Notatki blondynki z podróży statkiem przez ocean: Poniedziałek: Przedstawiono mi kapitana statku. Wtorek: Kapitan jest dla mnie bardzo miły. Środa: Kapitan zaprosił mnie na spacer po pokładzie. Czwartek: Kapitan zaprosił mnie na kolację do swojej kajuty. Piątek: Kapitan zagroził, że zatopi statek, jeśli mu się nie oddam. Sobota: Ufff! Uratowałam sześciuset pasażerów!
Siedzi facet przy grobie i krzyczy: - Dlaczego musiałeś umrzeć! Dlaczego musiałeś umrzeć! Podchodzi do niego drugi i pyta: - Panie, kogo pan tak żałujesz? Ojca, syna? - Pierwszego męża mojej żony!
Dzieci podchodzą do hrabiego spacerującego po parku i wskazując na zamek pytają: - Czy pan mieszka w tym zamku? - Tak. - A czy tam nie ma żadnego straszydła? - Nie ma. Jestem jeszcze kawalerem.
Pewien wielbiciel boksu na godzinę przed transmisją walki o tytuł
zawodowego mistrza świata wszech wag ucieka z pracy. Zahacza o market,
kupuje czteropak piwa, bułeczki, boczek, musztardę, ogóreczki... Do
walki jeszcze czterdzieści minut! Pędzi do domu, otwiera drzwi, rzuca
szybkie dzień dobry żonie, wkłada piwko do zamrażalnika, patrzy na
zegarek... Do walki jeszcze piętnaście minut! Szybko kroi bułki i
szykuje ulubione kanapki do piwa... Do walki je szcze
dziesięć minut! Kanapki kładzie na talerzu, wyjmuje z lodówki piwo i ze
wszystkim udaje się do pokoju, kładzie piwo i kanapki na stole,
rozbiera się w biegu, wskakuje w najwygodniejsze spodnie i lekką
bawełnianą koszulkę, patrzy na zegarek. Do walki pozostała minuta! Uff!
Siada wygodnie przed telewizorem w chwili, gdy rozlega się pierwszy
gong. W lewej ręce trzyma otwarte piwko, prawą ręką podnosi do ust
ulubioną kanapkę. Bokserzy już w ringu, pierwsza runda... pierwszy
cios... nokaut! Facet zamiera z kanapką przy ustach i piwem w ręce.
Nie może wykrztusić słowa, mruga z niedowierzaniem powiekami, patrzy
żałośnie na obserwującą go żonę. Ona przygląda mu się z politowaniem, a
po dłuższej chwili mówi: – No i co? Teraz już powinieneś wiedzieć, jak ja czuję się w sypialni...
Suchar ale jeden z moich ulubionych:Polak, Rusek i Niemiec zatrzymani na kładce przez diabła, który mówi przepuszczę tego który poda liczbę której nie będę w stanie ogarnąć umysłem i pierwszy Rusek- milion... diabeł myśli i mówi na niebie widać miliony gwiazd, ogarnę tę liczbę umysłem. Kolejny Niemiec- miliard... diabeł myśli i mówi na pustyni są miliardy ziarenek, ogarnę tę liczbę umysłem, Polak- w ch...j, diabeł myśli i myśli i po dłuższej chwili mówi nie ogarnę tej liczby umysłem, puszczę cię ale zdradź ile to jest. Polak mówi -widzisz to drzewo tam daleko na horyzoncie, diabeł mówi tak- to od tego drzewa jeszcze w pi...du.
Wycieczka ceprów widzi bacę siedzącego pod chałupą i całującego się po rękach.
-- Góralu, co wy robicie? - pada pytanie.
-- A dyć bede sie łononizował...
-- Ale dlaczego całujecie się po rękach ?!
-- A dyć to ino gro wstępno...
Facet wraca z lotniska taksówką i mówi do kierowcy:- Panie, moja stara
pewnie leży teraz z gachem. Tu jest stówa, chodź pan na górę, będziesz
świadkiem.Auto zajeżdża pod dom i obaj mężczyźni idą do sypialni. Tam,
pod kocem, leży piękna kobieta. Mąż podbiega do łózka, ściąga koc i
między nogami kobiety widzi skulonego gacha.- Mam was! - wrzeszczy
facet, wyciąga pistolet i przystawia go do głowy nieszczęśnika.- Nie
zabijaj go! - mówi żona. On daje mi kupę kasy. Pamiętasz nasze nowe
auto? To on zapłacił. Pamiętasz nową wannę i dywan? To też on. Nasz nowy
jacht to także za jego pieniądze...Facet ogląda się na taksówkarza i
pyta:- Co by pan zrobił na moim miejscu?- Ja - mówi szofer -
naciągnąłbym na faceta koc, bo się jeszcze przeziębi.
W związku z panującą ostatnio modą na samobójstwa portalowe.
O ja pier..le hahahahahahahahahahahaahahahahahahha o bo jebne na zawał ze śmiechu hahahahahahaha;p
Kto to jest ginekolog??- To człowiek, który znajduje problem tam gdzie inny znajduje przyjemność.
Mojżesz nie przewidział że będą jeszcze Polscy księża bo by dwie gwiazdki zaznaczył!!
Mojżesz nie przewidział że będą jeszcze Polscy księża bo by dwie gwiazdki zaznaczył!!
Dopisał bym to na stronie u siebie na fb, ale mam kolegów księży i nie wiem jak by to odebrali;))))). Tymczasem odsniezylem przed domem:)).
"Polscy księża" to dziesięciu gwiazdkom by dali radę...
Wychodzi ginekolog z gabinetu na ulice i mówi;- Nareszcie jakieś twarze..
Mama pyta się swego synka:
- Jasiu, jak się czujesz w szkole?
- Jak na komisariacie: ciągle mnie wypytują, a ja o niczym nie wiem.
Notatki blondynki z podróży statkiem przez ocean:
Poniedziałek: Przedstawiono mi kapitana statku.
Wtorek: Kapitan jest dla mnie bardzo miły.
Środa: Kapitan zaprosił mnie na spacer po pokładzie.
Czwartek: Kapitan zaprosił mnie na kolację do swojej kajuty.
Piątek: Kapitan zagroził, że zatopi statek, jeśli mu się nie oddam.
Sobota: Ufff! Uratowałam sześciuset pasażerów!
żeby jeszcze gotować umiała
Na sali sądowej:
- Czy oskarżony dawał świadkowi narkotyki?
- Nie dawałem.
- A żona oskarżonego dawała?
- Nadal mówimy o narkotykach?
Siedzi facet przy grobie i krzyczy:
- Dlaczego musiałeś umrzeć! Dlaczego musiałeś umrzeć!
Podchodzi do niego drugi i pyta:
- Panie, kogo pan tak żałujesz? Ojca, syna?
- Pierwszego męża mojej żony!
Dzieci podchodzą do hrabiego spacerującego po parku i wskazując na zamek pytają:
- Czy pan mieszka w tym zamku?
- Tak.
- A czy tam nie ma żadnego straszydła?
- Nie ma. Jestem jeszcze kawalerem.
Kochanie całą noc tam spędziłem....
żeby j
Ostatnio słyszałem w wiadomościach , że rząd się zastanawia czy strzelać go rolników. Dziwię się , ze ktoś na to głosuje........
Pewien wielbiciel boksu na godzinę przed transmisją walki o tytuł zawodowego mistrza świata wszech wag ucieka z pracy. Zahacza o market, kupuje czteropak piwa, bułeczki, boczek, musztardę, ogóreczki... Do walki jeszcze czterdzieści minut! Pędzi do domu, otwiera drzwi, rzuca szybkie dzień dobry żonie, wkłada piwko do zamrażalnika, patrzy na zegarek... Do walki jeszcze piętnaście minut! Szybko kroi bułki i szykuje ulubione kanapki do piwa... Do walki je szcze dziesięć minut! Kanapki kładzie na talerzu, wyjmuje z lodówki piwo i ze wszystkim udaje się do pokoju, kładzie piwo i kanapki na stole, rozbiera się w biegu, wskakuje w najwygodniejsze spodnie i lekką bawełnianą koszulkę, patrzy na zegarek. Do walki pozostała minuta! Uff! Siada wygodnie przed telewizorem w chwili, gdy rozlega się pierwszy gong. W lewej ręce trzyma otwarte piwko, prawą ręką podnosi do ust ulubioną kanapkę. Bokserzy już w ringu, pierwsza runda... pierwszy cios... nokaut!
Facet zamiera z kanapką przy ustach i piwem w ręce. Nie może wykrztusić słowa, mruga z niedowierzaniem powiekami, patrzy żałośnie na obserwującą go żonę. Ona przygląda mu się z politowaniem, a po dłuższej chwili mówi:
– No i co? Teraz już powinieneś wiedzieć, jak ja czuję się w sypialni...
Suchar ale jeden z moich ulubionych:Polak, Rusek i Niemiec zatrzymani na kładce przez diabła, który mówi przepuszczę tego który poda liczbę której nie będę w stanie ogarnąć umysłem i pierwszy Rusek- milion... diabeł myśli i mówi na niebie widać miliony gwiazd, ogarnę tę liczbę umysłem. Kolejny Niemiec- miliard... diabeł myśli i mówi na pustyni są miliardy ziarenek, ogarnę tę liczbę umysłem, Polak- w ch...j, diabeł myśli i myśli i po dłuższej chwili mówi nie ogarnę tej liczby umysłem, puszczę cię ale zdradź ile to jest. Polak mówi -widzisz to drzewo tam daleko na horyzoncie, diabeł mówi tak- to od tego drzewa jeszcze w pi...du.
Wycieczka ceprów widzi bacę siedzącego pod chałupą i całującego się po rękach.
-- Góralu, co wy robicie? - pada pytanie.
-- A dyć bede sie łononizował...
-- Ale dlaczego całujecie się po rękach ?!
-- A dyć to ino gro wstępno...
Bernardzie "gro wstępno" :))))).
Ten już stary dowcip, ale mi się podoba;
Facet wraca z lotniska taksówką i mówi do kierowcy:- Panie, moja stara pewnie leży teraz z gachem. Tu jest stówa, chodź pan na górę, będziesz świadkiem.Auto zajeżdża pod dom i obaj mężczyźni idą do sypialni. Tam, pod kocem, leży piękna kobieta. Mąż podbiega do łózka, ściąga koc i między nogami kobiety widzi skulonego gacha.- Mam was! - wrzeszczy facet, wyciąga pistolet i przystawia go do głowy nieszczęśnika.- Nie zabijaj go! - mówi żona. On daje mi kupę kasy. Pamiętasz nasze nowe auto? To on zapłacił. Pamiętasz nową wannę i dywan? To też on. Nasz nowy jacht to także za jego pieniądze...Facet ogląda się na taksówkarza i pyta:- Co by pan zrobił na moim miejscu?- Ja - mówi szofer - naciągnąłbym na faceta koc, bo się jeszcze przeziębi.
Al Pącino
Jasiu jaki jest najszybszy zwierz na świecie?
- Gepard proszę pani!
- A jaki jest najszybszy ptak na świecie?
- Ptak geparda proszę pani!
Żona do męża:
- Nie mogę zasnąć...
- Bo zło nigdy nie śpi.
Licho nie śpi, to wiedziałem.
a może wyskoczyć na rybki
a to tak się truskawki rozrastają (rozmnażają )