16 stron dyskusji, a zmian nadal nie widać. ;) No cóż.. bądźmy cierpliwi... A czy jesteś gotów jeden dzień w roku poświecić na te zmiany? Bo tu na forum to możemy sobie pisać i 2 lata. I tym nie wpłyniemy na zmiany w PZW. Ja w którymś poście napisałem jakie widział bym zmiany. Tyle że na tym forum z mego koła nie widać tak więc nie mam co myśleć ze tu uda mi się coś zmienić w moim kole...
Ja w tym roku tez pójdę, i nie wiem co da się zmienić, zawnioskować. Władze są stare i one maja gdzieś zmiany...
cześć Janusz. Artur wyraźnie tęsknił za Tobą ;)). miotał się po tematach i nie mógł znaleźć sobie miejsca ;))). myślał jak tu Cię zaczepić....:) Artur, ale wiesz dlaczego nikt nie podniósł rękawicy jeśli chodzi o sandacza??
Dlatego że z pisaniem w tym temacie jest tak jak z próbą tańca po wypiciu litra wódki ?
Jak w naszych kołach były przeprowadzane pogadanki, jakie Delegatom przedstawiono wnioski, żądania członków kół, okręgów. Zobaczymy kto próbował "kruszyć kopie" na betonie. Zobaczymy czy to tutaj była tylko pyskówka, czcza gadanina, czy za słowami pójdą czyny. Wątpię znając naszą mentalność i słabostki. Obym się po stokroć mylił!!!
No , ale żeby wziąść udział w tych " pogadankach " , czy jak to można nazwać zlotach , czy zjazdach trzeba by się utożsamić z tą całą tłuszczą - czyli jednym słowem być zakapiorem i prostakiem / moze z małymi wyjątkami / - a nie każdy może z taką rolą , bądź nie ma takich protyspozycji , aby się z nią utozsamiać ! - stąd pozostanie dalej narzekanie i pisanie na forum / nie piszę o swojej osobie bo w tym wątku się aktywnie nie udzielałem - bo mam to totalnie w głębokiej dupie / - i jak na razie te opisywane problemy mnie nie dotyczą - tak samo jak łowiłem kilka / naście / lat temu tak łowię i teraz - a wiadomo , że nie zawsze w tym sporcie można wyjść z tarczą - więc nie płaczę i narzekam , a jedynie przez cały czas staram się doskonalić swoje umiejętności wędkarskie :)
Jak w naszych kołach były przeprowadzane pogadanki, jakie Delegatom przedstawiono wnioski, żądania członków kół, okręgów. Zobaczymy kto próbował "kruszyć kopie" na betonie. Zobaczymy czy to tutaj była tylko pyskówka, czcza gadanina, czy za słowami pójdą czyny. Wątpię znając naszą mentalność i słabostki. Obym się po stokroć mylił!!!
Ja zrobiłem na zebraniu co mogłem. A że jak wspomniałem nie jednokrotnie. Na zebraniu byli tylko członkowie zarządu + 3 osoby to nic się nie zmieni. (każda osoba ma jeden głos, tak więc jedna czy dwie osoby nic nie zmienią, tu trzeba by większość na zebraniu była za)
No może na tym zebraniu coś się ruszy. A może i nie. Bo u mnie nie ma takich co by choć próbowali wstawić się na zebranie i powalczyć o swoje łowiska.
No , ale żeby wziąść udział w tych " pogadankach " , czy jak to można nazwać zlotach , czy zjazdach trzeba by się utożsamić z tą całą tłuszczą - czyli jednym słowem być zakapiorem i prostakiem / moze z małymi wyjątkami / - a nie każdy może z taką rolą , bądź nie ma takich protyspozycji , aby się z nią utozsamiać ! - stąd pozostanie dalej narzekanie i pisanie na forum / nie piszę o swojej osobie bo w tym wątku się aktywnie nie udzielałem - bo mam to totalnie w głębokiej dupie / - i jak na razie te opisywane problemy mnie nie dotyczą - tak samo jak łowiłem kilka / naście / lat temu tak łowię i teraz - a wiadomo , że nie zawsze w tym sporcie można wyjść z tarczą - więc nie płaczę i narzekam , a jedynie przez cały czas staram się doskonalić swoje umiejętności wędkarskie :)
No , ale żeby wziąść udział w tych " pogadankach " , czy jak to można nazwać zlotach , czy zjazdach trzeba by się utożsamić z tą całą tłuszczą - czyli jednym słowem być zakapiorem i prostakiem / moze z małymi wyjątkami / - a nie każdy może z taką rolą , bądź nie ma takich protyspozycji , aby się z nią utozsamiać ! - stąd pozostanie dalej narzekanie i pisanie na forum / nie piszę o swojej osobie bo w tym wątku się aktywnie nie udzielałem - bo mam to totalnie w głębokiej dupie / - i jak na razie te opisywane problemy mnie nie dotyczą - tak samo jak łowiłem kilka / naście / lat temu tak łowię i teraz - a wiadomo , że nie zawsze w tym sporcie można wyjść z tarczą - więc nie płaczę i narzekam , a jedynie przez cały czas staram się doskonalić swoje umiejętności wędkarskie :)
Ty masz to w d* , a ja coraz bardziej w ch*..
W sumie chyba na jedno wychodzi. ;)
A dla mnie już nic nie zostało ? Gdzie mam to sobie wsadzić ?
No , ale żeby wziąść udział w tych " pogadankach " , czy jak to można nazwać zlotach , czy zjazdach trzeba by się utożsamić z tą całą tłuszczą - czyli jednym słowem być zakapiorem i prostakiem / moze z małymi wyjątkami / - a nie każdy może z taką rolą , bądź nie ma takich protyspozycji , aby się z nią utozsamiać ! - stąd pozostanie dalej narzekanie i pisanie na forum / nie piszę o swojej osobie bo w tym wątku się aktywnie nie udzielałem - bo mam to totalnie w głębokiej dupie / - i jak na razie te opisywane problemy mnie nie dotyczą - tak samo jak łowiłem kilka / naście / lat temu tak łowię i teraz - a wiadomo , że nie zawsze w tym sporcie można wyjść z tarczą - więc nie płaczę i narzekam , a jedynie przez cały czas staram się doskonalić swoje umiejętności wędkarskie :)
Ty masz to w d* , a ja coraz bardziej w ch*..
W sumie chyba na jedno wychodzi. ;)
A dla mnie już nic nie zostało ? Gdzie mam to sobie wsadzić ?
Dokładnie miała by lepiej. Już dawno by wygarnęła od serca co myśli tym co piszą prowokacyjne smęty na temat tego żeby wszyscy szli na zebrania. Nie mam czasu bo jest dużo do zrobienia nad wodą a PZW nie robi nic. Przynajmniej nie tu gdzie ja łowię.
Jak w naszych kołach były przeprowadzane pogadanki, jakie Delegatom przedstawiono wnioski, żądania członków kół, okręgów. Zobaczymy kto próbował "kruszyć kopie" na betonie. Zobaczymy czy to tutaj była tylko pyskówka, czcza gadanina, czy za słowami pójdą czyny. Wątpię znając naszą mentalność i słabostki. Obym się po stokroć mylił!!!
Ja zrobiłem na zebraniu co mogłem. A że jak wspomniałem nie jednokrotnie. Na zebraniu byli tylko członkowie zarządu + 3 osoby to nic się nie zmieni. (każda osoba ma jeden głos, tak więc jedna czy dwie osoby nic nie zmienią, tu trzeba by większość na zebraniu była za)
No może na tym zebraniu coś się ruszy. A może i nie. Bo u mnie nie ma takich co by choć próbowali wstawić się na zebranie i powalczyć o swoje łowiska.
Witaj Artur, wywalę z grubej rury!
"Wstawić" to se możesz. Artur Ty ciągle tylko zarząd to lub tamto. Nie tędy droga.
Chłopie, wybieraliście także Delegatów do ZO (każde koło), a tam wśród nich do ZG. To oni , to od nich zależy co będzie się działo na zjeździe. Dlatego tyle się tu wałkowało że należy w kołach naciskać problemami właśnie Delegatów. Każde koło, każdy okręg. Wiesz co by się działo gdyby to zadziałało. Koledzy zapewne pamiętają ostatni zjazd. O mały włos byli byśmy już w innej rzeczywistości. Beton zadrżał. Niestety, wygrał stary układ, a mielibyśmy już nowego głównodowodzącego, młodszego z świeżym spojrzeniem na problemy wędkarzy i całego PZW. Ci co śledzili i śledzą rozwój wydarzeń na tych szczeblach, a chcą dobrych i radykalnych zmian, wiedzą jak do tego się przygotować. Jakiej zmiany, lepszej, a może jeszcze gorszej? Zobaczymy! Artur jeszcze jedno, nie myl statutowych pojęć. Poczytaj lub doradź się w tych tematach. Czytając wypowiedzi co niektóre na forum, czy na innych stronach i
i podpierając się nimi błądzisz i tracisz zaufanie w gronie kolegów. Już w kilku wątkach koledzy zwracali delikatnie Ci uwagę na Twe merytoryczne błędy i błędne interpretacje. Temat zebrań sprawozdawczych to już powinniście poruszać z kolegami, a nie dopiero w grudniu. Już teraz trzeba mieć zaplecze wśród tych kolegów i razem działać, dążyć do zmian, a w grudniu na zebraniu co jest pierwsze ; zapytanie o udzielenie absolutorium zarządowi. No i ruszasz wtedy z "ekipą naprawczą". Proszę nie obrażaj się, bo nie ma o co, tylko do dzieła. Macie jeszcze trochę czasu. Powodzenia!.
No , ale żeby wziąść udział w tych " pogadankach " , czy jak to można nazwać zlotach , czy zjazdach trzeba by się utożsamić z tą całą tłuszczą - czyli jednym słowem być zakapiorem i prostakiem / moze z małymi wyjątkami / - a nie każdy może z taką rolą , bądź nie ma takich protyspozycji , aby się z nią utozsamiać ! - stąd pozostanie dalej narzekanie i pisanie na forum / nie piszę o swojej osobie bo w tym wątku się aktywnie nie udzielałem - bo mam to totalnie w głębokiej dupie / - i jak na razie te opisywane problemy mnie nie dotyczą - tak samo jak łowiłem kilka / naście / lat temu tak łowię i teraz - a wiadomo , że nie zawsze w tym sporcie można wyjść z tarczą - więc nie płaczę i narzekam , a jedynie przez cały czas staram się doskonalić swoje umiejętności wędkarskie :)
Ty masz to w d* , a ja coraz bardziej w ch*..
W sumie chyba na jedno wychodzi. ;)
A dla mnie już nic nie zostało ? Gdzie mam to sobie wsadzić ?
Wsadź sobie w buty, to będziesz wyższy i spojrzysz na to z góry.. tylko nie bujaj z głową w chmurach :)))
Dokładnie miała by lepiej. Już dawno by wygarnęła od serca co myśli tym co piszą prowokacyjne smęty na temat tego żeby wszyscy szli na zebrania. Nie mam czasu bo jest dużo do zrobienia nad wodą a PZW nie robi nic. Przynajmniej nie tu gdzie ja łowię.
najważniejsze, że jest i to się liczy. jest jak PSL, który ma tyle wspólnego z rolnikami, że się na nich ślizga.:)
Ja zrobiłem na zebraniu co mogłem. A że jak wspomniałem nie jednokrotnie. Na zebraniu byli tylko członkowie zarządu + 3 osoby to nic się nie zmieni. (każda osoba ma jeden głos, tak więc jedna czy dwie osoby nic nie zmienią, tu trzeba by większość na zebraniu była za)
No może na tym zebraniu coś się ruszy. A może i nie. Bo u mnie nie ma takich co by choć próbowali wstawić się na zebranie i powalczyć o swoje łowiska.
Witaj Artur, wywalę z grubej rury!
"Wstawić" to se możesz. Artur Ty ciągle tylko zarząd to lub tamto. Nie tędy droga.
Chłopie, wybieraliście także Delegatów do ZO (każde koło), a tam wśród nich do ZG. To oni , to od nich zależy co będzie się działo na zjeździe. Dlatego tyle się tu wałkowało że należy w kołach naciskać problemami właśnie Delegatów. Każde koło, każdy okręg. Wiesz co by się działo gdyby to zadziałało. Koledzy zapewne pamiętają ostatni zjazd. O mały włos byli byśmy już w innej rzeczywistości. Beton zadrżał. Niestety, wygrał stary układ, a mielibyśmy już nowego głównodowodzącego, młodszego z świeżym spojrzeniem na problemy wędkarzy i całego PZW. Ci co śledzili i śledzą rozwój wydarzeń na tych szczeblach, a chcą dobrych i radykalnych zmian, wiedzą jak do tego się przygotować. Jakiej zmiany, lepszej, a może jeszcze gorszej? Zobaczymy! Artur jeszcze jedno, nie myl statutowych pojęć. Poczytaj lub doradź się w tych tematach. Czytając wypowiedzi co niektóre na forum, czy na innych stronach i
i podpierając się nimi błądzisz i tracisz zaufanie w gronie kolegów. Już w kilku wątkach koledzy zwracali delikatnie Ci uwagę na Twe merytoryczne błędy i błędne interpretacje. Temat zebrań sprawozdawczych to już powinniście poruszać z kolegami, a nie dopiero w grudniu. Już teraz trzeba mieć zaplecze wśród tych kolegów i razem działać, dążyć do zmian, a w grudniu na zebraniu co jest pierwsze ; zapytanie o udzielenie absolutorium zarządowi. No i ruszasz wtedy z "ekipą naprawczą". Proszę nie obrażaj się, bo nie ma o co, tylko do dzieła. Macie jeszcze trochę czasu. Powodzenia!.
Co do delegatów (delegaci to też zarząd koła) w moim kole to są bo są. Czyli nic nie będą robić. No i tym co będą na zebraniu nie będzie to przeszkadzało, a nawet pasowało. Co do przygotowań już dziś. Ja to se mogę sam, ale w nosie pogrzebać... Bo nikt tu nie chce chodzić, i będzie jak było do tej pory. Wszyscy jak tu narzekają nad wodą i mają super pomysły. Ale na tym się kończy... Na zebraniu ich nie widać... Resztę przemilczę. Bo szkoda nerwów... Tu każdy działa, by mieć tanio i bez...
Jak w naszych kołach były przeprowadzane pogadanki, jakie Delegatom przedstawiono wnioski, żądania członków kół, okręgów. Zobaczymy kto próbował "kruszyć kopie" na betonie. Zobaczymy czy to tutaj była tylko pyskówka, czcza gadanina, czy za słowami pójdą czyny. Wątpię znając naszą mentalność i słabostki. Obym się po stokroć mylił!!!
Nie mam nic przeciwko latom 70-tym (to okres mojego dzicinstwa i mlodosci). Ale to co pogrubilem juz bardziej komuna nie moze zalatywac. Zjazdy delegatow, pogadanki itp. Syf w najczystszej postaci. Jak to czytam, to mam ochote podlozyc bombe pod to cale PZW i wyslac w kosmos. Nawet kosztem bezpanskich wod. Gorzej i tak nie bedzie
Nie mam nic przeciwko latom 70-tym (to okres mojego dzicinstwa i
mlodosci). Ale to co pogrubilem juz bardziej komuna nie moze zalatywac.
Zjazdy delegatow, pogadanki itp. Syf w najczystszej postaci. Jak to
czytam, to mam ochote podlozyc bombe pod to cale PZW i wyslac w kosmos.
Nawet kosztem bezpanskich wod. Gorzej i tak nie bedzie
Przecież na co dzień spotykamy się na każdym kroku w każdej dziedzinie (nauka, służba zdrowia , skarbówka, sądy, prokuratura, ZUS,) wszystko dziala podobnie jak pzw,ryba psuje sie od głowy. a bombę można podłożyć pod sejm może parę dinozaurów by zastąpili młodzi ku szybszym zmianom w organizacji Państwa i nas obywateli.
No mamy nowego prezesa. Może coś się zmieni na lepsze...
wypada pogratulować nowemu prezesowi. nic się nie zmieni, a tych kilka informacji co mamy to kiełbasa wyborcza.
Jak wszędzie... Zawsze coś obiecują. Choć tu nawet obietnic dobrych nie było. Bo co do statutu, to muszą go opracować tak by był zgodny z przepisami obecnie obowiązującymi...
Mam zamiar do niego osobiście napisać... Zobaczę co odpisze, może ja zauważę zmiany...
No mamy nowego prezesa. Może coś się zmieni na lepsze...
wypada pogratulować nowemu prezesowi. nic się nie zmieni, a tych kilka informacji co mamy to kiełbasa wyborcza.
Jak wszędzie... Zawsze coś obiecują. Choć tu nawet obietnic dobrych nie było. Bo co do statutu, to muszą go opracować tak by był zgodny z przepisami obecnie obowiązującymi...
Mam zamiar do niego osobiście napisać... Zobaczę co odpisze, może ja zauważę zmiany...
Artur zauważysz inny podpis i charakter pisma i nic więcej.:)
No mamy nowego prezesa. Może coś się zmieni na lepsze...
wypada pogratulować nowemu prezesowi. nic się nie zmieni, a tych kilka informacji co mamy to kiełbasa wyborcza.
Jak wszędzie... Zawsze coś obiecują. Choć tu nawet obietnic dobrych nie było. Bo co do statutu, to muszą go opracować tak by był zgodny z przepisami obecnie obowiązującymi...
Mam zamiar do niego osobiście napisać... Zobaczę co odpisze, może ja zauważę zmiany...
Artur zauważysz inny podpis i charakter pisma i nic więcej.:)
Zmiany są nie tylko w ZG, ja zauważyłem nawet w ZO. I powiem że chyba doczekamy się zmian w moim okręgu...Jeśli to co zasłyszałem z ..., to prawda. To wszystko będzie zależeć od zarządów kół.Czy one się wykażą?
No mamy nowego prezesa. Może coś się zmieni na lepsze...
wypada pogratulować nowemu prezesowi. nic się nie zmieni, a tych kilka informacji co mamy to kiełbasa wyborcza.
Jak wszędzie... Zawsze coś obiecują. Choć tu nawet obietnic dobrych nie było. Bo co do statutu, to muszą go opracować tak by był zgodny z przepisami obecnie obowiązującymi...
Mam zamiar do niego osobiście napisać... Zobaczę co odpisze, może ja zauważę zmiany...
Artur zauważysz inny podpis i charakter pisma i nic więcej.:)
Zmiany są nie tylko w ZG, ja zauważyłem nawet w ZO. I powiem że chyba doczekamy się zmian w moim okręgu...Jeśli to co zasłyszałem z ..., to prawda. To wszystko będzie zależeć od zarządów kół.Czy one się wykażą? Odświeżam ten wątek, by nie znikł. A dlaczego. Pogrubiłem tekst, w którym mam przesłankę dla wędkarzy. Jak wiadomo co roku w kole są zebrania sprawozdawcze, i na nich są omawiane istotne sprawy.
I tu mam pytanie ilu wędkarzy z mego okręgu jest tu na forum?
"OKregi sie odseparowały by za nasze pieniądze kieszenie prezesów napychać.A każdy obywatel ma zagwarantowahą równość w tym kraju, nie ma lepszych czy gorszych. A Ty mi piszesz że są lepsi bo mają więcej wody. To podzielić proporcjonalnie składkę względem powierzchni wody w okręgach ,i niech gospodarują. Nie wierzysz chyba że nagle na jakiś okręg nastapi taki najazd wędkarzy z całego kraju że wyciągną całość ryb w okręgu. Małe było piękne tylko w kingsajsie. A propo zebrań . To nie ja pójdę na zebranie a zebranie przyjdzie do mnie." gdyby
były składki jednodniowe np przez sms na określoną wodę, to by było
możliwe i w tej chwili. byśmy zasilali konto tej wody na której chcemy
łowić i tam gdzie jest największa presja wędkarska by wpływało najwięcej
pieniędzy "Naprawdę
wierzysz w to co piszesz? A jak sobie wyobrażasz to wykożystanie
finansów. Podejrzewam że wszyscy skorzystają a naj mniej woda na którą
wniasiesz opłatę. Tak jest już obecnie płacisz za łowienie w PGR a
prezes Mercedesa sobie kupuje."
to już jest dalej problem do rozwiązania. jak jest to wiem. ja
podsunąłem pomysł jak mogłoby być, gdyby połączyły się okręgi, żeby
pieniądze trafiały tam, gdzie realnie wędkujemy i powiem szczerze nie
bardzo w to wierze, ale pomysł dobry? opłaty by były uczciwsze i realnie
każdy by płacił ile łowi. ewidentnie przyniosłoby to większe środki
finansowe, które można by było wykorzystać na ochronę, jak i
zagospodarowanie naszych wód. wędkarze mogliby zapłacić za łowienie w
każdej chwili i na każdą wodę PZW, którą by tylko chcieli.
hoplita odpowiedziałem Ci w tym wątku, bo tu bardziej pasuje. a i tu też wspomniałeś o połączeniu okręgów.
"OKregi sie odseparowały by za nasze pieniądze kieszenie prezesów napychać.A każdy obywatel ma zagwarantowahą równość w tym kraju, nie ma lepszych czy gorszych. A Ty mi piszesz że są lepsi bo mają więcej wody. To podzielić proporcjonalnie składkę względem powierzchni wody w okręgach ,i niech gospodarują. Nie wierzysz chyba że nagle na jakiś okręg nastapi taki najazd wędkarzy z całego kraju że wyciągną całość ryb w okręgu. Małe było piękne tylko w kingsajsie. A propo zebrań . To nie ja pójdę na zebranie a zebranie przyjdzie do mnie." gdyby
były składki jednodniowe np przez sms na określoną wodę, to by było
możliwe i w tej chwili. byśmy zasilali konto tej wody na której chcemy
łowić i tam gdzie jest największa presja wędkarska by wpływało najwięcej
pieniędzy "Naprawdę
wierzysz w to co piszesz? A jak sobie wyobrażasz to wykożystanie
finansów. Podejrzewam że wszyscy skorzystają a naj mniej woda na którą
wniasiesz opłatę. Tak jest już obecnie płacisz za łowienie w PGR a
prezes Mercedesa sobie kupuje."
to już jest dalej problem do rozwiązania. jak jest to wiem. ja
podsunąłem pomysł jak mogłoby być, gdyby połączyły się okręgi, żeby
pieniądze trafiały tam, gdzie realnie wędkujemy i powiem szczerze nie
bardzo w to wierze, ale pomysł dobry? opłaty by były uczciwsze i realnie
każdy by płacił ile łowi. ewidentnie przyniosłoby to większe środki
finansowe, które można by było wykorzystać na ochronę, jak i
zagospodarowanie naszych wód. wędkarze mogliby zapłacić za łowienie w
każdej chwili i na każdą wodę PZW, którą by tylko chcieli.
hoplita odpowiedziałem Ci w tym wątku, bo tu bardziej pasuje. a i tu też wspomniałeś o połączeniu okręgów.
Każdy z grubej rury na prezesa. Że on taki i taki. A ilu z was, waląc pomówienia pod jego adresem. Starał się na jego stołek? jak uważacie że jest to taka intratna posada, itd. To co Was przed tym hamuje? Przecież wy wecie lepiej niż on jak uzdrowić PZW.
Te dniówki to nie wiem skąd kolega wziął ten pomysł. Po pierwsze jest konkurencja PGR czy komercja. I jeśli w PZW kazali mi płaci za każdy dzień oddzielnie, Mimo że często ryb nie zabieram, To Poszedł bym gdzie indziej i opłacił karnet za cały rok. Rożnica, no więcej na paliwo bi dalej troszkę. Ale jak bym miał dodatkowo płacić za każdy dzień to by i koszt paliwa się zwrócił z nawiązką... Tak więc w rzeczywistości stracili by nie zyskali kolego. Bo każdy liczyć umie i ma ograniczone środki na swoje hobby. Każdy z przyczyn ekonomicznych wybiera karnet nie dniówkę... Lubie spining i jeśli miał bym zapłacić za wodę PZW 15 zł jako zrzeszony, a 30 jako nie zrzeszony. I po 5 godzinnym spinie wracać do domu bez przygody z 51 cm szczupaczkiem, co często się zdarza. To wolał bym wydać te 30 zł na Werszminie, lub wykupić karnet na rok i tak łowić i mieć kontakt z 5 szt za każdym razem i nie tylko z 50 cm a nawet 70 cm.. Nawet na paliwo bym wydał tyle samo...
Jest prezesem od kilkudziesięciu godzin i nikt go nie oceni jako prezesa i nie pochwali, chyba że za rok jak zobaczy wyniki praktyczne jego pracy. Teraz jest dla zwykłego wędkarza tylko członkiem byłego ZG który doprowadził PZW do ruiny a dokładnie wody którymi ten PZW podobno zarządza.
Te dniówki to nie wiem skąd kolega wziął ten pomysł. Po pierwsze jest konkurencja PGR czy komercja. I jeśli w PZW kazali mi płaci za każdy dzień oddzielnie, Mimo że często ryb nie zabieram, To Poszedł bym gdzie indziej i opłacił karnet za cały rok. Rożnica, no więcej na paliwo bi dalej troszkę. Ale jak bym miał dodatkowo płacić za każdy dzień to by i koszt paliwa się zwrócił z nawiązką... Tak więc w rzeczywistości stracili by nie zyskali kolego. Bo każdy liczyć umie i ma ograniczone środki na swoje hobby. Każdy z przyczyn ekonomicznych wybiera karnet nie dniówkę... Lubie spining i jeśli miał bym zapłacić za wodę PZW 15 zł jako zrzeszony, a 30 jako nie zrzeszony. I po 5 godzinnym spinie wracać do domu bez przygody z 51 cm szczupaczkiem, co często się zdarza. To wolał bym wydać te 30 zł na Werszminie, lub wykupić karnet na rok i tak łowić i mieć kontakt z 5 szt za każdym razem i nie tylko z 50 cm a nawet 70 cm.. Nawet na paliwo bym wydał tyle samo...
Artur chcesz tanio i dobrze. niestety to niemożliwe. chciałbyś zniżki karnety i siedzieć nad wodą i łowić ile dusza zapragnie. Ty może nie zabierasz ryb i nie śmiecisz ale spora grupa to robi. chciałbyś łowić za friko i żeby było wszystko zrobione w czynie społecznym. komuna się skończyła i w tej chwili nie złowisz 30 węgorzy dziennie:). łowiska prywatne kosztują średnio 10 zł dziennie i kwitną, tętnią życiem, a więc ludzie są w stanie zapłacić. pisałem wyżej, że problem nie tylko z brakiem pieniędzy jest do rozwiązania, ale także delikatnie to nazywając uczciwości. wiadomo, że nie zapłacisz za studnie, a więc PZW musi się zmobilizować, a jak nie to niech ginie. koniec będzie dziadowania i proszenia ludzi o pójście na zebranie. może w końcu padnie ten twór zwany pzw i skończy się monopol i skończą się zniżki dla pseudo działaczy.
Artur nie udzielaj się w temacie, ponieważ jedno co wyszło od Ciebie to tylko to, że z uporem maniaka namawiasz wszystkich do chodzenia na zebrania, tylko po co? wymyśl coś leprzego ode mnie co pomogłoby zwiększyć atrakcyjność naszych wód. tylko marudzisz, a że nikt nie głosuje, zrobiłbym to czy tamto, ale nie mogłem, chciałem to czy tamto ale się nie udało itd miłośniku PZW. kolego niema to tamto, trzeba działać. ruszaj nad wodę zbieraj ludzi to może coś pchniecie i przestań marudzić, że drogo, atu by było taniej, przestań liczyć kropelki tylko działaj bo czas ucieka.
Artur nie udzielaj się w temacie, ponieważ jedno co wyszło od Ciebie to tylko to, że z uporem maniaka namawiasz wszystkich do chodzenia na zebrania, tylko po co? wymyśl coś leprzego ode mnie co pomogłoby zwiększyć atrakcyjność naszych wód. tylko marudzisz, a że nikt nie głosuje, zrobiłbym to czy tamto, ale nie mogłem, chciałem to czy tamto ale się nie udało itd miłośniku PZW. kolego niema to tamto, trzeba działać. ruszaj nad wodę zbieraj ludzi to może coś pchniecie i przestań marudzić, że drogo, atu by było taniej, przestań liczyć kropelki tylko działaj bo czas ucieka.
To coś ty wymyślił, by zwiększyć atrakcyjność naszych wód? Bo ja nic nie widze.
Po pierwsze jest to wątek poświęcony "Konieczności zmian w PZW" Po drugie PZW to organizacja pozarządowa, tak więc według prawa utrzymuje się ze składek swoich członków, i działalności gospodarczej, dofinansowań, i datków itd. Po trzecie jak członek masz prawo nie odpłatnie korzystać z dóbr organizacji, chyba że uchwała wewnętrzna inaczej mówi (w zamian za skorzystanie cegiełka/opłata na utrzymanie) Po czwarte jako członek uiszczasz według ustawy składki w zamian dostajesz zezwolenie na wędkowanie byś mógł zgodnie z prawem korzystać z wód na których PZW jest uprawnionym do rybactwa. Po piąte. Jak byś wiedział i czytał dokładnie co ja pisze. To byś wiedział że zwykłe koło może pozyskać dodatkowe środki, takie jak dofinansowanie, sponsoring i datki itd. W jaki sposób? Po przez okręg. Tylko o to trzeba sie postarać. Jak? A no w okręgu jako jednostce posiadającej osobowość prawną mogą założy oddzielne konto dla koła. I za pośrednictwem prezesa okręgu koło może wnosić wnioski o dofinansowania na dany cel itd. Powiesz że bzdury pisze. Ale porostu nie znasz przepisów inie wiesz jak działa taka organizacja. Przeczytaj uważnie post #695945, a dokładnie to co pogrubiłem i 4 ostatnie wersy. Nie wiesz o co chodzi? Dowiedzą się wędkarze z mego okręgu... Na których kontakt czekam.
Artur nie udzielaj się w temacie, ponieważ jedno co wyszło od Ciebie to tylko to, że z uporem maniaka namawiasz wszystkich do chodzenia na zebrania, tylko po co? wymyśl coś leprzego ode mnie co pomogłoby zwiększyć atrakcyjność naszych wód. tylko marudzisz, a że nikt nie głosuje, zrobiłbym to czy tamto, ale nie mogłem, chciałem to czy tamto ale się nie udało itd miłośniku PZW. kolego niema to tamto, trzeba działać. ruszaj nad wodę zbieraj ludzi to może coś pchniecie i przestań marudzić, że drogo, atu by było taniej, przestań liczyć kropelki tylko działaj bo czas ucieka.
To coś ty wymyślił, by zwiększyć atrakcyjność naszych wód? Bo ja nic nie widze.
Po pierwsze jest to wątek poświęcony "Konieczności zmian w PZW" Po drugie PZW to organizacja pozarządowa, tak więc według prawa utrzymuje się ze składek swoich członków, i działalności gospodarczej, dofinansowań, i datków itd. Po trzecie jak członek masz prawo nie odpłatnie korzystać z dóbr organizacji, chyba że uchwała wewnętrzna inaczej mówi (w zamian za skorzystanie cegiełka/opłata na utrzymanie) Po czwarte jako członek uiszczasz według ustawy składki w zamian dostajesz zezwolenie na wędkowanie byś mógł zgodnie z prawem korzystać z wód na których PZW jest uprawnionym do rybactwa. Po piąte. Jak byś wiedział i czytał dokładnie co ja pisze. To byś wiedział że zwykłe koło może pozyskać dodatkowe środki, takie jak dofinansowanie, sponsoring i datki itd. W jaki sposób? Po przez okręg. Tylko o to trzeba sie postarać. Jak? A no w okręgu jako jednostce posiadającej osobowość prawną mogą założy oddzielne konto dla koła. I za pośrednictwem prezesa okręgu koło może wnosić wnioski o dofinansowania na dany cel itd. Powiesz że bzdury pisze. Ale porostu nie znasz przepisów inie wiesz jak działa taka organizacja. Przeczytaj uważnie post #695945, a dokładnie to co pogrubiłem i 4 ostatnie wersy. Nie wiesz o co chodzi? Dowiedzą się wędkarze z mego okręgu... Na których kontakt czekam.
Ty za to znasz, ale do tej pory jak pisałeś zrobiłeś tylko plażę :)))). nawet jak doradzasz chłopakowi jak zbudować zestaw na węgorza to piszesz o swoim ukochanym PZW. nigdzie nie napisałem, że piszesz bzdury. nie chce mi się czytać i pisać. wiesz dlaczego "adwokacie diabła" nie chce nikt z tobą zagłosować, żeby jakiś wniosek przeszedł??? nie chce dalej się kłócić i jechać po tobie. chyba, że nalegasz. kur.... nas interesują zmiany w łowiskach.
Dokładnie mnie nie interesuje czy "to" się będzie nazywało PZW czy KGB ale tyko to aby było dobrze nad wodą i w wodzie w sensie praktycznym.
Żadne modlitwy i prośby słane do kacyków w ZO, czy ZG nie pomogą trzeba władze oddać w ręce ludzi na niższych szczeblach. Wtedy przynajmniej wędkarze będą wiedzieli kto jest winny zaniedbaniom tak jest na łowiskach licencyjnych czy specjalnych nie należących do PZW tam podejmują decyzje ludzie którzy są nad wodą a nie przysyłają jakieś proroctwa nikomu nie znani i nie widziani "władcy kosmosu".
Więc dlaczego nikt nie próbuje zakładać towarzystwa wędkarskie? tylko wiecznie narzekać jak to jest źle w PZW, w nich nie trzeba płacić daniny do ZO i ZG PZW.
Zaraz się dowiesz dlaczego nikt nie chce ;-) W większości wypowiedzi pojawi się taki temat - skoro mam 50 łowisk za 200 zł to dlaczego mam mieć tylko jedno za drożej?Ja oczywiście jestem zdania, że tych 50 łowisk PZW ani wędkarze ani straż nie jest w stanie w żaden sposób upilnować więc każdy robi tam co che chce. Nikt z poziomu ZO PZW a tym bardziej ZG PZW nie jest w stanie dobrze zarządzać łowiskami dlatego przyszłość to przejęcie wód przez gminy lub towarzystwa wędkarskie. JK
Więc dlaczego nikt nie próbuje zakładać towarzystwa wędkarskie? tylko wiecznie narzekać jak to jest źle w PZW, w nich nie trzeba płacić daniny do ZO i ZG PZW.
Sa dwa powody: 1) Zeby mialo sens zalozenie Towarzystwa, trzeba miec jakas wode. A w wielu przypadkach to nierealne. Np u mnie, zebym mial nie wiem jakie fundusze, nie ma wody do wziecia. PZW nie odda konkurencji, a wod ktore nikt nie przejol po przetargach nie ma. Wiec na czym ma to Towarzystwo bazowac ?. 2) Cena. Zalozenie Towarzystwa, pociaga za soba po pierwsze koszty (tak jak pisal Janusz, ze te same pieniadze ma sie wielokrotnie wiecej wody w PZW) no i czas i wlasna praca. Zakladajac takie Towarzystwo trzeba liczyc sie z tym, ze tu nie tak jak w PZW, oplaci sie skladke i lowi. Tu trzeba dodatkowo zap.. albo odpowiednio zaplacic. A to znowu koszty. Generalnie, wlasne lowisko to wcale nie takie kokosy i mam wiele szcunku dla ludzi ktorzy podejmuja takie proby. Pisze o lowiskach z prawdziwego zdarzenia a nie stawie kolo domu do ktorego co 2 godziny wpuszczana jest swieza porcja teczaka czy karpia z pobliskiej hodowli. Dlatego wk..a mnie posty ludzi, ktorzy wieszaja psy na tych niby kapitalistach, co to chca 15-20 zl / dzien lowienia i od razu porownuja do PZW gdzie jest za darmoche. Tylko nikt nie patrzy, ze tam woda jest pilnowana 24h/dobe a na PZW np 1 raz na 30 lat jak w moim przypadku. Bo to ze prezesowi okregu kradna ryby to g..o go obchodzi, ale zaden "prywaciarz" sobie na to pozwolic nie moze.
Zaraz się dowiesz dlaczego nikt nie chce ;-) W większości wypowiedzi pojawi się taki temat - skoro mam 50 łowisk za 200 zł to dlaczego mam mieć tylko jedno za drożej?Ja oczywiście jestem zdania, że tych 50 łowisk PZW ani wędkarze ani straż nie jest w stanie w żaden sposób upilnować więc każdy robi tam co che chce. Nikt z poziomu ZO PZW a tym bardziej ZG PZW nie jest w stanie dobrze zarządzać łowiskami dlatego przyszłość to przejęcie wód przez gminy lub towarzystwa wędkarskie. JK
Nie jest w stanie PZW dobrze zarządzać łowiskami ,bo lwia częśc pieniędzy ,albo jest przejadywana przez działaczy ,ale defraudowana na różne sposoby . Jakby na górnym szczeblu siedzieli dobrzy menagerowie ,ludzie którym dobro wedkarza jest na pierwszym miejscu ,to i środki na odpowiednie zagospodarowanie by sie znalazły i kasa na ochrone wód. Gówno dadzą jakiekolwiek pisane petycje -z których u góry maja niezły ubaw ,jakiekolwiek zebrania ,gdzie i tak od lat obstawiane sa stanowiska ludżmi gdzie można wybrac zło ,albo mniejsze zło .Co innego jak były by listy kandydatów i wybory jak w demokracji - zachęcające do głosowań,z reklamą i całym marketingiem jak w cywilizowanym kraju.Bo tak to 90% wędkarzy nawet o żadnych zebraniach nie wie ,lub nie jest świadoma ,lub też zainteresowana.Po prostu chca łowic ,a nie bawić sie w polityke i bic sie na zebraniach -bo przy 50 % frekwencji ludzi wędkujących w Polsce, prawdopodobnie by do takich sytuacji mogło dojść.jak miało by to odbywac sie w salce ,lub innym niedużym pomieszczeniu.Jednak nie zwalnia to z odpowiedzialności tych co rządzą i wykorzystują przez pazerność taką sytuację. Żadne kity wciskane na forach ,że to od wędkarzy zalezy los i gospodarka akwenów ,nie mają sie nijak do rzeczywistości .To tak jakby ktoś mi wmawiał że ja jako kibic moge cos zmienic w strukturach PZPN u. Przekrętny i Polska chciwość i pazernośc na wszystkich szczeblach władzy ,doprowadza ten Kraj do ruiny i to z każdej sfery -wędkarskiej również .
Zaraz się dowiesz dlaczego nikt nie chce ;-)
W większości wypowiedzi pojawi się taki temat - skoro mam 50 łowisk za 200 zł to dlaczego mam mieć tylko jedno za drożej?
Ja oczywiście jestem zdania, że tych 50 łowisk PZW ani wędkarze ani straż nie jest w stanie w żaden sposób upilnować więc każdy robi tam co che chce. Nikt z poziomu ZO PZW a tym bardziej ZG PZW nie jest w stanie dobrze zarządzać łowiskami dlatego przyszłość to przejęcie wód przez gminy lub towarzystwa wędkarskie.
JK
Nie jest w stanie PZW dobrze zarządzać łowiskami ,bo lwia częśc pieniędzy ,albo jest przejadywana przez działaczy ,ale defraudowana na różne sposoby . Jakby na górnym szczeblu siedzieli dobrzy menagerowie ,ludzie którym dobro wedkarza jest na pierwszym miejscu ,to i środki na odpowiednie zagospodarowanie by sie znalazły i kasa na ochrone wód. Gówno dadzą jakiekolwiek pisane petycje -z których u góry maja niezły ubaw ,jakiekolwiek zebrania ,gdzie i tak od lat obstawiane sa stanowiska ludżmi gdzie można wybrac zło ,albo mniejsze zło .Co innego jak były by listy kandydatów i wybory jak w demokracji - zachęcające do głosowań,z reklamą i całym marketingiem jak w cywilizowanym kraju.Bo tak to 90% wędkarzy nawet o żadnych zebraniach nie wie ,lub nie jest świadoma ,lub też zainteresowana.Po prostu chca łowic ,a nie bawić sie w polityke i bic sie na zebraniach -bo przy 50 % frekwencji ludzi wędkujących w Polsce, prawdopodobnie by do takich sytuacji mogło dojść.jak miało by to odbywac sie w salce ,lub innym niedużym pomieszczeniu.Jednak nie zwalnia to z odpowiedzialności tych co rządzą i wykorzystują przez pazerność taką sytuację. Żadne kity wciskane na forach ,że to od wędkarzy zalezy los i gospodarka akwenów ,nie mają sie nijak do rzeczywistości .To tak jakby ktoś mi wmawiał że ja jako kibic moge cos zmienic w strukturach PZPN u. Przekrętny i Polska chciwość i pazernośc na wszystkich szczeblach władzy ,doprowadza ten Kraj do ruiny i to z każdej sfery -wędkarskiej również .
Zaraz się dowiesz dlaczego nikt nie chce ;-) W większości wypowiedzi pojawi się taki temat - skoro mam 50 łowisk za 200 zł to dlaczego mam mieć tylko jedno za drożej?Ja oczywiście jestem zdania, że tych 50 łowisk PZW ani wędkarze ani straż nie jest w stanie w żaden sposób upilnować więc każdy robi tam co che chce. Nikt z poziomu ZO PZW a tym bardziej ZG PZW nie jest w stanie dobrze zarządzać łowiskami dlatego przyszłość to przejęcie wód przez gminy lub towarzystwa wędkarskie. JK
Nie jest w stanie PZW dobrze zarządzać łowiskami ,bo lwia częśc pieniędzy ,albo jest przejadywana przez działaczy ,ale defraudowana na różne sposoby . Jakby na górnym szczeblu siedzieli dobrzy menagerowie ,ludzie którym dobro wedkarza jest na pierwszym miejscu ,to i środki na odpowiednie zagospodarowanie by sie znalazły i kasa na ochrone wód. Gówno dadzą jakiekolwiek pisane petycje -z których u góry maja niezły ubaw ,jakiekolwiek zebrania ,gdzie i tak od lat obstawiane sa stanowiska ludżmi gdzie można wybrac zło ,albo mniejsze zło .Co innego jak były by listy kandydatów i wybory jak w demokracji - zachęcające do głosowań,z reklamą i całym marketingiem jak w cywilizowanym kraju.Bo tak to 90% wędkarzy nawet o żadnych zebraniach nie wie ,lub nie jest świadoma ,lub też zainteresowana.Po prostu chca łowic ,a nie bawić sie w polityke i bic sie na zebraniach -bo przy 50 % frekwencji ludzi wędkujących w Polsce, prawdopodobnie by do takich sytuacji mogło dojść.jak miało by to odbywac sie w salce ,lub innym niedużym pomieszczeniu.Jednak nie zwalnia to z odpowiedzialności tych co rządzą i wykorzystują przez pazerność taką sytuację. Żadne kity wciskane na forach ,że to od wędkarzy zalezy los i gospodarka akwenów ,nie mają sie nijak do rzeczywistości .To tak jakby ktoś mi wmawiał że ja jako kibic moge cos zmienic w strukturach PZPN u. Przekrętny i Polska chciwość i pazernośc na wszystkich szczeblach władzy ,doprowadza ten Kraj do ruiny i to z każdej sfery -wędkarskiej również .
16 stron dyskusji, a zmian nadal nie widać. ;) No cóż.. bądźmy cierpliwi...
A czy jesteś gotów jeden dzień w roku poświecić na te zmiany?
Bo tu na forum to możemy sobie pisać i 2 lata. I tym nie wpłyniemy na zmiany w PZW.
Ja w którymś poście napisałem jakie widział bym zmiany. Tyle że na tym forum z mego koła nie widać tak więc nie mam co myśleć ze tu uda mi się coś zmienić w moim kole...
Ja w tym roku tez pójdę, i nie wiem co da się zmienić, zawnioskować. Władze są stare i one maja gdzieś zmiany...
Artur, jak dla mnie, to PZW może przestać istnieć nawet od jutra, nie jest mi potrzebne do szczęścia, a do życia tym bardziej.
Dobranoc.
cześć Janusz.
Artur wyraźnie tęsknił za Tobą ;)). miotał się po tematach i nie mógł znaleźć sobie miejsca ;))). myślał jak tu Cię zaczepić....:)
Artur, ale wiesz dlaczego nikt nie podniósł rękawicy jeśli chodzi o sandacza??
Dlatego że z pisaniem w tym temacie jest tak jak z próbą tańca po wypiciu litra wódki ?
:)
zależy jaką kto ma głowę?:)Więc tańczcie. Ja postoje z boku i popatrzę.
Zresztą moje poglądy na sprawę są zupełnie inne jak poczynania PZW więc po co mam Wam bruździć ?
:)
Więc tańczcie. Ja postoje z boku i popatrzę.
Zresztą moje poglądy na sprawę są zupełnie inne jak poczynania PZW więc po co mam Wam bruździć ?
:)
po lirze to lepiej wychodzi taniec jak patrzenie.:)
W sumie tak, obraz będzie mocno wypaczony. :)
Witam.
Już niedługo, bo w październiku będziemy mieli "Chwilę PRAWDY".
Zobaczymy !. Tu na portalu było wiele krzyku, każdy (wiemy kto) był niezmiernie mądry.
Teraz zobaczymy jak i kto współpracował z swymi delegatami na Zjazd.
http://www.pzw.org.pl/home/wiadomosci/86282/60/xxx_krajowy_zjazd_delegatow_pzw.
Jak w naszych kołach były przeprowadzane pogadanki, jakie Delegatom przedstawiono wnioski, żądania członków kół, okręgów. Zobaczymy kto próbował "kruszyć kopie" na betonie. Zobaczymy czy to tutaj była tylko pyskówka, czcza gadanina, czy za słowami pójdą czyny. Wątpię znając naszą mentalność i słabostki. Obym się po stokroć mylił!!!
No , ale żeby wziąść udział w tych " pogadankach " , czy jak to można nazwać zlotach , czy zjazdach trzeba by się utożsamić z tą całą tłuszczą - czyli jednym słowem być zakapiorem i prostakiem / moze z małymi wyjątkami / - a nie każdy może z taką rolą , bądź nie ma takich protyspozycji , aby się z nią utozsamiać ! - stąd pozostanie dalej narzekanie i pisanie na forum / nie piszę o swojej osobie bo w tym wątku się aktywnie nie udzielałem - bo mam to totalnie w głębokiej dupie / - i jak na razie te opisywane problemy mnie nie dotyczą - tak samo jak łowiłem kilka / naście / lat temu tak łowię i teraz - a wiadomo , że nie zawsze w tym sporcie można wyjść z tarczą - więc nie płaczę i narzekam , a jedynie przez cały czas staram się doskonalić swoje umiejętności wędkarskie :)
Witam.
Już niedługo, bo w październiku będziemy mieli "Chwilę PRAWDY".
Zobaczymy !. Tu na portalu było wiele krzyku, każdy (wiemy kto) był niezmiernie mądry.
Teraz zobaczymy jak i kto współpracował z swymi delegatami na Zjazd.
http://www.pzw.org.pl/home/wiadomosci/86282/60/xxx_krajowy_zjazd_delegatow_pzw.
Jak w naszych kołach były przeprowadzane pogadanki, jakie Delegatom przedstawiono wnioski, żądania członków kół, okręgów. Zobaczymy kto próbował "kruszyć kopie" na betonie. Zobaczymy czy to tutaj była tylko pyskówka, czcza gadanina, czy za słowami pójdą czyny. Wątpię znając naszą mentalność i słabostki. Obym się po stokroć mylił!!!
Ja zrobiłem na zebraniu co mogłem. A że jak wspomniałem nie jednokrotnie. Na zebraniu byli tylko członkowie zarządu + 3 osoby to nic się nie zmieni. (każda osoba ma jeden głos, tak więc jedna czy dwie osoby nic nie zmienią, tu trzeba by większość na zebraniu była za)
No może na tym zebraniu coś się ruszy. A może i nie.
Bo u mnie nie ma takich co by choć próbowali wstawić się na zebranie i powalczyć o swoje łowiska.
No , ale żeby wziąść udział w tych " pogadankach " , czy jak to można nazwać zlotach , czy zjazdach trzeba by się utożsamić z tą całą tłuszczą - czyli jednym słowem być zakapiorem i prostakiem / moze z małymi wyjątkami / - a nie każdy może z taką rolą , bądź nie ma takich protyspozycji , aby się z nią utozsamiać ! - stąd pozostanie dalej narzekanie i pisanie na forum / nie piszę o swojej osobie bo w tym wątku się aktywnie nie udzielałem - bo mam to totalnie w głębokiej dupie / - i jak na razie te opisywane problemy mnie nie dotyczą - tak samo jak łowiłem kilka / naście / lat temu tak łowię i teraz - a wiadomo , że nie zawsze w tym sporcie można wyjść z tarczą - więc nie płaczę i narzekam , a jedynie przez cały czas staram się doskonalić swoje umiejętności wędkarskie :)
Ty masz to w d* , a ja coraz bardziej w ch*..
W sumie chyba na jedno wychodzi. ;)
No , ale żeby wziąść udział w tych " pogadankach " , czy jak to można nazwać zlotach , czy zjazdach trzeba by się utożsamić z tą całą tłuszczą - czyli jednym słowem być zakapiorem i prostakiem / moze z małymi wyjątkami / - a nie każdy może z taką rolą , bądź nie ma takich protyspozycji , aby się z nią utozsamiać ! - stąd pozostanie dalej narzekanie i pisanie na forum / nie piszę o swojej osobie bo w tym wątku się aktywnie nie udzielałem - bo mam to totalnie w głębokiej dupie / - i jak na razie te opisywane problemy mnie nie dotyczą - tak samo jak łowiłem kilka / naście / lat temu tak łowię i teraz - a wiadomo , że nie zawsze w tym sporcie można wyjść z tarczą - więc nie płaczę i narzekam , a jedynie przez cały czas staram się doskonalić swoje umiejętności wędkarskie :)
Ty masz to w d* , a ja coraz bardziej w ch*..
W sumie chyba na jedno wychodzi. ;)
A dla mnie już nic nie zostało ? Gdzie mam to sobie wsadzić ?
No , ale żeby wziąść udział w tych " pogadankach " , czy jak to można nazwać zlotach , czy zjazdach trzeba by się utożsamić z tą całą tłuszczą - czyli jednym słowem być zakapiorem i prostakiem / moze z małymi wyjątkami / - a nie każdy może z taką rolą , bądź nie ma takich protyspozycji , aby się z nią utozsamiać ! - stąd pozostanie dalej narzekanie i pisanie na forum / nie piszę o swojej osobie bo w tym wątku się aktywnie nie udzielałem - bo mam to totalnie w głębokiej dupie / - i jak na razie te opisywane problemy mnie nie dotyczą - tak samo jak łowiłem kilka / naście / lat temu tak łowię i teraz - a wiadomo , że nie zawsze w tym sporcie można wyjść z tarczą - więc nie płaczę i narzekam , a jedynie przez cały czas staram się doskonalić swoje umiejętności wędkarskie :)
Ty masz to w d* , a ja coraz bardziej w ch*..
W sumie chyba na jedno wychodzi. ;)
A dla mnie już nic nie zostało ? Gdzie mam to sobie wsadzić ?
kobieta by miała łatwiej.
Dokładnie miała by lepiej. Już dawno by wygarnęła od serca co myśli tym co piszą prowokacyjne smęty na temat tego żeby wszyscy szli na zebrania. Nie mam czasu bo jest dużo do zrobienia nad wodą a PZW nie robi nic. Przynajmniej nie tu gdzie ja łowię.
Witam.
Już niedługo, bo w październiku będziemy mieli "Chwilę PRAWDY".
Zobaczymy !. Tu na portalu było wiele krzyku, każdy (wiemy kto) był niezmiernie mądry.
Teraz zobaczymy jak i kto współpracował z swymi delegatami na Zjazd.
http://www.pzw.org.pl/home/wiadomosci/86282/60/xxx_krajowy_zjazd_delegatow_pzw.
Jak w naszych kołach były przeprowadzane pogadanki, jakie Delegatom przedstawiono wnioski, żądania członków kół, okręgów. Zobaczymy kto próbował "kruszyć kopie" na betonie. Zobaczymy czy to tutaj była tylko pyskówka, czcza gadanina, czy za słowami pójdą czyny. Wątpię znając naszą mentalność i słabostki. Obym się po stokroć mylił!!!
Ja zrobiłem na zebraniu co mogłem. A że jak wspomniałem nie jednokrotnie. Na zebraniu byli tylko członkowie zarządu + 3 osoby to nic się nie zmieni. (każda osoba ma jeden głos, tak więc jedna czy dwie osoby nic nie zmienią, tu trzeba by większość na zebraniu była za)
No może na tym zebraniu coś się ruszy. A może i nie.
Bo u mnie nie ma takich co by choć próbowali wstawić się na zebranie i powalczyć o swoje łowiska.
Witaj Artur, wywalę z grubej rury!
"Wstawić" to se możesz. Artur Ty ciągle tylko zarząd to lub tamto. Nie tędy droga.
Chłopie, wybieraliście także Delegatów do ZO (każde koło), a tam wśród nich do ZG. To oni , to od nich zależy co będzie się działo na zjeździe. Dlatego tyle się tu wałkowało że należy w kołach naciskać problemami właśnie Delegatów. Każde koło, każdy okręg. Wiesz co by się działo gdyby to zadziałało. Koledzy zapewne pamiętają ostatni zjazd. O mały włos byli byśmy już w innej rzeczywistości. Beton zadrżał. Niestety, wygrał stary układ, a mielibyśmy już nowego głównodowodzącego, młodszego z świeżym spojrzeniem na problemy wędkarzy i całego PZW. Ci co śledzili i śledzą rozwój wydarzeń na tych szczeblach, a chcą dobrych i radykalnych zmian, wiedzą jak do tego się przygotować. Jakiej zmiany, lepszej, a może jeszcze gorszej? Zobaczymy! Artur jeszcze jedno, nie myl statutowych pojęć. Poczytaj lub doradź się w tych tematach. Czytając wypowiedzi co niektóre na forum, czy na innych stronach i i podpierając się nimi błądzisz i tracisz zaufanie w gronie kolegów. Już w kilku wątkach koledzy zwracali delikatnie Ci uwagę na Twe merytoryczne błędy i błędne interpretacje. Temat zebrań sprawozdawczych to już powinniście poruszać z kolegami, a nie dopiero w grudniu. Już teraz trzeba mieć zaplecze wśród tych kolegów i razem działać, dążyć do zmian, a w grudniu na zebraniu co jest pierwsze ; zapytanie o udzielenie absolutorium zarządowi. No i ruszasz wtedy z "ekipą naprawczą". Proszę nie obrażaj się, bo nie ma o co, tylko do dzieła. Macie jeszcze trochę czasu. Powodzenia!.
No , ale żeby wziąść udział w tych " pogadankach " , czy jak to można nazwać zlotach , czy zjazdach trzeba by się utożsamić z tą całą tłuszczą - czyli jednym słowem być zakapiorem i prostakiem / moze z małymi wyjątkami / - a nie każdy może z taką rolą , bądź nie ma takich protyspozycji , aby się z nią utozsamiać ! - stąd pozostanie dalej narzekanie i pisanie na forum / nie piszę o swojej osobie bo w tym wątku się aktywnie nie udzielałem - bo mam to totalnie w głębokiej dupie / - i jak na razie te opisywane problemy mnie nie dotyczą - tak samo jak łowiłem kilka / naście / lat temu tak łowię i teraz - a wiadomo , że nie zawsze w tym sporcie można wyjść z tarczą - więc nie płaczę i narzekam , a jedynie przez cały czas staram się doskonalić swoje umiejętności wędkarskie :)
Ty masz to w d* , a ja coraz bardziej w ch*..
W sumie chyba na jedno wychodzi. ;)
A dla mnie już nic nie zostało ? Gdzie mam to sobie wsadzić ?
Wsadź sobie w buty, to będziesz wyższy i spojrzysz na to z góry.. tylko nie bujaj z głową w chmurach :)))Dokładnie miała by lepiej. Już dawno by wygarnęła od serca co myśli tym co piszą prowokacyjne smęty na temat tego żeby wszyscy szli na zebrania. Nie mam czasu bo jest dużo do zrobienia nad wodą a PZW nie robi nic. Przynajmniej nie tu gdzie ja łowię.
najważniejsze, że jest i to się liczy. jest jak PSL, który ma tyle wspólnego z rolnikami, że się na nich ślizga.:)
Dokładnie.
Nawet lekarz ratujący komuś życie musi w wypadku niepowodzenia się poddać.
Ja już dawno stwierdziłem zgon "pacjenta".:)
Krzyki i robienie szumu nie znaczą wcale że się coś robi.
Uff... - moje konto odblokowane :) - będę efektywniejszy i ostrożniejszy :)
;)
Oczywiście nie ma co panikować, wszystko da się naprawić.
Mój delegat na zjazd.
Radykalna metoda... ale skutek odniosła: kolega Grabowski nie startuje !
Ja zrobiłem na zebraniu co mogłem. A że jak wspomniałem nie jednokrotnie. Na zebraniu byli tylko członkowie zarządu + 3 osoby to nic się nie zmieni. (każda osoba ma jeden głos, tak więc jedna czy dwie osoby nic nie zmienią, tu trzeba by większość na zebraniu była za)
No może na tym zebraniu coś się ruszy. A może i nie.
Bo u mnie nie ma takich co by choć próbowali wstawić się na zebranie i powalczyć o swoje łowiska.
Witaj Artur, wywalę z grubej rury!
"Wstawić" to se możesz. Artur Ty ciągle tylko zarząd to lub tamto. Nie tędy droga.
Chłopie, wybieraliście także Delegatów do ZO (każde koło), a tam wśród nich do ZG. To oni , to od nich zależy co będzie się działo na zjeździe. Dlatego tyle się tu wałkowało że należy w kołach naciskać problemami właśnie Delegatów. Każde koło, każdy okręg. Wiesz co by się działo gdyby to zadziałało. Koledzy zapewne pamiętają ostatni zjazd. O mały włos byli byśmy już w innej rzeczywistości. Beton zadrżał. Niestety, wygrał stary układ, a mielibyśmy już nowego głównodowodzącego, młodszego z świeżym spojrzeniem na problemy wędkarzy i całego PZW. Ci co śledzili i śledzą rozwój wydarzeń na tych szczeblach, a chcą dobrych i radykalnych zmian, wiedzą jak do tego się przygotować. Jakiej zmiany, lepszej, a może jeszcze gorszej? Zobaczymy! Artur jeszcze jedno, nie myl statutowych pojęć. Poczytaj lub doradź się w tych tematach. Czytając wypowiedzi co niektóre na forum, czy na innych stronach i i podpierając się nimi błądzisz i tracisz zaufanie w gronie kolegów. Już w kilku wątkach koledzy zwracali delikatnie Ci uwagę na Twe merytoryczne błędy i błędne interpretacje. Temat zebrań sprawozdawczych to już powinniście poruszać z kolegami, a nie dopiero w grudniu. Już teraz trzeba mieć zaplecze wśród tych kolegów i razem działać, dążyć do zmian, a w grudniu na zebraniu co jest pierwsze ; zapytanie o udzielenie absolutorium zarządowi. No i ruszasz wtedy z "ekipą naprawczą". Proszę nie obrażaj się, bo nie ma o co, tylko do dzieła. Macie jeszcze trochę czasu. Powodzenia!.
Co do delegatów (delegaci to też zarząd koła) w moim kole to są bo są. Czyli nic nie będą robić. No i tym co będą na zebraniu nie będzie to przeszkadzało, a nawet pasowało.
Co do przygotowań już dziś. Ja to se mogę sam, ale w nosie pogrzebać... Bo nikt tu nie chce chodzić, i będzie jak było do tej pory. Wszyscy jak tu narzekają nad wodą i mają super pomysły. Ale na tym się kończy... Na zebraniu ich nie widać...
Resztę przemilczę. Bo szkoda nerwów...
Tu każdy działa, by mieć tanio i bez...
Witam.
Już niedługo, bo w październiku będziemy mieli "Chwilę PRAWDY".
Zobaczymy !. Tu na portalu było wiele krzyku, każdy (wiemy kto) był niezmiernie mądry.
Teraz zobaczymy jak i kto współpracował z swymi delegatami na Zjazd.
http://www.pzw.org.pl/home/wiadomosci/86282/60/xxx_krajowy_zjazd_delegatow_pzw.
Jak w naszych kołach były przeprowadzane pogadanki, jakie Delegatom przedstawiono wnioski, żądania członków kół, okręgów. Zobaczymy kto próbował "kruszyć kopie" na betonie. Zobaczymy czy to tutaj była tylko pyskówka, czcza gadanina, czy za słowami pójdą czyny. Wątpię znając naszą mentalność i słabostki. Obym się po stokroć mylił!!!
Nie mam nic przeciwko latom 70-tym (to okres mojego dzicinstwa i mlodosci). Ale to co pogrubilem juz bardziej komuna nie moze zalatywac. Zjazdy delegatow, pogadanki itp. Syf w najczystszej postaci. Jak to czytam, to mam ochote podlozyc bombe pod to cale PZW i wyslac w kosmos. Nawet kosztem bezpanskich wod. Gorzej i tak nie bedzie
Nie mam nic przeciwko latom 70-tym (to okres mojego dzicinstwa i mlodosci). Ale to co pogrubilem juz bardziej komuna nie moze zalatywac. Zjazdy delegatow, pogadanki itp. Syf w najczystszej postaci. Jak to czytam, to mam ochote podlozyc bombe pod to cale PZW i wyslac w kosmos. Nawet kosztem bezpanskich wod. Gorzej i tak nie bedzie
Przecież na co dzień spotykamy się na każdym kroku w każdej dziedzinie (nauka, służba zdrowia , skarbówka, sądy, prokuratura, ZUS,) wszystko dziala podobnie jak pzw,ryba psuje sie od głowy. a bombę można podłożyć pod sejm może parę dinozaurów by zastąpili młodzi ku szybszym zmianom w organizacji Państwa i nas obywateli.
No mamy nowego prezesa. Może coś się zmieni na lepsze...
No mamy nowego prezesa. Może coś się zmieni na lepsze...
wypada pogratulować nowemu prezesowi. nic się nie zmieni, a tych kilka informacji co mamy to kiełbasa wyborcza.
Później pojadę nad wodę to zobaczę jakie zmiany zaszły. Może nawet zdjęcia zrobię.:)
No mamy nowego prezesa. Może coś się zmieni na lepsze...
wypada pogratulować nowemu prezesowi. nic się nie zmieni, a tych kilka informacji co mamy to kiełbasa wyborcza.
Jak wszędzie... Zawsze coś obiecują. Choć tu nawet obietnic dobrych nie było. Bo co do statutu, to muszą go opracować tak by był zgodny z przepisami obecnie obowiązującymi...
Mam zamiar do niego osobiście napisać... Zobaczę co odpisze, może ja zauważę zmiany...
No mamy nowego prezesa. Może coś się zmieni na lepsze...
wypada pogratulować nowemu prezesowi. nic się nie zmieni, a tych kilka informacji co mamy to kiełbasa wyborcza.
Jak wszędzie... Zawsze coś obiecują. Choć tu nawet obietnic dobrych nie było. Bo co do statutu, to muszą go opracować tak by był zgodny z przepisami obecnie obowiązującymi...
Mam zamiar do niego osobiście napisać... Zobaczę co odpisze, może ja zauważę zmiany...
Artur zauważysz inny podpis i charakter pisma i nic więcej.:)
No mamy nowego prezesa. Może coś się zmieni na lepsze...
wypada pogratulować nowemu prezesowi. nic się nie zmieni, a tych kilka informacji co mamy to kiełbasa wyborcza.
Jak wszędzie... Zawsze coś obiecują. Choć tu nawet obietnic dobrych nie było. Bo co do statutu, to muszą go opracować tak by był zgodny z przepisami obecnie obowiązującymi...
Mam zamiar do niego osobiście napisać... Zobaczę co odpisze, może ja zauważę zmiany...
Artur zauważysz inny podpis i charakter pisma i nic więcej.:)
Zmiany są nie tylko w ZG, ja zauważyłem nawet w ZO. I powiem że chyba doczekamy się zmian w moim okręgu...Jeśli to co zasłyszałem z ..., to prawda. To wszystko będzie zależeć od zarządów kół.Czy one się wykażą?
No mamy nowego prezesa. Może coś się zmieni na lepsze...
wypada pogratulować nowemu prezesowi. nic się nie zmieni, a tych kilka informacji co mamy to kiełbasa wyborcza.
Jak wszędzie... Zawsze coś obiecują. Choć tu nawet obietnic dobrych nie było. Bo co do statutu, to muszą go opracować tak by był zgodny z przepisami obecnie obowiązującymi...
Mam zamiar do niego osobiście napisać... Zobaczę co odpisze, może ja zauważę zmiany...
Artur zauważysz inny podpis i charakter pisma i nic więcej.:)
Zmiany są nie tylko w ZG, ja zauważyłem nawet w ZO. I powiem że chyba doczekamy się zmian w moim okręgu...Jeśli to co zasłyszałem z ..., to prawda. To wszystko będzie zależeć od zarządów kół.Czy one się wykażą?
Odświeżam ten wątek, by nie znikł.
A dlaczego. Pogrubiłem tekst, w którym mam przesłankę dla wędkarzy. Jak wiadomo co roku w kole są zebrania sprawozdawcze, i na nich są omawiane istotne sprawy.
I tu mam pytanie ilu wędkarzy z mego okręgu jest tu na forum?
"OKregi sie odseparowały by za nasze pieniądze kieszenie prezesów napychać.A każdy obywatel ma zagwarantowahą równość w tym kraju, nie ma lepszych czy gorszych. A Ty mi piszesz że są lepsi bo mają więcej wody. To podzielić proporcjonalnie składkę względem powierzchni wody w okręgach ,i niech gospodarują. Nie wierzysz chyba że nagle na jakiś okręg nastapi taki najazd wędkarzy z całego kraju że wyciągną całość ryb w okręgu. Małe było piękne tylko w kingsajsie. A propo zebrań . To nie ja pójdę na zebranie a zebranie przyjdzie do mnie."
gdyby były składki jednodniowe np przez sms na określoną wodę, to by było możliwe i w tej chwili. byśmy zasilali konto tej wody na której chcemy łowić i tam gdzie jest największa presja wędkarska by wpływało najwięcej pieniędzy
"Naprawdę wierzysz w to co piszesz? A jak sobie wyobrażasz to wykożystanie finansów. Podejrzewam że wszyscy skorzystają a naj mniej woda na którą wniasiesz opłatę. Tak jest już obecnie płacisz za łowienie w PGR a prezes Mercedesa sobie kupuje."
to już jest dalej problem do rozwiązania. jak jest to wiem. ja podsunąłem pomysł jak mogłoby być, gdyby połączyły się okręgi, żeby pieniądze trafiały tam, gdzie realnie wędkujemy i powiem szczerze nie bardzo w to wierze, ale pomysł dobry? opłaty by były uczciwsze i realnie każdy by płacił ile łowi. ewidentnie przyniosłoby to większe środki finansowe, które można by było wykorzystać na ochronę, jak i zagospodarowanie naszych wód. wędkarze mogliby zapłacić za łowienie w każdej chwili i na każdą wodę PZW, którą by tylko chcieli.
hoplita odpowiedziałem Ci w tym wątku, bo tu bardziej pasuje. a i tu też wspomniałeś o połączeniu okręgów.
"OKregi sie odseparowały by za nasze pieniądze kieszenie prezesów napychać.A każdy obywatel ma zagwarantowahą równość w tym kraju, nie ma lepszych czy gorszych. A Ty mi piszesz że są lepsi bo mają więcej wody. To podzielić proporcjonalnie składkę względem powierzchni wody w okręgach ,i niech gospodarują. Nie wierzysz chyba że nagle na jakiś okręg nastapi taki najazd wędkarzy z całego kraju że wyciągną całość ryb w okręgu. Małe było piękne tylko w kingsajsie. A propo zebrań . To nie ja pójdę na zebranie a zebranie przyjdzie do mnie."
gdyby były składki jednodniowe np przez sms na określoną wodę, to by było możliwe i w tej chwili. byśmy zasilali konto tej wody na której chcemy łowić i tam gdzie jest największa presja wędkarska by wpływało najwięcej pieniędzy
"Naprawdę wierzysz w to co piszesz? A jak sobie wyobrażasz to wykożystanie finansów. Podejrzewam że wszyscy skorzystają a naj mniej woda na którą wniasiesz opłatę. Tak jest już obecnie płacisz za łowienie w PGR a prezes Mercedesa sobie kupuje."
to już jest dalej problem do rozwiązania. jak jest to wiem. ja podsunąłem pomysł jak mogłoby być, gdyby połączyły się okręgi, żeby pieniądze trafiały tam, gdzie realnie wędkujemy i powiem szczerze nie bardzo w to wierze, ale pomysł dobry? opłaty by były uczciwsze i realnie każdy by płacił ile łowi. ewidentnie przyniosłoby to większe środki finansowe, które można by było wykorzystać na ochronę, jak i zagospodarowanie naszych wód. wędkarze mogliby zapłacić za łowienie w każdej chwili i na każdą wodę PZW, którą by tylko chcieli.
hoplita odpowiedziałem Ci w tym wątku, bo tu bardziej pasuje. a i tu też wspomniałeś o połączeniu okręgów.
Każdy z grubej rury na prezesa. Że on taki i taki.
A ilu z was, waląc pomówienia pod jego adresem. Starał się na jego stołek? jak uważacie że jest to taka intratna posada, itd. To co Was przed tym hamuje? Przecież wy wecie lepiej niż on jak uzdrowić PZW.
Te dniówki to nie wiem skąd kolega wziął ten pomysł.
Po pierwsze jest konkurencja PGR czy komercja. I jeśli w PZW kazali mi płaci za każdy dzień oddzielnie, Mimo że często ryb nie zabieram, To Poszedł bym gdzie indziej i opłacił karnet za cały rok.
Rożnica, no więcej na paliwo bi dalej troszkę. Ale jak bym miał dodatkowo płacić za każdy dzień to by i koszt paliwa się zwrócił z nawiązką...
Tak więc w rzeczywistości stracili by nie zyskali kolego. Bo każdy liczyć umie i ma ograniczone środki na swoje hobby. Każdy z przyczyn ekonomicznych wybiera karnet nie dniówkę...
Lubie spining i jeśli miał bym zapłacić za wodę PZW 15 zł jako zrzeszony, a 30 jako nie zrzeszony. I po 5 godzinnym spinie wracać do domu bez przygody z 51 cm szczupaczkiem, co często się zdarza. To wolał bym wydać te 30 zł na Werszminie, lub wykupić karnet na rok i tak łowić i mieć kontakt z 5 szt za każdym razem i nie tylko z 50 cm a nawet 70 cm.. Nawet na paliwo bym wydał tyle samo...
Nie liczysz chyb że ktoś go będzie chwalił ?
Jest prezesem od kilkudziesięciu godzin i nikt go nie oceni jako prezesa i nie pochwali, chyba że za rok jak zobaczy wyniki praktyczne jego pracy. Teraz jest dla zwykłego wędkarza tylko członkiem byłego ZG który doprowadził PZW do ruiny a dokładnie wody którymi ten PZW podobno zarządza.
Te dniówki to nie wiem skąd kolega wziął ten pomysł.
Po pierwsze jest konkurencja PGR czy komercja. I jeśli w PZW kazali mi płaci za każdy dzień oddzielnie, Mimo że często ryb nie zabieram, To Poszedł bym gdzie indziej i opłacił karnet za cały rok.
Rożnica, no więcej na paliwo bi dalej troszkę. Ale jak bym miał dodatkowo płacić za każdy dzień to by i koszt paliwa się zwrócił z nawiązką...
Tak więc w rzeczywistości stracili by nie zyskali kolego. Bo każdy liczyć umie i ma ograniczone środki na swoje hobby. Każdy z przyczyn ekonomicznych wybiera karnet nie dniówkę...
Lubie spining i jeśli miał bym zapłacić za wodę PZW 15 zł jako zrzeszony, a 30 jako nie zrzeszony. I po 5 godzinnym spinie wracać do domu bez przygody z 51 cm szczupaczkiem, co często się zdarza. To wolał bym wydać te 30 zł na Werszminie, lub wykupić karnet na rok i tak łowić i mieć kontakt z 5 szt za każdym razem i nie tylko z 50 cm a nawet 70 cm.. Nawet na paliwo bym wydał tyle samo...
Artur chcesz tanio i dobrze. niestety to niemożliwe. chciałbyś zniżki karnety i siedzieć nad wodą i łowić ile dusza zapragnie. Ty może nie zabierasz ryb i nie śmiecisz ale spora grupa to robi. chciałbyś łowić za friko i żeby było wszystko zrobione w czynie społecznym. komuna się skończyła i w tej chwili nie złowisz 30 węgorzy dziennie:). łowiska prywatne kosztują średnio 10 zł dziennie i kwitną, tętnią życiem, a więc ludzie są w stanie zapłacić. pisałem wyżej, że problem nie tylko z brakiem pieniędzy jest do rozwiązania, ale także delikatnie to nazywając uczciwości. wiadomo, że nie zapłacisz za studnie, a więc PZW musi się zmobilizować, a jak nie to niech ginie. koniec będzie dziadowania i proszenia ludzi o pójście na zebranie. może w końcu padnie ten twór zwany pzw i skończy się monopol i skończą się zniżki dla pseudo działaczy.
Artur nie udzielaj się w temacie, ponieważ jedno co wyszło od Ciebie to tylko to, że z uporem maniaka namawiasz wszystkich do chodzenia na zebrania, tylko po co? wymyśl coś leprzego ode mnie co pomogłoby zwiększyć atrakcyjność naszych wód. tylko marudzisz, a że nikt nie głosuje, zrobiłbym to czy tamto, ale nie mogłem, chciałem to czy tamto ale się nie udało itd miłośniku PZW. kolego niema to tamto, trzeba działać. ruszaj nad wodę zbieraj ludzi to może coś pchniecie i przestań marudzić, że drogo, atu by było taniej, przestań liczyć kropelki tylko działaj bo czas ucieka.
Artur nie udzielaj się w temacie, ponieważ jedno co wyszło od Ciebie to tylko to, że z uporem maniaka namawiasz wszystkich do chodzenia na zebrania, tylko po co? wymyśl coś leprzego ode mnie co pomogłoby zwiększyć atrakcyjność naszych wód. tylko marudzisz, a że nikt nie głosuje, zrobiłbym to czy tamto, ale nie mogłem, chciałem to czy tamto ale się nie udało itd miłośniku PZW. kolego niema to tamto, trzeba działać. ruszaj nad wodę zbieraj ludzi to może coś pchniecie i przestań marudzić, że drogo, atu by było taniej, przestań liczyć kropelki tylko działaj bo czas ucieka.
To coś ty wymyślił, by zwiększyć atrakcyjność naszych wód? Bo ja nic nie widze.
Po pierwsze jest to wątek poświęcony "Konieczności zmian w PZW"
Po drugie PZW to organizacja pozarządowa, tak więc według prawa utrzymuje się ze składek swoich członków, i działalności gospodarczej, dofinansowań, i datków itd.
Po trzecie jak członek masz prawo nie odpłatnie korzystać z dóbr organizacji, chyba że uchwała wewnętrzna inaczej mówi (w zamian za skorzystanie cegiełka/opłata na utrzymanie)
Po czwarte jako członek uiszczasz według ustawy składki w zamian dostajesz zezwolenie na wędkowanie byś mógł zgodnie z prawem korzystać z wód na których PZW jest uprawnionym do rybactwa.
Po piąte. Jak byś wiedział i czytał dokładnie co ja pisze. To byś wiedział że zwykłe koło może pozyskać dodatkowe środki, takie jak dofinansowanie, sponsoring i datki itd. W jaki sposób? Po przez okręg. Tylko o to trzeba sie postarać. Jak? A no w okręgu jako jednostce posiadającej osobowość prawną mogą założy oddzielne konto dla koła. I za pośrednictwem prezesa okręgu koło może wnosić wnioski o dofinansowania na dany cel itd.
Powiesz że bzdury pisze. Ale porostu nie znasz przepisów inie wiesz jak działa taka organizacja.
Przeczytaj uważnie post #695945, a dokładnie to co pogrubiłem i 4 ostatnie wersy.
Nie wiesz o co chodzi? Dowiedzą się wędkarze z mego okręgu... Na których kontakt czekam.
Artur nie udzielaj się w temacie, ponieważ jedno co wyszło od Ciebie to tylko to, że z uporem maniaka namawiasz wszystkich do chodzenia na zebrania, tylko po co? wymyśl coś leprzego ode mnie co pomogłoby zwiększyć atrakcyjność naszych wód. tylko marudzisz, a że nikt nie głosuje, zrobiłbym to czy tamto, ale nie mogłem, chciałem to czy tamto ale się nie udało itd miłośniku PZW. kolego niema to tamto, trzeba działać. ruszaj nad wodę zbieraj ludzi to może coś pchniecie i przestań marudzić, że drogo, atu by było taniej, przestań liczyć kropelki tylko działaj bo czas ucieka.
To coś ty wymyślił, by zwiększyć atrakcyjność naszych wód? Bo ja nic nie widze.
Po pierwsze jest to wątek poświęcony "Konieczności zmian w PZW"
Po drugie PZW to organizacja pozarządowa, tak więc według prawa utrzymuje się ze składek swoich członków, i działalności gospodarczej, dofinansowań, i datków itd.
Po trzecie jak członek masz prawo nie odpłatnie korzystać z dóbr organizacji, chyba że uchwała wewnętrzna inaczej mówi (w zamian za skorzystanie cegiełka/opłata na utrzymanie)
Po czwarte jako członek uiszczasz według ustawy składki w zamian dostajesz zezwolenie na wędkowanie byś mógł zgodnie z prawem korzystać z wód na których PZW jest uprawnionym do rybactwa.
Po piąte. Jak byś wiedział i czytał dokładnie co ja pisze. To byś wiedział że zwykłe koło może pozyskać dodatkowe środki, takie jak dofinansowanie, sponsoring i datki itd. W jaki sposób? Po przez okręg. Tylko o to trzeba sie postarać. Jak? A no w okręgu jako jednostce posiadającej osobowość prawną mogą założy oddzielne konto dla koła. I za pośrednictwem prezesa okręgu koło może wnosić wnioski o dofinansowania na dany cel itd.
Powiesz że bzdury pisze. Ale porostu nie znasz przepisów inie wiesz jak działa taka organizacja.
Przeczytaj uważnie post #695945, a dokładnie to co pogrubiłem i 4 ostatnie wersy.
Nie wiesz o co chodzi? Dowiedzą się wędkarze z mego okręgu... Na których kontakt czekam.
Ty za to znasz, ale do tej pory jak pisałeś zrobiłeś tylko plażę :)))). nawet jak doradzasz chłopakowi jak zbudować zestaw na węgorza to piszesz o swoim ukochanym PZW. nigdzie nie napisałem, że piszesz bzdury.
nie chce mi się czytać i pisać.
wiesz dlaczego "adwokacie diabła" nie chce nikt z tobą zagłosować, żeby jakiś wniosek przeszedł???
nie chce dalej się kłócić i jechać po tobie. chyba, że nalegasz.
kur.... nas interesują zmiany w łowiskach.
Dokładnie mnie nie interesuje czy "to" się będzie nazywało PZW czy KGB ale tyko to aby było dobrze nad wodą i w wodzie w sensie praktycznym.
Żadne modlitwy i prośby słane do kacyków w ZO, czy ZG nie pomogą trzeba władze oddać w ręce ludzi na niższych szczeblach. Wtedy przynajmniej wędkarze będą wiedzieli kto jest winny zaniedbaniom tak jest na łowiskach licencyjnych czy specjalnych nie należących do PZW tam podejmują decyzje ludzie którzy są nad wodą a nie przysyłają jakieś proroctwa nikomu nie znani i nie widziani "władcy kosmosu".
Więc dlaczego nikt nie próbuje zakładać towarzystwa wędkarskie? tylko wiecznie narzekać jak to jest źle w PZW, w nich nie trzeba płacić daniny do ZO i ZG PZW.
Zaraz się dowiesz dlaczego nikt nie chce ;-)
W większości wypowiedzi pojawi się taki temat - skoro mam 50 łowisk za 200 zł to dlaczego mam mieć tylko jedno za drożej?Ja oczywiście jestem zdania, że tych 50 łowisk PZW ani wędkarze ani straż nie jest w stanie w żaden sposób upilnować więc każdy robi tam co che chce. Nikt z poziomu ZO PZW a tym bardziej ZG PZW nie jest w stanie dobrze zarządzać łowiskami dlatego przyszłość to przejęcie wód przez gminy lub towarzystwa wędkarskie.
JK
Więc dlaczego nikt nie próbuje zakładać towarzystwa wędkarskie? tylko wiecznie narzekać jak to jest źle w PZW, w nich nie trzeba płacić daniny do ZO i ZG PZW.
Sa dwa powody:
1) Zeby mialo sens zalozenie Towarzystwa, trzeba miec jakas wode. A w wielu przypadkach to nierealne. Np u mnie, zebym mial nie wiem jakie fundusze, nie ma wody do wziecia. PZW nie odda konkurencji, a wod ktore nikt nie przejol po przetargach nie ma. Wiec na czym ma to Towarzystwo bazowac ?.
2) Cena. Zalozenie Towarzystwa, pociaga za soba po pierwsze koszty (tak jak pisal Janusz, ze te same pieniadze ma sie wielokrotnie wiecej wody w PZW) no i czas i wlasna praca. Zakladajac takie Towarzystwo trzeba liczyc sie z tym, ze tu nie tak jak w PZW, oplaci sie skladke i lowi. Tu trzeba dodatkowo zap.. albo odpowiednio zaplacic. A to znowu koszty.
Generalnie, wlasne lowisko to wcale nie takie kokosy i mam wiele szcunku dla ludzi ktorzy podejmuja takie proby. Pisze o lowiskach z prawdziwego zdarzenia a nie stawie kolo domu do ktorego co 2 godziny wpuszczana jest swieza porcja teczaka czy karpia z pobliskiej hodowli.
Dlatego wk..a mnie posty ludzi, ktorzy wieszaja psy na tych niby kapitalistach, co to chca 15-20 zl / dzien lowienia i od razu porownuja do PZW gdzie jest za darmoche. Tylko nikt nie patrzy, ze tam woda jest pilnowana 24h/dobe a na PZW np 1 raz na 30 lat jak w moim przypadku. Bo to ze prezesowi okregu kradna ryby to g..o go obchodzi, ale zaden "prywaciarz" sobie na to pozwolic nie moze.
Zmiany, zmiany ;-)Uchwały XXX Krajowego Zjazdu Delegatów Polskiego Związku WędkarskiegoPrzepisy PZW | 2013-10-29 | Publikujący: Zarząd Główny PZW
http://www.pzw.org.pl/zgpzw/wiadomosci/86597/67/uchwaly_xxx_krajowego_zjazdu_delegatow_polskiego_zwiazku_wedkars
JK
zmiany, zmiany:)))
podtrzymanie, podtrzymanie:)))
jak to wszystko pięknie na papierze wygląda.
Zaraz się dowiesz dlaczego nikt nie chce ;-)
W większości wypowiedzi pojawi się taki temat - skoro mam 50 łowisk za 200 zł to dlaczego mam mieć tylko jedno za drożej?Ja oczywiście jestem zdania, że tych 50 łowisk PZW ani wędkarze ani straż nie jest w stanie w żaden sposób upilnować więc każdy robi tam co che chce. Nikt z poziomu ZO PZW a tym bardziej ZG PZW nie jest w stanie dobrze zarządzać łowiskami dlatego przyszłość to przejęcie wód przez gminy lub towarzystwa wędkarskie.
JK
Nie jest w stanie PZW dobrze zarządzać łowiskami ,bo lwia częśc pieniędzy ,albo jest przejadywana przez działaczy ,ale defraudowana na różne sposoby .
Jakby na górnym szczeblu siedzieli dobrzy menagerowie ,ludzie którym dobro wedkarza jest na pierwszym miejscu ,to i środki na odpowiednie zagospodarowanie by sie znalazły i kasa na ochrone wód.
Gówno dadzą jakiekolwiek pisane petycje -z których u góry maja niezły ubaw ,jakiekolwiek zebrania ,gdzie i tak od lat obstawiane sa stanowiska ludżmi gdzie można wybrac zło ,albo mniejsze zło .Co innego jak były by listy kandydatów i wybory jak w demokracji - zachęcające do głosowań,z reklamą i całym marketingiem jak w cywilizowanym kraju.Bo tak to 90% wędkarzy nawet o żadnych zebraniach nie wie ,lub nie jest świadoma ,lub też zainteresowana.Po prostu chca łowic ,a nie bawić sie w polityke i bic sie na zebraniach -bo przy 50 % frekwencji ludzi wędkujących w Polsce, prawdopodobnie by do takich sytuacji mogło dojść.jak miało by to odbywac sie w salce ,lub innym niedużym pomieszczeniu.Jednak nie zwalnia to z odpowiedzialności tych co rządzą i wykorzystują przez pazerność taką sytuację. Żadne kity wciskane na forach ,że to od wędkarzy zalezy los i gospodarka akwenów ,nie mają sie nijak do rzeczywistości .To tak jakby ktoś mi wmawiał że ja jako kibic moge cos zmienic w strukturach PZPN u. Przekrętny i Polska chciwość i pazernośc na wszystkich szczeblach władzy ,doprowadza ten Kraj do ruiny i to z każdej sfery -wędkarskiej również .
Masz rację :-)W szczególności zgadzam się z początkiem postu choć i reszta też jest dobra.JK
Zaraz się dowiesz dlaczego nikt nie chce ;-)
W większości wypowiedzi pojawi się taki temat - skoro mam 50 łowisk za 200 zł to dlaczego mam mieć tylko jedno za drożej? Ja oczywiście jestem zdania, że tych 50 łowisk PZW ani wędkarze ani straż nie jest w stanie w żaden sposób upilnować więc każdy robi tam co che chce. Nikt z poziomu ZO PZW a tym bardziej ZG PZW nie jest w stanie dobrze zarządzać łowiskami dlatego przyszłość to przejęcie wód przez gminy lub towarzystwa wędkarskie.
JK
Nie jest w stanie PZW dobrze zarządzać łowiskami ,bo lwia częśc pieniędzy ,albo jest przejadywana przez działaczy ,ale defraudowana na różne sposoby .
Jakby na górnym szczeblu siedzieli dobrzy menagerowie ,ludzie którym dobro wedkarza jest na pierwszym miejscu ,to i środki na odpowiednie zagospodarowanie by sie znalazły i kasa na ochrone wód.
Gówno dadzą jakiekolwiek pisane petycje -z których u góry maja niezły ubaw ,jakiekolwiek zebrania ,gdzie i tak od lat obstawiane sa stanowiska ludżmi gdzie można wybrac zło ,albo mniejsze zło .Co innego jak były by listy kandydatów i wybory jak w demokracji - zachęcające do głosowań,z reklamą i całym marketingiem jak w cywilizowanym kraju.Bo tak to 90% wędkarzy nawet o żadnych zebraniach nie wie ,lub nie jest świadoma ,lub też zainteresowana.Po prostu chca łowic ,a nie bawić sie w polityke i bic sie na zebraniach -bo przy 50 % frekwencji ludzi wędkujących w Polsce, prawdopodobnie by do takich sytuacji mogło dojść.jak miało by to odbywac sie w salce ,lub innym niedużym pomieszczeniu.Jednak nie zwalnia to z odpowiedzialności tych co rządzą i wykorzystują przez pazerność taką sytuację. Żadne kity wciskane na forach ,że to od wędkarzy zalezy los i gospodarka akwenów ,nie mają sie nijak do rzeczywistości .To tak jakby ktoś mi wmawiał że ja jako kibic moge cos zmienic w strukturach PZPN u. Przekrętny i Polska chciwość i pazernośc na wszystkich szczeblach władzy ,doprowadza ten Kraj do ruiny i to z każdej sfery -wędkarskiej również .
Polać Perwerowi! :)
Przy okazji gratuluję pięknego esoxa.
Są zmiany za "nowego" prezesa.
Nic u mnie nie brało za starego a dziś przeszył mnie dwa razy dreszcz emocji nieziemski.
Jak w gniazdo os wlazłem na brzegu.
Nie dość że dalej nic nie złowiłem to mnie noga boli .....
Są zmiany za "nowego" prezesa.
Nic u mnie nie brało za starego a dziś przeszył mnie dwa razy dreszcz emocji nieziemski.
Jak w gniazdo os wlazłem na brzegu.
Nie dość że dalej nic nie złowiłem to mnie noga boli .....
a poziom wody niski i zimno więc i uciec nijak nie było gdzie.:)))
Zaraz się dowiesz dlaczego nikt nie chce ;-)
W większości wypowiedzi pojawi się taki temat - skoro mam 50 łowisk za 200 zł to dlaczego mam mieć tylko jedno za drożej?Ja oczywiście jestem zdania, że tych 50 łowisk PZW ani wędkarze ani straż nie jest w stanie w żaden sposób upilnować więc każdy robi tam co che chce. Nikt z poziomu ZO PZW a tym bardziej ZG PZW nie jest w stanie dobrze zarządzać łowiskami dlatego przyszłość to przejęcie wód przez gminy lub towarzystwa wędkarskie.
JK
Nie jest w stanie PZW dobrze zarządzać łowiskami ,bo lwia częśc pieniędzy ,albo jest przejadywana przez działaczy ,ale defraudowana na różne sposoby .
Jakby na górnym szczeblu siedzieli dobrzy menagerowie ,ludzie którym dobro wedkarza jest na pierwszym miejscu ,to i środki na odpowiednie zagospodarowanie by sie znalazły i kasa na ochrone wód.
Gówno dadzą jakiekolwiek pisane petycje -z których u góry maja niezły ubaw ,jakiekolwiek zebrania ,gdzie i tak od lat obstawiane sa stanowiska ludżmi gdzie można wybrac zło ,albo mniejsze zło .Co innego jak były by listy kandydatów i wybory jak w demokracji - zachęcające do głosowań,z reklamą i całym marketingiem jak w cywilizowanym kraju.Bo tak to 90% wędkarzy nawet o żadnych zebraniach nie wie ,lub nie jest świadoma ,lub też zainteresowana.Po prostu chca łowic ,a nie bawić sie w polityke i bic sie na zebraniach -bo przy 50 % frekwencji ludzi wędkujących w Polsce, prawdopodobnie by do takich sytuacji mogło dojść.jak miało by to odbywac sie w salce ,lub innym niedużym pomieszczeniu.Jednak nie zwalnia to z odpowiedzialności tych co rządzą i wykorzystują przez pazerność taką sytuację. Żadne kity wciskane na forach ,że to od wędkarzy zalezy los i gospodarka akwenów ,nie mają sie nijak do rzeczywistości .To tak jakby ktoś mi wmawiał że ja jako kibic moge cos zmienic w strukturach PZPN u. Przekrętny i Polska chciwość i pazernośc na wszystkich szczeblach władzy ,doprowadza ten Kraj do ruiny i to z każdej sfery -wędkarskiej również .
o jak mądrze kolega prawi.