Reklama
  • bartbmp 2011-05-16 20:25:03

    Dwaj wędkarze moczą kije nad rzeką.
    - Wiesz co - mówi pierwszy - ciekawe, że moja żona zawsze pamięta
    rocznicę naszego ślubu, a ja nigdy.
    - No co ty, to normalka - mówi drugi. - Pamiętasz, kiedy złapałeś
    największą rybę?
    - Hehehe, spoko... 14 kwietnia 1998 roku.
    - No widzisz. A myślisz że ta biedna ryba pamięta kiedy została złapana?

  • kormorus 2011-06-01 14:33:33

    trzeba było wybrać chiński nie japoński. Wtedy będzie tak
    Czterech żonatych mężczyzn połowów w niedzielę rano. W godzinę później , jeden z nich powiedział: " Nie wiesz , że idę i idź na ryby z wami dzisiaj mam do zapewnienia, że ​​moja żona, w następny weekend , malować całego domu na drugim: - . . To nie było nic , musiałem obiecał kopać w ogródku basen ... Trzeci : - Mam tylko dobre ... Pójdę przez remont kuchni ... Czwarty wędkarz nigdy nie powiedział słowa , ale widocznie inni nie dać mu osoby : -? A ty, dlaczego nie mówisz, że nie mają żadnych zobowiązań , to niech moja żona go - Nie - czwarty - Mam tylko ustawić budzik na 03:30 , kiedy zadzwonił , a następnie delikatnie ? przebić jego żona zapytała : " Seksik czy ryby ? ", który powiedział: "oddzielenia wędki w dolarach * szafie ... "

  • Forum wedkuje.pl 2011-06-04 21:12:40

    Dwaj wędkarze łowią ryby i popijają piwko. Nagle przepływa chłopak na windsurfingu i straszy im ryby. Pierwszy wędkarz mówi do drugiego:
    - Jeśli jeszcze raz tędy przepłynie, to rzucę go tą butelką. Nie mija pięć minut i chłopak przepływa po raz kolejny. Wkurzony wędkarz rzuca butelką w jego stronę, trafia go w głowę i chłopak wpada do wody. Przestraszeni wędkarze wskakują do wody i szukają chłopaka. Wyciągają go z wody, zaczynają go reanimować. Nagle jeden wędkarz do drugiego:
    - Ty, Andrzej to nie ten.
    - Skąd wiesz?
    - Bo ten ma łyżwy na nogach.

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2011-06-04 21:16:30

    Franek i Kowalski łowią ryby. Kowalski co chwilę coś wyciąga, a Franek nic.
    - Jak Ty to robisz Kowalski? - pyta z zazdrością Franek.
    - Bo ja, widzisz, łapię na robaki, które mają po dziesięć centymetrów.
    - A skąd je masz?
    - Normalnie! Dwieście dwadzieścia wolt do ziemi i wyłażą takie duże glisty.
    - Ja też tak zrobię!
    Spotykają się po tygodniu. Franek ma na głowie bandaż, a pod oczami siniaki.
    - Co Ci się stało? - pyta Kowalski.
    - Tak żem zrobił jak Ty. Puściłem dwieście dwadzieścia wolt, wyszły robaki po dziesięć centymetrów. Dałem pięćset wolt i wiesz - wyszły robaki po trzydzieści centymetrów. Pomyślałem, że jak dam tysiąc wolt, to wyjdą jeszcze większe. I dałem tysiąc wolt do ziemi.
    - I co, wyszły większe?
    - Nie, glisty nie, wyszli górnicy z dołu i tak mnie strzaskali, jak widzisz.

  • striggley 2011-06-04 21:46:01

    Dariusz6119 zamieszczasz dowcipy które są już tu oklepane na każdej stronie tego wątku wrzuć coś świeżego 

  • Forum wedkuje.pl 2011-06-04 21:56:39

    Doradz jakie nie sa oklepane ? a zreszta i tak tego nich nie czytał poza Toba i tak chyba zostanie.

  • Forum wedkuje.pl 2011-11-13 14:02:49

    To nie żart! To wydarzyło się naprawdę! Na Wiśle w Strumieniu niedaleko mostu drogowego kolega łowił ryby. Mostem przechodził chłopak z dziewczyną.Nie wiem ,może chciał popisać się przed dziewczyną, (a może był też wędkarzem).W każdym bądź razie zatrzymali sie oboje i on krzyknął do wędkarza! A mydło i ręcznik masz? Kolega błyskawicznie mu odpowiedział pytaniem! A CO!? ta dzioucha tobie się zesrała? Wyobraźcie sobie minę pytającego. Bardzo cichutko i błyskawicznie opuścili most.Myślę,że drugi raz takiego pytania już nie zada.

  • Reklama
  • Qoorchuck 2011-11-16 20:32:44

    Rozmowa wędkarzy:-Ja złapałem szczupaka 10 kg!- mówi pierwszy-To jeszcze nic! Ja złapałem suma 80 kg!- odpowiada drugi-A ja wątpię.- twierdzi trzeci -A ja taaaaką wątpię!- wykrzykuje trzeci

  • LABEO 2011-11-16 21:15:23

    To ja wam opowiem autentyczną historię,kolega wstawiał towar do małego bardzo sympatycznego pubu i mimo wolnie podsłuchał jak koleś bajeruje jakąś laskę .ALE MASZ ŁADNE DUŻE CIEMNE OCZY,DRUGI RAZ W ŻYCIU TAKIE WIDZĘ. Dziewczyna pyta zachwycona kiedy widziałeś pierwszy raz, a koleś na to JAK MI SIĘ KROWA W STAWIE TOPIŁA,

  • Forum wedkuje.pl 2012-04-25 16:01:10

    PRZEPIS NA RYBĘ PO CHINSKU Rybę bardzo starannie umyta układamy na dnie naczynia, najlepiej szklanego. Dodajemy goździki i cynamon, skrapiamy cytryna. Tak przygotowana rybę zalewamy szklanka wina białego, szklanka wina czerwonego, dodając 100 gramów ginu, 100 gramów koniaku, 200 gramów Smirnoffa i 50 gramów rumu. Potrawy nie musimy nawet poddawać obróbce cieplnej. Rybę możliwie jak najszybciej wyrzucamy, bo jest do dupy, natomiast.... SOS! Sos! Paluszki lizać!

  • tomasz196209 2013-04-26 16:26:37

    Kochanie mogę jechać z kolegami na ryby-a jedź przecież ja cię za rogi nie trzymam. 

  • Reklama
  • bluehornet 2013-12-31 11:11:48

    utworzono: 2011/04/17 13:50
    Dowcipy wędkarskie

    » » »

     


    SINDBAD

    Wędkarz złowił złotą rybkę. Rybka prosi aby ją wypuścił a ona spełni jego jedno życzenie. Po namyśle wędkarz zgadza się i mówi że chce mieć najlepszy sprzęt wędkarski.
    - Dobrze mówi rybka. A jak chcesz za gotówkę czy na raty?
    - A ty jak chcesz: na oleju czy na masełku?

    Pewien strażnik cały dzień kontrolował wędkarzy, jednak nikomu nie wlepił mandatu. W końcu podchodzi do kolejnego wędkarza z chęcią poprawienia sobie nastroju i mówi:
    - Poproszę kartę wędkarską.
    - Nie mam - słyszy w odpowiedzi.
    - Płaci pan 50 zł.
    - Za co?
    - Za łowienie ryb bez karty.
    - Przecież ja nie łowię ryb tylko kąpię glizdę.
    - To płaci pan 100 zł kary!
    - Za co?
    - Bo glizda nie ma kąpielówek!

    Jasio pyta ojca: - Tato, czy to prawda , że ryby najszybciej rosną po złowieniu ich przez wędkarza? - Co? Jasiu, to jakaś bzdura! - To dlaczczego dwa dni temu, jak nasz sąsiad z naprzeciwka złapał szczupaka. Miał około kilograma. Wczoraj, kiedy opowiadał o tym szczupaku sąsiadowi z góry, to on ważył już jakieś półtora kilograma a dziś reszta mieszkańców naszego bloku twierdzi, że to był szczupak dwukilagromowy?!

    Wczasowicz zagaduje wędkarza:
    - I co, biorą?
    - Biorą, panie, biorą... Dzisiaj wszyscy biorą, tylko nikt nie chce dać się złapać...

    Wędkarz wybrał się na połów. Gdy doszedł nad rzekę stwierdził, że zapomniał zanęty. Wracać mu się nie chciało. Rozejrzał się i zobaczył małego węża, który akurat upolował robaka. Zabrał mu tego robaka, ale jakoś żal mu się zrobiło węża. Otworzył puszkę z piwem i wlał wężowi parę łyczków. Wąż przełknął i zniknął w gęstwinie. Godzinę później wędkarz poczuł stukanie w nogę. Patrzy, a to ten sam wąż, trzymający w pysku trzy kolejne robaki.

    Rozmawiają dwaj wędkarze:
    - Nie uwierzysz, złowiłem wczoraj 5-kilogramowego karpia!
    - A ja węgorza, który miał 4 metry!
    - Niemożliwe!
    - To prawda! - potwierdza żona - Józek go cały dzień rozciągał!

    Facet stoi nad łowiącym wędkarzem i się przygląda. Po trzech godzinach zdenerwowany wędkarz mówi: - Panie, wez pan wędke i stań obok, a nie stój mi nad głową. - Widzi pan, ja to bym nie miał cierpliwości- odpowiada.

    Spotykają się dwie panie dżdżownice i jedna mówi do drugiej:
    -gdzie pani mąż?? -
    a..... wyciągneli go na ryby

    Wędkarz złapał małą złotą rybkę. Rybka mówi-wypuść mnie to spełnię jedno twoje życzenie.
    Wędkarz na to-jak jedno! Zawsze spełniacie trzy życzenia!
    Rybka-Ale ja jestem małą rybką i nie potrafię spełnić trzech życzeń
    Po namyśle wędkarz mówi-chcę żeby był pokój na bliskim wschodzie
    Na to rybka- ja jestem mała, nie wiem co to pokój, co to bliski wschód, daj łatwiejsze zadanie.
    Wędkarz na to-to chcę żeby moja żona była napiękniejsza na świecie.
    Rybka-pokaż zdjęcie. Gdy spojrzała na zdjęcie żony wędkarza westchnęła i powiedziała
    Nie masz gdzieś atlasu???

    Wędkarz zarzuca wędkę w trawę na łące obok jeziora. Widzący to facet pyta:
    - Co pan robi? Przecież w trawie nie ma ryb!
    - Wiem, w jeziorze też nie ma.

    Na lekcji biologi Jasiu zadaje pani pytanie:
    - Co robia ryby w rzekach?
    nauczycielka patrzy zdumiona.
    Na to Jasiu:
    - Studiują chemię!!!

    Pewnego razu było dwóch wędkarzy.Zawsze jezdzili ze sobą na ryby.Pewnego razu jeden nie przyszedł.Za drugim razem też.I tak kilka razy.Aż pewnego razu przychodzi i drug robi mu wyrzuty:
    -Czemu cię tyle nie było !!
    -Aaaa...ozeniłem się.
    -Rozumiem.A ładna ?
    -Eeee, nie.
    -Hmmm. A bogata ?
    -Też nie.
    -To czemu żeś sie z nią ożenił ?!
    -A widzisz ! (rozpromienia się wedkarz) Bo robaki ma !

    Umówił się wędkarz na ryby z kolegami o czwartej rano. Wstał, wyszedł przed dom i czekał godzinę. Nie przyjechali.
    Wraca więc do domu zmarznięty, cichuteńko kładzie się obok śpiącej żony i szepce: ale zimno na dworze. A na to żona nie otwierając oczu: Tak. A mój głupi chłop pojechał z kolegami na ryby...

    Dwaj wędkarze łowią ryby nad brzegiem jeziora. Widzą człowieka który jeździ na nartach wodnych i im ryby płoszy. Zaczeli rzucać w niego kamieniami. Jeden trafił go w głowę, w wyniku czego facet stracił równowagę wpadł do wody i zaczą się topić. Uratowali człowieka i chcą mu robić sztuczne oddychanie. Jeden z wędkarzy się odzywa: - Ty, ale mu z paszczy strasznie śmierdzi! - Ty, ale nasz miał narty, a ten ma łyżwy!

    Do sklepu rybnego przychodzi wędkarz.
    - Niech mi pan rzuci dwa spore karpie.
    Sprzedawca kładzie karpie na wadze.
    - Przecież mówiłem, żeby pan mi je rzucił! Wtedy bez okłamywania, będę mógł się pochwalić, że je złapałem!

    Przechodzień pyta wędkarza:
    - Biorą?
    - Nie bardzo.
    - Złapał pan coś?
    - Jednego.
    - Gdzie jest?
    - Wrzuciłem go do wody.
    - Duży był?
    - Taki jak pan i też mnie wkurzał

    Wędkarz staje w progu mieszkania i woła do żony:
    - Spójrz, złowiłem trzy wielkie ryby!
    Żona:
    - Wiem, wiem. Przed chwilą sąsiadka mówiła mi, że widziała ciebie wychodzącego ze sklepu rybnego.
    - To prawda, kochanie! Sprzedałem tam pozostałe ryby, bo nie mogłem wszystkich dodźwigać do domu!

    Wędkarz złowił złotą rybkę, a ta przemówiła ludzkim głosem:
    - Jestem zaklętą księżniczką, pocałuj mnie a spełnię 3 twoje życzenia.
    Wędkarz pocałował rybkę i po chwili stanęła przed nim piękna księżniczka.
    - Jakie są twoje 3 życzenia?
    - Mam jedno życzenie, ale trzy razy!

    Zawodowy wojskowy poszedł nad rzekę na ryby. Wyciągnął stołeczek, przygotował wędkę, wyjął pudełko z dżdżownicami, otworzył je i krzyknął:
    - Ochotnik, trzy kroki na przód!

    Wędkarz łowi ryby i nagle coś go dyga. Odwraca się i widzi żabkę.
    -Proszę pana, czy ja mogłabym wejść na spławiczek i wskoczyć do wody ?
    -No skacz - odpowiada conajmniej zdziwiony wędkarz. Żabka popłynęła, wdrapał się na spławik i skoczyła do wody. Po kilku minutach wędkarz znowu się odwraca i widzi tę samą żabkę.
    -Proszę pana, proszę pana ! Czy mogłabym raz jeszcze skoczyć do wody ze spławiczka ?
    -Eh, no dobra - pozwala poirytowany facet. Żabka popłynęła, wdrapała się i skoczyła. I trzeci raz coś dyga mężczyznę.
    -Prosz ...
    -Nie ! Nie możesz ! - zdenerwował się wędkarz
    - Proszę pana, a mogłabym usiąść obok ?
    -A siadaj ! - odpowiada zrezygnowany.
    No i tak łowi te ryby, łowi i w końcu coś znowu go dyga, ale z dugiej strony : Odwraca się, a tam drua żabka.
    -Proszę pana, czy ja mogłabym wejść na spławiczek i skoczyć do wody ?
    - Spier.... !!!- wrzeszczy na nią pierwsza żabka- Dobrze mówię, proszę pana ?

    Zapas
    Mąż kupił dziesięć szpul żyłki. Żona dziwi się:
    - Po co ci tyle żyłki, przecież masz tylko dwa kołowrotki?
    - Moja miła, czy ja się ciebie pytam, po co kupujesz
    tyle staników?

    Rozmowa dwóch kłusowników: - Wiesz niedawno złapałem ponad 13-sto kilogramowego sandacza. - No i co? - No to ja rybę biorę na plecy i idę. Aż tu nagle z lasu wyjeżdża policjant na rowerze. - No i cooo?! - No to ja sandacza szybko z pleców i do kieszeni!!!

    Wędkarz mówi do przyjaciela z pracy:
    - Ale jestem ostatnio roztargniony! Jadąc w piątek na ryby, zapomniałem wziąć ze sobą wędki.
    - Kiedy zorientowałeś się, że jej nie masz?
    - Dopiero w niedzielę wieczorem. Żona to zauważyła, gdy wręczyłem jej ryby.

    Koledzy wędkarze często opowiadają sobie, jakie to wielkie ryby udało im się złowić.
    Niestety jeden z nich ma bardzo długie ręce i zawsze pokazuje najdłuższą rybę.
    Kolejnym razem przezorni koledzy związali mu ręce aby nie mógł nic pokazać.
    Wszyscy skończyli już pokazywać, co złapali, kiedy ten ze związanymi rękoma pokazuje zaciśnięte pięści i mówi:
    - A moja miała takieeee oczy

    Nad brzegiem rzeki siedzą dwaj wędkarze.
    W pewnej chwili starszy zwraca się do młodszego:
    - Posłuchaj młodzieńcze: przed wojną w tej wodzie były takie ryby, że zakładając robaka na haczyk musiałem chować się za drzewem, bo inaczej zjadłyby mi go z ręki...




    zgłoś naruszenie #714220 wysłano: 2013/12/31 09:23

    Michal8300

    Dwaj wariaci wybrali się łódką na ryby. Po powrocie wariat pyta drugiego: - Czy zaznaczyłeś jakoś miejsce, w którym ryby dobrze brały?
    - Tak. Narysowałem krzyżyk na burcie łodzi.
    - Ty idioto, trzeba było zaznaczyć jakoś inaczej. A jak jutro weźmiemy inną łódź?

     

    Żona wędkarza mówi do męża:
    - Nie sądzisz kochanie, że najbliższy weekend powinniśmy jakoś przyjemnie spędzić?
    - Dobrze - odpowiada wędkarz - W takim razie ja pojadę na ryby, a ty wybierz się z dziećmi do swojej mamy. 

    Kowalski siedzi nad rzeką i nerwowo przekłada wędkę z ręki do ręki:
    - Gdyby wędkarstwo nie uspokajało nerwów, to bym zaraz to rzuci.



    - Czemu łowisz ryby na ser, a nie na robaki? - pyta Franek Kowalskiego.
    - Bo jak ryba weźmie, mam na kolację rybę, a jak nie weźmie, to mam ser.



    Do sklepu rybnego przychodzi wędkarz.
    - Niech mi pan rzuci dwa spore karpie.
    Sprzedawca kładzie karpie na wadze.
    - Przecież mówiłem, żeby pan mi je rzucił! Wtedy bez okłamywania, będę mógł się pochwalić, że je złapałem!

     

    Przechodzień pyta wędkarza:
    - Biorą?
    - Nie bardzo.
    - Złapał pan coś?
    - Jednego.
    - Gdzie jest?
    - Wrzuciłem go do wody.
    - Duży był?
    - Taki jak pan i też mnie wkurzał 



    Wędkarz złowił złotą rybkę, a ta przemówiła ludzkim głosem:
    - Jestem zaklętą księżniczką, pocałuj mnie a spełnię 3 twoje życzenia.
    Wędkarz pocałował rybkę i po chwili stanęła przed nim piękna księżniczka.
    - Jakie są twoje 3 życzenia?
    - Mam jedno życzenie, ale trzy razy!



    Spotyka się dwóch przyjaciół. Jeden z nich jest od niedawna żonaty.
    - Dlaczego nie chodzisz już na ryby?
    - Żona mi nie pozwala.
    - Spróbuj zrobić tak jak ja. W piątek przygotowuję sobie sprzęt wędkarski i chowam go w piwnicy. W sobotę rano kiedy wstaję z łóżka, odkrywam kołdrę i patrzę na cielsko mojej żony, i mówię:
    - I to ma być moja żona? Taki hipopotam?
    Wtedy zaczyna się awantura, ona wygania mnie z domu, a ja zabieram sprzęt z piwnicy i idę nad rzekę. Wieczorem wracam do domu z rybami, żona jest zadowolona i godzimy się do następnej soboty... Spróbuj tej metody!
    Świeżo upieczony małżonek przygotował wszystko za radą przyjaciela. Wstaje rano w sobotę, odkrywa kołdrę pod którą pi naga małżonka i mówi:
    - A do diabła z rybami!



    Łowiącemu ryby strażnik sprawdza kartę wędkarską:
    - Pana karta jest już nieważna. Jak pan może łowić ryby na zeszłoroczną kartę wędkarską?
    - Bo ja łowię tylko te ryby, których nie złowiłem w zeszłym roku.



    Rozmawiają dwaj wędkarze:
    - Nie uwierzysz, złowiłem wczoraj 5-kilogramowego karpia!
    - A ja węgorza, który miał 4 metry!
    - Niemożliwe!
    - To prawda! - potwierdza żona - Józek go cały dzień rozciągał!



    Kowalski zagaduje starego wędkarza:
    - I co, biorą?
    - Biorą panie, biorą... Dzisiaj wszyscy biorą, tylko nikt nie chce się dać złapać.



  • spines21 2014-02-10 21:09:57

    utworzono: 2014/02/10 20:54
    Dowcipy Wędkarskie

    »   »   » 



     
    Mateuszj415Siedzi dwóch znajomych na rybach jednemu bierze drugiemu nie, choć mają takie same wędki,przynęty itd.-Jak ty to robisz że ci bierze a mi nie?-Jak wychodziłem na ryby złapałem żone za dupe.Znajomy zwija sprzęt i biegnie do żony,otwiera drzwi łapie żone za dupe a ona mu na to.-Pan listonosz?dzisiaj tak szybko?

  • ogtw 2015-03-23 10:51:12

    Rozmowa trzech przedszkolaków:1): mój dziadek to taaaaakie ryby łapał2): a mój dziadek to wieloryby łapał3): to jeszcze nic, mój dziadek to wieloryby na przynętę używał

  • ogtw 2015-03-23 10:56:27

    mam pytanie gdzie moge zaplacic skladke na rok 2015

    Najpierw zobacz w dowodzie osobistym, gdzie mieszkasz, potem wejdź na wędkuje.pl i poszukaj swojego koła, tam powinien być adres i godziny otwarcia.

  • metelik 2015-03-28 21:22:04

    Hahahahahahaha :D <placze ze smiechu>... "Robaki musza byc cieple!" BuahahahahaHahahahaahahaha...

    Znam super dowcip o cieplych robakach... Znacie? :D

  • Reklama
  • dominika89m 2015-03-29 09:27:25

    Prawdziwa historia. Moja koleżanka chcąc przypodobać się chłopakowi, który jest wędkarzem powiedziała mu , że chodzi ze mną na ryby. No to on pyta się jej na co ja łapie. A ona: jak to na co? Na wędkę.

  • badzwesolynadwoda 2018-09-08 11:51:26

    https://wedkuje.pl/n/gdy-ryba-nie/99759

  • badzwesolynadwoda 2018-09-08 22:43:12

    Zapraszam na mój blog z humorem wędkarskim.:) http://badzwesolynadwoda.wedkuje.pl/blog/index.php?ID=231121



Reklama
Reklama