Panowie, wybory są dla działaczy a wędkarz nic z tego nie ma .Jak wszyscy widzimy ,od lat nic się nie zmienia a raczej jest coraz gorzej.Jak zbliżają sie wybory,rusza agitacja ,fora ożywają i toczą dyskusje.Stary Kowalski robił to 15 lat temu ,ale dorósł jego syn i wydaje mu się ,że teraz na pewno coś uda się zmienić.Ordynacja,statut i ustawa o rybactwie śródlądowym jest zła,a nie wspomnę już źle zorganizowanym PZW.Nie warto się emocjonować ,ponieważ to nic nie da.
PZW jest dla wędkarzy i wybory też są dla nich. jeśli wędkarze nie chodzą na wybory to niech potem nie narzekają że jest źle. Działacze w PZW też powinni być wędkarzami z prawdziwego zdarzenia. Zresztą na tych działaczy chyba też musi ktoś zagłosować. Wiecie dlaczego nic się nie zmienia. Bo nie zmieniają się ludzie którzy chodzą na wybory. A Ci co chcą zmian to nie chodzą na wybory...
:) A na jakie zmiany wogóle liczycie, co? Niech nikt tu nie liczy na rewolucję. Ale na drobne zmiany na lepsze. Niech zmieni się to że koła będą miały choć coś do gadania na temat czym i gdzie zarybić. A nie jak do tej pory okręg walił do wody co chciał. Niech powstanie jakieś łowisko specjalne w okolicy (bez wstępu rybaków i odłowów sieciowych). Niech zarząd obowiązkowo prowadzi własną stronę internetową by każdy wędkarz będzie na bieżąco z wydarzeniami w kole i kalendarium zebrań itd. Niech ludzie wiedzą ile i na co poszło, i z czego... Niech co kolwiek zmieni się na lepsze, a to już zawsze będzie coś.
kiedyś była jedna składka na cały kraj, teraz płaci się za okręgi, ... Teraz jedni przestali być wykorzystywani przez drugich. Jedni zgadzają się na wyższe składki i coś działają, jak i dbają o swoje łowiska. Drudzy tylko narzekają, nie działają nic, nawet czynu nie odwalają. Skąpią na składki, udają że kłusownika nie widzą, nie są do końca etycznymi wędkarzami. I do tego chcieli by pasożytować na czyjejś pracy za frii.... Dlatego tak jest, nie inaczej, i dziwić się niema za co, tym że chcą dopłaty za możliwość łowienia na ich łowiskach. Ponieważ sami więcej płacą by je utrzymać, jak i poświęcają więcej uwagi swym łowiskom. I teraz tak. Połączyć wszystkich. To znaczy podnieść składki do tych najwyższy bo nie był nikt poszkodowany, wymagać odpracowania czynu.... Lub zmniejszyć składki do tych najniższych i przestać dbać o swoje łowiska? niech wszędzie nic się nie dzieje.???..
Kolego (okonek 49) w kwestii wyjaśnienia: 1. Prezes ZGPZW jest wybierany na 4 letnią kadencję tak jak wszyscy prezesi (sekcji, kół, okręgów). 2. Jak wyobrażasz sobie osobowość prawną koła 100 osobowego i mniejszych a takie najlepiej działają. Przepisy nie przeszkadzają aby prezesa ZGPZW zmienić. Może specjalnie jest wybierany po to aby się nie mieszał poszczególnym baronom okręgowym.Dziwi mnie że ten facet jeszcze kandyduje. To już masochizm.
Kolego Artur z Kętrzyna podpisuję się pod tym co piszesz dwiema rękami Ci co tęsknią za jedną opłatą na cały kraj niech zapomną o tym na zawsze. To już nie te czasy. Pisałem wcześniej o zasadach działania okręgów. Ponadto potępianie w czambuł wszystkich działaczy i nazywanie ich betonem jest bardzo krzywdzące. Setki ludzi działa w PZW angażując się kosztem własnego czasu, paliwa na dojazdy i wysiłku wkładanego w działalność koła. Na szczeblu kół nie ma mowy o dietach bo nie ma na to kasy. Zawody trzeba przygotować, stanowiska przygotować, sędziowanie załatwić, logistykę typu nagrody,dojazd, grill, napoje zorganizować a potem jeszcze posprzątać, stanicę pomost,łódki konserwować Robią to zawsze ci sami ludzie najczęściej z zarządu sporadycznie szeregowi członkowie. Ci którzy najwięcej narzekają nie tylko nie pomagają ale nawet na zebranie nie przyjdą. Jak słyszę że wszystko trzeba rozwalić i zrobić od nowa to mnie krew zalewa. To proszę bardzo niech ktoś wreszcie przyjdzie i rozwali niech pokaże jak się rozwala i buduje od nowa niech zrobi cokolwiek a nie tylko narzeka i narzeka.
Żeby było jasne ja też nie jestem zachwycony działalnością PZW ma swoje wady ale jak na razie nie mamy lepszego wyboru z wyjątkiem kilku procent prywatnych wód. Czytam na forum nie chcemy PZW. A co chcemy? PZW to nie jest PZPR gdzie przynależność była prawie obowiązkowa. PZW jest dobrowolnym stowarzyszeniem i dopóki działa w ramach prawa i ma członków to będzie istniało zwłaszcza że posiada majątek i osobowość prawną. Zamiast tekstów o przyspawanych do koryta starych dziadach proponuję stworzyć alternatywę. Utworzyć konkurencyjną organizację. Znaleźć sponsorów wydzierżawić lub kupić wody pozyskać wędkarzy zrobić konkurencję dla PZW. Nic tak dobrze nie działa jak zdrowa konkurencja. Jeśli ktoś ma troszkę wyobraźni to niech sobie wyobrazi taką sytuację że od 1 stycznia 2013 roku PZW zostaje zlikwidowane. Co z tysiącami hektarów wód. Kto ma tym zarządzać i pilnować. Do maja w wodach nie byłoby żadnej ryby. Kłusownicy wyciągnęli by większość a niektórzy wędkarze dokończyli by dzieła. Jak ktoś pamięta prywatyzację firm po 1990 roku to wie o czym mówię.
"Co z tysiącami hektarów wód. Kto ma tym zarządzać i pilnować. Do maja w wodach nie byłoby żadnej ryby. Kłusownicy wyciągnęli by większość a niektórzy wędkarze dokończyli by dzieła."
Tak, a teraz faktycznie sa pilnowane 24h, w tej chwili możesz robić na wodach PZW co tylko zechcesz bez żadnych konsekwencji. Biorą kasiorę, wpuszczą trochę rybek i na tym kończy się ich rola.
"Co z tysiącami hektarów wód. Kto ma tym zarządzać i pilnować. Do maja w wodach nie byłoby żadnej ryby. Kłusownicy wyciągnęli by większość a niektórzy wędkarze dokończyli by dzieła."
Tak, a teraz faktycznie sa pilnowane 24h, w tej chwili możesz robić na wodach PZW co tylko zechcesz bez żadnych konsekwencji. Biorą kasiorę, wpuszczą trochę rybek i na tym kończy się ich rola.
Wypas masz Irku jak możesz robić co chcesz na wodzie PZW. Ja od kwietnia do końca września miałem problem wyborem miejsca do łowienia,bo wszędzie siedzieli okoliczni kłusownicy,z wędkami czyli wędkarze bez kart i zezwoleń.Nie wiem dlaczego to ja płacąc za łowienie musiałem się chować po kątach jak szczur?
Wypas masz Irku jak możesz robić co chcesz na wodzie PZW. Ja od kwietnia do końca września miałem problem wyborem miejsca do łowienia,bo wszędzie siedzieli okoliczni kłusownicy,z wędkami czyli wędkarze bez kart i zezwoleń.Nie wiem dlaczego to ja płacąc za łowienie musiałem się chować po kątach jak szczur?
hefeed8 chowaj się dalej po kątach i czekaj aż stanie się cud. Jeżeli jesteś przekonany że goście nie mają zezwoleń to trzeba było zadzwonić do straży rybackiej lub na policję.
hefeed8 chowaj się dalej po kątach i czekaj aż stanie się cud.
Jeżeli jesteś przekonany że goście nie mają zezwoleń to trzeba było
zadzwonić do straży rybackiej lub na policję.
Nie tak to działa. Nie zostanę donosicielem i nie wezwę straży rybackiej przeciwko ludziom z którymi żyję od dzieciństwa w jednym miejscu. Ktoś napisał kiedyś że nie kala się własnego gniazda,dla mie ci ludzie to właśnie to gniazdo i czuje się z nimi o wiele bardziej jednością jak z jakimś skrótem PZW. Wspomniana Policja działa tu w małych wiejskich społecznościach podobnie,nikt z moich rówieśników policjantów mieszkających w mojej wsi nie pracuje tu na komendzie a pracowali.Przenieśli się lub zostali przeniesieni,dlaczego? Straż rybacka pilnuje pewnie odcinków specjalnych na Sanie tu nie mają czasu przyjechać.
hefeed8 chowaj się dalej po kątach i czekaj aż stanie się cud.
Jeżeli jesteś przekonany że goście nie mają zezwoleń to trzeba było
zadzwonić do straży rybackiej lub na policję.
Nie tak to działa. Nie zostanę donosicielem i nie wezwę straży rybackiej przeciwko ludziom z którymi żyję od dzieciństwa w jednym miejscu. Ktoś napisał kiedyś że nie kala się własnego gniazda,dla mie ci ludzie to właśnie to gniazdo i czuje się z nimi o wiele bardziej jednością jak z jakimś skrótem PZW. Wspomniana Policja działa tu w małych wiejskich społecznościach podobnie,nikt z moich rówieśników policjantów mieszkających w mojej wsi nie pracuje tu na komendzie a pracowali.Przenieśli się lub zostali przeniesieni,dlaczego? Straż rybacka pilnuje pewnie odcinków specjalnych na Sanie tu nie mają czasu przyjechać.
widzisz Hefeed ludzie chcą zmian w polsce a w głowach im jeszcze zalegają czasy gdzie brat na brata potrafił donosić,od tego jest PSR ,Policja i mają do pomocy SSR żeby kontrolowali i pilnowali wody przed kłusownictwem,ty czy ja nie musimy do nich dzwonić ,bo jak my możemy wiedzieć że ktoś na 100% nie ma karty ,a zgłosił byś na policję łowienie bez zezwoleń i okazało by się że kolesie mają zezwolenia to bym chciał wiedzieć jak by ci policjanci zareagowali na taki donos
Drętwy temat.Idę się spakować bo rano na ryby jadę. Na nikogo nie doniosłem więc nawet jak ryba nie będzie brała to przejadę przez wieś jak po swoim i nic mi na głowę nie spadnie,może nawet znajomi będą mnie pozdrawiać jak zawsze podnosząc rękę. Sprawa nie jest prosta.
Zabawne/żałosne. Z jednej strony narzekanie, płacze, żale, pretensje, że ktoś tam łowi bez uprawnień, na trzy/cztery wędki itd, czyli KŁUSUJE perfidnie ryby etycznym wędkarzom z opłaconymi Kartami, beeeeee kłusownicy, bo przez nich nie ma ryb, a jak się ktoś pyta czemu nie poinformuje o tym odpowiednich służb jak to widzi i wie, to on "nie może kapować, bo to koledzy......". Ja pierd........... To się zdecyduj, albo zamykasz oczy i twarz jak kłusują, albo dzwonisz i pomagasz w wyplenieniu kłusownictwa i masz swoje ryby. Albo rybka albo pipka.
właśnie z takimi informacjami na policję są nie raz problemy natury osobowej ,bo ja przykładowo bym nie potrafił w jakikolwiek sposób ;podpierdolić ;po naszemu powiedziawszy sąsiada lub kolegi z którym grałem w piłkę ,ale znam osobę,y nawet z tego portalu które by brata potrafiły ukarać mandatem ,dzwoniłem i zgłaszałem policji kłusownictwo ale to było bezczelne wstawianie sieci na jeziorze a nie łowienie przez kogoś na wędki
właśnie z takimi informacjami na policję są nie raz problemy natury osobowej ,bo ja przykładowo bym nie potrafił w jakikolwiek sposób ;podpierdolić ;po naszemu powiedziawszy sąsiada lub kolegi z którym grałem w piłkę ,ale znam osobę,y nawet z tego portalu które by brata potrafiły ukarać mandatem ,dzwoniłem i zgłaszałem policji kłusownictwo ale to było bezczelne wstawianie sieci na jeziorze a nie łowienie przez kogoś na wędki
Wszystko ok, popieram w 100% i ja też bym tak nie postąpił z kumplami. Ale do cholery jednocześnie bym nie narzekał, że widziałem, wiem kto jak i gdzie, że szlak mnie trafia, że ryb nie ma, że ja płacę a inni nie itd itd itd. Dlatego napisałem, albo zamykać oczy i twarz, albo dzwonić i likwidować kłusownictwo. Albo pogadać z "kolegami" jak kolega-wędkarz. Proste.
właśnie z takimi informacjami na policję są nie raz problemy natury osobowej ,bo ja przykładowo bym nie potrafił w jakikolwiek sposób ;podpierdolić ;po naszemu powiedziawszy sąsiada lub kolegi z którym grałem w piłkę ,ale znam osobę,y nawet z tego portalu które by brata potrafiły ukarać mandatem ,dzwoniłem i zgłaszałem policji kłusownictwo ale to było bezczelne wstawianie sieci na jeziorze a nie łowienie przez kogoś na wędki
Widzisz i po to jest potrzebna organizacja tego badziewia jakie się dzieje nad naszymi wodami. Na drodze na nikogo nie muszę donosić że pijany jeździ, bo długo nie pojedzie na tym ale tam na drodze jest Policja.Da się?
Maciek wystarczyło by doszkolić policję tak jak tu w niemczech do prowadzenia kontroli,oni tu uczą się na szkułce przepisów wędkarskich i są odpowiedzialni za kontrolowanie łowisk ,zatrudnić więcej PSR i dofinansować SSR by za swoje ciężko zarobione groszaki nie musieli jeszcze rozbijać się swoimi autami po nocach nad rzekami,myślę że polska ma taki budrzet żeby to opłacić ,nikt nie jest winien u nas za stan naszych łowisk jak tylko politycy ,rozpieprzają kasę na jakieś pierdoły a ważniejszych problemów nie widzą ,za kasę którą wypierdzielą na misje pokojowe i lizanie zadków amerykanom by mogli dać na dzieci w polsce służbę zdrowia i ochronę środowiska ,ale my już na to nic nie poradzimy
Maciek wystarczyło by doszkolić policję tak jak tu w niemczech do prowadzenia kontroli,oni tu uczą się na szkułce przepisów wędkarskich i są odpowiedzialni za kontrolowanie łowisk ,zatrudnić więcej PSR i dofinansować SSR by za swoje ciężko zarobione groszaki nie musieli jeszcze rozbijać się swoimi autami po nocach nad rzekami,myślę że polska ma taki budrzet żeby to opłacić ,nikt nie jest winien u nas za stan naszych łowisk jak tylko politycy ,rozpieprzają kasę na jakieś pierdoły a ważniejszych problemów nie widzą ,za kasę którą wypierdzielą na misje pokojowe i lizanie zadków amerykanom by mogli dać na dzieci w polsce służbę zdrowia i ochronę środowiska ,ale my już na to nic nie poradzimy
Uuuuuuuuu, Piotruś, to są Twoje, moje, nasze tylko pobożne życzonka, które istnieją jedynie w sferze marzeń o czekoladowo-waniliowej krainie słodyczy :) Ten budżet, który rząd "mógłby" przeznaczyć na te cele, jest potrzebny na inne, "szczytne" cele: odszkodowania dla np. smoleńska, pensje dla polityków, ich cała otoczka, urzędy, ministerstwa, ZUS, US, i tak mogę wymieniać do lutego te moczymordy na które MUSI iść większość kasy, NASZEJ kasy.
no przez to napisałem że my już na to nic nie poradzimy ,wszyscy mówią precz z rybakami ,zmienić zarząd PZW ,nie najpierw trzeba mieć państwo z twardym i niezłomnym prawem ,ludzi w państwie którzy nie będą musieli kombinować jak przeżyć cały miesiąc i wyżywić rodzinę za grosze które zarabiają ,niemcy się z nas śmieją ,zobaczcie sobie naszą średnią krajową zarobków he he ,to jest sztucznie naciągnięta suma dla oka uni europejskiej,,koledzy w pracy się mnie pytają co ja tu robię jak średnie zarobki w polsce są takie wysokie
Nie tak to działa. Nie zostanę donosicielem i nie wezwę straży rybackiej przeciwko ludziom z którymi żyję od dzieciństwa w jednym miejscu. Ktoś napisał kiedyś że nie kala się własnego gniazda,dla mie ci ludzie to właśnie to gniazdo i czuje się z nimi o wiele bardziej jednością jak z jakimś skrótem PZW. Wspomniana Policja działa tu w małych wiejskich społecznościach podobnie,nikt z moich rówieśników policjantów mieszkających w mojej wsi nie pracuje tu na komendzie a pracowali.Przenieśli się lub zostali przeniesieni,dlaczego? Straż rybacka pilnuje pewnie odcinków specjalnych na Sanie tu nie mają czasu przyjechać.
właśnie z takimi informacjami na policję są nie raz problemy
natury osobowej ,bo ja przykładowo bym nie potrafił w jakikolwiek sposób
;podpierdolić ;po naszemu powiedziawszy sąsiada lub kolegi z którym
grałem w piłkę ,ale znam osobę,y nawet z tego portalu które by brata
potrafiły ukarać mandatem ,dzwoniłem i zgłaszałem policji kłusownictwo
ale to było bezczelne wstawianie sieci na jeziorze a nie łowienie przez
kogoś na wędki
To jest właśnie podejście do życia. Gdzie tu jest kalanie własnego gniazda. Ryby są niczyje? Jak ktoś wędkuje bez opłat to kradnie Twoje ryby. Koleżeństwo to inna bajka. Czyli najlepiej żeby inni za Ciebie robili porządek a Ty będziesz sobie narzekał że nie masz gdzie wędkować.Gdyby przyjechali np. z Warszawy to byś zadzwonił ale na swoich nie. Akceptujesz kłusownictwo bo to koledzy. Dlaczego to oni się nie wstydzą że kradną. Czy oni zaakceptują jak pójdziesz na ich pole i będziesz zrywał ich pomidory. Czy też powiedzą to kumpel niech sobie rwie. Z taką mentalnością nie zmienimy PZW bo to nie ONI tylko MY tworzymy związek. Nie twierdzę że to proste ale zacznijmy właśnie od siebie i swojego gniazda a potem czepiajmy się "starych dziadów" i "betonu" na wyższych szczeblach PZW. Może prezes Grabowski też ma kolegów na których nie wypada mu "donosić" więc niech sobie kradną.
Wypas masz Irku jak możesz robić co chcesz na wodzie PZW. Ja od kwietnia do końca września miałem problem wyborem miejsca do łowienia,bo wszędzie siedzieli okoliczni kłusownicy,z wędkami czyli wędkarze bez kart i zezwoleń.Nie wiem dlaczego to ja płacąc za łowienie musiałem się chować po kątach jak szczur?
hefeed8 chowaj się dalej po kątach i czekaj aż stanie się cud. Jeżeli jesteś przekonany że goście nie mają zezwoleń to trzeba było zadzwonić do straży rybackiej lub na policję.
A ty(inni też) to chyba masz jakieś braki pod "skorupą"? Idę na mecz z wykupionym biletem i jeszcze mam pilnować, żeby ktoś nie wyrwał krzesełka z moim numerkiem? Weź się pier..... w ..... człowieku! Od tego jest organizator, a w tym przypadku PZW, żeby pilnować porządku. Płacę za rozrywkę i oczekuję miejsca do spokojnego wędkowania(w tym przypadku). Jak PZW nie potrafi zapewnić minimalnych wygód, to niech spier....
piszesz jakieś pierdoły o wyborach ,powiedz ile dają nasze wybory w polityce??????d,,,,,o ,tyle samo zmian nasze głosy przyniosą w PZW,moje zdanie jest takie ,rozpierdielić cały ten związek ,oddać łowiska pod zarządzanie i opiekę kołom wędkarskim tak jak mają niemcy i zobaczysz efekty
miałem na myśli narzekanie wielu uczestników forum kolego zugspize nie Ciebie konkretnie
O ..... jego mać, to weź się przejdź nad wodą i sprawdź ilu jest narzekających, a ilu zadowolonych. Skoro z10 osób 9 narzeka, to chyba nie jest kolorowo, co?
Można by tak w kółko pisać, ale to dobre dla ....................
Ty, @Iras1975, a ty potrafisz gdziekolwiek, na cokolwiek odpisać be mięsa, sarkazmów, cynizmu i szyderstwa? Twój przykład z meczem jest dowodem na twoją bezmyślność. Bo gdyby nie reagowanie samych kibiców na wyrywanie krzesełek przez chuliganerię, to co drugi kibic na meczu musiałby być ochroniarzem po cywilnemu i pilnować krzesła. Bo żeby pilnować setki czy tysiące kibiców a zwłaszcza pseudokibiców żeby nie niszczyli WSPÓLNEGO dobra, to drugie tyle byłoby "pilnowaczem" kibica. Poza tym im więcej zniszczeń, tym droższe bilety dla ciebie i twojej rodziny z którą idziesz. Na ulicy też miałbyś znieczulice jakby obrabiali komuś auto, sklep, czy rozpieprzali śmietnik i zganiałbyś winę na brak policjanta co 100 metrów czy jak? Wygody mu zapewnić........hahahahahha. Ty nie płacisz PZW za WYGODY, tylko za to że w zamian za kasę możesz połowić ryby w ich wodach, a nie że ma ci ktoś wygody zapewniać. Wygód to ty se oczekuj na komercjach jak zabulisz jak za zboże. Jak władujesz się w zatłoczony autobus i stoisz na jednej nodze z wciśniętym łbem pod pachę gościa, który ostatnie 10 godzin spocił się pracując na budowie i ma dopiero zamiar w domu wziąć prysznic, to tez zwrócisz się do MPK o zapewnienie ci wygód i następnym razem nie zapłacisz za bilet? Chcesz wygód, to ładuj tyłek w taksówkę i jedziesz. Chcesz wygód, to łów na komercjach, a nie będziesz musiał uciekać czy milczeć na widok "wędkarzy" bez kart, łowiących na 4 wędziska, zabijających ryby w okresie ochronnym, czy niewymiarowych itd. Jak w tym samym autobusie gównażeria będzie pruć fotele albo kraść kasowniki, to też zatrzęsiesz dupą i nikomu nie zgłosisz tej kradzieży nawet jak będziesz jedynym świadkiem? Nawet koledze nie powiesz -Eeeee, gościu, ogarnij się bo jutro ja, moje dzieci, żona czy mama, nie będziemy mieli na czym dupy posadzić.... Prawdziwy menszczyzna........z głową w piachu. Kolegi nie podpieprze, to oczywiste, ale na pewno mu to wypomnę i zrobię wszystko, żeby i on (legalnie) i ja i inni moi koledzy mogli łowić ryby przez kolejnych kilka, czy kilkanaście lat. Jak zwykle na necie gieroje a w realu łeb w piach.
Zmiany w PZW są niewątpliwie potrzebne! Wywalić na zbity pysk wszystkich zardzewiałych działaczy z prehistorycznym sposobem myślenia, zaostrzyć RAPR w kwestiach ochrony ryb, przekonać wędkarzy, że stary syf trzeba na zebraniach spakować i wywalić. Ale trzeba iść chociaż jeden cholerny raz na takie zebranie, no ludzie! Samo sie nie zrobi! A pierdziel jeden z drugim nie będzie miał NIC do powiedzenia jeśli odetnie mu się możliwość jakiegokolwiek głosu i własnego zdania w kwestii PZW. I na litośc boską więcej reagować na zjawiska kłusownictwa na naszych łowiskach. Dzwonić, monitować, zgłaszać, żądać interwencji NATYCHMIAST! Gdyby tak każdy miał rozumowac jak np. @Iras1975 cyt.: "Weź się pier..... w ..... człowieku! Od tego jest organizator, a w tym przypadku PZW, żeby pilnować porządku. Płacę za rozrywkę i oczekuję miejsca do spokojnego wędkowania(w tym przypadku).." albo- "Tak, a teraz faktycznie sa pilnowane 24h, w tej chwili możesz robić na wodach PZW co tylko zechcesz bez żadnych konsekwencji. Biorą kasiorę, wpuszczą trochę rybek i na tym kończy się ich rola. " A co mają jeszcze zrobić????? ........... to składka roczna z wliczoną opłatą na rzecz ochrony łowisk i ryb, oscylowałaby w granicach ceny za telewizor plazmowy 57 cali. Bo strażnik na etacie za tę robote MUSIAŁBY dostać pensję nie mniejszą jak 2 tys. miesięcznie, opłaty, umundurowanie, paliwa, SPRZĘT, szkolenia w jeszcze dziesiątki kosztów związanych z utrzymaniem służb ochrony łowisk PZW. Więc zmienić trzeba zaśniedziałe struktury z zaśniedziałymi regulaminami i decyzjami, a najtrudniejsza i raczej awykonalna rzecz do zmiany, to mentalność POLAKA (jak widać po powyższych tekstach). ..." Biorą kasiorę, wpuszczą trochę rybek i na tym kończy się ich rola. "- i niech lepiej na tym skończą, a my wędkarze sami za darmo (czyt. SPOŁECZNIE) zadbajmy sobie o nasze wspólne ryby na tyle ile możemy i potrafimy według własnych możliwości.
Weż już skończ z tymi sucharami pt gieroje/kozacy w necie itp. Wymyśl coś nowego.:)
Jakie to dziwne, że mimo wielu tysięcy godzin spędzonych na rybach, nigdy nie spotkałem takich "mesjaszy" jak tutaj w internecie. Spróbuj jeden z drugim przejść się brzegiem i tak pitolić jak tutaj? Cieszcie się, że macie internet "gieroje"...
Weż już skończ z tymi sucharami pt gieroje/kozacy w necie itp. Wymyśl coś nowego.:)
Jakie to dziwne, że mimo wielu tysięcy godzin spędzonych na rybach, nigdy nie spotkałem takich "mesjaszy" jak tutaj w internecie. Spróbuj jeden z drugim przejść się brzegiem i tak pitolić jak tutaj? Cieszcie się, że macie internet "gieroje"...
Irek , akurat sucharów Maćkowi przypisać nie można . Nie masz pojęcia co robi nad wodą i ile go to kosztuje pieniędzy , zdrowia i czasu . Poważnie Irek mówię , to żadna ściema .
Weż już skończ z tymi sucharami pt gieroje/kozacy w necie itp. Wymyśl coś nowego.:)
Jakie to dziwne, że mimo wielu tysięcy godzin spędzonych na rybach, nigdy nie spotkałem takich "mesjaszy" jak tutaj w internecie. Spróbuj jeden z drugim przejść się brzegiem i tak pitolić jak tutaj? Cieszcie się, że macie internet "gieroje"...
Jak zwykle zasypuje argumentami z kibla. No ja za to takich jak ty mocnych w gębie cyniarzy i szpanerków to spotykamy systematycznie na łowiskach. Zawsze w konfrontacji są grzeczni i potulni jak barany z wszystkimi dokumentami (nie mylić z tymi kulturalnymi i etycznymi), jak jest coś nie tak to prawie płaczą...a na necie Herosi, tak jak ty teraz bohaterze internetowy. Są podobno dwa rodzaje wędkarzy etycznych. Etyczny z wyboru i etyczny ze strachu. Ty jesteś ten drugi. "Etyczny z wyboru" przestrzega RAPR, ustaw, prawa ogólnie, nie ma kłopotów ze strażą, policją itp, chroni łowiska i ryby, upomni innego wędkarza jak coś napieprzy, wkopie kłusownika itd itd. "Etyczny ze strachu", płaci składki-bo musi, łowi na dwie wędki, bo na 4 się boi (ale jak ma okazje to łowi nawet na 8), zawsze gdzieś łamie RAPR, ustawy, prawo, ale po cichu bo sie boi konsekwencji, strażnikom na łowisku wchodzi w d.... bez masła, a jak odchodzą to chwali się kolegom jak ich z gównem zmieszał, na necie zgrywa GIEROJA, KOZAKA i szpanuje swoim bohaterstwem, że tylko ubrać mu gacie na spodnie i dać pelerynkę. Żenujący bohaterek-szyderca. Łeb w piach i pyskuj, wyzywaj, szpanuj, obrażaj dalej tych normalniejszych od siebie, tylko to ci pozostało tutaj.
Absolutnie przyznaję rację Maćkowi - choć co do formy nie do
końca - ale może taka forma trafi do niektórych. Przewertujcie Statut
stowarzyszenia do którego wstąpiliście...
§ 1. Polski Związek Wędkarski, w skrócie PZW, zwany dalej
Związkiem, jest dobrowolnym, samorządnym stowarzyszeniem miłośników
wędkarstwa i sportu wędkarskiego...
§ 5. Związek opiera działalność napracy społecznej swych
członków...
§ 6. Celem Związku jest organizowanie i promowanie
wędkarstwa, rekreacji, sportu wędkarskiego, użytkowanie i ochrona wód,
działanie na rzecz ochrony przyrody i kształtowanie etyki wędkarskiej.
Wstępując świadomie do PZW musieliście to zaakceptować. W paragrafie 6 jest wiele rzeczy do
poprawienia i na tym powinniśmy się skupić – jak to zrobić ? Można, a nawet
trzeba wnosić poprawki, udoskonalać, ale nie rewolucjonizować bez dania
alternatywnego, logicznego przykładu, możliwego do przeprowadzenia w praktyce.
Tak Maćkowi, jak mnie i innym także nie podoba się dużo
rzeczy, ale wykorzystujemy swoje umiejętności, możliwości i środki prawne aby z
tym walczyć. W wielu postach i na prywatną pocztę, doradzałem jak to zrobić
zgodnie z istniejącym prawem.
Wpis poczyniłem w kontrowersyjnym temacie, choć unikam
takich, nie chcę być powodem dalszej kłótni, ani dawać pożywki tym, którzy
tylko płaczą i żądają - to bardzo wygodna pozycja.
Ten post nie jest skierowany do nikogo personalnie -
wszystkich Was traktuję jak kolegów - a wynika z treści dyskusji.
piszesz jakieś pierdoły o wyborach ,powiedz ile dają nasze wybory w polityce??????d,,,,,o ,tyle samo zmian nasze głosy przyniosą w PZW,moje zdanie jest takie ,rozpierdielić cały ten związek ,oddać łowiska pod zarządzanie i opiekę kołom wędkarskim tak jak mają niemcy i zobaczysz efekty
zugspize pisze o faktach a nie mrzonkach.Osobiście uważam,iż wody powinny trafić pod zarządy gmin,starostw w zależności na jakich terenach znajduję się dana woda .Dalej wszystkie wody skarbu państwa oddać w dzierżawę stowarzyszeniom wędkarskim z rygorystycznymi wymogami ,które będą regulowały prawdziwą i racjonalną gospodarkę rybostanem.Już nie raz pisałem o SSR ,że nie mam nic przeciwko tym ludziom ,ale między nimi jest wielu oszołomów i to jest złe a więc wniosek jest taki,aby oddać sprawę ochrony wód służbom wyspecjalizowanym etatowym i za to odpowiada w obecnym czasie uprawniony do rybactwa a nie jakieś społeczne służby na których opiera się PZW.Pozdrawiam
piszesz jakieś pierdoły o wyborach ,powiedz ile dają nasze wybory w polityce??????d,,,,,o ,tyle samo zmian nasze głosy przyniosą w PZW,moje zdanie jest takie ,rozpierdielić cały ten związek ,oddać łowiska pod zarządzanie i opiekę kołom wędkarskim tak jak mają niemcy i zobaczysz efekty
zugspize pisze o faktach a nie mrzonkach.Osobiście uważam,iż wody powinny trafić pod zarządy gmin,starostw w zależności na jakich terenach znajduję się dana woda .Dalej wszystkie wody skarbu państwa oddać w dzierżawę stowarzyszeniom wędkarskim z rygorystycznymi wymogami ,które będą regulowały prawdziwą i racjonalną gospodarkę rybostanem.Już nie raz pisałem o SSR ,że nie mam nic przeciwko tym ludziom ,ale między nimi jest wielu oszołomów i to jest złe a więc wniosek jest taki,aby oddać sprawę ochrony wód służbom wyspecjalizowanym etatowym i za to odpowiada w obecnym czasie uprawniony do rybactwa a nie jakieś społeczne służby na których opiera się PZW.Pozdrawiam
napisałem ten post do kolegi Lenel ,a co do tego co napisałeś zgadzam się tylko sprawy dbania o wody bym powierzył również stowarzyszeniom wędkarskim,tu w niemczech koło wędkarskie ma parę kilometrów rzeczki we władaniu lub kilka jeziorek,wędkarze należący do koła sami sprawdzają zezwolenia i dbają o czystość ,każdy wędkarz w roku musi odpracować dla koła 30 godzin ,oczywiście jeżeli nie chce to płaci dla koła 10 eu za godzinę ,czyli musi zapłacić za zezwolenie 300 eu więcej jak koledzy którzy pracują ,każdy obcy wędkarz z poza koła musi wykupić zezwolenie dniowe na połów ,koszt to około 13 eu i ta kasa idzie na zarybienia ,możecie mi wierzyć że takie koła tutaj mają w swoich wodach w cholerę ryb i to u nich działa ,ale to w polsce nie przejdzie bo PZW nigdy nie zniszczycie ,przykre ale prawdziwe
piszesz jakieś pierdoły o wyborach ,powiedz ile dają nasze wybory w polityce??????d,,,,,o ,tyle samo zmian nasze głosy przyniosą w PZW,moje zdanie jest takie ,rozpierdielić cały ten związek ,oddać łowiska pod zarządzanie i opiekę kołom wędkarskim tak jak mają niemcy i zobaczysz efekty
zugspize pisze o faktach a nie mrzonkach.Osobiście uważam,iż wody powinny trafić pod zarządy gmin,starostw w zależności na jakich terenach znajduję się dana woda .Dalej wszystkie wody skarbu państwa oddać w dzierżawę stowarzyszeniom wędkarskim z rygorystycznymi wymogami ,które będą regulowały prawdziwą i racjonalną gospodarkę rybostanem.Już nie raz pisałem o SSR ,że nie mam nic przeciwko tym ludziom ,ale między nimi jest wielu oszołomów i to jest złe a więc wniosek jest taki,aby oddać sprawę ochrony wód służbom wyspecjalizowanym etatowym i za to odpowiada w obecnym czasie uprawniony do rybactwa a nie jakieś społeczne służby na których opiera się PZW.Pozdrawiam
napisałem ten post do kolegi Lenel ,a co do tego co napisałeś zgadzam się tylko sprawy dbania o wody bym powierzył również stowarzyszeniom wędkarskim,tu w niemczech koło wędkarskie ma parę kilometrów rzeczki we władaniu lub kilka jeziorek,wędkarze należący do koła sami sprawdzają zezwolenia i dbają o czystość ,każdy wędkarz w roku musi odpracować dla koła 30 godzin ,oczywiście jeżeli nie chce to płaci dla koła 10 eu za godzinę ,czyli musi zapłacić za zezwolenie 300 eu więcej jak koledzy którzy pracują ,każdy obcy wędkarz z poza koła musi wykupić zezwolenie dniowe na połów ,koszt to około 13 eu i ta kasa idzie na zarybienia ,możecie mi wierzyć że takie koła tutaj mają w swoich wodach w cholerę ryb i to u nich działa ,ale to w polsce nie przejdzie bo PZW nigdy nie zniszczycie ,przykre ale prawdziwe
Dlatego PZW nie będzie nigdy funkcjonować przynajmniej w miarę przyzwoicie. Każde koło powinno być samodzielne i niezależne od nikogo a jego wody pod opieką miejscowych wędkarzy którzy na nich łowią.Być po prostu niezależnym klubem,zrzeszeniem czy jak tam kto chce.
Niektórzy jednak wierzą w cuda.Więc na początek powinni znaleźć z 50 000 ludzi którzy zajmą wszystkie społeczne stanowiska w PZW i poświęcą pracy dobę do dwóch tygodniowo. Pasowało by też z drugie 50 000 takich jak napisał Jędrula (ale gdzieś znikło) do ochrony wód. Razem minimum 100 000 pracujących w imię sprawy,życzę powodzenia w poszukiwaniach.
Tyle mojego pisania w temacie zmian bo to wymiana zdań kilku ludzi o zupełnie innych poglądach.Budzi tylko niepotrzebne złości a nie wzbudza żadnego zainteresowania pozostałych kolegów.
napisałem ten post do kolegi Lenel ,a co do tego co napisałeś zgadzam się tylko sprawy dbania o wody bym powierzył również stowarzyszeniom wędkarskim,tu w niemczech koło wędkarskie ma parę kilometrów rzeczki we władaniu lub kilka jeziorek,wędkarze należący do koła sami sprawdzają zezwolenia i dbają o czystość ,każdy wędkarz w roku musi odpracować dla koła 30 godzin ,oczywiście jeżeli nie chce to płaci dla koła 10 eu za godzinę ,czyli musi zapłacić za zezwolenie 300 eu więcej jak koledzy którzy pracują ,każdy obcy wędkarz z poza koła musi wykupić zezwolenie dniowe na połów ,koszt to około 13 eu i ta kasa idzie na zarybienia ,możecie mi wierzyć że takie koła tutaj mają w swoich wodach w cholerę ryb i to u nich działa ,ale to w polsce nie przejdzie bo PZW nigdy nie zniszczycie ,przykre ale prawdziwe
Piotruś, ja myślę, że nie chodzi tu o zniszczenie PZW tak w pełnym tego słowa znaczeniu, ale o zniszczenie wielu przestarzałych metod jakimi kieruje się nadal jego szefostwo, działacze na stołkach z pensjami, wiele zasad i przepisów. Postawić by trzeba na ludzi młodszych (dużo poniżej 65 roku życia) z perspektywami, chęciami i trzeźwo myślących, a jednocześnie dobrze znających bolączki i wirusy jakie drążą śmiertelnie chory organizm tego Stowarzyszenia. Ale nie uda się to NIGDY absolutnie, jeśli wędkarze nie zaczną CZYNNIE uczestniczyć w życiu tego organizmu, a swoją absencją na ważnych zebraniach pozwolą na decydowanie za nich i podejmowanie ważnych decyzji bez zgody ich samych, a nie mających nic wspólnego z ich wizjami i pomysłami na "złoty lek". Przypuszczam Piotr, że gdyby w naszym kraju powielić pomysł niemiecki, to i tak by w którymś momencie to zaczęło zgrzytać i się rozwalać, bo takich mamy ludzi z taką mentalnością i takie mamy prawo. Dostałby Polak jakiś stołek gdzie obraca się kasą, decyzjami, prawo jest mało restrykcyjne i nie ma chętnych do współpracy, to chęci, emocje i zasady uczciwej pracy by szybciutko padły na ryj i zaczęła by się nadal od nowa Polska Ludowa. Sam wiesz, że jak jest okazja, to Polak ją wykorzysta nie zawsze w szczytnym celu. Za granicą jest wzorem etyki, uczciwości i poszanowania prawa tak jak wspomniałeś, a w naszym grajdole jak ma szanse buchnąć i sprzedać na złom Pałac Kultury to zrobi to. Tak jest właśnie w PZW. Zmienić chore zasady i ludzi, a nie likwidować sam związek. A kto tylko może to zmienić? My sami, nie oni (dotychczasowi działacze z pensjami). Oni już poszaleli i już panom dziękujemy. Zaznaczam, aby było jasne, ze wypowiadam się tylko i wyłącznie o osobach w PZW, które są zatrudnione na etatach i stanowiskach kierowniczo-dyrektorskich, czyli właśnie decydentach. Nie mylić z działaczami stricte społecznymi.
Polak siedzi Maćku grzecznie na tyłku za granicą bo wie że jak coś przeskrobie to może długo ryb w polsce nie połowić,tu się nie pierdzielą z przekrętami ,dostaje taki kopa w zadek i idzie do paki ,tu mają prawo i kary na poziomie 21 wieku a nie epoki kamienia łupanego jak u nas ,co to za mandat za wędkowanie bez karty 200 zł?????śmiechu warte ,powinno być 10000 zł wtedy byśmy zobaczyli ilu by łowiło bez zezwoleń ,tak samo z karami za inne przestępstwa
Polak siedzi Maćku grzecznie na tyłku za granicą bo wie że jak coś przeskrobie to może długo ryb w polsce nie połowić,tu się nie pierdzielą z przekrętami ,dostaje taki kopa w zadek i idzie do paki ,tu mają prawo i kary na poziomie 21 wieku a nie epoki kamienia łupanego jak u nas ,co to za mandat za wędkowanie bez karty 200 zł?????śmiechu warte ,powinno być 10000 zł wtedy byśmy zobaczyli ilu by łowiło bez zezwoleń ,tak samo z karami za inne przestępstwa
No właśnie o to loto! To jest podstawa, filar, sedno i "złoty lek" na zwiększenie ilości ryb w naszych łowiskach, nie tylko zmiana struktur PZW. Prawo takie, że jak kłusol poczuje drewniaka na dupie za kilka klocków i niebo oglądnie przez metalowe firanki, a nie pantofelka za góra 200 zł i umorzenie sprawy w sądzie, to wtedy łapska po NASZE ryby nie wyciągnie po raz kolejny. Zobaczcie sobie np. na Youtubie filmiki jak się postępuje z kłusownikami (brakanierami) w Rosji. Tam nie dość, że przy zatrzymaniu przez służby ochrony ryb próba ucieczki im może skończyć się kulą w łeb z kałacha, to jeszcze sądy jadą króciótko i na bogato z karami. Oczywiście znajdą się zaraz osoby, które napiszą, że kłusownictwo w Rosji jest ogromne. Owszem, ale to Rosja, ogrom obszaru kraju, ludzie, łowiska, ilość ryb w nich i różnorodność gatunków jest praktycznie niewyczerpalna, a mimo to z kłusownikami walczą na ostro i po bandzie. A znowu w Finlandii nie ma limitów wędkarskich w ogóle, więc i problem kłusownictwa rybackiego jest nieznany. Bo i mentalność ludzi, wędkarzy i prawodawstwo są inne od naszych, a ryb od cholery i trochę, mimo że Finowie mają narodowe potrawy z ryb i na bazie ryb, czyli spożycie ryb jest na wysokim poziomie. Ale tam wędkarz albo nie zabiera ryb wcale, albo weźmie tyle ile zje sam w domu, a nie z połową osiedla i rodziną żony, kuzyna, ciotki i sąsiadów i "nibykotem" pochłaniającym chyba TIR-a płotek, więc tyle TRZEBA zabrać jak się złowi. Trzeba wyleczyć wirusa w organiźmie, a nie zabić organizm.
Tu się Zugspize z tobą zgodzę. Kary są stanowczo za niskie ! No niestety bez zmiany mentalności Polaków się nie obejdzie. Czasami jest mi wstyd, że w moim kole jest pełno mięsiarzy i innego typu dziadostwa. Przykład. 30 października wpuścili na pewien zbiornik karpia, lina, karasia i szczupaka. Do dnia dzisiejszego NIE MA miejsca na tym zbiorniku aby usiąść tyle dziadów mięsiarskich tam siedzi. Ale na szczęście od stycznia mam działać w SSR to się im do dupy dobiorę, że chociaż ponad limit i niewymiarów brać nie będą.
"Jak zwykle zasypuje argumentami z kibla. No ja za to takich jak ty mocnych w gębie cyniarzy i szpanerków to spotykamy systematycznie na łowiskach. Zawsze w konfrontacji są grzeczni i potulni jak barany z wszystkimi dokumentami (nie mylić z tymi kulturalnymi i etycznymi), jak jest coś nie tak to prawie płaczą...a na necie Herosi, tak jak ty teraz bohaterze internetowy. Są podobno dwa rodzaje wędkarzy etycznych. Etyczny z wyboru i etyczny ze strachu. Ty jesteś ten drugi. "Etyczny z wyboru" przestrzega RAPR, ustaw, prawa ogólnie, nie ma kłopotów ze strażą, policją itp, chroni łowiska i ryby, upomni innego wędkarza jak coś napieprzy, wkopie kłusownika itd itd. "Etyczny ze strachu", płaci składki-bo musi, łowi na dwie wędki, bo na 4 się boi (ale jak ma okazje to łowi nawet na 8), zawsze gdzieś łamie RAPR, ustawy, prawo, ale po cichu bo sie boi konsekwencji, strażnikom na łowisku wchodzi w d.... bez masła, a jak odchodzą to chwali się kolegom jak ich z gównem zmieszał, na necie zgrywa GIEROJA, KOZAKA i szpanuje swoim bohaterstwem, że tylko ubrać mu gacie na spodnie i dać pelerynkę. Żenujący bohaterek-szyderca. Łeb w piach i pyskuj, wyzywaj, szpanuj, obrażaj dalej tych normalniejszych od siebie, tylko to ci pozostało tutaj."
:) Takich zawsze spotykałeś na patrolach? Pewnego dnia trafi kosa na kamień.
No to jak spotka to zadzwoni po odpowiednie służby i przytemperują cwaniaczka ;) Nie rozumiem jednego Iras. Dlaczego tak tych capów bronisz i każdy temat dotyczący zmian, wypuszczania ryb czy górnych wymiarów z góry negujesz ?
No to jak spotka to zadzwoni po odpowiednie służby i przytemperują cwaniaczka ;) Nie rozumiem jednego Iras. Dlaczego tak tych capów bronisz i każdy temat dotyczący zmian, wypuszczania ryb czy górnych wymiarów z góry negujesz ?
A czego on NIE neguje? Właśnie takich opisałem powyżej. Na taki typ ludzi słowa: policja, straż, kontrola, regulamin, prawo, mandat, kara, zakaz, nakaz, pozwolenie itp, są jak płachta na byka. Iras, uwierz mi, że kosa na kamień już nie raz mogła trafić, ale zawsze kamień jakoś tak ulegał odpowiedniej argumentacji, a jak trafi konkretnie, to będzie znak, że "czas ze sceny zejść". A jak narazie to nie "szczęście", to jakieś tam doświadczenia z wielu lat praktyki. Adam, zostając strażnikiem SSR, jak już sam zapewne wiesz, zyskasz wielu podobnych mu "wielbicieli". A tego żadne zmiany w PZW nie pokonają. Owszem, usłyszysz też miłe słowa od wędkarzy, ale tylko od tych, którzy nigdy nie mieli i nie mają z prawem, regulaminami i strażą na bakier.
No to jak spotka to zadzwoni po odpowiednie służby i przytemperują cwaniaczka ;) Nie rozumiem jednego Iras. Dlaczego tak tych capów bronisz i każdy temat dotyczący zmian, wypuszczania ryb czy górnych wymiarów z góry negujesz ?
No i dlatego czas żebyś tak jak i my, wziął się za praktykę, a teorię zostaw dla dzieci do szkoły. Odważysz się? Dasz radę, już nie tacy teoretycy dawali. Wtedy nawet i PZW się może zmieni :)
No i dlatego czas żebyś tak jak i my, wziął się za praktykę, a teorię zostaw dla dzieci do szkoły. Odważysz się? Dasz radę, już nie tacy teoretycy dawali. Wtedy nawet i PZW się może zmieni :)
Dyskusję na temat PZW odpuszczam, a o odwadze świadczą nasze konta z których piszemy.
Biorę na siebie, nazwisko i swój wizerunek wszystko co napiszę. A co ty potrafisz?
Ja nie widzę żadnej ujmy czy problemu aby powiadomić odpowiednie organy czy w miarę możliwości sam zainterweniować, widząc mięsiarzy nad wodą których bardzo nie lubię, ponieważ z nimi u nas był , i jeszcze w jakimś stopniu jest problem. Jak ostatnio nawpuszczali karpia, lina, karasia i szczupaka na 3 stawy tak teraz k*rwa siedzą barany i nic im nie zrobisz, ewentualnie przypilnować limity. Bo wszyscy to "koledzy wędkarze z opłaconymi kartami". Więc kolego Iras ja łącze teorie z praktyką, a ty negujesz każdą propozycje zmian, które w opinii wielu wędkarzy byłyby dobre ! Choćby pod taką petycją górnych wymiarów podpisało się wielu znanych wędkarzy, choćby pan Jacek Kolendowicz, może jego wiedzę na temat wędkarstwa i jego samego też zmieszaj ze swoim ironicznym błotem. Ktoś wychodzi z naprawdę ciekawymi propozycjami, kolega Mastino angażuje się w SSR, ja piszę, że stan polskich wód jest zły, że panuje wszechobecne mięsiarstwo ale Ty tego nie widzisz, mieszasz nas z błotem, albo nie chcesz widzieć.. Dlaczego nie możemy podyskutować na poziomie, bez obrażania się wzajemnie, przecież każdy z nas ma jakieś argumenty ? Dlaczego nie możemy prowadzić merytorycznej dyskusji.
Przepraszam bardzo, moje dane są tutaj widoczne ;) Nie uważam się za anonimowego cwaniaka w internecie. Od początku tej działalności na forum, przedstawiam się swoim zdjęciem oraz imieniem i nazwiskiem.
Przepraszam bardzo, moje dane są tutaj widoczne ;) Nie uważam się za anonimowego cwaniaka w internecie. Od początku tej działalności na forum, przedstawiam się swoim zdjęciem oraz imieniem i nazwiskiem.
Adam, tyś dziewicą jeszcze i poczekaj na lepsze numerki.;)
Przepraszam bardzo, moje dane są tutaj widoczne ;) Nie uważam się za anonimowego cwaniaka w internecie. Od początku tej działalności na forum, przedstawiam się swoim zdjęciem oraz imieniem i nazwiskiem.
no kolego to tak jak wszyscy :)))))))każdy miał tu prawdziwe zdjęcie i nazwisko ,zapewniam cię że do pierwszego bana z portalu miał każdy ,pobędziesz tu ze 3 lata to i fota się zmieni
Szanowni koledzy to jest forum na którym każdy z nas może wypowiadać się na temat zmian w PZW. Myślę że nie ma potrzeby robić osobistych wycieczek i pyskówek dlatego wypowiadam się po raz ostatni w tym wątku. Reasumując moje wypowiedzi uważam że będąc członkiem PZW i płacąc składki i opłaty staję się w pewnej części udziałowcem w tym biznesie. Jeżeli ktoś bez opłat wędkuje na wodach PZW jest pospolitym złodziejem a jeżeli kłusuje sieciami jest przestępcą. Oba te przypadki wymagają napiętnowania, czy zgłaszać na policję czy nie niech każdy rozważy sobie we własnym sumieniu tylko należy pamiętać że ryby nie spadają z nieba. Trzeba kupić narybek i zarybić. Jeśli chodzi o zmiany w PZW to same się nie zrobią To MY tworzymy związek a nie jacyś dziwni ONI. Jeżeli nie będziemy uczestniczyć w życiu kół, rejonów. Nie będziemy chodzić na zebrania i brać w nich czynnego udziału łącznie z kandydowaniem to faktycznie nic się nie zmieni. Polecam uwadze sytuację na Mazurach gdzie koła wędkarskie wraz z działaczami samorządowymi występują przeciw rabunkowej działalności rybaków z ramienia ZG PZW szczególnie na jeziorze w Orzyszu. Nie przesądzam kto ma rację wędkarze czy rybacy. Ale sprawa oparła się o ministerstwo rolnictwa i jeżeli był rabunek to jest duża szansa że sprawa wypłynie na wierzch i można będzie ukrócić samowolę. Czyli jeżeli ludzie się zmobilizują to potrafią coś zdziałać. W PZW jest około 700 tys ludzi i większość jest uczciwa i etyczna a tych kilku krętaczy i złodziei można przegonić. Dziękuję za uwagę.
Najmądrzejsze słowa jakie padły w tym temacie to przytoczenie przez Zibi,ego statutu PZW.CZŁONKOSTWO JEST DOBROWOLNE. Kto krzyczy i narzeka? Ano ten dla kogo złowione ryby są dochodem lub choćby rekompensatą za składki.Ja lubię czasem zjeść świeżą rybę.W końcu je łowię.Ale nie zjem 15 kg białej ryby złowionej w wypadzie na ryby więc wracają do wody.A tak się zdarza niejednokrotnie.Oczywiście nie za każdym razem ale się zdarza.Teraz zapytam...są ryby czy ich nie ma w wodach na których gospodarują Okręgi PZW.Ja twierdzę że są! Dowodem na to są zawody na których łowi się kilkadziesiąt co najmniej kilogramów ryb.
Wiadomo, ale do tego wszystkiego, jak koledzy wspomnieliście potrzeba współpracy ludzi, i przeganianiu kłusolów i mięsiarzy ;) Zakładanie z góry, że nie da się nic zmienić i najeżdżanie na ludzi którzy tych zmian by chcieli, chcieliby się przeciwstawić temu co się dzieje oraz nazywanie ich ludźmi oderwanych od rzeczywistości jest błędne ! Aby coś zmienić trzeba działać i o tym mówić a nie skazywać wszelkie inicjatywy na porażkę
Panowie, wybory są dla działaczy a wędkarz nic z tego nie ma .Jak wszyscy widzimy ,od lat nic się nie zmienia a raczej jest coraz gorzej.Jak zbliżają sie wybory,rusza agitacja ,fora ożywają i toczą dyskusje.Stary Kowalski robił to 15 lat temu ,ale dorósł jego syn i wydaje mu się ,że teraz na pewno coś uda się zmienić.Ordynacja,statut i ustawa o rybactwie śródlądowym jest zła,a nie wspomnę już źle zorganizowanym PZW.Nie warto się emocjonować ,ponieważ to nic nie da.
PZW jest dla wędkarzy i wybory też są dla nich. jeśli wędkarze nie chodzą na wybory to niech potem nie narzekają że jest źle.
Działacze w PZW też powinni być wędkarzami z prawdziwego zdarzenia. Zresztą na tych działaczy chyba też musi ktoś zagłosować.
Wiecie dlaczego nic się nie zmienia. Bo nie zmieniają się ludzie którzy chodzą na wybory. A Ci co chcą zmian to nie chodzą na wybory...
:) A na jakie zmiany wogóle liczycie, co?
Niech nikt tu nie liczy na rewolucję. Ale na drobne zmiany na lepsze. Niech zmieni się to że koła będą miały choć coś do gadania na temat czym i gdzie zarybić. A nie jak do tej pory okręg walił do wody co chciał. Niech powstanie jakieś łowisko specjalne w okolicy (bez wstępu rybaków i odłowów sieciowych). Niech zarząd obowiązkowo prowadzi własną stronę internetową by każdy wędkarz będzie na bieżąco z wydarzeniami w kole i kalendarium zebrań itd. Niech ludzie wiedzą ile i na co poszło, i z czego...
Niech co kolwiek zmieni się na lepsze, a to już zawsze będzie coś.
kiedyś była jedna składka na cały kraj, teraz płaci się za okręgi, ...
Teraz jedni przestali być wykorzystywani przez drugich.
Jedni zgadzają się na wyższe składki i coś działają, jak i dbają o swoje łowiska.
Drudzy tylko narzekają, nie działają nic, nawet czynu nie odwalają. Skąpią na składki, udają że kłusownika nie widzą, nie są do końca etycznymi wędkarzami. I do tego chcieli by pasożytować na czyjejś pracy za frii....
Dlatego tak jest, nie inaczej, i dziwić się niema za co, tym że chcą dopłaty za możliwość łowienia na ich łowiskach. Ponieważ sami więcej płacą by je utrzymać, jak i poświęcają więcej uwagi swym łowiskom.
I teraz tak.
Połączyć wszystkich. To znaczy podnieść składki do tych najwyższy bo nie był nikt poszkodowany, wymagać odpracowania czynu....
Lub zmniejszyć składki do tych najniższych i przestać dbać o swoje łowiska? niech wszędzie nic się nie dzieje.???..
Kolego (okonek 49) w kwestii wyjaśnienia:
1. Prezes ZGPZW jest wybierany na 4 letnią kadencję tak jak wszyscy prezesi (sekcji, kół, okręgów).
2. Jak wyobrażasz sobie osobowość prawną koła 100 osobowego i mniejszych a takie najlepiej działają.
Przepisy nie przeszkadzają aby prezesa ZGPZW zmienić. Może specjalnie jest wybierany po to aby się nie mieszał poszczególnym baronom okręgowym.Dziwi mnie że ten facet jeszcze kandyduje. To już masochizm.
Kolego Artur z Kętrzyna podpisuję się pod tym co piszesz dwiema rękami Ci co tęsknią za jedną opłatą na cały kraj niech zapomną o tym na zawsze. To już nie te czasy. Pisałem wcześniej o zasadach działania okręgów.
Ponadto potępianie w czambuł wszystkich działaczy i nazywanie ich betonem jest bardzo krzywdzące. Setki ludzi działa w PZW angażując się kosztem własnego czasu, paliwa na dojazdy i wysiłku wkładanego w działalność koła. Na szczeblu kół nie ma mowy o dietach bo nie ma na to kasy. Zawody trzeba przygotować, stanowiska przygotować, sędziowanie załatwić, logistykę typu nagrody,dojazd, grill, napoje zorganizować a potem jeszcze posprzątać, stanicę pomost,łódki konserwować Robią to zawsze ci sami ludzie najczęściej z zarządu sporadycznie szeregowi członkowie. Ci którzy najwięcej narzekają nie tylko nie pomagają ale nawet na zebranie nie przyjdą. Jak słyszę że wszystko trzeba rozwalić i zrobić od nowa to mnie krew zalewa. To proszę bardzo niech ktoś wreszcie przyjdzie i rozwali niech pokaże jak się rozwala i buduje od nowa niech zrobi cokolwiek a nie tylko narzeka i narzeka.
Żeby było jasne ja też nie jestem zachwycony działalnością PZW ma swoje wady ale jak na razie nie mamy lepszego wyboru z wyjątkiem kilku procent prywatnych wód. Czytam na forum nie chcemy PZW. A co chcemy? PZW to nie jest PZPR gdzie przynależność była prawie obowiązkowa. PZW jest dobrowolnym stowarzyszeniem i dopóki działa w ramach prawa i ma członków to będzie istniało zwłaszcza że posiada majątek i osobowość prawną. Zamiast tekstów o przyspawanych do koryta starych dziadach proponuję stworzyć alternatywę. Utworzyć konkurencyjną organizację. Znaleźć sponsorów wydzierżawić lub kupić wody pozyskać wędkarzy zrobić konkurencję dla PZW. Nic tak dobrze nie działa jak zdrowa konkurencja. Jeśli ktoś ma troszkę wyobraźni to niech sobie wyobrazi taką sytuację że od 1 stycznia 2013 roku PZW zostaje zlikwidowane. Co z tysiącami hektarów wód. Kto ma tym zarządzać i pilnować. Do maja w wodach nie byłoby żadnej ryby. Kłusownicy wyciągnęli by większość a niektórzy wędkarze dokończyli by dzieła. Jak ktoś pamięta prywatyzację firm po 1990 roku to wie o czym mówię.
"Co z tysiącami hektarów wód. Kto ma tym zarządzać i pilnować. Do maja w wodach nie byłoby żadnej ryby. Kłusownicy wyciągnęli by większość a niektórzy wędkarze dokończyli by dzieła."
Tak, a teraz faktycznie sa pilnowane 24h, w tej chwili możesz robić na wodach PZW co tylko zechcesz bez żadnych konsekwencji. Biorą kasiorę, wpuszczą trochę rybek i na tym kończy się ich rola.
"Co z tysiącami hektarów wód. Kto ma tym zarządzać i pilnować. Do maja w wodach nie byłoby żadnej ryby. Kłusownicy wyciągnęli by większość a niektórzy wędkarze dokończyli by dzieła."
Tak, a teraz faktycznie sa pilnowane 24h, w tej chwili możesz robić na wodach PZW co tylko zechcesz bez żadnych konsekwencji. Biorą kasiorę, wpuszczą trochę rybek i na tym kończy się ich rola.
Wypas masz Irku jak możesz robić co chcesz na wodzie PZW.
Ja od kwietnia do końca września miałem problem wyborem miejsca do łowienia,bo wszędzie siedzieli okoliczni kłusownicy,z wędkami czyli wędkarze bez kart i zezwoleń.Nie wiem dlaczego to ja płacąc za łowienie musiałem się chować po kątach jak szczur?
Wypas masz Irku jak możesz robić co chcesz na wodzie PZW.
Ja od kwietnia do końca września miałem problem wyborem miejsca do łowienia,bo wszędzie siedzieli okoliczni kłusownicy,z wędkami czyli wędkarze bez kart i zezwoleń.Nie wiem dlaczego to ja płacąc za łowienie musiałem się chować po kątach jak szczur?
hefeed8 chowaj się dalej po kątach i czekaj aż stanie się cud. Jeżeli jesteś przekonany że goście nie mają zezwoleń to trzeba było zadzwonić do straży rybackiej lub na policję.
Nawet w PZPN powiał wiatr odnowy, więc może i w PZW się da, tylko żeby były chęci i ludzie, którzy zechcą zmiany przeprowadzić.
hefeed8 chowaj się dalej po kątach i czekaj aż stanie się cud. Jeżeli jesteś przekonany że goście nie mają zezwoleń to trzeba było zadzwonić do straży rybackiej lub na policję.
Nie tak to działa.
Nie zostanę donosicielem i nie wezwę straży rybackiej przeciwko ludziom z którymi żyję od dzieciństwa w jednym miejscu.
Ktoś napisał kiedyś że nie kala się własnego gniazda,dla mie ci ludzie to właśnie to gniazdo i czuje się z nimi o wiele bardziej jednością jak z jakimś skrótem PZW.
Wspomniana Policja działa tu w małych wiejskich społecznościach podobnie,nikt z moich rówieśników policjantów mieszkających w mojej wsi nie pracuje tu na komendzie a pracowali.Przenieśli się lub zostali przeniesieni,dlaczego?
Straż rybacka pilnuje pewnie odcinków specjalnych na Sanie tu nie mają czasu przyjechać.
hefeed8 chowaj się dalej po kątach i czekaj aż stanie się cud. Jeżeli jesteś przekonany że goście nie mają zezwoleń to trzeba było zadzwonić do straży rybackiej lub na policję.
Nie tak to działa.
Nie zostanę donosicielem i nie wezwę straży rybackiej przeciwko ludziom z którymi żyję od dzieciństwa w jednym miejscu.
Ktoś napisał kiedyś że nie kala się własnego gniazda,dla mie ci ludzie to właśnie to gniazdo i czuje się z nimi o wiele bardziej jednością jak z jakimś skrótem PZW.
Wspomniana Policja działa tu w małych wiejskich społecznościach podobnie,nikt z moich rówieśników policjantów mieszkających w mojej wsi nie pracuje tu na komendzie a pracowali.Przenieśli się lub zostali przeniesieni,dlaczego?
Straż rybacka pilnuje pewnie odcinków specjalnych na Sanie tu nie mają czasu przyjechać.
widzisz Hefeed ludzie chcą zmian w polsce a w głowach im jeszcze zalegają czasy gdzie brat na brata potrafił donosić,od tego jest PSR ,Policja i mają do pomocy SSR żeby kontrolowali i pilnowali wody przed kłusownictwem,ty czy ja nie musimy do nich dzwonić ,bo jak my możemy wiedzieć że ktoś na 100% nie ma karty ,a zgłosił byś na policję łowienie bez zezwoleń i okazało by się że kolesie mają zezwolenia to bym chciał wiedzieć jak by ci policjanci zareagowali na taki donos
Drętwy temat.Idę się spakować bo rano na ryby jadę.
Na nikogo nie doniosłem więc nawet jak ryba nie będzie brała to przejadę przez wieś jak po swoim i nic mi na głowę nie spadnie,może nawet znajomi będą mnie pozdrawiać jak zawsze podnosząc rękę.
Sprawa nie jest prosta.
Zabawne/żałosne. Z jednej strony narzekanie, płacze, żale, pretensje, że ktoś tam łowi bez uprawnień, na trzy/cztery wędki itd, czyli KŁUSUJE perfidnie ryby etycznym wędkarzom z opłaconymi Kartami, beeeeee kłusownicy, bo przez nich nie ma ryb, a jak się ktoś pyta czemu nie poinformuje o tym odpowiednich służb jak to widzi i wie, to on "nie może kapować, bo to koledzy......". Ja pierd........... To się zdecyduj, albo zamykasz oczy i twarz jak kłusują, albo dzwonisz i pomagasz w wyplenieniu kłusownictwa i masz swoje ryby. Albo rybka albo pipka.
właśnie z takimi informacjami na policję są nie raz problemy natury osobowej ,bo ja przykładowo bym nie potrafił w jakikolwiek sposób ;podpierdolić ;po naszemu powiedziawszy sąsiada lub kolegi z którym grałem w piłkę ,ale znam osobę,y nawet z tego portalu które by brata potrafiły ukarać mandatem ,dzwoniłem i zgłaszałem policji kłusownictwo ale to było bezczelne wstawianie sieci na jeziorze a nie łowienie przez kogoś na wędki
właśnie z takimi informacjami na policję są nie raz problemy natury osobowej ,bo ja przykładowo bym nie potrafił w jakikolwiek sposób ;podpierdolić ;po naszemu powiedziawszy sąsiada lub kolegi z którym grałem w piłkę ,ale znam osobę,y nawet z tego portalu które by brata potrafiły ukarać mandatem ,dzwoniłem i zgłaszałem policji kłusownictwo ale to było bezczelne wstawianie sieci na jeziorze a nie łowienie przez kogoś na wędki
Wszystko ok, popieram w 100% i ja też bym tak nie postąpił z kumplami. Ale do cholery jednocześnie bym nie narzekał, że widziałem, wiem kto jak i gdzie, że szlak mnie trafia, że ryb nie ma, że ja płacę a inni nie itd itd itd. Dlatego napisałem, albo zamykać oczy i twarz, albo dzwonić i likwidować kłusownictwo. Albo pogadać z "kolegami" jak kolega-wędkarz. Proste.
właśnie z takimi informacjami na policję są nie raz problemy natury osobowej ,bo ja przykładowo bym nie potrafił w jakikolwiek sposób ;podpierdolić ;po naszemu powiedziawszy sąsiada lub kolegi z którym grałem w piłkę ,ale znam osobę,y nawet z tego portalu które by brata potrafiły ukarać mandatem ,dzwoniłem i zgłaszałem policji kłusownictwo ale to było bezczelne wstawianie sieci na jeziorze a nie łowienie przez kogoś na wędki
Widzisz i po to jest potrzebna organizacja tego badziewia jakie się dzieje nad naszymi wodami.
Na drodze na nikogo nie muszę donosić że pijany jeździ, bo długo nie pojedzie na tym ale tam na drodze jest Policja.Da się?
Maciek wystarczyło by doszkolić policję tak jak tu w niemczech do prowadzenia kontroli,oni tu uczą się na szkułce przepisów wędkarskich i są odpowiedzialni za kontrolowanie łowisk ,zatrudnić więcej PSR i dofinansować SSR by za swoje ciężko zarobione groszaki nie musieli jeszcze rozbijać się swoimi autami po nocach nad rzekami,myślę że polska ma taki budrzet żeby to opłacić ,nikt nie jest winien u nas za stan naszych łowisk jak tylko politycy ,rozpieprzają kasę na jakieś pierdoły a ważniejszych problemów nie widzą ,za kasę którą wypierdzielą na misje pokojowe i lizanie zadków amerykanom by mogli dać na dzieci w polsce służbę zdrowia i ochronę środowiska ,ale my już na to nic nie poradzimy
Maciek wystarczyło by doszkolić policję tak jak tu w niemczech do prowadzenia kontroli,oni tu uczą się na szkułce przepisów wędkarskich i są odpowiedzialni za kontrolowanie łowisk ,zatrudnić więcej PSR i dofinansować SSR by za swoje ciężko zarobione groszaki nie musieli jeszcze rozbijać się swoimi autami po nocach nad rzekami,myślę że polska ma taki budrzet żeby to opłacić ,nikt nie jest winien u nas za stan naszych łowisk jak tylko politycy ,rozpieprzają kasę na jakieś pierdoły a ważniejszych problemów nie widzą ,za kasę którą wypierdzielą na misje pokojowe i lizanie zadków amerykanom by mogli dać na dzieci w polsce służbę zdrowia i ochronę środowiska ,ale my już na to nic nie poradzimy
Uuuuuuuuu, Piotruś, to są Twoje, moje, nasze tylko pobożne życzonka, które istnieją jedynie w sferze marzeń o czekoladowo-waniliowej krainie słodyczy :) Ten budżet, który rząd "mógłby" przeznaczyć na te cele, jest potrzebny na inne, "szczytne" cele: odszkodowania dla np. smoleńska, pensje dla polityków, ich cała otoczka, urzędy, ministerstwa, ZUS, US, i tak mogę wymieniać do lutego te moczymordy na które MUSI iść większość kasy, NASZEJ kasy.
no przez to napisałem że my już na to nic nie poradzimy ,wszyscy mówią precz z rybakami ,zmienić zarząd PZW ,nie najpierw trzeba mieć państwo z twardym i niezłomnym prawem ,ludzi w państwie którzy nie będą musieli kombinować jak przeżyć cały miesiąc i wyżywić rodzinę za grosze które zarabiają ,niemcy się z nas śmieją ,zobaczcie sobie naszą średnią krajową zarobków he he ,to jest sztucznie naciągnięta suma dla oka uni europejskiej,,koledzy w pracy się mnie pytają co ja tu robię jak średnie zarobki w polsce są takie wysokie
Nie tak to działa.
Nie zostanę donosicielem i nie wezwę straży rybackiej przeciwko ludziom z którymi żyję od dzieciństwa w jednym miejscu.
Ktoś napisał kiedyś że nie kala się własnego gniazda,dla mie ci ludzie to właśnie to gniazdo i czuje się z nimi o wiele bardziej jednością jak z jakimś skrótem PZW.
Wspomniana Policja działa tu w małych wiejskich społecznościach podobnie,nikt z moich rówieśników policjantów mieszkających w mojej wsi nie pracuje tu na komendzie a pracowali.Przenieśli się lub zostali przeniesieni,dlaczego?
Straż rybacka pilnuje pewnie odcinków specjalnych na Sanie tu nie mają czasu przyjechać.
właśnie z takimi informacjami na policję są nie raz problemy natury osobowej ,bo ja przykładowo bym nie potrafił w jakikolwiek sposób ;podpierdolić ;po naszemu powiedziawszy sąsiada lub kolegi z którym grałem w piłkę ,ale znam osobę,y nawet z tego portalu które by brata potrafiły ukarać mandatem ,dzwoniłem i zgłaszałem policji kłusownictwo ale to było bezczelne wstawianie sieci na jeziorze a nie łowienie przez kogoś na wędki
To jest właśnie podejście do życia. Gdzie tu jest kalanie własnego gniazda. Ryby są niczyje? Jak ktoś wędkuje bez opłat to kradnie Twoje ryby. Koleżeństwo to inna bajka. Czyli najlepiej żeby inni za Ciebie robili porządek a Ty będziesz sobie narzekał że nie masz gdzie wędkować.Gdyby przyjechali np. z Warszawy to byś zadzwonił ale na swoich nie. Akceptujesz kłusownictwo bo to koledzy. Dlaczego to oni się nie wstydzą że kradną. Czy oni zaakceptują jak pójdziesz na ich pole i będziesz zrywał ich pomidory. Czy też powiedzą to kumpel niech sobie rwie.
Z taką mentalnością nie zmienimy PZW bo to nie ONI tylko MY tworzymy związek.
Nie twierdzę że to proste ale zacznijmy właśnie od siebie i swojego gniazda a potem czepiajmy się "starych dziadów" i "betonu" na wyższych szczeblach PZW. Może prezes Grabowski też ma kolegów na których nie wypada mu "donosić" więc niech sobie kradną.
lenel ,stary ty pomyliłeś adresy:)))))napisz mi gdzie ja narzekam na jakiś dziadków
Wypas masz Irku jak możesz robić co chcesz na wodzie PZW.
Ja od kwietnia do końca września miałem problem wyborem miejsca do łowienia,bo wszędzie siedzieli okoliczni kłusownicy,z wędkami czyli wędkarze bez kart i zezwoleń.Nie wiem dlaczego to ja płacąc za łowienie musiałem się chować po kątach jak szczur?
hefeed8 chowaj się dalej po kątach i czekaj aż stanie się cud. Jeżeli jesteś przekonany że goście nie mają zezwoleń to trzeba było zadzwonić do straży rybackiej lub na policję.
A ty(inni też) to chyba masz jakieś braki pod "skorupą"? Idę na mecz z wykupionym biletem i jeszcze mam pilnować, żeby ktoś nie wyrwał krzesełka z moim numerkiem? Weź się pier..... w ..... człowieku! Od tego jest organizator, a w tym przypadku PZW, żeby pilnować porządku. Płacę za rozrywkę i oczekuję miejsca do spokojnego wędkowania(w tym przypadku). Jak PZW nie potrafi zapewnić minimalnych wygód, to niech spier....
piszesz jakieś pierdoły o wyborach ,powiedz ile dają nasze wybory w polityce??????d,,,,,o ,tyle samo zmian nasze głosy przyniosą w PZW,moje zdanie jest takie ,rozpierdielić cały ten związek ,oddać łowiska pod zarządzanie i opiekę kołom wędkarskim tak jak mają niemcy i zobaczysz efekty
miałem na myśli narzekanie wielu uczestników forum kolego zugspize nie Ciebie konkretnie
miałem na myśli narzekanie wielu uczestników forum kolego zugspize nie Ciebie konkretnie
O ..... jego mać, to weź się przejdź nad wodą i sprawdź ilu jest narzekających, a ilu zadowolonych. Skoro z10 osób 9 narzeka, to chyba nie jest kolorowo, co?
Można by tak w kółko pisać, ale to dobre dla ....................
Dobrej nocy życzę.
Ty, @Iras1975, a ty potrafisz gdziekolwiek, na cokolwiek odpisać be mięsa, sarkazmów, cynizmu i szyderstwa? Twój przykład z meczem jest dowodem na twoją bezmyślność. Bo gdyby nie reagowanie samych kibiców na wyrywanie krzesełek przez chuliganerię, to co drugi kibic na meczu musiałby być ochroniarzem po cywilnemu i pilnować krzesła. Bo żeby pilnować setki czy tysiące kibiców a zwłaszcza pseudokibiców żeby nie niszczyli WSPÓLNEGO dobra, to drugie tyle byłoby "pilnowaczem" kibica. Poza tym im więcej zniszczeń, tym droższe bilety dla ciebie i twojej rodziny z którą idziesz. Na ulicy też miałbyś znieczulice jakby obrabiali komuś auto, sklep, czy rozpieprzali śmietnik i zganiałbyś winę na brak policjanta co 100 metrów czy jak? Wygody mu zapewnić........hahahahahha. Ty nie płacisz PZW za WYGODY, tylko za to że w zamian za kasę możesz połowić ryby w ich wodach, a nie że ma ci ktoś wygody zapewniać. Wygód to ty se oczekuj na komercjach jak zabulisz jak za zboże. Jak władujesz się w zatłoczony autobus i stoisz na jednej nodze z wciśniętym łbem pod pachę gościa, który ostatnie 10 godzin spocił się pracując na budowie i ma dopiero zamiar w domu wziąć prysznic, to tez zwrócisz się do MPK o zapewnienie ci wygód i następnym razem nie zapłacisz za bilet? Chcesz wygód, to ładuj tyłek w taksówkę i jedziesz. Chcesz wygód, to łów na komercjach, a nie będziesz musiał uciekać czy milczeć na widok "wędkarzy" bez kart, łowiących na 4 wędziska, zabijających ryby w okresie ochronnym, czy niewymiarowych itd. Jak w tym samym autobusie gównażeria będzie pruć fotele albo kraść kasowniki, to też zatrzęsiesz dupą i nikomu nie zgłosisz tej kradzieży nawet jak będziesz jedynym świadkiem? Nawet koledze nie powiesz -Eeeee, gościu, ogarnij się bo jutro ja, moje dzieci, żona czy mama, nie będziemy mieli na czym dupy posadzić.... Prawdziwy menszczyzna........z głową w piachu. Kolegi nie podpieprze, to oczywiste, ale na pewno mu to wypomnę i zrobię wszystko, żeby i on (legalnie) i ja i inni moi koledzy mogli łowić ryby przez kolejnych kilka, czy kilkanaście lat. Jak zwykle na necie gieroje a w realu łeb w piach.
Zmiany w PZW są niewątpliwie potrzebne! Wywalić na zbity pysk wszystkich zardzewiałych działaczy z prehistorycznym sposobem myślenia, zaostrzyć RAPR w kwestiach ochrony ryb, przekonać wędkarzy, że stary syf trzeba na zebraniach spakować i wywalić. Ale trzeba iść chociaż jeden cholerny raz na takie zebranie, no ludzie! Samo sie nie zrobi! A pierdziel jeden z drugim nie będzie miał NIC do powiedzenia jeśli odetnie mu się możliwość jakiegokolwiek głosu i własnego zdania w kwestii PZW. I na litośc boską więcej reagować na zjawiska kłusownictwa na naszych łowiskach. Dzwonić, monitować, zgłaszać, żądać interwencji NATYCHMIAST! Gdyby tak każdy miał rozumowac jak np. @Iras1975 cyt.: "Weź się pier..... w ..... człowieku! Od tego jest organizator, a w tym przypadku PZW, żeby pilnować porządku. Płacę za rozrywkę i oczekuję miejsca do spokojnego wędkowania(w tym przypadku).." albo- "Tak, a teraz faktycznie sa pilnowane 24h, w tej chwili możesz robić na wodach PZW co tylko zechcesz bez żadnych konsekwencji. Biorą kasiorę, wpuszczą trochę rybek i na tym kończy się ich rola. " A co mają jeszcze zrobić????? ........... to składka roczna z wliczoną opłatą na rzecz ochrony łowisk i ryb, oscylowałaby w granicach ceny za telewizor plazmowy 57 cali. Bo strażnik na etacie za tę robote MUSIAŁBY dostać pensję nie mniejszą jak 2 tys. miesięcznie, opłaty, umundurowanie, paliwa, SPRZĘT, szkolenia w jeszcze dziesiątki kosztów związanych z utrzymaniem służb ochrony łowisk PZW. Więc zmienić trzeba zaśniedziałe struktury z zaśniedziałymi regulaminami i decyzjami, a najtrudniejsza i raczej awykonalna rzecz do zmiany, to mentalność POLAKA (jak widać po powyższych tekstach). ..." Biorą kasiorę, wpuszczą trochę rybek i na tym kończy się ich rola. "- i niech lepiej na tym skończą, a my wędkarze sami za darmo (czyt. SPOŁECZNIE) zadbajmy sobie o nasze wspólne ryby na tyle ile możemy i potrafimy według własnych możliwości.
Weż już skończ z tymi sucharami pt gieroje/kozacy w necie itp. Wymyśl coś nowego.:)
Jakie to dziwne, że mimo wielu tysięcy godzin spędzonych na rybach, nigdy nie spotkałem takich "mesjaszy" jak tutaj w internecie. Spróbuj jeden z drugim przejść się brzegiem i tak pitolić jak tutaj? Cieszcie się, że macie internet "gieroje"...
Weż już skończ z tymi sucharami pt gieroje/kozacy w necie itp. Wymyśl coś nowego.:)
Jakie to dziwne, że mimo wielu tysięcy godzin spędzonych na rybach, nigdy nie spotkałem takich "mesjaszy" jak tutaj w internecie. Spróbuj jeden z drugim przejść się brzegiem i tak pitolić jak tutaj? Cieszcie się, że macie internet "gieroje"...
Irek , akurat sucharów Maćkowi przypisać nie można . Nie masz pojęcia co robi nad wodą i ile go to kosztuje pieniędzy , zdrowia i czasu . Poważnie Irek mówię , to żadna ściema .
Weż już skończ z tymi sucharami pt gieroje/kozacy w necie itp. Wymyśl coś nowego.:)
Jakie to dziwne, że mimo wielu tysięcy godzin spędzonych na rybach, nigdy nie spotkałem takich "mesjaszy" jak tutaj w internecie. Spróbuj jeden z drugim przejść się brzegiem i tak pitolić jak tutaj? Cieszcie się, że macie internet "gieroje"...
Jak zwykle zasypuje argumentami z kibla. No ja za to takich jak ty mocnych w gębie cyniarzy i szpanerków to spotykamy systematycznie na łowiskach. Zawsze w konfrontacji są grzeczni i potulni jak barany z wszystkimi dokumentami (nie mylić z tymi kulturalnymi i etycznymi), jak jest coś nie tak to prawie płaczą...a na necie Herosi, tak jak ty teraz bohaterze internetowy. Są podobno dwa rodzaje wędkarzy etycznych. Etyczny z wyboru i etyczny ze strachu. Ty jesteś ten drugi. "Etyczny z wyboru" przestrzega RAPR, ustaw, prawa ogólnie, nie ma kłopotów ze strażą, policją itp, chroni łowiska i ryby, upomni innego wędkarza jak coś napieprzy, wkopie kłusownika itd itd. "Etyczny ze strachu", płaci składki-bo musi, łowi na dwie wędki, bo na 4 się boi (ale jak ma okazje to łowi nawet na 8), zawsze gdzieś łamie RAPR, ustawy, prawo, ale po cichu bo sie boi konsekwencji, strażnikom na łowisku wchodzi w d.... bez masła, a jak odchodzą to chwali się kolegom jak ich z gównem zmieszał, na necie zgrywa GIEROJA, KOZAKA i szpanuje swoim bohaterstwem, że tylko ubrać mu gacie na spodnie i dać pelerynkę. Żenujący bohaterek-szyderca. Łeb w piach i pyskuj, wyzywaj, szpanuj, obrażaj dalej tych normalniejszych od siebie, tylko to ci pozostało tutaj.
Absolutnie przyznaję rację Maćkowi - choć co do formy nie do końca - ale może taka forma trafi do niektórych. Przewertujcie Statut stowarzyszenia do którego wstąpiliście...
§ 1. Polski Związek Wędkarski, w skrócie PZW, zwany dalej Związkiem, jest dobrowolnym, samorządnym stowarzyszeniem miłośników wędkarstwa i sportu wędkarskiego...
§ 5. Związek opiera działalność na pracy społecznej swych członków...
§ 6. Celem Związku jest organizowanie i promowanie wędkarstwa, rekreacji, sportu wędkarskiego, użytkowanie i ochrona wód, działanie na rzecz ochrony przyrody i kształtowanie etyki wędkarskiej.
Wstępując świadomie do PZW musieliście to zaakceptować. W paragrafie 6 jest wiele rzeczy do poprawienia i na tym powinniśmy się skupić – jak to zrobić ? Można, a nawet trzeba wnosić poprawki, udoskonalać, ale nie rewolucjonizować bez dania alternatywnego, logicznego przykładu, możliwego do przeprowadzenia w praktyce.
Tak Maćkowi, jak mnie i innym także nie podoba się dużo rzeczy, ale wykorzystujemy swoje umiejętności, możliwości i środki prawne aby z tym walczyć. W wielu postach i na prywatną pocztę, doradzałem jak to zrobić zgodnie z istniejącym prawem.
Wpis poczyniłem w kontrowersyjnym temacie, choć unikam takich, nie chcę być powodem dalszej kłótni, ani dawać pożywki tym, którzy tylko płaczą i żądają - to bardzo wygodna pozycja.
Ten post nie jest skierowany do nikogo personalnie - wszystkich Was traktuję jak kolegów - a wynika z treści dyskusji.
piszesz jakieś pierdoły o wyborach ,powiedz ile dają nasze wybory w polityce??????d,,,,,o ,tyle samo zmian nasze głosy przyniosą w PZW,moje zdanie jest takie ,rozpierdielić cały ten związek ,oddać łowiska pod zarządzanie i opiekę kołom wędkarskim tak jak mają niemcy i zobaczysz efekty
zugspize pisze o faktach a nie mrzonkach.Osobiście uważam,iż wody powinny trafić pod zarządy gmin,starostw w zależności na jakich terenach znajduję się dana woda .Dalej wszystkie wody skarbu państwa oddać w dzierżawę stowarzyszeniom wędkarskim z rygorystycznymi wymogami ,które będą regulowały prawdziwą i racjonalną gospodarkę rybostanem.Już nie raz pisałem o SSR ,że nie mam nic przeciwko tym ludziom ,ale między nimi jest wielu oszołomów i to jest złe a więc wniosek jest taki,aby oddać sprawę ochrony wód służbom wyspecjalizowanym etatowym i za to odpowiada w obecnym czasie uprawniony do rybactwa a nie jakieś społeczne służby na których opiera się PZW.Pozdrawiam
piszesz jakieś pierdoły o wyborach ,powiedz ile dają nasze wybory w polityce??????d,,,,,o ,tyle samo zmian nasze głosy przyniosą w PZW,moje zdanie jest takie ,rozpierdielić cały ten związek ,oddać łowiska pod zarządzanie i opiekę kołom wędkarskim tak jak mają niemcy i zobaczysz efekty
zugspize pisze o faktach a nie mrzonkach.Osobiście uważam,iż wody powinny trafić pod zarządy gmin,starostw w zależności na jakich terenach znajduję się dana woda .Dalej wszystkie wody skarbu państwa oddać w dzierżawę stowarzyszeniom wędkarskim z rygorystycznymi wymogami ,które będą regulowały prawdziwą i racjonalną gospodarkę rybostanem.Już nie raz pisałem o SSR ,że nie mam nic przeciwko tym ludziom ,ale między nimi jest wielu oszołomów i to jest złe a więc wniosek jest taki,aby oddać sprawę ochrony wód służbom wyspecjalizowanym etatowym i za to odpowiada w obecnym czasie uprawniony do rybactwa a nie jakieś społeczne służby na których opiera się PZW.Pozdrawiam
napisałem ten post do kolegi Lenel ,a co do tego co napisałeś zgadzam się tylko sprawy dbania o wody bym powierzył również stowarzyszeniom wędkarskim,tu w niemczech koło wędkarskie ma parę kilometrów rzeczki we władaniu lub kilka jeziorek,wędkarze należący do koła sami sprawdzają zezwolenia i dbają o czystość ,każdy wędkarz w roku musi odpracować dla koła 30 godzin ,oczywiście jeżeli nie chce to płaci dla koła 10 eu za godzinę ,czyli musi zapłacić za zezwolenie 300 eu więcej jak koledzy którzy pracują ,każdy obcy wędkarz z poza koła musi wykupić zezwolenie dniowe na połów ,koszt to około 13 eu i ta kasa idzie na zarybienia ,możecie mi wierzyć że takie koła tutaj mają w swoich wodach w cholerę ryb i to u nich działa ,ale to w polsce nie przejdzie bo PZW nigdy nie zniszczycie ,przykre ale prawdziwe
piszesz jakieś pierdoły o wyborach ,powiedz ile dają nasze wybory w polityce??????d,,,,,o ,tyle samo zmian nasze głosy przyniosą w PZW,moje zdanie jest takie ,rozpierdielić cały ten związek ,oddać łowiska pod zarządzanie i opiekę kołom wędkarskim tak jak mają niemcy i zobaczysz efekty
zugspize pisze o faktach a nie mrzonkach.Osobiście uważam,iż wody powinny trafić pod zarządy gmin,starostw w zależności na jakich terenach znajduję się dana woda .Dalej wszystkie wody skarbu państwa oddać w dzierżawę stowarzyszeniom wędkarskim z rygorystycznymi wymogami ,które będą regulowały prawdziwą i racjonalną gospodarkę rybostanem.Już nie raz pisałem o SSR ,że nie mam nic przeciwko tym ludziom ,ale między nimi jest wielu oszołomów i to jest złe a więc wniosek jest taki,aby oddać sprawę ochrony wód służbom wyspecjalizowanym etatowym i za to odpowiada w obecnym czasie uprawniony do rybactwa a nie jakieś społeczne służby na których opiera się PZW.Pozdrawiam
napisałem ten post do kolegi Lenel ,a co do tego co napisałeś zgadzam się tylko sprawy dbania o wody bym powierzył również stowarzyszeniom wędkarskim,tu w niemczech koło wędkarskie ma parę kilometrów rzeczki we władaniu lub kilka jeziorek,wędkarze należący do koła sami sprawdzają zezwolenia i dbają o czystość ,każdy wędkarz w roku musi odpracować dla koła 30 godzin ,oczywiście jeżeli nie chce to płaci dla koła 10 eu za godzinę ,czyli musi zapłacić za zezwolenie 300 eu więcej jak koledzy którzy pracują ,każdy obcy wędkarz z poza koła musi wykupić zezwolenie dniowe na połów ,koszt to około 13 eu i ta kasa idzie na zarybienia ,możecie mi wierzyć że takie koła tutaj mają w swoich wodach w cholerę ryb i to u nich działa ,ale to w polsce nie przejdzie bo PZW nigdy nie zniszczycie ,przykre ale prawdziwe
Dlatego PZW nie będzie nigdy funkcjonować przynajmniej w miarę przyzwoicie.
Każde koło powinno być samodzielne i niezależne od nikogo a jego wody pod opieką miejscowych wędkarzy którzy na nich łowią.Być po prostu niezależnym klubem,zrzeszeniem czy jak tam kto chce.
Niektórzy jednak wierzą w cuda.Więc na początek powinni znaleźć z 50 000 ludzi którzy zajmą wszystkie społeczne stanowiska w PZW i poświęcą pracy dobę do dwóch tygodniowo.
Pasowało by też z drugie 50 000 takich jak napisał Jędrula (ale gdzieś znikło) do ochrony wód.
Razem minimum 100 000 pracujących w imię sprawy,życzę powodzenia w poszukiwaniach.
Tyle mojego pisania w temacie zmian bo to wymiana zdań kilku ludzi o zupełnie innych poglądach.Budzi tylko niepotrzebne złości a nie wzbudza żadnego zainteresowania pozostałych kolegów.
napisałem ten post do kolegi Lenel ,a co do tego co napisałeś zgadzam się tylko sprawy dbania o wody bym powierzył również stowarzyszeniom wędkarskim,tu w niemczech koło wędkarskie ma parę kilometrów rzeczki we władaniu lub kilka jeziorek,wędkarze należący do koła sami sprawdzają zezwolenia i dbają o czystość ,każdy wędkarz w roku musi odpracować dla koła 30 godzin ,oczywiście jeżeli nie chce to płaci dla koła 10 eu za godzinę ,czyli musi zapłacić za zezwolenie 300 eu więcej jak koledzy którzy pracują ,każdy obcy wędkarz z poza koła musi wykupić zezwolenie dniowe na połów ,koszt to około 13 eu i ta kasa idzie na zarybienia ,możecie mi wierzyć że takie koła tutaj mają w swoich wodach w cholerę ryb i to u nich działa ,ale to w polsce nie przejdzie bo PZW nigdy nie zniszczycie ,przykre ale prawdziwe
Piotruś, ja myślę, że nie chodzi tu o zniszczenie PZW tak w pełnym tego słowa znaczeniu, ale o zniszczenie wielu przestarzałych metod jakimi kieruje się nadal jego szefostwo, działacze na stołkach z pensjami, wiele zasad i przepisów. Postawić by trzeba na ludzi młodszych (dużo poniżej 65 roku życia) z perspektywami, chęciami i trzeźwo myślących, a jednocześnie dobrze znających bolączki i wirusy jakie drążą śmiertelnie chory organizm tego Stowarzyszenia. Ale nie uda się to NIGDY absolutnie, jeśli wędkarze nie zaczną CZYNNIE uczestniczyć w życiu tego organizmu, a swoją absencją na ważnych zebraniach pozwolą na decydowanie za nich i podejmowanie ważnych decyzji bez zgody ich samych, a nie mających nic wspólnego z ich wizjami i pomysłami na "złoty lek". Przypuszczam Piotr, że gdyby w naszym kraju powielić pomysł niemiecki, to i tak by w którymś momencie to zaczęło zgrzytać i się rozwalać, bo takich mamy ludzi z taką mentalnością i takie mamy prawo. Dostałby Polak jakiś stołek gdzie obraca się kasą, decyzjami, prawo jest mało restrykcyjne i nie ma chętnych do współpracy, to chęci, emocje i zasady uczciwej pracy by szybciutko padły na ryj i zaczęła by się nadal od nowa Polska Ludowa. Sam wiesz, że jak jest okazja, to Polak ją wykorzysta nie zawsze w szczytnym celu. Za granicą jest wzorem etyki, uczciwości i poszanowania prawa tak jak wspomniałeś, a w naszym grajdole jak ma szanse buchnąć i sprzedać na złom Pałac Kultury to zrobi to. Tak jest właśnie w PZW. Zmienić chore zasady i ludzi, a nie likwidować sam związek. A kto tylko może to zmienić? My sami, nie oni (dotychczasowi działacze z pensjami). Oni już poszaleli i już panom dziękujemy. Zaznaczam, aby było jasne, ze wypowiadam się tylko i wyłącznie o osobach w PZW, które są zatrudnione na etatach i stanowiskach kierowniczo-dyrektorskich, czyli właśnie decydentach. Nie mylić z działaczami stricte społecznymi.
Polak siedzi Maćku grzecznie na tyłku za granicą bo wie że jak coś przeskrobie to może długo ryb w polsce nie połowić,tu się nie pierdzielą z przekrętami ,dostaje taki kopa w zadek i idzie do paki ,tu mają prawo i kary na poziomie 21 wieku a nie epoki kamienia łupanego jak u nas ,co to za mandat za wędkowanie bez karty 200 zł?????śmiechu warte ,powinno być 10000 zł wtedy byśmy zobaczyli ilu by łowiło bez zezwoleń ,tak samo z karami za inne przestępstwa
Polak siedzi Maćku grzecznie na tyłku za granicą bo wie że jak coś przeskrobie to może długo ryb w polsce nie połowić,tu się nie pierdzielą z przekrętami ,dostaje taki kopa w zadek i idzie do paki ,tu mają prawo i kary na poziomie 21 wieku a nie epoki kamienia łupanego jak u nas ,co to za mandat za wędkowanie bez karty 200 zł?????śmiechu warte ,powinno być 10000 zł wtedy byśmy zobaczyli ilu by łowiło bez zezwoleń ,tak samo z karami za inne przestępstwa
No właśnie o to loto! To jest podstawa, filar, sedno i "złoty lek" na zwiększenie ilości ryb w naszych łowiskach, nie tylko zmiana struktur PZW. Prawo takie, że jak kłusol poczuje drewniaka na dupie za kilka klocków i niebo oglądnie przez metalowe firanki, a nie pantofelka za góra 200 zł i umorzenie sprawy w sądzie, to wtedy łapska po NASZE ryby nie wyciągnie po raz kolejny. Zobaczcie sobie np. na Youtubie filmiki jak się postępuje z kłusownikami (brakanierami) w Rosji. Tam nie dość, że przy zatrzymaniu przez służby ochrony ryb próba ucieczki im może skończyć się kulą w łeb z kałacha, to jeszcze sądy jadą króciótko i na bogato z karami. Oczywiście znajdą się zaraz osoby, które napiszą, że kłusownictwo w Rosji jest ogromne. Owszem, ale to Rosja, ogrom obszaru kraju, ludzie, łowiska, ilość ryb w nich i różnorodność gatunków jest praktycznie niewyczerpalna, a mimo to z kłusownikami walczą na ostro i po bandzie. A znowu w Finlandii nie ma limitów wędkarskich w ogóle, więc i problem kłusownictwa rybackiego jest nieznany. Bo i mentalność ludzi, wędkarzy i prawodawstwo są inne od naszych, a ryb od cholery i trochę, mimo że Finowie mają narodowe potrawy z ryb i na bazie ryb, czyli spożycie ryb jest na wysokim poziomie. Ale tam wędkarz albo nie zabiera ryb wcale, albo weźmie tyle ile zje sam w domu, a nie z połową osiedla i rodziną żony, kuzyna, ciotki i sąsiadów i "nibykotem" pochłaniającym chyba TIR-a płotek, więc tyle TRZEBA zabrać jak się złowi. Trzeba wyleczyć wirusa w organiźmie, a nie zabić organizm.
Tu się Zugspize z tobą zgodzę. Kary są stanowczo za niskie ! No niestety bez zmiany mentalności Polaków się nie obejdzie. Czasami jest mi wstyd, że w moim kole jest pełno mięsiarzy i innego typu dziadostwa. Przykład. 30 października wpuścili na pewien zbiornik karpia, lina, karasia i szczupaka. Do dnia dzisiejszego NIE MA miejsca na tym zbiorniku aby usiąść tyle dziadów mięsiarskich tam siedzi. Ale na szczęście od stycznia mam działać w SSR to się im do dupy dobiorę, że chociaż ponad limit i niewymiarów brać nie będą.
"Jak zwykle zasypuje argumentami z kibla. No ja za to takich jak ty mocnych w gębie cyniarzy i szpanerków to spotykamy systematycznie na łowiskach. Zawsze w konfrontacji są grzeczni i potulni jak barany z wszystkimi dokumentami (nie mylić z tymi kulturalnymi i etycznymi), jak jest coś nie tak to prawie płaczą...a na necie Herosi, tak jak ty teraz bohaterze internetowy. Są podobno dwa rodzaje wędkarzy etycznych. Etyczny z wyboru i etyczny ze strachu. Ty jesteś ten drugi. "Etyczny z wyboru" przestrzega RAPR, ustaw, prawa ogólnie, nie ma kłopotów ze strażą, policją itp, chroni łowiska i ryby, upomni innego wędkarza jak coś napieprzy, wkopie kłusownika itd itd. "Etyczny ze strachu", płaci składki-bo musi, łowi na dwie wędki, bo na 4 się boi (ale jak ma okazje to łowi nawet na 8), zawsze gdzieś łamie RAPR, ustawy, prawo, ale po cichu bo sie boi konsekwencji, strażnikom na łowisku wchodzi w d.... bez masła, a jak odchodzą to chwali się kolegom jak ich z gównem zmieszał, na necie zgrywa GIEROJA, KOZAKA i szpanuje swoim bohaterstwem, że tylko ubrać mu gacie na spodnie i dać pelerynkę. Żenujący bohaterek-szyderca. Łeb w piach i pyskuj, wyzywaj, szpanuj, obrażaj dalej tych normalniejszych od siebie, tylko to ci pozostało tutaj."
:) Takich zawsze spotykałeś na patrolach? Pewnego dnia trafi kosa na kamień.
Do zobaczenia nad wodą.
Owocnej dyskusji życzę.:)
No to jak spotka to zadzwoni po odpowiednie służby i przytemperują cwaniaczka ;) Nie rozumiem jednego Iras. Dlaczego tak tych capów bronisz i każdy temat dotyczący zmian, wypuszczania ryb czy górnych wymiarów z góry negujesz ?
No to jak spotka to zadzwoni po odpowiednie służby i przytemperują cwaniaczka ;) Nie rozumiem jednego Iras. Dlaczego tak tych capów bronisz i każdy temat dotyczący zmian, wypuszczania ryb czy górnych wymiarów z góry negujesz ?
A czego on NIE neguje? Właśnie takich opisałem powyżej. Na taki typ ludzi słowa: policja, straż, kontrola, regulamin, prawo, mandat, kara, zakaz, nakaz, pozwolenie itp, są jak płachta na byka. Iras, uwierz mi, że kosa na kamień już nie raz mogła trafić, ale zawsze kamień jakoś tak ulegał odpowiedniej argumentacji, a jak trafi konkretnie, to będzie znak, że "czas ze sceny zejść". A jak narazie to nie "szczęście", to jakieś tam doświadczenia z wielu lat praktyki. Adam, zostając strażnikiem SSR, jak już sam zapewne wiesz, zyskasz wielu podobnych mu "wielbicieli". A tego żadne zmiany w PZW nie pokonają. Owszem, usłyszysz też miłe słowa od wędkarzy, ale tylko od tych, którzy nigdy nie mieli i nie mają z prawem, regulaminami i strażą na bakier.
No to jak spotka to zadzwoni po odpowiednie służby i przytemperują cwaniaczka ;) Nie rozumiem jednego Iras. Dlaczego tak tych capów bronisz i każdy temat dotyczący zmian, wypuszczania ryb czy górnych wymiarów z góry negujesz ?
Są dwa rodzaje wędkarzy/ludzi:
!. Praktyk
2. Teoretyk
Koniec dyskusji z wami.
Pozdrawiam.:)
No i dlatego czas żebyś tak jak i my, wziął się za praktykę, a teorię zostaw dla dzieci do szkoły. Odważysz się? Dasz radę, już nie tacy teoretycy dawali. Wtedy nawet i PZW się może zmieni :)
No i dlatego czas żebyś tak jak i my, wziął się za praktykę, a teorię zostaw dla dzieci do szkoły. Odważysz się? Dasz radę, już nie tacy teoretycy dawali. Wtedy nawet i PZW się może zmieni :)
Dyskusję na temat PZW odpuszczam, a o odwadze świadczą nasze konta z których piszemy.
Biorę na siebie, nazwisko i swój wizerunek wszystko co napiszę. A co ty potrafisz?
Ja nie widzę żadnej ujmy czy problemu aby powiadomić odpowiednie organy czy w miarę możliwości sam zainterweniować, widząc mięsiarzy nad wodą których bardzo nie lubię, ponieważ z nimi u nas był , i jeszcze w jakimś stopniu jest problem. Jak ostatnio nawpuszczali karpia, lina, karasia i szczupaka na 3 stawy tak teraz k*rwa siedzą barany i nic im nie zrobisz, ewentualnie przypilnować limity. Bo wszyscy to "koledzy wędkarze z opłaconymi kartami". Więc kolego Iras ja łącze teorie z praktyką, a ty negujesz każdą propozycje zmian, które w opinii wielu wędkarzy byłyby dobre ! Choćby pod taką petycją górnych wymiarów podpisało się wielu znanych wędkarzy, choćby pan Jacek Kolendowicz, może jego wiedzę na temat wędkarstwa i jego samego też zmieszaj ze swoim ironicznym błotem. Ktoś wychodzi z naprawdę ciekawymi propozycjami, kolega Mastino angażuje się w SSR, ja piszę, że stan polskich wód jest zły, że panuje wszechobecne mięsiarstwo ale Ty tego nie widzisz, mieszasz nas z błotem, albo nie chcesz widzieć.. Dlaczego nie możemy podyskutować na poziomie, bez obrażania się wzajemnie, przecież każdy z nas ma jakieś argumenty ? Dlaczego nie możemy prowadzić merytorycznej dyskusji.
Przepraszam bardzo, moje dane są tutaj widoczne ;) Nie uważam się za anonimowego cwaniaka w internecie. Od początku tej działalności na forum, przedstawiam się swoim zdjęciem oraz imieniem i nazwiskiem.
Przepraszam bardzo, moje dane są tutaj widoczne ;) Nie uważam się za anonimowego cwaniaka w internecie. Od początku tej działalności na forum, przedstawiam się swoim zdjęciem oraz imieniem i nazwiskiem.
Adam, tyś dziewicą jeszcze i poczekaj na lepsze numerki.;)
Przepraszam bardzo, moje dane są tutaj widoczne ;) Nie uważam się za anonimowego cwaniaka w internecie. Od początku tej działalności na forum, przedstawiam się swoim zdjęciem oraz imieniem i nazwiskiem.
no kolego to tak jak wszyscy :)))))))każdy miał tu prawdziwe zdjęcie i nazwisko ,zapewniam cię że do pierwszego bana z portalu miał każdy ,pobędziesz tu ze 3 lata to i fota się zmieni
Szanowni koledzy to jest forum na którym każdy z nas może wypowiadać się na temat zmian w PZW. Myślę że nie ma potrzeby robić osobistych wycieczek i pyskówek dlatego wypowiadam się po raz ostatni w tym wątku.
Reasumując moje wypowiedzi uważam że będąc członkiem PZW i płacąc składki i opłaty staję się w pewnej części udziałowcem w tym biznesie. Jeżeli ktoś bez opłat wędkuje na wodach PZW jest pospolitym złodziejem a jeżeli kłusuje sieciami jest przestępcą. Oba te przypadki wymagają napiętnowania, czy zgłaszać na policję czy nie niech każdy rozważy sobie we własnym sumieniu tylko należy pamiętać że ryby nie spadają z nieba. Trzeba kupić narybek i zarybić. Jeśli chodzi o zmiany w PZW to same się nie zrobią To MY tworzymy związek a nie jacyś dziwni ONI. Jeżeli nie będziemy uczestniczyć w życiu kół, rejonów. Nie będziemy chodzić na zebrania i brać w nich czynnego udziału łącznie z kandydowaniem to faktycznie nic się nie zmieni. Polecam uwadze sytuację na Mazurach gdzie koła wędkarskie wraz z działaczami samorządowymi występują przeciw rabunkowej działalności rybaków z ramienia ZG PZW szczególnie na jeziorze w Orzyszu.
Nie przesądzam kto ma rację wędkarze czy rybacy. Ale sprawa oparła się o ministerstwo rolnictwa i jeżeli był rabunek to jest duża szansa że sprawa wypłynie na wierzch i można będzie ukrócić samowolę.
Czyli jeżeli ludzie się zmobilizują to potrafią coś zdziałać. W PZW jest około 700 tys ludzi i większość jest uczciwa i etyczna a tych kilku krętaczy i złodziei można przegonić. Dziękuję za uwagę.
Najmądrzejsze słowa jakie padły w tym temacie to przytoczenie przez Zibi,ego statutu PZW.CZŁONKOSTWO JEST DOBROWOLNE.
Kto krzyczy i narzeka? Ano ten dla kogo złowione ryby są dochodem lub choćby rekompensatą za składki.Ja lubię czasem zjeść świeżą rybę.W końcu je łowię.Ale nie zjem 15 kg białej ryby złowionej w wypadzie na ryby więc wracają do wody.A tak się zdarza niejednokrotnie.Oczywiście nie za każdym razem ale się zdarza.Teraz zapytam...są ryby czy ich nie ma w wodach na których gospodarują Okręgi PZW.Ja twierdzę że są! Dowodem na to są zawody na których łowi się kilkadziesiąt co najmniej kilogramów ryb.
Wiadomo, ale do tego wszystkiego, jak koledzy wspomnieliście potrzeba współpracy ludzi, i przeganianiu kłusolów i mięsiarzy ;) Zakładanie z góry, że nie da się nic zmienić i najeżdżanie na ludzi którzy tych zmian by chcieli, chcieliby się przeciwstawić temu co się dzieje oraz nazywanie ich ludźmi oderwanych od rzeczywistości jest błędne ! Aby coś zmienić trzeba działać i o tym mówić a nie skazywać wszelkie inicjatywy na porażkę