Irek łowisz tyle tych okoni ze się boję że Ci się to w końcu znudzi :), ale masz wodę ja pier...., Ci co lubią ten gatunek mogą Ci tylko pozazdrościć, strzeż jak oka w głowie ......... :)
Spoko ;) Jak mnie ktoś zacznie podsiadać, to wyrwę kręgosłup. :)))
:) z innymi gatunkami też tam jest tak dobrze czy tylko okoń? jeśli możesz napisać bo żeby to nie był jakiś trop ......
Leszcze takie po 50-60.. czasem i większe, liny do 3kg, kilowe płocie, trafi się rzadko esox metrowy, karpie największe ze złowionych ok 20kg i inne ryby.
Leszcze takie po 50-60.. czasem i większe, liny do 3kg, kilowe płocie, trafi się rzadko esox metrowy, karpie największe ze złowionych ok 20kg i inne ryby.Zawijam się, bo młody chce kompa..
:-))))Chyba się uśmiechnę, po drodze zwinę Piotrka.JK Pojedziem, wyłapiem :))) mu Janusz te ryby :)
U mnie na żwirowni zarówno wczoraj i dzisiaj zero kontaktu z rybą. Nieustannie biczowałem wodę ale bez efektu, inni wędkarze łowiący także na spinning oraz na żywca również wracali do domu o kiju. Coś słabo gryzą te szczupce i okonie.
Dzisiaj krótki, około 4 godzinny wypad na drapieżniki razem ze Szwagrem. Nad wodą jesteśmy stosunkowo pózno bo po godzinie 9 rano. Uzbrojeni w spinningi liczymy na
brania szczupaków i sandaczy. Już początek zapowiadał się obiecująco,
gdyż Mariusz na trzech kolejnych stanowiskach wyjął po sandałku. Ryby
niestety nie były wymiarowe ( największy koło 4-dyszek), jednak liczba
brań nastrajała optymistycznie i bojowo:) Podczas gdy mój towarzysz
wyciągał i wypuszczał kolejnego zanderka, ja zaliczyłem jedynie dwa
delikatne pociągnięcia (prawdopodobnie okoni) na perłowego lunatica.
Zażartowałem nawet, że jeżeli nie wyciągnę dzisiaj chociażby krótkiego
sandacza to będę ostatnią gapą. W końcu doszliśmy do znanego nam miejsca
na zakończeniu sporej zatoki naszego jeziorka. Oddałem rzut na wprost
mnie w sąsiedztwo zatopionego drzewa. Przynętą był 7 cm. perłowy twister
na 8 ramowej główce. Jakoś w drugim opadzie poczułem puknięcie w gumę,
tak delikatne, że ledwo wyczuwalne jednak zdążyłem przyciąc i...
wiedziałem już, że mam na prawdę piękną rybę na wędce. Ponieważ coś cały
czas murowało przy dnie, odchodząc najpierw w lewo potem kawałek w
prawo stawiałem, że przyciąłem ładnego mętnookiego ale... no właśnie
ale, tej ryby nie mogłem odciągnąc od dna nawet o pół metra... Niestety
cały hol trwał tak krótko, że nie zdążyłem nawet opanowac emocji po
zacięciu ryby...poczułem jakby szarpnięcie łbem i było po wszystkim. W
tym momencie z moich ust poleciała taka wiązanka, jakiej możecie się
koledzy tylko domyślec. Gdy zwinąłem zestaw by przyjrzec się bliżej
przynęcie okazało się, że zamiast śladów po zębach, pozostał i to na
przyponie wolframowym rybi...śluz...zgodnie stwierdzamy, że z
drapieżników tylko jeden gatunek mógł zostawic taka pamiątkę...SUM.
Szkoda, wiem, że to nie okres na tą rybę ale wróciłby do wody po
pamiątkowym zdjęciu. Po tym zdarzeniu, szczerze mówiąc odeszła mi trochę
ochota na dalsze wędkowanie. Jednak nie trwało to długo gdyż po około
15 minutach i dwóch stanowiskach dalej, udało mi się przyciąc i
wyciągnąc szczupaczka na 46 cm. Uśmiech na mojej twarzy znowu powrócił,
mierze rybkę, Mariusz robi fotkę i szybko wypuszczamy niewymiarową
zdobycz. Jak się okazało moje szczęście nie miało się jeszcze zakończyc.
Pod koniec wędkowania obławiamy jeszcze obiecującą miejscówkę, gdzie
wcześniej zaobserwowaliśmy ataki drapieżnika. Z premedytacją zakładam
perłowego twistera, na którego straciłem wcześniej rybsko. Jakoś w
drugim rzucie, zbliżając się już z przynętą do brzegu poczułem walnięcie
z opadu..zacinam i mówię, że mam fajną rybkę. Tym razem udało mi się
sukcesywnie doholowac ją do brzegu. Jeziorko obdarowało mnie ślicznym
jesiennym sandałem na 55 cm. Jestem szczęśliwy, przyjmuje gratulacje od
Szwagra. To był udany wypad, chociaż straciłem byc może rybkę życia, to
złapałem obiecanego sandacza więc gapą nie jestem...:)
Panowie.. technika sprzęt ciśnienie przynęty i umiejętności tyle potrzeba aby złowić rybę np okonia... A może wystarczy pojechać do Rosji ;) filmik jak łowi się w Rosji... http://www.youtube.com/watch?v=9adPaOEPWiQ
Ja się dzisiaj pobawiłem na Warcie na przepływankę na płyciutkiej niecałej metrowej wodzie: kilkanaście płotek (na kukurydzę nawet ładne), kilka leszczaków. Do tego 2 niewymiarowe klenie.
porównuję sobie forum wędkarskie w polsce i w chorwacji (bo akurat trochę sobie gadam w tym języku) i mogę powiedzieć tylko jedno... polska to bydło. Tutaj nic nie można powiedzieć od razu chamstwo wyłazi z nor. Nigdzie indziej tego nie ma bleee
porównuję sobie forum wędkarskie w polsce i w chorwacji (bo akurat trochę sobie gadam w tym języku) i mogę powiedzieć tylko jedno... polska to bydło. Tutaj nic nie można powiedzieć od razu chamstwo wyłazi z nor. Nigdzie indziej tego nie ma bleee
Najwięcej bydła zauważyłem w twoich postach. Możesz to jakoś wytłumaczyć? Czy to jakiś paradoks??
łolaboooga ja zapytałem tylko o gatunek pstrąga. Nikt nie wie? Proszę tych, co nie wiedzą, żeby nie pisali nie na temat i jeszcze zwracam się z prośbą do moderatora, żeby usuwał posty osób, które nie odpowiadają na temat dziękuję
Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę z tego, że pstrąg potokowy jest teraz pod ochroną okresową!
co to ma wspólnego z moim pytaniem?
Kompletnie nic! Zawsze się zastanawiam, po jakiego k........a groma są tego typu odpowiedzi.!! A wiesz, że jest okres ochronny, a przeczytaj sobie RAPR , a wymiar ochronny!!...I tak w koło.........A było tylko i to tylko proste pytanie. " Jaki to gatunek pstrąga?" Dziecinada!
Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę z tego, że pstrąg potokowy jest teraz pod ochroną okresową!
co to ma wspólnego z moim pytaniem?
Kompletnie nic! Zawsze się zastanawiam, po jakiego k........a groma są tego typu odpowiedzi.!! A wiesz, że jest okres ochronny, a przeczytaj sobie RAPR , a wymiar ochronny!!...I tak w koło.........A było tylko i to tylko proste pytanie. " Jaki to gatunek pstrąga?" Dziecinada!
Kolego - to jest pstrąg potokowy. Zadałeś pytanie, wstawiłeś fotkę tej rybki w samym środku okresu ochronnego. To trochę prowokujące, nie sądzisz? Osobiście nie przepadam za dyskusjami na temat szczupaków w lutym, czy właśnie pstrągów w listopadzie. Mogłeś się wstrzymać z tym pytaniem, bo ktoś może pomyśleć, że rybę złowiłeś kilka dni temu. Pozdrawiam.
a nawiązując do tematu okonie zostaną spożyte w dniu jutrzejszym jak tylko ten pieprz zakupimy
Z pieprzeniem to tak ostrożnie, żeby za dużo nie pieprzyć. :))) Panowie pieprz cytrynowy, to podstawa wędkarstwa nigdy o tym nie zapominajcie!:)Co do pieprzenia, to wiadomo, trza się pilnować, by nie przesadzić;))))
a nawiązując do tematu okonie zostaną spożyte w dniu jutrzejszym jak tylko ten pieprz zakupimy
Z pieprzeniem to tak ostrożnie, żeby za dużo nie pieprzyć. :))) Panowie pieprz cytrynowy, to podstawa wędkarstwa nigdy o tym nie zapominajcie!:)
Co do pieprzenia, to wiadomo, trza się pilnować, by nie przesadzić;))))
Z doświadczonym zawsze zamienię słowo. ;) Bez zbędnego pierd*..... ;)
rybę złowiłem dzisiaj w polsce centralnej, gdzie prawdopodobieństwo złowienia tego gatunku to jeden na milion. Tym bardziej, że top zreczywiście jest potokowiec, tak jak miałem nadzieję, czyli nie cyborg z hodowli. Był stalowy przypon, więc łowiłem szczupaki, uwiesił się pstrąg mój pierwszy w życiu zupełnie przez przypadek, a jednocześnie byłem przeszczęśliwy, ze miałem okazję spotkać się z tą rybą. Nie widzę powodu dla którego nie można byłoby rozmawiać o rybach w okresie ochronnym. Aby zaspokoić Państwa podejrzliwość od razu załączam źródło, na którym widać jak rybka odzyskuje wolność. http://www.forum.wedkuje.pl/f,lowiska-rzeka-warta-sieradz-warta-most-kolej,385189,0.html
Chyba zmartwi to tych, którzy chcieliby mnie już powiesić, że jednak wszystko odbyło się dobrze i tak ma być, mogę tylko dodać - brać przykład
a nawiązując do tematu okonie zostaną spożyte w dniu jutrzejszym jak tylko ten pieprz zakupimy
Z pieprzeniem to tak ostrożnie, żeby za dużo nie pieprzyć. :))) Panowie pieprz cytrynowy, to podstawa wędkarstwa nigdy o tym nie zapominajcie!:)
Co do pieprzenia, to wiadomo, trza się pilnować, by nie przesadzić;))))
Z doświadczonym zawsze zamienię słowo. ;) Bez zbędnego pierd*..... ;) Ooo i wszystko w tym temacie. Krótko i na temat:)
rybę złowiłem dzisiaj w polsce centralnej, gdzie prawdopodobieństwo złowienia tego gatunku to jeden na milion. Tym bardziej, że top zreczywiście jest potokowiec, tak jak miałem nadzieję, czyli nie cyborg z hodowli. Był stalowy przypon, więc łowiłem szczupaki, uwiesił się pstrąg mój pierwszy w życiu zupełnie przez przypadek, a jednocześnie byłem przeszczęśliwy, ze miałem okazję spotkać się z tą rybą. Nie widzę powodu dla którego nie można byłoby rozmawiać o rybach w okresie ochronnym. Aby zaspokoić Państwa podejrzliwość od razu załączam źródło, na którym widać jak rybka odzyskuje wolność. http://www.forum.wedkuje.pl/f,lowiska-rzeka-warta-sieradz-warta-most-kolej,385189,0.html
Chyba zmartwi to tych, którzy chcieliby mnie już powiesić, że jednak wszystko odbyło się dobrze i tak ma być, mogę tylko dodać - brać przykład nikt nie karze ci się tłumaczyć,nikt nie "gnoi" cie za przyłowy.....ale brak wiedzy podstawowej w twoim wieku to wstyd i tyle takie jest moje zdanie i go nie zmienię.... pozdrawiam serdecznie KIEP :)
ok już się wstydzę, aż nie mogę wytrzymać. I proszę już nie poruszać tego tematu. Poprosiłem o pomoc, od kilku normalnych ludzi otrzymałem normalną odpowiedź i już zamykam moje pytanie nie ma go. Pozdrawiam i zamykam drzwi od tego pokoju, raczej nie zapukam ponownie
Kolego - to jest pstrąg potokowy. Zadałeś pytanie, wstawiłeś fotkę tej rybki w samym środku okresu ochronnego. To trochę prowokujące, nie sądzisz? Osobiście nie przepadam za dyskusjami na temat szczupaków w lutym, czy właśnie pstrągów w listopadzie. Mogłeś się wstrzymać z tym pytaniem, bo ktoś może pomyśleć, że rybę złowiłeś kilka dni temu. Pozdrawiam.
Grześku, a czy napisał ,że go zaraz zjadł. A dlaczego miałby niby nie zapytać, i dlaczego miałby niby, nie wstawić fotki. "Co ma piernik do wiatraka " co ma fotka do okresu ochronnego! Wiem doskonale, Co chciałeś przekazać tym postem, ale nie dajmy się zwariować. Ty jesteś spoko, ale jak niektórych prawników. Z tego forumposty czytam, to mi jakoś ciśnienie się podnosi!
Tak jest niestety w tym kraju!!!!!!!!! Jednemu coś nie spasuje i lincz. Lepiej się nie chwalić i mieć spokój, wejść poczytać co swoje i do jutra ............. Pytania nie zadasz bo zaraz lincz, zabrałeś, zjadłeś ....!!!!!!!!!!!! Nie rusz , pocałuj i wypuść a jak chora to do weterynarza ............ Polska kraj ......................!!!!!!!!!!!!!!! Idziesz na ryby złowisz zostaw to dla siebie bo szkoda tu pisać bo i tak cię zgnoją......... Moderatorzy maja w nosie wszystko. Na innych forach jest filtr głupich wypowiedzi. Złowiłeś pokazujesz a co kogo obchodzi co z rybą zrobiłeś? Wszystko wg przepisów? O co chodzi????? Na dziady wszystko schodzi!!!!!!!!! Jestem tu co dzień, ale poczytam co swoje i tyle. Nie pisze o swoich wynikach bo więcej nerwów potem niż przyjemności z chwalenia. Pozdrawiam
Rzucaj tak przynętę aby nie łowić ryb w okresie ochronnym :):):):) Bo będzie lincz :):):):) Najbezpieczniej byłoby rzucać na drzewa, ale z kolei dostanie mi się od ornitologów, że poluję na ptaki:)) I tak źle i tak niedobrze dzięki "dallasek", "niutek40", "kucus22" za normalne podejście
Panowie.. technika sprzęt ciśnienie przynęty i umiejętności tyle potrzeba aby złowić rybę np okonia... A może wystarczy pojechać do Rosji ;) filmik jak łowi się w Rosji... http://www.youtube.com/watch?v=9adPaOEPWiQ
Dzisiaj tylko okonek na pocieszenie się trafił, słabo i u reszty wędkarzy, ciepło jak by był początek jesieni
Irek łowisz tyle tych okoni ze się boję że Ci się to w końcu znudzi :), ale masz wodę ja pier...., Ci co lubią ten gatunek mogą Ci tylko pozazdrościć, strzeż jak oka w głowie ......... :)
Spoko ;) Jak mnie ktoś zacznie podsiadać, to wyrwę kręgosłup. :)))
:) z innymi gatunkami też tam jest tak dobrze czy tylko okoń? jeśli możesz napisać bo żeby to nie był jakiś trop ......
Leszcze takie po 50-60.. czasem i większe, liny do 3kg, kilowe płocie, trafi się rzadko esox metrowy, karpie największe ze złowionych ok 20kg i inne ryby.
Zawijam się, bo młody chce kompa..
To tylko łowić :)
Leszcze takie po 50-60.. czasem i większe, liny do 3kg, kilowe płocie, trafi się rzadko esox metrowy, karpie największe ze złowionych ok 20kg i inne ryby.Zawijam się, bo młody chce kompa..
:-))))Chyba się uśmiechnę, po drodze zwinę Piotrka.JK
Pojedziem, wyłapiem :))) mu Janusz te ryby :)
U mnie na żwirowni zarówno wczoraj i dzisiaj zero kontaktu z rybą. Nieustannie biczowałem wodę ale bez efektu, inni wędkarze łowiący także na spinning oraz na żywca również wracali do domu o kiju. Coś słabo gryzą te szczupce i okonie.
koledzy nie pojedziem,nie wyłapiem ,bo ja byłem pierwszy i co niektóre miejscówki już se upatrzyłem
koledzy nie pojedziem,nie wyłapiem ,bo ja byłem pierwszy i co niektóre miejscówki już se upatrzyłem
my bylismy pierwsi :) i miejsca juz zarezerwowane, oznaczone i zagrodzone :)
jakoś dzisiaj nie zauważyłem hehe
jakoś dzisiaj nie zauważyłem hehe
:) bo o to chodzi ;)
Dzisiaj tylko jeden wymiarek i kilka pizdryków :P.
Dzisiaj krótki, około 4 godzinny wypad na drapieżniki razem ze Szwagrem.
Nad wodą jesteśmy stosunkowo pózno bo po godzinie 9 rano. Uzbrojeni w spinningi liczymy
na brania szczupaków i sandaczy. Już początek zapowiadał się obiecująco, gdyż Mariusz na trzech kolejnych stanowiskach wyjął po sandałku. Ryby niestety nie były wymiarowe ( największy koło 4-dyszek), jednak liczba brań nastrajała optymistycznie i bojowo:) Podczas gdy mój towarzysz wyciągał i wypuszczał kolejnego zanderka, ja zaliczyłem jedynie dwa delikatne pociągnięcia (prawdopodobnie okoni) na perłowego lunatica. Zażartowałem nawet, że jeżeli nie wyciągnę dzisiaj chociażby krótkiego sandacza to będę ostatnią gapą. W końcu doszliśmy do znanego nam miejsca na zakończeniu sporej zatoki naszego jeziorka. Oddałem rzut na wprost mnie w sąsiedztwo zatopionego drzewa. Przynętą był 7 cm. perłowy twister na 8 ramowej główce. Jakoś w drugim opadzie poczułem puknięcie w gumę, tak delikatne, że ledwo wyczuwalne jednak zdążyłem przyciąc i... wiedziałem już, że mam na prawdę piękną rybę na wędce. Ponieważ coś cały czas murowało przy dnie, odchodząc najpierw w lewo potem kawałek w prawo stawiałem, że przyciąłem ładnego mętnookiego ale... no właśnie ale, tej ryby nie mogłem odciągnąc od dna nawet o pół metra... Niestety cały hol trwał tak krótko, że nie zdążyłem nawet opanowac emocji po zacięciu ryby...poczułem jakby szarpnięcie łbem i było po wszystkim. W tym momencie z moich ust poleciała taka wiązanka, jakiej możecie się koledzy tylko domyślec. Gdy zwinąłem zestaw by przyjrzec się bliżej przynęcie okazało się, że zamiast śladów po zębach, pozostał i to na przyponie wolframowym rybi...śluz...zgodnie stwierdzamy, że z drapieżników tylko jeden gatunek mógł zostawic taka pamiątkę...SUM. Szkoda, wiem, że to nie okres na tą rybę ale wróciłby do wody po pamiątkowym zdjęciu. Po tym zdarzeniu, szczerze mówiąc odeszła mi trochę ochota na dalsze wędkowanie. Jednak nie trwało to długo gdyż po około 15 minutach i dwóch stanowiskach dalej, udało mi się przyciąc i wyciągnąc szczupaczka na 46 cm. Uśmiech na mojej twarzy znowu powrócił, mierze rybkę, Mariusz robi fotkę i szybko wypuszczamy niewymiarową zdobycz. Jak się okazało moje szczęście nie miało się jeszcze zakończyc. Pod koniec wędkowania obławiamy jeszcze obiecującą miejscówkę, gdzie wcześniej zaobserwowaliśmy ataki drapieżnika. Z premedytacją zakładam perłowego twistera, na którego straciłem wcześniej rybsko. Jakoś w drugim rzucie, zbliżając się już z przynętą do brzegu poczułem walnięcie z opadu..zacinam i mówię, że mam fajną rybkę. Tym razem udało mi się sukcesywnie doholowac ją do brzegu. Jeziorko obdarowało mnie ślicznym jesiennym sandałem na 55 cm. Jestem szczęśliwy, przyjmuje gratulacje od Szwagra. To był udany wypad, chociaż straciłem byc może rybkę życia, to złapałem obiecanego sandacza więc gapą nie jestem...:)
szczupaczek:
jesienny drapieżnik...
Jaki to gatunek pstrąga?
Jaki to gatunek pstrąga?
z uwagi na czerwone plamki stawiam na potokowca;)
Panowie.. technika sprzęt ciśnienie przynęty i umiejętności tyle potrzeba aby złowić rybę np okonia... A może wystarczy pojechać do Rosji ;) filmik jak łowi się w Rosji...
http://www.youtube.com/watch?v=9adPaOEPWiQ
Ja się dzisiaj pobawiłem na Warcie na przepływankę na płyciutkiej niecałej metrowej wodzie: kilkanaście płotek (na kukurydzę nawet ładne), kilka leszczaków. Do tego 2 niewymiarowe klenie.
Jaki to gatunek pstrąga?
Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę z tego, że pstrąg potokowy jest teraz pod ochroną okresową!
Jaki to gatunek pstrąga?
Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę z tego, że pstrąg potokowy jest teraz pod ochroną okresową!
co to ma wspólnego z moim pytaniem?
Jaki to gatunek pstrąga?
Jadalny..
A przy okazji relacja z miętusowego wypadu - zero brań. :(
a nawiązując do tematu okonie zostaną spożyte w dniu jutrzejszym jak tylko ten pieprz zakupimy
Jaki to gatunek pstrąga?
Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę z tego, że pstrąg potokowy jest teraz pod ochroną okresową!
co to ma wspólnego z moim pytaniem?
Niby nie wiele ale wstyd nie znać rodzimych gatunków ryb!!!!
W szczególności który pstrąg jest nasz!!!!!
Z Automatu zabrał bym ci kartę!!!
a nawiązując do tematu okonie zostaną spożyte w dniu jutrzejszym jak tylko ten pieprz zakupimy
Z pieprzeniem to tak ostrożnie, żeby za dużo nie pieprzyć. :)))
Jaki to gatunek pstrąga?
Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę z tego, że pstrąg potokowy jest teraz pod ochroną okresową!
co to ma wspólnego z moim pytaniem?
Niby nie wiele ale wstyd nie znać rodzimych gatunków ryb!!!!
W szczególności który pstrąg jest nasz!!!!!
Z Automatu zabrał bym ci kartę!!!
zabierz się do lekarza
Jaki to gatunek pstrąga?
Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę z tego, że pstrąg potokowy jest teraz pod ochroną okresową!
co to ma wspólnego z moim pytaniem?
Niby nie wiele ale wstyd nie znać rodzimych gatunków ryb!!!!
W szczególności który pstrąg jest nasz!!!!!
Z Automatu zabrał bym ci kartę!!!
zabierz się do lekarza
jakoś nie od czuwam potrzeby....
porównuję sobie forum wędkarskie w polsce i w chorwacji (bo akurat trochę sobie gadam w tym języku) i mogę powiedzieć tylko jedno... polska to bydło. Tutaj nic nie można powiedzieć od razu chamstwo wyłazi z nor. Nigdzie indziej tego nie ma bleee
porównuję sobie forum wędkarskie w polsce i w chorwacji (bo akurat trochę sobie gadam w tym języku) i mogę powiedzieć tylko jedno... polska to bydło. Tutaj nic nie można powiedzieć od razu chamstwo wyłazi z nor. Nigdzie indziej tego nie ma bleee
Najwięcej bydła zauważyłem w twoich postach. Możesz to jakoś wytłumaczyć? Czy to jakiś paradoks??
łolaboooga ja zapytałem tylko o gatunek pstrąga. Nikt nie wie? Proszę tych, co nie wiedzą, żeby nie pisali nie na temat i jeszcze zwracam się z prośbą do moderatora, żeby usuwał posty osób, które nie odpowiadają na temat dziękuję
Jaki to gatunek pstrąga?
Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę z tego, że pstrąg potokowy jest teraz pod ochroną okresową!
co to ma wspólnego z moim pytaniem?
Kompletnie nic! Zawsze się zastanawiam, po jakiego k........a groma są tego typu odpowiedzi.!! A wiesz, że jest okres ochronny, a przeczytaj sobie RAPR , a wymiar ochronny!!...I tak w koło.........A było tylko i to tylko proste pytanie. " Jaki to gatunek pstrąga?"
Dziecinada!
Jaki to gatunek pstrąga?
Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę z tego, że pstrąg potokowy jest teraz pod ochroną okresową!
co to ma wspólnego z moim pytaniem?
Kompletnie nic! Zawsze się zastanawiam, po jakiego k........a groma są tego typu odpowiedzi.!! A wiesz, że jest okres ochronny, a przeczytaj sobie RAPR , a wymiar ochronny!!...I tak w koło.........A było tylko i to tylko proste pytanie. " Jaki to gatunek pstrąga?"
Dziecinada!
To norma na tym forum.
otóż to
Kolego - to jest pstrąg potokowy. Zadałeś pytanie, wstawiłeś fotkę tej rybki w samym środku okresu ochronnego. To trochę prowokujące, nie sądzisz? Osobiście nie przepadam za dyskusjami na temat szczupaków w lutym, czy właśnie pstrągów w listopadzie. Mogłeś się wstrzymać z tym pytaniem, bo ktoś może pomyśleć, że rybę złowiłeś kilka dni temu. Pozdrawiam.
Dobranoc niedorozwojom.
Jutro też jest dzień rozwijanie mocy umysłowej - powodzenia. :)
a nawiązując do tematu okonie zostaną spożyte w dniu jutrzejszym jak tylko ten pieprz zakupimy
Z pieprzeniem to tak ostrożnie, żeby za dużo nie pieprzyć. :)))
Panowie pieprz cytrynowy, to podstawa wędkarstwa nigdy o tym nie zapominajcie!:)Co do pieprzenia, to wiadomo, trza się pilnować, by nie przesadzić;))))
a nawiązując do tematu okonie zostaną spożyte w dniu jutrzejszym jak tylko ten pieprz zakupimy
Z pieprzeniem to tak ostrożnie, żeby za dużo nie pieprzyć. :)))
Panowie pieprz cytrynowy, to podstawa wędkarstwa nigdy o tym nie zapominajcie!:) Co do pieprzenia, to wiadomo, trza się pilnować, by nie przesadzić;))))
Z doświadczonym zawsze zamienię słowo. ;) Bez zbędnego pierd*..... ;)
rybę złowiłem dzisiaj w polsce centralnej, gdzie prawdopodobieństwo złowienia tego gatunku to jeden na milion. Tym bardziej, że top zreczywiście jest potokowiec, tak jak miałem nadzieję, czyli nie cyborg z hodowli. Był stalowy przypon, więc łowiłem szczupaki, uwiesił się pstrąg mój pierwszy w życiu zupełnie przez przypadek, a jednocześnie byłem przeszczęśliwy, ze miałem okazję spotkać się z tą rybą. Nie widzę powodu dla którego nie można byłoby rozmawiać o rybach w okresie ochronnym. Aby zaspokoić Państwa podejrzliwość od razu załączam źródło, na którym widać jak rybka odzyskuje wolność.
http://www.forum.wedkuje.pl/f,lowiska-rzeka-warta-sieradz-warta-most-kolej,385189,0.html
Chyba zmartwi to tych, którzy chcieliby mnie już powiesić, że jednak wszystko odbyło się dobrze i tak ma być, mogę tylko dodać - brać przykład
a nawiązując do tematu okonie zostaną spożyte w dniu jutrzejszym jak tylko ten pieprz zakupimy
Z pieprzeniem to tak ostrożnie, żeby za dużo nie pieprzyć. :)))
Panowie pieprz cytrynowy, to podstawa wędkarstwa nigdy o tym nie zapominajcie!:) Co do pieprzenia, to wiadomo, trza się pilnować, by nie przesadzić;))))
Z doświadczonym zawsze zamienię słowo. ;) Bez zbędnego pierd*..... ;)
Ooo i wszystko w tym temacie. Krótko i na temat:)
rybę złowiłem dzisiaj w polsce centralnej, gdzie prawdopodobieństwo złowienia tego gatunku to jeden na milion. Tym bardziej, że top zreczywiście jest potokowiec, tak jak miałem nadzieję, czyli nie cyborg z hodowli. Był stalowy przypon, więc łowiłem szczupaki, uwiesił się pstrąg mój pierwszy w życiu zupełnie przez przypadek, a jednocześnie byłem przeszczęśliwy, ze miałem okazję spotkać się z tą rybą. Nie widzę powodu dla którego nie można byłoby rozmawiać o rybach w okresie ochronnym. Aby zaspokoić Państwa podejrzliwość od razu załączam źródło, na którym widać jak rybka odzyskuje wolność.
http://www.forum.wedkuje.pl/f,lowiska-rzeka-warta-sieradz-warta-most-kolej,385189,0.html
Chyba zmartwi to tych, którzy chcieliby mnie już powiesić, że jednak wszystko odbyło się dobrze i tak ma być, mogę tylko dodać - brać przykład
nikt nie karze ci się tłumaczyć,nikt nie "gnoi" cie za przyłowy.....ale brak wiedzy podstawowej w twoim wieku to wstyd i tyle takie jest moje zdanie i go nie zmienię....
pozdrawiam serdecznie KIEP :)
ok już się wstydzę, aż nie mogę wytrzymać. I proszę już nie poruszać tego tematu. Poprosiłem o pomoc, od kilku normalnych ludzi otrzymałem normalną odpowiedź i już zamykam moje pytanie nie ma go. Pozdrawiam i zamykam drzwi od tego pokoju, raczej nie zapukam ponownie
Kolego - to jest pstrąg potokowy. Zadałeś pytanie, wstawiłeś fotkę tej rybki w samym środku okresu ochronnego. To trochę prowokujące, nie sądzisz? Osobiście nie przepadam za dyskusjami na temat szczupaków w lutym, czy właśnie pstrągów w listopadzie. Mogłeś się wstrzymać z tym pytaniem, bo ktoś może pomyśleć, że rybę złowiłeś kilka dni temu. Pozdrawiam.
Grześku, a czy napisał ,że go zaraz zjadł. A dlaczego miałby niby nie zapytać, i dlaczego miałby niby, nie wstawić fotki. "Co ma piernik do wiatraka " co ma fotka do okresu ochronnego! Wiem doskonale, Co chciałeś przekazać tym postem, ale nie dajmy się zwariować. Ty jesteś spoko, ale jak niektórych prawników. Z tego forum posty czytam, to mi jakoś ciśnienie się podnosi!
Tak jest niestety w tym kraju!!!!!!!!!
Jednemu coś nie spasuje i lincz.
Lepiej się nie chwalić i mieć spokój, wejść poczytać co swoje i do jutra .............
Pytania nie zadasz bo zaraz lincz, zabrałeś, zjadłeś ....!!!!!!!!!!!!
Nie rusz , pocałuj i wypuść a jak chora to do weterynarza ............
Polska kraj ......................!!!!!!!!!!!!!!!
Idziesz na ryby złowisz zostaw to dla siebie bo szkoda tu pisać bo i tak cię zgnoją.........
Moderatorzy maja w nosie wszystko.
Na innych forach jest filtr głupich wypowiedzi.
Złowiłeś pokazujesz a co kogo obchodzi co z rybą zrobiłeś?
Wszystko wg przepisów?
O co chodzi?????
Na dziady wszystko schodzi!!!!!!!!!
Jestem tu co dzień, ale poczytam co swoje i tyle.
Nie pisze o swoich wynikach bo więcej nerwów potem niż przyjemności z chwalenia.
Pozdrawiam
Rzucaj tak przynętę aby nie łowić ryb w okresie ochronnym :):):):)
Bo będzie lincz :):):):)
Rzucaj tak przynętę aby nie łowić ryb w okresie ochronnym :):):):)
Bo będzie lincz :):):):)
Najbezpieczniej byłoby rzucać na drzewa, ale z kolei dostanie mi się od ornitologów, że poluję na ptaki:)) I tak źle i tak niedobrze
dzięki "dallasek", "niutek40", "kucus22" za normalne podejście
Głęboko wierzę. że @tatamarcelka tego pstrąga wypuścił. Pozdrawiam.
Panowie.. technika sprzęt ciśnienie przynęty i umiejętności tyle potrzeba aby złowić rybę np okonia... A może wystarczy pojechać do Rosji ;) filmik jak łowi się w Rosji...
http://www.youtube.com/watch?v=9adPaOEPWiQ
no akurat u nas takie lowienie jest zakazane
Środkowym palcem i słowami Benedykta XVI "pozdrawiam was ciule".. witam z rana przewrażliwionych i frustratów.
Normalnym klasyczne "dzień dobry" :)
Dzisiaj dwa okonki do około 35cm.
przynęta ta co wczoraj?jednak gumka to zawsze gumka
przynęta ta co wczoraj?jednak gumka to zawsze gumka
Wabik ten sam, ale inne miejsce.
ok,dziś kupiliśmy ten pieprz cytrynowy także okonie zostaną skonsumowane
Dzisiaj z rana zębaty 58 cm i przyłów postaci siei 52cm - sieja pływa dalej.