Niewielki jak na przedstawiciela swojego gatunku ale na kiju do 22g wyrzutu hol to poezja...Fajna walka a ten młody wąsacz z potworną agresją kropnął w głęboko schodzący 9 cm wobler z grzechotką.Prawie metr satysfakcji...Wrócił do wody-niech sobie rośnie.
U mnie dzisiaj 3 szczupaki zawitały na haku, w tym jeden uciekł pod wrak kładki i gdzieś tam pod nią buszował między deskami i gwoźdźmi nie dając mi szans:)
U mnie dzisiaj 3 szczupaki zawitały na haku, w tym jeden uciekł pod wrak kładki i gdzieś tam pod nią buszował między deskami i gwoźdźmi nie dając mi szans:)
Też w ubiegłym roku straciłem tak przyzwoitego szczupaka.Wpłynął pod pomost i przetrł o coś plecionkę.Niestety uciekł z gumą i wolframem w pysku.Na szczęście guma była zapięta na zewnątrz pyska i mam nadzieję że rybka ma się dobrze.Może w tym sezonie się z nią zmierzę...
Niewielki jak na przedstawiciela swojego gatunku ale na kiju do 22g wyrzutu hol to poezja...Fajna walka a ten młody wąsacz z potworną agresją kropnął w głęboko schodzący 9 cm wobler z grzechotką.Prawie metr satysfakcji...Wrócił do wody-niech sobie rośnie.
Niewielki jak na przedstawiciela swojego gatunku ale na kiju do 22g wyrzutu hol to poezja...Fajna walka a ten młody wąsacz z potworną agresją kropnął w głęboko schodzący 9 cm wobler z grzechotką.Prawie metr satysfakcji...Wrócił do wody-niech sobie rośnie.
Pozdrawiam.
Brawo kolego, ryby,jak i zdrowego rozsądku.Życzę Tobie by ten sumek zawisnął na Twoim zestawie za 10lat,najlepiej jak by na moim ;-))) Pozdrawiam.
Niewielki jak na przedstawiciela swojego gatunku ale na kiju do 22g wyrzutu hol to poezja...Fajna walka a ten młody wąsacz z potworną agresją kropnął w głęboko schodzący 9 cm wobler z grzechotką.Prawie metr satysfakcji...Wrócił do wody-niech sobie rośnie.
Pozdrawiam.
Gratuluję suma i postawy ,pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów w połowie króla naszych wód.
popoludnie i poranek nad wartą bez wyników kilka malutkich okonków na paproszka i 1 szczupaczek kolo 40cm . Woda sie podnosi może cos sie wkoncu ruszy /
Niewielki jak na przedstawiciela swojego gatunku ale na kiju do 22g wyrzutu hol to poezja...Fajna walka a ten młody wąsacz z potworną agresją kropnął w głęboko schodzący 9 cm wobler z grzechotką.Prawie metr satysfakcji...Wrócił do wody-niech sobie rośnie.
Pozdrawiam.
Gratki kolego,
ostatnio masz świetną passę. Oby tak dalej.
pozdrawiam
Dziś już nieco skromniejsze sukcesy ponieważ pogoda zwariowała i z wyprawy na sandacza niewiele wyszło - jeden maluszek ze 30 cm i sporo ""pstryków"" ale tylko z rana.Potem wiatr prawie uniemozliwił łowienie z opadu.Na pocieszenie trafił się niespodziewany ale sympatyczny przyłów w postaci niewielkiego (64 cm) bolenia.Oczywiście rapka wróciła do wody w doskonałej kondycji.Niestety koniec wolnego i na jakiś czas wędki powędrują do szafy ale napewno niebawem wrócę nad Wisłę bo ofiarowała mi ostatnio wiele wspaniałych emocji których wszystkim Kolegom również życzę.Do zobaczenia nad Królową naszych rzek i połamania!
Poprostu trafiłem w taki okres kiedy ryby trochę lepiej żerowały.Latem było mi trudniej pochwalić się czymkolwiek - chyba że boleniki 50+ można zaliczyć do godnych zdobyczy:)W zasadzie właściwy sezon jesienny na Wisle dopiero się zaczął więc jeśli odpukać nie będzie wczesnej zimy to jest szansa,że się jeszcze czymś fajnym w tym sezonie pochwalę - mam taka nadzieję.
Witam. Dziś wypad ze spinem od 15 do 18 i 4 szczupaczki, w tym jeden 53cm, a reszta koło 45cm i wróciły do wody. Ogólnie to fajna zabawa była z rybkami.
Dzisiaj tylko jedno branie, ale za to efektowne, już miałem wyciągać przynętę z wody i nagle bum! atak pod samą powierzchnią...aż serce szybciej zaczęło być:) Lubię takie akcje:)
Dziś od 6 do 9 zerwałem swój życiowy rekord szczupak miał około 80cm:-( :-( :-( ale tak jest jak się nie ma podbieraka,teraz siedze w domu i myślę co mogłem zrobić lepiej by go wyjąć,ale jeszcze go dorwę;-). Obok mnie łowił chłopak z opadu złowił 2 duźe i 3 bez wymiaru sandacze.
Dziś od 6 do 9 zerwałem swój życiowy rekord szczupak miał około 80cm:-( :-( :-( ale tak jest jak się nie ma podbieraka,teraz siedze w domu i myślę co mogłem zrobić lepiej by go wyjąć,ale jeszcze go dorwę;-). Obok mnie łowił chłopak z opadu złowił 2 duźe i 3 bez wymiaru sandacze.
Jak się nie ma podbieraka,to się do ręki łapie te ryby, kiedy są już przy brzegu. Ja w tym sezonie żadnego sandacza nie wyciągnąłem z pomocą podbieraka...
Wiem że do ręki się łapie,ja łowiłem pod mostem na wysokim brzegu,teraz jest mniejsza woda to zeskoczyłem w dół,ale przy brzegu mi odjechał gdy próbowałem podebrać go ręką przy drugim podejściu się wychaczył.pozdrawiam
Takie przypadki sie zdarzają. Nie ty pierwszy i nie ostatni. Po prostu potraktuj to zdarzenie jako kolejne doświadczenie nad wodą i nie ma co za dużo rozmyślac.
Takie przypadki sie zdarzają. Nie ty pierwszy i nie ostatni. Po prostu potraktuj to zdarzenie jako kolejne doświadczenie nad wodą i nie ma co za dużo rozmyślac.
Dziś od 6 do 9 zerwałem swój życiowy rekord szczupak miał około 80cm:-( :-( :-( ale tak jest jak się nie ma podbieraka,teraz siedze w domu i myślę co mogłem zrobić lepiej by go wyjąć,ale jeszcze go dorwę;-). Obok mnie łowił chłopak z opadu złowił 2 duźe i 3 bez wymiaru sandacze.
wiem co czujesz ... ja w tym roku w lipcu na odrze wy holowałem swój rekord szczupaka z tym ze miał 90 + najmniej , nie miałem podbieraka ale podebrałem go ręką po pięknej walce jakiej nigdy nie doświadczyłem za nim cokolwiek zrobiłem na brzegu ostrogi po wyjęciu go z wody to mi zwiał :) nie było świadków byłem sam więc mam te wspomnienia tylko dla siebie ....co zrobiłem źle ? ...25 cm przypon wolframowy szczupak miał cały w pysku tak głęboko połkną kopyto kiedy go próbowałem wziąć w obydwie ręce i odczepić w jakiś sposób hak on przegryzł żyłkę wyślizną się z rąk prosto do wody ....więc mogę tylko dla siebie zachować tą historię wiem że to moja rekordowa ryba ale jej parametry są mi nie znane a jedyne zdjęcie mam w swojej pamięci ....uczymy się na błędach :)
Dziś od 6 do 9 zerwałem swój życiowy rekord szczupak miał około 80cm:-( :-( :-( ale tak jest jak się nie ma podbieraka,teraz siedze w domu i myślę co mogłem zrobić lepiej by go wyjąć,ale jeszcze go dorwę;-). Obok mnie łowił chłopak z opadu złowił 2 duźe i 3 bez wymiaru sandacze.
wiem co czujesz ... ja w tym roku w lipcu na odrze wy holowałem swój rekord szczupaka z tym ze miał 90 + najmniej , nie miałem podbieraka ale podebrałem go ręką po pięknej walce jakiej nigdy nie doświadczyłem za nim cokolwiek zrobiłem na brzegu ostrogi po wyjęciu go z wody to mi zwiał :) nie było świadków byłem sam więc mam te wspomnienia tylko dla siebie ....co zrobiłem źle ? ...25 cm przypon wolframowy szczupak miał cały w pysku tak głęboko połkną kopyto kiedy go próbowałem wziąć w obydwie ręce i odczepić w jakiś sposób hak on przegryzł żyłkę wyślizną się z rąk prosto do wody ....więc mogę tylko dla siebie zachować tą historię wiem że to moja rekordowa ryba ale jej parametry są mi nie znane a jedyne zdjęcie mam w swojej pamięci ....uczymy się na błędach :)
Mimo iź się zerwał i tak mam cały czad uśmiech na twarzy jak sobie przypomne,wrażenia super z walki z tak dużą.
Data: 5 października Łowisko: Rzeka Wkra Spinning: Przynęta poper a dokładniej rover firmy salmo Wyniki:2 nietrafione brania oraz pięknie ubarwiony okoń 27cm
właśnie wróciłem ze starorzecza koło zielonej góry tylko 3 okonki ale w takich warunkach już dawno nie łowiłem wiatr taki że wędki utrzymać się nie dało ;D a po chwili ściana wody dosłownie ;D nic nie było widać tak lało.
Niestety nie mogę zdradzić a ściemniać nie lubię ale powiem tylko że mam nadzieję,ze czeka ich tam jeszcze wiecej na moje przynęty.Pozdrawiam.
Nie ma sprawy :-) Powodzenia w kolejnych łowach.
Data: 3.10.Łowisko: rz. Odra.Metoda: feeder.
Efekt:krąp - 1 szt (ok. 25 cm),kleń - 2 szt. (39-43 cm).
Tuż przed podebraniem.
Szczupak 63 cm na relax 7,5 cm ;)
Niewielki jak na przedstawiciela swojego gatunku ale na kiju do 22g wyrzutu hol to poezja...Fajna walka a ten młody wąsacz z potworną agresją kropnął w głęboko schodzący 9 cm wobler z grzechotką.Prawie metr satysfakcji...Wrócił do wody-niech sobie rośnie.
Pozdrawiam.
Piękny sum!
U mnie dzisiaj 3 szczupaki zawitały na haku, w tym jeden uciekł pod wrak kładki i gdzieś tam pod nią buszował między deskami i gwoźdźmi nie dając mi szans:)
Piękny sum!
U mnie dzisiaj 3 szczupaki zawitały na haku, w tym jeden uciekł pod wrak kładki i gdzieś tam pod nią buszował między deskami i gwoźdźmi nie dając mi szans:)
Też w ubiegłym roku straciłem tak przyzwoitego szczupaka.Wpłynął pod pomost i przetrł o coś plecionkę.Niestety uciekł z gumą i wolframem w pysku.Na szczęście guma była zapięta na zewnątrz pyska i mam nadzieję że rybka ma się dobrze.Może w tym sezonie się z nią zmierzę...
Niewielki jak na przedstawiciela swojego gatunku ale na kiju do 22g wyrzutu hol to poezja...Fajna walka a ten młody wąsacz z potworną agresją kropnął w głęboko schodzący 9 cm wobler z grzechotką.Prawie metr satysfakcji...Wrócił do wody-niech sobie rośnie.
Pozdrawiam.
Gratki kolego,
ostatnio masz świetną passę. Oby tak dalej.
pozdrawiam
Właśnie wróciłem z łowiska, deszcz uniemożliwił dalsze wędkowanie. Z nastawieniem na sandała, 1:0 dla ryb, kompletna cisza. Połamania.
Niewielki jak na przedstawiciela swojego gatunku ale na kiju do 22g wyrzutu hol to poezja...Fajna walka a ten młody wąsacz z potworną agresją kropnął w głęboko schodzący 9 cm wobler z grzechotką.Prawie metr satysfakcji...Wrócił do wody-niech sobie rośnie.
Pozdrawiam.
Brawo kolego, ryby,jak i zdrowego rozsądku.Życzę Tobie by ten sumek zawisnął na Twoim zestawie za 10lat,najlepiej jak by na moim ;-))) Pozdrawiam.
Niewielki jak na przedstawiciela swojego gatunku ale na kiju do 22g wyrzutu hol to poezja...Fajna walka a ten młody wąsacz z potworną agresją kropnął w głęboko schodzący 9 cm wobler z grzechotką.Prawie metr satysfakcji...Wrócił do wody-niech sobie rośnie.
Pozdrawiam.
Gratuluję suma i postawy ,pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów w połowie króla naszych wód.
popoludnie i poranek nad wartą bez wyników kilka malutkich okonków na paproszka i 1 szczupaczek kolo 40cm .
Woda sie podnosi może cos sie wkoncu ruszy /
Niewielki jak na przedstawiciela swojego gatunku ale na kiju do 22g wyrzutu hol to poezja...Fajna walka a ten młody wąsacz z potworną agresją kropnął w głęboko schodzący 9 cm wobler z grzechotką.Prawie metr satysfakcji...Wrócił do wody-niech sobie rośnie.
Pozdrawiam.
Gratki kolego,
ostatnio masz świetną passę. Oby tak dalej.
pozdrawiam
Dziś już nieco skromniejsze sukcesy ponieważ pogoda zwariowała i z wyprawy na sandacza niewiele wyszło - jeden maluszek ze 30 cm i sporo ""pstryków"" ale tylko z rana.Potem wiatr prawie uniemozliwił łowienie z opadu.Na pocieszenie trafił się niespodziewany ale sympatyczny przyłów w postaci niewielkiego (64 cm) bolenia.Oczywiście rapka wróciła do wody w doskonałej kondycji.Niestety koniec wolnego i na jakiś czas wędki powędrują do szafy ale napewno niebawem wrócę nad Wisłę bo ofiarowała mi ostatnio wiele wspaniałych emocji których wszystkim Kolegom również życzę.Do zobaczenia nad Królową naszych rzek i połamania!
Pozdrawiam.
Kolego,
wpędzasz nas w kompleksy...;-)
Kolego,
wpędzasz nas w kompleksy...;-)
Poprostu trafiłem w taki okres kiedy ryby trochę lepiej żerowały.Latem było mi trudniej pochwalić się czymkolwiek - chyba że boleniki 50+ można zaliczyć do godnych zdobyczy:)W zasadzie właściwy sezon jesienny na Wisle dopiero się zaczął więc jeśli odpukać nie będzie wczesnej zimy to jest szansa,że się jeszcze czymś fajnym w tym sezonie pochwalę - mam taka nadzieję.
Witam. Dziś wypad ze spinem od 15 do 18 i 4 szczupaczki, w tym jeden 53cm, a reszta koło 45cm i wróciły do wody. Ogólnie to fajna zabawa była z rybkami.
Dzisiaj tylko jedno branie, ale za to efektowne, już miałem wyciągać przynętę z wody i nagle bum! atak pod samą powierzchnią...aż serce szybciej zaczęło być:) Lubię takie akcje:)
Niestety nie mogę zdradzić a ściemniać nie lubię ale powiem tylko że mam nadzieję,ze czeka ich tam jeszcze wiecej na moje przynęty.Pozdrawiam.
u mnie dzisiaj lipa totalna na spinning 4 godziny czesania wody i nawet oznak bytowania drapieżnika totalna pustka :(
U mnie wiatr 70km/h w porywach do 100 a pewien śmiałek na noc na ryby podjechał na jezioro o 21 hehe ciekawe czy mu wędek nie zwieje :D
U mnie wiatr 70km/h w porywach do 100 a pewien śmiałek na noc na ryby podjechał na jezioro o 21 hehe ciekawe czy mu wędek nie zwieje :D
Byle tylko łódką nie wypływał ...
Piątek od 6.00 do południa Martwa Wisła tez wiało mocno i bez efektu.
U mnie wiatr 70km/h w porywach do 100 a pewien śmiałek na noc na ryby podjechał na jezioro o 21 hehe ciekawe czy mu wędek nie zwieje :D
Byle tylko łódką nie wypływał ...
Nie, nie rozłozony był z brzegu ;>
Dziś chciałem jechać na drapieżnika, ale ten wiatr za mocno hula, po obiedzie podskoczę na grzybki ;)
Dziś od 6 30 do 9 ze spinem i efekt 2 szczupaczki koło 45 cm wróciły z powrotem do wody.
Dziś od 6 do 9 zerwałem swój życiowy rekord szczupak miał około 80cm:-( :-( :-( ale tak jest jak się nie ma podbieraka,teraz siedze w domu i myślę co mogłem zrobić lepiej by go wyjąć,ale jeszcze go dorwę;-). Obok mnie łowił chłopak z opadu złowił 2 duźe i 3 bez wymiaru sandacze.
ale ty pierdolisz koles
Ale z ciebie pajac,w tym wątku pisze sie jak było na rybach a nie jakieś wyrzuty zakompleksionego fiutka.pozdro
ale ty pierdolisz koles
a tak w ogóle to co ty masz do kolegi forest 117 ;>?
Dziś od 6 do 9 zerwałem swój życiowy rekord szczupak miał około 80cm:-( :-( :-( ale tak jest jak się nie ma podbieraka,teraz siedze w domu i myślę co mogłem zrobić lepiej by go wyjąć,ale jeszcze go dorwę;-). Obok mnie łowił chłopak z opadu złowił 2 duźe i 3 bez wymiaru sandacze.
Jak się nie ma podbieraka,to się do ręki łapie te ryby, kiedy są już przy brzegu. Ja w tym sezonie żadnego sandacza nie wyciągnąłem z pomocą podbieraka...
Wiem że do ręki się łapie,ja łowiłem pod mostem na wysokim brzegu,teraz jest mniejsza woda to zeskoczyłem w dół,ale przy brzegu mi odjechał gdy próbowałem podebrać go ręką przy drugim podejściu się wychaczył.pozdrawiam
Takie przypadki sie zdarzają. Nie ty pierwszy i nie ostatni. Po prostu potraktuj to zdarzenie jako kolejne doświadczenie nad wodą i nie ma co za dużo rozmyślac.
Pozdrawiam
Takie przypadki sie zdarzają. Nie ty pierwszy i nie ostatni. Po prostu potraktuj to zdarzenie jako kolejne doświadczenie nad wodą i nie ma co za dużo rozmyślac.
Pozdrawiam
Masz racje pozdrawiam i połamania źyczę;-)
Taki tam Wiślak 92cm 7,15kg
Piękne sandaczysko !!!!!!!!!!! Gratulacje
a powiedz coś więcej....gdzie na wiśle łowiłeś, na co wziął, jaka metoda..itd??
a powiedz coś więcej....gdzie na wiśle łowiłeś, na co wziął, jaka metoda..itd??
okolice Sandomierza ok 21-ej na pęczek czerwonych robaków, z gruntu. wrażenia niezapomniane
Gratuluję! Piękny sandacz.
No ładniutki ten sandaczyk. Gratulacje!
Dziś od 6 do 9 zerwałem swój życiowy rekord szczupak miał około 80cm:-( :-( :-( ale tak jest jak się nie ma podbieraka,teraz siedze w domu i myślę co mogłem zrobić lepiej by go wyjąć,ale jeszcze go dorwę;-). Obok mnie łowił chłopak z opadu złowił 2 duźe i 3 bez wymiaru sandacze.
wiem co czujesz ... ja w tym roku w lipcu na odrze wy holowałem swój rekord szczupaka z tym ze miał 90 + najmniej , nie miałem podbieraka ale podebrałem go ręką po pięknej walce jakiej nigdy nie doświadczyłem za nim cokolwiek zrobiłem na brzegu ostrogi po wyjęciu go z wody to mi zwiał :) nie było świadków byłem sam więc mam te wspomnienia tylko dla siebie ....co zrobiłem źle ? ...25 cm przypon wolframowy szczupak miał cały w pysku tak głęboko połkną kopyto kiedy go próbowałem wziąć w obydwie ręce i odczepić w jakiś sposób hak on przegryzł żyłkę wyślizną się z rąk prosto do wody ....więc mogę tylko dla siebie zachować tą historię wiem że to moja rekordowa ryba ale jej parametry są mi nie znane a jedyne zdjęcie mam w swojej pamięci ....uczymy się na błędach :)
Dziś od 6 do 9 zerwałem swój życiowy rekord szczupak miał około 80cm:-( :-( :-( ale tak jest jak się nie ma podbieraka,teraz siedze w domu i myślę co mogłem zrobić lepiej by go wyjąć,ale jeszcze go dorwę;-). Obok mnie łowił chłopak z opadu złowił 2 duźe i 3 bez wymiaru sandacze.
wiem co czujesz ... ja w tym roku w lipcu na odrze wy holowałem swój rekord szczupaka z tym ze miał 90 + najmniej , nie miałem podbieraka ale podebrałem go ręką po pięknej walce jakiej nigdy nie doświadczyłem za nim cokolwiek zrobiłem na brzegu ostrogi po wyjęciu go z wody to mi zwiał :) nie było świadków byłem sam więc mam te wspomnienia tylko dla siebie ....co zrobiłem źle ? ...25 cm przypon wolframowy szczupak miał cały w pysku tak głęboko połkną kopyto kiedy go próbowałem wziąć w obydwie ręce i odczepić w jakiś sposób hak on przegryzł żyłkę wyślizną się z rąk prosto do wody ....więc mogę tylko dla siebie zachować tą historię wiem że to moja rekordowa ryba ale jej parametry są mi nie znane a jedyne zdjęcie mam w swojej pamięci ....uczymy się na błędach :)
Mimo iź się zerwał i tak mam cały czad uśmiech na twarzy jak sobie przypomne,wrażenia super z walki z tak dużą.
Data: 5 października
Łowisko: Rzeka Wkra
Spinning: Przynęta poper a dokładniej rover firmy salmo
Wyniki:2 nietrafione brania oraz pięknie ubarwiony okoń 27cm
Tak było dziś na rybach...yyyy na grzybach:D okolice Wyszogrodu:)
dzisiejszy spacer ze spinem po górnej odrze brak wody ale za to dobre pola do spiningu od 7 do 11 jeden zębaty :) jutro dłuższy maraton po odrze
słownictwo to ty masz :(
do pługa nie na ryby !!!!!!!!!!!!!
właśnie wróciłem ze starorzecza koło zielonej góry tylko 3 okonki ale w takich warunkach już dawno nie łowiłem wiatr taki że wędki utrzymać się nie dało ;D a po chwili ściana wody dosłownie ;D nic nie było widać tak lało.
Łyna Dobre Miasto , plus jeden piękny spięty
Wspaniały smok!Absolutne gratulacje za taki okaz.Szacun.Taki tam Wiślak 92cm 7,15kg
nocne połowy? gratuluje
chyba pomyliłeś łowiska :-)