Dziś pierwszy wypad na lód ( 3 cm ) wlazłem po dwóch deskach . W poprzednich latach zaczynałem podlodowe łowienie przy grubości powyżej 10 cm , nasłuchałem się opowieści jakie to garbusy łowi się na pierwszym lodzie , w tym roku postanowiłem być pierwszy i co ? i g...no na około 50 sztuk tylko 3 powyżej 16 cm , nie ważne jaka blaszka ciągle drobnica , nie wierzę już w te bajki o pierwszym lodzie !!!
Dziś pierwszy wypad na lód ( 3 cm ) wlazłem po dwóch deskach . W poprzednich latach zaczynałem podlodowe łowienie przy grubości powyżej 10 cm , nasłuchałem się opowieści jakie to garbusy łowi się na pierwszym lodzie , w tym roku postanowiłem być pierwszy i co ? i g...no na około 50 sztuk tylko 3 powyżej 16 cm , nie ważne jaka blaszka ciągle drobnica , nie wierzę już w te bajki o pierwszym lodzie !!!
A teraz zastanów się czy warto narażać zdrowie a w zasadzie życie ...? Zdaję sobie sprawę z tego że większość z nas chce złowić te największe ale wolę poświęcić 5 czy 10 lat na złowienie np kg okonia z pod 10 cm lodu niż zmarnować całe życie i nie mieć więcej na to okazji... Z całym szacunkiem pozdrawiam ;)
Dziś pierwszy wypad na lód ( 3 cm ) wlazłem po dwóch deskach . W poprzednich latach zaczynałem podlodowe łowienie przy grubości powyżej 10 cm , nasłuchałem się opowieści jakie to garbusy łowi się na pierwszym lodzie , w tym roku postanowiłem być pierwszy i co ? i g...no na około 50 sztuk tylko 3 powyżej 16 cm , nie ważne jaka blaszka ciągle drobnica , nie wierzę już w te bajki o pierwszym lodzie !!!
A teraz zastanów się czy warto narażać zdrowie a w zasadzie życie ...? Zdaję sobie sprawę z tego że większość z nas chce złowić te największe ale wolę poświęcić 5 czy 10 lat na złowienie np kg okonia z pod 10 cm lodu niż zmarnować całe życie i nie mieć więcej na to okazji... Z całym szacunkiem pozdrawiam ;)
Miałeś farta tak dużego że na okonia powyżej wymiaru już zabrakło.
a mi się wydaje że nie da rady wejść na taki lód na bajorze za duża powierzchnia :) Ale powiedzmy że ci się udało . Nie polecam powtórki bo zimna woda i popływasz w przeręblu 1-2 minuty i narka
Dziś pierwszy wypad na lód ( 3 cm ) wlazłem po dwóch deskach . W poprzednich latach zaczynałem podlodowe łowienie przy grubości powyżej 10 cm , nasłuchałem się opowieści jakie to garbusy łowi się na pierwszym lodzie , w tym roku postanowiłem być pierwszy i co ? i g...no na około 50 sztuk tylko 3 powyżej 16 cm , nie ważne jaka blaszka ciągle drobnica , nie wierzę już w te bajki o pierwszym lodzie !!!
""
Nie wiem z jakiej bajki się urwałeś, ale to nic. Myślę że chciałeś nam tu sprzedać niezły kit. W te twoje 50 okoni nie wierzę ;-).
Jeżeli się mylę i jesteś tak głupi to poczytaj sobie to:
http://wawalove.pl/Dwaj-mezczyzni-utoneli-w-parku-Moczydlo-a8755
Oni biegali po grubszym lodzie.
Dziś pierwszy wypad na lód ( 3 cm ) wlazłem po dwóch deskach . W poprzednich latach zaczynałem podlodowe łowienie przy grubości powyżej 10 cm , nasłuchałem się opowieści jakie to garbusy łowi się na pierwszym lodzie , w tym roku postanowiłem być pierwszy i co ? i g...no na około 50 sztuk tylko 3 powyżej 16 cm , nie ważne jaka blaszka ciągle drobnica , nie wierzę już w te bajki o pierwszym lodzie !!!
""
Nie wiem z jakiej bajki się urwałeś, ale to nic. Myślę że chciałeś nam tu sprzedać niezły kit. W te twoje 50 okoni nie wierzę ;-).
Jeżeli się mylę i jesteś tak głupi to poczytaj sobie to:
http://wawalove.pl/Dwaj-mezczyzni-utoneli-w-parku-Moczydlo-a8755
Oni biegali po grubszym lodzie.
Rzuć na lud dwie deski a zobaczysz czy da się wejść negowanie wszystkiego oto polska mentalność
Parę lat do tyłu widziałem dwóch takich co to wleźli na lód 3-4cm , dwie dechy zamocowali buciory i sruuuu na lód. Jakie było ich szczęście , że się nie wpier (wpadli) , lecz pod koniec przy brzegu były takie jaja , że musiałbyś zobaczyć , gdy jeden z nich wleciał pod lód około 50cm . Targał , targał a nie mógł wydostać nóżek ponad lód , chyba te dechy były przybite do buciorów.
Witam,znalem z widzenia pewnego wędkarza,dosc często przesiadywal nad moim ulubionym jeziorkiem...nie zamieniłem z nim nigdy ani słowa..2 lata temu postanowil jakos pod koniec marca czy na początku kwietnia polowic na ostatnim lodzie,kobieta co była na spacerze z psem widzac jego glupote postanowila krzycząc obudzić jego mozg.....Facet utonal na jej oczach,osierocil 3-ke małych jeszcze dzieci:(...Takich czy podobnych historii znam kilka,dlatego dla mnie lod to tylko lod,za cholerę na niego nie wejde,bo mam małego synusia w domu i chciałbym z nim jeszcze powędkować...
Witam,znalem z widzenia pewnego wędkarza,dosc często przesiadywal nad moim ulubionym jeziorkiem...nie zamieniłem z nim nigdy ani słowa..2 lata temu postanowil jakos pod koniec marca czy na początku kwietnia polowic na ostatnim lodzie,kobieta co była na spacerze z psem widzac jego glupote postanowila krzycząc obudzić jego mozg.....Facet utonal na jej oczach,osierocil 3-ke małych jeszcze dzieci:(...Takich czy podobnych historii znam kilka,dlatego dla mnie lod to tylko lod,za cholerę na niego nie wejde,bo mam małego synusia w domu i chciałbym z nim jeszcze powędkować...
Też uważam że łowienie z lodu jest nie dla mnie.Było troche traumatycznych przeżyć z tym związanych i od tamtej pory preferuję wędkowanie "normalne".Jednak jakiś urok takie łowienie posiada niezaprzeczalnie...Ważne żeby zawsze zachowywać rozsądek i kwestie własnego bezpieczeństwa traktować priorytetowo.Mam czas przez zimę pomarzyć o rybach w następnym sezonie.Apetyt rośnie...To też ma swój urok.
Witam,znalem z widzenia pewnego wędkarza,dosc często przesiadywal nad moim ulubionym jeziorkiem...nie zamieniłem z nim nigdy ani słowa..2 lata temu postanowil jakos pod koniec marca czy na początku kwietnia polowic na ostatnim lodzie,kobieta co była na spacerze z psem widzac jego glupote postanowila krzycząc obudzić jego mozg.....Facet utonal na jej oczach,osierocil 3-ke małych jeszcze dzieci:(...Takich czy podobnych historii znam kilka,dlatego dla mnie lod to tylko lod,za cholerę na niego nie wejde,bo mam małego synusia w domu i chciałbym z nim jeszcze powędkować...
Czy był to zbiornik Nakło-Chechło ? , jeżeli tak , też Go znałem i to b.dobrze , należał do naszego koła .
Witam,znalem z widzenia pewnego wędkarza,dosc często przesiadywal nad moim ulubionym jeziorkiem...nie zamieniłem z nim nigdy ani słowa..2 lata temu postanowil jakos pod koniec marca czy na początku kwietnia polowic na ostatnim lodzie,kobieta co była na spacerze z psem widzac jego glupote postanowila krzycząc obudzić jego mozg.....Facet utonal na jej oczach,osierocil 3-ke małych jeszcze dzieci:(...Takich czy podobnych historii znam kilka,dlatego dla mnie lod to tylko lod,za cholerę na niego nie wejde,bo mam małego synusia w domu i chciałbym z nim jeszcze powędkować...
Czy był to zbiornik Nakło-Chechło ? , jeżeli tak , też Go znałem i to b.dobrze , należał do naszego koła .
Tak to było na zbiorniku Chechlo kolo Tarnowskich Gor,wiec znasz ta historie:(
Dzisiaj wypłynąłem po raz ostatni, bez ryby ale na zakończenie sezonu liczyło się samo wypłynięcie aby choć trochę zbić ciśnienie :) no i dzisiaj wyciąganie łódki, musi odpocząć do wiosny:) zaraz biorę się za czyszczenie, konserwację sprzętu i powoli wyciągam podlodówki :) Pozdrowienia dla wytrwalszych łowców!
Ja też dziś już chyba na 100% zakończyłem sezon. Byłem godzinkę na Odrze ze spinem, ale nic nie złowiłem. Wytrzymałem tylko tyle gdyż na dworze 1 st.C i straszny wiatr. Odechciało mi się. Plusem jest to, że widziałem młodego bielika:)
Ja też dziś już chyba na 100% zakończyłem sezon. Byłem godzinkę na Odrze ze spinem, ale nic nie złowiłem. Wytrzymałem tylko tyle gdyż na dworze 1 st.C i straszny wiatr. Odechciało mi się. Plusem jest to, że widziałem młodego bielika:)
heh... ja jutro wyskoczę na ukochaną Oderkę ale to z przymusu. Moje miejscówki na innych łowiskach raczej nie będą się już nadawały do marszu ze spinningiem (lód). Z pokorą pojadę nad rzekę i ją przeproszę za za zerowe zainteresowanie z mojej strony w tym sezonie...;) Kto wie rybki z Odry są nieprzewidywalne, z drugiej strony jak się cofne pamięcią ( tak z 10 lat) to kiedyś przełom jesieni i zimy to tylko nad rzekę się jezdziło... a rybki heh...były klenie, brzany, szczupaczki, sandacze, bolenie, się rozmarzyłem...Oki dam znac jutro, tera śmigam zrobic przegląd przynęt:)
Jak było dziś na rybach.... Można powiedzieć, wspaniałe słoneczko +3 st ,ognisko towrzystwo ale rybka nie współpracowała 1 słownie jeden szczupły na 57 cm w troje od 6,30 do 15,30. Ale jutro na pewno nie zawiedzie, w horoskopie to wyczytałem. Pogodę mamy jak bombon w grudniu tylko nad wodą siedzieć.
Byłem wczoraj w mesherin koło mostu-zero,potem
widuchowa-zero,następnie kanał ciepły,woda miała 21stopni celsjusza tu 2
bolki i sandacz-niewymiary.Na koniec odra viv a vis pkp Szczecin-zero.
Pozdrawiam
Dzisiaj spontaniczny wyjazd ze spinem na ok. 4 godzinki. Miała byc Odra jednak okazało się, że praktycznie wszystkie moje wody są pozbawione lodu. Szybka zmiana decyzji i ląduje nad zbiornikiem który często odwiedzam nastawiając się na białoryb. wyniki: - jedna ładna rybka niewyciągnięta, zacięcie w tępo po delikatnym braniu na kopyto, jednak po krótkim holu spina...Myślałem, że mam miarowego szczupłego, jednak na przynęcie brak charakterystycznych śladów po zębach sugeruje raczej ładnego pasiaka. -jeden okoń 30-stak na brzegu. Dzień mimo, że bez szału w braniach spędzony sympatycznie. Pozdrawiam!
Witam a dziś na rybkach całkiem sympatycznie ,około 30 okoni z czego 4 około 30cm reszta wymiar albo przedszkole:) ryby w wodzie .Martwi mnie jednak fakt ze na wodach sumowskich jest makabra ludzie biora co popadnie tzn bez wymiaru lądują w reklamówkach,nikogo to nie gorszy każdy przechodzi obojętnie ot taka norma nad zalewem szczecińskim.
Dziś rodzinny wypad z ojcem i wujkiem w sumie 4 szczupaki i jeden nie wyholowany. 54cm - 1,2kg 55cm - 1,2kg 65cm - 2kg i 74cm - 3,4kg ogólnie poszły w jezioro :) Postaram się wrzucić zdjęcia jak zgram z telefonu :)
Byłem dzisiaj od 13 do 20,najpierw na kan warta
do 15 ,tu 2 okonie ledwo wymiary.Potem odra koło pkp,tu 2 spady,3
obgryzienia gumy,2 zerwane zestawy dropowe.To chyba nie był mój dzień na
sandacza...
Za każdym razem kiedy myśle że wiem dużo,dostaje kopa..
Pozdro
Drugie podejście do zakończenia sezonu. Miejscówka na Warcie odmarznięta. W godzinę 16 okoni w tym jeden 28cm (wyrównanie zeszłorocznego rekordu). Piękna pogoda.
0 z dziś...
Chyba wszędzie taka lipa. U mnie również lipnie. 3 h biczowania bez jakiegokolwiek pstryknięcia.
Dziś tylko płoć i kleń takie po 30 cm
Wczoraj i dziś wielka lipa
Od niedzieli wielkie gów... Nic kompletnie, nawet pstrykniecia. Dzis od 7 do 9:50 tez nic.
Czy tylko ja mam takiego pecha? Bo już nie wiem o co chodzi..
Dziś pierwszy wypad na lód ( 3 cm ) wlazłem po dwóch deskach .
W poprzednich latach zaczynałem podlodowe łowienie przy grubości powyżej 10 cm , nasłuchałem się opowieści jakie to garbusy łowi się na pierwszym lodzie , w tym roku postanowiłem być pierwszy i co ? i g...no na około 50 sztuk tylko 3 powyżej 16 cm , nie ważne jaka blaszka ciągle drobnica , nie wierzę już w te bajki o pierwszym lodzie !!!
Dziś pierwszy wypad na lód ( 3 cm ) wlazłem po dwóch deskach .
W poprzednich latach zaczynałem podlodowe łowienie przy grubości powyżej 10 cm , nasłuchałem się opowieści jakie to garbusy łowi się na pierwszym lodzie , w tym roku postanowiłem być pierwszy i co ? i g...no na około 50 sztuk tylko 3 powyżej 16 cm , nie ważne jaka blaszka ciągle drobnica , nie wierzę już w te bajki o pierwszym lodzie !!!
A teraz zastanów się czy warto narażać zdrowie a w zasadzie życie ...? Zdaję sobie sprawę z tego że większość z nas chce złowić te największe ale wolę poświęcić 5 czy 10 lat na złowienie np kg okonia z pod 10 cm lodu niż zmarnować całe życie i nie mieć więcej na to okazji... Z całym szacunkiem pozdrawiam ;)
Dziś pierwszy wypad na lód ( 3 cm ) wlazłem po dwóch deskach .
W poprzednich latach zaczynałem podlodowe łowienie przy grubości powyżej 10 cm , nasłuchałem się opowieści jakie to garbusy łowi się na pierwszym lodzie , w tym roku postanowiłem być pierwszy i co ? i g...no na około 50 sztuk tylko 3 powyżej 16 cm , nie ważne jaka blaszka ciągle drobnica , nie wierzę już w te bajki o pierwszym lodzie !!!
A teraz zastanów się czy warto narażać zdrowie a w zasadzie życie ...? Zdaję sobie sprawę z tego że większość z nas chce złowić te największe ale wolę poświęcić 5 czy 10 lat na złowienie np kg okonia z pod 10 cm lodu niż zmarnować całe życie i nie mieć więcej na to okazji... Z całym szacunkiem pozdrawiam ;)
Miałeś farta tak dużego że na okonia powyżej wymiaru już zabrakło.
a mi się wydaje że nie da rady wejść na taki lód na bajorze za duża powierzchnia :) Ale powiedzmy że ci się udało . Nie polecam powtórki bo zimna woda i popływasz w przeręblu 1-2 minuty i narka
Nie lazłem dalej jak na 120cm głębokości , w najgorszym razie zapalenie płuc ( a wtedy L 4 i...na ryby )
PS.ważę tyle co dobry kogut
Nie lazłem dalej jak na 120cm głębokości , w najgorszym razie zapalenie płuc ( a wtedy L 4 i...na ryby )
PS.ważę tyle co dobry kogut
Kolego czy wpadłeś kiedykolwiek pod lud ? Widzę , że nie . Życzę , by nigdy Ci to się nie przytrafiło .
ps. 120cm wystarczy by odejść do krainy wiecznych łowów .
Nie żebym się czepiał bo to co kolega mówi jest prawdą ale na litość boską - LÓD :) Pozdrawiam:)
Daj ci kolego zapalenie płuc w najlepszym wypadku, bo z zawału serca nie wyjdziesz.
Nie żebym się czepiał bo to co kolega mówi jest prawdą ale na litość boską - LÓD :) Pozdrawiam:)
Chyba że chodzi o LUD - NARÓD, mogą stratować:P
Dzisiaj znów nic. Kolejny dzień cisza nad wodą.
Dziś pierwszy wypad na lód ( 3 cm ) wlazłem po dwóch deskach .
W poprzednich latach zaczynałem podlodowe łowienie przy grubości powyżej 10 cm , nasłuchałem się opowieści jakie to garbusy łowi się na pierwszym lodzie , w tym roku postanowiłem być pierwszy i co ? i g...no na około 50 sztuk tylko 3 powyżej 16 cm , nie ważne jaka blaszka ciągle drobnica , nie wierzę już w te bajki o pierwszym lodzie !!!
""
Nie wiem z jakiej bajki się urwałeś, ale to nic. Myślę że chciałeś nam tu sprzedać niezły kit. W te twoje 50 okoni nie wierzę ;-). Jeżeli się mylę i jesteś tak głupi to poczytaj sobie to: http://wawalove.pl/Dwaj-mezczyzni-utoneli-w-parku-Moczydlo-a8755 Oni biegali po grubszym lodzie.
Dziś pierwszy wypad na lód ( 3 cm ) wlazłem po dwóch deskach .
W poprzednich latach zaczynałem podlodowe łowienie przy grubości powyżej 10 cm , nasłuchałem się opowieści jakie to garbusy łowi się na pierwszym lodzie , w tym roku postanowiłem być pierwszy i co ? i g...no na około 50 sztuk tylko 3 powyżej 16 cm , nie ważne jaka blaszka ciągle drobnica , nie wierzę już w te bajki o pierwszym lodzie !!!
""
Nie wiem z jakiej bajki się urwałeś, ale to nic. Myślę że chciałeś nam tu sprzedać niezły kit. W te twoje 50 okoni nie wierzę ;-). Jeżeli się mylę i jesteś tak głupi to poczytaj sobie to: http://wawalove.pl/Dwaj-mezczyzni-utoneli-w-parku-Moczydlo-a8755 Oni biegali po grubszym lodzie.
Rzuć na lud dwie deski a zobaczysz czy da się wejść
negowanie wszystkiego oto polska mentalność
Parę lat do tyłu widziałem dwóch takich co to wleźli na lód 3-4cm , dwie dechy zamocowali buciory i sruuuu na lód. Jakie było ich szczęście , że się nie wpier (wpadli) , lecz pod koniec przy brzegu były takie jaja , że musiałbyś zobaczyć , gdy jeden z nich wleciał pod lód około 50cm . Targał , targał a nie mógł wydostać nóżek ponad lód , chyba te dechy były przybite do buciorów.
ps. wiem , że da się ,ale czy warto ???
Pewnie że nie warto , ale podkreślam ryzyko było ŻADNE
Pewnie że nie warto , ale podkreślam ryzyko było ŻADNE
he he o ile wcześniej wypiłeś ze 2 red bule które dodały Ci skrzydeł ;)
nie zrobiliście nigdy nic nierozsądnego? dajcie spokój nie o to tu chodzi.
pozdrawiam, tych ostrożnych inaczej też :)
Witam,znalem z widzenia pewnego wędkarza,dosc często przesiadywal nad moim ulubionym jeziorkiem...nie zamieniłem z nim nigdy ani słowa..2 lata temu postanowil jakos pod koniec marca czy na początku kwietnia polowic na ostatnim lodzie,kobieta co była na spacerze z psem widzac jego glupote postanowila krzycząc obudzić jego mozg.....Facet utonal na jej oczach,osierocil 3-ke małych jeszcze dzieci:(...Takich czy podobnych historii znam kilka,dlatego dla mnie lod to tylko lod,za cholerę na niego nie wejde,bo mam małego synusia w domu i chciałbym z nim jeszcze powędkować...
Witam,znalem z widzenia pewnego wędkarza,dosc często przesiadywal nad moim ulubionym jeziorkiem...nie zamieniłem z nim nigdy ani słowa..2 lata temu postanowil jakos pod koniec marca czy na początku kwietnia polowic na ostatnim lodzie,kobieta co była na spacerze z psem widzac jego glupote postanowila krzycząc obudzić jego mozg.....Facet utonal na jej oczach,osierocil 3-ke małych jeszcze dzieci:(...Takich czy podobnych historii znam kilka,dlatego dla mnie lod to tylko lod,za cholerę na niego nie wejde,bo mam małego synusia w domu i chciałbym z nim jeszcze powędkować...
Też uważam że łowienie z lodu jest nie dla mnie.Było troche traumatycznych przeżyć z tym związanych i od tamtej pory preferuję wędkowanie "normalne".Jednak jakiś urok takie łowienie posiada niezaprzeczalnie...Ważne żeby zawsze zachowywać rozsądek i kwestie własnego bezpieczeństwa traktować priorytetowo.Mam czas przez zimę pomarzyć o rybach w następnym sezonie.Apetyt rośnie...To też ma swój urok.
Witam,znalem z widzenia pewnego wędkarza,dosc często przesiadywal nad moim ulubionym jeziorkiem...nie zamieniłem z nim nigdy ani słowa..2 lata temu postanowil jakos pod koniec marca czy na początku kwietnia polowic na ostatnim lodzie,kobieta co była na spacerze z psem widzac jego glupote postanowila krzycząc obudzić jego mozg.....Facet utonal na jej oczach,osierocil 3-ke małych jeszcze dzieci:(...Takich czy podobnych historii znam kilka,dlatego dla mnie lod to tylko lod,za cholerę na niego nie wejde,bo mam małego synusia w domu i chciałbym z nim jeszcze powędkować...
Czy był to zbiornik Nakło-Chechło ? , jeżeli tak , też Go znałem i to b.dobrze , należał do naszego koła .
Witam,znalem z widzenia pewnego wędkarza,dosc często przesiadywal nad moim ulubionym jeziorkiem...nie zamieniłem z nim nigdy ani słowa..2 lata temu postanowil jakos pod koniec marca czy na początku kwietnia polowic na ostatnim lodzie,kobieta co była na spacerze z psem widzac jego glupote postanowila krzycząc obudzić jego mozg.....Facet utonal na jej oczach,osierocil 3-ke małych jeszcze dzieci:(...Takich czy podobnych historii znam kilka,dlatego dla mnie lod to tylko lod,za cholerę na niego nie wejde,bo mam małego synusia w domu i chciałbym z nim jeszcze powędkować...
Czy był to zbiornik Nakło-Chechło ? , jeżeli tak , też Go znałem i to b.dobrze , należał do naszego koła .
Tak to było na zbiorniku Chechlo kolo Tarnowskich Gor,wiec znasz ta historie:(
Dzisiaj wypłynąłem po raz ostatni, bez ryby ale na zakończenie sezonu liczyło się samo wypłynięcie aby choć trochę zbić ciśnienie :) no i dzisiaj wyciąganie łódki, musi odpocząć do wiosny:) zaraz biorę się za czyszczenie, konserwację sprzętu i powoli wyciągam podlodówki :)
Pozdrowienia dla wytrwalszych łowców!
Ja też dziś już chyba na 100% zakończyłem sezon. Byłem godzinkę na Odrze ze spinem, ale nic nie złowiłem. Wytrzymałem tylko tyle gdyż na dworze 1 st.C i straszny wiatr. Odechciało mi się.
Plusem jest to, że widziałem młodego bielika:)
Ja też dziś już chyba na 100% zakończyłem sezon. Byłem godzinkę na Odrze ze spinem, ale nic nie złowiłem. Wytrzymałem tylko tyle gdyż na dworze 1 st.C i straszny wiatr. Odechciało mi się.
Plusem jest to, że widziałem młodego bielika:)
heh... ja jutro wyskoczę na ukochaną Oderkę ale to z przymusu. Moje miejscówki na innych łowiskach raczej nie będą się już nadawały do marszu ze spinningiem (lód). Z pokorą pojadę nad rzekę i ją przeproszę za za zerowe zainteresowanie z mojej strony w tym sezonie...;) Kto wie rybki z Odry są nieprzewidywalne, z drugiej strony jak się cofne pamięcią ( tak z 10 lat) to kiedyś przełom jesieni i zimy to tylko nad rzekę się jezdziło... a rybki heh...były klenie, brzany, szczupaczki, sandacze, bolenie, się rozmarzyłem...Oki dam znac jutro, tera śmigam zrobic przegląd przynęt:)
Jak było dziś na rybach.... Można powiedzieć, wspaniałe słoneczko +3 st ,ognisko towrzystwo ale rybka nie współpracowała 1 słownie jeden szczupły na 57 cm w troje od 6,30 do 15,30.
Ale jutro na pewno nie zawiedzie, w horoskopie to wyczytałem.
Pogodę mamy jak bombon w grudniu tylko nad wodą siedzieć.
Byłem wczoraj w mesherin koło mostu-zero,potem widuchowa-zero,następnie kanał ciepły,woda miała 21stopni celsjusza tu 2 bolki i sandacz-niewymiary.Na koniec odra viv a vis pkp Szczecin-zero.
Pozdrawiam
Dziś 3 malutkie szczupłe :) po 30 centymetrów, a grubaski, że cho cho :) Oczywiscie rybki wróciły do jeziorka :)
ja dzisiaj na zero rzeka małoszówka
Dziś półtorej godziny na rzece Okrzejka.
Trzy pobicia i jeden wyciągnięty szczupaczek. 52cm.
Dzisiaj spontaniczny wyjazd ze spinem na ok. 4 godzinki. Miała byc Odra jednak okazało się, że praktycznie wszystkie moje wody są pozbawione lodu. Szybka zmiana decyzji i ląduje nad zbiornikiem który często odwiedzam nastawiając się na białoryb.
wyniki:
- jedna ładna rybka niewyciągnięta, zacięcie w tępo po delikatnym braniu na kopyto, jednak po krótkim holu spina...Myślałem, że mam miarowego szczupłego, jednak na przynęcie brak charakterystycznych śladów po zębach sugeruje raczej ładnego pasiaka.
-jeden okoń 30-stak na brzegu.
Dzień mimo, że bez szału w braniach spędzony sympatycznie. Pozdrawiam!
Grudniowy pasiak
Witam a dziś na rybkach całkiem sympatycznie ,około 30 okoni z czego 4 około 30cm reszta wymiar albo przedszkole:) ryby w wodzie .Martwi mnie jednak fakt ze na wodach sumowskich jest makabra ludzie biora co popadnie tzn bez wymiaru lądują w reklamówkach,nikogo to nie gorszy każdy przechodzi obojętnie ot taka norma nad zalewem szczecińskim.
Od 14 do 16 na Oszczenicy 8 płotek i niewymiarowy klenik.
Jeden szczupak z wymiarem na spinning wyjęty dwa brania na żywca w tym jeden spadł podczas podczas holu.Ogólnie wyprawa udana:)
Dziś rodzinny wypad z ojcem i wujkiem w sumie 4 szczupaki i jeden nie wyholowany. 54cm - 1,2kg 55cm - 1,2kg 65cm - 2kg i 74cm - 3,4kg ogólnie poszły w jezioro :) Postaram się wrzucić zdjęcia jak zgram z telefonu :)
Byłem dzisiaj od 13 do 20,najpierw na kan warta do 15 ,tu 2 okonie ledwo wymiary.Potem odra koło pkp,tu 2 spady,3 obgryzienia gumy,2 zerwane zestawy dropowe.To chyba nie był mój dzień na sandacza...
Za każdym razem kiedy myśle że wiem dużo,dostaje kopa..
Pozdro
Drugie podejście do zakończenia sezonu. Miejscówka na Warcie odmarznięta. W godzinę 16 okoni w tym jeden 28cm (wyrównanie zeszłorocznego rekordu). Piękna pogoda.
Dzisiaj oprócz małego agresora posprzątałem miejscówkę po amatorze tyskiego.
Ja moglem dzis jedynie popatrzec na pstragi jak buszowaly w niemieckiej rzeczce Brenz w srodku miasteczka i to takie sztuki 40cm wzwyz.
Brenz Heidenheim
Witam, Dzisiaj Byłem chwile nad Zalewem spróbować szczęścia, ale niestety nic nie strzeliło. Żywczyk falował ponad dwie godzinki - bez rezultatu.
Dzisiaj odra Pkp,czas 15 do 17.30,jedno branie i jeden sandałek 56cm.
Inny wędkarz trafił zanderka ok.3ocm.
Pozdrawiam
dziś wypad na łódeczke od 11-16 . wynik 3 szczupaki -50.55.62cm
dziś było tak :)