Nie wiem jak Wam koledzy, ale Pan Komendant PSR Robert Kucyk odpisał do mnie w tej sprawie. Jeśli jeszcze ktoś dostał od Komendanta informację, to proszę o wpis tutaj.
Nie jestem ale uwierz, że bez badania na miejscu alkomatem NIC mu nie udowodnisz!
I napisałem niestety!
Normalnie nie jest potrzebny alkomat ,proszę takiego strażnika o pokazanie legitymacji ,zatrzymuje mu ją i natychmiast dzwonię po PSR i Policję ,i zgłaszam dlaczego ich wzywam ,i im dopiero oddaje legitymację ,jeżeli nie udaje mi się zatrzymać legitymacji pijanego nie pokazuję mu karty wędkarskiei i oczywiście również dzwonie na policję
Normalnie nie jest potrzebny alkomat ,proszę takiego strażnika o pokazanie legitymacji ,zatrzymuje mu ją i natychmiast dzwonię po PSR i Policję ,i zgłaszam dlaczego ich wzywam ,i im dopiero oddaje legitymację ,jeżeli nie udaje mi się zatrzymać legitymacji pijanego nie pokazuję mu karty wędkarskiei i oczywiście również dzwonię na policję.
Rozumiem ale weź pod uwagę, że policja we Wrocławiu średnio jedzie do stłuczki 2 godz. W tym czasie strażnik może skoczyć po "kolegów" i na kolanach oddasz mu tę legitymację.
Rozumiem ale weź pod uwagę, że policja we Wrocławiu średnio jedzie do stłuczki 2 godz. W tym czasie strażnik może skoczyć po "kolegów" i na kolanach oddasz mu tę legitymację.
Niestety!
to błąd z jego strony bo narazi kolegów na problemy ,przecież każdy ma kolegów ,i aparat fotograficzny ma i ftedy jak taki gość wytrzezwieje to on sam niewie gdzie iść naipierw na kolanach,swoich kolegów przepraszać za to że mieli przez ćwoka problemy czy ciebie czy twoich kolegów że przez dziada sobie wekend zmarnowali ,możesz mi wierzyć aparat ma zabujczą moc ,miałem kiedyś kontrole PSR i po pokazaniu dokumętów zaproponowałem że im fote zrobie jak kontrolują i auto jakie mają i mundurki ,to ci powiem że każdy się boj aparatu nawet PSR bo momęt wsiedli w auto i ich nie było
Od jakiegoś czasu ktoś ma do mnie pretensję o jakiegoś pijanego strażnika z SSR.
Bardzo przepraszam, ale nie wiedziałem, że oczekujecie na moją opinię w tym wątku, bo dopiero dzisiaj odebrałem pocztę w tej sprawie, a już wcześniej odpowiedziałem Jurkowi we wpisach pod moim artykułem.
Powtórzę raz jeszcze: zero tolerancji dla pijanych na służbie.
Co z takim zrobić? Ameryki nie odkryję: dzwonić na policję lub PSR działającą na tym terenie. Jeśli z jakiejś przyczyny nie można tego uczynić od razu, czyli szybko zadziałać, to trzeba złożyć oficjalną skargę do komendanta wojewódzkiego PSR, którego straż działa na tym terenie. PSR sprawuje nadzór merytoryczny nad SRR i powinna podjąć kroki w celu usunięcia takiego strażnika z szeregów SSR.
Domyślam się, że ten degustator nie był z Mazowsza, bo inaczej wiedziałbym o sprawie wcześniej i podjął odpowiednie kroki w kwestii formalnej, czyli wniosek do starosty i „temu panu dziękujemy.”
Panowie, jeśli będziemy deliberować, że tego czy tamtego nie dało się, czy też nie można było zrobić, to jesteśmy w lesie. Gdybyśmy tak podchodzili do tematu, to nie złapalibyśmy żadnego kłusownika. Myślicie, że takiego pijaczka jest trudniej zdjąć niż cwanego kłusownika?
Chcieć to móc. Zanim zaczniecie biadolić, że informowanie policji czy PSR nic nie da, to najpierw dajcie nam szansę i zadzwońcie. Troszkę zaufania do służb. Zapewniam Was, że PSR z tego regionu powinno zależeć na usunięciu tego strażnika z SSR – mnie by zależało, ale to, że moja komenda ma siedzibę w Warszawie to nie znaczy, że mam wpływ na to, co dzieje się w całej Polsce.
Dziękuję Bardzo Robercie...:) że zabrałeś głos w tym temacie,teraz sprawa jest jasna! Byłeś bardzo długo oczekiwany!!! myślę że twoja wypowiedź pomoże teraz i na przyszłość w podobnych sytuacjach nam wszystkim..Pozdrawiam..
Od jakiegoś czasu ktoś ma do mnie pretensję o jakiegoś pijanego strażnika z SSR.
Bardzo przepraszam, ale nie wiedziałem, że oczekujecie na moją opinię w tym wątku, bo dopiero dzisiaj odebrałem pocztę w tej sprawie, a już wcześniej odpowiedziałem Jurkowi we wpisach pod moim artykułem.
Powtórzę raz jeszcze: zero tolerancji dla pijanych na służbie.
Co z takim zrobić? Ameryki nie odkryję: dzwonić na policję lub PSR działającą na tym terenie. Jeśli z jakiejś przyczyny nie można tego uczynić od razu, czyli szybko zadziałać, to trzeba złożyć oficjalną skargę do komendanta wojewódzkiego PSR, którego straż działa na tym terenie. PSR sprawuje nadzór merytoryczny nad SRR i powinna podjąć kroki w celu usunięcia takiego strażnika z szeregów SSR.
Domyślam się, że ten degustator nie był z Mazowsza, bo inaczej wiedziałbym o sprawie wcześniej i podjął odpowiednie kroki w kwestii formalnej, czyli wniosek do starosty i „temu panu dziękujemy.”
Panowie, jeśli będziemy deliberować, że tego czy tamtego nie dało się, czy też nie można było zrobić, to jesteśmy w lesie. Gdybyśmy tak podchodzili do tematu, to nie złapalibyśmy żadnego kłusownika. Myślicie, że takiego pijaczka jest trudniej zdjąć niż cwanego kłusownika?
Chcieć to móc. Zanim zaczniecie biadolić, że informowanie policji czy PSR nic nie da, to najpierw dajcie nam szansę i zadzwońcie. Troszkę zaufania do służb. Zapewniam Was, że PSR z tego regionu powinno zależeć na usunięciu tego strażnika z SSR – mnie by zależało, ale to, że moja komenda ma siedzibę w Warszawie to nie znaczy, że mam wpływ na to, co dzieje się w całej Polsce.
Pozdrawiam,
RK
ZERO TOLERANCJI DLA PIJANYCH NA SŁUZBIE ............. ZŁOŻENIE SKARGI Itp ..Iid itak dalej my SPOŁECZNICY SSR CZEKAMY NA OFICJALNĄ WIADOMOŚĆ CO STAŁO SIĘ Z TĄ CZARNA OWCĄ KTÓRA ZSZARGAŁA DOBRE IMIĘ SPOŁECZNIKÓW DZIAŁAJĄCYCH BEZ WZGLĘDÓW DOCHODOWYCH A MAJĄCYCH NA MYŚLI NASZE ZBIORNIKI WODNE O KTÓRE MUSIMY ZADBAĆ
Od jakiegoś czasu ktoś ma do mnie pretensję o jakiegoś pijanego strażnika z SSR.
Bardzo przepraszam, ale nie wiedziałem, że oczekujecie na moją opinię w tym wątku, bo dopiero dzisiaj odebrałem pocztę w tej sprawie, a już wcześniej odpowiedziałem Jurkowi we wpisach pod moim artykułem.
Powtórzę raz jeszcze: zero tolerancji dla pijanych na służbie.
Co z takim zrobić? Ameryki nie odkryję: dzwonić na policję lub PSR działającą na tym terenie. Jeśli z jakiejś przyczyny nie można tego uczynić od razu, czyli szybko zadziałać, to trzeba złożyć oficjalną skargę do komendanta wojewódzkiego PSR, którego straż działa na tym terenie. PSR sprawuje nadzór merytoryczny nad SRR i powinna podjąć kroki w celu usunięcia takiego strażnika z szeregów SSR.
Domyślam się, że ten degustator nie był z Mazowsza, bo inaczej wiedziałbym o sprawie wcześniej i podjął odpowiednie kroki w kwestii formalnej, czyli wniosek do starosty i „temu panu dziękujemy.”
Panowie, jeśli będziemy deliberować, że tego czy tamtego nie dało się, czy też nie można było zrobić, to jesteśmy w lesie. Gdybyśmy tak podchodzili do tematu, to nie złapalibyśmy żadnego kłusownika. Myślicie, że takiego pijaczka jest trudniej zdjąć niż cwanego kłusownika?
Chcieć to móc. Zanim zaczniecie biadolić, że informowanie policji czy PSR nic nie da, to najpierw dajcie nam szansę i zadzwońcie. Troszkę zaufania do służb. Zapewniam Was, że PSR z tego regionu powinno zależeć na usunięciu tego strażnika z SSR – mnie by zależało, ale to, że moja komenda ma siedzibę w Warszawie to nie znaczy, że mam wpływ na to, co dzieje się w całej Polsce.
Pozdrawiam,
RK
ZERO TOLERANCJI DLA PIJANYCH NA SŁUZBIE ............. ZŁOŻENIE SKARGI Itp ..Iid itak dalej my SPOŁECZNICY SSR CZEKAMY NA OFICJALNĄ WIADOMOŚĆ CO STAŁO SIĘ Z TĄ CZARNA OWCĄ KTÓRA ZSZARGAŁA DOBRE IMIĘ SPOŁECZNIKÓW DZIAŁAJĄCYCH BEZ WZGLĘDÓW DOCHODOWYCH A MAJĄCYCH NA MYŚLI NASZE ZBIORNIKI WODNE O KTÓRE MUSIMY ZADBAĆ
Ja myśle że teraz to trzeba by napisać w tej sprawie do PSR na tym terenie gdzie ten strażnik pijany kontrolował...ciekawe co PSR odpowie a jest władna nad tym strażnikiem..Co Ty na to?
Od jakiegoś czasu ktoś ma do mnie pretensję o jakiegoś pijanego strażnika z SSR.
Bardzo przepraszam, ale nie wiedziałem, że oczekujecie na moją opinię w tym wątku, bo dopiero dzisiaj odebrałem pocztę w tej sprawie, a już wcześniej odpowiedziałem Jurkowi we wpisach pod moim artykułem.
Powtórzę raz jeszcze: zero tolerancji dla pijanych na służbie.
Co z takim zrobić? Ameryki nie odkryję: dzwonić na policję lub PSR działającą na tym terenie. Jeśli z jakiejś przyczyny nie można tego uczynić od razu, czyli szybko zadziałać, to trzeba złożyć oficjalną skargę do komendanta wojewódzkiego PSR, którego straż działa na tym terenie. PSR sprawuje nadzór merytoryczny nad SRR i powinna podjąć kroki w celu usunięcia takiego strażnika z szeregów SSR.
Domyślam się, że ten degustator nie był z Mazowsza, bo inaczej wiedziałbym o sprawie wcześniej i podjął odpowiednie kroki w kwestii formalnej, czyli wniosek do starosty i „temu panu dziękujemy.”
Panowie, jeśli będziemy deliberować, że tego czy tamtego nie dało się, czy też nie można było zrobić, to jesteśmy w lesie. Gdybyśmy tak podchodzili do tematu, to nie złapalibyśmy żadnego kłusownika. Myślicie, że takiego pijaczka jest trudniej zdjąć niż cwanego kłusownika?
Chcieć to móc. Zanim zaczniecie biadolić, że informowanie policji czy PSR nic nie da, to najpierw dajcie nam szansę i zadzwońcie. Troszkę zaufania do służb. Zapewniam Was, że PSR z tego regionu powinno zależeć na usunięciu tego strażnika z SSR – mnie by zależało, ale to, że moja komenda ma siedzibę w Warszawie to nie znaczy, że mam wpływ na to, co dzieje się w całej Polsce.
Pozdrawiam,
RK
ZERO TOLERANCJI DLA PIJANYCH NA SŁUZBIE ............. ZŁOŻENIE SKARGI Itp ..Iid itak dalej my SPOŁECZNICY SSR CZEKAMY NA OFICJALNĄ WIADOMOŚĆ CO STAŁO SIĘ Z TĄ CZARNA OWCĄ KTÓRA ZSZARGAŁA DOBRE IMIĘ SPOŁECZNIKÓW DZIAŁAJĄCYCH BEZ WZGLĘDÓW DOCHODOWYCH A MAJĄCYCH NA MYŚLI NASZE ZBIORNIKI WODNE O KTÓRE MUSIMY ZADBAĆ
Ja myśle że teraz to trzeba by napisać w tej sprawie do PSR na tym terenie gdzie ten strażnik pijany kontrolował...ciekawe co PSR odpowie a jest władna nad tym strażnikiem..Co Ty na to?
Marek ja już pisałem wcześniej że ta sprawa powinna zakończyć się na szczeblu KOMENDANTA POWIATOWEGO SSR koniec kropka a o reszcie morzemy przy okazji na PRIV
No nareszcie dostaliśmy odpowiedź i wiemy jakie procedury należy wykonać , szkoda tylko , że aż 3 miesiące musieliśmy czekać na odpowiedź od blogera tego portalu . Teraz musimy wywierać presję na Komendanta PSR w tym innym , niż mazowieckie województwie .
Cześć Jurek no to pisz odpowiednie pismo i dawaj na forum to my tu wszyscy Strażnicy to podpiszemy jako zainteresowani tą sprawą,odnośnie stanowczego i natychmiastowego usunięcia tego Pijakostrażnika z szeregów SSR by nigdy już więcej nie psuł wizerunku i opinii o tej straży! Co ty na to i inni koledzy..wiemy już do kogo się z tym zwrócić to trzeba spróbować tą sprawę załatwić do końca! Tak nie może być!!!
Do dzieła, dawać go na warsztat.... Skończmy to my, jak oni sami to maskują. Pan Komendant późno, ale się ustosunkował do naszej 3 miesięcznej dysputy o pijaku. Więc teraz ciąg dalszy i karawana jedzie dalej......
Jak Pan Kapitan potrafi milczeć trzy m-ce to nie liczcie proszę na szybki ( kiedykolwiek)finał tej sprawy bo jak coś jest na rzeczy i są winni to piłka jest krótka. A tak?
Końca nie będzie i za pół roku wspomnicie moje słowa.
Czekamy Drogi Kolego Snajperku na relację Kolegi Jureczka z wielka niecierpliwością , bo najwyższy czas wysadzić tego opoja z szeregów SSR , coby już nie robił dziadostwa i więcej nie pie...lił reputacji innym Kolegom . Połamania kija .
Kto się zmartwi , kto rozerwie , czy przed przerwą , czy po przerwie , okaże się !!! Cytat z piosenki Bohdana Łazuki o Mundialu - jak to mówią Rosjanie " pożyim - uwidim " !!!!! Połamania kija - na pohybel sceptykom !!!
no i co ze ma kolegów. a masz nóż ................ to go kuw................w....a......... walcz??
Rozumiem ale weź pod uwagę, że policja we Wrocławiu średnio jedzie do stłuczki 2 godz. W tym czasie strażnik może skoczyć po "kolegów" i na kolanach oddasz mu tę legitymację.
Male sprostowanie 1.zdenerwował mnie komentarz.... 2.do uczciwych strażników i wędkarzy nic nie mam... do kolegi Mastiff.. sam przeżyłem bardzo przykrą sytuacje z udziałem pijanych strażników i choc mineło juz ładnych parę lat to jak o tym pomyślę nóż sam otwiera mi się w kieszeni...
Kolego ..... arekde .... , czyżbyś był fąflem tego pijanego strażnika , tak aktywnieudzielasz się w tym wątku , że nie wiem co myśleć , bo każdy etyczny wędkarz byłby zbulwersowany i dążył do sprawiedliwości oraz udzielał pożytecznych porad , chyba większość mi to przyzna .
Zauważ, że wszyscy są zbulwersowani od kilku miesięcy!
I co?
I wielkie NIC!
Dlatego też starciłem nadzieję w wyjaśnienie sprawy.
Komendant najpierw milczy, potem niby chce wyjaśnić, potem milczy, potem po trzech miesiącach odczytuje pocztę pocztę i jest"zaskoczony" że otrzymał maile z prośbą o wyjaśnienie.......i kto tu jest normalny?
Nie widzisz,że tak naprawdę nikomu kto mógłby nie zależy na wyjaśnieniu tej sprawy??????
Nie potrzebna Policja , alkomat , tylko 2 świadków tego zdarzenia wystarczy , specjalnie nie pisałem , czy sprawa się toczy na miejscu , tylko przy okazji chcieliśmy poznać opinię Komendanta i blogera tego portalu , a jak potraktował to podejście do sprawy , to każdy wie . Trzeba trochę znać procedury .
Ciekawe jaki będzie finał tej sprawy, bo na razie to z tego co czytam to tak jak w powiedzeniu...gdzieś coś bije ale nie wiadomo gdzie .Zdecydowanie za długo .Pozdrawiam. ps. to wyłącznie moje spostrzeżenie .
Pożyjemy , zobaczymy , jak tak długo się czekało , to jeszcze kilka dni nikogo nie zbawi , chyba że tych co nie są zainteresowani wyjaśnieniem tej sprawy .
Nie no panowie (i panie ) ale jak komendant się dowie o takiej sytuacji to jest jedno wyjście, łapie takiego delikwenta za kołnierz i sadzi kopa w DU*** i żegnamy pana n SSR no bo jak się pije to się nie chodzi na kontrole :} albo komendant był na tej samej imprezce co ten srarznik ;D
Pożyjemy , zobaczymy , jak tak długo się czekało , to jeszcze kilka dni nikogo nie zbawi , chyba że tych co nie są zainteresowani wyjaśnieniem tej sprawy .
Witam i jestem zdecydowanie za wyjaśnieniem tej sprawy............
Nie no panowie (i panie ) ale jak komendant się dowie o takiej sytuacji to jest jedno wyjście, łapie takiego delikwenta za kołnierz i sadzi kopa w DU*** i żegnamy pana n SSR no bo jak się pije to się nie chodzi na kontrole :} albo komendant był na tej samej imprezce co ten srarznik ;D
Masz rację ale jakby go złapano nawet podczas pracy społecznej to można go wykluczyć, zabrać legitymację czy czym tam się posługuje i już.
A tak? Słowo przeciw słowu i dupa. Strażnik powie, że faktycznie łoi ale natrzaskany to sobie po chałupie łazi a tam mu wolno.....i znów dupa.
Nie wiem jak Wam koledzy, ale Pan Komendant PSR Robert Kucyk odpisał do mnie w tej sprawie. Jeśli jeszcze ktoś dostał od Komendanta informację, to proszę o wpis tutaj.
Nie jestem ale uwierz, że bez badania na miejscu alkomatem NIC mu nie udowodnisz!
I napisałem niestety!
Normalnie nie jest potrzebny alkomat ,proszę takiego strażnika o pokazanie legitymacji ,zatrzymuje mu ją i natychmiast dzwonię po PSR i Policję ,i zgłaszam dlaczego ich wzywam ,i im dopiero oddaje legitymację ,jeżeli nie udaje mi się zatrzymać legitymacji pijanego nie pokazuję mu karty wędkarskiei i oczywiście również dzwonie na policję
Normalnie nie jest potrzebny alkomat ,proszę takiego strażnika o pokazanie legitymacji ,zatrzymuje mu ją i natychmiast dzwonię po PSR i Policję ,i zgłaszam dlaczego ich wzywam ,i im dopiero oddaje legitymację ,jeżeli nie udaje mi się zatrzymać legitymacji pijanego nie pokazuję mu karty wędkarskiei i oczywiście również dzwonię na policję.
To przede wszystkim.
Rozumiem ale weź pod uwagę, że policja we Wrocławiu średnio jedzie do stłuczki 2 godz. W tym czasie strażnik może skoczyć po "kolegów" i na kolanach oddasz mu tę legitymację.
Niestety!
Rozumiem ale weź pod uwagę, że policja we Wrocławiu średnio jedzie do stłuczki 2 godz. W tym czasie strażnik może skoczyć po "kolegów" i na kolanach oddasz mu tę legitymację.
Niestety!
to błąd z jego strony bo narazi kolegów na problemy ,przecież każdy ma kolegów ,i aparat fotograficzny ma i ftedy jak taki gość wytrzezwieje to on sam niewie gdzie iść naipierw na kolanach,swoich kolegów przepraszać za to że mieli przez ćwoka problemy czy ciebie czy twoich kolegów że przez dziada sobie wekend zmarnowali ,możesz mi wierzyć aparat ma zabujczą moc ,miałem kiedyś kontrole PSR i po pokazaniu dokumętów zaproponowałem że im fote zrobie jak kontrolują i auto jakie mają i mundurki ,to ci powiem że każdy się boj aparatu nawet PSR bo momęt wsiedli w auto i ich nie było
Oczywiście, sytuacje bywają różne choć nie należy wykluczyć, że przy próbie robienia zdjęć możemy wraz z telefonem wylądować w wodzie ;-)
Czego oczywiście nikomu nie życzę.
Zatem samych udanych zatrzymań legitymacji życzę.
opiłby się troszkę wody i by wytrzeźwiał:)
ale Robcia zdania na ten temat dalej nie ma
Witam,
Od jakiegoś czasu ktoś ma do mnie pretensję o jakiegoś pijanego strażnika z SSR.
Bardzo przepraszam, ale nie wiedziałem, że oczekujecie na moją opinię w tym wątku, bo dopiero dzisiaj odebrałem pocztę w tej sprawie, a już wcześniej odpowiedziałem Jurkowi we wpisach pod moim artykułem.
Powtórzę raz jeszcze: zero tolerancji dla pijanych na służbie.
Co z takim zrobić? Ameryki nie odkryję: dzwonić na policję lub PSR działającą na tym terenie. Jeśli z jakiejś przyczyny nie można tego uczynić od razu, czyli szybko zadziałać, to trzeba złożyć oficjalną skargę do komendanta wojewódzkiego PSR, którego straż działa na tym terenie. PSR sprawuje nadzór merytoryczny nad SRR i powinna podjąć kroki w celu usunięcia takiego strażnika z szeregów SSR.
Domyślam się, że ten degustator nie był z Mazowsza, bo inaczej wiedziałbym o sprawie wcześniej i podjął odpowiednie kroki w kwestii formalnej, czyli wniosek do starosty i „temu panu dziękujemy.”
Panowie, jeśli będziemy deliberować, że tego czy tamtego nie dało się, czy też nie można było zrobić, to jesteśmy w lesie. Gdybyśmy tak podchodzili do tematu, to nie złapalibyśmy żadnego kłusownika. Myślicie, że takiego pijaczka jest trudniej zdjąć niż cwanego kłusownika?
Chcieć to móc. Zanim zaczniecie biadolić, że informowanie policji czy PSR nic nie da, to najpierw dajcie nam szansę i zadzwońcie. Troszkę zaufania do służb. Zapewniam Was, że PSR z tego regionu powinno zależeć na usunięciu tego strażnika z SSR – mnie by zależało, ale to, że moja komenda ma siedzibę w Warszawie to nie znaczy, że mam wpływ na to, co dzieje się w całej Polsce.
Pozdrawiam,
RK
No wreszcie się coś ruszyło
Dziękuję Bardzo Robercie...:) że zabrałeś głos w tym temacie,teraz sprawa jest jasna! Byłeś bardzo długo oczekiwany!!! myślę że twoja wypowiedź pomoże teraz i na przyszłość w podobnych sytuacjach nam wszystkim..Pozdrawiam..
No wreszcie się coś ruszyło
Witaj Tomasz :)
No Robcio nareszcie odpalił kompa..! I tak sie sprawy mają:)
Witam,
Od jakiegoś czasu ktoś ma do mnie pretensję o jakiegoś pijanego strażnika z SSR.
Bardzo przepraszam, ale nie wiedziałem, że oczekujecie na moją opinię w tym wątku, bo dopiero dzisiaj odebrałem pocztę w tej sprawie, a już wcześniej odpowiedziałem Jurkowi we wpisach pod moim artykułem.
Powtórzę raz jeszcze: zero tolerancji dla pijanych na służbie.
Co z takim zrobić? Ameryki nie odkryję: dzwonić na policję lub PSR działającą na tym terenie. Jeśli z jakiejś przyczyny nie można tego uczynić od razu, czyli szybko zadziałać, to trzeba złożyć oficjalną skargę do komendanta wojewódzkiego PSR, którego straż działa na tym terenie. PSR sprawuje nadzór merytoryczny nad SRR i powinna podjąć kroki w celu usunięcia takiego strażnika z szeregów SSR.
Domyślam się, że ten degustator nie był z Mazowsza, bo inaczej wiedziałbym o sprawie wcześniej i podjął odpowiednie kroki w kwestii formalnej, czyli wniosek do starosty i „temu panu dziękujemy.”
Panowie, jeśli będziemy deliberować, że tego czy tamtego nie dało się, czy też nie można było zrobić, to jesteśmy w lesie. Gdybyśmy tak podchodzili do tematu, to nie złapalibyśmy żadnego kłusownika. Myślicie, że takiego pijaczka jest trudniej zdjąć niż cwanego kłusownika?
Chcieć to móc. Zanim zaczniecie biadolić, że informowanie policji czy PSR nic nie da, to najpierw dajcie nam szansę i zadzwońcie. Troszkę zaufania do służb. Zapewniam Was, że PSR z tego regionu powinno zależeć na usunięciu tego strażnika z SSR – mnie by zależało, ale to, że moja komenda ma siedzibę w Warszawie to nie znaczy, że mam wpływ na to, co dzieje się w całej Polsce.
Pozdrawiam,
RK
ZERO TOLERANCJI DLA PIJANYCH NA SŁUZBIE ............. ZŁOŻENIE SKARGI Itp ..Iid itak dalej my SPOŁECZNICY SSR CZEKAMY NA OFICJALNĄ WIADOMOŚĆ CO STAŁO SIĘ Z TĄ CZARNA OWCĄ KTÓRA ZSZARGAŁA DOBRE IMIĘ SPOŁECZNIKÓW DZIAŁAJĄCYCH BEZ WZGLĘDÓW DOCHODOWYCH A MAJĄCYCH NA MYŚLI NASZE ZBIORNIKI WODNE O KTÓRE MUSIMY ZADBAĆ
Witam,
Od jakiegoś czasu ktoś ma do mnie pretensję o jakiegoś pijanego strażnika z SSR.
Bardzo przepraszam, ale nie wiedziałem, że oczekujecie na moją opinię w tym wątku, bo dopiero dzisiaj odebrałem pocztę w tej sprawie, a już wcześniej odpowiedziałem Jurkowi we wpisach pod moim artykułem.
Powtórzę raz jeszcze: zero tolerancji dla pijanych na służbie.
Co z takim zrobić? Ameryki nie odkryję: dzwonić na policję lub PSR działającą na tym terenie. Jeśli z jakiejś przyczyny nie można tego uczynić od razu, czyli szybko zadziałać, to trzeba złożyć oficjalną skargę do komendanta wojewódzkiego PSR, którego straż działa na tym terenie. PSR sprawuje nadzór merytoryczny nad SRR i powinna podjąć kroki w celu usunięcia takiego strażnika z szeregów SSR.
Domyślam się, że ten degustator nie był z Mazowsza, bo inaczej wiedziałbym o sprawie wcześniej i podjął odpowiednie kroki w kwestii formalnej, czyli wniosek do starosty i „temu panu dziękujemy.”
Panowie, jeśli będziemy deliberować, że tego czy tamtego nie dało się, czy też nie można było zrobić, to jesteśmy w lesie. Gdybyśmy tak podchodzili do tematu, to nie złapalibyśmy żadnego kłusownika. Myślicie, że takiego pijaczka jest trudniej zdjąć niż cwanego kłusownika?
Chcieć to móc. Zanim zaczniecie biadolić, że informowanie policji czy PSR nic nie da, to najpierw dajcie nam szansę i zadzwońcie. Troszkę zaufania do służb. Zapewniam Was, że PSR z tego regionu powinno zależeć na usunięciu tego strażnika z SSR – mnie by zależało, ale to, że moja komenda ma siedzibę w Warszawie to nie znaczy, że mam wpływ na to, co dzieje się w całej Polsce.
Pozdrawiam,
RK
ZERO TOLERANCJI DLA PIJANYCH NA SŁUZBIE ............. ZŁOŻENIE SKARGI Itp ..Iid itak dalej my SPOŁECZNICY SSR CZEKAMY NA OFICJALNĄ WIADOMOŚĆ CO STAŁO SIĘ Z TĄ CZARNA OWCĄ KTÓRA ZSZARGAŁA DOBRE IMIĘ SPOŁECZNIKÓW DZIAŁAJĄCYCH BEZ WZGLĘDÓW DOCHODOWYCH A MAJĄCYCH NA MYŚLI NASZE ZBIORNIKI WODNE O KTÓRE MUSIMY ZADBAĆ
Ja myśle że teraz to trzeba by napisać w tej sprawie do PSR na tym terenie gdzie ten strażnik pijany kontrolował...ciekawe co PSR odpowie a jest władna nad tym strażnikiem..Co Ty na to?
Witam,
Od jakiegoś czasu ktoś ma do mnie pretensję o jakiegoś pijanego strażnika z SSR.
Bardzo przepraszam, ale nie wiedziałem, że oczekujecie na moją opinię w tym wątku, bo dopiero dzisiaj odebrałem pocztę w tej sprawie, a już wcześniej odpowiedziałem Jurkowi we wpisach pod moim artykułem.
Powtórzę raz jeszcze: zero tolerancji dla pijanych na służbie.
Co z takim zrobić? Ameryki nie odkryję: dzwonić na policję lub PSR działającą na tym terenie. Jeśli z jakiejś przyczyny nie można tego uczynić od razu, czyli szybko zadziałać, to trzeba złożyć oficjalną skargę do komendanta wojewódzkiego PSR, którego straż działa na tym terenie. PSR sprawuje nadzór merytoryczny nad SRR i powinna podjąć kroki w celu usunięcia takiego strażnika z szeregów SSR.
Domyślam się, że ten degustator nie był z Mazowsza, bo inaczej wiedziałbym o sprawie wcześniej i podjął odpowiednie kroki w kwestii formalnej, czyli wniosek do starosty i „temu panu dziękujemy.”
Panowie, jeśli będziemy deliberować, że tego czy tamtego nie dało się, czy też nie można było zrobić, to jesteśmy w lesie. Gdybyśmy tak podchodzili do tematu, to nie złapalibyśmy żadnego kłusownika. Myślicie, że takiego pijaczka jest trudniej zdjąć niż cwanego kłusownika?
Chcieć to móc. Zanim zaczniecie biadolić, że informowanie policji czy PSR nic nie da, to najpierw dajcie nam szansę i zadzwońcie. Troszkę zaufania do służb. Zapewniam Was, że PSR z tego regionu powinno zależeć na usunięciu tego strażnika z SSR – mnie by zależało, ale to, że moja komenda ma siedzibę w Warszawie to nie znaczy, że mam wpływ na to, co dzieje się w całej Polsce.
Pozdrawiam,
RK
ZERO TOLERANCJI DLA PIJANYCH NA SŁUZBIE ............. ZŁOŻENIE SKARGI Itp ..Iid itak dalej my SPOŁECZNICY SSR CZEKAMY NA OFICJALNĄ WIADOMOŚĆ CO STAŁO SIĘ Z TĄ CZARNA OWCĄ KTÓRA ZSZARGAŁA DOBRE IMIĘ SPOŁECZNIKÓW DZIAŁAJĄCYCH BEZ WZGLĘDÓW DOCHODOWYCH A MAJĄCYCH NA MYŚLI NASZE ZBIORNIKI WODNE O KTÓRE MUSIMY ZADBAĆ
Ja myśle że teraz to trzeba by napisać w tej sprawie do PSR na tym terenie gdzie ten strażnik pijany kontrolował...ciekawe co PSR odpowie a jest władna nad tym strażnikiem..Co Ty na to?
Marek ja już pisałem wcześniej że ta sprawa powinna zakończyć się na szczeblu KOMENDANTA POWIATOWEGO SSR koniec kropka a o reszcie morzemy przy okazji na PRIV
Brawa dla pana kapitana:D:D:D
No nareszcie dostaliśmy odpowiedź i wiemy jakie procedury należy wykonać , szkoda tylko , że aż 3 miesiące musieliśmy czekać na odpowiedź od blogera tego portalu . Teraz musimy wywierać presję na Komendanta PSR w tym innym , niż mazowieckie województwie .
Cześć Jurek no to pisz odpowiednie pismo i dawaj na forum to my tu wszyscy Strażnicy to podpiszemy jako zainteresowani tą sprawą,odnośnie stanowczego i natychmiastowego usunięcia tego Pijakostrażnika z szeregów SSR by nigdy już więcej nie psuł wizerunku i opinii o tej straży! Co ty na to i inni koledzy..wiemy już do kogo się z tym zwrócić to trzeba spróbować tą sprawę załatwić do końca! Tak nie może być!!!
Do dzieła, dawać go na warsztat.... Skończmy to my, jak oni sami to maskują. Pan Komendant późno, ale się ustosunkował do naszej 3 miesięcznej dysputy o pijaku. Więc teraz ciąg dalszy i karawana jedzie dalej......
No to trzeba sporządzić odpowiednie pismo z opisem sytuacji i zobaczyć jaka będzie odpowiedź. Lepiej późno niż wcale
Jak Pan Kapitan potrafi milczeć trzy m-ce to nie liczcie proszę na szybki ( kiedykolwiek)finał tej sprawy bo jak coś jest na rzeczy i są winni to piłka jest krótka. A tak?
Końca nie będzie i za pół roku wspomnicie moje słowa.
Oby nie.
No bo jak coś się może zdarzyć jak ktoś sprawdza pocztę raz na pół roku?
Opiszę tu wszystko , łącznie z nazwiskiem tego strażnika , godzinie zdarzenia itp. Tylko chwilę poczekajcie .PDK .
Witam wszystkich ..
Tyle czekaliśmy i walczymy - to i chwile Jurek po czekamy...:))
Czekamy Drogi Kolego Snajperku na relację Kolegi Jureczka z wielka niecierpliwością , bo najwyższy czas wysadzić tego opoja z szeregów SSR , coby już nie robił dziadostwa i więcej nie pie...lił reputacji innym Kolegom . Połamania kija .
Cześć:)
Tak jak mówisz... to nie tylko sprawa jednostki,to obraziło i mie całej SSR w Polsce.
A ja Wam koledzy mówię, że się nie doczekacie i nikogo nie wysadzicie........
Zobaczycie i wspomnicie.....
Ależ rym mi się ułożył ;-)
Kto się zmartwi , kto rozerwie , czy przed przerwą , czy po przerwie , okaże się !!! Cytat z piosenki Bohdana Łazuki o Mundialu - jak to mówią Rosjanie " pożyim - uwidim " !!!!! Połamania kija - na pohybel sceptykom !!!
Mundial był zwycięski...w przeciwieństwie do sytuacji strażnika i jego sprawy.
Mam nadzieję, że przeczytacz od początku jak się sytuacja rozwija i przejrzysz na oczy.
Pozdro dla optymistów
Mundial był zwycięski...w przeciwieństwie do sytuacji strażnika i jego sprawy.
Mam nadzieję, że przeczytacz od początku jak się sytuacja rozwija i przejrzysz na oczy.
Pozdro dla optymistów
no i co ze ma kolegów. a masz nóż ................ to go kuw................w....a......... walcz??
Rozumiem ale weź pod uwagę, że policja we Wrocławiu średnio jedzie do stłuczki 2 godz. W tym czasie strażnik może skoczyć po "kolegów" i na kolanach oddasz mu tę legitymację.
Niestety!
no i co ze ma kolegów. a masz nóż ................ to go kuw................w....a......... walcz??
?????????????????????????????????????????????
Male sprostowanie
1.zdenerwował mnie komentarz....
2.do uczciwych strażników i wędkarzy nic nie mam...
do kolegi Mastiff..
sam przeżyłem bardzo przykrą sytuacje z udziałem pijanych strażników i choc mineło juz ładnych parę lat to jak o tym pomyślę nóż sam otwiera mi się w kieszeni...
No ładnie.....
Pomyślo co by było gdyby wszyscy chcieli załatwiać sprawy za pomocą noża?
Osatnio było w TV o policjancie na urlopie, który interweniował i.......osierocił dwójkę dzieci.
Trzeźwość umysłu przede wszystkim.
Kolego ..... arekde .... , czyżbyś był fąflem tego pijanego strażnika , tak aktywnie udzielasz się w tym wątku , że nie wiem co myśleć , bo każdy etyczny wędkarz byłby zbulwersowany i dążył do sprawiedliwości oraz udzielał pożytecznych porad , chyba większość mi to przyzna .
Zauważ, że wszyscy są zbulwersowani od kilku miesięcy!
I co?
I wielkie NIC!
Dlatego też starciłem nadzieję w wyjaśnienie sprawy.
Komendant najpierw milczy, potem niby chce wyjaśnić, potem milczy, potem po trzech miesiącach odczytuje pocztę pocztę i jest"zaskoczony" że otrzymał maile z prośbą o wyjaśnienie.......i kto tu jest normalny?
Nie widzisz,że tak naprawdę nikomu kto mógłby nie zależy na wyjaśnieniu tej sprawy??????
To aż taki problem?
Mam nadzieję, że teraz rozumiesz moje podejście.
Pozdrawiam
Dlatego nadal twierdzę, że miała być policja, alkomat, zabranie legitymacji, portret tego pijaka i już...a tak? Szukaj wiatru w polu.
Nie potrzebna Policja , alkomat , tylko 2 świadków tego zdarzenia wystarczy , specjalnie nie pisałem , czy sprawa się toczy na miejscu , tylko przy okazji chcieliśmy poznać opinię Komendanta i blogera tego portalu , a jak potraktował to podejście do sprawy , to każdy wie . Trzeba trochę znać procedury .
Kurde chłopie procedury są fajne WIEM.
Ja łowię nad Odrą a to szeroka i dłuuuga rzeka.
W weekend bywa, że kogoś spotkam....ale w tygodniu najczęściej jestem sam na sporym odcinku tej pięknej rzeki.
I wsadź se te procedury tam gdzie chcesz..skąd tu kużwa świadków?
Pomyśl nieco, posłuchaj, poczytaj a nie tylko krytykuj.
Pozdrawiam
I nie licz, że poznasz opinie tych ludzi......
Poznałbyś ją dawno gdyby tylko chciało im się wypowiedzieć w tym temacie....
Wspomnisz moje słowa.
Niestety.
Zamknijcie ten post bo to tylko bicie piany!
Ciekawe jaki będzie finał tej sprawy, bo na razie to z tego co czytam to tak jak w powiedzeniu...gdzieś coś bije ale nie wiadomo gdzie .Zdecydowanie za długo .Pozdrawiam. ps. to wyłącznie moje spostrzeżenie .
Pożyjemy , zobaczymy , jak tak długo się czekało , to jeszcze kilka dni nikogo nie zbawi , chyba że tych co nie są zainteresowani wyjaśnieniem tej sprawy .
Wydaje mi sie,ze to MY teraz sie kompromitujemy.!
Nie no panowie (i panie ) ale jak komendant się dowie o takiej sytuacji to jest jedno wyjście, łapie takiego delikwenta za kołnierz i sadzi kopa w DU*** i żegnamy pana n SSR
no bo jak się pije to się nie chodzi na kontrole :} albo komendant był na tej samej imprezce co ten srarznik ;D
Pożyjemy , zobaczymy , jak tak długo się czekało , to jeszcze kilka dni nikogo nie zbawi , chyba że tych co nie są zainteresowani wyjaśnieniem tej sprawy .
Witam i jestem zdecydowanie za wyjaśnieniem tej sprawy............
Też jestem zdania że jak się nie spróbuje to się nie dowie czy sprawa się wyjaśni czy nie
Wydaje mi sie,ze to MY teraz sie kompromitujemy.!
Kompromitacją bym tego nie nazwał. Czysta naiwność, że się coś wyjaśni, choć bardzo w to wątpię.
Nie no panowie (i panie ) ale jak komendant się dowie o takiej sytuacji to jest jedno wyjście, łapie takiego delikwenta za kołnierz i sadzi kopa w DU*** i żegnamy pana n SSR
no bo jak się pije to się nie chodzi na kontrole :} albo komendant był na tej samej imprezce co ten srarznik ;D
dokładnie