Reklama
  • zbynio 33 2013-10-16 20:39:28

    A przede wszystkim, dlaczego nie mozna spiningowac, gdy mamy zarzuconą gruntówkę?Dlaczego, na zywca ne mozna zalzyc rybki z innego akwenu niz rodzimy: panowie wekarze, wszelkie kupno rybek na zywca w sklepikach wekdarkich jest nielegalne i scigane przez PSR! Taki sledz z centrali zalozony na martwą na sandacza rowniez! Grzywna lub wiezienie.Oplaty! W moim rejonie za wedkowanie placie sie ok. 250PN/ rocznie, na wieksze rzeki tj. Wisla, czy na wode morska -Zalew Wislany dodatkowo 100zl. Tak wiec ok. 350zl rocznie - a ryb dajacych satysfakcje tj. takich od 0.5kg jak na lekarstwo. Czy nie lepiej rzadzej, a na wodach komercyjnych - tam zlowilem rybe zycia - i to jest to!
    tu była niedawno dyskusja o żywcu http://forum.wedkuje.pl/f,pozyskiwanie-zywca,685157,25.html
    jeśli ktoś nie zabiera ryb z łowisk to taniej wychodzą łowiska prywatne. ja niestety nie mam wyjścia, ponieważ u nas nie ma łowisk komercyjnych typowo karpiowych, ale nie narzekam pod tym względem na PZW. pływają u nas wspaniałe karpie, tylko gorzej ma reszta wędkarzy, którzy zapatrują się na inne gatunki.;)))

  • Artur z Ketrzyna 2013-10-16 20:48:17

    Gospodarstwo Rybackie PZW Suwałki,

    Coś tu nie pasuje!
    http://www.pzw.suwalki.com.pl/

    Gospodarstwo Rybackie PZW Suwałkach składa się z czterech zakładów rybackich:

    Zakład Rybacki Ruciane Nida (gospodaruje na 18 jeziorach, prowadzi działalność na terenie powiatu piskiego, dysponuje obiektem stawowym, wylęgarnią ryb zimnolubnych i szczupaka oraz jedyną w kraju podchowalnią węgorza montee).
    Adres: ul. Rybacka 7, 12-220 Ruciane Nida (tel. 87 423 10 11) Zakład Rybacki Węgorzewo (gospodaruje na 32 jeziorach, prowadzi działalność na terenie powiatu giżyckiego, dysponuje obiektem stawowym i wylęgarnią ryb).
    Adres: Ogonki, ul. Giżycka 14, 11-600 Węgorzewo (tel. 87 427 31 10, email: pzwwegorzewo@neostrada.pl) Zakład Rybacki Olecko (gospodaruje na 55 jeziorach, prowadzi działalność na terenie powiatu olecko-gołdapskiego, ełckiego i suwalskiego).
    Adres: ul. Zamkowa 17, 19-400 Olecko (tel. 87 520 20 83) Zakład Rybacki Suwałki (gospodaruje na 24 jeziorach, prowadzi działalność na terenie powiatu suwalskiego, sejneńskiego i augustowskiego, dysponuje w Gawrych Rudzie obiektem pstrągowym i wylęgarnią ryb).
    Adres: ul. M.Konopnickiej 10, 16-400 Suwałki (tel. 87 566 40 05, email: pzw.suwalki@gmail.com)To w końcu my jesteśmy związkiem wędkarskim, czy Rybackim?
    Może od tego zacznijmy zmiany?
    Bo wylęgarnie i stawy hodowlane kroczka itp., to rozumiem. Ale żeby orać sieciami i nie ważne co (jak nie do sklepu, to na mączkę) to przesada. No i jeśli to PZW to ich też powinny wymiary i okresy ochronne obowiązywać!

  • JKarp 2013-10-16 20:52:49

    "To w końcu my jesteśmy związkiem wędkarskim, czy Rybackim?"
    Racjonalna gospodarka rybacka.... A na petycji około 550 podpisów.http://www.petycjeonline.com/signatures/stop_legalnym_klusolom/start/540
    JK

  • Reklama
  • tomasz26552 2013-10-16 23:50:43



    A przede wszystkim, dlaczego nie mozna spiningowac, gdy mamy zarzuconą gruntówkę?Dlaczego, na zywca ne mozna zalzyc rybki z innego akwenu niz rodzimy: panowie wekarze, wszelkie kupno rybek na zywca w sklepikach wekdarkich jest nielegalne i scigane przez PSR! Taki sledz z centrali zalozony na martwą na sandacza rowniez! Grzywna lub wiezienie.Oplaty! W moim rejonie za wedkowanie placie sie ok. 250PN/ rocznie, na wieksze rzeki tj. Wisla, czy na wode morska -Zalew Wislany dodatkowo 100zl. Tak wiec ok. 350zl rocznie - a ryb dajacych satysfakcje tj. takich od 0.5kg jak na lekarstwo. Czy nie lepiej rzadzej, a na wodach komercyjnych - tam zlowilem rybe zycia - i to jest to!

     


    Nie jest tak prosto o sporą rybę nawet na wodach komercyjnycz

     

     

     

     

     

     

    Jeśli masz tak skromne wymagania i chodzi Ci tylko o złowienie dużej ryby to nie wiem w czym masz problem. Komercyjne łowiska dziś co krok.



     



  • tomasz26552 2013-10-16 23:52:13



    A przede wszystkim, dlaczego nie mozna spiningowac, gdy mamy zarzuconą gruntówkę?Dlaczego, na zywca ne mozna zalzyc rybki z innego akwenu niz rodzimy: panowie wekarze, wszelkie kupno rybek na zywca w sklepikach wekdarkich jest nielegalne i scigane przez PSR! Taki sledz z centrali zalozony na martwą na sandacza rowniez! Grzywna lub wiezienie.Oplaty! W moim rejonie za wedkowanie placie sie ok. 250PN/ rocznie, na wieksze rzeki tj. Wisla, czy na wode morska -Zalew Wislany dodatkowo 100zl. Tak wiec ok. 350zl rocznie - a ryb dajacych satysfakcje tj. takich od 0.5kg jak na lekarstwo. Czy nie lepiej rzadzej, a na wodach komercyjnych - tam zlowilem rybe zycia - i to jest to!

     


    Nie jest tak prosto o sporą rybę nawet na wodach komercyjnycz

     


    Sorki nie jest tak prosto o rybę na łowiskach komercyjnych

     

     

     

     

     

    Jeśli masz tak skromne wymagania i chodzi Ci tylko o złowienie dużej ryby to nie wiem w czym masz problem. Komercyjne łowiska dziś co krok.



     





  • tomasz26552 2013-10-16 23:56:21

    Cuś mi się nie udaje dodać pewnie dawno tu nie byłem.Ale nie w tym rzecz ja kiedyś myślałem że na komercji to ryba jest,jest i to fakt tylko złowić ją nie tak łatwo jak co niektórym się wydaje

  • ryukon1975 2013-10-17 06:25:49

    Cuś mi się nie udaje dodać pewnie dawno tu nie byłem.Ale nie w tym rzecz ja kiedyś myślałem że na komercji to ryba jest,jest i to fakt tylko złowić ją nie tak łatwo jak co niektórym się wydaje


     

     

     

    To jak wam ciężko złowić tą rybę to idźcie do sklepu i kupcie.

    Skrót PZW zaczyna się od słowa Polski i według mnie powinien dbać o to co nasze naturalne i nasze a tu targowisko przekupek się zrobiło OS-y tęczaki, karpie i inne cuda. Komercha przez duże K.

    Nie jestem przeciwny łowiskom specjalnym czy karpiom/tęczakom ale to trzeba trzymać pod kontrolą to raz, a po drugie łowisk takich jest dość dużo więc po co te płacze o nowe ?

    Mam nadzieję że natura nie da się bezmyślnym wygłodzonym pożreć.

     

  • Reklama
  • JKarp 2013-10-17 06:55:39


    Cały świat już dawno zrozumiał, że umiejętnie prowadzone łowiska specjalne nikomu i niczemu nie zagrażają ale za to przyciągają wędkarzy a ci zostawiają pieniądze. Tylko jak na razie w Polsce nikt nie chce tego zrozumieć o PZW już nie wspomnę.
    JK

  • yba 2013-10-17 07:52:33


    Cały świat już dawno zrozumiał, że umiejętnie prowadzone łowiska specjalne nikomu i niczemu nie zagrażają ale za to przyciągają wędkarzy a ci zostawiają pieniądze. Tylko jak na razie w Polsce nikt nie chce tego zrozumieć o PZW już nie wspomnę.
    JK
    Dokładnie tak jak napisałeś ,łowisk nigdy za wiele, tam gdzie jest Karp ,Pstrąg , Amur czy Tołpyga niech sobie będą  . Wędkarze przyjeżdżają, zostawiają pieniądze, które przecież w jakimś stopniu  wzbogacają państwo z odprowadzanych podatków a i wędkarze są zadowoleni . A z PZW  to jest tak jak z naszą reprezentacją narodową , nie wystarczy  zmienić ,, trenera"" bo to nic nie da, tylko całą drużynę i wpoić im inne wartości niż tylko przekręty i kasa .


  • pawelz 2013-10-17 09:24:25



    W kwestii doboru prawidłowego doboru gat. i ilości w danych akwenach się w 100 % z kol. zgadzam - tylko kto nad tym teraz czuwa ? - bez obrazy , ale kol. Artuś , czy kol..ka Ruksola swoimi wpisami portalowymi tej kwestii nie załatwią .
    Tu potrzebni są z prawdziwego powołania ichtiolodzy i uczciwy związek wypełniający swoje statutowe zadania - a na to są zerowe szanse i nie wierzę w to , że się coś tu zmieni - jedynie na gorsze !


    Jeśli nie będziesz ingerował i wprowadzał obcy gatunek ryby (nie występującej tam w sposób naturalny). To przyroda sama da se rady, aby wszyscy przestrzegali regulamin (limity i wymiary).
    A te atrakcyjne do wędkowania gatunki ryb nie rodzime, będą hodowane w łowiskach specjalnych. I niech tam się sam ichtiolog wykazuje i uczy... Bo nie wieżę by choć jeden wykonując prace na rzecz kogoś był bezstronny i potrafił powiedzieć że nie można. Bo jak tak to już w następnym roku kto inny zajmie jego miejsce...

    Już jednym taki ichtiolog doradził... On pracował na rzecz gospodarstwa rybnego w którym zaopatrywali się w narybek...


    Artur, chyba zartujesz. Przyroda moze i dalalby sobie rade, gdybysmy przestali wogole lowic.
    Jak niby ma dac sobie rade przyroda, skoro ponizej kazdej zapory woda nie nadaje sie do odbycia tarla niemal zadnemu gatunkowi ?. A jesli juz sie odbedzie to raz czy dwa bujana woda i po ikrze czy narybku. Gdzie maja trzec sie pstragi jak wyrownano i opalikowano wiekszosc dzikich rzek. Nurt zasypal piaskiem zwir i tarliska szlag trafil.
    Sadzisz ze limity ktore sa obecnie sa adekwatne do kwot jakie przeznaczane sa na zarybienia ?. Bo z Twojej skladki moze 10 zl idzie na narybek, selekta czy czym tam u Was zarybiaja. Zgodzil by sie z Toba, gdyby ktos te limity urealnil a nie ustalil na takie, zeby mozna bylo zapchac zamrazarke do pelna, nie lamiac przepisow i placac 150zl.

  • zbynio 33 2013-10-17 09:36:49

    może Koledzy i Koleżanki spojrzą szerzej i odniosą się do postu Kolegi ceza12.

    A do czego tu sie odnosic ?. Jak pisalem wielokrotnie. PZW nie chce, nie umie (niepotrzebne skreslic) prawidlowo gospodarowac. I nie dotyczy to tylko Suwalk. Ale niemal calego kraju. U mnie bylo swego czasu podobnie na Zalewie Sulejowskim. Rybacy (tak ich nazwijmy) pod przykrywka odlowow leszcza przetrzebili niemal do 0 sandacza. Oczywiscie wszyscy o tym wiedzieli tylko nie wladze okregu. Sandacz zniknal z roku na rok, a nasz wspanialy ichtiolog w oficjalnej wypowiedzil, stwierdzil ze to ploc wyparla sandacza. Tak, to nie zart. Tymczasem na Trescie cale skrzynie sandaczy lezaly w chlodniach.
    Na zachodzie (zwlaszcza w USA) juz dawno policzyli ze 1kg lososia zlowionego na wedke przynosi wiecej kasy jak ten sam 1 kg zlowiony w sieci.
    U nas dzieki wladzom PZW liczy sie tylko szybko i teraz. A po nas chocby potop.



    jak pisałeś wielokrotnie to po co się odnosisz. chodziło mi o tych co piszą jak u nich jest cudownie.

  • Reklama
  • zbynio 33 2013-10-17 10:06:45

    Cuś mi się nie udaje dodać pewnie dawno tu nie byłem.Ale nie w tym rzecz ja kiedyś myślałem że na komercji to ryba jest,jest i to fakt tylko złowić ją nie tak łatwo jak co niektórym się wydaje


     

     

     

    To jak wam ciężko złowić tą rybę to idźcie do sklepu i kupcie.

    Skrót PZW zaczyna się od słowa Polski i według mnie powinien dbać o to co nasze naturalne i nasze a tu targowisko przekupek się zrobiło OS-y tęczaki, karpie i inne cuda. Komercha przez duże K.

    Nie jestem przeciwny łowiskom specjalnym czy karpiom/tęczakom ale to trzeba trzymać pod kontrolą to raz, a po drugie łowisk takich jest dość dużo więc po co te płacze o nowe ?

    Mam nadzieję że natura nie da się bezmyślnym wygłodzonym pożreć.

     


    natura, a co to jest w dzisiejszych czasach??? pewnie, że powinny zostać naturalne dziewicze zbiorniki nietknięte nawet przez wędkarzy. natura broni się jak może, ale bez pomocy człowieka nie da rady.

  • ceza12 2013-10-17 16:44:32

    Kolego JKarp tu potrzebna jest petycja dotycząca NIE JEDNEGO, A WSZYSTKICH zbiorników zarządzanych przez PZW. Taka  forma protestu ma sens. Rozpowszechnienie akcji na forach wędkarskich, serwisach społecznościowych jak NK czy Facebook, serwisach regionalnych sprawi, iż dotrze ona do większej grupy odbiorców. Dzięki dużemu poparciu akcją zainteresują się media.
     Ktoś nie łowiący w zalewie  Zegrzyńskim, mieszkającym setki km od niego, pomyśli że to nie jego sprawa. Ciebie boli sytuacja zalewu, mnie jezior mazurskich, kogoś innego zapewne pomorskich rzek....
    Jasne że macie rację sprzeciwiając się, jednak taka sytuacja jest w całej Polsce. Jeśli mamy walczyć to nie o kawałek, a o całość. O całkowitą likwidację odłowów przemysłowych prowadzonych przez Polski Związek WĘDKARSKI.
     Jeśli zapytał byś wędkarzy czy podoba im się sposób zarządzania wodami, jak i gospodarka PZW w 99% usłyszał byś że nie... pozostały 1% to prezes i jego świta....

  • JKarp 2013-10-17 16:49:07

    Zgadzam się - napisz a ja poprę bez problemu.Możesz skopiować treść, trochę ją przerób i jedziemy z tym koksem :-)
    Oczywiście jest i na FB i NK .JK

  • zbynio 33 2013-10-17 17:23:24

    Kolego JKarp tu potrzebna jest petycja dotycząca NIE JEDNEGO, A WSZYSTKICH zbiorników zarządzanych przez PZW. Taka  forma protestu ma sens. Rozpowszechnienie akcji na forach wędkarskich, serwisach społecznościowych jak NK czy Facebook, serwisach regionalnych sprawi, iż dotrze ona do większej grupy odbiorców. Dzięki dużemu poparciu akcją zainteresują się media.
     Ktoś nie łowiący w zalewie  Zegrzyńskim, mieszkającym setki km od niego, pomyśli że to nie jego sprawa. Ciebie boli sytuacja zalewu, mnie jezior mazurskich, kogoś innego zapewne pomorskich rzek....
    Jasne że macie rację sprzeciwiając się, jednak taka sytuacja jest w całej Polsce. Jeśli mamy walczyć to nie o kawałek, a o całość. O całkowitą likwidację odłowów przemysłowych prowadzonych przez Polski Związek WĘDKARSKI.
     Jeśli zapytał byś wędkarzy czy podoba im się sposób zarządzania wodami, jak i gospodarka PZW w 99% usłyszał byś że nie... pozostały 1% to prezes i jego świta....

    Kolumb

  • Forum wedkuje.pl 2013-10-17 17:27:22

    Postów w temacie pewnie grubo ponad tysiaczek - a ich efekt przekroczył przynajmniej 0,001 % ?

  • Reklama
  • zbynio 33 2013-10-17 17:32:13

    Postów w temacie pewnie grubo ponad tysiaczek - a ich efekt przekroczył przynajmniej 0,001 % ?

    Ernest dawaj podyskutujemy to się trochę statystyki poprawią:) 0,01%

  • Forum wedkuje.pl 2013-10-17 18:15:02

    cPostów w temacie pewnie grubo ponad tysiaczek - a ich efekt przekroczył przynajmniej 0,001 % ?

    Ernest dawaj podyskutujemy to się trochę statystyki poprawią:) 0,01%


    Zbyniu nie ma żadnych szans - przecież nawet portalowi prawnicy nie dają rady :)

    Jedyne wyjście to załadowanie jakiś procentów w pobliskim sklepie - co też w tej chwili czynię



  • tomasz26552 2013-10-17 23:02:22

    Cuś mi się nie udaje dodać pewnie dawno tu nie byłem.Ale nie w tym rzecz ja kiedyś myślałem że na komercji to ryba jest,jest i to fakt tylko złowić ją nie tak łatwo jak co niektórym się wydaje


     

     

     

    To jak wam ciężko złowić tą rybę to idźcie do sklepu i kupcie.

    Skrót PZW zaczyna się od słowa Polski i według mnie powinien dbać o to co nasze naturalne i nasze a tu targowisko przekupek się zrobiło OS-y tęczaki, karpie i inne cuda. Komercha przez duże K.

    Nie jestem przeciwny łowiskom specjalnym czy karpiom/tęczakom ale to trzeba trzymać pod kontrolą to raz, a po drugie łowisk takich jest dość dużo więc po co te płacze o nowe ?

    Mam nadzieję że natura nie da się bezmyślnym wygłodzonym pożreć.

     

    W sklepie to ja boczek kupuję i jest smaczniejszy od ryby



  • Artur z Ketrzyna 2013-10-18 07:40:30

    "To w końcu my jesteśmy związkiem wędkarskim, czy Rybackim?"
    Racjonalna gospodarka rybacka.... A na petycji około 550 podpisów.http://www.petycjeonline.com/signatures/stop_legalnym_klusolom/start/540
    JK
    To wirem, i z tego co pamiętam mój podpis już jest...

    I co z tym wnioskiem?
    Kiedy będzie składany?

  • Artur z Ketrzyna 2013-10-18 08:00:49

    Cuś mi się nie udaje dodać pewnie dawno tu nie byłem.Ale nie w tym rzecz ja kiedyś myślałem że na komercji to ryba jest,jest i to fakt tylko złowić ją nie tak łatwo jak co niektórym się wydaje


     

     

     

    To jak wam ciężko złowić tą rybę to idźcie do sklepu i kupcie.

    Skrót PZW zaczyna się od słowa Polski i według mnie powinien dbać o to co nasze naturalne i nasze a tu targowisko przekupek się zrobiło OS-y tęczaki, karpie i inne cuda. Komercha przez duże K.

    Nie jestem przeciwny łowiskom specjalnym czy karpiom/tęczakom ale to trzeba trzymać pod kontrolą to raz, a po drugie łowisk takich jest dość dużo więc po co te płacze o nowe ?

    Mam nadzieję że natura nie da się bezmyślnym wygłodzonym pożreć.

     


    Dokładnie. Bo racjonalna gospodarka rybna do czegoś zobowiązuje. W ustawie jest sporo o wprowadzaniu nowych gatunków. Jest nawet ograniczenie ilościowe wpuszczania karia przy zarybieniu. Tyle że tu jet mały błąd, szkopuł. Furtka dla nie uczciwych gospodarzy, chcących wymienić gatunki ryb. Bo jeśli co roku wpuści się maksymalną ilość tych ryb, to co roku zarybiając taka ilością. T prawdzie zwiększamy liczebność populacji tej ryby, bo nikt nie jest wstanie wyłowić wszystkich wpuszczonych ryb. Są też tacy co te ryby wypuszczają. A wiadomo już raz ryba sparzyła się i jest teraz ostrożniejsza...

    Płaczą o nowe bo jak to się mówi. W miarę jedzenia apetyt rośnie... A natura próbuje się bronić i pokazuje co się w niej zmienia, ostrzega nas. Ale jak tak dalej pójdzie i nikt nie zacznie walczyć o racjonalne gospodarowanie, to obudzimy się w ściekach.
    przecież jak już większość zauważyła, są łowiska komercyjne specjalne, jest sporo akwenów wodnych. Są miejsca do stworzenia nowych łowisk. Ale tu trzeba dobrej ręki która będzie dobrze gospodarować.

    Ostatnio w sklepie słyszałem pogłoskę że są plany by w przeciągu 5 lat zamknąć PZW. A wody mają przejść pod władanie gmin, które same będą decydować komu wydzierżawić wodę, czy też samemu zrządzać nimi.
    I tu jest morał, który podpowiem. Jak członkowie się nie wezmą w garść i nie zaczną walczyć o dobro wód PZW i by coś zmienić w nim. To te pogłoski mogą się ziścić...
    A wtedy będzie za późno pluć sobie w brodę że nie chodziło się na zebranie i nie próbowało coś zmienić. Tak, tak, dziś myśli się by łowić jak najtaniej i mieć dostęp do jak największej ilości łowisk. Ale by poświęcić jeden dzień w roku, by onie zadbać to to nie!. Są inni... Cirekawe co powie sobie jeden z drugim, Jak będzie musiał 5 zezwoleń wykupić by mieć dostęp do tylu łowisk co wcześniej, i zero do powiedzenia (bo jak się nie podoba to won) Oni się zrzeszą i zaczną podnosić opłaty że nie wiem czy wystarczy co niektórym na opłacenie jednego łowiska.
    Oj wtedy to będziecie się śmiać ale baranim głosem...

  • JKarp 2013-10-18 08:22:24

    Na dzisiejszy dzień głosów 555 - z tym to ja se mogę iść nie powiem gdzie :-((((Link rozesłany do okolicznych kół wędkarskich - i co ? A potem znowu będzie płacz za rok ( jak i w tym roku był ) że ryb nie ma, nie biorą.Żeby coś zrobić podpisów powinno być 5555 a najlepiej 55 555.
    Artur dlaczego uważasz, że wody zarządzane przez Gminy a właściwie opłaty za wędkowanie w nich miałyby być tak duże? To zwykła demagogia takie teksty. Ostatnio gadałem z Kolegą z Czechowic-Dziedzic. Nie opłaca piąty rok PZW, łowią na pięciu okolicznych żwirowniach - ryby są, jest czysto, nikt nie waży się brać ponad limit a o tym, że są widełki już nie wspomnę :-)Następny przykład - jezioro Lubiąż. Woda gminna. A ja też nie rozumiem jednej rzeczy - po co komu łowić na 50 wodach? Lepiej chyba łowić na 2-3 ale dobrze utrzymanych. Bo to, że masz do dyspozycji tyle wód wcale nie znaczy, że są dobrze prowadzone no i, że wszystkie w tym roku odwiedziłeś choć raz. Nie oszukujmy się - każdy ma jakieś preferencje jeśli chodzi o zbiorniki lub rzeki.A skoro już tak piszesz o tych gatunkach nierodzimych to i Ciebie zapytam o sandacza i głowacicę? Rodzime czy nie rodzime? Jak to jest ;-)
    JK



  • Artur z Ketrzyna 2013-10-18 09:12:10

    Na dzisiejszy dzień głosów 555 - z tym to ja se mogę iść nie powiem gdzie :-((((Link rozesłany do okolicznych kół wędkarskich - i co ? A potem znowu będzie płacz za rok ( jak i w tym roku był ) że ryb nie ma, nie biorą.Żeby coś zrobić podpisów powinno być 5555 a najlepiej 55 555.
    Artur dlaczego uważasz, że wody zarządzane przez Gminy a właściwie opłaty za wędkowanie w nich miałyby być tak duże? To zwykła demagogia takie teksty. Ostatnio gadałem z Kolegą z Czechowic-Dziedzic. Nie opłaca piąty rok PZW, łowią na pięciu okolicznych żwirowniach - ryby są, jest czysto, nikt nie waży się brać ponad limit a o tym, że są widełki już nie wspomnę :-)Następny przykład - jezioro Lubiąż. Woda gminna. A ja też nie rozumiem jednej rzeczy - po co komu łowić na 50 wodach? Lepiej chyba łowić na 2-3 ale dobrze utrzymanych. Bo to, że masz do dyspozycji tyle wód wcale nie znaczy, że są dobrze prowadzone no i, że wszystkie w tym roku odwiedziłeś choć raz. Nie oszukujmy się - każdy ma jakieś preferencje jeśli chodzi o zbiorniki lub rzeki.A skoro już tak piszesz o tych gatunkach nierodzimych to i Ciebie zapytam o sandacza i głowacicę? Rodzime czy nie rodzime? Jak to jest ;-)
    JK



    Nie zrozumiałeś co napisałem;

     Jak będzie musiał 5 zezwoleń wykupić by mieć dostęp do tylu łowisk co wcześniej, i zero do powiedzenia (bo jak się nie podoba to won) Oni się zrzeszą i zaczną podnosić opłaty że nie wiem czy wystarczy co niektórym na opłacenie jednego łowiska.

    5 zezwoleń czyli 5 gospodarzy (uprawnionych dzierżawiących wodę. Czyli oni współpracując jak CPN windowali by ceny.
    Też mam ulubione 3 łowiska. Choć łowię głównie na jednym. A na pozostałych od święta... I pewnie ograniczył bym się w 100% do jednego jak by było pod władzą idealnego gospodarza. A na inne jak bym chciał powędkować to może i skusił bym się na wykupienie dniówki i połowił...

    Co do sandacza to mogę Ci powiedzieć że; "w niektórych zbiornikach on występuje naturalnie, Do reszt został inprodukowany przez człowieka". To są słowa ichtiologa.
    Co do głowacicy nie pisałem z nim, u mnie nie występuje i nie miałem po co, bo nawet nie mamy takiej wody gdzie by przerwała...

  • Reklama
  • JKarp 2013-10-18 09:33:50

    Może troszkę źle się wyraziłem.Po co 5 zezwoleń jak wystarczy jedno? Po co i dlaczego PZW daje możliwość łowienia na 50 wodach jak wystarczy jedna?W ten prosty sposób zarządzający wodami prawidłowo ( wody rybne, czysto itd ) będą mieli Klientów na łowienie a ci co liczą, że same slogany o rybności wód załatwią sprawę normalnie zbankrutują - zezwolenie na wędkowanie to towar ofiarowany Klientom a życie szybko pokaże które łowisko jest warte polecenia no i ceny .
    Jesteś pierwszym który napisał wprost, że i sandacz w wielu wypadkach jest wpuszczany do wód w których nigdy go nie było czyli w tej wodzie jest gatunkiem obcym.A chyba nie jest to jakaś wiedza tajemna, że szczupak i sandacz razem nie mogą bytować. A najczęściej kończy się to tak, że sandacz dziesiątkuje małe szczupaki i w końcu populacja szczupaków zanika.
    A głowacicę kiedyś wpuszczono do kilku rzek ( Raby i Gwdy jak pamiętam ) ale były to pieniądze wywalone w błoto.JK

  • zbynio 33 2013-10-18 09:34:35

    Na dzisiejszy dzień głosów 555 - z tym to ja se mogę iść nie powiem gdzie :-((((Link rozesłany do okolicznych kół wędkarskich - i co ? A potem znowu będzie płacz za rok ( jak i w tym roku był ) że ryb nie ma, nie biorą.Żeby coś zrobić podpisów powinno być 5555 a najlepiej 55 555.
    Artur dlaczego uważasz, że wody zarządzane przez Gminy a właściwie opłaty za wędkowanie w nich miałyby być tak duże? To zwykła demagogia takie teksty. Ostatnio gadałem z Kolegą z Czechowic-Dziedzic. Nie opłaca piąty rok PZW, łowią na pięciu okolicznych żwirowniach - ryby są, jest czysto, nikt nie waży się brać ponad limit a o tym, że są widełki już nie wspomnę :-)Następny przykład - jezioro Lubiąż. Woda gminna. A ja też nie rozumiem jednej rzeczy - po co komu łowić na 50 wodach? Lepiej chyba łowić na 2-3 ale dobrze utrzymanych. Bo to, że masz do dyspozycji tyle wód wcale nie znaczy, że są dobrze prowadzone no i, że wszystkie w tym roku odwiedziłeś choć raz. Nie oszukujmy się - każdy ma jakieś preferencje jeśli chodzi o zbiorniki lub rzeki.A skoro już tak piszesz o tych gatunkach nierodzimych to i Ciebie zapytam o sandacza i głowacicę? Rodzime czy nie rodzime? Jak to jest ;-)
    JK



    Nie zrozumiałeś co napisałem;

     Jak będzie musiał 5 zezwoleń wykupić by mieć dostęp do tylu łowisk co wcześniej, i zero do powiedzenia (bo jak się nie podoba to won) Oni się zrzeszą i zaczną podnosić opłaty że nie wiem czy wystarczy co niektórym na opłacenie jednego łowiska.

    5 zezwoleń czyli 5 gospodarzy (uprawnionych dzierżawiących wodę. Czyli oni współpracując jak CPN windowali by ceny.
    Też mam ulubione 3 łowiska. Choć łowię głównie na jednym. A na pozostałych od święta... I pewnie ograniczył bym się w 100% do jednego jak by było pod władzą idealnego gospodarza. A na inne jak bym chciał powędkować to może i skusił bym się na wykupienie dniówki i połowił...

    Co do sandacza to mogę Ci powiedzieć że; "w niektórych zbiornikach on występuje naturalnie, Do reszt został inprodukowany przez człowieka". To są słowa ichtiologa.
    Co do głowacicy nie pisałem z nim, u mnie nie występuje i nie miałem po co, bo nawet nie mamy takiej wody gdzie by przerwała...


    hobby kosztuje. jak masz bzika na punkcie motoryzacji to kupujesz mercedesa AMG np.. a jak chcesz tylko i byle jak dojechać to tico z gazem.:)), pudełko zapałek na żyletkach.:))

  • Roxola 2013-10-18 10:46:43

    Zauważyłam, że zwolennicy zbiorników komercyjnych często piszą, że łowią na jednej ewentualnie dwóch wodach, więc naprawdę nie rozumiem w czym jest problem, dlaczego nie pozostaną na tych wodach bez konieczności nawet przynależności do PZW ? Gdybym ja łowiła tak stacjonarnie, to nawet bym głosu nie zabrała na temat wód ogólnodostępnych, a dzierżawionych przez PZW. Ja tak nie łowię i mam wybór.
    @zbynio33 nic konkretnego do tematu nie wnosisz, mam nadzieję, że to zauważysz.To nie jest tak, że hobby musi kosztować jak mercedes, owszem moją rodzinę kosztuje, ale to z racjisportu kwalifikowanego i startów w zawodach ogólnopolskich - to jest z wyboru i kosztować musi.Ty nawet 1/4 z tego nie wydajesz na swoje hobby. I jeszcze jedno, nie jesteśmy biedakami, których nie stać na mercedesa i nie wychwalam PZW pod Niebiosa, ale staram się być sprawiedliwa w osądach i nie narzekam na wszystko w koło.
    A teraz sobie wyobraź w jednym mieście;
    5 Sekcji wędkarskich, 2 Towarzystwa z własnymi zbiornikamii 3 zbiorniki PZW z jednego koła, (a są też inne Koła z wodą na terenie tego samego miasta), do tego 7 czy 8 zbiorników gdzie łowisz tylko z kartą wędkarską.Gdybyś tego miał mało, to w odległości 15 km zbiornik o powierzchni 588 ha,a gdybyś nadal miał mało, to tylko 70 km do Odry i tyle samo do Wisły, Brynica, Pszczynka i inne.Chcesz jeszcze komercyjny z karpiami ? To odległość zaledwie 10 km.Na wszystkich tych zbiornikach i rzekach łowiłam w tym roku, oprócz komercyjnego.Jutro będę łowiła na jednej z Sekcji wędkarskich podobno teraz tylko drobnica bierze, co nie znaczy, że tylko taka ryba tam jest...   na wodach ogólnodostępnych też są takie dni.
    Wiem, że dla niektórych to abstrakcja i nie może tak być, no ale jest.
    W ostatnim swoim poście doskonale wyjaśniłeś o co chodzi, a tak odebrałam to co napisałeś;- Dlaczego WY wędkarze nie lubiący komercji macie płacić mniej, niż MY łowcy okazów komercyjnych.To boli najbardziej, tylko zrozum, że to Ty chcesz łowić sztucznie do tego celu hodowaną rybę z nadanym imieniem.Więc płać, a ja zadowolę się łowieniem takich płotek na wodzie PZW.Na szczęście mam wielu znajomych specjalizujących się w połowach karpi, zrzeszonych w klubachi wiem, że nie jest to zdanie większości, a zasiadki robią również na wodach PZW i jesteśmy w stałym kontakcie.




  • Artur z Ketrzyna 2013-10-18 12:11:38

    Może troszkę źle się wyraziłem.Po co 5 zezwoleń jak wystarczy jedno? Po co i dlaczego PZW daje możliwość łowienia na 50 wodach jak wystarczy jedna?W ten prosty sposób zarządzający wodami prawidłowo ( wody rybne, czysto itd ) będą mieli Klientów na łowienie a ci co liczą, że same slogany o rybności wód załatwią sprawę normalnie zbankrutują - zezwolenie na wędkowanie to towar ofiarowany Klientom a życie szybko pokaże które łowisko jest warte polecenia no i ceny .
    Jesteś pierwszym który napisał wprost, że i sandacz w wielu wypadkach jest wpuszczany do wód w których nigdy go nie było czyli w tej wodzie jest gatunkiem obcym.A chyba nie jest to jakaś wiedza tajemna, że szczupak i sandacz razem nie mogą bytować. A najczęściej kończy się to tak, że sandacz dziesiątkuje małe szczupaki i w końcu populacja szczupaków zanika.
    A głowacicę kiedyś wpuszczono do kilku rzek ( Raby i Gwdy jak pamiętam ) ale były to pieniądze wywalone w błoto.JK
    Co do bytowania sandacza i szczupaka w jednym akwenie jest sprawą naturalną. I jakos się nie powybijały. Co fakt jeden gatunek przegania ze swego rewiry drugi i na odwrót. Ale nie wytępią się na wzajem gdyż są podobnych rozmiarów i zerują troszkę inaczej. Na jednym odcinku rzeki nikt nie wiedział że jest tam sandacz i miętus. Łowiono wyłącznie szczupaka i okonia. Dowiedzieliśmy się po fakcie. Jak dopiero jak w tamie zamarzł pływak i zeszła cała woda, pozostając tylko w korycie rzeczki. Były piękne okazy.
    Nie dało się dobrać do sandacza gdyż tam jest możliwe wędkowanie z powierzchni (max na 40-50 cm) inaczej tracisz rybę na zaczepach.
    Obok mam jezioro zakwalifikowane jako sandaczowo leszczowe. I tam też występuje szczupak w sposób naturalny. Zaś na szczupakowo linowym (oddalonym zaledwie 0,8 km, połączonym rowem) Nie występuje. Gdyż woda jest za płytka i za przezroczysta...
    Tyle co z mojej wiedzy na ten temat. Nie specjalizuje się w sandaczu, choć kiedyś dużo o nim czytałem... (mam tylko 2 na koncie)
    Może jak będę miał odpowiednią łódkę na te jezioro...
    Jak mówiłem, wiedzę swą opieram na rozmowach z ichtiologiem i wykwalifikowanym rybakiem (po szkole). Dlatego współpracując z nimi mogę stworzyć naprawdę idealne łowiska... Bo oni wiele błędów zarybieniowych wytknęli dla PZW.

  • JKarp 2013-10-18 13:07:55

    Artur niestety ale mylisz się jeśli chodzi o bytowanie sandacza i szczupaka.Sandacz wytnie małe szczupaki i tym samym naruszy równowagę stada szczupaka. A dlaczego wytnie ? Przecież niby szczupak też jest drapieżnikiem i też powinien wyżreć sandacze.Sandacz żeruje nocą podpływając pod brzeg w poszukiwaniu ryb - wtedy właśnie wyjada małe szczupaczki.Piszesz, że " Na jednym odcinku rzeki nikt nie wiedział że jest tam sandacz i miętus. Łowiono wyłącznie szczupaka i okonia. Dowiedzieliśmy się po fakcie. Jak dopiero jak w tamie zamarzł pływak i zeszła cała woda, pozostając tylko w korycie rzeczki. Były piękne okazy."Zostały same duże sandacze bo :- były poza zasięgiem wędkarzy łowiących z brzegu- Nawet ci co łowili z łódek obławiali inne partie wody- nie rozmnażały się bo sandacz musi mieć tzw krześliska do tarła. Skoro ich nie było narybek mógł nie przeżyć.
    OluKurcze zawsze zazdrościłem Wam Ślązakom :-)Co rusz to jakieś bajoro, jezioro a w nich ryby. Mówił to nawet zawsze mój kumpel z Katowic. Ja mam Zalew i kilka kaczych dołków w okolicy. W okolicy mam też Stolicę i mnóóóstwo wędkarzy.
    JK

  • zbynio 33 2013-10-18 13:48:46

    Roxola bardzo źle mnie zrozumiałaś, zupełnie nie oto mi chodziło. spirytus nie kobieta normalnie.:))) ze wszystkim się zgadzam i nie zamierzam się tu przechwalać. z nikogo nie robię biedaków. to jest wyraźnie nadinterpretacja moich słów. chodziło mi raczej o to, że można znaleźć złoty złoty środek. można jeździć hondą type R, czy subaru WRX, jeśli rozumiesz co mam na myśli. sama wiesz, bo pisałaś, że niema pieniędzy na niektóre sprawy i oto mi chodziło. o podwyżki składki. jeszcze mam takie pytanie kto kłusuje, lub chowa ryby niewymiarowe po gumakach, albo w termosach??? ten co uczciwie pracuje i zarabia, czy ten co nic nie robi???? (oczywiście są wyjątki) u nas niema typowych komercji karpiowych jedynie takie wigilijne, ale jak pisałem wcześniej ja po tym względem nie narzekam na PZW. składka za łowienie powinna być opłacana za dzień, a nie za rok i już by więcej kasy popłynęło i ograniczyło w znacznym stopniu zapędy mięsiarzy.

  • zbynio 33 2013-10-18 14:03:07

    a jeszcze jedno. czekałem kogo zaboli i kto tak miłuje PZW. niestety jest to miłość bez wzajemność i niema co się oszukiwać i innych.

  • Roxola 2013-10-18 14:19:11

    No i znowu nie mogę się z Tobą zgodzić @zbynio33...  nic na to nie poradzę :)Dlaczego uważasz, że ten kto dużo łowi jest mięsiarzem ? Ja jestem 50 razy w roku na rybach z rodziną, czyli trzy osoby, a żadnej ryby nie miałam w domu i nie zjadłam. Tylko nie pisz, że to nie jest możliwe. Tak, jestem jednym z tych co to rybkę ukłują i wypuszczają, nawet w święta nie jem karpia, bo nie lubię. Nie jest określone, czy bogaty, czy biedny upycha ryby. O tym nie świadczy zamożność, a właśnie poczucie bezkarności i pazerność. Nic do tego co piszę nie ma umiłowanie do PZW, ale wiem co mam i sobie to cenię, czyli właśnie ten wybór i dużą możliwość. 
    Do Janusza kilka słów :)Dlatego ja wcześniej nie pisałam w wątku, bo jeżeli nie masz wyboru, to zrozumiałe jest niezadowolenie.Jednak, kiedy czytam o pomyśle, żeby tworzyć więcej komercji, czy zrezygnować jeżeli jest się biedakiem, to zwyczajnie....  trudno przejść obojętnie :)Łatwo mówić, że to zabawa dla ludzi z mercedesem, ale gdyby którykolwiek miał połowę wydać, z tego co ja wydaję na hobby, to nie tylko paragony z wędkarskiego, by chował - no ale to nasz wybór. Więc nie będę zwolenniczką płacenia wyższej składki, bo pieniądze są w PZW. Samo pójście na jedno zebranie w roku, też nic nie zmieni, bo trzeba cały rok być w kontakcie z ludźmi i dyskutować, dlatego też do Koła nie idę raz na rok, czy miesiąc, ale co tydzień. (nie jestem skarbnikiem)Tego nie wymaga się od wszystkich wędkarzy, bo byłby młyn zamiast dyskusji, jednak w Kole jest 30 osób bezinteresownie zaangażowanych w dążenie do lepszego, no i kontakt z Okręgiem...  też musi być.
    Rybacy - nie widziałam, wybór - mam, limity roczne - są, presja wędkarska - olbrzymia, kłusownictwo - też jest.
    EditSorki, pomyłka 50x, to na zawodach łowimy, a do tego inne wyjazdy ....oj trudno policzyć.- więc dużo.

  • ryukon1975 2013-10-18 14:33:43

    Gdy tak to wszystko czytam to myślę że jestem szczęściarzem i u mnie nie jest najgorzej.

    W promieniu 3 km od domu mam trzy wody. Dwa zbiorniki zaporowe jeden PZW drugi gminy i do tego rzekę na której łowię tamte bagna mnie nie interesują.

    Jednak woda gminna jest rybna i ma twardy regulamin i jak komuś zależy tylko na zdjęciu z dużą rybą to bez problemu tam ją złowi. Górne wymiary dla karpia i inne takie duperele tam obowiązują.

    Każdy ma tu miejsce dla siebie, jest lepiej jak w internecie. Ja nie zaglądam na wodę z karpiami a tamci którzy maja licencje na dane łowisko i w znacznej większości odeszli z PZW nie zaglądają na "moje", to chyba jedyne słuszne rozwiązanie. Podział.

    Nawet PZW nie zrobi dobrze wszystkim. :)

     

  • zbynio 33 2013-10-18 17:28:41

    Roxola specjalnie dałem pole do popisu może nic nie wnoszę, ale czegoś się nauczę:). nie szufladkuje ludzi, ale dam Ci przykład mój wuj (górnik przodowy na emeryturze) ze Śląska a dokładnie z Mysłowic kupił sobie u nas działkę i postawił zakopiankę. co roku przyjeżdża do nas na mazyry na trzy miesiące i łowi dzień w dzień. dziwię mu się trochę skoro ma u siebie tyle wspaniałych łowisk? ale nie w tym rzecz. chodzi oto, że łowi 60-90 dni. (i napycha zamrażarkę rybami zgodnie z przepisami) gdyby zapłacił np. 10 zł za dzień nie jest to dużo, a wyszłoby 600-900zł za łowienie. ja łowie maksymalnie na tych wodach PZW do 30 razy i płacę całą składkę o ile pamiętam 330 zł to by się mniej więcej pokrywało. prawdopodobnie przyniosłoby to większe zyski, które można wykorzystać na zarybienia, a ograniczyło przesiadywanie nad wodą tzw mięsiarzy? nie uważam ,że jak ktoś dużo łowi jest mięsiarzem, ale niech płaci więcej.
    bogaci mogą być dużo gorsi od biednych. pewnie, że nie jest to powiedziane, ale kradzieże itd to raczej nie z bogactwa. to może wprowadzić opłatę wg zarobków. przychodziłoby się z zaświadczeniem o zarobkach i płaciło wg nich, a może wprowadzić socjalne dla tych poniżej progu np łowienie gratis plus ryba na zachętę ;))) państwo polskie tak działa od lat ciągnąc ile się da od tych co mają, płacą podatki.

  • JKarp 2013-10-18 18:15:51

    Ola mam nadzieję, że się nie obrazisz.Ty ( Wy ) wybraliście zawody ja karpiowanie ( bez dziwnych zawodów przy wpisowym 400 zł od zawodnika ).Mi na zasiadkę naprawdę nie trzeba dużo towaru no Wam na zawody niestety ale nie ma zmiłuj.Zgodzę się, że karpiowanie nie jest tanie ale czy profesjonalizm jest tani?Pozdrawiam JKarp

  • Bartt 2013-10-18 18:59:59

    A podobno bida na Śląsku

  • Bartt 2013-10-18 19:01:45



    JKarp Artur niestety ale mylisz się jeśli chodzi o bytowanie sandacza i szczupaka.Sandacz wytnie małe szczupaki i tym samym naruszy równowagę stada szczupaka. A dlaczego wytnie ? Przecież niby szczupak też jest drapieżnikiem i też powinien wyżreć sandacze.Sandacz żeruje nocą podpływając pod brzeg w poszukiwaniu ryb - wtedy właśnie wyjada małe szczupaczki.Piszesz, że " Na jednym odcinku rzeki nikt nie wiedział że jest tam sandacz i miętus. Łowiono wyłącznie szczupaka i okonia. Dowiedzieliśmy się po fakcie. Jak dopiero jak w tamie zamarzł pływak i zeszła cała woda, pozostając tylko w korycie rzeczki. Były piękne okazy."Zostały same duże sandacze bo :- były poza zasięgiem wędkarzy łowiących z brzegu- Nawet ci co łowili z łódek obławiali inne partie wody- nie rozmnażały się bo sandacz musi mieć tzw krześliska do tarła. Skoro ich nie było narybek mógł nie przeżyć.
    Sandacz nie musi mieć krześlisk, by się rozmnażać. A sandacza wyjada sum...

  • JKarp 2013-10-18 19:08:25

    "Sandacz nie musi mieć krześlisk, by się rozmnażać. A sandacza wyjada sum..."
    No chyba, że go nie ma.

    " Trze się w IV i V przy temperaturze około 12 °C. Tarło odbywa się zazwyczaj w płytkiej wodzie o głębokości około 1 m, jednak w niektórych jeziorach ikra może być składana nawet na głębokości kilkunastu metrów. Samiec buduje prymitywne gniazdo wśród korzeni roślin lub zatopionych gałęzi, samica składa do niego średnio 200 000–300 000 ziaren ikry o średnicy 0,8–1,5 mm. Ikra ma barwę jasnożółtą i jest kleista. Samiec strzeże gniazda chroniąc ikrę oraz świeżo wykluty wylęg przed zamuleniem oraz zapewnia stały dopływ czystej, natlenionej wody. Okres inkubacji przy temp 10 °C wynosi 12 dni, przy temp. 20 °C skraca się do 3 dni. Świeżo wyklute larwy sandacza wykazują dużą wrażliwość na zbyt silne oświetlenie, które może spowodować nawet ich śmierć. W wieku 4 lat sandacz osiąga średnio 50–60 cm długości i 1,5 -2 kg masy ciała."
    JK

  • Roxola 2013-10-18 19:39:27

    Ola mam nadzieję, że się nie obrazisz.Ty ( Wy ) wybraliście zawody ja karpiowanie ( bez dziwnych zawodów przy wpisowym 400 zł od zawodnika ).Mi na zasiadkę naprawdę nie trzeba dużo towaru no Wam na zawody niestety ale nie ma zmiłuj.Zgodzę się, że karpiowanie nie jest tanie ale czy profesjonalizm jest tani?Pozdrawiam JKarp
    _________________________________________________________________

    Spoko, nie obraziłam się ;)Szykuję się na jutro, a w niedzielę czeka na mnie Częstochowa !  
    Januszku, kiedy nie mam zawodów, to też jest to mały wydatek...  podobnie jak u Ciebie.Obecnie szykujemy na cztery paczki gliny, jedną paczkę zanęty...  a drogie jest robactwo.Miłej i owocnej dyskusji życzę wszystkim, którzy na rybki nie jadą.

  • Artur z Ketrzyna 2013-10-19 14:47:41

    "Sandacz nie musi mieć krześlisk, by się rozmnażać. A sandacza wyjada sum..."
    No chyba, że go nie ma.

    " Trze się w IV i V przy temperaturze około 12 °C. Tarło odbywa się zazwyczaj w płytkiej wodzie o głębokości około 1 m, jednak w niektórych jeziorach ikra może być składana nawet na głębokości kilkunastu metrów. Samiec buduje prymitywne gniazdo wśród korzeni roślin lub zatopionych gałęzi, samica składa do niego średnio 200 000–300 000 ziaren ikry o średnicy 0,8–1,5 mm. Ikra ma barwę jasnożółtą i jest kleista. Samiec strzeże gniazda chroniąc ikrę oraz świeżo wykluty wylęg przed zamuleniem oraz zapewnia stały dopływ czystej, natlenionej wody. Okres inkubacji przy temp 10 °C wynosi 12 dni, przy temp. 20 °C skraca się do 3 dni. Świeżo wyklute larwy sandacza wykazują dużą wrażliwość na zbyt silne oświetlenie, które może spowodować nawet ich śmierć. W wieku 4 lat sandacz osiąga średnio 50–60 cm długości i 1,5 -2 kg masy ciała."
    JK
    No i gdzie w tym twoim cytowanym tekście są krześiliska?W tym zbiorniku jest tyle gałęzi i konarów że możesz fortunę stracić zanim złowisz sandacza. Dalego łowią same szczupaki. Nikt nie złowił sandacza. To znaczy że małego też, i nikt tam z łódki nie łowi, chyba że kłusol siate stawia. Choć chyba ostatnio miałem dziada na haku, ale nie udało mi się go wyholować. Wędka w pół, gwizd kołowrotka i po 10 sekundach koniec, zaczep ryba się spięła.

  • JKarp 2013-10-20 16:28:38

    "Samiec buduje prymitywne gniazdo wśród korzeni roślin lub zatopionych gałęzi, samica składa do niego średnio 200 000–300 000 ziaren ikry o średnicy 0,8–1,5 mm. Ikra ma barwę jasnożółtą i jest kleista."
    Same gałęzie to mało. Samic buduje gniazdo.
    JK

  • Forum wedkuje.pl 2013-10-20 21:08:33

    "Sandacz nie musi mieć krześlisk, by się rozmnażać. A sandacza wyjada sum..."
    No chyba, że go nie ma.

    " Trze się w IV i V przy temperaturze około 12 °C. Tarło odbywa się zazwyczaj w płytkiej wodzie o głębokości około 1 m, jednak w niektórych jeziorach ikra może być składana nawet na głębokości kilkunastu metrów. Samiec buduje prymitywne gniazdo wśród korzeni roślin lub zatopionych gałęzi, samica składa do niego średnio 200 000–300 000 ziaren ikry o średnicy 0,8–1,5 mm. Ikra ma barwę jasnożółtą i jest kleista. Samiec strzeże gniazda chroniąc ikrę oraz świeżo wykluty wylęg przed zamuleniem oraz zapewnia stały dopływ czystej, natlenionej wody. Okres inkubacji przy temp 10 °C wynosi 12 dni, przy temp. 20 °C skraca się do 3 dni. Świeżo wyklute larwy sandacza wykazują dużą wrażliwość na zbyt silne oświetlenie, które może spowodować nawet ich śmierć. W wieku 4 lat sandacz osiąga średnio 50–60 cm długości i 1,5 -2 kg masy ciała."
    JK
    No i gdzie w tym twoim cytowanym tekście są krześiliska?W tym zbiorniku jest tyle gałęzi i konarów że możesz fortunę stracić zanim złowisz sandacza. Dalego łowią same szczupaki. Nikt nie złowił sandacza. To znaczy że małego też, i nikt tam z łódki nie łowi, chyba że kłusol siate stawia. Choć chyba ostatnio miałem dziada na haku, ale nie udało mi się go wyholować. Wędka w pół, gwizd kołowrotka i po 10 sekundach koniec, zaczep ryba się spięła.
    Dziada???

  • ryukon1975 2013-10-20 21:16:58

    Dziad wodny. Straszne bydlę, bierze na byle co.

     

  • Bernard51 2013-10-21 06:22:39

    Dziad wodny. Straszne bydlę, bierze na byle co.

    Może to i dziad wodny ale spojrzałem na niego i od razu mi się skojarzyło z ZG PZW nie wiem dlaczego, na pewno jakieś wypatrzone mam skojarzenia?

  • sodrobinski 2013-10-21 19:19:50

    I jak w życiu - można długo tłumaczyć  a baba swoje. Wszyscy w koło, że golone a ona- strzyżone. I po co te wypociny ?  Daj sobie, szanowna koleżanko-zawodniczko, spokój bo już nudno się robi.

  • Artur z Ketrzyna 2013-10-21 20:21:00

    "Samiec buduje prymitywne gniazdo wśród korzeni roślin lub zatopionych gałęzi, samica składa do niego średnio 200 000–300 000 ziaren ikry o średnicy 0,8–1,5 mm. Ikra ma barwę jasnożółtą i jest kleista."
    Same gałęzie to mało. Samic buduje gniazdo.
    JK
    A miałem już nie wchodzić z tobą w polemikę tym bardziej że to nie w temacie...
    Ale nuda traciło na forum...
    Same gałęzie to mało. Samic buduje gniazdo.
    Jesli to mało to niech se buduje te gniazdo i się trze.... Byle by mu warunki sprzyjały...


    A krześliska służą wielu gatunkom ryb (nawet płotka nie pogardzi), i służa temu by polepszyć im warunki do tarła. Bo w dziwny sposób inne miejsca są jakoś zamulane i ikra się psuje...

    I tu mozna powiedzieć o tej małek konieczności zmian. By właśnie takie krześliska zaczęto rutynowo stawiać na czas tarła ryb. To by poprawiło o co najmniej 50% wydajność tarła ryb.

  • zbynio 33 2013-10-21 21:12:49

    cześć Janusz.
    Artur wyraźnie tęsknił za Tobą ;)). miotał się po tematach i nie mógł znaleźć sobie miejsca ;))). myślał jak tu Cię zaczepić....:)
    Artur, ale wiesz dlaczego nikt nie podniósł rękawicy jeśli chodzi o sandacza??

  • JKarp 2013-10-21 21:18:39

    Zbyszek ja widzę, że Ty też szukasz zaczepki ;-)
    JK

  • ryukon1975 2013-10-21 21:22:55

    cześć Janusz.
    Artur wyraźnie tęsknił za Tobą ;)). miotał się po tematach i nie mógł znaleźć sobie miejsca ;))). myślał jak tu Cię zaczepić....:)
    Artur, ale wiesz dlaczego nikt nie podniósł rękawicy jeśli chodzi o sandacza??


     

     

     

     

     

    Dlatego że z pisaniem w tym temacie jest tak jak z próbą tańca po wypiciu litra wódki ?

    :)

  • Iras1975 2013-10-21 21:36:23

    16 stron dyskusji, a zmian nadal nie widać. ;) No cóż.. bądźmy cierpliwi...



Reklama
Reklama