Kolejny wypad nad Odrę (5-6.09) był jedną wielką masakrą, pod względem pogodowym. Od popołudnia, do nocy (włącznie), wiało bardzo mocno, lało, czasami nawet grzmiało i błyskało.
Na dzień dobry, uwiesiła mi się na haku jakaś drobna rybka, by po chwili kij kilka razy z dużą siłą wygiął się w stronę wody. Po wyjęciu zestawu, okazało się, że na haku była bardzo duża, i tłusta jak śledź ukleja, miała ok. 20 cm długości i była pozbawiona sporej ilości łusek, oraz miała na sobie ślady po zębiskach, gdyby nie miała całego haka w pysku (nr 8), to miałbym życiówkę sandacza, najprawdopodobniej oczywiście.
Oprócz tego incydentu z drapieżnikiem, co jakiś czas brały leszcze (40+ cm), oraz udało mi się złowić niespełna 40 cm jazia.
witam w tym roku zauważyłem że dość rzadko ten post jest aktualizowany , i myślę że nie dla tego że nie jeździmy na rybki ale dlatego że jest totalna kicha z rybkami na Odrze
Byłem wczoraj po raz kolejny z feederami nad Odrą , i kicha .Oba kije miałem zarzucone na trupka (zero kontaktu z rybami ) :( Pogoda była typowo na drapieżnika , pochmurno , zimno , i z przelotnymi opadami deszczu .Miejsce wybrałem sobie też bardzo obiecujące tzn. poprzerywana główka z twardym dnem (kamienisto -żwirowym) ,z pozatapianymi drzewami , z wypłyceniem w okolicach burt brzegowych .Prawie że książkowa miejscówka i kicha !!! W tym roku stosuję te same zestawy jak w tamtym roku i zero brań . O ile w tamtym roku jakieś tam efekty były , o tyle w tym roku masakra , aż się odechciewa wszystkiego .
Z piątku na sobotę, po raz kolejny wybrałem się na nockę, nad wodą byłem niemal dobę i trafiła mi się tylko jedna nieco lepsza rybka, był nią leszcz 52 cm, oprócz niego, trafił się jeszcze jeden leszczyk (ok. 40 cm) i kilka mniejszych, do tego krąpie, płocie, klenie, kiełbie, ukleje, okoń oraz jazgarz.
Przytrafiło się nam ciekawe zdarzenie: Kolega, w celu złowienia uklei, położył zestaw pod samymi nogami i przywalił mu ok. 50 cm... zębaty:) Chwilkę się poszamotał i w końcu odgryzł żyłkę, a po nie długim czasie, wziął koledze kolejny szczupak (a może i ten sam, kto wie) na żywca z gruntu i finał był taki sam.
Masz rację Łukasz, temat nie kwitnie za bardzo, ale jeszcze trochę i zacznie się bombardowanie tematu "Odrzańskie spinningowanie...", bo będzie wiele pięknych ryb (mam taką nadzieję):)
Wczoraj (21.09.), wybrałem się na całodzienne feederowanie na Odrę. Poziom wody umożliwiał łowienie na opasce, więc tam też łowiłem.
Szybko się okazało, że na białe i czerwone, co rzut będzie się czepiał kiełb, więc w ruch poszła kukurydza i ukleja. Z początku rewelacji nie było, trafiła się ok. 25 cm płotka, jakieś krąpiki, mniej więcej tej samej długości, trafił się nawet ciekawy przyłów na kukurydzę, w postaci sandacza (krótkiego), aż w końcu, w godzinach popołudniowych, mam przepiękne ugięcie szczytówki, a następnie powolne "poluzowanie-przygięcie-poluzowanie-przygięcie-..., itd.", więc oczywistym było, że na końcu zestawu jest ładny leszcz, zacięcie i... nie wiem, jakim cudem, ale nie czuję ryby, jakby nie było wgl. brania, ale po ściągnięciu zestawu, leszek zostawił na przyponie dużo śluzu... Szkoda, bo kto wie, może to była życiówka...?
Dłuższa przerwa i jest kleniowe branie, niestety po krótkiej chwili ryba się wypina. Po jakimś czasie kolejne branie i wiem, że mam na kiju dużego klenia. Taki silny był, że przez moment przeszła mi przez głowę myśl, że to może brzana? Ale branie nie te, więc stawiałem na życiówkę klenia:) Jeszcze chwilę powalczył i w końcu skapitulował, taki gruby w karczychu, że aż ciężko go złapać, miarka i... nie ma poprawionej życiówki, czwarty w tym roku kleń na 51 cm... Chwilę po nim, złowiłem jeszcze jednego (42 cm). Później zaczęły w kuku skubać małe krąpie, zaczęło się ściemniać, więc się zawinąłem do domu:)
Kolejne dwa wyjazdy z feederkami na Odrę, miały miejsce 23. i 26.09. 23.09., na dzień dobry spinam pod nogami pięknego krąpia, który był tak wysoki, że wyglądał niemal, jak dysk, po jakimś czasie łowię małego, ok. 40 cm leszczyka, a następnie wchodzi mi w zaczep piękna ryba, był to najprawdopodobniej lechol.Tego dnia rewelacji nie było, wraz z Pawłem (gruncik28), złowiliśmy sporo krąpi do 31 cm i na koniec uwiesił mi się niespełna 40 cm jazik. 26.09., było już lepiej, udało mi się złowić kolejnego ładnego klenia (50 cm), był też leszczyk, ok. 40 cm, była i brzana, niestety bez wymiaru.Byłem z niedawno poznanym nad wodą kolegą, który złowił klenia (45 cm) na rekord życiowy:)Oprócz tego, były też oczywiście krąpie.
Jesień mamy piękną, woda niska i mimo, iż październik za pasem, spin jeszcze nie garnie się w dłoń, ale jeszcze trochę i się zacznie:)
Wczorajszy wypad bez większych ryb na brzegu. Efekt całodziennego łowienia, to 2 klenie, jaź i brzana, wszystko w okolicach 30 cm.Zaliczyłem również branko drapieżnika, ale był tak mały, że po jednym skubnięciu podarował sobie, a ślady na uklejce były takie "ogromne"...:) Było jedno piękne branie kleniska, ale koszyk wszedł w zaczep i cały zestaw został w wodzie.
Chciałem jeszcze jutro wyskoczyć na opaskę, ale widzę, że woda poszła w Brzegu Dolnym i Malczycach ostro w górę, więc jutro do łowienia pozostanie ewentualnie jakaś ostroga:)
Dziś kolejne łowy, i znowu bez większej ryby na brzegu, złowiłem dwie ok. 30 cm brzany, a kolega jazika ok. 25 cm i pierwszą w życiu brzanę - 32 cm.Natomiast przed tą brzaną, miał na kiju prawdziwą bestię, myślę, że miała spokojnie 70+ cm, ale niestety urwała pod samymi nogami przypon.
Witam Byłem dzisiaj w Ścinawie nad Odrą , żeby za często nie używać zwrotu "totalne bezrybie " , napisze że ryby brały słabo . Wędkowałem od świtu do południa , efektem tego wypadu był krąp 30+ , 3 ukleje i 2x kiełb Szału nie ma , Odra bardzo niska . To już chyba koniec z feederami w tym roku u mnie .Teraz biorę się za spina :) Do zobaczenia nad wodą pozdrawiam
witam kolegów dziś w nocy byłem nad odrą w Brzegu woda bardzo niska ryby brały sporadycznie i w dodatku niewielkie 2 leszczyki wielkości bryloczka do kluczy 1 boleń 30cm 1 płoć 27cm no i klenik 40cm wszystkie rybki pływają z powrotem z wyjątkiem klenia ależ on pyszny pozdrawiam i połamania koledzy:)
Wczoraj (17.10.), z Pawłem (gruncik28), byłem zakończyć sezon za białą rybą z feederkami.Jak się spodziewaliśmy, było krucho, trafił się jedynie jeden leszczyk 30+ cm, jelec i kilka kiełbi.Ale pod koniec wędkowania i tak 3 kije były z ukleją na haku i zaliczyliśmy dwa kontakty z mętnookim. Do końca roku polowanie na zęby...:)
witam byłem dzisiaj posiedzieć na trupa , wędkowałem od ok13-tej do zmierzchu .zanotowałem tylko jedno branko ok 14:30 , w dodatku puste , podejrzewam że ukuł się hakiem i wypluł trupka .Na trupku wyraźnie odbite zęby i rany szarpane . Szkoda :) znów wróciłem na tarczy :( pozdrawiam
witam Mariusz , nie wiem co poniosło mnie na drugą stronę :) (za mosty przed Ścinawą),chyba chciałem sprawdzić co tam się dzieje bo dawno tam nie wędkowałem . Tam też są dosyć głębokie i ciekawe główki na tym zakręcie koło lasu (za mostem kolejowym) . Niestety większość główek (tych na samym zakręcie była pozajmowana i wylądowałem na główce na skraju zakrętu .Podejrzewam że te na samym zakręcie były by lepsze i głębsze .Z tego co można było zauważyć i z tego co się dowiedziałem od jednego z wędkujących rybka tego dnia nie chciała brać , on też był bez brań i siedział od rana .(ja przynajmniej miałem jedno :) ) Nie wiem co się dzieje z rybą w Odrze w tym roku , z roku na rok jest coraz gorzej , ale w tym roku to lipa na maksa .Tak się zastanawiam , czy może ryby są czymś tu podtrute , może w wodzie jest jakiegoś syfu za dużo i ryba się przeniosła gdzieś niżej .Nie wiem już sam jak to tłumaczyć :) !!! Cały czas jednak liczę na to że w końcu się drapieżnik ruszy i jeszcze (albo w końcu) coś w tym roku wyciągnę :) i oby zima przyszła później niż w tamtym roku , bo jak pamiętam to w tamtym roku już w listopadzie zakończyłem sezon .
a może ten rok to rok KLENIA !!! patrząc na twoje zdjęcia , tak może być :) , w sumie ja w tym roku (jak nigdy) klenia na Odrze też połapałem :) w tym kilka naprawdę ładnych sztuk :)
No tak, tamte główki są dosyć głębokie:)Ale zaciekawiło mnie to, co mówisz (a raczej piszesz:P), że było sporo zajętych główek tam:)Bez powodu by chyba nie były zajęte i tak się akurat składa, że dzisiaj chcę się wybrać ze spinem i właśnie tam planuję pochodzić, może tam coś się wyjmie:) Miałem jechać rano, ale ta pogoda (wilgoć w powietrzu) nie bardzo zachęca na wyjście z domu, ale od jutra ma być zdecydowanie silniejszy wiatr, do tego możliwy deszcz, więc za niedługo śmigam powalczyć z odrzańskimi zębiskami:)
witam was byłem wczoraj na zalewie szczecińskim z bratem i powiem że jeśli chodzi o brania to na czterech znajomych i my było jedno branie a dodam że łowiliśmy na cieżki troling i tu brat sprawił wszystkim niebagatelną niespodzianke wyjoł po godzinnym holu szczupaka o długości 120cm uwieżcie mi że szczęka nam opadła takiego potwora to niewidziałem na oczy masakra nie wiem ile to miało wagi bo wrócił spowrotem do wody
Wybrałem się wczoraj (16.11.) z Danielem (danieleklubin) na nockę, a głównym celem był miętus, łowiliśmy od godz. 15 do 3, ale niestety nie doczekaliśmy się pierwszych w życiu miętowych.Wypad uratował przyłów w postaci grubaśnego klenia (46 cm), który przydoił koledze w pierwszym rzucie:)Może później Daniel doda fotkę:)
I sezon feederowy w tym roku zakończony:)Wczoraj, wybrałem się z Pawłem (gruncik28), na zakończenie sezonu miętusowego, siedzieliśmy z feederami do godz. 24, zanotowaliśmy przyłów w postaci jazia (ok. 35 cm), oraz 4 miętusowe brania, z czego tylko jeden był na tyle "duży", że zdołał połknąć przynętę.Miętusek został złowiony o godz. 23, miał 29 cm i jest to Pawła pierwsza ryba w tym gatunku, a ja muszę jeszcze poczekać co najmniej do przyszłego roku:)
Witam Panowie! Sezon już niedługo się rozpocznie na nasze feederowanie! Kiedy rozpoczynacie sezon? Jakieś nowe plany, pomysły na ten nowy rok? Odżywmy ten temat bo już niedługo feedery w rękę i na Odrę! Pozdrawiam
No tak, zgadza się, lada dzień rozpocznie się "odrzańskie feederowanie" i temat "ożyje"...:)Odra dosyć wysoka, lodu między ostrogami już nie ma, więc za kilka dni, będzie już można się ustawić za miętusem, czy kleniem z wątróbką. Ale nie tylko, bo i inne gatunki ryb (leszcze, jazie, płocie, ...) i na inne przynęty, będziemy już mogli z powodzeniem łowić...:)
Byłem wczoraj na Odrze na małym rekonesansie. Lodu (w porcie) jeszcze trochę jest, ale już z tyczkami siedzą i łowią drobnicę. Trzeba jeszcze trochę poczekać, gdyż płynie "kawa z mlekiem"...
No i sezon feederowy na Odrze otwarty!:)Ok. 10 godzin wędkowania i... 2 delikatne branka, czego efektem były szykujące się do tarła "szorstkie" kilkunasto i 20kilko centymetrowe płotki. Może następnym razem będzie lepiej...:)
Wczorajszy light"owy wypad z feederami na głębokie "zaowocował" ukleją, leszczem i jaziem. Ryby miały do ok. 30 cm długości. W łowieniu przeszkadzały, spływające nurtem rzeki różne badyle, trawy, itp., które bardzo często czepiały się żyłek i zestawów...
dzis bylem na elektrowni i połowione piekne leszczyki 40-50 cm i kilka japońców w tym jeden ok 50cm.pisze ze piekne bo o tej porze roku takie ryby zasługują na miano "pięknych" :)
Sezon otwarty! Przez 4 godziny tylko jedna Płoć ok.30 cm. Kilka skubnięć było ale niestety nie udało się zaciąć. Pogoda piękna nie było innej możliwości jak udać się nad wodę. Odra jeszcze trochę wysoka ale opada powoli.
Wczorajszy "Dzień Wędkarza" był dla mnie bardzo udany, w końcu udało mi się fajnie połowić:)Nad rzeką byłem w godz. 8-19 i przez ten czas złowiłem, jeśli dobrze pamiętam, 9 leszczy pod 50 cm, 8 jazi w okolicach 40 cm, 3 krąpie 25-30 cm i płotkę 20+ cm. Feederowy jaź - 41 cm.
Kolejny wypad nad Odrę (5-6.09) był jedną wielką masakrą, pod względem pogodowym.
Od popołudnia, do nocy (włącznie), wiało bardzo mocno, lało, czasami nawet grzmiało i błyskało.
Na dzień dobry, uwiesiła mi się na haku jakaś drobna rybka, by po chwili kij kilka razy z dużą siłą wygiął się w stronę wody.
Po wyjęciu zestawu, okazało się, że na haku była bardzo duża, i tłusta jak śledź ukleja, miała ok. 20 cm długości i była pozbawiona sporej ilości łusek, oraz miała na sobie ślady po zębiskach, gdyby nie miała całego haka w pysku (nr 8), to miałbym życiówkę sandacza, najprawdopodobniej oczywiście.
Oprócz tego incydentu z drapieżnikiem, co jakiś czas brały leszcze (40+ cm), oraz udało mi się złowić niespełna 40 cm jazia.
witam
w tym roku zauważyłem że dość rzadko ten post jest aktualizowany , i myślę że nie dla tego że nie jeździmy na rybki ale dlatego że jest totalna kicha z rybkami na Odrze
Byłem wczoraj po raz kolejny z feederami nad Odrą , i kicha .Oba kije miałem zarzucone na trupka (zero kontaktu z rybami ) :(
Pogoda była typowo na drapieżnika , pochmurno , zimno , i z przelotnymi opadami deszczu .Miejsce wybrałem sobie też bardzo obiecujące tzn. poprzerywana główka z twardym dnem (kamienisto -żwirowym) ,z pozatapianymi drzewami , z wypłyceniem w okolicach burt brzegowych .Prawie że książkowa miejscówka i kicha !!!
W tym roku stosuję te same zestawy jak w tamtym roku i zero brań . O ile w tamtym roku jakieś tam efekty były , o tyle w tym roku masakra , aż się odechciewa wszystkiego .
Wczorajszy wypad zupełnie nie udany
pozdrawiam
Z piątku na sobotę, po raz kolejny wybrałem się na nockę, nad wodą byłem niemal dobę i trafiła mi się tylko jedna nieco lepsza rybka, był nią leszcz 52 cm, oprócz niego, trafił się jeszcze jeden leszczyk (ok. 40 cm) i kilka mniejszych, do tego krąpie, płocie, klenie, kiełbie, ukleje, okoń oraz jazgarz.
Przytrafiło się nam ciekawe zdarzenie:
Kolega, w celu złowienia uklei, położył zestaw pod samymi nogami i przywalił mu ok. 50 cm... zębaty:)
Chwilkę się poszamotał i w końcu odgryzł żyłkę, a po nie długim czasie, wziął koledze kolejny szczupak (a może i ten sam, kto wie) na żywca z gruntu i finał był taki sam.
Masz rację Łukasz, temat nie kwitnie za bardzo, ale jeszcze trochę i zacznie się bombardowanie tematu "Odrzańskie spinningowanie...", bo będzie wiele pięknych ryb (mam taką nadzieję):)
haha
oby :) tak było jak piszesz :)
Wczoraj (21.09.), wybrałem się na całodzienne feederowanie na Odrę.
Poziom wody umożliwiał łowienie na opasce, więc tam też łowiłem.
Szybko się okazało, że na białe i czerwone, co rzut będzie się czepiał kiełb, więc w ruch poszła kukurydza i ukleja.
Z początku rewelacji nie było, trafiła się ok. 25 cm płotka, jakieś krąpiki, mniej więcej tej samej długości, trafił się nawet ciekawy przyłów na kukurydzę, w postaci sandacza (krótkiego), aż w końcu, w godzinach popołudniowych, mam przepiękne ugięcie szczytówki, a następnie powolne "poluzowanie-przygięcie-poluzowanie-przygięcie-..., itd.", więc oczywistym było, że na końcu zestawu jest ładny leszcz, zacięcie i... nie wiem, jakim cudem, ale nie czuję ryby, jakby nie było wgl. brania, ale po ściągnięciu zestawu, leszek zostawił na przyponie dużo śluzu... Szkoda, bo kto wie, może to była życiówka...?
Dłuższa przerwa i jest kleniowe branie, niestety po krótkiej chwili ryba się wypina.
Po jakimś czasie kolejne branie i wiem, że mam na kiju dużego klenia.
Taki silny był, że przez moment przeszła mi przez głowę myśl, że to może brzana?
Ale branie nie te, więc stawiałem na życiówkę klenia:)
Jeszcze chwilę powalczył i w końcu skapitulował, taki gruby w karczychu, że aż ciężko go złapać, miarka i... nie ma poprawionej życiówki, czwarty w tym roku kleń na 51 cm...
Chwilę po nim, złowiłem jeszcze jednego (42 cm).
Później zaczęły w kuku skubać małe krąpie, zaczęło się ściemniać, więc się zawinąłem do domu:)
Kolejne dwa wyjazdy z feederkami na Odrę, miały miejsce 23. i 26.09.
23.09., na dzień dobry spinam pod nogami pięknego krąpia, który był tak wysoki, że wyglądał niemal, jak dysk, po jakimś czasie łowię małego, ok. 40 cm leszczyka, a następnie wchodzi mi w zaczep piękna ryba, był to najprawdopodobniej lechol.Tego dnia rewelacji nie było, wraz z Pawłem (gruncik28), złowiliśmy sporo krąpi do 31 cm i na koniec uwiesił mi się niespełna 40 cm jazik.
26.09., było już lepiej, udało mi się złowić kolejnego ładnego klenia (50 cm), był też leszczyk, ok. 40 cm, była i brzana, niestety bez wymiaru.Byłem z niedawno poznanym nad wodą kolegą, który złowił klenia (45 cm) na rekord życiowy:)Oprócz tego, były też oczywiście krąpie.
Jesień mamy piękną, woda niska i mimo, iż październik za pasem, spin jeszcze nie garnie się w dłoń, ale jeszcze trochę i się zacznie:)
Wczorajszy wypad bez większych ryb na brzegu.
Efekt całodziennego łowienia, to 2 klenie, jaź i brzana, wszystko w okolicach 30 cm.Zaliczyłem również branko drapieżnika, ale był tak mały, że po jednym skubnięciu podarował sobie, a ślady na uklejce były takie "ogromne"...:)
Było jedno piękne branie kleniska, ale koszyk wszedł w zaczep i cały zestaw został w wodzie.
Chciałem jeszcze jutro wyskoczyć na opaskę, ale widzę, że woda poszła w Brzegu Dolnym i Malczycach ostro w górę, więc jutro do łowienia pozostanie ewentualnie jakaś ostroga:)
wczoraj> ODRA (Dłużyce przed Ścinawą) od 17:00-2:00, totalne bez rybie! jedno branko na czerwonego i pusto. Woda wolno płynąca i niski stan
Dziś kolejne łowy, i znowu bez większej ryby na brzegu, złowiłem dwie ok. 30 cm brzany, a kolega jazika ok. 25 cm i pierwszą w życiu brzanę - 32 cm.Natomiast przed tą brzaną, miał na kiju prawdziwą bestię, myślę, że miała spokojnie 70+ cm, ale niestety urwała pod samymi nogami przypon.
Witam
Byłem dzisiaj w Ścinawie nad Odrą , żeby za często nie używać zwrotu "totalne bezrybie " , napisze że ryby brały słabo .
Wędkowałem od świtu do południa , efektem tego wypadu był krąp 30+ , 3 ukleje i 2x kiełb
Szału nie ma , Odra bardzo niska .
To już chyba koniec z feederami w tym roku u mnie .Teraz biorę się za spina :)
Do zobaczenia nad wodą
pozdrawiam
Apropo spina to we wtorek na odrze złowiłem okonia 30,5 cm niby żaden rewelacyjny wynik ale jak na okonia to już jest coś :)
witam kolegów dziś w nocy byłem nad odrą w Brzegu woda bardzo niska ryby brały sporadycznie i w dodatku niewielkie
2 leszczyki wielkości bryloczka do kluczy
1 boleń 30cm
1 płoć 27cm no i klenik 40cm
wszystkie rybki pływają z powrotem z wyjątkiem klenia ależ on pyszny pozdrawiam i połamania koledzy:)
Wczoraj (17.10.), z Pawłem (gruncik28), byłem zakończyć sezon za białą rybą z feederkami.Jak się spodziewaliśmy, było krucho, trafił się jedynie jeden leszczyk 30+ cm, jelec i kilka kiełbi.Ale pod koniec wędkowania i tak 3 kije były z ukleją na haku i zaliczyliśmy dwa kontakty z mętnookim.
Do końca roku polowanie na zęby...:)
witam
byłem dzisiaj posiedzieć na trupa , wędkowałem od ok13-tej do zmierzchu .zanotowałem tylko jedno branko ok 14:30 , w dodatku puste , podejrzewam że ukuł się hakiem i wypluł trupka .Na trupku wyraźnie odbite zęby i rany szarpane . Szkoda :) znów wróciłem na tarczy :(
pozdrawiam
Cześć Łukasz, a gdzie byłeś, na głębokich?
witam
Mariusz , nie wiem co poniosło mnie na drugą stronę :) (za mosty przed Ścinawą),chyba chciałem sprawdzić co tam się dzieje bo dawno tam nie wędkowałem . Tam też są dosyć głębokie i ciekawe główki na tym zakręcie koło lasu (za mostem kolejowym) .
Niestety większość główek (tych na samym zakręcie była pozajmowana i wylądowałem na główce na skraju zakrętu .Podejrzewam że te na samym zakręcie były by lepsze i głębsze .Z tego co można było zauważyć i z tego co się dowiedziałem od jednego z wędkujących rybka tego dnia nie chciała brać , on też był bez brań i siedział od rana .(ja przynajmniej miałem jedno :) )
Nie wiem co się dzieje z rybą w Odrze w tym roku , z roku na rok jest coraz gorzej , ale w tym roku to lipa na maksa .Tak się zastanawiam , czy może ryby są czymś tu podtrute , może w wodzie jest jakiegoś syfu za dużo i ryba się przeniosła gdzieś niżej .Nie wiem już sam jak to tłumaczyć :) !!!
Cały czas jednak liczę na to że w końcu się drapieżnik ruszy i jeszcze (albo w końcu) coś w tym roku wyciągnę :) i oby zima przyszła później niż w tamtym roku , bo jak pamiętam to w tamtym roku już w listopadzie zakończyłem sezon .
pozdrawiam
Łukasz
a może ten rok to rok KLENIA !!! patrząc na twoje zdjęcia , tak może być :) , w sumie ja w tym roku (jak nigdy) klenia na Odrze też połapałem :) w tym kilka naprawdę ładnych sztuk :)
pozdrawiam
No tak, tamte główki są dosyć głębokie:)Ale zaciekawiło mnie to, co mówisz (a raczej piszesz:P), że było sporo zajętych główek tam:)Bez powodu by chyba nie były zajęte i tak się akurat składa, że dzisiaj chcę się wybrać ze spinem i właśnie tam planuję pochodzić, może tam coś się wyjmie:)
Miałem jechać rano, ale ta pogoda (wilgoć w powietrzu) nie bardzo zachęca na wyjście z domu, ale od jutra ma być zdecydowanie silniejszy wiatr, do tego możliwy deszcz, więc za niedługo śmigam powalczyć z odrzańskimi zębiskami:)
Mariusz w takim razie czekam na opis wypadu ,(może tobie się poszczęści : )
pozdrawiam
witam was byłem wczoraj na zalewie szczecińskim z bratem i powiem że jeśli chodzi o brania to na czterech znajomych i my było jedno branie a dodam że łowiliśmy na cieżki troling i tu brat sprawił wszystkim niebagatelną niespodzianke wyjoł po godzinnym holu szczupaka o długości 120cm uwieżcie mi że szczęka nam opadła takiego potwora to niewidziałem na oczy masakra nie wiem ile to miało wagi bo wrócił spowrotem do wody
widziałem ten zalew jadąc do Świnoujścia ładne okolice a co do szczupaka to gratulacje na pewno niejedyna jest am ryba na medal
dzieki w tamtym roku pan szymański wyjoł sztuke długości130cm więc są tam okazy
Wybrałem się wczoraj (16.11.) z Danielem (danieleklubin) na nockę, a głównym celem był miętus, łowiliśmy od godz. 15 do 3, ale niestety nie doczekaliśmy się pierwszych w życiu miętowych.Wypad uratował przyłów w postaci grubaśnego klenia (46 cm), który przydoił koledze w pierwszym rzucie:)Może później Daniel doda fotkę:)
Listopadowy kleń na wątróbkę.
Listopadowy kleń na wątróbkę...:) 46 cm.
I sezon feederowy w tym roku zakończony:)Wczoraj, wybrałem się z Pawłem (gruncik28), na zakończenie sezonu miętusowego, siedzieliśmy z feederami do godz. 24, zanotowaliśmy przyłów w postaci jazia (ok. 35 cm), oraz 4 miętusowe brania, z czego tylko jeden był na tyle "duży", że zdołał połknąć przynętę.Miętusek został złowiony o godz. 23, miał 29 cm i jest to Pawła pierwsza ryba w tym gatunku, a ja muszę jeszcze poczekać co najmniej do przyszłego roku:)
Witam Panowie! Sezon już niedługo się rozpocznie na nasze feederowanie! Kiedy rozpoczynacie sezon? Jakieś nowe plany, pomysły na ten nowy rok? Odżywmy ten temat bo już niedługo feedery w rękę i na Odrę! Pozdrawiam
No tak, zgadza się, lada dzień rozpocznie się "odrzańskie feederowanie" i temat "ożyje"...:)Odra dosyć wysoka, lodu między ostrogami już nie ma, więc za kilka dni, będzie już można się ustawić za miętusem, czy kleniem z wątróbką. Ale nie tylko, bo i inne gatunki ryb (leszcze, jazie, płocie, ...) i na inne przynęty, będziemy już mogli z powodzeniem łowić...:)
Ja feederowanie planuje rozpocząc za 2 tyg :)
Również sezon rozpocznę za 2 tygodnie. Obserwując stan wody w Odrze to nie zapowiada się aby było można łowić. Woda szybko się podnosi...
Byłem wczoraj na Odrze na małym rekonesansie. Lodu (w porcie) jeszcze trochę jest, ale już z tyczkami siedzą i łowią drobnicę. Trzeba jeszcze trochę poczekać, gdyż płynie "kawa z mlekiem"...
I jak waszym zdaniem można uderzać w pt zapowiadaj piękna pogodę
Pewnie, że można, jak najbardziej.
Ja jutro jadę z feederami na Odrę, zobaczymy, czy ryby będą chętne do współpracy.
Planuje w niedziele się wybrać, teraz mają być ciepłe dni to może coś się ruszy!
Panowie,
Wszystko super ale wątek nosi tytuł Relacje Z Wypraw a 90% wpisów to "Planowanie na Odrzańskie feederowanie" ;-)
No i sezon feederowy na Odrze otwarty!:)Ok. 10 godzin wędkowania i... 2 delikatne branka, czego efektem były szykujące się do tarła "szorstkie" kilkunasto i 20kilko centymetrowe płotki.
Może następnym razem będzie lepiej...:)
Dzisiaj wypad na odrę okolice brzegu dolnego 3 leszcze 2 po 47 i jeden 53 cm było by więcej lecz czasu brakło zdjęcia jutro zamieszcze pozdrawiam:)
Piękne lecholki, gratuluję i powodzenia w kolejnych wyprawach!Na co brały, czerwone?
Wczorajszy light"owy wypad z feederami na głębokie "zaowocował" ukleją, leszczem i jaziem. Ryby miały do ok. 30 cm długości.
W łowieniu przeszkadzały, spływające nurtem rzeki różne badyle, trawy, itp., które bardzo często czepiały się żyłek i zestawów...
dzis bylem na elektrowni i połowione piekne leszczyki 40-50 cm i kilka japońców w tym jeden ok 50cm.pisze ze piekne bo o tej porze roku takie ryby zasługują na miano "pięknych" :)
Sezon otwarty! Przez 4 godziny tylko jedna Płoć ok.30 cm. Kilka skubnięć było ale niestety nie udało się zaciąć. Pogoda piękna nie było innej możliwości jak udać się nad wodę. Odra jeszcze trochę wysoka ale opada powoli.
Sobota 5h, niedziela 4h i nawet skubnięcia na feederkach. Pogoda super jak w środku lata :) Miejscóweczka- Odra Krapkowice.
kilka płotek dzisiejszego dnia radość ogromna z widoku rybki
Wczorajszy "Dzień Wędkarza" był dla mnie bardzo udany, w końcu udało mi się fajnie połowić:)Nad rzeką byłem w godz. 8-19 i przez ten czas złowiłem, jeśli dobrze pamiętam, 9 leszczy pod 50 cm, 8 jazi w okolicach 40 cm, 3 krąpie 25-30 cm i płotkę 20+ cm.
Feederowy jaź - 41 cm.
uuuuu pięknie sobie połowiłeś na co szły?biały czy czerwony?
Czerwony, biały i pinka.