Nie mówie bo można zabrać ryby na jakąs kolacje na patelke ale kurcze tak wielkiego Karpia ! aż żal patrzeć i myśleć jak się znęcałeś nad nim aby go zabić bo na pewno takie karpie mają wyjątkowo twardy kręgosłup a po za tym to szkoda bardzo ryby dla kogoś mogła być rybą medalową.
szczerze, ani trochę mi to nie przeszkadza że zabrał tak dużego karpia, jeśli byłby to np. sandacz to tak , szkoda , ale mimo wszystko nadal ma prawo zabrać! Jestem za nie zarybianiem, poza zbiornikami prywatnymi oczywiście, karpiem królewskim jak dla mnie to chwast. Jak kura podsypiesz to wejdzie w żarcie... tak czy siak gratuluję
Bardzo dobrze kolego!! Zabierać ten obcy gatunek z naszych pięknych polskich wód. Same szkody te karpie powodują. Owszem zostawić łowiska specjalne dla karpiarzy, których należy szanować za ich pasję ale z reszty wód karpia OUT!! Pozdrawiam.
Matko.. Ludzie. Ma prawo zabrać więc może z tego skorzystać... Wy weźmiecie np. 7kg leszczy a on raz na sezon weźmie sobie karpia 6kg to kto jest mięsiarzem ..
Zabrać mógł ale czy ten karp bedzie smaczny???? coś mi się wydaje że niezbyt.....Ja wczoraj byłem na Noteci i pare płoci złapałem.......i okonka 23cm na spina^^
Bardzo dobrze kolego!! Zabierać ten obcy gatunek z naszych pięknych polskich wód. Same szkody te karpie powodują. Owszem zostawić łowiska specjalne dla karpiarzy, których należy szanować za ich pasję ale z reszty wód karpia OUT!! Pozdrawiam.
daruj sobie te wypowiedzi,karp zyje w polsce ponad 900 lat a w europie grubo ponad 2000 to juz chyba nie taki obcy ,to człowiek zyjacy w ameryce to tez obcy gatunek a jego miejsce jest na starym kontynecie ,z twojego toku rozumowania tak wynika i o tych szkodach jakie karp powoduje tez poczytaj bo to nie jest tak do konca ,wszystko trzeba robic z głowa a nie obwiniac ryby ,suma jak wpuscisz w duzych ilosciach do małego zbiornika to tez z niego nie bedzie pożytku tylko same szkody.karp to piekna ryba i powinno byc jej duzo w naszych zbiornikach.
Bardzo dobrze kolego!! Zabierać ten obcy gatunek z naszych pięknych polskich wód. Same szkody te karpie powodują. Owszem zostawić łowiska specjalne dla karpiarzy, których należy szanować za ich pasję ale z reszty wód karpia OUT!! Pozdrawiam.
daruj sobie te wypowiedzi,karp zyje w polsce ponad 900 lat a w europie grubo ponad 2000 to juz chyba nie taki obcy ,to człowiek zyjacy w ameryce to tez obcy gatunek a jego miejsce jest na starym kontynecie ,z twojego toku rozumowania tak wynika i o tych szkodach jakie karp powoduje tez poczytaj bo to nie jest tak do konca ,wszystko trzeba robic z głowa a nie obwiniac ryby ,suma jak wpuscisz w duzych ilosciach do małego zbiornika to tez z niego nie bedzie pożytku tylko same szkody.karp to piekna ryba i powinno byc jej duzo w naszych zbiornikach.
Masz zupełną rację,to nie karp czyni szkody,tylko głupi człowiek który go wpuszcza do małych zbiorników w mega ilościach.Pozdrawiam.
Dzisiaj mielismy jechac na rybki, ale nie wypalilo.Prosze kolegow aby nie pisali glupich komentarzy do postow kolegow ktorzy polapali sobie rybek i zabrali je do domu.
no tak, masz racje, to jest wlasnie zazdrosc. zabrac regulaminowa rybe to nie jest przestepstwo. przeciez w jakims celu kurwa te składki sie płaci tak?? tacy ludzie to mnie rozpierdalaja, jacy oni szlachetni, ze ryby nie wezma itp itd. jak dla mnie to najwieksi klusole to w PZW i PSR siedzia (nie wszyscy, ale sporo) bo takim nikt nic nie zrobi. no kto im wpisze mandat za zabranie 15 szczupakow z łowiska? chyba sami sobie.
juz kiedys taka akcja była, w TV pokazali jak złapali pracowników Parku Krajobrazowego jakiegos gdy na siatke wyciagneli 80 szczupakow. wszystkie 2-3 kg. mniejsze wypuscili. oczywiscie nikt nic nie wie, prezes tez rece umywa. a ja mam płacic 2 stowy bo zapomniałem wpisac w rejestr kilku płotek? albo sluchac takich leszczy co beda mi wmawiac ze jestem przestepca, jstem zły, bo złowiłem regulaminowa rybe i chce zabrac ja do domu? nioe dosc ze ryb mało to jeszcze mam za darmo płacic. pseudo catch & release. zastanowcie sie co piszecie bo mnie krew zalewa.
no tak, masz racje, to jest wlasnie zazdrosc. zabrac regulaminowa rybe to nie jest przestepstwo. przeciez w jakims celu kurwa te składki sie płaci tak?? tacy ludzie to mnie rozpierdalaja, jacy oni szlachetni, ze ryby nie wezma itp itd. jak dla mnie to najwieksi klusole to w PZW i PSR siedzia (nie wszyscy, ale sporo) bo takim nikt nic nie zrobi. no kto im wpisze mandat za zabranie 15 szczupakow z łowiska? chyba sami sobie.
juz kiedys taka akcja była, w TV pokazali jak złapali pracowników Parku Krajobrazowego jakiegos gdy na siatke wyciagneli 80 szczupakow. wszystkie 2-3 kg. mniejsze wypuscili. oczywiscie nikt nic nie wie, prezes tez rece umywa. a ja mam płacic 2 stowy bo zapomniałem wpisac w rejestr kilku płotek? albo sluchac takich leszczy co beda mi wmawiac ze jestem przestepca, jstem zły, bo złowiłem regulaminowa rybe i chce zabrac ja do domu? nioe dosc ze ryb mało to jeszcze mam za darmo płacic. pseudo catch & release. zastanowcie sie co piszecie bo mnie krew zalewa.
Młody człowieku ja nie jestem catch&release ale no sory 6 kg karp raczej nie jest smaczną rybą a za kilka lat mógł być jeszcze większy i na pewno ucieszyłby nie jednego wędkarza ... gdyby... no wałsnie gdyby taka ryba została wypuszczona , i tak po za nawiasem to troche kultury w słownictwie.
Najpierw może byście zapytali gdzie karp został złowiony, czy to były wody PZW, czy prywatne łowisko.. Znajomy ma swoje jezioro, złapaną rybę można albo wypuścić (co czyni większość wędkujących) albo wziąć. Chce wziąć- buli. Kasa idzie na kolejne zarybienia. Fakt faktem są warunki że większe okazy (ponad 10 kg) trzeba wypuścić, no ale Kolega złapał rybę, chciał wziąć to wziął (ma takie prawo). Troszkę szacunku...
Panowie jak było dziś na rybach!!!!!!!!!!!!!!!! a nie moje poglądy i nocne przemyślenia GM powinni dawać bana na pół roku to by sie ludzie szybko nauczyli pisać w sprawie tematu. Ja czekam na urlop i na rybencje czekam :)
Jak ja się cieszę że mam jezioro pod nosem:] Ty musisz na urlop czekać a mi dojście do jeziora zajmuje max 5 min:] i a propo ryb to dzisiaj podczas 2 godzinnego spinningowania udało mi się wyholować 8 szczupaczków:] max 1,56kg, min nie wiele większy od kopyta:] Ale dominowały takie ok pół kg. Miałem ze sobą tylko wagę bo miarki zapomniałem więc długości nie podam:P I skoro temat tyczy jak było na rybach (czyli wszystkiego co się zdarzyło na wodzie) to miałem niezłą akcje dzisiaj:] Nasz kochany dzierżawca obstawia wszystkie płycizny siatami. Jako że w takich miejscach gromadzi się też drobnica, a za nią idzie perkoz to niefortunnie w siatkę wpadł młody a za nim któreś z rodziców. Dużo nie myśląc postanowiłem je uwolnić (właściciel siatek nie odbierał tel). I akurat jak tam grzebałem i je uwalniałem przypłynęli ludzie od sprawdzania owych siat. Zaczęli mi paragrafami rzucać, że za to jakaś kara grozi, że im ryby kradne itp itd. Chcieli zobaczyć co mam tam w łódce. Podpłynęli i tak się złożyło że ja miałem tylko sprzęt wędkarski, a oni sprzęt innego kalibru:) tak więc szybki tel do odpowiednich władz i ich zgarnęli za spożywanie alkoholu i pływanie łódką z silnikiem pod wpływem.. Ja chciałem dobrze, oni mi na przekór. I kto lepiej na tej całej akcji wyszedł sami stwierdźcie:)
na Wiśle dalej te sumki atakują :) ostatnio kilka nocek strzeliłem i non stop malizna. A teraz wróciłem z nocy nad Domaniowem jeździłem wkoło zalewu przez godzinę prawie i nie mogłem znaleść miejsca masakra na tak duży zbiornik ciężko o miejsce. I na rosówki nawet brania a z rana na białe też nic... A wogólę woda się zrobiła tam taka zielona i gęsta przy brzegu no istny szlam aż szkoda w tym syfie sprzętu maczać na prawdę bród smród i ubóstwo. Pozdrawiam
Jak ja się cieszę że mam jezioro pod nosem:] Ty musisz na urlop czekać a mi dojście do jeziora zajmuje max 5 min:] i a propo ryb to dzisiaj podczas 2 godzinnego spinningowania udało mi się wyholować 8 szczupaczków:] max 1,56kg, min nie wiele większy od kopyta:] Ale dominowały takie ok pół kg. Miałem ze sobą tylko wagę bo miarki zapomniałem więc długości nie podam:P I skoro temat tyczy jak było na rybach (czyli wszystkiego co się zdarzyło na wodzie) to miałem niezłą akcje dzisiaj:] Nasz kochany dzierżawca obstawia wszystkie płycizny siatami. Jako że w takich miejscach gromadzi się też drobnica, a za nią idzie perkoz to niefortunnie w siatkę wpadł młody a za nim któreś z rodziców. Dużo nie myśląc postanowiłem je uwolnić (właściciel siatek nie odbierał tel). I akurat jak tam grzebałem i je uwalniałem przypłynęli ludzie od sprawdzania owych siat. Zaczęli mi paragrafami rzucać, że za to jakaś kara grozi, że im ryby kradne itp itd. Chcieli zobaczyć co mam tam w łódce. Podpłynęli i tak się złożyło że ja miałem tylko sprzęt wędkarski, a oni sprzęt innego kalibru:) tak więc szybki tel do odpowiednich władz i ich zgarnęli za spożywanie alkoholu i pływanie łódką z silnikiem pod wpływem.. Ja chciałem dobrze, oni mi na przekór. I kto lepiej na tej całej akcji wyszedł sami stwierdźcie:)
Nie chciał bym Cię martwić , ale nie ciesz się, że wyszedłeś na tym lepiej, bo za jakiś czas możemy poczytać o połamanych , wędkach, nogach lub poprzebijanych oponach w pojeźdźie. Żadnej z tych rzeczy Ci oczywiście nie życzę, bo postąpiłeś prawidłowo, ale uważaj bo mogłeś trafić na dewiantów, którzy nie odpuszczą.
Nie mówie bo można zabrać ryby na jakąs kolacje na patelke ale kurcze tak wielkiego Karpia ! aż żal patrzeć i myśleć jak się znęcałeś nad nim aby go zabić bo na pewno takie karpie mają wyjątkowo twardy kręgosłup a po za tym to szkoda bardzo ryby dla kogoś mogła być rybą medalową.
Kolego jak u nas w Polsce złowisz taką rybke 3-4 razy do roku to każdy ją weźmie na kolacje a jak by taką złowił np co 2-4 wyjazd to by tego nie brał pewnie ja byłem w Dani 2 miesiące na początku zabieraliźmy po 4-5 sztuk i to ładnych takich +50 a po miesiącu czasu albo wcale albo jedną sztukę ponieważ wiesz że pojedziesz i złowisz naprawdę dużą tą rybe a nie tak jak w Polsce jak by ludzie przestrzegali regulaminów to i ryba by była ale niestety coś za coś !! A tak jak tu kolega zabrał jednego karpia wymiarowego to jego sprawa a po za tym zgodnie z regulaminem!.
Najpierw może byście zapytali gdzie karp został złowiony, czy to były wody PZW, czy prywatne łowisko.. Znajomy ma swoje jezioro, złapaną rybę można albo wypuścić (co czyni większość wędkujących) albo wziąć.
Co czyni namiastka wedkujacych?? taka rybe czy to z wody pzw czy z prywatnej sie nie bierze! To tylko naiwniak liczac ze ma duzo miesa moze sie uchciwic --i nic po za tym!! Nie do konsumpcji??
Jak ja się cieszę że mam jezioro pod nosem:] Ty musisz na urlop czekać a mi dojście do jeziora zajmuje max 5 min:] i a propo ryb to dzisiaj podczas 2 godzinnego spinningowania udało mi się wyholować 8 szczupaczków:] max 1,56kg, min nie wiele większy od kopyta:] Ale dominowały takie ok pół kg. Miałem ze sobą tylko wagę bo miarki zapomniałem więc długości nie podam:P I skoro temat tyczy jak było na rybach (czyli wszystkiego co się zdarzyło na wodzie) to miałem niezłą akcje dzisiaj:] Nasz kochany dzierżawca obstawia wszystkie płycizny siatami. Jako że w takich miejscach gromadzi się też drobnica, a za nią idzie perkoz to niefortunnie w siatkę wpadł młody a za nim któreś z rodziców. Dużo nie myśląc postanowiłem je uwolnić (właściciel siatek nie odbierał tel). I akurat jak tam grzebałem i je uwalniałem przypłynęli ludzie od sprawdzania owych siat. Zaczęli mi paragrafami rzucać, że za to jakaś kara grozi, że im ryby kradne itp itd. Chcieli zobaczyć co mam tam w łódce. Podpłynęli i tak się złożyło że ja miałem tylko sprzęt wędkarski, a oni sprzęt innego kalibru:) tak więc szybki tel do odpowiednich władz i ich zgarnęli za spożywanie alkoholu i pływanie łódką z silnikiem pod wpływem.. Ja chciałem dobrze, oni mi na przekór. I kto lepiej na tej całej akcji wyszedł sami stwierdźcie:)
Nie chciał bym Cię martwić , ale nie ciesz się, że wyszedłeś na tym lepiej, bo za jakiś czas możemy poczytać o połamanych , wędkach, nogach lub poprzebijanych oponach w pojeźdźie. Żadnej z tych rzeczy Ci oczywiście nie życzę, bo postąpiłeś prawidłowo, ale uważaj bo mogłeś trafić na dewiantów, którzy nie odpuszczą.
Akurat o to się wcale nie martwię bo Ci "dewianci" to typowe cwaniaczki którzy myśleli że mają władzę bo jedynie posiadali legitymacje uprawniające ich do kontrolowania. Jak to w większości przypadków bywa dzierżawcy zatrudniają osoby bardzo dobrze znające żerowiska ryb i całe jezioro, czyli tzw "kłusoli":] W tym przypadku było tak samo. Kilka spinek zarówno ja jak i większość moich znajomych z nimi miała i po akcji jak zaczęli mnie posądzać za kradzież siatek i wybieranie ryb miarka się przebrała. Drugim czynnikiem był fakt że o ile się nie mylę 4 lata temu byli u mnie gorzowiacy na rybach i też postanowili sobie podrinkować. Jeden z nich się utopił, drugiego w stanie ciężkim zabrali do szpitala. Od tamtego momentu picia alkoholu na wodzie zbytnio nie toleruje. Piwko to jeszcze rozumiem ale nie wódke..
rano z kolega zameldowalismy sie na narwi okolo 4.00 szybkie lapanie uklejki ciezka gruntowka z uklejka do wody za jakies pol godziny gruntowka z pozycji pionowej przeszla w pozioma szybkie zaciecie i melodia hamulca kolowrotka ze dwie minuty holu i czuc zaczep po chwili zylka sie urwala. Tylko pytanie co to mogla byc za rybka bo sie nie pokazala. A pozatym to nic sie nie dzialo.
no tak, masz racje, to jest wlasnie zazdrosc. zabrac regulaminowa rybe to nie jest przestepstwo. przeciez w jakims celu kurwa te składki sie płaci tak?? tacy ludzie to mnie rozpierdalaja, jacy oni szlachetni, ze ryby nie wezma itp itd. jak dla mnie to najwieksi klusole to w PZW i PSR siedzia (nie wszyscy, ale sporo) bo takim nikt nic nie zrobi. no kto im wpisze mandat za zabranie 15 szczupakow z łowiska? chyba sami sobie.
juz kiedys taka akcja była, w TV pokazali jak złapali pracowników Parku Krajobrazowego jakiegos gdy na siatke wyciagneli 80 szczupakow. wszystkie 2-3 kg. mniejsze wypuscili. oczywiscie nikt nic nie wie, prezes tez rece umywa. a ja mam płacic 2 stowy bo zapomniałem wpisac w rejestr kilku płotek? albo sluchac takich leszczy co beda mi wmawiac ze jestem przestepca, jstem zły, bo złowiłem regulaminowa rybe i chce zabrac ja do domu? nioe dosc ze ryb mało to jeszcze mam za darmo płacic. pseudo catch & release. zastanowcie sie co piszecie bo mnie krew zalewa.
Młody człowieku ja nie jestem catch&release ale no sory 6 kg karp raczej nie jest smaczną rybą a za kilka lat mógł być jeszcze większy i na pewno ucieszyłby nie jednego wędkarza ... gdyby... no wałsnie gdyby taka ryba została wypuszczona , i tak po za nawiasem to troche kultury w słownictwie.
przepraszam za wczorajszy post, troche mnie poniosło, ale to przez sytuacje naszych polskich wód, bo nie mozna powiedziec ze jest idealnie. ale nadal jestem tego samego zdania. co prawda nawet jesli taka rybka nie smakuje zbyt dobrze, nie nalezy nikogo traktowac w taki sposob i odrazu nazywac miesiarzem.
właśnie wróciłem z rzeki . ok godz 7.30 złowiłem 4 klenie 25-32 cm i jelca na 26 cm , później nawet brań nie było , chyba dlatego że mi się wisieńki skończyły ;P za chwile może na spinning :d
Dwa jesiotry ze środy, łowisko specjalne. Wczoraj od 18 do 22:15 wypad na suma nad Wisłę/ Warszawa. Dwa wyciągnięte pierdki + jeden, który szedł jak przysłowiowa "szmata" i 10 metrów od brzegu pokazał co potrafi - wędka w dół, wybranie żyłki i ździwienie wędkarza... gdzie się podział haczyk ? Poszedł w.... z przyponem 0,28. Dupa jestem :(
spining na wisle okolo 10 okoni wisla coraz mniejsza
Kilka leszczyków i rozpiórów
Wczorajszy wieczór zakończył się karpiem na 6 kg. na pelet, nieźle walczył...
To ten karp, musiałem zmniejszyć zdjęcie...
i jak zwykle tak piekny okaz już nie pływa :/
MIĘSIARZ !!!!!!!!!!!!!!!!
Nie mówie bo można zabrać ryby na jakąs kolacje na patelke ale kurcze tak wielkiego Karpia ! aż żal patrzeć i myśleć jak się znęcałeś nad nim aby go zabić bo na pewno takie karpie mają wyjątkowo twardy kręgosłup a po za tym to szkoda bardzo ryby dla kogoś mogła być rybą medalową.
I się zaraz zacznie..
Taka rybe zabrac z wody to chluby nie przynosi??
Szkoda rybki!!
I się zaraz zacznie..
I już się zaczęło.
I się zaraz zacznie..
Już się zaczęło...:P
przynajmniej jednego mniej
szczerze, ani trochę mi to nie przeszkadza że zabrał tak dużego karpia, jeśli byłby to np. sandacz to tak , szkoda , ale mimo wszystko nadal ma prawo zabrać! Jestem za nie zarybianiem, poza zbiornikami prywatnymi oczywiście, karpiem królewskim jak dla mnie to chwast. Jak kura podsypiesz to wejdzie w żarcie...
tak czy siak gratuluję
Bardzo dobrze kolego!! Zabierać ten obcy gatunek z naszych pięknych polskich wód. Same szkody te karpie powodują. Owszem zostawić łowiska specjalne dla karpiarzy, których należy szanować za ich pasję ale z reszty wód karpia OUT!! Pozdrawiam.
Matko.. Ludzie. Ma prawo zabrać więc może z tego skorzystać... Wy weźmiecie np. 7kg leszczy a on raz na sezon weźmie sobie karpia 6kg to kto jest mięsiarzem ..
11.07 godz. 23.00 amur 13 kg na bałwanka truskawka trapera 16mm i pływak dynamite baits ananas 14mm
Zabrać mógł ale czy ten karp bedzie smaczny???? coś mi się wydaje że niezbyt.....Ja wczoraj byłem na Noteci i pare płoci złapałem.......i okonka 23cm na spina^^
:)))))))) witam wegetarian :)))) rzeka odra cieniutko woda mała rybki uciekły :)
Witam Koledzy . Dzisiaj wypadzik na suma i znowu nic nawet mały nie skubał , dwszcz zaczął padać i zwinołem się do domu.
Bardzo dobrze kolego!! Zabierać ten obcy gatunek z naszych pięknych polskich wód. Same szkody te karpie powodują. Owszem zostawić łowiska specjalne dla karpiarzy, których należy szanować za ich pasję ale z reszty wód karpia OUT!! Pozdrawiam.
daruj sobie te wypowiedzi,karp zyje w polsce ponad 900 lat a w europie grubo ponad 2000 to juz chyba nie taki obcy ,to człowiek zyjacy w ameryce to tez obcy gatunek a jego miejsce jest na starym kontynecie ,z twojego toku rozumowania tak wynika i o tych szkodach jakie karp powoduje tez poczytaj bo to nie jest tak do konca ,wszystko trzeba robic z głowa a nie obwiniac ryby ,suma jak wpuscisz w duzych ilosciach do małego zbiornika to tez z niego nie bedzie pożytku tylko same szkody.karp to piekna ryba i powinno byc jej duzo w naszych zbiornikach.
Bardzo dobrze kolego!! Zabierać ten obcy gatunek z naszych pięknych polskich wód. Same szkody te karpie powodują. Owszem zostawić łowiska specjalne dla karpiarzy, których należy szanować za ich pasję ale z reszty wód karpia OUT!! Pozdrawiam.
daruj sobie te wypowiedzi,karp zyje w polsce ponad 900 lat a w europie grubo ponad 2000 to juz chyba nie taki obcy ,to człowiek zyjacy w ameryce to tez obcy gatunek a jego miejsce jest na starym kontynecie ,z twojego toku rozumowania tak wynika i o tych szkodach jakie karp powoduje tez poczytaj bo to nie jest tak do konca ,wszystko trzeba robic z głowa a nie obwiniac ryby ,suma jak wpuscisz w duzych ilosciach do małego zbiornika to tez z niego nie bedzie pożytku tylko same szkody.karp to piekna ryba i powinno byc jej duzo w naszych zbiornikach.
Masz zupełną rację,to nie karp czyni szkody,tylko głupi człowiek który go wpuszcza do małych zbiorników w mega ilościach.Pozdrawiam.
Dzisiaj mielismy jechac na rybki, ale nie wypalilo.Prosze kolegow aby nie pisali glupich komentarzy do postow kolegow ktorzy polapali sobie rybek i zabrali je do domu.
wczoraj glinianki zielonka węgorz 71 cm
zazdrość i jescze raz zazdrość .
no tak, masz racje, to jest wlasnie zazdrosc. zabrac regulaminowa rybe to nie jest przestepstwo. przeciez w jakims celu kurwa te składki sie płaci tak?? tacy ludzie to mnie rozpierdalaja, jacy oni szlachetni, ze ryby nie wezma itp itd. jak dla mnie to najwieksi klusole to w PZW i PSR siedzia (nie wszyscy, ale sporo) bo takim nikt nic nie zrobi. no kto im wpisze mandat za zabranie 15 szczupakow z łowiska? chyba sami sobie.
juz kiedys taka akcja była, w TV pokazali jak złapali pracowników Parku Krajobrazowego jakiegos gdy na siatke wyciagneli 80 szczupakow. wszystkie 2-3 kg. mniejsze wypuscili. oczywiscie nikt nic nie wie, prezes tez rece umywa. a ja mam płacic 2 stowy bo zapomniałem wpisac w rejestr kilku płotek? albo sluchac takich leszczy co beda mi wmawiac ze jestem przestepca, jstem zły, bo złowiłem regulaminowa rybe i chce zabrac ja do domu? nioe dosc ze ryb mało to jeszcze mam za darmo płacic. pseudo catch & release. zastanowcie sie co piszecie bo mnie krew zalewa.
no tak, masz racje, to jest wlasnie zazdrosc. zabrac regulaminowa rybe to nie jest przestepstwo. przeciez w jakims celu kurwa te składki sie płaci tak?? tacy ludzie to mnie rozpierdalaja, jacy oni szlachetni, ze ryby nie wezma itp itd. jak dla mnie to najwieksi klusole to w PZW i PSR siedzia (nie wszyscy, ale sporo) bo takim nikt nic nie zrobi. no kto im wpisze mandat za zabranie 15 szczupakow z łowiska? chyba sami sobie.
juz kiedys taka akcja była, w TV pokazali jak złapali pracowników Parku Krajobrazowego jakiegos gdy na siatke wyciagneli 80 szczupakow. wszystkie 2-3 kg. mniejsze wypuscili. oczywiscie nikt nic nie wie, prezes tez rece umywa. a ja mam płacic 2 stowy bo zapomniałem wpisac w rejestr kilku płotek? albo sluchac takich leszczy co beda mi wmawiac ze jestem przestepca, jstem zły, bo złowiłem regulaminowa rybe i chce zabrac ja do domu? nioe dosc ze ryb mało to jeszcze mam za darmo płacic. pseudo catch & release. zastanowcie sie co piszecie bo mnie krew zalewa.
Młody człowieku ja nie jestem catch&release ale no sory 6 kg karp raczej nie jest smaczną rybą a za kilka lat mógł być jeszcze większy i na pewno ucieszyłby nie jednego wędkarza ... gdyby... no wałsnie gdyby taka ryba została wypuszczona , i tak po za nawiasem to troche kultury w słownictwie.
Najpierw może byście zapytali gdzie karp został złowiony, czy to były wody PZW, czy prywatne łowisko.. Znajomy ma swoje jezioro, złapaną rybę można albo wypuścić (co czyni większość wędkujących) albo wziąć. Chce wziąć- buli. Kasa idzie na kolejne zarybienia. Fakt faktem są warunki że większe okazy (ponad 10 kg) trzeba wypuścić, no ale Kolega złapał rybę, chciał wziąć to wziął (ma takie prawo). Troszkę szacunku...
Panowie jak było dziś na rybach!!!!!!!!!!!!!!!!
a nie moje poglądy i nocne przemyślenia
GM powinni dawać bana na pół roku to by sie ludzie szybko nauczyli pisać w sprawie tematu.
Ja czekam na urlop i na rybencje czekam :)
Jak ja się cieszę że mam jezioro pod nosem:] Ty musisz na urlop czekać a mi dojście do jeziora zajmuje max 5 min:] i a propo ryb to dzisiaj podczas 2 godzinnego spinningowania udało mi się wyholować 8 szczupaczków:] max 1,56kg, min nie wiele większy od kopyta:] Ale dominowały takie ok pół kg. Miałem ze sobą tylko wagę bo miarki zapomniałem więc długości nie podam:P
I skoro temat tyczy jak było na rybach (czyli wszystkiego co się zdarzyło na wodzie) to miałem niezłą akcje dzisiaj:] Nasz kochany dzierżawca obstawia wszystkie płycizny siatami. Jako że w takich miejscach gromadzi się też drobnica, a za nią idzie perkoz to niefortunnie w siatkę wpadł młody a za nim któreś z rodziców. Dużo nie myśląc postanowiłem je uwolnić (właściciel siatek nie odbierał tel). I akurat jak tam grzebałem i je uwalniałem przypłynęli ludzie od sprawdzania owych siat. Zaczęli mi paragrafami rzucać, że za to jakaś kara grozi, że im ryby kradne itp itd. Chcieli zobaczyć co mam tam w łódce. Podpłynęli i tak się złożyło że ja miałem tylko sprzęt wędkarski, a oni sprzęt innego kalibru:) tak więc szybki tel do odpowiednich władz i ich zgarnęli za spożywanie alkoholu i pływanie łódką z silnikiem pod wpływem.. Ja chciałem dobrze, oni mi na przekór. I kto lepiej na tej całej akcji wyszedł sami stwierdźcie:)
Wróciłem z nocki - tylko 2 leszczyki po 40cm, kilka zerwanych, żerował szczupły, ale żywczyk mu nie podszedł...
Na Wiśle wczoraj 2 sumy 25-30 cm i jeden kleń 25 cm. Dzisiaj Sum 35cm na Wiśle
na Wiśle dalej te sumki atakują :) ostatnio kilka nocek strzeliłem i non stop malizna. A teraz wróciłem z nocy nad Domaniowem jeździłem wkoło zalewu przez godzinę prawie i nie mogłem znaleść miejsca masakra na tak duży zbiornik ciężko o miejsce. I na rosówki nawet brania a z rana na białe też nic... A wogólę woda się zrobiła tam taka zielona i gęsta przy brzegu no istny szlam aż szkoda w tym syfie sprzętu maczać na prawdę bród smród i ubóstwo. Pozdrawiam
Jak ja się cieszę że mam jezioro pod nosem:] Ty musisz na urlop czekać a mi dojście do jeziora zajmuje max 5 min:] i a propo ryb to dzisiaj podczas 2 godzinnego spinningowania udało mi się wyholować 8 szczupaczków:] max 1,56kg, min nie wiele większy od kopyta:] Ale dominowały takie ok pół kg. Miałem ze sobą tylko wagę bo miarki zapomniałem więc długości nie podam:P
I skoro temat tyczy jak było na rybach (czyli wszystkiego co się zdarzyło na wodzie) to miałem niezłą akcje dzisiaj:] Nasz kochany dzierżawca obstawia wszystkie płycizny siatami. Jako że w takich miejscach gromadzi się też drobnica, a za nią idzie perkoz to niefortunnie w siatkę wpadł młody a za nim któreś z rodziców. Dużo nie myśląc postanowiłem je uwolnić (właściciel siatek nie odbierał tel). I akurat jak tam grzebałem i je uwalniałem przypłynęli ludzie od sprawdzania owych siat. Zaczęli mi paragrafami rzucać, że za to jakaś kara grozi, że im ryby kradne itp itd. Chcieli zobaczyć co mam tam w łódce. Podpłynęli i tak się złożyło że ja miałem tylko sprzęt wędkarski, a oni sprzęt innego kalibru:) tak więc szybki tel do odpowiednich władz i ich zgarnęli za spożywanie alkoholu i pływanie łódką z silnikiem pod wpływem.. Ja chciałem dobrze, oni mi na przekór. I kto lepiej na tej całej akcji wyszedł sami stwierdźcie:)
Nie chciał bym Cię martwić , ale nie ciesz się, że wyszedłeś na tym lepiej, bo za jakiś czas możemy poczytać o połamanych , wędkach, nogach lub poprzebijanych oponach w pojeźdźie. Żadnej z tych rzeczy Ci oczywiście nie życzę, bo postąpiłeś prawidłowo, ale uważaj bo mogłeś trafić na dewiantów, którzy nie odpuszczą.
Nie mówie bo można zabrać ryby na jakąs kolacje na patelke ale kurcze tak wielkiego Karpia ! aż żal patrzeć i myśleć jak się znęcałeś nad nim aby go zabić bo na pewno takie karpie mają wyjątkowo twardy kręgosłup a po za tym to szkoda bardzo ryby dla kogoś mogła być rybą medalową.
Kolego jak u nas w Polsce złowisz taką rybke 3-4 razy do roku to każdy ją weźmie na kolacje a jak by taką złowił np co 2-4 wyjazd to by tego nie brał pewnie ja byłem w Dani 2 miesiące na początku zabieraliźmy po 4-5 sztuk i to ładnych takich +50 a po miesiącu czasu albo wcale albo jedną sztukę ponieważ wiesz że pojedziesz i złowisz naprawdę dużą tą rybe a nie tak jak w Polsce jak by ludzie przestrzegali regulaminów to i ryba by była ale niestety coś za coś !! A tak jak tu kolega zabrał jednego karpia wymiarowego to jego sprawa a po za tym zgodnie z regulaminem!.
Najpierw może byście zapytali gdzie karp został złowiony, czy to były wody PZW, czy prywatne łowisko.. Znajomy ma swoje jezioro, złapaną rybę można albo wypuścić (co czyni większość wędkujących) albo wziąć.
Co czyni namiastka wedkujacych?? taka rybe czy to z wody pzw czy z prywatnej sie nie bierze!
To tylko naiwniak liczac ze ma duzo miesa moze sie uchciwic --i nic po za tym!!
Nie do konsumpcji??
Jak ja się cieszę że mam jezioro pod nosem:] Ty musisz na urlop czekać a mi dojście do jeziora zajmuje max 5 min:] i a propo ryb to dzisiaj podczas 2 godzinnego spinningowania udało mi się wyholować 8 szczupaczków:] max 1,56kg, min nie wiele większy od kopyta:] Ale dominowały takie ok pół kg. Miałem ze sobą tylko wagę bo miarki zapomniałem więc długości nie podam:P
I skoro temat tyczy jak było na rybach (czyli wszystkiego co się zdarzyło na wodzie) to miałem niezłą akcje dzisiaj:] Nasz kochany dzierżawca obstawia wszystkie płycizny siatami. Jako że w takich miejscach gromadzi się też drobnica, a za nią idzie perkoz to niefortunnie w siatkę wpadł młody a za nim któreś z rodziców. Dużo nie myśląc postanowiłem je uwolnić (właściciel siatek nie odbierał tel). I akurat jak tam grzebałem i je uwalniałem przypłynęli ludzie od sprawdzania owych siat. Zaczęli mi paragrafami rzucać, że za to jakaś kara grozi, że im ryby kradne itp itd. Chcieli zobaczyć co mam tam w łódce. Podpłynęli i tak się złożyło że ja miałem tylko sprzęt wędkarski, a oni sprzęt innego kalibru:) tak więc szybki tel do odpowiednich władz i ich zgarnęli za spożywanie alkoholu i pływanie łódką z silnikiem pod wpływem.. Ja chciałem dobrze, oni mi na przekór. I kto lepiej na tej całej akcji wyszedł sami stwierdźcie:)
Nie chciał bym Cię martwić , ale nie ciesz się, że wyszedłeś na tym lepiej, bo za jakiś czas możemy poczytać o połamanych , wędkach, nogach lub poprzebijanych oponach w pojeźdźie. Żadnej z tych rzeczy Ci oczywiście nie życzę, bo postąpiłeś prawidłowo, ale uważaj bo mogłeś trafić na dewiantów, którzy nie odpuszczą.
Akurat o to się wcale nie martwię bo Ci "dewianci" to typowe cwaniaczki którzy myśleli że mają władzę bo jedynie posiadali legitymacje uprawniające ich do kontrolowania. Jak to w większości przypadków bywa dzierżawcy zatrudniają osoby bardzo dobrze znające żerowiska ryb i całe jezioro, czyli tzw "kłusoli":] W tym przypadku było tak samo. Kilka spinek zarówno ja jak i większość moich znajomych z nimi miała i po akcji jak zaczęli mnie posądzać za kradzież siatek i wybieranie ryb miarka się przebrała. Drugim czynnikiem był fakt że o ile się nie mylę 4 lata temu byli u mnie gorzowiacy na rybach i też postanowili sobie podrinkować. Jeden z nich się utopił, drugiego w stanie ciężkim zabrali do szpitala. Od tamtego momentu picia alkoholu na wodzie zbytnio nie toleruje. Piwko to jeszcze rozumiem ale nie wódke..
rano z kolega zameldowalismy sie na narwi okolo 4.00 szybkie lapanie uklejki ciezka gruntowka z uklejka do wody za jakies pol godziny gruntowka z pozycji pionowej przeszla w pozioma szybkie zaciecie i melodia hamulca kolowrotka ze dwie minuty holu i czuc zaczep po chwili zylka sie urwala. Tylko pytanie co to mogla byc za rybka bo sie nie pokazala. A pozatym to nic sie nie dzialo.
Ja dziś zaliczyłem nockę ale same małe leszczyki brały nic specjalnego, ale zanim nastala nocka zdążył uderzyć szczupak 64 cm
no tak, masz racje, to jest wlasnie zazdrosc. zabrac regulaminowa rybe to nie jest przestepstwo. przeciez w jakims celu kurwa te składki sie płaci tak?? tacy ludzie to mnie rozpierdalaja, jacy oni szlachetni, ze ryby nie wezma itp itd. jak dla mnie to najwieksi klusole to w PZW i PSR siedzia (nie wszyscy, ale sporo) bo takim nikt nic nie zrobi. no kto im wpisze mandat za zabranie 15 szczupakow z łowiska? chyba sami sobie.
juz kiedys taka akcja była, w TV pokazali jak złapali pracowników Parku Krajobrazowego jakiegos gdy na siatke wyciagneli 80 szczupakow. wszystkie 2-3 kg. mniejsze wypuscili. oczywiscie nikt nic nie wie, prezes tez rece umywa. a ja mam płacic 2 stowy bo zapomniałem wpisac w rejestr kilku płotek? albo sluchac takich leszczy co beda mi wmawiac ze jestem przestepca, jstem zły, bo złowiłem regulaminowa rybe i chce zabrac ja do domu? nioe dosc ze ryb mało to jeszcze mam za darmo płacic. pseudo catch & release. zastanowcie sie co piszecie bo mnie krew zalewa.
Młody człowieku ja nie jestem catch&release ale no sory 6 kg karp raczej nie jest smaczną rybą a za kilka lat mógł być jeszcze większy i na pewno ucieszyłby nie jednego wędkarza ... gdyby... no wałsnie gdyby taka ryba została wypuszczona , i tak po za nawiasem to troche kultury w słownictwie.
przepraszam za wczorajszy post, troche mnie poniosło, ale to przez sytuacje naszych polskich wód, bo nie mozna powiedziec ze jest idealnie. ale nadal jestem tego samego zdania. co prawda nawet jesli taka rybka nie smakuje zbyt dobrze, nie nalezy nikogo traktowac w taki sposob i odrazu nazywac miesiarzem.
właśnie wróciłem z rzeki . ok godz 7.30 złowiłem 4 klenie 25-32 cm i jelca na 26 cm , później nawet brań nie było , chyba dlatego że mi się wisieńki skończyły ;P za chwile może na spinning :d
Dwa jesiotry ze środy, łowisko specjalne. Wczoraj od 18 do 22:15 wypad na suma nad Wisłę/ Warszawa. Dwa wyciągnięte pierdki + jeden, który szedł jak przysłowiowa "szmata" i 10 metrów od brzegu pokazał co potrafi - wędka w dół, wybranie żyłki i ździwienie wędkarza... gdzie się podział haczyk ? Poszedł w.... z przyponem 0,28. Dupa jestem :(
Cześć wszystkim ..:)
A taki tam się złapał nie dawno jak byłem chwilę nad wodą..:) w Stradomi:) Pozdrawiam
A płotki to tak brały...:)))))
A płotki to tak brały...:)))))
Toż to kłusownictwo ! Hahahahah
Wiklinowy kosz (yk) + linka to się kiedyś karasie łapało. A taki koszyk - toć ja precyzję podziwiam....
A dziś na rybkach było tak :) W sumie żadna rewelacja bo tylko dwa okonie...ale zawsze coś...
A dziś na rybkach było tak...w sumie żadna rewelacja bo to tylko dwa okonie...ale mimo wszystko :)