Reklama
  • michal7u8i 2011-02-07 14:07:21

    Jaka jest różnica między wędkarzem a rybakiem?
    Wędkarz ma wędki,
    Rybak ma ryby.



    Spotykają się dwaj kumple:
    - Stary, byłem w Norwegii na rybach, mówię Ci:
    - A fiordy, widziałeś fiordy?
    - Ba, fiordy to mi z ręki jadły...




  • michal7u8i 2011-02-07 14:08:53

    Mąż wraca o 4 rano do domu. Żona zaspana otwiera mu drzwi i pyta z wyrzutem:
    - No gdzie byłeś?
    - Na rybach, kochanie - odpowiada mąż.
    - I złapałeś coś - znów pyta żona, na co mąż po krótkim zastanowieniu mówi:
    - Nieeee, mam nadzieję, że nie... - wzdrygnął się mąż.



    Synek pyta tatę:
    - Gdzie byłeś?
    - Na rybach.
    - A co łowiłeś?
    - Szczupaki.
    - Dużo złowiłeś?
    - Ani jednego.
    - To skąd wiesz, że to były szczupaki?


  • michal7u8i 2011-02-07 14:10:01

    - Co to jest żyłka wędkarska?
    - To przewód łączący wariata z wodą.



    spotykają się dwaj koledzy.
    - Słyszałeś? Stefan przed miesiącem pożegnał się z żoną, poszedł na ryby i do tej pory nie wrócił.
    - Pewnie udało mu się złapać coś ciekawszego...


    - Panie co pan wlewa do rzeki?
    - Zioła na apetyt, bo ryby nie chcą brać przynęty...

  • Reklama
  • michal7u8i 2011-02-07 14:11:01

    Wchodzi facet do warzywniaka i mówi:
    - Poproszę kilogram robaczywych jabłek.
    - A po co panu robaczywe?
    - Idę jutro na ryby i nie chce mi się kopać w ogródku.


    - Sąsiadko, gdzie pani mąż?
    - Poszedł na ryby.
    - A czy on kiedyś coś złowił i przyniósł do domu?
    - Tak. Raz przyniósł dwa buty. Ale tylko lewe, bo prawe tamtego dnia nie chciały brać...


    Spotyka się dwóch wędkarzy:
    - Słyszałem, że już nie jesteś kawalerem. I jak, ładna ta twoja żona???
    - Nie, taka sobie.
    - To może jest mądra???
    - Nie, głupia jest.
    - To może bogata???
    - Nie, biedna.
    - To dlaczego się z nią ożeniłeś???
    - Bo ma taaaaaakie robaki.



  • michal7u8i 2011-02-07 14:11:48

    Nad brzegiem rzeki siedzą dwaj wędkarze. Starszy mówi:
    - Przed wojną w tym miejscu były takie ryby, że robaka na haczyk musiałem zakładać za drzewem, bo ryby zjadły by mi go z ręki!



    Wędkarz skarży się prezesowi spółdzielni mieszkaniowej:
    - Mieszkanie, które otrzymałem jest tak małe, że nawet nie mogę z kolegami porozmawiać o rybach!






    Rozmawiają dwaj wędkarze:
    - Nie uwierzysz, złowiłem wczoraj 5-kilogramowego karpia!
    - A ja węgorza, który miał 4 metry!
    - Niemożliwe!
    - To prawda! - potwierdza żona - Józek go cały dzień rozciągał!

  • michal7u8i 2011-02-07 14:12:36

    Łowiącemu ryby strażnik sprawdza kartę wędkarską:
    - Pana karta jest już nieważna. Jak pan może łowić ryby na zeszłoroczną kartę wędkarską?
    - Bo ja łowię tylko te ryby, których nie złowiłem w zeszłym roku.




    Do sklepu rybnego przychodzi wędkarz. - Niech mi pan rzuci dwa spore karpie. Sprzedawca kładzie karpie na wadze. - Przecież mówiłem, żeby pan mi je rzucił! Wtedy bez okłamywania będę mógł się pochwalić, że je złapałem!

  • michal7u8i 2011-02-07 14:12:38

    Nad brzegiem rzeki siedzą dwaj wędkarze. Starszy mówi:
    - Przed wojną w tym miejscu były takie ryby, że robaka na haczyk musiałem zakładać za drzewem, bo ryby zjadły by mi go z ręki!



    Wędkarz skarży się prezesowi spółdzielni mieszkaniowej:
    - Mieszkanie, które otrzymałem jest tak małe, że nawet nie mogę z kolegami porozmawiać o rybach!






    Rozmawiają dwaj wędkarze:
    - Nie uwierzysz, złowiłem wczoraj 5-kilogramowego karpia!
    - A ja węgorza, który miał 4 metry!
    - Niemożliwe!
    - To prawda! - potwierdza żona - Józek go cały dzień rozciągał!

  • Reklama
  • michal7u8i 2011-02-07 14:13:32

    Zachodzi facet do restauracji. Ubrany schludnie, ale widać, że ubranie znoszone. Siada przy stoliku i woła kelnera. Ten podchodzi, a facet go pyta:
    - Przepraszam, a ryba u was jest?
    - Oczywiście. Łosoś, tuńczyk, pstrąg...
    - Nie, nie... Ja poproszę jakiegoś mintaja, albo coś takiego... Jak najgorszego i nieświeżego...
    Kelner odrobinę się wzdrygnął, ale niewzruszenie mówi:
    - W porządku, zaraz ktoś skoczy do marketu. Nie ma sprawy.
    Facet kontynuuje:
    - I proszę ją przygotować w specjalny sposób.
    - Słucham?
    - Proszę jej nie myć, nie rozmrażać, nie czyścić...
    - Ale...
    - Dużo soli! - ciągnął dalej facet - Ale tylko z jednej strony! Za to z drugiej strony pieprzu od serca! I Smażyć ją proszę bez oleju! Tak po prostu rzucić na patelnię i przypalić z jednej strony. Za to druga strona ma być kompletnie surowa...
    Kelner osłupiały próbuje się wycofać, ale facet go zatrzymuje:
    - I jak będzie mi pan rybę podawał, to proszę bez żadnych kurtuazyjnych "smacznego", "proszę bardzo"; czy innych. Proszę rzucić talerz na stół i warknąć: "Masz i pozmywaj!"
    Kelner odwraca się, po czym wypełnia co do joty polecenia klienta. Facet ze łzami w oczach wciska mu do kieszeni banknot 200-złotowy i mówi:
    - Rozumiesz, kochany, trzeci miesiąc w delegacji... Tak mi się do żony tęskni

  • michal7u8i 2011-02-07 14:14:35

    Fąfara przez godzinę obserwuje wędkarza, który bezskutecznie stoi z wędką nad brzegiem rzeki i czeka na branie.
    - Przepraszam - pyta wreszcie Fąfara - jakie pan łowi ryby?
    - Łowi... to za mocno powiedziane. Na razie je karmię.






    -I co, biorą, panie Nowak? - pyta Franek.
    - Biorą, biorą. Wczoraj teczkę mi zabrali, a dzisiaj już rower..



    Wędkarz mówi do kolegi:
    - Wyobraź sobie, że ostatnio na jeden haczyk udało mi się złowić jednocześnie szczupaka i okonia!
    - Ja tak nie potrafię...
    - Łowić?
    - Nie, kłamać!


  • michal7u8i 2011-02-07 14:15:10

    Wędkarz chwali się koledze:
    - Wczoraj złapałem karpia, który ważył pięć kilo!
    - Z dżdżownicą czy bez?



    Spotyka się dwóch przyjaciół. Jeden z nich jest od niedawna żonaty.
    - Dlaczego nie chodzisz już na ryby?
    - Żona mi nie pozwala.
    - Spróbuj zrobić tak jak ja. W piątek przygotowuję sobie sprzęt wędkarski i chowam go w piwnicy. W sobotę rano kiedy wstaję z łóżka, odkrywam kołdrę i patrzę na cielsko mojej żony, i mówię:
    - I to ma być moja żona? Taki hipopotam?
    Wtedy zaczyna się awantura, ona wygania mnie z domu, a ja zabieram sprzęt z piwnicy i idę nad rzekę. Wieczorem wracam do domu z rybami, żona jest zadowolna i godzimy się do następnej soboty... Spróbuj tej metody!
    Świeżo upieczony małżonek przygotował wszystko za radą przyjaciela. Wstaje rano w sobotę, odkrywa kołdrę pod którą spi naga małżonka i mówi:
    - A do diabła z rybami!

  • michal7u8i 2011-02-07 19:40:49

    - Zgadnij co śniło mi się ostatniej nocy? - pyta wędkarz kolegę. - Wędkuję sobie z łodzi na środku jeziora, a obok mnie, wyobraź sobie, siedzi Małgosia Foremniak. - Niezły sen. Czy z happy endem? - Oczywiście! Złowiłem czterokilogramowego leszcza.

    Wędkarze się przechwalają przy ognisku wieczorem: - Ja złapałem wczoraj taaakiego szczupaka - przechwala się pierwszy wędkarz rozkładając ręce.
    - Eee..., to nic. Ja złapałam, ooo, taaakiego karasia - mówi drugi,
    - A ja wątpię - mówi trzeci.
    Na to czwarty:
    - A ja taaaaką wątpię !

  • Reklama
  • michal7u8i 2011-02-07 19:44:52

    Przechodzi zainteresowany kolega i pyta:
    -Biorą?
    Wedkarz odpowiada:
    -A jak,nie widzisz aż nie nadarzam....

    Rozmawiają dwie sąsiadki
    - Wiesz , mój Stasiek to dziś nic nie złowi...
    - Skąd wiesz???
    - A bo w rybnym zostały tylko puszki.

  • michal7u8i 2011-02-07 19:47:04

    Dowcip rybacki:
    - Po czym poznać wiek ryby?
    - Po... oczach. Im dalej od ogona, tym starsza...


    Przechodni wędkarz pyta kolegę po kiju
    -Panie biorą dziś ryby?
    -Biorą , biorą tylko u mnie nic nie ma
    -A umiesz pan pływać?
    -Umiem odpowiada wędkarz
    -To wskakuj pan do wody i złap te ryby

  • michal7u8i 2011-02-07 19:48:13

    Dwóch wędkarzy łowi w rzece niedaleko od ulicy. Po jakims czasie za ich plecami ulicą idzie kondukt pogrzebowy. Na samym przodzie widać kobietę w trumnie.
    Nagle jeden wstaje, obraca się, zdejmuje czapkę, żegna się i siada spowrotem.
    Na to drugi:
    - Heniek, nie wiedziałem, że ty taki pobożny jesteś!
    Na co tamten ze spokojem:
    - wkońcu to żona.


  • michal7u8i 2011-02-07 19:48:32

    Do łowiącego wędkarza podchodzi strażnik i mówi poproszę kartę wędkarską a wędkarz mówi nie mam, na to strażnik to będzie kara 50zł. a wędkarz zdziwiony mówi czemu, na to strażnik bo łowi pan bez karty wędkarskiej, na to wędkarz ale ja nie łowię ja tylko kąpię rosówkę, a strażnik oj to nie dobrze będzie 100zł, rosówka nie ma kąpielówek.

  • michal7u8i 2011-02-07 19:48:38

    Dwóch wędkarzy łowi w rzece niedaleko od ulicy. Po jakims czasie za ich plecami ulicą idzie kondukt pogrzebowy. Na samym przodzie widać kobietę w trumnie.
    Nagle jeden wstaje, obraca się, zdejmuje czapkę, żegna się i siada spowrotem.
    Na to drugi:
    - Heniek, nie wiedziałem, że ty taki pobożny jesteś!
    Na co tamten ze spokojem:
    - wkońcu to żona.


  • Reklama
  • michal7u8i 2011-02-07 19:49:34

    Do przysypiającego na leżaczku moczykija podchodzi przechodzień:
    - I jak panie, biorą?
    Na co tamten:
    - Biorą jak cholera - na chwile przysnąłem i mi dwie wędki wzieli


    Wędkarz wraca do domu i mówi do żony:
    - A to pech! Ryba podpłynęła do przynęty, dotknęła nosem robaka, już miała otworzyć pyszczek i chwycić przynętę, ale robak był szybszy!
    - Nie rozumiem.
    - W mgnieniu oka pożarł ją, drań!

  • michal7u8i 2011-02-07 19:50:20

    Po zbadaniu młodego mężczyzny lekarz mówi:
    - Powinien pan zażywać więcej ruchu, gimnastyki, pływania...
    - Ależ panie doktorze, jestem mistrzem naszego okręgu w wędkarstwie!
    - To powinien pan zostać mistrzem Polski!


    Wędkarz wybrał się na połów. Gdy doszedł nad rzekę stwierdził, że zapomniał zanęty. Wracać mu się nie chciało. Rozejrzał się i zobaczył małego węża, który akurat upolował robaka. Zabrał mu tego robaka, ale jakoś żal mu się zrobiło węża. Otworzył puszkę z piwem i wlał wężowi parę łyczków. Wąż przełknął i zniknął w gęstwinie. Godzinę później wędkarz poczuł stukanie w nogę. Patrzy, a to ten sam wąż, trzymający w pysku trzy kolejne robaki.

  • michal7u8i 2011-02-07 19:50:46

    Wędkarz amator złapał złotą rybkę.
    Rybka: Te synek wypuść mnie to spełnię twoje 1 życzenie.
    Wędkarz: Tylko 1? Idź się utop.
    Rybka: ale ja jestem mała rybka narazie...
    Wędkarz: Ok no to chcę by w Czeczeni był już pokój.
    Rybka: Ej, ale ja jestem małą rybką ,mówiłam już...
    Wędkarz: No to uczyń by moja żona była ładna (podaje rybce zdjęcie żony)
    Rybka: No to masz tu mapę i pokaż mi gdzie jest ta Czeczenia

  • michal7u8i 2011-02-07 19:51:49

    Po jakiœ 20 latach małżeństwa, z powodu narastajacych nieporozumień,
    para postanowiła udac sie do poradni małżeńskiej.
    Zaraz po zadaniu pytania przez terapeutę zona rozpoczęła pełen pasji i uniesień bolesny wywód na temat tego co jej się nie podoba w ich zwiazku.
    Cały czas mówiła o braku intymności w ich związku, odrzuceniu i zaniedbaniu,
    samotności i pustce, poczuciu bycia nie kochana, ciągłych obowiązkach
    domowych jak sprzątanie czy pranie i innych swoich potrzebach nie
    spelnionych podczas małżeństwa.
    Wreszcie, po długim okresie czasu,terapeuta nie wytrzymał, wstał z miejsca, obszedł swoje biurko,
    poprosił żonę by wstała, po czym objął ja i namiętnie pocalowal.
    Kobieta zamilkla i cicho usiadla.
    Terapeuta odwrócił się do meza i powiedział:
    I właśnie tego potrzebuje Pana zona 3 razy w tygodniu.
    Maz pogrążył się przez chwile w zadumie a następnie odparł:
    - Hmm. mogę ja tu podrzucać w poniedziałki i środy, ale piątek
    definitywnie odpada bo jeżdżę na ryby

  • michal7u8i 2011-02-07 19:51:55

    dzie wędkarz przez las z dwoma wiadrami pełnymi ryb, gdy nagle spotyka strażnika.
    - Udany połów. Mam nadzieję, że ma pan kartę wędkarza?
    - Nie mam, ale to są moje rybki z akwarium.
    - Rybki z akwarium?
    - Wpuszczam rybki do wiaderka, idę nad jezioro, wypuszczam je, żeby sobie popływały i kiedy klasnę dwa razy, wracają do wiaderek. Strażnik nie uwierzył, więc obaj idą nad jezioro. Wędkarz wypuszcza wszystkie ryby do wody i czeka. Mija piętnaście minut i nic. Zniecierpliwiony strażnik pyta:
    - No i co? Niech pan je woła!
    - Kogo?
    - Rybki!
    - Jakie rybki?

  • michal7u8i 2011-02-07 19:53:41

    Siedzi gościu na brzegu, łowi niby rybki. W prawej trzyma wędkę a w lewej cegłę. Przechodzi kobiet- mocne zdziwko ją łapie widząc wędkarza! Zagaduje wędkarza, pytając- Ta wędka to wiem po co ale po co panu jest potrzebna ale ta cegła to po co? Odpowiada- jak mi się pani odda to pani powiem! Kobita zaczęła krzyczeć na gościa-TY świntuchu jeden TY zboczeńcu! I odchodzi. Ale po chwili wraca i zgadza się na jego warunek. Więc wskakują za drzewko i baraszkują sobie. Wracają i gościu siada na brzegi i tak jak wcześniej, kij do prawej cegła w lewą i siada. Kobieta pyta i co z naszą umową pyta? Widzi pani, na tę wędkę dziś jeszcze nie złapałem nic a na tę cegłę to pani już trzecia jest dzisiaj

  • michal7u8i 2011-02-07 19:55:28

    Sąsiadka zatrzymuje się przy wędkarzu, który właśnie złowił rybę, i zdejmuje ją z haczyka:
    - Biedna rybka... - szepcze staruszka.
    - Proszę Pani - mówi wędkarz. Nigdy by jej się to nie przytrafiło, gdyby niepotrzebnie nie otwierała pyska.


    Spotykają się dwaj wędkarze.
    - No i jak, byłeś wczoraj na rybach?
    - Oczywiście!
    - A co złowiłeś?
    - Niezłą sztukę! W biuście - 110, w biodrach - 95, w talii - 68!

  • Reklama
  • michal7u8i 2011-02-07 19:55:54

    Po nieudanej wyprawie wędkarskiej dwaj koledzy wyjęli flaszkę wódki i szybko ją opróżnili. Wracając chwiejnym krokiem do domu zatrzymują się przed sklepem rybnym. Na wystawie w przeźroczystym pojemniku pływają żywe karpie.
    - Widząc to Masztalski mówi do kolegi,zdejmuj szybko czapkę i się módl bo myśmy się chyba utopili !.

  • michal7u8i 2011-02-07 19:56:37

    Wędkarz pyta chłopa:
    - Czy to pański staw?
    - Mój.
    - A czy nie byłoby grzechem, gdybym tu złowił jakąś rybę?
    - Grzechem? Nie, raczej cudem!


    Spotykają się dwie przyjaciółki.
    - Czego jesteś taka zła? Myślałam, że dziś rano byliście z mężem na relaksującym wypadzie na ryby... - mówi pierwsza.
    - Tak, ale wszystko poszło źle. Najpierw powiedział, że mówię tak głośno, że wystraszę ryby, później, że wybieram złą przynętę, na koniec, że za szybko kręcę kołowrotkiem - odpowiada druga.
    - A najgorsze było to, że złowiłam największą rybę!

  • michal7u8i 2011-02-07 19:57:27

    Do lekarza przychodzi gruby jegomość i mówi:
    - Czy może mi pan zalecić jakąś dietę odchudzającą?
    - Lubi pan łowić ryby?
    - Tak.
    - A dużo pan ich łowi?
    - Nie...
    - W takim razie powinien pan jeść ryby. Ale tylko te, które pan sam złowi!


    Wędkarz stojący na brzegu rzeki zmienia co chwilę przynęty. Najpierw ciasto, potem groch, pasty, koniki polne, dżdżownice... W końcu zdenerwowany wrzuca do wody monetę 5-złotową i mówi:
    - Aaaa, kupcie sobie najlepiej same to, co wam najbarzdiej smakuje!

  • michal7u8i 2011-02-07 19:58:11

    Żona mówi do wybierającego się na ryby męża:
    - Dlaczego idziesz dziś na ryby? Przecież dziś trzynasty i do tego piątek!
    - No właśnie, może ryby będą miały pecha!



    Nauczycielka mówi do Jasia:
    - Dlaczego znów spóźniłeś się na lekcję?
    - Bo miałem iść na ryby, ale w końcu tato mi nie pozwolił.
    - Na pewno ci powiedział, że nie ładnie jest opuszczać lekcje?
    - Nie. Powiedział, że dla nas dwóch nie wystarczy robaków.

  • michal7u8i 2011-02-07 19:59:05


    Koledzy wędkarze często opowiadają sobie, jakie to wielkie ryby udało im się złowić.
    Niestety jeden z nich ma bardzo długie ręce i zawsze pokazuje najdłuższą rybę.
    Kolejnym razem przezorni koledzy związali mu ręce aby nie mógł nic pokazać.
    Wszyscy skończyli już pokazywać, co złapli, kiedy ten ze związanymi rękoma pokazuje zaciśnięte pięści i mówi:
    - A moja miała takieeee oczy

  • michal7u8i 2011-02-07 19:59:37

    Wędkarz złowił złotą rybkę. Rybka mówi że jak ją wypuści to spełni jego 3 życzenia. Wędkarz się zgodził. 1 życzenie: ,,Chcę być bogaty", 2 życzenie: ,,Chcę mieć fajną kobietę", 3 życzenie: ,,Chcę zawsze wszystko wygrywać, czy to teleturnieje czy quizy, czy to konkursy, czy to w toto lotka. Po prostu chcę wszystko, zawsze i wszędzie wygrywać". rybka się zgodziła. Wędkarz rzeczywiście miał powodzenie i cały czas wygrywał w toto lotka, wygrał 5 razy jeden z dziesięciu itp. pojechał na wakacje do Indii. Poznał fają dziewczynę z czarną kropką (charakterystyczny znak na czole w tamtym kraju) na czole. Denerwowała go ta kropka. Postanowił ją zetrzeć. Ściera, ściera, patrzy a tu wygrał Mercedesa s 600

  • michal7u8i 2011-02-08 09:47:06

    Dwaj koledzy - Masztalski i Spyrka łowią ryby. W pewnej chwili Masztalski wyławia z wody okazałego łososia. Zdejmuje go z haczyka, przygląda mu się z podziwem i... wyrzuca z powrotem do wody.
    - Zwariowałeś, co ty robisz? - krzyczy Spyrka.
    - Żałuję, ale nie stać mnie na to, aby jeść tak drogie ryby...

  • michal7u8i 2011-02-08 09:47:23

    Nauczycielka plastyki zadaje uczniom narysowanie rzeki i wędkarza. Pod koniec lekcji nauczycielka sprawdzając prace uczniów pyta Maćka:
    - A ty dlaczego nie narysowałeś wędkarza?
    - Bo w rzece którą narysowałem, łowienie ryb jest wzbronione!

  • michal7u8i 2011-02-08 09:47:36

    Kowalska odwiedza koleżankę. Przez chwilę rozmawiają o dzieciach, po czym pyta:
    - A gdzie jest twój mąż?
    - Poszedł na ryby. Ale pewnie dziś nic nie przyniesie do domu.
    - Dlaczego?
    - Bo w naszym sklepie rybnym jest tylko ryba w puszce.

  • michal7u8i 2011-02-08 09:48:09

    Starsza pani zatrzymuje się przy wędkarzu, który właśnie złowił rybę i zdejmuje ją z haczyka.
    - Biedna rybka! - szepcze staruszka.
    Proszę pani! - mówi wędkarz. - Nigdy by jej się to nie przytrafiło, gdyby niepotrzebnie nie otwierała pyska!

  • michal7u8i 2011-02-08 09:48:55

    Masztalski mówi do Kowalskiego:
    - Wyobraź sobie, że ostatnio na jeden haczyk udało mi się złowić jednocześnie szczupaka i okonia!
    - Ja tak nie potrafię...
    - Łowić?
    - Nie, kłamać!

  • michal7u8i 2011-02-08 09:49:58

    Gdzie tak dlugo byles?
    -Pyta zona swojego meza,ktury wröcil do domu pözno w nocy.
    Jak to gdzie,na rybach z kolega.
    -Ty pedale



    Plotka i karp podskubuja kule zanetowe wrzucone przez wedkarzy na lowisko.
    Nagle karp odzywa sie z rozrzewnieniem
    -Ah,zeby juz zaczela sie ta zima.
    -Czyzby ci upal doskwieral ?
    -Nie,tylko znudzilo mi sie juz te stolöwkowe jedzenie.

  • michal7u8i 2011-02-08 09:50:56

    Uciekajcie,ida niedzielni wedkarze
    - wolaja stare wzdregi do baraszkujacej pod trzcinami mlodziezy !
    - Przeciesz oni nie potrafia wcale lowic
    - Tak,ale lepiej,zebyscie tego nie slyszeli,co oni beda wygadywac po paru godzinach

  • michal7u8i 2011-02-08 09:51:32

    Nauczycielka sprawdzajac zadania domowe pyta Jasia:
    - Dlaczego zadanie znowu odrobila mama ?
    - A co ja moge za to ze tata caly czas na rybach siedzi?

  • michal7u8i 2011-02-08 09:51:52

    Na Górnym Ślązku wędkarz do wędkarza:
    -Janek wiesz, rosówki to najlepsze robale na ryby.
    - No wiem ale jak kopie szpadlem to ich znaleść nie umiem.
    - To zrób tak: 20 cm dłut włóż do ziemi 250V prondu i robale wyłarzą same!
    - Próbowałem i nic , a jak podłączyłem 500v to i tak zamiast robali górnicy z ziemi wychodzili!

  • michal7u8i 2011-02-08 10:01:27

    Wędkarz telefonuje do kolegi:
    - Wpadnij do mnie jutro rano, pojedziemy na ryby.
    - Ale ja nie potrafię łowić - odpowiada ten drugi.
    - Co w tym trudnego? Nalewasz i pijesz.

    Dwaj wędkarze łowią ryby i popijają piwko. Nagle przepływa chłopak na windsurfingu i straszy im ryby. Pierwszy wędkarz mówi do drugiego:
    - Jeśli jeszcze raz tędy przepłynie, to rzucę go tą butelką. Nie mija pięć minut i chłopak przepływa po raz kolejny. Wkurzony wędkarz rzuca butelką w jego stronę, trafia go w głowę i chłopak wpada do wody. Przestraszeni wędkarze wskakują do wody i szukają chłopaka. Wyciągają go z wody, zaczynają go reanimować. Nagle jeden wędkarz do drugiego:
    - Ty, Andrzej to nie ten.
    - Skąd wiesz?
    - Bo ten ma łyżwy na nogach.

    Zenon pyta Zbycha:
    - Masz już jakąś?
    - Cholera, siedzę tu już od pięciu godzin i nic.
    - A na co łowisz?
    - Na rękę.

  • michal7u8i 2011-02-08 10:06:40

    Siedzą dwaj rybacy i łowią ryby. Nagle jeden mówi:
    - Przyrzeknijmy sobie, że się nigdy nie ożenimy.
    - Dobra.
    Za parę lat spotykają się nad tym samym jeziorem i jeden mówi:
    - Żenię się.
    - Przecież sobie przyrzekaliśmy, że się nie ożenimy.
    - No tak, ale...
    - Ale co ona takiego ma, że się z nią żenisz? Ładna jest chociaż?
    - Nie, brzydka jak ropucha.
    - To może bogata?
    - Nie, biedna jak mysz.
    - To co ona ma takiego?
    - Chłopie żebyś Ty widział, jakie ona robaki kopie..

  • michal7u8i 2011-02-08 10:07:12

    Siedzi trzech gości w łódce na środku jeziora. Połowy nocne, wędki w wodzie, spokój, sielanka, powoli zaczyna się rozwidniać. Jeden z wędkarzy zagaja:
    - Słońce wschodzi.
    Drugi mówi:
    - Faktycznie, dawno nie widziałem takiego wschodu.
    Nagle trzeci wędkarz szybkimi ruchami ramion wypycha dwóch pozostałych z łódki. Ci, przerażeni, machając gorączkowo rękoma wołają do pozostałego w łódce:
    - Odbiło ci!? Za co?
    Ten mówi:
    - Pierwszego za offtopic, a drugiego za flooda.
    Na to wściekli wędkarze w wodzie:
    - A ty to co, cwaniaczku jeden
    Ten w odpowiedzi chwyta za wiosło i wpychając końcem dwóch pozostałych pod wodę mówi:
    - A za niepotrzebne dyskusje BAN!

  • adrian88rr 2011-02-20 21:28:19

    Pani na lekcji biologi przeprowadza doswiadczenie.
    Do 1 szklanki z woda i robakiem wlewa troche alkocholu i robak zdycha

    Do 2 szklanki z woda i  robakiem  wrzuca niedopalka papierosa robak takze zdycha

    Do 3 szklanki z robakiem wlewa sama wode i robak zyje

    Pani pyta Jasia jaki z tego wyciagnal wniosek a Jas odpowiada :

    KTO PIJE I PALI TEN NIE MA ROBALI...

    HEHE pozdrawiam

  • zbynio5o 2011-02-21 17:10:17

    Żona leży w łóżku. Przychodzi mąż z owcą pod pachą i mówi:
    -Widzisz, kochanie, z tą świnią kocham się, jak ciebie boli głowa.
    Żona:
    -Mam nadzieję, że wiesz, że to jest owca.
    Mąż:
    -Mam nadzieję, że wiesz, że nie mówię do ciebie.

  • konrad_leo 2011-02-22 09:04:49

    Żona mówi do męża:
    - Ostatnio mnie zaniedbujesz. Kiedyś kupowałeś mi kwiaty i czekoladki, a teraz...
    - Czy ty widziałaś, żeby wędkarz dokarmiał rybę, którą złowił ?!

  • konrad_leo 2011-02-24 08:08:08

    Czyszcząc w kuchni dwudziestą rybę, żona zdenerwowana krzyczy do męża:
    - Proszę cię, jak człowieka! Jak jesteś na rybach z kolegami, to **** PIJ WÓDKĘ!!!

  • konrad_leo 2011-02-24 09:32:31

    星期天早上四捕鱼已婚男人。一个小时后,其中一个说:“你不知道我走了,和你一起去钓鱼今天。我必须保证我的妻子,下周末粉刷整幢房子。关于第二个: - 这没什么,我不得不答应在后院游泳池挖...第三: - 我只是有一个好...我将要经历一个完整的厨房装修...第四钓鱼者从来没有说过一个字,但显然其他人没有给他一个人:- 而你,你为什么不说?你没有什么承诺,你让我的妻子去了? - 不 - 答第四 - 我只设置在早上3:30的闹钟,当他叫,然后轻轻地捅了他的妻子问:“Seksik还是鱼?”对此,他说:“分离的钓鱼竿在衣柜*美元...”

  • adamoski 2011-02-24 11:40:00

    星期天早上四捕鱼已婚男人。一个小时后,其中一个说:“你不知道我走了,和你一起去钓鱼今天。我必须保证我的妻子,下周末粉刷整幢房子。关于第二个: - 这没什么,我不得不答应在后院游泳池挖...第三: - 我只是有一个好...我将要经历一个完整的厨房装修...第四钓鱼者从来没有说过一个字,但显然其他人没有给他一个人:- 而你,你为什么不说?你没有什么承诺,你让我的妻子去了? - 不 - 答第四 - 我只设置在早上3:30的闹钟,当他叫,然后轻轻地捅了他的妻子问:“Seksik还是鱼?”对此,他说:“分离的钓鱼竿在衣柜*美元...”


    Gogle tłumacz tak sobie z tym poradził: 

    Gwiazdy na scenie szybko 四 捕鱼 男人 nieba 已婚. 个小 时 后 jeden, 其中 个 说 jeden: "Zakończyliśmy Tomomichi 你 不 działa, Czy 一起 去 钓鱼 suma 今天 证 我 wymaganej ochrony i nasze żony i dzieci, dostosowanie 幢 dziecko 房 pędzla proszek w dół w ten weekend 关于 drugi element: -.. 什么 没 这 nie im się nasze A. Pond 游泳 ... 挖 szpitala po trzeciej 应 在: - Mamy tylko 个 Tamotsu 好 Hazime Shi ... ... 四 钓鱼 者 从来 没有 说过 一个 字 naszych 一个 完整 的 厨房 装修 Masaru Kaname 经历 nie 其 innych 显然 mieć zastrzeżenia 给 他indywidualnych: -? 而 你 nie, teoria 你 为 什么 Zgodność 承 么 mieć 你 没 naczynia, a nasze żony i dzieci, zakończona 你 让 usunąć - nie - czwarta odpowiedź - tylko ustanowiła aktualny Zakup 03:30 闹钟, inni wrzask naszych 轻轻 po naturalnym? Pytanie z drugiej żony 捅 了 Lokalizacja: "Seksik 还是 ryby? " 对此, innej teorii: "W pręt odzież 柜 钓鱼 离 的 yuan minutę * Piękne ... "


  • konrad_leo 2011-02-24 12:00:36

    Powinno wyglądać tak:

    Czterech żonatych mężczyzn w niedzielne przedpołudnie łowi rybki. Po godzinie jeden z nich mówi:
    Nie macie pojęcia co musiałem przejść, żeby dzisiaj z wami powędkować. Musiałem obiecać żonie, że w przyszły weekend pomaluję cały dom.
    Na to drugi: - To jeszcze nic, ja musiałem obiecać, że wykopię w ogródku basen...
    Trzeci: - I tak macie dobrze... ja będę musiał przejść całkowity remont kuchni... Czwarty z wędkarzy nie odezwał się ani słowem, ale oczywiście
    pozostali nie dali mu spokoju:
    - A ty czemu nic nie mówisz? Nie musiałeś nic obiecać żonie żeby cię puściła??
    - Nie - odparł czwarty - ja po prostu nastawiłem budzik na 3:30 rano, gdy zadzwonił, to szturchnąłem żonę i spytałem: "Seksik czy rybki ??" W odpowiedzi usłyszałem: "Odpie*dol się, wędki są w szafie..."


    Ale blisko byłeś :)

  • dziadek2 2011-02-24 18:52:09

    spotkało się trzech kolegów 1 -wszy mówi żona mnie zdradza pytają się z kim a on na to z listonoszem  a skąd wiesz bo pod łóżkiem znalazłem masę listów niedoręczonych, 2-gi mówi mnie też zdradza  a z kim pada pytanie od pozostałych a z hydraulikiem skąd wiesz odpowiada pod łóżkiem znalazłem klucz do rur mówki ,pakuły, wylewki, 3 -mówi to jeszcze chłopy nic moja zdradza mnie z koniem przestań to chyba nie możliwe a skąd twoja taka pewność chłopy ja osobiście z pod łóżka wyciągnołem  JOKEYA.

  • konrad_leo 2011-02-25 10:00:05

    Wczesny ranek, jezioro spowite mgłą... niezmąconą taflę wody przecina łódka.
    Na łódce wieszcze: Adam Mickiewicz i Aleksander Puszkin recytują
    wymyślone na poczekaniu fraszki. Wtem ich oczom ukazuje się druga łódka,
    w której siedzą dwie przepiękne białogłowy. Puszkin widząc tę piękną
    scenę wypowiada
    te słowa:
    - Cud nad cudami, dziw nad dziwami, łódka płynie choć jest z dwiema
    dziurami.
    Na to wieszcz Adam:
    - Hola, hola mości panie, są dwa kołki na zatkanie.



Reklama
Reklama