Dzisiaj rano jeden karpik wyholowany (39cm) i jeden spięty...na ok 50-60cm. Dał sie chwile holować ale sie spiął...Troche ból. Wczoraj wieczorem jeden mały linek 27cm.
Na co wziely?
Kukurydza gotowana, a drugi na kukurydzę konserwową z 3 białymi robakami.
Irek ...i znowu powstanie wątek nowy na forum :)))
Może kiedyś odwiedzę Twoje strony, to nauczysz mnie takie okonie łowić.
Ok, cennik dla koleżanek to jeden uśmiech za godzinę wędkowania, a od kolegów biorę browara za godzinę. ;) Żeby nie wzbudzać niepotrzebnych emocji itp.. dodam, że rybcia na oko ~45cm.
Branie było gdzieś na 7-8 m gł a przynęta to Panic Minnow Swim 12cm po tunningu na główce jigowej, plecionka Berkley Nanofil 0,08mm (0,04 pękał) z dowiązaną strzałówką z żyłki 0,14mm ok 3m długości, prowadziłem w wolnym opadzie z leciutkim jerkowaniem.
Branie było gdzieś na 7-8 m gł a przynęta to Panic Minnow Swim 12cm po tunningu na główce jigowej, plecionka Berkley Nanofil 0,08mm (0,04 pękał) z dowiązaną strzałówką z żyłki 0,14mm ok 3m długości, prowadziłem w wolnym opadzie z leciutkim jerkowaniem.
:)
brzmi jakby trzeba bylo studia ukonczyc aby umiec cos takiego ;D
Ok, cennik dla koleżanek to jeden uśmiech za godzinę wędkowania, a od kolegów biorę browara za godzinę. ;) Żeby nie wzbudzać niepotrzebnych emocji itp.. dodam, że rybcia na oko ~45cm.
To ja biorę trzy kraty browara i jadę do Ciebie . Tylko czy wytrzymasz tyle godzin nauczania ? :)))
Ok, cennik dla koleżanek to jeden uśmiech za godzinę wędkowania, a od kolegów biorę browara za godzinę. ;) Żeby nie wzbudzać niepotrzebnych emocji itp.. dodam, że rybcia na oko ~45cm.
To ja biorę trzy kraty browara i jadę do Ciebie . Tylko czy wytrzymasz tyle godzin nauczania ? :)))
No i nie wiem jaką nauczyciel ma głowę, czy da radę nauczać po tylu browarach :))
Kolego Irku gratuluje wyczynów. Sledze Kolegi wpisy już jakiś czas i jestem pod wrażeniem. Mi się udało też uwiesić całkiem, jak dla minie, przyzwoitego okonia...
Dzisiaj ploc i wzdregi do 35cm, ploc juz wrocila z tarla. Kilka wzdreg i ploci naprawde ladnych, jednak mialem nadzieje na lina, ale mocno sie ochlodzilo i przestal zerowac:(nic tylko czekac na cieply front.
W planach byla wiselka ale udalismy sie najpierw po zywca na bajorko w Konstancinie , lecz ku zaskoczeniu ryby zaczely dobrze skubac i posiedzielismy 3 godz . Foto i do wody :)
Dzis nad Odra był Boleń, Boleń, Boleń z białorybu fatalnie nawet uklejka nie chciala skubac moze dlatego ze woda opadała szybko. 3 Bolki wyciagniete na brzeg i mnóstwo spadów w wiekszości mały Boleń i kleń łowione na Lukris mini 2 i 2 brombopodobne woblerki.
Dzięki za gratulacje, choć sztuka nie jest jakimś szczególnym okazem, od takich ok 45cm to dopiero zaczyna się fajny okoń i jakieś emocje przy holu. Ze swej strony życzę wszystkim pozytywnie zakręconym takich i większych garbusków. :)
Dziś rano fala mniejsza i brania jakieś niemrawe, jeden ok 35 spięty przy nogach i coś krótko po zacięciu też spadło na głębszej wodzie, do tego kilka wyjść szczupaka. Wieczorem kilka ryb na kiju i dwa okonki wyjęte.
Dzięki za gratulacje, choć sztuka nie jest jakimś szczególnym okazem, od
takich ok 45cm to dopiero zaczyna się fajny okoń i jakieś emocje przy
holu. Ze swej strony życzę wszystkim pozytywnie zakręconym takich i
większych garbusków. :)
Nie umniejszając absolutnie umiejętności Kolegi ale taki teks to już nie na miejscu jest troszkę... okoń 45 cm. dla Ciebie nie jest okazem?? Rozumiem, że z racji zamieszkania posiadasz w swoim "rewirze" wędkarskim łowisko w którym co tu nie pisac populacja dużego okonia jest spora. Ale oby kiedyś nie nadeszły dla Ciebie takie czasy, że z powodu różnych czynników tej rybki zacznie ubywac...swego czasu, kiedy jeszcze spinning był moją ulubioną metodą cieszyłem się z każdego pasiaka powyżej 25 cm. Kiedy złapałem pierwszą 30-stke, już tylko ta granica była dla mnie dolną, potem padały ciut większe okonki i tylko czekałem na takie 40- staki...niestety tu gdzie mieszkam (górny śląsk) liczba przybywających co roku nowych adeptów wędkarstwa nie jest proporcjonalna do wzrostu rybostanu zbiorników...wręcz przeciwnie, przynajmniej takie mam wrażenie. Nagle zaczeło brakowac trzydziestek (nie mówiąc już o większych), dzisiaj znowu te 25 cieszą, człowiek nabiera mega sympatii i szacunku dla tego drapieżnika...
Dzięki za gratulacje, choć sztuka nie jest jakimś szczególnym okazem, od
takich ok 45cm to dopiero zaczyna się fajny okoń i jakieś emocje przy
holu. Ze swej strony życzę wszystkim pozytywnie zakręconym takich i
większych garbusków. :)
Nie umniejszając absolutnie umiejętności Kolegi ale taki teks to już nie na miejscu jest troszkę... okoń 45 cm. dla Ciebie nie jest okazem?? Rozumiem, że z racji zamieszkania posiadasz w swoim "rewirze" wędkarskim łowisko w którym co tu nie pisac populacja dużego okonia jest spora. Ale oby kiedyś nie nadeszły dla Ciebie takie czasy, że z powodu różnych czynników tej rybki zacznie ubywac...swego czasu, kiedy jeszcze spinning był moją ulubioną metodą cieszyłem się z każdego pasiaka powyżej 25 cm. Kiedy złapałem pierwszą 30-stke, już tylko ta granica była dla mnie dolną, potem padały ciut większe okonki i tylko czekałem na takie 40- staki...niestety tu gdzie mieszkam (górny śląsk) liczba przybywających co roku nowych adeptów wędkarstwa nie jest proporcjonalna do wzrostu rybostanu zbiorników...wręcz przeciwnie, przynajmniej takie mam wrażenie. Nagle zaczeło brakowac trzydziestek (nie mówiąc już o większych), dzisiaj znowu te 25 cieszą, człowiek nabiera mega sympatii i szacunku dla tego drapieżnika...
Bez przesady, u nas, na górnym śląsku takie okonie powyżej 40cm są, ale trzeba umieć je łowić ;) Fakt, z łódki byłoby prościej, ale nie wszędzie można.
Dzięki za gratulacje, choć sztuka nie jest jakimś szczególnym okazem, od takich ok 45cm to dopiero zaczyna się fajny okoń i jakieś emocje przy holu. Ze swej strony życzę wszystkim pozytywnie zakręconym takich i większych garbusków. :)
Nie umniejszając absolutnie umiejętności Kolegi ale taki teks to już nie na miejscu jest troszkę... okoń 45 cm. dla Ciebie nie jest okazem?? Rozumiem, że z racji zamieszkania posiadasz w swoim "rewirze" wędkarskim łowisko w którym co tu nie pisac populacja dużego okonia jest spora. Ale oby kiedyś nie nadeszły dla Ciebie takie czasy, że z powodu różnych czynników tej rybki zacznie ubywac...swego czasu, kiedy jeszcze spinning był moją ulubioną metodą cieszyłem się z każdego pasiaka powyżej 25 cm. Kiedy złapałem pierwszą 30-stke, już tylko ta granica była dla mnie dolną, potem padały ciut większe okonki i tylko czekałem na takie 40- staki...niestety tu gdzie mieszkam (górny śląsk) liczba przybywających co roku nowych adeptów wędkarstwa nie jest proporcjonalna do wzrostu rybostanu zbiorników...wręcz przeciwnie, przynajmniej takie mam wrażenie. Nagle zaczeło brakowac trzydziestek (nie mówiąc już o większych), dzisiaj znowu te 25 cieszą, człowiek nabiera mega sympatii i szacunku dla tego drapieżnika...
Kolego, okoń ~45cm jest okazem, ale nie jakimś szczególnym/wyjątkowym.. przeczytaj dokładniej mojego posta. Co do jeziora na którym je łowię, to lata świetności ma już dawno za sobą, obecna populacja okoni to chyba mniej niż 1/10 tego, co było w latach 80-90. W wielu zbiornikach żyją naprawdę wielkie okonie, ale mało kto wie jak je podejść i skusić do brania.
Kurcze,jak ja Wam zazdroszczę!Ja wiecznie w pracy a jak wolne to klapa.Wczoraj od 15 do 23 na Nysie łużyckiej w okolicy Zgorzelca.6 różnych przynęt i praktycznie żadnego brania.Na dodatek woda ciągle niesie jakieś kawałeczki roślin,po 2 minutach pełno tego już na żyłce i na haczyku że nawet robaków nie widać.Dobrze że chociaz tutaj mogę na rybki popatrzeć.
Dzięki za gratulacje, choć sztuka nie jest jakimś szczególnym okazem, od takich ok 45cm to dopiero zaczyna się fajny okoń i jakieś emocje przy holu. Ze swej strony życzę wszystkim pozytywnie zakręconym takich i większych garbusków. :)
Nie umniejszając absolutnie umiejętności Kolegi ale taki teks to już nie na miejscu jest troszkę... okoń 45 cm. dla Ciebie nie jest okazem?? Rozumiem, że z racji zamieszkania posiadasz w swoim "rewirze" wędkarskim łowisko w którym co tu nie pisac populacja dużego okonia jest spora. Ale oby kiedyś nie nadeszły dla Ciebie takie czasy, że z powodu różnych czynników tej rybki zacznie ubywac...swego czasu, kiedy jeszcze spinning był moją ulubioną metodą cieszyłem się z każdego pasiaka powyżej 25 cm. Kiedy złapałem pierwszą 30-stke, już tylko ta granica była dla mnie dolną, potem padały ciut większe okonki i tylko czekałem na takie 40- staki...niestety tu gdzie mieszkam (górny śląsk) liczba przybywających co roku nowych adeptów wędkarstwa nie jest proporcjonalna do wzrostu rybostanu zbiorników...wręcz przeciwnie, przynajmniej takie mam wrażenie. Nagle zaczeło brakowac trzydziestek (nie mówiąc już o większych), dzisiaj znowu te 25 cieszą, człowiek nabiera mega sympatii i szacunku dla tego drapieżnika...
Kolego, okoń ~45cm jest okazem, ale nie jakimś szczególnym/wyjątkowym.. przeczytaj dokładniej mojego posta. Co do jeziora na którym je łowię, to lata świetności ma już dawno za sobą, obecna populacja okoni to chyba mniej niż 1/10 tego, co było w latach 80-90. W wielu zbiornikach żyją naprawdę wielkie okonie, ale mało kto wie jak je podejść i skusić do brania.
Ja miałem tak z Linami , okaz taki do 45 cm był już dla mnie niezbyt imponujący , prawdziwe Liniska zaczynały się od 50 cm , nałapałem ich tyle że zaczęły mnie nudzić , a teraz nie mogę złapać powyżej tych 45 cm , ot ci ironia .:-):-)
Miniona niedziela, Zalew Zegrzyński (dokładnie to od Pultuska do zapory... :) ), zabity 1 szczupak pod 70 cm, Złowione- 5 szczupaczków i kilka okoni powyżej 30 cm...
Dokładnie, a u mnie tak samo z kleniami. Kiedyś na mojej Warcie ponad 40-tki, stały po kilkanaście sztuk na każdym, ale to na każdym napływie. Wtedy też w każdym miejscu z dobrą kryjówką stało bydle, które rwało żyłkę, stracone ryby szacowałem na ponad 60 cm. Dzisiaj w tych miejscach jest sama drobnica, a złowienie klenia ponad 40 cm w moich stronach to już sztuka. Nie mówiąc już o 50. Oczywiście jest bardzo przyjemnie oglądać tu na forum ryby okazowe, ja codziennie tu wchodzę. Musimy jednak pamiętać, że wędkarze, którzy publikują tu systematycznie swoje okazy są nie tylko świetnymi łowcami, ale i mieszkają nad wspaniałymi wodami, gdzie występuje jeszcze liczna populacja ryb. Takie szczęście mają już tylko nieliczni. Teoretycznie tacy wędkarze są lepsi od tych, którzy łowią coś okazowego, ale znacznie rzadziej rzadziej poświęcając na łowienie tyle samo czasu. Pytanie tylko, co by się działo, gdybyśmy mieli równe szanse. NO nic tylko pozazdrościć, ale mam nadzieję, że i mnie uda się pokazać wam niedługo jakiś okaz.
Miniona niedziela, Zalew Zegrzyński (dokładnie to od Pultuska do zapory... :) ), zabity 1 szczupak pod 70 cm, Złowione- 5 szczupaczków i kilka okoni powyżej 30 cm...
No to ładny kawałek wody przeczesaliście - mniemam, że trolling?
Dzisiejsza pogoda nie zapowiadała tak owocnego rybo brania falujące ciśnienie deszcz,miejscówka nie uczęszczana przez ludzi może w małym stopniu słabo widoczne ślady.To miejsce znam od dzieciństwa kiedyś było to dzikie kąpielisko teraz zapomniane przez wszystkich.Na łowisko przyjechałem o godzinie 09.00,użyłem standardowej zanęty na jeziora z dodatkiem pinki i białych.Przez ok godz.próbowałem na czerwonego bez efektów,zmieniłem więc na bialego no i się zaczęły brania.Od godz 10.00 do 13.00 13 karasi w przedziale od 15cm do 30.Myślę że odnalazłem swoje miejsce wśród natury w ciszy i spokoju.
Dzisiaj raniutko miała być Wisła,ale po głębszym przemyśleniu postanowiłem pojechać nad inną wodę, no i przemyślenia się opłaciły. Rybki fajnie brały. Nad wodą o godzinie 5 z minutami do godziny 9 z minutami. W sumie 7 leszczyków, 4 karpiki, 5 linków i kilka płotek. Super sprawa hol takich rybek na delikatnym zestawie.
Dzisiaj rano jeden karpik wyholowany (39cm) i jeden spięty...na ok 50-60cm. Dał sie chwile holować ale sie spiął...Troche ból. Wczoraj wieczorem jeden mały linek 27cm.
Na co wziely?
Kukurydza gotowana, a drugi na kukurydzę konserwową z 3 białymi robakami.
W takiej scenerii rybki mogą nawet nie brać
Piękne ujęcie. Pozdrawiam
Dzis Odra rewelacji nie było ale kilka okonkow jeden Bolek i klenik na Żuczka. Na Feederki widziałem jak wyciagali dorodne leszcze i płocie.
Przed pracą kiepsko a po pracy na dużej fali pukały, uczepił się jeden zgrabny i jeden pod 30cm.
Irek ...i znowu powstanie wątek nowy na forum :)))
Może kiedyś odwiedzę Twoje strony, to nauczysz mnie takie okonie łowić.
Przed pracą kiepsko a po pracy na dużej fali pukały, uczepił się jeden zgrabny i jeden pod 30cm.
Piękny okoń gratuluje, zepewne do grudnia będziemy gratulowali jeszcze kilka razy.
Opel do @grzesiu92
Pokaż tego klenia, jak widzisz okazy trzeba pokazywać na forum publicznym.
Irek ...i znowu powstanie wątek nowy na forum :)))
Może kiedyś odwiedzę Twoje strony, to nauczysz mnie takie okonie łowić.
Ok, cennik dla koleżanek to jeden uśmiech za godzinę wędkowania, a od kolegów biorę browara za godzinę. ;) Żeby nie wzbudzać niepotrzebnych emocji itp.. dodam, że rybcia na oko ~45cm.
Branie było gdzieś na 7-8 m gł a przynęta to Panic Minnow Swim 12cm po tunningu na główce jigowej, plecionka Berkley Nanofil 0,08mm (0,04 pękał) z dowiązaną strzałówką z żyłki 0,14mm ok 3m długości, prowadziłem w wolnym opadzie z leciutkim jerkowaniem.
:)
Branie było gdzieś na 7-8 m gł a przynęta to Panic Minnow Swim 12cm po tunningu na główce jigowej, plecionka Berkley Nanofil 0,08mm (0,04 pękał) z dowiązaną strzałówką z żyłki 0,14mm ok 3m długości, prowadziłem w wolnym opadzie z leciutkim jerkowaniem.
:)
brzmi jakby trzeba bylo studia ukonczyc aby umiec cos takiego ;Demil30 super linki pozdr :)
Irek ...i właśnie dlatego, warto tutaj czasami zaglądać :)Okoń i prezentacja wspaniała, a opis szczegółowy i zrozumiały nawet dla spławikowca.;)
Ok, cennik dla koleżanek to jeden uśmiech za godzinę wędkowania, a od kolegów biorę browara za godzinę. ;) Żeby nie wzbudzać niepotrzebnych emocji itp.. dodam, że rybcia na oko ~45cm.
To ja biorę trzy kraty browara i jadę do Ciebie . Tylko czy wytrzymasz tyle godzin nauczania ? :)))
Ok, cennik dla koleżanek to jeden uśmiech za godzinę wędkowania, a od kolegów biorę browara za godzinę. ;) Żeby nie wzbudzać niepotrzebnych emocji itp.. dodam, że rybcia na oko ~45cm.
To ja biorę trzy kraty browara i jadę do Ciebie . Tylko czy wytrzymasz tyle godzin nauczania ? :)))
No i nie wiem jaką nauczyciel ma głowę, czy da radę nauczać po tylu browarach :))
dzis 4 godziny biczowania wody i nawet stukniecia ;(
Potwór z sadzawki :)
no niezla sztuka naco pewnie na balwanka wziol hehe ;)
Wczoraj wieczorem 3 liny: 31, 33 i 35 cm. Leszcz z wysypką tarłową 33 cm, wzdręga i 5 płoci.
Wczoraj wieczorem 3 liny: 31, 33 i 35 cm. Leszcz z wysypką tarłową 33 cm, wzdręga i 5 płoci.
Iras piękny garubus ;) Gratulacje.
Kolego Irku gratuluje wyczynów. Sledze Kolegi wpisy już jakiś czas i jestem pod wrażeniem. Mi się udało też uwiesić całkiem, jak dla minie, przyzwoitego okonia...
Pozdrawiam
Dzisiaj ploc i wzdregi do 35cm, ploc juz wrocila z tarla. Kilka wzdreg i ploci naprawde ladnych, jednak mialem nadzieje na lina, ale mocno sie ochlodzilo i przestal zerowac:(nic tylko czekac na cieply front.
Przed pracą kiepsko a po pracy na dużej fali pukały, uczepił się jeden zgrabny i jeden pod 30cm.
Irek znowu zaczyna.... Skubany :D Gratuluje :P
Przed pracą kiepsko a po pracy na dużej fali pukały, uczepił się jeden zgrabny i jeden pod 30cm.
MONSTRUM!!!MARZENIE CHYBA KAZDEGO WEDKARZA!!!!!GRATULACJE
W planach byla wiselka ale udalismy sie najpierw po zywca na bajorko w Konstancinie , lecz ku zaskoczeniu ryby zaczely dobrze skubac i posiedzielismy 3 godz . Foto i do wody :)
Dzis nad Odra był Boleń, Boleń, Boleń z białorybu fatalnie nawet uklejka nie chciala skubac moze dlatego ze woda opadała szybko. 3 Bolki wyciagniete na brzeg i mnóstwo spadów w wiekszości mały Boleń i kleń łowione na Lukris mini 2 i 2 brombopodobne woblerki.
dzisiaj zszedl mi sandacz, spory, zyciowka. szacuje na ok 8-9 kg. :(
zawiodl troche kolowrotek :/
Nad Wartą cztery spudłowane brania, w tym dwa szczupaków. Jednego widziałem ok50-60cm, drugi pogryzł rippera. Złowiłem okonia 23cm.
Dzisiaj pobliska rzeczka i rywalizacja z kumplem zakończyła się samymi okonkami. Wynik to 38:42, zabawy co nie miara :).
Dzięki za gratulacje, choć sztuka nie jest jakimś szczególnym okazem, od takich ok 45cm to dopiero zaczyna się fajny okoń i jakieś emocje przy holu. Ze swej strony życzę wszystkim pozytywnie zakręconym takich i większych garbusków. :)
Dziś rano fala mniejsza i brania jakieś niemrawe, jeden ok 35 spięty przy nogach i coś krótko po zacięciu też spadło na głębszej wodzie, do tego kilka wyjść szczupaka. Wieczorem kilka ryb na kiju i dwa okonki wyjęte.
Dzięki za gratulacje, choć sztuka nie jest jakimś szczególnym okazem, od takich ok 45cm to dopiero zaczyna się fajny okoń i jakieś emocje przy holu. Ze swej strony życzę wszystkim pozytywnie zakręconym takich i większych garbusków. :)
Nie umniejszając absolutnie umiejętności Kolegi ale taki teks to już nie na miejscu jest troszkę... okoń 45 cm. dla Ciebie nie jest okazem?? Rozumiem, że z racji zamieszkania posiadasz w swoim "rewirze" wędkarskim łowisko w którym co tu nie pisac populacja dużego okonia jest spora. Ale oby kiedyś nie nadeszły dla Ciebie takie czasy, że z powodu różnych czynników tej rybki zacznie ubywac...swego czasu, kiedy jeszcze spinning był moją ulubioną metodą cieszyłem się z każdego pasiaka powyżej 25 cm. Kiedy złapałem pierwszą 30-stke, już tylko ta granica była dla mnie dolną, potem padały ciut większe okonki i tylko czekałem na takie 40- staki...niestety tu gdzie mieszkam (górny śląsk) liczba przybywających co roku nowych adeptów wędkarstwa nie jest proporcjonalna do wzrostu rybostanu zbiorników...wręcz przeciwnie, przynajmniej takie mam wrażenie. Nagle zaczeło brakowac trzydziestek (nie mówiąc już o większych), dzisiaj znowu te 25 cieszą, człowiek nabiera mega sympatii i szacunku dla tego drapieżnika...
Dzięki za gratulacje, choć sztuka nie jest jakimś szczególnym okazem, od takich ok 45cm to dopiero zaczyna się fajny okoń i jakieś emocje przy holu. Ze swej strony życzę wszystkim pozytywnie zakręconym takich i większych garbusków. :)
Nie umniejszając absolutnie umiejętności Kolegi ale taki teks to już nie na miejscu jest troszkę... okoń 45 cm. dla Ciebie nie jest okazem?? Rozumiem, że z racji zamieszkania posiadasz w swoim "rewirze" wędkarskim łowisko w którym co tu nie pisac populacja dużego okonia jest spora. Ale oby kiedyś nie nadeszły dla Ciebie takie czasy, że z powodu różnych czynników tej rybki zacznie ubywac...swego czasu, kiedy jeszcze spinning był moją ulubioną metodą cieszyłem się z każdego pasiaka powyżej 25 cm. Kiedy złapałem pierwszą 30-stke, już tylko ta granica była dla mnie dolną, potem padały ciut większe okonki i tylko czekałem na takie 40- staki...niestety tu gdzie mieszkam (górny śląsk) liczba przybywających co roku nowych adeptów wędkarstwa nie jest proporcjonalna do wzrostu rybostanu zbiorników...wręcz przeciwnie, przynajmniej takie mam wrażenie. Nagle zaczeło brakowac trzydziestek (nie mówiąc już o większych), dzisiaj znowu te 25 cieszą, człowiek nabiera mega sympatii i szacunku dla tego drapieżnika...
Bez przesady, u nas, na górnym śląsku takie okonie powyżej 40cm są, ale trzeba umieć je łowić ;)
Fakt, z łódki byłoby prościej, ale nie wszędzie można.
Wczoraj wieczorem pomimo zmiany pogody komplet
Dzięki za gratulacje, choć sztuka nie jest jakimś szczególnym okazem, od takich ok 45cm to dopiero zaczyna się fajny okoń i jakieś emocje przy holu. Ze swej strony życzę wszystkim pozytywnie zakręconym takich i większych garbusków. :)
Nie umniejszając absolutnie umiejętności Kolegi ale taki teks to już nie na miejscu jest troszkę... okoń 45 cm. dla Ciebie nie jest okazem?? Rozumiem, że z racji zamieszkania posiadasz w swoim "rewirze" wędkarskim łowisko w którym co tu nie pisac populacja dużego okonia jest spora. Ale oby kiedyś nie nadeszły dla Ciebie takie czasy, że z powodu różnych czynników tej rybki zacznie ubywac...swego czasu, kiedy jeszcze spinning był moją ulubioną metodą cieszyłem się z każdego pasiaka powyżej 25 cm. Kiedy złapałem pierwszą 30-stke, już tylko ta granica była dla mnie dolną, potem padały ciut większe okonki i tylko czekałem na takie 40- staki...niestety tu gdzie mieszkam (górny śląsk) liczba przybywających co roku nowych adeptów wędkarstwa nie jest proporcjonalna do wzrostu rybostanu zbiorników...wręcz przeciwnie, przynajmniej takie mam wrażenie. Nagle zaczeło brakowac trzydziestek (nie mówiąc już o większych), dzisiaj znowu te 25 cieszą, człowiek nabiera mega sympatii i szacunku dla tego drapieżnika...
Kolego, okoń ~45cm jest okazem, ale nie jakimś szczególnym/wyjątkowym.. przeczytaj dokładniej mojego posta. Co do jeziora na którym je łowię, to lata świetności ma już dawno za sobą, obecna populacja okoni to chyba mniej niż 1/10 tego, co było w latach 80-90. W wielu zbiornikach żyją naprawdę wielkie okonie, ale mało kto wie jak je podejść i skusić do brania.
Kurcze,jak ja Wam zazdroszczę!Ja wiecznie w pracy a jak wolne to klapa.Wczoraj od 15 do 23 na Nysie łużyckiej w okolicy Zgorzelca.6 różnych przynęt i praktycznie żadnego brania.Na dodatek woda ciągle niesie jakieś kawałeczki roślin,po 2 minutach pełno tego już na żyłce i na haczyku że nawet robaków nie widać.Dobrze że chociaz tutaj mogę na rybki popatrzeć.
Dzięki za gratulacje, choć sztuka nie jest jakimś szczególnym okazem, od takich ok 45cm to dopiero zaczyna się fajny okoń i jakieś emocje przy holu. Ze swej strony życzę wszystkim pozytywnie zakręconym takich i większych garbusków. :)
Nie umniejszając absolutnie umiejętności Kolegi ale taki teks to już nie na miejscu jest troszkę... okoń 45 cm. dla Ciebie nie jest okazem?? Rozumiem, że z racji zamieszkania posiadasz w swoim "rewirze" wędkarskim łowisko w którym co tu nie pisac populacja dużego okonia jest spora. Ale oby kiedyś nie nadeszły dla Ciebie takie czasy, że z powodu różnych czynników tej rybki zacznie ubywac...swego czasu, kiedy jeszcze spinning był moją ulubioną metodą cieszyłem się z każdego pasiaka powyżej 25 cm. Kiedy złapałem pierwszą 30-stke, już tylko ta granica była dla mnie dolną, potem padały ciut większe okonki i tylko czekałem na takie 40- staki...niestety tu gdzie mieszkam (górny śląsk) liczba przybywających co roku nowych adeptów wędkarstwa nie jest proporcjonalna do wzrostu rybostanu zbiorników...wręcz przeciwnie, przynajmniej takie mam wrażenie. Nagle zaczeło brakowac trzydziestek (nie mówiąc już o większych), dzisiaj znowu te 25 cieszą, człowiek nabiera mega sympatii i szacunku dla tego drapieżnika...
Kolego, okoń ~45cm jest okazem, ale nie jakimś szczególnym/wyjątkowym.. przeczytaj dokładniej mojego posta. Co do jeziora na którym je łowię, to lata świetności ma już dawno za sobą, obecna populacja okoni to chyba mniej niż 1/10 tego, co było w latach 80-90. W wielu zbiornikach żyją naprawdę wielkie okonie, ale mało kto wie jak je podejść i skusić do brania.
Ja miałem tak z Linami , okaz taki do 45 cm był już dla mnie niezbyt imponujący , prawdziwe Liniska zaczynały się od 50 cm , nałapałem ich tyle że zaczęły mnie nudzić , a teraz nie mogę złapać powyżej tych 45 cm , ot ci ironia .:-):-)
Miniona niedziela, Zalew Zegrzyński (dokładnie to od Pultuska do zapory... :) ), zabity 1 szczupak pod 70 cm, Złowione- 5 szczupaczków i kilka okoni powyżej 30 cm...
Dokładnie, a u mnie tak samo z kleniami. Kiedyś na mojej Warcie ponad 40-tki, stały po kilkanaście sztuk na każdym, ale to na każdym napływie. Wtedy też w każdym miejscu z dobrą kryjówką stało bydle, które rwało żyłkę, stracone ryby szacowałem na ponad 60 cm. Dzisiaj w tych miejscach jest sama drobnica, a złowienie klenia ponad 40 cm w moich stronach to już sztuka. Nie mówiąc już o 50. Oczywiście jest bardzo przyjemnie oglądać tu na forum ryby okazowe, ja codziennie tu wchodzę. Musimy jednak pamiętać, że wędkarze, którzy publikują tu systematycznie swoje okazy są nie tylko świetnymi łowcami, ale i mieszkają nad wspaniałymi wodami, gdzie występuje jeszcze liczna populacja ryb. Takie szczęście mają już tylko nieliczni. Teoretycznie tacy wędkarze są lepsi od tych, którzy łowią coś okazowego, ale znacznie rzadziej rzadziej poświęcając na łowienie tyle samo czasu. Pytanie tylko, co by się działo, gdybyśmy mieli równe szanse. NO nic tylko pozazdrościć, ale mam nadzieję, że i mnie uda się pokazać wam niedługo jakiś okaz.
Miniona niedziela, Zalew Zegrzyński (dokładnie to od Pultuska do zapory... :) ), zabity 1 szczupak pod 70 cm, Złowione- 5 szczupaczków i kilka okoni powyżej 30 cm...
No to ładny kawałek wody przeczesaliście - mniemam, że trolling?
Dzisiejsza pogoda nie zapowiadała tak owocnego rybo brania falujące ciśnienie deszcz,miejscówka nie uczęszczana przez ludzi może w małym stopniu słabo widoczne ślady.To miejsce znam od dzieciństwa kiedyś było to dzikie kąpielisko teraz zapomniane przez wszystkich.Na łowisko przyjechałem o godzinie 09.00,użyłem standardowej zanęty na jeziora z dodatkiem pinki i białych.Przez ok godz.próbowałem na czerwonego bez efektów,zmieniłem więc na bialego no i się zaczęły brania.Od godz 10.00 do 13.00 13 karasi w przedziale od 15cm do 30.Myślę że odnalazłem swoje miejsce wśród natury w ciszy i spokoju.
Dzisiaj raniutko miała być Wisła,ale po głębszym przemyśleniu postanowiłem pojechać nad inną wodę, no i przemyślenia się opłaciły. Rybki fajnie brały. Nad wodą o godzinie 5 z minutami do godziny 9 z minutami. W sumie 7 leszczyków, 4 karpiki, 5 linków i kilka płotek.
Super sprawa hol takich rybek na delikatnym zestawie.
rybki prosto z podbieraka wracały do wody...
Ladny "zestaw" Przemek :)
Ladny "zestaw" Przemek :)
No w końcu coś połowiłem, bo to praktycznie pierwsze rybki tego sezonu :) a to czasu nie było, a to duża woda, itd.