wczoraj wieczorkiem wybrałem się ze spinem nad Wisłę, łowiłem w godz.19-21.15. Było słabiutko, praktycznie zero aktywności drapieżnika na wodzie. Połów zakończyłem małym okonkiem i małym bolkiem.
Znowu przyłów +/- 90 cm. Nawet z wody specjalnie nie wyciagalem. Nabita wiec jeszcze troche i bedzie tarlo. , Szczupak nie chce wspolpracowac ani na male krapie ani na te wielkie.
Jesteś zajebisty, pewnie następny wpis to będzie kleń minimum 70cm albo okoń 4kg.
Znowu przyłów +/- 90 cm. Nawet z wody specjalnie nie wyciagalem. Nabita wiec jeszcze troche i bedzie tarlo. , Szczupak nie chce wspolpracowac ani na male krapie ani na te wielkie.
Jesteś zajebisty, pewnie następny wpis to będzie kleń minimum 70cm albo okoń 4kg.
70 za duzo najwiekszego 64 zlapalem ;) hehe. Wrzucil bym foteczki ale mnei zjedza, zajacowi wysylalem wczorajszego mms wiec z nim gadaj :) @Zajac10
nie chodzi nam o wczorajszego suma +- 90 cm, tylko klenia 63,5 cm, którym się chwaliłeś kilka dni temu. Nie przejdę wobec tego wpisu obojętnie, gdyż kleń jest moją rybą flagową, której się poświęciłem i wiem, że aby złowić świadomie takie monstrum trzeba być mistrzem (nie mam na myśli przypadkowego przyłowu). Mnie się ta sztuka jeszcze nie udała. Więc nie wiem o czym ty gadasz, niby dlaczego miałby cię ktoś tu zjeść gdybyś pokazał to zdjęcie? PO prostu każdy z chęcią zobaczy tą rybę. Jeśli jej nie wypuściłeś w tym momencie mnie to nie obchodzi, nie moja sprawa, chodzi o sam fakt złowienia. Mówisz A więc powiedz B. Inaczej jesteś niewiarygodny. Ja przynajmniej nie wierzę ci, że złowiłeś tak wielkiego klenia. Takiego kleniska pragnie każdy wędkarz, a dane jest złowić kilku osobom na tysiąc i to w ciągu całego życia. Więc nie gadaj tu tylko dawaj tego klenia, albo nie rozgłaszaj więcej farmazonów. Jeśli zobaczę tego klenia zwrócę ci honor
nie chodzi nam o wczorajszego suma +- 90 cm, tylko klenia 63,5 cm, którym się chwaliłeś kilka dni temu. Nie przejdę wobec tego wpisu obojętnie, gdyż kleń jest moją rybą flagową, której się poświęciłem i wiem, że aby złowić świadomie takie monstrum trzeba być mistrzem (nie mam na myśli przypadkowego przyłowu). Mnie się ta sztuka jeszcze nie udała. Więc nie wiem o czym ty gadasz, niby dlaczego miałby cię ktoś tu zjeść gdybyś pokazał to zdjęcie? PO prostu każdy z chęcią zobaczy tą rybę. Jeśli jej nie wypuściłeś w tym momencie mnie to nie obchodzi, nie moja sprawa, chodzi o sam fakt złowienia. Mówisz A więc powiedz B. Inaczej jesteś niewiarygodny. Ja przynajmniej nie wierzę ci, że złowiłeś tak wielkiego klenia. Takiego kleniska pragnie każdy wędkarz, a dane jest złowić kilku osobom na tysiąc i to w ciągu całego życia. Więc nie gadaj tu tylko dawaj tego klenia, albo nie rozgłaszaj więcej farmazonów. Jeśli zobaczę tego klenia zwrócę ci honor
Nie muszisz :) Nie bede wchodzil z Toba w gadki bo wiem jak sie to skonczy, jak z tym dajmieneim czy jak mu tam. Za kazdym razem keidy wrzucam tu fote idzie spina a to ze do wora a to ze cos tam :) Postanowilem jakis czas temu nei zalaczac tu fotek ;) Z reszta kto mnie zna widzial jakei kelnie łowilem ;) Jak chcesz tatusiu zapraszam do siebie na radomke w lipcu / sierpniu zejdziemy kilka km woda to i ty polowisz piedziesiatek+.
ok dzięki twoja odpowiedź mi wystarczy, nie musisz już nic więcej dodawać wiadomo co i jak z tym kleniem:) P.S. nie mów na mnie tatusiu, bo to nie na miejscu, poza tym nie wiem po co nawiązujesz do agresywnego typka, z którym się kłóciłem kilka dni temu. Sam widzisz spory wywołują kontrowersyjne zachowania. Takim jest na pewno twój wpis o rzekomym kleniu 63,5 cm. Myślę, że w to nikt ci nie uwierzy. PO prostu pokaż tego kleniucha a zyskasz na wiarygodności, a ja cię przeproszę za to, że tak naciskam i nie dowierzam. Tymczasem życzę dalszych fantazji, ale i umiaru w ich ujawnianiu:) pozdrawiam
Kolego Grzegorzu, gratuluje pięknego Klenia, ale popieram przedmówce, Już nie chodzi o wiarygodność ale przyziemność patrzenia na takie okazy. Mi do 50 jeszcze trochę brakuje, a i tak cieszy:)
dziś jeden zerwany piękny lin... około 55cm+ :C wszystko przez te dziadowskie haczyki kamatsu.... wyprostował hak..... a holowałem go z 3 minuty.... no ale cóż, będzie następny :)
Niektorzy juz zaczeli. I to z grubej rury. Wlasnie wrocilem z nad wisly, dzis tylko spacer, ale wyciagnalem wyrzutke, sumową. Pare metrów stalowej linki, metrowy przypon kawal osowiu i karp na koncu dosc spory na oko ponad 30 cm z 3 kotwicami, widac ze jeszcze swiezy bo zywy dosc byl. Jakis debil wbil kawalek rurki i na to butelke wlozyl, chyba zeby nei zapomniec, bo wczoraj jej nei bylo, troche nogi zmoczylem bo przez glowki sie przelwa lekko jeszcze ale sciagniety.
Jak bym spotka to by maszerowal z ta rurka odbita na plecach.
Niektorzy juz zaczeli. I to z grubej rury. Wlasnie wrocilem z nad wisly, dzis tylko spacer, ale wyciagnalem wyrzutke, sumową. Pare metrów stalowej linki, metrowy przypon kawal osowiu i karp na koncu dosc spory na oko ponad 30 cm z 3 kotwicami, widac ze jeszcze swiezy bo zywy dosc byl. Jakis debil wbil kawalek rurki i na to butelke wlozyl, chyba zeby nei zapomniec, bo wczoraj jej nei bylo, troche nogi zmoczylem bo przez glowki sie przelwa lekko jeszcze ale sciagniety.
Jak bym spotka to by maszerowal z ta rurka odbita na plecach.
Jesteś mało wiarygodny.
Jutro pewnie rozbijesz grupę uzbrojonych kłusowników, oczywiście odniesiesz rany postrzałowe ale wyjdziesz z tego.
Niektorzy juz zaczeli. I to z grubej rury. Wlasnie wrocilem z nad wisly, dzis tylko spacer, ale wyciagnalem wyrzutke, sumową. Pare metrów stalowej linki, metrowy przypon kawal osowiu i karp na koncu dosc spory na oko ponad 30 cm z 3 kotwicami, widac ze jeszcze swiezy bo zywy dosc byl. Jakis debil wbil kawalek rurki i na to butelke wlozyl, chyba zeby nei zapomniec, bo wczoraj jej nei bylo, troche nogi zmoczylem bo przez glowki sie przelwa lekko jeszcze ale sciagniety.
Jak bym spotka to by maszerowal z ta rurka odbita na plecach.
Niestety... Zapiąć takiego na tą wrzutkę, Przynajmniej węgorze by się najadły.
Połapałem dzisi Okunków 12-19cm przed godzine trafiłem na zalewie w dychowie chyba z 40 sztuk, byc moze ze te same po kilka razy bo od razu wypuszczałem.
Połapałem dzisi Okunków 12-19cm przed godzine trafiłem na zalewie w dychowie chyba z 40 sztuk, byc moze ze te same po kilka razy bo od razu wypuszczałem.
przestań już chłopie sam tego piwa naważyłeś. Twoje fantazje spiszę i nie będę musiał dzieciom bajek na noc czytać:) Wczoraj czytałem bajkę pt. "Kleń 63,5 cm" i syn z wędkami poszedł spać, a o świcie ciągnął mnie na ryby, na szczęście przypomniałem mu Czerwonego Kapturka i się wystraszył wilka, dlatego mogłem spać dalej hi hi
A u mnie dziś było tak . 75 cm . Jutro dobry obiadek się szykuje :) PS. od czasu do czasu rybke zabieram. jak większość :) dodam że to moja życiówka. złowiony na żywca .
A u mnie dziś było tak . 75 cm . Jutro dobry obiadek się szykuje :) PS. od czasu do czasu rybke zabieram. jak większość :) dodam że to moja życiówka. złowiony na żywca .
Niektorzy juz zaczeli. I to z grubej rury. Wlasnie wrocilem z nad wisly, dzis tylko spacer, ale wyciagnalem wyrzutke, sumową. Pare metrów stalowej linki, metrowy przypon kawal osowiu i karp na koncu dosc spory na oko ponad 30 cm z 3 kotwicami, widac ze jeszcze swiezy bo zywy dosc byl. Jakis debil wbil kawalek rurki i na to butelke wlozyl, chyba zeby nei zapomniec, bo wczoraj jej nei bylo, troche nogi zmoczylem bo przez glowki sie przelwa lekko jeszcze ale sciagniety.
Jak bym spotka to by maszerowal z ta rurka odbita na plecach.
Jesteś mało wiarygodny.
Jutro pewnie rozbijesz grupę uzbrojonych kłusowników, oczywiście odniesiesz rany postrzałowe ale wyjdziesz z tego.
Rambo leciał kilka dni temu w TV i chłopina za bardzo się wciągnął :]
Dzisiaj rano jeden karpik wyholowany (39cm) i jeden spięty...na ok 50-60cm. Dał sie chwile holować ale sie spiął...Troche ból. Wczoraj wieczorem jeden mały linek 27cm.
Dzisiaj rano jeden karpik wyholowany (39cm) i jeden spięty...na ok 50-60cm. Dał sie chwile holować ale sie spiął...Troche ból. Wczoraj wieczorem jeden mały linek 27cm.
Dziś od 5ej do 9ej na gliniance, postanowiłem odpocząć od spinningu i posiedzieć trochę na dupie;]Biała ryba kiepsko(oprócz płotek, których użyłem na żywca i mikro wzdręg na bata), a na żywca? eldorado! tylko, że żaden zębacz nie przekroczył 45cm. Wyjąłem 5, brań było 12. Pewnie złowiłbym więcej, ale płoci użyłem dość selektywnych 17-20cm i krótko czekałem z zacięciem, dzięki temu małe drapieżniki wróciły do wody w dobrej kondycji. Wszystkie brania prawie w tym samym miejscu! Jeszcze czegoś takiego nie doświadczyłem na wodzie PZW... czyżby ktoś troszkę przesadził z jesiennym zarybieniem?! ;] w tej wodzie drapieżnika chyba nigdy za wiele sądząc po ilości drobnicy...więc jesień może być ciekawa;]
super liny, gratki :) Ja jednak mam problem, na moim łowisku nie można złowić lina mniejszego niż 30cm, ale jak już się złowi jednego profesora (zazwyczaj mają okolice kilograma- półtora to na następnego trzeba czekać ze 2 godziny i jeszcze donęcać żeby nie uciekły.... Macie może jakiś skuteczny sposób aby dłużej utrzymać liny w zanęcie?Do zanęty dodaje prażone konopie i mrożone ochotki...
wczoraj wieczorkiem wybrałem się ze spinem nad Wisłę, łowiłem w godz.19-21.15. Było słabiutko, praktycznie zero aktywności drapieżnika na wodzie. Połów zakończyłem małym okonkiem i małym bolkiem.
Wieczorkiem trafił się ładny linek. Okoń 24 cm linek nie mierzony od razu wrócił do wody.
Sniper, te Twoje linki to czarnuchy :P
dziś trzy linki 30 plus i leszczyk 35 cm
Znowu przyłów +/- 90 cm. Nawet z wody specjalnie nie wyciagalem. Nabita wiec jeszcze troche i bedzie tarlo. , Szczupak nie chce wspolpracowac ani na male krapie ani na te wielkie.
Jesteś zajebisty, pewnie następny wpis to będzie kleń minimum 70cm albo okoń 4kg.
Znowu przyłów +/- 90 cm. Nawet z wody specjalnie nie wyciagalem. Nabita wiec jeszcze troche i bedzie tarlo. , Szczupak nie chce wspolpracowac ani na male krapie ani na te wielkie.
Jesteś zajebisty, pewnie następny wpis to będzie kleń minimum 70cm albo okoń 4kg.
70 za duzo najwiekszego 64 zlapalem ;) hehe. Wrzucil bym foteczki ale mnei zjedza, zajacowi wysylalem wczorajszego mms wiec z nim gadaj :) @Zajac10
nie chodzi nam o wczorajszego suma +- 90 cm, tylko klenia 63,5 cm, którym się chwaliłeś kilka dni temu. Nie przejdę wobec tego wpisu obojętnie, gdyż kleń jest moją rybą flagową, której się poświęciłem i wiem, że aby złowić świadomie takie monstrum trzeba być mistrzem (nie mam na myśli przypadkowego przyłowu). Mnie się ta sztuka jeszcze nie udała. Więc nie wiem o czym ty gadasz, niby dlaczego miałby cię ktoś tu zjeść gdybyś pokazał to zdjęcie? PO prostu każdy z chęcią zobaczy tą rybę. Jeśli jej nie wypuściłeś w tym momencie mnie to nie obchodzi, nie moja sprawa, chodzi o sam fakt złowienia. Mówisz A więc powiedz B. Inaczej jesteś niewiarygodny. Ja przynajmniej nie wierzę ci, że złowiłeś tak wielkiego klenia. Takiego kleniska pragnie każdy wędkarz, a dane jest złowić kilku osobom na tysiąc i to w ciągu całego życia. Więc nie gadaj tu tylko dawaj tego klenia, albo nie rozgłaszaj więcej farmazonów. Jeśli zobaczę tego klenia zwrócę ci honor
nie chodzi nam o wczorajszego suma +- 90 cm, tylko klenia 63,5 cm, którym się chwaliłeś kilka dni temu. Nie przejdę wobec tego wpisu obojętnie, gdyż kleń jest moją rybą flagową, której się poświęciłem i wiem, że aby złowić świadomie takie monstrum trzeba być mistrzem (nie mam na myśli przypadkowego przyłowu). Mnie się ta sztuka jeszcze nie udała. Więc nie wiem o czym ty gadasz, niby dlaczego miałby cię ktoś tu zjeść gdybyś pokazał to zdjęcie? PO prostu każdy z chęcią zobaczy tą rybę. Jeśli jej nie wypuściłeś w tym momencie mnie to nie obchodzi, nie moja sprawa, chodzi o sam fakt złowienia. Mówisz A więc powiedz B. Inaczej jesteś niewiarygodny. Ja przynajmniej nie wierzę ci, że złowiłeś tak wielkiego klenia. Takiego kleniska pragnie każdy wędkarz, a dane jest złowić kilku osobom na tysiąc i to w ciągu całego życia. Więc nie gadaj tu tylko dawaj tego klenia, albo nie rozgłaszaj więcej farmazonów. Jeśli zobaczę tego klenia zwrócę ci honor
Nie muszisz :) Nie bede wchodzil z Toba w gadki bo wiem jak sie to skonczy, jak z tym dajmieneim czy jak mu tam. Za kazdym razem keidy wrzucam tu fote idzie spina a to ze do wora a to ze cos tam :) Postanowilem jakis czas temu nei zalaczac tu fotek ;) Z reszta kto mnie zna widzial jakei kelnie łowilem ;) Jak chcesz tatusiu zapraszam do siebie na radomke w lipcu / sierpniu zejdziemy kilka km woda to i ty polowisz piedziesiatek+.
Pozdrawiam ;)
P.S. nieswiadomie bo na ogon od krąpia :)
ok dzięki twoja odpowiedź mi wystarczy, nie musisz już nic więcej dodawać wiadomo co i jak z tym kleniem:) P.S. nie mów na mnie tatusiu, bo to nie na miejscu, poza tym nie wiem po co nawiązujesz do agresywnego typka, z którym się kłóciłem kilka dni temu. Sam widzisz spory wywołują kontrowersyjne zachowania. Takim jest na pewno twój wpis o rzekomym kleniu 63,5 cm. Myślę, że w to nikt ci nie uwierzy. PO prostu pokaż tego kleniucha a zyskasz na wiarygodności, a ja cię przeproszę za to, że tak naciskam i nie dowierzam. Tymczasem życzę dalszych fantazji, ale i umiaru w ich ujawnianiu:)
pozdrawiam
Nie musisz wierzyć:) Pozdrawiam i polamania. :)
Piękny karach..dobre kilo to miał..:) Pozdrawiam
Miał on 2,5 kg ale blisko byleś :D
30 cm dzisiejszy okaz
Ładny linek,
Gratulacje kolego pepe122
Kolego Grzegorzu, gratuluje pięknego Klenia, ale popieram przedmówce,
Już nie chodzi o wiarygodność ale przyziemność patrzenia na takie okazy.
Mi do 50 jeszcze trochę brakuje, a i tak cieszy:)
Ładny sumik na co skuszny?? Jeszcze troche i świadomą zasiadkę na niego można będzie uskutecznić:)
ładny sumik ;) pozdr.
dziś jeden zerwany piękny lin... około 55cm+ :C wszystko przez te dziadowskie haczyki kamatsu.... wyprostował hak..... a holowałem go z 3 minuty.... no ale cóż, będzie następny :)
U mnie dzis karpik 29cm.Oczywiscie wrocil do wody.
Ładny sumik na co skuszny?? Jeszcze troche i świadomą zasiadkę na niego można będzie uskutecznić:)
Sumek podwymiar - tylko zdjęcie fajne ;)
Skubał na czerwonego, w to ubiegły sezon.
Też z niecierpliwością czekam na otwarcie sezonów.
Wyskok nad Warte, woda czysta powoli opada. Bolenie grasowały konkretnie. Z rana taki 50cm, w południe ładny 70cm w doskonałej kondycji.
kol kikwanty.
Niektorzy juz zaczeli. I to z grubej rury. Wlasnie wrocilem z nad wisly, dzis tylko spacer, ale wyciagnalem wyrzutke, sumową. Pare metrów stalowej linki, metrowy przypon kawal osowiu i karp na koncu dosc spory na oko ponad 30 cm z 3 kotwicami, widac ze jeszcze swiezy bo zywy dosc byl. Jakis debil wbil kawalek rurki i na to butelke wlozyl, chyba zeby nei zapomniec, bo wczoraj jej nei bylo, troche nogi zmoczylem bo przez glowki sie przelwa lekko jeszcze ale sciagniety.
Jak bym spotka to by maszerowal z ta rurka odbita na plecach.
kol kikwanty.
Niektorzy juz zaczeli. I to z grubej rury. Wlasnie wrocilem z nad wisly, dzis tylko spacer, ale wyciagnalem wyrzutke, sumową. Pare metrów stalowej linki, metrowy przypon kawal osowiu i karp na koncu dosc spory na oko ponad 30 cm z 3 kotwicami, widac ze jeszcze swiezy bo zywy dosc byl. Jakis debil wbil kawalek rurki i na to butelke wlozyl, chyba zeby nei zapomniec, bo wczoraj jej nei bylo, troche nogi zmoczylem bo przez glowki sie przelwa lekko jeszcze ale sciagniety.
Jak bym spotka to by maszerowal z ta rurka odbita na plecach.
Jesteś mało wiarygodny.
Jutro pewnie rozbijesz grupę uzbrojonych kłusowników, oczywiście odniesiesz rany postrzałowe ale wyjdziesz z tego.
kol kikwanty.
Niektorzy juz zaczeli. I to z grubej rury. Wlasnie wrocilem z nad wisly, dzis tylko spacer, ale wyciagnalem wyrzutke, sumową. Pare metrów stalowej linki, metrowy przypon kawal osowiu i karp na koncu dosc spory na oko ponad 30 cm z 3 kotwicami, widac ze jeszcze swiezy bo zywy dosc byl. Jakis debil wbil kawalek rurki i na to butelke wlozyl, chyba zeby nei zapomniec, bo wczoraj jej nei bylo, troche nogi zmoczylem bo przez glowki sie przelwa lekko jeszcze ale sciagniety.
Jak bym spotka to by maszerowal z ta rurka odbita na plecach.
Niestety...
Zapiąć takiego na tą wrzutkę,
Przynajmniej węgorze by się najadły.
bez kitu aż mi łza ze śmiechu poleciała dlatego lubię tu zaglądać :D
Nocka z 18/19.05.2013
Metoda: włos
Z kumplem we dwóch na 4 wędki:
2 karpiki królewskie ponad 5kg,7 karpików królewskich od 1,5 do 3kg
1 karpik pełnołuski około 3kg
około 30 amurów wszystkie od 3,5 do 5kg
piękny lin - nie ważony
2 japońce po 1kg - piękności
i sporo innych mniej godnych uwagi o których nie pamiętam...
W sumie przyjęliśmy, że 130kg rybek (ale było więcej),a więc narzekać nie można :)
Po 1 amurku na grillka i do domku - reszta dalej rośnie :)
Z całym szacunkiem ale takie rzeczy to byly kiedyś tylko w erze :)
pozdrawiam,
Almost
Nocka z 18/19.05.2013
Metoda: włos
Z kumplem we dwóch na 4 wędki:
2 karpiki królewskie ponad 5kg,7 karpików królewskich od 1,5 do 3kg
1 karpik pełnołuski około 3kg
około 30 amurów wszystkie od 3,5 do 5kg
piękny lin - nie ważony
2 japońce po 1kg - piękności
i sporo innych mniej godnych uwagi o których nie pamiętam...
W sumie przyjęliśmy, że 130kg rybek (ale było więcej),a więc narzekać nie można :)
Po 1 amurku na grillka i do domku - reszta dalej rośnie :)
Z całym szacunkiem ale takie rzeczy to byly kiedyś tylko w erze :)
pozdrawiam,
Almost
Pokarz zdjecia bo Cie koledzy zlinczuja ;)
Połapałem dzisi Okunków 12-19cm przed godzine trafiłem na zalewie w dychowie chyba z 40 sztuk, byc moze ze te same po kilka razy bo od razu wypuszczałem.
Połapałem dzisi Okunków 12-19cm przed godzine trafiłem na zalewie w dychowie chyba z 40 sztuk, byc moze ze te same po kilka razy bo od razu wypuszczałem.
Bylo kazdemu foty robic bo lincz bedzie ^^
U mnie dziś na blaszkę trzy rzuty i trzy sztuki, szczupaczki 42 48 i 46 cm.Po jakimś kwadransie jeszcze jeden 52 cm,było super.Rybki pływają dalej.
no każdemu to może ie bo okoń 15-20cm to nie jakiś kozak wśród okoni ale jeżeli miał by między nimi być okoń 3kg to chętnie bym zerknął na taką rybę.
No bo ogólnie po co pisać ze się złapało coś jeżeli w cywilizowanych czasach gdy każdy tel ma aparat nie chcesz sie podzielić tym z innymi.
NP: "Ja dzisiaj na chleb z masłem złapałem sandacza 15kg ale nie pokaże"
A u mnie dziś było tak . 75 cm . Jutro dobry obiadek się szykuje :)
PS. od czasu do czasu rybke zabieram. jak większość :)
przestań już chłopie sam tego piwa naważyłeś. Twoje fantazje spiszę i nie będę musiał dzieciom bajek na noc czytać:) Wczoraj czytałem bajkę pt. "Kleń 63,5 cm" i syn z wędkami poszedł spać, a o świcie ciągnął mnie na ryby, na szczęście przypomniałem mu Czerwonego Kapturka i się wystraszył wilka, dlatego mogłem spać dalej hi hi
to było do grzesia92 oczywiście
A u mnie dziś było tak . 75 cm . Jutro dobry obiadek się szykuje :)
PS. od czasu do czasu rybke zabieram. jak większość :)
dodam że to moja życiówka. złowiony na żywca .
A u mnie dziś było tak . 75 cm . Jutro dobry obiadek się szykuje :)
PS. od czasu do czasu rybke zabieram. jak większość :)
dodam że to moja życiówka. złowiony na żywca .
ładny ładny gratuluję
kol kikwanty.
Niektorzy juz zaczeli. I to z grubej rury. Wlasnie wrocilem z nad wisly, dzis tylko spacer, ale wyciagnalem wyrzutke, sumową. Pare metrów stalowej linki, metrowy przypon kawal osowiu i karp na koncu dosc spory na oko ponad 30 cm z 3 kotwicami, widac ze jeszcze swiezy bo zywy dosc byl. Jakis debil wbil kawalek rurki i na to butelke wlozyl, chyba zeby nei zapomniec, bo wczoraj jej nei bylo, troche nogi zmoczylem bo przez glowki sie przelwa lekko jeszcze ale sciagniety.
Jak bym spotka to by maszerowal z ta rurka odbita na plecach.
Jesteś mało wiarygodny.
Jutro pewnie rozbijesz grupę uzbrojonych kłusowników, oczywiście odniesiesz rany postrzałowe ale wyjdziesz z tego.
Rambo leciał kilka dni temu w TV i chłopina za bardzo się wciągnął :]
Dzisiaj rano jeden karpik wyholowany (39cm) i jeden spięty...na ok 50-60cm. Dał sie chwile holować ale sie spiął...Troche ból. Wczoraj wieczorem jeden mały linek 27cm.
dziś o 6 rano jeden lin 45 cm, 1,3kg :)
Dzisiaj rano jeden karpik wyholowany (39cm) i jeden spięty...na ok 50-60cm. Dał sie chwile holować ale sie spiął...Troche ból. Wczoraj wieczorem jeden mały linek 27cm.
Na co wziely?
Witam dziś 3 godzinki na ostrowach lin 32cm ,kilka karasi i szczupak 53cm na żywca, więc wypad udany:-) Pozdrawiam i połamania kija
Dziś staw Grabowno 4:30-11 cztery płotki do23cm,jedna wzdręga 20cm,trzy linki 32,29,27cm
Kilka fotek i rybki wróciły do wody.
Dziś od 5ej do 9ej na gliniance, postanowiłem odpocząć od spinningu i posiedzieć trochę na dupie;]Biała ryba kiepsko(oprócz płotek, których użyłem na żywca i mikro wzdręg na bata), a na żywca? eldorado! tylko, że żaden zębacz nie przekroczył 45cm. Wyjąłem 5, brań było 12. Pewnie złowiłbym więcej, ale płoci użyłem dość selektywnych 17-20cm i krótko czekałem z zacięciem, dzięki temu małe drapieżniki wróciły do wody w dobrej kondycji. Wszystkie brania prawie w tym samym miejscu! Jeszcze czegoś takiego nie doświadczyłem na wodzie PZW... czyżby ktoś troszkę przesadził z jesiennym zarybieniem?! ;] w tej wodzie drapieżnika chyba nigdy za wiele sądząc po ilości drobnicy...więc jesień może być ciekawa;]
super liny, gratki :) Ja jednak mam problem, na moim łowisku nie można złowić lina mniejszego niż 30cm, ale jak już się złowi jednego profesora (zazwyczaj mają okolice kilograma- półtora to na następnego trzeba czekać ze 2 godziny i jeszcze donęcać żeby nie uciekły.... Macie może jakiś skuteczny sposób aby dłużej utrzymać liny w zanęcie?Do zanęty dodaje prażone konopie i mrożone ochotki...
W takiej scenerii rybki mogą nawet nie brać
Potwór z sadzawki :)