U mnie jeszcze na północy, na jeziorkach zalega lód. Widziałem czterech kamikadze i to mnie specjalnie nie zdziwiło. Tylko jak oni na ten (siny) lód weszli, skoro od brzegu już od 2-3 m. praktycznie lodu nie ma :)
Na " pingwina" brzuchem zrobili ślizg :D
Na pingwina, dobre;) A ja głupi dzisiaj ponad cztery godziny, spędziłem na rowerku, by nieco z brzucholca zgubić:)
Dzisiaj z 2,5 godziny nad jeziorkiem z batem - wynik to 3 wzdręgi, jeden okonek i średni leszczyk. Pierwszy dzień na rybach w tym roku mimo wszystko uważam za udany :)
muszę się pochwalić pierwszą wymiarową rybą w tym roku... wiadomo ,niema wymiaru to wymiarowa... ukleje naprawdę dały przednią zabawę , kilka płotek się uczepiło.kanał kurski Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego 3-3,5m wody , plotka bierze znakomicie tylko ukleja nie daje opaść zestawowi, biały robak ,zapomniałem zanęty z domu zabrać a robaki takie pól zdechłe... jakiś drapieżnik ganiał ukleje ,że się ławica rozpierzchała w każda stronę ,nie wiem czy szczupak czy może jakiś pasiak. radocha jest bo inne akweny nawet nie puknie.ważne ,że chwyciłem już bakcyla tak wcześnie i ptaszki zapodają wiosenne melodyjki.
muszę się pochwalić pierwszą wymiarową rybą w tym roku... wiadomo ,niema wymiaru to wymiarowa... ukleje naprawdę dały przednią zabawę , kilka płotek się uczepiło.kanał kurski Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego 3-3,5m wody , plotka bierze znakomicie tylko ukleja nie daje opaść zestawowi, biały robak ,zapomniałem zanęty z domu zabrać a robaki takie pól zdechłe... jakiś drapieżnik ganiał ukleje ,że się ławica rozpierzchała w każda stronę ,nie wiem czy szczupak czy może jakiś pasiak. radocha jest bo inne akweny nawet nie puknie.ważne ,że chwyciłem już bakcyla tak wcześnie i ptaszki zapodają wiosenne melodyjki.
Dziś po pracy jelec, jaź 25-ka i 2 klenie 26-ki. Zacząłem nęcić i łowić na groch. Pięknie go pobierają. Chyba stosuję za małe i za cieńkie haczyki (OWNER Keiryu nr 6-10) bo mam dużo brań spudłowanych. Po za tym dwie ładne ryby mi spadły, a jedną w trakcie holu zabrała mi pierdo...na norka amerykańska, a druga ryba spadła mi z haka, gdy ją ekspresem ściągałem uciekając przed norką. Tak więc wędkarstwo nie uspokaja... Oj, nie uspokaja...
Dziś po pracy jelec, jaź 25-ka i 2 klenie 26-ki. Zacząłem nęcić i łowić na groch. Pięknie go pobierają. Chyba stosuję za małe i za cieńkie haczyki (OWNER Keiryu nr 6-10) bo mam dużo brań spudłowanych. Po za tym dwie ładne ryby mi spadły, a jedną w trakcie holu zabrała mi pierdo...na norka amerykańska, a druga ryba spadła mi z haka, gdy ją ekspresem ściągałem uciekając przed norką. Tak więc wędkarstwo nie uspokaja... Oj, nie uspokaja...
Wędkarstwo uspokaja Kolego w Twoim przypadku to norki podnoszą ciśnienie:):) Gratuluję wypadu na rybki moim zdaniem udanym.
ja po kilku tygodniach codziennych próbach na Drwęcy bez większych rezultatów tzn przez ten czas tylko dwie płocie dziś wybrałem sie nad jeziorko lód zszedł tylko przy odpływie strugi z jeziora reszta jeziora ciągle z lodem podkarmiłem no i branka jakieś były niestety nie udało sie nic zaciąć pewnie za duży hak bo rybki które widziałem miały po 5 cm hehe jutro kolejna wyprawa tym razem na pobliski staw w zaszłą środe lód już ładnie tam odpuszczał od brzegu i domyślam sie że jutro już powinno być ładnie dam znać po powrocie
dzisiaj wypad na spławik , lecz po godzinie zmiana planów i zmiana na boczny trok , efekt to ja 2 okonie od 15 -23 cm a kolega 2 szczupaki 33cm i 43 cm :)
Wczoraj kilkanaście wzdręg w różnych rozmiarach, Bączek 30 pare cm + Karpik ledwo wymiarowy. Zdjęcia dodam najwyzej po południu jak wróce z ryb bo aparat w domu został. Oczywiście wszystko wpuszczone spowrotem
Przynęty pinka z białym full na haczyku + ciasto z kaszy manny podrasowane lekko wanilią.
Witam moczykijów;) Dzisiaj miałem dzień urlopu od roboty, potrzebowałem go by pozałatwiac sprawy w urzędzie. Jednak
nieco mi się plany pozmieniały w wyniku czego zostałem wolny od pracy i
spraw urzędowych (wydział komunikacji) :):) Cóż biedny miałem zrobic,
jak nie zabrac klamotów i uciec nad wodę, tym bardziej, że pogoda
dzisiaj piękna a w weekend nie wiadomo jak będzie. Postanowiłem, że wybiorę się z drgającymi (picker, feeder) na ulubiony zbiorniczek w poszukiwaniu wiosennych rybek. Łowiłem delikatnie na dwa zestawy: -picker z małym hakiem i pinkami -feederek z białymi i gnojkami na haku:) Bardzo
liczyłem na jakiegoś wygłodniałego karpika, leszcza bądz linka. Moje
obawy wzbudzało tylko spadające na łeb ciśnienie, zresztą telefon od
Ziomka tylko to potwierdził. Według jego rozeznania faktycznie szybko spada ciśnienie co może przełożyc się na ciulaty wynik:)
Dzień faktycznie nie powalił na kolana liczbą brań, jednak biorąc pod uwagę to, że mamy połowę marca oraz wahanie ciśnienia, naprawdę nie mogę narzekac. Dzisiejszy wynik: -2 wzdręgi 22-23 cm. -3 grube płotki do 26 cm. -5
leszczy od 33 do 50 cm. Ta 50-tka szczególnie mnie ucieszyła, gdyż jest
to pierwsza fajniejsza rybka sezonu. Był to samczyk z występującą już
wysypką tarłową, odzyskał wolnośc, zresztą jak wszystkie rybki dzisiaj.
Na
brzegu wylądowały dzisiaj również 4 raki, zaliczyłem także obcinkę
przyponu po fajnym braniu, na haku były 3 tłuste białe dlatego stawiam
na szczupaczka.
Dzisiaj było pięknie i słonecznie,nad szwagrowym stawem na muchę połowiłem Krasnopióry. Największe dobijały do 25cm, z rana brały na glajchę (imitującą białego) podciąganą nad dnem a w południe pięknie zbierały sucharka :)
Dzisiaj było pięknie i słonecznie,nad szwagrowym stawem na muchę połowiłem Krasnopióry. Największe dobijały do 25cm, z rana brały na glajchę (imitującą białego) podciąganą nad dnem a w południe pięknie zbierały sucharka :)
Super ! A ja miałem jutro jechać i dupa zmiana pogody :/ Zaczyna się człowiek w pracy to słoneczko , a jak weekend to lipa :/
Dzisiaj było pięknie i słonecznie,nad szwagrowym stawem na muchę połowiłem Krasnopióry. Największe dobijały do 25cm, z rana brały na glajchę (imitującą białego) podciąganą nad dnem a w południe pięknie zbierały sucharka :)
Super ! A ja miałem jutro jechać i dupa zmiana pogody :/ Zaczyna się człowiek w pracy to słoneczko , a jak weekend to lipa :/
Widzisz Robert miałem dziś wolne i mi się udało poćwiczyć nad stawem, biedronkę twoją też próbowały ale nie mogły łyknąć ;) zmieniłem na szarą sieczkę i pięknie wciągały, teraz już się zachmurzyło i jutro pewnie będzie lipa. pozdro!
Witam moczykijów;) Dzisiaj miałem dzień urlopu od roboty, potrzebowałem go by pozałatwiac sprawy w urzędzie. Jednak
nieco mi się plany pozmieniały w wyniku czego zostałem wolny od pracy i
spraw urzędowych (wydział komunikacji) :):) Cóż biedny miałem zrobic,
jak nie zabrac klamotów i uciec nad wodę, tym bardziej, że pogoda
dzisiaj piękna a w weekend nie wiadomo jak będzie. Postanowiłem, że wybiorę się z drgającymi (picker, feeder) na ulubiony zbiorniczek w poszukiwaniu wiosennych rybek. Łowiłem delikatnie na dwa zestawy: -picker z małym hakiem i pinkami -feederek z białymi i gnojkami na haku:) Bardzo
liczyłem na jakiegoś wygłodniałego karpika, leszcza bądz linka. Moje
obawy wzbudzało tylko spadające na łeb ciśnienie, zresztą telefon od
Ziomka tylko to potwierdził. Według jego rozeznania faktycznie szybko spada ciśnienie co może przełożyc się na ciulaty wynik:)
Dzień faktycznie nie powalił na kolana liczbą brań, jednak biorąc pod uwagę to, że mamy połowę marca oraz wahanie ciśnienia, naprawdę nie mogę narzekac. Dzisiejszy wynik: -2 wzdręgi 22-23 cm. -3 grube płotki do 26 cm. -5
leszczy od 33 do 50 cm. Ta 50-tka szczególnie mnie ucieszyła, gdyż jest
to pierwsza fajniejsza rybka sezonu. Był to samczyk z występującą już
wysypką tarłową, odzyskał wolnośc, zresztą jak wszystkie rybki dzisiaj.
Na
brzegu wylądowały dzisiaj również 4 raki, zaliczyłem także obcinkę
przyponu po fajnym braniu, na haku były 3 tłuste białe dlatego stawiam
na szczupaczka.
Ciekawe co to za ziomal do Ciebie dzwoni...? Ładnie stary , ładnie :)
He he:) Jędrzej po Twoim drugim telefonie sam się zacząłem zastanawiac czy już się na skoki nie pozbierac:) z tego zastanawiania wytrąciło mnie fajne branie na jednym z kijków. Szczytówka wolniutko przygieła się na ok.2-3 cm. poczym wyluzowała całkowicie...od razu zacinałem i wpadł ten ładniejszy leszek:) Za tydzień mam nadzieję już w trójkę wyskoczymy i się zrewanżujecie z Mariuszem:):) Tak w ogóle to rozjeb...ś system nowym awatarem w profilu:D
He he:) Jędrzej po Twoim drugim telefonie sam się zacząłem zastanawiac czy już się na skoki nie pozbierac:) z tego zastanawiania wytrąciło mnie fajne branie na jednym z kijków. Szczytówka wolniutko przygieła się na ok.2-3 cm. poczym wyluzowała całkowicie...od razu zacinałem i wpadł ten ładniejszy leszek:) Za tydzień mam nadzieję już w trójkę wyskoczymy i się zrewanżujecie z Mariuszem:):) Tak w ogóle to rozjeb...ś system nowym awatarem w profilu:D
Wyskoczymy , wyskoczymy :)
Awatarem ?! No kaloryfer robię na lato ...:)))))))))
U mnie jeszcze na północy, na jeziorkach zalega lód. Widziałem czterech kamikadze i to mnie specjalnie nie zdziwiło. Tylko jak oni na ten (siny) lód weszli, skoro od brzegu już od 2-3 m. praktycznie lodu nie ma :)
Na " pingwina" brzuchem zrobili ślizg :D
Na pingwina, dobre;) A ja głupi dzisiaj ponad cztery godziny, spędziłem na rowerku, by nieco z brzucholca zgubić:)
Dzisiaj na Moczydło w Karczewie pojechałem na okonie a brały szczupaki. Wędkarzy sporo, wszyscy na białą rybę się nastawili i coś tam im skubało.
Dzisiaj z 2,5 godziny nad jeziorkiem z batem - wynik to 3 wzdręgi, jeden okonek i średni leszczyk. Pierwszy dzień na rybach w tym roku mimo wszystko uważam za udany :)
dzis na oslo fiordze dwie trotki 50 i 60 link do filmu http://www.youtube.com/watch?v=nhRl355Fjnw
dzis na oslo fiordze dwie trotki 50 i 60 link do filmu http://www.youtube.com/watch?v=nhRl355Fjnw
Coś Kolego nie wchodzi twój link może jakiś błąd popełniłeś?
Wypad z bocznym trokiem na jezioro zakończył się 3 szczupakami i kilkoma zerwanymi oraz 2 krotną kontrolą Straży Rybackiej.
http://www.youtube.com/watch?v=nhRl355Fjnw ja wchodze bez problemu
muszę się pochwalić pierwszą wymiarową rybą w tym roku... wiadomo ,niema wymiaru to wymiarowa... ukleje naprawdę dały przednią zabawę , kilka płotek się uczepiło.kanał kurski Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego 3-3,5m wody , plotka bierze znakomicie tylko ukleja nie daje opaść zestawowi, biały robak ,zapomniałem zanęty z domu zabrać a robaki takie pól zdechłe... jakiś drapieżnik ganiał ukleje ,że się ławica rozpierzchała w każda stronę ,nie wiem czy szczupak czy może jakiś pasiak. radocha jest bo inne akweny nawet nie puknie.ważne ,że chwyciłem już bakcyla tak wcześnie i ptaszki zapodają wiosenne melodyjki.
muszę się pochwalić pierwszą wymiarową rybą w tym roku... wiadomo ,niema wymiaru to wymiarowa... ukleje naprawdę dały przednią zabawę , kilka płotek się uczepiło.kanał kurski Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego 3-3,5m wody , plotka bierze znakomicie tylko ukleja nie daje opaść zestawowi, biały robak ,zapomniałem zanęty z domu zabrać a robaki takie pól zdechłe... jakiś drapieżnik ganiał ukleje ,że się ławica rozpierzchała w każda stronę ,nie wiem czy szczupak czy może jakiś pasiak. radocha jest bo inne akweny nawet nie puknie.ważne ,że chwyciłem już bakcyla tak wcześnie i ptaszki zapodają wiosenne melodyjki.
http://www.youtube.com/watch?v=nhRl355Fjnw ja wchodze bez problemu
Teraz poszło gratki kolego:)
Dziś po pracy jelec, jaź 25-ka i 2 klenie 26-ki. Zacząłem nęcić i łowić na groch. Pięknie go pobierają. Chyba stosuję za małe i za cieńkie haczyki (OWNER Keiryu nr 6-10) bo mam dużo brań spudłowanych. Po za tym dwie ładne ryby mi spadły, a jedną w trakcie holu zabrała mi pierdo...na norka amerykańska, a druga ryba spadła mi z haka, gdy ją ekspresem ściągałem uciekając przed norką. Tak więc wędkarstwo nie uspokaja... Oj, nie uspokaja...
47 cm, wczoraj pięć od 35 cm do 43 cm.
elegancko :) . Rzeka Jeziorka cisza ryby brak :)
Dziś po pracy jelec, jaź 25-ka i 2 klenie 26-ki. Zacząłem nęcić i łowić na groch. Pięknie go pobierają. Chyba stosuję za małe i za cieńkie haczyki (OWNER Keiryu nr 6-10) bo mam dużo brań spudłowanych. Po za tym dwie ładne ryby mi spadły, a jedną w trakcie holu zabrała mi pierdo...na norka amerykańska, a druga ryba spadła mi z haka, gdy ją ekspresem ściągałem uciekając przed norką. Tak więc wędkarstwo nie uspokaja... Oj, nie uspokaja...
Wędkarstwo uspokaja Kolego w Twoim przypadku to norki podnoszą ciśnienie:):)
Gratuluję wypadu na rybki moim zdaniem udanym.
ja po kilku tygodniach codziennych próbach na Drwęcy bez większych rezultatów tzn przez ten czas tylko dwie płocie dziś wybrałem sie nad jeziorko lód zszedł tylko przy odpływie strugi z jeziora reszta jeziora ciągle z lodem podkarmiłem no i branka jakieś były niestety nie udało sie nic zaciąć pewnie za duży hak bo rybki które widziałem miały po 5 cm hehe jutro kolejna wyprawa tym razem na pobliski staw w zaszłą środe lód już ładnie tam odpuszczał od brzegu i domyślam sie że jutro już powinno być ładnie dam znać po powrocie
08.03.2014r rzeka Nogat (Grunt)
dziś było tak Pogoda LuX czas 11-15 rybki 3 jeden leszczu 50 centów i 2 plotki 30 i 35cm :D
Takie tam trio kameralne
dzisiaj wypad na spławik , lecz po godzinie zmiana planów i zmiana na boczny trok , efekt to ja 2 okonie od 15 -23 cm a kolega 2 szczupaki 33cm i 43 cm :)
Dziś po pracy klenik 25 cm, jazik 26 cm, 3 ładne płocie i okonek - amator grochu.
Ja dzis 3,5 kg głownie płotki ale zdarzały sie wzdrążki ukleje gapki i jeden okonek Wszytko na pinke. Metoda oczywscie bat.
na stawach w okolicy N. Sacza delikatne brania ale bez wiekszych efektow.
Wczoraj kilkanaście wzdręg w różnych rozmiarach, Bączek 30 pare cm + Karpik ledwo wymiarowy. Zdjęcia dodam najwyzej po południu jak wróce z ryb bo aparat w domu został. Oczywiście wszystko wpuszczone spowrotem
Przynęty pinka z białym full na haczyku + ciasto z kaszy manny podrasowane lekko wanilią.
Dzisiaj odrazu po pracy lece nad wode :)
dziś raczej słabo, kilka kleni krąpi i płotka
ładny zestaw :)
Gratuluje tłuściutkich kleni :D
Witam moczykijów;)
Dzisiaj miałem dzień urlopu od roboty, potrzebowałem go by pozałatwiac sprawy w urzędzie.
Jednak nieco mi się plany pozmieniały w wyniku czego zostałem wolny od pracy i spraw urzędowych (wydział komunikacji) :):) Cóż biedny miałem zrobic, jak nie zabrac klamotów i uciec nad wodę, tym bardziej, że pogoda dzisiaj piękna a w weekend nie wiadomo jak będzie.
Postanowiłem, że wybiorę się z drgającymi (picker, feeder) na ulubiony zbiorniczek w poszukiwaniu wiosennych rybek.
Łowiłem delikatnie na dwa zestawy:
-picker z małym hakiem i pinkami
-feederek z białymi i gnojkami na haku:)
Bardzo liczyłem na jakiegoś wygłodniałego karpika, leszcza bądz linka. Moje obawy wzbudzało tylko spadające na łeb ciśnienie, zresztą telefon od Ziomka tylko to potwierdził. Według jego rozeznania faktycznie szybko spada ciśnienie co może przełożyc się na ciulaty wynik:)
Dzień faktycznie nie powalił na kolana liczbą brań, jednak biorąc pod uwagę to, że mamy połowę marca oraz wahanie ciśnienia, naprawdę nie mogę narzekac.
Dzisiejszy wynik:
-2 wzdręgi 22-23 cm.
-3 grube płotki do 26 cm.
-5 leszczy od 33 do 50 cm. Ta 50-tka szczególnie mnie ucieszyła, gdyż jest to pierwsza fajniejsza rybka sezonu. Był to samczyk z występującą już wysypką tarłową, odzyskał wolnośc, zresztą jak wszystkie rybki dzisiaj.
Na brzegu wylądowały dzisiaj również 4 raki, zaliczyłem także obcinkę przyponu po fajnym braniu, na haku były 3 tłuste białe dlatego stawiam na szczupaczka.
mamuśka 35cm.
Lesiu:)
To co lubię! Czyli witamy nowy dzień przy wędkach:)
Dzisiaj było pięknie i słonecznie,nad szwagrowym stawem na muchę połowiłem Krasnopióry.
Największe dobijały do 25cm, z rana brały na glajchę (imitującą białego) podciąganą nad dnem a w południe pięknie zbierały sucharka :)
Dzisiaj było pięknie i słonecznie,nad szwagrowym stawem na muchę połowiłem Krasnopióry.
Największe dobijały do 25cm, z rana brały na glajchę (imitującą białego) podciąganą nad dnem a w południe pięknie zbierały sucharka :)
Super ! A ja miałem jutro jechać i dupa zmiana pogody :/ Zaczyna się człowiek w pracy to słoneczko , a jak weekend to lipa :/
Dzisiaj było pięknie i słonecznie,nad szwagrowym stawem na muchę połowiłem Krasnopióry.
Największe dobijały do 25cm, z rana brały na glajchę (imitującą białego) podciąganą nad dnem a w południe pięknie zbierały sucharka :)
Super ! A ja miałem jutro jechać i dupa zmiana pogody :/ Zaczyna się człowiek w pracy to słoneczko , a jak weekend to lipa :/
Widzisz Robert miałem dziś wolne i mi się udało poćwiczyć nad stawem, biedronkę twoją też próbowały ale nie mogły łyknąć ;) zmieniłem na szarą sieczkę i pięknie wciągały, teraz już się zachmurzyło i jutro pewnie będzie lipa.
pozdro!
To co lubię! Czyli witamy nowy dzień przy wędkach:)
Pikna fota, pikny poranek i piknie polowiles ojciec :)
Graty.
Witam moczykijów;)
Dzisiaj miałem dzień urlopu od roboty, potrzebowałem go by pozałatwiac sprawy w urzędzie.
Jednak nieco mi się plany pozmieniały w wyniku czego zostałem wolny od pracy i spraw urzędowych (wydział komunikacji) :):) Cóż biedny miałem zrobic, jak nie zabrac klamotów i uciec nad wodę, tym bardziej, że pogoda dzisiaj piękna a w weekend nie wiadomo jak będzie.
Postanowiłem, że wybiorę się z drgającymi (picker, feeder) na ulubiony zbiorniczek w poszukiwaniu wiosennych rybek.
Łowiłem delikatnie na dwa zestawy:
-picker z małym hakiem i pinkami
-feederek z białymi i gnojkami na haku:)
Bardzo liczyłem na jakiegoś wygłodniałego karpika, leszcza bądz linka. Moje obawy wzbudzało tylko spadające na łeb ciśnienie, zresztą telefon od Ziomka tylko to potwierdził. Według jego rozeznania faktycznie szybko spada ciśnienie co może przełożyc się na ciulaty wynik:)
Dzień faktycznie nie powalił na kolana liczbą brań, jednak biorąc pod uwagę to, że mamy połowę marca oraz wahanie ciśnienia, naprawdę nie mogę narzekac.
Dzisiejszy wynik:
-2 wzdręgi 22-23 cm.
-3 grube płotki do 26 cm.
-5 leszczy od 33 do 50 cm. Ta 50-tka szczególnie mnie ucieszyła, gdyż jest to pierwsza fajniejsza rybka sezonu. Był to samczyk z występującą już wysypką tarłową, odzyskał wolnośc, zresztą jak wszystkie rybki dzisiaj.
Na brzegu wylądowały dzisiaj również 4 raki, zaliczyłem także obcinkę przyponu po fajnym braniu, na haku były 3 tłuste białe dlatego stawiam na szczupaczka.
Ciekawe co to za ziomal do Ciebie dzwoni...? Ładnie stary , ładnie :)
He he:) Jędrzej po Twoim drugim telefonie sam się zacząłem zastanawiac czy już się na skoki nie pozbierac:) z tego zastanawiania wytrąciło mnie fajne branie na jednym z kijków. Szczytówka wolniutko przygieła się na ok.2-3 cm. poczym wyluzowała całkowicie...od razu zacinałem i wpadł ten ładniejszy leszek:) Za tydzień mam nadzieję już w trójkę wyskoczymy i się zrewanżujecie z Mariuszem:):) Tak w ogóle to rozjeb...ś system nowym awatarem w profilu:D
To co lubię! Czyli witamy nowy dzień przy wędkach:)
Pikna fota, pikny poranek i piknie polowiles ojciec :)
Graty.
Dzięki Zionek;)
He he:) Jędrzej po Twoim drugim telefonie sam się zacząłem zastanawiac czy już się na skoki nie pozbierac:) z tego zastanawiania wytrąciło mnie fajne branie na jednym z kijków. Szczytówka wolniutko przygieła się na ok.2-3 cm. poczym wyluzowała całkowicie...od razu zacinałem i wpadł ten ładniejszy leszek:) Za tydzień mam nadzieję już w trójkę wyskoczymy i się zrewanżujecie z Mariuszem:):) Tak w ogóle to rozjeb...ś system nowym awatarem w profilu:D
Wyskoczymy , wyskoczymy :)
Awatarem ?! No kaloryfer robię na lato ...:)))))))))
Ba! z taką rzezbą to panny sznurem za Tobą będą biegac w lato;)