Jezeli biorac pod uwage rozmiar ryby to na 10 daje 9 okoniowi, 10 na 10 makryli z podobnej kategorji wzrostu. Natomiast najbardziej dostalem popalic od halibutow
Zdecydowanie ciernik. Samiec toczy zażarte boje z innymi , przegania samice - zastępując je w opiece nad ikrą i narybkiem... Następnie - często zdarza się ,że atakuje swój własny narybek ... Tak , bez cienia wątpliwości - ciernik to dość waleczna ryba.
Moim faworytem jak narazie jest lin,karp. A po za tym lubie jezdzic na jeden staw komerkcyjny ze wzgledu na Jesiotry,koledzy wiezcie warto,bardzo waleczna ryba i daje duzo wrazen,stawia opor po czym jak merlin wyskakuje nad wode i zas opor. To nie jest żaden jesiotr . Koło jesiotra to to nawet nie przepływało ( nie ubliżając żadnemu gatunkowi ani nawet krzyżówkom jaką ta ryba jest ). To jest bester - wyhodowana przez człowieka krzyżówka samicy bieługi i samca sterleta. A poza tym pisze się "komercyjny " a nie "komerkcyjny ". Nie ma czegoś takiego jak "komerkcja" - jest komercja . "Merlin " to postać z Legendy o Królu Arturze ( taki czarodziej często występujący w filmach jako dziwak ze szklaną kulą i mycą w gwiazdki ) a nie ryba. Ryba nazywa się marlin i należy do rodziny żaglicowatych. Wierzcie - od wiara pisze się przez "rz" a nie od "wieża " przez "ż". Inne błędy ( wypowiedź to właściwie jeden wielki błąd ) pomijam - mimo , iż przy pierwszym spojrzeniu - rażą one w oczy tak bardzo , że nie da się tego prawie czytać.
Nie Bester kolego Chetonik lecz bastard,chcąc poprawiać innych sam bądż bez skazy.
Bester to krzyżówka samicy bieługi i samca sterleta chłopie ! Jak czegoś nie wiesz - to nie poprawiaj innych , bo narażasz się tylko na żenującą konieczność udowodnienia ci prawdy , przy pomocy choćby i "Wikipedii " , którą zapewne nie jeden raz wyśmiałeś : http://pl.wikipedia.org/wiki/Bester http://aquakultura.com/ryby Krzyżówka gatunków jest zawsze wynikiem zbastardyzowania genów . Wyjątkiem w tych kwestiach jest na przykład karaś srebrzysty , który do rozrodu wykorzystuje zjawisko gynogynezy . Samica karasia do pobudzenia ( ale nie zapłodnienia ) wykorzystuje plemniki samców innych ryb karpiowatych i potomstwem jest wtedy zawsze karaś srebrzysty ( zachowujący cechy genetyczne, przeliczalne i anatomiczne karasia srebrzystego ) - to tylko przykład , że nie zawsze krzyżowanie się oznacza typową heterozygotę , będącą efektem skrzyżowania genów dwóch gatunków.
Nie Bester kolego Chetonik lecz bastard,chcąc poprawiać innych sam bądż bez skazy. BESTER - KRZYŻÓWKA SAMICY BIEŁUGI I SAMCA STERLETA . Bastard to mieszaniec. Efekt bastardyzacji genów dwóch gatunków. Taki mieszaniec zwykle wykazuje rozmaite odchylenia od normy biologicznej ( np : słaba odporność na pasożyty , choroby - będąca efektem uszkodzenia układu odpornościowego ) albo heterozję polegającą na zwiększonej tolerancji złych warunków bytowych , mrozu , czy jak w przypadku BESTERA (krzyżówki bieługi i sterleta ) substancji użyźniajacych. Bester dzięki różnicom w gęstości i liczbie wyrostków filtracyjnych - może być hodowany w stawach czyli w warunkach ekstremalnych w porównaniu do słabo żyznych , oligotroficznych wód w jakich żyją jego naturalni pobratymcy . Bester jako bezpłodny mieszaniec bieługi i sterleta - nie wykazuje też tendencji do wędrówek tak charakterystycznych dla anadromicznych gatunków jakimi są w większości jesiotrowate ( większość jesiotrów bowiem ma swoje żerowiska w morzu a na rozród płynie a raczej płynęło w górę rzek ). Bester jako zbastardyzowana krzyżówka genów jesiotrowatych - odznacza się szybszym wzrostem i zwiększoną odpornością na warunki bytowe czy zanieczyszczenia ( wynik heterozji ) . To ryba hodowlana , hodowana w stawach - efekt manipulacji złych ludzi .
Nie Bester kolego Chetonik lecz bastard,chcąc poprawiać innych sam bądż bez skazy.
Bester to krzyżówka samicy bieługi i samca sterleta chłopie ! Jak czegoś nie wiesz - to nie poprawiaj innych , bo narażasz się tylko na żenującą konieczność udowodnienia ci prawdy , przy pomocy choćby i "Wikipedii " , którą zapewne nie jeden raz wyśmiałeś : http://pl.wikipedia.org/wiki/Bester http://aquakultura.com/ryby Krzyżówka gatunków jest zawsze wynikiem zbastardyzowania genów . Wyjątkiem w tych kwestiach jest na przykład karaś srebrzysty , który do rozrodu wykorzystuje zjawisko gynogynezy . Samica karasia do pobudzenia ( ale nie zapłodnienia ) wykorzystuje plemniki samców innych ryb karpiowatych i potomstwem jest wtedy zawsze karaś srebrzysty ( zachowujący cechy genetyczne, przeliczalne i anatomiczne karasia srebrzystego ) - to tylko przykład , że nie zawsze krzyżowanie się oznacza typową heterozygotę , będącą efektem skrzyżowania genów dwóch gatunków.
regulamin amatorskiego polowu ryb. Rozdzial 6, punkt 5 zakazowi polowow wedkrskich podlegaja nastepujace gatunki ryb chronionyc, nie sa to (bastardy) lecz jesiotr zachodni i jesiotr ostronosy warto znac regulamin. A pozatym jesiotr ostronosy wyparl z wiekrzosci wod zachodniego lecz oba te gatunki nadal wystepuja w polskich wodach(wikipedia)
Zdecydowanie Brzana! biorac pod uwage różne gatunki o tej samej wadze to okoń byl by w czołowce...trudny temat ogolnie:) Pstrąg też swoje potrafi,szczupaki żyjace w ciągłum nurcie sa znacznie silniejsze niz ze pokojnej wody...
głowacica mialem przyjemnosc w minione wakacje cholowac fakt ze miala tylko ok 60 cm ale to co robila po zacieciu to cos niesamowitego słyszalem ze jest waleczna i przekonałem sie o tym niestety pod nogami spiela sie ale jak podrosnie to po nia wroce mozeda sie blizej poznac chociaz jedno zdjecie
zdecydowanie śledź pod koniec suto zakrapianej imprezy w towarzystwie kolegów wędkarzy ty go widelcem ciach! ciach! a on ucieka.......... filet a jaki waleczny ...;)
Jako wicemistrza w tej dziedzinie Typuję Klenia , a jako zdecydowanego zwycięzce podam Brzane !!! Jak ktoś napiszę że miał przyjemność z podobnie silną rybo w proporcjonalnych rozmiarach to go wyśmieję ...
Zdecydowanie teczak. Lubie ryby ktore sa czesciej nad woda niz w niej podczas holu. Poza tym nawet na chwile nie odpoczywa. Nie zlowilem nigdy lososia ani troci, ale z opowiadan ludzi ktorzy lowili te ryby, troc przy lososiu to slabiak :). Brzany lowilem, owszem ciezko to wyholowac, ale walka raczej silowa i statyczna. Duzego suma tez nigdy nie zlowilem, ale te male (porownywalne wielkoscia do najwiekszych teczakow) nie umywaly sie. A porownujmy ryby o podobnej masie.
Każdy ma inne zdanie:) ja i tak pozostane przy brzanie. brzana np. z Dunajca, Sanu czy Wisły to jest sama radosc podczas holu:) kolega wyzej powiedział o srebrniaku, pewnie i ma racje. złowiłem ją nie w morzu ale była dość spora (fot.galeria) i w zaden sposób nie wykazała ochoty do walki...może niewyspana była:)
Ilu wędkarzy - tylu faworytów. Ja myslę, że należy oceniać waleczność danych gatunków adekwatnie do osiąganych przez nie rozmiarów. Dla mnie np. jedną z waleczniejszych ryb jest belona ponieważ jej stosunek wielkości i masy ciała do waleczności podczas holu jest bardzo imponujący.
Wlasnie brak w tej analizie wielkosci ryb i co za tym idzie sprzetu na jaki je lowimy. Lowiac np. sumy na spinning kilku kilogramowy szczupak mozna by powiedziec, nie walczy. Mozna by go przezucic nad glowa. Ale ten sam szczupak zapiety na delikatnej wedeczce do polowu okoni da nam niezly wycisk. Kiedys holowalem 46 cm leszcza na muchowce. Byl zapiety za "czolo", nimfa wbila sie mu miedzy oczy a nie w pysk. Myslalem ze mam tarpona :). Po 10 min mialem ochote rwac zylke. Dloni nie czulem.
hmmm trudne pytanie no więc na pickerki pociągnąłem troche katrasi w sezonie 2011 i są waleczne takie ponad40cm pewnego dnia łowiłem na pinke odległościówką z zamiarem łowienia płoci krąpi i leszczy zanęciłem i weszły mi w łowisko okonie no więc myślałem jak się ich pozbyć sypnąłem 2 garście kuku konserw. nagle spławik drga ja wziąłem kij do ręki i zaciecie nie wiedziłem co sie dzieje odjazd na 40m około.
takich odjazdów było kilka po niecałej godzinie z podbierakiem między nogami stojąc po pas w wodzie zauważyłem że zachaczyłęm amura!!!! za ogon przypadkowo rybsko potęga byułą by życiówka no ale żyłą 14 hak 12 no i poszedł ale ma nadzieję sie z nim jeszcze spotkać miał ok.metra no i oczywiście jeszcze karpie sawaleczne podro;]
Dla mnie pstragi wiodą prym w waleczności,bywa że w czasie cholu kilkakrotnie wyskakują nad powieszchnie rzeki jak by drwiły sobie z grawitacji.Do tego młynki i raptowne zmianny kierunku ucieczki.To wszystko na muchówce w klasie 4/5 i haku bez zadzioru.Adrenalina podczas holu wylewa sie uszami hehehe.W miniony sezonie ten teczak najbardziej dał mi popalić hehehe złowiony w Białej Lądeckiej może spotkamy się w tym sezonie.
Fajny teczak. Podobnego zlowilismy na Rabie. Pisze "zlowilismy" bo ja zlowilem w niedziele rano a kumpel w sobote po poludniu. Byla to ta sama ryba zlowiona w tym samym miejscu. Przekonalismy sie o tym porownujac zdjecia (moje i jego). Co ciekawe jego ryba walczyla typowo dla teczaka, swiece mlynki itp. Moja bardziej jak brzana. Dlugo nie wiedzialem co mam na muchowce. Trzymala sie raczej dna. I tak to dzieki C&R mialem frajde Ja, mial moj kumpel i pewnie po nas tez ktos go zlowil :)
Fajny teczak. Podobnego zlowilismy na Rabie. Pisze "zlowilismy" bo ja zlowilem w niedziele rano a kumpel w sobote po poludniu. Byla to ta sama ryba zlowiona w tym samym miejscu. Przekonalismy sie o tym porownujac zdjecia (moje i jego). Co ciekawe jego ryba walczyla typowo dla teczaka, swiece mlynki itp. Moja bardziej jak brzana. Dlugo nie wiedzialem co mam na muchowce. Trzymala sie raczej dna. I tak to dzieki C&R mialem frajde Ja, mial moj kumpel i pewnie po nas tez ktos go zlowil :)
To dowód na to że warto wypuszczać rybki.Ja miałem kiedys jednego dnia lipienia dwa razy na kiju.Pierwsze branie zacięte za nerwowo i przypon urwany po powrocie w to miejse kolejne branie i moje zdziwienie,ryba w podbieraku mająca dwie identyczne muszki w pyszczku(moje).Ja odzyskałem muszki rybka wolnośc.
Identyczna sytuacje mialem na Bobrze w Marczowie. Lowimy z kumplem obok siebie. W pewnym momencie on ma branie i ryba urywa muche. Po pieciu minutach lowie lipienia z jego muszka :). Muche mu oddalem :) a ryb nie zabieralismy, bo siedzac 3 dni nad woda i tak nie byloby co z nimi zrobic
łowiąc amury wiem na co je stać są ryby waleczniejsze i to zdecydowanie ale nie miałem na razie przyjemności powalczyć z inną ale amur o wadze np 16 kg to naprawdę silna ryba która nie daje się tak łatwo :)
Waleczność ryb dla mnie na razie brzana,ale dużo zależy od metody :karp 2,5 na bata z przyponem 0,8;-lin 1,5 kg tak samo .Albo leszcz spod lodu 1,2kg na 0,8 .to jest wyczyn .
Waleczność ryb dla mnie na razie brzana,ale dużo zależy od metody :karp 2,5 na bata z przyponem 0,8;-lin 1,5 kg tak samo .Albo leszcz spod lodu 1,2kg na 0,8 .to jest wyczyn .
E... Na 0.8 to mozna marlina ciagnac a nie 1,2 kg leszcza :)
Lin na Zalewie Rzeszowskim, niestety przy samym brzegu go straciłem. Może na wiosnę się jeszcze spotkamy:) Brzana i okoń na Sanie w okolicach Stalowej Woli
Waleczność ryb dla mnie na razie brzana,ale dużo zależy od metody :karp 2,5 na bata z przyponem 0,8;-lin 1,5 kg tak samo .Albo leszcz spod lodu 1,2kg na 0,8 .to jest wyczyn .
E... Na 0.8 to mozna marlina ciagnac a nie 1,2 kg leszcza :)
No chyba Ci kolego chodziło albo o 0,18 mm albo o 0,08 mm. Nie żebym przykładał do tego jakąś wielką uwagę, ale lepiej dbać o takie szczegóły, bo niestety niektórych to "bije" w oczy i drażni.A pisząc na temat to uważam, że najlepiej walczą brzany, a murują sumy z kolei obydwie te cechy posiada jesiotr.Niestety żadnej z tych ryb w sensownych rozmiarach nie miałem na kiju więc piszę tylko z tego co usłyszałem w teorii.Jedno jest pewne, że bardzo ładnie "pracują" wiosenne płocie na bacie 6 m. i przyponie 0,12 mm.Pozdro dla wszystkich zapaleńców i zapaleńczyń :-DDD
Brzana w rzece, szczupak "letniskowy"(sierpień-wrzesień), karp cały rok.
Nie złowiłem jeszcze głowacicy, podobno też jazda.
Pozdrawiam P.B.
Lipień na haku bezzadziorowym :D
Jezeli biorac pod uwage rozmiar ryby to na 10 daje 9 okoniowi, 10 na 10 makryli z podobnej kategorji wzrostu. Natomiast najbardziej dostalem popalic od halibutow
Zdecydowanie ciernik. Samiec toczy zażarte boje z innymi , przegania samice - zastępując je w opiece nad ikrą i narybkiem... Następnie - często zdarza się ,że atakuje swój własny narybek ... Tak , bez cienia wątpliwości - ciernik to dość waleczna ryba.
Moim faworytem jak narazie jest lin,karp. A po za tym lubie jezdzic na jeden staw komerkcyjny ze wzgledu na Jesiotry,koledzy wiezcie warto,bardzo waleczna ryba i daje duzo wrazen,stawia opor po czym jak merlin wyskakuje nad wode i zas opor.
To nie jest żaden jesiotr . Koło jesiotra to to nawet nie przepływało ( nie ubliżając żadnemu gatunkowi ani nawet krzyżówkom jaką ta ryba jest ). To jest bester - wyhodowana przez człowieka krzyżówka samicy bieługi i samca sterleta. A poza tym pisze się "komercyjny " a nie "komerkcyjny ". Nie ma czegoś takiego jak "komerkcja" - jest komercja . "Merlin " to postać z Legendy o Królu Arturze ( taki czarodziej często występujący w filmach jako dziwak ze szklaną kulą i mycą w gwiazdki ) a nie ryba. Ryba nazywa się marlin i należy do rodziny żaglicowatych. Wierzcie - od wiara pisze się przez "rz" a nie od "wieża " przez "ż". Inne błędy ( wypowiedź to właściwie jeden wielki błąd ) pomijam - mimo , iż przy pierwszym spojrzeniu - rażą one w oczy tak bardzo , że nie da się tego prawie czytać.
@Chetonik - dziękujemy za słownik, wystarczyło napisać o rybach. Edytuj, swój post zobaczymy ,gdzie zmiękniesz.
Nie Bester kolego Chetonik lecz bastard,chcąc poprawiać innych sam bądż bez skazy.
Bez wątpienia brzana,sum
Chetonik nie flooduj, używaj edycji postów, pisz na temat. Dziękuje.
Pozdrawiam.
P.S. Panowie nie róbcie off topa. :):)
Nie Bester kolego Chetonik lecz bastard,chcąc poprawiać innych sam bądż bez skazy.
Bester to krzyżówka samicy bieługi i samca sterleta chłopie ! Jak czegoś nie wiesz - to nie poprawiaj innych , bo narażasz się tylko na żenującą konieczność udowodnienia ci prawdy , przy pomocy choćby i "Wikipedii " , którą zapewne nie jeden raz wyśmiałeś : http://pl.wikipedia.org/wiki/Bester http://aquakultura.com/ryby Krzyżówka gatunków jest zawsze wynikiem zbastardyzowania genów . Wyjątkiem w tych kwestiach jest na przykład karaś srebrzysty , który do rozrodu wykorzystuje zjawisko gynogynezy . Samica karasia do pobudzenia ( ale nie zapłodnienia ) wykorzystuje plemniki samców innych ryb karpiowatych i potomstwem jest wtedy zawsze karaś srebrzysty ( zachowujący cechy genetyczne, przeliczalne i anatomiczne karasia srebrzystego ) - to tylko przykład , że nie zawsze krzyżowanie się oznacza typową heterozygotę , będącą efektem skrzyżowania genów dwóch gatunków.
Nie Bester kolego Chetonik lecz bastard,chcąc poprawiać innych sam bądż bez skazy.
BESTER - KRZYŻÓWKA SAMICY BIEŁUGI I SAMCA STERLETA .
Bastard to mieszaniec. Efekt bastardyzacji genów dwóch gatunków. Taki mieszaniec zwykle wykazuje rozmaite odchylenia od normy biologicznej ( np : słaba odporność na pasożyty , choroby - będąca efektem uszkodzenia układu odpornościowego ) albo heterozję polegającą na zwiększonej tolerancji złych warunków bytowych , mrozu , czy jak w przypadku BESTERA (krzyżówki bieługi i sterleta ) substancji użyźniajacych. Bester dzięki różnicom w gęstości i liczbie wyrostków filtracyjnych - może być hodowany w stawach czyli w warunkach ekstremalnych w porównaniu do słabo żyznych , oligotroficznych wód w jakich żyją jego naturalni pobratymcy . Bester jako bezpłodny mieszaniec bieługi i sterleta - nie wykazuje też tendencji do wędrówek tak charakterystycznych dla anadromicznych gatunków jakimi są w większości jesiotrowate ( większość jesiotrów bowiem ma swoje żerowiska w morzu a na rozród płynie a raczej płynęło w górę rzek ). Bester jako zbastardyzowana krzyżówka genów jesiotrowatych - odznacza się szybszym wzrostem i zwiększoną odpornością na warunki bytowe czy zanieczyszczenia ( wynik heterozji ) . To ryba hodowlana , hodowana w stawach - efekt manipulacji złych ludzi .
Nie Bester kolego Chetonik lecz bastard,chcąc poprawiać innych sam bądż bez skazy.
Bester to krzyżówka samicy bieługi i samca sterleta chłopie ! Jak czegoś nie wiesz - to nie poprawiaj innych , bo narażasz się tylko na żenującą konieczność udowodnienia ci prawdy , przy pomocy choćby i "Wikipedii " , którą zapewne nie jeden raz wyśmiałeś : http://pl.wikipedia.org/wiki/Bester http://aquakultura.com/ryby Krzyżówka gatunków jest zawsze wynikiem zbastardyzowania genów . Wyjątkiem w tych kwestiach jest na przykład karaś srebrzysty , który do rozrodu wykorzystuje zjawisko gynogynezy . Samica karasia do pobudzenia ( ale nie zapłodnienia ) wykorzystuje plemniki samców innych ryb karpiowatych i potomstwem jest wtedy zawsze karaś srebrzysty ( zachowujący cechy genetyczne, przeliczalne i anatomiczne karasia srebrzystego ) - to tylko przykład , że nie zawsze krzyżowanie się oznacza typową heterozygotę , będącą efektem skrzyżowania genów dwóch gatunków.
regulamin amatorskiego polowu ryb. Rozdzial 6, punkt 5 zakazowi polowow wedkrskich podlegaja nastepujace gatunki ryb chronionyc, nie sa to (bastardy) lecz jesiotr zachodni i jesiotr ostronosy warto znac regulamin. A pozatym jesiotr ostronosy wyparl z wiekrzosci wod zachodniego lecz oba te gatunki nadal wystepuja w polskich wodach(wikipedia)
Zdecydowanie Brzana! biorac pod uwage różne gatunki o tej samej wadze to okoń byl by w czołowce...trudny temat ogolnie:) Pstrąg też swoje potrafi,szczupaki żyjace w ciągłum nurcie sa znacznie silniejsze niz ze pokojnej wody...
głowacica mialem przyjemnosc w minione wakacje cholowac fakt ze miala tylko ok 60 cm ale to co robila po zacieciu to cos niesamowitego słyszalem ze jest waleczna i przekonałem sie o tym niestety pod nogami spiela sie ale jak podrosnie to po nia wroce mozeda sie blizej poznac chociaz jedno zdjecie
Zdecydowanie sum nie ma sobie równych
zdecydowanie śledź pod koniec suto zakrapianej imprezy w towarzystwie kolegów wędkarzy
ty go widelcem ciach! ciach! a on ucieka..........
filet a jaki waleczny ...;)
Troć ale srebrniak morski. Jazda niesamowita, samo nazywanie ich torpedami mówi samo z siebie.
Węgorz zdecydowanie.Jak przywiąże się ogonem do jakiegoś korzenia nie mamy żadnych szans z tą dziwną rybą.
Jako wicemistrza w tej dziedzinie Typuję Klenia , a jako zdecydowanego zwycięzce podam Brzane !!! Jak ktoś napiszę że miał przyjemność z podobnie silną rybo w proporcjonalnych rozmiarach to go wyśmieję ...
Zdecydowanie teczak.
Lubie ryby ktore sa czesciej nad woda niz w niej podczas holu.
Poza tym nawet na chwile nie odpoczywa.
Nie zlowilem nigdy lososia ani troci, ale z opowiadan ludzi ktorzy lowili te ryby, troc przy lososiu to slabiak :). Brzany lowilem, owszem ciezko to wyholowac, ale walka raczej silowa i statyczna. Duzego suma tez nigdy nie zlowilem, ale te male (porownywalne wielkoscia do najwiekszych teczakow) nie umywaly sie. A porownujmy ryby o podobnej masie.
Każdy ma inne zdanie:) ja i tak pozostane przy brzanie. brzana np. z Dunajca, Sanu czy Wisły to jest sama radosc podczas holu:) kolega wyzej powiedział o srebrniaku, pewnie i ma racje. złowiłem ją nie w morzu ale była dość spora (fot.galeria) i w zaden sposób nie wykazała ochoty do walki...może niewyspana była:)
Ilu wędkarzy - tylu faworytów. Ja myslę, że należy oceniać waleczność danych gatunków adekwatnie do osiąganych przez nie rozmiarów. Dla mnie np. jedną z waleczniejszych ryb jest belona ponieważ jej stosunek wielkości i masy ciała do waleczności podczas holu jest bardzo imponujący.
Wlasnie brak w tej analizie wielkosci ryb i co za tym idzie sprzetu na jaki je lowimy.
Lowiac np. sumy na spinning kilku kilogramowy szczupak mozna by powiedziec, nie walczy. Mozna by go przezucic nad glowa. Ale ten sam szczupak zapiety na delikatnej wedeczce do polowu okoni da nam niezly wycisk. Kiedys holowalem 46 cm leszcza na muchowce. Byl zapiety za "czolo", nimfa wbila sie mu miedzy oczy a nie w pysk. Myslalem ze mam tarpona :). Po 10 min mialem ochote rwac zylke. Dloni nie czulem.
Moim zdaniem gruby Okoń.
Płoć wiosna na bata też daje popalić
Do tego szczupak i potokowiec
hmmm trudne pytanie no więc na pickerki pociągnąłem troche katrasi w sezonie 2011 i są waleczne takie ponad40cm pewnego dnia łowiłem na pinke odległościówką z zamiarem łowienia płoci krąpi i leszczy zanęciłem i weszły mi w łowisko okonie no więc myślałem jak się ich pozbyć sypnąłem 2 garście kuku konserw. nagle spławik drga ja wziąłem kij do ręki i zaciecie nie wiedziłem co sie dzieje odjazd na 40m około.
takich odjazdów było kilka po niecałej godzinie z podbierakiem między nogami stojąc po pas w wodzie zauważyłem że zachaczyłęm amura!!!! za ogon przypadkowo rybsko potęga byułą by życiówka no ale żyłą 14 hak 12 no i poszedł ale ma nadzieję sie z nim jeszcze spotkać miał ok.metra no i oczywiście jeszcze karpie sawaleczne podro;]
Może Miecznik? ;-)
Może Miecznik? ;-)
O kurde, a miałeś go na haku? chociaż przez chwile? Jeżeli tak to dawaj szerszą relacje.
Dla mnie sum
Ja zacząłem łowić w tym roku to zdecydowanie dał mi popalić karp i szczupak!!!!!
Zdecydowanie okoń. Garbus powyżej 40 cm. walczy fantastycznie. Na drugim miejscu duży węgorz. Hol takiego 80cm. i więcej daje popalić.
ryba rybie nie równa, waleczność ryby zależy w dużej mierze od sprzętu na jaki łowimy :) ale ogólnie to lin i sum
Może Miecznik? ;-)
O kurde, a miałeś go na haku? chociaż przez chwile? Jeżeli tak to dawaj szerszą relacje.
No niestety nie miałem, taki żart ;-)
Dla mnie pstragi wiodą prym w waleczności,bywa że w czasie cholu kilkakrotnie wyskakują nad powieszchnie rzeki jak by drwiły sobie z grawitacji.Do tego młynki i raptowne zmianny kierunku ucieczki.To wszystko na muchówce w klasie 4/5 i haku bez zadzioru.Adrenalina podczas holu wylewa sie uszami hehehe.W miniony sezonie ten teczak najbardziej dał mi popalić hehehe złowiony w Białej Lądeckiej może spotkamy się w tym sezonie.
Fajny teczak. Podobnego zlowilismy na Rabie. Pisze "zlowilismy" bo ja zlowilem w niedziele rano a kumpel w sobote po poludniu. Byla to ta sama ryba zlowiona w tym samym miejscu. Przekonalismy sie o tym porownujac zdjecia (moje i jego). Co ciekawe jego ryba walczyla typowo dla teczaka, swiece mlynki itp. Moja bardziej jak brzana. Dlugo nie wiedzialem co mam na muchowce. Trzymala sie raczej dna.
I tak to dzieki C&R mialem frajde Ja, mial moj kumpel i pewnie po nas tez ktos go zlowil :)
Fajny teczak. Podobnego zlowilismy na Rabie. Pisze "zlowilismy" bo ja zlowilem w niedziele rano a kumpel w sobote po poludniu. Byla to ta sama ryba zlowiona w tym samym miejscu. Przekonalismy sie o tym porownujac zdjecia (moje i jego). Co ciekawe jego ryba walczyla typowo dla teczaka, swiece mlynki itp. Moja bardziej jak brzana. Dlugo nie wiedzialem co mam na muchowce. Trzymala sie raczej dna.
I tak to dzieki C&R mialem frajde Ja, mial moj kumpel i pewnie po nas tez ktos go zlowil :)
To dowód na to że warto wypuszczać rybki.Ja miałem kiedys jednego dnia lipienia dwa razy na kiju.Pierwsze branie zacięte za nerwowo i przypon urwany po powrocie w to miejse kolejne branie i moje zdziwienie,ryba w podbieraku mająca dwie identyczne muszki w pyszczku(moje).Ja odzyskałem muszki rybka wolnośc.
Identyczna sytuacje mialem na Bobrze w Marczowie. Lowimy z kumplem obok siebie. W pewnym momencie on ma branie i ryba urywa muche. Po pieciu minutach lowie lipienia z jego muszka :).
Muche mu oddalem :) a ryb nie zabieralismy, bo siedzac 3 dni nad woda i tak nie byloby co z nimi zrobic
Zdecydowanie moja pierwsza 6kg Tołpyga ... prawdziwa udręka. :D
łowiąc amury wiem na co je stać są ryby waleczniejsze i to zdecydowanie ale nie miałem na razie przyjemności powalczyć z inną ale amur o wadze np 16 kg to naprawdę silna ryba która nie daje się tak łatwo :)
moim zdaniem kleń nigdy nie odpuszcza
Ja myślę że Boleń też ładnie walczy
Waleczność ryb dla mnie na razie brzana,ale dużo zależy od metody :karp 2,5 na bata z przyponem 0,8;-lin 1,5 kg tak samo .Albo leszcz spod lodu 1,2kg na 0,8 .to jest wyczyn .
Zdecydowanie brzana
Waleczność ryb dla mnie na razie brzana,ale dużo zależy od metody :karp 2,5 na bata z przyponem 0,8;-lin 1,5 kg tak samo .Albo leszcz spod lodu 1,2kg na 0,8 .to jest wyczyn .
E... Na 0.8 to mozna marlina ciagnac a nie 1,2 kg leszcza :)
Lin na Zalewie Rzeszowskim, niestety przy samym brzegu go straciłem. Może na wiosnę się jeszcze spotkamy:) Brzana i okoń na Sanie w okolicach Stalowej Woli
zdecydowanie brzana to najsilniejsza ryba
Zdecydowanie Jesiotr ;)
Najwaleczniejsza ryba to Pstrąg...! Zdecydowanie ..
Również niezła zabawa z kilku kilogramowym "srebrniaczkiem".
Waleczność ryb dla mnie na razie brzana,ale dużo zależy od metody :karp 2,5 na bata z przyponem 0,8;-lin 1,5 kg tak samo .Albo leszcz spod lodu 1,2kg na 0,8 .to jest wyczyn .
E... Na 0.8 to mozna marlina ciagnac a nie 1,2 kg leszcza :)
No chyba Ci kolego chodziło albo o 0,18 mm albo o 0,08 mm. Nie żebym przykładał do tego jakąś wielką uwagę, ale lepiej dbać o takie szczegóły, bo niestety niektórych to "bije" w oczy i drażni.A pisząc na temat to uważam, że najlepiej walczą brzany, a murują sumy z kolei obydwie te cechy posiada jesiotr.Niestety żadnej z tych ryb w sensownych rozmiarach nie miałem na kiju więc piszę tylko z tego co usłyszałem w teorii.Jedno jest pewne, że bardzo ładnie "pracują" wiosenne płocie na bacie 6 m. i przyponie 0,12 mm.Pozdro dla wszystkich zapaleńców i zapaleńczyń :-DDD
lin i węgorz