Dziś na rybkach szczupaczek 47cm ale chudy 624 gramy. Skusił się na blache. Oto fotka. Szczupaka złowiłem na 2 odpływach wody w Radomiu. O szczegułach piszczie jak by co PW.
Warta w Dębnie od 6 do 9 z feederem , było branie kiełbika albo uklei ale nie zacinałem bo szykowałem właśnie wędkę na sandacza , kiełbik zaciął się sam a za kiełbikiem poszedł sandacz :)
Biała ryba kiepsko, przed świtem brały płotki , później ukleje kiełbiki i jeden krąp.
Po 9 zwinąłem wędki i poszedłem pospinningować , 2 pstryknięcia prawdopodobnie sandacza i jedno nie za mocne uderzenie, czego efektem było skrócenie o połowę ogonka gumy.
Poza sandaczem nic ciekawego. Chudzielec ale jest :)
Dostał drugą szansę
Nawet go nie zmierzyłem ale wydaje mi się , że wymiar miał.
Wczoraj popołudnie i wieczór Wisła- Drwały z kolegą 4 godziny spinningowania, brak jakiegokolwiek kontaktu z rybą, spinningowało też kilka osób w okolicy i to samo
pogoda dzisiaj nie dopisuje ja dzisiaj nad Wisłą okolice Ochodzy od 9 do 12,30 oprócz całego mokrego ubrania jeden szczupły 57 cm ale bardzo szczupły jak na szczupłego nie widziałem jeszcze takiego wyglądał jak pistolecik a miał taki wymiar może w przyszłym roku przytyje hehe
Ładne okonki, ja wczoraj jednego szczupłego złowiłem ale wróciły do wody pewnie mu kilka centymetrów brakowało a co ciekawe w gardle oprócz mojego wolframu z obrotówką miał starą stalówkę z mocnym sumowym haczykiem!? O co to chodzi ;-) Dzisiaj też kilka godzin spiningu ale bez kontaktu z rybą.
Piękne rybska. Gratulacje!!! Ja dzisiaj spiąłem szczupaka życia coś pod 90cm. Uderzył na poppera, walka trwała 3 minuty o luz na żyłce;(. Na otarcie łez złowiłem maleństwo 30 cm.
Ja wczoraj po południu zaliczyłem 3 godzinną zasiadkę nad starorzeczem Wisły pod Wawą. Na spławiku poczatkowo coś się działo, parę płoteczek, leszczyk...A potem wszystko zamarło, więc przed 18 zawinąłem się do domu. Na żywca cisza.
Ogólnie nic nie chciało brać . Na hak wieczorem zakładalismy rosowki , wątróbke , żywca , trupka a i tak zero kontaktu z drapieżnikiem . Mimo wszystko uwazam wyjazd za udany , bo noc była naprawde ciepła . Z WĘDKARSKIM POZDROWIENIEM ; ) .
Wczoraj Miejsce stara cegielnia GliwiceMetoda oczywiście feederNa haku kukurydza na noc zasypana czosnkiem i pinkiWyniki dość słabe :1 płoć1 krapik4 koluszki1 karaśi taki o leszcz.POZDRO
Miejsce: Rzeka Elbląg "ciepła" Czas: 6:30 - 11:30 Cel: biała ryba i drapieżnik Metody: grunt-feeder, spławik, żywiec Wyniki: 2 niewykorzystane brania drapieżnika i 1 ucieczka w haszcze co skonczyło sie zerwaniem zestawu, o dziwo potem zestaw ze spławikiem znikł z zielska ;)
Dziś na rybkach szczupaczek 47cm ale chudy 624 gramy. Skusił się na blache. Oto fotka. Szczupaka złowiłem na 2 odpływach wody w Radomiu. O szczegułach piszczie jak by co PW.
Dziś na rybach szczupak 47cm ale chudy 629 gramów. Złowiłem go na 2 odpływach wody w Radomiu. Skusił się na karasia 6-11cm. Pozdro
Dziś na rybach szczupak 47cm ale chudy 624g. Złapałem go na odpłwach wody w Radomiu. Skusił się na kaasia 7-11cm. Pozdro.
Dzisiaj z rana multum uklei i płoteczek na bacika a wieczorkiem sandaczyk 61cm na plotkę
A u mnie wiatr szaleje, nie wiem może po południu coś się zmieni , nosi mnie od rana.
Dzisiaj 3h spiningowania od świtu nad zalewem efektem jeden zębaty ok 50cm i jeden okoń 25cm :)
Warta w Dębnie od 6 do 9 z feederem , było branie kiełbika albo uklei ale nie zacinałem bo szykowałem właśnie wędkę na sandacza , kiełbik zaciął się sam a za kiełbikiem poszedł sandacz :)
Biała ryba kiepsko, przed świtem brały płotki , później ukleje kiełbiki i jeden krąp.
Po 9 zwinąłem wędki i poszedłem pospinningować , 2 pstryknięcia prawdopodobnie sandacza i jedno nie za mocne uderzenie, czego efektem było skrócenie o połowę ogonka gumy.
Poza sandaczem nic ciekawego. Chudzielec ale jest :)
Dostał drugą szansę
Nawet go nie zmierzyłem ale wydaje mi się , że wymiar miał.
rzeka odra 5 godz spiningu i jeden mały sandacz :)
Wczoraj popołudnie i wieczór Wisła- Drwały z kolegą 4 godziny spinningowania, brak jakiegokolwiek kontaktu z rybą, spinningowało też kilka osób w okolicy i to samo
Dziś rano ze spine tylko jeden szczupły 47cm ale chudy miał ok pół kilo. Skusił się na białe kopyto.
Dziś na spinning tylko szczupły 47cm ale chudy miał około pół kilo. I nic więcej od 6 00 do 11 00. Skusił się na białe kopyto
Dziś wypad z feederkiem od 9 do 13 30 i efekt 1 płotka 15cm. Totalna lipa, coraz gorzej z braniami.
pogoda dzisiaj nie dopisuje ja dzisiaj nad Wisłą okolice Ochodzy od 9 do 12,30 oprócz całego mokrego ubrania jeden szczupły 57 cm ale bardzo szczupły jak na szczupłego nie widziałem jeszcze takiego wyglądał jak pistolecik a miał taki wymiar może w przyszłym roku przytyje hehe
od 11-14 stara odra okolice Zielonej Góry ładnie skubały okonie 23 sztuki wszystkie 20 cm + wrzucam 3 fotki największych kolo 26-28 cm
Brawo kolego.Gratuluje co prawda przypadku ale sandał jest.Pozdro
Kanał Cedrowski od 6.00-13.001-leszcz5-wzdręgkilka uklej ,ogólnie słabe brania.
Ładne okonki, ja wczoraj jednego szczupłego złowiłem ale wróciły do wody pewnie mu kilka centymetrów brakowało a co ciekawe w gardle oprócz mojego wolframu z obrotówką miał starą stalówkę z mocnym sumowym haczykiem!? O co to chodzi ;-) Dzisiaj też kilka godzin spiningu ale bez kontaktu z rybą.
Witam, najwidoczniej zwiał komuś z żywczykiem
Dziś staw komercyjny w Brudnicach. 5 karpi, amur i piękny lin. A pomiędzy tym 49 karasi japońskich :)
Dziś staw komercyjny w Brudnicach. 5 karpi, amur i piękny lin. A między czasie 49 karasi japońskich :P
U mnie dzisiaj jeden okoń, szczupaka ani widu ani słychu...
Piękne rybska. Gratulacje!!!
Ja dzisiaj spiąłem szczupaka życia coś pod 90cm. Uderzył na poppera, walka trwała 3 minuty o luz na żyłce;(. Na otarcie łez złowiłem maleństwo 30 cm.
Dzisiaj 2 okonki po 20 cm, jeden szczupły 46 cm...i jeden spięty 65+, zaczyna się ruszać :D
Nie wytrzymałem i po południu pjechałem, jeden pstryk 52cm.
Dzisiaj Zelew Zegrzyński - pierwszy od długiego czasu wyczekiwany wymiarowy sandałek 55 cm do tego branie z opadu dodało pikanterii smaku.
Karas382 no i na co ci tego tyle...?
96 cm
96 cm
Witam,
dzisiejszy - 55 cm
Ja wczoraj po południu zaliczyłem 3 godzinną zasiadkę nad starorzeczem Wisły pod Wawą. Na spławiku poczatkowo coś się działo, parę płoteczek, leszczyk...A potem wszystko zamarło, więc przed 18 zawinąłem się do domu. Na żywca cisza.
Wczoraj 3 godziny w deszczu Wisła poniżej mostu kolejowego w Goczałkowicach Zdroju.
Nocka. Odra (Uraz) Efekty : - krąp - 2 jazgacze - Leszcz 45 cm
Ogólnie nic nie chciało brać . Na hak wieczorem zakładalismy rosowki , wątróbke , żywca , trupka a i tak zero kontaktu z drapieżnikiem . Mimo wszystko uwazam wyjazd za udany , bo noc była naprawde ciepła . Z WĘDKARSKIM POZDROWIENIEM ; ) .
Dziś jezioro Nogat (kuj-pom) razem z kumplem 8 okonków od 18 do 25 cm. Szczupak 0 brań.
Wczoraj
Miejsce stara cegielnia GliwiceMetoda oczywiście feederNa haku kukurydza na noc zasypana czosnkiem i pinkiWyniki dość słabe :1 płoć1 krapik4 koluszki1 karaśi taki o leszcz.POZDRO
Miejsce: Rzeka Elbląg "ciepła"
Czas: 6:30 - 11:30
Cel: biała ryba i drapieżnik
Metody: grunt-feeder, spławik, żywiec
Wyniki: 2 niewykorzystane brania drapieżnika i 1 ucieczka w haszcze co skonczyło sie zerwaniem zestawu, o dziwo potem zestaw ze spławikiem znikł z zielska ;)
ładne te leszczyki
hyh... wszyscy sobie łowią rybienki a ja caly czas o badylu wracam :_( w sierpniu szło mi lepiej ...
ale trudno
tydzień bezowocnego łażenia musi zostać wynagrodzony ^^
Witam, nocka z 6 -7 na kanale Dwory (Oświęcim) - wieczorem jeden leszczyk 40cm a później całą noc deszcz i kompletna "cisza"...Połamania...