A smutne jest to, że taki .....uniknie kary, bo konieczne było natychmiastowe usunięcie tego świństwa, które stwarzało zagrożenie również dla ludzi. Pewnie za jakiś czas, zmontuje podobne cholerstwo i będzie się cieszył z tego, że udało się mu wszystkich przechytrzyć. To jest przykład wielkiej bezmyślności, a akcję Straży uważam, za udaną w połowie...z plusikiem, gdyż brak jest sprawcy. Jedynie dziękować, że zdążyli zanim stało się prawdziwe nieszczęście....
To już jest recydywa, więc Policja musi się wykazać - bezapelacyjnie mamy do czynienia nie tylko z aktem kłusownictwa ale również kradzieżą prądu i stworzenia zagrożenia życia.
Wędkarz #623580 | 83.23.*.*
wczoraj, 10:39
Szkoda, że nic nie można zrobić temu
co zakłada takie niespodzianki, a strażnicy często bardzo dobrze wiedzą
kto to robi... tylko nie mogą udowodnić. Powinni takiego kłusola za
jaja do tego ogrodzenia podłączyć i patrzeć jak się wije... bicie prądem
jest najbardziej bezczelnym sposobem kłusownictwa bo zabija narybek i
taki osioł nie rozumie że za kilka lat będzie żarł trawę z pastwiska bo
ryby to będzie mógł w zoo pooglądać...
Przykre jest to że często ze względów "dobrosąsiedzkich" nabiera się wody w usta.
To co się wyprawia nad naszymi wodami, to szczyt bezprawia i bezradności strażników (problem ze złapaniem sprawcy na gorącym uczynku). Straż leśna też bawiła się w kotka i myszkę ze złodziejami drewna. Lecz w końcu zainwestowali w kamery, i teraz nie muszą czatować na złodzieja, bo on sam się wystawia to robiąc, zaś dowody z nagrania są do nie podważenia. Koszt takich kamer może i jest stosunkowo drogi, ale z czasem szybko się zwróci, jak kilku takich się złapie, no i z czasem zaoszczędzi dużo pracy dla organów zwalczających przestępczość. Takie cuda techniki, powinny być montowane na tarliskach ryb jak i w regionach bardziej narażonych na kłusownictwo... Moja organizacja z czasem będzie chciała takie cuda techniki zamontować na rożnych akwenach. Podłączone do sieci internetowej będą służyć nie tylko organom ścigania, ale też wędkarzom i innym chętnym wirtualnych wycieczek krajoznawczych itp...
Można powiedzieć że taki widok z kamerki internetowej jak na zdjęciu, będzie przydatny dla wszystkich; turystów, wędkarzy jak i organów ścigania...
To już jest recydywa, więc Policja musi się wykazać - bezapelacyjnie mamy do czynienia nie tylko z aktem kłusownictwa ale również kradzieżą prądu i stworzenia zagrożenia życia.
Wędkarz#623580 | 83.23.*.*wczoraj, 10:39
Szkoda, że nic nie można zrobić temu co zakłada takie niespodzianki, a strażnicy często bardzo dobrze wiedzą kto to robi... tylko nie mogą udowodnić. Powinni takiego kłusola za jaja do tego ogrodzenia podłączyć i patrzeć jak się wije... bicie prądem jest najbardziej bezczelnym sposobem kłusownictwa bo zabija narybek i taki osioł nie rozumie że za kilka lat będzie żarł trawę z pastwiska bo ryby to będzie mógł w zoo pooglądać...
Przykre jest to że często ze względów "dobrosąsiedzkich" nabiera się wody w usta.
Pzdr.
Alexa
Alexa,,,,
nie wiem o jakiej recydywje piszesz,przeciesz nic nie pisali aby kogoś tam ujęto a do tego musieli by chyba być to ci sami sprawcy,to po pierwsze,drugie to ryby ogląda się w akawariach a nie zoo,a pisanie że strażnicy często wiedzą,to chyba słyszysz z opowieści,może chcesz zadebjutować na forum ale może najpierw czytaj co inni mają mądrego do powiedzenia a nie zaśmiecasz ,a na dopełnienie wędkarstwo to nie sposób na wyżywienie,jak chcesz (żreć)to poprostu kup sobie rybę w biedrące (bo ceny dostępne),,i może zrezygnuj z głupich tekstów,nie pozdr,
To co się wyprawia nad naszymi wodami, to szczyt bezprawia i bezradności strażników (problem ze złapaniem sprawcy na gorącym uczynku). Straż leśna też bawiła się w kotka i myszkę ze złodziejami drewna. Lecz w końcu zainwestowali w kamery, i teraz nie muszą czatować na złodzieja, bo on sam się wystawia to robiąc, zaś dowody z nagrania są do nie podważenia. Koszt takich kamer może i jest stosunkowo drogi, ale z czasem szybko się zwróci, jak kilku takich się złapie, no i z czasem zaoszczędzi dużo pracy dla organów zwalczających przestępczość. Takie cuda techniki, powinny być montowane na tarliskach ryb jak i w regionach bardziej narażonych na kłusownictwo... Moja organizacja z czasem będzie chciała takie cuda techniki zamontować na rożnych akwenach. Podłączone do sieci internetowej będą służyć nie tylko organom ścigania, ale też wędkarzom i innym chętnym wirtualnych wycieczek krajoznawczych itp...
Można powiedzieć że taki widok z kamerki internetowej jak na zdjęciu, będzie przydatny dla wszystkich; turystów, wędkarzy jak i organów ścigania...
__________________________________________________________________________________________________ No nie... myślałam, że temat filmowania nad wodą odszedł w zapomnienie... a tu proszę... Ręce opadają... Owszem będzie przydatny taki widok..dla wszystkich, bez wyjątku. Ile razy mam pisać, że do centrum handlowego, do banku jak również do centrum miasta chodzimy kompletnie ubrani i tam kamery jak najbardziej tak. Natomiast nad wodą człowiek może się wylegiwać na słońcu bez skrępowania, że ktoś go obserwuje w sieci.
Jeżeli jest jakaś petycja w sprawie zakazu filmowania innych ludzi niż siebie nad wodą to dajcie mi znać, natychmiast podpiszę.
To co się wyprawia nad naszymi wodami, to szczyt bezprawia i bezradności strażników (problem ze złapaniem sprawcy na gorącym uczynku). Straż leśna też bawiła się w kotka i myszkę ze złodziejami drewna. Lecz w końcu zainwestowali w kamery, i teraz nie muszą czatować na złodzieja, bo on sam się wystawia to robiąc, zaś dowody z nagrania są do nie podważenia. Koszt takich kamer może i jest stosunkowo drogi, ale z czasem szybko się zwróci, jak kilku takich się złapie, no i z czasem zaoszczędzi dużo pracy dla organów zwalczających przestępczość. Takie cuda techniki, powinny być montowane na tarliskach ryb jak i w regionach bardziej narażonych na kłusownictwo... Moja organizacja z czasem będzie chciała takie cuda techniki zamontować na rożnych akwenach. Podłączone do sieci internetowej będą służyć nie tylko organom ścigania, ale też wędkarzom i innym chętnym wirtualnych wycieczek krajoznawczych itp...
Można powiedzieć że taki widok z kamerki internetowej jak na zdjęciu, będzie przydatny dla wszystkich; turystów, wędkarzy jak i organów ścigania...
Kolego od kamer.:) Mieszkam 300 m od lasu i nigdzie na żadnym drzewie kamer nie ma więc na jakiej podstawie sądzisz że straż leśna zainwestowała w kamery? Widzę Straż Leśną często i wiem jak działają na pewno bez kamer.
Jak Ci chodzą po głowie takie dziwactwa to nie zasłaniaj się lasem bo w lasie żadnych kamer nie ma. Tobie też nikt nie da pozwolenia jako osobie prywatnej czy nawet jako szanowanemu i jaśnie panującemu Prezesowi Stowarzyszenia Okoń na montaż kamer po "krzakach".:)
To co się wyprawia nad naszymi wodami, to szczyt bezprawia i bezradności strażników (problem ze złapaniem sprawcy na gorącym uczynku). Straż leśna też bawiła się w kotka i myszkę ze złodziejami drewna. Lecz w końcu zainwestowali w kamery, i teraz nie muszą czatować na złodzieja, bo on sam się wystawia to robiąc, zaś dowody z nagrania są do nie podważenia. Koszt takich kamer może i jest stosunkowo drogi, ale z czasem szybko się zwróci, jak kilku takich się złapie, no i z czasem zaoszczędzi dużo pracy dla organów zwalczających przestępczość. Takie cuda techniki, powinny być montowane na tarliskach ryb jak i w regionach bardziej narażonych na kłusownictwo... Moja organizacja z czasem będzie chciała takie cuda techniki zamontować na rożnych akwenach. Podłączone do sieci internetowej będą służyć nie tylko organom ścigania, ale też wędkarzom i innym chętnym wirtualnych wycieczek krajoznawczych itp...
Można powiedzieć że taki widok z kamerki internetowej jak na zdjęciu, będzie przydatny dla wszystkich; turystów, wędkarzy jak i organów ścigania...
Kolego od kamer.:) Mieszkam 300 m od lasu i nigdzie na żadnym drzewie kamer nie ma więc na jakiej podstawie sądzisz że straż leśna zainwestowała w kamery? Widzę Straż Leśną często i wiem jak działają na pewno bez kamer.
Jak Ci chodzą po głowie takie dziwactwa to nie zasłaniaj się lasem bo w lasie żadnych kamer nie ma. Tobie też nikt nie da pozwolenia jako osobie prywatnej czy nawet jako szanowanemu i jaśnie panującemu Prezesowi Stowarzyszenia Okoń na montaż kamer po "krzakach".:)
U mnie w okolicy w lasach straż leśna ma zainstalowane kamery na drzewach w miejscach składu drewna :P
__________________________________________________________________________________________________ No nie... myślałam, że temat filmowania nad wodą odszedł w zapomnienie... a tu proszę... Ręce opadają... Owszem będzie przydatny taki widok..dla wszystkich, bez wyjątku. Ile razy mam pisać, że do centrum handlowego, do banku jak również do centrum miasta chodzimy kompletnie ubrani i tam kamery jak najbardziej tak. Natomiast nad wodą człowiek może się wylegiwać na słońcu bez skrępowania, że ktoś go obserwuje w sieci.
Jeżeli jest jakaś petycja w sprawie zakazu filmowania innych ludzi niż siebie nad wodą to dajcie mi znać, natychmiast podpiszę.
Roxola, wystarczy informacja że obiekt jest monitorowany. I jeśli nie masz chęci być na takim obiekcie to nie musisz. Monitoring nie służy do podglądania, lecz zapobiegania przestępstwom. Po drugie na plaży jesteś w bikini, czy innym stroju i nie masz się czego wstydzić (???). Po trzecie, taka kamera wcale nie musi być skierowana na plażę publiczną a na akwen. Nawet na plaży publicznej taka kamera, przyda się poprawie bezpieczeństwa bo nagra; wandali i złodziei, jak też ludzi pod wpływem alkoholu którzy zakłócają porządek czy dewastują mienie... I daję głowę że jeśli byś była na takiej plaży ofiarą kieszonkowca, czy ukradli by ci autko. A dzięki monitoringowi udało by się to wszystko odzyskać, jak też ukarać sprawcę. Wtedy to by było dla ciebie cacy. Dziś wiele ośrodków wczasowych jest monitorowanych i innych obiektów turystycznych, i ludziom to nie przeszkadza. Ważne by były skierowane w odpowiednie miejsca i nie naruszały miejsc intymnych...
Kolego od kamer.:) Mieszkam 300 m od lasu i nigdzie na żadnym drzewie kamer nie ma więc na jakiej podstawie sądzisz że straż leśna zainwestowała w kamery? Widzę Straż Leśną często i wiem jak działają na pewno bez kamer.
Jak Ci chodzą po głowie takie dziwactwa to nie zasłaniaj się lasem bo w lasie żadnych kamer nie ma.
Jeśli pragniesz bym ci udowodnił, to wystarczy zlecić mi takie zadanie. A ja z chęcią kilka fotek rypnę i Prześlę. Może w twojej okolicy tego jeszcze nie ma, a może popostwu nie wiesz że są. A o tym dowiedziałem się ostatnio przypadkowo, jak sobie troszkę drewna w lesie robiłem i składowałem w wyznaczonym miejscu.
To już jest recydywa, więc Policja musi się wykazać - bezapelacyjnie mamy do czynienia nie tylko z aktem kłusownictwa ale również kradzieżą prądu i stworzenia zagrożenia życia.
Wędkarz #623580 | 83.23.*.* wczoraj, 10:39
Szkoda, że nic nie można zrobić temu co zakłada takie niespodzianki, a strażnicy często bardzo dobrze wiedzą kto to robi... tylko nie mogą udowodnić. Powinni takiego kłusola za jaja do tego ogrodzenia podłączyć i patrzeć jak się wije... bicie prądem jest najbardziej bezczelnym sposobem kłusownictwa bo zabija narybek i taki osioł nie rozumie że za kilka lat będzie żarł trawę z pastwiska bo ryby to będzie mógł w zoo pooglądać...
Przykre jest to że często ze względów "dobrosąsiedzkich" nabiera się wody w usta.
Pzdr.
Alexa
Alexa,,,,
nie wiem o jakiej recydywje piszesz,przeciesz nic nie pisali aby kogoś tam ujęto a do tego musieli by chyba być to ci sami sprawcy,to po pierwsze,drugie to ryby ogląda się w akawariach a nie zoo,a pisanie że strażnicy często wiedzą,to chyba słyszysz z opowieści,może chcesz zadebjutować na forum ale może najpierw czytaj co inni mają mądrego do powiedzenia a nie zaśmiecasz ,a na dopełnienie wędkarstwo to nie sposób na wyżywienie,jak chcesz (żreć)to poprostu kup sobie rybę w biedrące (bo ceny dostępne),,i może zrezygnuj z głupich tekstów,nie pozdr,
Troszkę chaotyczny wpis @Bodekk66, ciężko się go czyta ze względów na stylistykę, mimo wszystko odpowiem Ci w sposób mało skomplikowany :D abyś był w stanie przyswoić tekst.
Pojęcie recydywa, nie odnosi się li tylko do przestępstwa popełnionego przez tą samą osobę ale do ponownego miejsca, przyczyny i skutku. W tym przypadku odniosłam się do cytuję z artykułu ..."- Podobną konstrukcję usunęliśmy także w ubiegłym roku z tego samego
miejsca – mówi Mariusz Bielski, komendant Straży Rybackiej przy
Zakładzie Rybackim w Janowie. – Strach pomyśleć, co mogłoby się stać,
gdyby ktoś przypadkowo w to miejsce, na przykład wpłynął kajakiem. Gdy
przyjechaliśmy, woda w rzece się niemal gotowała. W pobliżu pływało
kilka porażonych prądem ryb i żab - dodaje."
O akwariach i ZOO nie mam pojęcia skąd Ci się przyśniło - godzina 9,54 to już tak bliżej południa :D
Odnośnie Twojej uwagi n.t. ..."a pisanie że strażnicy często wiedzą,to chyba słyszysz z opowieści,"... o ile przeczytałeś artykuł to warto i przeczytać komentarze pod nim, cytuję: ..."
Wędkarz #623580 | 83.23.*.*
wczoraj, 10:39
Szkoda, że nic nie można zrobić temu
co zakłada takie niespodzianki, a strażnicy często bardzo dobrze wiedzą
kto to robi... tylko nie mogą udowodnić. Powinni takiego kłusola za
jaja do tego ogrodzenia podłączyć i patrzeć jak się wije... bicie prądem
jest najbardziej bezczelnym sposobem kłusownictwa bo zabija narybek i
taki osioł nie rozumie że za kilka lat będzie żarł trawę z pastwiska bo
ryby to będzie mógł w zoo pooglądać...
No cóż, każdy ma jakiś debiut, niektórzy po debiucie powinni nawet sięgnąć po słownik skoro nie znają pojęć a i gramatykę powinni poprawić / przecież, akwariach, zadebiutować, po prostu, biedronce - oto poprawna pisownia/.
Co do ostatnich Twoich zdań, cytuję: ..."ale może najpierw czytaj co inni mają mądrego do powiedzenia a
nie zaśmiecasz ,a na dopełnienie wędkarstwo to nie sposób na
wyżywienie,jak chcesz (żreć)to poprostu kup sobie rybę w biedrące (bo
ceny dostępne),,i może zrezygnuj z głupich tekstów,nie pozdr,"
Czytam i przyjmuję to co mają inni do powiedzenia, jestem świadoma że wędkarstwo to nie sposób na wypełnianie lodówki - ale nie jestem w stanie sobie wyobrazić aby w sposób tak prymitywny napaść na inną osobę po jej /możliwe że urażające Twoje rozumowanie/ wypowiedzi. Nie Tobie Kolego szanowny jest dane decydować czy mam zaprzestać pisania swoich tekstów.
Człowiek z honorem, ogładą osobistą oraz świadomy popełnienia fo pa, w dawnych czasach wycofałby się z udziału w publicznych wystąpieniach.
Ze względu na zbliżające się Święta Wielkanocne, okres Wielkiego Tygodnia, drogi Kolego wędkarzu, w całej swej małości i miałkości umysłowej, przebaczam Ci ten afront.
Pozdrawiam Cię szanowny Kolego, Bogdanie Jarmoła z Koła PZW Pieniężno.
__________________________________________________________________________________________________ No nie... myślałam, że temat filmowania nad wodą odszedł w zapomnienie... a tu proszę... Ręce opadają... Owszem będzie przydatny taki widok..dla wszystkich, bez wyjątku. Ile razy mam pisać, że do centrum handlowego, do banku jak również do centrum miasta chodzimy kompletnie ubrani i tam kamery jak najbardziej tak. Natomiast nad wodą człowiek może się wylegiwać na słońcu bez skrępowania, że ktoś go obserwuje w sieci.
Jeżeli jest jakaś petycja w sprawie zakazu filmowania innych ludzi niż siebie nad wodą to dajcie mi znać, natychmiast podpiszę.
Roxola, wystarczy informacja że obiekt jest monitorowany. I jeśli nie masz chęci być na takim obiekcie to nie musisz. Monitoring nie służy do podglądania, lecz zapobiegania przestępstwom. Po drugie na plaży jesteś w bikini, czy innym stroju i nie masz się czego wstydzić (???). Po trzecie, taka kamera wcale nie musi być skierowana na plażę publiczną a na akwen. Nawet na plaży publicznej taka kamera, przyda się poprawie bezpieczeństwa bo nagra; wandali i złodziei, jak też ludzi pod wpływem alkoholu którzy zakłócają porządek czy dewastują mienie... I daję głowę że jeśli byś była na takiej plaży ofiarą kieszonkowca, czy ukradli by ci autko. A dzięki monitoringowi udało by się to wszystko odzyskać, jak też ukarać sprawcę. Wtedy to by było dla ciebie cacy. Dziś wiele ośrodków wczasowych jest monitorowanych i innych obiektów turystycznych, i ludziom to nie przeszkadza. Ważne by były skierowane w odpowiednie miejsca i nie naruszały miejsc intymnych... ______________________________________________________________________________________________________
O czym Ty znowu piszesz Arturze z Ketrzyna?
Jaki obiekt, jakie tabliczki? Nie piszemy o plaży ale o łowisku... Umieść tam tabliczkę "Obiekt monitorowany" i czekaj na kłusownika.... powodzenia.
Auta kradną przed centrum handlowym również zaopatrzonym w kamery. Sam chyba w to nie wierzysz co piszesz... Jestem wędkarzem na łowisku nie turystą na wczasach...
Daj spokój... bo mam dużo roboty i nie chce mi się odpisywać na Twoje posty w których zmuszona jestem do wytykania Twojego wadliwego myślenia....
Jaki obiekt, jakie tabliczki? Nie piszemy o plaży ale o łowisku... Umieść tam tabliczkę "Obiekt monitorowany" i czekaj na kłusownika.... powodzenia.
Auta kradną przed centrum handlowym również zaopatrzonym w kamery. Sam chyba w to nie wierzysz co piszesz... Jestem wędkarzem na łowisku nie turystą na wczasach...
Daj spokój... bo mam dużo roboty i nie chce mi się odpisywać na Twoje posty w których zmuszona jestem do wytykania Twojego wadliwego myślenia....
Jeśli nie wiesz o czym piszę, i nie masz pojęcia o podstawowych pojęciach prawnych, wymogach, itp. To poprostu nie komentuj. Ja jestem Lic. prac. ochrony i takie narzędzie to u mnie podstawa, i nie raz było koronnym dowodem w postępowaniu karnym.
Widzisz sama wytykasz słowami; " Nie piszemy o plaży ale o łowisku... Umieść tam tabliczkę "Obiekt monitorowany" i czekaj na kłusownika.... powodzenia." Samo zniechęcenie do kłusowania to jest już plus takiego ustrojstwa. A jeśli jako wędkarz boisz się monitorowania łowisk (tarlisk i innych miejsc nawiedzanych przez kłusoli), to znaczy że sama masz coś do ukrycia i że nie do końca zgodnie z obowiązującymi przepisami wędkujesz... Wiesz na czym polega ochrona (monitoring)? Głównie na przeciwdziałaniu popełnieniu przestępstwom przeciwko mieniu i zdrowiu, a do zwalczania są inne instytucje...
Nie wolno myśleć że ktoś kto chce coś ukraść czy kłusować przestraszy się takiej tabliczki. Ktoś kto się tym zajmuje z daleka odróżni kamerę od atrapy,na tabliczkę nie zwróci uwagi. Wystarczy wejść do jakiegokolwiek większego sklepu i widać jak się boją.:)
No i podstawa,taką tabliczkę może umieścić ns danym terenie tylko właściciel zgodnie z obowiązującym prawem.Więc nim ktoś o czymś takim pomyśli powinien zatrudnić prawnika żeby nie narobić sobie kłopotów.
Zdziwiłbyś się jak zgodnie z obowiązującymi przepisami łowię i drzewa z lasu również nie kradnę... dla Twojej wiadomości.
A Twoja obsesja na wiele spraw, jak również brak logicznego myślenia mnie przeraża.
Nie no, chyba naprawdę nie wiesz co piszesz. Raz tak, raz inaczej, sama sobie zaprzeczając. Bo jak już napiasłem ten co nie ma nic do ukrycia i nie ma się czego wstydzić, nie boi się że ktoś go na czymś przyłapie, jak też monitoring czy inny rodzaj nadzoru nie robi na nim żadnego wrażenia, jak też się jego nie obawia. Podajesz jakiś argument, na poparcie swojego punktu widzenia. Ja ci zwięźle odpowiadam, podważam twój argument, ty zaraz z innej strony starasz się mi udowodnić swoją rację. Ja tu znów zwięzłe podważam twoje argumenty. W końcu nie wiesz czym poprzeć swoją tezę, irytujesz się i próbujesz poprostu dowalić mi do pieca....
Hefeed8, znów się mylisz. Bo dziś atrapa jest wierną kopią oryginału nawet tak samo się może zachowywać (poprostu nie będzie zapisu audiowizualnego). Nie chce mi się tu rozpisywać jakie kamery są na naszym rynku, na jakich zasadach działają i jakie są atrapy. Co do sposobu i warunków montażu monitoringu nie musisz mnie uczyć, ponieważ akurat ja z tym mam na co dzień do czynienia. W przeciwieństwie co do niektórych ja zabieram tam głos i mówię tylko o tym o czym mam pojęcie, jak i możliwość udowodnienia że piszę/mówię prawdę. Co do przepisów prawnych, aktów i rozporządzeń, to też z pewnością mam większą wiedzę, doświadczenie i umiejętność ich wykorzystania... Wystarczy zajrzeć w jeden z moich wątków. Kwestia monitoringu, to jeśli dany obiekt jest monitorowany. To właściciel jest zobowiązany zamieścić informację o tym fakcie w taki sposób by była widoczna dla wszystkich postronnych osób przebywających na danym obiekcie. Obiekt to nie tylko budynek, a z punktu widzenia ochrony to też, rejon, obszar, itd. Czy znów mam przedstawić ci odpowiedni dokument, potwierdzający moją wiedzę?
To już jest recydywa, więc Policja musi się wykazać - bezapelacyjnie mamy do czynienia nie tylko z aktem kłusownictwa ale również kradzieżą prądu i stworzenia zagrożenia życia.
Wędkarz#623580 | 83.23.*.*wczoraj, 10:39
Szkoda, że nic nie można zrobić temu co zakłada takie niespodzianki, a strażnicy często bardzo dobrze wiedzą kto to robi... tylko nie mogą udowodnić. Powinni takiego kłusola za jaja do tego ogrodzenia podłączyć i patrzeć jak się wije... bicie prądem jest najbardziej bezczelnym sposobem kłusownictwa bo zabija narybek i taki osioł nie rozumie że za kilka lat będzie żarł trawę z pastwiska bo ryby to będzie mógł w zoo pooglądać...
Przykre jest to że często ze względów "dobrosąsiedzkich" nabiera się wody w usta.
Pzdr.
Alexa
Alexa,,,,
nie wiem o jakiej recydywje piszesz,przeciesz nic nie pisali aby kogoś tam ujęto a do tego musieli by chyba być to ci sami sprawcy,to po pierwsze,drugie to ryby ogląda się w akawariach a nie zoo,a pisanie że strażnicy często wiedzą,to chyba słyszysz z opowieści,może chcesz zadebjutować na forum ale może najpierw czytaj co inni mają mądrego do powiedzenia a nie zaśmiecasz ,a na dopełnienie wędkarstwo to nie sposób na wyżywienie,jak chcesz (żreć)to poprostu kup sobie rybę w biedrące (bo ceny dostępne),,i może zrezygnuj z głupich tekstów,nie pozdr,
Troszkę chaotyczny wpis @Bodekk66, ciężko się go czyta ze względów na stylistykę, mimo wszystko odpowiem Ci w sposób mało skomplikowany :D abyś był w stanie przyswoić tekst.
Pojęcie recydywa, nie odnosi się li tylko do przestępstwa popełnionego przez tą samą osobę ale do ponownego miejsca, przyczyny i skutku. W tym przypadku odniosłam się do cytuję z artykułu ..."- Podobną konstrukcję usunęliśmy także w ubiegłym roku z tego samego miejsca – mówi Mariusz Bielski, komendant Straży Rybackiej przy Zakładzie Rybackim w Janowie. – Strach pomyśleć, co mogłoby się stać, gdyby ktoś przypadkowo w to miejsce, na przykład wpłynął kajakiem. Gdy przyjechaliśmy, woda w rzece się niemal gotowała. W pobliżu pływało kilka porażonych prądem ryb i żab - dodaje."
O akwariach i ZOO nie mam pojęcia skąd Ci się przyśniło - godzina 9,54 to już tak bliżej południa :D
Odnośnie Twojej uwagi n.t. ..."a pisanie że strażnicy często wiedzą,to chyba słyszysz z opowieści,"... o ile przeczytałeś artykuł to warto i przeczytać komentarze pod nim, cytuję: ..."
Wędkarz#623580 | 83.23.*.*wczoraj, 10:39
Szkoda, że nic nie można zrobić temu co zakłada takie niespodzianki, a strażnicy często bardzo dobrze wiedzą kto to robi... tylko nie mogą udowodnić. Powinni takiego kłusola za jaja do tego ogrodzenia podłączyć i patrzeć jak się wije... bicie prądem jest najbardziej bezczelnym sposobem kłusownictwa bo zabija narybek i taki osioł nie rozumie że za kilka lat będzie żarł trawę z pastwiska bo ryby to będzie mógł w zoo pooglądać...
No cóż, każdy ma jakiś debiut, niektórzy po debiucie powinni nawet sięgnąć po słownik skoro nie znają pojęć a i gramatykę powinni poprawić / przecież, akwariach, zadebiutować, po prostu, biedronce - oto poprawna pisownia/.
Co do ostatnich Twoich zdań, cytuję: ..."ale może najpierw czytaj co inni mają mądrego do powiedzenia a nie zaśmiecasz ,a na dopełnienie wędkarstwo to nie sposób na wyżywienie,jak chcesz (żreć)to poprostu kup sobie rybę w biedrące (bo ceny dostępne),,i może zrezygnuj z głupich tekstów,nie pozdr,"
Czytam i przyjmuję to co mają inni do powiedzenia, jestem świadoma że wędkarstwo to nie sposób na wypełnianie lodówki - ale nie jestem w stanie sobie wyobrazić aby w sposób tak prymitywny napaść na inną osobę po jej /możliwe że urażające Twoje rozumowanie/ wypowiedzi. Nie Tobie Kolego szanowny jest dane decydować czy mam zaprzestać pisania swoich tekstów.
Człowiek z honorem, ogładą osobistą oraz świadomy popełnienia fo pa, w dawnych czasach wycofałby się z udziału w publicznych wystąpieniach.
Ze względu na zbliżające się Święta Wielkanocne, okres Wielkiego Tygodnia, drogi Kolego wędkarzu, w całej swej małości i miałkości umysłowej, przebaczam Ci ten afront.
Pozdrawiam Cię szanowny Kolego, Bogdanie Jarmoła z Koła PZW Pieniężno.
Alexa
do Alexa,przepraszam za swoją wypowiedż ,mam honor i robię to na forum jak sobie życzyłaś,literówki czasami się zdarzają,uważam że temat został wyczerpany
Zdziwiłbyś się jak zgodnie z obowiązującymi przepisami łowię i drzewa z lasu również nie kradnę... dla Twojej wiadomości.
A Twoja obsesja na wiele spraw, jak również brak logicznego myślenia mnie przeraża.
Nie no, chyba naprawdę nie wiesz co piszesz. Raz tak, raz inaczej, sama sobie zaprzeczając. Bo jak już napiasłem ten co nie ma nic do ukrycia i nie ma się czego wstydzić, nie boi się że ktoś go na czymś przyłapie, jak też monitoring czy inny rodzaj nadzoru nie robi na nim żadnego wrażenia, jak też się jego nie obawia. Podajesz jakiś argument, na poparcie swojego punktu widzenia. Ja ci zwięźle odpowiadam, podważam twój argument, ty zaraz z innej strony starasz się mi udowodnić swoją rację. Ja tu znów zwięzłe podważam twoje argumenty. W końcu nie wiesz czym poprzeć swoją tezę, irytujesz się i próbujesz poprostu dowalić mi do pieca....
Hefeed8, znów się mylisz. Bo dziś atrapa jest wierną kopią oryginału nawet tak samo się może zachowywać (poprostu nie będzie zapisu audiowizualnego). Nie chce mi się tu rozpisywać jakie kamery są na naszym rynku, na jakich zasadach działają i jakie są atrapy. Co do sposobu i warunków montażu monitoringu nie musisz mnie uczyć, ponieważ akurat ja z tym mam na co dzień do czynienia. W przeciwieństwie co do niektórych ja zabieram tam głos i mówię tylko o tym o czym mam pojęcie, jak i możliwość udowodnienia że piszę/mówię prawdę. Co do przepisów prawnych, aktów i rozporządzeń, to też z pewnością mam większą wiedzę, doświadczenie i umiejętność ich wykorzystania... Wystarczy zajrzeć w jeden z moich wątków. Kwestia monitoringu, to jeśli dany obiekt jest monitorowany. To właściciel jest zobowiązany zamieścić informację o tym fakcie w taki sposób by była widoczna dla wszystkich postronnych osób przebywających na danym obiekcie. Obiekt to nie tylko budynek, a z punktu widzenia ochrony to też, rejon, obszar, itd. Czy znów mam przedstawić ci odpowiedni dokument, potwierdzający moją wiedzę?
Atrapa jest kopią oryginału? Zapewne,ale nie na poziomie naszego życia codziennego,bo sklep czy inna tego typu instytucja nie pozwoli sobie finansowo na takie rzeczy. Tak samo Ty do "ochrony" jeziora czy stawu sobie na to nie pozwolisz.
Wiedzy mi nie udowadniaj,pomyśl realnie kogo na co stać i ile może wydać na tą ochronę. Fakty się niestety różnią od nowości technicznych z katalogów.
Nie no, chyba naprawdę nie wiesz co piszesz. Raz tak, raz inaczej, sama
sobie zaprzeczając. Bo jak już napiasłem ten co nie ma nic do ukrycia i
nie ma się czego wstydzić, nie boi się że ktoś go na czymś przyłapie,
jak też monitoring czy inny rodzaj nadzoru nie robi na nim żadnego
wrażenia, jak też się jego nie obawia. Podajesz jakiś argument, na
poparcie swojego punktu widzenia. Ja ci zwięźle odpowiadam, podważam
twój argument, ty zaraz z innej strony starasz się mi udowodnić swoją
rację. Ja tu znów zwięzłe podważam twoje argumenty. W końcu nie wiesz
czym poprzeć swoją tezę, irytujesz się i próbujesz poprostu dowalić mi
do pieca.... _______________________________________________________________________________________________________
Kolejne bzdury wypisujesz....
Jeżeli tak bardzo tego chcesz, to podam Ci inny przykład jakim bezsensem są Twoje kamery na łowisku...
I przykład; Załóżmy pan X wędkuje... podgląd na jego zmagania nad wodą ma Nowak i Kowalski... oczywiście będą rezultaty połowu przez pana X to Nowak i Kowalski rano oczywiście zajmą miejscówkę pana X....
II przykład; Kowalski i Nowak razem jadą na ryby, otwierają sobie po browarze /czyt.piwie/ żony Kowalskiego i Nowaka mają doskonały podgląd na to, czy skończy się na jednym tylko, czy na dwóch....
To NIE chodzi o ukrywanie czegokolwiek... nie każdy, kto jest przeciwny filmowaniu jest kłusownikiem, ale pewnie nie zrozumiesz....
Czy o takie wędkarstwo Nam/Wam chodzi?
Tłumaczę Ci jak "krowie na łące" a Ty nadal swoje...
Tym postem kończę polemikę z Arturem z Ketrzyna, ponieważ poruszamy się po dwóch skrajnie odległych poziomach, a zejście do Twojego poziomu uwłacza mojej godności.
Ja bynajmniej nie życzę sobie aby jakiś zbok oglądał mnie, czy moja rodzinę w miejscu gdzie jadę odpocząć i się zrelaksować na łonie natury.
Z tymi kamerami w lesie to chyba nie doczytałeś, bo są zakładane w miejscu gdzie drewno jest składowane.
Jeśli potrafisz wydzielić tarlisko ryb na 20x20 metrów i zmusić je aby tylko tam odbywały tarło, to tam sobie kamerę załóż, ale nie na całym zbiorniku.
Kamery nie są rozwiązaniem tego problemu. Na pewno większy rezultat przyniosą dotkliwsze kary dla kłusowi, a nie 500 zł grzywny.
Ja bynajmniej nie życzę sobie aby jakiś zbok oglądał mnie, czy moja rodzinę w miejscu gdzie jadę odpocząć i się zrelaksować na łonie natury.
Z tymi kamerami w lesie to chyba nie doczytałeś, bo są zakładane w miejscu gdzie drewno jest składowane.
Jeśli potrafisz wydzielić tarlisko ryb na 20x20 metrów i zmusić je aby tylko tam odbywały tarło, to tam sobie kamerę załóż, ale nie na całym zbiorniku.
Kamery nie są rozwiązaniem tego problemu. Na pewno większy rezultat przyniosą dotkliwsze kary dla kłusowi, a nie 500 zł grzywny.
Zastanów się, a raczej zajrzyj do słownika co to jest inwigilacja, a co monitoring. I nie komentuj czyjegoś posta jak wyraźnie go nie przeczytałeś, bo robisz z siebie pośmiewisko (bo pisałem gdzie są w lesie kamery, a ty pouczasz mnie powtarzając to co napisałem). Uprawniony do rybactwa, dzierżawca wody ma prawo wyznaczyć terem który jest pod ochroną; wykluczony z wędkarstwa jak i uprawiania innych sportów wodnych jak i turystycznych czy rekreacyjnych. Poprostu wyznacza teren, zamknięty i oznacza jego. Może go nazwać tarliskiem, czy przedszkolem. I tam nikt postronny nie ma wstępu. I możesz sobie nie życzyć kamerowania jak to określiłeś podglądania. W tym miejscu nie masz prawa przebywać i już, a materiał może być wykorzystany w sądzie.
To że ty nie lubisz kamer i one cię krępują, to nie wyklucza by dany obiekt był pod monitoringiem. Jest informacja że jest monitoring, a ty możesz tylko ominąć ten teren, lub wejść i zachowywać się zgodnie z prawem.
"Kamery nie są rozwiązaniem tego problemu. Na pewno większy rezultat
przyniosą dotkliwsze kary dla kłusowi, a nie 500 zł grzywny." Żeby ukarać kłusownika, to musisz mu udowodnić popełnienie przestępstwa. A zapis z kamery jak koleś dopuszcza się czynu karalnego, jest dowodem do nie podważenia. I dzięki takim nowinkom technicznym Strażnik może większy teren monitorować, i być o 600% skuteczniejszy. Zresztą teraz strażnik może posłużyć się kamerą do uwiecznienia czynu zakazanego, jak i zapisania/utrwalenia przebiegu interwencji, i przedłożyć go w sądzie jako dowód. Co innego jest upublicznienie takich zapisów, choć i tu jest furtka (przykład uwaga pirat, czy straż graniczna itp.),
Nie no, chyba naprawdę nie wiesz co piszesz. Raz tak, raz inaczej, sama
sobie zaprzeczając. Bo jak już napiasłem ten co nie ma nic do ukrycia i
nie ma się czego wstydzić, nie boi się że ktoś go na czymś przyłapie,
jak też monitoring czy inny rodzaj nadzoru nie robi na nim żadnego
wrażenia, jak też się jego nie obawia. Podajesz jakiś argument, na
poparcie swojego punktu widzenia. Ja ci zwięźle odpowiadam, podważam
twój argument, ty zaraz z innej strony starasz się mi udowodnić swoją
rację. Ja tu znów zwięzłe podważam twoje argumenty. W końcu nie wiesz
czym poprzeć swoją tezę, irytujesz się i próbujesz poprostu dowalić mi
do pieca.... _______________________________________________________________________________________________________
Kolejne bzdury wypisujesz....
Jeżeli tak bardzo tego chcesz, to podam Ci inny przykład jakim bezsensem są Twoje kamery na łowisku...
I przykład; Załóżmy pan X wędkuje... podgląd na jego zmagania nad wodą ma Nowak i Kowalski... oczywiście będą rezultaty połowu przez pana X to Nowak i Kowalski rano oczywiście zajmą miejscówkę pana X....
II przykład; Kowalski i Nowak razem jadą na ryby, otwierają sobie po browarze /czyt.piwie/ żony Kowalskiego i Nowaka mają doskonały podgląd na to, czy skończy się na jednym tylko, czy na dwóch....
To NIE chodzi o ukrywanie czegokolwiek... nie każdy, kto jest przeciwny filmowaniu jest kłusownikiem, ale pewnie nie zrozumiesz....
Czy o takie wędkarstwo Nam/Wam chodzi?
Tłumaczę Ci jak "krowie na łące" a Ty nadal swoje...
Tym postem kończę polemikę z Arturem z Ketrzyna, ponieważ poruszamy się po dwóch skrajnie odległych poziomach, a zejście do Twojego poziomu uwłacza mojej godności.
Przykład pierwszy i bez kamer występuje na co dzień, wiecznie mięsiarze i inne typki, nas podglądają a potem miejscówki podsiadają. No i oczywiście są na prawie bo przecież był pierwszy...
Drugi przykład jest bardziej pretensjonalny, i tu faktycznie koleś miał by może jakieś problemy w domu. Obraz z kamery dostępnej publicznie, nie był by taki szczegółowy (podgląd ogólny, panorama ze znacznej odległości). Tu ludzie mogli by raczej zaobserwować czy jest ładna pogoda, i czy jest sporo turystów. I wątpię by ktoś na niej dał rady rozpoznać jaką kto rybę złowił, i co wypił (czy to piwo czy cola). Taka bez możliwości ingerenci w obraz (przybliżania czy oddalania), . Co do monitoringu i obrazu zapisanego w nim, nie można tak sobie upubliczniać, jak też nie mają do niego dostęp osoby postronne. Tu zapis może być wykorzystany tyko przez strażników i tylko w granicach ich kompetencji. Przeciek takich danych do publicznej wiadomości może ponieść za sobą poważne konsekwencje... Tak więc nie masz się czego obawiać...
A ja jestem spokojny ! Jeśli monitoring planuje zakładać Artur i Jego Stowarzyszenie, to szybciej obejrzymy lądowanie człowieka na Marsie niż podgląd z tych kamerek... :)))))T.
A gdzie zapisy, casting, jaka kasa za występ, co dają i kto sponsoruje??
... A Stowarzyszenie "OKOŃ", no to ściema. Lepiej już samemu sobie fotkę palnąć z komórki i wysłać do PSR i SSR. Wtedy coś może będzie faktycznie zrobione.
Jako że niedawno pracowałem w jednej z największych firm ochroniarskich w Polsce Solidzie jako przedstawiciel handlowy muszę wtrącić kilka rzeczy o którym najwyraźniej znakomita większość nie ma pojęcia. Otóż KAŻDY na WŁASNYM terenie może założyć kamery nawet bez informacji o tym. Ach bym zapomniał. Kamery to monitoring wizyjny czyli CCTV lub jak kto woli kamery przemysłowe, natomiast samo słowo monitoring oznacza elektroniczny nadzór stacji monitorowania nad systemem alarmowym a same kamery takowym nie są. Tu potrzeba innych czujników zewnętrznych np. Wath-outów. To gwoli wyjaśnienia. Poza tym osobiście widziałem w okresie okołoświątecznym w grudniu w tv, TVN i chyba też TVP, nagrania Straży Leśnej z kamer CCTV zamieszczonych przy młodnikach z choinkami przeznaczonymi do wycinki na drzewka świąteczne. I ludzików bezczelnie podjeżdżających samochodami po choinki, czyli złodziei. Więc można? A tak ponieważ polskie prawo tego nie zabrania. Zresztą tak na dobrą sprawę CCTV można instalować praktycznie wszędzie. Grunt aby był jakiś konkretny właściciel/dzierżawca. I może być to osoba fizyczna, prawna czy stowarzyszenie. Oznacza to że kamery można instalować wszędzie. Wiem że niektórym to się nie podoba lecz tak jest.
Wracając do tematu i naskoku na Kolegę Artura, jestem raczej pesymistą wobec jego pomysłu nadzoru nad tarliskami. Po pierwsze koszty: dobra kamera szerokokątna , bo taka by musiała być ze względu na duży teren obserwacji to wydatek od ok 1,5 tys do nawet 4-5! Po drugie musiała by byc to kamerka przekazująca obraz w czasie rzeczywistym co wiąże sie z tym iż ktoś musi siedzieć z d...ą przy monitorze. Samonagrywająca raczej za dobrze się nie sprawdzi, chyba że jak na filmach Straży Leśnej kłusol by podjechał samochodem i widać było by blachy i jego facjatę . No ale jak wiadomo na wodzie wiadomo odległości są dużo większe co też wpłynie negatywnie na ostrość nagranego obrazu. Ale na małych obszarach, jakiś mikrozatoczkach może działać. Podobnie z niewielkimi zbiornikami. Parę kamer i po sprawie z kłusownictwem. Ale to kosztuje, oj dużo, nawet bardzo.
Wracając do głównego meritum czyli samego kłusownictwa na Omulewie to kolesia, gdyby oczywiście jakimś cudem namierzyli, powinni od razu posadzić do pierdla za narażenie zdrowia i życia. I wbrew pozorom w tym konkretnym wypadku sądzę iż prokurator by postawił podobny zarzut. Bo to już za duże przegięcie no i opinia publiczna by to też wymusiła.
Jako że niedawno pracowałem w jednej z największych firm ochroniarskich w Polsce Solidzie jako przedstawiciel handlowy muszę wtrącić kilka rzeczy o którym najwyraźniej znakomita większość nie ma pojęcia. Otóż KAŻDY na WŁASNYM terenie może założyć kamery nawet bez informacji o tym. Ach bym zapomniał. Kamery to monitoring wizyjny czyli CCTV lub jak kto woli kamery przemysłowe, natomiast samo słowo monitoring oznacza elektroniczny nadzór stacji monitorowania nad systemem alarmowym a same kamery takowym nie są. Tu potrzeba innych czujników zewnętrznych np. Wath-outów. To gwoli wyjaśnienia. Poza tym osobiście widziałem w okresie okołoświątecznym w grudniu w tv, TVN i chyba też TVP, nagrania Straży Leśnej z kamer CCTV zamieszczonych przy młodnikach z choinkami przeznaczonymi do wycinki na drzewka świąteczne. I ludzików bezczelnie podjeżdżających samochodami po choinki, czyli złodziei. Więc można? A tak ponieważ polskie prawo tego nie zabrania. Zresztą tak na dobrą sprawę CCTV można instalować praktycznie wszędzie. Grunt aby był jakiś konkretny właściciel/dzierżawca. I może być to osoba fizyczna, prawna czy stowarzyszenie. Oznacza to że kamery można instalować wszędzie. Wiem że niektórym to się nie podoba lecz tak jest.
Wracając do tematu i naskoku na Kolegę Artura, jestem raczej pesymistą wobec jego pomysłu nadzoru nad tarliskami. Po pierwsze koszty: dobra kamera szerokokątna , bo taka by musiała być ze względu na duży teren obserwacji to wydatek od ok 1,5 tys do nawet 4-5! Po drugie musiała by byc to kamerka przekazująca obraz w czasie rzeczywistym co wiąże sie z tym iż ktoś musi siedzieć z d...ą przy monitorze. Samonagrywająca raczej za dobrze się nie sprawdzi, chyba że jak na filmach Straży Leśnej kłusol by podjechał samochodem i widać było by blachy i jego facjatę . No ale jak wiadomo na wodzie wiadomo odległości są dużo większe co też wpłynie negatywnie na ostrość nagranego obrazu. Ale na małych obszarach, jakiś mikrozatoczkach może działać. Podobnie z niewielkimi zbiornikami. Parę kamer i po sprawie z kłusownictwem. Ale to kosztuje, oj dużo, nawet bardzo.
Jasne że można Tomku.:) Przecież Straż Leśna działa z ramienia państwa,więc mogą. Tak samo Towarzystwo Okoń będzie mogło,jak tylko uciuła kilka milionów na to szumne jezioro. Jednak nie traktujmy tego że gdzieś kupili na pokaz dwie kamery by postraszyć w telewizji ludzi jako normę.:)Kasa jaką trzeba na to wyłożyć nie pozwala na zastosowanie takich rzeczy na szeroką skalę.Ja nie kłamałem że mieszkam blisko lasu i wiem że tu o kamerze to Straż Leśna nawet nie marzy. Na szczęście.:)
Dążyłem cały czas do tego samego.jak Stowarzyszenie Okoń kupi sobie Jezioro,potem system ochrony,zatrudni pracowników,prawnika (bo raczej nie sposób bez niego prowadzić działalność) potem ryby i się podliczy to? To wszystko będzie warte tysiąc razy tyle co te ryby w tej wodzie. A czy klienci-wędkarze będą chcieli płacić by łowić pod okiem kamery?Ktoś łowić i płacić musi bo z czego się ta impreza utrzyma?
Tylko pilnujcie ich całą dobę, żeby ich nie ukradli.:))))))))))
Coraz bardziej się co niektórym w głowach "układa".
Spokojnego popołudnia życzę.:)
CześćNormalnie myślałem, że tu o kłusolach coś poczytam a tu deja vu ;-)To i ja sobie kupię kamerkę :-)Natomiast to co zrobili ci chciałoby się powiedzieć ludzie to zgroza.JK
Jako że niedawno pracowałem w jednej z największych firm ochroniarskich w Polsce Solidzie jako przedstawiciel handlowy muszę wtrącić kilka rzeczy o którym najwyraźniej znakomita większość nie ma pojęcia. Otóż KAŻDY na WŁASNYM terenie może założyć kamery nawet bez informacji o tym. Ach bym zapomniał. Kamery to monitoring wizyjny czyli CCTV lub jak kto woli kamery przemysłowe, natomiast samo słowo monitoring oznacza elektroniczny nadzór stacji monitorowania nad systemem alarmowym a same kamery takowym nie są. Tu potrzeba innych czujników zewnętrznych np. Wath-outów. To gwoli wyjaśnienia. Poza tym osobiście widziałem w okresie okołoświątecznym w grudniu w tv, TVN i chyba też TVP, nagrania Straży Leśnej z kamer CCTV zamieszczonych przy młodnikach z choinkami przeznaczonymi do wycinki na drzewka świąteczne. I ludzików bezczelnie podjeżdżających samochodami po choinki, czyli złodziei. Więc można? A tak ponieważ polskie prawo tego nie zabrania. Zresztą tak na dobrą sprawę CCTV można instalować praktycznie wszędzie. Grunt aby był jakiś konkretny właściciel/dzierżawca. I może być to osoba fizyczna, prawna czy stowarzyszenie. Oznacza to że kamery można instalować wszędzie. Wiem że niektórym to się nie podoba lecz tak jest.
Wracając do tematu i naskoku na Kolegę Artura, jestem raczej pesymistą wobec jego pomysłu nadzoru nad tarliskami. Po pierwsze koszty: dobra kamera szerokokątna , bo taka by musiała być ze względu na duży teren obserwacji to wydatek od ok 1,5 tys do nawet 4-5! Po drugie musiała by byc to kamerka przekazująca obraz w czasie rzeczywistym co wiąże sie z tym iż ktoś musi siedzieć z d...ą przy monitorze. Samonagrywająca raczej za dobrze się nie sprawdzi, chyba że jak na filmach Straży Leśnej kłusol by podjechał samochodem i widać było by blachy i jego facjatę . No ale jak wiadomo na wodzie wiadomo odległości są dużo większe co też wpłynie negatywnie na ostrość nagranego obrazu. Ale na małych obszarach, jakiś mikrozatoczkach może działać. Podobnie z niewielkimi zbiornikami. Parę kamer i po sprawie z kłusownictwem. Ale to kosztuje, oj dużo, nawet bardzo.
Jasne że można Tomku.:) Przecież Straż Leśna działa z ramienia państwa,więc mogą. Tak samo Towarzystwo Okoń będzie mogło,jak tylko uciuła kilka milionów na to szumne jezioro. Jednak nie traktujmy tego że gdzieś kupili na pokaz dwie kamery by postraszyć w telewizji ludzi jako normę.:)Kasa jaką trzeba na to wyłożyć nie pozwala na zastosowanie takich rzeczy na szeroką skalę.Ja nie kłamałem że mieszkam blisko lasu i wiem że tu o kamerze to Straż Leśna nawet nie marzy. Na szczęście.:)
Dążyłem cały czas do tego samego.jak Stowarzyszenie Okoń kupi sobie Jezioro,potem system ochrony,zatrudni pracowników,prawnika (bo raczej nie sposób bez niego prowadzić działalność) potem ryby i się podliczy to? To wszystko będzie warte tysiąc razy tyle co te ryby w tej wodzie. A czy klienci-wędkarze będą chcieli płacić by łowić pod okiem kamery?Ktoś łowić i płacić musi bo z czego się ta impreza utrzyma?
Proponuję jeszcze rogatki zrobić na dojazd do jeziora i żeby na kartę z chipem były, a pod skórę każdego wędkarza wszczepić gps mały.
Mnie też chciał dziś jeden nagrywać,jak żem mu p...... to tylko kask na gałęzi został,prawdopodobnie to był pracownik z autostrady.Więc nie wiem dlaczego bawił się w operatora kamery a nie koparki?.:)
Krzysiu dlatego pisałem iż jestem lekkim pesymistą jeśli chodzi o same kamery ze względu na same koszty. Tak dla Ciebie napiszę iż dla jednego kolesia który chce chronić swoją działkę ok 1,5 ha za pomocą właśnie CCTV oraz czujników zewnętrznych typu Wath-out zrobiliśmy wycenę. Wyszło ponad 40 tysięcy z czego same kable to koszt ponad 15 tysi. a do centrali z najodleglejszego miejsca to zaledwie ok 50 m . Więc gdzie całe jezioro? Ale przypomniało mi się iż jedna żwirownia TTW (Toruńskie Towarzystwo Wędkarskie) -Rybnik posiada podpisaną umowę na ochronę z Venatorem. Natomiast nie wiem na jakiej on zasadzie działa, czy są tam CCTV czy może są regularne lub nieregularne patrole. Tego nie zdążyłem rozgryźć, już nie pracuję w tej branży. Ale jeśli są kamerki to jak będę jechał na inne jeziorko to sprawdzę. Choć wątpię bo żwirownia ma 8 ha i linię brzegową ok 1,5 km z głównie lasem. Podsumowując:pomysł cholernie drogi lecz nie niemożliwy. Tak swoją drogą ale bym kasy dostał za ochronę na powiedzmy 20 ha jezioro, z systemem zewnętrznym i CCTV. A jak jeszcze do tego OFI czyli ochrona fizyczna, czyli tzw cieć w budce... Hmm! Jeden strzał i rok dobrego życia z samej prowizji. Poważnie.
Janusz to nie ja to oni.:) Jakby było mało tego że mi wiadukt nad rzeką budują to jeszcze kaskami rzekę zanieczyszczają.:) Może dobrze że póki co tylko kaski lecą a zawartość zostaje na górze.:)
Mnie też chciał dziś jeden nagrywać,jak żem mu p...... to tylko kask na gałęzi został,prawdopodobnie to był pracownik z autostrady.Więc nie wiem dlaczego bawił się w operatora kamery a nie koparki?.:)
Łobuz to mało powiedziane, toż Ty Krzysiu lump:)))
Zaniemówiłem czytając ten artykuł.
http://wielbark.wm.pl/98345,Zabojcza-pulapka-na-Omulwii-Moglo-dojsc-do-tragedii.html
Zaniemówiłem czytając ten artykuł.
http://wielbark.wm.pl/98345,Zabojcza-pulapka-na-Omulwii-Moglo-dojsc-do-tragedii.html
sam artykól mówi za siebie,brak słów,
Po świecie chodzą geniusze i debile, po przeczytaniu takiej wiadomości zastanawiam się, czy ci drudzy nie przejawiają większej inwencji.
Ciekawe co zrobią takim debilom jeśli ich kiedyś złapią...?
Ja bym ich conajmniej przysmażył na tej siatce, ale znając życie dostana 500 zł grzywny i może jakieś zawiasy.
A smutne jest to, że taki .....uniknie kary, bo konieczne było natychmiastowe usunięcie tego świństwa,
które stwarzało zagrożenie również dla ludzi.
Pewnie za jakiś czas, zmontuje podobne cholerstwo i będzie się cieszył z tego, że udało się mu wszystkich przechytrzyć.
To jest przykład wielkiej bezmyślności, a akcję Straży uważam, za udaną w połowie...z plusikiem, gdyż brak jest sprawcy.
Jedynie dziękować, że zdążyli zanim stało się prawdziwe nieszczęście....
Sprawca na pewno jest miejscowy. Popytać, pośledzić gościa. Sprawa warta zachodu, bo to zagrożenie życia...
To już jest recydywa, więc Policja musi się wykazać - bezapelacyjnie mamy do czynienia nie tylko z aktem kłusownictwa ale również kradzieżą prądu i stworzenia zagrożenia życia.
Wędkarz #623580 | 83.23.*.* wczoraj, 10:39
Szkoda, że nic nie można zrobić temu co zakłada takie niespodzianki, a strażnicy często bardzo dobrze wiedzą kto to robi... tylko nie mogą udowodnić. Powinni takiego kłusola za jaja do tego ogrodzenia podłączyć i patrzeć jak się wije... bicie prądem jest najbardziej bezczelnym sposobem kłusownictwa bo zabija narybek i taki osioł nie rozumie że za kilka lat będzie żarł trawę z pastwiska bo ryby to będzie mógł w zoo pooglądać...
Przykre jest to że często ze względów "dobrosąsiedzkich" nabiera się wody w usta.
Pzdr.
Alexa
strach pomyslec co niektorzy ludzie sa w stanie zrobic dla kilku kilogramow rybiego miesa.
To co się wyprawia nad naszymi wodami, to szczyt bezprawia i bezradności strażników (problem ze złapaniem sprawcy na gorącym uczynku).
Straż leśna też bawiła się w kotka i myszkę ze złodziejami drewna. Lecz w końcu zainwestowali w kamery, i teraz nie muszą czatować na złodzieja, bo on sam się wystawia to robiąc, zaś dowody z nagrania są do nie podważenia. Koszt takich kamer może i jest stosunkowo drogi, ale z czasem szybko się zwróci, jak kilku takich się złapie, no i z czasem zaoszczędzi dużo pracy dla organów zwalczających przestępczość. Takie cuda techniki, powinny być montowane na tarliskach ryb jak i w regionach bardziej narażonych na kłusownictwo...
Moja organizacja z czasem będzie chciała takie cuda techniki zamontować na rożnych akwenach. Podłączone do sieci internetowej będą służyć nie tylko organom ścigania, ale też wędkarzom i innym chętnym wirtualnych wycieczek krajoznawczych itp...
Można powiedzieć że taki widok z kamerki internetowej jak na zdjęciu, będzie przydatny dla wszystkich; turystów, wędkarzy jak i organów ścigania...
To już jest recydywa, więc Policja musi się wykazać - bezapelacyjnie mamy do czynienia nie tylko z aktem kłusownictwa ale również kradzieżą prądu i stworzenia zagrożenia życia.
Wędkarz #623580 | 83.23.*.* wczoraj, 10:39
Szkoda, że nic nie można zrobić temu co zakłada takie niespodzianki, a strażnicy często bardzo dobrze wiedzą kto to robi... tylko nie mogą udowodnić. Powinni takiego kłusola za jaja do tego ogrodzenia podłączyć i patrzeć jak się wije... bicie prądem jest najbardziej bezczelnym sposobem kłusownictwa bo zabija narybek i taki osioł nie rozumie że za kilka lat będzie żarł trawę z pastwiska bo ryby to będzie mógł w zoo pooglądać...
Przykre jest to że często ze względów "dobrosąsiedzkich" nabiera się wody w usta.
Pzdr.
Alexa
Alexa,,,,
nie wiem o jakiej recydywje piszesz,przeciesz nic nie pisali aby kogoś tam ujęto a do tego musieli by chyba być to ci sami sprawcy,to po pierwsze,drugie to ryby ogląda się w akawariach a nie zoo,a pisanie że strażnicy często wiedzą,to chyba słyszysz z opowieści,może chcesz zadebjutować na forum ale może najpierw czytaj co inni mają mądrego do powiedzenia a nie zaśmiecasz ,a na dopełnienie wędkarstwo to nie sposób na wyżywienie,jak chcesz (żreć)to poprostu kup sobie rybę w biedrące (bo ceny dostępne),,i może zrezygnuj z głupich tekstów,nie pozdr,
To co się wyprawia nad naszymi wodami, to szczyt bezprawia i bezradności strażników (problem ze złapaniem sprawcy na gorącym uczynku).
Straż leśna też bawiła się w kotka i myszkę ze złodziejami drewna. Lecz w końcu zainwestowali w kamery, i teraz nie muszą czatować na złodzieja, bo on sam się wystawia to robiąc, zaś dowody z nagrania są do nie podważenia. Koszt takich kamer może i jest stosunkowo drogi, ale z czasem szybko się zwróci, jak kilku takich się złapie, no i z czasem zaoszczędzi dużo pracy dla organów zwalczających przestępczość. Takie cuda techniki, powinny być montowane na tarliskach ryb jak i w regionach bardziej narażonych na kłusownictwo...
Moja organizacja z czasem będzie chciała takie cuda techniki zamontować na rożnych akwenach. Podłączone do sieci internetowej będą służyć nie tylko organom ścigania, ale też wędkarzom i innym chętnym wirtualnych wycieczek krajoznawczych itp...
Można powiedzieć że taki widok z kamerki internetowej jak na zdjęciu, będzie przydatny dla wszystkich; turystów, wędkarzy jak i organów ścigania...
__________________________________________________________________________________________________
No nie... myślałam, że temat filmowania nad wodą odszedł w zapomnienie... a tu proszę...
Ręce opadają...
Owszem będzie przydatny taki widok..dla wszystkich, bez wyjątku.
Ile razy mam pisać, że do centrum handlowego, do banku jak również do centrum miasta chodzimy kompletnie ubrani
i tam kamery jak najbardziej tak.
Natomiast nad wodą człowiek może się wylegiwać na słońcu bez skrępowania, że ktoś go obserwuje w sieci.
Jeżeli jest jakaś petycja w sprawie zakazu filmowania innych ludzi niż siebie nad wodą to dajcie mi znać,
natychmiast podpiszę.
No niestety, debili to u nasnie brakuje... A prawo jak zwykle bezsilne...
Miejscowi muszą coś wiedzieć na ten temat. Takie zagrożenie życia??? Policja powinna wszczać śledztwo i przycisnać kogo trzeba
To co się wyprawia nad naszymi wodami, to szczyt bezprawia i bezradności strażników (problem ze złapaniem sprawcy na gorącym uczynku).
Straż leśna też bawiła się w kotka i myszkę ze złodziejami drewna. Lecz w końcu zainwestowali w kamery, i teraz nie muszą czatować na złodzieja, bo on sam się wystawia to robiąc, zaś dowody z nagrania są do nie podważenia. Koszt takich kamer może i jest stosunkowo drogi, ale z czasem szybko się zwróci, jak kilku takich się złapie, no i z czasem zaoszczędzi dużo pracy dla organów zwalczających przestępczość. Takie cuda techniki, powinny być montowane na tarliskach ryb jak i w regionach bardziej narażonych na kłusownictwo...
Moja organizacja z czasem będzie chciała takie cuda techniki zamontować na rożnych akwenach. Podłączone do sieci internetowej będą służyć nie tylko organom ścigania, ale też wędkarzom i innym chętnym wirtualnych wycieczek krajoznawczych itp...
Można powiedzieć że taki widok z kamerki internetowej jak na zdjęciu, będzie przydatny dla wszystkich; turystów, wędkarzy jak i organów ścigania...
Kolego od kamer.:)
Mieszkam 300 m od lasu i nigdzie na żadnym drzewie kamer nie ma więc na jakiej podstawie sądzisz że straż leśna zainwestowała w kamery?
Widzę Straż Leśną często i wiem jak działają na pewno bez kamer.
Jak Ci chodzą po głowie takie dziwactwa to nie zasłaniaj się lasem bo w lasie żadnych kamer nie ma.
Tobie też nikt nie da pozwolenia jako osobie prywatnej czy nawet jako szanowanemu i jaśnie panującemu Prezesowi Stowarzyszenia Okoń na montaż kamer po "krzakach".:)
To co się wyprawia nad naszymi wodami, to szczyt bezprawia i bezradności strażników (problem ze złapaniem sprawcy na gorącym uczynku).
Straż leśna też bawiła się w kotka i myszkę ze złodziejami drewna. Lecz w końcu zainwestowali w kamery, i teraz nie muszą czatować na złodzieja, bo on sam się wystawia to robiąc, zaś dowody z nagrania są do nie podważenia. Koszt takich kamer może i jest stosunkowo drogi, ale z czasem szybko się zwróci, jak kilku takich się złapie, no i z czasem zaoszczędzi dużo pracy dla organów zwalczających przestępczość. Takie cuda techniki, powinny być montowane na tarliskach ryb jak i w regionach bardziej narażonych na kłusownictwo...
Moja organizacja z czasem będzie chciała takie cuda techniki zamontować na rożnych akwenach. Podłączone do sieci internetowej będą służyć nie tylko organom ścigania, ale też wędkarzom i innym chętnym wirtualnych wycieczek krajoznawczych itp...
Można powiedzieć że taki widok z kamerki internetowej jak na zdjęciu, będzie przydatny dla wszystkich; turystów, wędkarzy jak i organów ścigania...
Kolego od kamer.:)
Mieszkam 300 m od lasu i nigdzie na żadnym drzewie kamer nie ma więc na jakiej podstawie sądzisz że straż leśna zainwestowała w kamery?
Widzę Straż Leśną często i wiem jak działają na pewno bez kamer.
Jak Ci chodzą po głowie takie dziwactwa to nie zasłaniaj się lasem bo w lasie żadnych kamer nie ma.
Tobie też nikt nie da pozwolenia jako osobie prywatnej czy nawet jako szanowanemu i jaśnie panującemu Prezesowi Stowarzyszenia Okoń na montaż kamer po "krzakach".:)
U mnie w okolicy w lasach straż leśna ma zainstalowane kamery na drzewach w miejscach składu drewna :P
__________________________________________________________________________________________________
No nie... myślałam, że temat filmowania nad wodą odszedł w zapomnienie... a tu proszę...
Ręce opadają...
Owszem będzie przydatny taki widok..dla wszystkich, bez wyjątku.
Ile razy mam pisać, że do centrum handlowego, do banku jak również do centrum miasta chodzimy kompletnie ubrani
i tam kamery jak najbardziej tak.
Natomiast nad wodą człowiek może się wylegiwać na słońcu bez skrępowania, że ktoś go obserwuje w sieci.
Jeżeli jest jakaś petycja w sprawie zakazu filmowania innych ludzi niż siebie nad wodą to dajcie mi znać,
natychmiast podpiszę.
Roxola, wystarczy informacja że obiekt jest monitorowany. I jeśli nie masz chęci być na takim obiekcie to nie musisz. Monitoring nie służy do podglądania, lecz zapobiegania przestępstwom. Po drugie na plaży jesteś w bikini, czy innym stroju i nie masz się czego wstydzić (???). Po trzecie, taka kamera wcale nie musi być skierowana na plażę publiczną a na akwen.
Nawet na plaży publicznej taka kamera, przyda się poprawie bezpieczeństwa bo nagra; wandali i złodziei, jak też ludzi pod wpływem alkoholu którzy zakłócają porządek czy dewastują mienie...
I daję głowę że jeśli byś była na takiej plaży ofiarą kieszonkowca, czy ukradli by ci autko. A dzięki monitoringowi udało by się to wszystko odzyskać, jak też ukarać sprawcę. Wtedy to by było dla ciebie cacy. Dziś wiele ośrodków wczasowych jest monitorowanych i innych obiektów turystycznych, i ludziom to nie przeszkadza. Ważne by były skierowane w odpowiednie miejsca i nie naruszały miejsc intymnych...
Kolego od kamer.:)
Mieszkam 300 m od lasu i nigdzie na żadnym drzewie kamer nie ma więc na jakiej podstawie sądzisz że straż leśna zainwestowała w kamery?
Widzę Straż Leśną często i wiem jak działają na pewno bez kamer.
Jak Ci chodzą po głowie takie dziwactwa to nie zasłaniaj się lasem bo w lasie żadnych kamer nie ma.
Jeśli pragniesz bym ci udowodnił, to wystarczy zlecić mi takie zadanie. A ja z chęcią kilka fotek rypnę i Prześlę. Może w twojej okolicy tego jeszcze nie ma, a może popostwu nie wiesz że są. A o tym dowiedziałem się ostatnio przypadkowo, jak sobie troszkę drewna w lesie robiłem i składowałem w wyznaczonym miejscu.
To już jest recydywa, więc Policja musi się wykazać - bezapelacyjnie mamy do czynienia nie tylko z aktem kłusownictwa ale również kradzieżą prądu i stworzenia zagrożenia życia.
Wędkarz #623580 | 83.23.*.* wczoraj, 10:39
Szkoda, że nic nie można zrobić temu co zakłada takie niespodzianki, a strażnicy często bardzo dobrze wiedzą kto to robi... tylko nie mogą udowodnić. Powinni takiego kłusola za jaja do tego ogrodzenia podłączyć i patrzeć jak się wije... bicie prądem jest najbardziej bezczelnym sposobem kłusownictwa bo zabija narybek i taki osioł nie rozumie że za kilka lat będzie żarł trawę z pastwiska bo ryby to będzie mógł w zoo pooglądać...
Przykre jest to że często ze względów "dobrosąsiedzkich" nabiera się wody w usta.
Pzdr.
Alexa
Alexa,,,,
nie wiem o jakiej recydywje piszesz,przeciesz nic nie pisali aby kogoś tam ujęto a do tego musieli by chyba być to ci sami sprawcy,to po pierwsze,drugie to ryby ogląda się w akawariach a nie zoo,a pisanie że strażnicy często wiedzą,to chyba słyszysz z opowieści,może chcesz zadebjutować na forum ale może najpierw czytaj co inni mają mądrego do powiedzenia a nie zaśmiecasz ,a na dopełnienie wędkarstwo to nie sposób na wyżywienie,jak chcesz (żreć)to poprostu kup sobie rybę w biedrące (bo ceny dostępne),,i może zrezygnuj z głupich tekstów,nie pozdr,
Troszkę chaotyczny wpis @Bodekk66, ciężko się go czyta ze względów na stylistykę, mimo wszystko odpowiem Ci w sposób mało skomplikowany :D abyś był w stanie przyswoić tekst.
Pojęcie recydywa, nie odnosi się li tylko do przestępstwa popełnionego przez tą samą osobę ale do ponownego miejsca, przyczyny i skutku. W tym przypadku odniosłam się do cytuję z artykułu
..."- Podobną konstrukcję usunęliśmy także w ubiegłym roku z tego samego miejsca – mówi Mariusz Bielski, komendant Straży Rybackiej przy Zakładzie Rybackim w Janowie. – Strach pomyśleć, co mogłoby się stać, gdyby ktoś przypadkowo w to miejsce, na przykład wpłynął kajakiem. Gdy przyjechaliśmy, woda w rzece się niemal gotowała. W pobliżu pływało kilka porażonych prądem ryb i żab - dodaje."
O akwariach i ZOO nie mam pojęcia skąd Ci się przyśniło - godzina 9,54 to już tak bliżej południa :D
Odnośnie Twojej uwagi n.t. ..."a pisanie że strażnicy często wiedzą,to chyba słyszysz z opowieści,"... o ile przeczytałeś artykuł to warto i przeczytać komentarze pod nim, cytuję:
..."
Wędkarz #623580 | 83.23.*.* wczoraj, 10:39
Szkoda, że nic nie można zrobić temu co zakłada takie niespodzianki, a strażnicy często bardzo dobrze wiedzą kto to robi... tylko nie mogą udowodnić. Powinni takiego kłusola za jaja do tego ogrodzenia podłączyć i patrzeć jak się wije... bicie prądem jest najbardziej bezczelnym sposobem kłusownictwa bo zabija narybek i taki osioł nie rozumie że za kilka lat będzie żarł trawę z pastwiska bo ryby to będzie mógł w zoo pooglądać...
Zobacz więcej: http://wielbark.wm.pl/98345,Zabojcza-pulapka-na-Omulwii-Moglo-dojsc-do-tragedii.html#ixzz1qy0ZyPDu
No cóż, każdy ma jakiś debiut, niektórzy po debiucie powinni nawet sięgnąć po słownik skoro nie znają pojęć a i gramatykę powinni poprawić / przecież, akwariach, zadebiutować, po prostu, biedronce - oto poprawna pisownia/.
Co do ostatnich Twoich zdań, cytuję:
..."ale może najpierw czytaj co inni mają mądrego do powiedzenia a nie zaśmiecasz ,a na dopełnienie wędkarstwo to nie sposób na wyżywienie,jak chcesz (żreć)to poprostu kup sobie rybę w biedrące (bo ceny dostępne),,i może zrezygnuj z głupich tekstów,nie pozdr,"
Czytam i przyjmuję to co mają inni do powiedzenia, jestem świadoma że wędkarstwo to nie sposób na wypełnianie lodówki - ale nie jestem w stanie sobie wyobrazić aby w sposób tak prymitywny napaść na inną osobę po jej /możliwe że urażające Twoje rozumowanie/ wypowiedzi.
Nie Tobie Kolego szanowny jest dane decydować czy mam zaprzestać pisania swoich tekstów.
Człowiek z honorem, ogładą osobistą oraz świadomy popełnienia fo pa, w dawnych czasach wycofałby się z udziału w publicznych wystąpieniach.
Ze względu na zbliżające się Święta Wielkanocne, okres Wielkiego Tygodnia, drogi Kolego wędkarzu, w całej swej małości i miałkości umysłowej, przebaczam Ci ten afront.
Pozdrawiam Cię szanowny Kolego, Bogdanie Jarmoła z Koła PZW Pieniężno.
Alexa
__________________________________________________________________________________________________
No nie... myślałam, że temat filmowania nad wodą odszedł w zapomnienie... a tu proszę...
Ręce opadają...
Owszem będzie przydatny taki widok..dla wszystkich, bez wyjątku.
Ile razy mam pisać, że do centrum handlowego, do banku jak również do centrum miasta chodzimy kompletnie ubrani
i tam kamery jak najbardziej tak.
Natomiast nad wodą człowiek może się wylegiwać na słońcu bez skrępowania, że ktoś go obserwuje w sieci.
Jeżeli jest jakaś petycja w sprawie zakazu filmowania innych ludzi niż siebie nad wodą to dajcie mi znać,
natychmiast podpiszę.
Roxola, wystarczy informacja że obiekt jest monitorowany. I jeśli nie masz chęci być na takim obiekcie to nie musisz. Monitoring nie służy do podglądania, lecz zapobiegania przestępstwom. Po drugie na plaży jesteś w bikini, czy innym stroju i nie masz się czego wstydzić (???). Po trzecie, taka kamera wcale nie musi być skierowana na plażę publiczną a na akwen.
Nawet na plaży publicznej taka kamera, przyda się poprawie bezpieczeństwa bo nagra; wandali i złodziei, jak też ludzi pod wpływem alkoholu którzy zakłócają porządek czy dewastują mienie...
I daję głowę że jeśli byś była na takiej plaży ofiarą kieszonkowca, czy ukradli by ci autko. A dzięki monitoringowi udało by się to wszystko odzyskać, jak też ukarać sprawcę. Wtedy to by było dla ciebie cacy. Dziś wiele ośrodków wczasowych jest monitorowanych i innych obiektów turystycznych, i ludziom to nie przeszkadza. Ważne by były skierowane w odpowiednie miejsca i nie naruszały miejsc intymnych...
______________________________________________________________________________________________________
O czym Ty znowu piszesz Arturze z Ketrzyna?
Jaki obiekt, jakie tabliczki? Nie piszemy o plaży ale o łowisku... Umieść tam tabliczkę "Obiekt monitorowany"
i czekaj na kłusownika.... powodzenia.
Auta kradną przed centrum handlowym również zaopatrzonym w kamery. Sam chyba w to nie wierzysz co piszesz...
Jestem wędkarzem na łowisku nie turystą na wczasach...
Daj spokój... bo mam dużo roboty i nie chce mi się odpisywać na Twoje posty w których zmuszona jestem do wytykania
Twojego wadliwego myślenia....
______________________________________________________________________________________________________
O czym Ty znowu piszesz Arturze z Ketrzyna?
Jaki obiekt, jakie tabliczki? Nie piszemy o plaży ale o łowisku... Umieść tam tabliczkę "Obiekt monitorowany"
i czekaj na kłusownika.... powodzenia.
Auta kradną przed centrum handlowym również zaopatrzonym w kamery. Sam chyba w to nie wierzysz co piszesz...
Jestem wędkarzem na łowisku nie turystą na wczasach...
Daj spokój... bo mam dużo roboty i nie chce mi się odpisywać na Twoje posty w których zmuszona jestem do wytykania
Twojego wadliwego myślenia....
Jeśli nie wiesz o czym piszę, i nie masz pojęcia o podstawowych pojęciach prawnych, wymogach, itp. To poprostu nie komentuj. Ja jestem Lic. prac. ochrony i takie narzędzie to u mnie podstawa, i nie raz było koronnym dowodem w postępowaniu karnym.
Widzisz sama wytykasz słowami;
" Nie piszemy o plaży ale o łowisku... Umieść tam tabliczkę "Obiekt monitorowany"
i czekaj na kłusownika.... powodzenia."
Samo zniechęcenie do kłusowania to jest już plus takiego ustrojstwa. A jeśli jako wędkarz boisz się monitorowania łowisk (tarlisk i innych miejsc nawiedzanych przez kłusoli), to znaczy że sama masz coś do ukrycia i że nie do końca zgodnie z obowiązującymi przepisami wędkujesz...
Wiesz na czym polega ochrona (monitoring)? Głównie na przeciwdziałaniu popełnieniu przestępstwom przeciwko mieniu i zdrowiu, a do zwalczania są inne instytucje...
To co wypisujesz niczego się nie trzyma....
Zdziwiłbyś się jak zgodnie z obowiązującymi przepisami łowię i drzewa z lasu również nie kradnę...
dla Twojej wiadomości.
A Twoja obsesja na wiele spraw, jak również brak logicznego myślenia mnie przeraża.
Nie wolno myśleć że ktoś kto chce coś ukraść czy kłusować przestraszy się takiej tabliczki.
Ktoś kto się tym zajmuje z daleka odróżni kamerę od atrapy,na tabliczkę nie zwróci uwagi.
Wystarczy wejść do jakiegokolwiek większego sklepu i widać jak się boją.:)
No i podstawa,taką tabliczkę może umieścić ns danym terenie tylko właściciel zgodnie z obowiązującym prawem.Więc nim ktoś o czymś takim pomyśli powinien zatrudnić prawnika żeby nie narobić sobie kłopotów.
To co wypisujesz niczego się nie trzyma....
Zdziwiłbyś się jak zgodnie z obowiązującymi przepisami łowię i drzewa z lasu również nie kradnę...
dla Twojej wiadomości.
A Twoja obsesja na wiele spraw, jak również brak logicznego myślenia mnie przeraża.
Nie no, chyba naprawdę nie wiesz co piszesz. Raz tak, raz inaczej, sama sobie zaprzeczając. Bo jak już napiasłem ten co nie ma nic do ukrycia i nie ma się czego wstydzić, nie boi się że ktoś go na czymś przyłapie, jak też monitoring czy inny rodzaj nadzoru nie robi na nim żadnego wrażenia, jak też się jego nie obawia.
Podajesz jakiś argument, na poparcie swojego punktu widzenia. Ja ci zwięźle odpowiadam, podważam twój argument, ty zaraz z innej strony starasz się mi udowodnić swoją rację. Ja tu znów zwięzłe podważam twoje argumenty. W końcu nie wiesz czym poprzeć swoją tezę, irytujesz się i próbujesz poprostu dowalić mi do pieca....
Hefeed8, znów się mylisz. Bo dziś atrapa jest wierną kopią oryginału nawet tak samo się może zachowywać (poprostu nie będzie zapisu audiowizualnego). Nie chce mi się tu rozpisywać jakie kamery są na naszym rynku, na jakich zasadach działają i jakie są atrapy.
Co do sposobu i warunków montażu monitoringu nie musisz mnie uczyć, ponieważ akurat ja z tym mam na co dzień do czynienia. W przeciwieństwie co do niektórych ja zabieram tam głos i mówię tylko o tym o czym mam pojęcie, jak i możliwość udowodnienia że piszę/mówię prawdę. Co do przepisów prawnych, aktów i rozporządzeń, to też z pewnością mam większą wiedzę, doświadczenie i umiejętność ich wykorzystania... Wystarczy zajrzeć w jeden z moich wątków.
Kwestia monitoringu, to jeśli dany obiekt jest monitorowany. To właściciel jest zobowiązany zamieścić informację o tym fakcie w taki sposób by była widoczna dla wszystkich postronnych osób przebywających na danym obiekcie. Obiekt to nie tylko budynek, a z punktu widzenia ochrony to też, rejon, obszar, itd.
Czy znów mam przedstawić ci odpowiedni dokument, potwierdzający moją wiedzę?
To już jest recydywa, więc Policja musi się wykazać - bezapelacyjnie mamy do czynienia nie tylko z aktem kłusownictwa ale również kradzieżą prądu i stworzenia zagrożenia życia.
Wędkarz #623580 | 83.23.*.* wczoraj, 10:39
Szkoda, że nic nie można zrobić temu co zakłada takie niespodzianki, a strażnicy często bardzo dobrze wiedzą kto to robi... tylko nie mogą udowodnić. Powinni takiego kłusola za jaja do tego ogrodzenia podłączyć i patrzeć jak się wije... bicie prądem jest najbardziej bezczelnym sposobem kłusownictwa bo zabija narybek i taki osioł nie rozumie że za kilka lat będzie żarł trawę z pastwiska bo ryby to będzie mógł w zoo pooglądać...
Przykre jest to że często ze względów "dobrosąsiedzkich" nabiera się wody w usta.
Pzdr.
Alexa
Alexa,,,,
nie wiem o jakiej recydywje piszesz,przeciesz nic nie pisali aby kogoś tam ujęto a do tego musieli by chyba być to ci sami sprawcy,to po pierwsze,drugie to ryby ogląda się w akawariach a nie zoo,a pisanie że strażnicy często wiedzą,to chyba słyszysz z opowieści,może chcesz zadebjutować na forum ale może najpierw czytaj co inni mają mądrego do powiedzenia a nie zaśmiecasz ,a na dopełnienie wędkarstwo to nie sposób na wyżywienie,jak chcesz (żreć)to poprostu kup sobie rybę w biedrące (bo ceny dostępne),,i może zrezygnuj z głupich tekstów,nie pozdr,
Troszkę chaotyczny wpis @Bodekk66, ciężko się go czyta ze względów na stylistykę, mimo wszystko odpowiem Ci w sposób mało skomplikowany :D abyś był w stanie przyswoić tekst.
Pojęcie recydywa, nie odnosi się li tylko do przestępstwa popełnionego przez tą samą osobę ale do ponownego miejsca, przyczyny i skutku. W tym przypadku odniosłam się do cytuję z artykułu
..."- Podobną konstrukcję usunęliśmy także w ubiegłym roku z tego samego miejsca – mówi Mariusz Bielski, komendant Straży Rybackiej przy Zakładzie Rybackim w Janowie. – Strach pomyśleć, co mogłoby się stać, gdyby ktoś przypadkowo w to miejsce, na przykład wpłynął kajakiem. Gdy przyjechaliśmy, woda w rzece się niemal gotowała. W pobliżu pływało kilka porażonych prądem ryb i żab - dodaje."
O akwariach i ZOO nie mam pojęcia skąd Ci się przyśniło - godzina 9,54 to już tak bliżej południa :D
Odnośnie Twojej uwagi n.t. ..."a pisanie że strażnicy często wiedzą,to chyba słyszysz z opowieści,"... o ile przeczytałeś artykuł to warto i przeczytać komentarze pod nim, cytuję:
..."
Wędkarz #623580 | 83.23.*.* wczoraj, 10:39
Szkoda, że nic nie można zrobić temu co zakłada takie niespodzianki, a strażnicy często bardzo dobrze wiedzą kto to robi... tylko nie mogą udowodnić. Powinni takiego kłusola za jaja do tego ogrodzenia podłączyć i patrzeć jak się wije... bicie prądem jest najbardziej bezczelnym sposobem kłusownictwa bo zabija narybek i taki osioł nie rozumie że za kilka lat będzie żarł trawę z pastwiska bo ryby to będzie mógł w zoo pooglądać...
Zobacz więcej: http://wielbark.wm.pl/98345,Zabojcza-pulapka-na-Omulwii-Moglo-dojsc-do-tragedii.html#ixzz1qy0ZyPDu
No cóż, każdy ma jakiś debiut, niektórzy po debiucie powinni nawet sięgnąć po słownik skoro nie znają pojęć a i gramatykę powinni poprawić / przecież, akwariach, zadebiutować, po prostu, biedronce - oto poprawna pisownia/.
Co do ostatnich Twoich zdań, cytuję:
..."ale może najpierw czytaj co inni mają mądrego do powiedzenia a nie zaśmiecasz ,a na dopełnienie wędkarstwo to nie sposób na wyżywienie,jak chcesz (żreć)to poprostu kup sobie rybę w biedrące (bo ceny dostępne),,i może zrezygnuj z głupich tekstów,nie pozdr,"
Czytam i przyjmuję to co mają inni do powiedzenia, jestem świadoma że wędkarstwo to nie sposób na wypełnianie lodówki - ale nie jestem w stanie sobie wyobrazić aby w sposób tak prymitywny napaść na inną osobę po jej /możliwe że urażające Twoje rozumowanie/ wypowiedzi.
Nie Tobie Kolego szanowny jest dane decydować czy mam zaprzestać pisania swoich tekstów.
Człowiek z honorem, ogładą osobistą oraz świadomy popełnienia fo pa, w dawnych czasach wycofałby się z udziału w publicznych wystąpieniach.
Ze względu na zbliżające się Święta Wielkanocne, okres Wielkiego Tygodnia, drogi Kolego wędkarzu, w całej swej małości i miałkości umysłowej, przebaczam Ci ten afront.
Pozdrawiam Cię szanowny Kolego, Bogdanie Jarmoła z Koła PZW Pieniężno.
Alexa
do Alexa,przepraszam za swoją wypowiedż ,mam honor i robię to na forum jak sobie życzyłaś,literówki czasami się zdarzają,uważam że temat został wyczerpany
Przeprosiny przyjęte, proszę Moderatora o pousuwanie wpisów moich i Kolegi @Bodek66 dotyczących polemiki pomiędzy nami.
Pzdr.
Alexa
To co wypisujesz niczego się nie trzyma....
Zdziwiłbyś się jak zgodnie z obowiązującymi przepisami łowię i drzewa z lasu również nie kradnę...
dla Twojej wiadomości.
A Twoja obsesja na wiele spraw, jak również brak logicznego myślenia mnie przeraża.
Nie no, chyba naprawdę nie wiesz co piszesz. Raz tak, raz inaczej, sama sobie zaprzeczając. Bo jak już napiasłem ten co nie ma nic do ukrycia i nie ma się czego wstydzić, nie boi się że ktoś go na czymś przyłapie, jak też monitoring czy inny rodzaj nadzoru nie robi na nim żadnego wrażenia, jak też się jego nie obawia.
Podajesz jakiś argument, na poparcie swojego punktu widzenia. Ja ci zwięźle odpowiadam, podważam twój argument, ty zaraz z innej strony starasz się mi udowodnić swoją rację. Ja tu znów zwięzłe podważam twoje argumenty. W końcu nie wiesz czym poprzeć swoją tezę, irytujesz się i próbujesz poprostu dowalić mi do pieca....
Hefeed8, znów się mylisz. Bo dziś atrapa jest wierną kopią oryginału nawet tak samo się może zachowywać (poprostu nie będzie zapisu audiowizualnego). Nie chce mi się tu rozpisywać jakie kamery są na naszym rynku, na jakich zasadach działają i jakie są atrapy.
Co do sposobu i warunków montażu monitoringu nie musisz mnie uczyć, ponieważ akurat ja z tym mam na co dzień do czynienia. W przeciwieństwie co do niektórych ja zabieram tam głos i mówię tylko o tym o czym mam pojęcie, jak i możliwość udowodnienia że piszę/mówię prawdę. Co do przepisów prawnych, aktów i rozporządzeń, to też z pewnością mam większą wiedzę, doświadczenie i umiejętność ich wykorzystania... Wystarczy zajrzeć w jeden z moich wątków.
Kwestia monitoringu, to jeśli dany obiekt jest monitorowany. To właściciel jest zobowiązany zamieścić informację o tym fakcie w taki sposób by była widoczna dla wszystkich postronnych osób przebywających na danym obiekcie. Obiekt to nie tylko budynek, a z punktu widzenia ochrony to też, rejon, obszar, itd.
Czy znów mam przedstawić ci odpowiedni dokument, potwierdzający moją wiedzę?
Atrapa jest kopią oryginału?
Zapewne,ale nie na poziomie naszego życia codziennego,bo sklep czy inna tego typu instytucja nie pozwoli sobie finansowo na takie rzeczy.
Tak samo Ty do "ochrony" jeziora czy stawu sobie na to nie pozwolisz.
Wiedzy mi nie udowadniaj,pomyśl realnie kogo na co stać i ile może wydać na tą ochronę.
Fakty się niestety różnią od nowości technicznych z katalogów.
http://sztum.naszemiasto.pl/artykul/1345639,dzierzgon-klusownik-w-kuksach,id,t.html#e694bfe5027dd0fb,1,3,8
a tutaj coraz młodsi kłusuja
cytat z postu Artura z Ketrzyna.....
Nie no, chyba naprawdę nie wiesz co piszesz. Raz tak, raz inaczej, sama sobie zaprzeczając. Bo jak już napiasłem ten co nie ma nic do ukrycia i nie ma się czego wstydzić, nie boi się że ktoś go na czymś przyłapie, jak też monitoring czy inny rodzaj nadzoru nie robi na nim żadnego wrażenia, jak też się jego nie obawia.
Podajesz jakiś argument, na poparcie swojego punktu widzenia. Ja ci zwięźle odpowiadam, podważam twój argument, ty zaraz z innej strony starasz się mi udowodnić swoją rację. Ja tu znów zwięzłe podważam twoje argumenty. W końcu nie wiesz czym poprzeć swoją tezę, irytujesz się i próbujesz poprostu dowalić mi do pieca....
_______________________________________________________________________________________________________
Kolejne bzdury wypisujesz....
Jeżeli tak bardzo tego chcesz, to podam Ci inny przykład jakim bezsensem są Twoje kamery na łowisku...
I przykład;
Załóżmy pan X wędkuje... podgląd na jego zmagania nad wodą ma Nowak i Kowalski... oczywiście będą rezultaty
połowu przez pana X to Nowak i Kowalski rano oczywiście zajmą miejscówkę pana X....
II przykład;
Kowalski i Nowak razem jadą na ryby, otwierają sobie po browarze /czyt.piwie/ żony Kowalskiego i Nowaka mają
doskonały podgląd na to, czy skończy się na jednym tylko, czy na dwóch....
To NIE chodzi o ukrywanie czegokolwiek... nie każdy, kto jest przeciwny filmowaniu jest kłusownikiem,
ale pewnie nie zrozumiesz....
Czy o takie wędkarstwo Nam/Wam chodzi?
Tłumaczę Ci jak "krowie na łące" a Ty nadal swoje...
Tym postem kończę polemikę z Arturem z Ketrzyna, ponieważ poruszamy się po dwóch skrajnie odległych poziomach,
a zejście do Twojego poziomu uwłacza mojej godności.
Pełna inwigilacja :)
Arturze z Kętrzyna Twój pomysł jest chory!
Ja bynajmniej nie życzę sobie aby jakiś zbok oglądał mnie, czy moja rodzinę w miejscu gdzie jadę odpocząć i się zrelaksować na łonie natury.
Z tymi kamerami w lesie to chyba nie doczytałeś, bo są zakładane w miejscu gdzie drewno jest składowane.
Jeśli potrafisz wydzielić tarlisko ryb na 20x20 metrów i zmusić je aby tylko tam odbywały tarło, to tam sobie kamerę załóż, ale nie na całym zbiorniku.
Kamery nie są rozwiązaniem tego problemu. Na pewno większy rezultat przyniosą dotkliwsze kary dla kłusowi, a nie 500 zł grzywny.
Pełna inwigilacja :)
Arturze z Kętrzyna Twój pomysł jest chory!
Ja bynajmniej nie życzę sobie aby jakiś zbok oglądał mnie, czy moja rodzinę w miejscu gdzie jadę odpocząć i się zrelaksować na łonie natury.
Z tymi kamerami w lesie to chyba nie doczytałeś, bo są zakładane w miejscu gdzie drewno jest składowane.
Jeśli potrafisz wydzielić tarlisko ryb na 20x20 metrów i zmusić je aby tylko tam odbywały tarło, to tam sobie kamerę załóż, ale nie na całym zbiorniku.
Kamery nie są rozwiązaniem tego problemu. Na pewno większy rezultat przyniosą dotkliwsze kary dla kłusowi, a nie 500 zł grzywny.
Zastanów się, a raczej zajrzyj do słownika co to jest inwigilacja, a co monitoring. I nie komentuj czyjegoś posta jak wyraźnie go nie przeczytałeś, bo robisz z siebie pośmiewisko (bo pisałem gdzie są w lesie kamery, a ty pouczasz mnie powtarzając to co napisałem).
Uprawniony do rybactwa, dzierżawca wody ma prawo wyznaczyć terem który jest pod ochroną; wykluczony z wędkarstwa jak i uprawiania innych sportów wodnych jak i turystycznych czy rekreacyjnych. Poprostu wyznacza teren, zamknięty i oznacza jego. Może go nazwać tarliskiem, czy przedszkolem. I tam nikt postronny nie ma wstępu. I możesz sobie nie życzyć kamerowania jak to określiłeś podglądania. W tym miejscu nie masz prawa przebywać i już, a materiał może być wykorzystany w sądzie.
To że ty nie lubisz kamer i one cię krępują, to nie wyklucza by dany obiekt był pod monitoringiem. Jest informacja że jest monitoring, a ty możesz tylko ominąć ten teren, lub wejść i zachowywać się zgodnie z prawem.
"Kamery nie są rozwiązaniem tego problemu. Na pewno większy rezultat przyniosą dotkliwsze kary dla kłusowi, a nie 500 zł grzywny."
Żeby ukarać kłusownika, to musisz mu udowodnić popełnienie przestępstwa. A zapis z kamery jak koleś dopuszcza się czynu karalnego, jest dowodem do nie podważenia. I dzięki takim nowinkom technicznym Strażnik może większy teren monitorować, i być o 600% skuteczniejszy. Zresztą teraz strażnik może posłużyć się kamerą do uwiecznienia czynu zakazanego, jak i zapisania/utrwalenia przebiegu interwencji, i przedłożyć go w sądzie jako dowód. Co innego jest upublicznienie takich zapisów, choć i tu jest furtka (przykład uwaga pirat, czy straż graniczna itp.),
cytat z postu Artura z Ketrzyna.....
Nie no, chyba naprawdę nie wiesz co piszesz. Raz tak, raz inaczej, sama sobie zaprzeczając. Bo jak już napiasłem ten co nie ma nic do ukrycia i nie ma się czego wstydzić, nie boi się że ktoś go na czymś przyłapie, jak też monitoring czy inny rodzaj nadzoru nie robi na nim żadnego wrażenia, jak też się jego nie obawia.
Podajesz jakiś argument, na poparcie swojego punktu widzenia. Ja ci zwięźle odpowiadam, podważam twój argument, ty zaraz z innej strony starasz się mi udowodnić swoją rację. Ja tu znów zwięzłe podważam twoje argumenty. W końcu nie wiesz czym poprzeć swoją tezę, irytujesz się i próbujesz poprostu dowalić mi do pieca....
_______________________________________________________________________________________________________
Kolejne bzdury wypisujesz....
Jeżeli tak bardzo tego chcesz, to podam Ci inny przykład jakim bezsensem są Twoje kamery na łowisku...
I przykład;
Załóżmy pan X wędkuje... podgląd na jego zmagania nad wodą ma Nowak i Kowalski... oczywiście będą rezultaty
połowu przez pana X to Nowak i Kowalski rano oczywiście zajmą miejscówkę pana X....
II przykład;
Kowalski i Nowak razem jadą na ryby, otwierają sobie po browarze /czyt.piwie/ żony Kowalskiego i Nowaka mają
doskonały podgląd na to, czy skończy się na jednym tylko, czy na dwóch....
To NIE chodzi o ukrywanie czegokolwiek... nie każdy, kto jest przeciwny filmowaniu jest kłusownikiem,
ale pewnie nie zrozumiesz....
Czy o takie wędkarstwo Nam/Wam chodzi?
Tłumaczę Ci jak "krowie na łące" a Ty nadal swoje...
Tym postem kończę polemikę z Arturem z Ketrzyna, ponieważ poruszamy się po dwóch skrajnie odległych poziomach,
a zejście do Twojego poziomu uwłacza mojej godności.
Przykład pierwszy i bez kamer występuje na co dzień, wiecznie mięsiarze i inne typki, nas podglądają a potem miejscówki podsiadają. No i oczywiście są na prawie bo przecież był pierwszy...
Drugi przykład jest bardziej pretensjonalny, i tu faktycznie koleś miał by może jakieś problemy w domu.
Obraz z kamery dostępnej publicznie, nie był by taki szczegółowy (podgląd ogólny, panorama ze znacznej odległości). Tu ludzie mogli by raczej zaobserwować czy jest ładna pogoda, i czy jest sporo turystów. I wątpię by ktoś na niej dał rady rozpoznać jaką kto rybę złowił, i co wypił (czy to piwo czy cola). Taka bez możliwości ingerenci w obraz (przybliżania czy oddalania), .
Co do monitoringu i obrazu zapisanego w nim, nie można tak sobie upubliczniać, jak też nie mają do niego dostęp osoby postronne. Tu zapis może być wykorzystany tyko przez strażników i tylko w granicach ich kompetencji. Przeciek takich danych do publicznej wiadomości może ponieść za sobą poważne konsekwencje...
Tak więc nie masz się czego obawiać...
Kamery nad wodą.:) Dobre dobreee...
Tylko pilnujcie ich całą dobę, żeby ich nie ukradli.:))))))))))
Coraz bardziej się co niektórym w głowach "układa".
Spokojnego popołudnia życzę.:)
A ja jestem spokojny ! Jeśli monitoring planuje zakładać Artur i Jego Stowarzyszenie, to szybciej obejrzymy lądowanie człowieka na Marsie niż podgląd z tych kamerek... :)))))T.
Kręcą Big Brother VI ??
A gdzie zapisy, casting, jaka kasa za występ, co dają i kto sponsoruje??
... A Stowarzyszenie "OKOŃ", no to ściema. Lepiej już samemu sobie fotkę palnąć z komórki i wysłać do PSR i SSR. Wtedy coś może będzie faktycznie zrobione.
Jako że niedawno pracowałem w jednej z największych firm ochroniarskich w Polsce Solidzie jako przedstawiciel handlowy muszę wtrącić kilka rzeczy o którym najwyraźniej znakomita większość nie ma pojęcia. Otóż KAŻDY na WŁASNYM terenie może założyć kamery nawet bez informacji o tym. Ach bym zapomniał. Kamery to monitoring wizyjny czyli CCTV lub jak kto woli kamery przemysłowe, natomiast samo słowo monitoring oznacza elektroniczny nadzór stacji monitorowania nad systemem alarmowym a same kamery takowym nie są. Tu potrzeba innych czujników zewnętrznych np. Wath-outów. To gwoli wyjaśnienia. Poza tym osobiście widziałem w okresie okołoświątecznym w grudniu w tv, TVN i chyba też TVP, nagrania Straży Leśnej z kamer CCTV zamieszczonych przy młodnikach z choinkami przeznaczonymi do wycinki na drzewka świąteczne. I ludzików bezczelnie podjeżdżających samochodami po choinki, czyli złodziei. Więc można? A tak ponieważ polskie prawo tego nie zabrania. Zresztą tak na dobrą sprawę CCTV można instalować praktycznie wszędzie. Grunt aby był jakiś konkretny właściciel/dzierżawca. I może być to osoba fizyczna, prawna czy stowarzyszenie. Oznacza to że kamery można instalować wszędzie. Wiem że niektórym to się nie podoba lecz tak jest.
Wracając do tematu i naskoku na Kolegę Artura, jestem raczej pesymistą wobec jego pomysłu nadzoru nad tarliskami. Po pierwsze koszty: dobra kamera szerokokątna , bo taka by musiała być ze względu na duży teren obserwacji to wydatek od ok 1,5 tys do nawet 4-5! Po drugie musiała by byc to kamerka przekazująca obraz w czasie rzeczywistym co wiąże sie z tym iż ktoś musi siedzieć z d...ą przy monitorze. Samonagrywająca raczej za dobrze się nie sprawdzi, chyba że jak na filmach Straży Leśnej kłusol by podjechał samochodem i widać było by blachy i jego facjatę . No ale jak wiadomo na wodzie wiadomo odległości są dużo większe co też wpłynie negatywnie na ostrość nagranego obrazu. Ale na małych obszarach, jakiś mikrozatoczkach może działać. Podobnie z niewielkimi zbiornikami. Parę kamer i po sprawie z kłusownictwem. Ale to kosztuje, oj dużo, nawet bardzo.
Wracając do głównego meritum czyli samego kłusownictwa na Omulewie to kolesia, gdyby oczywiście jakimś cudem namierzyli, powinni od razu posadzić do pierdla za narażenie zdrowia i życia. I wbrew pozorom w tym konkretnym wypadku sądzę iż prokurator by postawił podobny zarzut. Bo to już za duże przegięcie no i opinia publiczna by to też wymusiła.
Jako że niedawno pracowałem w jednej z największych firm ochroniarskich w Polsce Solidzie jako przedstawiciel handlowy muszę wtrącić kilka rzeczy o którym najwyraźniej znakomita większość nie ma pojęcia. Otóż KAŻDY na WŁASNYM terenie może założyć kamery nawet bez informacji o tym. Ach bym zapomniał. Kamery to monitoring wizyjny czyli CCTV lub jak kto woli kamery przemysłowe, natomiast samo słowo monitoring oznacza elektroniczny nadzór stacji monitorowania nad systemem alarmowym a same kamery takowym nie są. Tu potrzeba innych czujników zewnętrznych np. Wath-outów. To gwoli wyjaśnienia. Poza tym osobiście widziałem w okresie okołoświątecznym w grudniu w tv, TVN i chyba też TVP, nagrania Straży Leśnej z kamer CCTV zamieszczonych przy młodnikach z choinkami przeznaczonymi do wycinki na drzewka świąteczne. I ludzików bezczelnie podjeżdżających samochodami po choinki, czyli złodziei. Więc można? A tak ponieważ polskie prawo tego nie zabrania. Zresztą tak na dobrą sprawę CCTV można instalować praktycznie wszędzie. Grunt aby był jakiś konkretny właściciel/dzierżawca. I może być to osoba fizyczna, prawna czy stowarzyszenie. Oznacza to że kamery można instalować wszędzie. Wiem że niektórym to się nie podoba lecz tak jest.
Wracając do tematu i naskoku na Kolegę Artura, jestem raczej pesymistą wobec jego pomysłu nadzoru nad tarliskami. Po pierwsze koszty: dobra kamera szerokokątna , bo taka by musiała być ze względu na duży teren obserwacji to wydatek od ok 1,5 tys do nawet 4-5! Po drugie musiała by byc to kamerka przekazująca obraz w czasie rzeczywistym co wiąże sie z tym iż ktoś musi siedzieć z d...ą przy monitorze. Samonagrywająca raczej za dobrze się nie sprawdzi, chyba że jak na filmach Straży Leśnej kłusol by podjechał samochodem i widać było by blachy i jego facjatę . No ale jak wiadomo na wodzie wiadomo odległości są dużo większe co też wpłynie negatywnie na ostrość nagranego obrazu. Ale na małych obszarach, jakiś mikrozatoczkach może działać. Podobnie z niewielkimi zbiornikami. Parę kamer i po sprawie z kłusownictwem. Ale to kosztuje, oj dużo, nawet bardzo.
Jasne że można Tomku.:)
Przecież Straż Leśna działa z ramienia państwa,więc mogą.
Tak samo Towarzystwo Okoń będzie mogło,jak tylko uciuła kilka milionów na to szumne jezioro.
Jednak nie traktujmy tego że gdzieś kupili na pokaz dwie kamery by postraszyć w telewizji ludzi jako normę.:)Kasa jaką trzeba na to wyłożyć nie pozwala na zastosowanie takich rzeczy na szeroką skalę.Ja nie kłamałem że mieszkam blisko lasu i wiem że tu o kamerze to Straż Leśna nawet nie marzy.
Na szczęście.:)
Dążyłem cały czas do tego samego.jak Stowarzyszenie Okoń kupi sobie Jezioro,potem system ochrony,zatrudni pracowników,prawnika (bo raczej nie sposób bez niego prowadzić działalność) potem ryby i się podliczy to?
To wszystko będzie warte tysiąc razy tyle co te ryby w tej wodzie.
A czy klienci-wędkarze będą chcieli płacić by łowić pod okiem kamery?Ktoś łowić i płacić musi bo z czego się ta impreza utrzyma?
Kamery nad wodą.:) Dobre dobreee...
Tylko pilnujcie ich całą dobę, żeby ich nie ukradli.:))))))))))
Coraz bardziej się co niektórym w głowach "układa".
Spokojnego popołudnia życzę.:)
CześćNormalnie myślałem, że tu o kłusolach coś poczytam a tu deja vu ;-)To i ja sobie kupię kamerkę :-)Natomiast to co zrobili ci chciałoby się powiedzieć ludzie to zgroza.JK
Jako że niedawno pracowałem w jednej z największych firm ochroniarskich w Polsce Solidzie jako przedstawiciel handlowy muszę wtrącić kilka rzeczy o którym najwyraźniej znakomita większość nie ma pojęcia. Otóż KAŻDY na WŁASNYM terenie może założyć kamery nawet bez informacji o tym. Ach bym zapomniał. Kamery to monitoring wizyjny czyli CCTV lub jak kto woli kamery przemysłowe, natomiast samo słowo monitoring oznacza elektroniczny nadzór stacji monitorowania nad systemem alarmowym a same kamery takowym nie są. Tu potrzeba innych czujników zewnętrznych np. Wath-outów. To gwoli wyjaśnienia. Poza tym osobiście widziałem w okresie okołoświątecznym w grudniu w tv, TVN i chyba też TVP, nagrania Straży Leśnej z kamer CCTV zamieszczonych przy młodnikach z choinkami przeznaczonymi do wycinki na drzewka świąteczne. I ludzików bezczelnie podjeżdżających samochodami po choinki, czyli złodziei. Więc można? A tak ponieważ polskie prawo tego nie zabrania. Zresztą tak na dobrą sprawę CCTV można instalować praktycznie wszędzie. Grunt aby był jakiś konkretny właściciel/dzierżawca. I może być to osoba fizyczna, prawna czy stowarzyszenie. Oznacza to że kamery można instalować wszędzie. Wiem że niektórym to się nie podoba lecz tak jest.
Wracając do tematu i naskoku na Kolegę Artura, jestem raczej pesymistą wobec jego pomysłu nadzoru nad tarliskami. Po pierwsze koszty: dobra kamera szerokokątna , bo taka by musiała być ze względu na duży teren obserwacji to wydatek od ok 1,5 tys do nawet 4-5! Po drugie musiała by byc to kamerka przekazująca obraz w czasie rzeczywistym co wiąże sie z tym iż ktoś musi siedzieć z d...ą przy monitorze. Samonagrywająca raczej za dobrze się nie sprawdzi, chyba że jak na filmach Straży Leśnej kłusol by podjechał samochodem i widać było by blachy i jego facjatę . No ale jak wiadomo na wodzie wiadomo odległości są dużo większe co też wpłynie negatywnie na ostrość nagranego obrazu. Ale na małych obszarach, jakiś mikrozatoczkach może działać. Podobnie z niewielkimi zbiornikami. Parę kamer i po sprawie z kłusownictwem. Ale to kosztuje, oj dużo, nawet bardzo.
Jasne że można Tomku.:)
Przecież Straż Leśna działa z ramienia państwa,więc mogą.
Tak samo Towarzystwo Okoń będzie mogło,jak tylko uciuła kilka milionów na to szumne jezioro.
Jednak nie traktujmy tego że gdzieś kupili na pokaz dwie kamery by postraszyć w telewizji ludzi jako normę.:)Kasa jaką trzeba na to wyłożyć nie pozwala na zastosowanie takich rzeczy na szeroką skalę.Ja nie kłamałem że mieszkam blisko lasu i wiem że tu o kamerze to Straż Leśna nawet nie marzy.
Na szczęście.:)
Dążyłem cały czas do tego samego.jak Stowarzyszenie Okoń kupi sobie Jezioro,potem system ochrony,zatrudni pracowników,prawnika (bo raczej nie sposób bez niego prowadzić działalność) potem ryby i się podliczy to?
To wszystko będzie warte tysiąc razy tyle co te ryby w tej wodzie.
A czy klienci-wędkarze będą chcieli płacić by łowić pod okiem kamery?Ktoś łowić i płacić musi bo z czego się ta impreza utrzyma?
Proponuję jeszcze rogatki zrobić na dojazd do jeziora i żeby na kartę z chipem były, a pod skórę każdego wędkarza wszczepić gps mały.
No strzaszny pomysł ten kabel z siatką... to zwyki bandyci którzy nie cofną się przed niczym.
Mnie też chciał dziś jeden nagrywać,jak żem mu p...... to tylko kask na gałęzi został,prawdopodobnie to był pracownik z autostrady.Więc nie wiem dlaczego bawił się w operatora kamery a nie koparki?.:)
CześćKrzysztof ale Ty bandzior jesteś ;-)JK
Krzysiu dlatego pisałem iż jestem lekkim pesymistą jeśli chodzi o same kamery ze względu na same koszty. Tak dla Ciebie napiszę iż dla jednego kolesia który chce chronić swoją działkę ok 1,5 ha za pomocą właśnie CCTV oraz czujników zewnętrznych typu Wath-out zrobiliśmy wycenę. Wyszło ponad 40 tysięcy z czego same kable to koszt ponad 15 tysi. a do centrali z najodleglejszego miejsca to zaledwie ok 50 m . Więc gdzie całe jezioro? Ale przypomniało mi się iż jedna żwirownia TTW (Toruńskie Towarzystwo Wędkarskie) -Rybnik posiada podpisaną umowę na ochronę z Venatorem. Natomiast nie wiem na jakiej on zasadzie działa, czy są tam CCTV czy może są regularne lub nieregularne patrole. Tego nie zdążyłem rozgryźć, już nie pracuję w tej branży. Ale jeśli są kamerki to jak będę jechał na inne jeziorko to sprawdzę. Choć wątpię bo żwirownia ma 8 ha i linię brzegową ok 1,5 km z głównie lasem. Podsumowując:pomysł cholernie drogi lecz nie niemożliwy. Tak swoją drogą ale bym kasy dostał za ochronę na powiedzmy 20 ha jezioro, z systemem zewnętrznym i CCTV. A jak jeszcze do tego OFI czyli ochrona fizyczna, czyli tzw cieć w budce... Hmm! Jeden strzał i rok dobrego życia z samej prowizji. Poważnie.
Janusz to nie ja to oni.:)
Jakby było mało tego że mi wiadukt nad rzeką budują to jeszcze kaskami rzekę zanieczyszczają.:)
Może dobrze że póki co tylko kaski lecą a zawartość zostaje na górze.:)
Dobrze Krzychu! Najpierw lej, a później patrz kogo lałeś.:) A nóż dobrze trafisz.:)))
Mnie też chciał dziś jeden nagrywać,jak żem mu p...... to tylko kask na gałęzi został,prawdopodobnie to był pracownik z autostrady.Więc nie wiem dlaczego bawił się w operatora kamery a nie koparki?.:)
Łobuz to mało powiedziane, toż Ty Krzysiu lump:)))
Dobrze Krzychu! Najpierw lej, a później patrz kogo lałeś.:) A nóż dobrze trafisz.:)))
Irku powinieneś napisać "A nóż dobrze trafi.:)))"
Tomku jak będziesz wiedział, gdzie są kamery to daj znać :)
A moje wcześniejsze posty dotyczyły udostępnianiu obrazu na żywo w sieci... i głównie o to dzisiaj chodziło :)
Co jest totalnym absurdem i wielkim nieporozumieniem, podglądać w sieci możemy sobie ptaszki i wiewiórki....
Dobrze Krzychu! Najpierw lej, a później patrz kogo lałeś.:) A nóż dobrze trafisz.:)))
Czekaj Irek jak woda opadnie to będę miał za free zapasowy kask.:)
Chyba ze bobry wcześniej zabiorą.
Dobrze Krzychu! Najpierw lej, a później patrz kogo lałeś.:) A nóż dobrze trafisz.:)))
Czekaj Irek jak woda opadnie to będę miał za free zapasowy kask.:)
Chyba ze bobry wcześniej zabiorą.
Będziesz mógł jakąś koleżankę zabrać na ryby.;)
Dobrze Krzychu! Najpierw lej, a później patrz kogo lałeś.:) A nóż dobrze trafisz.:)))
Znaczy tak trafie że aż z ptaka pióra polecą? :)