Zapraszam wszystkich do grupy na facebooku: https://www.facebook.com/groups/634696883225163/ Jutro spotkanie na Borkach, pogoda będzie idealna - polecam rzucić okiem na www.meteo.pl Do zobaczyska ludziska! I nie czajnikujcie się - nieważne ile macie lat, macie wędki, czy dopiero zamierzacie kupić - przyjeżdżajcie, na pewno będzie fajnie :)
Zauważyłem że link do meteo.pl źle się dodał, bo wpisałem go bez http, a więc tym razem poprawny link do kliknięcia: www.meteo.pl Swoją drogą to najlepsza prognoza pogody jaką znam, wersja krótkoterminowa sprawdza się w 90% przypadków.
Ja mogę zostać do 12, potem muszę wracać do swoich zajęć. Tym razem spotkanie będzie krótkie zapoznawcze, ja nastawiam się głównie na poznanie forumowiczów, pogadanie, a przy okazji przetestowanie paru nowych przynęt szczupakowych - sprawiłem sobie real eel savage gear i jestem strasznie ciekaw, jak to będzie wyglądać nad wodą :) Kolego Kaim, nie chcę namawiać do złego, ale szkoła nie zając, nie ucieknie ;) Za to ładna pogoda na dobre zacznie się dopiero w sobotę lub niedzielę, jutro będzie tylko jeden dzień ciepełka, a potem znowu deszcz, burze itede itepe...
SzkoUa nie zając jak powiedział Wiktor ;-) Ta Panda czerwona to ma śląskie tablice? :)) Kładka w sensie "mostek" od strony hm... jaka tam jest ulica? Od tej strony gdzie plac manewrowy nauk jazdy jest albo od strony "odstojników" jak kto woli - chodzi o tą samą stronę.Nie sposób pomylić bo to jedyna kładka/mostek na Borkach. Nie tam gdzie jest zapora tylko z drugiej strony zalewu ;) Napiszcie kto się wybiera.
Ja będę na bank, ale podjadę na parking od strony wydziału mechanicznego politechniki, najwyżej do Was dojdę. Prawdopodobnie będę z kumplem, moją wędkującą partnerką i naszym dwuletnim, jeszcze nie wędkującym, dzieckiem :) Panda ma radomskie tablice :) A do szkoły jeszcze zdążycie się nachodzić :P Do zobaczyska!
Jacku, dzięki za przybycie, było zacnie! Więcej osób z forum nie stwierdzono, za to Jacek spotkał na miejscu sympatycznego wędkarza, który do nas dołączył. W piątek proponuję spotkanie koło M1, najlepiej przy stacji Neste o godzinie 11:00 (tym razem bez małej, a więc przybędę punktualnie). Punkt zbiórki - czerwona panda na radomskich blachach ;] Cel podróży - Świślina w okolicach zbiornika Wióry. Niezbędne wyposażenie - dobry humor, wędka, środek na komary, reszta wedle uznania. Powrót w moim przypadku ok. godziny 17-18. Wszystkim pasuje? Jestem otwarty na dyskusję jakby co :) Wrzucam info na facebooka, chętni mogą wpisywać się tutaj lub przez FB.
Ha! Dziękuję i ja, towarzystwo było przednie. Z rybami gorzej bo Wiktor wszystkie wystraszył swoją półmetrową, wściekle zieloną przynętą ;-) Próbowaliśmy wszystkich przynęt i nie miały ochoty współpracować. W ostatniej godzince łowienia przezbroiłem wędkę: szpula z żyłką zastąpiła szpulę z plecionką i w ruch poszły paprochy. Efekty na zdjęciach.
Chłopaki a jutro się nie wybieracie? Bo akurat dzień wolny ;-) a nie mam z kim jechać. Na piątek umówiłem się na Drzewiczkę ale może z wami pojedziemy na Świślinę choć nie wiem bo naszym celem miały być klenie i szczupaki.
Chłopaki a jutro się nie wybieracie? Bo akurat dzień wolny ;-) a nie mam z kim jechać. Na piątek umówiłem się na Drzewiczkę ale może z wami pojedziemy na Świślinę choć nie wiem bo naszym celem miały być klenie i szczupaki.
Klenia w Świślinie jest sporo a co do szczupaka to sam wiesz, że wióry szczupakowe są :)
Transport to nie problem, miejsce w samochodzie znajdzie się bez problemu. Nastąpiła jednak zmiana godziny, spotykamy się o 9:00, reszta pozostaje bez zmian. Przyjeżdżajcie ludziska, będą ryby, wino, kobiety i śpiew! ;]
Transport to nie problem, miejsce w samochodzie znajdzie się bez problemu. Nastąpiła jednak zmiana godziny, spotykamy się o 9:00, reszta pozostaje bez zmian. Przyjeżdżajcie ludziska, będą ryby, wino, kobiety i śpiew! ;]
Wiktor stawia ;) z tym, że śpiew już zarezerwowałem ja ;)
Było świetnie! Oficjalny komunikat dla forumowiczów - na Wiórach nie ma ryb! Wszystkie już wyłowiliśmy z Jackiem ;) Ekstra spotkanie, super towarzystwo, piękna pogoda, niesamowite miejsce! Nieobecni mogą żałować!
Dzisiaj otwarcie sezonu sandaczowego. Byliśmy z Bednarem połowić z pływadełka na Domaniowie. Łódek było w sumie 14. Nikt nic wymiarowego nie złowił - pogoda jaka była nie muszę chyba nikomu mówić... Dodatkowo przegrałem walkę z potężnym szczupakiem.Jadę na Borki sobie humor poprawić ;)
Jutro śmigam na piknik na Siczki ze znajomymi i rodzinką, potem zapraszam na Wrzosów na moją działkę, zrobimy grilla, posiedzimy, pogadamy. Kto ma czas i ochotę niech pisze, a podam numer do siebie żebyśmy mogli jakoś się umówić. Wyjeżdżamy ok. godziny 9-10. Pozdrawiam!
Byłem w Jastrzębi z piątku na sobote. O godzinie 18 00 złpała nas niezła burza. Od godziny 21 do 3 00 brania karpi non stop. Wyjazd zaliczam do udanych.
Na Siczkach tym razem bez szaleństw, ale nikt nie wrócił o kiju - siedzieliśmy we trzech i łącznie w przeciągu 4 godzin złapaliśmy dwie płotki i trzy sandacze. Jak już zwijaliśmy wędki kolega zajęty pakowaniem torby przeoczył potężne branie na feederku. Możecie poradzić gdzie w okolicy warto jechać na nocną zasiadkę na białoryb z brzegu? Rzeki odpadają. Rozważamy Mozolice, Jastrząb i Janików, może podpowiecie jeszcze jakieś ciekawe zbiorniki warte odwiedzenia?
Wczoraj na Domaniowie bez szału.@ krąpie ładna płoć ok 30 cm i 2 leszczyki.Siedzieliśmy od 16 do 22.Obok nas łowili od 4 sądząc po wieku emeryci.Kiedy zobaczyłem pełne wiadro małych leszczyków bez głów , 3 leszcze ok 2 kg to aż sam sobie zadałem pytanie co oni z tymi rybami robią ? Po za tym wysoki stan wody i w niektórych miejscach trudny dojazd.
Zbiornik Koszorów, sobota-niedziela, 8 wędek i 2 karpie pod wymiar oraz kilka płotek (Białe koloryzowane, kukurydza). Niezłe sztuki chodziły, szczególnie po drobnym zanęceniu, ale żeby jeszcze brały...
Podobnie zakończył się czwartkowy wypad na borki, gdzie nie działo się zupełnie nic. Same ślepe płocie. A tak przy okazji, zorientowany ktoś jaka jest sytuacja na tych pozarastanych bajorkach za mostem? Niby ryby tam chodzą jednak płyciutka woda i jeszcze porośnięte dno, pomimo tego chętnych nie brakuje. Można wyszarpać stamtąd coś ciekawego?
Ja byłem na stawach hodowlanych w Orońsku. 5 karpi jeden 5,5kg. Płaciłem 15zł od dwóch wędzisk i 10zł/ za kg ryby. Polecam stawy ryba bardzo ładnie brała i nie tylko mi.
Hol karpia; http://www.youtube.com/watch?v=916b1lpvwVg&list=HL1370977447&feature=mh_lolz
Właśnie wróciłem z Siczek, siedzieliśmy trochę ponad dwie godziny i rybki dopisały - zaczęliśmy małym sandaczykiem, potem były 3 płotki, ładny leszczyk i wzdręga. Wyjazd zaliczam do udanych :)
Koledzy, czy ktoś próbował kiedyś na Siczkach złowić coś na proteinę? Przymierzam się do rozpoczęcia przygody z metodą włosową, a na Siczki mam najbliżej z Wrzosowa - przeprowadzę się na działkę na tydzień żeby móc porządnie ponęcić :) Muszę tylko mieć pewność, że tam jakieś karpie w ogóle pływają :) Z moich obserwacji Siczkowych wynika, że teraz najlepiej łowić na spławik, jak rybki nie żerują zbyt chętnie to łowię na dystansie ok. 15 m od brzegu, ale zestaw zarzucam dalej i ściągam go powolutku w łowisko skromnie (!!!) zanęcone mieszanką 50:50 zanęty spożywczej z ziemią z dodatkiem garści kukurydzy, bez robaków które szybko przekarmiają rybki (ew. czasem dodam 3-4 szczypty mrożonej pinki). Na haczyk zakładam jednego tłuściutkiego białego robaczka (ostatnio trafiłem w wędkarskim robaki karmione chyba amfetaminą ;) zasuwały tak że ciężko je było z pudełka wyjąć), tak by nie wisiał na łuku kolankowym, tylko trochę dalej, co ułatwia zacięcie. Jeśli długo nic się nie dzieje (30-40 minut) to donęcam kuleczką wielkości małej mandarynki, bo ryby teraz łatwo przekarmić. Tym sposobem 5 kg zanęty spożywczej starczy mi na 5-6 wypadów :) Na Siczkach, jak wszędzie, warto kombinować z gruntem, bo rybki nie zawsze żerują przy dnie. Sporo się ostatnio dzieje na tym zbiorniku i zdążyłem pokochać go na nowo. Ostatni wieczór na Siczkach uraczył mnie pięknym widokiem zachodzącego słońca, odbijającego się w wodzie wielokolorowymi refleksami czerwieni. Choćby dla takich chwil warto posiedzieć nad wodą, nawet jeśli ryba nie żeruje. Mimo wszystko od paru wyjazdów nie wróciłem stamtąd o kiju - choćby jeden okonek, czy płotka, ale zawsze coś się uwiesi :) Wybaczcie przydługi post, ale musiałem się z Wami podzielić moim entuzjazmem. Wędkuję w sumie od niedawna i wciąż jest to dla mnie niesamowita, pełna radości przygoda :)
Karpie są jak najbardziej. Co prawda miejscowi tną takie trzydziestaki tuż po zarybieniach (kwiecień, listopad), ale sporo przeżywa (przedwczoraj wieczorem obserwowałem sporo spławów na płytkim)
Dzisiaj otwarcie sezonu sandaczowego. Byliśmy z Bednarem połowić z pływadełka na Domaniowie.
Łódek było w sumie 14. Nikt nic wymiarowego nie złowił - pogoda jaka była nie muszę chyba nikomu mówić... Dodatkowo przegrałem walkę z potężnym szczupakiem.
Jadę na Borki sobie humor poprawić ;)
No to akurat nie jest prawda. Padły trzy dobre sandacze (1 spory), duży szczupak, i niestety sum na żywca, po którym wędkarze zwiali z wody....
Dzisiaj otwarcie sezonu sandaczowego. Byliśmy z Bednarem połowić z pływadełka na Domaniowie.
Łódek było w sumie 14. Nikt nic wymiarowego nie złowił - pogoda jaka była nie muszę chyba nikomu mówić... Dodatkowo przegrałem walkę z potężnym szczupakiem.
Jadę na Borki sobie humor poprawić ;)
No to akurat nie jest prawda. Padły trzy dobre sandacze (1 spory), duży szczupak, i niestety sum na żywca, po którym wędkarze zwiali z wody....
O sandaczu na fileta słyszeliśmy i o sumie też niestety...
Dzisiaj otwarcie sezonu sandaczowego. Byliśmy z Bednarem połowić z pływadełka na Domaniowie.
Łódek było w sumie 14. Nikt nic wymiarowego nie złowił - pogoda jaka była nie muszę chyba nikomu mówić... Dodatkowo przegrałem walkę z potężnym szczupakiem.
Jadę na Borki sobie humor poprawić ;)
No to akurat nie jest prawda. Padły trzy dobre sandacze (1 spory), duży szczupak, i niestety sum na żywca, po którym wędkarze zwiali z wody....
Kiedy kończyliśmy to tylko jeden sandacz był złowiony - nie z łódki a z plaży na zawodach..Co do suma.... wszyscy słyszeli, większość widziała a nikt z tych co widzieli nic nie zrobił... .
Panowie orientujecie się co się na Domaniowie dzieje ?Chodzi mi o białą rybę. Chyba pojedziemy z tatą w poniedziałek o 3 rano i nie jesteśmy zdecydowani , czy jechac na Domaniów czy Siczki :)
Dzisiejszy przyłów który trafił się podczas feederowania na borkach, prócz niego kilka płoci, karaś i okonik.
No cieszy taki widok w zeszłym roku też widywałem raki na borkach i w tym roku także są dość często widziane a tzn. że czystość wody jest w nie najgorszym stanie ...
No cieszy taki widok w zeszłym roku też widywałem raki na borkach i w tym roku także są dość często widziane a tzn. że czystość wody jest w nie najgorszym stanie ...
To zależny jakie raki występują, chyba tylko szlachetny jest wyznacznikiem czystości wody. Reszta to przybysze z dalekich krajów dla których nie ma czy woda jest czysta czy zanieczyszczona ;/
btw. słyszałem, ze ktoś lina 1,8 kg złowił wczoraj, ale czy wrócił do wody to nie wiem, znając mentalność większości borkowych wędkarzy to pewnie leży właśnie w zamrażalniku ;/
Zapraszam wszystkich do grupy na facebooku: https://www.facebook.com/groups/634696883225163/
Jutro spotkanie na Borkach, pogoda będzie idealna - polecam rzucić okiem na www.meteo.pl
Do zobaczyska ludziska! I nie czajnikujcie się - nieważne ile macie lat, macie wędki, czy dopiero zamierzacie kupić - przyjeżdżajcie, na pewno będzie fajnie :)
Zauważyłem że link do meteo.pl źle się dodał, bo wpisałem go bez http, a więc tym razem poprawny link do kliknięcia:
www.meteo.pl
Swoją drogą to najlepsza prognoza pogody jaką znam, wersja krótkoterminowa sprawdza się w 90% przypadków.
Orientuje się ktoś może jak wygląda woda oraz dojazd na Wiśle w okolicach Puław/Kozienic/Magnuszew-Mniszew?
a jak dlugo bedzie to spotkanie na borkach? moze bym wpadl ale wiecie, szkola...
Ja mogę zostać do 12, potem muszę wracać do swoich zajęć. Tym razem spotkanie będzie krótkie zapoznawcze, ja nastawiam się głównie na poznanie forumowiczów, pogadanie, a przy okazji przetestowanie paru nowych przynęt szczupakowych - sprawiłem sobie real eel savage gear i jestem strasznie ciekaw, jak to będzie wyglądać nad wodą :)
Kolego Kaim, nie chcę namawiać do złego, ale szkoła nie zając, nie ucieknie ;) Za to ładna pogoda na dobre zacznie się dopiero w sobotę lub niedzielę, jutro będzie tylko jeden dzień ciepełka, a potem znowu deszcz, burze itede itepe...
Kurczee, chętnie bym z wami wyskoczył ale co ? SZKOŁA , na szczęście jeszcze tylko 2 tygodnie :)
SzkoUa nie zając jak powiedział Wiktor ;-)
Ta Panda czerwona to ma śląskie tablice? :))
Kładka w sensie "mostek" od strony hm... jaka tam jest ulica? Od tej strony gdzie plac manewrowy nauk jazdy jest albo od strony "odstojników" jak kto woli - chodzi o tą samą stronę.Nie sposób pomylić bo to jedyna kładka/mostek na Borkach. Nie tam gdzie jest zapora tylko z drugiej strony zalewu ;)
Napiszcie kto się wybiera.
Ja będę na bank, ale podjadę na parking od strony wydziału mechanicznego politechniki, najwyżej do Was dojdę.
Prawdopodobnie będę z kumplem, moją wędkującą partnerką i naszym dwuletnim, jeszcze nie wędkującym, dzieckiem :)
Panda ma radomskie tablice :) A do szkoły jeszcze zdążycie się nachodzić :P
Do zobaczyska!
Mnie nie będzie robota o tej godzinie...
Jacku, dzięki za przybycie, było zacnie! Więcej osób z forum nie stwierdzono, za to Jacek spotkał na miejscu sympatycznego wędkarza, który do nas dołączył.
W piątek proponuję spotkanie koło M1, najlepiej przy stacji Neste o godzinie 11:00 (tym razem bez małej, a więc przybędę punktualnie). Punkt zbiórki - czerwona panda na radomskich blachach ;] Cel podróży - Świślina w okolicach zbiornika Wióry. Niezbędne wyposażenie - dobry humor, wędka, środek na komary, reszta wedle uznania. Powrót w moim przypadku ok. godziny 17-18.
Wszystkim pasuje? Jestem otwarty na dyskusję jakby co :)
Wrzucam info na facebooka, chętni mogą wpisywać się tutaj lub przez FB.
a rybki jakieś byly ?
Ha! Dziękuję i ja, towarzystwo było przednie. Z rybami gorzej bo Wiktor wszystkie wystraszył swoją półmetrową, wściekle zieloną przynętą ;-)
Próbowaliśmy wszystkich przynęt i nie miały ochoty współpracować. W ostatniej godzince łowienia przezbroiłem wędkę: szpula z żyłką zastąpiła szpulę z plecionką i w ruch poszły paprochy.
Efekty na zdjęciach.
Okonków w sumie było pięć.
i sandaczyk :)
Chłopaki a jutro się nie wybieracie? Bo akurat dzień wolny ;-) a nie mam z kim jechać. Na piątek umówiłem się na Drzewiczkę ale może z wami pojedziemy na Świślinę choć nie wiem bo naszym celem miały być klenie i szczupaki.
Ja niestety jutro odpadam, ale zapraszam nad Świślinę, fajnie będzie razem połowić.
E to coś klepnęło tam przy moście to sporo małego sandacza się kreci,fajni fajnie...
Chłopaki a jutro się nie wybieracie? Bo akurat dzień wolny ;-) a nie mam z kim jechać. Na piątek umówiłem się na Drzewiczkę ale może z wami pojedziemy na Świślinę choć nie wiem bo naszym celem miały być klenie i szczupaki.
Klenia w Świślinie jest sporo a co do szczupaka to sam wiesz, że wióry szczupakowe są :)
chetnie odwiedzil bym z Wami nowe lowisko ale niestety brak transportu... zycze milej zabawy i dobrej pogody ;)
Transport to nie problem, miejsce w samochodzie znajdzie się bez problemu. Nastąpiła jednak zmiana godziny, spotykamy się o 9:00, reszta pozostaje bez zmian. Przyjeżdżajcie ludziska, będą ryby, wino, kobiety i śpiew! ;]
Jeżeli pogoda dopisze to my jednak lecimy tak jak wcześniej sobie ustaliliśmy. Można na sobotę się gdzieś umówić.
Transport to nie problem, miejsce w samochodzie znajdzie się bez problemu. Nastąpiła jednak zmiana godziny, spotykamy się o 9:00, reszta pozostaje bez zmian. Przyjeżdżajcie ludziska, będą ryby, wino, kobiety i śpiew! ;]
Wiktor stawia ;) z tym, że śpiew już zarezerwowałem ja ;)
Było świetnie! Oficjalny komunikat dla forumowiczów - na Wiórach nie ma ryb! Wszystkie już wyłowiliśmy z Jackiem ;)
Ekstra spotkanie, super towarzystwo, piękna pogoda, niesamowite miejsce! Nieobecni mogą żałować!
ŻAŁUJEMY :)
Dzisiaj otwarcie sezonu sandaczowego. Byliśmy z Bednarem połowić z pływadełka na Domaniowie.
Łódek było w sumie 14. Nikt nic wymiarowego nie złowił - pogoda jaka była nie muszę chyba nikomu mówić... Dodatkowo przegrałem walkę z potężnym szczupakiem.Jadę na Borki sobie humor poprawić ;)
Jutro śmigam na piknik na Siczki ze znajomymi i rodzinką, potem zapraszam na Wrzosów na moją działkę, zrobimy grilla, posiedzimy, pogadamy. Kto ma czas i ochotę niech pisze, a podam numer do siebie żebyśmy mogli jakoś się umówić. Wyjeżdżamy ok. godziny 9-10. Pozdrawiam!
Byłem w Jastrzębi z piątku na sobote. O godzinie 18 00 złpała nas niezła burza. Od godziny 21 do 3 00 brania karpi non stop. Wyjazd zaliczam do udanych.
Foto jednego kapia:
Na Siczkach tym razem bez szaleństw, ale nikt nie wrócił o kiju - siedzieliśmy we trzech i łącznie w przeciągu 4 godzin złapaliśmy dwie płotki i trzy sandacze. Jak już zwijaliśmy wędki kolega zajęty pakowaniem torby przeoczył potężne branie na feederku.
Możecie poradzić gdzie w okolicy warto jechać na nocną zasiadkę na białoryb z brzegu? Rzeki odpadają. Rozważamy Mozolice, Jastrząb i Janików, może podpowiecie jeszcze jakieś ciekawe zbiorniki warte odwiedzenia?
Polecam zbiornik jatrząb na nocke. Wjeżdzasz od strony szkoły i potem 3 zjazdem.
Wczoraj na Domaniowie bez szału.@ krąpie ładna płoć ok 30 cm i 2 leszczyki.Siedzieliśmy od 16 do 22.Obok nas łowili od 4 sądząc po wieku emeryci.Kiedy zobaczyłem pełne wiadro małych leszczyków bez głów , 3 leszcze ok 2 kg to aż sam sobie zadałem pytanie co oni z tymi rybami robią ?
Po za tym wysoki stan wody i w niektórych miejscach trudny dojazd.
Zbiornik Koszorów, sobota-niedziela, 8 wędek i 2 karpie pod wymiar oraz kilka płotek (Białe koloryzowane, kukurydza). Niezłe sztuki chodziły, szczególnie po drobnym zanęceniu, ale żeby jeszcze brały...
Podobnie zakończył się czwartkowy wypad na borki, gdzie nie działo się zupełnie nic. Same ślepe płocie. A tak przy okazji, zorientowany ktoś jaka jest sytuacja na tych pozarastanych bajorkach za mostem? Niby ryby tam chodzą jednak płyciutka woda i jeszcze porośnięte dno, pomimo tego chętnych nie brakuje. Można wyszarpać stamtąd coś ciekawego?
Był ktoś może na Domaniowie i wie jak sytuacja? Czy biorą szczupaki z łódki ? Czy dużo ludzi?
witam. możecie polecić jakieś ciekawe łowisko z sandaczem? chciałem się wybrać w tym tygodniu ale nie wiem gdzie.
Ja byłem na stawach hodowlanych w Orońsku. 5 karpi jeden 5,5kg. Płaciłem 15zł od dwóch wędzisk i 10zł/ za kg ryby. Polecam stawy ryba bardzo ładnie brała i nie tylko mi.
Hol karpia; http://www.youtube.com/watch?v=916b1lpvwVg&list=HL1370977447&feature=mh_lolz
Właśnie wróciłem z Siczek, siedzieliśmy trochę ponad dwie godziny i rybki dopisały - zaczęliśmy małym sandaczykiem, potem były 3 płotki, ładny leszczyk i wzdręga. Wyjazd zaliczam do udanych :)
Wiktor a w którym miejscu zbiornika łowiliście? i jaka metoda?
Łowiliśmy na większym zbiorniku od strony lasu. Wszystkie rybki złapaliśmy na spławik, na jedną wędkę.
Koledzy, czy ktoś próbował kiedyś na Siczkach złowić coś na proteinę?
Przymierzam się do rozpoczęcia przygody z metodą włosową, a na Siczki mam najbliżej z Wrzosowa - przeprowadzę się na działkę na tydzień żeby móc porządnie ponęcić :) Muszę tylko mieć pewność, że tam jakieś karpie w ogóle pływają :)
Z moich obserwacji Siczkowych wynika, że teraz najlepiej łowić na spławik, jak rybki nie żerują zbyt chętnie to łowię na dystansie ok. 15 m od brzegu, ale zestaw zarzucam dalej i ściągam go powolutku w łowisko skromnie (!!!) zanęcone mieszanką 50:50 zanęty spożywczej z ziemią z dodatkiem garści kukurydzy, bez robaków które szybko przekarmiają rybki (ew. czasem dodam 3-4 szczypty mrożonej pinki). Na haczyk zakładam jednego tłuściutkiego białego robaczka (ostatnio trafiłem w wędkarskim robaki karmione chyba amfetaminą ;) zasuwały tak że ciężko je było z pudełka wyjąć), tak by nie wisiał na łuku kolankowym, tylko trochę dalej, co ułatwia zacięcie. Jeśli długo nic się nie dzieje (30-40 minut) to donęcam kuleczką wielkości małej mandarynki, bo ryby teraz łatwo przekarmić. Tym sposobem 5 kg zanęty spożywczej starczy mi na 5-6 wypadów :)
Na Siczkach, jak wszędzie, warto kombinować z gruntem, bo rybki nie zawsze żerują przy dnie. Sporo się ostatnio dzieje na tym zbiorniku i zdążyłem pokochać go na nowo. Ostatni wieczór na Siczkach uraczył mnie pięknym widokiem zachodzącego słońca, odbijającego się w wodzie wielokolorowymi refleksami czerwieni. Choćby dla takich chwil warto posiedzieć nad wodą, nawet jeśli ryba nie żeruje. Mimo wszystko od paru wyjazdów nie wróciłem stamtąd o kiju - choćby jeden okonek, czy płotka, ale zawsze coś się uwiesi :)
Wybaczcie przydługi post, ale musiałem się z Wami podzielić moim entuzjazmem. Wędkuję w sumie od niedawna i wciąż jest to dla mnie niesamowita, pełna radości przygoda :)
Karpie są jak najbardziej. Co prawda miejscowi tną takie trzydziestaki tuż po zarybieniach (kwiecień, listopad), ale sporo przeżywa (przedwczoraj wieczorem obserwowałem sporo spławów na płytkim)
Dzięki za info, w takim razie od poniedziałku zaczynam zabawę :)
Dzisiaj otwarcie sezonu sandaczowego. Byliśmy z Bednarem połowić z pływadełka na Domaniowie.
Łódek było w sumie 14. Nikt nic wymiarowego nie złowił - pogoda jaka była nie muszę chyba nikomu mówić... Dodatkowo przegrałem walkę z potężnym szczupakiem. Jadę na Borki sobie humor poprawić ;)
No to akurat nie jest prawda. Padły trzy dobre sandacze (1 spory), duży szczupak, i niestety sum na żywca, po którym wędkarze zwiali z wody....
Dzisiaj otwarcie sezonu sandaczowego. Byliśmy z Bednarem połowić z pływadełka na Domaniowie.
Łódek było w sumie 14. Nikt nic wymiarowego nie złowił - pogoda jaka była nie muszę chyba nikomu mówić... Dodatkowo przegrałem walkę z potężnym szczupakiem. Jadę na Borki sobie humor poprawić ;)
No to akurat nie jest prawda. Padły trzy dobre sandacze (1 spory), duży szczupak, i niestety sum na żywca, po którym wędkarze zwiali z wody....
O sandaczu na fileta słyszeliśmy i o sumie też niestety...
Dzisiaj otwarcie sezonu sandaczowego. Byliśmy z Bednarem połowić z pływadełka na Domaniowie.
Łódek było w sumie 14. Nikt nic wymiarowego nie złowił - pogoda jaka była nie muszę chyba nikomu mówić... Dodatkowo przegrałem walkę z potężnym szczupakiem. Jadę na Borki sobie humor poprawić ;)
No to akurat nie jest prawda. Padły trzy dobre sandacze (1 spory), duży szczupak, i niestety sum na żywca, po którym wędkarze zwiali z wody....
Kiedy kończyliśmy to tylko jeden sandacz był złowiony - nie z łódki a z plaży na zawodach..Co do suma.... wszyscy słyszeli, większość widziała a nikt z tych co widzieli nic nie zrobił... .
Dzisiejszy przyłów który trafił się podczas feederowania na borkach, prócz niego kilka płoci, karaś i okonik.
Panowie orientujecie się co się na Domaniowie dzieje ?Chodzi mi o białą rybę.
Chyba pojedziemy z tatą w poniedziałek o 3 rano i nie jesteśmy zdecydowani , czy jechac na Domaniów czy Siczki :)
Dzisiejszy przyłów który trafił się podczas feederowania na borkach, prócz niego kilka płoci, karaś i okonik.
No cieszy taki widok w zeszłym roku też widywałem raki na borkach i w tym roku także są dość często widziane a tzn. że czystość wody jest w nie najgorszym stanie ...
Spinningowe wzdręgi z Borek zamiennik słabych brań okoniowych....
No cieszy taki widok w zeszłym roku też widywałem raki na borkach i w tym roku także są dość często widziane a tzn. że czystość wody jest w nie najgorszym stanie ...
To zależny jakie raki występują, chyba tylko szlachetny jest wyznacznikiem czystości wody. Reszta to przybysze z dalekich krajów dla których nie ma czy woda jest czysta czy zanieczyszczona ;/
btw. słyszałem, ze ktoś lina 1,8 kg złowił wczoraj, ale czy wrócił do wody to nie wiem, znając mentalność większości borkowych wędkarzy to pewnie leży właśnie w zamrażalniku ;/
Panowie a czy ktoś się orientuje jaki stan wody na Radomce przed Domaniowem (Rogowa)???
Nie powylewało?