Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2010-06-03 15:56:05

    No tak, ja już z osiem razy sprzet przeglądałem , układałem, poprawiałem, ulepszałem, a pogoda jaka była taka jest i Odra też.

  • pisaq 2010-06-03 16:07:57

    Kurcze, sam nie raz łowię tak, że zarzucone mam 2 gruntówki, a matchówka czeka oparta o drzewo z robalem na haku. Wiatr ustaje, ściągam gruntówkę i bawię się spławiczkiem.
    Niech by ktoś spróbował się do tego przyczepić...
    Tak samo ze spinningiem, spaceruję po brzegu z dwoma kijami, jeden opieram o drzewo a drugim wędkuję. Na obu są przynęty, jeden jest do woblerów, drugi do blaszek i gumek. Nikt mi nie zabroni nosić ze sobą dowolnej ilości uzbrojonego sprzętu.

    Rozłożonych i uzbrojonych zestawów mogę mieć i 20 na brzegu. Ale zarzuconych nie może być więcej niż dwa.
    Ponadto do wody można zarzucić i 8 wędek, pod warunkiem, że tylko na 2 z nich jest hak z przynętą, a pozostałe to markery, zestawy z gruntomierzami albo wędki ze spodami. Nikt nie zabroni mi oznaczenia łowiska dowolną ilością markerów, nęcenia rakietą czy gruntowania.
    Fakt, że byłoby to mało praktyczne, bo przy kontroli musiałbym ściągnąć wszystkie zestawy żeby udowodnić, że nie ma na nich haków z przynętami, a co za tym idzie nie naruszyłem RAPR, a wtedy moje oznaczanie łowiska byłoby g... nic nie warte.

    Jeżeli jakiś strażnik chciałby się doczepić to załatwiłbym go na cacy, bo przepisy mówią wyraźnie jak wygląda wędka przeznaczona do amatorskiego połowu ryb, a wszelkie próby egzekwowania własnych interpretacji przepisów bądź własnego kodeksu moralno-etycznego nie należą do ich kompetencji.

    To tak jakby policjant prywatnie uważał, że ograniczenie prędkości na terenie zabudowanym powinno wynosić 40 a nie 50km/h, zatrzymywał wszystkich jadących z prędkością 45km/h i wlepiał im mandaty. Kilku by przyjęło, "bo z władzą się nie dyskutuje", ale większość nie dała by się zrobić w ciula i zrobiła takiemu funkcjonariuszowi koło tyłka. Bo właśnie tym to by było - robieniem nieświadomych i niewinnych w ciula.

    Lepiej by się zajęli prawdziwymi kłusownikami, szarpakowcami i śmieciarzami.
    Bo takie zachowanie (czepianie się, że jeden z wędkarzy zostawił sprzęt i poszedł się odlać czy przekimać godzinkę) jest próbą sztucznego podwyższania skuteczności i wcale nie zwiększa poziomu "ochrony wód". Bo ten, który faktycznie wyrządza szkodę nie został ukarany, a Bogu ducha winny wędkarz dostał mandat praktycznie za nic.

    Priorytetami powinno być ściganie tych, którzy nie przestrzegają wymiarów, limitów, okresów, łowią różnymi niedozwolonymi metodami, które podwyższają skuteczność (10 haków z przynętami, "grzybek" itp), zaśmiecają, dewastują - tych, którzy czynią realne i wymierne szkody, a nie tych, którzy WĄTPLIWIE naruszyli jakiś śmieszny, niesprecyzowany paragraf wymyślony w PRL-u.

  • Forum wedkuje.pl 2010-06-03 20:50:17

    Kurcze, sam nie raz łowię tak, że zarzucone mam 2 gruntówki, a matchówka czeka oparta o drzewo z robalem na haku. Wiatr ustaje, ściągam gruntówkę i bawię się spławiczkiem.
    Niech by ktoś spróbował się do tego przyczepić...
    Tak samo ze spinningiem, spaceruję po brzegu z dwoma kijami, jeden opieram o drzewo a drugim wędkuję. Na obu są przynęty, jeden jest do woblerów, drugi do blaszek i gumek. Nikt mi nie zabroni nosić ze sobą dowolnej ilości uzbrojonego sprzętu.

    Rozłożonych i uzbrojonych zestawów mogę mieć i 20 na brzegu. Ale zarzuconych nie może być więcej niż dwa.
    Ponadto do wody można zarzucić i 8 wędek, pod warunkiem, że tylko na 2 z nich jest hak z przynętą, a pozostałe to markery, zestawy z gruntomierzami albo wędki ze spodami. Nikt nie zabroni mi oznaczenia łowiska dowolną ilością markerów, nęcenia rakietą czy gruntowania.
    Fakt, że byłoby to mało praktyczne, bo przy kontroli musiałbym ściągnąć wszystkie zestawy żeby udowodnić, że nie ma na nich haków z przynętami, a co za tym idzie nie naruszyłem RAPR, a wtedy moje oznaczanie łowiska byłoby g... nic nie warte.

    Jeżeli jakiś strażnik chciałby się doczepić to załatwiłbym go na cacy, bo przepisy mówią wyraźnie jak wygląda wędka przeznaczona do amatorskiego połowu ryb, a wszelkie próby egzekwowania własnych interpretacji przepisów bądź własnego kodeksu moralno-etycznego nie należą do ich kompetencji.

    To tak jakby policjant prywatnie uważał, że ograniczenie prędkości na terenie zabudowanym powinno wynosić 40 a nie 50km/h, zatrzymywał wszystkich jadących z prędkością 45km/h i wlepiał im mandaty. Kilku by przyjęło, "bo z władzą się nie dyskutuje", ale większość nie dała by się zrobić w ciula i zrobiła takiemu funkcjonariuszowi koło tyłka. Bo właśnie tym to by było - robieniem nieświadomych i niewinnych w ciula.

    Lepiej by się zajęli prawdziwymi kłusownikami, szarpakowcami i śmieciarzami.
    Bo takie zachowanie (czepianie się, że jeden z wędkarzy zostawił sprzęt i poszedł się odlać czy przekimać godzinkę) jest próbą sztucznego podwyższania skuteczności i wcale nie zwiększa poziomu "ochrony wód". Bo ten, który faktycznie wyrządza szkodę nie został ukarany, a Bogu ducha winny wędkarz dostał mandat praktycznie za nic.

    Priorytetami powinno być ściganie tych, którzy nie przestrzegają wymiarów, limitów, okresów, łowią różnymi niedozwolonymi metodami, które podwyższają skuteczność (10 haków z przynętami, "grzybek" itp), zaśmiecają, dewastują - tych, którzy czynią realne i wymierne szkody, a nie tych, którzy WĄTPLIWIE naruszyli jakiś śmieszny, niesprecyzowany paragraf wymyślony w PRL-u.


     

    Nom właśnie o i cała filozofia.

     

    Co do pytania we wątku prosta odpowieź może dostać, arozinę odpowiedź tak:

     

    Są ludzie i maszyny. Jeden wlepi bo musi się wykazać inny zrozumie i pożyczy sukcesów.

     

    Więc odpowiedź prosta wedle przepisów może wedle normalnego rozumowania nie powinien.

  • Reklama
  • pawelz 2010-06-04 09:57:00

    Odnosze wrazenie, ze wiekszosc paragrafow i przepisow RAPR to knoty. Pisali je ludzie albo na haju albo w zupelnosci oderwani o rzeczywistosci. A co gorsza czesc ludzi, straznikow SSR wykorzysta bodz bedzie starac sie wykorzystac te przepisy, zeby pokazac jacy to oni sa wazni.
    Oczywiscie nie wszyscy. Nie generalizuje. Ale sami osadzcie. CO TO JEST ZA PRAWO, W KTORYM ZA TO SAMO JEDNA OSOBA ZOSTANIE UKARANA A DRUGA NIE - W ZALEZNOSCI OD TEGO NA KOGO TRAFI. A CO SMIESZNIEJSZE TAK NAPRAWDE WIEKSZOSC PRZYPADKOW KARANIA NIE ZNAJDUJE UZASADNIENIA W POLSKICH PRZEPISACH PRAWA.
    Niestety wiekszosc kontroli konczacych sie mandatami spowodowana jest strachem wedkarzy przed slowami "sad i mandat". I placa, nieswiadomi ze w wiekszosci przypadkow mogliby mandatu nie przyjmowac.

    "Witam kolego ....:) bardzo się mylisz,że nic nie zrobią! pierwsze to ty!a później kolega!!! ty za 4 wędki a kolega za pozostawienie bez nadzoru!".
    Taki wpis mnie rozwalil. Skoro ja zostane ukarany za lowienie na 4 wedki to co pozostawil ten drugi bez nadzoru. Moje dwie nadmiarowe wedki ?. TO JEST CHORE.!!!

  • Sniper64 2010-06-04 13:34:19

    Kurcze, sam nie raz łowię tak, że zarzucone mam 2 gruntówki, a matchówka czeka oparta o drzewo z robalem na haku. Wiatr ustaje, ściągam gruntówkę i bawię się spławiczkiem.
    Niech by ktoś spróbował się do tego przyczepić...
    Tak samo ze spinningiem, spaceruję po brzegu z dwoma kijami, jeden opieram o drzewo a drugim wędkuję. Na obu są przynęty, jeden jest do woblerów, drugi do blaszek i gumek. Nikt mi nie zabroni nosić ze sobą dowolnej ilości uzbrojonego sprzętu.

    Rozłożonych i uzbrojonych zestawów mogę mieć i 20 na brzegu. Ale zarzuconych nie może być więcej niż dwa.
    Ponadto do wody można zarzucić i 8 wędek, pod warunkiem, że tylko na 2 z nich jest hak z przynętą, a pozostałe to markery, zestawy z gruntomierzami albo wędki ze spodami. Nikt nie zabroni mi oznaczenia łowiska dowolną ilością markerów, nęcenia rakietą czy gruntowania.
    Fakt, że byłoby to mało praktyczne, bo przy kontroli musiałbym ściągnąć wszystkie zestawy żeby udowodnić, że nie ma na nich haków z przynętami, a co za tym idzie nie naruszyłem RAPR, a wtedy moje oznaczanie łowiska byłoby g... nic nie warte.

    Jeżeli jakiś strażnik chciałby się doczepić to załatwiłbym go na cacy, bo przepisy mówią wyraźnie jak wygląda wędka przeznaczona do amatorskiego połowu ryb, a wszelkie próby egzekwowania własnych interpretacji przepisów bądź własnego kodeksu moralno-etycznego nie należą do ich kompetencji.

    To tak jakby policjant prywatnie uważał, że ograniczenie prędkości na terenie zabudowanym powinno wynosić 40 a nie 50km/h, zatrzymywał wszystkich jadących z prędkością 45km/h i wlepiał im mandaty. Kilku by przyjęło, "bo z władzą się nie dyskutuje", ale większość nie dała by się zrobić w ciula i zrobiła takiemu funkcjonariuszowi koło tyłka. Bo właśnie tym to by było - robieniem nieświadomych i niewinnych w ciula.

    Lepiej by się zajęli prawdziwymi kłusownikami, szarpakowcami i śmieciarzami.
    Bo takie zachowanie (czepianie się, że jeden z wędkarzy zostawił sprzęt i poszedł się odlać czy przekimać godzinkę) jest próbą sztucznego podwyższania skuteczności i wcale nie zwiększa poziomu "ochrony wód". Bo ten, który faktycznie wyrządza szkodę nie został ukarany, a Bogu ducha winny wędkarz dostał mandat praktycznie za nic.

    Priorytetami powinno być ściganie tych, którzy nie przestrzegają wymiarów, limitów, okresów, łowią różnymi niedozwolonymi metodami, które podwyższają skuteczność (10 haków z przynętami, "grzybek" itp), zaśmiecają, dewastują - tych, którzy czynią realne i wymierne szkody, a nie tych, którzy WĄTPLIWIE naruszyli jakiś śmieszny, niesprecyzowany paragraf wymyślony w PRL-u.


     

    Nom właśnie o i cała filozofia.

     

    Co do pytania we wątku prosta odpowieź może dostać, arozinę odpowiedź tak:

     

    Są ludzie i maszyny. Jeden wlepi bo musi się wykazać inny zrozumie i pożyczy sukcesów.

     

    Więc odpowiedź prosta wedle przepisów może wedle normalnego rozumowania nie powinien.


    I to jest trafne spostrzeżenie!:) w większości tak jest! Pozdrawiam:)

  • Forum wedkuje.pl 2012-12-23 20:38:23

    polecam czujki ruchu ,rozstawiam jak ktoś się zbliża  wyje  czy kontrola czy złodziej

  • Iras1975 2012-12-23 20:55:00

    Łowiąc karpie zawsze zostawiałem wędziska na podpórkach z sygnalizatorami i kładłem się spać, nikt nawet nie pomyślał, żeby wjechać jesienią, w środku nocy do lasu na kontrolę. 

    Na zasiadkach z kolegami było podobnie, 6 wędek= trzech śpiących w namiotach oddalonych kilka metrów od brzegu. Nikt z nas nie przejmował się jakimiś dziecinnymi pierdołami.

  • Reklama
  • JKarp 2012-12-23 20:58:25

    CześćDokładnie - obojętne kto idzie zawsze powiadomi.Wystarczą w zasadzie dwa żebym wykluczył martwe pole za namiotem.JK

  • ryukon1975 2012-12-24 07:01:00

    CześćDokładnie - obojętne kto idzie zawsze powiadomi.Wystarczą w zasadzie dwa żebym wykluczył martwe pole za namiotem.JK







    Janusz mi to niepotrzebne.:)
    Nad moim lewym ramieniem widać "drogę" którą wszedłem na stanowisko a wyżej na brzegu nie jest lepiej,same krzaki.Chciałbym zobaczyć jak ktoś mnie próbuje podejść bo nawet ja bym musiał w nocy uważać choć drogę znam na pamięć a tak wygląda większość moich stanowisk.
    Co najwyżej to jakaś sarna mi na głowę może skoczyć ale one mają własne ścieżki i nie korzystają z tych którymi chodzi człowiek.

  • JKarp 2012-12-24 07:41:06

    CześćKrzysztof ja mam tylko jedno takie miejsce, gdzie stawiam czujki ruchu ponieważ jest dość łatwe dojście. Na innej, pomimo, że miejsca jest dość samo dojście jest tak trudne, że kiedyś jak policja chciała sprawdzić mi dokumenty ( w nocy ) musiałem do nich wyjść żeby zaprowadzić ich do mojej miejscówki. JK

  • Forum wedkuje.pl 2012-12-24 09:51:44

    Najlepiej panowie jak się ma dobrego ostrego psa , wtedy strażnik nie podejdzie, będzie w ten sposób miał więcej czasu na szukanie sieci zastawionych przez prawdziwych kłusowników.

  • Reklama
  • MASTINO 2012-12-24 10:18:59

    Najlepiej panowie jak się ma dobrego ostrego psa , wtedy strażnik nie podejdzie, będzie w ten sposób miał więcej czasu na szukanie sieci zastawionych przez prawdziwych kłusowników.



    Myślę, że wiele osób oleje ciepłym moczem te twoje pluwociny na temat strażników. Wnioskuję z tych twoich wypocin, ze kłusownictwo masz we krwi jeśli wciąż obawiasz się strażników. Chętnie bym podszedł do takiego twojego ostrego psa i potem nawet pogryzniony spotkał sie z tobą w sądzie, gdzie już inaczej byś szczekał razem z tym psem. Pies po pogryzieniu kogoś trafiłby na kwarantannę, a potem raczej do uśpienia. Szkoda psa........

  • Forum wedkuje.pl 2012-12-24 10:42:17

    Myślę, że wiele osób oleje ciepłym moczem te twoje pluwociny na temat strażników. Wnioskuję z tych twoich wypocin, ze kłusownictwo masz we krwi jeśli wciąż obawiasz się strażników. Chętnie bym podszedł do takiego twojego ostrego psa i potem nawet pogryzniony spotkał sie z tobą w sądzie, gdzie już inaczej byś szczekał razem z tym psem. Pies po pogryzieniu kogoś trafiłby na kwarantannę, a potem raczej do uśpienia. Szkoda psa........




    Widzę Maciusiu że mamusia nie nauczyła cię kultury osobistej i tego że nie wolno obrażac publicznie osób. Nie nazywaj mnie kłusownikiem bo nim nie jestem, najwięcej kłusowników spotkałem właśnie w SSR, dlatego też taka moja opinia na temat tej instytucji a nie inna . Wszyscy którzy czytali twój ostatni post w temacie kontrola dokumentów zdają sobie na pewno sprawę jakie podejście masz do wędkarzy i że wędkarz to dla ciebie największy kłusol i niszczyciel przyrody ale zapewniam cię większośc twoich kolegów ssr jest tego samego zdania, jeżeli ty który masz takie pojęcie o ssr jak ja o budowaniu rakiety, przyrównujesz mnie do kłusownika i do psa który szczeka, to tak samo jak ja bym porównał cię do ormowca i kłusownika a to chyba nie jest miłe prawda.

  • Jędrula 2012-12-24 11:08:37

    Najlepiej panowie jak się ma dobrego ostrego psa , wtedy strażnik nie podejdzie, będzie w ten sposób miał więcej czasu na szukanie sieci zastawionych przez prawdziwych kłusowników.

     

     

     

     

     



     

    Kolego @lin66 , brak mi słów na takie komentarze , wigilia dzisiaj , może pieroga zjedz ?

    Życzę Ci na nadchodzące święta dużo rozsądku i dobrych intencji których jak widać najbardziej Ci brakuje .

    Pozdrawiam

  • roman76 2012-12-24 11:11:38

    tak czytam te wasze wpisy i zastanawia mnie jedno,który z was koledzy miał taką sytuację o jakich opisujecie?mianowicie że byliście na rybach ,kolega przyciął komara a ktoś z was dostał za to mandat?regulamin mówi dokładnie na ilę wędek można wędkować,gdzie powinien być wędkujący itp,to jest konkret i tego nic nie zmieni,ale naprawdę uważam że jak przyjdzie kontrol, na stanowisku będzie porządek ,żadnego pijaństwa i cwaniakowania,a kolega akurat drzemie w namiocie to bardzo wątpie żeby strażnik wypisał mandat,pomijam sprawę ogarnięcie 4wędkek w nocy przy równoczesnym braniu na dwie wędki ,więc koledzy który z was albo waszych znajomych dostał za to mandat?

  • MASTINO 2012-12-24 11:19:08

    Myślę, że wiele osób oleje ciepłym moczem te twoje pluwociny na temat strażników. Wnioskuję z tych twoich wypocin, ze kłusownictwo masz we krwi jeśli wciąż obawiasz się strażników. Chętnie bym podszedł do takiego twojego ostrego psa i potem nawet pogryzniony spotkał sie z tobą w sądzie, gdzie już inaczej byś szczekał razem z tym psem. Pies po pogryzieniu kogoś trafiłby na kwarantannę, a potem raczej do uśpienia. Szkoda psa........




    Widzę Maciusiu że mamusia nie nauczyła cię kultury osobistej i tego że nie wolno obrażac publicznie osób. Nie nazywaj mnie kłusownikiem bo nim nie jestem, najwięcej kłusowników spotkałem właśnie w SSR, dlatego też taka moja opinia na temat tej instytucji a nie inna . Wszyscy którzy czytali twój ostatni post w temacie kontrola dokumentów zdają sobie na pewno sprawę jakie podejście masz do wędkarzy i że wędkarz to dla ciebie największy kłusol i niszczyciel przyrody ale zapewniam cię większośc twoich kolegów ssr jest tego samego zdania, jeżeli ty który masz takie pojęcie o ssr jak ja o budowaniu rakiety, przyrównujesz mnie do kłusownika i do psa który szczeka, to tak samo jak ja bym porównał cię do ormowca i kłusownika a to chyba nie jest miłe prawda.


    Dla ciebie PANIE Maciusiu. Gdzie kogokolwiek obraziłem? Nazywam cie kłusownikiem, bo nim najwyraźniej jesteś. Co tak się straży boisz? Tak tyłkiem trzęsiesz, że z ostrym psem radzisz też innym chodzić? Już to nie jest pierwszy twój pierd na forum o tym jaka to straż jest brzydka. Nie ośmieszaj się już i nie pisz pierdół. Największym kłusolem nie jest dla mnie wędkarz, tylko taki odważniak jak ty, który fortece i groźne psy na strażników by brał na łowiska, bo najwyraźniej ma na sumieniu wiele złego. I to o tobie jako wędkarzu-kłusolu większość wędkarzy ma jak najgorsze zdanie. Ja z negatywnymi opiniami wobec mnie ze strony strażników się nie spotkałem. Natomiast wędkarze-kłusownicy tacy jak dokładnie ty, zawsze będą na strażników czy policjantów psioczyć. Także grzeje mnie twoja płytka opinia o mnie i SSR i krytyka podszyta bezradnym płaczem i strachem. Do ormowca i kłusownika już nie raz porównywałeś kilku strażników na tym forum, więc daruj sobie te bzdety o miłym nazewnictwie.


  • Reklama
  • MASTINO 2012-12-24 11:25:42

    tak czytam te wasze wpisy i zastanawia mnie jedno,który z was koledzy miał taką sytuację o jakich opisujecie?mianowicie że byliście na rybach ,kolega przyciął komara a ktoś z was dostał za to mandat?regulamin mówi dokładnie na ilę wędek można wędkować,gdzie powinien być wędkujący itp,to jest konkret i tego nic nie zmieni,ale naprawdę uważam że jak przyjdzie kontrol, na stanowisku będzie porządek ,żadnego pijaństwa i cwaniakowania,a kolega akurat drzemie w namiocie to bardzo wątpie żeby strażnik wypisał mandat,pomijam sprawę ogarnięcie 4wędkek w nocy przy równoczesnym braniu na dwie wędki ,więc koledzy który z was albo waszych znajomych dostał za to mandat?



    Zdjąłbym czapkę teraz przed Toba za to pytanie. Bo ja również nie znam takiego przypadku, a miałem przyjemność rozmawiać z setkami wędkarzy podczas nocnych ich zasiadek, nawet tych obudzonych przy wędkach, jak i ze strażnikami i SSR i PSR, policjantami itd. Wręcz dało się słyszeć słowa podziekowania za samo to, że w nocy ktoś w taki sposów nadzoruje i łowiska , auta, namioty i samych wędkarzy, a bywa różnie jak wiecie. 



  • roman76 2012-12-24 11:33:26

    dlatego zadałem to pytanie bo nie ważne co by było gdyby ,ale ważne co jest jak jest,choć nie wątpię że pewnie istnieją nadgorliwi strażnicy ale tego akurat nie idzie przeskoczyć ,ludzie są tylko ludźmi i wszystko i każdemu idzie wytłumaczyć

  • Forum wedkuje.pl 2012-12-24 11:35:19

    Dla ciebie PANIE Maciusiu. Gdzie kogokolwiek obraziłem? Nazywam cie kłusownikiem, bo nim najwyraźniej jesteś. Co tak się straży boisz? Tak tyłkiem trzęsiesz, że z ostrym psem radzisz też innym chodzić? Już to nie jest pierwszy twój pierd na forum o tym jaka to straż jest brzydka. Nie ośmieszaj się już i nie pisz pierdół. Największym kłusolem nie jest dla mnie wędkarz, tylko taki odważniak jak ty, który fortece i groźne psy na strażników by brał na łowiska, bo najwyraźniej ma na sumieniu wiele złego. I to o tobie jako wędkarzu-kłusolu większość wędkarzy ma jak najgorsze zdanie. Ja z negatywnymi opiniami wobec mnie ze strony strażników się nie spotkałem. Natomiast wędkarze-kłusownicy tacy jak dokładnie ty, zawsze będą na strażników czy policjantów psioczyć. Także grzeje mnie twoja płytka opinia o mnie i SSR i krytyka podszyta bezradnym płaczem i strachem. Do ormowca i kłusownika już nie raz porównywałeś kilku strażników na tym forum, więc daruj sobie te bzdety o miłym nazewnictwie.





    Obraziłeś mnie tym nieprzemyślanym postem, chociaż jesteś tak jak się zaprezentowałeś    płytkim typkiem z pod ciemnej gwiażdy , ormowcem  przez wielkie O który chce podnieśc swoje ego przez znęcanie się nad wędkarzami, bo o wędkarstwie nie masz żadnego pojęcia i kręcą cię tylko tematy ssr a na pana to trzeba sobie zasłużyc. Chociaż jesteś dla mnie pajacem budzącym pośmiewisko to i tak życzę ci z okazji Swiąt dużo zdrowia i rozumu którego ci najwyrażniej brakuje, starczy tych przepychanek bo nie oto tu chodzi no ale cóż sprowokowałeś mnie to i masz, idę na pieroga tak jak mówi jędrula.

  • MASTINO 2012-12-24 11:54:25

    Tak, Jędrula ma co do ciebie rację......fakt. I nie tylko on. Ja tobie nie życzę niczego....dobrego, a swoje szydercze i żenujące życzenia możesz sobie ..........

  • Iras1975 2012-12-24 12:04:16

    Najlepiej panowie jak się ma dobrego ostrego psa , wtedy strażnik nie podejdzie, będzie w ten sposób miał więcej czasu na szukanie sieci zastawionych przez prawdziwych kłusowników.
    Daj spokój, jeszcze by niejednemu laptop do wody wpadł, sieci musimy sami wyciągać.

    To mój wczorajszy połów na koguta:

  • MASTINO 2012-12-24 12:06:02

    dlatego zadałem to pytanie bo nie ważne co by było gdyby ,ale ważne co jest jak jest,choć nie wątpię że pewnie istnieją nadgorliwi strażnicy ale tego akurat nie idzie przeskoczyć ,ludzie są tylko ludźmi i wszystko i każdemu idzie wytłumaczyć



    Ja myślę, że nie trzeba (mam nadzieję) takich rzeczy w tej konkretnej sytuacji tłumaczyć strażnikom, bo sami są wędkarzami, którzy wędkują także nocami :) Pozdrawiam.



  • roman76 2012-12-24 12:09:23

    a gdzieś ty na koguty killował????????i to w dodatku sam??znaczy beze mnie??

  • Reklama
  • MASTINO 2012-12-24 12:13:52

    Ja swoich dokonań nie będę wklejał, bo jest ich za dużo. Kto powinien widzieć, ten widział.


  • MASTINO 2012-12-24 12:15:16

  • adler 2012-12-24 19:41:48

    Koledzy! Bardzo proszę o spokój ! Bardzo nie chciałbym blokować wątku, więc proszę o spokojniejsze wypowiedzi w wątku. Pozdrawiam świątecznie Krzysztof.

  • Forum wedkuje.pl 2012-12-24 22:10:02

    z jednej strony to współczuje  ssr owcom niewdzięczna robota podchodza w nocy czujka dzwoni tylko mi w namiocie  więc ..co  za siekiere i wypadam z namiotu,jest ciemno dla mnie to złodziej  jak się skrada po ciemniaku a nie melduje że kontrola  .............czasami  może dość do wypadku a wie życie czy nie  wolał bym pierwszy wykonać ruch gdy miał bym do czynienia z bandytą

  • Forum wedkuje.pl 2012-12-24 22:20:58

    To prawda, robota niewdzięczna a pomylic się można wędkarz na nocce zaspany o wypadek nie trudno.

  • JKarp 2012-12-24 22:31:50

    CześćUzbrój teren w miny ;-) http://www.youtube.com/watch?v=VXUs6_DoHeQ To działa jak mina na zawleczkę;-) Na zewnątrz zostawiasz zawleczki na sznurkach a koło siebie głośniczki. JK

  • Forum wedkuje.pl 2012-12-24 22:37:50

    dobre ;))))Janusz ale wystarczają czujki ruchu

  • Forum wedkuje.pl 2012-12-24 22:39:44

    najbardziej proste to http://halogen.pl/produkt-p1816.html

  • JKarp 2012-12-24 22:59:43

    CześćJarek ding-dong przy tym to pikuś ;-) http://tv-zakupy.pl/p/17/288/czujnik-ruchu-2-piloty.html?utm_source=nokaut.pl&utm_medium=cpc&utm_campaign=2012-12&utm_content=288#nclid=30f2d706f4c7b909bc9d9ca5acb63d88
    110 decybeli potrafi porazić. Trzeba tylko uszczelnić silikonem. JK

  • Forum wedkuje.pl 2012-12-24 23:07:06

    Przerabiałem w tym sezonie na chańczy ,takie wycie że pół pola się zbiegło zanim sąsiad  z zasiadki amurowej pilota znalazł

  • Forum wedkuje.pl 2012-12-24 23:13:11

    wróćmy jednak do tematu ,  czyli wędka na tripodzie i sygnalizatory włączone  a centralka przy d.... to są pod nadzorem czy nie     ............-- pasowała by odpowiedź jakiegoś prawnika  che che

  • JKarp 2012-12-24 23:17:43

    CześćNo na tym to polega :-) Tylko pilota dobrze na smyczy nosić. Ale powera ma i raczej nikt nie przejdzie koło tego w nocy obojętnie a tym bardziej nikt nie zaskoczy nagłym przyjściem .JK

  • JKarp 2012-12-24 23:31:46

    CześćJarek jest to moim zdaniem bardzo nieżyciowy zapis. Jak powstawał ten zapis nie było centralek, namiotów, podów...wędkarz łaził w gumofilcach, brudnych spodniach i starej czapce. Nikt na ryby nie jechał na dłużej niż na dobę ( w ogóle mało kto jeździł wtedy na ryby ). Zapis ma ponoć uchronić rybę przed tym, żeby w czasie brania bez nadzoru zestaw się nie urwał a ryba żeby nie pływała z haczykiem. Tylko, że w czasie holu to też się zdarza i co ? W tym roku miałem kontrolę policji na rybach - kimałem sobie w fotelu. Nikt nic nie powiedział.Już nie chcę pisać co znaczy nadzór?" Stały nadzór kamer wideo"" Obiekt pod nadzorem Agencji Ochrony STARY WIARUS ";-)" Definicja nr. 1: Opieka.» Definicja nr. 2: Komórka organizacyjna instytucji nadzorująca kogoś lub coś.» Definicja nr. 3: Kontrolowanie.» Definicja nr. 4: Baczenie.» Definicja nr. 5: Dogląd, dbałość.» Definicja nr. 6: Podgląd." http://www.wszib.poznan.pl/wydawnictwo/dystrybucja/download/kontrola_administracji_Jedrzejewski.pdf
    Pierwsze zdanie : " Pojęcia  nadzór i  kontrola nie mają ściśle określonego znaczenia tak  w języku prawnym, jak i w mowie potocznej."JK

  • Forum wedkuje.pl 2012-12-24 23:45:48

    Cześć a jednak  osoby wyżej, chyba strażnicy  czasami to kwestionowali .Jak mnie złapią na spaniu  to, szybko  się przeżegnać  a jak zapytają co pan robi  to powiem że się modliłem w skupieniu a nie spałem .TAKI ŻARCIK ŚWIĄTECZNY

  • MASTINO 2012-12-25 08:24:01

    Cześć a jednak  osoby wyżej, chyba strażnicy  czasami to kwestionowali .Jak mnie złapią na spaniu  to, szybko  się przeżegnać  a jak zapytają co pan robi  to powiem że się modliłem w skupieniu a nie spałem .TAKI ŻARCIK ŚWIĄTECZNY



    Nigdy nie słyszałem, nie widziałem, nie spotkałem się z czymś takim, żeby jakiś strażnik, policjant itp, miał pretensje, kwestionował, czepiał się, czy nawet upominał wędkarza, a już na pewno próbował karać za to, że ten przysnął przy zarzuconych wędkach. Owszem, jeśli wędkarz zamknięty był w namiocie ileś tam metrów (kilkadziesiąt) od stanowiska (od wędek), w przyczepie kempingowej, domku aucie itp, wtedy strażnik upominał, że wędki powinien albo złożyć i się spokojnie przespać, albo wyjątkowo drzemać sobie bliżej nich. Raz, że w ten sposób wymagany stały nadzór nad wędkami jest spełniony, dwa, że to bezpieczniej dla wędkarza, trzy, że sprzęt jest pilnowany przed złodziejami, nomen omen również wędkarzami. Ale proszę Was, nie piszcie, że strażnicy to takie potwory z charakterem wampirów, którzy tylko czychają na śpiących wędkarzy, bo to niesprawiedliwa ocena i krzywdząca ich (piszę o normalnych strażnikach). A to, że podchodzą do wędkarzy w nocy cicho i niepostrzeżenie, to chyba tego nikomu normalnemu i logicznie myślącemu tłumaczyć nie trzeba. Sporo kłusowników w nocy udaje wędkarzy, zarzucone wędki, wiadro z "paszą", ognisko, sprzęt itp, a w krzakach worki z sieciami, sznurami, pupami, akumulator z podbierakiem na guziczek, kilkanaście metrów dalej w trzcinach ponton wyładowany workami z tym etc. Dalej nie będę opisywał sposobów "pracy" nocnej kłusowników, do jakich się oni posuwają oby tylko zmylić innych jak to oni tylko "uczciwie wędkują", a zdziwilibyście się jak daleko idzie pomysłowość ludzka-kłusownicza.


  • Artur z Ketrzyna 2012-12-25 09:58:17

    Witam

    Tak wiec jak w temacien a mianowicie nurtuje mnie taka sprawa. Jezeli jedziemy z kumplem na nocke, oboje posiadamy karty wedkarskie z aktualnymi odznakami. Jeden z nas sie zmeczy, a 4 wedki w wodzie. Jeden z nas idzie spac a wedki dalej w wodzie, to gdyby tak przyszla kontrola, to czy osoba siedzaca i pilnujaca tych wedek mozne zostac ukarana w jakis sposob?? Przeciez oboje posiadamy karte i mamy prawo lowic na 2 wedki??? Prosze osoby wiedzace cos w tym temacie o odpowiedz.

    Z Góry dziekuje

       KSIENDZU

    Poczytaj kolego RAPR, a będziesz wiedział dlaczego.
    Wędki muszą być pod opieką osoby z nich korzystającej. A jeśli kolega pilnuje 4 wędki to znaczy że z nich korzysta.
    (bo łowi w tym momencie na 4 wędki (pilnować to może zwinięte zestawy...))

    No i co wspólnego mają odznaki z aktualnymi składkami/opłatami?

    No i zastanawiam za co te odznaki? Pewnie jak w moim kole (należę do zarządu to mi się należą?)
    Moim zdaniem wszystkim co łamią RAPR, powinny być zabierane wszystkie odznaczenia...

  • withanight88 2012-12-25 10:30:54

    Witam

    Tak wiec jak w temacien a mianowicie nurtuje mnie taka sprawa. Jezeli jedziemy z kumplem na nocke, oboje posiadamy karty wedkarskie z aktualnymi odznakami. Jeden z nas sie zmeczy, a 4 wedki w wodzie. Jeden z nas idzie spac a wedki dalej w wodzie, to gdyby tak przyszla kontrola, to czy osoba siedzaca i pilnujaca tych wedek mozne zostac ukarana w jakis sposob?? Przeciez oboje posiadamy karte i mamy prawo lowic na 2 wedki??? Prosze osoby wiedzace cos w tym temacie o odpowiedz.

    Z Góry dziekuje

       KSIENDZU

    Poczytaj kolego RAPR, a będziesz wiedział dlaczego.
    Wędki muszą być pod opieką osoby z nich korzystającej. A jeśli kolega pilnuje 4 wędki to znaczy że z nich korzysta.
    (bo łowi w tym momencie na 4 wędki (pilnować to może zwinięte zestawy...))

    No i co wspólnego mają odznaki z aktualnymi składkami/opłatami?

    No i zastanawiam za co te odznaki? Pewnie jak w moim kole (należę do zarządu to mi się należą?)
    Moim zdaniem wszystkim co łamią RAPR, powinny być zabierane wszystkie odznaczenia...





    Zapewne chodziło o znak, naklejki, hologramy a nie odznaki.

  • JKarp 2012-12-25 10:32:47

    Witam

    Tak wiec jak w temacien a mianowicie nurtuje mnie taka sprawa. Jezeli jedziemy z kumplem na nocke, oboje posiadamy karty wedkarskie z aktualnymi odznakami. Jeden z nas sie zmeczy, a 4 wedki w wodzie. Jeden z nas idzie spac a wedki dalej w wodzie, to gdyby tak przyszla kontrola, to czy osoba siedzaca i pilnujaca tych wedek mozne zostac ukarana w jakis sposob?? Przeciez oboje posiadamy karte i mamy prawo lowic na 2 wedki??? Prosze osoby wiedzace cos w tym temacie o odpowiedz.

    Z Góry dziekuje

       KSIENDZU

    Poczytaj kolego RAPR, a będziesz wiedział dlaczego.
    Wędki muszą być pod opieką osoby z nich korzystającej. A jeśli kolega pilnuje 4 wędki to znaczy że z nich korzysta.
    (bo łowi w tym momencie na 4 wędki (pilnować to może zwinięte zestawy...))

    No i co wspólnego mają odznaki z aktualnymi składkami/opłatami?

    No i zastanawiam za co te odznaki? Pewnie jak w moim kole (należę do zarządu to mi się należą?)
    Moim zdaniem wszystkim co łamią RAPR, powinny być zabierane wszystkie odznaczenia...

    CześćArtur skoro powołujesz się na RAPR to jeszcze wytłumacz nam czym jest " nadzór "?Nie chodzi o odznaki a o " znaki " - tak czasem nazywane są znaczki wklejane do dokumentów :-)JK

  • ryukon1975 2012-12-25 10:49:04

    CześćArtur skoro powołujesz się na RAPR to jeszcze wytłumacz nam czym jest " nadzór "?Nie chodzi o odznaki a o " znaki " - tak czasem nazywane są znaczki wklejane do dokumentów :-)JK








    Najlepszym nadzorcą mojego podwórka jest pies.Duży i głośno szczeka.
    Gdy przeniosę ten nadzór nad wodę do wędek to nadal będzie nadzór.

    :)

  • ryukon1975 2012-12-25 10:55:23

    Poczytaj kolego RAPR, a będziesz wiedział dlaczego.
    Wędki muszą być pod opieką osoby z nich korzystającej. A jeśli kolega pilnuje 4 wędki to znaczy że z nich korzysta.
    (bo łowi w tym momencie na 4 wędki (pilnować to może zwinięte zestawy...))

    No i co wspólnego mają odznaki z aktualnymi składkami/opłatami?

    No i zastanawiam za co te odznaki? Pewnie jak w moim kole (należę do zarządu to mi się należą?)
    Moim zdaniem wszystkim co łamią RAPR, powinny być zabierane wszystkie odznaczenia...







    A tak poważnie to chciałbym zobaczyć choć jeden prawomocny wyrok sądu który skazał wędkarza na jakąkolwiek karę za spanie.
    Wtedy będzie jakaś podstawa do rozmowy bo póki co to są takie wolne żarty.

  • JKarp 2012-12-25 11:37:15

    CześćArtur skoro powołujesz się na RAPR to jeszcze wytłumacz nam czym jest " nadzór "?Nie chodzi o odznaki a o " znaki " - tak czasem nazywane są znaczki wklejane do dokumentów :-)JK








    Najlepszym nadzorcą mojego podwórka jest pies.Duży i głośno szczeka.
    Gdy przeniosę ten nadzór nad wodę do wędek to nadal będzie nadzór.

    :)

    CześćA ja w robocie mam nadzór nad trzydziestoma obiektami choć fizycznie tam nie jestem i nawet ich nie widzę.Obsługuję też " nadzór " w postaci kamer wideo ;-)Mam na rybach centralkę i czujki ruchu - mam nadzór czy go nie mam?JK

  • spines21 2012-12-25 11:58:15

    Masz.

  • Forum wedkuje.pl 2012-12-25 12:01:58

    Coś mi się wydaje że to jest jakaś ściema ( czytaj szuczne wywoływanie problemu ) tak jak z przysłowiem o drewnianym kościele i cegle.Moczę kija od ponad 30 lat ( można było łapać na 3 wędki ) i nigdy się z takim problemem się nie spotkałem.Nigdy w życiu więcej niż na 2 nie łapałem.Zawsze z politowaniem patrzyłem (abstrahując od regulaminu ) na gości którzy przysłowiowy las wędek stawiali. Bo jak weżmie coś konkretnego to zanim zareagują wszystkie zestawy dokładnie po....oli. ( zrzut ciepłej wody przy EC Żerań)

    Ps.Jak nic nie bierze na jedną to tym bardziej na 10. Mimo wszysko Wesołych Świąt

    Julian

  • Artur z Ketrzyna 2012-12-26 09:51:25

    CześćArtur skoro powołujesz się na RAPR to jeszcze wytłumacz nam czym jest " nadzór "?Nie chodzi o odznaki a o " znaki " - tak czasem nazywane są znaczki wklejane do dokumentów :-)JK








    Najlepszym nadzorcą mojego podwórka jest pies.Duży i głośno szczeka.
    Gdy przeniosę ten nadzór nad wodę do wędek to nadal będzie nadzór.

    :)

    CześćA ja w robocie mam nadzór nad trzydziestoma obiektami choć fizycznie tam nie jestem i nawet ich nie widzę.Obsługuję też " nadzór " w postaci kamer wideo ;-)Mam na rybach centralkę i czujki ruchu - mam nadzór czy go nie mam?JK

    III. Obowiazki wędkującego w wodach PZW (RAPR).

    4. W czasie wędkowania wędki muszą być pod stałym nadzorem ich użytkownika.

    Tak więc, nie żaden pies czujki, czy kolega.

    Bo powiedz mi jeśli wędkujesz na 2 wędki i masz obok 2 wędki kolegi. To w rzeczywistości łowisz na 4 wędki.
    J.K. Nadzór jest to sprawowanie kontroli/opieki nad mieniem, zadaniem. A RAPR, dokładnie precyzuje że musi być sprawowany przez użytkownika sprzętu wędkarskiego.

    Krytykujecie tylko te przepisy które są tylko wam nie wygodne....
    NP. Wprowadzono możliwość wędkowania na 2 wędki spławikowe z lodu. Orazu krzyk jak to ile ryb wyciągnie, i takie tam. A tu klient łowi na 4 wędki i wszystko jest w porządku?

    Wiem że zaraz któryś powie że on tylko je pilnuje... Ale jak by nie było, wędkarza nie ma przy swoim sprzęcie, robi całkowicie coś innego niż wędkowanie; śpi, opala się na kocyku, ogląda mecz, zbiera grzyby i wiele innych rzeczy nie związanych z wędkowaniem... A jego kolega go wyręcza (robi to za niego). A inny wedkarz, chodzi w tym czasie do okoła łowiska i nie może znaleźć wolnej miejscówki bo połowa jest tak właśnie pilnowana...
    Kolega siedzi nad 4 wędziskami (4 wędki to są 2 stanowiska...) i pilnuje je tak więc łowi na nie.
    Nie będę wam tu podawał przykładów, i się rozpisywał. Bo umoralniać nie mam zamiaru (bo już się przekonałem że mało który tu potrafi przyznać się do błędu... I jak ... staje (upiera się) przy swoim, choć by już dawno zrozumiał że się myli.). Nie mówiąc o wywiązywaniu się ze swoich obowiązków...

  • maras74 2012-12-26 10:09:29

    Witam,a to jak ma sygnalizator na wędce a centralkę przy dupie to nie ma stałego nadzoru???Co ty chcesz na siłę udowodnić, że masz rację? Nigdy nie miałem problemu z kontrolą, łowie 25 lat i nigdy nie miałem chamskiej kontroli, zawsze było miło i bezproblemowo. Nigdy nie dostałem nawet ostrzeżenia za to że spałem w namiocie.Nie wiem skąd się biorą te opowieści o "Rambo SSR". Jak jesteś normalny pokażesz dokumenty to wszystko odbywa się w atmosferze wręcz koleżeńskiej.pzdr. Maras

  • ryukon1975 2012-12-26 10:19:21

    III. Obowiazki wędkującego w wodach PZW (RAPR).

    4. W czasie wędkowania wędki muszą być pod stałym nadzorem ich użytkownika.

    Tak więc, nie żaden pies czujki, czy kolega.

    Bo powiedz mi jeśli wędkujesz na 2 wędki i masz obok 2 wędki kolegi. To w rzeczywistości łowisz na 4 wędki.
    J.K. Nadzór jest to sprawowanie kontroli/opieki nad mieniem, zadaniem. A RAPR, dokładnie precyzuje że musi być sprawowany przez użytkownika sprzętu wędkarskiego.

    Krytykujecie tylko te przepisy które są tylko wam nie wygodne....
    NP. Wprowadzono możliwość wędkowania na 2 wędki spławikowe z lodu. Orazu krzyk jak to ile ryb wyciągnie, i takie tam. A tu klient łowi na 4 wędki i wszystko jest w porządku?

    Wiem że zaraz któryś powie że on tylko je pilnuje... Ale jak by nie było, wędkarza nie ma przy swoim sprzęcie, robi całkowicie coś innego niż wędkowanie; śpi, opala się na kocyku, ogląda mecz, zbiera grzyby i wiele innych rzeczy nie związanych z wędkowaniem... A jego kolega go wyręcza (robi to za niego). A inny wedkarz, chodzi w tym czasie do okoła łowiska i nie może znaleźć wolnej miejscówki bo połowa jest tak właśnie pilnowana...
    Kolega siedzi nad 4 wędziskami (4 wędki to są 2 stanowiska...) i pilnuje je tak więc łowi na nie.
    Nie będę wam tu podawał przykładów, i się rozpisywał. Bo umoralniać nie mam zamiaru (bo już się przekonałem że mało który tu potrafi przyznać się do błędu... I jak ... staje (upiera się) przy swoim, choć by już dawno zrozumiał że się myli.). Nie mówiąc o wywiązywaniu się ze swoich obowiązków...







    Czyli jak siądę z lornetką 500 m od wędek to tez mogę je nadzorować.:)
    To tyle w temacie bo nie wiem co chcesz tu udowodnić tymi wywodami które każdy może bez problemu podważyć.

  • JKarp 2012-12-26 11:34:27

    CześćArtur skoro powołujesz się na RAPR to jeszcze wytłumacz nam czym jest " nadzór "?Nie chodzi o odznaki a o " znaki " - tak czasem nazywane są znaczki wklejane do dokumentów :-)JK








    Najlepszym nadzorcą mojego podwórka jest pies.Duży i głośno szczeka.
    Gdy przeniosę ten nadzór nad wodę do wędek to nadal będzie nadzór.

    :)

    CześćA ja w robocie mam nadzór nad trzydziestoma obiektami choć fizycznie tam nie jestem i nawet ich nie widzę.Obsługuję też " nadzór " w postaci kamer wideo ;-)Mam na rybach centralkę i czujki ruchu - mam nadzór czy go nie mam?JK

    III. Obowiazki wędkującego w wodach PZW (RAPR).

    4. W czasie wędkowania wędki muszą być pod stałym nadzorem ich użytkownika.

    Tak więc, nie żaden pies czujki, czy kolega.

    Bo powiedz mi jeśli wędkujesz na 2 wędki i masz obok 2 wędki kolegi. To w rzeczywistości łowisz na 4 wędki.
    J.K. Nadzór jest to sprawowanie kontroli/opieki nad mieniem, zadaniem. A RAPR, dokładnie precyzuje że musi być sprawowany przez użytkownika sprzętu wędkarskiego.

    Krytykujecie tylko te przepisy które są tylko wam nie wygodne....
    NP. Wprowadzono możliwość wędkowania na 2 wędki spławikowe z lodu. Orazu krzyk jak to ile ryb wyciągnie, i takie tam. A tu klient łowi na 4 wędki i wszystko jest w porządku?

    Wiem że zaraz któryś powie że on tylko je pilnuje... Ale jak by nie było, wędkarza nie ma przy swoim sprzęcie, robi całkowicie coś innego niż wędkowanie; śpi, opala się na kocyku, ogląda mecz, zbiera grzyby i wiele innych rzeczy nie związanych z wędkowaniem... A jego kolega go wyręcza (robi to za niego). A inny wedkarz, chodzi w tym czasie do okoła łowiska i nie może znaleźć wolnej miejscówki bo połowa jest tak właśnie pilnowana...
    Kolega siedzi nad 4 wędziskami (4 wędki to są 2 stanowiska...) i pilnuje je tak więc łowi na nie.
    Nie będę wam tu podawał przykładów, i się rozpisywał. Bo umoralniać nie mam zamiaru (bo już się przekonałem że mało który tu potrafi przyznać się do błędu... I jak ... staje (upiera się) przy swoim, choć by już dawno zrozumiał że się myli.). Nie mówiąc o wywiązywaniu się ze swoich obowiązków...

    CześćArtur nie krytykuję a chcę normalnie pogadać.Jeśli dopuszcza się nadzór ( nad czymkolwiek ) za pomocą kamer, przekazów z elektronicznego monitoringu to dlaczego wykluczasz centralkę lub czujki ruchu?Mam stały nadzór - wiem, że nikt nie podejdzie nie proszony. Ja zostanę powiadomiony o braniu. Sam przyznaj się do błędu bo brniesz w zaparte.Obowiązki, do których tak często się odwołujesz wypełniam.Nie mówię o sytuacji jak czterech śpi a jeden czuwa choć zapewniam Cię, że też mają centralki, czujki itp.No jeszcze raz zapytam o definicję stałego nadzoru ...JK




Reklama
Reklama