Jakub Ty sadysto :)))). Ja jazia aby raz wziąłem i po tym za przeproszeniem sr....m jak kot :))). Ale fajna ryba bo bardzo mocna. U mnie nad zalewem są takie płocie jazie itd, że nie widziałem nigdzie indziej tak grubych. Tam jak ładna pogoda to nie ma miejsca, żeby usiąśc i jeden odchodzi i zaraz kto inny przychodzi też sypie. Tm to ryba bardziej z ciekawości berze jak z głodu :))
Proszę pokazac zdjęcia z tymi wielkimi jaziami , płociami i monstrualnymi niejadalnymi karasiami....kazdy z pewnością chciałby nacieszyć oka oglądając tak piękne ryby i jego genialnego łowcę
Proszę pokazac zdjęcia z tymi wielkimi jaziami , płociami i monstrualnymi niejadalnymi karasiami....kazdy z pewnością chciałby nacieszyć oka oglądając tak piękne ryby i jego genialnego łowcę
Oczywiście ze sie cieszę z okazj każdego killowanka, w tym tygodniu juz ukilowalem jednego pstrąga , kilka wypuściłem ze względów hodowlanych , za rok bedą większe , wtedy to dopiero będzie killowanko😀
Zbynio mozesz wiezyć lub nie , ale na ty łowisku gdzie wczesniej wrzuciłem zdjecia sa jazie jak konie .
Kiedy jest upał , można je obserwoac jak pływają zaraz przypowierzchni...
Tylko , ze te duże wypasione wogóle nie sa zainteresowane przynetami
W ciągu ostatnich dwóch dni złowiłem ich około 30 sztuk. Znaczna większość niewymiarowe jednak to wyraźny sygnał że trzeba myśleć o tym co będzie za kilka lat i czasem grillować.
Zbynio mozesz wiezyć lub nie , ale na ty łowisku gdzie wczesniej wrzuciłem zdjecia sa jazie jak konie .
Kiedy jest upał , można je obserwoac jak pływają zaraz przypowierzchni...
Tylko , ze te duże wypasione wogóle nie sa zainteresowane przynetami
To nie moja dziedzina. Jak tym cholerstwem rzucić?:))) Na smużaki by można było spróbować, ale jaź to był dla mnie przyłów, a w zeszłym roku je łowiłem, bo trenowałem przed zawodami... bolenia chciałem sięgnąć i założyłem żyłkę 0,18 dragona (do niczego to g.wno się nie nadaje), żeby dalej rzucać, ale i tak były za daleko i jedynie z łódki do sięgnięcia.
Że niby muchówka taka wspaniała??? Nuda!!!!!! A te jazie bedę wiosna męczył może coś skubnie, no a teraz sobie wymyśliłem pewien patent zobacze jutro czy coś z działam
no kolorek normalny czysta jak kryształ, a na starorzeczu moja miejscówkę obsiaduje dziadzio, który mnie wycził. no i nici z połowu tam narazie, pozostaje zbiornik jednak tam tez ostatnio było strasznie krucho muszę przeczekać bez rybie
Witam. Wczoraj trochę na zalewie połowiłem same podleszczaki, ale widziałem piękny spław duzego karpia :)). Kilowanka nie będzie, ale może będzie holowanko ;))).
Dziękuję wszystkim za wspaniale spędzone chwile na spotkaniu Wędkarskim ,Dzięki wielkie w imieniu swoim i całej mojej rodziny dla was za odwiedziny ,pokazaliście jak zawsze co to znaczy przyjaźń ,pozdrawiamy i trzeba planować coś na przyszły rok
Co to za kadra ha ha , miło zobaczyć kolegów po kiju z forum chociaż na fotkach i brawo że są takie spotkania nad wodą dla zacieśniania wzajemnej sympatii w tym hobby
Ano statusialo sie he he a impreza była spoko zajefajna oprucz jednego dnia jak przyszła przyducha z rana i nam ryby zaczęły zdychać , no ale pompa strażacka zrobiła swoje i łowiło sie dalej
Jakub Ty sadysto :)))). Ja jazia aby raz wziąłem i po tym za przeproszeniem sr....m jak kot :))). Ale fajna ryba bo bardzo mocna. U mnie nad zalewem są takie płocie jazie itd, że nie widziałem nigdzie indziej tak grubych. Tam jak ładna pogoda to nie ma miejsca, żeby usiąśc i jeden odchodzi i zaraz kto inny przychodzi też sypie. Tm to ryba bardziej z ciekawości berze jak z głodu :))
Piszesz Zbynio że dla kilowicza nie ma ryb nie jadalnych :)to nie oto chodzi ,kilowicz nie oznacza mięsiarza :)
Nie??? Cholera jasna, a co? Myślałem, ze się cieszysz na kilowanko? :))))
Proszę pokazac zdjęcia z tymi wielkimi jaziami , płociami i monstrualnymi niejadalnymi karasiami....kazdy z pewnością chciałby nacieszyć oka oglądając tak piękne ryby i jego genialnego łowcę
Proszę pokazac zdjęcia z tymi wielkimi jaziami , płociami i monstrualnymi niejadalnymi karasiami....kazdy z pewnością chciałby nacieszyć oka oglądając tak piękne ryby i jego genialnego łowcę
Oczywiście ze sie cieszę z okazj każdego killowanka, w tym tygodniu juz ukilowalem jednego pstrąga , kilka wypuściłem ze względów hodowlanych , za rok bedą większe , wtedy to dopiero będzie killowanko😀
Zbynio mozesz wiezyć lub nie , ale na ty łowisku gdzie wczesniej wrzuciłem zdjecia sa jazie jak konie .
Kiedy jest upał , można je obserwoac jak pływają zaraz przypowierzchni...
Tylko , ze te duże wypasione wogóle nie sa zainteresowane przynetami
na muszkę je ,na muszkę :)muszą wziąć
"Glizda" Panowie tylko "glizda". :)))
aaaaaa akurat na grilla,chyba nie wypuściłeś chwasta do wody ??
W ciągu ostatnich dwóch dni złowiłem ich około 30 sztuk. Znaczna większość niewymiarowe jednak to wyraźny sygnał że trzeba myśleć o tym co będzie za kilka lat i czasem grillować.
Zbynio mozesz wiezyć lub nie , ale na ty łowisku gdzie wczesniej wrzuciłem zdjecia sa jazie jak konie .
Kiedy jest upał , można je obserwoac jak pływają zaraz przypowierzchni...
Tylko , ze te duże wypasione wogóle nie sa zainteresowane przynetami
U mnie to samo.
Krzysiek gratki suma :)
na muszkę je ,na muszkę :)muszą wziąć
To nie moja dziedzina. Jak tym cholerstwem rzucić?:))) Na smużaki by można było spróbować, ale jaź to był dla mnie przyłów, a w zeszłym roku je łowiłem, bo trenowałem przed zawodami... bolenia chciałem sięgnąć i założyłem żyłkę 0,18 dragona (do niczego to g.wno się nie nadaje), żeby dalej rzucać, ale i tak były za daleko i jedynie z łódki do sięgnięcia.
Zbynio ,spróbuj to na nic innego nie będziesz chciał lowic
Że niby muchówka taka wspaniała???
Nuda!!!!!!
A te jazie bedę wiosna męczył może coś skubnie, no a teraz sobie wymyśliłem pewien patent zobacze jutro czy coś z działam
Jutro jadę na rabe z muchówka , czemu nuda , ja tam sie przy tym nie nudzę
Ja zaś jadę dziś na noc grunty, feedery, leszcze, sumy wszystko w normach medalowych. :)
ja dzisiaj nocka nad wisłą zobaczymy co noc przyniesie
za gorąco i ryby sie dzis pochowały
I Duch dzisiaj jedzie na jakiś tydzień pokilować. Przygotowane same frykasy dla rybiszonów. Może się poszczęści.
Byłem na zasiadce od wczoraj godzina 17 do dzisiaj godzina 11 ....
zero brań na całym łowisku....
Rybki się pochowały....
po wczorajszych ulewach w rzece płynie kakao ,z łowienia nici
Dzisiaj przejeżdżając przez most na rzece oceniłem , że poziom wody nawet nie drgną
poziom się nie zmienił he he tylko kolor
Biorąc pod uwagę deszcz jaki był u mnie śmiało jadę na ryby. Nic się nie mogło zmienić. :)
u mnie też nie było żle,ale gdzieś wyżej dolało i woda w Szreniawie i Ścieklcu brudna jak cholera,może później pojadę na Wisłę zobaczyć
no kolorek normalny czysta jak kryształ, a na starorzeczu moja miejscówkę obsiaduje dziadzio, który mnie wycził. no i nici z połowu tam narazie, pozostaje zbiornik jednak tam tez ostatnio było strasznie krucho muszę przeczekać bez rybie
Witam. Wczoraj trochę na zalewie połowiłem same podleszczaki, ale widziałem piękny spław duzego karpia :)). Kilowanka nie będzie, ale może będzie holowanko ;))).
ja wczoraj na Wiśle w Swiniarach złowiłem bolenia dość dużego
czas wracać do domu z delegacji we czwartek się u ciebie melduję piterku
ok,posiedzimy,pogadamy,połowimy
I co tam, spakowani?
jutro jutro ruszam
no to czekam
fajnie wam
Pakuj klamoty i tez wpadnij, do niedzieli zdazysz
Nie ma szans .......
Praca,a na wekendzie imieniny żony, nie ma takiej opcji ,aby na rybki wyskoczyć
Dziękuję wszystkim za wspaniale spędzone chwile na spotkaniu Wędkarskim ,Dzięki wielkie w imieniu swoim i całej mojej rodziny dla was za odwiedziny ,pokazaliście jak zawsze co to znaczy przyjaźń ,pozdrawiamy i trzeba planować coś na przyszły rok
Fajnie wam
My z Różą też dziekujemy za wspaniałą zabawę pozdro
Ale ekipa :) ! Młodzież rośnie a dziadki pasą brzuchy . Jacek jak zwykle na zdjęciach uśmiechnięty ...:)
Dobrze Was Panowie w zdrowiu widzieć .
Co to za kadra ha ha , miło zobaczyć kolegów po kiju z forum chociaż na fotkach i brawo że są takie spotkania nad wodą dla zacieśniania wzajemnej sympatii w tym hobby
może się kiedys poszczęści i się wszyscy spotkamy,Jędruś ,jakie brzuchy???????
No Piter.... statusiało ci się nieco. :) Ale gratuluję udanej imprezy.
Ano statusialo sie he he a impreza była spoko zajefajna oprucz jednego dnia jak przyszła przyducha z rana i nam ryby zaczęły zdychać , no ale pompa strażacka zrobiła swoje i łowiło sie dalej
Gratki udanego kilowanka :). Ja za rybami nie przepadam, a mięśnie na brzuszku mi rosną ;))).
rybki akurat nie były spożywane ,były ciekawsze cuda do wrzucenia na grill :)
sandacze nas prosiły o pożywienie he he :)