no kolego to tak jak wszyscy :)))))))każdy miał tu prawdziwe zdjęcie i nazwisko ,zapewniam cię że do pierwszego bana z portalu miał każdy ,pobędziesz tu ze 3 lata to i fota się zmieni
Święta racja Piotruś :))))))) I to jest również odpowiedź jaka powinna trafić/dotrzeć do @Iras1975 :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Nauczy się tego jak po kilku latach pobytu tutaj, pisania na tym forum, "bliznach" po kilkunastu "wojenkach" zmieni swoje podejście do tej kwestii :))))))))))))) Moją twarz, nazwisko, telefon, GG, e-mail, adres, rodzinę , a nawet moje psy i upodobania kulinarne, zna każdy kto powinien i kiedyś zasłużył mniej i bardziej na poznanie tego na tym forum. Z odwagą czy potrafieniem czegoś to nie ma nic wspólnego chłopie (Iras). Pobędziesz na tym forum dłużej, to szybko uszka położysz po sobie z takim podejściem i traktowaniem tematów i osób na forum i zmienisz po raz kolejny swój profilek.
Najmądrzejsze słowa jakie padły w tym temacie to przytoczenie przez Zibi,ego statutu PZW.CZŁONKOSTWO JEST DOBROWOLNE. Kto krzyczy i narzeka? Ano ten dla kogo złowione ryby są dochodem lub choćby rekompensatą za składki.Ja lubię czasem zjeść świeżą rybę.W końcu je łowię.Ale nie zjem 15 kg białej ryby złowionej w wypadzie na ryby więc wracają do wody.A tak się zdarza niejednokrotnie.Oczywiście nie za każdym razem ale się zdarza.Teraz zapytam...są ryby czy ich nie ma w wodach na których gospodarują Okręgi PZW.Ja twierdzę że są! Dowodem na to są zawody na których łowi się kilkadziesiąt co najmniej kilogramów ryb.
tak teraz to jest dobrowolne ,mamy komercyjne stawy i gospodarstwa wędkarsko rybackie gdzie bez karty możemy łowić,ale parę latek w stecz tak nie było,były tylko wody PZW i PGRyb ,i kiedyś żeby łowić musieliśmy wstąpić do PZW i ten zapis że to jest dobrowolne to nie była prawda
tak teraz to jest dobrowolne ,mamy komercyjne stawy i gospodarstwa wędkarsko rybackie gdzie bez karty możemy łowić,ale parę latek w stecz tak nie było,były tylko wody PZW i PGRyb ,i kiedyś żeby łowić musieliśmy wstąpić do PZW i ten zapis że to jest dobrowolne to nie była prawda
Zgadza się. Ale jak dzisiaj pytam swojego ojca, czy jego kolegów o te kwestie, to nie słyszałem nigdy żeby narzekali na tamto PZW z czasów swojego czynnego wędkarstwa. A już np. w latach 70/80- tych kłusownictwo rybackie miało rozmiary włoskiej ośmiornicy, bo w sklepach czy restauracjach ryba była oprócz wszędobylskiego śledzia, towarem luksusowym i handel nią był porównywalny finansowo do badylarstwa :)))
no kolego to tak jak wszyscy :)))))))każdy miał tu prawdziwe zdjęcie i nazwisko ,zapewniam cię że do pierwszego bana z portalu miał każdy ,pobędziesz tu ze 3 lata to i fota się zmieni
Święta racja Piotruś :))))))) I to jest również odpowiedź jaka powinna trafić/dotrzeć do @Iras1975 :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Nauczy się tego jak po kilku latach pobytu tutaj, pisania na tym forum, "bliznach" po kilkunastu "wojenkach" zmieni swoje podejście do tej kwestii :))))))))))))) Moją twarz, nazwisko, telefon, GG, e-mail, adres, rodzinę , a nawet moje psy i upodobania kulinarne, zna każdy kto powinien i kiedyś zasłużył mniej i bardziej na poznanie tego na tym forum. Z odwagą czy potrafieniem czegoś to nie ma nic wspólnego chłopie (Iras). Pobędziesz na tym forum dłużej, to szybko uszka położysz po sobie z takim podejściem i traktowaniem tematów i osób na forum i zmienisz po raz kolejny swój profilek.
Drugi raz mnie tutaj nie zobaczysz. Chcesz się przekonać kozaczku internetowy? To załatw mi bana całkowitego i zobaczymy kto jest kto? :)
Poproszę kolegów o zapisanie tego posta i poczekamy... zobaczymy cwaniaczku z neta.
:))))))))ja Kolego Romualdzie też nie łowię na komercjach a ryby teraz będę zmuszony kupić w sklepie bo się u mnie skończył sezon wędkarski:)))))))do kwietnia nie wolno wędkować
moje słowa nie były skierowane do Irka ,on jest na tyle długo na portalu że należy mu się jakiś szacunek za wkład który wniósł w życie wędkuję i mieszanie go z błotem mi jakoś nie odpowiada ,jest wędkarzem który zna wędkarstwo od poszewki tak że jeżeli go zbanują to pewnie razem z nim odejdę ja i paru innych kolegów ,przykro się patrzy jak to forum się kończy
Drugi raz mnie tutaj nie zobaczysz. Chcesz się przekonać kozaczku internetowy? To załatw mi bana całkowitego i zobaczymy kto jest kto? :)
Poproszę kolegów o zapisanie tego posta i poczekamy... zobaczymy cwaniaczku z neta.
Sprawdzimy kto wytrzyma dłużej pod wodą?
Nie obiecuj. Chłopie, przestań ty już podskakiwać bo męczysz tym wszystkich i chlapiesz błotem po czyimś wątku. Pobrykaj i pogroź se do lustra. Poproś kolegów, poproś a my poziewamy i nie nurkuj pod wodę jak nie umiesz, bo się zachłyśniesz. PZW ci nie pasuje, SSR ci nie pasuje, łowiska ci nie pasują, wymiary ryb ci nie pasują...... Chłopak, ogarnij się i wystąp z PZW jak musisz. Nikt nie będzie płakał. Oby takich maruderów i malkontentów jak najmniej w szeregach NOWEGO PZW, bo wrócimy do punktu wyjścia.
Drugi raz mnie tutaj nie zobaczysz. Chcesz się przekonać kozaczku internetowy? To załatw mi bana całkowitego i zobaczymy kto jest kto? :)
Poproszę kolegów o zapisanie tego posta i poczekamy... zobaczymy cwaniaczku z neta.
Sprawdzimy kto wytrzyma dłużej pod wodą?
Nie obiecuj. Chłopie, przestań ty już podskakiwać bo męczysz tym wszystkich i chlapiesz błotem po czyimś wątku. Pobrykaj i pogroź se do lustra. Poproś kolegów, poproś a my poziewamy i nie nurkuj pod wodę jak nie umiesz, bo się zachłyśniesz. PZW ci nie pasuje, SSR ci nie pasuje, łowiska ci nie pasują, wymiary ryb ci nie pasują...... Chłopak, ogarnij się i wystąp z PZW jak musisz. Nikt nie będzie płakał. Oby takich maruderów i malkontentów jak najmniej w szeregach NOWEGO PZW, bo wrócimy do punktu wyjścia.
moje słowa nie były skierowane do Irka ,on jest na tyle długo na portalu że należy mu się jakiś szacunek za wkład który wniósł w życie wędkuję i mieszanie go z błotem mi jakoś nie odpowiada ,jest wędkarzem który zna wędkarstwo od poszewki tak że jeżeli go zbanują to pewnie razem z nim odejdę ja i paru innych kolegów ,przykro się patrzy jak to forum się kończy
A kto tu ze starej wiary tego wędkarstwa nie zna dość dobrze? Trzeba pochwalić się jakie ma się wędki czy fotami z okazami ryb albo opowieściami na blogu? To jest wyznacznik doświadczenia wędkarskiego? Iras nie jest dłużej na tym forum od Ciebie Piotrek czy mnie. A odchodzenie z tego forum przerabialiśmy już kilka razy i Ty sam i ja i jeszczen kilka osób i jakoś nie wyszło :))))))
Aktorzyno, analfabeto, ktoś tam jeszcze......a w temacie zero orientacji, jak to on. To z kim ty na podwórku przesiadujesz? Nie masz normalnych kolegów? Skończ synek, a napisz coś rozsądnego w temacie wątku. Umiesz?
Najmądrzejsze słowa jakie padły w tym temacie to przytoczenie przez Zibi,ego statutu PZW.CZŁONKOSTWO JEST DOBROWOLNE. Kto krzyczy i narzeka? Ano ten dla kogo złowione ryby są dochodem lub choćby rekompensatą za składki.Ja lubię czasem zjeść świeżą rybę.W końcu je łowię.Ale nie zjem 15 kg białej ryby złowionej w wypadzie na ryby więc wracają do wody.A tak się zdarza niejednokrotnie.Oczywiście nie za każdym razem ale się zdarza.Teraz zapytam...są ryby czy ich nie ma w wodach na których gospodarują Okręgi PZW.Ja twierdzę że są! Dowodem na to są zawody na których łowi się kilkadziesiąt co najmniej kilogramów ryb.
Romualdzie 55 pozwolę sobie nie zgodzić się z tobą.Są okręgi w których monopol na wodę ma PZW ,a więc możesz wybierać łowisz jako członek PZW albo wcale.Na zalewie wiślanym pomiędzy Płockiem a Włocławkiem przez x lat sandacza było bardzo dużo .Moje wyniki przez sezon to może 250-300 sztuk ,to nie znaczy ,że je zabierałem.W tym roku do tej pory złowiłem 14 sztuk a usmażyłem jednego ,większość moich kolegów spinningistów nie złowiło ani jednej sandacza.Jak widzisz rzadko zabieram ryby a ponieważ na obiadek wolę rybki morskie ,więc często kupuje w sklepie.Jak mam nie narzekać jak ryb w mojej kochanej Wiśle coraz mniej .Praktycznie łowię tylko na spinning ,czyli sandacz okoń szczupak i chciałbym połowić ale ni ma co,pozostała pusta woda,ale rybacy pobudowali piękne domy knajpy ,bary,smażalnie ryb itd.Jak uważasz co powinienem mówić na temat PZW?
Szanowni Koledzy. W odpowiedzi na posta jakiego skierowałem do Redakcji Portalu oraz wniosek kolegi moderatora bluehornet zawarty na wątku "Cenzura na portalu czy co ?" jak widaćRedakcja przywróciła wątek. Jest to dla nas satysfakcja ale chyba i kredyt zaufania otrzymany od redakcji portalu. Warto by było tego nie zmarnować. Sprawy poruszane w tym wątku są zbyt poważne żeby rozmieniać się na osobiste pyskówki. Forum jest otwarte dla wszystkich i każdy ma prawo prezentować swoje poglądy. Jeśli chodzi o powrót do tematu to pamiętam z lat 80-tych taki pogląd że system socjalistyczny jest ok tylko ludzie niedorośli do tego. Okazało się że to lipa. Podobnie z PZW. Myślę że system funkcjonowania PZW zawodzi. Zawodzi kontrola. Jest wiele kolesiostwa nepotyzmu i poplecznictwa. Pobłażliwość dla złodziei. Z drugiej strony trafiają się strażnicy nadgorliwi bez kultury i taktu. To wszystko prawda ale są też tysiące uczciwych etycznych wędkarzy którzy w końcu zdominują tych szemranych. Nasze społeczeństwa przez ostatnie 20 lat znacznie się zmieniło. Również etyka, zachowanie a nawet ubiór wędkarzy się zmienił. Ja jestem optymistą.
Myślę, że prędzej czy później mentalność polskiego wędkarza się zmieni, i rzeczywiście wędkarstwo będzie troszkę inaczej traktowane. Zmieniło się i to dużo, ale wiele zależy od ludzi. Jeśli system daje warunki do krętactwa i złodziejstwa to znajdą się ci którzy to wykorzystają. Była możliwość za komuny to i ludzie rozkradali swoje zakłady pracy, "leżeli za 2000" itd. Jeśli w PZW się zmieni, że uczciwy wędkarz będzie miał gdzie łowić i co łowić, a cwaniaczki będą surowo karani, to i wszystkim będzie żyło się lepiej.
Porządek zebrania 1. Otwarcie Zebrania przez Prezesa Koła . 2. Wybór Przewodniczącego i Sekretarza Zebrania. 3. Przyjęcie porządku obrad przez głosowanie. 4. Wybór Komisji Mandatowej, 5. Wybór Komisji Uchwał i Wniosków, 6. Wybór Komisji Wyborczej 7. Wybór Komisji Skrutacyjnej. 8. Wręczenie odznaczeń związkowych. 9. Sprawozdanie Zarządu Koła i Komisji Statutowych. 10. Sprawozdanie Komisji Mandatowej stwierdzające prawomocność obrad. 11. Dyskusja nad Sprawozdaniami. 12. Udzielenie absolutorium członkom ustępującego Zarządu. 13. Wybory Prezesa, Władz i Organów Koła oraz Delegatów na Zjazd Okręgowy. 14. Przedstawienie nowych Władz Koła. 15. Wystąpienie nowo wybranego Prezesa Koła 16. Przedstawienie i przyjęcie założeń Preliminarza Budżetowego i harmonogramów zawodów na 2013r. 17. Dyskusja i zatwierdzenie Uchwał i Wniosków. 18. Zakończenie Zgromadzenia...
Szanowni Koledzy. W odpowiedzi na posta jakiego skierowałem do Redakcji Portalu oraz wniosek kolegi moderatora bluehornet zawarty na wątku "Cenzura na portalu czy co ?" jak widaćRedakcja przywróciła wątek. Jest to dla nas satysfakcja ale chyba i kredyt zaufania otrzymany od redakcji portalu. Warto by było tego nie zmarnować. Sprawy poruszane w tym wątku są zbyt poważne żeby rozmieniać się na osobiste pyskówki. Forum jest otwarte dla wszystkich i każdy ma prawo prezentować swoje poglądy. Jeśli chodzi o powrót do tematu to pamiętam z lat 80-tych taki pogląd że system socjalistyczny jest ok tylko ludzie niedorośli do tego. Okazało się że to lipa. Podobnie z PZW. Myślę że system funkcjonowania PZW zawodzi. Zawodzi kontrola. Jest wiele kolesiostwa nepotyzmu i poplecznictwa. Pobłażliwość dla złodziei. Z drugiej strony trafiają się strażnicy nadgorliwi bez kultury i taktu. To wszystko prawda ale są też tysiące uczciwych etycznych wędkarzy którzy w końcu zdominują tych szemranych. Nasze społeczeństwa przez ostatnie 20 lat znacznie się zmieniło. Również etyka, zachowanie a nawet ubiór wędkarzy się zmienił. Ja jestem optymistą.
A kolega korzysta z jakich łączy ? - bo u mnie ten wątek jest w dalszym ciągu zablokowany.
Aktorzyno, analfabeto, ktoś tam jeszcze......a w temacie zero orientacji, jak to on. To z kim ty na podwórku przesiadujesz? Nie masz normalnych kolegów? Skończ synek, a napisz coś rozsądnego w temacie wątku. Umiesz?
Akurat uważam się za normalnego kolegę Irasa - i wcale nie dziwię się potoku imperaktyw z Twojej strony pod jego adresem zwłaszcza oglądając Twoje zdjęcie profilowe
Proszę PT bractwo o stonowanie wypowiedzi , gdyż będę zmuszony zablokować , a nawet usunąć wątek jeżeli temat rozmowy nie wróci ad rem ...
Widzę że powyższe prośby to jak groch o ścianę...
Później dziwicie się że usunięty wątek. Proszę powrócić do meritum sprawy i wszystko będzie dobrze . Nikt nie chce usuwać wątku proszę Was jak kolega @bluehornet - Grzesiek powyżej.
Proszę PT bractwo o stonowanie wypowiedzi , gdyż będę zmuszony zablokować , a nawet usunąć wątek jeżeli temat rozmowy nie wróci ad rem ...
Widzę że powyższe prośby to jak groch o ścianę...
Później dziwicie się że usunięty wątek. Proszę powrócić do meritum sprawy i wszystko będzie dobrze . Nikt nie chce usuwać wątku proszę Was jak kolega @bluehornet - Grzesiek powyżej.
Dziękuję za zrozumienie i chęć współpracy .
Pozdrawiam.
Dziękuję za odblokowanie wątku. Jak też podpisuję się pod prośbą o pisanie w temacie i bez wyzwisk czy bluzgów. Dziwicie się że w PZW, jest tak nie inaczej. A sami nie umiecie się zachować na forum... Jest regulamin, portalu i regulamin forum o który tu tyle walczono. I co jest, a ludzie nadal nie umieją tego poszanować. To tak samo jak z poszanowaniem RAPR, regulaminu łowiska, statutu organizacji do której się zapisało i obowiązków z nich wynikających....
Porządek zebrania 1. Otwarcie Zebrania przez Prezesa Koła . 2. Wybór Przewodniczącego i Sekretarza Zebrania. 3. Przyjęcie porządku obrad przez głosowanie. 4. Wybór Komisji Mandatowej, 5. Wybór Komisji Uchwał i Wniosków, 6. Wybór Komisji Wyborczej 7. Wybór Komisji Skrutacyjnej. 8. Wręczenie odznaczeń związkowych. 9. Sprawozdanie Zarządu Koła i Komisji Statutowych. 10. Sprawozdanie Komisji Mandatowej stwierdzające prawomocność obrad. 11. Dyskusja nad Sprawozdaniami. 12. Udzielenie absolutorium członkom ustępującego Zarządu. 13. Wybory Prezesa, Władz i Organów Koła oraz Delegatów na Zjazd Okręgowy. 14. Przedstawienie nowych Władz Koła. 15. Wystąpienie nowo wybranego Prezesa Koła 16. Przedstawienie i przyjęcie założeń Preliminarza Budżetowego i harmonogramów zawodów na 2013r. 17. Dyskusja i zatwierdzenie Uchwał i Wniosków. 18. Zakończenie Zgromadzenia...
1). "Udzielenie absolutorium członkom ustępującego zarządu. Czy przed tym jest zgłaszanie kandydatur na członków zarządu i ich przyjęcie. Czy po udzieleniu absolutorium?"
Bo jak po, to kicha. Bo jak nie udzieli się im absolutorium. I nie będzie nowych kandydatów. Wtedy koło jest bez władz. I jak pisałem wcześniej wtedy okręg kogoś nam oddeleguje, A jak wtedy też nie dojdzie do porozumienia to i koło zniknie...
2). "Przedstawienie i przyjęcie założeń Preliminarza Budżetowego i harmonogramów zawodów na 2013r." W takim razie nowa władza musi mieć już ustalony budżet i harmonogram. A tego to raczej się nie da, bez ustalonego budżetu (chociaż namacalnie). Można tylko w przybliżeniu jakiś plan przedstawić. Lub ogłosić termin nowego walnego zebrania w celu przedstawienia budżetu na nowy rok. I przedłożenia propozycji przez władze i członków. Przegłosowania za i przeciw propozycjom i wtedy ustalenie kolejności wykonywania przegłosowanych wniosków (też głosując, projekt który dostał największą liczbę głosów, realizowany jest jako pierwszy.)
Na pewno jako nowy członek zarządu. zaproponował bym by koło musiało prowadzić własną stronę internetową i może forum. Dzięki temu każdy członek koła będzie na bieżąco z kołem i jego działalnością. Na pewno bym zaproponował skrzynkę pomysłów. Gdzie członkowie mogli by wrzucać swoje pomysły/projekty itd. To było by na początek. Myślę że forum rozwiązało by wiele problemów, gdyż każdy mógł by tam podawać swoje propozycje i można było by je omawiać. A jak był by w miarę dopięty, zwołać walne zebranie by je przegłosować i wprowadzić w życie, i ustalić opiekuna projektu, lub oddalić.
Ad 1. Kolejność podana w Porządku obrad określa, ze najpierw głosowanie nad absolutorium. Ad 2. Założenia Preliminarza Budżetowego i Planu Pracy na kolejny rok przygotowuje ustępujący zarząd, a zostaje przyjęty, jako obowiązujący po dyskusji i wybraniu nowych władz. Myślę, że wielu kolegom wypowiadającym się na naszym forum (lub milczącym) brakuje wiary, pewności siebie, brakuje motywacji. Obejrzyjcie proszę ten krótki filmik"
Ad 1. Kolejność podana w Porządku obrad określa, ze najpierw głosowanie nad absolutorium. Ad 2. Założenia Preliminarza Budżetowego i Planu Pracy na kolejny rok przygotowuje ustępujący zarząd, a zostaje przyjęty, jako obowiązujący po dyskusji i wybraniu nowych władz. Myślę, że wielu kolegom wypowiadającym się na naszym forum (lub milczącym) brakuje wiary, pewności siebie, brakuje motywacji. Obejrzyjcie proszę ten krótki filmik"
Emitowanie tego filmiku jaki ma sens w temacie podjętego wątku ? - granie na uczuciach ludzkich ? Dla mnie niesmaczne .
Myślę Ernest, że Zibiemu chodziło o to, że jak się chce to można. Chcecie zmian, to uwierzcie, że możecie tego dokonać, tak jak uwierzył w siebie ten człowiek na filmiku. Może porównanie nie za bardzo trafne, ale myśl chyba oczywista. Nie czepiaj się szczegółów...
Nie czepiam się , ale - nieszczęścia życiowe / dotyczy to zwłaszcza rodzaju ludzkiego / moim zdaniem nie powinny być priorytetowe i grające na ludzkim współczuciu argumentem w jakiejkolwiek polemice .
Myślę, że nie miały tu grać uczucia a jedynie zwykłe porównanie ( może i niezbyt trafne ). Myślę też, że Zibi chciał nam pokazać filmik z niezwykłym człowiekiem. Ja jestem pod ogromnym wrażeniem...
Myślę, że nie miały tu grać uczucia a jedynie zwykłe porównanie ( może i niezbyt trafne ). Myślę też, że Zibi chciał nam pokazać filmik z niezwykłym człowiekiem. Ja jestem pod ogromnym wrażeniem...
Czytam Wasze wynurzenia na sprawy uzdrowienia sytuacji w, czy z PZW, i doszedłem do wniosku, że może terapia szokowa ruszy pewną grupę userów. Posunąłem się do bardzo drastycznego (tytuł to mówi) pokazania: "jeśli chcesz to możesz, ale najpierw trzeba chcieć !" Niektórzy odebrali przesłanie ...
Chcieć , to móc , a bezczynność , nicnierobienie , apatia i myślenie , że beze mnie jakoś to będzie nie prowadzi do niczego dobrego - jest gorsze od prób zrobienia czegokolwiek , początkowo nawet z błędami , ale na błędach się uczymy i z popełnionych błędów wyciągamy wnioski - przynajmniej powinniśmy ...
Chcieć , to móc , a bezczynność , nicnierobienie , apatia i myślenie , że beze mnie jakoś to będzie nie prowadzi do niczego dobrego - jest gorsze od prób zrobienia czegokolwiek , początkowo nawet z błędami , ale na błędach się uczymy i z popełnionych błędów wyciągamy wnioski - przynajmniej powinniśmy ...
Ja do swego stowarzyszenia zwerbowałem byłego
prezesa nie istniejącego już koła PZW (rozpadło się, bo członków było za mało,
za mała wioseczka). I powiem Wam, jest człowiekiem rzeczowym i z doświadczeniem.
Nawet myślimy podobnie.
Mieli łowisko specjalne, tylko tak usytuowane, że kłusownicy zniechęcili do
dalszego działania. Dziś czasy się zmieniły i mamy ogólnodostępną technologię,
i można ją wykorzystać do walki z kłusownictwem.
Tak samo jak ja wie że do sukcesu dochodzi się małymi kroczkami. A każdy krok
trzeba kilka razy przemyśleć, i nawet zasięgnąć dodatkowej porady fachowca.
Pierwsze co najważniejsze. To jak ja, nie mówi że nie ma sensu, że się nie uda.
Tylko trzeba to przemyśleć, zastanowić się, zobaczyć co i jak. Rozważyć
wszystkie za i przeciw. Bo pomysł jest fajny i warty by go zrealizować.
Tak powinny podchodzić do zarządzania władze koła, i w tym powinni wspierać ich członkowie
Koła.
Jest jeszcze jedna wg mnie istotna sprawa w działalności
kół. Zauważyłem, że władze okręgu przynajmniej w toruńskim dążą do konsolidacji
kół. To znaczy mniejsze koła zlikwidować połączyć w jedno wtedy łatwiej
działać. Ja osobiście jestem przeciwny takiej tendencji. Zauważyłem, że koła
około 100 do 150 członków są bardziej operatywne. W takim kole prawie
wszyscy się znają nie ma ludzi anonimowych jest o wiele większe zaangażowanie,
bo wstyd przed kolegami, że inni coś robią a ja nie. Łatwiej mobilizować
członków do pracy na rzecz koła. Koszty i tak nie są większe, bo zarząd koła
działa społecznie a przy okazji tych kilku facetów z zarządu czują się ważni i
potrzebni. Duże koła mające 1000 i więcej członków mają więcej kasy, ale
jednocześnie członkostwo w tych kołach opiera się przede wszystkim na opłaceniu
składek. Uczestnictwo w imprezach organizowanych przez koło i zebraniach jest
na poziomie kilku procent. Może koledzy wędkarze wypowiedzą się na ten temat w
oparciu własne obserwacje i doświadczenia.
Jest jeszcze jedna wg mnie istotna sprawa w działalności
kół. Zauważyłem, że władze okręgu przynajmniej w toruńskim dążą do konsolidacji
kół. To znaczy mniejsze koła zlikwidować połączyć w jedno wtedy łatwiej
działać. Ja osobiście jestem przeciwny takiej tendencji. Zauważyłem, że koła
około 100 do 150 członków są bardziej operatywne. W takim kole prawie
wszyscy się znają nie ma ludzi anonimowych jest o wiele większe zaangażowanie,
bo wstyd przed kolegami, że inni coś robią a ja nie. Łatwiej mobilizować
członków do pracy na rzecz koła. Koszty i tak nie są większe, bo zarząd koła
działa społecznie a przy okazji tych kilku facetów z zarządu czują się ważni i
potrzebni. Duże koła mające 1000 i więcej członków mają więcej kasy, ale
jednocześnie członkostwo w tych kołach opiera się przede wszystkim na opłaceniu
składek. Uczestnictwo w imprezach organizowanych przez koło i zebraniach jest
na poziomie kilku procent. Może koledzy wędkarze wypowiedzą się na ten temat w
oparciu własne obserwacje i doświadczenia.
Po prostu kołu , który jest wiodącym w wyniku wygrania przetargu na dzierżawę danego akwenu nie jest po drodze dzielenie się funduszami jemu przydzielonymi z mniejszymi ośrodkami .
Jest jeszcze jedna wg mnie istotna sprawa w działalności
kół. Zauważyłem, że władze okręgu przynajmniej w toruńskim dążą do konsolidacji
kół. To znaczy mniejsze koła zlikwidować połączyć w jedno wtedy łatwiej
działać. Ja osobiście jestem przeciwny takiej tendencji. Zauważyłem, że koła
około 100 do 150 członków są bardziej operatywne. W takim kole prawie
wszyscy się znają nie ma ludzi anonimowych jest o wiele większe zaangażowanie,
bo wstyd przed kolegami, że inni coś robią a ja nie. Łatwiej mobilizować
członków do pracy na rzecz koła. Koszty i tak nie są większe, bo zarząd koła
działa społecznie a przy okazji tych kilku facetów z zarządu czują się ważni i
potrzebni. Duże koła mające 1000 i więcej członków mają więcej kasy, ale
jednocześnie członkostwo w tych kołach opiera się przede wszystkim na opłaceniu
składek. Uczestnictwo w imprezach organizowanych przez koło i zebraniach jest
na poziomie kilku procent. Może koledzy wędkarze wypowiedzą się na ten temat w
oparciu własne obserwacje i doświadczenia.
Po prostu kołu , który jest wiodącym w wyniku wygrania przetargu na dzierżawę danego akwenu nie jest po drodze dzielenie się funduszami jemu przydzielonymi z mniejszymi ośrodkami .
Do przetargów staje okręg nie koło. Chyba że koło nabyło osobowość prawną, czyli się usamodzielniło.
Niektórzy nie są za połączeniem kół miejskich w jedność. Bo widzą że niektóre koła by na tym straciły. Tak samo jest z okręgami. W jednych członkowie działają, w innym ....*. Tak więc..., nie ma sensu siać zamętu i nieporozumień, zniechęcać działaczy do dbania o to czym się opiekują. Jest możliwość podpisywania porozumień. I to jest dobre bo wtedy okręg który naprawdę dba o swoje łowiska i cały czas dąży do rozkwitu. Nie będzie zmuszony bezpodstawnie dzielić się z pasożytami, brudasami swoją pracą. Poprostu łączą się takie okręgi które mają wspólny cel, a nie takie które chcą żerować na czyjejś pracy nie dając nic od siebie w zamian. Dziś jeśli nasz okręg nie ma podpisanego porozumienia z tym w którym chcemy łowić, udostępnia nam łowiska za dodatkową opłatą. I ta opłata jest wpłacana do tego okręgu. Tak więc ten okręg może coś zrobić za nasze (jakieś) pieniążki...
Moim zdaniem, na działalność koła nie ma negatywnego wpływu ilość członków. A mentalność jego członków. Wiąże się to też z regionem i kulturą, jak i świadomością ludzką. Jedni zapisali się do PZW żeby zaoszczędzić na opłatach, i wędkować do bólu. Inni członkowie mają świadomość tego że teraz są jednością i maja wspólny cel; "Dbać o wspólne dobra"
Tak jak kolega wspomniał. Większe koła mają większe fundusze. I nawet niech w śród nich znajdzie się tylko 5-10% działaczy, a reszta ich tylko w tym wesprze to więcej osiągną. Ale jak jedni będą działać, a inni tylko narzekać i wszędzie szukać oszczędności, będą się migać od swoich powinności. To w takim przypadku nigdy nic dobrego nie wyjdzie...
Inna sprawa, że w mniejszym kole łatwiej o nagrody. A to ważny aspekt "bycia w kole"...
Nigdy mi nie zależało na nagrodach... Jeśli ktoś działa w kole dla tych nagród, to działa pod publikę. I nie jest to zdrowe...
Ja wolę by moje działanie przyniosło coś dobrego, niż korzyść w postaci medalu. Wolę widzieć zadowolonych ludzi z tego że coś działa super, i że inni zaczynają też o to dbać (bo widzą w tym sens). Bo nic nie zaboli tak mocno, jak bym założył super specjalne łowisko. Ludzie będą zadowoleni bo i rybka tam będzie i warunki do wędkowania. Dadzą mi za to dyplom i medal, bo niby się należy. Ale za 2-3 lata okaże się że te łowisko podupadło, bo ludzie jego nie szanowali; nie dbali by kłusowników tam nie było, śmiecia im ze sobą zabrać nie chciało i takie tam. I powiedz co bym widział patrząc na ten medal? Ludzką obłudę, dać mu medal, niech działa za nas, łatwo przyszło łatwo poszło... (bo przecież palcem nie ruszył by to powstało, korzystał z przyjemnością, i palcem nie ruszył by zachować standard łowiska (na czyn nie miał czasu, kłusownika widział i nie powiadomił, ktoś sambo tam puszczał, tez nie zareagował), a to że upadło trudno, może kto inny znów coś zrobi...) Bo nikt z tych co tylko składki opłacą i myślą że już śluz. Nie wie ile to pracy i czasu kosztuje by powstało coś z niczego (lub z byle czego). Trzeba projekt napisać, przegłosować, środki na niego pozyskać, pochodzić przy tym, przypilnować tego i owego. W urzędach po sterczeć, sponsora znaleźć, Kupę papierów przerzucić itd...
Pan Wojciech Młynarski tak by to podsumował : "róbmy swoje" ...... Jest Nas nie mało. Każdy z reguły tel. kom. posiada. Ile razy z niego skorzystał widząc kłusownika na gorącym uczynku, sieć w jeziorze czy śmiecących pseudo-wędkarzy? Kto z czystym sumieniem potwierdzi że brał udział w zarybieniach, pilnowaniu rejonu zarybień przed kłusownikami i innych podobnych działaniach na rzecz Naszych wód? Reformy są niezbędne ale tylko takie które są przemyślane dogłębnie. Reform takich jak np w oświacie to Nam nie potrzeba. Czy to źle że Ichtiolog z ZO wozi materiał zarybieniowy i robi za specjalistę, kierowcę i operatora urządzeń służących do zarybień? To dobrze bo ma człowiek pracę, robi to co wszystkim Nam potrzebne i jeszcze nie kosztuje zbyt wiele bo jest jeden, dzwoni gdy potrzebuje pomocy. Nikt mu nie odmawia i każdy kto tylko ma czas, bierze czynny udział w tych zarybieniach. Jątrzenie i szukanie afer mamy na bieżąco w polityce. Nie róbmy tego u Siebie. To droga do nikąd.
Pan Wojciech Młynarski tak by to podsumował : "róbmy swoje" ...... Jest Nas nie mało. Każdy z reguły tel. kom. posiada. Ile razy z niego skorzystał widząc kłusownika na gorącym uczynku, sieć w jeziorze czy śmiecących pseudo-wędkarzy? Kto z czystym sumieniem potwierdzi że brał udział w zarybieniach, pilnowaniu rejonu zarybień przed kłusownikami i innych podobnych działaniach na rzecz Naszych wód? Reformy są niezbędne ale tylko takie które są przemyślane dogłębnie. Reform takich jak np w oświacie to Nam nie potrzeba. Czy to źle że Ichtiolog z ZO wozi materiał zarybieniowy i robi za specjalistę, kierowcę i operatora urządzeń służących do zarybień? To dobrze bo ma człowiek pracę, robi to co wszystkim Nam potrzebne i jeszcze nie kosztuje zbyt wiele bo jest jeden, dzwoni gdy potrzebuje pomocy. Nikt mu nie odmawia i każdy kto tylko ma czas, bierze czynny udział w tych zarybieniach. Jątrzenie i szukanie afer mamy na bieżąco w polityce. Nie róbmy tego u Siebie. To droga do nikąd.
Inna sprawa, że w mniejszym kole łatwiej o nagrody. A to ważny aspekt "bycia w kole"...
W większym kole łatwiej o nagrody(medale,pozwolenia grzecznościowe, odznaki) a nie w mniejszym. Nagrody przyznawane są procentowo w stosunku do ilości członków koła. Duże koło ma kilku działaczy i duży limit. Małe koło ma też kilku działaczy a limitu prawie wcale.
"Nigdy mi nie zależało na nagrodach... Jeśli ktoś działa w kole dla tych nagród, to działa pod publikę. I nie jest to zdrowe..."
Tradycyjnie nie zrozumiałeś tekstu Artur. Miałem na myśli startujących w zawodach wędkarskich a nie dzialaczy
Zrozumiałem... Nie napisałem o zawodach, choć miałem zamiar o tym wspomnieć. Raz wziołem udział i zająłem 2 miejsce (powwinno być 1, ale mały szmigiel był przez działaczy..., dlatego przymknięto oko). No i druga sprawa że nasze koło co roku organizuje zawody na wodach innego gospodarza...
No i nie wiem czy właśnie zauważyłeś że w zawodach właśnie startują działacze. Oni są na zebraniach i ustalają budżet i plany (między innymi te zawody). Nie krytykuję ich za to, bo w końcu coś tam robią, reprezentują itd. No i nie narzekają jak inni...
popatrzcie w ten wątek http://forum.wedkuje.pl/post/okradla-okg-pzw-idzie-siedziec/563825/0# Okręgi
mają spore budżety. Tak więc... coś tam można za to zrobić. Kasa niby
spora, ale po opłacie dzierżawy i odjęciu kosztów biurowych, coś tam
zostaje... W kołach też troszkę zostaje... Reszta to inicjatywa czynnych członków...
popatrzcie w ten wątek http://forum.wedkuje.pl/post/okradla-okg-pzw-idzie-siedziec/563825/0# Okręgi
mają spore budżety. Tak więc... coś tam można za to zrobić. Kasa niby
spora, ale po opłacie dzierżawy i odjęciu kosztów biurowych, coś tam
zostaje... W kołach też troszkę zostaje... Reszta to inicjatywa czynnych członków...
Reszta? Dlaczego zaczynać zmiany od reszty a nie od początku.Startują wybory na prezesa ZG PZW jest kandydat stały i jeden kontr kandydant. Może trzeba pomyśleć jak zmienić głównego a z nim cały stały "sztab" to by na pewno rokowało na jakieś zmiany,Zmiany na pewno na lepsze bo gorzej być nie może. I nie patrzcie na to co zostaje w Okręgach tylko trzeba uciąć łeb Hydrze.
no kolego to tak jak wszyscy :)))))))każdy miał tu prawdziwe zdjęcie i nazwisko ,zapewniam cię że do pierwszego bana z portalu miał każdy ,pobędziesz tu ze 3 lata to i fota się zmieni
Święta racja Piotruś :))))))) I to jest również odpowiedź jaka powinna trafić/dotrzeć do @Iras1975 :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Nauczy się tego jak po kilku latach pobytu tutaj, pisania na tym forum, "bliznach" po kilkunastu "wojenkach" zmieni swoje podejście do tej kwestii :))))))))))))) Moją twarz, nazwisko, telefon, GG, e-mail, adres, rodzinę , a nawet moje psy i upodobania kulinarne, zna każdy kto powinien i kiedyś zasłużył mniej i bardziej na poznanie tego na tym forum. Z odwagą czy potrafieniem czegoś to nie ma nic wspólnego chłopie (Iras). Pobędziesz na tym forum dłużej, to szybko uszka położysz po sobie z takim podejściem i traktowaniem tematów i osób na forum i zmienisz po raz kolejny swój profilek.
Najmądrzejsze słowa jakie padły w tym temacie to przytoczenie przez Zibi,ego statutu PZW.CZŁONKOSTWO JEST DOBROWOLNE.
Kto krzyczy i narzeka? Ano ten dla kogo złowione ryby są dochodem lub choćby rekompensatą za składki.Ja lubię czasem zjeść świeżą rybę.W końcu je łowię.Ale nie zjem 15 kg białej ryby złowionej w wypadzie na ryby więc wracają do wody.A tak się zdarza niejednokrotnie.Oczywiście nie za każdym razem ale się zdarza.Teraz zapytam...są ryby czy ich nie ma w wodach na których gospodarują Okręgi PZW.Ja twierdzę że są! Dowodem na to są zawody na których łowi się kilkadziesiąt co najmniej kilogramów ryb.
tak teraz to jest dobrowolne ,mamy komercyjne stawy i gospodarstwa wędkarsko rybackie gdzie bez karty możemy łowić,ale parę latek w stecz tak nie było,były tylko wody PZW i PGRyb ,i kiedyś żeby łowić musieliśmy wstąpić do PZW i ten zapis że to jest dobrowolne to nie była prawda
Nigdy nie łowiłem na łowisku komercyjnym.Ja jadę na ryby a nie po ryby.Po ryby mogę pójść do sklepu.
tak teraz to jest dobrowolne ,mamy komercyjne stawy i gospodarstwa wędkarsko rybackie gdzie bez karty możemy łowić,ale parę latek w stecz tak nie było,były tylko wody PZW i PGRyb ,i kiedyś żeby łowić musieliśmy wstąpić do PZW i ten zapis że to jest dobrowolne to nie była prawda
Zgadza się. Ale jak dzisiaj pytam swojego ojca, czy jego kolegów o te kwestie, to nie słyszałem nigdy żeby narzekali na tamto PZW z czasów swojego czynnego wędkarstwa. A już np. w latach 70/80- tych kłusownictwo rybackie miało rozmiary włoskiej ośmiornicy, bo w sklepach czy restauracjach ryba była oprócz wszędobylskiego śledzia, towarem luksusowym i handel nią był porównywalny finansowo do badylarstwa :)))
no kolego to tak jak wszyscy :)))))))każdy miał tu prawdziwe zdjęcie i nazwisko ,zapewniam cię że do pierwszego bana z portalu miał każdy ,pobędziesz tu ze 3 lata to i fota się zmieni
Święta racja Piotruś :))))))) I to jest również odpowiedź jaka powinna trafić/dotrzeć do @Iras1975 :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Nauczy się tego jak po kilku latach pobytu tutaj, pisania na tym forum, "bliznach" po kilkunastu "wojenkach" zmieni swoje podejście do tej kwestii :))))))))))))) Moją twarz, nazwisko, telefon, GG, e-mail, adres, rodzinę , a nawet moje psy i upodobania kulinarne, zna każdy kto powinien i kiedyś zasłużył mniej i bardziej na poznanie tego na tym forum. Z odwagą czy potrafieniem czegoś to nie ma nic wspólnego chłopie (Iras). Pobędziesz na tym forum dłużej, to szybko uszka położysz po sobie z takim podejściem i traktowaniem tematów i osób na forum i zmienisz po raz kolejny swój profilek.
Drugi raz mnie tutaj nie zobaczysz. Chcesz się przekonać kozaczku internetowy? To załatw mi bana całkowitego i zobaczymy kto jest kto? :)
Poproszę kolegów o zapisanie tego posta i poczekamy... zobaczymy cwaniaczku z neta.
Sprawdzimy kto wytrzyma dłużej pod wodą?
:))))))))ja Kolego Romualdzie też nie łowię na komercjach a ryby teraz będę zmuszony kupić w sklepie bo się u mnie skończył sezon wędkarski:)))))))do kwietnia nie wolno wędkować
moje słowa nie były skierowane do Irka ,on jest na tyle długo na portalu że należy mu się jakiś szacunek za wkład który wniósł w życie wędkuję i mieszanie go z błotem mi jakoś nie odpowiada ,jest wędkarzem który zna wędkarstwo od poszewki tak że jeżeli go zbanują to pewnie razem z nim odejdę ja i paru innych kolegów ,przykro się patrzy jak to forum się kończy
Drugi raz mnie tutaj nie zobaczysz. Chcesz się przekonać kozaczku internetowy? To załatw mi bana całkowitego i zobaczymy kto jest kto? :)
Poproszę kolegów o zapisanie tego posta i poczekamy... zobaczymy cwaniaczku z neta.
Sprawdzimy kto wytrzyma dłużej pod wodą?
Nie obiecuj. Chłopie, przestań ty już podskakiwać bo męczysz tym wszystkich i chlapiesz błotem po czyimś wątku. Pobrykaj i pogroź se do lustra. Poproś kolegów, poproś a my poziewamy i nie nurkuj pod wodę jak nie umiesz, bo się zachłyśniesz. PZW ci nie pasuje, SSR ci nie pasuje, łowiska ci nie pasują, wymiary ryb ci nie pasują...... Chłopak, ogarnij się i wystąp z PZW jak musisz. Nikt nie będzie płakał. Oby takich maruderów i malkontentów jak najmniej w szeregach NOWEGO PZW, bo wrócimy do punktu wyjścia.
Drugi raz mnie tutaj nie zobaczysz. Chcesz się przekonać kozaczku internetowy? To załatw mi bana całkowitego i zobaczymy kto jest kto? :)
Poproszę kolegów o zapisanie tego posta i poczekamy... zobaczymy cwaniaczku z neta.
Sprawdzimy kto wytrzyma dłużej pod wodą?
Nie obiecuj. Chłopie, przestań ty już podskakiwać bo męczysz tym wszystkich i chlapiesz błotem po czyimś wątku. Pobrykaj i pogroź se do lustra. Poproś kolegów, poproś a my poziewamy i nie nurkuj pod wodę jak nie umiesz, bo się zachłyśniesz. PZW ci nie pasuje, SSR ci nie pasuje, łowiska ci nie pasują, wymiary ryb ci nie pasują...... Chłopak, ogarnij się i wystąp z PZW jak musisz. Nikt nie będzie płakał. Oby takich maruderów i malkontentów jak najmniej w szeregach NOWEGO PZW, bo wrócimy do punktu wyjścia.
Nie grożę tylko proszę analfabeto.moje słowa nie były skierowane do Irka ,on jest na tyle długo na portalu że należy mu się jakiś szacunek za wkład który wniósł w życie wędkuję i mieszanie go z błotem mi jakoś nie odpowiada ,jest wędkarzem który zna wędkarstwo od poszewki tak że jeżeli go zbanują to pewnie razem z nim odejdę ja i paru innych kolegów ,przykro się patrzy jak to forum się kończy
A kto tu ze starej wiary tego wędkarstwa nie zna dość dobrze? Trzeba pochwalić się jakie ma się wędki czy fotami z okazami ryb albo opowieściami na blogu? To jest wyznacznik doświadczenia wędkarskiego? Iras nie jest dłużej na tym forum od Ciebie Piotrek czy mnie. A odchodzenie z tego forum przerabialiśmy już kilka razy i Ty sam i ja i jeszczen kilka osób i jakoś nie wyszło :))))))
Nie grożę tylko proszę analfabeto.
Uhhhhhh........argumenty się kończą i zaczyna się obrażanie. Typowe , hahahahahaahaha.
Na takie dziecinne "hahahahaha" jeszcze się nigdy nie zdobyłem, tam wyżej poprosiłem o coś, a ty aktorzyno chwytasz się jak tonący brzytwy.
Takie hahahahaha to często słychać od niedorozwiniętych na podwórku.
Pozdrawiam śmieszku.:)
No właśnie szkoda, że dyskusja na argumenty zeszła na bok.
Proszę PT bractwo o stonowanie wypowiedzi , gdyż będę zmuszony zablokować , a nawet usunąć wątek jeżeli temat rozmowy nie wróci ad rem ...
Aktorzyno, analfabeto, ktoś tam jeszcze......a w temacie zero orientacji, jak to on. To z kim ty na podwórku przesiadujesz? Nie masz normalnych kolegów? Skończ synek, a napisz coś rozsądnego w temacie wątku. Umiesz?
Prosiłem ....
Najmądrzejsze słowa jakie padły w tym temacie to przytoczenie przez Zibi,ego statutu PZW.CZŁONKOSTWO JEST DOBROWOLNE.
Kto krzyczy i narzeka? Ano ten dla kogo złowione ryby są dochodem lub choćby rekompensatą za składki.Ja lubię czasem zjeść świeżą rybę.W końcu je łowię.Ale nie zjem 15 kg białej ryby złowionej w wypadzie na ryby więc wracają do wody.A tak się zdarza niejednokrotnie.Oczywiście nie za każdym razem ale się zdarza.Teraz zapytam...są ryby czy ich nie ma w wodach na których gospodarują Okręgi PZW.Ja twierdzę że są! Dowodem na to są zawody na których łowi się kilkadziesiąt co najmniej kilogramów ryb.
Romualdzie 55 pozwolę sobie nie zgodzić się z tobą.Są okręgi w których monopol na wodę ma PZW ,a więc możesz wybierać łowisz jako członek PZW albo wcale.Na zalewie wiślanym pomiędzy Płockiem a Włocławkiem przez x lat sandacza było bardzo dużo .Moje wyniki przez sezon to może 250-300 sztuk ,to nie znaczy ,że je zabierałem.W tym roku do tej pory złowiłem 14 sztuk a usmażyłem jednego ,większość moich kolegów spinningistów nie złowiło ani jednej sandacza.Jak widzisz rzadko zabieram ryby a ponieważ na obiadek wolę rybki morskie ,więc często kupuje w sklepie.Jak mam nie narzekać jak ryb w mojej kochanej Wiśle coraz mniej .Praktycznie łowię tylko na spinning ,czyli sandacz okoń szczupak i chciałbym połowić ale ni ma co,pozostała pusta woda,ale rybacy pobudowali piękne domy knajpy ,bary,smażalnie ryb itd.Jak uważasz co powinienem mówić na temat PZW?
Szanowni Koledzy. W odpowiedzi na posta jakiego skierowałem do Redakcji Portalu oraz wniosek kolegi moderatora bluehornet zawarty na wątku "Cenzura na portalu czy co ?" jak widać Redakcja przywróciła wątek. Jest to dla nas satysfakcja ale chyba i kredyt zaufania otrzymany od redakcji portalu. Warto by było tego nie zmarnować.
Sprawy poruszane w tym wątku są zbyt poważne żeby rozmieniać się na osobiste pyskówki. Forum jest otwarte dla wszystkich i każdy ma prawo prezentować swoje poglądy.
Jeśli chodzi o powrót do tematu to pamiętam z lat 80-tych taki pogląd że system socjalistyczny jest ok tylko ludzie niedorośli do tego. Okazało się że to lipa. Podobnie z PZW. Myślę że system funkcjonowania PZW zawodzi. Zawodzi kontrola. Jest wiele kolesiostwa nepotyzmu i poplecznictwa. Pobłażliwość dla złodziei. Z drugiej strony trafiają się strażnicy nadgorliwi bez kultury i taktu. To wszystko prawda ale są też tysiące uczciwych etycznych wędkarzy którzy w końcu zdominują tych szemranych. Nasze społeczeństwa przez ostatnie 20 lat znacznie się zmieniło. Również etyka, zachowanie a nawet ubiór wędkarzy się zmienił. Ja jestem optymistą.
Myślę, że prędzej czy później mentalność polskiego wędkarza się zmieni, i rzeczywiście wędkarstwo będzie troszkę inaczej traktowane. Zmieniło się i to dużo, ale wiele zależy od ludzi. Jeśli system daje warunki do krętactwa i złodziejstwa to znajdą się ci którzy to wykorzystają. Była możliwość za komuny to i ludzie rozkradali swoje zakłady pracy, "leżeli za 2000" itd. Jeśli w PZW się zmieni, że uczciwy wędkarz będzie miał gdzie łowić i co łowić, a cwaniaczki będą surowo karani, to i wszystkim będzie żyło się lepiej.
Bardzo proszę wszystkich o nieobrażanie się nawzajem , tylko jeżeli ktoś zechce pomóc , to proszę .
Tak jak kolega :
stiven 48
Porządek zebrania
1. Otwarcie Zebrania przez Prezesa Koła .
2. Wybór Przewodniczącego i Sekretarza Zebrania.
3. Przyjęcie porządku obrad przez głosowanie.
4. Wybór Komisji Mandatowej,
5. Wybór Komisji Uchwał i Wniosków,
6. Wybór Komisji Wyborczej
7. Wybór Komisji Skrutacyjnej.
8. Wręczenie odznaczeń związkowych.
9. Sprawozdanie Zarządu Koła i Komisji Statutowych.
10. Sprawozdanie Komisji Mandatowej stwierdzające prawomocność obrad.
11. Dyskusja nad Sprawozdaniami.
12. Udzielenie absolutorium członkom ustępującego Zarządu.
13. Wybory Prezesa, Władz i Organów Koła oraz Delegatów na Zjazd Okręgowy.
14. Przedstawienie nowych Władz Koła.
15. Wystąpienie nowo wybranego Prezesa Koła
16. Przedstawienie i przyjęcie założeń Preliminarza Budżetowego i harmonogramów zawodów na 2013r.
17. Dyskusja i zatwierdzenie Uchwał i Wniosków.
18. Zakończenie Zgromadzenia...
Do Kol.@lenel - Redakcja odpisała na mój email - i proszę ...
Kolego (jurek) o co chodzi z tym porządkiem zebrania.
Szanowni Koledzy. W odpowiedzi na posta jakiego skierowałem do Redakcji Portalu oraz wniosek kolegi moderatora bluehornet zawarty na wątku "Cenzura na portalu czy co ?" jak widać Redakcja przywróciła wątek. Jest to dla nas satysfakcja ale chyba i kredyt zaufania otrzymany od redakcji portalu. Warto by było tego nie zmarnować.
Sprawy poruszane w tym wątku są zbyt poważne żeby rozmieniać się na osobiste pyskówki. Forum jest otwarte dla wszystkich i każdy ma prawo prezentować swoje poglądy.
Jeśli chodzi o powrót do tematu to pamiętam z lat 80-tych taki pogląd że system socjalistyczny jest ok tylko ludzie niedorośli do tego. Okazało się że to lipa. Podobnie z PZW. Myślę że system funkcjonowania PZW zawodzi. Zawodzi kontrola. Jest wiele kolesiostwa nepotyzmu i poplecznictwa. Pobłażliwość dla złodziei. Z drugiej strony trafiają się strażnicy nadgorliwi bez kultury i taktu. To wszystko prawda ale są też tysiące uczciwych etycznych wędkarzy którzy w końcu zdominują tych szemranych. Nasze społeczeństwa przez ostatnie 20 lat znacznie się zmieniło. Również etyka, zachowanie a nawet ubiór wędkarzy się zmienił. Ja jestem optymistą.
A kolega korzysta z jakich łączy ? - bo u mnie ten wątek jest w dalszym ciągu zablokowany.
Aktorzyno, analfabeto, ktoś tam jeszcze......a w temacie zero orientacji, jak to on. To z kim ty na podwórku przesiadujesz? Nie masz normalnych kolegów? Skończ synek, a napisz coś rozsądnego w temacie wątku. Umiesz?
Akurat uważam się za normalnego kolegę Irasa - i wcale nie dziwię się potoku imperaktyw z Twojej strony pod jego adresem zwłaszcza oglądając Twoje zdjęcie profilowe
Proszę PT bractwo o stonowanie wypowiedzi , gdyż będę zmuszony zablokować , a nawet usunąć wątek jeżeli temat rozmowy nie wróci ad rem ...
Widzę że powyższe prośby to jak groch o ścianę...
Później dziwicie się że usunięty wątek. Proszę powrócić do meritum sprawy i wszystko będzie dobrze . Nikt nie chce usuwać wątku proszę Was jak kolega @bluehornet - Grzesiek powyżej.
Dziękuję za zrozumienie i chęć współpracy .
Pozdrawiam.
I po co to było odblokowywać? Jak widać troll miał w tym swój interes. A co z bliźniaczym wątkiem?
http://forum.wedkuje.pl/post/zmiany-w-pzw/556068/25#559235
Proszę PT bractwo o stonowanie wypowiedzi , gdyż będę zmuszony zablokować , a nawet usunąć wątek jeżeli temat rozmowy nie wróci ad rem ...
Widzę że powyższe prośby to jak groch o ścianę...
Później dziwicie się że usunięty wątek. Proszę powrócić do meritum sprawy i wszystko będzie dobrze . Nikt nie chce usuwać wątku proszę Was jak kolega @bluehornet - Grzesiek powyżej.
Dziękuję za zrozumienie i chęć współpracy .
Pozdrawiam.
Dziękuję za odblokowanie wątku. Jak też podpisuję się pod prośbą o pisanie w temacie i bez wyzwisk czy bluzgów.
Dziwicie się że w PZW, jest tak nie inaczej. A sami nie umiecie się zachować na forum...
Jest regulamin, portalu i regulamin forum o który tu tyle walczono. I co jest, a ludzie nadal nie umieją tego poszanować.
To tak samo jak z poszanowaniem RAPR, regulaminu łowiska, statutu organizacji do której się zapisało i obowiązków z nich wynikających....
Bardzo proszę wszystkich o nieobrażanie się nawzajem , tylko jeżeli ktoś zechce pomóc , to proszę .
Tak jak kolega :
stiven 48
Porządek zebrania
1. Otwarcie Zebrania przez Prezesa Koła .
2. Wybór Przewodniczącego i Sekretarza Zebrania.
3. Przyjęcie porządku obrad przez głosowanie.
4. Wybór Komisji Mandatowej,
5. Wybór Komisji Uchwał i Wniosków,
6. Wybór Komisji Wyborczej
7. Wybór Komisji Skrutacyjnej.
8. Wręczenie odznaczeń związkowych.
9. Sprawozdanie Zarządu Koła i Komisji Statutowych.
10. Sprawozdanie Komisji Mandatowej stwierdzające prawomocność obrad.
11. Dyskusja nad Sprawozdaniami.
12. Udzielenie absolutorium członkom ustępującego Zarządu.
13. Wybory Prezesa, Władz i Organów Koła oraz Delegatów na Zjazd Okręgowy.
14. Przedstawienie nowych Władz Koła.
15. Wystąpienie nowo wybranego Prezesa Koła
16. Przedstawienie i przyjęcie założeń Preliminarza Budżetowego i harmonogramów zawodów na 2013r.
17. Dyskusja i zatwierdzenie Uchwał i Wniosków.
18. Zakończenie Zgromadzenia...
1). "Udzielenie absolutorium członkom ustępującego zarządu. Czy przed tym jest zgłaszanie kandydatur na członków zarządu i ich przyjęcie. Czy po udzieleniu absolutorium?"
Bo jak po, to kicha. Bo jak nie udzieli się im absolutorium. I nie będzie nowych kandydatów. Wtedy koło jest bez władz. I jak pisałem wcześniej wtedy okręg kogoś nam oddeleguje, A jak wtedy też nie dojdzie do porozumienia to i koło zniknie...
2). "Przedstawienie i przyjęcie założeń Preliminarza Budżetowego i harmonogramów zawodów na 2013r."
W takim razie nowa władza musi mieć już ustalony budżet i harmonogram. A tego to raczej się nie da, bez ustalonego budżetu (chociaż namacalnie). Można tylko w przybliżeniu jakiś plan przedstawić. Lub ogłosić termin nowego walnego zebrania w celu przedstawienia budżetu na nowy rok. I przedłożenia propozycji przez władze i członków. Przegłosowania za i przeciw propozycjom i wtedy ustalenie kolejności wykonywania przegłosowanych wniosków (też głosując, projekt który dostał największą liczbę głosów, realizowany jest jako pierwszy.)
Na pewno jako nowy członek zarządu. zaproponował bym by koło musiało prowadzić własną stronę internetową i może forum. Dzięki temu każdy członek koła będzie na bieżąco z kołem i jego działalnością. Na pewno bym zaproponował skrzynkę pomysłów. Gdzie członkowie mogli by wrzucać swoje pomysły/projekty itd.
To było by na początek. Myślę że forum rozwiązało by wiele problemów, gdyż każdy mógł by tam podawać swoje propozycje i można było by je omawiać. A jak był by w miarę dopięty, zwołać walne zebranie by je przegłosować i wprowadzić w życie, i ustalić opiekuna projektu, lub oddalić.
Ad 1. Kolejność podana w Porządku obrad określa, ze najpierw głosowanie nad absolutorium.
Ad 2. Założenia Preliminarza Budżetowego i Planu Pracy na kolejny rok przygotowuje ustępujący zarząd, a zostaje przyjęty, jako obowiązujący po dyskusji i wybraniu nowych władz.
Myślę, że wielu kolegom wypowiadającym się na naszym forum (lub milczącym) brakuje wiary, pewności siebie, brakuje motywacji. Obejrzyjcie proszę ten krótki filmik"
Ad 1. Kolejność podana w Porządku obrad określa, ze najpierw głosowanie nad absolutorium.
Ad 2. Założenia Preliminarza Budżetowego i Planu Pracy na kolejny rok przygotowuje ustępujący zarząd, a zostaje przyjęty, jako obowiązujący po dyskusji i wybraniu nowych władz.
Myślę, że wielu kolegom wypowiadającym się na naszym forum (lub milczącym) brakuje wiary, pewności siebie, brakuje motywacji. Obejrzyjcie proszę ten krótki filmik"
Emitowanie tego filmiku jaki ma sens w temacie podjętego wątku ? - granie na uczuciach ludzkich ? Dla mnie niesmaczne .
Myślę Ernest, że Zibiemu chodziło o to, że jak się chce to można. Chcecie zmian, to uwierzcie, że możecie tego dokonać, tak jak uwierzył w siebie ten człowiek na filmiku. Może porównanie nie za bardzo trafne, ale myśl chyba oczywista. Nie czepiaj się szczegółów...
Czyli..."Dla chcącego, nic trudnego". Takie jest przesłanie w tym filmiku.
Nie czepiam się , ale - nieszczęścia życiowe / dotyczy to zwłaszcza rodzaju ludzkiego / moim zdaniem nie powinny być priorytetowe i grające na ludzkim współczuciu argumentem w jakiejkolwiek polemice .
Myślę, że nie miały tu grać uczucia a jedynie zwykłe porównanie ( może i niezbyt trafne ). Myślę też, że Zibi chciał nam pokazać filmik z niezwykłym człowiekiem. Ja jestem pod ogromnym wrażeniem...
Myślę, że nie miały tu grać uczucia a jedynie zwykłe porównanie ( może i niezbyt trafne ). Myślę też, że Zibi chciał nam pokazać filmik z niezwykłym człowiekiem. Ja jestem pod ogromnym wrażeniem...
To prawda , ja też .
Czytam Wasze wynurzenia na sprawy uzdrowienia sytuacji w, czy z PZW, i doszedłem do wniosku, że może terapia szokowa ruszy pewną grupę userów.
Posunąłem się do bardzo drastycznego (tytuł to mówi) pokazania: "jeśli chcesz to możesz, ale najpierw trzeba chcieć !"
Niektórzy odebrali przesłanie ...
Chcieć , to móc , a bezczynność , nicnierobienie , apatia i myślenie , że beze mnie jakoś to będzie nie prowadzi do niczego dobrego - jest gorsze od prób zrobienia czegokolwiek , początkowo nawet z błędami , ale na błędach się uczymy i z popełnionych błędów wyciągamy wnioski - przynajmniej powinniśmy ...
Chcieć , to móc , a bezczynność , nicnierobienie , apatia i myślenie , że beze mnie jakoś to będzie nie prowadzi do niczego dobrego - jest gorsze od prób zrobienia czegokolwiek , początkowo nawet z błędami , ale na błędach się uczymy i z popełnionych błędów wyciągamy wnioski - przynajmniej powinniśmy ...
Ja do swego stowarzyszenia zwerbowałem byłego prezesa nie istniejącego już koła PZW (rozpadło się, bo członków było za mało, za mała wioseczka). I powiem Wam, jest człowiekiem rzeczowym i z doświadczeniem. Nawet myślimy podobnie.
Mieli łowisko specjalne, tylko tak usytuowane, że kłusownicy zniechęcili do dalszego działania. Dziś czasy się zmieniły i mamy ogólnodostępną technologię, i można ją wykorzystać do walki z kłusownictwem.
Tak samo jak ja wie że do sukcesu dochodzi się małymi kroczkami. A każdy krok trzeba kilka razy przemyśleć, i nawet zasięgnąć dodatkowej porady fachowca.
Pierwsze co najważniejsze. To jak ja, nie mówi że nie ma sensu, że się nie uda. Tylko trzeba to przemyśleć, zastanowić się, zobaczyć co i jak. Rozważyć wszystkie za i przeciw. Bo pomysł jest fajny i warty by go zrealizować.
Tak powinny podchodzić do zarządzania władze koła, i w tym powinni wspierać ich członkowie Koła.
Jest jeszcze jedna wg mnie istotna sprawa w działalności kół. Zauważyłem, że władze okręgu przynajmniej w toruńskim dążą do konsolidacji kół. To znaczy mniejsze koła zlikwidować połączyć w jedno wtedy łatwiej działać. Ja osobiście jestem przeciwny takiej tendencji. Zauważyłem, że koła około 100 do 150 członków są bardziej operatywne. W takim kole prawie wszyscy się znają nie ma ludzi anonimowych jest o wiele większe zaangażowanie, bo wstyd przed kolegami, że inni coś robią a ja nie. Łatwiej mobilizować członków do pracy na rzecz koła. Koszty i tak nie są większe, bo zarząd koła działa społecznie a przy okazji tych kilku facetów z zarządu czują się ważni i potrzebni. Duże koła mające 1000 i więcej członków mają więcej kasy, ale jednocześnie członkostwo w tych kołach opiera się przede wszystkim na opłaceniu składek. Uczestnictwo w imprezach organizowanych przez koło i zebraniach jest na poziomie kilku procent. Może koledzy wędkarze wypowiedzą się na ten temat w oparciu własne obserwacje i doświadczenia.
Jest jeszcze jedna wg mnie istotna sprawa w działalności kół. Zauważyłem, że władze okręgu przynajmniej w toruńskim dążą do konsolidacji kół. To znaczy mniejsze koła zlikwidować połączyć w jedno wtedy łatwiej działać. Ja osobiście jestem przeciwny takiej tendencji. Zauważyłem, że koła około 100 do 150 członków są bardziej operatywne. W takim kole prawie wszyscy się znają nie ma ludzi anonimowych jest o wiele większe zaangażowanie, bo wstyd przed kolegami, że inni coś robią a ja nie. Łatwiej mobilizować członków do pracy na rzecz koła. Koszty i tak nie są większe, bo zarząd koła działa społecznie a przy okazji tych kilku facetów z zarządu czują się ważni i potrzebni. Duże koła mające 1000 i więcej członków mają więcej kasy, ale jednocześnie członkostwo w tych kołach opiera się przede wszystkim na opłaceniu składek. Uczestnictwo w imprezach organizowanych przez koło i zebraniach jest na poziomie kilku procent. Może koledzy wędkarze wypowiedzą się na ten temat w oparciu własne obserwacje i doświadczenia.
Po prostu kołu , który jest wiodącym w wyniku wygrania przetargu na dzierżawę danego akwenu nie jest po drodze dzielenie się funduszami jemu przydzielonymi z mniejszymi ośrodkami .
Jest jeszcze jedna wg mnie istotna sprawa w działalności kół. Zauważyłem, że władze okręgu przynajmniej w toruńskim dążą do konsolidacji kół. To znaczy mniejsze koła zlikwidować połączyć w jedno wtedy łatwiej działać. Ja osobiście jestem przeciwny takiej tendencji. Zauważyłem, że koła około 100 do 150 członków są bardziej operatywne. W takim kole prawie wszyscy się znają nie ma ludzi anonimowych jest o wiele większe zaangażowanie, bo wstyd przed kolegami, że inni coś robią a ja nie. Łatwiej mobilizować członków do pracy na rzecz koła. Koszty i tak nie są większe, bo zarząd koła działa społecznie a przy okazji tych kilku facetów z zarządu czują się ważni i potrzebni. Duże koła mające 1000 i więcej członków mają więcej kasy, ale jednocześnie członkostwo w tych kołach opiera się przede wszystkim na opłaceniu składek. Uczestnictwo w imprezach organizowanych przez koło i zebraniach jest na poziomie kilku procent. Może koledzy wędkarze wypowiedzą się na ten temat w oparciu własne obserwacje i doświadczenia.
Po prostu kołu , który jest wiodącym w wyniku wygrania przetargu na dzierżawę danego akwenu nie jest po drodze dzielenie się funduszami jemu przydzielonymi z mniejszymi ośrodkami .
Do przetargów staje okręg nie koło. Chyba że koło nabyło osobowość prawną, czyli się usamodzielniło.
Niektórzy nie są za połączeniem kół miejskich w jedność. Bo widzą że niektóre koła by na tym straciły.
Tak samo jest z okręgami. W jednych członkowie działają, w innym ....*.
Tak więc..., nie ma sensu siać zamętu i nieporozumień, zniechęcać działaczy do dbania o to czym się opiekują. Jest możliwość podpisywania porozumień. I to jest dobre bo wtedy okręg który naprawdę dba o swoje łowiska i cały czas dąży do rozkwitu. Nie będzie zmuszony bezpodstawnie dzielić się z pasożytami, brudasami swoją pracą. Poprostu łączą się takie okręgi które mają wspólny cel, a nie takie które chcą żerować na czyjejś pracy nie dając nic od siebie w zamian. Dziś jeśli nasz okręg nie ma podpisanego porozumienia z tym w którym chcemy łowić, udostępnia nam łowiska za dodatkową opłatą. I ta opłata jest wpłacana do tego okręgu. Tak więc ten okręg może coś zrobić za nasze (jakieś) pieniążki...
Moim zdaniem, na działalność koła nie ma negatywnego wpływu ilość członków. A mentalność jego członków. Wiąże się to też z regionem i kulturą, jak i świadomością ludzką.
Jedni zapisali się do PZW żeby zaoszczędzić na opłatach, i wędkować do bólu. Inni członkowie mają świadomość tego że teraz są jednością i maja wspólny cel; "Dbać o wspólne dobra"
Tak jak kolega wspomniał. Większe koła mają większe fundusze. I nawet niech w śród nich znajdzie się tylko 5-10% działaczy, a reszta ich tylko w tym wesprze to więcej osiągną.
Ale jak jedni będą działać, a inni tylko narzekać i wszędzie szukać oszczędności, będą się migać od swoich powinności. To w takim przypadku nigdy nic dobrego nie wyjdzie...
Inna sprawa, że w mniejszym kole łatwiej o nagrody. A to ważny aspekt "bycia w kole"...
Inna sprawa, że w mniejszym kole łatwiej o nagrody. A to ważny aspekt "bycia w kole"...
Nigdy mi nie zależało na nagrodach...
Jeśli ktoś działa w kole dla tych nagród, to działa pod publikę. I nie jest to zdrowe...
Ja wolę by moje działanie przyniosło coś dobrego, niż korzyść w postaci medalu. Wolę widzieć zadowolonych ludzi z tego że coś działa super, i że inni zaczynają też o to dbać (bo widzą w tym sens).
Bo nic nie zaboli tak mocno, jak bym założył super specjalne łowisko. Ludzie będą zadowoleni bo i rybka tam będzie i warunki do wędkowania. Dadzą mi za to dyplom i medal, bo niby się należy. Ale za 2-3 lata okaże się że te łowisko podupadło, bo ludzie jego nie szanowali; nie dbali by kłusowników tam nie było, śmiecia im ze sobą zabrać nie chciało i takie tam. I powiedz co bym widział patrząc na ten medal? Ludzką obłudę, dać mu medal, niech działa za nas, łatwo przyszło łatwo poszło... (bo przecież palcem nie ruszył by to powstało, korzystał z przyjemnością, i palcem nie ruszył by zachować standard łowiska (na czyn nie miał czasu, kłusownika widział i nie powiadomił, ktoś sambo tam puszczał, tez nie zareagował), a to że upadło trudno, może kto inny znów coś zrobi...)
Bo nikt z tych co tylko składki opłacą i myślą że już śluz. Nie wie ile to pracy i czasu kosztuje by powstało coś z niczego (lub z byle czego). Trzeba projekt napisać, przegłosować, środki na niego pozyskać, pochodzić przy tym, przypilnować tego i owego. W urzędach po sterczeć, sponsora znaleźć, Kupę papierów przerzucić itd...
Pan Wojciech Młynarski tak by to podsumował : "róbmy swoje" ...... Jest Nas nie mało. Każdy z reguły tel. kom. posiada. Ile razy z niego skorzystał widząc kłusownika na gorącym uczynku, sieć w jeziorze czy śmiecących pseudo-wędkarzy? Kto z czystym sumieniem potwierdzi że brał udział w zarybieniach, pilnowaniu rejonu zarybień przed kłusownikami i innych podobnych działaniach na rzecz Naszych wód? Reformy są niezbędne ale tylko takie które są przemyślane dogłębnie. Reform takich jak np w oświacie to Nam nie potrzeba. Czy to źle że Ichtiolog z ZO wozi materiał zarybieniowy i robi za specjalistę, kierowcę i operatora urządzeń służących do zarybień? To dobrze bo ma człowiek pracę, robi to co wszystkim Nam potrzebne i jeszcze nie kosztuje zbyt wiele bo jest jeden, dzwoni gdy potrzebuje pomocy. Nikt mu nie odmawia i każdy kto tylko ma czas, bierze czynny udział w tych zarybieniach. Jątrzenie i szukanie afer mamy na bieżąco w polityce. Nie róbmy tego u Siebie. To droga do nikąd.
Pan Wojciech Młynarski tak by to podsumował : "róbmy swoje" ...... Jest Nas nie mało. Każdy z reguły tel. kom. posiada. Ile razy z niego skorzystał widząc kłusownika na gorącym uczynku, sieć w jeziorze czy śmiecących pseudo-wędkarzy? Kto z czystym sumieniem potwierdzi że brał udział w zarybieniach, pilnowaniu rejonu zarybień przed kłusownikami i innych podobnych działaniach na rzecz Naszych wód? Reformy są niezbędne ale tylko takie które są przemyślane dogłębnie. Reform takich jak np w oświacie to Nam nie potrzeba. Czy to źle że Ichtiolog z ZO wozi materiał zarybieniowy i robi za specjalistę, kierowcę i operatora urządzeń służących do zarybień? To dobrze bo ma człowiek pracę, robi to co wszystkim Nam potrzebne i jeszcze nie kosztuje zbyt wiele bo jest jeden, dzwoni gdy potrzebuje pomocy. Nikt mu nie odmawia i każdy kto tylko ma czas, bierze czynny udział w tych zarybieniach. Jątrzenie i szukanie afer mamy na bieżąco w polityce. Nie róbmy tego u Siebie. To droga do nikąd.
Bardzo mądre słowa.
"Nigdy mi nie zależało na nagrodach...
Jeśli ktoś działa w kole dla tych nagród, to działa pod publikę. I nie jest to zdrowe..."
Tradycyjnie nie zrozumiałeś tekstu Artur. Miałem na myśli startujących w zawodach wędkarskich a nie dzialaczy
Inna sprawa, że w mniejszym kole łatwiej o nagrody. A to ważny aspekt "bycia w kole"...
W większym kole łatwiej o nagrody(medale,pozwolenia grzecznościowe, odznaki) a nie w mniejszym. Nagrody przyznawane są procentowo w stosunku do ilości członków koła. Duże koło ma kilku działaczy i duży limit. Małe koło ma też kilku działaczy a limitu prawie wcale.
"Nigdy mi nie zależało na nagrodach...
Jeśli ktoś działa w kole dla tych nagród, to działa pod publikę. I nie jest to zdrowe..."
Tradycyjnie nie zrozumiałeś tekstu Artur. Miałem na myśli startujących w zawodach wędkarskich a nie dzialaczy
Zrozumiałem... Nie napisałem o zawodach, choć miałem zamiar o tym wspomnieć.
Raz wziołem udział i zająłem 2 miejsce (powwinno być 1, ale mały szmigiel był przez działaczy..., dlatego przymknięto oko).
No i druga sprawa że nasze koło co roku organizuje zawody na wodach innego gospodarza...
No i nie wiem czy właśnie zauważyłeś że w zawodach właśnie startują działacze. Oni są na zebraniach i ustalają budżet i plany (między innymi te zawody).
Nie krytykuję ich za to, bo w końcu coś tam robią, reprezentują itd. No i nie narzekają jak inni...
popatrzcie w ten wątek
http://forum.wedkuje.pl/post/okradla-okg-pzw-idzie-siedziec/563825/0#
Okręgi mają spore budżety. Tak więc... coś tam można za to zrobić. Kasa niby spora, ale po opłacie dzierżawy i odjęciu kosztów biurowych, coś tam zostaje...
W kołach też troszkę zostaje...
Reszta to inicjatywa czynnych członków...
popatrzcie w ten wątek
http://forum.wedkuje.pl/post/okradla-okg-pzw-idzie-siedziec/563825/0#
Okręgi mają spore budżety. Tak więc... coś tam można za to zrobić. Kasa niby spora, ale po opłacie dzierżawy i odjęciu kosztów biurowych, coś tam zostaje...
W kołach też troszkę zostaje...
Reszta to inicjatywa czynnych członków...
Reszta?
Dlaczego zaczynać zmiany od reszty a nie od początku.Startują wybory na prezesa ZG PZW jest kandydat stały i jeden kontr kandydant.
Może trzeba pomyśleć jak zmienić głównego a z nim cały stały "sztab" to by na pewno rokowało na jakieś zmiany,Zmiany na pewno na lepsze bo gorzej być nie może.
I nie patrzcie na to co zostaje w Okręgach tylko trzeba uciąć łeb Hydrze.