a dla mnie najbardziej waleczne są:(od najsilniejszej)karp ,lin, leszcz,karaś (leszcz walczy tylko do póki nie wyciągnie sie go na pow.) ale z tych mniejszych to płocie fajnie sie je ciągnie na lekki zestaw.
tak jak kol zibi 60 pisze sum złapany w rzece daje popalic karp złapany na wyczynuwke tez daje rady sadaczem kilka razy tez zostałem ubrudzony błotem przy brzegu dwa lata temu łapałem z kolegom na stawie na spławiki usiadł koło mnie po pewnym czasie mialem fajne branie delikatne nawet sie nie spodziewałem jak zaciąłem kilowy karas przy cholu poplotal nam wszystkie wędki troche byl wkurzony ale sie posmialismy leszcz i klen zacięty w nurcie tez nie odpuszcza kazda ryba jest silna na swój sposub nieraz mozna sie zdziwic nawet przy najmniejszej rybie jak płoc okon itp
powiem tak: każda praktycznie duża ryba ma sporo siły i daje popalić dla nas i dla sprzętu...a ogólnie rzecz biorąc z mojego doświadczenia moge powiedzieć że najwaleczniejsze ryby to lin amur sandacz i węgorz, może w tym roku przekonam się także o sile innych ryb...mam nadzieje:)
no no ,,możliwe, gość na dołku z czymś dość długo walczył,,moim zdaniem i większej obserwacji i śledzenia jak długo te rybę ma zamiar wyciągnąć poszedłem dalej ,,bez emocji, wróciwszy po aż półtorej godz.zapytałem się ,,tak tylko z ciekawości ,,co chwycił,,?pomyślałem cienko łowi i się bawi a on na to ...a tołpygę ,ale ,nie chciał jej pokazać ,.
Zgodzę się z wami że sum, brzana, troć ale w mojej pamięci pozostaje hol karpia 5,580 na odległościówkę z żyłką 0,16 przypon 0,14 hak 10. To była zabawa.
najbardziej mnie zaskoczył pewnego razu 600g samczyk lina łowiłem na bata i dopóki go nie zobaczyłem byłem przekonany że mam na haku medalowy okaz za waleczność odzyskał wolność może się spotkam z nim w tym sezonie
O rybach , które w naszych wodach nie występują a "są" nie będę się wypowiadał. Po to zostały wpuszczone karp , amur , tołpyga , bo jakiś egoistyczny durak uważający się za "właściciela wody " - oczywiście wie najlepiej jakie ryby powinny tam żyć. Karp , amur , tołpyga ( mniej waleczna ,ale za to ciężka ) - po to je człowiek hoduje i wpuszcza do wód , by pośród nudnej przecież i mizernej rodzimej ichtiofauny - znaleźć to czego najbardziej potrzebuje : górę miecha , po drugie : siłę i waleczność jakiej nie ma większość rodzimych gatunków ..... To wszystko w tym celu. Zarybiać karpiem , amurem itp a później pitolić bzdury jakoby to karp był królem pod każdym względem - to jak samemu sobie kłaść prezent pod choinkę i następnego dnia udawać zdziwienie. Głupota jakiej świat nie widział i raczej nie chciałby oglądać ,ale niestety .... Dlatego na temat ryb , które w Polsce nie występują nie ma co się wypowiadać i moim typem jest węgorz , lin , nawet duża płoć i wzdręga .O ! Albo okoń powyżej 0,5 kg . Zresztą okoń , nawet mały walczy bardzo zaciekle.
najbardziej mnie zaskoczył pewnego razu 600g samczyk lina łowiłem na bata i dopóki go nie zobaczyłem byłem przekonany że mam na haku medalowy okaz za waleczność odzyskał wolność może się spotkam z nim w tym sezonie
Bat nie jest metodą na lina. Wędkarze często popełniają ten błąd . Lin bytuje zwykle w dość kłopotliwych miejscach a na dodatek te miejsca czasem są odwiedzane przez obcy gatunek ryby - karpia , który potrafi zrobić znacznie większe zamieszanie niż lin. Bat jest metodą , gdzie funkcję amortyzatora pełni szczytówka wędki i odcinek żyłki zbliżony długością do wędziska. Dlatego 1 - 2 kg leszcz na wędce z pełnym zestawem i żyłką o średnicy 0,14 mm to już duża ryba. Wbrew powszechnemu mniemaniu spotykanego gł pośród młodych , początkujących wędkarzy - na niewiele się zdaje przedłużenie zestawu nawet o 0,5 metra albo montowanie żyłek wytrzymałych czy nawet plecionek ( często wytrzymalszych niż szczytówka wędziska ) - co nierzadko doprowadza do awarii wędziska ( złamania szpicu wędki ) . Jakkolwiek rzadko zdarza się aby lin doprowadził do stanu , który w slangu wędkarskim nazywa się "wyprostowaniem wędki "( brak możliwości amortyzacji i ograniczona długość żyłki sprawia ,że ryba odpływa z zestawem ) - to jednak karp , ( który wpuszczany jest do wód bezmyślnie i nielegalnie ) już taką zdolność posiada. Bat , który wszakże jest jedną z najbardziej popularnych metod połowu - nie jest dobrą wędką na połów lina. Lin to ryba dość silna i choć nie wybiera tyle żyłki co np : karp - to jednak najlepiej wędkę do jego połowu uzbroić w dobrej klasy kołowrotek . Mnie udało się wyholować ( przypadek ) na 4 metrowego bata i żyłkę 0,12 mm - 2 karpie 1,2 i 1,5 kg ( jednego z nich bez podbieraka ) i dwa szczupaki na ten sam zestaw : 46 oraz 48 cm ,ale nie jest to sytuacja pewna i zawsze kończąca się szczęśliwie dla każdego kto akurat chce w ten sposób wędkować .Trzeba mieć po prostu pewne opanowanie i nie ma co ukrywać : doświadczenie.
Moim zdaniem sum i brzana te dwie rybki sa gigantami jesli chodzi o sile i walke. kilka razy mialem na wedce suma w granicach 20-30 kilo ale za kazdym razem przegralem walke po naprawde zacietej walce a brzany tez nie ustepuja miejsca bo tez potrafia pokazac ogon! Kilka sztuk zlowilem na spinning w Wieprzu i to byly naprawde silnei zaciete oraz bardzo wytrzymale ryby lecz tym razem ja bylem gora. Pozdro wielkie
Tak jak kolega LUTII,sum mi sprawił gigantyczny problem,i nie dałem rady go wyciągnąć i w wodzie się znalazłem ehhh z 20 minut się męczyłem no i mnie pokonał,to było coś wspaniałego
Noooo też bym chciał żeby mnie jakas rybka do wody wrzucła, połamała kija wcale nie muszę jej wyciągnąc niech się tylko pokaże abym wiedział z czym przegrałem.
na ja musze powiedzieć że miałem na bata karpia 2 kilo na jeziorze !! nie na jakimi stawie prywatnym tylko na jeziorze!! bat 7 żyłka główna 0.16 no i jazda na maxa
witam serdecznie. Sugerowalbym przyjęcie jakihś kryteriów do wskazania najbardziej walecznej ryby.... Nie można bowiem porównać walki 30 kilgramowego suma do 2 kilowego okonia, a 3 kilogramowego sandacza do 2 kilogramowego leszcza... Proponuję zatem omawiać przypadki waleczności w tej samej kategorii wagowej...
z tych ryb które cholowałem największy opór postawił szczupak ale nie udało się wyciągnąć bo wszedł w krzaki a najwięcej adrenaliny boleń na początku myślałem że zaczep;)
Moim zdaniem okoń.Nie wyobrażam sobie na kiju okonia o masie 10 kg(wiem,ze takich nie ma)Okoń ponad kilowy stawia niesamowity opór,co dopiero wieksze sztuki...
pewnie na nitkę ze szpilką ;]]
Belona,jakby dorastala do kilku kilogramow,to ciezko bylo ja wyjac.
Miecznik
według mnie najwaleczniejsza jest brzana w nurcie drugie miejsce egzekwo duży lin i karaś a trzecie miejsce sum
Moim zdaniem najwaleczniejsze są ryby drapiężne ,a z nich okoń i sum , a z ryb spokojnego żeru lin ,karp
PS.Całkiem fajny awatar "eazy-e-1997" :)
moim zdaniem jesiotr te wyskoki z wody tego się nie da zapomnieć
a dla mnie najbardziej waleczne są:(od najsilniejszej)karp ,lin, leszcz,karaś (leszcz walczy tylko do póki nie wyciągnie sie go na pow.) ale z tych mniejszych to płocie fajnie sie je ciągnie na lekki zestaw.
ja nie lowie sumów więc jak tlamnie to płoć zrywa się we wszystkie strony walczy do upadłego
Oczywiście że "BRZANA"!!!!!! To jest dopiero siłaczka :)
Dla mnie najsilniejsze jest lin,brzana,karp,okoń
Mi dał/a popalić karaś,lin,szczupak,sum,okoń,amur.Pozdrawiam
brzana !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
brzana!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
zdecydowanie karp
1. Brzana
2. Sum
3. Duży szczupak
tak jak kol zibi 60 pisze sum złapany w rzece daje popalic karp złapany na wyczynuwke tez daje rady sadaczem kilka razy tez zostałem ubrudzony błotem przy brzegu dwa lata temu łapałem z kolegom na stawie na spławiki usiadł koło mnie po pewnym czasie mialem fajne branie delikatne nawet sie nie spodziewałem jak zaciąłem kilowy karas przy cholu poplotal nam wszystkie wędki troche byl wkurzony ale sie posmialismy leszcz i klen zacięty w nurcie tez nie odpuszcza kazda ryba jest silna na swój sposub nieraz mozna sie zdziwic nawet przy najmniejszej rybie jak płoc okon itp
Witam mi jak na razie najbardziej dał popalic Amur,sum,karp,sandacz
metrowy węgorz to jest coś!
napewno zaliczyłbym karpia ale co powiecie na dużego lina ten też potrafi powalczyć
karp i większy lin
powiem tak: każda praktycznie duża ryba ma sporo siły i daje popalić dla nas i dla sprzętu...a ogólnie rzecz biorąc z mojego doświadczenia moge powiedzieć że najwaleczniejsze ryby to lin amur sandacz i węgorz,
może w tym roku przekonam się także o sile innych ryb...mam nadzieje:)
Jak na razie to okoń ale w tym roku zaczynam pogoń za Panem karpiem wiec się zobaczy:?
jak dla mnie to sum,szczupak,karp,lin i bolek
BRZANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
witam kolegów,,,z moimi umiejętnościami to ,,,sum,szczupak,lin itp.to pikuś ,,Brzana to dala mi popalić ,hi hi.
A ja was zaskocze i powiem TOŁPYGA, masa, szybkość i te odjazdy.
no no ,,możliwe, gość na dołku z czymś dość długo walczył,,moim zdaniem i większej obserwacji i śledzenia jak długo te rybę ma zamiar wyciągnąć poszedłem dalej ,,bez emocji, wróciwszy po aż półtorej godz.zapytałem się ,,tak tylko z ciekawości ,,co chwycił,,?pomyślałem cienko łowi i się bawi a on na to ...a tołpygę ,ale ,nie chciał jej pokazać ,.
Zgodzę się z wami że sum, brzana, troć ale w mojej pamięci pozostaje hol karpia 5,580 na odległościówkę z żyłką 0,16 przypon 0,14 hak 10. To była zabawa.
1.Brzana
2.Lin
najbardziej mnie zaskoczył pewnego razu 600g samczyk lina
łowiłem na bata i dopóki go nie zobaczyłem byłem przekonany że mam na haku medalowy okaz
za waleczność odzyskał wolność
może się spotkam z nim w tym sezonie
O rybach , które w naszych wodach nie występują a "są" nie będę się wypowiadał. Po to zostały wpuszczone karp , amur , tołpyga , bo jakiś egoistyczny durak uważający się za "właściciela wody " - oczywiście wie najlepiej jakie ryby powinny tam żyć. Karp , amur , tołpyga ( mniej waleczna ,ale za to ciężka ) - po to je człowiek hoduje i wpuszcza do wód , by pośród nudnej przecież i mizernej rodzimej ichtiofauny - znaleźć to czego najbardziej potrzebuje : górę miecha , po drugie : siłę i waleczność jakiej nie ma większość rodzimych gatunków ..... To wszystko w tym celu. Zarybiać karpiem , amurem itp a później pitolić bzdury jakoby to karp był królem pod każdym względem - to jak samemu sobie kłaść prezent pod choinkę i następnego dnia udawać zdziwienie. Głupota jakiej świat nie widział i raczej nie chciałby oglądać ,ale niestety .... Dlatego na temat ryb , które w Polsce nie występują nie ma co się wypowiadać i moim typem jest węgorz , lin , nawet duża płoć i wzdręga .O ! Albo okoń powyżej 0,5 kg . Zresztą okoń , nawet mały walczy bardzo zaciekle.
najbardziej mnie zaskoczył pewnego razu 600g samczyk lina
łowiłem na bata i dopóki go nie zobaczyłem byłem przekonany że mam na haku medalowy okaz
za waleczność odzyskał wolność
może się spotkam z nim w tym sezonie
Bat nie jest metodą na lina. Wędkarze często popełniają ten błąd . Lin bytuje zwykle w dość kłopotliwych miejscach a na dodatek te miejsca czasem są odwiedzane przez obcy gatunek ryby - karpia , który potrafi zrobić znacznie większe zamieszanie niż lin. Bat jest metodą , gdzie funkcję amortyzatora pełni szczytówka wędki i odcinek żyłki zbliżony długością do wędziska. Dlatego 1 - 2 kg leszcz na wędce z pełnym zestawem i żyłką o średnicy 0,14 mm to już duża ryba. Wbrew powszechnemu mniemaniu spotykanego gł pośród młodych , początkujących wędkarzy - na niewiele się zdaje przedłużenie zestawu nawet o 0,5 metra albo montowanie żyłek wytrzymałych czy nawet plecionek ( często wytrzymalszych niż szczytówka wędziska ) - co nierzadko doprowadza do awarii wędziska ( złamania szpicu wędki ) . Jakkolwiek rzadko zdarza się aby lin doprowadził do stanu , który w slangu wędkarskim nazywa się "wyprostowaniem wędki "( brak możliwości amortyzacji i ograniczona długość żyłki sprawia ,że ryba odpływa z zestawem ) - to jednak karp , ( który wpuszczany jest do wód bezmyślnie i nielegalnie ) już taką zdolność posiada. Bat , który wszakże jest jedną z najbardziej popularnych metod połowu - nie jest dobrą wędką na połów lina. Lin to ryba dość silna i choć nie wybiera tyle żyłki co np : karp - to jednak najlepiej wędkę do jego połowu uzbroić w dobrej klasy kołowrotek . Mnie udało się wyholować ( przypadek ) na 4 metrowego bata i żyłkę 0,12 mm - 2 karpie 1,2 i 1,5 kg ( jednego z nich bez podbieraka ) i dwa szczupaki na ten sam zestaw : 46 oraz 48 cm ,ale nie jest to sytuacja pewna i zawsze kończąca się szczęśliwie dla każdego kto akurat chce w ten sposób wędkować .Trzeba mieć po prostu pewne opanowanie i nie ma co ukrywać : doświadczenie.
Karaś dzielnie walczy :)
Moim zdaniem sum i brzana te dwie rybki sa gigantami jesli chodzi o sile i walke. kilka razy mialem na wedce suma w granicach 20-30 kilo ale za kazdym razem przegralem walke po naprawde zacietej walce a brzany tez nie ustepuja miejsca bo tez potrafia pokazac ogon! Kilka sztuk zlowilem na spinning w Wieprzu i to byly naprawde silnei zaciete oraz bardzo wytrzymale ryby lecz tym razem ja bylem gora. Pozdro wielkie
Tak jak kolega LUTII,sum mi sprawił gigantyczny problem,i nie dałem rady go wyciągnąć i w wodzie się znalazłem ehhh z 20 minut się męczyłem no i mnie pokonał,to było coś wspaniałego
Noooo też bym chciał żeby mnie jakas rybka do wody wrzucła, połamała kija wcale nie muszę jej wyciągnąc niech się tylko pokaże abym wiedział z czym przegrałem.
na ja musze powiedzieć że miałem na bata karpia 2 kilo na jeziorze !! nie na jakimi stawie prywatnym tylko na jeziorze!! bat 7 żyłka główna 0.16 no i jazda na maxa
witam serdecznie. Sugerowalbym przyjęcie jakihś kryteriów do wskazania najbardziej walecznej ryby.... Nie można bowiem porównać walki 30 kilgramowego suma do 2 kilowego okonia, a 3 kilogramowego sandacza do 2 kilogramowego leszcza... Proponuję zatem omawiać przypadki waleczności w tej samej kategorii wagowej...
Tak jak w sportach walki :)
pozdrwiam
KLEŃ
JAŻ
BRZANA
TROĆ
ORAZ ZIMAWA PŁOĆ
KLEŃ
JAŻ
BRZANA
TROĆ
ORAZ ZIMAWA PŁOĆ
kleń i jaź zgadzam się brzana i troć to nie wiem bo jeszcze nie złowiłem a w zimę to nie chodzę i dodam, że jesze waleczny jest szczupak i boleń.
z tych ryb które cholowałem największy opór postawił szczupak ale nie udało się wyciągnąć bo wszedł w krzaki a najwięcej adrenaliny boleń na początku myślałem że zaczep;)
1. sum, 2. karp, 3. lin
Moim zdaniem belona.Jakby ta rybka dorastała do wagi suma to ciężkie zadanie by miał wędkarz z wyholowaniem tej rybki ;-)
sum,karp,brzana,lin
Z tych co ja łowię to szczupaki małe i duże i lin. W Irlandii małe szczupaki są bardzo waleczne.
Sum waleczny.. suma poprostu nie mozesz odciągnąć od dna.. bo cielsko sunie po nim jak czołg. Karp jest jak dla mnie najbardziej waleczny
Jeśli chodzi w stosunku do wagi to pierwsze miejsce brzana zaraz potem karaś :P
Bojownik syjamski.
Bojownik syjamski.
No,faktycznie to waleczna rybka,nie pomyślałem o tym... ;-)
Moim zdaniem okoń.Nie wyobrażam sobie na kiju okonia o masie 10 kg(wiem,ze takich nie ma)Okoń ponad kilowy stawia niesamowity opór,co dopiero wieksze sztuki...