Co do przyponów w upalne dni stosuje dłuższe przypony 50-70 cm ,na tą pore roku stosuje najczęściej 40-50 cm ,sprawdzają się u mnie idealnie szczególnie przy połowie płoci .Co do widoczności brań nie zauważyłem żadnej różnicy jak stosuje przypony długie czy krótkie :))
Co do przyponów w upalne dni stosuje dłuższe przypony 50-70 cm ,na tą pore roku stosuje najczęściej 40-50 cm ,sprawdzają się u mnie idealnie szczególnie przy połowie płoci .Co do widoczności brań nie zauważyłem żadnej różnicy jak stosuje przypony długie czy krótkie :))
Długość przyponu ma mały wpływ na sygnalizacje brania,przy feederze. Tam gdzie ja łowię na rzece wręcz znikomy,nurt ułoży przypon na wprost i długość nie ma znaczenia.Linka główna pomiędzy szczytówką a ciężarkiem jest naprężona i sygnalizuje każde dotkniecie przynęty przez rybę. Dlatego feeder jest tak skuteczny,to nie klasyczna ciężka gruntówka w starym stylu gdzie sygnalizowany jest dopiero odjazd ryby dłuższy jak pięć metrów.:)
A powiedzcie mi chłopaki jaka jest różnica między przyponem połączonym żyłką[pętelka przez pętelkę] a łączenie żyłek krętlikiem i jaki to ma wpływ na brania ryb i utratę zestawu[haczyka] przy zaczepie?
A powiedzcie mi chłopaki jaka jest różnica między przyponem połączonym żyłką[pętelka przez pętelkę] a łączenie żyłek krętlikiem i jaki to ma wpływ na brania ryb i utratę zestawu[haczyka] przy zaczepie?
Ja używam do łączenia przyponu z żyłką główną krętlika z jednego podstawowego powodu.Dlatego że robię przypony z plecionki a nie łączy się plecionki z żyłką bezpośrednio. Ma to też tą zaletę że na żyłkę główną nasuwam ciężarek,potem stoper,i wiążę krętlik z przyponem.Stoper opiera się o krętlik i cały zestaw jest stabilny,mocny i pewny.
Już dawno wyleczyłem się z krętlików, bo o wiele częściej plączą się przypony. Stosuję bardzo lekkie zestawy, więc problemu z zerwaniem zaczepu nie mam.
A jeszcze jedno pytanko czy lepiej stosować koszyczek z zanętom czy ciężarek I ZANĘCIĆ CZYMŚ GRUBSZYM [KUKU,GROCH] w rzece[Wisła,Bzura] czy sam ciężarek bez nęcenia i częstą zmianę miejsca tzw.na jasia wędrowniczka?
A jeszcze jedno pytanko czy lepiej stosować koszyczek z zanętom czy ciężarek I ZANĘCIĆ CZYMŚ GRUBSZYM [KUKU,GROCH] w rzece[Wisła,Bzura] czy sam ciężarek bez nęcenia i częstą zmianę miejsca tzw.na jasia wędrowniczka?
Metoda na tzw.jasia wędrowniczka jest dobra w porach roku gdy ryba żeruje dość chimerycznie powiedzmy luty/marzec. Do sukcesu w niej potrzebne są odpowiednie przynęty.Czyli przynęty naturalne typu robaki do których nie trzeba ryb przyzwyczaić i wezmą na nią bez oporów bo ją znają.
Gdy łowię w pewnych miesiącach powiedzmy jazie i klenie w kwietniu to już lepsze efekty da połów na nęconym stanowisku.Łowię w rzece o szybkim nurcie,dno różne kamienie itp. dlatego najlepszy jest prosty zestaw.Nie stosuję koszyków,rurek itp. tylko ciężarek z krętlikiem.W takim miejscu tak jak piszesz selektywna zanęta typu groch.Gruba zanęta to gruba ryba, ta zasada sprawdza się u mnie bezbłędnie. Może nie połowie tak jak inni płotek, ale jak już będzie branie to kij się po zacięciu zegnie godnie.:)
Efekt wiadomy-ryba czym większa tym lepsza zabawa jeśli nie nastawiam się na konkretny gatunek a specjalistą gatunkowym niestety nie jestem.Szczerze mówiąc osobiście nie zauważyłem różnicy między koszyczkiem a samym ciężarkiem w ilości brań i wielkości ryb łowiąc na Wiśle,Moim skromnym zdaniem rzucając koszyczek z zanętom w Wiślany nurt nie główny oczywiście smuga jest zbyt mała i rozproszona na dużej powierzchni i nie wiem czy zwabi to rybę do przynęty,mam nadzieję że się mylę i coś napiszecie na ten temat.
A jeszcze jedno pytanko czy lepiej stosować koszyczek z zanętom czy ciężarek I ZANĘCIĆ CZYMŚ GRUBSZYM [KUKU,GROCH] w rzece[Wisła,Bzura] czy sam ciężarek bez nęcenia i częstą zmianę miejsca tzw.na jasia wędrowniczka?
Metoda na tzw.jasia wędrowniczka jest dobra w porach roku gdy ryba żeruje dość chimerycznie powiedzmy luty/marzec. Do sukcesu w niej potrzebne są odpowiednie przynęty.Czyli przynęty naturalne typu robaki do których nie trzeba ryb przyzwyczaić i wezmą na nią bez oporów bo ją znają.
Gdy łowię w pewnych miesiącach powiedzmy jazie i klenie w kwietniu to już lepsze efekty da połów na nęconym stanowisku.Łowię w rzece o szybkim nurcie,dno różne kamienie itp. dlatego najlepszy jest prosty zestaw.Nie stosuję koszyków,rurek itp. tylko ciężarek z krętlikiem.W takim miejscu tak jak piszesz selektywna zanęta typu groch.Gruba zanęta to gruba ryba, ta zasada sprawdza się u mnie bezbłędnie. Może nie połowie tak jak inni płotek, ale jak już będzie branie to kij się po zacięciu zegnie godnie.:)
Niestety nie jestem w stanie systematycznie zanęcać łowisko z racji odległości od miejsca zamieszkania ,nęcąc kuku lub grochem mam na myśli przed rozpoczęciem łowienia wrzucić 2 garście i co jakiś czas donęcić tylko nie wiem czy to ma sens?
Nigdy nie wiadomo na co trafisz. Może być tak, że wcześniej ktoś już odwalił robote z nęceniem. Zarzuć zestaw i odczekaj jakis czas. Najlepiej z godzinę. Jeśli nic nie będzie to musisz zrobić lekko sklejoną i dobrze smużącą zanętę. Jak nic się nie zjawi w ciągu dwóch godzin, to zmień miejsce i powtórz wszystko do nowa. Ja zawsze tak robię niezależnie od tego czy znam łowisko, czy nie.
A jeszcze jedno pytanko czy lepiej stosować koszyczek z zanętom czy ciężarek I ZANĘCIĆ CZYMŚ GRUBSZYM [KUKU,GROCH] w rzece[Wisła,Bzura] czy sam ciężarek bez nęcenia i częstą zmianę miejsca tzw.na jasia wędrowniczka?
Metoda na tzw.jasia wędrowniczka jest dobra w porach roku gdy ryba żeruje dość chimerycznie powiedzmy luty/marzec. Do sukcesu w niej potrzebne są odpowiednie przynęty.Czyli przynęty naturalne typu robaki do których nie trzeba ryb przyzwyczaić i wezmą na nią bez oporów bo ją znają.
Gdy łowię w pewnych miesiącach powiedzmy jazie i klenie w kwietniu to już lepsze efekty da połów na nęconym stanowisku.Łowię w rzece o szybkim nurcie,dno różne kamienie itp. dlatego najlepszy jest prosty zestaw.Nie stosuję koszyków,rurek itp. tylko ciężarek z krętlikiem.W takim miejscu tak jak piszesz selektywna zanęta typu groch.Gruba zanęta to gruba ryba, ta zasada sprawdza się u mnie bezbłędnie. Może nie połowie tak jak inni płotek, ale jak już będzie branie to kij się po zacięciu zegnie godnie.:)
Niestety nie jestem w stanie systematycznie zanęcać łowisko z racji odległości od miejsca zamieszkania ,nęcąc kuku lub grochem mam na myśli przed rozpoczęciem łowienia wrzucić 2 garście i co jakiś czas donęcić tylko nie wiem czy to ma sens?
Takie nęcenie ma sens jeśli łowisz na łowisku gdzie często łowią inni np. na kukurydzę i ty nią zanęcasz.Jeśli jednak na dzikim łowisku zaczniesz wrzucać coś czego ryby nie znają może to przynieść odwrotny skutek,bo takie ryby potrzebują czasu by zapoznać się z nieznanym pokarmem i pewnie na nim żerować. W każdym jednak łowisku najlepiej jest nęcić przynajmniej przez dwa dni i zacząć łowić dopiero trzeciego dnia.Oczywiście na hak zakładamy to czym nęcimy. Niestety jak zauważyłeś takie nęcenie wymaga stałego dostępu do łowiska,jak jest daleko to niedobrze.
hefeed8 nad Bzurę mam 20km nad Wisłę 60km ale w obu tych rzekach kuku jest popularną przynętą ,groch na pewno mniej, więc raczej pozostaje koszyczek albo 2 garście kuku i testować co lepiej się sprawdzi.
Tak jak piszesz.Możesz rzucać kukurydzę i łowić na nią,kukurydza jest stosowana przez większość wędkarzy i znana dla ryb w większości łowisk.Do tego kukurydza jest dość uniwersalna bo bierze na nią dużo gatunków ryb.
Witam ponownie,mam pytanie odnośnie dobrych i sprawdzonych federów,zamierzam zakupić 2 sztuki jeden 3,90 c.w. 150,drugi 3.60 c.w.100,będę łowił głównie na Wiśle i Bzurze co byście konkretnego polecili w rozsądnej cenie max 250 pln za sztukę,dodam że posiadam kongera carbomaxx 330/90 i nie jestem zadowolony z tej wędki.
Co myślicie o tym ? http://allegro.pl/wedka-daiwa-apollo-hf-3-9m-do-150g-gratis-i1941887558.html
Mam kilka feederów Daiwy są to dla mnie najlepsze feedery jakie miałem, a przerobiłem ich trochę.Myślę że w tej cenie ciężko będzie znaleźć coś lepszego, można brać w ciemno.
utworzono: 2011/11/30 22:16 Wędkarstwo dla początk…172 wędkarzy | 19 wątków Grupa powstała specjalnie z myślą o wszystkich, kt…
dragon1980PROSZE O DOKŁADNY SCHEMAT ZESTAWU Z KOSZYCZKIEM . MAM WIELE PYTAN 1. CHCE ŁOWIC NA JEZIORACH I STAWACH WYSTARCZY KOSZYCZEK 10-20 GRAM 2. RURKA ANTYSPLONTANIOWA DŁUZSZA CZESCIA CZY KRUTSZA IDZIE DO HACZYKA 3. PO ZAZUCENIU W JAKIEJ POZYCJI MA BYC WEDKA POZIOMO CZY RACZEJ SZCZYTUWKA TROCHE DO GURY 4, ZYŁKA MA BYC NAPIETA MOZE MIEC TROCHE LUZU 5.JAK WYCZUC BRANIE JUZ PO PIERWSZYM UGIECIU WEDKI CIAGNAC DO GURY 6.JAK USTAWIC HAMULEC I JAK DZIAŁA 7.I OSTATNIE KOŁOWROTEK Z WOLNYM BIEGIEM SZPULI POTRZEBNY CZY NIE I JAK DZIAŁA
BARDZO DZIEKUJE ZA POMOC I ODPOWIEDZI
odpowiedz cytuj zgłoś naruszenie#372477wysłano: 2011/11/30 22:28 89krzysztof1. Nie pisz z włączonym caps lockiem. 2. 5 błędów ortograficznych w tak krótkim tekście - to woła o pomstę do nieba. .3 Wszystkie odpowiedzi znajdziesz na forum, bo nawet niedawno na któreś z nich chyba odpowiadałem. Zachęcam do szukania. Dowiesz się wiele więcej niż w tym temacie.
odpowiedz cytuj zgłoś naruszenie#372487wysłano: 2011/11/30 22:37 Drabik3211.Zalezy jak daleko chcesz nim rzucić jak uzywam koszyczkow 30-40. zalezy to tez od masy wyrzutu twojej wędki (ale jeśli to feeder to raczej z tym niebedzie problemu) 2.Dłuższa częścią do haczyka 3.Jeśli łapiesz bez sygnalizatora brań musi być w ustawiona bokiem do wody . 4.Raczej napięta lecz ciutka luzu. 5.Przepraszam, z tym nie pomogę bo rzadko łapie na drgająca szczytówkę . 6.Z Hamulcem to ustaw tak ,że jak pociągniesz trochę mocniej ręka to żeby żyłka wysuwała się z kołowrotka. 7.Nie potrzebny Ci na feeder kołowrotek z wolny biegiem .
#372493wysłano: 2011/11/30 22:52 zyga19491.Zalezy jak daleko chcesz nim rzucić jak uzywam koszyczkow 30-40. zalezy to tez od masy wyrzutu twojej wędki (ale jeśli to feeder to raczej z tym niebedzie problemu) 2.Dłuższa częścią do haczyka 3.Jeśli łapiesz bez sygnalizatora brań musi być w ustawiona bokiem do wody . 4.Raczej napięta lecz ciutka luzu. 5.Przepraszam, z tym nie pomogę bo rzadko łapie na drgająca szczytówkę . 6.Z Hamulcem to ustaw tak ,że jak pociągniesz trochę mocniej ręka to żeby żyłka wysuwała się z kołowrotka. 7.Nie potrzebny Ci na feeder kołowrotek z wolny biegiem .
Połamania życzę ;D !
Łukasz sa dwie szkoły zakładania rurki antysplataniowej - ja zakładam krótszą strona do haka - niby sie mniej plącze.Jak wedkujesz bez sygnalizatora to przy spokojnej wodzie /staw-jezioro/możesz wedkę ustawić pod kątem wysoko do góry /prawie pionowo/ jak sie stawia na rzekach i żyłka musi być cały czas napięta bez luzu - zacinasz wtedy nawet przy najmniejszym ugieciu sztczytówki
odpowiedz cytuj zgłoś naruszenie#372499wysłano: 2011/11/30 23:05 dragon1980przypon 20 do 25 cm wystarczy czy rurka antysplontaniowa ma byc zastopowana z obu stron stoperami czy od strony wedki stopera nie ma . a i jak wyczuc branie kiedy szarpnac wedka .
odpowiedz cytuj zgłoś naruszenie#372507wysłano: 2011/11/30 23:18 Drabik321Przypon 25 jest git .Rurkę zastopować możesz jak ci się podoba ale poco marnować stoper ja stopuje tylko od strony krętlika.A jak wyczuć kiedy zaciąć jak ustawić wędkę pisze kolega @zyga1949 . :)
odpowiedz cytuj zgłoś naruszenie#372510wysłano: 2011/11/30 23:20 zyga1949przypon 20 do 25 cm wystarczy czy rurka antysplontaniowa ma byc zastopowana z obu stron stoperami czy od strony wedki stopera nie ma . a i jak wyczuc branie kiedy szarpnac wedka .
Długość przyponu to w zależnośći od brań -słabsze brania długi przypon nawet do 1m ,a dobre brania to własnie krótki 15-30cm.Rurka po żyłce musi przesuwać sie swobodnie a stoper stosuje się przed przyponem,żeby rurka nie *wbiła* sie w przypon - ja stosuje do przyponu kretlik.Branie przy feederze to kazda zmiana pracy szczytówki/ugięcie,szarpniecie itd/ wtedy zdecydowanie zacinasz- im dalej wyrzuciłes zestaw tym zacinasz mocniej.
No to tak jak pisałem dobre brania to dł.przyponu 15-30cm a czasami stosuje sie jeszcze krótsze jak 15cm ,a przy słabych braniach no to długie.Ja przy feederze stosuje żyłki głowne 0,22 a przypony 0,18-0,20 i ustawiajac hamulec to bierz pod uwage wytrzymałość przyponu a nie żyłki głownej.
#372552wysłano: 2011/12/01 09:57 Artur z Ketrzyna1.Zalezy jak daleko chcesz nim rzucić jak uzywam koszyczkow 30-40. zalezy to tez od masy wyrzutu twojej wędki (ale jeśli to feeder to raczej z tym niebedzie problemu) 2.Dłuższa częścią do haczyka 3.Jeśli łapiesz bez sygnalizatora brań musi być w ustawiona bokiem do wody . 4.Raczej napięta lecz ciutka luzu. 5.Przepraszam, z tym nie pomogę bo rzadko łapie na drgająca szczytówkę . 6.Z Hamulcem to ustaw tak ,że jak pociągniesz trochę mocniej ręka to żeby żyłka wysuwała się z kołowrotka. 7.Nie potrzebny Ci na feeder kołowrotek z wolny biegiem .
Połamania życzę ;D !
Poprawię; 1. 10-20g koszyk + zanęta w nim to nawet 80g i żuty naprawdę dalekie, byle by wędka wytrzymała. 2. Zależy od techniki zarzucania, wypróbuj sam nad wodą, wybierzesz lepsza dla siebie. spróbuj też krótkiej rólki jak i bez niej, koszyka z dnem jak i bez dna -ten po zacięci pustego koszyka wyprowadza zestaw na powierzchnię jak ster (przydatne w zarośniętym łowisku). Nie zapomnij że też są sprężyny zanętowe, one też są super. No i warto mieć sam ciężarek do zastąpienia koszyka, by nie przenięcić łowiska, zapobiegniesz przekarmieniu ryb jak i zakwaszeniu łowiska. 3.Możesz łowić z sygnalizatorem brań i drgającą szczytówką, lub sam wskaźnik brań albo szczytówka drgająca. Zasady szczytówka drgająca to jakieś 85-45 stopni między wędziskiem a żyłką wpadającą do wody (nie ważne czy w pionie czy w poziomie). Wskaźnik brań typu bojka, kiwok to im bliżej 180 st tym lepiej bo wtedy żyłka nie stawia oporu na przelotkach i wskaźnik lepiej pracuje. Przy połączeni obu technik wędka lekko do góry jakieś 45 max 75 stopni, pierwsza wskaże szczytówka kiwak zaś drugi i to on będzie napinał żyłkę, zaś kołowrotek z wolnym biegiem pozwoli oddalić się rybie z przynętą i zapobiegnie przypadkowemu wciągnięciu wędki do wody przez rybę (tak kiedyś miałem). 4. Luźna żyłka nie wskaże ci brania, bo ryba będzie musiała najpierw napiąć żyłkę! napięcie reguluje wskaźnik brań bub też wolny bieg szpuli kołowrotka. 5. W zależności jak delikatnie lub agresywnie biorą ryby. Sam to wyczujesz. 6. Czytaj p3., Tak by mogły pracować przyrządy wskazujące branie, jak i wiatr i woda nie luzowały żyłki, oraz tak by ryba nie czuła oporu. To znaczy najpierw muszą zadziałać przyrządy, a zaraz po nich wolny bieg kołowrotka. To dyktują warunki nad wodą i waga obciążenia bojki, jak i siła
Co myślicie o tym ? http://allegro.pl/wedka-daiwa-apollo-hf-3-9m-do-150g-gratis-i1941887558.html
Mam kilka feederów Daiwy są to dla mnie najlepsze feedery jakie miałem, a przerobiłem ich trochę.Myślę że w tej cenie ciężko będzie znaleźć coś lepszego, można brać w ciemno.
Właśnie dziś przyszła Daiwa,na sucho rewelacja w porównaniu z tym co mam,ale mam pytanie odnośnie transportu wędek w pokrowcu,ja zawsze woziłem w pokrowcu pierwszy skład z kołowrotkiem a resztę w firmowym pokrowcu w tej samej komorze,czy można gotowy zestaw rozłożyć na segmenty i transportować w pokrowcu a nad wodą wsunąć wsuwki i gotowe,ja do tej pory zestaw montowałem nad wodą,
Ja transportuję tak jak na fotce w firmowym pokrowcu.Żeby nie odkręcać kołowrotka nacinam wzdłuż komorę na dolnik do tego miejsca do którego dochodzi kołowrotek.
Składy oddzielnie. Nad wodą składam,przewlekam żyłkę przez przelotki, z skrzynki wyciągam ciężarki i gotowe przypony po czym wiążę.Trwa to chwilę bo jeśli przypon z krętlikiem jest gotowy to wystarcza jeden węzeł.
Właśnie o to mi chodziło,dość często spotykam się z takim scenariuszem że kij spięty jest rzepami lub gumkami recepturkami a zestaw jest już gotowy{przygotowany w domu lub został po poprzednim wędkowaniu} jest to wygodniejszy i szybszy sposób ale moim zdaniem żyłka podczas transportu potrafi się przetrzeć i przy zarzucaniu zestawu część leci w otchłań wodną bądż gorszy scenariusz podczas holu w najmniej spodziewanym momencie ryba odpływa w siną dal,dlatego chciałem upewnić się co do transportu w pokrowcu gotowego zestawu.
Właśnie w trosce o żyłkę zawsze wożę kije bez zestawów.Żyłka na szpuli jest bezpieczna. Druga sprawa to nie dało by mi spokoju że koszyki ,rurki,ciężarki itp.tłuką po moich wędkach które po jednym sezonie takiego wożenia wyglądały by jak poobijany kij od miotły.
Witam Wszystkich ;) Dziś kupiłem feederka 360cm 40-90g jutro jadę do Węgorzewa i będę działał na Węgorapie. Powiem szczerze że, wszystkiego o tej metodzie będę się uczył nad wodą na błędach własnych. Będę tam 3 dni, gdy wrócę postaram się napisać jak mi poszło ;) Trzymajcie za mnie kciuki ;)
Co do przyponów w upalne dni stosuje dłuższe przypony 50-70 cm ,na tą pore roku stosuje najczęściej 40-50 cm ,sprawdzają się u mnie idealnie szczególnie przy połowie płoci .Co do widoczności brań nie zauważyłem żadnej różnicy jak stosuje przypony długie czy krótkie :))
Co do przyponów w upalne dni stosuje dłuższe przypony 50-70 cm ,na tą pore roku stosuje najczęściej 40-50 cm ,sprawdzają się u mnie idealnie szczególnie przy połowie płoci .Co do widoczności brań nie zauważyłem żadnej różnicy jak stosuje przypony długie czy krótkie :))
Długość przyponu ma mały wpływ na sygnalizacje brania,przy feederze.
Tam gdzie ja łowię na rzece wręcz znikomy,nurt ułoży przypon na wprost i długość nie ma znaczenia.Linka główna pomiędzy szczytówką a ciężarkiem jest naprężona i sygnalizuje każde dotkniecie przynęty przez rybę.
Dlatego feeder jest tak skuteczny,to nie klasyczna ciężka gruntówka w starym stylu gdzie sygnalizowany jest dopiero odjazd ryby dłuższy jak pięć metrów.:)
A powiedzcie mi chłopaki jaka jest różnica między przyponem połączonym żyłką[pętelka przez pętelkę] a łączenie żyłek krętlikiem i jaki to ma wpływ na brania ryb i utratę zestawu[haczyka] przy zaczepie?
A powiedzcie mi chłopaki jaka jest różnica między przyponem połączonym żyłką[pętelka przez pętelkę] a łączenie żyłek krętlikiem i jaki to ma wpływ na brania ryb i utratę zestawu[haczyka] przy zaczepie?
Ja używam do łączenia przyponu z żyłką główną krętlika z jednego podstawowego powodu.Dlatego że robię przypony z plecionki a nie łączy się plecionki z żyłką bezpośrednio.
Ma to też tą zaletę że na żyłkę główną nasuwam ciężarek,potem stoper,i wiążę krętlik z przyponem.Stoper opiera się o krętlik i cały zestaw jest stabilny,mocny i pewny.
Już dawno wyleczyłem się z krętlików, bo o wiele częściej plączą się przypony.
Stosuję bardzo lekkie zestawy, więc problemu z zerwaniem zaczepu nie mam.
A jeszcze jedno pytanko czy lepiej stosować koszyczek z zanętom czy ciężarek I ZANĘCIĆ CZYMŚ GRUBSZYM [KUKU,GROCH] w rzece[Wisła,Bzura] czy sam ciężarek bez nęcenia i częstą zmianę miejsca tzw.na jasia wędrowniczka?
Koszyczek i odpowiednio sklejona zanęta w zależności od nurtu i efektu jaki chcesz osiągnąć.
A jeszcze jedno pytanko czy lepiej stosować koszyczek z zanętom czy ciężarek I ZANĘCIĆ CZYMŚ GRUBSZYM [KUKU,GROCH] w rzece[Wisła,Bzura] czy sam ciężarek bez nęcenia i częstą zmianę miejsca tzw.na jasia wędrowniczka?
Metoda na tzw.jasia wędrowniczka jest dobra w porach roku gdy ryba żeruje dość chimerycznie powiedzmy luty/marzec.
Do sukcesu w niej potrzebne są odpowiednie przynęty.Czyli przynęty naturalne typu robaki do których nie trzeba ryb przyzwyczaić i wezmą na nią bez oporów bo ją znają.
Gdy łowię w pewnych miesiącach powiedzmy jazie i klenie w kwietniu to już lepsze efekty da połów na nęconym stanowisku.Łowię w rzece o szybkim nurcie,dno różne kamienie itp. dlatego najlepszy jest prosty zestaw.Nie stosuję koszyków,rurek itp. tylko ciężarek z krętlikiem.W takim miejscu tak jak piszesz selektywna zanęta typu groch.Gruba zanęta to gruba ryba, ta zasada sprawdza się u mnie bezbłędnie.
Może nie połowie tak jak inni płotek, ale jak już będzie branie to kij się po zacięciu zegnie godnie.:)
Efekt wiadomy-ryba czym większa tym lepsza zabawa jeśli nie nastawiam się na konkretny gatunek a specjalistą gatunkowym niestety nie jestem.Szczerze mówiąc osobiście nie zauważyłem różnicy między koszyczkiem a samym ciężarkiem w ilości brań i wielkości ryb łowiąc na Wiśle,Moim skromnym zdaniem rzucając koszyczek z zanętom w Wiślany nurt nie główny oczywiście smuga jest zbyt mała i rozproszona na dużej powierzchni i nie wiem czy zwabi to rybę do przynęty,mam nadzieję że się mylę i coś napiszecie na ten temat.
A jeszcze jedno pytanko czy lepiej stosować koszyczek z zanętom czy ciężarek I ZANĘCIĆ CZYMŚ GRUBSZYM [KUKU,GROCH] w rzece[Wisła,Bzura] czy sam ciężarek bez nęcenia i częstą zmianę miejsca tzw.na jasia wędrowniczka?
Metoda na tzw.jasia wędrowniczka jest dobra w porach roku gdy ryba żeruje dość chimerycznie powiedzmy luty/marzec.
Do sukcesu w niej potrzebne są odpowiednie przynęty.Czyli przynęty naturalne typu robaki do których nie trzeba ryb przyzwyczaić i wezmą na nią bez oporów bo ją znają.
Gdy łowię w pewnych miesiącach powiedzmy jazie i klenie w kwietniu to już lepsze efekty da połów na nęconym stanowisku.Łowię w rzece o szybkim nurcie,dno różne kamienie itp. dlatego najlepszy jest prosty zestaw.Nie stosuję koszyków,rurek itp. tylko ciężarek z krętlikiem.W takim miejscu tak jak piszesz selektywna zanęta typu groch.Gruba zanęta to gruba ryba, ta zasada sprawdza się u mnie bezbłędnie.
Może nie połowie tak jak inni płotek, ale jak już będzie branie to kij się po zacięciu zegnie godnie.:)
Niestety nie jestem w stanie systematycznie zanęcać łowisko z racji odległości od miejsca zamieszkania ,nęcąc kuku lub grochem mam na myśli przed rozpoczęciem łowienia wrzucić 2 garście i co jakiś czas donęcić tylko nie wiem czy to ma sens?
Nigdy nie wiadomo na co trafisz.
Może być tak, że wcześniej ktoś już odwalił robote z nęceniem.
Zarzuć zestaw i odczekaj jakis czas. Najlepiej z godzinę.
Jeśli nic nie będzie to musisz zrobić lekko sklejoną i dobrze smużącą zanętę.
Jak nic się nie zjawi w ciągu dwóch godzin, to zmień miejsce i powtórz wszystko do nowa.
Ja zawsze tak robię niezależnie od tego czy znam łowisko, czy nie.
A jeszcze jedno pytanko czy lepiej stosować koszyczek z zanętom czy ciężarek I ZANĘCIĆ CZYMŚ GRUBSZYM [KUKU,GROCH] w rzece[Wisła,Bzura] czy sam ciężarek bez nęcenia i częstą zmianę miejsca tzw.na jasia wędrowniczka?
Metoda na tzw.jasia wędrowniczka jest dobra w porach roku gdy ryba żeruje dość chimerycznie powiedzmy luty/marzec.
Do sukcesu w niej potrzebne są odpowiednie przynęty.Czyli przynęty naturalne typu robaki do których nie trzeba ryb przyzwyczaić i wezmą na nią bez oporów bo ją znają.
Gdy łowię w pewnych miesiącach powiedzmy jazie i klenie w kwietniu to już lepsze efekty da połów na nęconym stanowisku.Łowię w rzece o szybkim nurcie,dno różne kamienie itp. dlatego najlepszy jest prosty zestaw.Nie stosuję koszyków,rurek itp. tylko ciężarek z krętlikiem.W takim miejscu tak jak piszesz selektywna zanęta typu groch.Gruba zanęta to gruba ryba, ta zasada sprawdza się u mnie bezbłędnie.
Może nie połowie tak jak inni płotek, ale jak już będzie branie to kij się po zacięciu zegnie godnie.:)
Niestety nie jestem w stanie systematycznie zanęcać łowisko z racji odległości od miejsca zamieszkania ,nęcąc kuku lub grochem mam na myśli przed rozpoczęciem łowienia wrzucić 2 garście i co jakiś czas donęcić tylko nie wiem czy to ma sens?
Takie nęcenie ma sens jeśli łowisz na łowisku gdzie często łowią inni np. na kukurydzę i ty nią zanęcasz.Jeśli jednak na dzikim łowisku zaczniesz wrzucać coś czego ryby nie znają może to przynieść odwrotny skutek,bo takie ryby potrzebują czasu by zapoznać się z nieznanym pokarmem i pewnie na nim żerować.
W każdym jednak łowisku najlepiej jest nęcić przynajmniej przez dwa dni i zacząć łowić dopiero trzeciego dnia.Oczywiście na hak zakładamy to czym nęcimy.
Niestety jak zauważyłeś takie nęcenie wymaga stałego dostępu do łowiska,jak jest daleko to niedobrze.
hefeed8 nad Bzurę mam 20km nad Wisłę 60km ale w obu tych rzekach kuku jest popularną przynętą ,groch na pewno mniej, więc raczej pozostaje koszyczek albo 2 garście kuku i testować co lepiej się sprawdzi.
Tak jak piszesz.Możesz rzucać kukurydzę i łowić na nią,kukurydza jest stosowana przez większość wędkarzy i znana dla ryb w większości łowisk.Do tego kukurydza jest dość uniwersalna bo bierze na nią dużo gatunków ryb.
Witam ponownie,mam pytanie odnośnie dobrych i sprawdzonych federów,zamierzam zakupić 2 sztuki jeden 3,90 c.w. 150,drugi 3.60 c.w.100,będę łowił głównie na Wiśle i Bzurze co byście konkretnego polecili w rozsądnej cenie max 250 pln za sztukę,dodam że posiadam kongera carbomaxx 330/90 i nie jestem zadowolony z tej wędki.
Co myślicie o tym ?
http://allegro.pl/wedka-daiwa-apollo-hf-3-9m-do-150g-gratis-i1941887558.html
Co myślicie o tym ?
http://allegro.pl/wedka-daiwa-apollo-hf-3-9m-do-150g-gratis-i1941887558.html
Mam kilka feederów Daiwy są to dla mnie najlepsze feedery jakie miałem, a przerobiłem ich trochę.Myślę że w tej cenie ciężko będzie znaleźć coś lepszego, można brać w ciemno.
Podstawy wędkowania gruntowego na koszyczek
Blogi Techniki łowienia na forum
utworzono: 2011/11/30 22:16Wędkarstwo gruntowe Karp
Wędkarstwo dla początk… 172 wędkarzy | 19 wątków
Grupa powstała specjalnie z myślą o wszystkich, kt…
dragon1980PROSZE O DOKŁADNY SCHEMAT ZESTAWU Z KOSZYCZKIEM . MAM WIELE PYTAN
1. CHCE ŁOWIC NA JEZIORACH I STAWACH WYSTARCZY KOSZYCZEK 10-20 GRAM
2. RURKA ANTYSPLONTANIOWA DŁUZSZA CZESCIA CZY KRUTSZA IDZIE DO HACZYKA
3. PO ZAZUCENIU W JAKIEJ POZYCJI MA BYC WEDKA POZIOMO CZY RACZEJ SZCZYTUWKA TROCHE DO GURY
4, ZYŁKA MA BYC NAPIETA MOZE MIEC TROCHE LUZU
5.JAK WYCZUC BRANIE JUZ PO PIERWSZYM UGIECIU WEDKI CIAGNAC DO GURY
6.JAK USTAWIC HAMULEC I JAK DZIAŁA
7.I OSTATNIE KOŁOWROTEK Z WOLNYM BIEGIEM SZPULI POTRZEBNY CZY NIE I JAK DZIAŁA
BARDZO DZIEKUJE ZA POMOC I ODPOWIEDZI
odpowiedz cytuj zgłoś naruszenie #372477wysłano: 2011/11/30 22:28
89krzysztof1. Nie pisz z włączonym caps lockiem.
2. 5 błędów ortograficznych w tak krótkim tekście - to woła o pomstę do nieba.
.3 Wszystkie odpowiedzi znajdziesz na forum, bo nawet niedawno na któreś z nich chyba odpowiadałem. Zachęcam do szukania. Dowiesz się wiele więcej niż w tym temacie.
odpowiedz cytuj zgłoś naruszenie #372485wysłano: 2011/11/30 22:34
dragon1980Dzięki za pomoc.Pozdrawiam
odpowiedz cytuj zgłoś naruszenie #372487wysłano: 2011/11/30 22:37
Drabik3211.Zalezy jak daleko chcesz nim rzucić jak uzywam koszyczkow 30-40. zalezy to tez od masy wyrzutu twojej wędki (ale jeśli to feeder to raczej z tym niebedzie problemu)
2.Dłuższa częścią do haczyka
3.Jeśli łapiesz bez sygnalizatora brań musi być w ustawiona bokiem do wody .
4.Raczej napięta lecz ciutka luzu.
5.Przepraszam, z tym nie pomogę bo rzadko łapie na drgająca szczytówkę .
6.Z Hamulcem to ustaw tak ,że jak pociągniesz trochę mocniej ręka to żeby żyłka wysuwała się z kołowrotka.
7.Nie potrzebny Ci na feeder kołowrotek z wolny biegiem .
Połamania życzę ;D !
#372493wysłano: 2011/11/30 22:52
zyga19491.Zalezy jak daleko chcesz nim rzucić jak uzywam koszyczkow 30-40. zalezy to tez od masy wyrzutu twojej wędki (ale jeśli to feeder to raczej z tym niebedzie problemu)
2.Dłuższa częścią do haczyka
3.Jeśli łapiesz bez sygnalizatora brań musi być w ustawiona bokiem do wody .
4.Raczej napięta lecz ciutka luzu.
5.Przepraszam, z tym nie pomogę bo rzadko łapie na drgająca szczytówkę .
6.Z Hamulcem to ustaw tak ,że jak pociągniesz trochę mocniej ręka to żeby żyłka wysuwała się z kołowrotka.
7.Nie potrzebny Ci na feeder kołowrotek z wolny biegiem .
Połamania życzę ;D !
Łukasz sa dwie szkoły zakładania rurki antysplataniowej - ja zakładam krótszą strona do haka - niby sie mniej plącze.Jak wedkujesz bez sygnalizatora to przy spokojnej wodzie /staw-jezioro/możesz wedkę ustawić pod kątem wysoko do góry /prawie pionowo/ jak sie stawia na rzekach i żyłka musi być cały czas napięta bez luzu - zacinasz wtedy nawet przy najmniejszym ugieciu sztczytówki
odpowiedz cytuj zgłoś naruszenie #372499wysłano: 2011/11/30 23:05
dragon1980przypon 20 do 25 cm wystarczy czy rurka antysplontaniowa ma byc zastopowana z obu stron stoperami czy od strony wedki stopera nie ma . a i jak wyczuc branie kiedy szarpnac wedka .
odpowiedz cytuj zgłoś naruszenie #372507wysłano: 2011/11/30 23:18
Drabik321Przypon 25 jest git .Rurkę zastopować możesz jak ci się podoba ale poco marnować stoper ja stopuje tylko od strony krętlika.A jak wyczuć kiedy zaciąć jak ustawić wędkę pisze kolega @zyga1949 . :)
odpowiedz cytuj zgłoś naruszenie #372510wysłano: 2011/11/30 23:20
zyga1949przypon 20 do 25 cm wystarczy czy rurka antysplontaniowa ma byc zastopowana z obu stron stoperami czy od strony wedki stopera nie ma . a i jak wyczuc branie kiedy szarpnac wedka .
Długość przyponu to w zależnośći od brań -słabsze brania długi przypon nawet do 1m ,a dobre brania to własnie krótki 15-30cm.Rurka po żyłce musi przesuwać sie swobodnie a stoper stosuje się przed przyponem,żeby rurka nie *wbiła* sie w przypon - ja stosuje do przyponu kretlik.Branie przy feederze to kazda zmiana pracy szczytówki/ugięcie,szarpniecie itd/ wtedy zdecydowanie zacinasz- im dalej wyrzuciłes zestaw tym zacinasz mocniej.
odpowiedz cytuj zgłoś naruszenie #372514wysłano: 2011/11/30 23:33
Drabik321Kolego zyga chodziło mi o długość przyponu od krętlika do haczyka . A z tym się zgadzam ze przypon długi
odpowiedz cytuj zgłoś naruszenie #372524wysłano: 2011/11/30 23:51
zyga1949Kolego zyga chodziło mi o długość przyponu od krętlika do haczyka . A z tym się zgadzam ze przypon długi
No to tak jak pisałem dobre brania to dł.przyponu 15-30cm a czasami stosuje sie jeszcze krótsze jak 15cm ,a przy słabych braniach no to długie.Ja przy feederze stosuje żyłki głowne 0,22 a przypony 0,18-0,20 i ustawiajac hamulec to bierz pod uwage wytrzymałość przyponu a nie żyłki głownej.
odpowiedz cytuj zgłoś naruszenie
#372552wysłano: 2011/12/01 09:57
Artur z Ketrzyna1.Zalezy jak daleko chcesz nim rzucić jak uzywam koszyczkow 30-40. zalezy to tez od masy wyrzutu twojej wędki (ale jeśli to feeder to raczej z tym niebedzie problemu)
2.Dłuższa częścią do haczyka
3.Jeśli łapiesz bez sygnalizatora brań musi być w ustawiona bokiem do wody .
4.Raczej napięta lecz ciutka luzu.
5.Przepraszam, z tym nie pomogę bo rzadko łapie na drgająca szczytówkę .
6.Z Hamulcem to ustaw tak ,że jak pociągniesz trochę mocniej ręka to żeby żyłka wysuwała się z kołowrotka.
7.Nie potrzebny Ci na feeder kołowrotek z wolny biegiem .
Połamania życzę ;D !
Poprawię;
1. 10-20g koszyk + zanęta w nim to nawet 80g i żuty naprawdę dalekie, byle by wędka wytrzymała.
2. Zależy od techniki zarzucania, wypróbuj sam nad wodą, wybierzesz lepsza dla siebie. spróbuj też krótkiej rólki jak i bez niej, koszyka z dnem jak i bez dna -ten po zacięci pustego koszyka wyprowadza zestaw na powierzchnię jak ster (przydatne w zarośniętym łowisku). Nie zapomnij że też są sprężyny zanętowe, one też są super. No i warto mieć sam ciężarek do zastąpienia koszyka, by nie przenięcić łowiska, zapobiegniesz przekarmieniu ryb jak i zakwaszeniu łowiska.
3.Możesz łowić z sygnalizatorem brań i drgającą szczytówką, lub sam wskaźnik brań albo szczytówka drgająca. Zasady szczytówka drgająca to jakieś 85-45 stopni między wędziskiem a żyłką wpadającą do wody (nie ważne czy w pionie czy w poziomie). Wskaźnik brań typu bojka, kiwok to im bliżej 180 st tym lepiej bo wtedy żyłka nie stawia oporu na przelotkach i wskaźnik lepiej pracuje. Przy połączeni obu technik wędka lekko do góry jakieś 45 max 75 stopni, pierwsza wskaże szczytówka kiwak zaś drugi i to on będzie napinał żyłkę, zaś kołowrotek z wolnym biegiem pozwoli oddalić się rybie z przynętą i zapobiegnie przypadkowemu wciągnięciu wędki do wody przez rybę (tak kiedyś miałem).
4. Luźna żyłka nie wskaże ci brania, bo ryba będzie musiała najpierw napiąć żyłkę! napięcie reguluje wskaźnik brań bub też wolny bieg szpuli kołowrotka.
5. W zależności jak delikatnie lub agresywnie biorą ryby. Sam to wyczujesz.
6. Czytaj p3., Tak by mogły pracować przyrządy wskazujące branie, jak i wiatr i woda nie luzowały żyłki, oraz tak by ryba nie czuła oporu. To znaczy najpierw muszą zadziałać przyrządy, a zaraz po nich wolny bieg kołowrotka. To dyktują warunki nad wodą i waga obciążenia bojki, jak i siła
gruntowo do koszyczka zanete a na haczyk . co poleca cie na jeziora i stawy ;kukurydza ziemniak . i jeszcze jedno wolny bieg w kkołowrotku jak działa
Co myślicie o tym ?
http://allegro.pl/wedka-daiwa-apollo-hf-3-9m-do-150g-gratis-i1941887558.html
Mam kilka feederów Daiwy są to dla mnie najlepsze feedery jakie miałem, a przerobiłem ich trochę.Myślę że w tej cenie ciężko będzie znaleźć coś lepszego, można brać w ciemno.
Właśnie dziś przyszła Daiwa,na sucho rewelacja w porównaniu z tym co mam,ale mam pytanie odnośnie transportu wędek w pokrowcu,ja zawsze woziłem w pokrowcu pierwszy skład z kołowrotkiem a resztę w firmowym pokrowcu w tej samej komorze,czy można gotowy zestaw rozłożyć na segmenty i transportować w pokrowcu a nad wodą wsunąć wsuwki i gotowe,ja do tej pory zestaw montowałem nad wodą,
Ja transportuję tak jak na fotce w firmowym pokrowcu.Żeby nie odkręcać kołowrotka nacinam wzdłuż komorę na dolnik do tego miejsca do którego dochodzi kołowrotek.
A tak w twardych firmowych pokrowcach z zamkami.
Krzysiu chodzi mi o to czy cały zestaw montujesz w domu i transportujesz go w pokrowcu czy składy oddzielnie i montaż nad wodą?
Składy oddzielnie.
Nad wodą składam,przewlekam żyłkę przez przelotki, z skrzynki wyciągam ciężarki i gotowe przypony po czym wiążę.Trwa to chwilę bo jeśli przypon z krętlikiem jest gotowy to wystarcza jeden węzeł.
Właśnie o to mi chodziło,dość często spotykam się z takim scenariuszem że kij spięty jest rzepami lub gumkami recepturkami a zestaw jest już gotowy{przygotowany w domu lub został po poprzednim wędkowaniu} jest to wygodniejszy i szybszy sposób ale moim zdaniem żyłka podczas transportu potrafi się przetrzeć i przy zarzucaniu zestawu część leci w otchłań wodną bądż gorszy scenariusz podczas holu w najmniej spodziewanym momencie ryba odpływa w siną dal,dlatego chciałem upewnić się co do transportu w pokrowcu gotowego zestawu.
Właśnie w trosce o żyłkę zawsze wożę kije bez zestawów.Żyłka na szpuli jest bezpieczna.
Druga sprawa to nie dało by mi spokoju że koszyki ,rurki,ciężarki itp.tłuką po moich wędkach które po jednym sezonie takiego wożenia wyglądały by jak poobijany kij od miotły.
Witam Wszystkich ;)
Dziś kupiłem feederka 360cm 40-90g jutro jadę do Węgorzewa i będę działał na Węgorapie. Powiem szczerze że, wszystkiego o tej metodzie będę się uczył nad wodą na błędach własnych. Będę tam 3 dni, gdy wrócę postaram się napisać jak mi poszło ;) Trzymajcie za mnie kciuki ;)