Dzisiaj wreszcie połowiłem , od bladego świtu do godziny 13:30 bez brania , nagle szczytówka pickera co rzut zaczęła się mocno przyginać . Niestety , żmija potrzebowała samochód i przed 16-stą musiałem wracać , mało mi serce nie pękło jak odchodziłem z miejscówki .
Złowiłem 3 ledwie miarowe karpiki , dwa piękne karaski po około 70-80 dkg każdy i piękna łopatę
hehe - dlatego specjalnie na ryby kupilem sobie samochod i teraz mam spokoj - moja żmija chce gdzies z dzieciakami jechac to teraz zero kłótni, nieporozumiem, oblewania sie kwasem :) - wsiadam w moje nowe-stare cinquecento i jade gdzie i kiedy chce.. :D:D
Witam wszystkich. W piątek 28.marca łowiłem na stawie z karasiami. Złowiłem ok.40 szt. karasi 27 do 33 cm.,2 amurki 50 i 59 cm., 2 karpiki 36 i 43 cm. i linka 42 cm.
Dzisiaj obiecany wypad na rybki w towarzystwie mojej żony:):) Ponieważ
moja ładniejsza połówka nie uznaje zrywania się skoro świt tylko po to
by posiedziec z kijem nad wodą, wyjazd meeega opuzniony, dopiero o 13
mogłem wreszcie rozpocząc wędkowanie;) Jako miejsce połowu wybrałem
zbiorniczek, który mimo wielkiej presji wędkarskiej bardzo przypadł mi
do gustu w spławikowych połowach. Dzisiaj również, przy pięknym
słoneczku i wysokiej (jak na koniec marca) temperaturze, wędkarzy nie
brakowało. Jednak moja ulubiona miejscówka która niejednokrotnie
obdarzyła mnie piękną rybką na szczęście była wolna:) Postanowiłem,
że spróbuję dobrac się do skóry wiosennym płocią przy pomocy ukochanego
7-metrowego baciora. Do wody poleciała zatem płociowa mieszanka wraz z
ziemią bełchatowską i pinką. Brania miałem praktycznie przez cały krótki
czas wędkowania -4 godzinki. Na brzegu co po chwilę meldowała się kolejna płotka -jednak żadna niestety nie posiadała pożądanego rozmiaru:) Wszystko
w wersji mikro;) Jednak ilościowo zabawa się udała, złowiłem
kilkadziesiąt płotek oraz dwa jazie. Jeden bez miary a drugi już możliwy
32 cm. Reasumując, krótki, rekreacyjny i udany, kolejny dzień z wędką
nad wodą:):)
Dzisiaj obiecany wypad na rybki w towarzystwie mojej żony:):) Ponieważ
moja ładniejsza połówka nie uznaje zrywania się skoro świt tylko po to
by posiedziec z kijem nad wodą, wyjazd meeega opuzniony, dopiero o 13
mogłem wreszcie rozpocząc wędkowanie;) Jako miejsce połowu wybrałem
zbiorniczek, który mimo wielkiej presji wędkarskiej bardzo przypadł mi
do gustu w spławikowych połowach. Dzisiaj również, przy pięknym
słoneczku i wysokiej (jak na koniec marca) temperaturze, wędkarzy nie
brakowało. Jednak moja ulubiona miejscówka która niejednokrotnie
obdarzyła mnie piękną rybką na szczęście była wolna:) Postanowiłem,
że spróbuję dobrac się do skóry wiosennym płocią przy pomocy ukochanego
7-metrowego baciora. Do wody poleciała zatem płociowa mieszanka wraz z
ziemią bełchatowską i pinką. Brania miałem praktycznie przez cały krótki
czas wędkowania -4 godzinki. Na brzegu co po chwilę meldowała się kolejna płotka -jednak żadna niestety nie posiadała pożądanego rozmiaru:) Wszystko
w wersji mikro;) Jednak ilościowo zabawa się udała, złowiłem
kilkadziesiąt płotek oraz dwa jazie. Jeden bez miary a drugi już możliwy
32 cm. Reasumując, krótki, rekreacyjny i udany, kolejny dzień z wędką
nad wodą:):)
Gratulacje stary ,widać rybka się ruszyła na całego .
Dzisiaj mi się udało :-) Złowiłem nad rzeczką w nowym miejscu po obiedzie naprawdę dla mnie fajne ryby. Najpierw 2 płotki, potem jazia 27 cm, pięknego jazia 35 cm, ładnego krąpia, jazia 26 cm, grubego klenia 33 cm, następnego 29 cm i na sam koniec jeszcze jednego jazia 27 cm. Wszystkie ryby wypuściłem. Foto największego jazia i klenia.
Wczoraj nad jeziorkiem w okolicach Zielonej Góry sama drobnica: 4 wzdręgi, 3 okonie i płotka. Dziś rzeczka w dolnośląskiem i efekt: 10 płotek, 3 wzdręgi i 1 leszczyk. Największa płotka miała 25 cm (ale gruba jak Rysio Kalisz).
Fiszewka 29 Marca 2014r. Było tak. Zwierzak dryfuje po łowisku Złowiłem kilka dorodnych Płoci na kukurydzę Wypuściłem je i przestawiłem się na Rasówki jak z rana. Przyłów zaskakujący. (Miałem jeszcze dwa potężne zejscia). Po tych zejściach, po godzinie branie jak Japońca. (Rasówka) Ryby wróciły do wody, a ja z uśmiechem i wspaniałym widokiem, zjechałem do domu. Udany wypadzik na zaniedbany akwen.
W sobote gruntowka na zywca plus troche spiningu ,wynik to dwa szczupaki i kilkanascie okonkow na najmniejszego predatora .Oba szcupaki na zywca ,pogoda sliczna i udane zakonczenie sezonu na szczupaki w Danii ,terazmiesiac przerwy polamania
Witam ! Ta grupa została stworzona dla fanów rzeki Warty zapraszam do wymienianiem się informacjami…»
418 wędkarzy | 170 wątków
subskrybuj:
Kamilos95
Jeżeli chodzi o mnie to pojechałem w
niedziele rano i efekty dla mnie zadowalające 2 jazie 1100 g i 800g ok
20 płotek 15-20 cm jedna ok 500g i dużo gapiorów :) A jakie u was wyniki
?
Wyobraż sobie Daro, jak by Ciebie ktoś dzień w dzień, o tej samej godzinie przez 4 miesiące, walił w ryj, przetrzymywał w piwnicy, potem robił fotke i puszczał wolno,to po jakimś czasie uwierzył byś że tak już będzie do śmierci. Leżysz nie ruchomo i czekasz na tą fote pokornie, :)))
Panowie, przyznam Wam pokornie rację z tym fotografowaniem grupowym żywych kleni i jazi. Ryby te, choć piękne, są wyjątkowo niewdzięcznym obiektem do fotografowania na leżąco. Nie chcą leżeć spokojnie i skaczą. Trochę się wczoraj namęczyłem żeby je wszystkie ułożyć i uświadomiłem sobie jednak, że przy mojej idei wypuszczania kleni i jazi nie powinienem tak robić, bo uszkadzam im śluz. Tak więc od dzisiaj będę robił fotki indywidualne od razu po złowieniu.
Dzisiaj wreszcie połowiłem , od bladego świtu do godziny 13:30 bez brania , nagle szczytówka pickera co rzut zaczęła się mocno przyginać . Niestety , żmija potrzebowała samochód i przed 16-stą musiałem wracać , mało mi serce nie pękło jak odchodziłem z miejscówki .
Złowiłem 3 ledwie miarowe karpiki , dwa piękne karaski po około 70-80 dkg każdy i piękna łopatę
hehe - dlatego specjalnie na ryby kupilem sobie samochod i teraz mam spokoj - moja żmija chce gdzies z dzieciakami jechac to teraz zero kłótni, nieporozumiem, oblewania sie kwasem :) - wsiadam w moje nowe-stare cinquecento i jade gdzie i kiedy chce.. :D:D
Dzisiaj w Karczewie na Moczydle na bata: ok. 12 płotek, kleń i szczupak (na czerwonego się skusił pistolet ok 25 cm). Wszystkie rybki wróciły do wody.
Witam wszystkich.W piątek 28.marca złowiłem ok. 40 szt. karasi 27 do 33 cm.,2 amurki 50 i 59 cm.,2 karpiki 36 i 43 cm. i linka 42 cm.
Witam wszystkich. W piątek 28.marca łowiłem na stawie z karasiami. Złowiłem ok.40 szt. karasi 27 do 33 cm.,2 amurki 50 i 59 cm., 2 karpiki 36 i 43 cm. i linka 42 cm.
A to moje rybki
Łowiłem na mady i na gnojaka z kukurydzą.
Witam jest tu ktos kto lowi na Widawie???
Dzisiaj obiecany wypad na rybki w towarzystwie mojej żony:):)
Ponieważ moja ładniejsza połówka nie uznaje zrywania się skoro świt tylko po to by posiedziec z kijem nad wodą, wyjazd meeega opuzniony, dopiero o 13 mogłem wreszcie rozpocząc wędkowanie;) Jako miejsce połowu wybrałem zbiorniczek, który mimo wielkiej presji wędkarskiej bardzo przypadł mi do gustu w spławikowych połowach. Dzisiaj również, przy pięknym słoneczku i wysokiej (jak na koniec marca) temperaturze, wędkarzy nie brakowało. Jednak moja ulubiona miejscówka która niejednokrotnie obdarzyła mnie piękną rybką na szczęście była wolna:)
Postanowiłem, że spróbuję dobrac się do skóry wiosennym płocią przy pomocy ukochanego 7-metrowego baciora. Do wody poleciała zatem płociowa mieszanka wraz z ziemią bełchatowską i pinką. Brania miałem praktycznie przez cały krótki czas wędkowania -4 godzinki. Na brzegu co po chwilę meldowała się kolejna płotka -jednak żadna niestety nie posiadała pożądanego rozmiaru:)
Wszystko w wersji mikro;) Jednak ilościowo zabawa się udała, złowiłem kilkadziesiąt płotek oraz dwa jazie. Jeden bez miary a drugi już możliwy 32 cm. Reasumując, krótki, rekreacyjny i udany, kolejny dzień z wędką nad wodą:):)
Jazik:)
witam ja dzisiaj na komercyjnym stawiku 20 japońcy po ok 25 - 30 cm i urwany karp 5 kg+. Bat ledwo wytrzymał :(
Dzisiaj obiecany wypad na rybki w towarzystwie mojej żony:):)
Ponieważ moja ładniejsza połówka nie uznaje zrywania się skoro świt tylko po to by posiedziec z kijem nad wodą, wyjazd meeega opuzniony, dopiero o 13 mogłem wreszcie rozpocząc wędkowanie;) Jako miejsce połowu wybrałem zbiorniczek, który mimo wielkiej presji wędkarskiej bardzo przypadł mi do gustu w spławikowych połowach. Dzisiaj również, przy pięknym słoneczku i wysokiej (jak na koniec marca) temperaturze, wędkarzy nie brakowało. Jednak moja ulubiona miejscówka która niejednokrotnie obdarzyła mnie piękną rybką na szczęście była wolna:)
Postanowiłem, że spróbuję dobrac się do skóry wiosennym płocią przy pomocy ukochanego 7-metrowego baciora. Do wody poleciała zatem płociowa mieszanka wraz z ziemią bełchatowską i pinką. Brania miałem praktycznie przez cały krótki czas wędkowania -4 godzinki. Na brzegu co po chwilę meldowała się kolejna płotka -jednak żadna niestety nie posiadała pożądanego rozmiaru:)
Wszystko w wersji mikro;) Jednak ilościowo zabawa się udała, złowiłem kilkadziesiąt płotek oraz dwa jazie. Jeden bez miary a drugi już możliwy 32 cm. Reasumując, krótki, rekreacyjny i udany, kolejny dzień z wędką nad wodą:):)
Gratulacje stary ,widać rybka się ruszyła na całego .
Hehe dzięki Jędrula;) Ruszyła, ruszyła... i mnie też coś rusza jak se pomyślę, że jutro do roboty:(:(
Dzisiaj z rana wybrałem się na malownicze podwarszawskie starorzecze Wisły.
Na początku brała sama drobnica: na zdjęciu jedyna ładna rybka złowiona przez mojego brata - ładna wzdręga.
Ale w końcu podeszło i coś większego. Mój pierwszy tegoroczny wypad, pierwsza rybka i od razu całkiem ładna: 40 cm karaś.
...i powrót do domu.
Karaś złowiony na pickera ze sprężyną na pojedynczą kuku.
dzisiaj rzeka Warta jaź 53 i 39 cm i jeszcze jeden byczy zerwał żyłkę
12 wzdręg 20-25 cm :) większa uciech bo nęciłem pierwszy raz zanętą swojej roboty :D
tstaros Ale w końcu podeszło i coś większego. Mój pierwszy tegoroczny wypad, pierwsza rybka i od razu całkiem ładna: 40 cm karaś.
Przepiękny NASZ prawdziwy karaś, moje gratulacje. Niestety coraz mniej jest ich w naszych łowiskach
Gdzie to pan takie fajne rybki zlapal jako poczatkujacy tez bym chcial tyle nalapac :) pozdrawiam
tstaros Ale w końcu podeszło i coś większego. Mój pierwszy tegoroczny wypad, pierwsza rybka i od razu całkiem ładna: 40 cm karaś.
Przepiękny NASZ prawdziwy karaś, moje gratulacje. Niestety coraz mniej jest ich w naszych łowiskach Przepiękny, ale mi to wygląda jednak na japońca.
Dzisiaj mi się udało :-) Złowiłem nad rzeczką w nowym miejscu po obiedzie naprawdę dla mnie fajne ryby. Najpierw 2 płotki, potem jazia 27 cm, pięknego jazia 35 cm, ładnego krąpia, jazia 26 cm, grubego klenia 33 cm, następnego 29 cm i na sam koniec jeszcze jednego jazia 27 cm. Wszystkie ryby wypuściłem. Foto największego jazia i klenia.
Wczoraj nad jeziorkiem w okolicach Zielonej Góry sama drobnica: 4 wzdręgi, 3 okonie i płotka. Dziś rzeczka w dolnośląskiem i efekt: 10 płotek, 3 wzdręgi i 1 leszczyk. Największa płotka miała 25 cm (ale gruba jak Rysio Kalisz).
Maskujesz się nad wodą, dużo hałasujesz?
Wczoraj dużo płotek leszczyków krąpi.
Dzisiaj to samo.
Fiszewka 29 Marca 2014r. Było tak.
Zwierzak dryfuje po łowisku
Złowiłem kilka dorodnych Płoci na kukurydzę
Wypuściłem je i przestawiłem się na Rasówki jak z rana. Przyłów zaskakujący. (Miałem jeszcze dwa potężne zejscia).
Po tych zejściach, po godzinie branie jak Japońca. (Rasówka)
Ryby wróciły do wody, a ja z uśmiechem i wspaniałym widokiem, zjechałem do domu.
Udany wypadzik na zaniedbany akwen.
W sobote gruntowka na zywca plus troche spiningu ,wynik to dwa szczupaki i kilkanascie okonkow na najmniejszego predatora .Oba szcupaki na zywca ,pogoda sliczna i udane zakonczenie sezonu na szczupaki w Danii ,terazmiesiac przerwy polamania
szczupaczki
utworzono: 2014/03/31 15:39
Efekty gruntowo- spławikowe w marcu :)
Wędkarstwo» Forum » Łowiska - rzeki i kanały na forum » Grupy
Post został dodany w grupie: Warta - wędkarstwo Warta, Miłośnicy rzeki WartyWitam ! Ta grupa została stworzona dla fanów rzeki Warty zapraszam do wymienianiem się informacjami…»
418 wędkarzy | 170 wątkówsubskrybuj:
Kamilos95 Jeżeli chodzi o mnie to pojechałem w niedziele rano i efekty dla mnie zadowalające 2 jazie 1100 g i 800g ok 20 płotek 15-20 cm jedna ok 500g i dużo gapiorów :) A jakie u was wyniki ?
W dniu dzisiejszym było tak
o tak właśnie :-)
rybki nieduże i nie za dużo ale i tak tylko praktycznie ja coś połowiłem,a kilka osób było.
Pogoda fajna i o to chodzi ...
leszcze, jazie, płocie i "jelitówka"
na Warcie 30.03
były płocie, jazie, krapie...
i trafiły się leszcze. Opis i więcej zdjęć: http://www.wedkuje.pl/wedkarstwo,sezon-2014-rozpoczety,73983
Dziś po obiedzie był jaź 26 cm i kleń 32 cm.
Fajna opona pływa
1,5h biczowania wody - 2 braniaMetoda - boczny trokOgólnie bardzo słabo, zobaczymy bliżej maja ;)
Dziś połowiłem pięknie: 6 jazi: 26, 27, 27, 30, 30, 31 cm i 3 klenie: 26, 30 i 33 cm. 9:1 dla mnie:-) Wszystkie wypuszczone - zdrowe i żywe.
Cześć,nie pomyśl że się czepiam,ale powiedz mi jak ułożyć 9 żywych ryb do zdjęcia aby wyglądały jak Twoje,mam je głaskać przed zrobieniem zdjęcia??
Wyobraż sobie Daro, jak by Ciebie ktoś dzień w dzień, o tej samej godzinie przez 4 miesiące, walił w ryj, przetrzymywał w piwnicy, potem robił fotke i puszczał wolno,to po jakimś czasie uwierzył byś że tak już będzie do śmierci. Leżysz nie ruchomo i czekasz na tą fote pokornie, :)))
jakie 4 miesiące ? 8 murowane.( zazdroszczę ) widać wielką pasję ale co modelek to po narkotykach :D
Panowie, przyznam Wam pokornie rację z tym fotografowaniem grupowym żywych kleni i jazi. Ryby te, choć piękne, są wyjątkowo niewdzięcznym obiektem do fotografowania na leżąco. Nie chcą leżeć spokojnie i skaczą. Trochę się wczoraj namęczyłem żeby je wszystkie ułożyć i uświadomiłem sobie jednak, że przy mojej idei wypuszczania kleni i jazi nie powinienem tak robić, bo uszkadzam im śluz. Tak więc od dzisiaj będę robił fotki indywidualne od razu po złowieniu.
Karpik 40cm na pinki i splawik oraz...
Ploc/jaz (jak koledzy zidentyfikuja) rowniez na pinke.
to jest kolego na 100% jaź