Byłem dzisiaj od 17.00 do 20.00 na wysokim brzegu. Zajebiście bierze lin. Dziś 6szt od 18cm do 32cm. Wszystko na spławik, z gruntu tylko małe pyknięcia i dwa puste zacięcia. Może jutro tez wyskocze.
czesc Na nockę wybieramy się z kolegami w weekend majowy.Właśnie czekam na namiot i można ruszać :).Możesz śmiało z nami się wybrać namiot kupiłem 10 osobowy :)
Jasne:) kupiłeś ten co mówiłeś? Taki duży wojskowy? a którego dokładnie? ja od 1 - 6 wolne <jupi>, ale zamierzam się wybrać też na spining gdzieś w nieznane , może jakaś wisła :) a w ten weekend jakieś plany?
wydaje mi się że ryba poszła do rzek jak była powódź w 2010 roku. Dużo ludzi tak twierdzi na paprocanach bo znikły duże płocie , leszczcze itd. Druga sprawa jest silna presja wędkarska co widać tej wiosny np na wysokim brzegu. (fotka z powodzi od strony rybaczówki)
Wczoraj wróciłem po 8-iu chyba dniach nad jeziorem i lipa.Kilka leszczy w miarę normalnych rozmiarów,niemiarowe dwa szczupaki,i sum ze 30 cm...Ogólnie wszyscy narzekali
Najlepiej za betonowa zatoką,naprzeciwko zameczku w promnicach.Największy spokój i najmniej zielska na dnie.Ostatnio nawet leszcz zaczął fajnie brać ale dopiero po 20.
Najlepiej za betonowa zatoką,naprzeciwko zameczku w promnicach.Największy spokój i najmniej zielska na dnie.Ostatnio nawet leszcz zaczął fajnie brać ale dopiero po 20.
Panowie bylem w srode po 13stej a wróciliśmy w czwartek przed poludniem , efekt był rewelacyjny, w dzien kumpel na odleglosciowke sie bawil z plocia , natomiast moje pickery milczaly.Zabawa zaczeła sie po 21 i była przednia-podszedł leszcz i piekny krap i do rana brania były cały czas i to na oba kije naraz czesto! Po podliczeniu było ponad 50leszczy w granicy 25-45cm , kilkanascie krapi od 20-35cm i nie wiem ile płoci oraz jeden linek i okoń pod 25cm
Bez przesady:) w sumie może wszystkiego z 10 kilo było.Głównie nastawialiśmy się na karpia tak że te leszcze w sumie traktowaliśmy jako przyłów.Teraz atakujemy w srodę po południu
heh może to wyda się niektórym śmieszne ale wczoraj kumpel z którym byłem na paprach powiedział mi że jak spałem złapał karpika 32cm i lina 40cm o czym nie wiedziałem bo o 2giej mi się kimnęło dosyć mocno...a zanim mi się usnęło to też kumpel ciągnął coś większego ale się spięło nie dale jak 4metry od podbieraka i nie był to leszcz bo te idą wierzchem:)
Jak chcesz to jutro możemy się umówić na rybach,robaki i zanętę mogę ci udostępnić,będę jechał koło 12-13-jak coś to dzwoń lub pisz:501-422-547
Paprocany się obudziły. Liny biorą, płoc i wzdręga już sie pojawia, leszczyk - standard. Karpie podobno tez sie choluje. Pozdrawiam
idzie kto jutro?
Wybrał się ktoś w tą nieciekawą pogodę na rybki?jak po weekendzie? działo się coś?
bylem dzisiaj od 5:30-13:30
pogoda rewelcja :) efekt z gruntu 2 liny 30cm na bialego robaka
Byłem dzisiaj od 17.00 do 20.00 na wysokim brzegu. Zajebiście bierze lin. Dziś 6szt od 18cm do 32cm. Wszystko na spławik, z gruntu tylko małe pyknięcia i dwa puste zacięcia. Może jutro tez wyskocze.
no fakt lin bierze na splawik na calym jeziorze :)
jest jakiś wariat :D na pierwszą nockę w weekend :):):) ?
czesc
Na nockę wybieramy się z kolegami w weekend majowy.Właśnie czekam na namiot i można ruszać :).Możesz śmiało z nami się wybrać namiot kupiłem 10 osobowy :)
Jasne:) kupiłeś ten co mówiłeś? Taki duży wojskowy? a którego dokładnie? ja od 1 - 6 wolne <jupi>, ale zamierzam się wybrać też na spining gdzieś w nieznane , może jakaś wisła :) a w ten weekend jakieś plany?
jak tam chłopaki sytuacja na paprach?dzieje się coś?Leszczyk skubie juz?
siri dziasiaj słabo ojj słabo jeden linek 30cm
wysoki brzeg cały zajęty a ryby jak nie było tak nie ma
prawda jest taka zębaty i okoń zrobili swoje
wydaje mi się że ryba poszła do rzek jak była powódź w 2010 roku. Dużo ludzi tak twierdzi na paprocanach bo znikły duże płocie , leszczcze itd. Druga sprawa jest silna presja wędkarska co widać tej wiosny np na wysokim brzegu. (fotka z powodzi od strony rybaczówki)
zdjęcia się nie załadowały.
No z rybą jest ciężko od powodzi.W piątek stawiam namiot na długi weekend tak że zobaczymy jak tam ryba bierze w nocy
A jak z namiotem na Paprach, można stawiać? Z podłogą czy bez?
Można stawiać ale tylko bez podłogi.
byłem wczoraj. Na Bata 5 lesczyków 3 płotki 1 wzdręga 1 linek. Z gruntu echo :D
I jak Tam Gmalin po wyprawie? :) opowiadaj
jak tam na spinningu ?
Wczoraj wróciłem po 8-iu chyba dniach nad jeziorem i lipa.Kilka leszczy w miarę normalnych rozmiarów,niemiarowe dwa szczupaki,i sum ze 30 cm...Ogólnie wszyscy narzekali
to ja w tym czasie 3 karpiki na nocce :D tylko że nie na Paprocanach :)
Hej chłopaki jak tam sytuacja na paprach?Zamierzam spędzić tam niedziele całą , może się cosik połapie?
Idę w sobotę to wieczorem wrzucę tutaj jak wygląda sytuacja
oki , ja jednak zaatakuje zalew sosina bo od wczoraj nęcę kukurką także może w niedziele uda się coś połowić:)
Cieniutko z rybami w sobotę było.Jeden leszcz 40 cm reszta to drobnica.Kumplowi w samo południe wziął sum 75 cm na czerwonego.Sum rośnie dalej.
Śmigam na rybki z piątku na sobotę. Wybiera się ktoś na nockę ? Gdzie najlepiej się rozłożyć ?
jak nie pójdę w sobote na rano do roboty to moge jechać -jestem z jaworzna
Najlepiej za betonowa zatoką,naprzeciwko zameczku w promnicach.Największy spokój i najmniej zielska na dnie.Ostatnio nawet leszcz zaczął fajnie brać ale dopiero po 20.
Najlepiej za betonowa zatoką,naprzeciwko zameczku w promnicach.Największy spokój i najmniej zielska na dnie.Ostatnio nawet leszcz zaczął fajnie brać ale dopiero po 20.
Witam.
Chciałbym się dowiedzieć, co oznaczają lub wyznaczają pływająca białe bojki, które zaczynają się od zamku i ciągną się na drugą stronę brzegu.
Boje te wyznaczają strefę ochronną tzw"tarlisko"Za linią tych boi jest całkowity zakaz wędkowania.
Wiecie coś czy bierze już leszczyk na paprach?Jade jutro z kumplem na popołudnie/noc i tak do poludnia nastepnego dnia posiedzieć.
Leszcz ostatnio tylko w nocy bierze (ten większy) w dzień jest masakra-same max.15 cm-właśnie wróciłem znad jeziora.Teraz dopiero nocka w sobotę.
większy, czyli masz na myśli?
40 cm :) większych chyba już nie ma :)
40 cm :) większych chyba już nie ma :)
Panowie bylem w srode po 13stej a wróciliśmy w czwartek przed poludniem , efekt był rewelacyjny, w dzien kumpel na odleglosciowke sie bawil z plocia , natomiast moje pickery milczaly.Zabawa zaczeła sie po 21 i była przednia-podszedł leszcz i piekny krap i do rana brania były cały czas i to na oba kije naraz czesto! Po podliczeniu było ponad 50leszczy w granicy 25-45cm , kilkanascie krapi od 20-35cm i nie wiem ile płoci oraz jeden linek i okoń pod 25cm
Od piątku do niedzieli-tylko leszcz-największy 52 cm
to i tak ładny już jak na paprocany, a w sumie ile ton pociągnęliście:)
Bez przesady:) w sumie może wszystkiego z 10 kilo było.Głównie nastawialiśmy się na karpia tak że te leszcze w sumie traktowaliśmy jako przyłów.Teraz atakujemy w srodę po południu
heh może to wyda się niektórym śmieszne ale wczoraj kumpel z którym byłem na paprach powiedział mi że jak spałem złapał karpika 32cm i lina 40cm o czym nie wiedziałem bo o 2giej mi się kimnęło dosyć mocno...a zanim mi się usnęło to też kumpel ciągnął coś większego ale się spięło nie dale jak 4metry od podbieraka i nie był to leszcz bo te idą wierzchem:)
Może sum-ostatnio non stop się wieszają na haku
Ktoś chętny na nocke w sobote?Bo samemu mi sie nie chce:(
teraz byłem dwie nocki pod rząd.Na razie muszę odpocząć :),ale następnym razem się piszę
Tak wyglądał mój obóz nad jeziorem na początku maja :)
tzn jak?
Coś nie poszło