Mi obżarł ogon od gumy w pierwszym opadzie widząc po fali jaka idzie do przynęty sądzę że była to ryba która goniła wcześniej i pewnie miała z 7kg niestety taki syf płynie wartą że łowić nie idzie ;/Po za tym troszke mam problemów ze zdrowiem i nie mogłem być dłużej ...po za tym dość daleka droga ;/Pozdrawiam
Dziś dzień piękny mglisty że hoho brania były ale zbierały z dna były ładne ryby ale niestety spadły tuż tuż mały na zdjęciu był brany z obu stron i bolek z przyłowu się trafił i szczupły mam nowe miejsce dół piękny i cichacz
Ja ostatnio kiepsko - nie mam czasu jechać, na weekendzie pojadę to zanderki nie są chętne do współpracy, a po pracy już się nie pojedzie, bo o 16 to już dawno ciemno ;/ Kiepsko mi się kończy ten sezon po niezłym początku..
Ja ostatnio kiepsko - nie mam czasu jechać, na weekendzie pojadę to zanderki nie są chętne do współpracy, a po pracy już się nie pojedzie, bo o 16 to już dawno ciemno ;/ Kiepsko mi się kończy ten sezon po niezłym początku..
Ja odwrotnie znowuż z czasem teraz mam duuuuuużo go więc męczę te rybki z kolegami którzy podobnie jak ja mają spoooooro czasu....Pozdrawiam
dziś było sporo brań ale więcej szczupłych padło największe 82,64,56,sandacze niechętnie chodź padło 3sztuki w tym jeden wymiar(na zdjęciu)który to ma się dobrze dalej w swej rzece i rośnie na następny rok(jak ukraińcy w siate albo prądem nie złapią)Pozdrawiam rzecznych łowców....
Fajnie że choć ktoś łowi gratki kolego, ja wczoraj na chwilkę wyskoczyłem ale bez brania się obyło...Jak skończę latać po lekarzach może wyskoczę wieczorkiem w sobotę ;)Pozdrawiam
O jakiej porze teraz najlepiej przykillować? Wybieram się w sobotę i nie wiem czy warto zrywać się o 5 na nogi (godzinka drogi nad jezioro).
U mnie(rz Bug) nie warto by było tak rano brania miałem 11-13 chodź raz trafiłem na koniec żeru podejrzewam tak 8-9 ładnie brały i to większe osobniki dziś mam mróz u siebie jak tak będzie i dziś w nocy jutro cisne koło 10rano.Pozdrawiam
Dziś ok 4 godzin pływania na Wiśle w nowym miejscu i nic. Tylko jedno branko za ogonek "dzięki" czemu straciłem dobrą gumę-Mambę smolta, ogonek "odpłynął" ;) Generalnie nie spodziewałem się tam tak płytkiej wody więc już drugi raz nie zawitam na tamte główki. Teraz będę musiał szukać głębszych min. 4 metrowych dziur z lekkim prądem. A takich jak na lekarstwo:( Ba albo płytko albo nurt wali jak diabli. Zaczynam powoli głupieć :-/
A u mnie zawitał dziś kurier z nowym spinem i w sobotę atakuję moze wreszcie coś poczuję na kiju . Miał być TD ale po pierwszym wypadzie stwiedziłem że za miękki jak na moje warunki łowieckie i wymieniłem na GSa Cobrę . Jakoś lepiej leży mi ten kijek w ręce niewiem dlaczego już mi się podoba a po ugieciu widzę że bedzie w sam raz .
różne cuda się zdarzają w naturze ale tylko mi chyba tyle ryb schodzi w tym roku , życiówka może nie była ale 7kg mógł mieć bardzo szybko się ze mną uporał a wziął sobie od tak pod trawą w rynnie z około 4metrową wodą ...ehhhw tym roku już sandacza na brzegu nie zobaczę ;)
Powitać a u mnie 3dni biczowania z łodzi we 3osoby i 2sandałki ja takiego 20cm kolega 43cm i sapad brania-zbieranie z dna podnosisz wędke siedzi(sporadycznie) wogóle to ciepło i może to to no i woda opada znów-kaczory tak samo zbierają.Pozdrawiam
różne cuda się zdarzają w naturze ale tylko mi chyba tyle ryb schodzi w tym roku , życiówka może nie była ale 7kg mógł mieć bardzo szybko się ze mną uporał a wziął sobie od tak pod trawą w rynnie z około 4metrową wodą ...ehhhw tym roku już sandacza na brzegu nie zobaczę ;) Zobaczysz Tomku niech no tylko mrozy przyjdą!!!
Gratki Tomasz ,u Ciebie chociaż coś się dzieje a u mnie nic 4 godziny i ni hu..., już myślałem że robię coś nie tak ale spotkałem około dwudziestu spinerów i tylko jeden złowił sandaczyka i to krótkiego. Jutro odwiedzę starą miejscówkę ,może tam coś siedzi.
Gratki Tomasz ,u Ciebie chociaż coś się dzieje a u mnie nic 4 godziny i ni hu..., już myślałem że robię coś nie tak ale spotkałem około dwudziestu spinerów i tylko jeden złowił sandaczyka i to krótkiego. Jutro odwiedzę starą miejscówkę ,może tam coś siedzi.
No sam się zdziwiłem że tyle brań miałem po zmroku z czego 3 brania leszczy jedno wykorzystane na małą gumkę,3 puste sandaczowe i ten bolas fajna walka była;))Pozdro
kolego gruby1-g3 a jakie to części Bugu?? Chodzi mi Miejscowość, ładne rybki Witam. Ogólnie łowię od Zbereża do Dorohuska piękne miejsca w świerżach są.Pozdrawiam
3 brania po zmroku sandaczowe, jeden ogon straciłem od kopyta pykłem leszcza 65 i bolka 80 ;) ...a lecho chodził trochę?..ja jak podobnego haczyłem to jazda że hoho za ogon zaciołem chodził pięknie początkowe myślałem że bolek bo z warkocza siadł a tu klaps..heheh-hej
Ten miał w pysku przynętę i jak zaciąłem tylko opór był później przy brzegu wyszedł jak deska myślałem że mam sandacza 15cm ;)Za to boleń chodził , a jak wpadł w trawę zalaną to lepiej niż rotacyjna zrobił porządek ;)Pozdro
Coś cieniutkie te sandałki Tomas :) No, ale w tym kiepskim roku... :) U mnie robią przepławkę na tamie i zamulają skutecznie wodę pospołu z deszczami. Więc siedzę sobie w ciepełku, bo sensu żadnego w łowieniu teraz nie widzę...
Coś cieniutkie te sandałki Tomas :) No, ale w tym kiepskim roku... :) U mnie robią przepławkę na tamie i zamulają skutecznie wodę pospołu z deszczami. Więc siedzę sobie w ciepełku, bo sensu żadnego w łowieniu teraz nie widzę...
Cieniutkie bo dopiero zaczynają żreć, nawet nie widać odłożonego tłuszczyku. A poza tym to "plusowe" wymiarki, nic więcej. Na większe chyba jeszcze trochę poczekam, do grudnia:))) Ale przynajmniej już zajmują swoje miejscówki, nie rozpływają się za bardzo po całej szerokości Wisły.
nie z aleksandrowa kujawskiego ale rzut beretem do torunia najczesciej lowie na wisle od przeprawy na karczemce (za mostem obwodnicy)w strone wloclawka do ujscia takiej malej rzeczki tazyna sie nazywa.A jak ci sie plywa tym pontonem daje rade nurtowi na wioslach bo ter sie lekko przymierzam do takiej akcji
Pływamy z kolegą na podobnym (też Koliberek) ale po jeziorach i niestety, ale przy dużym wietrze na wiosłach bez kila bardzo kiepsko to idzie. Kręci nami jak wiatrakiem :P Wtedy tylko silnik. Obawiam się, że w bystrym nurcie sytuacja wygląda podobnie, ale to już Tomek Ci powie lepiej :)
nie z aleksandrowa kujawskiego ale rzut beretem do torunia najczesciej lowie na wisle od przeprawy na karczemce (za mostem obwodnicy)w strone wloclawka do ujscia takiej malej rzeczki tazyna sie nazywa.A jak ci sie plywa tym pontonem daje rade nurtowi na wioslach bo ter sie lekko przymierzam do takiej akcji
Cóż na wiosłach to mogę popływać sobie w górę rzeki do 2-3km i to szukając miejsc z lekkim lub nawet wstecznym prądem ale jest to ciężka sprawa. Trzeba dobrze znać się na prądach i wiatrach. Tak , wiatrach bo może on bardzo ułatwić lub całkowicie uniemożliwić pływanie. I jak Piotrek @jurcio6 napisał bez kila trochę majta łajbą podczas wiatru. Ale teraz mam ciut łatwiej bo zakupiłem mocnego elektryka Osapian 55 lbs i jest przede wszystkim wygodniej. Jednak nawet tak mocny elektryk nie da rady większym nurtom i dalej trzeba kombinować. Generalnie można na krótkich dystansach się pobawić na wiosłach ale tylko w jedną osobę, dwójka już nie da rady podpłynąć pod główkę o nawet przeciętnym prądzie. Za to ponton jest o niebo stabilniejszy w sszczególności w potężnych wiślnych nurtach od łódki. Przez to bezpieczniejszy. Ja nie boję się stanąć w jakimkolwiek miejscu. Ba nawet najmniejszego wrażenia nie robi na mnie napłyniecie pod kątem prostym do zagłówkowego warkocza. PS. Czasem też łowię w Brzozie więc znam te tereny ale koliberkiem jeszcze się tam nie zapuściłem, choć może i warto bo mam mało namierzonych pewnych sandaczowych miejsc. I wypadłoby poszukać czegoś nowego:)
dzieki tomek za przyblizenie sprawy mniej wiecej wiem na czym stoje a co do miejsowek to tego lata mozna bylo prawie ze zobaczyc na wlasne ochy niektore miejsca chociaz rzeka zmienna jest i poprawke brac trzeba w przyszlosci
Wczoraj warta po długim niebycie nad jej brzegami,
wędkowałem ze szwagrem w okolicach kiszewka,ogólnie słabo,z rana miałem podejżenie dwóch pstryków ale bardzo delikatnych a szwagier wyjął bolenika ok 40cm,po południu zmiana główek ,rzut pod drugą główkę raczej środkiem klatki podbijam gumę po dnie i centralnie w środku piękny strzał niestety z tych nie do zacięcia,po tym braniu położyłem gumę na dnie na jakieś 5 sek powlękłem ją chwile i znowu kilka podbić nic nie chce powturzyć!zacząłem szybko zwijać by ponowić rzut,gdy już widziałem gumę jakieś 3 metry odemnie woda za nią zaczęła się unosić niestety zabrakło wody guma już w powietrzu ryba robi nawrót i tyle,ryby nie widziałem a woda naprawdę wysoko się uniosła i nieżle zakręciła na koniec a mi nawet nic nie błysło musiał być ładny klocek,na gumie odbitka kłów sandacza sporych rozmiarów!za tydzień jadę po południu morze go wymęczę!
ogólnie bez ryby ale branie mętnookiego miałem!!!i to się liczy!!!
Panowie, pisać co się dzieje, bo ja miałem rano wstać, ale zaniemogłem :P U mnie cisza 2zębate tylko sandała ni widu ni słychu ale mrozy zawitały jutro sprawdzę czy mają ochotę podgryźć coś.pozdro
Super!...a najważniejsza jest zadowolona mina łowcy...:)
P:)
Koledzy czy ktoś próbował na Wisełce w okolicach Grudziądza. Jakie efekty?
Hallllo łapiecie cosik? U mnie dziś jeden wylądował,2pstryki i jedno przytrzymanie dość ciekawe.Pozdro
Mi obżarł ogon od gumy w pierwszym opadzie widząc po fali jaka idzie do przynęty sądzę że była to ryba która goniła wcześniej i pewnie miała z 7kg niestety taki syf płynie wartą że łowić nie idzie ;/Po za tym troszke mam problemów ze zdrowiem i nie mogłem być dłużej ...po za tym dość daleka droga ;/Pozdrawiam
Dziś dzień piękny mglisty że hoho brania były ale zbierały z dna były ładne ryby ale niestety spadły tuż tuż mały na zdjęciu był brany z obu stron i bolek z przyłowu się trafił i szczupły mam nowe miejsce dół piękny i cichacz
Ja ostatnio kiepsko - nie mam czasu jechać, na weekendzie pojadę to zanderki nie są chętne do współpracy, a po pracy już się nie pojedzie, bo o 16 to już dawno ciemno ;/ Kiepsko mi się kończy ten sezon po niezłym początku..
Ja ostatnio kiepsko - nie mam czasu jechać, na weekendzie pojadę to zanderki nie są chętne do współpracy, a po pracy już się nie pojedzie, bo o 16 to już dawno ciemno ;/ Kiepsko mi się kończy ten sezon po niezłym początku..
Ja odwrotnie znowuż z czasem teraz mam duuuuuużo go więc męczę te rybki z kolegami którzy podobnie jak ja mają spoooooro czasu....Pozdrawiam
dziś było sporo brań ale więcej szczupłych padło największe 82,64,56,sandacze niechętnie chodź padło 3sztuki w tym jeden wymiar(na zdjęciu)który to ma się dobrze dalej w swej rzece i rośnie na następny rok(jak ukraińcy w siate albo prądem nie złapią)Pozdrawiam rzecznych łowców....
Fajnie że choć ktoś łowi gratki kolego, ja wczoraj na chwilkę wyskoczyłem ale bez brania się obyło...Jak skończę latać po lekarzach może wyskoczę wieczorkiem w sobotę ;)Pozdrawiam
No gratki, ładne rybki :)
O jakiej porze teraz najlepiej przykillować? Wybieram się w sobotę i nie wiem czy warto zrywać się o 5 na nogi (godzinka drogi nad jezioro).
No gratki, ładne rybki :)
O jakiej porze teraz najlepiej przykillować? Wybieram się w sobotę i nie wiem czy warto zrywać się o 5 na nogi (godzinka drogi nad jezioro).
U mnie(rz Bug) nie warto by było tak rano brania miałem 11-13 chodź raz trafiłem na koniec żeru podejrzewam tak 8-9 ładnie brały i to większe osobniki dziś mam mróz u siebie jak tak będzie i dziś w nocy jutro cisne koło 10rano.Pozdrawiam
Dziś ok 4 godzin pływania na Wiśle w nowym miejscu i nic. Tylko jedno branko za ogonek "dzięki" czemu straciłem dobrą gumę-Mambę smolta, ogonek "odpłynął" ;) Generalnie nie spodziewałem się tam tak płytkiej wody więc już drugi raz nie zawitam na tamte główki. Teraz będę musiał szukać głębszych min. 4 metrowych dziur z lekkim prądem. A takich jak na lekarstwo:( Ba albo płytko albo nurt wali jak diabli. Zaczynam powoli głupieć :-/
A u mnie zawitał dziś kurier z nowym spinem i w sobotę atakuję moze wreszcie coś poczuję na kiju . Miał być TD ale po pierwszym wypadzie stwiedziłem że za miękki jak na moje warunki łowieckie i wymieniłem na GSa Cobrę . Jakoś lepiej leży mi ten kijek w ręce niewiem dlaczego już mi się podoba a po ugieciu widzę że bedzie w sam raz .
różne cuda się zdarzają w naturze ale tylko mi chyba tyle ryb schodzi w tym roku , życiówka może nie była ale 7kg mógł mieć bardzo szybko się ze mną uporał a wziął sobie od tak pod trawą w rynnie z około 4metrową wodą ...ehhhw tym roku już sandacza na brzegu nie zobaczę ;)
Powitać a u mnie 3dni biczowania z łodzi we 3osoby i 2sandałki ja takiego 20cm kolega 43cm i sapad brania-zbieranie z dna podnosisz wędke siedzi(sporadycznie) wogóle to ciepło i może to to no i woda opada znów-kaczory tak samo zbierają.Pozdrawiam
różne cuda się zdarzają w naturze ale tylko mi chyba tyle ryb schodzi w tym roku , życiówka może nie była ale 7kg mógł mieć bardzo szybko się ze mną uporał a wziął sobie od tak pod trawą w rynnie z około 4metrową wodą ...ehhhw tym roku już sandacza na brzegu nie zobaczę ;)
Zobaczysz Tomku niech no tylko mrozy przyjdą!!!
kolego gruby1-g3 a jakie to części Bugu?? Chodzi mi Miejscowość, ładne rybki
3 brania po zmroku sandaczowe, jeden ogon straciłem od kopyta pykłem leszcza 65 i bolka 80 ;)
u mnie w piątek na wisełce 3 pstryki 3 rybki jeden 63cm i 2 niewymiarki
moj piatkowy z wisełki 63cm i jeszcze 2 niewymiarki 3 pstryki 3 rybki
piątkowy wypad nad wisłę dał owoc w postaci trzech pstryków i 3 rybek jeden 63cm ten na foto i 2 niewymiarki
Gratki Tomasz ,u Ciebie chociaż coś się dzieje a u mnie nic 4 godziny i ni hu..., już myślałem że robię coś nie tak ale spotkałem około dwudziestu spinerów i tylko jeden złowił sandaczyka i to krótkiego. Jutro odwiedzę starą miejscówkę ,może tam coś siedzi.
piątkowy wypad nad wisłę dał owoc w postaci trzech pstryków i 3 rybek jeden 63cm ten na foto i 2 niewymiarki
Gratuluję fajny mętny ;)
Gratki Tomasz ,u Ciebie chociaż coś się dzieje a u mnie nic 4 godziny i ni hu..., już myślałem że robię coś nie tak ale spotkałem około dwudziestu spinerów i tylko jeden złowił sandaczyka i to krótkiego. Jutro odwiedzę starą miejscówkę ,może tam coś siedzi.
No sam się zdziwiłem że tyle brań miałem po zmroku z czego 3 brania leszczy jedno wykorzystane na małą gumkę,3 puste sandaczowe i ten bolas fajna walka była;))Pozdro
kolego gruby1-g3 a jakie to części Bugu?? Chodzi mi Miejscowość, ładne rybki
Witam. Ogólnie łowię od Zbereża do Dorohuska piękne miejsca w świerżach są.Pozdrawiam
3 brania po zmroku sandaczowe, jeden ogon straciłem od kopyta pykłem leszcza 65 i bolka 80 ;)
jednak coś się dzieje gratki....
3 brania po zmroku sandaczowe, jeden ogon straciłem od kopyta pykłem leszcza 65 i bolka 80 ;)
...a lecho chodził trochę?..ja jak podobnego haczyłem to jazda że hoho za ogon zaciołem chodził pięknie początkowe myślałem że bolek bo z warkocza siadł a tu klaps..heheh-hej
Ten miał w pysku przynętę i jak zaciąłem tylko opór był później przy brzegu wyszedł jak deska myślałem że mam sandacza 15cm ;)Za to boleń chodził , a jak wpadł w trawę zalaną to lepiej niż rotacyjna zrobił porządek ;)Pozdro
Po dłuższym czasie bez wyników dziś zaliczyłem komplecik. Czyli będzie co dorzucić do frytek:)))
A co u Was ludziska?
Brawo, brawo. U mnie po ostatnim wypadzie lipton, czyli nic. Pouciekala ryba czy , co ?? Dobrze ze Ty cos ,zlapales!!!
Coś cieniutkie te sandałki Tomas :) No, ale w tym kiepskim roku... :) U mnie robią przepławkę na tamie i zamulają skutecznie wodę pospołu z deszczami. Więc siedzę sobie w ciepełku, bo sensu żadnego w łowieniu teraz nie widzę...
Coś cieniutkie te sandałki Tomas :) No, ale w tym kiepskim roku... :) U mnie robią przepławkę na tamie i zamulają skutecznie wodę pospołu z deszczami. Więc siedzę sobie w ciepełku, bo sensu żadnego w łowieniu teraz nie widzę...
Cieniutkie bo dopiero zaczynają żreć, nawet nie widać odłożonego tłuszczyku. A poza tym to "plusowe" wymiarki, nic więcej. Na większe chyba jeszcze trochę poczekam, do grudnia:))) Ale przynajmniej już zajmują swoje miejscówki, nie rozpływają się za bardzo po całej szerokości Wisły.
gratki tomas fajne metne a ty jak dobrze kojarze pontonem po torunskiej wisle plywasz?
ja może w nocy wyskoczę ale znając mnie i moje zdolności prędzej będę miał jakiś "dziwny" przyłów niż sandała hehe
gratki tomas fajne metne a ty jak dobrze kojarze pontonem po torunskiej wisle plywasz?
Ano to ja, taki wariat:) A Kolega z Torunia?
Po dłuższym czasie bez wyników dziś zaliczyłem komplecik. Czyli będzie co dorzucić do frytek:)))
A co u Was ludziska?
Fajne rybki pogratulować....
Po dłuższym czasie bez wyników dziś zaliczyłem komplecik. Czyli będzie co dorzucić do frytek:)))
A co u Was ludziska?
Gratulacje Tomku!...ja wciąż czekam na swojego smooooka...:)
P:)
nie z aleksandrowa kujawskiego ale rzut beretem do torunia najczesciej lowie na wisle od przeprawy na karczemce (za mostem obwodnicy)w strone wloclawka do ujscia takiej malej rzeczki tazyna sie nazywa.A jak ci sie plywa tym pontonem daje rade nurtowi na wioslach bo ter sie lekko przymierzam do takiej akcji
Pływamy z kolegą na podobnym (też Koliberek) ale po jeziorach i niestety, ale przy dużym wietrze na wiosłach bez kila bardzo kiepsko to idzie. Kręci nami jak wiatrakiem :P Wtedy tylko silnik. Obawiam się, że w bystrym nurcie sytuacja wygląda podobnie, ale to już Tomek Ci powie lepiej :)
nie z aleksandrowa kujawskiego ale rzut beretem do torunia najczesciej lowie na wisle od przeprawy na karczemce (za mostem obwodnicy)w strone wloclawka do ujscia takiej malej rzeczki tazyna sie nazywa.A jak ci sie plywa tym pontonem daje rade nurtowi na wioslach bo ter sie lekko przymierzam do takiej akcji
Cóż na wiosłach to mogę popływać sobie w górę rzeki do 2-3km i to szukając miejsc z lekkim lub nawet wstecznym prądem ale jest to ciężka sprawa. Trzeba dobrze znać się na prądach i wiatrach. Tak , wiatrach bo może on bardzo ułatwić lub całkowicie uniemożliwić pływanie. I jak Piotrek @jurcio6 napisał bez kila trochę majta łajbą podczas wiatru. Ale teraz mam ciut łatwiej bo zakupiłem mocnego elektryka Osapian 55 lbs i jest przede wszystkim wygodniej. Jednak nawet tak mocny elektryk nie da rady większym nurtom i dalej trzeba kombinować. Generalnie można na krótkich dystansach się pobawić na wiosłach ale tylko w jedną osobę, dwójka już nie da rady podpłynąć pod główkę o nawet przeciętnym prądzie. Za to ponton jest o niebo stabilniejszy w sszczególności w potężnych wiślnych nurtach od łódki. Przez to bezpieczniejszy. Ja nie boję się stanąć w jakimkolwiek miejscu. Ba nawet najmniejszego wrażenia nie robi na mnie napłyniecie pod kątem prostym do zagłówkowego warkocza. PS. Czasem też łowię w Brzozie więc znam te tereny ale koliberkiem jeszcze się tam nie zapuściłem, choć może i warto bo mam mało namierzonych pewnych sandaczowych miejsc. I wypadłoby poszukać czegoś nowego:)
dzieki tomek za przyblizenie sprawy mniej wiecej wiem na czym stoje
a co do miejsowek to tego lata mozna bylo prawie ze zobaczyc na wlasne ochy niektore miejsca chociaz rzeka zmienna jest i poprawke brac trzeba w przyszlosci
Wczoraj warta po długim niebycie nad jej brzegami,
wędkowałem ze szwagrem w okolicach kiszewka,ogólnie słabo,z rana miałem podejżenie dwóch pstryków ale bardzo delikatnych a szwagier wyjął bolenika ok 40cm,po południu zmiana główek ,rzut pod drugą główkę raczej środkiem klatki podbijam gumę po dnie i centralnie w środku piękny strzał niestety z tych nie do zacięcia,po tym braniu położyłem gumę na dnie na jakieś 5 sek powlękłem ją chwile i znowu kilka podbić nic nie chce powturzyć!zacząłem szybko zwijać by ponowić rzut,gdy już widziałem gumę jakieś 3 metry odemnie woda za nią zaczęła się unosić niestety zabrakło wody guma już w powietrzu ryba robi nawrót i tyle,ryby nie widziałem a woda naprawdę wysoko się uniosła i nieżle zakręciła na koniec a mi nawet nic nie błysło musiał być ładny klocek,na gumie odbitka kłów sandacza sporych rozmiarów!za tydzień jadę po południu morze go wymęczę!
ogólnie bez ryby ale branie mętnookiego miałem!!!i to się liczy!!!
mi rok temu podobnie zrobił mają to coś cwaniaki w sobie ;)Wczoraj parka padła ale w nocy ;)
Panowie, pisać co się dzieje, bo ja miałem rano wstać, ale zaniemogłem :P
Panowie, pisać co się dzieje, bo ja miałem rano wstać, ale zaniemogłem :P
U mnie cisza 2zębate tylko sandała ni widu ni słychu ale mrozy zawitały jutro sprawdzę czy mają ochotę podgryźć coś.pozdro
No i spadł śnieg... temperaturka w okolicach 0, coś powinno się ruszyć, ale na tygodniu znów z czasem kiepsko ;/
Dziś byłem 1zębaty 68 i sandałka kolega 47 i jeden pstryk i cisza.
u mnie coś tam pstryka i w dzień i w nocy ;)