Reklama
  • pawelz 2012-11-29 10:08:54

    Jak zauważyliście, moje wypowiedzi dotyczą przede wszystkim prawnych sposobów rozwiązywania problemów na szczeblu kół i okręgu, w zgodzie z dzisiejszym stanem prawnym, jednak koledzy idą dalej i proponują zmienić zapisy w Statucie, Ordynacji Wyborczej (to popieram), a skrajne propozycje proponują wyjść na ulicę albo rozwiązać PZW.
    Zgadzam się z propozycją Pawła, który sugeruje płatne etaty dla czołówki PZW, to może być aspekt mobilizacyjny do konkretnego działania. Tylko weryfikacja po 5 latach mnie trochę przeraża, myślę, że w tym czasie można sporo spartolić. Pięcioletni biznes-plan powinien mieć coroczną weryfikację. I w dalszym ciągu nie mam pomysłu na "klucz" do wyboru i kto ma o tym decydować ?
    W dzisiejszych czasach trudno znaleźć "jeleni" mojego pokroju, tak bezinteresownie oddanych swojej pasji. Jeśli będą to płatne etaty, to może i młodzież się obudzi i zechce działać. Nic Pawle nie wspomniałeś o pilnowaniu naszego majątku, jak to widzisz ? Pewnie na podobnych zasadach. Tylko teraz zsumujmy i aż boję się napisać o ile wzrosną opłaty na profesjonalnie zarządzanych  i pilnowanych wodach. Czy sama obietnica, że ryb będzie więcej, wystarczy do przekonania wędkarzy ?


    Ja jestem za cienki, aby pisac teraz o konkretach. Wydaje mi sie, ze mozna i to zalatwic.

    A co do wzrostu oplat. Na pewno wzrosna, ale nie koniecznie jakos bardzo.
    1) Masa pieniedzy jest wg mnie marnowana.
    2) Sa zasoby kompletnie niewykorzystane, ktorymi nikomu nie chce sie zajac. A moze tak na wodach "pustyniach" gdzie i tak nikt nie lowi potworzyc OS ktore przynosilyby dochody. Dzieki czemu bylaby kasa na dofinansowywanie innych lowisk, dzieki czemu skladki wcale nie musialyby poszybowac w gore tak bardzo.
    Mozna by tak mnozyc, ale to powinien zrobic dobry manager, ktory bralby wlasnie za to kase.
    PZW musi nauczyc sie, ze zyjemy w czasach, trzeba umiec zarabiac. Chetnych do placenia sporych pieniedzy za lowienie w naszym kraju nie brakuje. Czemu tego nie wykorzystac po to zeby znalezc dodatkowe pieniadze na lepsze gospodarowanie wodami ogolnodostepnymi.

  • Romuald55 2012-11-29 10:23:42

    Z całym szacunkiem do Ciebie Kolego pawełz,nie orientujesz się jak działają władze w PZW.Otóż,zarząd okręgu jest władzą wybierana spośród członków PZW.Zarząd ustala kierunki działalności okręgu.Nie są to pracownicy etatowi i nie otrzymują wynagrodzenia.W każdej chwili każdy z nich może być odwołany w każdej chwili przez Zarząd lub władze Koła do którego dana osoba należy.Oczywiście w razie nie wykonywania swoich obowiązków.Władzą wykonawczą jest Biuro Okręgu.Są to pracownicy etatowi;dyrektor,księgowość,ichtiolog itd.Oni podlegają ogólnym przepisom prawa pracy i ponoszą odpowiedzialność służbowa i karna za swoją pracę.Takie same zasady są w ZG PZW.W Kołach tylko skarbnik otrzymuje wynagrodzenie.

  • JKarp 2012-11-29 10:42:55

    Cześć" Jest nad tym kontrola wewnętrzna (ZG, sąd rewizyjny), jak i zewnętrzna ustalona podczas rejestracji w sądzie... I jak ktoś ma problem z tym to zgłasza go do tych organów, a one rozwiązują spór."
    CześćNo wszystko ładnie pięknie. I ta zewnętrzna kontrola pozwoliła na to, żeby jakaś księgowa rąbnęła masę kasy ;-)O wewnętrznej nawet nie wspomnę...Spór jest czym innym a kontrola czym innym.
    A tak poza tym nie słyszałem aby ktokolwiek lub jakakolwiek instytucja zewnętrzna miała uprawnienia do kontroli PZW. Jeśli się mylę to proszę o sprostowanie.
    Czytając Artur Twój wpis doszedłem do wniosku, że aby ruszyć cokolwiek i doprowadzić do zmian są dwie opcje:1. Kasa na kampanię wyborczą- tylko skąd ? PZW nie jest partią i nie może przeznaczyć pieniędzy na prowadzenie kampanii a jeśli nawet to jak Kowalski otrzyma kasę to i Nowak też powinien ją dostać. Tylko dlaczego Nowak miałby otrzymać kasę skoro np mi jego poglądy nie pasują a jego program działania jest pozbawiony sensu? 2. Te całe PZW potrzebne jest jak śnieg w lipcu... 
    Mam takie nieodparte wrażenie, że komuś na górze zależy na tym, żeby dół był skłócony ponieważ brak jest merytorycznej i zgodnej dyskusji o zmianach na lepsze. Skłócony dół nigdy nie dojdzie do konsensusu więc nie przedstawi ani swoich kandydatów, ani propozycji zmian.Dlaczego w tej dyskusji nie zabierze głosu ktoś z Okręgu ( jakiegokolwiek ), ktoś kto ma aspiracje i chęci kandydować,  lub z ZG? Przecież mógłby się wypromować za darmo :-)Nie jest to dziwne?JK

  • Reklama
  • pawelz 2012-11-29 10:50:07

    Z całym szacunkiem do Ciebie Kolego pawełz,nie orientujesz się jak działają władze w PZW.Otóż,zarząd okręgu jest władzą wybierana spośród członków PZW.Zarząd ustala kierunki działalności okręgu.Nie są to pracownicy etatowi i nie otrzymują wynagrodzenia.W każdej chwili każdy z nich może być odwołany w każdej chwili przez Zarząd lub władze Koła do którego dana osoba należy.Oczywiście w razie nie wykonywania swoich obowiązków.Władzą wykonawczą jest Biuro Okręgu.Są to pracownicy etatowi;dyrektor,księgowość,ichtiolog itd.Oni podlegają ogólnym przepisom prawa pracy i ponoszą odpowiedzialność służbowa i karna za swoją pracę.Takie same zasady są w ZG PZW.W Kołach tylko skarbnik otrzymuje wynagrodzenie.

    Nie zrozumielismy sie.
    Ja nie pisalem jak jest.
    Ja pisalem jakbym chcial aby bylo.
    Wlasnie taka struktura jaka jest obecnie, opisana przez Ciebie, jest wg mnie przyczyna wszystkich nieszczesc.

  • bartex84 2012-12-02 14:06:12

    Najmądrzejsze słowa jakie padły w tym temacie to przytoczenie przez Zibi,ego statutu PZW.CZŁONKOSTWO JEST DOBROWOLNE.
    Kto krzyczy i narzeka? Ano ten dla kogo złowione ryby są dochodem lub choćby rekompensatą za składki.Ja lubię czasem zjeść świeżą rybę.W końcu je łowię.Ale nie zjem 15 kg białej ryby złowionej w wypadzie na ryby więc wracają do wody.A tak się zdarza niejednokrotnie.Oczywiście nie za każdym razem ale się zdarza.Teraz zapytam...są ryby czy ich nie ma w wodach na których gospodarują Okręgi PZW.Ja twierdzę że są! Dowodem na to są zawody na których łowi się kilkadziesiąt co najmniej kilogramów ryb.
    Dowodem są na to dwa trzy okonie łowione przez zawodników ze spinningowej czołówki.

  • JOPEK1971 2012-12-02 15:27:53

    Najmądrzejsze słowa jakie padły w tym temacie to przytoczenie przez Zibi,ego statutu PZW.CZŁONKOSTWO JEST DOBROWOLNE.
    Kto krzyczy i narzeka? Ano ten dla kogo złowione ryby są dochodem lub choćby rekompensatą za składki.Ja lubię czasem zjeść świeżą rybę.W końcu je łowię.Ale nie zjem 15 kg białej ryby złowionej w wypadzie na ryby więc wracają do wody.A tak się zdarza niejednokrotnie.Oczywiście nie za każdym razem ale się zdarza.Teraz zapytam...są ryby czy ich nie ma w wodach na których gospodarują Okręgi PZW.Ja twierdzę że są! Dowodem na to są zawody na których łowi się kilkadziesiąt co najmniej kilogramów ryb.

    A jakie to są ryby!?!Głównie skarlały białoryb,a zawody spinningowe wygrywa się ledwo wymiarowymi okonkami i wzdręgami.Widziałem fotografie z zawodów z roku 65-tego,łowiono 2-3kg leszcze,brzany,grube jazie i klenie,teraz łowi się ukleje.:-)))

  • Artur z Ketrzyna 2012-12-03 01:36:36

    Cześć" Jest nad tym kontrola wewnętrzna (ZG, sąd rewizyjny), jak i zewnętrzna ustalona podczas rejestracji w sądzie... I jak ktoś ma problem z tym to zgłasza go do tych organów, a one rozwiązują spór."
    CześćNo wszystko ładnie pięknie. I ta zewnętrzna kontrola pozwoliła na to, żeby jakaś księgowa rąbnęła masę kasy ;-)O wewnętrznej nawet nie wspomnę...Spór jest czym innym a kontrola czym innym.
    A tak poza tym nie słyszałem aby ktokolwiek lub jakakolwiek instytucja zewnętrzna miała uprawnienia do kontroli PZW. Jeśli się mylę to proszę o sprostowanie.
    Czytając Artur Twój wpis doszedłem do wniosku, że aby ruszyć cokolwiek i doprowadzić do zmian są dwie opcje:1. Kasa na kampanię wyborczą- tylko skąd ? PZW nie jest partią i nie może przeznaczyć pieniędzy na prowadzenie kampanii a jeśli nawet to jak Kowalski otrzyma kasę to i Nowak też powinien ją dostać. Tylko dlaczego Nowak miałby otrzymać kasę skoro np mi jego poglądy nie pasują a jego program działania jest pozbawiony sensu? 2. Te całe PZW potrzebne jest jak śnieg w lipcu... 
    Mam takie nieodparte wrażenie, że komuś na górze zależy na tym, żeby dół był skłócony ponieważ brak jest merytorycznej i zgodnej dyskusji o zmianach na lepsze. Skłócony dół nigdy nie dojdzie do konsensusu więc nie przedstawi ani swoich kandydatów, ani propozycji zmian.Dlaczego w tej dyskusji nie zabierze głosu ktoś z Okręgu ( jakiegokolwiek ), ktoś kto ma aspiracje i chęci kandydować,  lub z ZG? Przecież mógłby się wypromować za darmo :-)Nie jest to dziwne?JK

    Co do kontroli zewnętrznej. To jak stowarzyszenie jest rejestrowane. Otrzymuje organ który może go kontrolować w razie stwierdzenia że działa nie zgodnie ze statutem lub zwykłe regulaminem.
    Dla stowarzyszeń zwykłych jest to starosta powiatowy właściwy ze względu na siedzibę. Np moje jest zwykłe i zarejestrowane u starosty Kętrzyńskiego. I tam jest człowiek który naszą działalność nadzoruje. To znaczy musimy dostarczać kopie uchwał i innych dokumentacji związanych z naszą działalnością. Sprawdzają czy są zgodne z prawem i naszym regulaminem. W razie jakiś podejrzeń, wątpliwości, mają prawo nas wezwać w celu wyjaśnienia sprawy. I jeśli stwierdzą że działamy nie zgodnie z naszym regulaminem, łamiemy prawo. To mogą nas rozwiązać...
    Co do stowarzyszenia pożytku. Tu jest właściwy burmistrz Miasta i on ma prawo kontroli naszej działalności. A jak uzna że działamy nie zgodnie ze statutem czy łamiemy prawo. Składa wniosek do sądu o rozwiązanie naszego stowarzyszenia.

    Dodatkowo są takie organy jak prokuratura. Która prowadzi postępowanie wyjaśniające co do wniosku zainteresowanego. Po zakończeniu takiego postępowania. Decydują czy postępowanie umorzyć czy skierować do sądu.

    By zewnętrzny organ skontrolował, misi dostać zawiadomienie o podejrzeniu jakiegoś matactwa, łamania przepisów itd. Oni nie siedzą w strukturze danej organizacji.
    Nie rozumiem tu twojej aluzji co do tej księgowej. Bo nikt nie wie o jakiejś defraudacji do puki się jej nie ujawni... I co innego jest wywiązywanie się organizacji ze swoich założeń płynących np.; statutu. A co innego jest działanie jakiejś osoby na szkodę danej organizacji...


    Co do wzmianki o wyborach to ja tylko ustosunkowałem się do propozycji kolegi...(przeczytaj uważniej...). Bo dla mnie jest to coś co nic nie zmieni, oprócz potrzeby podniesienia składki członkowskiej.
    Organizacja, związek czy stowarzyszenie. Opierają się na pracy nieodpłatnej członków danej organizacji (za to korzystają z majątku tej organizacji, i winni o nie dbać). A ustawa reguluje które stanowiska/funkcje muszą być pełnione przez osoby wykwalifikowane i odpłatnie.
    Przeczytaj post kolegi Romuald55, #568946. Tam po krótce jest wszystko co i jak działa.

  • Reklama
  • JKarp 2012-12-03 08:09:04


    Co do kontroli zewnętrznej. To jak stowarzyszenie jest rejestrowane. Otrzymuje organ który może go kontrolować w razie stwierdzenia że działa nie zgodnie ze statutem lub zwykłe regulaminem.
    Dla stowarzyszeń zwykłych jest to starosta powiatowy właściwy ze względu na siedzibę. Np moje jest zwykłe i zarejestrowane u starosty Kętrzyńskiego. I tam jest człowiek który naszą działalność nadzoruje. To znaczy musimy dostarczać kopie uchwał i innych dokumentacji związanych z naszą działalnością. Sprawdzają czy są zgodne z prawem i naszym regulaminem. W razie jakiś podejrzeń, wątpliwości, mają prawo nas wezwać w celu wyjaśnienia sprawy. I jeśli stwierdzą że działamy nie zgodnie z naszym regulaminem, łamiemy prawo. To mogą nas rozwiązać...
    Co do stowarzyszenia pożytku. Tu jest właściwy burmistrz Miasta i on ma prawo kontroli naszej działalności. A jak uzna że działamy nie zgodnie ze statutem czy łamiemy prawo. Składa wniosek do sądu o rozwiązanie naszego stowarzyszenia.

    Dodatkowo są takie organy jak prokuratura. Która prowadzi postępowanie wyjaśniające co do wniosku zainteresowanego. Po zakończeniu takiego postępowania. Decydują czy postępowanie umorzyć czy skierować do sądu.

    By zewnętrzny organ skontrolował, misi dostać zawiadomienie o podejrzeniu jakiegoś matactwa, łamania przepisów itd. Oni nie siedzą w strukturze danej organizacji.
    Nie rozumiem tu twojej aluzji co do tej księgowej. Bo nikt nie wie o jakiejś defraudacji do puki się jej nie ujawni... I co innego jest wywiązywanie się organizacji ze swoich założeń płynących np.; statutu. A co innego jest działanie jakiejś osoby na szkodę danej organizacji...


    Co do wzmianki o wyborach to ja tylko ustosunkowałem się do propozycji kolegi...(przeczytaj uważniej...). Bo dla mnie jest to coś co nic nie zmieni, oprócz potrzeby podniesienia składki członkowskiej.
    Organizacja, związek czy stowarzyszenie. Opierają się na pracy nieodpłatnej członków danej organizacji (za to korzystają z majątku tej organizacji, i winni o nie dbać). A ustawa reguluje które stanowiska/funkcje muszą być pełnione przez osoby wykwalifikowane i odpłatnie.
    Przeczytaj post kolegi Romuald55, #568946. Tam po krótce jest wszystko co i jak działa.

    Cześć
    Artur my ty gadamy o PZW :-)Dlatego zapytałem kto lub jaka instytucja zewnętrzna może kontrolować PZW ?Aluzja do księgowej - jak ktoś może wyprowadzić jednorazowo tyle kasy? Dlaczego jednorazowo - bo tylko tak można rąbnąć tyle kasy bez wzbudzania podejrzeń. Po prostu nie wyobrażam sobie żeby ktoś ciągnął kasę z konta PZW a żadna komisja czy jeszcze co innego nie zwrócili na to uwagi. Chyba, że te kontrole to czysta fikcja jak cała działalność PZW ;-)(Z WYŁĄCZENIEM KOLEŻANEK I KOLEGÓW ODDANYCH CAŁYM SERCEM DZIAŁALNOŚCI NA RZECZ PZW - ALE TO CHYBA MAŁY PROCENT ).
    Jedyne stanowisko płatne do którego trzeba mieć kwalifikacje to ichtiolog :-)


    A ja z uporem maniaka zacytuję:"  Mam takie nieodparte wrażenie, że komuś na górze zależy na tym, żeby dół był skłócony ponieważ brak jest merytorycznej i zgodnej dyskusji o zmianach na lepsze. Skłócony dół nigdy nie dojdzie do konsensusu więc nie przedstawi ani swoich kandydatów, ani propozycji zmian.Dlaczego w tej dyskusji nie zabierze głosu ktoś z Okręgu ( jakiegokolwiek ), ktoś kto ma aspiracje i chęci kandydować,  lub z ZG? Przecież mógłby się wypromować za darmo :-)Nie jest to dziwne?"I co - nie ma chętnych do zabrania głosu?
    JK

  • Artur z Ketrzyna 2012-12-03 10:27:51

    "Jedyne stanowisko płatne do którego trzeba mieć kwalifikacje to ichtiolog :-)"
    Od jakiegoś czasu jest też księgowy...


    Co do defraudacji, to ją wykryto. Toczy się dochodzenie, i wyciągną konsekwencje. I to jest ważne. Reszty nie komentuję bo nie znam szczegółów...

    "  Mam takie nieodparte wrażenie, że komuś na górze zależy na tym, żeby dół był skłócony ponieważ brak jest merytorycznej i zgodnej dyskusji o zmianach na lepsze. Skłócony dół nigdy nie dojdzie do konsensusu więc nie przedstawi ani swoich kandydatów, ani propozycji zmian.Dlaczego w tej dyskusji nie zabierze głosu ktoś z Okręgu ( jakiegokolwiek ), ktoś kto ma aspiracje i chęci kandydować,  lub z ZG? Przecież mógłby się wypromować za darmo :-)Nie jest to dziwne?"
    Czy im zależy, nie wiem. Wiem że niektórzy na dole (zwykli członkowie) toczą pianę bez powodu. Bo by zrozumieć, by dążyć by było lepiej. Trzeba coś robić "Chodzić na zebrania i dyskutować, składać wnioski, przekonywać innych."
    Dlaczego nikt z okręgu tu się nie udziela. Bo to nie ten portal. I rozmowa z kimś co tylko narzeka, a wniosku mu złożyć się nie che. To tak jak by mówić do ściany...
    Wnisek przechodzi na walnym zebraniu. A delegat go przedstawia w okręgu. Procedura, uchwała. Innej drogi nie ma!

  • JKarp 2012-12-03 11:18:51

    "Jedyne stanowisko płatne do którego trzeba mieć kwalifikacje to ichtiolog :-)"
    Od jakiegoś czasu jest też księgowy...


    Co do defraudacji, to ją wykryto. Toczy się dochodzenie, i wyciągną konsekwencje. I to jest ważne. Reszty nie komentuję bo nie znam szczegółów...

    "  Mam takie nieodparte wrażenie, że komuś na górze zależy na tym, żeby dół był skłócony ponieważ brak jest merytorycznej i zgodnej dyskusji o zmianach na lepsze. Skłócony dół nigdy nie dojdzie do konsensusu więc nie przedstawi ani swoich kandydatów, ani propozycji zmian.Dlaczego w tej dyskusji nie zabierze głosu ktoś z Okręgu ( jakiegokolwiek ), ktoś kto ma aspiracje i chęci kandydować,  lub z ZG? Przecież mógłby się wypromować za darmo :-)Nie jest to dziwne?"
    Czy im zależy, nie wiem. Wiem że niektórzy na dole (zwykli członkowie) toczą pianę bez powodu. Bo by zrozumieć, by dążyć by było lepiej. Trzeba coś robić "Chodzić na zebrania i dyskutować, składać wnioski, przekonywać innych."
    Dlaczego nikt z okręgu tu się nie udziela. Bo to nie ten portal. I rozmowa z kimś co tylko narzeka, a wniosku mu złożyć się nie che. To tak jak by mówić do ściany...
    Wnisek przechodzi na walnym zebraniu. A delegat go przedstawia w okręgu. Procedura, uchwała. Innej drogi nie ma!

    CześćArtur - chodzi o to, kiedy wykryto a nie że w ogóle wykryto ? Mi z konta Żona wypłaci 50 zł a ja tylko zajrzę to już wiem. A ona rąbnęła taką kasę he he i co - nikt nie zauważył aż nie było pieniędzy na opłaty:-((((( Nie Artur - to jest ten portal i ten temat. Dotyczy dokładnie " Chcecie zmian w PZW ..." tylko tzw " elyta " ma w d.. wędkarzy. Kilkukrotnie miałem okazję rozmawiać z tzw " elytą " - dano mi do zrozumienia, że jestem za cienki bolek do zadawania pytań i do dyskusji. Artur z uporem maniaka piszesz: " "Chodzić na zebrania i dyskutować, składać wnioski, przekonywać innych."" - chodzę na zebrania, dyskutuję, z wnioskiem gorzej bo z tego co mi wiadomo rybacy na ZZ byli, są i będą ( a wniosków i zapytań poszło dużo ), przekonywać do kogo lub czego?Delegat na w okręgu musi mieć poparcie, żeby mógł cokolwiek zdziałać.Popatrz tu:http://www.pzw.org.pl/pliki/prezentacje/29/cms/szablony/8627/pliki/uchwala_nr_142_z_dnia_06112012r.pdf
    Pewne wydawałoby się logiczne wnioski nie przeszły a niektóre znowu przeszły...Pozostawię to bez komentarza...JK

  • Iras1975 2012-12-03 11:54:36

    Jakiś czas temu rozmawiałem z naszym prezesem na temat rybaka w Niepruszewie, po tej rozmowie straciłem nadzieję na jakiekolwiek zmiany.

    Tak wygląda gospodarka od poniedziałku do piątku:

    http://www.youtube.com/watch?v=Z0y29bz5nvU

  • Reklama
  • JKarp 2012-12-03 12:19:14

    CześćNa Zegrzu ekipa z Wierzbicy , u Ciebie jakiś rybak, i tak jakby popytał to prawie wszędzie jest jakiś " nie do ruszenia " rybak.Tak chcę zmian a w zasadzie jednej - wykreślić SŁOWO " RYBACKI, RYBACKIE " 
    JK

  • Artur z Ketrzyna 2012-12-03 20:02:18

    CześćNa Zegrzu ekipa z Wierzbicy , u Ciebie jakiś rybak, i tak jakby popytał to prawie wszędzie jest jakiś " nie do ruszenia " rybak.Tak chcę zmian a w zasadzie jednej - wykreślić SŁOWO " RYBACKI, RYBACKIE " 
    JK
    Wykreślić słowo rybacki, rybak.
    Zbierasz grono wędkarzy i w swojej okolicy wybieracie łowisko. Na walnym zebraniu przepychacie wniosek by na danym akwenie, powstało łowisko specjalne. W regulaminie łowiska uchwalacie zakaz odłowu sieciami i innymi narzędziami do połowu ryb poza wędką. Ustalacie wymiary ochronne i takie tam.
    Uchwała idzie do okręgu. A okręg ją aprobuje lub nie. Jeśli nie to do ZG. Jak i to nie przejdzie a większość wędkarzy z waszego powiatu będzie za tym to tą uchwałę możecie przepchnąć przez sąd właściwy... byle by nie koligowała ze statutem PZW i ustawą o racjonalnej gospodarce ryb.
    Tak więc nie mówcie mi że na dole nic nie zrobicie. Jest kilka powiatów gdzie PZW przestało istnieć, powstały stowarzyszenia które zrzeszają ludzi którzy dbają o te łowiska. A nie Ci co żyłują na składkę, narybkowi nawet nie przepuszczą bo opłata musi się zwrócić, czasu nawet posprzątać po sobie nie mają.
    Zapoznajcie się ze statutem i innymi przepisami, a zobaczycie co możecie zrobić a co nie. Na co możecie przeznaczyć dane fundusze z danej składki, o jakie dofinansowanie od okręgu możecie się starać. Tylko się zgrajcie. Oj tu tomy dokumentów do przeczytania...

  • JKarp 2012-12-03 20:35:25

    CześćArtur ja Ci powiem, że już chcieliśmy :-((((( to zrobili odłów kontrolny bo dowiedzieli się, że są w tej wodzie piękne karpie, liny, karasie, szczupaki i nawet sandacze. I tyle zwojowaliśmy...Teraz na trzy doby raz zdarza się branie albo i nie a trzy brania były na noc...lub więcej.Chyba skończę dyskusję w tym temacie - my sobie ponarzekamy a życie i tak pokaże swoje. Jednego rybaka nie da się usunąć a my chcemy PZW zmienić ... szkoda słów.JK

  • klubus007 2012-12-04 15:40:01

    "Jedyne stanowisko płatne do którego trzeba mieć kwalifikacje to ichtiolog :-)"
    Od jakiegoś czasu jest też księgowy...


    Co do defraudacji, to ją wykryto. Toczy się dochodzenie, i wyciągną konsekwencje. I to jest ważne. Reszty nie komentuję bo nie znam szczegółów...

    "  Mam takie nieodparte wrażenie, że komuś na górze zależy na tym, żeby dół był skłócony ponieważ brak jest merytorycznej i zgodnej dyskusji o zmianach na lepsze. Skłócony dół nigdy nie dojdzie do konsensusu więc nie przedstawi ani swoich kandydatów, ani propozycji zmian.Dlaczego w tej dyskusji nie zabierze głosu ktoś z Okręgu ( jakiegokolwiek ), ktoś kto ma aspiracje i chęci kandydować,  lub z ZG? Przecież mógłby się wypromować za darmo :-)Nie jest to dziwne?"
    Czy im zależy, nie wiem. Wiem że niektórzy na dole (zwykli członkowie) toczą pianę bez powodu. Bo by zrozumieć, by dążyć by było lepiej. Trzeba coś robić "Chodzić na zebrania i dyskutować, składać wnioski, przekonywać innych."
    Dlaczego nikt z okręgu tu się nie udziela. Bo to nie ten portal. I rozmowa z kimś co tylko narzeka, a wniosku mu złożyć się nie che. To tak jak by mówić do ściany...
    Wnisek przechodzi na walnym zebraniu. A delegat go przedstawia w okręgu. Procedura, uchwała. Innej drogi nie ma!

    CześćArtur - chodzi o to, kiedy wykryto a nie że w ogóle wykryto ? Mi z konta Żona wypłaci 50 zł a ja tylko zajrzę to już wiem. A ona rąbnęła taką kasę he he i co - nikt nie zauważył aż nie było pieniędzy na opłaty:-((((( Nie Artur - to jest ten portal i ten temat. Dotyczy dokładnie " Chcecie zmian w PZW ..." tylko tzw " elyta " ma w d.. wędkarzy. Kilkukrotnie miałem okazję rozmawiać z tzw " elytą " - dano mi do zrozumienia, że jestem za cienki bolek do zadawania pytań i do dyskusji. Artur z uporem maniaka piszesz: " "Chodzić na zebrania i dyskutować, składać wnioski, przekonywać innych."" - chodzę na zebrania, dyskutuję, z wnioskiem gorzej bo z tego co mi wiadomo rybacy na ZZ byli, są i będą ( a wniosków i zapytań poszło dużo ), przekonywać do kogo lub czego?Delegat na w okręgu musi mieć poparcie, żeby mógł cokolwiek zdziałać.Popatrz tu:http://www.pzw.org.pl/pliki/prezentacje/29/cms/szablony/8627/pliki/uchwala_nr_142_z_dnia_06112012r.pdf
    Pewne wydawałoby się logiczne wnioski nie przeszły a niektóre znowu przeszły...Pozostawię to bez komentarza...JK

    Kolego, to, że nie wykryto szybko wynika z prostej przyczyny - słabej jakości kontrolujących i mizernych zasad kontroli. Uprawniona do kontroli Zarządu Okręgu (a tym samym Biura) jest Okręgowa Komisja Rewizyjna, oraz Główna Komisja Rewizyjna - organy wewnętrzne. W ich skład raczej nie wchodzę biegli rewidenci, księgowi czy ekonomiści, więc łatwo przedstawić im takie dokumenty, żeby wyglądało wszystko cacy. Do kontroli uprawniony jest również szereg organów zewnętrznych - Urząd Skarbowy, ZUS, Prokuratura itd. Ale oni najczęściej działają, na wniosek lub zgłoszenie.  
    Wracając do komisji rewizyjnych - częstotliwość kontroli jest na poziomie jednej, w porywach dwu do roku, więc chyba nie ma co dyskutować...

  • JKarp 2012-12-04 16:04:02


    Kolego, to, że nie wykryto szybko wynika z prostej przyczyny - słabej jakości kontrolujących i mizernych zasad kontroli. Uprawniona do kontroli Zarządu Okręgu (a tym samym Biura) jest Okręgowa Komisja Rewizyjna, oraz Główna Komisja Rewizyjna - organy wewnętrzne. W ich skład raczej nie wchodzę biegli rewidenci, księgowi czy ekonomiści, więc łatwo przedstawić im takie dokumenty, żeby wyglądało wszystko cacy. Do kontroli uprawniony jest również szereg organów zewnętrznych - Urząd Skarbowy, ZUS, Prokuratura itd. Ale oni najczęściej działają, na wniosek lub zgłoszenie.  
    Wracając do komisji rewizyjnych - częstotliwość kontroli jest na poziomie jednej, w porywach dwu do roku, więc chyba nie ma co dyskutować...

    CześćNie skomentuje tego ...Zapytam tylko: kto posyła ludzi bez uprawnień i bez wiedzy do komisji rewizyjnej  i to na takim szczeblu?JK

  • Reklama
  • Zander51 2012-12-04 18:01:41

    Bo wszystko jest już w zasadzie fikcją i brak nadziei i wiary w zmiany. Od kilku lat nie piszę sprawozdań z działalności Zarządu Koła i nikt w okręgu nie ma pretensji. Nikt w okręgu nie reaguje na moje wnioski w sprawie zarybień i zarybiają czym chcą, czyli kleniem i sumem. Doszliśmy do dna...

  • cierpliwy1 2012-12-04 18:45:29

    CześćNa Zegrzu ekipa z Wierzbicy , u Ciebie jakiś rybak, i tak jakby popytał to prawie wszędzie jest jakiś " nie do ruszenia " rybak.Tak chcę zmian a w zasadzie jednej - wykreślić SŁOWO " RYBACKI, RYBACKIE " 
    JK
    Wykreślić słowo rybacki, rybak.
    Zbierasz grono wędkarzy i w swojej okolicy wybieracie łowisko. Na walnym zebraniu przepychacie wniosek by na danym akwenie, powstało łowisko specjalne. W regulaminie łowiska uchwalacie zakaz odłowu sieciami i innymi narzędziami do połowu ryb poza wędką. Ustalacie wymiary ochronne i takie tam.
    Uchwała idzie do okręgu. A okręg ją aprobuje lub nie. Jeśli nie to do ZG. Jak i to nie przejdzie a większość wędkarzy z waszego powiatu będzie za tym to tą uchwałę możecie przepchnąć przez sąd właściwy... byle by nie koligowała ze statutem PZW i ustawą o racjonalnej gospodarce ryb.
    Tak więc nie mówcie mi że na dole nic nie zrobicie. Jest kilka powiatów gdzie PZW przestało istnieć, powstały stowarzyszenia które zrzeszają ludzi którzy dbają o te łowiska. A nie Ci co żyłują na składkę, narybkowi nawet nie przepuszczą bo opłata musi się zwrócić, czasu nawet posprzątać po sobie nie mają.
    Zapoznajcie się ze statutem i innymi przepisami, a zobaczycie co możecie zrobić a co nie. Na co możecie przeznaczyć dane fundusze z danej składki, o jakie dofinansowanie od okręgu możecie się starać. Tylko się zgrajcie. Oj tu tomy dokumentów do przeczytania...

    Artur wybacz ale piszesz jakieś głupstwa.Okręg przystępując do konkursu musi złożyć szereg dokumentów a kluczowym jest OPERATpozytywnie zaopiniowany .Jak wiemy PZW przygotowuje operaty pod względem rybactwa a nie wędkarstwa i jeżeli po konkursie zostaje dany Okręg uprawniony np na 10 lat to klops nic nie może zmienić bo inaczej może stracić obwód a jeżeli jakiś Okręg postąpił tak jak mówisz to ryzykował utratę wody.

  • ryukon1975 2012-12-04 19:36:42

    Bo wszystko jest już w zasadzie fikcją i brak nadziei i wiary w zmiany. Od kilku lat nie piszę sprawozdań z działalności Zarządu Koła i nikt w okręgu nie ma pretensji. Nikt w okręgu nie reaguje na moje wnioski w sprawie zarybień i zarybiają czym chcą, czyli kleniem i sumem. Doszliśmy do dna...










    Mirku jak muliste to pójdziemy niżej.:)
    A że pójdziemy to nie ma wątpliwości bo obecna "góra" ma wśród nas jednak dużo ślepych zwolenników.Zwolenników z których żaden nie napisze tak jak Ty że to jedna wielka fikcja i nie stwierdzi faktów,czyli tego że robi się tyle na ile ma się ochotę czasem po prostu nic a i tak jest dobrze.:)




  • Zander51 2012-12-04 19:50:03

    Krzychu, to jest taka sama fikcja jak rządy Platformy. Idziemy na dno po drodze omamiani, że się rozwijamy. Gdzie pieniądze dla samorządów, szpitali ? Ile straciliśmy na drogach ? Mamy niewyobrażalne dotacje z unii i nie możemy ich wykorzystać, bo miasta i samorządy zadłużone po uszy i kasa wraca do unii z powrotem. Rząd i Tusk nic nie robią, poza zawłaszczaniem kolejnych stanowisk w spółkach Skarbu Państwa i samorządach. I doją budżet. Polska się nie rozwija...

  • ryukon1975 2012-12-04 20:03:54

    Niestety Mirku idziemy a niektórzy krzyczą że jest dobrze.
    Tak jak ten stary baca który pasie owce na hali pije samogon i śpiewa (a raczej wyje z żalu) żeby wszyscy myśleli że jest szczęśliwy.

    Z poziomu Koła PZW tak jak piszesz nie ma żadnego ruchu bo wszędzie świeci się czerwone światło.

  • cierpliwy1 2012-12-04 20:43:47

    Jest tu kilkunastu ludzi ,którzy wierzą ,że mogą dokonać zmian w PZW. To nie takie proste koledzy jak wam się wydaje.Poległy tęgie głowy próbując coś zmienić.Patrząc z drugiej strony ,to nie ma szans na zmiany nic nie robiąc.Ja mogę wam powiedzieć że walczyłem jak lew a zginąłem jak mucha.Wielu ludzi pisząc tu robi to pod publikę a tak naprawdę nie są w stanie sprzeciwić się prezesowi na szczeblu koła co ostatnio napisałem ale post natychmiast wykasował właśnie jeden z krzykaczy na forum.W realu siedzi jak myszka pod miotłą ,bo nie daj boże prezio go opieprzy ,albo nie wybiorą go do jakiegoś organu w PZW.  Już kiedyś pisałem ,ale jeszcze raz powtórzę najlepiej zrezygnować z działania w PZW i niech sobie zarządy nie słuchający swoich członków sami działają a zobaczymy jak długo dadzą radę Wielu ludzi pisząc na forum narzeka ,ale i owszem działają w strukturach i  podtrzymują złą gospodarkę .Osobiście zrezygnowałem z działalności w PZW

  • Zander51 2012-12-04 20:57:03

    Podjąłem decyzję o wycofaniu się z działalności w PZW 4 lata temu. Moja kandydatura na Zjazd Krajowy została w bezczelny sposób zablokowana. Odmówiłem wtedy przyjęcia funkcji Przewodniczącego Okręgowego Sądu Organizacyjnego i ograniczyłem swoją działalność w kole do minimum. Doprowadzę swoją kadencję do końca i na tym koniec...

  • Reklama
  • cierpliwy1 2012-12-04 21:05:39

    Cieszę się kolego zander.51
    Ja w Okręgu nie działam już 6 lat a w kole 2 i jest mi z tym bardzo dobrze .Dojrzałem do takiej decyzji i życzę wszystkim tego samego 

  • Zander51 2012-12-04 21:17:43

    Co nie znaczy, że mój los mają podzielić inni. Trzeba wybrać swoich na Zjazd Krajowy i wypier...leśnych dziadków nie dając im absolutorium. To im zamknie drogę do kandydowania do władz. To samo trzeba zrobić w okręgach i w zabetonowanych kołach. Tylko trzeba pójść na wybory !

  • ryukon1975 2012-12-04 21:22:40

    Witam w Klubie Panowie.
    Ja raz w roku wstąpienia do PZW poszedłem na zebranie.Mimo że byłem jeszcze dzieciakiem brutalnie i szybko otworzyli mi oczy i tak zakończyłem karierę w PZW.:))
    Dzięki temu nie muszę gibać się jak slalomista pomiędzy takimi dwulicowymi ludźmi jakich opisujesz kolego Cierpliwy1.

  • GrzesQ 2012-12-04 23:10:22

    "Witam serdecznie ja opowiem moją sytuację. Ciężko jest zmienić wszystko, ale małymi kroczkami można dojść do celu. W tym roku wstąpiłem do Koła jako członek kapitanatu sportowego. Powiedziałem ludziom że trzeba zorganizować więcej zawodów niż trzy w ciągu roku. Udało mi się zorganizować siedem plus GPX KOŁA. Kiedy powiedziałem że może poszukamy sponsorów to mnie wyśmiali, a mi udało się załatwić 17 sponsorów na łączną kwotę 7 tys. zł.  na każdych zawodach były nagrody. Są też sytuację kiedy byłem odrzucany kiedy chciałem zarybić nasze stawy i dostałem kategoryczne nie od zarządu. Mimo wszystko dalej walczę i w tym roku będe startował w wyborach na prezesa. Pamiętajcie, że każdy z was może zmienić sytuację w kołach, że to wy odpowiadacie za swoje Koła i za to kto sprawuje w nich władze. To wy możecie je zmienić nie wszystko od razu można zmienić ale konsekwencja, praca, dążenie do celu i cierpliwość to są podstawy do naprawy i poprawy PZW. Nie można tylko narzekać trzeba działać dajcie dojść do władzy młodym bo to w nich nadzieja, bo oni chcą pracować i mają fajne pomysły i nowe perspektywy na przyszłość. Sam mam 26 lat i próbuję coś zmienić ale sam tego nie zrobie, w grupie siła.   "

    Do tej wypowiedzi nie należy nic dodawać. Wszystkim którzy twierdzą że nic nie da się zmienić polecam przeczytać ten tekst trzy razy - jak nie pojmą to polecam jeszcze raz. Tylko i wyłącznie konsekwencja działania przynosi efekt plus grupa ludzi która chce coś zmienić. JAK TO BĘDZIE STWORZONE TO NIKT NIE JEST WSTANIE SIĘ PRZECIWSTAWIĆ. Są trzy dokumenty PZW do zapoznania i heja do przodu z ze zmianami i własnymi wnioskami. ZMIENIAĆ ŁATWO GORZEJ ZMIENIĆ LUDZI. Sam to właśnie przerabiam. Pozdro.... GrzesQ.


  • GrzesQ 2012-12-04 23:20:02

    A ten kolega którego cytowałem jak napisał ma dopiero 26 lat. Takiej "młodzieży" trzeba. Jak dla mnie gość robi wielką pracę. CZYLI "pablo2510". Jak będzie potrzebował pomocy chętnie mu pomogę. Pozdro... GrzesQ.

  • Artur z Ketrzyna 2012-12-05 08:30:58

    CześćArtur ja Ci powiem, że już chcieliśmy :-((((( to zrobili odłów kontrolny bo dowiedzieli się, że są w tej wodzie piękne karpie, liny, karasie, szczupaki i nawet sandacze. I tyle zwojowaliśmy...Teraz na trzy doby raz zdarza się branie albo i nie a trzy brania były na noc...lub więcej.Chyba skończę dyskusję w tym temacie - my sobie ponarzekamy a życie i tak pokaże swoje. Jednego rybaka nie da się usunąć a my chcemy PZW zmienić ... szkoda słów.JK


    I znów gdzie są członkowie koła, które się tym łowiskiem zajmuje?
    Jak był skonstruowany regulamin łowiska, uchwało o nim?
    Zapis; ZAKAZ ODŁOWU SIECIĄ

    Kwidzina, jezioro Tuchel. Nad nim działki policjantów. Więc się zebrali do kupy, podpisali z PZW porozumienie o opiece nad tym jeziorem (tak jak koło nad takim samym łowiskiem specjalnym, koniecznie zapis w regulaminie łowiska i uchwale!).
    Rybka się odrodziła, PZW chciało odłów kontrolowany zrobić... I co? Nie wyszło!... Bo ludzie się zbuntowali i nie dopuścili. I nic z tym okręg zrobić nie mógł bo uchwała, to przepis wiążący wszystkich członków PZW.

    Wszystko zależy, od dopracowania projektu i zapisów w uchwale.
    No i od zaangażowania członków.

    Znów nie przeczytałeś lektury.
    hierarchia w PZW

    Koło PZW;
    I -Walne zebranie (władza nadrzędna uchwałodawcza)
    II -władze koła (władza wykonawcza, reprezentacyjna koła)
    III - delegaci (reprezentacja koła, przedstawiciel koła w okręgu)
    IV -członkowie (ludzie którzy pilnują majątku PZW (wspólnego), dbają o niego i korzystają z niego na wspólnych zasadach. Pomysłodawcy, działacze, fundament organizacji)

    Okręg;
    I -Walne zebranie (władza nadrzędna uchwałodawcza)
    II -władze koła (władza wykonawcza, reprezentacyjna koła)
    III - delegaci (reprezentacja koła, przedstawiciel okręgów przed ZG PZW)
    IV -biuro (księgowy, ichtiolog itp) Organ prawny, wykonujący uchwały zatwierdzone! Sam nie może nic uchwalić!

    ZG PZW
    I -Walne zebranie delegatów okręgu (władza nadrzędna PZW)
    II -(Władze ZG PZW) Przedstawiciel PZW przed Rządem. Władze wykonawcze. Kontrola by wszystko było zgodne z statutem PZW i prawem .


  • Artur z Ketrzyna 2012-12-05 08:50:21


    Kolego, to, że nie wykryto szybko wynika z prostej przyczyny - słabej jakości kontrolujących i mizernych zasad kontroli. Uprawniona do kontroli Zarządu Okręgu (a tym samym Biura) jest Okręgowa Komisja Rewizyjna, oraz Główna Komisja Rewizyjna - organy wewnętrzne. W ich skład raczej nie wchodzę biegli rewidenci, księgowi czy ekonomiści, więc łatwo przedstawić im takie dokumenty, żeby wyglądało wszystko cacy. Do kontroli uprawniony jest również szereg organów zewnętrznych - Urząd Skarbowy, ZUS, Prokuratura itd. Ale oni najczęściej działają, na wniosek lub zgłoszenie.  
    Wracając do komisji rewizyjnych - częstotliwość kontroli jest na poziomie jednej, w porywach dwu do roku, więc chyba nie ma co dyskutować...

    Wystarczy przepchnąć uchwałę. By do kół trafiały raporty z biur Okręgów "Raporty z działalności całorocznej okręgu" Bilans roczny wydatków i wpływów. Z dokładnym wyszczególnieniem co z czego i za ile...
    A taką uchwałę trzeba przepchnąć, na większości Walnych Zebrań członków KÓŁ PZW. Jakieś 60 % kół za i musi wejść w życie.

    Tyle że większość z nas, jest w PZW, bo chcą mieć dostęp do większej liczby łowik i to za jak najniższe składki. Nie w głowie im; udzielanie się na zebraniu, zwracanie uwagi na kłusownictwo czy zatruwanie wody (dbanie o wspólne dobro, majątek). Dewiza tej większości, opłacić i wędkować i nie wychylać się, nie narażać się. Nie wspominam tu o tych co myślą tylko by składka co roku była niższa, a ryb nałapać i zabrać ile się da (a nawet zarobić na nich by składka się zwróciła z zyskiem).
    Takie podejście to tylko na łowiskach komercyjnych czy innych gospodarstwach rybackich, a nie w PZW.

  • JKarp 2012-12-05 09:11:33



    I znów gdzie są członkowie koła, które się tym łowiskiem zajmuje?
    Jak był skonstruowany regulamin łowiska, uchwało o nim?
    Zapis; ZAKAZ ODŁOWU SIECIĄ

    Kwidzina, jezioro Tuchel. Nad nim działki policjantów. Więc się zebrali do kupy, podpisali z PZW porozumienie o opiece nad tym jeziorem (tak jak koło nad takim samym łowiskiem specjalnym, koniecznie zapis w regulaminie łowiska i uchwale!).
    Rybka się odrodziła, PZW chciało odłów kontrolowany zrobić... I co? Nie wyszło!... Bo ludzie się zbuntowali i nie dopuścili. I nic z tym okręg zrobić nie mógł bo uchwała, to przepis wiążący wszystkich członków PZW.

    Wszystko zależy, od dopracowania projektu i zapisów w uchwale.
    No i od zaangażowania członków.

    Znów nie przeczytałeś lektury.
    hierarchia w PZW

    Koło PZW;
    I -Walne zebranie (władza nadrzędna uchwałodawcza)
    II -władze koła (władza wykonawcza, reprezentacyjna koła)
    III - delegaci (reprezentacja koła, przedstawiciel koła w okręgu)
    IV -członkowie (ludzie którzy pilnują majątku PZW (wspólnego), dbają o niego i korzystają z niego na wspólnych zasadach. Pomysłodawcy, działacze, fundament organizacji)

    Okręg;
    I -Walne zebranie (władza nadrzędna uchwałodawcza)
    II -władze koła (władza wykonawcza, reprezentacyjna koła)
    III - delegaci (reprezentacja koła, przedstawiciel okręgów przed ZG PZW)
    IV -biuro (księgowy, ichtiolog itp) Organ prawny, wykonujący uchwały zatwierdzone! Sam nie może nic uchwalić!

    ZG PZW
    I -Walne zebranie delegatów okręgu (władza nadrzędna PZW)
    II -(Władze ZG PZW) Przedstawiciel PZW przed Rządem. Władze wykonawcze. Kontrola by wszystko było zgodne z statutem PZW i prawem .



    CześćJuż miałem nie pisać i się nie denerwować ale..Woda o której pisałem ma jeśli można to tak nazwać swojego " opiekuna ". Jest nim pewne koło wędkarskie. Nie ma zapisu o tych sieciach bo tam nigdy nikt nie widział rybaka ( niepozorne może góra 5 ha lustra wody ). Tam w zasadzie w sezonie nawet nikt nie wędkował a my staraliśmy się ustawiać w miejscu, którego nie widać, żeby nie mieć " chętnych ". Wszyscy byli przekonani, że tam nie ma ryb... Trwaliśmy w sielance może 3-5 sezonów aż nam się zachciało coś zrobić o czym pisałem. Pełni wiary, że dla dobra ogółu itd pokazaliśmy kilka fotek ryb oczywiście zapewniając, że one tam nadal są ... Jesienią tego samego roku patrzyliśmy bezsilnie jak ekipa rybaków uskutecznia " odłów kontrolny " - patrzyliśmy my, patrzyli wędkarze z tego koła ... patrzyliśmy z za obstawy policji. Nawet nie wiemy ile jakie ryby nam ukradziono...Nie wiemy co się z nimi stało.Powiem Ci, że jak chcesz narobić sobie wrogów w kole, w okręgu PZW to zacznij zadawać trudne pytania- na jakiej podstawie, kto odpowiada, ile, za czyje pieniądze ... Temat sobie dopasuj. Będziesz wtedy bardzo medialny i rozpoznawalny ;-))))Powiem jedno - dopóki nasza " góra " sama nie odejdzie od swoich intratnych posad ( z różnych względów ) i nie przyjdą ludzie światli z otwartymi głowami na sugestie innych, mających plany itd dopóty zmiany będą fikcyjne. Nawet za czasów komuny Gierek jechał z " niezapowiedzianą wizytą " do jakiegoś zakładu pracy gdzie miejscowi kacykowie udowadniali jak to jest dobrze...Nasi kacykowie posunęli się krok do przodu - nawet nie śni im się gdziekolwiek pojechać a swoją wiedzę czerpią tylko ze sprawozdań - tak wierzą tym pomniejszym " kacykom ", że nawet tyłka nie ruszą w teren a o tym, żeby przejść się brzegiem nad wodą nawet nie marzę...JK

  • Artur z Ketrzyna 2012-12-05 10:11:55



    I znów gdzie są członkowie koła, które się tym łowiskiem zajmuje?
    Jak był skonstruowany regulamin łowiska, uchwało o nim?
    Zapis; ZAKAZ ODŁOWU SIECIĄ

    Wszystko zależy, od dopracowania projektu i zapisów w uchwale.
    No i od zaangażowania członków.




    CześćJuż miałem nie pisać i się nie denerwować ale..Woda o której pisałem ma jeśli można to tak nazwać swojego " opiekuna ". Jest nim pewne koło wędkarskie. Nie ma zapisu o tych sieciach bo tam nigdy nikt nie widział rybaka ( niepozorne może góra 5 ha lustra wody ). Tam w zasadzie w sezonie nawet nikt nie wędkował a my staraliśmy się ustawiać w miejscu, którego nie widać, żeby nie mieć " chętnych ". Wszyscy byli przekonani, że tam nie ma ryb... Trwaliśmy w sielance może 3-5 sezonów aż nam się zachciało coś zrobić o czym pisałem. Pełni wiary, że dla dobra ogółu itd pokazaliśmy kilka fotek ryb oczywiście zapewniając, że one tam nadal są ... Jesienią tego samego roku patrzyliśmy bezsilnie jak ekipa rybaków uskutecznia " odłów kontrolny " - patrzyliśmy my, patrzyli wędkarze z tego koła ... patrzyliśmy z za obstawy policji. Nawet nie wiemy ile jakie ryby nam ukradziono...Nie wiemy co się z nimi stało.Powiem Ci, że jak chcesz narobić sobie wrogów w kole, w okręgu PZW to zacznij zadawać trudne pytania- na jakiej podstawie, kto odpowiada, ile, za czyje pieniądze ... Temat sobie dopasuj. Będziesz wtedy bardzo medialny i rozpoznawalny ;-))))Powiem jedno - dopóki nasza " góra " sama nie odejdzie od swoich intratnych posad ( z różnych względów ) i nie przyjdą ludzie światli z otwartymi głowami na sugestie innych, mających plany itd dopóty zmiany będą fikcyjne. Nawet za czasów komuny Gierek jechał z " niezapowiedzianą wizytą " do jakiegoś zakładu pracy gdzie miejscowi kacykowie udowadniali jak to jest dobrze...Nasi kacykowie posunęli się krok do przodu - nawet nie śni im się gdziekolwiek pojechać a swoją wiedzę czerpią tylko ze sprawozdań - tak wierzą tym pomniejszym " kacykom ", że nawet tyłka nie ruszą w teren a o tym, żeby przejść się brzegiem nad wodą nawet nie marzę...JK

    No i piszesz to co odrazu opisałem. NIE BYŁO ZAPISU ZAKAZU ODŁOWU SIECIĄ.
    Tak więc rybacy działali zgodnie z prawem i statutem PZW. Nie kradli, a wypracowywali dodatkowy budżet PZW.
    Dopóki jeden z drugim, bedzie siedział nad wodą i rozpaczał nad rozlanym mlekiem. To nic się nie zmieni.
    W PZW nie ma nic na gębę! Tu liczy się wniosek, walne zebranie i uchwała.


    Kto był na takim Walnym Zebraniu, to wie jak wygląda głosowanie (jawne i tajne). Jak wygląda protokół z zebrania, zapis uchwały...
    Tak więc delegat przedstawiając taki zapis przed okręgiem, nie naraża się, nie musi się martwić tym że nie poda na tacy kozła ofiarnego. Bo głosowanie było tajne (na karteczkach drukowanych, a krzyżyk każdy stawia podobny). Kto złożył wniosek? Wędkarze anonimowo...
    Procedura została uruchomiona, i wystarczy czekać na efekt.

    No i z drugiej beczki. Koło mogło wystąpić o protokół z odłowu i inne z tym związane dokumenty, na wniosek wędkarzy. Część dochodu powinna wrócić do budżetu koła na zarybienie danego łowiska...
    I znów gdzie byli członkowie koła?
    W knajpce przy kuflu. Rozpaczali nad ich bezsilnością*

    *czytaj, bezczynnością, bezradnością i obłudą że ktoś coś za nich zrobi...

  • JKarp 2012-12-05 10:29:56




    Powiem jedno - dopóki nasza " góra " sama nie odejdzie od swoich intratnych posad ( z różnych względów ) i nie przyjdą ludzie światli z otwartymi głowami na sugestie innych, mających plany itd dopóty zmiany będą fikcyjne. Nawet za czasów komuny Gierek jechał z " niezapowiedzianą wizytą " do jakiegoś zakładu pracy gdzie miejscowi kacykowie udowadniali jak to jest dobrze...Nasi kacykowie posunęli się krok do przodu - nawet nie śni im się gdziekolwiek pojechać a swoją wiedzę czerpią tylko ze sprawozdań - tak wierzą tym pomniejszym " kacykom ", że nawet tyłka nie ruszą w teren a o tym, żeby przejść się brzegiem nad wodą nawet nie marzę...JK

    Dedykuję to ukrytym i nic nie piszącym ... tak, tak kacykom ;-)Oczywiście moja dedykacja nie dotyczy tych, rzeczywiście coś chcą zrobić, działają...

    CześćGłową muru nie przebiję, z koniem kopał się nie będę...Ja już miałem w swojej karierze dedykowane kontrole SSR 04:30 nad ranem ...BO COŚ TAM KOMUŚ UDOWODNIŁEM...JK


  • ryukon1975 2012-12-05 10:33:36

    *czytaj, bezczynnością, bezradnością i obłudą że ktoś coś za nich zrobi...






    Czyli jestem obłudnikiem bo uważam że lekarz ma mnie leczyć,policjant ma pilnować porządku a nauczyciel uczyć dzieci.
    Jakoś nie mam ochoty sam się za to brać ale startować na prezesa koła beż żadnego przygotowania może każdy.:)

  • pawelz 2012-12-05 11:13:45

    *czytaj, bezczynnością, bezradnością i obłudą że ktoś coś za nich zrobi...






    Czyli jestem obłudnikiem bo uważam że lekarz ma mnie leczyć,policjant ma pilnować porządku a nauczyciel uczyć dzieci.
    Jakoś nie mam ochoty sam się za to brać ale startować na prezesa koła beż żadnego przygotowania może każdy.:)

    Widzisz, bo Artur jest zwolennikiem przekonania, ze w kupie sila.
    A ja np uwazam, ze nie w kupie a madrosci.
    Problem w tym ze status PZW promuje wlanie kupe.
    Zapytam kol Artura (konkretnie jego). Niech poda ze dwie cechy (przygotowanie, wyksztalcenie itp) ktore upowazniaja go do podejmowania (lacznie z innymi na zebraniu) decyzji jak, gdzie i czym gospodarowac na danym akwenie ?.
    PS. Nie znam Artura i nie wiem czym zajmuje sie zawodowo i jakie ma wyksztalcenie. Byc moze jest on na wlasciwym stanowisku i we wlasciwym miejscu w strukturach PZW. Ale ilu z czlonkow zebrania jest ?.

  • ryukon1975 2012-12-05 11:36:24

    Ja też nie piłem do Artura czy kogokolwiek osobiście ale ogólnie do zasad jakie podobno obowiązują w PZW.
    Gdzie zbieranina różnych ludzi nie znających się wzajemnie z wiedzą o wędkarstwie,zarządzaniu,ichtiologi itd. na przeróżnym poziomie wybiera spośród siebie przykładowo zarząd koła kierując się przy wyborze.... czym?
    Będzie Franek bo Franek fajny chłop i ma poparcie bo akurat jego zna z 20 osób?

  • Zibi60 2012-12-05 13:01:53

    Coś mi tu nie współgra. Większość postów na forach wędkarskich jest krytykanctwem, niektóre krytyką, działań PZW. Ostatnie posty, jakby podsumowujące, mówią, że nie powinni wędkarze w swej masie decydować, tylko jeden mądry, nieomylny, namaszczony. To w jakim celu to wszystko jest pisane ? sztuka dla sztuki ? Przecież na zebraniach staramy się wybrać ludzi najmądrzejszych, ale wybór jest ograniczony… z różnych względów. Ichtiolog jest etatowym pracownikiem Okręgu, z jego zdaniem wszyscy się powinni liczyć, ale także nie jest „świętą krową”. W moim okręgu jest trzech ichtiologów w sferach decyzyjnych i tylko wkurzają się czytając nasze wywody i mądrości na forach. Oni mają kierunkowe wykształcenie, a my niektórych rzeczy nie potrafimy ocenić i postulujemy wprowadzanie błędnych (z punktu nauki) decyzji. Nie uważam, że decyzja ichtiologa musi być jedyna i niepodważalna, może przecież podyskutować z nami, doinformować, przekonać – takim sposobem powinno się wypracowywać decyzje, słuchać ludzi i konsultować z tymi, którzy wiedzą „co nie co” o wędkarstwie.

  • pawelz 2012-12-05 13:22:57

    Zbyszku, nie ma ludzi nieomylnych. Ale jak w kazdej firmie, na kazdym szczeblu sa ludzie ktorzy powinni podejmowac decyzje zgodne ze swoim wyksztalceniem, i pozniej powinni byc z nich rozliczani. Tylko nie pisz ze prezesi w okregach sa w jakis tam sposob rozliczani. Bo czym tak naprawde ryzykuja ?.
    I nie chodzi tu tylko o ichtiologow. To jedno z dzialan PZW. A gdzie menadzerowie ?.
    Gdzie jest czlowiek, ktory przedstawi biznes plan i powie ile tak naprawde powinna kosztowac oplata za wedkowanie, tak aby wedkarze placili najmniej jak sie da a kasa PZW byla przygotowana na wydatki, a nie tylko ciagle sluchac, ze w kasie pustki. Skoro sa pustki i nie ma pieniedzy na prawdziwa gospodarke, to cos tu dla mnie jest nie tak. Wniosek nasuwa sie sam. Jak firma cienko przedzie, to znaczy ze ci co podejmuja decyzje po prostu do tego sie nie nadaja. A kilkadziesiat lat funkcjonowania PZW dobitnie pokazuje, ze ten model (spoleczny) jest nie do obronienia. I sposob naboru osob na wysokie szczeble jest po prostu nieskuteczny.
    Mozna krzyczec, prosic, grozic. To nic nie da. NIE ZMIENI SIE NIC. Co widac po kilkudziesieciu latach (jak pisalem) funkcjonowania tego stowarzyszenia.

  • JKarp 2012-12-05 13:28:09

    CześćTak na szybko - właśnie o tym mówiłem, że nikt z góry dołu nie traktuje jak równego sobie WĘDKARZA ;-)Mam wrażenie, że szybciej dogadam się z Prezydentem Miasta który jest bo jest - osobiście nie znam, niż z kimś z Zarządu Okręgu a podobno gramy w jednej drużynie.Widzisz Zbyszek staramy się wybrać ludzi mądrych, oddanych sercem PZW ale to jakby za mało żeby podejmować strategiczne decyzje. Bo podpisać preliminaż na zawody też trzeba z głową ale specjalnej wiedzy do tego nie potrzeba natomiast o wydatkach, zarybieniach, tudzież innych aspektach działalności PZW jakby samo chcenie "  wybrać ludzi najmądrzejszych " to za mało. Za przeproszeniem ale skoro na byle stanowisko umysłowe trzeba mieć jakieś wykształcenie ( licencjat minimum ) to dlaczego prezes koła może być ... hm już nie chcę tego pisać ale sam domyśl się co mam na myśli. Potem taki ani be ani me, sam pisma nie napisze, sam nie potrafi zinterepretować pisma z Okręgu.. A oni się cieszą, bo władza zawsze bała się ludzi wykształconych - obojętne jaka, gdzie i na jakim szczeblu... A miało być na szybko ... JK

  • Artur z Ketrzyna 2012-12-05 16:38:56

    *czytaj, bezczynnością, bezradnością i obłudą że ktoś coś za nich zrobi...






    Czyli jestem obłudnikiem bo uważam że lekarz ma mnie leczyć,policjant ma pilnować porządku a nauczyciel uczyć dzieci.
    Jakoś nie mam ochoty sam się za to brać ale startować na prezesa koła beż żadnego przygotowania może każdy.:)

    Widzisz, bo Artur jest zwolennikiem przekonania, ze w kupie sila.
    A ja np uwazam, ze nie w kupie a madrosci.
    Problem w tym ze status PZW promuje wlanie kupe.
    Zapytam kol Artura (konkretnie jego). Niech poda ze dwie cechy (przygotowanie, wyksztalcenie itp) ktore upowazniaja go do podejmowania (lacznie z innymi na zebraniu) decyzji jak, gdzie i czym gospodarowac na danym akwenie ?.
    PS. Nie znam Artura i nie wiem czym zajmuje sie zawodowo i jakie ma wyksztalcenie. Byc moze jest on na wlasciwym stanowisku i we wlasciwym miejscu w strukturach PZW. Ale ilu z czlonkow zebrania jest ?.

    hefeed8, uważasz że inni maja wykonywać swoje obowiązki. A sam jako członek PZW mówisz że ich nie masz?
    Przeczytaj jeszcze raz post #571597 o hierarchii. Co może sam prezes? Pierdzieć w stołek i nic więcej, jak członkowie nie chcą uczestniczyć w życiu koła. Sam nie podejmie uchwały.

    pawelz, Statut daje Ci to prawo, jak i obowiązek. By na walnym zebraniu, głosować składać wnioski. Co do np. czym zarybić dany akwen. To są wytyczne opracowane przez ictiologa, co do liczebności danych gatunków ryb w danym akwenie. W proponujecie by dorybić np szczupakiem i uchwalacie to. delegat ten wniosek wieże do okręgu, tam ichtiolog weryfikuje i wydaje decyzję/opinię czy można i jaką ilością...
    Czy jestem we właściwym miejscu w strukturach PZW? nie wiem, może. Czy bym startował do władz PZW, to zależy czy członkowie chcieli by mnie wspierać swoją aktywnością na zebraniach.

    Bo jak członkowie na walnym zebraniu nic nie uchwalą to prezes nie ma co robić. Jedynie skarbnik zebrać składki i odpowiednio je zagospodarować...

  • JKarp 2012-12-05 16:50:03

     Co do np. czym zarybić dany akwen. To są wytyczne opracowane przez ictiologa, co do liczebności danych gatunków ryb w danym akwenie. W proponujecie by dorybić np szczupakiem i uchwalacie to. delegat ten wniosek wieże do okręgu, tam ichtiolog weryfikuje i wydaje decyzję/opinię czy można i jaką ilością...




    Po czym Kolego zarząd dowiaduje się, że kleń i sum ( pisał Mirek ) , karp - to piszą wszyscy, Brzaną tam gdzie nie ma prawa tam jej być ( to pisał Paweł ) itd...Na palcach jednej ręki da się wyliczyć gdzie zarybiono samym leszczem, płocią, szczupakiem i linem... bez karpia.I to piszę ja karpiarz - chyba ten 21.12.2012 szybko się zbliża ;-)))JK

  • ryukon1975 2012-12-05 17:02:44

    Janusz gdyby wszyscy podchodzili do swoich "obowiązków" tak jak członkowie PZW to koniec świata mielibyśmy już dawno za sobą.
    Jednak Artur ma swoje spojrzenie na sprawę i myśli że te martwe wewnetrzne przepisy coś znaczą.Lada dzień zaczną się tu relacje z zebrań w kołach i znów będzie tradycyjnie "frekwencja była wysoka na pięciuset członków koła wzięło udział czterdziestu pięciu".
    Wszystko się obraca w jedno góra przez lata tak to wypracowała że nawet jak nic nie robię i jestem sztuką na liście jestem dla nich dobry i potrzebny bo siła tkwi w tych 600 000 kasa i inne z tym związane rzeczy.Których nie wymienię bo o większości pewnie nawet nie mam pojęcia.

  • Artur z Ketrzyna 2012-12-05 18:08:23

     Co do np. czym zarybić dany akwen. To są wytyczne opracowane przez ictiologa, co do liczebności danych gatunków ryb w danym akwenie. W proponujecie by dorybić np szczupakiem i uchwalacie to. delegat ten wniosek wieże do okręgu, tam ichtiolog weryfikuje i wydaje decyzję/opinię czy można i jaką ilością...




    Po czym Kolego zarząd dowiaduje się, że kleń i sum ( pisał Mirek ) , karp - to piszą wszyscy, Brzaną tam gdzie nie ma prawa tam jej być ( to pisał Paweł ) itd...Na palcach jednej ręki da się wyliczyć gdzie zarybiono samym leszczem, płocią, szczupakiem i linem... bez karpia.I to piszę ja karpiarz - chyba ten 21.12.2012 szybko się zbliża ;-)))JK
    Dlaczego zarybili tym a nie tym. Jak nie było wniosków o konkretne zarybienie, to wybrali to co im wygodne, lub pod ręką. A może były właśnie takie wnioski?

    Druga sprawa jest taka że mówicie, zarybili tym co nie powinno tam pływać. Jest ustawa która mówi jakie ryby wymagają dodatkowego zezwolenia by można było nimi zarybić dany akwen. I co trzeba wykazać by dostać zezwolenie na takie zarybienie. (Takie zezwolenie też może być cofnięte).

    Koło może na wniosek członków skierować zapytanie do okręgu czemu tymi gatunkami zarybiono dane akweny. Jak też wnioskować o to by zaprzestano takich zarybień.
    Nie jest to od tak sobie prosta sprawa, ale jeśli ludzie się zgrają i większość np. z powiatu będzie tak samo wnioskować. To okręg będzie musiał przychylić się do wniosków.

     Jak też można na walnym zebraniu ustalić które łowiska są cenne. Możecie zastrzec by nie zarybiano tymi gatunkami w danych wodach.
    Jak też ustalić według wytycznych z ustawy które przeznaczacie na łowiska specjalne np. z; karpiem, amurem, sumem i czym tam jeszcze.

  • cierpliwy1 2012-12-05 19:48:36

    Dlaczego zarybili tym a nie tym. Jak nie było wniosków o konkretne zarybienie, to wybrali to co im wygodne, lub pod ręką. A może były właśnie takie wnioski?

    Druga sprawa jest taka że mówicie, zarybili tym co nie powinno tam pływać. Jest ustawa która mówi jakie ryby wymagają dodatkowego zezwolenia by można było nimi zarybić dany akwen. I co trzeba wykazać by dostać zezwolenie na takie zarybienie. (Takie zezwolenie też może być cofnięte).

    Koło może na wniosek członków skierować zapytanie do okręgu czemu tymi gatunkami zarybiono dane akweny. Jak też wnioskować o to by zaprzestano takich zarybień.
    Nie jest to od tak sobie prosta sprawa, ale jeśli ludzie się zgrają i większość np. z powiatu będzie tak samo wnioskować. To okręg będzie musiał przychylić się do wniosków.

     Jak też można na walnym zebraniu ustalić które łowiska są cenne. Możecie zastrzec by nie zarybiano tymi gatunkami w danych wodach. 
    Jak też ustalić według wytycznych z ustawy które przeznaczacie na łowiska specjalne np. z; karpiem, amurem, sumem i czym tam jeszcze.


    hahahahahahahaahahahahah

    Mam prośbę  Artur aby się nie denerwuj ,ale bardzo proszę zapoznaj się z rozporządzeniem ministra rolnictwa odnośnie warunków jakie trzeba spełnić aby przystąpić do konkursu na uprawnionego do obwodu rybackiego.ponieważ to co piszesz to twoja wizja niczym nie poparta. Ja wiem ,że to forum ogólnodostępne ,ale musimy się liczyć z tym iż nasze posty czytają ludzie którzy wcześniej nie mieli do czynienia  z PZW i traktują porady poważnie a więc bardzo proszę nie piszmy o tematach ,których nie znamy
    Artur zapoznaj się jeszcze z wzorem umowy pomiędzy RZGW i uprawnionym ,to ci wiele wytłumaczy

  • Zander51 2012-12-05 19:59:34

    Jesteśmy z jednego okręgu Artur. Ale widzę, że nie miałeś kontaktu z ichtiologiem i dyrektorem biura, czyli J. Kozakiem. Moje początki pracy w kole na stanowisku prezesa w temacie zarybiania były trudne. Byłem obcym człowiekiem w środowisku. Dopiero jak dyrektorem został J. Kozak, to zarybianie ruszyło z miejsca. Znaliśmy się z zawodów podlodowych i dla niego nie byłem obcym człowiekiem. Do Jeziorka Miejskiego ( 4 ha ) dostawałem karpie, sumy ( 622 ), szczupaki, sandacze i karasie . Aż powiedziałem dosyć. Potrzebuję  tylko lina, ale nie doczekałem się go przez 12 lat. Tylko raz zarybiono  Łynę  brzaną, a przecież była to "flagowa" ryba tej rzeki, ale zniknęła. A teraz tylko kleń i sum. Nie pisałem żadnych wniosków do Zarządu Okręgu, wystarczał telefon. Potem powstały zbiorniki zaporowe, nowe wody licencyjne i tam kierowano większość zarybień. Miałem to szczęście, że mnie znano w okręgu i udało mi się zarybić dwa zbiorniki w moim mieście.

  • Zander51 2012-12-05 20:35:56

    Dobre Krzyś :)

  • Forum wedkuje.pl 2012-12-06 10:08:35










    Tak na koniec bo mnie głowa boli od bicia w ścianę.:)
    Mam obowiązki? Były tu swego czasu kierowane pytania do rzecznika prasowego PZW.
    Proponuje napisać do niego i zapytać dlaczego PZW trzyma w swoich szeregach takich darmozjadów którzy nic nie robią?
    Niech wszystkich nieobecnych na tegorocznych zebraniach członków PZW wyrzucą z Związku,najlepiej dyscyplinarnie.:)
    Wtedy na pewno nadejdą oczekiwane zmiany.

    Bicie głową to szkodzi, nie pomaga.Zmiana jednych darmozjadów na świeżych nic nie zmieni w związku .Budżet P.Z.W. nie jest z gumy i nikt nie dodrukuje brakujących kwot jak to w tym państwie bywa.Jedyne oszczędności to jedna opłata dla wszystkich w całym kraju.Druga to zmiana ilości okręgów na tyle ile wynosi podział administracyjny kraju. Województwa powinny być okręgami. Skasowanie wielu okręgów zaoszczędzi pieniądze związku bo nie trzeba już będzie lokalnym prezesom , dyrektorom,sekretarkom i innym nierobom wypłacania pensji.
    Pozdrawiam hoplita.

  • Zander51 2012-12-06 12:15:43

    To kto będzie głosował za obecnym prezesem ? Dużo okręgów to więcej delegatów i więcej głosów...



Reklama
Reklama