A więc tak, co mnie rajcuje. Przedewszystkim nocne zasiadki na sandacza i na węgorza. Coś pięknego, nawet jesli wieczorem mlodzież kąpiąca sie nachalasuje. Przytocze krótka historujke. Przyjechalismy nad wode okolo godziny 7 wieczorem, rozwinelismy wedki, rozpalilismy ognisko, a tutaj nagle, audi cabrio wjeżdza na ręcznym, za nim drógie. Wychodzą z auta, zapalili maryśki, i sruuu do wody jak ...ah. ale juz bylismy rozłożeni wiec czekamy az sobie pojada, oczywiscie wedki na brzegu, zloty napój w reku i czekamy. za jakąś godzinke, jak sie szarzylo - pojechali sobie. No to my nic, tylko przynęty na hak, i sru do wody. Jakież bylo moje zdziwienie, jak pierwsze branie nastapilo godzine po odjezdzie młodzieży! sandacz przeszlo 50. Puzniej jeszcze kilka węgorzy, w tym życiówka.
Poza nocnymi zasiadkami oczywiscie spining, pięeeekne okonie (rekord 44cm), miarowe szczupaki, no i oczywiście wiosenno letnie zasiadki na lina. I to by bylo na tyle. jednak z małymi jest tak jak z każdym zbiornikiem. trzeba wiedzieć, co kiedy, na co i dokładnie GDZIE.
To gdzie, jest najważniesze... wystarczy kilka metrów obok iiii... kicha.
W tym roku jeszcze raz postaram sie zorganizować wspólne wędkowanie portalowiczów nad małymi plawkami, bo w tamtym roku bylo za mało chętnych. Bedzie okazja sie spotkać. Chyba ze umowimy sie już predzej:) Pozdrawiam serdecznie
No to jest nas już trzech, Ty, ja i Perwer. ( acha ?....czterech ! i twój Koń ) Ale tak na poważnie jestem ZA abyśmy sie spotkali i wspólnie powędkowali . Mi by pasował czerwiec (Wszystko można łowić). Nie wiem tylko co z węgorzem, bo jakiś okres ochronny w lato jest. Dziesiątka chopa powinno wystarczyć aby sobie na luzie pogadać. Co nie ?
Bardzo chętnie panowie sie spotkam,czy to bedziemy wedkować,grilować,czy piwkować nie ma problemu.Maj,czerwiec bardzo dobry termin,rybka bierze,jest ciepło,mozna pogadać.Mysle że wszystko jest do dogadania.
No panowie tylko żeby nie było tak jak ostatnio. Ja tez sie pisze czyli jest nas już kilku może jak tak wcześnie zaczynamy zapisy hehe to wszyscy załatwią sobie urlopy i spotkanie dojdzie do skutku ja czekam z niecierpliwością
Witam jak tylko czas pozwoli to i ja dojadę.Tylko że czerwiec ok lecz od 1 zlot w koninie i ja tam jestem na 100%.Spotkanko w późniejszym terminie jak najbardziej mile widziane pozdrawiam
Zbynio zaopatrza w bigosik to musimy tez sie jakos wykazać.Może jakieś udka ,kiełbaski na grilla ,wogóle jaka to bedzie forma spotkania zasiadka alkoholowa czy raczej po kiełbasce i do domu ?
Panowie, myśle ze ma to być spotkanie typowo zapoznawcze, zby sie poznać i wymienic inf. na temat pławniowic. jak ktoś bedzie mogl to oczywiście zloty napój wskazany:) Jeżeli sie trafi jeszcze jakaś rybka - to już pełnia szczęścia. Co do tego - kto co organizuje do jedzenia i picia - umówimy sie jak bedzie bliżej spotkania (już mam smaka na ten bigos heheh:) Moja dziewszczyna pewnie tez cos przygotuje. a dokłądny termin ustalimy troche puźniej, ponieważ w czerwcu bede mial na uczelni obrone licencjata, wiec musze to wszystko dobrze poukladać. Jeszcze jest kwestia - czy małe , czy duże? Ja przystaje przy malych:)
A dla lepszesamopoczucie - piękny widoczek z Pławniowic:)
Nie tylko Zbynio Ciebie ciągnie.Niestety trzeba poczekac przynajmniej jeszcze te dwa miechy i znowu człowiek zacznie odliczac od poniedziałku kiedy wreszcie wekend.Jak już w tym roku sie skusiłem na łowienie z pod lodu,to już desperacja wędkarska.Moja jak nadeszła zima, taka zadowolona ze chopa ma w doma wreszcie i że może przykręce listewke która od dwóch lat czeka .Niestety ,zamiast listewki skręciłem siedlisko wędkarskie i siedze z tym patykiem nad dziurą.Pławki będą wiosna jako pierwszy start.
Juła !!!! ale o...,KOŃ, tyle waży co 10 szt. z pod lodu. Coś za bardzo kolorowy.....??? Ale fajny, taki amerykancki :)))
Perwer, u mnie jest dużo placu na ośrodku. Można rozbić koło mnie namiot i przyjechać już w piątek na weekend. Razem z rodzinką, będą zadowoleni. A i mojej żonce nie będzie sie nudzić.
Zorro, a jak wygląda to miejsce na Małych. Równo, wygodnie tam jest. Pomieści nas tam z 10ciu chopa ? Narazicho !
A wiec tak dostalem pytania na priv ile mierzyl i ważyl okoń. Ile ważyl tego niewiem - bo wrócil do wody, a ile mierzył - slaider który wisi mu przy pyszczku to salmo 10... można sobie policzyć hehe ciekawe kto trafi.
Co do miejscówki na małych. Moja sandaczowo - węgorzowa miejscówka na noc - piach, miejsca spooooro, wiec tam bez problemu byśmy sie pomieścili. Co do dziennych miejscówek na białoryb - niemoge sie wypowiadać, ponieważ w dnie poluje tylko na drapierzniki. A no i liny oczywiście - ale tam miejsca jest tylko na max 4 osoby. choć zatoka nie jest szeroka 30-35m więc śmiało z drógiej strony można podrzucać pod lilie:) jak znajde jakąś fotke tej zatoczki lub "mojego" miejsca na nocke - to wrzuce. {Pozdrawiam
Okoń...hmm, strzelam 42cm. Co do miejca, Kamil musisz wybrać coś optymalnego abyśmy postawili gruntówki jakieś spławiczki i w nieodległym miejscu od siebie posiedzili.
Hej Kumak, chętnie posłuchamy (skosztujemy hehe) Twoich opowieści o narodowym napitku norweskim :))) no i o łososiach. Zapraszamy.
Gardian a Ty co sie tak czaisz ? Piszesz sie na imprezke wędkarską ?
Zbynio lekko że się piszę,zapewne mój dobry kumpel też będzie chciał się podpiąć-chyba nie będzie z tym problemu ? Wpisowe pół "basa" naturalnie weźmie ze sobą ;) A co u Haniego bo coś mało aktywny jest ostatnio....
Pewnie Darek,nie ma najmniejszego problemu. Jeśli to spotkanie dojdzie do skutku to będzie bardzo fajny wypad i mam nadzieję że to będzie pierwszy z wielu taki nasz śląski swojski zlocik gdzie będzie można wymienić się doświadczeniami,napić się piwa,pośmiać i oczywiście trochę porywalizować. Może mistrzostwa powiatu,bo koło na koło to będzie już chyba gorzej ;)
Pewnie Darek,nie ma najmniejszego problemu. Jeśli to spotkanie dojdzie do skutku to będzie bardzo fajny wypad i mam nadzieję że to będzie pierwszy z wielu taki nasz śląski swojski zlocik gdzie będzie można wymienić się doświadczeniami,napić się piwa,pośmiać i oczywiście trochę porywalizować. Może mistrzostwa powiatu,bo koło na koło to będzie już chyba gorzej ;)
Pewnie Darek,nie ma najmniejszego problemu. Jeśli to spotkanie dojdzie do skutku to będzie bardzo fajny wypad i mam nadzieję że to będzie pierwszy z wielu taki nasz śląski swojski zlocik gdzie będzie można wymienić się doświadczeniami,napić się piwa,pośmiać i oczywiście trochę porywalizować. Może mistrzostwa powiatu,bo koło na koło to będzie już chyba gorzej ;)
EEE.... no nie ma tematu.Bedzie gites.Co do rywalizacji? ,to zależy od piwa...czy na to pozwoli.
Ja o frekfencje na zlocie wcale sie nie martwie. Bo jak Nas będzie 3 lub 4, to nie powiedziane że musi być ciulato...prawda ? Ważne aby deklaracje były poważne ! Bo wtedy na większą ilość trzeba sie odpowiednio inaczej przygotować. Mamy 4 miesiące czasu i możemy przez ten czas popisać sobie w jaki sposób uatrakcyjnić nasz ZLOT na PŁAWKACH . Pomysły mile widziane :}}} Wszyscy jesteśmy odpowiedzialni aby to sie udało. I do kościółka, pomodlić sie aby nie lało, hehe!!! Oczywiście miło będzie jak dołączą do nas wędkarze z poza Pzw Katowice ( Bydzie EXTRA). A ja Wam na miejscu przybliże, jak można "za grosze" przez cały okrągły rok czuć sie jak na "Mazurach" takich Śląskich Mazurach . Tutaj fotka. Moja Oaza, spokoju i relaksacji w weekendy i wakacje. Do jeziora ok.100m. No to prrrr !!! Tyle narazie.
Witam. Ja ostatni raz na Chechle łowiłem 4 lata temu. Na cyplu, ok. 50 m. od rybaczówki w lewo. Zanęciłem 10m od brzegu i trafiłem w dziesiątke ! Brały wzdręgi jak "pół ręki" na spławik. Mój syn złowił tam bardzo dziwną rybe.Żaden z wędkarzy nie wiedział co to może być. Niby karaś, wielkości dużej dłoni ale każda płetwa i ogon strasznie długie. Rybka wyglądała jak welonka akwariowa. Gdyby była złota to pomyślałbym że śnię :))) Były " trzy życzenia" i z uśmiechem wróciła do wody.
Ps. Na Pławkach wędkuje z brzegu który umieściłem dwie fotki wyżej. Patrząc na ostatnią fote, prawy dolny róg, początek drzew i tak ok. 150 m. w prawo do końca drzew. (przedostatnia fotka). To moje miejsce :)
Gaardian czemu zaczynasz od Chehła...zdrac tajemnicę...
Zaczynam od chechła bo ten zbiornik znam najbardziej i wiem gdzie można zlokalizować karpie o tej porze roku. W miejscach ich żerowania bardzo często jest piaszczyste dno i na powierzchni nie widać bąbelków tak jak to jest w sadzawach o mulistym dnie. Chechło jest specyficze i dlatego je cenię chyba najbardziej.Dużo ludzi odpuszcza z racji sumika i dość daleko ciągnącego się ziela,ale ci którzy poświęcą czas na dokładne poznanie tego zbiornika są często wynagradzani. Tam są miejscówki na karpia,na szczupaka,na okonia a nawet na węgorza! Jedynie sandacza ciężko wymacać bo jest go bardzo mało. Jak wiesz gdzie posadzić tyłek w której porze roku to nie robisz "pustych"wpisów w rejestrze ;) Dużo dobrego słyszałem też o brandce-ale tam jest sytuacja taka jak na chechle,trzeba dokładnie wiedzieć co i jak.Jeśli posiadasz taką wiedzę to chętnie się wymienię :)
Pytam, bo widzisz masz racje że to niedoceniany zbiornik. Jest blisko kurcze a człowiek go omija bo sie nasłucha że sumik,ze wc pływa czasami i takie tam pierdoły.Postaram sie w tym roku troszkę bliżej sie zapoznać z tym zbiornikiem.Wiem że pare lat temu ktoś szczupaka dośc sporego tam wyłowił ,oraz ze fajnego karpika idzie tam złowić. Co do Brandki ,to rzeczywiście bardzo rybny zbiornik.PZW Bytom wpuszcza najwięcej tam ryby bo to ich oczko w głowie,oraz do zarybienia dorzuca sie koło Radzionków. Moje doświadczenia na tym zbiorniku marne,w lato jeden wegorz i na jesień kilka szczupaczków długości lufy od pistoletu.z opowieści znajomych wynika,ze jest tam duzy sum,sandacz,amur i ładny okoń.Co do okonia to potwierdzam, bo złapałem kilka ponad 30 cm ,lecz niedawno z pod lodu.Zreszta udane łowienie jest tam pod lodowe, bo co tam pojedziemy ,to kilka płoci i okoni zawsze wpadnie. Ale jest w Bytomiu jeden stawik ,którego nic nie przebije he he.Nie chce zdradzać ,bo mało ludzi tam chodzi i chce żeby tak pozostało,choć po umówieniu prywatnie bardzo chetnie zaprosze.Tak ogólnie to wszedzie podobnie,i potrzeba troche szczęścia i tak jak wspomniałeś poświęcenia więcej czasu danemu zbiornikowi. No ale moje ulubione łowienie to Pławki he he..
Zbyszek jak tylko będzie to możliwe,jeśli już zaliczę pierwsze wypady na pewno się odezwę.Być może uda mi się załatwić pozwolenie na wjazd na chechło to z transportem sprzętu i nas też nie będzie problemu. Darek wydaje mi się że wiem o jakim stawie myślisz,ale szczegóły masz racje-obgadamy w bardziej kameralnym towarzystwie ;) Mam nadzieję że już niedługo! Fajnie byłoby gdyby udałoby się stworzyć coś na podobieństwo klubów karpiowych-taką zgraną pakę zapaleńców wędkowania którzy cyklicznie spotykaliby się aby powędkować i napić się wspólnie piwa... A to czy ktoś wypuszcza czy nie to już jego sprawa. Kto chętny do universal teamu ???
O kufa ! Sorry ! Miało być : ZORRO nasz SPONSOR :)))
A tak na poważnie, w tym miejscu wyciągnołem karpia 4,60 kg. i sporo płoci 30+. Słup wysokiego napięcia, ciulato sie siedzi ale dobre miejsce :))) 200 metrów w prawo, najczęściej wędkuje.
BEER UNIVERSALL FISCH TEEAM !ha haha dobre Zbynio,Grzegorz prezesem ,ja byc wiernym konsumentem,z aspiracjami do rady nadzorczej......Zbynio ja proponuje Cie na menagera Teamu...Co ty na to?
Prezesem będzie każdy,bo każdy będzie odpowiedzialny za atmosferę która będzie nam towarzyszyć na naszych ewentualnych spotkaniach. Ciekawe czy coś wyjdzie z tego klubu,byłoby superancko!
O kufa ! Sorry ! Miało być : ZORRO nasz SPONSOR :)))
A tak na poważnie, w tym miejscu wyciągnołem karpia 4,60 kg. i sporo płoci 30+. Słup wysokiego napięcia, ciulato sie siedzi ale dobre miejsce :))) 200 metrów w prawo, najczęściej wędkuje.
A propos ... Zbyszek niewtajemniczeni pomyślą że łapiesz koło tego słupa na środku pola,bo na pierwszy rzut oka innego nie widać :)
Przepraszam, to z tego słupa złowiłem tego karpia. Zgadzam sie na wszystko, moge być manager ale konsumentem też chciałbym zostać :))) Gardian, słyszałem że Ty potrafisz równo polewać ? Prawda to ?
A więc tak, co mnie rajcuje. Przedewszystkim nocne zasiadki na sandacza i na węgorza. Coś pięknego, nawet jesli wieczorem mlodzież kąpiąca sie nachalasuje. Przytocze krótka historujke. Przyjechalismy nad wode okolo godziny 7 wieczorem, rozwinelismy wedki, rozpalilismy ognisko, a tutaj nagle, audi cabrio wjeżdza na ręcznym, za nim drógie. Wychodzą z auta, zapalili maryśki, i sruuu do wody jak ...ah. ale juz bylismy rozłożeni wiec czekamy az sobie pojada, oczywiscie wedki na brzegu, zloty napój w reku i czekamy. za jakąś godzinke, jak sie szarzylo - pojechali sobie. No to my nic, tylko przynęty na hak, i sru do wody. Jakież bylo moje zdziwienie, jak pierwsze branie nastapilo godzine po odjezdzie młodzieży! sandacz przeszlo 50. Puzniej jeszcze kilka węgorzy, w tym życiówka.
Poza nocnymi zasiadkami oczywiscie spining, pięeeekne okonie (rekord 44cm), miarowe szczupaki, no i oczywiście wiosenno letnie zasiadki na lina. I to by bylo na tyle. jednak z małymi jest tak jak z każdym zbiornikiem. trzeba wiedzieć, co kiedy, na co i dokładnie GDZIE.
To gdzie, jest najważniesze... wystarczy kilka metrów obok iiii... kicha.
W tym roku jeszcze raz postaram sie zorganizować wspólne wędkowanie portalowiczów nad małymi plawkami, bo w tamtym roku bylo za mało chętnych. Bedzie okazja sie spotkać. Chyba ze umowimy sie już predzej:) Pozdrawiam serdecznie
No to jest nas już trzech, Ty, ja i Perwer. ( acha ?....czterech ! i twój Koń )
Ale tak na poważnie jestem ZA abyśmy sie spotkali i wspólnie powędkowali .
Mi by pasował czerwiec (Wszystko można łowić). Nie wiem tylko co z węgorzem,
bo jakiś okres ochronny w lato jest.
Dziesiątka chopa powinno wystarczyć aby sobie na luzie pogadać. Co nie ?
Również jestem za wspólnym wędkowaniem pisze się !! ;p
Bardzo chętnie panowie sie spotkam,czy to bedziemy wedkować,grilować,czy piwkować nie ma problemu.Maj,czerwiec bardzo dobry termin,rybka bierze,jest ciepło,mozna pogadać.Mysle że wszystko jest do dogadania.
No panowie tylko żeby nie było tak jak ostatnio.
Ja tez sie pisze czyli jest nas już kilku może jak tak wcześnie zaczynamy zapisy hehe to wszyscy załatwią sobie urlopy i spotkanie dojdzie do skutku ja czekam z niecierpliwością
Witam jak tylko czas pozwoli to i ja dojadę.Tylko że czerwiec ok lecz od 1 zlot w koninie i ja tam jestem na 100%.Spotkanko w późniejszym terminie jak najbardziej mile widziane pozdrawiam
Węgorz-15 czerwiec-15 lipiec
Panowie jak będe mial chwilke to szkrobne jeszcze co nieco. narazie wstepne ustalenia na czerwiec. Pozdrawiam
Weekendy czerwcowe :
4 - 5
11 - 12
18 - 19
i długi 23,24,25,26.
Ja zabezpieczam Was w cały garniec ekstra BIGOSU. : ))
Zbynio zaopatrza w bigosik to musimy tez sie jakos wykazać.Może jakieś udka ,kiełbaski na grilla ,wogóle jaka to bedzie forma spotkania zasiadka alkoholowa czy raczej po kiełbasce i do domu ?
Panowie, myśle ze ma to być spotkanie typowo zapoznawcze, zby sie poznać i wymienic inf. na temat pławniowic. jak ktoś bedzie mogl to oczywiście zloty napój wskazany:) Jeżeli sie trafi jeszcze jakaś rybka - to już pełnia szczęścia. Co do tego - kto co organizuje do jedzenia i picia - umówimy sie jak bedzie bliżej spotkania (już mam smaka na ten bigos heheh:) Moja dziewszczyna pewnie tez cos przygotuje. a dokłądny termin ustalimy troche puźniej, ponieważ w czerwcu bede mial na uczelni obrone licencjata, wiec musze to wszystko dobrze poukladać. Jeszcze jest kwestia - czy małe , czy duże? Ja przystaje przy malych:)
A dla lepszesamopoczucie - piękny widoczek z Pławniowic:)
Pozdrawiam
Kolega leszek z Pławniowic. Czerwiec 2010.
A tam, tak sobie dodałem, bo już kużwa mnie ciągnie :-)))
W 2009r. w lipcu właśnie obok tej plaży ciągneli lechonki po 70cm.
A ja z kumplami na imprezce w barze :( Troche było żal :)))
Nie tylko Zbynio Ciebie ciągnie.Niestety trzeba poczekac przynajmniej jeszcze te dwa miechy i znowu człowiek zacznie odliczac od poniedziałku kiedy wreszcie wekend.Jak już w tym roku sie skusiłem na łowienie z pod lodu,to już desperacja wędkarska.Moja jak nadeszła zima, taka zadowolona ze chopa ma w doma wreszcie i że może przykręce listewke która od dwóch lat czeka .Niestety ,zamiast listewki skręciłem siedlisko wędkarskie i siedze z tym patykiem nad dziurą.Pławki będą wiosna jako pierwszy start.
Macie chłopaki "okonika" z malych:) Pozdrawiam
Juła !!!! ale o...,KOŃ, tyle waży co 10 szt. z pod lodu. Coś za bardzo kolorowy.....???
Ale fajny, taki amerykancki :)))
Perwer, u mnie jest dużo placu na ośrodku. Można rozbić koło mnie namiot i przyjechać
już w piątek na weekend. Razem z rodzinką, będą zadowoleni. A i mojej żonce nie będzie sie
nudzić.
Zorro, a jak wygląda to miejsce na Małych. Równo, wygodnie tam jest. Pomieści nas
tam z 10ciu chopa ? Narazicho !
Małe Pławki wyglądają bardzo niepozornie,ale mają w sobie siłę :)
no dla mnie czerwiec to najlepsza pora wróce z norwegi to cos wam poopwiadam pisze jak najbardziej !!!!!!
A wiec tak dostalem pytania na priv ile mierzyl i ważyl okoń. Ile ważyl tego niewiem - bo wrócil do wody, a ile mierzył - slaider który wisi mu przy pyszczku to salmo 10... można sobie policzyć hehe ciekawe kto trafi.
Co do miejscówki na małych. Moja sandaczowo - węgorzowa miejscówka na noc - piach, miejsca spooooro, wiec tam bez problemu byśmy sie pomieścili. Co do dziennych miejscówek na białoryb - niemoge sie wypowiadać, ponieważ w dnie poluje tylko na drapierzniki. A no i liny oczywiście - ale tam miejsca jest tylko na max 4 osoby. choć zatoka nie jest szeroka 30-35m więc śmiało z drógiej strony można podrzucać pod lilie:) jak znajde jakąś fotke tej zatoczki lub "mojego" miejsca na nocke - to wrzuce. {Pozdrawiam
Okoń...hmm, strzelam 42cm.
Co do miejca, Kamil musisz wybrać coś optymalnego abyśmy postawili gruntówki
jakieś spławiczki i w nieodległym miejscu od siebie posiedzili.
Hej Kumak, chętnie posłuchamy (skosztujemy hehe) Twoich opowieści o narodowym
napitku norweskim :))) no i o łososiach. Zapraszamy.
Gardian a Ty co sie tak czaisz ? Piszesz sie na imprezke wędkarską ?
Zbynio lekko że się piszę,zapewne mój dobry kumpel też będzie chciał się podpiąć-chyba nie będzie z tym problemu ? Wpisowe pół "basa" naturalnie weźmie ze sobą ;) A co u Haniego bo coś mało aktywny jest ostatnio....
Grzegorz ,może z Bytomia wspólny wypadzik na zlot?
Pewnie Darek,nie ma najmniejszego problemu. Jeśli to spotkanie dojdzie do skutku to będzie bardzo fajny wypad i mam nadzieję że to będzie pierwszy z wielu taki nasz śląski swojski zlocik gdzie będzie można wymienić się doświadczeniami,napić się piwa,pośmiać i oczywiście trochę porywalizować. Może mistrzostwa powiatu,bo koło na koło to będzie już chyba gorzej ;)
Pewnie Darek,nie ma najmniejszego problemu. Jeśli to spotkanie dojdzie do skutku to będzie bardzo fajny wypad i mam nadzieję że to będzie pierwszy z wielu taki nasz śląski swojski zlocik gdzie będzie można wymienić się doświadczeniami,napić się piwa,pośmiać i oczywiście trochę porywalizować. Może mistrzostwa powiatu,bo koło na koło to będzie już chyba gorzej ;)
No panowie zlocik już na śląsku był i to nie 1
44 cm. Prawie trafiłeś. Pozdrawiam
ps.z miejcówkai cos sie wykombinuje
Pewnie Darek,nie ma najmniejszego problemu. Jeśli to spotkanie dojdzie do skutku to będzie bardzo fajny wypad i mam nadzieję że to będzie pierwszy z wielu taki nasz śląski swojski zlocik gdzie będzie można wymienić się doświadczeniami,napić się piwa,pośmiać i oczywiście trochę porywalizować. Może mistrzostwa powiatu,bo koło na koło to będzie już chyba gorzej ;)
EEE.... no nie ma tematu.Bedzie gites.Co do rywalizacji? ,to zależy od piwa...czy na to pozwoli.
Ja o frekfencje na zlocie wcale sie nie martwie. Bo jak Nas będzie 3 lub 4, to nie powiedziane
że musi być ciulato...prawda ?
Ważne aby deklaracje były poważne ! Bo wtedy na większą ilość trzeba sie odpowiednio inaczej przygotować.
Mamy 4 miesiące czasu i możemy przez ten czas popisać sobie w jaki sposób uatrakcyjnić
nasz ZLOT na PŁAWKACH . Pomysły mile widziane :}}}
Wszyscy jesteśmy odpowiedzialni aby to sie udało. I do kościółka, pomodlić sie aby nie lało, hehe!!!
Oczywiście miło będzie jak dołączą do nas wędkarze z poza Pzw Katowice ( Bydzie EXTRA).
A ja Wam na miejscu przybliże, jak można "za grosze" przez cały okrągły rok czuć sie jak na "Mazurach"
takich Śląskich Mazurach .
Tutaj fotka. Moja Oaza, spokoju i relaksacji w weekendy i wakacje.
Do jeziora ok.100m. No to prrrr !!! Tyle narazie.
A to nabrzeże z którego wędkuje. Proste, równe na 20tu chopa :))
A to nabrzeże z którego wędkuje. Proste, równe na 20tu chopa :))
Z tego co wiem to w tamtą okolicę dość blisko można autem podjechać,zgadza się ?
A to nabrzeże z którego wędkuje. Proste, równe na 20tu chopa :))
Z tego co wiem to w tamtą okolicę dość blisko można autem podjechać,zgadza się ?
Zgadza sie. Parking ok. 100m. A można jeszcze bliżej i bezpieczniej 30m na terenie ośrodka.
10zł doba i full wypas jeśli chodzi o media.
Chłopaki co tam słychać na rejonie tzn na pławkach??? Był ktoś w weekend może i wie jak tam z lodem,odpuszcza już czy jeszcze....?
Dla mnie kwiecień jest miesiącem rozpoczęcia sezonu.
Ach ! Byle do wiosny :)))
Zbynio ja planuję troszkę wcześniej bo w marcu o ile pogoda pozwoli,jak co roku zacznę od chechła ale pławki następne w kolejce...
Zbynio zaznacz na trym zdjeciu gdzie najczesciej lowisz, jesli mozesz oczywiscie. Pozdro
ps. na zdjeciu powyzej jest to ta plytka zatoka od strony malych?
pozdrawiam
Gaardian czemu zaczynasz od Chehła...zdrac tajemnicę...
Witam. Ja ostatni raz na Chechle łowiłem 4 lata temu. Na cyplu, ok. 50 m. od rybaczówki w lewo.
Zanęciłem 10m od brzegu i trafiłem w dziesiątke ! Brały wzdręgi jak "pół ręki" na spławik.
Mój syn złowił tam bardzo dziwną rybe.Żaden z wędkarzy nie wiedział co to może być.
Niby karaś, wielkości dużej dłoni ale każda płetwa i ogon strasznie długie.
Rybka wyglądała jak welonka akwariowa. Gdyby była złota to pomyślałbym że śnię :)))
Były " trzy życzenia" i z uśmiechem wróciła do wody.
Ps. Na Pławkach wędkuje z brzegu który umieściłem dwie fotki wyżej.
Patrząc na ostatnią fote, prawy dolny róg, początek drzew i tak ok. 150 m. w prawo
do końca drzew. (przedostatnia fotka). To moje miejsce :)
Gaardian czemu zaczynasz od Chehła...zdrac tajemnicę...
Zaczynam od chechła bo ten zbiornik znam najbardziej i wiem gdzie można zlokalizować karpie o tej porze roku. W miejscach ich żerowania bardzo często jest piaszczyste dno i na powierzchni nie widać bąbelków tak jak to jest w sadzawach o mulistym dnie. Chechło jest specyficze i dlatego je cenię chyba najbardziej.Dużo ludzi odpuszcza z racji sumika i dość daleko ciągnącego się ziela,ale ci którzy poświęcą czas na dokładne poznanie tego zbiornika są często wynagradzani. Tam są miejscówki na karpia,na szczupaka,na okonia a nawet na węgorza! Jedynie sandacza ciężko wymacać bo jest go bardzo mało. Jak wiesz gdzie posadzić tyłek w której porze roku to nie robisz "pustych"wpisów w rejestrze ;) Dużo dobrego słyszałem też o brandce-ale tam jest sytuacja taka jak na chechle,trzeba dokładnie wiedzieć co i jak.Jeśli posiadasz taką wiedzę to chętnie się wymienię :)
Pytam, bo widzisz masz racje że to niedoceniany zbiornik. Jest blisko kurcze a człowiek go omija bo sie nasłucha że sumik,ze wc pływa czasami i takie tam pierdoły.Postaram sie w tym roku troszkę bliżej sie zapoznać z tym zbiornikiem.Wiem że pare lat temu ktoś szczupaka dośc sporego tam wyłowił ,oraz ze fajnego karpika idzie tam złowić.
Co do Brandki ,to rzeczywiście bardzo rybny zbiornik.PZW Bytom wpuszcza najwięcej tam ryby bo to ich oczko w głowie,oraz do zarybienia dorzuca sie koło Radzionków.
Moje doświadczenia na tym zbiorniku marne,w lato jeden wegorz i na jesień kilka szczupaczków długości lufy od pistoletu.z opowieści znajomych wynika,ze jest tam duzy sum,sandacz,amur i ładny okoń.Co do okonia to potwierdzam, bo złapałem kilka ponad 30 cm ,lecz niedawno z pod lodu.Zreszta udane łowienie jest tam pod lodowe, bo co tam pojedziemy ,to kilka płoci i okoni zawsze wpadnie.
Ale jest w Bytomiu jeden stawik ,którego nic nie przebije he he.Nie chce zdradzać ,bo mało ludzi tam chodzi i chce żeby tak pozostało,choć po umówieniu prywatnie bardzo chetnie zaprosze.Tak ogólnie to wszedzie podobnie,i potrzeba troche szczęścia i tak jak wspomniałeś poświęcenia więcej czasu danemu zbiornikowi.
No ale moje ulubione łowienie to Pławki he he..
Grześ, to posprawdzaj te twoje miejscówki na Chechle. Może latem też tam wyskoczymy
na dzionek.
A teraz ide na piwo hehe!
Zbyszek jak tylko będzie to możliwe,jeśli już zaliczę pierwsze wypady na pewno się odezwę.Być może uda mi się załatwić pozwolenie na wjazd na chechło to z transportem sprzętu i nas też nie będzie problemu.
Darek wydaje mi się że wiem o jakim stawie myślisz,ale szczegóły masz racje-obgadamy w bardziej kameralnym towarzystwie ;) Mam nadzieję że już niedługo!
Fajnie byłoby gdyby udałoby się stworzyć coś na podobieństwo klubów karpiowych-taką zgraną pakę zapaleńców wędkowania którzy cyklicznie spotykaliby się aby powędkować i napić się wspólnie piwa... A to czy ktoś wypuszcza czy nie to już jego sprawa.
Kto chętny do universal teamu ???
Do uniwersal team ja sie zapisuje he he ,wpisowe kilka browarów ha ha.
W poszukiwaniu dobrego wypoczynku i dobrej zabawy jestem ZA....
BEER UNIVERSALL FISCH TEEAM ! Ja też chce należeć do tej grupy :)))
Grzegorz tyś nasz Prezes ! My wierni konsumenty !
ZORRO nasz PREZES.
No problem.
O kufa ! Sorry ! Miało być : ZORRO nasz SPONSOR :)))
A tak na poważnie, w tym miejscu wyciągnołem karpia 4,60 kg. i sporo płoci 30+.
Słup wysokiego napięcia, ciulato sie siedzi ale dobre miejsce :)))
200 metrów w prawo, najczęściej wędkuje.
BEER UNIVERSALL FISCH TEEAM !ha haha dobre Zbynio,Grzegorz prezesem ,ja byc wiernym konsumentem,z aspiracjami do rady nadzorczej......Zbynio ja proponuje Cie na menagera Teamu...Co ty na to?
Prezesem będzie każdy,bo każdy będzie odpowiedzialny za atmosferę która będzie nam towarzyszyć na naszych ewentualnych spotkaniach. Ciekawe czy coś wyjdzie z tego klubu,byłoby superancko!
O kufa ! Sorry ! Miało być : ZORRO nasz SPONSOR :)))
A tak na poważnie, w tym miejscu wyciągnołem karpia 4,60 kg. i sporo płoci 30+.
Słup wysokiego napięcia, ciulato sie siedzi ale dobre miejsce :)))
200 metrów w prawo, najczęściej wędkuje.
A propos ... Zbyszek niewtajemniczeni pomyślą że łapiesz koło tego słupa na środku pola,bo na pierwszy rzut oka innego nie widać :)
Przepraszam, to z tego słupa złowiłem tego karpia.
Zgadzam sie na wszystko, moge być manager ale konsumentem też chciałbym zostać :)))
Gardian, słyszałem że Ty potrafisz równo polewać ? Prawda to ?