ja jutro pojada wreszcie na kilowanie i też wam wstawie fote ,tacy z was koledzy???człowiek w pracy aż sie boi telefon do ręki wziąć czy jakiej foty tam nima
czytam tak na tym forum o żyłkach,jesuuuuu ile tego jest ,na rośliny,do matschówki,do federa na karpia na sandacza na szczupaka ,przecież ja bym nie miał miejsca w piwnicy na tyle kołowrotków do tych żyłek
dziś się umówiłem na ryby z portalowym Kolegom Mariowedkarz ,ja jadę na 20tą bo gorąco jak w piekle a on ma tam schnąć już od 18tej he he ,co prawda to wody na około dość będzie miał
w koncu odespaem...
no cuż byłem i nic nie złowiłem szczególnego...
no wieczora szalały karpiki takie do 40cm.
a w nocy mielismy z kolega jeden krótki wyjazd na trupka i tyle moje żywce stały cał a noc i nic sie na nie nie połakomiło , a rankiem to nawet biało ryb nie chciał brac.
wróciłem właśnie z rodzinką ze zlotu motocykli BMW który był w Garmisch,parodja w tym roku ,brakło im koszulek i czapeczek ,nie zakupiłem nic,jestem zawiedziony taką organizacją
Właśnie nie. Trochę tylko wiało i padało, ale to był zbawienny deszczyk :). Pstrąg masz podobną miejscówkę do mojej. Poza kilkoma szczegółami, to jakbym moje jezioro widział...:) piękne :)
Hans na Mazury nie w góry :). Wiem, wiem o co Ci chodzi;))). U nas jedynie od ruska powieje chłodem, tak to w sumie bezpiecznie. Słyszałem i widziałem w TV, że sporo zniszczeń na południu.
Byłem na zalewie i pobawiłem się trochę z drobnica. O dziwo cosik się stało z boleniem na tymże zbiorniku, który w zeszłym roku dosłownie szalał nad moimi zestawami płosząc mi ryby, a złowienie tam uklei graniczyło z cudem. W tym roku uklei, małych płoci full :).
czyżby ktoś zaczął pożerać bolenie?????przecież to nie możliwe do zjedzenia ,ja wczoraj byłem z portalowym kolega Tredowatym na Szreniawie,jeden mały pstrążek potok,ale chocjaż człowiek świeżego powietrza się nałykał co jest najważniejsze ,no i poznałem osobiscie Tredowatego
Nie mam pojęcia co się stało z boleniem i dużego jazia nie widać. W zeszłym roku złowiłem kilka jazi kilogramowych. W tym roku wyraźnie widać więcej drobnicy..... podobno duży karp w nocy bierze. Trza będzie spróbować się zasadzić na kapry :).
Koledzy, jak i mamy różne ulubione techniku, czy tez inny sprzęcik nasz kręci. tak samo są różne gusta smakowe. Jeden woli karasia drugi szczupaka innemu nic innego niż karp nie podchodzi. No i wielorakość przepisów i sposobów podawania. ;-)
Miny wedkarzy kiedy wypuszczam jazie i klenie są bez cenne...
Najlepsi sa starzy amatorzy rybiego miesa, jak masz wypusic to daj mi, to smaczne ryby są.
więc coś w tej naszej wisełce żyje i to cieszy
ja jutro pojada wreszcie na kilowanie i też wam wstawie fote ,tacy z was koledzy???człowiek w pracy aż sie boi telefon do ręki wziąć czy jakiej foty tam nima
czytam tak na tym forum o żyłkach,jesuuuuu ile tego jest ,na rośliny,do matschówki,do federa na karpia na sandacza na szczupaka ,przecież ja bym nie miał miejsca w piwnicy na tyle kołowrotków do tych żyłek
dziś się umówiłem na ryby z portalowym Kolegom Mariowedkarz ,ja jadę na 20tą bo gorąco jak w piekle a on ma tam schnąć już od 18tej he he ,co prawda to wody na około dość będzie miał
czesc.
w koncu odespaem...
no cuż byłem i nic nie złowiłem szczególnego...
no wieczora szalały karpiki takie do 40cm.
a w nocy mielismy z kolega jeden krótki wyjazd na trupka i tyle moje żywce stały cał a noc i nic sie na nie nie połakomiło , a rankiem to nawet biało ryb nie chciał brac.
ludzi było multum i nikt nie miał bran
Dzis na rybach było ok, brania były lecz nie szło zaciąć
Z rana nie chciało mi się zwlec swoich zwłok z łóżeczka więc pospałem. Jeśli chodzi o killowanie wszystko nadrobię wieczorem. :)
wróciłem właśnie z rodzinką ze zlotu motocykli BMW który był w Garmisch,parodja w tym roku ,brakło im koszulek i czapeczek ,nie zakupiłem nic,jestem zawiedziony taką organizacją
Jędrek coś ci nie wyszło lub nie weszło ,jak wolisz :)
i co tak Kilowicze u was słychać ?
upały,upały,upały
no upały dobijają :(
Jakie tam upały? Na Mazurach dwa dni było gorąca, a teraz jest tak jak ma być, czyli do 30 :).
No u mnie już 4 dzień ponad 30
u mnie to samo
cześć
nikt nic nie łowi???
u mnie w końcu deszcz
Ja nie lowie teraz, za gorąco
jak wam minął dzień Kilowicze ??
siemka wszystkim piter jak tam przygotowania do spotkania nad wodą
Feederek cały poranek nie drgną nawet...
Ale wczorajsza nawałnica zrobiła mase zniszczeń.
Pozrywane dachy połamane drzewa uszkodzone samochody
na razie nic nie przygotowuję bo jeszcze w nimcach jestem ,plan jest taki ,Marek griluje ,Jacek nadzoruje a my łowimy
Siemanko Kilerzy :). Pstrąg u mnie bezpiecznie w okolicy i nie słychać o żadnych nieszczęściach pogodowych (odpukać w niemalowane).
no narobiło się :(
no narobiło się :(
Właśnie nie. Trochę tylko wiało i padało, ale to był zbawienny deszczyk :). Pstrąg masz podobną miejscówkę do mojej. Poza kilkoma szczegółami, to jakbym moje jezioro widział...:) piękne :)
mi chodziło o te wszystkie katastrofy pogodowe co dziś w telewizji puszczali
Hans na Mazury nie w góry :). Wiem, wiem o co Ci chodzi;))). U nas jedynie od ruska powieje chłodem, tak to w sumie bezpiecznie. Słyszałem i widziałem w TV, że sporo zniszczeń na południu.
na Mazury może w przyszłym roku ,ale to tam gdzie kiedyś byłem ,na jezioro Dejgunek
Spojrzałem na mapie to spory kawałek ode mnie, ale tereny zacne.
No zbynio zbiorniczek mam zacny i ostatnio bardzo czesto tam jestem
Pstrąg i mój niczego sobie ;)). Tylko drzewa starsze :). Te jezioro jest w rezerwacie.
urokliwe
no i czas się pakować ,około 22 będę startował żeby wspomóc PZW opłatami :)
Weź dużo bo to wór bez dna. :))
no taki ze mnie mięsiarz że dopiero w lipcu opłaty bede robił he he
no ja jestem na miejscu ,opłaty porobione i jutro kilowanko na memoriale spinningowym
ja juz w dołku nie po kiluje raczej bo mnie namierzono ,
facet zagladał jakby mógł to za małymi karpikami dzisiaj by do wody skakał
wczoraj na memoriale tylko siódme miejsce ,albo aż siódme,zależy jak na to spojrzeć ,pogoda dopisała ,ryby średnio
co brało?
okoń ,kleń boleń ze wskazaniem na klenia
byłem wczoraj na takim małym rozeznaniu w terenie i narazie nad rzeką nie ma co szukać
Byłem na zalewie i pobawiłem się trochę z drobnica. O dziwo cosik się stało z boleniem na tymże zbiorniku, który w zeszłym roku dosłownie szalał nad moimi zestawami płosząc mi ryby, a złowienie tam uklei graniczyło z cudem. W tym roku uklei, małych płoci full :).
czyżby ktoś zaczął pożerać bolenie?????przecież to nie możliwe do zjedzenia ,ja wczoraj byłem z portalowym kolega Tredowatym na Szreniawie,jeden mały pstrążek potok,ale chocjaż człowiek świeżego powietrza się nałykał co jest najważniejsze ,no i poznałem osobiscie Tredowatego
Nie mam pojęcia co się stało z boleniem i dużego jazia nie widać. W zeszłym roku złowiłem kilka jazi kilogramowych. W tym roku wyraźnie widać więcej drobnicy..... podobno duży karp w nocy bierze. Trza będzie spróbować się zasadzić na kapry :).
Pożeranie boleni jest możliwe....
Kiedy zwórciłem jednemu wedkarzowi uwage, ze ta ryba jest nie jadalna.
Odpowiedział mi że gów... wiem
Koledzy, jak i mamy różne ulubione techniku, czy tez inny sprzęcik nasz kręci. tak samo są różne gusta smakowe. Jeden woli karasia drugi szczupaka innemu nic innego niż karp nie podchodzi. No i wielorakość przepisów i sposobów podawania. ;-)
Dla prawdziwego killowicza nie ma ryb niejadalnych ;)))). Hans chyba nie wymiękasz przy boleniach?
bolenia i klenia tylko szanuję wędkarsko ale nie kulinarnie :)))))
Miny wedkarzy kiedy wypuszczam jazie i klenie są bez cenne...
Najlepsi sa starzy amatorzy rybiego miesa, jak masz wypusic to daj mi, to smaczne ryby są.
A niby ja jestem mięsiarzem