Powitać a u mnie narazie nic chyba ten sum spłoszył heheh(żart) byłem przedwczoraj popstrykało troszkę ogonek pocieło nic nie przyciołem a jak ciołem to za puźno chyba,mam za gróba plećke raczej 0.24 i tu może być problem , jak Myślicie?
moje dwa z czterech maluchów z zeszłego weekendu... tylko nie wiem gdzie te większe się podziały.. do tego cała masa pstryknięć... ale wszystko taka młodzież :)
Tomek gratki za tamtego giganta z poprzedniej strony :) Widzę, że wziąłeś je w obroty wreszcie :P
Trochę mnie nie było, odpocząłem od ryb i wracam z niesamowitym głodem wędkarskim :P Jutro skoro świt wyprawa na spin, obadam nową małą zaporówkę, zobaczymy co tam ciekawego się dzieje :)
Niestety u mnie jesień zapowiada się kiepsko, bo nie mam żadnego środka pływającego... kolega z łódki uciekł na doktoranckie do Wa-wy i zostałem na polu bitwy sam :/ I to jeszcze z brzegu!
A ja po chorobie zmobilizowany kolejnym porannym przymrozkiem udałem się nad wodę lecz nie udało mi się nic złapać .może po prostu nie potrafię łowić z opadu ;/
Powitać a u mnie narazie nic chyba ten sum spłoszył heheh(żart) byłem przedwczoraj popstrykało troszkę ogonek pocieło nic nie przyciołem a jak ciołem to za puźno chyba,mam za gróba plećke raczej 0.24 i tu może być problem , jak Myślicie? Masz całkowita rację, plećka stanowczo za gruba. Mój kumpel 2 lata temu miał identyczny problem. Brania jakieś tam miał ale za cholerę nie był w stanie zaciąć ryby. Dopiero gdy posłuchał mnie i kupił cieńszą plećkę udało mu sie wyjąć pierwszego w życiu sandacza.
A ja po chorobie zmobilizowany kolejnym porannym przymrozkiem udałem się nad wodę lecz nie udało mi się nic złapać .może po prostu nie potrafię łowić z opadu ;/ Spokojna głowa:) Ja poświęciłem blisko 1,5 sezonu aby nauczyć się regularnego łapania sandaczy . A jak zatrybiłem, ryba ta gości na mojej wędce bardzo często. Tylko z ostatnich 2 dni wydziergałem 6 sztuk. Niestety muszę zmienić miejscówkę bo są tam teraz tylko małe ryby, takie pod wymiar 45-55 cm a one już za bardzo mnie nie interesują. Ja chcę większe! :)))
Tomek gratki za tamtego giganta z poprzedniej strony :) Widzę, że wziąłeś je w obroty wreszcie :P
Dzięki Piotrze! Oj masz rację, dobrałem sie im do ząbków:) Tylko muszę jutro wybrać się gdzie indziej bo na mojej miejscówce grasuje przedszkole. A po tych zeszłoweekendowych dwóch 73 cm mam ochotę na sztuki co najmniej podobnych rozmiarów;) Pozdrawiam!
Za oknem mgła...dusi jak cholera... pogoda jak najbardziej sandaczowa...:))) dopijam kawkę i startuję... w końcu dzisiaj wspólne Warciańskie killowanko z Irkiem i Tomkiem...:) wczoraj 3 pstryki i ładny Warciany grubasek spadł po 3 x bzyk...bzyk..bzyk odjazdach na hamulcu...jak na razie prześladują mnie same spiny dużych rybek...ale być może dzisiaj się przełamię...>)))
No ten ostatni wypad niestety nieudany... nowy zbiornik okazał się 28-hektarową łąką głęboką na 1,5m - zdecydowanie nie jestem przygotowany na takie łowienie z moimi 30g główkami :F Szczególnie z brzegu... kilo zielska za każdym rzutem. Jakbym miał neoprenowe śpiochy, to bym pewnie jakiegoś kaczodzioba wydłubał z tych krzoków :P
Jutro wolne, 5 rano, ponton i kierunek Chańcza - przydałoby się złapać wreszcie jakiegoś zandera ;)
Taa... wczorajszy wypad. Coś sobie przypominam, coś białego i mokrego... Aha to była młgła jak mleko. Nie dość że zaliczyłem tylko jeden spad ryby, na dodatek prawdopodobnie podwadzonej bo zbyt tępo walczyła to na dodatek wracając na drugi brzeg Wisły przez chwilę nie wiedziałem gdzie jestem. Stałem w moim koliberku na środku rzeki i zastanawiałem się gdzie jest mój brzeg bo po nurcie nie było wiadomo. Lipa nie łowienie. Już nie mam zamiaru wypływać gdzieś dalej w taką pogodę. Brrr... W ten week wracam na swoją sandaczową bankówę. I mam gdzieś że są tam głównie małe podwymiarki. Może też trafię coś godniejszego, jak te ostatnie +70. Oby.
Taa... wczorajszy wypad. Coś sobie przypominam, coś białego i mokrego... Aha to była młgła jak mleko. Nie dość że zaliczyłem tylko jeden spad ryby, na dodatek prawdopodobnie podwadzonej bo zbyt tępo walczyła to na dodatek wracając na drugi brzeg Wisły przez chwilę nie wiedziałem gdzie jestem. Stałem w moim koliberku na środku rzeki i zastanawiałem się gdzie jest mój brzeg bo po nurcie nie było wiadomo. Lipa nie łowienie. Już nie mam zamiaru wypływać gdzieś dalej w taką pogodę. Brrr... W ten week wracam na swoją sandaczową bankówę. I mam gdzieś że są tam głównie małe podwymiarki. Może też trafię coś godniejszego, jak te ostatnie +70. Oby.
Powodzenia Tomku!U mnie wczoraj nic a dziś jedno puknięcie tylko...Chyba czas na pokutę za te moje narzekania ;))))
Hejka w niedzielę oczywiście tuż przed świtem wybrałem się na moją pierwszą wyprawę na sandacza.Miejsce - jak warta wpada do odry bardzo fajne dołki i rynny gdzie zapewne siedzi mętnooki:)Efekt - stracone 7 gum ciągłe zaczepy o kamienie Mam zamiar tam wrócić ale nie wiem co robić żeby tyle nie zrywać.Nurt jest wartki więc używam główek 30 i 35g. A przynęty tracę ok 5metrów od szczytu główki.Do tego prowadzę bardzo wysoko wędkę jak już wiem że jest blisko kamieni i tak lipa.Macie może jakiś patent na to>?
Powitać a u mnie narazie nic chyba ten sum spłoszył heheh(żart) byłem przedwczoraj popstrykało troszkę ogonek pocieło nic nie przyciołem a jak ciołem to za puźno chyba,mam za gróba plećke raczej 0.24 i tu może być problem , jak Myślicie?
Nie jest za gruba,tylko stosuj większe główki,teraz jak troszkę chłodku to sandacze wolą opad spowolniony,a gruba linka w tym Ci pomoże,jeszcze większe szanse będziesz miał przy holu wąsatego,bo teraz jedzą dużo.A jak zaczep to na takiej lince sobie w 80%poradzisz.Jak miałeś brania to linka jest w porządku.
Powitać a u mnie narazie nic chyba ten sum spłoszył heheh(żart) byłem przedwczoraj popstrykało troszkę ogonek pocieło nic nie przyciołem a jak ciołem to za puźno chyba,mam za gróba plećke raczej 0.24 i tu może być problem , jak Myślicie?
Nie jest za gruba,tylko stosuj większe główki,teraz jak troszkę chłodku to sandacze wolą opad spowolniony,a gruba linka w tym Ci pomoże,jeszcze większe szanse będziesz miał przy holu wąsatego,bo teraz jedzą dużo.A jak zaczep to na takiej lince sobie w 80%poradzisz.Jak miałeś brania to linka jest w porządku.
dzięki za radę a w tym miejscu jak już uwadzę i nie dam rady odpstryknąć to tylko rwanie nieważne czy to plećka czy żyłka tam na dnie leżą ponoć dęby choć znam tą wodę to i tak jedną gumę zawsze muszę poświecić( przyjechali kiedyś świeżacy to w dwie godziny wyczyścili sobie pudełka z przynętami)
Też mam taką główkę z bardzo fajnym dołem , wiosna okonie się z niego ciągnie .Można Szczupaki pociągnąć ale nad dnem bo jak tylko spadnie to zaczep.Latem był bardzo niski stan wody to zbadałem dno ręcznie . Wyciągnąłem kilkadziesiąt przynęt na 2 faszynach ale kawałeczek dalej leży drzewo ;/ Ale teraz już była większa woda i trochę nurt przestawił to drzewo i jest pas wzdłuż około 4 metrowej rynienki . A teraz po nieudanych wyprawach z opadem . Zacząłem chodzić z trokiem jak zawsze od 4 lat i szukam dołków bo o 14-15 to sandacza nie połowie raczej :P
Powitać a u mnie narazie nic chyba ten sum spłoszył heheh(żart) byłem przedwczoraj popstrykało troszkę ogonek pocieło nic nie przyciołem a jak ciołem to za puźno chyba,mam za gróba plećke raczej 0.24 i tu może być problem , jak Myślicie?
Nie jest za gruba,tylko stosuj większe główki,teraz jak troszkę chłodku to sandacze wolą opad spowolniony,a gruba linka w tym Ci pomoże,jeszcze większe szanse będziesz miał przy holu wąsatego,bo teraz jedzą dużo.A jak zaczep to na takiej lince sobie w 80%poradzisz.Jak miałeś brania to linka jest w porządku.
dzięki za radę a w tym miejscu jak już uwadzę i nie dam rady odpstryknąć to tylko rwanie nieważne czy to plećka czy żyłka tam na dnie leżą ponoć dęby choć znam tą wodę to i tak jedną gumę zawsze muszę poświecić( przyjechali kiedyś świeżacy to w dwie godziny wyczyścili sobie pudełka z przynętami)
Też często łowię tam gdzie są drewka;-)Tam są dobre ryby,ale niestety rwie się niemiłosiernie, tak już jest w spinningu jak chce się złowic fajną rybkę.Karpiarze czy łowiący na spławik łowią ryby ale wrzucają sporo drogiej zanęty,my także ponosimy koszt by złowic upragnioną rybkę.Można haczyk rozhartowac lub zastosowac hak z cienkiego drutu,ale jak dygnie duża ryba to wygnie,więc ja wolę rwac niż stracic rybkę życia.
Też mam taką główkę z bardzo fajnym dołem , wiosna okonie się z niego ciągnie .Można Szczupaki pociągnąć ale nad dnem bo jak tylko spadnie to zaczep.Latem był bardzo niski stan wody to zbadałem dno ręcznie . Wyciągnąłem kilkadziesiąt przynęt na 2 faszynach ale kawałeczek dalej leży drzewo ;/ Ale teraz już była większa woda i trochę nurt przestawił to drzewo i jest pas wzdłuż około 4 metrowej rynienki . A teraz po nieudanych wyprawach z opadem . Zacząłem chodzić z trokiem jak zawsze od 4 lat i szukam dołków bo o 14-15 to sandacza nie połowie raczej :P Miejscówkę masz fajną. Pytnie tylko czy ryby też ją lubia bo często się zdarza iż wybierają one miejsca które nam wędkarzom wydają się całkowicie nieatrakcyjne.
Co do Twojego ostatniego zdania to stanowczo się nie zgadzam. Na jesieni, zresztą nie tylko bo w lato też, zandery biorą przez cały dzień. Śmiem twierdzić że nawet lepiej niż za ciemnicy. Zresztą praktycznie wszystkie swoje zanderki złapałem za dnia a było już trochę ich w karierze:) Owszem wschód i zachód jest najlepszą porą ale było najczęściej już/jeszcze jasno.
A u mnie zaczynają gryźć coraz to wiesze ostatnie 3 wyjazdy takie ok30 cm a dziś warunki ekstremalne deszcz i zimno i w niecałe 2 godzinki 3 smoczki jeden maluch i dwa już trochę większe 44 cm i 42 cm. Ważne że dopasowałem im przynętę i wszystkie biorą na jedno kopyto :)na inne ani dotknięcia. Także w przyszły week może w końcu coś dużo większego się trafi jak ich zimno ruszy :)
Sorki za zdjęcie słabe ale musiała jakaś kropla na aparacie się zebrać.
Dzisiejszy dzień spisany na straty:( Wiało tak że nie byłem w stanie dobrze utrzymać mocno przeciążonej gumy. A ryba była i żerowała bo kolega podwadził jakiegoś średniaczka, ryba zostawiła łuskę. I bardzo dobrze bo zanderek walczył jak dobra 80-tka i chłopak na początku myślał że stracił rybę życia. Ja z kolei miałem jedno walnięcie i jedna ok 30 cm kergulenka wyjechała z wody. Ale najlepszy okres brań juz spędziliśmy na brzegu. Kurde nie dało się łowić ;-/ Jutro raczej nie jadę...
oj będzie ciężko ew.Kanada USA ale może kto ma to sam się przyłącze?> Kolego przestrzegam, nie pisz takich bzdetów bo u nas w Polsce mozna bez problemów znaleźć orginalna Powerkę. Wiem bo sam takową mam i nie importowałem jej zza wielkiej wody a kupowałem na allegro.
oj będzie ciężko ew.Kanada USA ale może kto ma to sam się przyłącze?> Kolego przestrzegam, nie pisz takich bzdetów bo u nas w Polsce mozna bez problemów znaleźć orginalna Powerkę. Wiem bo sam takową mam i nie importowałem jej zza wielkiej wody a kupowałem na allegro.
Cóż możliwe ja nie trafiłem oryginału i dlatego sięgnąłem tej że opinii z której sam skorzystałem i na pewno jest o niebo lepszy produkt..Pozdrawiam
oj będzie ciężko ew.Kanada USA ale może kto ma to sam się przyłącze?> Kolego przestrzegam, nie pisz takich bzdetów bo u nas w Polsce mozna bez problemów znaleźć orginalna Powerkę. Wiem bo sam takową mam i nie importowałem jej zza wielkiej wody a kupowałem na allegro.
Cóż możliwe ja nie trafiłem oryginału(a sporo ich nabywałem) i dlatego sięgnąłem tej że opinii z której sam skorzystałem i na pewno jest o niebo lepszy produkt. Zresztą na stronie Normarku (dystrybutora linek i nie tylko)jest lista sklepów które to zaopatrują się w plećki "oryginalne".I po mych doświadczeniach plećka zza wielkiej wody jest lepsza dłużej trzyma moc po prostu,i nie wiem o co tu kaman?Pozdrawiam
Cóż możliwe ja nie trafiłem oryginału(a sporo ich nabywałem) i dlatego sięgnąłem tej że opinii z której sam skorzystałem i na pewno jest o niebo lepszy produkt. Zresztą na stronie Normarku (dystrybutora linek i nie tylko)jest lista sklepów które to zaopatrują się w plećki "oryginalne".I po mych doświadczeniach plećka zza wielkiej wody jest lepsza dłużej trzyma moc po prostu,i nie wiem o co tu kaman?Pozdrawiam Może miałeś pecha i trafiłeś na podróbę których niestety jest sporo ale też sklepów z orginalnymi PP też jest dużo więc nie demonizujmy naszych sprzedawców. Ale też jest prawdą iż jest to najczęściej podrabiana plećka na naszym rynku. Więc trochę ostrożności nie zawadzi. Pozdro!
Czyżby powoli i u mnie coś drgnęło co prawda nie są to kabany ale zabawa jest przednia,wczoraj 1 kaczor 47 tylko czekałem czy utnie pletke ale zrobił to dopiero na brzegu a potem zmieniłem miejsce 4brania jeden zacięty.Pozdro
I dziś u mnie 2 pstryki ale jakie wymęczone to ho ho ogólnie woda skoczyła znacznie i to też wpłynie dużo na branie- bynajmniej na "mej" rzece tak jest heji co ważne ukraińcy prądem nie walą w mych miejscach jak narazie.(to znaczy ich jest pół rzeki a pół nasza-teoretycznie)hej
Ktoś może polował na sandacze w woj. podlaskim? z tego co słyszałem to można ich poszukać na Narwi w dół rzeki od Wizny. ale konkretów też nie znam.Dopiero zaczynam przygodę z metnookimi a z racji wolnych dni pewnie uda się pojechać na jakąś wyprawę :) Może ktoś zna te rejony? Z góry dzięki za wskazówki !
Dzisiejszy dzień przyniósł mi wiele niespodzianek miałem ładnego sandała pare przytrzymań no i 2 trafione 50+ i 2 kaczory 55i62 koledze spadł sandał i ładny kaczor ale dziś z łódki było pływane po rzece.
Ja 90 nie przekroczyłem też w sumie więc nie obraził bym się nic a nic na taką rybkę ;)))Pozdro
"Personal best" dziś pobity całkowicie oficjalnie! I pod względem długości i wagi:))) Do tego jeszcze dziecko 56 cm;)
Jedziesz ostro z sandaczami.:) Cały czas woblerami je zamiatasz?
Te akurat były na gumy wytargane z ok 4 m.
Sory za kiepską fotkę.
Sory za kiepską fotkę.
Ładne killowanko. Gratuluję i życzę kolejnych udanych wypadów.:)
Taki przypadek jak to u amatora...
Piękne sandacze Mirku Gratuluję ;-)
Powitać a u mnie narazie nic chyba ten sum spłoszył heheh(żart) byłem przedwczoraj popstrykało troszkę ogonek pocieło nic nie przyciołem a jak ciołem to za puźno chyba,mam za gróba plećke raczej 0.24 i tu może być problem , jak Myślicie?
moje dwa z czterech maluchów z zeszłego weekendu... tylko nie wiem gdzie te większe się podziały.. do tego cała masa pstryknięć... ale wszystko taka młodzież :)
i dzisiejszy... miał być sandacz... a tu 60 cm leszcza..
Tomek gratki za tamtego giganta z poprzedniej strony :) Widzę, że wziąłeś je w obroty wreszcie :P
Trochę mnie nie było, odpocząłem od ryb i wracam z niesamowitym głodem wędkarskim :P Jutro skoro świt wyprawa na spin, obadam nową małą zaporówkę, zobaczymy co tam ciekawego się dzieje :)
Niestety u mnie jesień zapowiada się kiepsko, bo nie mam żadnego środka pływającego... kolega z łódki uciekł na doktoranckie do Wa-wy i zostałem na polu bitwy sam :/ I to jeszcze z brzegu!
A ja po chorobie zmobilizowany kolejnym porannym przymrozkiem udałem się nad wodę lecz nie udało mi się nic złapać .może po prostu nie potrafię łowić z opadu ;/
Powitać a u mnie narazie nic chyba ten sum spłoszył heheh(żart) byłem przedwczoraj popstrykało troszkę ogonek pocieło nic nie przyciołem a jak ciołem to za puźno chyba,mam za gróba plećke raczej 0.24 i tu może być problem , jak Myślicie?
Masz całkowita rację, plećka stanowczo za gruba. Mój kumpel 2 lata temu miał identyczny problem. Brania jakieś tam miał ale za cholerę nie był w stanie zaciąć ryby. Dopiero gdy posłuchał mnie i kupił cieńszą plećkę udało mu sie wyjąć pierwszego w życiu sandacza.
A ja po chorobie zmobilizowany kolejnym porannym przymrozkiem udałem się nad wodę lecz nie udało mi się nic złapać .może po prostu nie potrafię łowić z opadu ;/
Spokojna głowa:) Ja poświęciłem blisko 1,5 sezonu aby nauczyć się regularnego łapania sandaczy . A jak zatrybiłem, ryba ta gości na mojej wędce bardzo często. Tylko z ostatnich 2 dni wydziergałem 6 sztuk. Niestety muszę zmienić miejscówkę bo są tam teraz tylko małe ryby, takie pod wymiar 45-55 cm a one już za bardzo mnie nie interesują. Ja chcę większe! :)))
Tomek gratki za tamtego giganta z poprzedniej strony :) Widzę, że wziąłeś je w obroty wreszcie :P
Dzięki Piotrze!
Oj masz rację, dobrałem sie im do ząbków:) Tylko muszę jutro wybrać się gdzie indziej bo na mojej miejscówce grasuje przedszkole. A po tych zeszłoweekendowych dwóch 73 cm mam ochotę na sztuki co najmniej podobnych rozmiarów;) Pozdrawiam!
Za oknem mgła...dusi jak cholera... pogoda jak najbardziej sandaczowa...:))) dopijam kawkę i startuję... w końcu dzisiaj wspólne Warciańskie killowanko z Irkiem i Tomkiem...:) wczoraj 3 pstryki i ładny Warciany grubasek spadł po 3 x bzyk...bzyk..bzyk odjazdach na hamulcu...jak na razie prześladują mnie same spiny dużych rybek...ale być może dzisiaj się przełamię...>)))
P:)
Sory za kiepską fotkę.
Fota kiepska,ale ryby super;-)Na moim pueblo gryzą maleńkie,czas poszukac lepszego puebla.Pozdrawiam kolegę.
Fajne rybki Mirku. Widze ze polow tobie sie udal. Pzdr.
No ten ostatni wypad niestety nieudany... nowy zbiornik okazał się 28-hektarową łąką głęboką na 1,5m - zdecydowanie nie jestem przygotowany na takie łowienie z moimi 30g główkami :F Szczególnie z brzegu... kilo zielska za każdym rzutem. Jakbym miał neoprenowe śpiochy, to bym pewnie jakiegoś kaczodzioba wydłubał z tych krzoków :P
Jutro wolne, 5 rano, ponton i kierunek Chańcza - przydałoby się złapać wreszcie jakiegoś zandera ;)
Taa... wczorajszy wypad. Coś sobie przypominam, coś białego i mokrego... Aha to była młgła jak mleko. Nie dość że zaliczyłem tylko jeden spad ryby, na dodatek prawdopodobnie podwadzonej bo zbyt tępo walczyła to na dodatek wracając na drugi brzeg Wisły przez chwilę nie wiedziałem gdzie jestem. Stałem w moim koliberku na środku rzeki i zastanawiałem się gdzie jest mój brzeg bo po nurcie nie było wiadomo. Lipa nie łowienie. Już nie mam zamiaru wypływać gdzieś dalej w taką pogodę. Brrr... W ten week wracam na swoją sandaczową bankówę. I mam gdzieś że są tam głównie małe podwymiarki. Może też trafię coś godniejszego, jak te ostatnie +70. Oby.
Taa... wczorajszy wypad. Coś sobie przypominam, coś białego i mokrego... Aha to była młgła jak mleko. Nie dość że zaliczyłem tylko jeden spad ryby, na dodatek prawdopodobnie podwadzonej bo zbyt tępo walczyła to na dodatek wracając na drugi brzeg Wisły przez chwilę nie wiedziałem gdzie jestem. Stałem w moim koliberku na środku rzeki i zastanawiałem się gdzie jest mój brzeg bo po nurcie nie było wiadomo. Lipa nie łowienie. Już nie mam zamiaru wypływać gdzieś dalej w taką pogodę. Brrr... W ten week wracam na swoją sandaczową bankówę. I mam gdzieś że są tam głównie małe podwymiarki. Może też trafię coś godniejszego, jak te ostatnie +70. Oby.
Powodzenia Tomku!U mnie wczoraj nic a dziś jedno puknięcie tylko...Chyba czas na pokutę za te moje narzekania ;))))
Hejka w niedzielę oczywiście tuż przed świtem wybrałem się na moją pierwszą wyprawę na sandacza.Miejsce - jak warta wpada do odry bardzo fajne dołki i rynny gdzie zapewne siedzi mętnooki:)Efekt - stracone 7 gum ciągłe zaczepy o kamienie Mam zamiar tam wrócić ale nie wiem co robić żeby tyle nie zrywać.Nurt jest wartki więc używam główek 30 i 35g. A przynęty tracę ok 5metrów od szczytu główki.Do tego prowadzę bardzo wysoko wędkę jak już wiem że jest blisko kamieni i tak lipa.Macie może jakiś patent na to>?
Powitać a u mnie narazie nic chyba ten sum spłoszył heheh(żart) byłem przedwczoraj popstrykało troszkę ogonek pocieło nic nie przyciołem a jak ciołem to za puźno chyba,mam za gróba plećke raczej 0.24 i tu może być problem , jak Myślicie?
Nie jest za gruba,tylko stosuj większe główki,teraz jak troszkę chłodku to sandacze wolą opad spowolniony,a gruba linka w tym Ci pomoże,jeszcze większe szanse będziesz miał przy holu wąsatego,bo teraz jedzą dużo.A jak zaczep to na takiej lince sobie w 80%poradzisz.Jak miałeś brania to linka jest w porządku.
Powitać a u mnie narazie nic chyba ten sum spłoszył heheh(żart) byłem przedwczoraj popstrykało troszkę ogonek pocieło nic nie przyciołem a jak ciołem to za puźno chyba,mam za gróba plećke raczej 0.24 i tu może być problem , jak Myślicie?
Nie jest za gruba,tylko stosuj większe główki,teraz jak troszkę chłodku to sandacze wolą opad spowolniony,a gruba linka w tym Ci pomoże,jeszcze większe szanse będziesz miał przy holu wąsatego,bo teraz jedzą dużo.A jak zaczep to na takiej lince sobie w 80%poradzisz.Jak miałeś brania to linka jest w porządku.
dzięki za radę a w tym miejscu jak już uwadzę i nie dam rady odpstryknąć to tylko rwanie nieważne czy to plećka czy żyłka tam na dnie leżą ponoć dęby choć znam tą wodę to i tak jedną gumę zawsze muszę poświecić( przyjechali kiedyś świeżacy to w dwie godziny wyczyścili sobie pudełka z przynętami)
Też mam taką główkę z bardzo fajnym dołem , wiosna okonie się z niego ciągnie .Można Szczupaki pociągnąć ale nad dnem bo jak tylko spadnie to zaczep.Latem był bardzo niski stan wody to zbadałem dno ręcznie . Wyciągnąłem kilkadziesiąt przynęt na 2 faszynach ale kawałeczek dalej leży drzewo ;/ Ale teraz już była większa woda i trochę nurt przestawił to drzewo i jest pas wzdłuż około 4 metrowej rynienki .
A teraz po nieudanych wyprawach z opadem . Zacząłem chodzić z trokiem jak zawsze od 4 lat i szukam dołków bo o 14-15 to sandacza nie połowie raczej :P
Powitać a u mnie narazie nic chyba ten sum spłoszył heheh(żart) byłem przedwczoraj popstrykało troszkę ogonek pocieło nic nie przyciołem a jak ciołem to za puźno chyba,mam za gróba plećke raczej 0.24 i tu może być problem , jak Myślicie?
Nie jest za gruba,tylko stosuj większe główki,teraz jak troszkę chłodku to sandacze wolą opad spowolniony,a gruba linka w tym Ci pomoże,jeszcze większe szanse będziesz miał przy holu wąsatego,bo teraz jedzą dużo.A jak zaczep to na takiej lince sobie w 80%poradzisz.Jak miałeś brania to linka jest w porządku.
dzięki za radę a w tym miejscu jak już uwadzę i nie dam rady odpstryknąć to tylko rwanie nieważne czy to plećka czy żyłka tam na dnie leżą ponoć dęby choć znam tą wodę to i tak jedną gumę zawsze muszę poświecić( przyjechali kiedyś świeżacy to w dwie godziny wyczyścili sobie pudełka z przynętami)
Też często łowię tam gdzie są drewka;-)Tam są dobre ryby,ale niestety rwie się niemiłosiernie, tak już jest w spinningu jak chce się złowic fajną rybkę.Karpiarze czy łowiący na spławik łowią ryby ale wrzucają sporo drogiej zanęty,my także ponosimy koszt by złowic upragnioną rybkę.Można haczyk rozhartowac lub zastosowac hak z cienkiego drutu,ale jak dygnie duża ryba to wygnie,więc ja wolę rwac niż stracic rybkę życia.
Też mam taką główkę z bardzo fajnym dołem , wiosna okonie się z niego ciągnie .Można Szczupaki pociągnąć ale nad dnem bo jak tylko spadnie to zaczep.Latem był bardzo niski stan wody to zbadałem dno ręcznie . Wyciągnąłem kilkadziesiąt przynęt na 2 faszynach ale kawałeczek dalej leży drzewo ;/ Ale teraz już była większa woda i trochę nurt przestawił to drzewo i jest pas wzdłuż około 4 metrowej rynienki .
A teraz po nieudanych wyprawach z opadem . Zacząłem chodzić z trokiem jak zawsze od 4 lat i szukam dołków bo o 14-15 to sandacza nie połowie raczej :P
Miejscówkę masz fajną. Pytnie tylko czy ryby też ją lubia bo często się zdarza iż wybierają one miejsca które nam wędkarzom wydają się całkowicie nieatrakcyjne.
Co do Twojego ostatniego zdania to stanowczo się nie zgadzam. Na jesieni, zresztą nie tylko bo w lato też, zandery biorą przez cały dzień. Śmiem twierdzić że nawet lepiej niż za ciemnicy. Zresztą praktycznie wszystkie swoje zanderki złapałem za dnia a było już trochę ich w karierze:) Owszem wschód i zachód jest najlepszą porą ale było najczęściej już/jeszcze jasno.
U mnie wygląda to tak-sandały się pochowały,szczupaki het gdzie tamte krzaki a okonie po tamtej stronie o.Pozdrawiam
A u mnie zaczynają gryźć coraz to wiesze ostatnie 3 wyjazdy takie ok30 cm a dziś warunki ekstremalne deszcz i zimno i w niecałe 2 godzinki 3 smoczki jeden maluch i dwa już trochę większe 44 cm i 42 cm. Ważne że dopasowałem im przynętę i wszystkie biorą na jedno kopyto :)na inne ani dotknięcia.
Także w przyszły week może w końcu coś dużo większego się trafi jak ich zimno ruszy :)
Sorki za zdjęcie słabe ale musiała jakaś kropla na aparacie się zebrać.
Dzisiejszy dzień spisany na straty:( Wiało tak że nie byłem w stanie dobrze utrzymać mocno przeciążonej gumy. A ryba była i żerowała bo kolega podwadził jakiegoś średniaczka, ryba zostawiła łuskę. I bardzo dobrze bo zanderek walczył jak dobra 80-tka i chłopak na początku myślał że stracił rybę życia. Ja z kolei miałem jedno walnięcie i jedna ok 30 cm kergulenka wyjechała z wody. Ale najlepszy okres brań juz spędziliśmy na brzegu. Kurde nie dało się łowić ;-/ Jutro raczej nie jadę...
Cześć Macie może namiary (linki) na oryginalną POWER PRO
oj będzie ciężko ew.Kanada USA ale może kto ma to sam się przyłącze?>
Na aledrogo jest paru klientów którzy mieli bankowe orginałki. Ale tu nie będę ich reklamować. Rzuć okiem na PW.
oj będzie ciężko ew.Kanada USA ale może kto ma to sam się przyłącze?>
Kolego przestrzegam, nie pisz takich bzdetów bo u nas w Polsce mozna bez problemów znaleźć orginalna Powerkę. Wiem bo sam takową mam i nie importowałem jej zza wielkiej wody a kupowałem na allegro.
oj będzie ciężko ew.Kanada USA ale może kto ma to sam się przyłącze?>
Kolego przestrzegam, nie pisz takich bzdetów bo u nas w Polsce mozna bez problemów znaleźć orginalna Powerkę. Wiem bo sam takową mam i nie importowałem jej zza wielkiej wody a kupowałem na allegro.
Cóż możliwe ja nie trafiłem oryginału i dlatego sięgnąłem tej że opinii z której sam skorzystałem i na pewno jest o niebo lepszy produkt..Pozdrawiam
oj będzie ciężko ew.Kanada USA ale może kto ma to sam się przyłącze?>
Kolego przestrzegam, nie pisz takich bzdetów bo u nas w Polsce mozna bez problemów znaleźć orginalna Powerkę. Wiem bo sam takową mam i nie importowałem jej zza wielkiej wody a kupowałem na allegro.
Cóż możliwe ja nie trafiłem oryginału(a sporo ich nabywałem) i dlatego sięgnąłem tej że opinii z której sam skorzystałem i na pewno jest o niebo lepszy produkt.
Zresztą na stronie Normarku (dystrybutora linek i nie tylko)jest lista sklepów które to zaopatrują się w plećki "oryginalne".I po mych doświadczeniach plećka zza wielkiej wody jest lepsza dłużej trzyma moc po prostu,i nie wiem o co tu kaman?Pozdrawiam
a to rybki które trafiłem 2 tyg temu dopiero teraz się zmobilizowałem wrzucić.Pozdrawiam
A to mój drugi w życiu,w tym roku zaczynam dopiero przygodę z sandaczami.Sorry za jakość ale już ciemnawo było :/
Cóż możliwe ja nie trafiłem oryginału(a sporo ich nabywałem) i dlatego sięgnąłem tej że opinii z której sam skorzystałem i na pewno jest o niebo lepszy produkt.
Zresztą na stronie Normarku (dystrybutora linek i nie tylko)jest lista sklepów które to zaopatrują się w plećki "oryginalne".I po mych doświadczeniach plećka zza wielkiej wody jest lepsza dłużej trzyma moc po prostu,i nie wiem o co tu kaman?Pozdrawiam
Może miałeś pecha i trafiłeś na podróbę których niestety jest sporo ale też sklepów z orginalnymi PP też jest dużo więc nie demonizujmy naszych sprzedawców. Ale też jest prawdą iż jest to najczęściej podrabiana plećka na naszym rynku. Więc trochę ostrożności nie zawadzi. Pozdro!
Ja dziś zaliczyłem 7 brań w tym 2 zapięte sandałki 40+
Ja dziś zaliczyłem 7 brań w tym 2 zapięte sandałki 40+
Super rybki gratuluje eh a ja czekam na przymrozki :/
Czyżby powoli i u mnie coś drgnęło co prawda nie są to kabany ale zabawa jest przednia,wczoraj 1 kaczor 47 tylko czekałem czy utnie pletke ale zrobił to dopiero na brzegu a potem zmieniłem miejsce 4brania jeden zacięty.Pozdro
Ja dziś zaliczyłem 7 brań w tym 2 zapięte sandałki 40+
Super rybki gratuluje eh a ja czekam na przymrozki :/
U mnie mrozi co prawda lekko ale w rączki szczypie wczoraj szaro a dziś jak na zdjęciu-zrobię zakupy i cisne na wodę hej
Ładnie łowicie ;)U mnie po raz kolejny bez brania,jak coś złapię zajrzę na portal ;)
I dziś u mnie 2 pstryki ale jakie wymęczone to ho ho ogólnie woda skoczyła znacznie i to też wpłynie dużo na branie- bynajmniej na "mej" rzece tak jest heji co ważne ukraińcy prądem nie walą w mych miejscach jak narazie.(to znaczy ich jest pół rzeki a pół nasza-teoretycznie)hej
Ktoś może polował na sandacze w woj. podlaskim? z tego co słyszałem to można ich poszukać na Narwi w dół rzeki od Wizny. ale konkretów też nie znam.Dopiero zaczynam przygodę z metnookimi a z racji wolnych dni pewnie uda się pojechać na jakąś wyprawę :)
Może ktoś zna te rejony?
Z góry dzięki za wskazówki !
Dzisiejszy dzień przyniósł mi wiele niespodzianek miałem ładnego sandała pare przytrzymań no i 2 trafione 50+ i 2 kaczory 55i62 koledze spadł sandał i ładny kaczor ale dziś z łódki było pływane po rzece.