Witam chciałem sie dołączyć do posta, dopiero pod koniec tego roku zacząłem przygodę z sandaczami wiele razy próbowałem je złapać lecz nie udało mi się, dopiero na zakończenie mojego sezonu 2011 w dzień sylwestra wybrałem się ze spinem na moją rzeczkę Bug. Idąc śladem wyjeżdżonym przez auta Straży Granicznej. Znalazłem wielką łuskę karpia kawałek dalej było ich mnóstwo wziąłem sobie kilka na szczęście ;) po kilku rzutach złapałem nie wymiarowego szczupaczka ok 45cm i miałem kilka skubnięć sandacza nigdy wcześniej go nie złapałem i nie wiedziałem jak bierze lecz wyczuwalne na kiju były skubnięcia i po przyjrzeniu się gumie miała widoczne ślady po zębach, przez następne 3 godziny ani brania, zbliżała się godzina 15 więc czas się zwijać na zabawę sylwestrową, lecz coś mnie podkusiło żeby zajrzeć jeszcze w jedno miejsce. Po kilku rzutach szarpnięcie więc żut w to samo miejsce i wolniej podbijałem przynętę i mocne uderzenie zacinam i siedzi po kilku minutach walki ląduje na brzegu mój pierwszy piękny 70cm sandacz. Radość ogromna po kilku wyjazdach wreszcie się udało, pomyślałem jeszcze kilka rzutów i czas wracać do domu, pierwszy rzut lekkie pobicie zacinam i jest następny troszeczkę większy od pierwszego 73cm razem ważyły 7kg Zakończenie sezonu zakończone sukcesem. Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego w 2012 i samych rekordów. Połamania!!!
Ajjj... śliczne te sandały!!! Piękne przeżycie kolego i oby więcej takich nas spotykało co roku...
A propo klusownictwa na ziemi obornickiej przejedz sie wieczorerm do starego portu w Obornikach Darku to wtedy zobaczysz co to jest klusownictwo. Byłem dzisiaj tam zobaczyc z kolega to ledwo udalo nam sie uciec jak nas zobaczyli 6 chlopa wode orało i co tu zrobic??
A propo klusownictwa na ziemi obornickiej przejedz sie wieczorerm do starego portu w Obornikach Darku to wtedy zobaczysz co to jest klusownictwo. Byłem dzisiaj tam zobaczyc z kolega to ledwo udalo nam sie uciec jak nas zobaczyli 6 chlopa wode orało i co tu zrobic??
Wiem co się dzieje na porcie w obornikach, choć napisałeś że tam sieką to i tak nic dobrego nie wysieką. Piach zasypał to miejsce. teraz zostało im tylko wspomnienie o dużych rybach i leszcze do 30 cm. A że ich jest sześciu to nic, przyjadę tam w ośmiu, a jak będzie trzeba to w dziesięciu. Pozdrawiam.
Witam chciałem sie dołączyć do posta, dopiero pod koniec tego roku zacząłem przygodę z sandaczami wiele razy próbowałem je złapać lecz nie udało mi się, dopiero na zakończenie mojego sezonu 2011 w dzień sylwestra wybrałem się ze spinem na moją rzeczkę Bug. Idąc śladem wyjeżdżonym przez auta Straży Granicznej. Znalazłem wielką łuskę karpia kawałek dalej było ich mnóstwo wziąłem sobie kilka na szczęście ;) po kilku rzutach złapałem nie wymiarowego szczupaczka ok 45cm i miałem kilka skubnięć sandacza nigdy wcześniej go nie złapałem i nie wiedziałem jak bierze lecz wyczuwalne na kiju były skubnięcia i po przyjrzeniu się gumie miała widoczne ślady po zębach, przez następne 3 godziny ani brania, zbliżała się godzina 15 więc czas się zwijać na zabawę sylwestrową, lecz coś mnie podkusiło żeby zajrzeć jeszcze w jedno miejsce. Po kilku rzutach szarpnięcie więc żut w to samo miejsce i wolniej podbijałem przynętę i mocne uderzenie zacinam i siedzi po kilku minutach walki ląduje na brzegu mój pierwszy piękny 70cm sandacz. Radość ogromna po kilku wyjazdach wreszcie się udało, pomyślałem jeszcze kilka rzutów i czas wracać do domu, pierwszy rzut lekkie pobicie zacinam i jest następny troszeczkę większy od pierwszego 73cm razem ważyły 7kg Zakończenie sezonu zakończone sukcesem. Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego w 2012 i samych rekordów. Połamania!!!
No w końcu padły piękne rybki z mej kochanej rzeki Bug....na mym odcinku to ciężko o takie rybki na spinning z gruntu wchodzą (ja nie lubię tej metody) ale nic będę próbował.Pozdrowienia i Najlepszego.
Nie zamienił bym kilowego sandacza za dziesiątke suma. Jednak niech sobie teraz odpoczną, tu by się teraz przydał cudzysłów z tym odpoczynkiem. A do rzeczy. Mam na Warcince piękne jaziowo-kleniowo miejsce. Choć to rzeka o mocnym nurcie, to w tym miejscu płynie po miękkim dnie. Jest tak spokojna jak Noteć. Są tam tylko ostrogi o długości 2m. i ze sto metrów od siebie. Najlepsze jest to że ten odcinek rzeki, około 300m porastają trzciny, wchodzą przy tym stanie wody metr pod nią. Ryby stoją metr od brzegu, kłusole darują sobie te niejsce, bo oni i tak myślą ze ryba tylko w zastoiskach. W tym zimnym miesiącu najlepiej sprawdza mi sie groch i gotowany ziemniak (pyra). kostki. Zapomniałem napisać o płociach, te z gazet to są ich rodzeństwem. Przepraszam Panowie ale muszę kończyc Właśnie Mama przyszła do mnie mój kolega umarł
Jako że już 25.09 a więc jesień postanowiłem odświeżyć temacik. I uderzyć czymś na zachętę;) Rybek trafiony na wobka. Zresztą to mój pierwszy sandałek na ta przynętę bo jak do tej pory byłem w łowieniu sandaczy na ten wabik świeżusi jak młoda trawka:) Zresztą to kumpel mnie namówił żebym połowił na woblerka, ba nawet mi wcisnął swojego. I bum! Rybka wyjechała z wody! Chyba trza będzie zmienić swe "gumowe" przyzwyczajenia:))) Piszcie Drodzy Panowie, a jaki i się trafi Pani tym lepiej:) , co u Was słychać na rzekach, gdy przychodzi najlepsza pora na naszego przepięknego i jakże przebiegłego drapieżnika. Pozdrawiam Sandaczomaniaków!
Jako że już 25.09 a więc jesień postanowiłem odświeżyć temacik. I uderzyć czymś na zachętę;) Rybek trafiony na wobka. Zresztą to mój pierwszy sandałek na ta przynętę bo jak do tej pory byłem w łowieniu sandaczy na ten wabik świeżusi jak młoda trawka:) Zresztą to kumpel mnie namówił żebym połowił na woblerka, ba nawet mi wcisnął swojego. I bum! Rybka wyjechała z wody! Chyba trza będzie zmienić swe "gumowe" przyzwyczajenia:))) Piszcie Drodzy Panowie, a jaki i się trafi Pani tym lepiej:) , co u Was słychać na rzekach, gdy przychodzi najlepsza pora na naszego przepięknego i jakże przebiegłego drapieżnika. Pozdrawiam Sandaczomaniaków!
Piękny Tomaszu mętny ;)Chciałem wczoraj to zrobić i odświeżyć temacik ale uprzedziłeś mnie ;)U mnie padł kilusek 51cm a zjadł całe 12cm ;)
Witam . Widze ze koledzy zaczynaja szalec powoli , ja wlasnie chce sie wybrac na rybki , ale u mnie pada od rana. Ale jeszcze nic straconego, moze jeszcze przejdzie i pojde cos , sprobowac ukillowac. Ale za to w sobote, robimy wypad na rzeke ,sa tam szlachetne rybska ale tez szczupaki i klenie. Nie bardzo wiem jak sie wyszykowac. Bedzie nas czterech ze spiningiem i trzech muszkarzy. Ty Tomku lapales szlachetne , moze bys cos podpowiedzial. Pozdrawiam.
...Zresztą to mój pierwszy sandałek na ta przynętę bo jak do tej pory byłem w łowieniu sandaczy na ten wabik świeżusi jak młoda trawka:)...
Gratulacje Tomku! także inicjacja woblerowa u Ciebie zaliczona tak jak i u mnie kogutowa...:) teraz to już obaj mamy z górki i może być tylko lepiej...:)
W rzece trafilem w zyciu tylko jednego sandaczyka niewymiarka a glebokim dole za przerwana glowką ale to przy wysokim poziomie wody gdy glowny nurt przenosi sie na srodek a w tym miejscu woda jest spokojniejsza ale gleboka okolo 6m jak na warte to szok bo tam sednia glebokosc przy niskiej wodzie okolo 150cm.,
Moje pytanie brzmi gdzie szukać sandaczy w rzece takiej jak Warta ??
Mało jest główek opasek praktycznie zero , najczesciej ogólnie oblawiam warkocze za główkami ale bez szału na 40 wyjazdów sa 2 brania zakonczone krotkimi szczupaczkami nie wiem czy robie/my coś zle czy co bo jade nad Odre i lowie skutecznie a w Warcie NIC a nic
...Zresztą to mój pierwszy sandałek na ta przynętę bo jak do tej pory byłem w łowieniu sandaczy na ten wabik świeżusi jak młoda trawka:)...
Gratulacje Tomku! także inicjacja woblerowa u Ciebie zaliczona tak jak i u mnie kogutowa...:) teraz to już obaj mamy z górki i może być tylko lepiej...:)
P:)
Oby Andrzeju, oby:) Ale mam już zamówione dwie sztuki więc jak dobrze pójdzie to w piątek będę po robocie nimi katować wiślane odmęty:) A rybki gryzą, byłem dziś chwilkę, może z 2 h i doczekałem się dwóch uderzeń na nowe gumy Dragona Vipery. Niestety bez ryby. Ale i tak jestem zadowolony że przy takim dzisiejszym bezrybiu, przynajmniej tak twierdzili spotkani wędkarze, coś udało mi się skusić bo brania. Albo to ja taki dobry;)
O zmroku, o zmroku:) Przy samym szczycie główki. Obserwowaliśmy go z kumplem, walnął z 3-4 razy w dokładnie tym samym miejscu. W końcu nie wytrzymałem i podałem mu pod sam nos wobka. Walnął bodaj za drugim rzutem.
Zazdroszczę Ci Radek tych niebrzydkich ;)U mnie same małe ścigacze dziś dwa ponad 50 cm, jeden na fattiego nr 4 a drugi na koguta...nie muszę dodawać chyba kogo kura ;)
Zazdroszczę Ci Radek tych niebrzydkich ;)U mnie same małe ścigacze dziś dwa ponad 50 cm, jeden na fattiego nr 4 a drugi na koguta...nie muszę dodawać chyba kogo kura ;) Nie ma czego zazdrościc,nie dosypiam bo trzeba łódką wypływac już o 3 nad ranem po jedno konkretne branie,nic nie ma za darmo.Teraz na razie nie mam z czego łowic,ale z brzegu też idzie złowic coś fajnego,niestety, głównie te niebrzydkie podpływają do brzegu po 23.
Własnie wróciłem ;) Zmarzłem trochę a ryb się nie nałapałem ;/1 stuknięcie malutkiego szczupaczka przy samym brzegu na ogonek Lunatica perła Macie może polecić jakieś łowisko z Sandaczem na Dolnośląskim ??Bo szczupaczków się już na łapałem a sandacza na razie 0
Własnie wróciłem ;) Zmarzłem trochę a ryb się nie nałapałem ;/1 stuknięcie malutkiego szczupaczka przy samym brzegu na ogonek Lunatica perła Macie może polecić jakieś łowisko z Sandaczem na Dolnośląskim ??Bo szczupaczków się już na łapałem a sandacza na razie 0
Odra to dobre łowisko nie tyko sandaczy,mam gorsze a łowię.
Dziś zamiast sandacza przyłów w postaci rapki 70+ miałem jedynie , jeden sandaczyk mi zszedł na kamykach ale nie ganiałem za nim i po zwinięciu się sum mi pomachał ogonem...będę musiał wrócić tam jutro wieczorkiem?:)Pozdro
Dziś zamiast sandacza przyłów w postaci rapki 70+ miałem jedynie , jeden sandaczyk mi zszedł na kamykach ale nie ganiałem za nim i po zwinięciu się sum mi pomachał ogonem...będę musiał wrócić tam jutro wieczorkiem?:)Pozdro
Ja bym nie odpuścił,jak pomachał to chciał żrec,jutro to może byc futro ;-))) 70+ rapka to już niezła rapka,mnie też trafiają się z opadu na gumę.Jak zorientujesz się gdzie rapy zimują,to połowisz je na ołowiankę,prowadząc ją tak by co jakiś czas miała kontakt z dnem,tak prawie jak byś suma chciał złowic ;-)U mnie coraz mniej tych ryb,ale każdy gada że rapa to syf(kulinarnie)Dziwne?
No porażka kompletna , przejechałem wczoraj 40 kilometrów na rowerze , trochę zmarzłem i się spociłem , A dzisiaj nie mogę z łóżka wstać ;/ Katar to się leje litrami a płuca to już wysiadają od kaszlu ;/ A ryby nie złapałem ;/------------------------------------------------------------------------------------------ A co to jest ta "rapka" ?? To ryba??Bo pierwszy raz słyszę . ------------------------------------------------------------------------------------------ A przy takiej wodzie na Odrze ciężko znaleźć jakąś dobrą miejscówkę ;/Na jakie główki byście polecali łowić w rynnach 1-2,5 metra o uciągu prawie 0?? Bo w nurcie to 25 rzucam , najczęściej na turlanego bądz pojedyncze skoki i opuszczenia . Jak coś źle robię to powiedzcie jak powinienem to robić :)
Ja bym nie odpuścił,jak pomachał to chciał żrec,jutro to może byc futro ;-))) 70+ rapka to już niezła rapka,mnie też trafiają się z opadu na gumę.Jak zorientujesz się gdzie rapy zimują,to połowisz je na ołowiankę,prowadząc ją tak by co jakiś czas miała kontakt z dnem,tak prawie jak byś suma chciał złowic ;-)U mnie coraz mniej tych ryb,ale każdy gada że rapa to syf(kulinarnie)Dziwne?
Ja złowiłem na wobka 1,5 m głęboko go sprowadziłem gdzieś...szedł przy dnie tam jest dość płytko i kamienisto ;)Jakiś czas się uganiałem za rapkami teraz to głównie przyłowy , no chyba że mnie poniesie czasem...Myślę że w dużej mierze sumy zjadają młodzież boleniową i znikają z tych typowych miejsc.U mnie jest ich sporo ...jeszcze ;))Dziś spadły mi dwa sandały jeden na wobka przy powierzchni już go miałem a drugi od razu spadł po zacięciu na gumę...I złapałem okonia samobójce 10 cm na 8 cm woblera gloga ;)
Fajne rybki Michale. I fajnie udalo zakonczyc sie Tobie sezon. Gratulacje i aby wiecej takich.
Pięękne ryby Gratuluję!Ja niestety w tym roku tak fajnie nie skończyłem sezonu:)
Witam chciałem sie dołączyć do posta, dopiero pod koniec tego roku zacząłem przygodę z sandaczami wiele razy próbowałem je złapać lecz nie udało mi się, dopiero na zakończenie mojego sezonu 2011 w dzień sylwestra wybrałem się ze spinem na moją rzeczkę Bug. Idąc śladem wyjeżdżonym przez auta Straży Granicznej. Znalazłem wielką łuskę karpia kawałek dalej było ich mnóstwo wziąłem sobie kilka na szczęście ;) po kilku rzutach złapałem nie wymiarowego szczupaczka ok 45cm i miałem kilka skubnięć sandacza nigdy wcześniej go nie złapałem i nie wiedziałem jak bierze lecz wyczuwalne na kiju były skubnięcia i po przyjrzeniu się gumie miała widoczne ślady po zębach, przez następne 3 godziny ani brania, zbliżała się godzina 15 więc czas się zwijać na zabawę sylwestrową, lecz coś mnie podkusiło żeby zajrzeć jeszcze w jedno miejsce. Po kilku rzutach szarpnięcie więc żut w to samo miejsce i wolniej podbijałem przynętę i mocne uderzenie zacinam i siedzi po kilku minutach walki ląduje na brzegu mój pierwszy piękny 70cm sandacz. Radość ogromna po kilku wyjazdach wreszcie się udało, pomyślałem jeszcze kilka rzutów i czas wracać do domu, pierwszy rzut lekkie pobicie zacinam i jest następny troszeczkę większy od pierwszego 73cm razem ważyły 7kg Zakończenie sezonu zakończone sukcesem. Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego w 2012 i samych rekordów. Połamania!!!
Ajjj... śliczne te sandały!!! Piękne przeżycie kolego i oby więcej takich nas spotykało co roku...
A propo klusownictwa na ziemi obornickiej przejedz sie wieczorerm do starego portu w Obornikach Darku to wtedy zobaczysz co to jest klusownictwo. Byłem dzisiaj tam zobaczyc z kolega to ledwo udalo nam sie uciec jak nas zobaczyli 6 chlopa wode orało i co tu zrobic??
A propo klusownictwa na ziemi obornickiej przejedz sie wieczorerm do starego portu w Obornikach Darku to wtedy zobaczysz co to jest klusownictwo. Byłem dzisiaj tam zobaczyc z kolega to ledwo udalo nam sie uciec jak nas zobaczyli 6 chlopa wode orało i co tu zrobic??
Wiem co się dzieje na porcie w obornikach, choć napisałeś że tam sieką to i tak nic dobrego nie wysieką. Piach zasypał to miejsce. teraz zostało im tylko wspomnienie o dużych rybach i leszcze do 30 cm.
A że ich jest sześciu to nic, przyjadę tam w ośmiu, a jak będzie trzeba to w dziesięciu.
Pozdrawiam.
moze teraz jakos wpadna bo kontrole sie zaczely
moze teraz jakos wpadna bo kontrole sie zaczely
W Polsce niema kontroli. TO MY Jesteśmy Kontrolą.
Dobrej nocy
rodzinne wedkowanie w Szwajcarii - bez komentarza. NIe tylko Polska jest pełna debili.
http://www.youtube.com/watch?v=24F_pG_S9rY&feature=related
Witam!!
Gdzie mogę iść na spinning na wisłę w Warszawie między mostem Gdańskim a Siekierkowskim lub kawałek dalej? Proszę o pomoc.
a co ty teraz chcesz łowić na spining??
a co ty teraz chcesz łowić na spining??
Ano wszystko co nie ma okresu ochronnego. Z popularnych ryb będą to to choćby okonie, klenie, jazie, leszcze. Wystarczy?
jutro objedziemy z5km. rzeki. morze się trafi sum, "o dwóch nogach. nie pisałem z dużej litery bo i tak nie są tego warci.
Pozdro.
Witam!!
Gdzie mogę iść na spinning na wisłę w Warszawie między mostem Gdańskim a Siekierkowskim lub kawałek dalej? Proszę o pomoc.
Za Gdańskim w stronę Grota zaczyna się "dziki" brzeg. A tam lepsze miejscówki niż na tym prostym usypanym kamieniem wybetonowanym odcinku.
Ano wszystko co nie ma okresu ochronnego. Z popularnych ryb będą to to choćby okonie, klenie, jazie, leszcze. Wystarczy?
Ta jasne na na gume 3 cale i stalke..
Ano wszystko co nie ma okresu ochronnego. Z popularnych ryb będą to to choćby okonie, klenie, jazie, leszcze. Wystarczy?
Ta jasne na na gume 3 cale i stalke..
Nie bierz wszystkich jedną miarą. Pamiętaj o tym bo możesz i mnie obrazić- łowię klenie i jazie gdy nad wodą pustka.
Spoko nie denerwuj sie tak...
ale z Bloga sandaczowego robimy ogolno spiningowy...
Witam chciałem sie dołączyć do posta, dopiero pod koniec tego roku zacząłem przygodę z sandaczami wiele razy próbowałem je złapać lecz nie udało mi się, dopiero na zakończenie mojego sezonu 2011 w dzień sylwestra wybrałem się ze spinem na moją rzeczkę Bug. Idąc śladem wyjeżdżonym przez auta Straży Granicznej. Znalazłem wielką łuskę karpia kawałek dalej było ich mnóstwo wziąłem sobie kilka na szczęście ;) po kilku rzutach złapałem nie wymiarowego szczupaczka ok 45cm i miałem kilka skubnięć sandacza nigdy wcześniej go nie złapałem i nie wiedziałem jak bierze lecz wyczuwalne na kiju były skubnięcia i po przyjrzeniu się gumie miała widoczne ślady po zębach, przez następne 3 godziny ani brania, zbliżała się godzina 15 więc czas się zwijać na zabawę sylwestrową, lecz coś mnie podkusiło żeby zajrzeć jeszcze w jedno miejsce. Po kilku rzutach szarpnięcie więc żut w to samo miejsce i wolniej podbijałem przynętę i mocne uderzenie zacinam i siedzi po kilku minutach walki ląduje na brzegu mój pierwszy piękny 70cm sandacz. Radość ogromna po kilku wyjazdach wreszcie się udało, pomyślałem jeszcze kilka rzutów i czas wracać do domu, pierwszy rzut lekkie pobicie zacinam i jest następny troszeczkę większy od pierwszego 73cm razem ważyły 7kg Zakończenie sezonu zakończone sukcesem. Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego w 2012 i samych rekordów. Połamania!!!
No w końcu padły piękne rybki z mej kochanej rzeki Bug....na mym odcinku to ciężko o takie rybki na spinning z gruntu wchodzą (ja nie lubię tej metody) ale nic będę próbował.Pozdrowienia i Najlepszego.
Nie zamienił bym kilowego sandacza za dziesiątke suma. Jednak niech sobie teraz odpoczną, tu by się teraz przydał cudzysłów z tym odpoczynkiem. A do rzeczy. Mam na Warcince piękne jaziowo-kleniowo miejsce. Choć to rzeka o mocnym nurcie, to w tym miejscu płynie po miękkim dnie. Jest tak spokojna jak Noteć. Są tam tylko ostrogi o długości 2m. i ze sto metrów od siebie.
Najlepsze jest to że ten odcinek rzeki, około 300m porastają trzciny, wchodzą przy tym stanie wody metr pod nią. Ryby stoją metr od brzegu, kłusole darują sobie te niejsce, bo oni i tak myślą ze ryba tylko w zastoiskach.
W tym zimnym miesiącu najlepiej sprawdza mi sie groch i gotowany ziemniak (pyra). kostki. Zapomniałem napisać o płociach, te z gazet to są ich rodzeństwem.
Przepraszam Panowie ale muszę kończyc
Właśnie Mama przyszła do mnie mój kolega umarł
Przepraszam że tyle mi się nadusiło, nie mam dziś głowy do myślenia. :(
piekne miejsce a jak tam z głębokością?? i jak szybki nurt???
Jako że już 25.09 a więc jesień postanowiłem odświeżyć temacik. I uderzyć czymś na zachętę;) Rybek trafiony na wobka. Zresztą to mój pierwszy sandałek na ta przynętę bo jak do tej pory byłem w łowieniu sandaczy na ten wabik świeżusi jak młoda trawka:) Zresztą to kumpel mnie namówił żebym połowił na woblerka, ba nawet mi wcisnął swojego. I bum! Rybka wyjechała z wody! Chyba trza będzie zmienić swe "gumowe" przyzwyczajenia:)))
Piszcie Drodzy Panowie, a jaki i się trafi Pani tym lepiej:) , co u Was słychać na rzekach, gdy przychodzi najlepsza pora na naszego przepięknego i jakże przebiegłego drapieżnika. Pozdrawiam Sandaczomaniaków!
zlowiony o zmroku?
Jako że już 25.09 a więc jesień postanowiłem odświeżyć temacik. I uderzyć czymś na zachętę;) Rybek trafiony na wobka. Zresztą to mój pierwszy sandałek na ta przynętę bo jak do tej pory byłem w łowieniu sandaczy na ten wabik świeżusi jak młoda trawka:) Zresztą to kumpel mnie namówił żebym połowił na woblerka, ba nawet mi wcisnął swojego. I bum! Rybka wyjechała z wody! Chyba trza będzie zmienić swe "gumowe" przyzwyczajenia:)))
Piszcie Drodzy Panowie, a jaki i się trafi Pani tym lepiej:) , co u Was słychać na rzekach, gdy przychodzi najlepsza pora na naszego przepięknego i jakże przebiegłego drapieżnika. Pozdrawiam Sandaczomaniaków!
Piękny Tomaszu mętny ;)Chciałem wczoraj to zrobić i odświeżyć temacik ale uprzedziłeś mnie ;)U mnie padł kilusek 51cm a zjadł całe 12cm ;)
no i był on ale to nie sandał...90cm ...więc 2cm zabrakły do wyrównania życiówki ;)
Witam . Widze ze koledzy zaczynaja szalec powoli , ja wlasnie chce sie wybrac na rybki , ale u mnie pada od rana. Ale jeszcze nic straconego, moze jeszcze przejdzie i pojde cos , sprobowac ukillowac. Ale za to w sobote, robimy wypad na rzeke ,sa tam szlachetne rybska ale tez szczupaki i klenie. Nie bardzo wiem jak sie wyszykowac. Bedzie nas czterech ze spiningiem i trzech muszkarzy. Ty Tomku lapales szlachetne , moze bys cos podpowiedzial. Pozdrawiam.
...Zresztą to mój pierwszy sandałek na ta przynętę bo jak do tej pory byłem w łowieniu sandaczy na ten wabik świeżusi jak młoda trawka:)...
Gratulacje Tomku! także inicjacja woblerowa u Ciebie zaliczona tak jak i u mnie kogutowa...:) teraz to już obaj mamy z górki i może być tylko lepiej...:)
P:)
Pięękne ryby Gratuluję!Ja niestety w tym roku tak fajnie nie skończyłem sezonu:)
Tomku,przecież sezon dopiero się zaczyna.;-)
Tomku,przecież sezon dopiero się zaczyna.;-)
Dokładnie Radku;)powyżej chodziło mi końcówkę zeszłego sezonu ;)Teraz będę nad wodą ile się da ;)Pozdrawiam ;)
Nurek od soboty biorą sandacze na Wiśle na gumę. Gdzie ty jesteś?.
Dzisiaj warzyłem sandała 5,65kg.
Od kond zgubiłeś telefon nie mam numeru. odezwij się.
W rzece trafilem w zyciu tylko jednego sandaczyka niewymiarka a glebokim dole za przerwana glowką ale to przy wysokim poziomie wody gdy glowny nurt przenosi sie na srodek a w tym miejscu woda jest spokojniejsza ale gleboka okolo 6m jak na warte to szok bo tam sednia glebokosc przy niskiej wodzie okolo 150cm.,
Moje pytanie brzmi gdzie szukać sandaczy w rzece takiej jak Warta ??
Mało jest główek opasek praktycznie zero , najczesciej ogólnie oblawiam warkocze za główkami ale bez szału na 40 wyjazdów sa 2 brania zakonczone krotkimi szczupaczkami nie wiem czy robie/my coś zle czy co bo jade nad Odre i lowie skutecznie a w Warcie NIC a nic
...Zresztą to mój pierwszy sandałek na ta przynętę bo jak do tej pory byłem w łowieniu sandaczy na ten wabik świeżusi jak młoda trawka:)...
Gratulacje Tomku! także inicjacja woblerowa u Ciebie zaliczona tak jak i u mnie kogutowa...:) teraz to już obaj mamy z górki i może być tylko lepiej...:)
P:)
Oby Andrzeju, oby:) Ale mam już zamówione dwie sztuki więc jak dobrze pójdzie to w piątek będę po robocie nimi katować wiślane odmęty:) A rybki gryzą, byłem dziś chwilkę, może z 2 h i doczekałem się dwóch uderzeń na nowe gumy Dragona Vipery. Niestety bez ryby. Ale i tak jestem zadowolony że przy takim dzisiejszym bezrybiu, przynajmniej tak twierdzili spotkani wędkarze, coś udało mi się skusić bo brania. Albo to ja taki dobry;)
zlowiony o zmroku?
O zmroku, o zmroku:) Przy samym szczycie główki. Obserwowaliśmy go z kumplem, walnął z 3-4 razy w dokładnie tym samym miejscu. W końcu nie wytrzymałem i podałem mu pod sam nos wobka. Walnął bodaj za drugim rzutem.
No pogratulować :) Takiego smoka to nie złapałem już od kilku sezonów - jakoś wszystko zatrzymuje się na magicznych 60cm.
Ale brania faktycznie u mnie też tylko po zmroku... inna sprawa, że już o 19 robi się ciemno :P Nad wodę 18-20 i nie ma co piłować dłużej.
U nas biorą cały czas , trzeba być nad wodą cały dzień to wtedy się coś złowi ;)pozdro
Nurek od soboty biorą sandacze na Wiśle na gumę. Gdzie ty jesteś?.
Dzisiaj warzyłem sandała 5,65kg.
Od kond zgubiłeś telefon nie mam numeru. odezwij się.
Zajumali mi łódkę,teraz zostało mi łowienie z brzegu.Też kilka złowiłem nie brzydkich i nie od soboty biorą a od 2-3 tygodni.
Zazdroszczę Ci Radek tych niebrzydkich ;)U mnie same małe ścigacze dziś dwa ponad 50 cm, jeden na fattiego nr 4 a drugi na koguta...nie muszę dodawać chyba kogo kura ;)
Ładne zanderki ja zaraz się wybieram i zobaczymy co się przydarzy ")
Zazdroszczę Ci Radek tych niebrzydkich ;)U mnie same małe ścigacze dziś dwa ponad 50 cm, jeden na fattiego nr 4 a drugi na koguta...nie muszę dodawać chyba kogo kura ;)
Nie ma czego zazdrościc,nie dosypiam bo trzeba łódką wypływac już o 3 nad ranem po jedno konkretne branie,nic nie ma za darmo.Teraz na razie nie mam z czego łowic,ale z brzegu też idzie złowic coś fajnego,niestety, głównie te niebrzydkie podpływają do brzegu po 23.
Własnie wróciłem ;)
Zmarzłem trochę a ryb się nie nałapałem ;/1 stuknięcie malutkiego szczupaczka przy samym brzegu na ogonek Lunatica perła
Macie może polecić jakieś łowisko z Sandaczem na Dolnośląskim ??Bo szczupaczków się już na łapałem a sandacza na razie 0
Własnie wróciłem ;)
Zmarzłem trochę a ryb się nie nałapałem ;/1 stuknięcie malutkiego szczupaczka przy samym brzegu na ogonek Lunatica perła
Macie może polecić jakieś łowisko z Sandaczem na Dolnośląskim ??Bo szczupaczków się już na łapałem a sandacza na razie 0
Odra to dobre łowisko nie tyko sandaczy,mam gorsze a łowię.
... mam gorsze a łowię.
Jak się lubi co się nie ma... ;) Dobrze mówisz kolego ja podobnie szału nie ma ale cóż tu począć ;)
Dziś zamiast sandacza przyłów w postaci rapki 70+ miałem jedynie , jeden sandaczyk mi zszedł na kamykach ale nie ganiałem za nim i po zwinięciu się sum mi pomachał ogonem...będę musiał wrócić tam jutro wieczorkiem?:)Pozdro
Dziś zamiast sandacza przyłów w postaci rapki 70+ miałem jedynie , jeden sandaczyk mi zszedł na kamykach ale nie ganiałem za nim i po zwinięciu się sum mi pomachał ogonem...będę musiał wrócić tam jutro wieczorkiem?:)Pozdro
Ja bym nie odpuścił,jak pomachał to chciał żrec,jutro to może byc futro ;-))) 70+ rapka to już niezła rapka,mnie też trafiają się z opadu na gumę.Jak zorientujesz się gdzie rapy zimują,to połowisz je na ołowiankę,prowadząc ją tak by co jakiś czas miała kontakt z dnem,tak prawie jak byś suma chciał złowic ;-)U mnie coraz mniej tych ryb,ale każdy gada że rapa to syf(kulinarnie)Dziwne?
No porażka kompletna , przejechałem wczoraj 40 kilometrów na rowerze , trochę zmarzłem i się spociłem , A dzisiaj nie mogę z łóżka wstać ;/
Katar to się leje litrami a płuca to już wysiadają od kaszlu ;/
A ryby nie złapałem ;/------------------------------------------------------------------------------------------
A co to jest ta "rapka" ?? To ryba??Bo pierwszy raz słyszę .
------------------------------------------------------------------------------------------
A przy takiej wodzie na Odrze ciężko znaleźć jakąś dobrą miejscówkę ;/Na jakie główki byście polecali łowić w rynnach 1-2,5 metra o uciągu prawie 0??
Bo w nurcie to 25 rzucam , najczęściej na turlanego bądz pojedyncze skoki i opuszczenia .
Jak coś źle robię to powiedzcie jak powinienem to robić :)
Ja bym nie odpuścił,jak pomachał to chciał żrec,jutro to może byc futro ;-))) 70+ rapka to już niezła rapka,mnie też trafiają się z opadu na gumę.Jak zorientujesz się gdzie rapy zimują,to połowisz je na ołowiankę,prowadząc ją tak by co jakiś czas miała kontakt z dnem,tak prawie jak byś suma chciał złowic ;-)U mnie coraz mniej tych ryb,ale każdy gada że rapa to syf(kulinarnie)Dziwne?
Ja złowiłem na wobka 1,5 m głęboko go sprowadziłem gdzieś...szedł przy dnie tam jest dość płytko i kamienisto ;)Jakiś czas się uganiałem za rapkami teraz to głównie przyłowy , no chyba że mnie poniesie czasem...Myślę że w dużej mierze sumy zjadają młodzież boleniową i znikają z tych typowych miejsc.U mnie jest ich sporo ...jeszcze ;))Dziś spadły mi dwa sandały jeden na wobka przy powierzchni już go miałem a drugi od razu spadł po zacięciu na gumę...I złapałem okonia samobójce 10 cm na 8 cm woblera gloga ;)