Witam. Byłem dziś na rybach na pławniowicach i wyniki bardzo marne. Pewnie to zasługa zanęty albo nie wiem czego. Siedziałem od strony boiska i na grunt nie miałem ani jednego brania- od 6 do 18. Jakiś facet wyjął cztery leszcze, a inny niby pociągnęli płoć i leszczy.
Co to zastosować na tym jeziorze? Tzn. zanęta- zapach, kolor?
Dzięki za gratki ! Ależ tam Panowie, na rybach też troche szczęścia trzeba mieć.
Dwa tygodnie temu na 3 godz. jedną płoć złowiłem, ryba nie brała.
W niedziele jak zjeżdżałem do domu, wyskoczyłem o 19.oo na 1,5godz. nad wode i złowiłem na odległościówke jeszcze 6 dorodnych płoci. Inni z gruntu nie zaciekawie mieli.
Szczęście to czy cufald ? Myśle że pomogłem szczęściu zabierając spławikówke i łowiąc z "luftu"
A jadąc już A4 do domu, dostałem telefon od kumpla że ten 12 letni bajtel (syn od sąsiadów z campa)który z nami obok wędkował, na taki badziew z 50m żyłki wycholował karpia ok. 3kg.(jedno jedyne branie miał)
Co Wy na to ? Podobno starym wygom siedzącym nieopodal , szczęki powylatywały na piasek :))) To sie sie nazywa szczęście i cufald hehehehe !
A więc ino nie nerwowo a szczęście sie i do Was uśmiechnie.
PS.
To jest ten chłopczyk na wcześnijszej fotce. Syneczek jest zarażony totalnie wędkarstwem. Cały czas obserwuje innych. Bedzie z niego wyndkorz, oj bydzie :)))
Wędkując na pławniowicach w tym lasku obok boiska, jest duża trawa i rybę bardzo ciężko wyciągnąć. Czy te zarośla są na całej powierzchni jeziora?
A druga sprawa. Mówiłeś, że łowiłeś odległościówką, nad dnem 10cm i grunt to 1,5m, ale tam jest głęboko, więc łowiłeś bliżej brzegu, 15-20m i brała większa ryba?
Może ktoś zdradzi na jaki zapach dobrze reagują tamtejsze rybki? Tak jak mówiłem mając moją zanętę z konopiami, ani drgnie. Z kolei inni łowili ładne rybki. Pozdrawiam.
Wędkując na pławniowicach w tym lasku obok boiska, jest duża trawa i rybę bardzo ciężko wyciągnąć. Czy te zarośla są na całej powierzchni jeziora?
A druga sprawa. Mówiłeś, że łowiłeś odległościówką, nad dnem 10cm i grunt to 1,5m, ale tam jest głęboko, więc łowiłeś bliżej brzegu, 15-20m i brała większa ryba?
Może ktoś zdradzi na jaki zapach dobrze reagują tamtejsze rybki? Tak jak mówiłem mając moją zanętę z konopiami, ani drgnie. Z kolei inni łowili ładne rybki. Pozdrawiam.
Z tamtej strony nigdy nie wędkowałem. Są miejsca gdzie nie ma trawy, np. okolice plaży. Jeżeli łowi sie w trawie to należy założyć przypon ok. 25-30 cm i łowić na przynęty pływające np. 3 ryże na hak, lub na spławik na kuku z "luftu" nad trawą.
Ja łowie tam gdzie sie kąpią, gdzie dno łagodnie spada. Na ok. 15-20 m przed pasem trawy lub za pasem na odległości 40 m. Wcześnie rano lub wieczorem gdy ryba podchodzi na wymulone miejsca przez ludzi. Oczywiście należy NĘCIĆ, to podstawa. Jak "kuku" leży głęboko w trawie, to jak ryba ma Ci wziąć ? Druga ważna rzecz to sprawdzenie dna, nawet jak trzeba wejść do wody to wchodze :)
Zanęte miałeś dobrą, tylko zestaw nie tam gdzie trzeba. A na co inni łowili ? Ja bym nie wytrzymał nerwowo i musiał bym zagadnąć co i jak . Nie trzeba sie krępować. No już prrrr !
a ja wczoraj siedzieliśmy we 2 cztery wędki cały dzień blisko rzeki i na grunt zero skubnięcia czyli norma w tym roku a na spławik to płoteczki po 5- 15 cm ,musiałem zwinąć bo mnie to zaczęło drażnić ..i tak sobie myślę aby sobie odpuścić na kilka lat bo to zaczyna być zwykła żenada ..ale wspomnienia z czasów komuny niezapomniane ech to były czasy dla wędkarzy
Berthold, wyjedż na Kube, tam może sobie połowisz jak tak tęsknisz za komuną. hehe ! pewnie tego nie wiesz bo byłeś zbyt młody co??? to zapytaj starszych ale tylko o rybach nie polityce ciekawe co ci odpowiedzą bo ja wiem
Witam wszystkich. Jestem tu nowy. Temat przeczytałem jednym tchem :) wniosek jednak są tam ryby:). Pojadę jutro obejrzeć te Wasze miejscówki :) jako początkujący spinningista :p choć obawiam się , że będzie tam jutro dziki tłum z racji pogody. Może przeproszę się z odległościówką lub batem po tej wyprawie. Pozdrawiam i do zobaczenia nad wodą.
Witam, witam No i byłem wczoraj kilka godzin nad wodą. Na dużych Pławkach Bałtyk nie dało się pospiningować:/ pomaszerowałem na małe bo tam zawsze ciszej i kilka okonków klasy przedszkolak się trafiło noc po za tym. Z tą łodzią to dojrzewam powoli do tematu z tym że nie mam bladego pojęcia gdzie nią płynąć:( echosondy brak a mapy batymetryczne Pławniowic to jako tajne chyba w sejfie NASA leżą. Może jutro rankiem znów się wybiorę.
Witam, witam No i byłem wczoraj kilka godzin nad wodą. Na dużych Pławkach Bałtyk nie dało się pospiningować:/ pomaszerowałem na małe bo tam zawsze ciszej i kilka okonków klasy przedszkolak się trafiło noc po za tym. Z tą łodzią to dojrzewam powoli do tematu z tym że nie mam bladego pojęcia gdzie nią płynąć:( echosondy brak a mapy batymetryczne Pławniowic to jako tajne chyba w sejfie NASA leżą. Może jutro rankiem znów się wybiorę.
nic prostszego poprostu nie na środku bo głębie niesamowite po 50 metrów jedynie po obrzeżach przy trzcinowiskach lub do 50 metrów od nich i tyle
dziś na Pławniowicach dzikie tłumy plażowiczów:/ Popływałem trochę rowerkiem dla rozeznania:) miejscami jednak nie może być środkiem tak głęboko bo widać rośliny w wodzie czuli są jakieś ciekawe górki do obłowienia. Tylko trzeba znaleźć taką nie obrośniętą. Poczekam na mniejsze tłumy i zaryzykuję z łódką.
Pięć dni na Pławkach. W moim gronie i obok u "konkurencji" żadnych rewelacji. Ostatni karpik złowiony w piątek wieczorem, potem cisza.
Gruntówki zamieniłem na matcha. I tak wieczorkami po 2-3 godzinki po dżondra w wodzie łowiłem płocie i wzdręgi 20-30 cm. Jako tako, te rybki zrekompensowały mi moczenie kija.
Być może powodem tej ciszy było niskie ciśnienie. Przecież nie zawsze jest "Dzień dziecka" :))))))
I znów nie byłem na łodzi.....jak pomyślałem o tym wiosłowaniu, hehe.
Ps. Kto ostatnio życzył mi połamania ? Złamałem taki "badziew" za 60 zeta Schimano, podczas wyżutu. Wcześniej ciągnąłem na nią karpie. Nie polecam ! hehe.
Podwójna tęcza była widoczna w piątek po deszczu który przeszedł około godziny 19 , wiem bo byłem na innym zbiorniku i dostałem 60-tkę
U nas też obok złapali karpika w piątek wieczorem i od tego momentu nie ma brań , a przez te ostatnie 2 dni upałów ryba znikła z płytszej partii , ryba nie bierze a ludzie nie potrafią w nocy zasnąć kiedy jest +20 w nocy :D
60 cm miałem na myśli 60 cm karpika :)Wolę żeby zbiornik został tajemnicą , tak nie wiele zbiorników na śląsku gdzie jeszcze ryba pływa Zostawię ci tylko domysły http://i53.tinypic.com/33cp2dg.jpg
60 cm miałem na myśli 60 cm karpika :)Wolę żeby zbiornik został tajemnicą , tak nie wiele zbiorników na śląsku gdzie jeszcze ryba pływa Zostawię ci tylko domysły http://i53.tinypic.com/33cp2dg.jpg
hehe ! Wcale nie mam zamiaru ruszać sie z mojej miejscówki i łowić gdzie kolwiek karpi, gdyż owe poławiam systematycznie na Pławkach w luksusie (kemping i 30 metrów do wody). Można zachować w tajemnicy miejscówke, ale nazwe zbiornika to troche nie wporządku do kolegów z portalu którzy relacjonują swoje wyprawy. Ale tam, vice versa. :))))
Cześć. Ja też byłem na pławkach tyle że od soboty do niedzieli.Miałem miejsce pomiedzy miejscem nęconym non stop przez 3 tygodnie a małą plaża która jest oblegana od wiosny.Efekty.... po lewej stronie karpie były,u nas bez brań lecz pełny relaksik z piwkiem,z drugiej strony nie wiem bo jakoś mało kontaktowi byli ci wędkarze.
Cześć. Ja też byłem na pławkach tyle że od soboty do niedzieli.Miałem miejsce pomiedzy miejscem nęconym non stop przez 3 tygodnie a małą plaża która jest oblegana od wiosny.Efekty.... po lewej stronie karpie były,u nas bez brań lecz pełny relaksik z piwkiem,z drugiej strony nie wiem bo jakoś mało kontaktowi byli ci wędkarze.
Z drugiej strony siedział Zbynio he he i nie chciał sie pokazac tej pełnej siaty....):
Taaa,jak tak do każdego by podchodzić to musiałbym z cysterna jeździć nad wodę :) A jak ten weekend,będziecie się gdzieś tam kręcić koło małej plaży??? Bo ja tak
Taaa,jak tak do każdego by podchodzić to musiałbym z cysterna jeździć nad wodę :)
A jak ten weekend,będziecie się gdzieś tam kręcić koło małej plaży??? Bo ja tak
Adrian a Ty myślisz że ja frycowego nie zapłaciłem. "Morze" wódki musiałem z nimi wypić aby im języki rozwiązać. Wiedza jest w cenie. Piwo czy dwa to pikuś z tym ,co możesz sie dowiedzieć. Ale ja tylko tak, pół żartem, pół serio. Załóż sobie różowe okulary aby Cie rozpoznać hehe. Ja będe ok. 19.oo.
Weekend rozrywkowo- wędkarski na Pławniowicach minął bardziej rozrywkowo hehe, niż wędkarsko. Z gruntu ogólnie u wszystkich cieniutko. W sobote na wieczór wiało.
W niedziele było piyknie i dużo ludzi. To my z Edziem na łódż i z drugiej strony rybki "męczyli".
Kilkadziesiąt płoci i wzdręg w przedziale od 20cm nawet do 30 pare cm. Wieczorem kilka leszczy
ok.35 cm.
A to nasza plaża. W niebieskim namiocie kol. Gardian dusi komara po imprezce :)))
Za namioty ? UU ,ale ciekawe to jes,t bo pierwszy raz słysze żeby komus tam za namiot mandat dali.Do tego przecież wolno juz używać namiotu z dnem ,to o co kaman ? Mniejsza z tym ,przynajmniej mieliście okazje sie poznać ,wypić --no i jak Policja przyjechała na interwencje to musiało byc wesoło he he ....fajnie chopy ,fajnie sie macie...
Rzekomo przy wjazdach nad jezioro są tablice z regulaminem a na nich informacja że biwakowanie jest dozwolone w miejscach do tego przeznaczonych czyli na jakichś tam ośrodkach. Nie kłóciliśmy się bo to nie jest w naszej naturze. Pięć dych to pizza kosztuje więc żadna strata,ale patrząc na to przez pryzmat innych krajów to odnoszę wrażenie że najlepiej by było jak by wszyscy siedzieli w domu i w telewizji oglądali przekaz z kamerek internetowych z nad jeziora i tak spędzali weekend "na łonie natury".....
Na Pławniowicach wode upuścili i plaża nam sie powiększyła . Straszne ilości wędkarzy. W sobote poprzyjeżdżali nawet z Dziećkowic. Szkoda mi ich było bo w piątek siedziałem i cinizna to wiedziałem co jest grane.
A że siedzieli na "mojej" miejscówce to nie było mi aż tak szkoda :))) Podeszłem, pogadałem, rzuciłem kilka razy na matcha, kilka płoci i wzdręg dostali w prezencie hehe.
Za całą noc złowili jednego okonka i płotke a ja bawiłem sie na imprezie w barze.
Ogólnie w moim rejonie przez cały tydzień, oprócz standartu płoci , wzdręg i leszczy, złowiono jednego węgorza 90 cm. i karpia 3 kg.
totalna bryndza zresztą nie pierwsza ,chyba że leszczysko o długości 15 cm uważać za okaz to tak ,ja kończę tegoroczne próby tak zwanych połowów wędkarskich zrobiłem może z 10 000 kilometrów i praktycznie dupa-jaś ,,wędki głęboko w piwnicę a klucz do chasioka to jest pomysł ,,a do tego dziś 18 wrzesień a jeszcze kasują za wjazd na parking to pewnie do lutego będą kasować
Zbynio powinieneś fotografem zostać...pikne zdięcia,pikne......smaki tylko robisz ,nic więcej he
Och, dzięki Darek za docenienie moich fotek :) A fotografem moge być ale w Playboyu he,he. Jedną fotke wystawiłem na konkurs "jesienne wędkowanie". Powinna nosić tytuł "Totalny brak zainteresowania z obu stron, ryb jak i wędkarzy " Jak ktoś zakuma czacze to zagłosuje :))))))) nr.6.
Witam Panowie, mam pytanko, czy może wiecie gdzie jest pierwszy słup, zawsze mnie to zastanawia, czy między pierwszym a drugim betonem?? Bardzo proszę o pomoc
Witam. Byłem dziś na rybach na pławniowicach i wyniki bardzo marne. Pewnie to zasługa zanęty albo nie wiem czego. Siedziałem od strony boiska i na grunt nie miałem ani jednego brania- od 6 do 18. Jakiś facet wyjął cztery leszcze, a inny niby pociągnęli płoć i leszczy.
Co to zastosować na tym jeziorze? Tzn. zanęta- zapach, kolor?
Jaka przynęta?
zbynio5o tobie na prawdę nieźle idzie. Gratuluję.
Dzięki i czekam na następne relacje! Pozdrawiam.
Dzięki za gratki ! Ależ tam Panowie, na rybach też troche szczęścia trzeba mieć.
Dwa tygodnie temu na 3 godz. jedną płoć złowiłem, ryba nie brała.
W niedziele jak zjeżdżałem do domu, wyskoczyłem o 19.oo na 1,5godz. nad wode i złowiłem na odległościówke jeszcze 6 dorodnych płoci. Inni z gruntu nie zaciekawie mieli.
Szczęście to czy cufald ? Myśle że pomogłem szczęściu zabierając spławikówke i łowiąc z "luftu"
A jadąc już A4 do domu, dostałem telefon od kumpla że ten 12 letni bajtel (syn od sąsiadów z campa)który z nami obok wędkował, na taki badziew z 50m żyłki wycholował karpia ok. 3kg.(jedno jedyne branie miał)
Co Wy na to ? Podobno starym wygom siedzącym nieopodal , szczęki powylatywały na piasek :))) To sie sie nazywa szczęście i cufald hehehehe !
A więc ino nie nerwowo a szczęście sie i do Was uśmiechnie.
PS.
To jest ten chłopczyk na wcześnijszej fotce. Syneczek jest zarażony totalnie wędkarstwem. Cały czas obserwuje innych. Bedzie z niego wyndkorz, oj bydzie :)))
Wędkując na pławniowicach w tym lasku obok boiska, jest duża trawa i rybę bardzo ciężko wyciągnąć. Czy te zarośla są na całej powierzchni jeziora?
A druga sprawa. Mówiłeś, że łowiłeś odległościówką, nad dnem 10cm i grunt to 1,5m, ale tam jest głęboko, więc łowiłeś bliżej brzegu, 15-20m i brała większa ryba?
Może ktoś zdradzi na jaki zapach dobrze reagują tamtejsze rybki? Tak jak mówiłem mając moją zanętę z konopiami, ani drgnie. Z kolei inni łowili ładne rybki. Pozdrawiam.
Wędkując na pławniowicach w tym lasku obok boiska, jest duża trawa i rybę bardzo ciężko wyciągnąć. Czy te zarośla są na całej powierzchni jeziora?
A druga sprawa. Mówiłeś, że łowiłeś odległościówką, nad dnem 10cm i grunt to 1,5m, ale tam jest głęboko, więc łowiłeś bliżej brzegu, 15-20m i brała większa ryba?
Może ktoś zdradzi na jaki zapach dobrze reagują tamtejsze rybki? Tak jak mówiłem mając moją zanętę z konopiami, ani drgnie. Z kolei inni łowili ładne rybki. Pozdrawiam.
Z tamtej strony nigdy nie wędkowałem. Są miejsca gdzie nie ma trawy, np. okolice plaży. Jeżeli łowi sie w trawie to należy założyć przypon ok. 25-30 cm i łowić na przynęty pływające np. 3 ryże na hak, lub na spławik na kuku z "luftu" nad trawą.
Ja łowie tam gdzie sie kąpią, gdzie dno łagodnie spada. Na ok. 15-20 m przed pasem trawy lub za pasem na odległości 40 m. Wcześnie rano lub wieczorem gdy ryba podchodzi na wymulone miejsca przez ludzi. Oczywiście należy NĘCIĆ, to podstawa. Jak "kuku" leży głęboko w trawie, to jak ryba ma Ci wziąć ? Druga ważna rzecz to sprawdzenie dna, nawet jak trzeba wejść do wody to wchodze :)
Zanęte miałeś dobrą, tylko zestaw nie tam gdzie trzeba. A na co inni łowili ? Ja bym nie wytrzymał nerwowo i musiał bym zagadnąć co i jak . Nie trzeba sie krępować. No już prrrr !
Na Pławniowicach " Pełnia pełną gębą ", jasno jak pierun :)
Ryba nie brała. Wędkowałem od piątku do poniedziałku po 3-4 godzinki dziennie.
W piątek miałem zakończyć o 21.30 a tu nagle BACH po kij. Jedno jedyne branie z gruntu
i 5 nie zapomnianych minut holu. Karp, 5,5kg.
Dopiero dzisiaj (poniedziałek) kilkanaście wzdręg i płoci na odległościówke.
Na co ci wziął?
a ja wczoraj siedzieliśmy we 2 cztery wędki cały dzień blisko rzeki i na grunt zero skubnięcia czyli norma w tym roku a na spławik to płoteczki po 5- 15 cm ,musiałem zwinąć bo mnie to zaczęło drażnić ..i tak sobie myślę aby sobie odpuścić na kilka lat bo to zaczyna być zwykła żenada ..ale wspomnienia z czasów komuny niezapomniane ech to były czasy dla wędkarzy
Berthold, wyjedż na Kube, tam może sobie połowisz jak tak tęsknisz za komuną. hehe !
Berthold, wyjedż na Kube, tam może sobie połowisz jak tak tęsknisz za komuną. hehe !
pewnie tego nie wiesz bo byłeś zbyt młody co??? to zapytaj starszych ale tylko o rybach nie polityce ciekawe co ci odpowiedzą bo ja wiem
No tak, musze sie spytać bo mam dopiero 13 lat i nie wiem jak to było w PRL-u.
Ale słyszałem że "za niemca" to dopiero sie łowiło :)))
Witam wszystkich. Jestem tu nowy. Temat przeczytałem jednym tchem :) wniosek jednak są tam ryby:). Pojadę jutro obejrzeć te Wasze miejscówki :) jako początkujący spinningista :p choć obawiam się , że będzie tam jutro dziki tłum z racji pogody. Może przeproszę się z odległościówką lub batem po tej wyprawie. Pozdrawiam i do zobaczenia nad wodą.
Ryby są, ale czy pogadasz z nimi tego już nie wiem :) Jeżeli moge coś doradzić w sprawie spiningu, to na dużym zbiorniku proponuje łódż z rybaczówki.
Jeżeli z brzegu, to mały zbiornik. Tam ciszej i bardziej " tajemniczo". Czekam na relacje. Połamania!.
Witam, witam
No i byłem wczoraj kilka godzin nad wodą. Na dużych Pławkach Bałtyk nie dało się pospiningować:/ pomaszerowałem na małe bo tam zawsze ciszej i kilka okonków klasy przedszkolak się trafiło noc po za tym. Z tą łodzią to dojrzewam powoli do tematu z tym że nie mam bladego pojęcia gdzie nią płynąć:( echosondy brak a mapy batymetryczne Pławniowic to jako tajne chyba w sejfie NASA leżą. Może jutro rankiem znów się wybiorę.
Witam, witam
No i byłem wczoraj kilka godzin nad wodą. Na dużych Pławkach Bałtyk nie dało się pospiningować:/ pomaszerowałem na małe bo tam zawsze ciszej i kilka okonków klasy przedszkolak się trafiło noc po za tym. Z tą łodzią to dojrzewam powoli do tematu z tym że nie mam bladego pojęcia gdzie nią płynąć:( echosondy brak a mapy batymetryczne Pławniowic to jako tajne chyba w sejfie NASA leżą. Może jutro rankiem znów się wybiorę.
nic prostszego poprostu nie na środku bo głębie niesamowite po 50 metrów jedynie po obrzeżach przy trzcinowiskach lub do 50 metrów od nich i tyle
dziś na Pławniowicach dzikie tłumy plażowiczów:/ Popływałem trochę rowerkiem dla rozeznania:) miejscami jednak nie może być środkiem tak głęboko bo widać rośliny w wodzie czuli są jakieś ciekawe górki do obłowienia. Tylko trzeba znaleźć taką nie obrośniętą. Poczekam na mniejsze tłumy i zaryzykuję z łódką.
Pięć dni na Pławkach. W moim gronie i obok u "konkurencji" żadnych rewelacji. Ostatni karpik złowiony w piątek wieczorem, potem cisza.
Gruntówki zamieniłem na matcha. I tak wieczorkami po 2-3 godzinki po dżondra w wodzie łowiłem płocie i wzdręgi 20-30 cm. Jako tako, te rybki zrekompensowały mi moczenie kija.
Być może powodem tej ciszy było niskie ciśnienie. Przecież nie zawsze jest "Dzień dziecka" :))))))
I znów nie byłem na łodzi.....jak pomyślałem o tym wiosłowaniu, hehe.
Ps. Kto ostatnio życzył mi połamania ? Złamałem taki "badziew" za 60 zeta Schimano, podczas wyżutu. Wcześniej ciągnąłem na nią karpie. Nie polecam ! hehe.
Kto bywa na Pławniowicach, to zna to miejsce.
Jeszcze 500 metrów i nad wodą. Ale błogość :)))
Kto bywa na Pławniowicach, to zna to miejsce.
Jeszcze 500 metrów i nad wodą. Ale błogość :)))
Podwójna tęcza była widoczna w piątek po deszczu który przeszedł około godziny 19 , wiem bo byłem na innym zbiorniku i dostałem 60-tkę
U nas też obok złapali karpika w piątek wieczorem i od tego momentu nie ma brań , a przez te ostatnie 2 dni upałów ryba znikła z płytszej partii , ryba nie bierze a ludzie nie potrafią w nocy zasnąć kiedy jest +20 w nocy :D
Dokładnie kol.WVD. to był piątek, prawie dojeżdżałem nad jezioro.
Jak byś mógł troszke jaśniej napisać gdzie łowiłeś, co to "sześćdziesiątka", "u nas" ? Moge sie domyślać,
ale to tylko domysły. Chyba że to tajemnica, to ok. :))
60 cm miałem na myśli 60 cm karpika :)Wolę żeby zbiornik został tajemnicą , tak nie wiele zbiorników na śląsku gdzie jeszcze ryba pływa
Zostawię ci tylko domysły
http://i53.tinypic.com/33cp2dg.jpg
60 cm miałem na myśli 60 cm karpika :)Wolę żeby zbiornik został tajemnicą , tak nie wiele zbiorników na śląsku gdzie jeszcze ryba pływa
Zostawię ci tylko domysły
http://i53.tinypic.com/33cp2dg.jpg
hehe ! Wcale nie mam zamiaru ruszać sie z mojej miejscówki i łowić gdzie kolwiek karpi, gdyż owe poławiam systematycznie na Pławkach w luksusie (kemping i 30 metrów do wody). Można zachować w tajemnicy miejscówke, ale nazwe zbiornika to troche nie wporządku do kolegów z portalu którzy relacjonują swoje wyprawy. Ale tam, vice versa. :))))
Cześć. Ja też byłem na pławkach tyle że od soboty do niedzieli.Miałem miejsce pomiedzy miejscem nęconym non stop przez 3 tygodnie a małą plaża która jest oblegana od wiosny.Efekty.... po lewej stronie karpie były,u nas bez brań lecz pełny relaksik z piwkiem,z drugiej strony nie wiem bo jakoś mało kontaktowi byli ci wędkarze.
Cześć. Ja też byłem na pławkach tyle że od soboty do niedzieli.Miałem miejsce pomiedzy miejscem nęconym non stop przez 3 tygodnie a małą plaża która jest oblegana od wiosny.Efekty.... po lewej stronie karpie były,u nas bez brań lecz pełny relaksik z piwkiem,z drugiej strony nie wiem bo jakoś mało kontaktowi byli ci wędkarze.
Z drugiej strony siedział Zbynio he he i nie chciał sie pokazac tej pełnej siaty....):
Bo to sie robi tak :
Dzień dobry Panom, może zimne piwko ?
I już sie fajnie gadka kręci, :)))))))))))))))))))
Taaa,jak tak do każdego by podchodzić to musiałbym z cysterna jeździć nad wodę :)
A jak ten weekend,będziecie się gdzieś tam kręcić koło małej plaży??? Bo ja tak
Taaa,jak tak do każdego by podchodzić to musiałbym z cysterna jeździć nad wodę :)
A jak ten weekend,będziecie się gdzieś tam kręcić koło małej plaży??? Bo ja tak
Adrian a Ty myślisz że ja frycowego nie zapłaciłem. "Morze" wódki musiałem z nimi wypić aby im języki rozwiązać. Wiedza jest w cenie. Piwo czy dwa to pikuś z tym ,co możesz sie dowiedzieć. Ale ja tylko tak, pół żartem, pół serio. Załóż sobie różowe okulary aby Cie rozpoznać hehe. Ja będe ok. 19.oo.
Witom i o zdrówko pytom :)
Weekend rozrywkowo- wędkarski na Pławniowicach minął bardziej rozrywkowo hehe, niż wędkarsko. Z gruntu ogólnie u wszystkich cieniutko. W sobote na wieczór wiało.
W niedziele było piyknie i dużo ludzi. To my z Edziem na łódż i z drugiej strony rybki "męczyli".
Kilkadziesiąt płoci i wzdręg w przedziale od 20cm nawet do 30 pare cm. Wieczorem kilka leszczy
ok.35 cm.
A to nasza plaża. W niebieskim namiocie kol. Gardian dusi komara po imprezce :)))
A na dzień dobry po pięć dych :)))
A na dzień dobry po pięć dych :)))
Za samochody?
A na dzień dobry po pięć dych :)))
Za samochody?
Coś słyszałem że za suma 1,60 m. w siatce jedno metrowej :))) Za to powinno być 200 zeta, hehe !
Nie,za namioty.Policjant powiedział mi na boku że nie przyjechał na patrol tylko na interwencję....ktoś uprzejmie doniósł.
A na dzień dobry po pięć dych :)))
Za samochody?
Za namioty ? UU ,ale ciekawe to jes,t bo pierwszy raz słysze żeby komus tam za namiot mandat dali.Do tego przecież wolno juz używać namiotu z dnem ,to o co kaman ?
Mniejsza z tym ,przynajmniej mieliście okazje sie poznać ,wypić --no i jak Policja przyjechała na interwencje to musiało byc wesoło he he ....fajnie chopy ,fajnie sie macie...
Rzekomo przy wjazdach nad jezioro są tablice z regulaminem a na nich informacja że biwakowanie jest dozwolone w miejscach do tego przeznaczonych czyli na jakichś tam ośrodkach. Nie kłóciliśmy się bo to nie jest w naszej naturze. Pięć dych to pizza kosztuje więc żadna strata,ale patrząc na to przez pryzmat innych krajów to odnoszę wrażenie że najlepiej by było jak by wszyscy siedzieli w domu i w telewizji oglądali przekaz z kamerek internetowych z nad jeziora i tak spędzali weekend "na łonie natury".....
Na Pławniowicach wode upuścili i plaża nam sie powiększyła . Straszne ilości wędkarzy. W sobote poprzyjeżdżali nawet z Dziećkowic. Szkoda mi ich było bo w piątek siedziałem i cinizna to wiedziałem co jest grane.
A że siedzieli na "mojej" miejscówce to nie było mi aż tak szkoda :))) Podeszłem, pogadałem, rzuciłem kilka razy na matcha, kilka płoci i wzdręg dostali w prezencie hehe.
Za całą noc złowili jednego okonka i płotke a ja bawiłem sie na imprezie w barze.
Ogólnie w moim rejonie przez cały tydzień, oprócz standartu płoci , wzdręg i leszczy, złowiono jednego węgorza 90 cm. i karpia 3 kg.
A ten na fotce to sobie połowił na siate :)))
totalna bryndza zresztą nie pierwsza ,chyba że leszczysko o długości 15 cm uważać za okaz to tak ,ja kończę tegoroczne próby tak zwanych połowów wędkarskich zrobiłem może z 10 000 kilometrów i praktycznie dupa-jaś ,,wędki głęboko w piwnicę a klucz do chasioka to jest pomysł ,,a do tego dziś 18 wrzesień a jeszcze kasują za wjazd na parking to pewnie do lutego będą kasować
Widze że Berthold mnie uprzedził, to w zasadzie ja nie mam już nic do dodania hehe!
Ale kumple obok (moczyli non stop od piątku do niedzieli) wyciągneli węgorza 90cm. i szczupaka na żywca ze spławikiem 70 cm.
Z łodzi we trzech, 1 okoń ( słownie....JEDEN) :)))
Byłem również na "małych" pociepać, zero. W niedziele były tam zawody ale nie znam wyników.
Trza poczekać na lepsze czasy pod względem wędkarskim. Ale weekend był udany i pogodny.
Pławniowice Małe :
Pławki Duże rybaczówka.
A wieczorkiem piwko, grilek i żoneczka :))))))))))))))
fajnie fajnie najwazniejszy wypoczynek a ryby kiedys zglodnieja i zaczna brac
Zatoczka przy rybaczówce.
W tym miejscu woda powinna sięgać do łydek.
24. 09. 2011r.
Byle jak najbliżej sandacza :) 1. 10. 2011r.
No to widzę że wody rzeczywiście ubyło...
Jesienne wędkowanie. 1. 10. 2011r.
Zbynio powinieneś fotografem zostać...pikne zdięcia,pikne......smaki tylko robisz ,nic więcej he
Zbynio powinieneś fotografem zostać...pikne zdięcia,pikne......smaki tylko robisz ,nic więcej he
Och, dzięki Darek za docenienie moich fotek :) A fotografem moge być ale w Playboyu he,he. Jedną fotke wystawiłem na konkurs "jesienne wędkowanie". Powinna nosić tytuł "Totalny brak zainteresowania z obu stron, ryb jak i wędkarzy " Jak ktoś zakuma czacze to zagłosuje :))))))) nr.6.
Witam Panowie, mam pytanko, czy może wiecie gdzie jest pierwszy słup, zawsze mnie to zastanawia, czy między pierwszym a drugim betonem?? Bardzo proszę o pomoc
Kozi, jeżeli masz na myśli słupy wysokiego napięcia, to od m. Niewiesze będzie pierwszy.
A od autostady ostani. Lub odwrotnie. Proste, co nie.:))
czy był ktoś ostatnio na pławkach? czy biorą ryby w nocy?