Reklama
  • pike74 2014-06-09 08:36:45

    W okr. Częstochowa jest zapis, że ryby przetrzymywane w siatce, są uznawane za przeznaczone do zabrania do zabrania. Nic nie pisze o sadzyku, ale ja zawsze wpisuję.


    A jak wygląda sprawa w przypadku gdy złapałem wymiarową wzdręgę (np. 16cm) i od razu ją założyłem na żywca i zarzuciłem zestaw? Wzdręga ani przez chwilę nie była ani w siatce ani w sadzyku. Ją też mam wpisać w rejestr? Przecież nie zamierzam jej zabrać do domu, nie była w siatce czy sadzyku. A zapis w regulaminie mówi wyraźnie że tylko ryby przetrzymywane w siatce są w zamiarze przeznaczone do zabrania do domu.
    Co innego jak bym nałapał tych wzdręg czy płoci więcej to musiałbym trzymać je w siatce - wtedy wiadomo, że musi być rejestr wypełniony. ALE JA MAM TYLKO ZŁAPANĄ 1SZT, KTÓRA OD RAZU LĄDUJE W WODZIE NA KOTWICZCE. Proszę o konkretną odpowiedź dotyczącą tego przypadku (okręg Częstochowa).

  • ghostriderbmw 2014-07-18 21:12:13

    Dzisiaj nad wodą miałem kontrolę Panów z PSR. Nawet nie zdążyłem wyjść z wody a jeden z Panow od razu wyskoczył że powinno byc 200zl mandatu. Ja zdziwiony pytam sie za co? A no za śmieci po innych wedkarzach. Co dziwne byłem troszkę przed tym miejscem bo łowiłem na boczny trok i dopiero dochodziłem tam gdzie były śmieci. No ale mowie ok posprzątam. Potem mila rozmowa z innym ze strażników. Pan wziął moja kartę, rejestr, otworzyl i  mile się zaskoczył jak to ujął. Pogratulował  że rejestr jest wypełniany. Tylko jest jedno ale. W moim rejestrze oprócz dat i numerów łowiska znajdują się same minusy (kreseczki). I tu jak to strażnik powiedział popełniam błąd bo powinienem wpisywać wszystkie ryby. Ja zdziwiony mówię że żadnej nie zabrałem tylko wszystkie od razu wypuszczam więc po co miałbym je wpisywać.A on że to nic. Każdą wyłowioną rybę powinienem wpisywać do rejestru żeby Koło PZW wiedziało co bierze, ile bierze, gdzie itp. Słyszac te tłumaczenia stwierdziłem że dalsza dyskusja na ten temat nie ma sensu bo ktoś tu chyba inny regulamin czytał.

    I to kolejna nowość jaką się dowiedziałem na temat spornego rejestru.

  • MASTINO 2014-07-19 08:58:40

    Dzisiaj nad wodą miałem kontrolę Panów z PSR. Nawet nie zdążyłem wyjść z wody a jeden z Panow od razu wyskoczył że powinno byc 200zl mandatu. Ja zdziwiony pytam sie za co? A no za śmieci po innych wedkarzach. Co dziwne byłem troszkę przed tym miejscem bo łowiłem na boczny trok i dopiero dochodziłem tam gdzie były śmieci. No ale mowie ok posprzątam. Potem mila rozmowa z innym ze strażników. Pan wziął moja kartę, rejestr, otworzyl i  mile się zaskoczył jak to ujął. Pogratulował  że rejestr jest wypełniany. Tylko jest jedno ale. W moim rejestrze oprócz dat i numerów łowiska znajdują się same minusy (kreseczki). I tu jak to strażnik powiedział popełniam błąd bo powinienem wpisywać wszystkie ryby. Ja zdziwiony mówię że żadnej nie zabrałem tylko wszystkie od razu wypuszczam więc po co miałbym je wpisywać.A on że to nic. Każdą wyłowioną rybę powinienem wpisywać do rejestru żeby Koło PZW wiedziało co bierze, ile bierze, gdzie itp. Słyszac te tłumaczenia stwierdziłem że dalsza dyskusja na ten temat nie ma sensu bo ktoś tu chyba inny regulamin czytał.

    I to kolejna nowość jaką się dowiedziałem na temat spornego rejestru.



    PSR? Poza tym poczytaj swój Rejestr, bo może masz obowiązek wpisywać każdą złowioną rybę, a nie tylko te zabrane. Różne Okregi PZW maja różne wytyczne w swoich rejestrach w tej kwestii. W jednych wpisujemy tylko te zabierane, a w innych już te złowione.




  • Reklama
  • ghostriderbmw 2014-07-19 10:08:41

    O to co mówi moja instrukcja do rejestru:
    a) Rubryki „Data” i „Numer łowiska” wypełniamy   przed rozpoczęciem wędkowania.  b) Wszystkie pozostałe dane, wypełniamy po   zakończeniu wędkowania.  c) Dla ryb, które zabieramy w rubryce „Gatunek   ryby” wpisujemy ich kody cyfrowe, (1-28 z tabeli 5)   i ilości sztuk. 
    Zawsze się do instrukcji stosowałem a teraz strażnik podał mi taką ciekawostkę.

  • MASTINO 2014-07-19 10:30:08

    O to co mówi moja instrukcja do rejestru:
    a) Rubryki „Data” i „Numer łowiska” wypełniamy   przed rozpoczęciem wędkowania.  b) Wszystkie pozostałe dane, wypełniamy po   zakończeniu wędkowania.  c) Dla ryb, które zabieramy w rubryce „Gatunek   ryby” wpisujemy ich kody cyfrowe, (1-28 z tabeli 5)   i ilości sztuk. 
    Zawsze się do instrukcji stosowałem a teraz strażnik podał mi taką ciekawostkę.

    Dlatego zapytalem, czy to był strażnik PSR, bo wyraźnie się mylił. Punkt "b" wyraźnie to tłumaczy.




  • sosen82 2014-07-19 10:45:09

    Mam nadzieję, że kiedyś spadnie wielki meteoryt i pirdylnie w cały ten główny zarząd PZW.

  • MASTINO 2014-07-19 11:11:14

    Mam nadzieję, że kiedyś spadnie wielki meteoryt i pirdylnie w cały ten główny zarząd PZW.



    Zanim pirdylnie, to zdążysz się jeszcze wypisać z PZW żeby nie być hipokrytą. 


  • Reklama
  • sosen82 2014-07-19 11:58:29

    Nie wypiszę się bo jako tako PZW jako instytucja mi odpowiada bo trzyma wody w kupie, jedynie ludzie rządzący mi nie odpowiadają. Jak pirdylnie to ten beton skruszy.

  • JKarp 2014-07-19 12:09:31

     hipokryta człowiek, który nie mówi prawdy, jest dwulicowy i fałszywy; obłudnik, kłamca, faryzeusz
    Wg tej definicji to ZO PZW i ZG PZW  są hipokrytami - chcą ponoć dobra PZW, dobra wędkarzy, rybnych wód a w rzeczywistości stoją murem za sposobem rządzenia PZW z czasów komuny. Hipokryzja to np Statut PZW mówiący o czynach społecznych ale jeszcze nie słyszałem żeby kogoś wyrzucili z PZW za nie przychodzenie na te czyny. Wy pracujcie społecznie a my czyli zarządy okręgów i zarząd główny wyznaczymy sobie pobory których nie idzie nigdzie sprawdzić. Hipokryzja to odłowy kontrolne po których ryby zasysa wielka amba i nikt nie wie co się z nimi dzieje a ponoć odłowy kontrolne mają za zadanie sprawdzić populację ryb, ich kondycję, długość i wagę. Ewentualne przeniesienie nadmiaru jakiegoś gatunku do innej wody gdzie go nie ma. 
    Osobiście jestem w PZW tylko dlatego, że płacę +- 200 zł a nie 600 zł.
    "Jak pirdylnie to ten beton skruszy."Nagrodę Nobla dostanie ten kto wymyśli taki proch, który skruszy ten beton.
    JK

  • MASTINO 2014-07-19 14:05:34

    Nie wypiszę się bo jako tako PZW jako instytucja mi odpowiada bo trzyma wody w kupie, jedynie ludzie rządzący mi nie odpowiadają. Jak pirdylnie to ten beton skruszy.




    Jak 60 lat nie pirdylnęło, to myślę, że i drugie tyle postoi :)

  • MASTINO 2014-07-19 14:23:54

     hipokryta człowiek, który nie mówi prawdy, jest dwulicowy i fałszywy; obłudnik, kłamca, faryzeusz
    Wg tej definicji to ZO PZW i ZG PZW  są hipokrytami - chcą ponoć dobra PZW, dobra wędkarzy, rybnych wód a w rzeczywistości stoją murem za sposobem rządzenia PZW z czasów komuny. Hipokryzja to np Statut PZW mówiący o czynach społecznych ale jeszcze nie słyszałem żeby kogoś wyrzucili z PZW za nie przychodzenie na te czyny. Wy pracujcie społecznie a my czyli zarządy okręgów i zarząd główny wyznaczymy sobie pobory których nie idzie nigdzie sprawdzić. Hipokryzja to odłowy kontrolne po których ryby zasysa wielka amba i nikt nie wie co się z nimi dzieje a ponoć odłowy kontrolne mają za zadanie sprawdzić populację ryb, ich kondycję, długość i wagę. Ewentualne przeniesienie nadmiaru jakiegoś gatunku do innej wody gdzie go nie ma. 
    Osobiście jestem w PZW tylko dlatego, że płacę +- 200 zł a nie 600 zł.
    "Jak pirdylnie to ten beton skruszy."Nagrodę Nobla dostanie ten kto wymyśli taki proch, który skruszy ten beton.
    JK


    Hipokryzja (od gr. ὑπόκρισις hypokrisis, udawanie) – fałszywość, dwulicowość, obłuda. Zachowanie lub sposób myślenia i działania charakteryzujący się niespójnością stosowanych zasad moralnych. Udawanie serdeczności, szlachetności, religijności, zazwyczaj po to, by wprowadzić kogoś w błąd co do swych rzeczywistych intencji i czerpać z tego własne korzyści.

    Hipokryzja może się przejawiać na kilka sposobów:
    oficjalne głoszenie przestrzegania określonych zasad moralnych i jednoczesne ich "ciche" łamanie, gdy nikt ważny tego nie widzi (np. głoszenie przez polityka, że walczy z korupcją i jednoczesne branie przez tego polityka po cichu łapówek),
    stosowanie różnych, sprzecznych wzajemnie zasad moralnych przy różnych sytuacjach (np. wymaganie od żony, żeby nie zdradzała, i jednoczesne zdradzanie żony),
    wymyślanie rozmaitych teorii, które w pokrętny sposób tłumaczą stosowanie różnych norm moralnych przy różnych sytuacjach (np. głoszenie, że zabijanie dzieci wroga w czasie wojny jest dobre dlatego, że wróg ten popełnił wcześniej zbrodnię mordując nasze dzieci),
    tworzenie obszarów tabu, czyli spraw, o których się nigdy nie rozmawia publicznie; zazwyczaj są to sprawy, które w świadomości wielu ludzi są niemoralne, ale są lub były jednocześnie masowo praktykowane (zob. też tajemnica poliszynela).
    Hipokryzja jest stałą cechą ludzkich społeczeństw. Wynika ona z jednej strony z konfliktu między indywidualnym interesem poszczególnych osób i normami moralnymi panującymi w danym społeczeństwie, a z drugiej strony z konfliktu między normami obyczajowymi i moralnymi.


    Czyli- "Durne PZW, zlikwidować PZW, wywalić na zbity ryj, wysadzić w powietrze PZW etc...." ,  a z drugiej strony _ "Zgadzam się ze statutem PZW, opłacę zawsze rzetelnie składki PZW, zgadzam się z prawem ustalonym przez PZW i przestrzegam go, podaję rękę prezesowi koła PZW i innym jego działaczom, jeżdżę na zawody organizowane przez PZW, wędkuję tylko na ich wodach i jestem jak widać zadowolony ogólnie z PZW....." Ale PZW jest do dupy, zamknąć, zabić.... :) Jak mi się nie podoba partyjność polityczna bo każda partia jest do dupy bez względu na popularność i sondaże, jestem wtedy np. Posłem niezależnym i żyję zgodnie z własnym sumieniem, bez przynależności do nikogo. Ale jeśli należę do Partii, nawet tej najgorszej sondażowo, to już honorowo dmucham ze wszystkimi w jedną trąbkę i nie narzekam, bo sam tak wybrałem. Wybrał PZW, ale pluje mu w plecy. Za grosz honoru.



  • Reklama
  • sosen82 2014-07-19 14:56:14

    Otwórz umysł proszę.

  • JKarp 2014-07-19 15:00:04

    A kto powiedział, że zgadzam się ze statutem, RAPR itd ?

    JK

     

     

  • MASTINO 2014-07-19 15:20:56

    A kto powiedział, że zgadzam się ze statutem, RAPR itd ?

    JK



    No niestety zgadzasz się pełną gębą :D . Dowodem na to, że się zgadzasz jest coroczne opłacanie przez ciebie składek PZW. Proste/logiczne. 

     

     



  • MASTINO 2014-07-19 15:21:49

    Otwórz umysł proszę.



    I tym się różnimy. Ja mam otwarty :)


  • JKarp 2014-07-19 17:05:32

    A kto powiedział, że zgadzam się ze statutem, RAPR itd ?
    JK




    No niestety zgadzasz się pełną gębą :D . Dowodem na to, że się zgadzasz jest coroczne opłacanie przez ciebie składek PZW. Proste/logiczne. 
    A Ty się zgadzasz na odłowy kontrolne, na wypłaty dla zarządów ZO i ZG, na to, że rejestr jest niespójny, że wypłaty dla naszych kacyków są nie znane, na to, że są brygady rybackie ? Zgadzasz się na to, że Ty pracujesz społecznie a nikt nie wyleci z PZW za to, że nie pracuje społecznie? " stosowanie różnych, sprzecznych wzajemnie zasad moralnych przy różnych sytuacjach (np. wymaganie od żony, żeby nie zdradzała, i jednoczesne zdradzanie żony), wymyślanie rozmaitych teorii, które w pokrętny sposób tłumaczą stosowanie różnych norm moralnych przy różnych sytuacjach (np. głoszenie, że zabijanie dzieci wroga w czasie wojny jest dobre dlatego, że wróg ten popełnił wcześniej zbrodnię mordując nasze dzieci), tworzenie obszarów tabu, czyli spraw, o których się nigdy nie rozmawia publicznie; zazwyczaj są to sprawy, które w świadomości wielu ludzi są niemoralne, ale są lub były jednocześnie masowo praktykowane (zob. też tajemnica poliszynela)." Ja nie mam problemów z zasadami moralnymi. Żony zostawmy w spokoju chyba, że masz Ty problem ....

    Nie zgadzam się bo nie mam wyboru. Chyba tylko debil płaciłby więcej skoro może zapłacić mniej. Niech mnie wyrzucą - CZEKAM HA HA.. Czekam też na to, że na wodach PZW będzie bezpiecznie, będą ryby, będzie czysto. A i jeszcze - będą ryby a nie dzieci rybie. JK

  • Reklama
  • johnkelly 2014-07-19 19:32:30

    Nie zgadzam się bo nie mam wyboru. Chyba tylko debil płaciłby więcej skoro może zapłacić mniej.
    Niech mnie wyrzucą - CZEKAM HA HA..
    Czekam też na to, że na wodach PZW będzie bezpiecznie, będą ryby, będzie czysto. A i jeszcze - będą ryby a nie dzieci rybie.

    Debil, albo ideologicznie tym zainteresowany. Niemniej PZW to (chyba jeszcze) nie partia polityczna. Na razie jest to kiepsko zarządzana quasi korporacja o wewnętrznie sprzecznych celach między "dołami" a "górą". W PZŁ jakoś inaczej to wygląda, mimo że branża podobna ;>.

    O tym, ilu wędkarzy płaci z czystej chęci angażowania się w działalność PZW świadczy frekwencja na zebraniach. A i z tej liczby wypadałoby pewnie wyciągnąć pierwiastek.

  • berthold 2014-07-19 22:15:09

    Dzisiaj nad wodą miałem kontrolę Panów z PSR. Nawet nie zdążyłem wyjść z wody a jeden z Panow od razu wyskoczył że powinno byc 200zl mandatu. Ja zdziwiony pytam sie za co? A no za śmieci po innych wedkarzach. Co dziwne byłem troszkę przed tym miejscem bo łowiłem na boczny trok i dopiero dochodziłem tam gdzie były śmieci. No ale mowie ok posprzątam. Potem mila rozmowa z innym ze strażników. Pan wziął moja kartę, rejestr, otworzyl i  mile się zaskoczył jak to ujął. Pogratulował  że rejestr jest wypełniany. Tylko jest jedno ale. W moim rejestrze oprócz dat i numerów łowiska znajdują się same minusy (kreseczki). I tu jak to strażnik powiedział popełniam błąd bo powinienem wpisywać wszystkie ryby. Ja zdziwiony mówię że żadnej nie zabrałem tylko wszystkie od razu wypuszczam więc po co miałbym je wpisywać.A on że to nic. Każdą wyłowioną rybę powinienem wpisywać do rejestru żeby Koło PZW wiedziało co bierze, ile bierze, gdzie itp. Słyszac te tłumaczenia stwierdziłem że dalsza dyskusja na ten temat nie ma sensu bo ktoś tu chyba inny regulamin czytał.

    I to kolejna nowość jaką się dowiedziałem na temat spornego rejestru.






    z jednego punktu miał rację , tak mi tłumaczył to skarbnik jak opłacałem kartę że my robimy błąd nie wpisując ryb wypuszczanych ba nawet nie złowionych jednym słowem po zakończeniu wędkowania w domu wpisywać maxymalną dozwoloną ilość ryb nie po  to tylko aby po zliczeniu przez okręg ilość wyłowionych ryb wyglądała na to że w zbiorniku już nie ma ryb i trzeba zarybić a oni z okręgu kasy na koła nie dają bo po co skoro nikt ryb nie wyłowił --dziwaczne to jakieś ale jakiś głupi bo głupi ale ma sens ,chyba

  • Artur z Ketrzyna 2014-07-19 22:15:31

    Hipokryzja....
    Jakie drogie składki, nie ma ryb. Gdzie indziej taniej i są ryby.
    A w biuże koła cicho opłaca składki, bierze zezwolenie i nad wodę PZW...

    To jest prawdziwa hipokryzja...

  • Artur z Ketrzyna 2014-07-19 22:18:14







    z jednego punktu miał rację , tak mi tłumaczył to skarbnik jak opłacałem kartę że my robimy błąd nie wpisując ryb wypuszczanych ba nawet nie złowionych jednym słowem po zakończeniu wędkowania w domu wpisywać maxymalną dozwoloną ilość ryb nie po  to tylko aby po zliczeniu przez okręg ilość wyłowionych ryb wyglądała na to że w zbiorniku już nie ma ryb i trzeba zarybić a oni z okręgu kasy na koła nie dają bo po co skoro nikt ryb nie wyłowił --dziwaczne to jakieś ale jakiś głupi bo głupi ale ma sens ,chyba

     A wtedy ci odpowiedz. Jak nie ma ryb? Przecież tyle ich łowisz... Co roku coraz więcej...

  • JKarp 2014-07-20 08:46:19

    Hipokryzja.... Jakie drogie składki, nie ma ryb. Gdzie indziej taniej i są ryby. A w biuże koła cicho opłaca składki, bierze zezwolenie i nad wodę PZW...
    To jest prawdziwa hipokryzja...
    Ja mówię, że wcale nie jest drogo bo jest tanio. Wylicz ile kosztuje doba wędkowania. Co prowda zawsze jakość usługi idzie w parze z ceną. Cena licha to i usługa do d...Gdzie indziej jest taniej - znaczy gdzie? Wcale nie jestem cicho - jeśli mam coś mądrego do powiedzenia to mówię. Jak moim zdaniem ktoś coś robi źle też powiem.No aż tak zawzięty nie jestem żeby opłacić składki a nie wędkować na wodzie PZW choć być może zarządy okręgowe tak by chciały- opłać ale nie wędkuj no i ryb nie zabieraj.
    "Czyli- "Durne PZW, zlikwidować PZW, wywalić na zbity ryj, wysadzić w powietrze PZW etc...." ,  a z drugiej strony _ "Zgadzam się ze statutem PZW, opłacę zawsze rzetelnie składki PZW, zgadzam się z prawem ustalonym przez PZW i przestrzegam go, podaję rękę prezesowi koła PZW i innym jego działaczom, jeżdżę na zawody organizowane przez PZW, wędkuję tylko na ich wodach i jestem jak widać zadowolony ogólnie z PZW....." Ale PZW jest do dupy, zamknąć, zabić.... :) Jak mi się nie podoba partyjność polityczna bo każda partia jest do dupy bez względu na popularność i sondaże, jestem wtedy np. Posłem niezależnym i żyję zgodnie z własnym sumieniem, bez przynależności do nikogo. Ale jeśli należę do Partii, nawet tej najgorszej sondażowo, to już honorowo dmucham ze wszystkimi w jedną trąbkę i nie narzekam, bo sam tak wybrałem. Wybrał PZW, ale pluje mu w plecy. Za grosz honoru."
    Nie PZW a pewną część " działaczy ".  Składki płacę bo nie zapłacę 600 zł skoro mogę 200 zł. W wielu przypadkach nie zgadzam się ani z RAPR ani ze statutem a już na pewno z prawami stanowionymi przez miejscowych działaczy ( np zakaz wędkowania w nocy który nie wiem czemu służy na Zalewie w Nowym Mieście ).  Już mieliśmy takiego co chciał zamiast reki nogę podać. Uważam, że Prezes mojego koła i Zarząd jest bardzo w porządku a że nie wiele mogą zdziałać- nie ich wina, że są blokowani na wyższym szczeblu. Na zawody nie jeżdżę.  Nie wędkuję tylko w wodach PZW więc mam porównanie jak powinna wyglądać prawidłowa gospodarka na jakiejś wodzie. PZW nie jest żadną partią.  Nikomu w plecy nie pluję a mówię wprost co mi leży na wątrobie. Jak będę zarabiał tyle co ten poseł niezależny na pewno zostanę nie zrzeszonym. Do tego czasu niestety jestem zmuszony ze względów finansowych należeć do PZW. W wielu wypadach popieram PZW bo jak napisałem to nie PZW jest złe a pewna grupa działaczy.
    JK

  • MASTINO 2014-07-20 10:09:25

    A kto powiedział, że zgadzam się ze statutem, RAPR itd ?
    JK




    No niestety zgadzasz się pełną gębą :D . Dowodem na to, że się zgadzasz jest coroczne opłacanie przez ciebie składek PZW. Proste/logiczne. 
    A Ty się zgadzasz na odłowy kontrolne, na wypłaty dla zarządów ZO i ZG, na to, że rejestr jest niespójny, że wypłaty dla naszych kacyków są nie znane, na to, że są brygady rybackie ? Zgadzasz się na to, że Ty pracujesz społecznie a nikt nie wyleci z PZW za to, że nie pracuje społecznie? " stosowanie różnych, sprzecznych wzajemnie zasad moralnych przy różnych sytuacjach (np. wymaganie od żony, żeby nie zdradzała, i jednoczesne zdradzanie żony), wymyślanie rozmaitych teorii, które w pokrętny sposób tłumaczą stosowanie różnych norm moralnych przy różnych sytuacjach (np. głoszenie, że zabijanie dzieci wroga w czasie wojny jest dobre dlatego, że wróg ten popełnił wcześniej zbrodnię mordując nasze dzieci), tworzenie obszarów tabu, czyli spraw, o których się nigdy nie rozmawia publicznie; zazwyczaj są to sprawy, które w świadomości wielu ludzi są niemoralne, ale są lub były jednocześnie masowo praktykowane (zob. też tajemnica poliszynela)." Ja nie mam problemów z zasadami moralnymi. Żony zostawmy w spokoju chyba, że masz Ty problem ....

    Nie zgadzam się bo nie mam wyboru. Chyba tylko debil płaciłby więcej skoro może zapłacić mniej. Niech mnie wyrzucą - CZEKAM HA HA.. Czekam też na to, że na wodach PZW będzie bezpiecznie, będą ryby, będzie czysto. A i jeszcze - będą ryby a nie dzieci rybie. JK




    Następny. Co ty jeszcze w PZW robisz, to ja nie wiem. Paszoł na komercje! Twoim zdaniem to kupa gówna a sam w niej siedzisz, płacisz im i popierasz swoimi podpisami przy opłatach wszystko co wymyślą? Lepiej tego fałszu nie nazwę.


  • johnkelly 2014-07-20 10:20:09

    Hipokryzją jest udawać, że się nie rozumie podstawowych mechanizmów, jakie rządzą w tym "biznesie". Jeśli ktoś nazywa hipokrytą wędkarza, który do PZW należy wyłącznie ze względów ekonomicznych, to kim sam jest, jeśli jego zdaniem jest to normalna sytuacja, że niezrzeszony musi krotnie przepłacać. Zrównać opłaty dla zrzeszonych i nie zrzeszonych i będziemy mieli urealnioną liczebność kół. Tylko, że wtedy najprawdopodobniej ludzie zagłosują nogami i opuszczą szeregi członków prześwietnego stowarzyszenia, wiele kół się zwinie - a na to sobie nie mogą pozwolić "zawodowi działacze społeczni", bo stracą "argument" liczebności. A z tego, co czasem słyszę niektórzy oderwani od rzeczywistości posłowie uważają, że głosując za ustawą "uwłaszczającą" na wodach "zrobili dobrze" tym hipotetycznym setkom tysięcy wędkarzy, a nie setkom "zawodowych działaczy społecznych" i ich rodzinom.

    JK - jak się ten poseł niezależny nazywa? Pytam, bo jestem ciekaw, jak głosował przy wiadomej ustawie.

  • Reklama
  • MASTINO 2014-07-20 10:24:12

    Mi męski honor by nie pozwolił ładować w tyłki komuś litrów wazeliny przy opłatach, wykładać z fałszywym uśmiechem na twarzy 200 zł dla PZW zamiast 600 na komercjach czy specjalnych, a za plecami jak szubrawiec pluć w twarz PZW. Mam jakiś pogląd, to się go trzymam honorowo. Przykład- nie lubię czarnoskórych (PZW), to nie jadę na wakacje za 1000 zł do Afryki czy do Ameryki Południowej, ale jadę na wakacje np. do Finlandii (komercje, specjalne), mimo że Finlandia jest zimniejsza i 5 razy droższa, ale bogatsza. BO MAM SWÓJ HONOR w swoich przekonaniach jestem stały i wierny swoim tezom. Nie oglądam czarnych i nie korzystam z ich dóbr, mimo, że są tańsze i lepsze. I nie włażę w dupę komuś, bo mi dał coś kilka złotych taniej i ma więcej łowisk. Fuuuuuuuuuuuuu............. 

  • johnkelly 2014-07-20 10:24:26

    Następny. Co ty jeszcze w PZW robisz, to ja nie wiem. Paszoł na komercje! Twoim zdaniem to kupa gówna a sam w niej siedzisz, płacisz im i popierasz swoimi podpisami przy opłatach wszystko co wymyślą? Lepiej tego fałszu nie nazwę.

    Jesteś żałosny. Nie wiesz, jak bronić tego cyrku, to atakujesz personalnie.

  • JKarp 2014-07-20 10:29:15

    "Paszoł" to se tak pogadaj w domu przy obiedzie do kogo tam se chcesz. Nie umiesz trzymać nerwów na wodzy, brak argumentów w dyskusji - więc nie dyskutuj.Następny co jest bardzo odważny zza szybki monitora.Komercja jest przykładem, że można mieć w wodzie ryby a na brzegu wędkarzy płacących kasę.
    Zrozum, że ja nie mam nic przeciwko PZW a mam za to duży przeciw za sposobem zażądania przez niektórych działaczy. Kilka razy to podkreślałem w dyskusji. Nie kryję się ze swoimi poglądami na niektóre tematy. Nie działam w skrytości.                                   Zapoznaj się choćby z tym co się stało w Międzyrzecu Podlaskim. Zapoznaj się z tym co robi zakład rybacki z Suwałk podlegający pod ZG PZW.Zapoznaj się z tym co robią brygady rybackie na Zegrzu.Zapoznaj się ze sposobem prowadzenia odłowów kontrolnych gdzie instrukcja mówi, że ryby można sprzedać ale już za ile instrukcja nic nie mówi a powinna wyraźnie nakazywać wypuszczanie ryb.Dlaczego ZO i ZG PZW nie chcą zrozumieć, że na wędkarzach można dobrze zarobić ale nie wypłacając sobie wypłat i apanaży ale dlatego, że tam gdzie są ryby tam są i wędkarze zostawiający masę pieniędzy.Jak zrozumiesz to wszystko zapraszam do dyskusji.
    Maciek ( johnkelly ) nie czaję o co pytasz ? JK

  • johnkelly 2014-07-20 10:39:35

    Mi męski honor by nie pozwolił ładować w tyłki komuś litrów wazeliny przy opłatach, wykładać z fałszywym uśmiechem na twarzy 200 zł dla PZW zamiast 600 na komercjach czy specjalnych, a za plecami jak szubrawiec pluć w twarz PZW. [blablabla]

    Nie wiem, co pojmujesz pod pojęciem "męski honor", i w sumie mnie to nie interesuje, niemniej czasy w których albo się popierało organizację, albo się było zaplutym karłem reakcji minęły dość dawno temu (najwyraźniej nie dotyczy PZW). To, że jest, jak jest, zawdzięczamy takim osobom, jak Ty.

  • johnkelly 2014-07-20 10:43:59

    Maciek ( johnkelly ) nie czaję o co pytasz ? JK

    Chodzi mi o nazwisko posła niezależnego, o którym wspominałeś w kontekście "jakbym zarabiał tyle, co ten poseł, to bym nie należał".

  • JKarp 2014-07-20 11:10:53

    Mówiłem ogólnie o takich posłach - można się szarogęsić i mądrzyć jak masz co miesiąc tyle kasy. To samo z wystąpieniem z PZW - jak będę miał tyle kasy co taki poseł będzie mnie stać wystąpić. Póki co ...niestety muszę należeć.JK

  • MASTINO 2014-07-20 11:25:23

    "Paszoł" to se tak pogadaj w domu przy obiedzie do kogo tam se chcesz. Nie umiesz trzymać nerwów na wodzy, brak argumentów w dyskusji - więc nie dyskutuj.Następny co jest bardzo odważny zza szybki monitora.Komercja jest przykładem, że można mieć w wodzie ryby a na brzegu wędkarzy płacących kasę.
    Zrozum, że ja nie mam nic przeciwko PZW a mam za to duży przeciw za sposobem zażądania przez niektórych działaczy. Kilka razy to podkreślałem w dyskusji. Nie kryję się ze swoimi poglądami na niektóre tematy. Nie działam w skrytości.                                   Zapoznaj się choćby z tym co się stało w Międzyrzecu Podlaskim. Zapoznaj się z tym co robi zakład rybacki z Suwałk podlegający pod ZG PZW.Zapoznaj się z tym co robią brygady rybackie na Zegrzu.Zapoznaj się ze sposobem prowadzenia odłowów kontrolnych gdzie instrukcja mówi, że ryby można sprzedać ale już za ile instrukcja nic nie mówi a powinna wyraźnie nakazywać wypuszczanie ryb.Dlaczego ZO i ZG PZW nie chcą zrozumieć, że na wędkarzach można dobrze zarobić ale nie wypłacając sobie wypłat i apanaży ale dlatego, że tam gdzie są ryby tam są i wędkarze zostawiający masę pieniędzy.Jak zrozumiesz to wszystko zapraszam do dyskusji.
    Maciek ( johnkelly ) nie czaję o co pytasz ? JK


    Następny? To nie mnie jednego rozbawiasz tu swoimi pierdołami? :D Powtarzam ci po raz kolejny, że jak widzisz jakiekolwiek symptomy przestępstwa, korupcji, kradzieży, fałszerstwa, wymuszenia, naciągactwa, pomocnictwa czy namawiania do popełnienia przestępstwa natychmiast to zgłaszaj organom ścigania!!!! Albo przestań fanzolić historyjki z Narni, bo to właśnie ponawijać ty możesz rodzinie przy obiedzie.

  • MASTINO 2014-07-20 11:31:16

    Mówiłem ogólnie o takich posłach - można się szarogęsić i mądrzyć jak masz co miesiąc tyle kasy. To samo z wystąpieniem z PZW - jak będę miał tyle kasy co taki poseł będzie mnie stać wystąpić. Póki co ...niestety muszę należeć.JK


    Musisz? Bo co? Niczego nie musisz. Są komercje, są specjalne. A jeśli ceny PZW ci bardziej pasują, odpowiadają twoim realiom życiowym, funduszom itd, to nie pluj na rekę, która ci daje coś dużo taniej. Przekalkuluj i idź tam gdzie twoim zdaniem nie kradną a jest drożej. Wybieraj co lepsze. Mam gdzieś PZW i ich struktury, ale jestem tu bo mam tanio łowiska, mam na każdym z nich ryby i mam w dupie to co gdzie kogo i na ile. 

  • JKarp 2014-07-20 12:05:06

    Nie pluję na żadną rękę - zrozum że to nie wina PZW  jako organizacji ale pewnej części działaczy powoduje, że tak PZW jest tak odbierane. Tak samo z wędkarzami - jeśli pewna grupa to brudasy to i reszcie przypina się łatkę śmieciuchów co jest nie prawdą.Daje taniej to prawda a jak zapłacę 600 zł to zmieni się rybostan choćby Zegrza, Mazur i innych ładnych wód gdzie ryb nie ma? No przecież skoro zapłacę drożej to tym bardziej mam prawo wymagać i krytykować rybostan ? Czy też coś nie tak teraz myślę? Nie zmieni się nic a na pewno nie za rok czy za dwa.Jedziesz drugą klasą PKP - stwierdzasz, że lipa, smród, brud i korniki. Płacisz drugi raz drożej za pierwszą klasę ale masz inne, duże lepsze warunki podróżowania. Tak samo powinno być z opłatami dla niezrzeszonych - skoro płacę trzy razy drożej to powinno być trzy razy lepiej. To jest czysta kalkulacja - droższa usługa podnosi jej poziom. A jest tak, że pomimo zapłaty droższej jest tak jak dla wszystkich znaczy różnie bo wiem, że są dobrze zagospodarowane rybne wody ale to wyjątki.Kiedyś jechałem drugą klasą z Nowego Sącza do Warszawy. No był tłok i jakoś nie za czysto. Poszedłem do konduktora, dopłaciłem i poszedłem do jedynki. Czysto, pachnąco, bez tłumu. Jeśli PZW mi zagwarantuje, że jak zapłacę za drugie pół roku jako niezrzeszony natychmiastową poprawę rybostanu, czystość nad wodą jutro idę i się wypisuję.Skoro płacę więc wymagam.JK

  • darek-salamon 2014-07-20 12:14:28

    Skoro mieszkamy w demokratycznym kraju a PzW stosuje od dawna komunistyczne zasady to inna bajka.Ludzie placimy w PzW to chyba jako klienci bo tak się określa ludzi którzy korzystają z jakiejś uslugi mamy prawo do reklamacji i wypowiedzi w tym temacie.Jakaś lojalność związkowa? statuty.Czyja lojalność nasza do PzW czy PzW do nas.Chwilka ja placę za to zebym miał jako zwykły obywatel gdzie łowić ryby bo za to zapłaciłem .I co mam? Kibel na lowisku PzW w środku miasta w pobliskich krzaczkach?Reklamacje gdzie mogę zgłosić ze jest syf nad wodą i ryb nie ma do kogo.Po zebraniach mam chodzić?Nie nie muszę czasu tracić bo jak mam czas chce go nad wodą milo spędzić.Od tego są ludzie na stanowiskach biorą kasę i nas w członka ładująNo a ze to wszystko dziala jak dziala sami widzicie.To ze ktoś zapisze się do jakiegoś związku nie musi brać czynnego udziału w pracach związku za darmo i społecznie .Tylko jak ma ochotę.Komuna też robila czyny społeczne świetny przyklad filmu Alternatywy.Kabały z tym chodzeniem na zebrania to mit.Od dołu nikt tu nic nie zrobi bo widać gołym okiem ze wielu z Was widzi to wszystko z bardzo niskiego poziomu .Czyli koła ,co to daje chodzenie na glosowania w kole? Chodziliśmy ,zarzad koła jest wybrany najlepszy jaki można było wybrać nasi delegaci prężnie na zebraniach wyzszego szczebla głosują i składają petycje i od lat wyzej nic się nie dzieje.Więc kuźwa co ja mogę zrobić jako czlonek zwyczajny więcej?PzW co nam naprawdę dobrego daje? Czekam na śmiałka co wymieni mi pozytywne cechy tego tworu.Wody w większości w polsce są pod wątpliwą opieką tego molocha.Wyboru praktycznie ludzie nie mają .Emeryci po 30latach i więcej opłacania składek w PzW powinni nic nie płacić za chociażby lojalność jednemu zwiazkowi, bo jakby dodatkowo odkładali na emerytury to co przez tyle lat płacili na PzW napewno lepiej by na tym wyszli.Bo coś w zamian by jednak dostali.Państwo mamy nowoczesne a twory w środku jakieś z dziwnymi prawami a co gorsze działające tylko na swoją korzyść.Wiec co niektórzy niech przestaną bzdury pisać że wypisz się z PzW .Wypisze sie po 2020 roku jak państwo przestanie podpisywać umowy dzierżawne z PzW na większość naszych wód i skończy się ten monopol.PzW nie istnieje dlatego ze ma duzo czlonków ale dlatego że ci członkowie dostarczają bardzo dużo kasy a panstwo na tym traci bo PzW podatków za nasze składki niestety nie odprowadza. Piękne slogany i hasła głoszone kiedyś przez PzW dzisiaj nic nie są warte .Biorą duzo kasy a nic naprawdę nie robią.To takie państwo w państwie które obwarowało się wcześniej swoimi przepisami i trwa.A ze ludzie się zapisują do PzW tylko z ekonomicznego punktu widzenia bo o miłości tu nie ma mowy.Ani obopólnych korzyści.PzW gra tylko do swoiej bramki niestety.

  • johnkelly 2014-07-20 12:56:26

    Nie pluję na żadną rękę - zrozum że to nie wina PZW  jako organizacji ale pewnej części działaczy powoduje, że tak PZW jest tak odbierane. [...]

    Niestety nie masz racji. To jest wina PZW, bo ci wskazani przez Ciebie działacze to jest właśnie PZW. Swego czasu Suwałki zostały rozwiązane, bo zaczęły brykać. W ich miejsce powstało wiadome gospodarstwo z wiadomymi wątpliwościami prawnymi wokół niego. Olsztyn zaczął brykać - brykający zarząd został uwalony. Przepchnięta została ustawa w praktyce uwłaszczająca działaczy na państwowej wodzie. Więc to tak jakby nie jest kwestia pewnej części działaczy, a głównej części działaczy. Tego się nie zwalczy tak, jak to np postuluje Artur. To wymaga dogłębnej reformy całego systemu, a to nie jest w interesie PZW. To, co mamy obecnie, jest całkowicie dysfunkcjonalne, bo inne być nie może jeśli masz taką strukturę. No i jeszcze do tego masz różnych dziwnych, dla których PZW może robić co chce na "swojej" wodzie, a im zawsze jest zajebiście :>.

  • JKarp 2014-07-20 13:19:47

    Masz rację. To jest prawdą co napisałeś niestety.Każdego co chce coś zmienić można też zmienić ...JK

  • johnkelly 2014-07-20 14:28:16

    Masz rację. To jest prawdą co napisałeś niestety.Każdego co chce coś zmienić można też zmienić ...JK

    Więc cała nadzieja w ludziach z Mazur, że będą wspierać swoje samorządy w dążeniu do zmiany tego chorego stanu rzeczy. Kto, jak kto, ale samorządy są zainteresowane zmianą, bo dla nich to kasa z podatków, kasa zostawiona przez każdego turystę, w tym wędkarskiego. Na razie mamy w plecy za sprawą wiadomej ustawy.

  • darek-salamon 2014-07-20 14:44:58

    Więc istnieje bardzo słuszne powiedzenie-jesli wkraczasz między wrony musisz krakać tak jak one.Dobra mina do złej gry.A jezeli chodzi o kasę i stołki .To idzie to w parze gdzie pieniadze tam władza a gdzie wladza tam koryto ( stolek) a do tego stołka już czekają nastepni i puste są slowa nowego wladcy przed jego wyborem ze coś zmieni jak na nim zasiądzie.Straż przyboczna czuwa by coś nie pozmieniał przy korycie na niekorzyść ogółu jak sie innym postawi ,łatwo takiego można co w ich mniemaniu nie robi i nie mysli jak by chcieli szybko obalić.Tak jest od lat w PzW na szczeblach najwyższej władzy ustawodawczej.Byly już za nasze pieniadze budowane wille nad jeziorami przez prezesów ZG PzW ,pijackie eskapady integracyjne władców za nasze pieniązki ujawniane przez dociekliwych dziennikarzy.Sprawa ucichła i nie słyszałem by winni nie gospodarności za to odpowiedzieli .A już żaden NIK tego nie skontrolował.To mnie zwykłego wedkarza boli ze pod szyldem PzW działy sie takie rzeczy,ze jak frajer płacę i płaciłem w dobrej wierze PzW przez długie lata składki.A ktoś ma domek wędkarski nad pieknym jeziorem siedzi pije piwko i się śmieje z nas wszystkich.Jle by na jaw wyszło przekrętów jakby dobrze ktoś to wszystko skontrolował.Czy się coś zmieni kiedyś? Tak my za parę lat bedziemy tylko starsi i nic więcej.:-)

  • johnkelly 2014-07-20 15:02:28

    Dlatego nic się nie zmieni tak długo, jak długo będzie jakaś "góra", czy to w postaci zarządu głównego, czy nawet okręgowego. Za przeproszeniem nie potrzebuję zgody PZPN, by się z kumplami umówić na piłkę, wynająć w tym celu boisko przy szkole albo na osiedlu. Znam przypadki, w których tacy grający, gdy zaistniała potrzeba, to robili ściepę na siatkę do bramki, albo nawet toytoya, gdy ktoś się skarżył, że niespodzianki w krzakach. A w przypadku wędkowania tak się podobno nie da.

  • darek-salamon 2014-07-20 15:50:30

    Ja chetnie za kibelek zaplacę tą złotówkę nad wodą.Tylko niech PzW je postawi.Ale po co ? Trzeba kogoś zatrudnić wydać kasę na utrzymanie takiego gównianego przybytku ,postawionemu i zostawionemu samemu sobie bez ochrony ?by długo nie przetrwał.To wędkarz w krzaki niech wali to sprawa miasta bedzie nie PzW ja mandat zaplace znając zycie PzW mi grosza nie odda.A nikt nie może z obowiazku narzucić postawienia przez PzW takich kibelków i to w miście?Woda PzW a teren czyj? Macochy?O matko 21 wiek a saramy po krzakach za przeproszeniem jak ludzie pierwotni.Nie wiem czy śmiać się z tego czy płakać.Rzymianie mieli kilka wieków temu porządniejsze wychodki niż wędkarze w dzisiejszych czasach:-) :-) :-)

  • Artur z Ketrzyna 2014-07-20 21:53:49

    Nie wypiszę się bo jako tako PZW jako instytucja mi odpowiada bo trzyma wody w kupie, jedynie ludzie rządzący mi nie odpowiadają. Jak pirdylnie to ten beton skruszy.
    To czego nie chodzisz na walne i nie głosujesz na takich by ci odpowiadali?


    Hipokryzją jest udawać, że się nie rozumie podstawowych mechanizmów, jakie rządzą w tym "biznesie". Jeśli ktoś nazywa hipokrytą wędkarza, który do PZW należy wyłącznie ze względów ekonomicznych, to kim sam jest, jeśli jego zdaniem jest to normalna sytuacja, że niezrzeszony musi krotnie przepłacać.

    Hipokrytą jest ten. Który powinien być na wyborach i wybrać opdpowiednich ludzi do zarządu i na delegatów, itd. Potem narzeka że ma taki nie inny zarząd, i że nic oni nie robią.

    Hipokryta jest ten co chce nie mieć obowiązków a same korzyści. Czyli nie być członkiem i obowiązków z tego wynikających, i jeszcze żerować na pracy innych. Bo trzeba najpierw zrozumieć czym jest zrzeszenie i na czym to polega...

    A wyraźnie, jest zapis. Stowarzyszenie opiera swą działalność na pracy swoich członków i składkach z tego wynikających. (to mówi ustawa!)
    Jak też może prowadzić działalność gospodarczą, otrzymywać darowizny itd. (to też mówi ustawa)
    Członek jest zobowiązany uczestniczyć w życiu stowarzyszenia, a nie tylko czerpać kożyści wynikające z członkostwa. I jeszcze narzekać. I wmawiać że ktoś go zmusza do członkostwa.
    To jest hipokryzja.


  • MASTINO 2014-07-20 22:04:41

    Nie wypiszę się bo jako tako PZW jako instytucja mi odpowiada bo trzyma wody w kupie, jedynie ludzie rządzący mi nie odpowiadają. Jak pirdylnie to ten beton skruszy.
    To czego nie chodzisz na walne i nie głosujesz na takich by ci odpowiadali?


    Hipokryzją jest udawać, że się nie rozumie podstawowych mechanizmów, jakie rządzą w tym "biznesie". Jeśli ktoś nazywa hipokrytą wędkarza, który do PZW należy wyłącznie ze względów ekonomicznych, to kim sam jest, jeśli jego zdaniem jest to normalna sytuacja, że niezrzeszony musi krotnie przepłacać.

    Hipokrytą jest ten. Który powinien być na wyborach i wybrać opdpowiednich ludzi do zarządu i na delegatów, itd. Potem narzeka że ma taki nie inny zarząd, i że nic oni nie robią.

    Hipokryta jest ten co chce nie mieć obowiązków a same korzyści. Czyli nie być członkiem i obowiązków z tego wynikających, i jeszcze żerować na pracy innych. Bo trzeba najpierw zrozumieć czym jest zrzeszenie i na czym to polega...

    A wyraźnie, jest zapis. Stowarzyszenie opiera swą działalność na pracy swoich członków i składkach z tego wynikających. (to mówi ustawa!)
    Jak też może prowadzić działalność gospodarczą, otrzymywać darowizny itd. (to też mówi ustawa)
    Członek jest zobowiązany uczestniczyć w życiu stowarzyszenia, a nie tylko czerpać kożyści wynikające z członkostwa. I jeszcze narzekać. I wmawiać że ktoś go zmusza do członkostwa.
    To jest hipokryzja.



    Nie licz Artur na to, że to zrozumieją :)




  • Artur z Ketrzyna 2014-07-20 22:12:01

    Ja chetnie za kibelek zaplacę tą złotówkę nad wodą.Tylko niech PzW je postawi.Ale po co ? Trzeba kogoś zatrudnić wydać kasę na utrzymanie takiego gównianego przybytku ,postawionemu i zostawionemu samemu sobie bez ochrony ?by długo nie przetrwał.To wędkarz w krzaki niech wali to sprawa miasta bedzie nie PzW ja mandat zaplace znając zycie PzW mi grosza nie odda.A nikt nie może z obowiazku narzucić postawienia przez PzW takich kibelków i to w miście?Woda PzW a teren czyj? Macochy?O matko 21 wiek a saramy po krzakach za przeproszeniem jak ludzie pierwotni.Nie wiem czy śmiać się z tego czy płakać.Rzymianie mieli kilka wieków temu porządniejsze wychodki niż wędkarze w dzisiejszych czasach:-) :-) :-)
    Darek. Ile kosztuje taki kibelek, i jego utrzymanie. Myślisz że ta twoja złotówka wystarczy?
    Ty zapłacisz złotówkę, ale kto inny nie.
    Ty chcesz, ale komu innemu nie jest on potrzebny.
    Nawet jak taki kibelek przegłosujesz na walnym, i postawicie go na swoim łowisku. To ta złotówka będzie za mało.
    Bo kibel kosztuje ok 4000 zł, a koło ma członków 500. Tak więc te 1 zł od każdego to stanowczo za mało.
    Do tego, linia brzegowa ma tylko 1,5 i tu nie wolno nic stawiać. Tak więc wiąże się z tym dzierżawa gruntu pod niego.
    Po trzecie są wandale, i ci co za frii będą z niego korzystać. Tak wiec obsługa jego też kosztuje, jak i naprawy.
    Tak więc kosztować cie ten kibelek, będzie nie złotówkę a co najmniej 50-100 zł rocznie?
    No i ciekawe jak długo postoi w nie strzeżonym miejscu?
    No i ile tych kibli powinno się postawić...

    Przy parkingach też powinny być takie kibelki. A mało który jest w nie wyposażony. Dlaczego?
    Oczywiście nikt ci nie broni chcieć. Jak też złożyć taki wniosek na walnym. Tyko do tego wniosku, załącz kosztorys postawienia i utrzymania, jak też wysokość składki która to pokryje.
    No chyba że bezie to kibel gdzie będziesz wrzucał monetę. Ale jak nie będzie w miejscu nie monitorowanym, to tych monet nie ujrzysz...

    Taki pomysł już nie jedni mieli, i nawet go zrealizowali. Ale realia pokazały że ich na to nie stać. I że więcej było strat niż korzyści.

  • Artur z Ketrzyna 2014-07-20 22:19:10




    Nie licz Artur na to, że to zrozumieją :)





    Mastino, może i ci nie zrozumieją. Ale część na pewno, zwłaszcza tych co to przemyślą.
    I niech to będzie tylko odsetek, to będzie warto.

    A powiem Ci, że jednak do niektórych to dociera. I zaczynają rozumieć...
    Jak też wielu młodych to czyta. Jak bym tego nie napisał, to by się zarażali tą hipokryzją...

    Niech ci hipokryci założą własne stowarzyszenia, i postępują tak jak tu piszą. Zobaczymy czy to zrobią. I czy wtedy inaczej nie zaśpiewają co do udostępniania swoich łowisk po kosztach wysokości ich składek członkowskich. I czy nie będą mieli pretensji że oni muszą pracować by to jakoś działało, a oni na gotowe nie przychidzą...

    Ale oni tego  ie zrobią bo wolą żerować na pracy innych... i mieć do garbatego ze ma dzieci proste. Myśląc że ktoś coś zrobi za nich. Nawet nie zdają sobie sprawy ile od nich zależy...

  • JKarp 2014-07-20 22:23:37

    A wyraźnie, jest zapis. Stowarzyszenie opiera swą działalność na pracy swoich członków i składkach z tego wynikających. (to mówi ustawa!) Jak też może prowadzić działalność gospodarczą, otrzymywać darowizny itd. (to też mówi ustawa) Członek jest zobowiązany uczestniczyć w życiu stowarzyszenia, a nie tylko czerpać kożyści wynikające z członkostwa. I jeszcze narzekać. I wmawiać że ktoś go zmusza do członkostwa. To jest hipokryzja.
    Powtórzę następny raz - jeśli  zamiast 200 zł  zapłacę  600 zł to czy wzrośnie jakość usługi? Nie - nie wzrośnie. Bo chyba normalnym jest, że skoro więcej zapłacę to mam prawo do lepszej obsługi. No chyba nie zaprzeczysz czy też masz swój pomysł na to, że płacę 600 zł to wymagam bo nie powinienem.  No to niech tych członków co nie robią nic lub działają na szkodę wyrzucą - zostanie może z 10 % z tego co jest z czego 2-3 % to pracownicy etatowi.  Problemem Artur jest to, ze samo PZW działa na szkodę swoich członków prowadząc odłowy sieciowe i kontrolowane tłumacząc to jakimiś operatami. 
    Sam napisałeś gdzieś w poście, że ktoś tam działa nie tak, źle a mimo to nikt nic nie potrafi zrobić. Wiec po co działać skoro nic zrobić się nie da. Masz prawo zapłacić i łowić. Masz też prawo wyrazić swoje oburzenie skoro ktoś coś robi źle tylko co ono da. 
    Nie liczę też że ktoś zrozumie, że wali się nas w rogi a mało tego są tacy co przyklaskują na każdym kroku zupełnie nie dopuszczając do siebie myśli, że coś jest nie tak;-)
    No proszę - wytłumaczcie mi cel odłowów na Mazurach, na Zegrzu, na Wiśle, Bugu, Narwi i w innych miejscach?  Czy ktoś zapoznał się z sytuacją z Międzyrzeca Podlaskiego ? Dlaczego nie można uzyskać danych na temat odłowów sieciowy przez brygady rybaków na Zegrzu? Dlaczego nigdzie nie ma danych na temat uzyskanych przychodów pracowników ZG i ZO PZW?
    JK

  • cierpliwy1 2014-07-20 22:44:49

    Sympatyczny kolego a co dałyby raporty ,skoro najczęściej robią je nie rybacy a ludzie z ZO. Tak na pewno było w dawnym płocko-włocławskim .Rybacy to proste chłopy i ich praca polega na grabieniu , liczeniu i dzieleniu pieniędzy .Wszystko działa na zasadzie układów ,rybak nie może pisać protokołów z odłowów bo dopiero by głupoty wyszły .Nad wszystkim czuwają zarządy okręgów 

  • JKarp 2014-07-20 22:55:36

    Kiedyś odczytano nam na zebraniu koła taki niby protokół ;-)Przez rok 80 kilo leszczy, naście sandaczy, kilka sumów he he ...Taki był ubaw, że przerwę zrobiono na zebraniu.JK

  • Artur z Ketrzyna 2014-07-21 09:59:52

    Janek, ty dalej jestes hipokrytą.
    Tak ośmielam się tak powiedzieć publicznie.
    Dlaczego?
    A już ci tłumaczę...
    Powtórzę następny raz - jeśli  zamiast 200 zł  zapłacę  600 zł to czy wzrośnie jakość usługi? Nie - nie wzrośnie. Bo chyba normalnym jest, że skoro więcej zapłacę to mam prawo do lepszej obsługi. No chyba nie zaprzeczysz czy też masz swój pomysł na to, że płacę 600 zł to wymagam bo nie powinienem.
    Popierwsze, jako zrzeszony, to poczęci to ty świadczysz usługę dbając o łowisko i udostępniając je nie zrzeszonym.
    Tylko, że ty nie chodzisz na zebrania i nie debatujesz co zrobić by było lepiej, nie chodzisz na pracę na rzecz związku do którego należysz.
    Uważsz że opłąciłe składki i na tym twoje obowiązki się skończyły. Tak może powiedzieć tylko niezrzeszony, albo hipokryta który choć wie że ma obowiazki to i tak ich nie robi, i zasłania sie przesłanka korzyści materialnej, sam nie robi nic a ma pretensje do innych.

    Mówisz że opłącił byś składki nawet w wyskokości 600 zł. Nie każdego stać na takie, to jedno. A drugie. Czy jesteś na zebraniu i ustalasz preliminasz koła na przyszły rok? Tak koło ma własne środki, i może nimi rozporządzać zgodnie ze statutem, choćby na poprawę warunków nad łowiskiem.
    Nie robisz tego, to poco więcej kasy, jak ty tej nie umiesz prawidłowo spożytkować... I nie odpowiadaj że inni są od tego, bo ty też, bo twój głos tez sie liczy. ale on musi być oddany na walnym, nie gdzieś tam w eterze...

    No to niech tych członków co nie robią nic lub działają na szkodę wyrzucą - zostanie może z 10 % z tego co jest z czego 2-3 % to pracownicy etatowi.
    Wiesz można by było i tak podejść. Ale jest jeszcze inny aspekt. Widzisz im koło liczniejsze, tym więcej może mieć delegatów. Tak wiec i w okręgu może mieć większe przebicie...
    Tak więc tez są jakieś kożyści i z tych nic nie robiących. Tylko by to dobrze funkcjonowało to musi być wybrany odpowiedni zarząd koła jak i delegaci...

    Widzisz, PZW nie jest jedynym stowarzyszeniem/związkiem. Gdzie nie ma dużej frekwencji na walnych. Gdzie członkowie tak na prawde nie rozumieja dzie sie zaisali jakie mają prawa i obowiązki. Ważne że mają wybrane odpowiednie władze i one przężnie działaja w ich imieniu. Z tym że w innych stowarzyszeniach, inni członkowie wiedzą (choć tez nie wszyscy), że są czyny i przeba coś zrobić na zecz organizacji do której się należy. a jak nie chcą, to opłacają składkę za czyn, i wiedzą że te pieniądze będą spożytkowane na kożyść tej organizacji (też nie wszyscy...).


    Sam napisałeś gdzieś w poście, że ktoś tam działa nie tak, źle a mimo to nikt nic nie potrafi zrobić. Wiec po co działać skoro nic zrobić się nie da. Masz prawo zapłacić i łowić. Masz też prawo wyrazić swoje oburzenie skoro ktoś coś robi źle tylko co ono da.

    Tak, napisałem, ale nie czytasz wszystkiego, bądź celowo nie chcesz tego zrozumieć.
    Jak ktoś dział na nie korzyść to można na wyborach powiedzieć dość, i wybrać inną osobę lub złożyć odpowiedni wniosek.
    Dlatego tłumaczę, że te sprawy zależą od was samych.
    U mnie w kole mieli dość, więc kilku przyszło na walne. No i dostałem się do władz kołą, by coś z tym zrobić. Oczywiście prezesowi to nie odpowiadało i robił wszystko by się mnie pozbyć...
    Nie bedę się tu rozpisywał, opise to na blogu. Ale w skrucie " Tego nie będzie, tego też nie ale ty masz się wykazać..."
    I co? Złożyłem odpowiedni wniosek, tam gdzie trzeba. Bo nie pozwolę na to by ktoś łamał moje i członków prawa, działał na niekorzyść koła i jego członków.
    I co?
    Będą nowe wybory "Nadzwyczajne zebranie w celu wyboru nowych władz"
    Tak więc członkowie koła mogą zadecydować co dalej, jak będzie dalej koło funkcjonować. Ich frekwencja na walnym, pokaże ilu odpowiada to że opłacają składki i wędkują, że jest tak nie inaczej, ze nic nie robi się dla nich. A co gorsza, to że ktoś żyruje na waszych składkach, a wasze problemy ma głęboko gdzieś!
    Tak więc. Powiedz mi. Jak uważasz ilu przyjdzie? A ilu porządnych będzie chciało kandydować do władz?
    Kandydować żadnemu się nie chce, bo to obowiązek i trzeba poświęcić trochę swego prywatnego czasu...


    Nie liczę też że ktoś zrozumie, że wali się nas w rogi a mało tego są tacy co przyklaskują na każdym kroku zupełnie nie dopuszczając do siebie myśli, że coś jest nie tak;-)

    Sory, ja to widze i wiem. I chcę to zmienić. Ale mi się nie uda jak nie będzie ludzi którzy nie wybiorą odpowiedniego zarządu! (wiesz co usłyszałem? "Ty nie wygrasz, bo oni są starsi i mają kumpi tak więc oni znów wygrają...)
    Niech wygrają, to znów opłacicie im składki i telefony, delegacje i coś jeszcze. I nikt nie zadba o wasze potrzeby. Choćby budowę pomostów do wędkowania czy cumowania łódek, slipów, może stanicy. I wiele innych spraw, oczywiście jak będziecie tego chcieli....

    Ja wtedy powiem pas. Bo po co walczyć o wasze lepsze jutro, jak sami tego nie chcecie?

    No proszę - wytłumaczcie mi cel odłowów na Mazurach

    Na Mazurach nie ma odłowów sieciowych! A jak są kontrolne, to nie wygadają tak jak opisałeś w innym wątku!

    Dlaczego nie można uzyskać danych na temat odłowów sieciowy przez brygady rybaków na Zegrzu?
    To pytanie zadaj tym, którzy cię reprezentują... Mówiłeś że jeden z władz był, tak więc i dane ma.

  • johnkelly 2014-07-21 10:12:40

    Hipokryzją jest udawać, że się nie rozumie podstawowych mechanizmów, jakie rządzą w tym "biznesie". Jeśli ktoś nazywa hipokrytą wędkarza, który do PZW należy wyłącznie ze względów ekonomicznych, to kim sam jest, jeśli jego zdaniem jest to normalna sytuacja, że niezrzeszony musi krotnie przepłacać.

    Hipokrytą jest ten. Który powinien być na wyborach i wybrać opdpowiednich ludzi do zarządu i na delegatów, itd. Potem narzeka że ma taki nie inny zarząd, i że nic oni nie robią.

    Hipokryta jest ten co chce nie mieć obowiązków a same korzyści. Czyli nie być członkiem i obowiązków z tego wynikających, i jeszcze żerować na pracy innych. Bo trzeba najpierw zrozumieć czym jest zrzeszenie i na czym to polega...

    A wyraźnie, jest zapis. Stowarzyszenie opiera swą działalność na pracy swoich członków i składkach z tego wynikających. (to mówi ustawa!)
    Jak też może prowadzić działalność gospodarczą, otrzymywać darowizny itd. (to też mówi ustawa)
    Członek jest zobowiązany uczestniczyć w życiu stowarzyszenia, a nie tylko czerpać kożyści wynikające z członkostwa. I jeszcze narzekać. I wmawiać że ktoś go zmusza do członkostwa.
    To jest hipokryzja.




    Hipokrytą jest ten, kto nadal, pomimo wielokrotnie weryfikowanej organoleptycznie rzeczywistości, plecie od rzeczy o jakiejś zbiorowej odpowiedzialności, obowiązkach, prawach. Pokaż mi hobby do uprawiania którego jest realnie wymagana przynależność do stowarzyszenia/związku/czegokolwiek - jeśli jedynym kryterium przynależności jest opłacenie składki a alternatywą jest zapłacenie wielokrotności składki, to jest to przymuszanie do przynależności ponieważ nie ma uzasadnienia dla takiej różnicy w opłatach, żadnej. I przestań jęczeć, że nie przychodzą, nie głosują, nie uczestniczą, nie składają wniosków, tylko bezczelnie narzekają, bo to dorosłemu nie przystoi. Dopóki tacy jak Ty "reformatorzy" nie przejrzą na oczy i nie przyjmą do wiadomości takiej, wydawałoby się, prostej i elementarnej zależności nadal będzie syf, kiła i mogiła.

    Mam też do Ciebie, hipokryto, pytanie: ile wniosków o wykluczenie z PZW złożyłeś ze względu na nie wywiązywanie się z obowiązków członka i dlaczego, jak sądzę, jest ich zero z prozaicznej przyczyny, że zagryźliby Cię członkowie Twojego własnego koła? Ile razy zgłaszałeś wniosek, by zrównać wysokość opłat dla zrzeszonych i nie zrzeszonych?

  • Iras1975 2014-07-21 10:20:48


    ..."Hipokrytą jest ten, kto nadal, pomimo wielokrotnie weryfikowanej organoleptycznie rzeczywistości, plecie od rzeczy o jakiejś zbiorowej odpowiedzialności, obowiązkach, prawach. Pokaż mi hobby do uprawiania którego jest realnie wymagana przynależność do stowarzyszenia/związku/czegokolwiek - jeśli jedynym kryterium przynależności jest opłacenie składki a alternatywą jest zapłacenie wielokrotności składki, to jest to przymuszanie do przynależności ponieważ nie ma uzasadnienia dla takiej różnicy w opłatach, żadnej. I przestań jęczeć, że nie przychodzą, nie głosują, nie uczestniczą, nie składają wniosków, tylko bezczelnie narzekają, bo to dorosłemu nie przystoi. Dopóki tacy jak Ty "reformatorzy" nie przejrzą na oczy i nie przyjmą do wiadomości takiej, wydawałoby się, prostej i elementarnej zależności nadal będzie syf, kiła i mogiła.

    Mam też do Ciebie, hipokryto, pytanie: ile wniosków o wykluczenie z PZW złożyłeś ze względu na nie wywiązywanie się z obowiązków członka i dlaczego, jak sądzę, jest ich zero z prozaicznej przyczyny, że zagryźliby Cię członkowie Twojego własnego koła? Ile razy zgłaszałeś wniosek, by zrównać wysokość opłat dla zrzeszonych i nie zrzeszonych?"... 


    Ewentualnie ślepcem, fanatykiem, lub człowiekiem oderwanym od rzeczywistości.  Dyskusje z takimi ludźmi, to strata cennego czasu.. macie go chyba za dużo.  ;)

  • JKarp 2014-07-21 10:24:05

    Przeczytaj co Ty wypisujesz ..." Popierwsze, jako zrzeszony, to poczęci to ty świadczysz usługę dbając o łowisko i udostępniając je nie zrzeszonym."
    Jak ja dbam o łowisko - chyba tylko śmieci zabieram bo nic więcej nie mogę robić no chyba, że dzwonić jak kłusują.Ja nic nie mogę udstępniać bo nie jestem uprawnionym do rybactwa.Dalej nie napisałeś czy jak zapłacę te 600 zł to będę łowił w rybnej, czytsej wodzie czy tam gdzie wszyscy.Jeśli takie działanie nie jest hipokryzją to jest przynajmniej jakimś szwindlem - płacę więcej i mam to samo co wszyscy.
    Na Mazurach nie ma odłowów sieciowych! A jak są kontrolne, to nie wygadają tak jak opisałeś w innym wątku!"A to co tu jest wyszczególnione to tak dla jaj: http://www.pzw.suwalki.com.pl/ ""Gospodarstwo Rybackie PZW Suwałkach składa się z czterech zakładów rybackich:
    Zakład Rybacki Ruciane Nida (gospodaruje na 18 jeziorach, prowadzi działalność na terenie powiatu piskiego, dysponuje obiektem stawowym, wylęgarnią ryb zimnolubnych i szczupaka oraz jedyną w kraju podchowalnią węgorza montee).Adres: ul. Rybacka 7, 12-220 Ruciane Nida (tel. 87 423 10 11)Zakład Rybacki Węgorzewo (gospodaruje na 32 jeziorach, prowadzi działalność na terenie powiatu giżyckiego, dysponuje obiektem stawowym i wylęgarnią ryb).Adres: Ogonki, ul. Giżycka 14, 11-600 Węgorzewo (tel. 87 427 31 10, email: pzwwegorzewo@neostrada.pl)Zakład Rybacki Olecko (gospodaruje na 55 jeziorach, prowadzi działalność na terenie powiatu olecko-gołdapskiego, ełckiego i suwalskiego).Adres: ul. Zamkowa 17, 19-400 Olecko (tel. 87 520 20 83)Zakład Rybacki Suwałki (gospodaruje na 24 jeziorach, prowadzi działalność na terenie powiatu suwalskiego, sejneńskiego i augustowskiego, dysponuje w Gawrych Rudzie obiektem pstrągowym i wylęgarnią ryb).Adres: ul. M.Konopnickiej 10, 16-400 Suwałki (tel. 87 566 40 05, email: pzw.suwalki@gmail.com)Łączna powierzchnia jezior użytkowanych przez przedsiębiorstwo wynosi 21372,19 ha."
    "Dlaczego nie można uzyskać danych na temat odłowów sieciowy przez brygady rybaków na Zegrzu?To pytanie zadaj tym, którzy cię reprezentują... Mówiłeś że jeden z władz był, tak więc i dane ma."Czy Ty myślisz, że tak nie robiliśmy. One są tak poufne i tajne, że tylko kilka osób ma do nich dostęp. Nawet drogą mailową pytaliśmy - i niestety ale nie uzyskaliśmy danych.
    Cały problem polega na tym, że na poziomie koła PZW są ludzie chętni ale to mało. Poza tym zobaczysz, czy uda się coś zrobić żeby wybrać nowy zarząd.
    JK



Reklama
Reklama