Jest wielu wędkarzy którzy lubią filet z dorsza i nie męczą się zabijaniem ryb,patroszeniem ich,a co najgorsze wyciąganie ości w czasie jedzenia.Dlatego nie wiem czemu służy bezsensowny każdorazowy wpis do rejestru.Cały rejestr pełny a tam tylko data i nr. łowiska.Czy nie wystarczył by wpis od razu po złowieniu ryby i włożeniu jej do siatki? Dla mnie nawet siatka jest zbędnym ciężarem bo nigdy nie jest mi potrzebna, a noszę ją żeby ktoś nadgorliwy się nie doczepił co może grozić mandatem. Byłoby również dużo mniej roboty przy corocznym sprawdzaniu tych rejestrów. Zamiast przeglądania całego rejestru wystarczy wtedy spojrzeć na pierwszą stronę żeby dowiedzieć się o braku zabranych ryb z łowiska. Z pozdrowieniami w NOWYM ROKU !!!
Widzisz jednak ktoś wymyślił aby wędkarz dokumentował połów ryb przed rozpoczęciem wędkowania, jeden nie zabiera ryb i łowi , drugi zabiera i musi wpisać w rejestr ile ryb złowił. I nie chodzi w wypełnianiu rejestru tylko o ilość złowionych ryb ale jaka presja wędkarska wywierana jest na dany zbiornik. A czy ktoś to w ogóle na podstawie rejestrów sprawdza ...
Bardzo trafne spostrzeżenie, dość biurokracji w wędkarstwie. Proponuję
dodatkowo wprowadzić, aby rejestr zawierał tylko ryby istotne danej wodzie.
Komu służy informacja ilość zabranych uklejek z łowiska. Państwo polskie (A
RACZEJ JEGO URZĘDNICY), wszystkich nas wędkarzy traktuje jak złodziei i
kłusowników, a rejestr traktuje jako jeszcze jeden element kontrolny. Przecież
mamy nad wodą kartę wędkarską (też zresztą zbędną, bo według konstytucji łowić
ma prawo każdy) , zezwolenie na połów, oraz dokument opłaconych składek lub
wykupionych licencji. Siatka wędkarska nie jest wymagana jeśli nie
przetrzymujemy ryb w stanie żywym!
Kolego meridianon,kto jak kto ale Kolega właśnie jako działacz z Okręgu jeleniogórskiego powinien wiedzieć,że od czasu jak w naszym okręgu są wprowadzone rejestry,są robione na ich podstawie zestawienia.Wstyd,że działacz PZW sieje demagogię na portalu wędkarskim.
Kolego meridianon,kto jak kto ale Kolega właśnie jako działacz z Okręgu jeleniogórskiego powinien wiedzieć,że od czasu jak w naszym okręgu są wprowadzone rejestry,są robione na ich podstawie zestawienia.Wstyd,że działacz PZW sieje demagogię na portalu wędkarskim.
mocne słowa "Kolego" , nie zmienia to jednak faktu,że nie widziałem takowych zestawień i nikt mnie z takimi nie zapoznawał z chęcią bym zobaczył. Wstyd to kraść a jeżeli chodzi o demagogię to przed użyciem takiego pojęcia zachęcam się do zapoznania się z jego znaczeniem , polecam kolegę google to pomorze : p.s i nie jestem działaczem Okręgowym tylko Strażnikiem SSR:) a to już chyba różnica?
Demagogia
Demagogia (gr.demos lud, agogos wiodący, prowadzący) – wpływanie na opinię publiczną poprzez działanie obliczone na łatwy efekt, poklask.
Demagogia rozwinęła się już w starożytnej Grecji, lecz pierwotnie miała nieco inne niż współcześnie znaczenie. Po grecku znaczy to "prowadzący lud". Nazywano tak doskonałych mówców potrafiących wpływać na decyzję zgromadzenia ludowego. Isokratesprzeciwstawiał demagoga tyranowi, lecz już wówczas Tukidydes zauważał, że demagog prowadzi lud schlebiając jego próżności.
Współcześnie oznacza to kłamanie na rzecz wygranej w wyborach lub schlebianie wyborcom, np. rozdawanie kiełbasek. Za demagogię uważane są kłamstwa, składanie popularnych i efektownych, ale nie dających się spełnić obietnic (populizm) albo składanie obietnic bez intencji ich realizacji, schlebianie masom, szukanie kozła ofiarnego, stosowanie nielogicznych, ale przekonujących argumentów.
Kolego @
meridianon , pisząc w profilu: "
Od 10 lat jestem Komendantem Społecznej Straży Rybackiej PZW powiat Kamienna Góra aby chronić czystość i bogactwo naszych wód PZW. Od 2008 roku posiadam srebrną odznakę PZW za zasługi dla Wędkarstwa Polskiego.Bardzo szanuję uczciwych i etycznych wędkarzy z którymi często chętnie rozmawiam" a jednocześnie pisząc na forum o bezsensowności wypełnienia rejestrów .... A, Twoja sprawa
Skoro kolega nie zabiera ryb, to po co nosi siatkę ??? No a co do wpisu Daty i nr łowiska to trwa to 10 sekund , więc w czym problem?
Problem w tym kolego JaroDaw że w rejestrze (moim) jest 48 rubryk. Wpisując każdorazowe łowienie rejestru braknie mi w ciepłych miesiącach w niecały miesiąc. Co potem? Będę szukał kogoś by mi raczył dać nowy? Będę jeździł za nim nie wiem gdzie? Tylko niech nikt mi tu nie pisze o siedzibie koła smutnych opowieści bo nie każde koło ma dwa tysiące członków,siedziby,stanice i tp.. Przecież władze okręgu wydając taki rejestr wiedzą że wielu potraktuje go lekko.:) Tak drogo kosztowałoby dodanie dwóch kartek z tabelą?
cyt:"
Witam. Obecnie sprawuję funkcję moderatora w pokoju "ŁOWISKA". Zachęcam wszystkich do zapoznania się i przestrzegania "Regulaminu Forum" REGULAMIN FORUM PORTALU WEDKUJE.PL Na co dzień prowadzę mały sklepik, gdy tylko mam chwilkę jadę nad wodę. Najczęściej odpoczywam nad wodą, przy "koszyczku", lub spławiku, czasem jednak dla odmiany idę na randkę z zębatym ;) " Kolego serdeczny a zacytuj mi gdzie napisałem o bezsensowności wypełniania rejestru połowu ryb?
cyt:"
Witam. Obecnie sprawuję funkcję moderatora w pokoju "ŁOWISKA". Zachęcam wszystkich do zapoznania się i przestrzegania "Regulaminu Forum" REGULAMIN FORUM PORTALU WEDKUJE.PL Na co dzień prowadzę mały sklepik, gdy tylko mam chwilkę jadę nad wodę. Najczęściej odpoczywam nad wodą, przy "koszyczku", lub spławiku, czasem jednak dla odmiany idę na randkę z zębatym ;) " Kolego serdeczny a zacytuj mi gdzie napisałem o bezsensowności wypełniania rejestru połowu ryb? "A czy ktoś to w ogóle na podstawie rejestrów sprawdza ..." No moim zdaniem to wystarczy w ustach osoby zaangażowanej w pracę na rzecz PZW, by uznać wypełnianie rejestrów za bezsensowne. Może co innego chciałeś miałeś namyśli ale tak wyszło :)
cyt:"
Witam. Obecnie sprawuję funkcję moderatora w pokoju "ŁOWISKA". Zachęcam wszystkich do zapoznania się i przestrzegania "Regulaminu Forum" REGULAMIN FORUM PORTALU WEDKUJE.PL Na co dzień prowadzę mały sklepik, gdy tylko mam chwilkę jadę nad wodę. Najczęściej odpoczywam nad wodą, przy "koszyczku", lub spławiku, czasem jednak dla odmiany idę na randkę z zębatym ;) " Kolego serdeczny a zacytuj mi gdzie napisałem o bezsensowności wypełniania rejestru połowu ryb? Tylko nie do końca rozumiem, czemu cytujesz mój profil. Nie to żeby mi to przeszkadzało, ale nie wiem co to ma do rzeczy :)
To ,że jesteś Moderatorem nie uprawnia Cię do konfabulacji , nigdzie nie napisałem ,że rejestru nie trzeba wypełniać lub o bezsensowności jego wypełniania wyraziłem tylko swoją obawę czy ktoś aby je sprawdza po zdaniu w Kole. I nie czytaj między wierszami tylko całość. cyt:" " Widzisz jednak ktoś wymyślił aby wędkarz dokumentował połów ryb przed rozpoczęciem wędkowania, jeden nie zabiera ryb i łowi , drugi zabiera i musi wpisać w rejestr ile ryb złowił. I nie chodzi w wypełnianiu rejestru tylko o ilość złowionych ryb ale jaka presja wędkarska wywierana jest na dany zbiornik. A czy ktoś to w ogóle na podstawie rejestrów sprawdza ..." Moderatorze gdzie tu pisze, że tak napisałem? a Ty napisałeś cyt:"a jednocześnie pisząc na forum o bezsensowności wypełnienia rejestrów ...." proszę czytać ze zrozumieniem i unikniemy wmawiania komuś i niepotrzebnych zgrzytów. p.s skoro ty cytujesz mój profil to takie samo prawo cytowania posiadam i ja:)
Skoro kolega nie zabiera ryb, to po co nosi siatkę ??? No a co do wpisu Daty i nr łowiska to trwa to 10 sekund , więc w czym problem?
Problem w tym kolego JaroDaw że w rejestrze (moim) jest 48 rubryk. Wpisując każdorazowe łowienie rejestru braknie mi w ciepłych miesiącach w niecały miesiąc. Co potem? Będę szukał kogoś by mi raczył dać nowy? Będę jeździł za nim nie wiem gdzie? Tylko niech nikt mi tu nie pisze o siedzibie koła smutnych opowieści bo nie każde koło ma dwa tysiące członków,siedziby,stanice i tp.. Przecież władze okręgu wydając taki rejestr wiedzą że wielu potraktuje go lekko.:) Tak drogo kosztowałoby dodanie dwóch kartek z tabelą?
To fakt, mnie jeszcze nie brakło, więc nie wiem czy to da się szybko załatwić ;/, ale może telefon do zarządu okręgu ?, a potem tam wymienią ? przecież chyba nie musi się skończyć do ostatniej tabelki, by wymienili na nowy ? Ale się nie mądruje, bo nie wiem jak to później się odbywa.
cyt:"
Witam. Obecnie sprawuję funkcję moderatora w pokoju "ŁOWISKA". Zachęcam wszystkich do zapoznania się i przestrzegania "Regulaminu Forum" REGULAMIN FORUM PORTALU WEDKUJE.PL Na co dzień prowadzę mały sklepik, gdy tylko mam chwilkę jadę nad wodę. Najczęściej odpoczywam nad wodą, przy "koszyczku", lub spławiku, czasem jednak dla odmiany idę na randkę z zębatym ;) " Kolego serdeczny a zacytuj mi gdzie napisałem o bezsensowności wypełniania rejestru połowu ryb? "A czy ktoś to w ogóle na podstawie rejestrów sprawdza ..." No moim zdaniem to wystarczy w ustach osoby zaangażowanej w pracę na rzecz PZW, by uznać wypełnianie rejestrów za bezsensowne. Może co innego chciałeś miałeś namyśli ale tak wyszło :) Jedno nie wynika z drugiego. Uwazam ze rejestry sa potrzebne, ale...... nie jako metoda gospodarowania a jako narzedzie kontroli wedkarzy. Sadze, ze nikt tak naprawde nie jest w stanie wyciagnac normalnych wnioskow (takich w oparciu o ktore mozna by racjonalnie gospodarowac) . Natomiast jako element kontrolny, niezastapione. Zalozmy ze mamy limit np 1 glowacica na tydzien. Tylko rejestr albo tzw stickery sa w stanie dac narzedzie kontrolne.
To ,że jesteś Moderatorem nie uprawnia Cię do konfabulacji , nigdzie nie napisałem ,że rejestru nie trzeba wypełniać lub o bezsensowności jego wypełniania wyraziłem tylko swoją obawę czy ktoś aby je sprawdza po zdaniu w Kole. I nie czytaj między wierszami tylko całość. cyt:" " Widzisz jednak ktoś wymyślił aby wędkarz dokumentował połów ryb przed rozpoczęciem wędkowania, jeden nie zabiera ryb i łowi , drugi zabiera i musi wpisać w rejestr ile ryb złowił. I nie chodzi w wypełnianiu rejestru tylko o ilość złowionych ryb ale jaka presja wędkarska wywierana jest na dany zbiornik. A czy ktoś to w ogóle na podstawie rejestrów sprawdza ..." Moderatorze gdzie tu pisze, że tak napisałem? a Ty napisałeś cyt:"a jednocześnie pisząc na forum o bezsensowności wypełnienia rejestrów ...." proszę czytać ze zrozumieniem i unikniemy wmawiania komuś i niepotrzebnych zgrzytów.
To, że jestem moderatorem nie ma żadnego znaczenia w wypowiedziach na forum, z wyjątkiem sytuacji, gdy dochodzi do łamania regulaminu tego forum, a nie tego dotyczyła moja wypowiedź. Jako użytkownik forum mogę się wypowiadać na równi z innymi użytkownikami, więc nie wiem z kąt te zarzuty o konfabulację? Napisałem tylko, że z Twojej wypowiedzi wynika, że nikt nie sprawdza rejestrów, no chyba, że ostatnie zdanie przytoczonej wypowiedzi znaczy coś innego ?
To Kolego ,że dla Ciebie wynika to wcale nie znaczy, że wynika dla mnie;) wystarczy czytać ze zrozumieniem i w razie niepewności zapytać unikniemy wtedy niedomówień. Pozdrawiam i kończę temat.
Działacz....osoba aktywna w określonej dziedzinie życia publicznego/wikipedia/Kolega jest Strażnikiem społecznym i nie jest działaczem z Okręgu jeleniogórskiego?.....A twierdzenie że rejestrów nikt nie wykorzystuje w ustach działacza to czym jest jak nie demagogią?Kolega jako strażnik musi wiedzieć po co są rejestry i jaki jest ich los.
Skoro kolega nie zabiera ryb, to po co nosi siatkę ??? No a co do wpisu Daty i nr łowiska to trwa to 10 sekund , więc w czym problem?
Problem w tym kolego JaroDaw że w rejestrze (moim) jest 48 rubryk. Wpisując każdorazowe łowienie rejestru braknie mi w ciepłych miesiącach w niecały miesiąc. Co potem? Będę szukał kogoś by mi raczył dać nowy? Będę jeździł za nim nie wiem gdzie? Tylko niech nikt mi tu nie pisze o siedzibie koła smutnych opowieści bo nie każde koło ma dwa tysiące członków,siedziby,stanice i tp.. Przecież władze okręgu wydając taki rejestr wiedzą że wielu potraktuje go lekko.:) Tak drogo kosztowałoby dodanie dwóch kartek z tabelą?
Widzę Hefeed, że masz problem ( mnie się jeszcze nigdy nie skończył) . W moim kole jest to o tyle proste, że skarbik kola urzęduje w biurze w każdy czwartek w godz. 16.00-18.00. Jeśli wiem, że skończy mi się rejestr walę w czwartek do biura i po kłopocie.
Co do zasadności czy nie wypełniania rejestru to każdy normalny polak to takie bydlątko, które lubi skróty, omijanie przepisów, i zwalanie winy na kogoś innego. A jak już go zlapią na jakimś przekręcie toi winny sąsiad bo go podpieprzył, policjant, strażnik bo się dopierdziela. On sam broń boże ANIOŁEK.
Ja czasami wypisuję rejestr już w domu, bo też zdarza mi się zapomnieć dokonać wpisu na łowisku. A po pierwsze wypisując rejestr nie zmęczę się, po drugie na długopisie nie zbankrutuje. Pozdr.
Czy może chodzi o to ??? http://www.pzw.org.pl/pliki/prezentacje/2766/wiadomosci/40938/pliki/rejestr_polowu_ryb_w_2009_roku_.xls
Nie chodzi mi o coś takiego w Okręgu Jeleniogórskim z 2010 roku np. :) A to przepraszam, myślałem, że autor wątku jest z Zabrza, a temat dotyczy rejestrów w całym PZW, a nie tylko w Jeleniej Górze . Najwidoczniej nadal nie czytam ze zrozumieniem :/.
Kolego Romualdzie. Bardzo mnie ciekawi co robicie z tymi zestawieniami?Ja mam karte od 70 roku..z przerwą . Ryby od poczatku,brałem jak miałem ochotę , ale jak teraz jakiś idiota wymyślił ,ża trzeba wpisywać bezpośrednio po złowieniu, to jak to zrobic w taką nocke jak dzisiejsza kiedy wieje i pada.Legnica sprzedaje karty po ok 200żł z prawem polowu na wszystkich wodach , ale bez porozumienia z Lesznem, szkoda, że nie biorą za bilet do teatru w Paryżu.Jak sie przeczyta rapr to włos sie jezy.Przykład pierwszy. Dotyczy współmałżonka. Akt małżeństwa muszę mieć aby okazać dla SR????Szkoda czasu na dalsza dyskusję ,bo sie nakręcam, ale jak słyszę,że wedkarz kłusuje, bo jakiejs fladry nie ma wpisanej ., a przed świetami na targowiskach sprzedaje się ledwo wymiarowe liny, szczupaki , sumy, . Może byście wykupili te ryby z gospodarstw i zarybili nimi wody PZW to byłoby skuteczne zarybianie, a nie papierowe.Jeżeli napisałem za ostro to przepraszam, ale pozdrawiam myslacych.RAPR idzie w kierunku "Zapłać kasę i siedz w domu.
Leszno (w moim przypadku) tak jak i Poznań "olewają" rejestry połowu, bo do niczego to nie jest to potrzebne. Łowiąc na łowiskach z którymi mamy podpisane porozumienie też takowy rejestr mnie nie obowiązuje, po cóż więc twierdzić że jest potrzebny skoro nie jest?
Kolego zenfr,Okręgi dolnośląskie opracowują zestawienia z rejestrów połowu.Te dane są dowodem dla właściciela wody,że Okręgi prowadzą prawidłową gospodarkę rybacką a także jest żródłem wiedzy jakie są presje wędkarskie na dane zbiorniki,ile i jakie ryby zostały zabrane z poszczególnych łowisk.To jest bardzo ważna wiedza potrzebna do prawidłowego zarybiania.Trzeba wiedzieć,że w Polsce brakuje ośrodków zarybieniowych i trzeba z dużym wyprzedzeniem zamawiać narybek.Inaczej się go nie dostanie.Rejestr prowadzi się w sposób następujący:-przed rozpoczęciem wędkowania,można w domu,należy wpisać datę i nr łowiska-w razie złowienia ryby OBJĘTEJ LIMITEM POŁOWU należy ją wpisać do rejestru,jeśli wkłada się ją do siatki,bezpośrednio po jej złowieniu.Wpisuje się długość.-po zakończeniu łowienia wpisuje się do rejestru ZABRANE RYBY. Jeżeli ryb się nie bierze to należy je od razu wypuścić i nie ma co wpisywać.Podobnie nie wpisuje się do rejestru ryb przeznaczonych na żywca.W okręgu legnickim podobnie jak w pozostałych dolnośląskich na mocy porozumienia opłaty tegoroczne wynoszą 188zł,to dla informacji.
A tak na marginesie Kolego spokojny, oby nie było tak,że z powodu niemożności udokumentowania pozyskanych ryb,co za tym idzie prawidłowej gospodarki rybackiej, okręgi o których Kolega mówi nie straciły dzierżawy swoich wód.
Uważnie śledziłem wypowiedzi Kolegów od samego początku dyskusji. Temat, który został poruszony i nad którym ponownie z zaciętością wędkarską dyskutujemy nie jest nowym. Popieram w większości wypowiedzi Kolegi Romuald 55, wyrażając jednocześnie pełnen szacunek do innych opinii.
Moim skromny zdaniem nie jest chwałą, że w pewnych okręgach rejestrów nie ma. Rodzi się tutaj wiele pytań i niejasności, nie tylko0 dotyczących samej kontroli, ale i prowadzenia racjonalnej gospodarki na łowiskach wędkarskich. Jednocześnie pewnym nieporozumieniem wg mojej opinii jest wpisywanie do rejestru jakieś daty po przyjściu na łowisko, bez uprzedniego pozyskania ryby. Ryby, którą zamierzam zabrać. Czy jest czyimś zadaniem rejestracja wyjazdów nad wodę, czy na tej podstawie odnotuję i zmierzę presję wędkarską na danym łowisku?
Ogólnie wg mojej opinii trochę szkoda, że doszło do wprowadzenia niezdrowej zasady "Co kraj, to obyczaj", a wręcz, co okręg to obyczaj. Jak dotychczas, nie znalazłem na żadnej oficjalnej stronie PZW konkretnego uzasadnienia takiego stanu rzeczy i nie dziwię się wędkarzom, którzy zadają pytania w przedmiotowej sprawie. Pewnikiem na obecną chwilę jest tylko jedno, że tylko spokój może nas uratować.
Okręg jeleniogórski przygotowywał znakomite opracowania w czasach, gdy rejestracja połowów była prowadzona tram eksperymentalnie. To jest ta książeczka, którą pokazał Romuald. Obecnie jednak ląduje to wszystko w szufladzie lub koszu, jak kto woli. Co do tematu ...myślę, że sporo wyjaśni ten tekst (nie tylko dot. Jel. Góry) > http://www.grodzkie.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=125
Podobnie nie wpisuje się do rejestru ryb przeznaczonych na żywca. ROMUALD55 czy to mozliwe ze jest ten przepis interpretowany w innych okregach inaczej Poinstruowany przez SSR nad woda musialem wpisac 3 karasie
Jaro witam, w tego rodzaju tabelki to nie wierz.Wystarcz wziąć kalkulator i przeliczyć i wyjdzie Ci ilość złowionych rybek i ich ciężar. Np.Poniatowa złowiono 1550 płoci o wadze całkowitej101,8kg to po ile gramów miały te płocie???.Zimna Woda złowiono 1905 płoci o wadze całkowitej 183,7 kg.???.Jaka jest średnia masa jednej płotki ???.Absurd.Pozdrawiam.
Witaj JaroDAW, u nas w okręgu koszalińskim odbywa to się tak dzwonię do skarbnika swojego koła że skończył mi sie rejestr połowów i skarbnik wkleja znaczek do nowego i odbieram osobiście i dalej można łowić. pozdrawiam
Ja też nie wiem,i wolę tego nie sprawdzać w praktyce.:)
Krzysztofie, policzyłem, że w okręgu Częstochowa mam 138 wierszy do uzupełnienia i też mnie zapewniono, że jak mi braknie, to nie ma problemu. Ale oczywiście może być różnie.
Jaro witam, w tego rodzaju tabelki to nie wierz.Wystarcz wziąć kalkulator i przeliczyć i wyjdzie Ci ilość złowionych rybek i ich ciężar. Np.Poniatowa złowiono 1550 płoci o wadze całkowitej101,8kg to po ile gramów miały te płocie???.Zimna Woda złowiono 1905 płoci o wadze całkowitej 183,7 kg.???.Jaka jest średnia masa jednej płotki ???.Absurd.Pozdrawiam.
Przyznaje, że nie wczytywałem się w to tak bardzo, ale czytałem podobne zestawienie z Częstochowy i wyglądało realnie.
Kol Okonek1235 u mnie podobno tak samo jest :)pozdrawiam
W Okręgach dolnośląskich nadal robione są zestawienia z rejestrów.Ja przedstawiłem z lat poprzednich ponieważ te mam w domu. Kolego Bernard jestem zdziwiony takim zachowaniem straży.Do rejestrów wpisuje się ryby zabrane z łowiska po zakończeniu łowienia.Chyba że w Kolegi Okręgu są inne wymagania.One jednak powinny być umieszczone w rejestrze.Radzę dokładnie przeczytać. ...Kolego Zawojtas,płotka ok 20cm średnio waży 70-80 gram.Leszcz 30cm...ok 180- 220gram.Łatwo przeliczyć skąd takie dane. W rejestrze połowu Okręgu jeleniogórskiego jest 360 pozycji/słownie: trzysta sześćdziesiąt/ do wpisywania pobytu i złowionych ryb.Ja mam taki rejestr.
W okr. Częstochowa jest zapis, że ryby przetrzymywane w siatce, są uznawane za przeznaczone do zabrania do zabrania. Nic nie pisze o sadzyku, ale ja zawsze wpisuję.
Witaj marek debicki to jest tak ; w 1997r byłem na prywatnym łowisku gdzie własciciel tego łowiska miał w danym łowisku wpuszczonych 20 karpi każdy po 3kg; otórz przyjeżdza wędkarz łowi 1 karpia o wadze 3kg płaci za nie go 30zł i zabiera go do domu, a co robi właściciel łowiska ma drógie oczko wyciąga takie samego i dalej wie ze ma 20 karpi, i oto chodzi ZG PZW i okręgom tzn. zasobnośc danego łowiska czy go zarybiać czy nie. pozdrawiam
Ja też nie wiem,i wolę tego nie sprawdzać w praktyce.:)
Krzysztofie, policzyłem, że w okręgu Częstochowa mam 138 wierszy do uzupełnienia i też mnie zapewniono, że jak mi braknie, to nie ma problemu. Ale oczywiście może być różnie.
Oczywiście,wiem że dla pzw nie ma problemu. Jest dla mnie bo na własną rękę muszę szukać powiedzmy w środku lipca skarbnika żeby mi wydał mi nowe zezwolenie.Nie mam ochoty tracić czasu.W jakim celu,dla podtrzymania sztucznej papierkologi. Przy moich 48-miu wpisach jechałbym do niego kilka razy w roku a nawet nie wiem gdzie mieszka. I niech tak zostanie.Teoria teorią ,praktyka praktyką.:)
Jaro Daw u nas wypełnia się rejestr powypuszczeniu ryb iprzeliczeniu np, 40 złowionych płoci 10 szt zabieram do domu wpisuje w rejestr 30 szt. wypuszczam i wpisuje jako ryby wypuszcone itak w danym dniu złowiłem 40 ryb z czego 10 zabrałem do domu, łowisku zostało 30 sztuk i tak 100 wędkarzy na danym łowisku razy 30szt. daje że zostało w danym łowisku 3000szt. płoci i poto jest rejestr. pozdrawiam
Kolego hefeed,na walnym zebraniu należy zażądać żeby następne rejestry miały więcej pozycji.W moim okręgu rejestry obowiązują już od dawna więc jest doświadczenie ile pozycji powinien on zawierać.W innych może nie mieli takiej wiedzy.Kolega może zarzucić władzom rozrzutność i marnowanie pieniędzy członków ponieważ rejestr z większą ilością pozycji jest tańszy od wydawanego nowego.Ja bym taki przypadek poruszył.
Czytając kolejne fora wędkarskie i problemy rejestrów dochodzę
do wniosku, iż nastąpiło wypaczenie obowiązków wędkarzy i dzierżawców wód. Do
obowiązków dzierżawców należy dbanie o ryby i udostępnienie tych wód do
amatorskiego połowu. Zgadzam się, iż do odpowiedniego zarządzania wodami cenne
są informacje o pogłowiu ryb i presji wędkarskiej.
Tylko jaka jest wiarygodność tych rejestrów. Przebywając często
nad wodą , utwierdzam się w przekonaniu, iż duża część wędkarzy wypełnia rejestry na „złość”
dzierżawcą wód. Jak ?
Wpisują w domu ryby, których nigdy nie złapali, wpisują daty
dni w których nie byli na rybach. Podobno są tacy, którzy wpisują ryby takie jak rekiny,
tuńczyki czy piranie. Rejestr przyjmie wszystko. Czy takie informacje są
przydatne, niestety nie. Cała para idzie w gwizdek.
Myślę, iż karami nic tu się nie zmieni. Nikt nie zmusi wędkarza
do wpisywania prawdy. Może wpisać wszystko, a nawet niektórzy twierdzą, że „wyłowienie”
danego łowiska spowoduje jego większe zarybienie. Może mają rację !
Dzierżawcy wód opamiętajcie się, rejestry nie są źródłem
żadnej cennej informacji !!!
Natomiast jako rejestr kontrolny, może tak. Ale nazwijmy to
po imieniu, nie wierzycie swoim członkom i staracie się ich kontrolować na
każdym kroku. Paranoja !
Kolego hefeed,na walnym zebraniu należy zażądać żeby następne rejestry miały więcej pozycji.W moim okręgu rejestry obowiązują już od dawna więc jest doświadczenie ile pozycji powinien on zawierać.W innych może nie mieli takiej wiedzy.Kolega może zarzucić władzom rozrzutność i marnowanie pieniędzy członków ponieważ rejestr z większą ilością pozycji jest tańszy od wydawanego nowego.Ja bym taki przypadek poruszył.
Zgadzam się całkowicie.Na pewno taniej wyszło by dodać kilka karteczek do zezwolenia ,na miejsce wydawanych następnych zezwoleń.
Czytając kolejne fora wędkarskie i problemy rejestrów dochodzę
do wniosku, iż nastąpiło wypaczenie obowiązków wędkarzy i dzierżawców wód. Do
obowiązków dzierżawców należy dbanie o ryby i udostępnienie tych wód do
amatorskiego połowu. Zgadzam się, iż do odpowiedniego zarządzania wodami cenne
są informacje o pogłowiu ryb i presji wędkarskiej.
Tylko jaka jest wiarygodność tych rejestrów. Przebywając często
nad wodą , utwierdzam się w przekonaniu, iż duża część wędkarzy wypełnia rejestry na „złość”
dzierżawcą wód. Jak ?
Wpisują w domu ryby, których nigdy nie złapali, wpisują daty
dni w których nie byli na rybach. Podobno są tacy, którzy wpisują ryby takie jak rekiny,
tuńczyki czy piranie. Rejestr przyjmie wszystko. Czy takie informacje są
przydatne, niestety nie. Cała para idzie w gwizdek.
Myślę, iż karami nic tu się nie zmieni. Nikt nie zmusi wędkarza
do wpisywania prawdy. Może wpisać wszystko, a nawet niektórzy twierdzą, że „wyłowienie”
danego łowiska spowoduje jego większe zarybienie. Może mają rację !
Dzierżawcy wód opamiętajcie się, rejestry nie są źródłem
żadnej cennej informacji !!!
Natomiast jako rejestr kontrolny, może tak. Ale nazwijmy to
po imieniu, nie wierzycie swoim członkom i staracie się ich kontrolować na
każdym kroku. Paranoja !
Tylko że to dziecinada. Robi się na złość Związkowi, czyli tak naprawdę sobie.
Kolego osa,piranii czy rekina nie da się wpisać do rejestru bo nie są one tam ujęte.Jeśli Kolega miał rejestr w ręce to powinien wiedzieć o tym.Rejestr jest opatrzony nazwiskiem i złośliwe wpisy mogą skutkować usunięciem z szeregów PZW,ponieważ jest to działanie na szkodę PZW.Oczywiście,że zdaję sobie sprawę że będę ponownie oskarżony o straszenie, ale o tym trzeba wiedzieć.
Jaro Daw u nas wypełnia się rejestr powypuszczeniu ryb iprzeliczeniu np, 40 złowionych płoci 10 szt zabieram do domu wpisuje w rejestr 30 szt. wypuszczam i wpisuje jako ryby wypuszcone itak w danym dniu złowiłem 40 ryb z czego 10 zabrałem do domu, łowisku zostało 30 sztuk i tak 100 wędkarzy na danym łowisku razy 30szt. daje że zostało w danym łowisku 3000szt. płoci i poto jest rejestr. pozdrawiam
a gdy 99 wędkarzy złapie te same ryby co ty i wypusci dale w łowisku pozostaje 30 płoci. Dla mnie ten rejestr to kompletna bzdura.PZW chce wyciagnąć z ludzi kolejne pieniądze nakładając kary za jego niewypełnianie.Wędkuje od 25 lat i kiedyś czegoś takiego nie było a ryb było dużżżo więcej.Pozdrawiam.
Jest wielu wędkarzy którzy lubią filet z dorsza i nie męczą się zabijaniem ryb,patroszeniem ich,a co najgorsze wyciąganie ości w czasie jedzenia.Dlatego nie wiem czemu służy bezsensowny każdorazowy wpis do rejestru.Cały rejestr pełny a tam tylko data i nr. łowiska.Czy nie wystarczył by wpis od razu po złowieniu ryby i włożeniu jej do siatki? Dla mnie nawet siatka jest zbędnym ciężarem bo nigdy nie jest mi potrzebna, a noszę ją żeby ktoś nadgorliwy się nie doczepił co może grozić mandatem. Byłoby również dużo mniej roboty przy corocznym sprawdzaniu tych rejestrów. Zamiast przeglądania całego rejestru wystarczy wtedy spojrzeć na pierwszą stronę żeby dowiedzieć się o braku zabranych ryb z łowiska.
Z pozdrowieniami w NOWYM ROKU !!!
Widzisz jednak ktoś wymyślił aby wędkarz dokumentował połów ryb przed rozpoczęciem wędkowania, jeden nie zabiera ryb i łowi , drugi zabiera i musi wpisać w rejestr ile ryb złowił. I nie chodzi w wypełnianiu rejestru tylko o ilość złowionych ryb ale jaka presja wędkarska wywierana jest na dany zbiornik. A czy ktoś to w ogóle na podstawie rejestrów sprawdza ...
Witam,
Bardzo trafne spostrzeżenie, dość biurokracji w wędkarstwie. Proponuję dodatkowo wprowadzić, aby rejestr zawierał tylko ryby istotne danej wodzie. Komu służy informacja ilość zabranych uklejek z łowiska. Państwo polskie (A RACZEJ JEGO URZĘDNICY), wszystkich nas wędkarzy traktuje jak złodziei i kłusowników, a rejestr traktuje jako jeszcze jeden element kontrolny. Przecież mamy nad wodą kartę wędkarską (też zresztą zbędną, bo według konstytucji łowić ma prawo każdy) , zezwolenie na połów, oraz dokument opłaconych składek lub wykupionych licencji. Siatka wędkarska nie jest wymagana jeśli nie przetrzymujemy ryb w stanie żywym!
Pozdrawiam.
Kolego meridianon,kto jak kto ale Kolega właśnie jako działacz z Okręgu jeleniogórskiego powinien wiedzieć,że od czasu jak w naszym okręgu są wprowadzone rejestry,są robione na ich podstawie zestawienia.Wstyd,że działacz PZW sieje demagogię na portalu wędkarskim.
Kolego meridianon,kto jak kto ale Kolega właśnie jako działacz z Okręgu jeleniogórskiego powinien wiedzieć,że od czasu jak w naszym okręgu są wprowadzone rejestry,są robione na ich podstawie zestawienia.Wstyd,że działacz PZW sieje demagogię na portalu wędkarskim.
mocne słowa "Kolego" , nie zmienia to jednak faktu,że nie widziałem takowych zestawień i nikt mnie z takimi nie zapoznawał z chęcią bym zobaczył. Wstyd to kraść a jeżeli chodzi o demagogię to przed użyciem takiego pojęcia zachęcam się do zapoznania się z jego znaczeniem , polecam kolegę google to pomorze :
p.s i nie jestem działaczem Okręgowym tylko Strażnikiem SSR:) a to już chyba różnica?
Demagogia
Demagogia (gr. demos lud, agogos wiodący, prowadzący) – wpływanie na opinię publiczną poprzez działanie obliczone na łatwy efekt, poklask.
Demagogia rozwinęła się już w starożytnej Grecji, lecz pierwotnie miała nieco inne niż współcześnie znaczenie. Po grecku znaczy to "prowadzący lud". Nazywano tak doskonałych mówców potrafiących wpływać na decyzję zgromadzenia ludowego. Isokratesprzeciwstawiał demagoga tyranowi, lecz już wówczas Tukidydes zauważał, że demagog prowadzi lud schlebiając jego próżności.
Współcześnie oznacza to kłamanie na rzecz wygranej w wyborach lub schlebianie wyborcom, np. rozdawanie kiełbasek. Za demagogię uważane są kłamstwa, składanie popularnych i efektownych, ale nie dających się spełnić obietnic (populizm) albo składanie obietnic bez intencji ich realizacji, schlebianie masom, szukanie kozła ofiarnego, stosowanie nielogicznych, ale przekonujących argumentów.
Zobacz też [edytuj]Skoro kolega nie zabiera ryb, to po co nosi siatkę ??? No a co do wpisu Daty i nr łowiska to trwa to 10 sekund , więc w czym problem?
Kolego @ meridianon , pisząc w profilu: " Od 10 lat jestem Komendantem Społecznej Straży Rybackiej PZW powiat Kamienna Góra aby chronić czystość i bogactwo naszych wód PZW. Od 2008 roku posiadam srebrną odznakę PZW za zasługi dla Wędkarstwa Polskiego.Bardzo szanuję uczciwych i etycznych wędkarzy z którymi często chętnie rozmawiam" a jednocześnie pisząc na forum o bezsensowności wypełnienia rejestrów .... A, Twoja sprawa
Skoro kolega nie zabiera ryb, to po co nosi siatkę ??? No a co do wpisu Daty i nr łowiska to trwa to 10 sekund , więc w czym problem?
Problem w tym kolego JaroDaw że w rejestrze (moim) jest 48 rubryk.
Wpisując każdorazowe łowienie rejestru braknie mi w ciepłych miesiącach w niecały miesiąc.
Co potem?
Będę szukał kogoś by mi raczył dać nowy? Będę jeździł za nim nie wiem gdzie?
Tylko niech nikt mi tu nie pisze o siedzibie koła smutnych opowieści bo nie każde koło ma dwa tysiące członków,siedziby,stanice i tp..
Przecież władze okręgu wydając taki rejestr wiedzą że wielu potraktuje go lekko.:)
Tak drogo kosztowałoby dodanie dwóch kartek z tabelą?
cyt:" Witam. Obecnie sprawuję funkcję moderatora w pokoju "ŁOWISKA". Zachęcam wszystkich do zapoznania się i przestrzegania "Regulaminu Forum"
REGULAMIN FORUM PORTALU WEDKUJE.PL
Na co dzień prowadzę mały sklepik, gdy tylko mam chwilkę jadę nad wodę. Najczęściej odpoczywam nad wodą, przy "koszyczku", lub spławiku, czasem jednak dla odmiany idę na randkę z zębatym ;) "
Kolego serdeczny a zacytuj mi gdzie napisałem o bezsensowności wypełniania rejestru połowu ryb?
cyt:" Witam. Obecnie sprawuję funkcję moderatora w pokoju "ŁOWISKA". Zachęcam wszystkich do zapoznania się i przestrzegania "Regulaminu Forum"
REGULAMIN FORUM PORTALU WEDKUJE.PL
Na co dzień prowadzę mały sklepik, gdy tylko mam chwilkę jadę nad wodę. Najczęściej odpoczywam nad wodą, przy "koszyczku", lub spławiku, czasem jednak dla odmiany idę na randkę z zębatym ;) "
Kolego serdeczny a zacytuj mi gdzie napisałem o bezsensowności wypełniania rejestru połowu ryb?
"A czy ktoś to w ogóle na podstawie rejestrów sprawdza ..." No moim zdaniem to wystarczy w ustach osoby zaangażowanej w pracę na rzecz PZW, by uznać wypełnianie rejestrów za bezsensowne. Może co innego chciałeś miałeś namyśli ale tak wyszło :)
cyt:" Witam. Obecnie sprawuję funkcję moderatora w pokoju "ŁOWISKA". Zachęcam wszystkich do zapoznania się i przestrzegania "Regulaminu Forum"
REGULAMIN FORUM PORTALU WEDKUJE.PL
Na co dzień prowadzę mały sklepik, gdy tylko mam chwilkę jadę nad wodę. Najczęściej odpoczywam nad wodą, przy "koszyczku", lub spławiku, czasem jednak dla odmiany idę na randkę z zębatym ;) "
Kolego serdeczny a zacytuj mi gdzie napisałem o bezsensowności wypełniania rejestru połowu ryb?
Tylko nie do końca rozumiem, czemu cytujesz mój profil. Nie to żeby mi to przeszkadzało, ale nie wiem co to ma do rzeczy :)
rejestry to jest bardzo dobry pomysł, kiedyś jeżdziłem na ryby sam, teraz będę zabierał żonę bo ma ładny charakter pisma, wilk syty i owca cała.
To ,że jesteś Moderatorem nie uprawnia Cię do konfabulacji , nigdzie nie napisałem ,że rejestru nie trzeba wypełniać lub o bezsensowności jego wypełniania wyraziłem tylko swoją obawę czy ktoś aby je sprawdza po zdaniu w Kole. I nie czytaj między wierszami tylko całość.
cyt:" " Widzisz jednak ktoś wymyślił aby wędkarz dokumentował połów ryb przed rozpoczęciem wędkowania, jeden nie zabiera ryb i łowi , drugi zabiera i musi wpisać w rejestr ile ryb złowił. I nie chodzi w wypełnianiu rejestru tylko o ilość złowionych ryb ale jaka presja wędkarska wywierana jest na dany zbiornik. A czy ktoś to w ogóle na podstawie rejestrów sprawdza ..."
Moderatorze gdzie tu pisze, że tak napisałem?
a Ty napisałeś cyt:" a jednocześnie pisząc na forum o bezsensowności wypełnienia rejestrów ...."
proszę czytać ze zrozumieniem i unikniemy wmawiania komuś i niepotrzebnych zgrzytów.
p.s skoro ty cytujesz mój profil to takie samo prawo cytowania posiadam i ja:)
Skoro kolega nie zabiera ryb, to po co nosi siatkę ??? No a co do wpisu Daty i nr łowiska to trwa to 10 sekund , więc w czym problem?
Problem w tym kolego JaroDaw że w rejestrze (moim) jest 48 rubryk.
Wpisując każdorazowe łowienie rejestru braknie mi w ciepłych miesiącach w niecały miesiąc.
Co potem?
Będę szukał kogoś by mi raczył dać nowy? Będę jeździł za nim nie wiem gdzie?
Tylko niech nikt mi tu nie pisze o siedzibie koła smutnych opowieści bo nie każde koło ma dwa tysiące członków,siedziby,stanice i tp..
Przecież władze okręgu wydając taki rejestr wiedzą że wielu potraktuje go lekko.:)
Tak drogo kosztowałoby dodanie dwóch kartek z tabelą?
To fakt, mnie jeszcze nie brakło, więc nie wiem czy to da się szybko załatwić ;/, ale może telefon do zarządu okręgu ?, a potem tam wymienią ? przecież chyba nie musi się skończyć do ostatniej tabelki, by wymienili na nowy ? Ale się nie mądruje, bo nie wiem jak to później się odbywa.
Ja też nie wiem,i wolę tego nie sprawdzać w praktyce.:)
cyt:" Witam. Obecnie sprawuję funkcję moderatora w pokoju "ŁOWISKA". Zachęcam wszystkich do zapoznania się i przestrzegania "Regulaminu Forum"
REGULAMIN FORUM PORTALU WEDKUJE.PL
Na co dzień prowadzę mały sklepik, gdy tylko mam chwilkę jadę nad wodę. Najczęściej odpoczywam nad wodą, przy "koszyczku", lub spławiku, czasem jednak dla odmiany idę na randkę z zębatym ;) "
Kolego serdeczny a zacytuj mi gdzie napisałem o bezsensowności wypełniania rejestru połowu ryb?
"A czy ktoś to w ogóle na podstawie rejestrów sprawdza ..." No moim zdaniem to wystarczy w ustach osoby zaangażowanej w pracę na rzecz PZW, by uznać wypełnianie rejestrów za bezsensowne. Może co innego chciałeś miałeś namyśli ale tak wyszło :)
Jedno nie wynika z drugiego. Uwazam ze rejestry sa potrzebne, ale...... nie jako metoda gospodarowania a jako narzedzie kontroli wedkarzy. Sadze, ze nikt tak naprawde nie jest w stanie wyciagnac normalnych wnioskow (takich w oparciu o ktore mozna by racjonalnie gospodarowac) . Natomiast jako element kontrolny, niezastapione.
Zalozmy ze mamy limit np 1 glowacica na tydzien. Tylko rejestr albo tzw stickery sa w stanie dac narzedzie kontrolne.
To ,że jesteś Moderatorem nie uprawnia Cię do konfabulacji , nigdzie nie napisałem ,że rejestru nie trzeba wypełniać lub o bezsensowności jego wypełniania wyraziłem tylko swoją obawę czy ktoś aby je sprawdza po zdaniu w Kole. I nie czytaj między wierszami tylko całość.
cyt:" " Widzisz jednak ktoś wymyślił aby wędkarz dokumentował połów ryb przed rozpoczęciem wędkowania, jeden nie zabiera ryb i łowi , drugi zabiera i musi wpisać w rejestr ile ryb złowił. I nie chodzi w wypełnianiu rejestru tylko o ilość złowionych ryb ale jaka presja wędkarska wywierana jest na dany zbiornik. A czy ktoś to w ogóle na podstawie rejestrów sprawdza ..."
Moderatorze gdzie tu pisze, że tak napisałem?
a Ty napisałeś cyt:" a jednocześnie pisząc na forum o bezsensowności wypełnienia rejestrów ...."
proszę czytać ze zrozumieniem i unikniemy wmawiania komuś i niepotrzebnych zgrzytów.
To, że jestem moderatorem nie ma żadnego znaczenia w wypowiedziach na forum, z wyjątkiem sytuacji, gdy dochodzi do łamania regulaminu tego forum, a nie tego dotyczyła moja wypowiedź. Jako użytkownik forum mogę się wypowiadać na równi z innymi użytkownikami, więc nie wiem z kąt te zarzuty o konfabulację? Napisałem tylko, że z Twojej wypowiedzi wynika, że nikt nie sprawdza rejestrów, no chyba, że ostatnie zdanie przytoczonej wypowiedzi znaczy coś innego ?
To Kolego ,że dla Ciebie wynika to wcale nie znaczy, że wynika dla mnie;) wystarczy czytać ze zrozumieniem i w razie niepewności zapytać unikniemy wtedy niedomówień. Pozdrawiam i kończę temat.
Działacz....osoba aktywna w określonej dziedzinie życia publicznego/wikipedia/Kolega jest Strażnikiem społecznym i nie jest działaczem z Okręgu jeleniogórskiego?.....A twierdzenie że rejestrów nikt nie wykorzystuje w ustach działacza to czym jest jak nie demagogią?Kolega jako strażnik musi wiedzieć po co są rejestry i jaki jest ich los.
No widzisz jaką mamy politykę , nawet nie wiem co się z nimi dzieje, a Ty wiesz? masz jakieś wieści?
Czy może chodzi o to ???
http://www.pzw.org.pl/pliki/prezentacje/2766/wiadomosci/40938/pliki/rejestr_polowu_ryb_w_2009_roku_.xls
Czy może chodzi o to ???
http://www.pzw.org.pl/pliki/prezentacje/2766/wiadomosci/40938/pliki/rejestr_polowu_ryb_w_2009_roku_.xls
Nie chodzi mi o coś takiego w Okręgu Jeleniogórskim z 2010 roku np. :)
Skoro kolega nie zabiera ryb, to po co nosi siatkę ??? No a co do wpisu Daty i nr łowiska to trwa to 10 sekund , więc w czym problem?
Problem w tym kolego JaroDaw że w rejestrze (moim) jest 48 rubryk.
Wpisując każdorazowe łowienie rejestru braknie mi w ciepłych miesiącach w niecały miesiąc.
Co potem?
Będę szukał kogoś by mi raczył dać nowy? Będę jeździł za nim nie wiem gdzie?
Tylko niech nikt mi tu nie pisze o siedzibie koła smutnych opowieści bo nie każde koło ma dwa tysiące członków,siedziby,stanice i tp..
Przecież władze okręgu wydając taki rejestr wiedzą że wielu potraktuje go lekko.:)
Tak drogo kosztowałoby dodanie dwóch kartek z tabelą?
Widzę Hefeed, że masz problem ( mnie się jeszcze nigdy nie skończył) .
W moim kole jest to o tyle proste, że skarbik kola urzęduje w biurze w każdy czwartek w godz. 16.00-18.00. Jeśli wiem, że skończy mi się rejestr walę w czwartek do biura i po kłopocie.
Co do zasadności czy nie wypełniania rejestru to każdy normalny polak to takie bydlątko, które lubi skróty, omijanie przepisów, i zwalanie winy na kogoś innego. A jak już go zlapią na jakimś przekręcie toi winny sąsiad bo go podpieprzył, policjant, strażnik bo się dopierdziela.
On sam broń boże ANIOŁEK.
Ja czasami wypisuję rejestr już w domu, bo też zdarza mi się zapomnieć dokonać wpisu na łowisku. A po pierwsze wypisując rejestr nie zmęczę się, po drugie na długopisie nie zbankrutuje.
Pozdr.
Ja też zawsze w domu już wypełniam rejestr połowu ryb.
Rejestr- "służy". Nie wiadomo komu i czemu.
Zapraszam do Płocka na tzw. porty - jadą "szarpakiem" całą dobę, a paru się wysmętnia na portaul...lP.
Wstyd Panowie.
Czy może chodzi o to ???
http://www.pzw.org.pl/pliki/prezentacje/2766/wiadomosci/40938/pliki/rejestr_polowu_ryb_w_2009_roku_.xls
Nie chodzi mi o coś takiego w Okręgu Jeleniogórskim z 2010 roku np. :)
A to przepraszam, myślałem, że autor wątku jest z Zabrza, a temat dotyczy rejestrów w całym PZW, a nie tylko w Jeleniej Górze . Najwidoczniej nadal nie czytam ze zrozumieniem :/.
Najwyraźniej tak bo ja pisałem sobie z Romuald55 a Ty wszedłeś podczas rozmowy:)
Kolego Romualdzie. Bardzo mnie ciekawi co robicie z tymi zestawieniami?Ja mam karte od 70 roku..z przerwą . Ryby od poczatku,brałem jak miałem ochotę , ale jak teraz jakiś idiota wymyślił ,ża trzeba wpisywać bezpośrednio po złowieniu, to jak to zrobic w taką nocke jak dzisiejsza kiedy wieje i pada.Legnica sprzedaje karty po ok 200żł z prawem polowu na wszystkich wodach , ale bez porozumienia z Lesznem, szkoda, że nie biorą za bilet do teatru w Paryżu.Jak sie przeczyta rapr to włos sie jezy.Przykład pierwszy. Dotyczy współmałżonka. Akt małżeństwa muszę mieć aby okazać dla SR????Szkoda czasu na dalsza dyskusję ,bo sie nakręcam, ale jak słyszę,że wedkarz kłusuje, bo jakiejs fladry nie ma wpisanej ., a przed świetami na targowiskach sprzedaje się ledwo wymiarowe liny, szczupaki , sumy, . Może byście wykupili te ryby z gospodarstw i zarybili nimi wody PZW to byłoby skuteczne zarybianie, a nie papierowe.Jeżeli napisałem za ostro to przepraszam, ale pozdrawiam myslacych.RAPR idzie w kierunku "Zapłać kasę i siedz w domu.
Leszno (w moim przypadku) tak jak i Poznań "olewają" rejestry połowu, bo do niczego to nie jest to potrzebne. Łowiąc na łowiskach z którymi mamy podpisane porozumienie też takowy rejestr mnie nie obowiązuje, po cóż więc twierdzić że jest potrzebny skoro nie jest?
Kolego zenfr,Okręgi dolnośląskie opracowują zestawienia z rejestrów połowu.Te dane są dowodem dla właściciela wody,że Okręgi prowadzą prawidłową gospodarkę rybacką a także jest żródłem wiedzy jakie są presje wędkarskie na dane zbiorniki,ile i jakie ryby zostały zabrane z poszczególnych łowisk.To jest bardzo ważna wiedza potrzebna do prawidłowego zarybiania.Trzeba wiedzieć,że w Polsce brakuje ośrodków zarybieniowych i trzeba z dużym wyprzedzeniem zamawiać narybek.Inaczej się go nie dostanie.Rejestr prowadzi się w sposób następujący:-przed rozpoczęciem wędkowania,można w domu,należy wpisać datę i nr łowiska-w razie złowienia ryby OBJĘTEJ LIMITEM POŁOWU należy ją wpisać do rejestru,jeśli wkłada się ją do siatki,bezpośrednio po jej złowieniu.Wpisuje się długość.-po zakończeniu łowienia wpisuje się do rejestru ZABRANE RYBY.
Jeżeli ryb się nie bierze to należy je od razu wypuścić i nie ma co wpisywać.Podobnie nie wpisuje się do rejestru ryb przeznaczonych na żywca.W okręgu legnickim podobnie jak w pozostałych dolnośląskich na mocy porozumienia opłaty tegoroczne wynoszą 188zł,to dla informacji.
A tak na marginesie Kolego spokojny, oby nie było tak,że z powodu niemożności udokumentowania pozyskanych ryb,co za tym idzie prawidłowej gospodarki rybackiej, okręgi o których Kolega mówi nie straciły dzierżawy swoich wód.
Uważnie śledziłem wypowiedzi Kolegów od samego początku dyskusji. Temat, który został poruszony i nad którym ponownie z zaciętością wędkarską dyskutujemy nie jest nowym. Popieram w większości wypowiedzi Kolegi Romuald 55, wyrażając jednocześnie pełnen szacunek do innych opinii.
Moim skromny zdaniem nie jest chwałą, że w pewnych okręgach rejestrów nie ma. Rodzi się tutaj wiele pytań i niejasności, nie tylko0 dotyczących samej kontroli, ale i prowadzenia racjonalnej gospodarki na łowiskach wędkarskich. Jednocześnie pewnym nieporozumieniem wg mojej opinii jest wpisywanie do rejestru jakieś daty po przyjściu na łowisko, bez uprzedniego pozyskania ryby. Ryby, którą zamierzam zabrać. Czy jest czyimś zadaniem rejestracja wyjazdów nad wodę, czy na tej podstawie odnotuję i zmierzę presję wędkarską na danym łowisku?
Ogólnie wg mojej opinii trochę szkoda, że doszło do wprowadzenia niezdrowej zasady "Co kraj, to obyczaj", a wręcz, co okręg to obyczaj. Jak dotychczas, nie znalazłem na żadnej oficjalnej stronie PZW konkretnego uzasadnienia takiego stanu rzeczy i nie dziwię się wędkarzom, którzy zadają pytania w przedmiotowej sprawie. Pewnikiem na obecną chwilę jest tylko jedno, że tylko spokój może nas uratować.
Prawda jak zwykle leży gdzieś pośrodku :)
Okręg jeleniogórski przygotowywał znakomite opracowania w czasach, gdy rejestracja połowów była prowadzona tram eksperymentalnie. To jest ta książeczka, którą pokazał Romuald. Obecnie jednak ląduje to wszystko w szufladzie lub koszu, jak kto woli. Co do tematu ...myślę, że sporo wyjaśni ten tekst (nie tylko dot. Jel. Góry) > http://www.grodzkie.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=125
Podobnie nie wpisuje się do rejestru ryb przeznaczonych na żywca.
ROMUALD55 czy to mozliwe ze jest ten przepis interpretowany w innych okregach inaczej
Poinstruowany przez SSR nad woda musialem wpisac 3 karasie
Jaro witam, w tego rodzaju tabelki to nie wierz.Wystarcz wziąć kalkulator i przeliczyć i wyjdzie Ci ilość złowionych rybek i ich ciężar. Np.Poniatowa złowiono 1550 płoci o wadze całkowitej101,8kg to po ile gramów miały te płocie???.Zimna Woda złowiono 1905 płoci o wadze całkowitej 183,7 kg.???.Jaka jest średnia masa jednej płotki ???.Absurd.Pozdrawiam.
Witaj JaroDAW, u nas w okręgu koszalińskim odbywa to się tak dzwonię do skarbnika swojego koła że skończył mi sie rejestr połowów i skarbnik wkleja znaczek do nowego i odbieram osobiście i dalej można łowić. pozdrawiam
Ja też nie wiem,i wolę tego nie sprawdzać w praktyce.:)
Krzysztofie, policzyłem, że w okręgu Częstochowa mam 138 wierszy do uzupełnienia i też mnie zapewniono, że jak mi braknie, to nie ma problemu. Ale oczywiście może być różnie.
Jaro witam, w tego rodzaju tabelki to nie wierz.Wystarcz wziąć kalkulator i przeliczyć i wyjdzie Ci ilość złowionych rybek i ich ciężar. Np.Poniatowa złowiono 1550 płoci o wadze całkowitej101,8kg to po ile gramów miały te płocie???.Zimna Woda złowiono 1905 płoci o wadze całkowitej 183,7 kg.???.Jaka jest średnia masa jednej płotki ???.Absurd.Pozdrawiam.
Przyznaje, że nie wczytywałem się w to tak bardzo, ale czytałem podobne zestawienie z Częstochowy i wyglądało realnie.
Kol Okonek1235 u mnie podobno tak samo jest :)pozdrawiam
:)
W Okręgach dolnośląskich nadal robione są zestawienia z rejestrów.Ja przedstawiłem z lat poprzednich ponieważ te mam w domu.
Kolego Bernard jestem zdziwiony takim zachowaniem straży.Do rejestrów wpisuje się ryby zabrane z łowiska po zakończeniu łowienia.Chyba że w Kolegi Okręgu są inne wymagania.One jednak powinny być umieszczone w rejestrze.Radzę dokładnie przeczytać.
...Kolego Zawojtas,płotka ok 20cm średnio waży 70-80 gram.Leszcz 30cm...ok 180- 220gram.Łatwo przeliczyć skąd takie dane.
W rejestrze połowu Okręgu jeleniogórskiego jest 360 pozycji/słownie: trzysta sześćdziesiąt/ do wpisywania pobytu i złowionych ryb.Ja mam taki rejestr.
W okr. Częstochowa jest zapis, że ryby przetrzymywane w siatce, są uznawane za przeznaczone do zabrania do zabrania. Nic nie pisze o sadzyku, ale ja zawsze wpisuję.
Witaj marek debicki to jest tak ; w 1997r byłem na prywatnym łowisku gdzie własciciel tego łowiska miał w danym łowisku wpuszczonych 20 karpi każdy po 3kg; otórz przyjeżdza wędkarz łowi 1 karpia o wadze 3kg płaci za nie go 30zł i zabiera go do domu, a co robi właściciel łowiska ma drógie oczko wyciąga takie samego i dalej wie ze ma 20 karpi, i oto chodzi ZG PZW i okręgom tzn. zasobnośc danego łowiska czy go zarybiać czy nie. pozdrawiam
Ja też nie wiem,i wolę tego nie sprawdzać w praktyce.:)
Krzysztofie, policzyłem, że w okręgu Częstochowa mam 138 wierszy do uzupełnienia i też mnie zapewniono, że jak mi braknie, to nie ma problemu. Ale oczywiście może być różnie.
Oczywiście,wiem że dla pzw nie ma problemu.
Jest dla mnie bo na własną rękę muszę szukać powiedzmy w środku lipca skarbnika żeby mi wydał mi nowe zezwolenie.Nie mam ochoty tracić czasu.W jakim celu,dla podtrzymania sztucznej papierkologi.
Przy moich 48-miu wpisach jechałbym do niego kilka razy w roku a nawet nie wiem gdzie mieszka. I niech tak zostanie.Teoria teorią ,praktyka praktyką.:)
Jaro Daw u nas wypełnia się rejestr powypuszczeniu ryb iprzeliczeniu np, 40 złowionych płoci 10 szt zabieram do domu wpisuje w rejestr 30 szt. wypuszczam i wpisuje jako ryby wypuszcone itak w danym dniu złowiłem 40 ryb z czego 10 zabrałem do domu, łowisku zostało 30 sztuk i tak 100 wędkarzy na danym łowisku razy 30szt. daje że zostało w danym łowisku 3000szt. płoci i poto jest rejestr. pozdrawiam
Kolego hefeed,na walnym zebraniu należy zażądać żeby następne rejestry miały więcej pozycji.W moim okręgu rejestry obowiązują już od dawna więc jest doświadczenie ile pozycji powinien on zawierać.W innych może nie mieli takiej wiedzy.Kolega może zarzucić władzom rozrzutność i marnowanie pieniędzy członków ponieważ rejestr z większą ilością pozycji jest tańszy od wydawanego nowego.Ja bym taki przypadek poruszył.
Czytając kolejne fora wędkarskie i problemy rejestrów dochodzę do wniosku, iż nastąpiło wypaczenie obowiązków wędkarzy i dzierżawców wód. Do obowiązków dzierżawców należy dbanie o ryby i udostępnienie tych wód do amatorskiego połowu. Zgadzam się, iż do odpowiedniego zarządzania wodami cenne są informacje o pogłowiu ryb i presji wędkarskiej.
Tylko jaka jest wiarygodność tych rejestrów. Przebywając często nad wodą , utwierdzam się w przekonaniu, iż duża część wędkarzy wypełnia rejestry na „złość” dzierżawcą wód. Jak ?
Wpisują w domu ryby, których nigdy nie złapali, wpisują daty dni w których nie byli na rybach. Podobno są tacy, którzy wpisują ryby takie jak rekiny, tuńczyki czy piranie. Rejestr przyjmie wszystko. Czy takie informacje są przydatne, niestety nie. Cała para idzie w gwizdek.
Myślę, iż karami nic tu się nie zmieni. Nikt nie zmusi wędkarza do wpisywania prawdy. Może wpisać wszystko, a nawet niektórzy twierdzą, że „wyłowienie” danego łowiska spowoduje jego większe zarybienie. Może mają rację !
Dzierżawcy wód opamiętajcie się, rejestry nie są źródłem żadnej cennej informacji !!!
Natomiast jako rejestr kontrolny, może tak. Ale nazwijmy to po imieniu, nie wierzycie swoim członkom i staracie się ich kontrolować na każdym kroku. Paranoja !
Kolego hefeed,na walnym zebraniu należy zażądać żeby następne rejestry miały więcej pozycji.W moim okręgu rejestry obowiązują już od dawna więc jest doświadczenie ile pozycji powinien on zawierać.W innych może nie mieli takiej wiedzy.Kolega może zarzucić władzom rozrzutność i marnowanie pieniędzy członków ponieważ rejestr z większą ilością pozycji jest tańszy od wydawanego nowego.Ja bym taki przypadek poruszył.
Zgadzam się całkowicie.Na pewno taniej wyszło by dodać kilka karteczek do zezwolenia ,na miejsce wydawanych następnych zezwoleń.
Czytając kolejne fora wędkarskie i problemy rejestrów dochodzę do wniosku, iż nastąpiło wypaczenie obowiązków wędkarzy i dzierżawców wód. Do obowiązków dzierżawców należy dbanie o ryby i udostępnienie tych wód do amatorskiego połowu. Zgadzam się, iż do odpowiedniego zarządzania wodami cenne są informacje o pogłowiu ryb i presji wędkarskiej.
Tylko jaka jest wiarygodność tych rejestrów. Przebywając często nad wodą , utwierdzam się w przekonaniu, iż duża część wędkarzy wypełnia rejestry na „złość” dzierżawcą wód. Jak ?
Wpisują w domu ryby, których nigdy nie złapali, wpisują daty dni w których nie byli na rybach. Podobno są tacy, którzy wpisują ryby takie jak rekiny, tuńczyki czy piranie. Rejestr przyjmie wszystko. Czy takie informacje są przydatne, niestety nie. Cała para idzie w gwizdek.
Myślę, iż karami nic tu się nie zmieni. Nikt nie zmusi wędkarza do wpisywania prawdy. Może wpisać wszystko, a nawet niektórzy twierdzą, że „wyłowienie” danego łowiska spowoduje jego większe zarybienie. Może mają rację !
Dzierżawcy wód opamiętajcie się, rejestry nie są źródłem żadnej cennej informacji !!!
Natomiast jako rejestr kontrolny, może tak. Ale nazwijmy to po imieniu, nie wierzycie swoim członkom i staracie się ich kontrolować na każdym kroku. Paranoja !
Tylko że to dziecinada. Robi się na złość Związkowi, czyli tak naprawdę sobie.
Kolego osa,piranii czy rekina nie da się wpisać do rejestru bo nie są one tam ujęte.Jeśli Kolega miał rejestr w ręce to powinien wiedzieć o tym.Rejestr jest opatrzony nazwiskiem i złośliwe wpisy mogą skutkować usunięciem z szeregów PZW,ponieważ jest to działanie na szkodę PZW.Oczywiście,że zdaję sobie sprawę że będę ponownie oskarżony o straszenie, ale o tym trzeba wiedzieć.
Jaro Daw u nas wypełnia się rejestr powypuszczeniu ryb iprzeliczeniu np, 40 złowionych płoci 10 szt zabieram do domu wpisuje w rejestr 30 szt. wypuszczam i wpisuje jako ryby wypuszcone itak w danym dniu złowiłem 40 ryb z czego 10 zabrałem do domu, łowisku zostało 30 sztuk i tak 100 wędkarzy na danym łowisku razy 30szt. daje że zostało w danym łowisku 3000szt. płoci i poto jest rejestr. pozdrawiam
a gdy 99 wędkarzy złapie te same ryby co ty i wypusci dale w łowisku pozostaje 30 płoci.
Dla mnie ten rejestr to kompletna bzdura.PZW chce wyciagnąć z ludzi kolejne pieniądze nakładając kary za jego niewypełnianie.Wędkuje od 25 lat i kiedyś czegoś takiego nie było a ryb było dużżżo więcej.Pozdrawiam.