W niedzielne popołudnie, wybrałem się z kolegą na Odrę, na taki dłuższy wypadzik, siedzieliśmy nad wodą do wtorkowego popołudnia:)Biała ryba, szczególnie za dnia, nie była skora do współpracy, ale coś tam udało się złowić. Na szczęście z drapieżnikiem, było zdecydowanie lepiej. Pierwszego dnia, nie złowiliśmy nic konkretnego, same krąpiki, jakaś płotka.Pierwszej nocy, złowiłem ok. 40 cm sumka oraz 2 sandaczyki do ok. 45 cm, natomiast kolega, złowił 3 leszcze do ok. 50 cm.Drugiego dnia, największymi rybami, jakie udało mi się złowić, były 2, ok. 30 cm klonki.Drugiej nocy, udało mi się złowić 2 leszcze do 51 cm i 2 krąpie do 31 cm.Trzeciego dnia, udało mi się złowić 3 bolenie od 51 do 58 cm.Kolega miał na kiju piękną torpedę, ale niestety ryba się urwała pod nogami... Największa ryba wyjazdu - 58 cm.
Ładnie Mariuszu :) Ja do Odry mam dość daleko więc nie wiem kiedy kolejny wyjazd się uda auto w naprawie to tym bardziej chyba , że Wujek znów znajdzie czas i z ojcem na nockę pojedziemy :)
Ładne rybki tam targasz wedkarz2309, też jeżdżę na Odrę no ale jakoś nie mam szczęścia w tym roku. Jedynie co udało mi się złowić większego to Karp 4,62kg 52cm chyba :)
Witam :) Nocka 28/29 Odra. Metoda: Feeder , między czasie bacik . Efekt: 30 leszczy, krąpi w przedziale 25-65cm nie licząc tych po 10-20cm..1 okonek 20cm ,30cm jaź :)
Z piątku na sobotę, kolejna nocka.Na miejscu ok. 17 i do wieczora, jedynie leszczyk ok. 45 cm. W nocy to samo, podobnej wielkości leszczyk. Rano, w krótkiej chwili, 4 sandacze, ale same małe, od ok. 45 do 52 cm. Całą sobotę lipa. Nie licząc oczywiście małych krąpików, okonków.
Takie słupy tam są z elektrowni nad nami. Wiem jak wracałem to były miejscowości "Kup" "Pokój". Jeszcze jeździłem na Stobrawe ale tam większość to szyletki max 40cm były :p A jeśli mogę zapytać gdzie ty łowisz ?
Witam kolego Mały 123 z tego co opisujesz to ty łowisz w okolicach Brzegu Opolskiego bo te miejscowości leżą na trasie z Namysłowa na Opole a więc jadąc z Wielunia tą trasą to pewnie łowicie gdzieś w okolicy Brzegu Opolskiego a to jest ok.100km w górę rzeki od odcinka Odry na którym łowi Mariusz Ja i wielu Kolegów z forum,ale Odra to Piękna rzeka i na każdym odcinku morze obdarować pięknymi rybami. Pozdrawiam i życzę sukcesów:)))))))))))
O prosze bardzo, na wlasnie lapie na odcinku odry w Brzegu, rzeka obfituje w piekne ryby, tylko tzreba trafic na odpowiedni dzien, wiele ryb lapie na naszych wodospadach piekna sprawa, dzisiaj sie wybieram w pewno miejsce, jak wroce dam znac co i jak bylo
Z poniedziałku na wtorek, kolejna nocka. Tym razem słabiej, w ciągu doby, złowiłem tylko sandacza (ok. 45 cm) i okonia (ok. 20). Może następnym razem będzie lepiej:)
Wczoraj jeden z krótszych wypadów (12-21) i efekty marne. Tegoroczne leszczyki i krąpiki, nie dają za wygraną i obskubują z haków, każdą ilość kukurydzy... A to uklejkowy okoń - ok. 27 cm.
Dwie osoby, cztery wędki, 2 nastawione na nocnego drapieżcę=zero brań, 2 nastawione na leszcze które nie zawiodły, złapałem pewnie z 15 sztuk ale tylko 4 były godne uwagi miały ok 50cm , wszystkie brania na pełen hak białych robaków.
wedkarz2309-mozna wiedziec w jaki sposob lapiesz na ukleje ? na polowe czy na cala ? przebijasz tylko przez otwor nosowy czy przez cala dlugosc ? dzieki z gory
No to się nie nudziłeś Mateuszu:) Co do uklei kol. blackers, to różnie to bywa, raz zakładam żywą, raz kawałek, ale najwięcej ryb, złowiłem na żywą ukleję, a przekłuwam ją za pyszczek.
Witam po przerwie... A więc tak... Niedzielny wypad (5.08) ze znajomym nad Odrę w ok. Kostrzyna n.Odrą w godzinach 4:45-11:23. Połów: - 4 leszcze - (27-42 cm),- kilka krąpi i uklei,- jaź (52 cm, 1,33 kg) - życiówka ;) Wyjazd uznaję za udany ze względu na pobicie życiówki jazia. 2 w życiu i jednocześnie w tym sezonie. ;)
Ale piękne jazisko - gratuluję!:) Ja byłem wczoraj na Odrze (12-22), ale efekty marne, złowiłem kilka krąpi (ok. 25 cm), leszcza (pod 50 cm) i sandacza (bez wymiaru)... Może następnym razem będzie lepiej...:)
odra w kędzierzynie wczoraj od 19-tej do dziś 10-tej na 6 wędek zero kompletne zero kukurydza nieskubnięta mady nieruszane od 4 rana spinning i to samo jednym słowem żegnam odrę na 6 ostatnich wypadów zero kontaktu z rybą jakąkolwiek ale to nie nowość w zeszłym roku było to samo ,,,,,,,,,wędki w kąt do piwnicy i tylko wypady nad wodę ale tylko rekreacja i kąpiel bo takiej bryndzy nie widziałem od 30 lat
Ja byłem w sobotę tak bardziej przejazdem na nockę 11/12.08 i powiem że , Ryba brała na odcinku ok 300m to 3 wędkarzy rzucało koło siebie i tylko oni łapali reszta sporadycznie... Na Feedera trafił się jeden 55cm i dwa 40cm szału nie było :)
Niemal 25 h, nad wodą i... zaledwie 2 brania, a ich efektem, były... 2 brzany:)Niestety wielkością nie powalały (po 37 cm). Płyńcie i rośnijcie dalej...:)
Wczoraj nocka nad Odrą w Dobrzeniu k. Opola.
Po przyjeździe nad wodę o 17:00 b. duży problem ze znalezieniem miejsca -
mnóstwo wędkarzy. Ich wyniki
(średnio siedzieli 1,5 dnia) nastawiały bardzo sceptycznie - na 25
chłopa mieli może kilkanaście brań leszczyków dłoniaków, 2 większe ok.
45cm.
Udało się w końcu wcisnąć w miejscówkę centralnie pod linią wysokiego napięcia (jedna z gorszych na tamtejszym odcinku z uwagi na raczej płytszą tam wodę).
Praktycznie od razu po zarzuceniu zaczęła się zabawa z leszczykami i
krąpikami w przedziale 25-30cm, kilka płotek 15cm, 1 płoć 30cm. O
zmierzchu coś grubszego spadło z haka z nanizanym pelletem.
W nocy liczyłem na intensywne brania łopat...niestety trochę się
przeliczyłem - złowiłem 1 leszcza 47m oraz 1 sztukę 59cm = 2,52kg.
Po świcie powtórka z wieczornej rozrywki - drobnica w przedziale 20-30cm. O 6:00 koniec łowienia.
Suma sumarum...mogło być lepiej w temacie dużych nocnych leszczy. Jednak
biorąc pod uwagę fakt, że obok mnie łowił wędkarz z Wielunia i przez
ok. 72h miał łącznie 4 brania, z czego wyjął 3 średniaki po 30cm, to
wypad należy uznać za bardzo udany.
Ja byłem na rybach od wczoraj od godz. 20, do dzisiaj, do godz. 16 i nie złowiłem na feedery, ani jednej ryby. Wędkujących wielu, ale ryb zero. Być może, przyczyną, braku brań, jest kwitnąca woda...
Ja byłem na rybach od wczoraj od godz. 20, do dzisiaj, do godz. 16 i nie złowiłem na feedery, ani jednej ryby. Wędkujących wielu, ale ryb zero. Być może, przyczyną, braku brań, jest kwitnąca woda...
a ja myślę że wszystkiemu winna jest PO jak w końcu jakieś wybory przegrają to się ryb nałapiemy do umoru ....dobre co
Ja byłem na rybach od wczoraj od godz. 20, do dzisiaj, do godz. 16 i nie złowiłem na feedery, ani jednej ryby. Wędkujących wielu, ale ryb zero. Być może, przyczyną, braku brań, jest kwitnąca woda...
No jak już Ty nic nie złowiłeś to naprawdę musi być bryndza :))))
Wczoraj nocka nad Odrą w Dobrzeniu k. Opola.
Po przyjeździe nad wodę o 17:00 b. duży problem ze znalezieniem miejsca -
mnóstwo wędkarzy. Ich wyniki
(średnio siedzieli 1,5 dnia) nastawiały bardzo sceptycznie - na 25
chłopa mieli może kilkanaście brań leszczyków dłoniaków, 2 większe ok.
45cm.
Udało się w końcu wcisnąć w miejscówkę centralnie pod linią wysokiego napięcia (jedna z gorszych na tamtejszym odcinku z uwagi na raczej płytszą tam wodę).
Praktycznie od razu po zarzuceniu zaczęła się zabawa z leszczykami i
krąpikami w przedziale 25-30cm, kilka płotek 15cm, 1 płoć 30cm. O
zmierzchu coś grubszego spadło z haka z nanizanym pelletem.
W nocy liczyłem na intensywne brania łopat...niestety trochę się
przeliczyłem - złowiłem 1 leszcza 47m oraz 1 sztukę 59cm = 2,52kg.
Po świcie powtórka z wieczornej rozrywki - drobnica w przedziale 20-30cm. O 6:00 koniec łowienia.
Suma sumarum...mogło być lepiej w temacie dużych nocnych leszczy. Jednak
biorąc pod uwagę fakt, że obok mnie łowił wędkarz z Wielunia i przez
ok. 72h miał łącznie 4 brania, z czego wyjął 3 średniaki po 30cm, to
wypad należy uznać za bardzo udany.
Przy ściąganiu musisz targać do góry bo po prawej stronie jest paskudny zaczep :/
Przy ściąganiu musisz targać do góry bo po prawej stronie jest paskudny zaczep :/
Szczerze mówiąc (pisząc :-) ) zdziwiłem się ostatnio- wiedziałem o tym zaczepie, ale tak jakby go już tam nie było. Za to coś aktualnie na pewno leży tuż za betonowymi filarami - tam właśnie 3 tyg temu zerwałem chyba z 5 zestawów, z czego na 3 wisiały ryby.
Kolejna nocka i kolejna bryndza, od godz. 16 w ndz., do godz. 14 w pon., i tylko dwa krąpiki, które nie miały nawet po 30 cm...Niech tylko woda przestanie kwitnąć...:) Odrzański wschód słońca.
Ja jutro planuję kolejną nockę nad Odrą z feederami pomiędzy Kędzierzynem- Koźlem a Opolem. Trochę zmodyfikowałem zanętę...zobaczymy jakie będą efekty....na pewno poinformuję o nich tutaj.
Nocka z czwartku na piątek w Kątach Opolskich w 2 osoby - łącznie 3 feedery oraz 1 rosówka. W polu zasięgu wzroku NIE było nikogo więcej na nocce - siedzieli jeszcze wędkarze w ciągu dnia, ale z uwagi na brak brań wszyscy zwinęli się do 22:00. No właśnie...z dużymi rybami generalnie lipa. Od 16:00 do 20:00 mnóstwo drobnicy - kiełbie, płotki i leszczyki - łącznie w liczbie ok. 50 sztuk. W nocy tylko 1 ładniejszy leszcz - 56cm. Na rosówkę u kolegi 3 niewymiarowe sumy - maks 40cm. Od świtu do godz. 06:30 kilka leszczy 30cm, kilkanaście leszczyków dłoniaków i płoteczek, 1 świnka 25cm. Moim zdaniem na stałe branie ryb wpływa zakwit wody oraz jej wysoka temperatura. Duże leszcze muszą poczuć że idzie zima - jak zacznie spadać temp wody powinny lepiej brać. Kolejny wypad za ok. 3 tyg.
Kolejna nocka i kolejna bryndza, od godz. 16 w ndz., do godz. 14 w pon., i tylko dwa krąpiki, które nie miały nawet po 30 cm...Niech tylko woda przestanie kwitnąć...:) Odrzański wschód słońca.
Jak już nawet Koledze przestały brać ryby na rzece to jest naprawdę źle!
Nie no, bez przesady koledzy, albo faktycznie coś jest nie tak, albo po prostu najzwyczajniej w świecie, opuściło mnie wędkarskie szczęście:) Ale do czasu, bo...
...dzisiaj byłem na opasce z feederami od godz. 6 do godz. 20 i tak czułem, że w końcu coś złowię i... ...złowiłem, jedną rybę, ale za to konkretną (jak dla mnie): boleń siedemdziesiątak (życiówka).Wziął na sam korpus dużej uklei, którą wcześniej (tak myślę, że mógł to być on), gdy była żywa, uśmiercił, poprzez jej częściowe zmiażdżenie...
No Mariusz muszę przyznać że fotę pstryknąłeś ekstra. Ale czemu nie spinnigujesz? Gdzie te Twoje zębate, sandały czy kleniska? Pozdro!
Dzięki:)Teraz łowię tylko feederem, ale od października ruszam ze spinem po odrzańskich ostrogach, szukać mętnookich i jak pogoda pozwoli, to będę za nimi ganiał, do końca roku:)
Przy ściąganiu musisz targać do góry bo po prawej stronie jest paskudny zaczep :/
Szczerze mówiąc (pisząc :-) ) zdziwiłem się ostatnio- wiedziałem o tym zaczepie, ale tak jakby go już tam nie było. Za to coś aktualnie na pewno leży tuż za betonowymi filarami - tam właśnie 3 tyg temu zerwałem chyba z 5 zestawów, z czego na 3 wisiały ryby.
Heh ja byłem tam 2-3 tyg temu i 8 zestawów :/ a w który dzień byłeś ? może się zahaczyliśmy :p a co do postu tak czasem nawet ryba ściągła w zaczep i ani rusz :/ koszyk miedzy gruzy i po zestawie -.-. A pod tymi liniami to mi rybka czasem wyprowadziła :)
Trzeba walić dalej za 1-wszy filar bo przed i trochę za są pozostałości starej Tamy czy co tam było :) Jak ktoś nie ma kija do dalszych rzutów to odradzam to miejsce...
Wczoraj kolejny dzień na Odrze i... "aż" dwie ryby.Może nie były to duże ryby, ale coś się powoli rusza i mam nadzieję, że będzie coraz lepiej. Pierwsza ryba, to 20+ cm okoń na ukleję, a druga, to płoć 31 m na kukurydzę.
Wczoraj kolejny dzień na Odrze i... "aż" dwie ryby.
Może nie były to duże ryby, ale coś się powoli rusza i mam nadzieję, że będzie coraz lepiej.
Pierwsza ryba, to 20+ cm okoń na ukleję, a druga, to płoć 31 m na kukurydzę.
Odrzańska płoć.
Oby Kolego Twoje słowa okazały się prorocze , mam nadzieję , iż wrzesień to będzie miesiąc "" ruszania "" :)
Wczoraj, ok. godz. 12 w południe, pojawiłem się na Odrze z feederami i w dwóch pierwszych rzutach, złowiłem niespełna 30 cm płoć i pod 40 cm leszcza.Później, brania miałem już tylko na ukleję, na którą skusiły się 2 bolenie (do 65 cm), kleń (45 cm) i sandacz (ok. 40 cm).
Możesz napisać jakie zestawy stosujesz z ukleją? kiedy zacinasz?
Wczoraj, ok. godz. 12 w południe, pojawiłem się na Odrze z feederami i w dwóch pierwszych rzutach, złowiłem niespełna 30 cm płoć i pod 40 cm leszcza.Później, brania miałem już tylko na ukleję, na którą skusiły się 2 bolenie (do 65 cm), kleń (45 cm) i sandacz (ok. 40 cm).
Zestawy najprostsze z najprostszych, takie standardowe, nic skomplikowanego.A jak boleń bierze, to najlepiej ciąć jak najszybciej. Wczoraj od 14 do 21 i jedno branie na ukleję i mały ślad, po drapieżcy:
Wrzesień, jak na razie, nie rozpieszcza...Wczoraj, od godz. 9, do godz. 20, złowiłem 2 płotki (po ok. 25 cm) i karasia srebrzystego (30 cm).Miałem też na kiju leszcza, który do najmniejszych już nie należał (ok. 55 cm), ale spiął się przy samym brzegu. Odrzański karaś - 30 cm.
Kol. Morciaty, Odra, to przepiękna woda, moje ulubione łowisko...:)
Wczoraj czwarty wyjazd na ryby, we wrześniu i... w końcu...:) Na miejscu byłem o godz. 12 w południe, pierwszy rzut na kuku i od razu piękne branie.Ryba ogromna nie była, ale mała też nie, tylko co to było, to nie wiem, bo tylko mi błysnęła pod nogami i się spięła...No trudno, może będzie za chwilę kolejna ryba...Niestety, przez kilka godzin, nic się nie działo, na 1 ziarnko kukurydzy nic, na robaki nic, na ukleję nic, więc założyłem dwa ziarna kuku i... niemal natychmiastowe mega branie, ryba dwa razy szarpnęła niemal całym kijem i zaczął się bardzo fajny hol.Gdy po kilku minutach, zobaczyłem, co mam na końcu zestawu, trochę się zdziwiłem - to boleń i to ten, którego tydzień temu, złowiłem na ukleję, a dwa dni wcześniej, kolega go złowił, też na ukleję.Biedak, ukleje zaczęły go kłuć, więc przerzucił się na dietę wegetariańską... Tego dnia, złapałem jeszcze pod 30 cm krąpia i 40+ cm sandacza.
Odra w Dobrzeniu Wlk
(opolskie)
Od 05:30 do 10:00
Po 10 min łowienia zerwany 60cm leszcz. Potem co chwila brania drobnicy.
Łącznie dokładnie 11 leszcze ok. 30cm, płoć 28cm, 3 uklejki 10cm, 3 leszczyki 15cm.
Brań dużo. Im później tym więcej, niestety o 10:00 musiałem się zwinąć - obowiązki rodzinne.
Ja kolego łowię w wielu miejscach na Odrze, mniej więcej na ok. 100 km odcinku, od Brzegu Dolnego w stronę morza...:)
W niedzielne popołudnie, wybrałem się z kolegą na Odrę, na taki dłuższy wypadzik, siedzieliśmy nad wodą do wtorkowego popołudnia:)Biała ryba, szczególnie za dnia, nie była skora do współpracy, ale coś tam udało się złowić. Na szczęście z drapieżnikiem, było zdecydowanie lepiej.
Pierwszego dnia, nie złowiliśmy nic konkretnego, same krąpiki, jakaś płotka.Pierwszej nocy, złowiłem ok. 40 cm sumka oraz 2 sandaczyki do ok. 45 cm, natomiast kolega, złowił 3 leszcze do ok. 50 cm.Drugiego dnia, największymi rybami, jakie udało mi się złowić, były 2, ok. 30 cm klonki.Drugiej nocy, udało mi się złowić 2 leszcze do 51 cm i 2 krąpie do 31 cm.Trzeciego dnia, udało mi się złowić 3 bolenie od 51 do 58 cm.Kolega miał na kiju piękną torpedę, ale niestety ryba się urwała pod nogami...
Największa ryba wyjazdu - 58 cm.
To lepiej było wyskoczyć na dyski-błyski...i rybki barziej chętne i bzykanie murowane...no chyba, że Wy tam razem ten teges ;-)
Ładnie Mariuszu :)
Ja do Odry mam dość daleko więc nie wiem kiedy kolejny wyjazd się uda auto w naprawie to tym bardziej chyba , że Wujek znów znajdzie czas i z ojcem na nockę pojedziemy :)
Ładne rybki tam targasz wedkarz2309, też jeżdżę na Odrę no ale jakoś nie mam szczęścia w tym roku. Jedynie co udało mi się złowić większego to Karp 4,62kg 52cm chyba :)
EDIT: 57cm :)
Witam :)
Nocka 28/29 Odra.
Metoda: Feeder , między czasie bacik .
Efekt: 30 leszczy, krąpi w przedziale 25-65cm nie licząc tych po 10-20cm..1 okonek 20cm ,30cm jaź :)
Z piątku na sobotę, kolejna nocka.Na miejscu ok. 17 i do wieczora, jedynie leszczyk ok. 45 cm. W nocy to samo, podobnej wielkości leszczyk. Rano, w krótkiej chwili, 4 sandacze, ale same małe, od ok. 45 do 52 cm. Całą sobotę lipa. Nie licząc oczywiście małych krąpików, okonków.
Ryba dnia - 52 cm.
Mariuszu dla Ciebie 52 cm to małe:P u mnie na mazurach ( Mrągowo) złowić sandacza to cud ,wytrzepali po prostu wszystko:/
Takie słupy tam są z elektrowni nad nami.
Wiem jak wracałem to były miejscowości "Kup" "Pokój".
Jeszcze jeździłem na Stobrawe ale tam większość to szyletki max 40cm były :p
A jeśli mogę zapytać gdzie ty łowisz ?
Witam kolego Mały 123 z tego co opisujesz to ty łowisz w okolicach Brzegu Opolskiego bo te miejscowości leżą na trasie z Namysłowa na Opole a więc jadąc z Wielunia tą trasą to pewnie łowicie gdzieś w okolicy Brzegu Opolskiego a to jest ok.100km w górę rzeki od odcinka Odry na którym łowi Mariusz Ja i wielu Kolegów z forum,ale Odra to Piękna rzeka i na każdym odcinku morze obdarować pięknymi rybami.
Pozdrawiam i życzę sukcesów:)))))))))))
O prosze bardzo, na wlasnie lapie na odcinku odry w Brzegu, rzeka obfituje w piekne ryby, tylko tzreba trafic na odpowiedni dzien, wiele ryb lapie na naszych wodospadach piekna sprawa, dzisiaj sie wybieram w pewno miejsce, jak wroce dam znac co i jak bylo
Z poniedziałku na wtorek, kolejna nocka. Tym razem słabiej, w ciągu doby, złowiłem tylko sandacza (ok. 45 cm) i okonia (ok. 20).
Może następnym razem będzie lepiej:)
Wczoraj jeden z krótszych wypadów (12-21) i efekty marne. Tegoroczne leszczyki i krąpiki, nie dają za wygraną i obskubują z haków, każdą ilość kukurydzy...
A to uklejkowy okoń - ok. 27 cm.
Ja sb w tym tygodniu dałem spokój . Ale Wujek pojechał to jak zajechał na miejsce do sami ludzie z Wielunia nawet miejsca nie było :p
Nocka z 10 na 11 sierpnia na Odrze w Chobieni.
Dwie osoby, cztery wędki, 2 nastawione na nocnego drapieżcę=zero brań, 2 nastawione na leszcze które nie zawiodły, złapałem pewnie z 15 sztuk ale tylko 4 były godne uwagi miały ok 50cm , wszystkie brania na pełen hak białych robaków.
wedkarz2309-mozna wiedziec w jaki sposob lapiesz na ukleje ? na polowe czy na cala ? przebijasz tylko przez otwor nosowy czy przez cala dlugosc ? dzieki z gory
No to się nie nudziłeś Mateuszu:)
Co do uklei kol. blackers, to różnie to bywa, raz zakładam żywą, raz kawałek, ale najwięcej ryb, złowiłem na żywą ukleję, a przekłuwam ją za pyszczek.
Mhm dzieki :)
Witam po przerwie...
A więc tak...
Niedzielny wypad (5.08) ze znajomym nad Odrę w ok. Kostrzyna n.Odrą w godzinach 4:45-11:23.
Połów:
- 4 leszcze - (27-42 cm),- kilka krąpi i uklei,- jaź (52 cm, 1,33 kg) - życiówka ;)
Wyjazd uznaję za udany ze względu na pobicie życiówki jazia. 2 w życiu i jednocześnie w tym sezonie. ;)
mały falstart :P
Jaź 1,27 kg a nie 1,33 kg :P
Ale piękne jazisko - gratuluję!:)
Ja byłem wczoraj na Odrze (12-22), ale efekty marne, złowiłem kilka krąpi (ok. 25 cm), leszcza (pod 50 cm) i sandacza (bez wymiaru)...
Może następnym razem będzie lepiej...:)
Odrzański zachód słońca.
odra w kędzierzynie wczoraj od 19-tej do dziś 10-tej na 6 wędek zero kompletne zero kukurydza nieskubnięta mady nieruszane od 4 rana spinning i to samo jednym słowem żegnam odrę na 6 ostatnich wypadów zero kontaktu z rybą jakąkolwiek ale to nie nowość w zeszłym roku było to samo ,,,,,,,,,wędki w kąt do piwnicy i tylko wypady nad wodę ale tylko rekreacja i kąpiel bo takiej bryndzy nie widziałem od 30 lat
To widocznie kolego źle szukasz:)
Ja byłem w sobotę tak bardziej przejazdem na nockę 11/12.08 i powiem że , Ryba brała na odcinku ok 300m to 3 wędkarzy rzucało koło siebie i tylko oni łapali reszta sporadycznie...
Na Feedera trafił się jeden 55cm i dwa 40cm szału nie było :)
Niemal 25 h, nad wodą i... zaledwie 2 brania, a ich efektem, były... 2 brzany:)Niestety wielkością nie powalały (po 37 cm).
Płyńcie i rośnijcie dalej...:)
Wczoraj nocka nad Odrą w Dobrzeniu k. Opola.
Po przyjeździe nad wodę o 17:00 b. duży problem ze znalezieniem miejsca - mnóstwo wędkarzy. Ich wyniki (średnio siedzieli 1,5 dnia) nastawiały bardzo sceptycznie - na 25 chłopa mieli może kilkanaście brań leszczyków dłoniaków, 2 większe ok. 45cm.
Udało się w końcu wcisnąć w miejscówkę centralnie pod linią wysokiego napięcia (jedna z gorszych na tamtejszym odcinku z uwagi na raczej płytszą tam wodę).
Praktycznie od razu po zarzuceniu zaczęła się zabawa z leszczykami i krąpikami w przedziale 25-30cm, kilka płotek 15cm, 1 płoć 30cm.
O zmierzchu coś grubszego spadło z haka z nanizanym pelletem.
W nocy liczyłem na intensywne brania łopat...niestety trochę się przeliczyłem - złowiłem 1 leszcza 47m oraz 1 sztukę 59cm = 2,52kg.
Po świcie powtórka z wieczornej rozrywki - drobnica w przedziale 20-30cm. O 6:00 koniec łowienia.
Suma sumarum...mogło być lepiej w temacie dużych nocnych leszczy.
Jednak biorąc pod uwagę fakt, że obok mnie łowił wędkarz z Wielunia i przez ok. 72h miał łącznie 4 brania, z czego wyjął 3 średniaki po 30cm, to wypad należy uznać za bardzo udany.
No to chociaż się coś działo u Ciebie:)
Ja byłem na rybach od wczoraj od godz. 20, do dzisiaj, do godz. 16 i nie złowiłem na feedery, ani jednej ryby. Wędkujących wielu, ale ryb zero.
Być może, przyczyną, braku brań, jest kwitnąca woda...
No to chociaż się coś działo u Ciebie:)
Ja byłem na rybach od wczoraj od godz. 20, do dzisiaj, do godz. 16 i nie złowiłem na feedery, ani jednej ryby. Wędkujących wielu, ale ryb zero.
Być może, przyczyną, braku brań, jest kwitnąca woda...
a ja myślę że wszystkiemu winna jest PO jak w końcu jakieś wybory przegrają to się ryb nałapiemy do umoru ....dobre co
No to chociaż się coś działo u Ciebie:)
Ja byłem na rybach od wczoraj od godz. 20, do dzisiaj, do godz. 16 i nie złowiłem na feedery, ani jednej ryby. Wędkujących wielu, ale ryb zero.
Być może, przyczyną, braku brań, jest kwitnąca woda...
No jak już Ty nic nie złowiłeś to naprawdę musi być bryndza :))))
Wczoraj nocka nad Odrą w Dobrzeniu k. Opola.
Po przyjeździe nad wodę o 17:00 b. duży problem ze znalezieniem miejsca - mnóstwo wędkarzy. Ich wyniki (średnio siedzieli 1,5 dnia) nastawiały bardzo sceptycznie - na 25 chłopa mieli może kilkanaście brań leszczyków dłoniaków, 2 większe ok. 45cm.
Udało się w końcu wcisnąć w miejscówkę centralnie pod linią wysokiego napięcia (jedna z gorszych na tamtejszym odcinku z uwagi na raczej płytszą tam wodę).
Praktycznie od razu po zarzuceniu zaczęła się zabawa z leszczykami i krąpikami w przedziale 25-30cm, kilka płotek 15cm, 1 płoć 30cm.
O zmierzchu coś grubszego spadło z haka z nanizanym pelletem.
W nocy liczyłem na intensywne brania łopat...niestety trochę się przeliczyłem - złowiłem 1 leszcza 47m oraz 1 sztukę 59cm = 2,52kg.
Po świcie powtórka z wieczornej rozrywki - drobnica w przedziale 20-30cm. O 6:00 koniec łowienia.
Suma sumarum...mogło być lepiej w temacie dużych nocnych leszczy.
Jednak biorąc pod uwagę fakt, że obok mnie łowił wędkarz z Wielunia i przez ok. 72h miał łącznie 4 brania, z czego wyjął 3 średniaki po 30cm, to wypad należy uznać za bardzo udany.
Przy ściąganiu musisz targać do góry bo po prawej stronie jest paskudny zaczep :/
Przy ściąganiu musisz targać do góry bo po prawej stronie jest paskudny zaczep :/
Szczerze mówiąc (pisząc :-) ) zdziwiłem się ostatnio- wiedziałem o tym zaczepie, ale tak jakby go już tam nie było. Za to coś aktualnie na pewno leży tuż za betonowymi filarami - tam właśnie 3 tyg temu zerwałem chyba z 5 zestawów, z czego na 3 wisiały ryby.
Kolejna nocka i kolejna bryndza, od godz. 16 w ndz., do godz. 14 w pon., i tylko dwa krąpiki, które nie miały nawet po 30 cm...Niech tylko woda przestanie kwitnąć...:)
Odrzański wschód słońca.
Ja jutro planuję kolejną nockę nad Odrą z feederami pomiędzy Kędzierzynem- Koźlem a Opolem.
Trochę zmodyfikowałem zanętę...zobaczymy jakie będą efekty....na pewno poinformuję o nich tutaj.
Odrzański wschód słońca.
No Mariusz muszę przyznać że fotę pstryknąłeś ekstra. Ale czemu nie spinnigujesz? Gdzie te Twoje zębate, sandały czy kleniska? Pozdro!
ogólnie brania wszedzie są teraz raczej kiepskie od kiedy na rekach podniosła sie woda:/
Nocka z czwartku na piątek w Kątach Opolskich w 2 osoby - łącznie 3 feedery oraz 1 rosówka.
W polu zasięgu wzroku NIE było nikogo więcej na nocce - siedzieli jeszcze wędkarze w ciągu dnia, ale z uwagi na brak brań wszyscy zwinęli się do 22:00.
No właśnie...z dużymi rybami generalnie lipa.
Od 16:00 do 20:00 mnóstwo drobnicy - kiełbie, płotki i leszczyki - łącznie w liczbie ok. 50 sztuk.
W nocy tylko 1 ładniejszy leszcz - 56cm. Na rosówkę u kolegi 3 niewymiarowe sumy - maks 40cm.
Od świtu do godz. 06:30 kilka leszczy 30cm, kilkanaście leszczyków dłoniaków i płoteczek, 1 świnka 25cm.
Moim zdaniem na stałe branie ryb wpływa zakwit wody oraz jej wysoka temperatura. Duże leszcze muszą poczuć że idzie zima - jak zacznie spadać temp wody powinny lepiej brać.
Kolejny wypad za ok. 3 tyg.
Kolejna nocka i kolejna bryndza, od godz. 16 w ndz., do godz. 14 w pon., i tylko dwa krąpiki, które nie miały nawet po 30 cm...Niech tylko woda przestanie kwitnąć...:)
Odrzański wschód słońca.
Jak już nawet Koledze przestały brać ryby na rzece to jest naprawdę źle!
Nie no, bez przesady koledzy, albo faktycznie coś jest nie tak, albo po prostu najzwyczajniej w świecie, opuściło mnie wędkarskie szczęście:)
Ale do czasu, bo...
...dzisiaj byłem na opasce z feederami od godz. 6 do godz. 20 i tak czułem, że w końcu coś złowię i...
...złowiłem, jedną rybę, ale za to konkretną (jak dla mnie): boleń siedemdziesiątak (życiówka).Wziął na sam korpus dużej uklei, którą wcześniej (tak myślę, że mógł to być on), gdy była żywa, uśmiercił, poprzez jej częściowe zmiażdżenie...
Odrzańska torpeda - 72 cm.
Odrzański wschód słońca.
No Mariusz muszę przyznać że fotę pstryknąłeś ekstra. Ale czemu nie spinnigujesz? Gdzie te Twoje zębate, sandały czy kleniska? Pozdro!
Dzięki:)Teraz łowię tylko feederem, ale od października ruszam ze spinem po odrzańskich ostrogach, szukać mętnookich i jak pogoda pozwoli, to będę za nimi ganiał, do końca roku:)
Przy ściąganiu musisz targać do góry bo po prawej stronie jest paskudny zaczep :/
Szczerze mówiąc (pisząc :-) ) zdziwiłem się ostatnio- wiedziałem o tym zaczepie, ale tak jakby go już tam nie było. Za to coś aktualnie na pewno leży tuż za betonowymi filarami - tam właśnie 3 tyg temu zerwałem chyba z 5 zestawów, z czego na 3 wisiały ryby.
Heh ja byłem tam 2-3 tyg temu i 8 zestawów :/ a w który dzień byłeś ? może się zahaczyliśmy :p a co do postu tak czasem nawet ryba ściągła w zaczep i ani rusz :/ koszyk miedzy gruzy i po zestawie -.-. A pod tymi liniami to mi rybka czasem wyprowadziła :)
Trzeba walić dalej za 1-wszy filar bo przed i trochę za są pozostałości starej Tamy czy co tam było :) Jak ktoś nie ma kija do dalszych rzutów to odradzam to miejsce...
Wczoraj kolejny dzień na Odrze i... "aż" dwie ryby.Może nie były to duże ryby, ale coś się powoli rusza i mam nadzieję, że będzie coraz lepiej.
Pierwsza ryba, to 20+ cm okoń na ukleję, a druga, to płoć 31 m na kukurydzę.
Odrzańska płoć.
Wczoraj kolejny dzień na Odrze i... "aż" dwie ryby. Może nie były to duże ryby, ale coś się powoli rusza i mam nadzieję, że będzie coraz lepiej.
Pierwsza ryba, to 20+ cm okoń na ukleję, a druga, to płoć 31 m na kukurydzę.
Odrzańska płoć. Oby Kolego Twoje słowa okazały się prorocze , mam nadzieję , iż wrzesień to będzie miesiąc "" ruszania "" :)
Też mam taką nadzieję i gorąco w to wierzę, że wrzesień będzie bez porównania lepszy od sierpnia:)
Wczoraj, ok. godz. 12 w południe, pojawiłem się na Odrze z feederami i w dwóch pierwszych rzutach, złowiłem niespełna 30 cm płoć i pod 40 cm leszcza.Później, brania miałem już tylko na ukleję, na którą skusiły się 2 bolenie (do 65 cm), kleń (45 cm) i sandacz (ok. 40 cm).
Dwa dni wcześniej, złowił go kolega - 65 cm.
Możesz napisać jakie zestawy stosujesz z ukleją? kiedy zacinasz?
Wczoraj, ok. godz. 12 w południe, pojawiłem się na Odrze z feederami i w dwóch pierwszych rzutach, złowiłem niespełna 30 cm płoć i pod 40 cm leszcza.Później, brania miałem już tylko na ukleję, na którą skusiły się 2 bolenie (do 65 cm), kleń (45 cm) i sandacz (ok. 40 cm).
Dwa dni wcześniej, złowił go kolega - 65 cm.
Zestawy najprostsze z najprostszych, takie standardowe, nic skomplikowanego.A jak boleń bierze, to najlepiej ciąć jak najszybciej.
Wczoraj od 14 do 21 i jedno branie na ukleję i mały ślad, po drapieżcy:
Drugi wrześniowy wypad (wczoraj) i znowu bez większej ryby, może jutro będzie lepiej :)
Wojskowe zabawki:
Wrzesień, jak na razie, nie rozpieszcza...Wczoraj, od godz. 9, do godz. 20, złowiłem 2 płotki (po ok. 25 cm) i karasia srebrzystego (30 cm).Miałem też na kiju leszcza, który do najmniejszych już nie należał (ok. 55 cm), ale spiął się przy samym brzegu.
Odrzański karaś - 30 cm.
No Mariusz powiem Ci, że ja bym połowił na Odrze ;) Ostatni raz łowiłem na Odrze w Opolu jakieś 12 lat temu jak byłem jeszcze smarkacz ;)
Kol. Morciaty, Odra, to przepiękna woda, moje ulubione łowisko...:)
Wczoraj czwarty wyjazd na ryby, we wrześniu i... w końcu...:)
Na miejscu byłem o godz. 12 w południe, pierwszy rzut na kuku i od razu piękne branie.Ryba ogromna nie była, ale mała też nie, tylko co to było, to nie wiem, bo tylko mi błysnęła pod nogami i się spięła...No trudno, może będzie za chwilę kolejna ryba...Niestety, przez kilka godzin, nic się nie działo, na 1 ziarnko kukurydzy nic, na robaki nic, na ukleję nic, więc założyłem dwa ziarna kuku i... niemal natychmiastowe mega branie, ryba dwa razy szarpnęła niemal całym kijem i zaczął się bardzo fajny hol.Gdy po kilku minutach, zobaczyłem, co mam na końcu zestawu, trochę się zdziwiłem - to boleń i to ten, którego tydzień temu, złowiłem na ukleję, a dwa dni wcześniej, kolega go złowił, też na ukleję.Biedak, ukleje zaczęły go kłuć, więc przerzucił się na dietę wegetariańską...
Tego dnia, złapałem jeszcze pod 30 cm krąpia i 40+ cm sandacza.
Witaj po raz trzeci - 65 cm.
Odra w Dobrzeniu Wlk (opolskie)
Od 05:30 do 10:00
Po 10 min łowienia zerwany 60cm leszcz. Potem co chwila brania drobnicy.
Łącznie dokładnie 11 leszcze ok. 30cm, płoć 28cm, 3 uklejki 10cm, 3 leszczyki 15cm.
Brań dużo. Im później tym więcej, niestety o 10:00 musiałem się zwinąć - obowiązki rodzinne.