Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2013-01-07 12:33:15

    ja zapraszam przeciwników karpia na wody mojego okręgu , karpia jest zapuszczane mało (do tego "dziadki " go zaraz wyławiają jak tylko pójdzie cynk że karp został wpuszczony , w tym roku 2kg karpie ,wpuszczane na jesieni  są łowione z pod lodu )  a dużo sandacza , bolenia , wody są też zapuszczane sumem , linem ,ostatnio w dużych ilościach karasiem i jest w planach węgorz

    dla mnie smieszne jest zarybianie 2kg karpiem czy czymkowiek innym tej wielkosci ;)czemu nie jakims 10cm karpikiem??? chyba ze wlasnie po to zeby bylo co na patelnie wrzucic bo taki 2kg jeszcze jadalny a pozniej to juz monster tłusty i pewnie niejednemu to nie smakuje ale da psu czy kotu takiego 7kg karpia i zadowolony ;)ale panowie nad woda zadowoleni i juz ;)
    zawsze wody są zarybiane mniejszymi karpiami a w tym roku zostały wpuszczone również  karpie 2 kg gdyż koło dostało takie ryby od pewnego pana w ramach rekompensaty za pewna sprawę .

  • wedkarz855 2013-01-07 12:36:15



    zawsze wody są zarybiane mniejszymi karpiami a w tym roku zostały wpuszczone również  karpie 2 kg gdyż koło dostało takie ryby od pewnego pana w ramach rekompensaty za pewna sprawę .

    acha, bo juz sie troche przeraziłem.ale i tak troche duze te ryby mi sie wydaja jak na zdjęcia nieraz patrze.

  • Forum wedkuje.pl 2013-01-07 12:41:20



    zawsze wody są zarybiane mniejszymi karpiami a w tym roku zostały wpuszczone również  karpie 2 kg gdyż koło dostało takie ryby od pewnego pana w ramach rekompensaty za pewna sprawę .

    acha, bo juz sie troche przeraziłem.ale i tak troche duze te ryby mi sie wydaja jak na zdjęcia nieraz patrze.
    miałem w tym roku od kolegów dwa telefony że te karpie biorą z pod lodu ,wyobraź sobie jaka  jazda:)))

  • Reklama
  • JKarp 2013-01-07 12:43:35

    No ale wytłumacz to niektórym. Według niektórych "karpiarzy" karp musi być w większości polskich wód, bo tak. I koniec tematu. Zaraz powiedzą, że tak marudzę, bo nie umiem ich łapać. Szczerze ? Jestem spinningistą. Łapie najczęściej w rzekach. Poławiam klenie, bolenie, jazie, sandacze, szczupaki, okonie. Generalnie białoryb mam w dupie, od czasu do czasu usiądę z feederkiem czy spławiczkiem na lina ale szlag mnie trafia jak czytam kartki dotyczące zarybień w moim kole..
    80 KG szczupaka, 100 kg lina... i nagle czytam KARP - 450 KG. I to gdzie ? W piękne glinianki, stawy w których tak wiele było naszego polskiego karasia złocistego, lina, pływał duży okoń itd.. A głupia,bezzębna niewykształcona gawiedź się cieszy bo będzie miała co nałapać i będzie pływał KAAARP. K*rwa jakie to piękne, będziemy mieli karpia. To jest jedna wielka kpina, a większość karpiarzy z oburzeniem jeszcze się stawia, bo coraz więcej rozsądnych ludzi karpia w swoich wodach nie chce. Tak bardzo walczymy o to co nasze, polskie. Więc może zacznijmy też dbać o swoje ryby, zanim wpuścimy tonami to gówno nikomu z nas niepotrzebne. 



    CześćJa naprawdę podchodzę do tematu racjonalnie, chyba większość karpiarzy też.Chyba z 20 razy napisałem - głupotą jest zarybianie karpiem byle bajora ku uciesze jak to sam nazwałeś " A głupia,bezzębna niewykształcona gawiedź się cieszy bo będzie miała co nałapać i będzie pływał KAAARP. " Przecież to normalnie szkoda kasy. Piszesz, że było tak wiele i karasi złocistych, linów, okoni - zapewniam Cię, że to ci sami łowcy po wyłowieniu karpi gołocą nasze wody. Dlaczego na łowiskach specjalnych razem bytują i karpie i nasze ryby? Czy tam nie ma problemów z zamuleniem itp - może i jest ale tam nikt nie wyniesie 4 linów po dwa kilo i 10 leszczy po 2 kilo bo mu RAPR tak pozwala. Dlatego tam ryby są pomimo potężnej populacji częstokroć dużych karpi.Mnie w tym wszystkim zdumiewa przypisywanie karpiom tego, że naszych rodzimych gatunków nie ma a mało kto uczciwie napisze, że to ludzie w większości doprowadzili do tego, że znikają nasze rodzime gatunki. JK

  • perwer 2013-01-07 12:44:43


    Koła łowieckie wypuszczają zwierzynę do lasów. Dwa lata temu byłem świadkiem wypuszczania bażantów, zajęcy i saren.

    Karp został do Polski sprowadzony w celach hodowlanych więc  jest gatunkiem obcym, to że ludzie hodują również szczupaki nie oznacza że te są gatunkami obcymi.

    co do amurów, tołpyg sumików - wszyscy się zgadzamy - szkodniki. i koniec tematu, niestety niektórzy w swej pazerności i egoiźmie bronią karpi dlatego tyle o nich się gada.



    Zamela- Łukasz ,nie nazywaj mnie ary ekspertem mając poświadomie na myśli debil .
    Ja Ciebie nie obrażam i nie miałem  takiego zamiaru i nie pisz że na myśli miałeś fajny i mądry facet,lub inne komplementy.
    Albo dyskusja ma być merytoryczna ,albo dwóch ,trzech geniuszy kontra reszta debili .
    Co wyście wszystkie rozumy pozjadali ? czy może reszta kolegów z portalu nie może wznieść sie na wyżyny dość obfitego intelektualnego rozumowania.
    Wracając do Twojego zarzutu że karp sie nie rozmnaża ,u mnie na śląsku sie rozmnaża - znajdź sobie temat na wędkuje odnoście rozmnażani  karpia w naturalnych warunkach w Polsce -tam co nieco jest napisane .
    Jak jeszcze sie będziesz upierał że sie nie rozmnaża ,to czyli sie nie rozmnaża ....
    Co do cytatu wyżej ,jasne że są koła łowieckie które hodują zagrożone gatunki - jak koło beskidu żywieckiego - takiego ładnego kuraka co śpiewa - nie pamietam nazwy i po tem wpuszczają, pewnie jeszcze jakaś polityka hodowania i wpuszczania zwierząt istnieje ,ale nie mam na ten temat pojęcia ,to se odpuszcze- Bo zaraz wyskoczy kilku ekspertów i zacznie sie też sieczka psychiczna na temat zwierząt ,potem zalesienia i na grzybach jadalnych czy trujących sie skończy.
     
    Co do tego karpia ,to będą wpuszczać i tak dalej dużo ,bo 3 ,4 osoby na portalu wędkuje tego nie zmienią.
    Co do tego obcego gatunku ,to niech wam będzie-choć jak pływa ryba od kilu nastu wieków w naszych wodach ...ale ,niech wam będzie  ....w takim razie dajcie ekspertyze ile ryb które zamieszkuje Polskie wody -łącznie z krzyżówkami ,są od początku naszych wód u nas ? Czy któreś nie zostały w hodowlach odmienione gatunkowo ?
    Jestem ciekaw.

  • Diablo 2013-01-07 12:47:39

    No ale wytłumacz to niektórym. Według niektórych "karpiarzy" karp musi być w większości polskich wód, bo tak. I koniec tematu. Zaraz powiedzą, że tak marudzę, bo nie umiem ich łapać. Szczerze ? Jestem spinningistą. Łapie najczęściej w rzekach. Poławiam klenie, bolenie, jazie, sandacze, szczupaki, okonie. Generalnie białoryb mam w dupie, od czasu do czasu usiądę z feederkiem czy spławiczkiem na lina ale szlag mnie trafia jak czytam kartki dotyczące zarybień w moim kole..
    80 KG szczupaka, 100 kg lina... i nagle czytam KARP - 450 KG. I to gdzie ? W piękne glinianki, stawy w których tak wiele było naszego polskiego karasia złocistego, lina, pływał duży okoń itd.. A głupia,bezzębna niewykształcona gawiedź się cieszy bo będzie miała co nałapać i będzie pływał KAAARP. K*rwa jakie to piękne, będziemy mieli karpia. To jest jedna wielka kpina, a większość karpiarzy z oburzeniem jeszcze się stawia, bo coraz więcej rozsądnych ludzi karpia w swoich wodach nie chce. Tak bardzo walczymy o to co nasze, polskie. Więc może zacznijmy też dbać o swoje ryby, zanim wpuścimy tonami to gówno nikomu z nas niepotrzebne. 



    CześćJa naprawdę podchodzę do tematu racjonalnie, chyba większość karpiarzy też.Chyba z 20 razy napisałem - głupotą jest zarybianie karpiem byle bajora ku uciesze jak to sam nazwałeś " A głupia,bezzębna niewykształcona gawiedź się cieszy bo będzie miała co nałapać i będzie pływał KAAARP. " Przecież to normalnie szkoda kasy. Piszesz, że było tak wiele i karasi złocistych, linów, okoni - zapewniam Cię, że to ci sami łowcy po wyłowieniu karpi gołocą nasze wody. Dlaczego na łowiskach specjalnych razem bytują i karpie i nasze ryby? Czy tam nie ma problemów z zamuleniem itp - może i jest ale tam nikt nie wyniesie 4 linów po dwa kilo i 10 leszczy po 2 kilo bo mu RAPR tak pozwala. Dlatego tam ryby są pomimo potężnej populacji częstokroć dużych karpi.Mnie w tym wszystkim zdumiewa przypisywanie karpiom tego, że naszych rodzimych gatunków nie ma a mało kto uczciwie napisze, że to ludzie w większości doprowadzili do tego, że znikają nasze rodzime gatunki. JK

    To nie jest temat o kłusownictwie ani zanieczyszczeniach wody. Każdy wie jaki one mają wpływ na liczebność ryb. To jest temat o obcych gatunkach dlatego poruszany jest temat karpia. Nadal Cie to zdumiewa?

    Nie porównuj łowisk specjalnych bardzo często dokarmianych do wód które "wyżywić" się muszą same.

  • Diablo 2013-01-07 12:48:05



    zawsze wody są zarybiane mniejszymi karpiami a w tym roku zostały wpuszczone również  karpie 2 kg gdyż koło dostało takie ryby od pewnego pana w ramach rekompensaty za pewna sprawę .

    acha, bo juz sie troche przeraziłem.ale i tak troche duze te ryby mi sie wydaja jak na zdjęcia nieraz patrze.
    miałem w tym roku od kolegów dwa telefony że te karpie biorą z pod lodu ,wyobraź sobie jaka  jazda:)))

    zwłaszcza przez otwór 20 cm średnicy

  • Reklama
  • wedkarz855 2013-01-07 12:50:19


    miałem w tym roku od kolegów dwa telefony że te karpie biorą z pod lodu ,wyobraź sobie jaka  jazda:))) 
    takie pewnie był tego cel :)) sprawic radosc ludzom ;) ciekwe co na to by powiedziala moja wędeczka hehe


  • Forum wedkuje.pl 2013-01-07 12:56:38



    zawsze wody są zarybiane mniejszymi karpiami a w tym roku zostały wpuszczone również  karpie 2 kg gdyż koło dostało takie ryby od pewnego pana w ramach rekompensaty za pewna sprawę .

    acha, bo juz sie troche przeraziłem.ale i tak troche duze te ryby mi sie wydaja jak na zdjęcia nieraz patrze.
    miałem w tym roku od kolegów dwa telefony że te karpie biorą z pod lodu ,wyobraź sobie jaka  jazda:)))

    zwłaszcza przez otwór 20 cm średnicy

    teraz to za mądrzyłeś , napisałem biorą karpie ale to nie znaczy że każdy jest mięsiarzem i zaraz jak ma branie takiej ryby to ją zabiera  u mnie w kole niektórzy trochę inaczej do tego podchodzą , rybę można odpiąć w dziurze a jak ktoś będzie chciał wziąć to są też na to sposoby , nie wiem czy  " głupa palisz " czy nie słyszałeś żeby było można "duża "rybę wyjąć z pod lodu ???A tak w ogóle to jak ze mną rozmawiasz to pokarz twarz bo lubię wiedzieć z kim rozmawia a druga sprawa po drugiej stronie może siedzieć każdy

  • z@mela 2013-01-07 12:58:49

    Perwer przepraszam jak Cie uraziłem  choć  nazwanie Cie tak a nie inaczej bylo  reakcja  na nazywanie mnie kilkukrotnie ekspertem itp  .  W sumie  temat walkowany od dawna i  podobne argumenty padają  a  chyba wszystko zostalo juz powiedziane i  dalsze prowadzenie "gówno burzy" nic  tu nie da  bo zainteresowana grupa osób juz  wie o co chodzi   i raczej  zbyt wiele to nie zmieni w mentalnosci  włodarzy wód  bo jest zasada wiekszosci  a wiekszość  członków PZW  chce  karpia i amura  i chce  tych ryb w duzych ilosciach  dlatego jak ogni unikam wód z tymi  rybami ale doszedlem  do  miejsca z którym zaczyna brakowac mi lowisk i paliwa w  baku  zeby  takie lowiska znaleść  bo wszędzie  sa karpicha   wszedzie jest ich sporo .

    Gdyby w  promieniu 100km odemnie bylo  choć  jedlo lowisko z rodzimymi gatunkami  , lowisko ktore nie bylo zarybiane od 20 lat    ale za to   obrośniete roslinami  to  byloby to jedyne odwiedzane przezmnie lowisko  i olałbym cala dyskusje uznając ją za  bezcelową walke z wiatrakami.

  • Forum wedkuje.pl 2013-01-07 12:59:21


    miałem w tym roku od kolegów dwa telefony że te karpie biorą z pod lodu ,wyobraź sobie jaka  jazda:))) 
    takie pewnie był tego cel :)) sprawic radosc ludzom ;) ciekwe co na to by powiedziala moja wędeczka hehe


    akurat koledzy mówili że wypuszczane były te ryby ale są na pewno tacy co nie odpuszczą , co do wędeczki to chciał bym szczerze mówiąc zobaczyć taki holik :)))

  • Reklama
  • JKarp 2013-01-07 13:02:08


    To nie jest temat o kłusownictwie ani zanieczyszczeniach wody. Każdy wie jaki one mają wpływ na liczebność ryb. To jest temat o obcych gatunkach dlatego poruszany jest temat karpia. Nadal Cie to zdumiewa?

    Nie porównuj łowisk specjalnych bardzo często dokarmianych do wód które "wyżywić" się muszą same.


    CześćNapisałem to ponieważ w kółko pewne osoby piszą, że karp wypiera nasze ryby;-) No i w kółko powtarzany był tekst, że karpie strasznie zanieczyszczają nasze wody.Kłusownictwem nie jest zabranie jak napisałem 4 linów i 10 leszczy a głupotą i chciwością. Nie znam ani jednego łowiska specjalnego ( nie mówię o bajorach 100 x 50 m ) na których dokarmiano by ryby - ja bynajmniej z tym się nie spotkałem.JK

  • Forum wedkuje.pl 2013-01-07 13:04:56

    http://www.youtube.com/watch?v=RSUMrKFU3Eg

  • wedkarz855 2013-01-07 13:08:49

    akurat koledzy mówili że wypuszczane były te ryby ale są na pewno tacy co nie odpuszczą , co do wędeczki to chciał bym szczerze mówiąc zobaczyć taki holik :)))


    u mnie raczej to tak wyglada ze "są tacy którzy wypuszą" ;)jakis czas temu koles stanowisko oboch obraził sie na mnie (tez w to nie wierzylem) ze wypuszczam pół siatki ryb (płoci, leszczy).fakt ze nie brały mu specjalnie ale myslem ze mnie wzrokiem zabije ;)

  • Forum wedkuje.pl 2013-01-07 13:09:45

    akurat koledzy mówili że wypuszczane były te ryby ale są na pewno tacy co nie odpuszczą , co do wędeczki to chciał bym szczerze mówiąc zobaczyć taki holik :)))


    u mnie raczej to tak wyglada ze "są tacy którzy wypuszą" ;)jakis czas temu koles stanowisko oboch obraził sie na mnie (tez w to nie wierzylem) ze wypuszczam pół siatki ryb (płoci, leszczy).fakt ze nie brały mu specjalnie ale myslem ze mnie wzrokiem zabije ;)
    normalka w Polsce :)

  • Diablo 2013-01-07 13:30:55



    zawsze wody są zarybiane mniejszymi karpiami a w tym roku zostały wpuszczone również  karpie 2 kg gdyż koło dostało takie ryby od pewnego pana w ramach rekompensaty za pewna sprawę .

    acha, bo juz sie troche przeraziłem.ale i tak troche duze te ryby mi sie wydaja jak na zdjęcia nieraz patrze.
    miałem w tym roku od kolegów dwa telefony że te karpie biorą z pod lodu ,wyobraź sobie jaka  jazda:)))

    zwłaszcza przez otwór 20 cm średnicy

    teraz to za mądrzyłeś , napisałem biorą karpie ale to nie znaczy że każdy jest mięsiarzem i zaraz jak ma branie takiej ryby to ją zabiera  u mnie w kole niektórzy trochę inaczej do tego podchodzą , rybę można odpiąć w dziurze a jak ktoś będzie chciał wziąć to są też na to sposoby , nie wiem czy  " głupa palisz " czy nie słyszałeś żeby było można "duża "rybę wyjąć z pod lodu ???A tak w ogóle to jak ze mną rozmawiasz to pokarz twarz bo lubię wiedzieć z kim rozmawia a druga sprawa po drugiej stronie może siedzieć każdy

    Moja twarz moje sprawa, nic Ci do tego. A głupa to chyba Ty palisz. Żalisz się w jednym zdaniu że dziadki wyciągają karpie spod lodu.
    Cyt: "do tego "dziadki " go zaraz wyławiają jak tylko pójdzie cynk że karp został wpuszczony , w tym roku 2kg karpie ,wpuszczane na jesieni  są łowione z pod lodu"

    żeby później wychwalać koło ze nie ma w nim mięsiarzy :)

    To za mądrzyłeś :)

  • Reklama
  • Iras1975 2013-01-07 14:07:25

    Obce gatunki, obce gatunki, obce..........

  • piterku 2013-01-07 14:56:23

    Bardzo trafne stwierdzenie o zapychaniu lodówek. Karta musi sie zwrucić. Najgorsze jest to że ludzie ie maja umiaru. Podam przykład z mojego okręgu zaobserwowanym po jesiennym zarybianiu. jest godzina około 21 , ojciec z synem ( członkowie PZW ) maja komplet karpi jada do domu , nastepnej doby o godzinie 4 rano ponownie na łowisku i ponownie maja kokplet karpi. nastepnego dnia jada na inne łowisko i czekaja przy ognisku na godzinę 24 żeby zacząc wedkować na łowisku na którym byla wprowadzona kwarantanna. Dla mnie to jest chore brak umiaru a inne pytanie co tacy ludzie robia z tymi karpiami 2 osoby , trzy dni daje nam 18 karpi a to wszystko zgodnie z regulaminem. 

  • perwer 2013-01-07 16:37:10

    Słuchajcie ,lub czytajcie w takim wypadku ,spokojnie ,bo zaczyna ponosic za bardzo ambicja i przekonanie do swojej racji i to wszystkich biorących udział.Sam nie jestem świety ,tak że patrząc na to obiektywnie.
    Koledzy ,dajmy na to że jesteście hodowcami ryb. Żadnemu z was nie będzie sie opłacac hodowac płotek ,bo przez 10 lat z głodu padniecie, zanim taka płotka osiągnie wymiar 20cm .Dlatego hodowcy sprzedaja ,to na czym mozna zarobic.
    Koła tez podejrzewam nie maja szans kupic leszcza,płoci jak nie zamówia odpowiedniej ilości karpia do tego ,bo żaden hodowca im tak nie sprzeda.
    Ryby wpuszczane i zarybiane przez PZW musza byc z odpowiednim atestem,dlatego nie można pojechac na mazury i okazyjnie na lewo kupic kilka ton innej rybki.
    Tak to podejrzewam wygląda......ma ktoś inny pogląd na ten temat,bo w takim razie mysle koniec tematu?

  • Forum wedkuje.pl 2013-01-07 16:57:00



    zawsze wody są zarybiane mniejszymi karpiami a w tym roku zostały wpuszczone również  karpie 2 kg gdyż koło dostało takie ryby od pewnego pana w ramach rekompensaty za pewna sprawę .

    acha, bo juz sie troche przeraziłem.ale i tak troche duze te ryby mi sie wydaja jak na zdjęcia nieraz patrze.
    miałem w tym roku od kolegów dwa telefony że te karpie biorą z pod lodu ,wyobraź sobie jaka  jazda:)))

    zwłaszcza przez otwór 20 cm średnicy

    teraz to za mądrzyłeś , napisałem biorą karpie ale to nie znaczy że każdy jest mięsiarzem i zaraz jak ma branie takiej ryby to ją zabiera  u mnie w kole niektórzy trochę inaczej do tego podchodzą , rybę można odpiąć w dziurze a jak ktoś będzie chciał wziąć to są też na to sposoby , nie wiem czy  " głupa palisz " czy nie słyszałeś żeby było można "duża "rybę wyjąć z pod lodu ???A tak w ogóle to jak ze mną rozmawiasz to pokarz twarz bo lubię wiedzieć z kim rozmawia a druga sprawa po drugiej stronie może siedzieć każdy

    Moja twarz moje sprawa, nic Ci do tego. A głupa to chyba Ty palisz. Żalisz się w jednym zdaniu że dziadki wyciągają karpie spod lodu.
    Cyt: "do tego "dziadki " go zaraz wyławiają jak tylko pójdzie cynk że karp został wpuszczony , w tym roku 2kg karpie ,wpuszczane na jesieni  są łowione z pod lodu"

    żeby później wychwalać koło ze nie ma w nim mięsiarzy :)

    To za mądrzyłeś :)

    Nie odwracaj kota ogonem tak napisałeś jak by nie dało się "dużej ryby " wyjąć z pod lodu , co do mnie to się nie żale tylko najnormalniej w świecie piszę że  dziadki wyłapują zapuszczane karpie ,akurat nie te które chce łowić :)  mi to nie przeszkadza:) , nie chwalę też koła że nie ma w nim mięsiarzy, wręcz przeciwnie jest ich z 80 % , tylko pisze że akurat Ci  co mi o tym mówili to je wypuszczają a dziadki jak to dziadki zabierają i to nie jest problem że dziura ma 20cm :) Może byś się ustosunkował do swojej wypowiedzi  o tej dziurze , twoim zdaniem ryby 2kg nie da się wyjąć z pod lodu ??????

  • Diablo 2013-01-07 17:00:34

    Słuchajcie ,lub czytajcie w takim wypadku ,spokojnie ,bo zaczyna ponosic za bardzo ambicja i przekonanie do swojej racji i to wszystkich biorących udział.Sam nie jestem świety ,tak że patrząc na to obiektywnie.
    Koledzy ,dajmy na to że jesteście hodowcami ryb. Żadnemu z was nie będzie sie opłacac hodowac płotek ,bo przez 10 lat z głodu padniecie, zanim taka płotka osiągnie wymiar 20cm .Dlatego hodowcy sprzedaja ,to na czym mozna zarobic.
    Koła tez podejrzewam nie maja szans kupic leszcza,płoci jak nie zamówia odpowiedniej ilości karpia do tego ,bo żaden hodowca im tak nie sprzeda.
    Ryby wpuszczane i zarybiane przez PZW musza byc z odpowiednim atestem,dlatego nie można pojechac na mazury i okazyjnie na lewo kupic kilka ton innej rybki.
    Tak to podejrzewam wygląda......ma ktoś inny pogląd na ten temat,bo w takim razie mysle koniec tematu?

    Nikt nikogo nie zmusi do zakupu karpia. O czym Ty piszesz.
    Prawda jest taka że hodowcy hodują to na co jest zbyt. Hodowali by i płotki gdyby mieli z tego zysk. Na karpie jest popyt to i podaż wzrosła. A jak wzrosła podaż to maleje cena. Błędne koło chciwości.

  • Diablo 2013-01-07 17:08:34



    Nie odwracaj kota ogonem tak napisałeś jak by nie dało się "dużej ryby " wyjąć z pod lodu , co do mnie to się nie żale tylko najnormalniej w świecie piszę że  dziadki wyłapują zapuszczane karpie ,akurat nie te które chce łowić :)  mi to nie przeszkadza:) , nie chwalę też koła że nie ma w nim mięsiarzy, wręcz przeciwnie jest ich z 80 % , tylko pisze że akurat Ci  co mi o tym mówili to je wypuszczają a dziadki jak to dziadki zabierają i to nie jest problem że dziura ma 20cm :) Może byś się ustosunkował do swojej wypowiedzi  o tej dziurze , twoim zdaniem ryby 2kg nie da się wyjąć z pod lodu ??????

    napisałeś:

    "miałem w tym roku od kolegów dwa telefony że te karpie biorą z pod lodu ,wyobraź sobie jaka  jazda:))) "

    jak każdy wędkarz wie średnica otworu do łowienia pod lodem nie może być większa niż 20cm.
    Od razu oczyma wyobraźni widziałem dziadków próbujących wyciągnąć ponad dwukilowe karpie przez taki otwór. Wydało mi się to rzeczywiście jazdą dlatego dopisałem :

    "zwłaszcza przez otwór 20 cm średnicy"

    Jesteś tak oślepiony walką w obronie swojego bożka jakim jest karp że odebrałeś to za atak na Twoją osobę.

  • Forum wedkuje.pl 2013-01-07 17:16:53



    Nie odwracaj kota ogonem tak napisałeś jak by nie dało się "dużej ryby " wyjąć z pod lodu , co do mnie to się nie żale tylko najnormalniej w świecie piszę że  dziadki wyłapują zapuszczane karpie ,akurat nie te które chce łowić :)  mi to nie przeszkadza:) , nie chwalę też koła że nie ma w nim mięsiarzy, wręcz przeciwnie jest ich z 80 % , tylko pisze że akurat Ci  co mi o tym mówili to je wypuszczają a dziadki jak to dziadki zabierają i to nie jest problem że dziura ma 20cm :) Może byś się ustosunkował do swojej wypowiedzi  o tej dziurze , twoim zdaniem ryby 2kg nie da się wyjąć z pod lodu ??????

    napisałeś:

    "miałem w tym roku od kolegów dwa telefony że te karpie biorą z pod lodu ,wyobraź sobie jaka  jazda:))) "

    jak każdy wędkarz wie średnica otworu do łowienia pod lodem nie może być większa niż 20cm.
    Od razu oczyma wyobraźni widziałem dziadków próbujących wyciągnąć ponad dwukilowe karpie przez taki otwór. Wydało mi się to rzeczywiście jazdą dlatego dopisałem :

    "zwłaszcza przez otwór 20 cm średnicy"

    Jesteś tak oślepiony walką w obronie swojego bożka jakim jest karp że odebrałeś to za atak na Twoją osobę.

    jeśli to prawda co piszesz to Cię przepraszam ale szczerze mówiąc nie chce mi się w to wierzyć że akurat o to Ci chodziło i twoja wypowiedź jak to napisałeś nie była atakiem na moją osobę :)  Co do karpia to da sobie radę nie trzeba o niego walczyć :)

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2013-01-07 17:33:43

    Leszcz, pospolita ryba ryba z rodziny karpiowatych ( a więc krewniak karpia) jest rybą raczej denną , pobierającą pokarm z dna ( to co znajdzie w mule). Niestety jest też leszcz, gatunkiem niezwykle wrażliwym , gdy chodzi o zachwianie  równowagi biologicznej (brak drapieżców, nadmierne zakwity i starzenie się wód - doprowadziły do karlenia i spadku odporności na choroby pasożytnicze). Ponadto jest on również - rybą stadną , przez co nadmierna  eksploatacja wód ( połowy różnego charakteru
    ) sprawiły,że leszcz (zwłaszcza ten duży) w wielu akwenach, z biegiem czasu stawał lub staje się coraz rzadszy...
    Ze zbiorników o charakterze stawowym, w których także kiedyś często występował - wyeliminowała go przyducha...
    To samo tyczy się jezior politroficznych (przede wszystkim chodzi tutaj o zbiorniki niewielkie), gdzie warunki bytowe ryb , ulegają pogorszeniu.
    PZW ZNALAZŁO SPOSÓB ABY ZARADZIĆ TEMU PROBLEMOWI. REMEDIUM STANOWI OCZYWIŚCIE KARP, który w takich wodach - zastąpił już leszcza, ba  - niedługo zastąpi nawet karasia czy lina. Brakuje leszcza, coraz mniej jest lina,ale karp musi być. Jest to praktyka oparta na przekonaniu ,że ludziom jest wszystko jedno co łowią - byleby tylko karta się zwróciła.
    Okazuje się więc, że karp pomaga finansowo - unii byle jakich wędkarzy z organami PZW.

  • perwer 2013-01-07 17:37:20

    Słuchajcie ,lub czytajcie w takim wypadku ,spokojnie ,bo zaczyna ponosic za bardzo ambicja i przekonanie do swojej racji i to wszystkich biorących udział.Sam nie jestem świety ,tak że patrząc na to obiektywnie.
    Koledzy ,dajmy na to że jesteście hodowcami ryb. Żadnemu z was nie będzie sie opłacac hodowac płotek ,bo przez 10 lat z głodu padniecie, zanim taka płotka osiągnie wymiar 20cm .Dlatego hodowcy sprzedaja ,to na czym mozna zarobic.
    Koła tez podejrzewam nie maja szans kupic leszcza,płoci jak nie zamówia odpowiedniej ilości karpia do tego ,bo żaden hodowca im tak nie sprzeda.
    Ryby wpuszczane i zarybiane przez PZW musza byc z odpowiednim atestem,dlatego nie można pojechac na mazury i okazyjnie na lewo kupic kilka ton innej rybki.
    Tak to podejrzewam wygląda......ma ktoś inny pogląd na ten temat,bo w takim razie mysle koniec tematu?

    Nikt nikogo nie zmusi do zakupu karpia. O czym Ty piszesz.
    Prawda jest taka że hodowcy hodują to na co jest zbyt. Hodowali by i płotki gdyby mieli z tego zysk. Na karpie jest popyt to i podaż wzrosła. A jak wzrosła podaż to maleje cena. Błędne koło chciwości.


    O czym ja pisze ...o dupie maryni i o jajcach wielkanocnych ....
    Najlepsze jest to że po oburzeniu wielkim potwierdziłeś dalej moja wypowiedź ,tylko z braku umiejętnego czytania ,nie zrozumiałeś o czym ja pisze.
    Nic o zmuszaniu do zakupu karpia nie było .Było natomiast o tym że jak chcesz kupić same inne ryby ,to bez zamówienia odpowiedniego danej ryby nie kupisz. Do tego był wyraz -podejrzewam i chęć poznania opini jak ktoś ma inny pogląd.
    Jednak Ty jako hodowca wiesz lepiej - a za zdanie że jak wzrosła podaż to maleje cena ,powinieneś dostać odznake prezydenta w dziedzinie ekonomi .

  • Diablo 2013-01-07 18:24:38

    Słuchajcie ,lub czytajcie w takim wypadku ,spokojnie ,bo zaczyna ponosic za bardzo ambicja i przekonanie do swojej racji i to wszystkich biorących udział.Sam nie jestem świety ,tak że patrząc na to obiektywnie.
    Koledzy ,dajmy na to że jesteście hodowcami ryb. Żadnemu z was nie będzie sie opłacac hodowac płotek ,bo przez 10 lat z głodu padniecie, zanim taka płotka osiągnie wymiar 20cm .Dlatego hodowcy sprzedaja ,to na czym mozna zarobic.
    Koła tez podejrzewam nie maja szans kupic leszcza,płoci jak nie zamówia odpowiedniej ilości karpia do tego ,bo żaden hodowca im tak nie sprzeda.
    Ryby wpuszczane i zarybiane przez PZW musza byc z odpowiednim atestem,dlatego nie można pojechac na mazury i okazyjnie na lewo kupic kilka ton innej rybki.
    Tak to podejrzewam wygląda......ma ktoś inny pogląd na ten temat,bo w takim razie mysle koniec tematu?

    Nikt nikogo nie zmusi do zakupu karpia. O czym Ty piszesz.
    Prawda jest taka że hodowcy hodują to na co jest zbyt. Hodowali by i płotki gdyby mieli z tego zysk. Na karpie jest popyt to i podaż wzrosła. A jak wzrosła podaż to maleje cena. Błędne koło chciwości.


    O czym ja pisze ...o dupie maryni i o jajcach wielkanocnych ....
    Najlepsze jest to że po oburzeniu wielkim potwierdziłeś dalej moja wypowiedź ,tylko z braku umiejętnego czytania ,nie zrozumiałeś o czym ja pisze.
    Nic o zmuszaniu do zakupu karpia nie było .Było natomiast o tym że jak chcesz kupić same inne ryby ,to bez zamówienia odpowiedniego danej ryby nie kupisz. Do tego był wyraz -podejrzewam i chęć poznania opini jak ktoś ma inny pogląd.
    Jednak Ty jako hodowca wiesz lepiej - a za zdanie że jak wzrosła podaż to maleje cena ,powinieneś dostać odznake prezydenta w dziedzinie ekonomi .

    napisałeś że bez karpia innych nie sprzeda - czyli co to jest jak nie zmuszanie do zakupu karpia??? A odznaka prezydenta mi nie jest potrzebna wystarczy mi tytuł magistra ekonomi :)

  • perwer 2013-01-07 18:57:25

    Wiesław ,Ty nasz wirtualny magistrze ekonomi ,niech Ci będzie.
    Nie mam tytułu magistra ,tak że według staropolskiego przysłowia trzeba ustąpić ,co zarazem czynię.

  • Artur z Ketrzyna 2013-01-07 19:01:32

    Nie raz koledzy po kiju i ja zgłaszaliśmy do redakcji chęć założenia grupy dyskusyjnej "Nasze rodzime"
    Wtedy byś się przekonał ilu jest tu zwolenników naszych rodzimych ryb.
    Tyle że jest to rasistoskie podejście ze strony redakcji, bo karpiarze mają a my nie...

    Są ludzie co na tym zarabiają gruba kasę, i będą tak działać by karpik dalej się rozwijał. Bo od tego zależy jego biznes.


  • Diablo 2013-01-07 19:56:47

    Wiesław ,Ty nasz wirtualny magistrze ekonomi ,niech Ci będzie.
    Nie mam tytułu magistra ,tak że według staropolskiego przysłowia trzeba ustąpić ,co zarazem czynię.


    No i tu sie z Tobą zgodze. Nie znasz się to się nie wypowiadasz. Jaki ten świat byłby piękny gdyby wszyscy stosowali tę zasadę.

  • Zander51 2013-01-07 20:09:34

    Jak szukacie magistra, to jestem :) Tylko o co wam chodzi...

  • Artur z Ketrzyna 2013-01-07 20:12:00

    Jak szukacie magistra, to jestem :) Tylko o co wam chodzi...

    Poczytaj i wypowiedz się...

  • Zander51 2013-01-07 20:18:27

    Ja nietutejszy. Ja z bagien...

  • perwer 2013-01-07 20:22:27

    Masz Mirek racje .................pozdrawiam Ciepło ---świder ostrze he he ...

  • Zander51 2013-01-07 20:46:19

    Darek, po co ten post ? Poczytaj lepiej moje zimowe wpisy. Oceń jak człowiek i skomentuj. I ostrz świder...

  • Forum wedkuje.pl 2013-01-07 21:00:09

    "Ryby nierodzime" czyli ryby (obce), hm- zdaje się,że już sam tytuł wątku zawiera odpowiedź: jedyną zresztą słuszną i ponad wszystko szczerą:
    Skoro ryby są nierodzime czyli innymi słowy : obce, to znaczy ,że nie mają prawa istnieć w wodach Polski.Co tam jednak robią ? Odpowiedź : nic, oprócz samych szkód.Karp , amur, tołpyga, pstrąg tęczowy i reszta ferajny - bierze się z zacofania i chciwości ludzkiej.Ciekawostką jest fakt,że wielu ludzi niezwiązanych w ogóle z wędkarstwem - wie,że np: taki karp  to ryba całkowicie obca dla ekosystemu Polski a w dodatku bardzo niebezpieczna,ale 3/4  osobom zwanym wędkarzami, prawda nie wydaje się już być taka jasna , klarowna i wówczas zaczyna się faryzejski rytuał usprawiedliwień, tłumaczeń, chybionych prób oddemonizowania rybich najeźdźców. Tych ryb nie ma być w Polsce i jak Jezusa kocham: mam nadzieję doczekać czasów, gdy moje marzenie o czystych i rybnych wodach ( m.in. bez karpia i amura) się ziści.
    Paszoł won, rybia ubecja.

  • JKarp 2013-01-07 21:19:00

    Nie raz koledzy po kiju i ja zgłaszaliśmy do redakcji chęć założenia grupy dyskusyjnej "Nasze rodzime"
    Wtedy byś się przekonał ilu jest tu zwolenników naszych rodzimych ryb.
    Tyle że jest to rasistoskie podejście ze strony redakcji, bo karpiarze mają a my nie...

    Są ludzie co na tym zarabiają gruba kasę, i będą tak działać by karpik dalej się rozwijał. Bo od tego zależy jego biznes.



    Artur nie myl mięsiarstwa opartego na karpikach zarybieniowych z karpiarzami polującymi na duże okazy tych ryb.No jak Redakcja przeczyta o tym podejściu rasistowskim ...
    Ryby nierodzime to tylko ryby nierodzime.Fajnie się czyta o tym, że osoby nie będące wędkarzami wiedzą, ze karp to taki zbój. No super ;-) Pisanie o jakiejś ubecji jest zupełnie nie na miejscu.JK

  • Forum wedkuje.pl 2013-01-07 21:38:40

    Ważne ,że przestrzegam regulaminu. Reszta nie powinna obchodzić nikogo. Nie wiem dlaczego "moderator" usunął mój wpis - nie wiem też za kogo się w tym momencie uważa.
    Napisałem rzecz na temat ryb nierodzimych: jeśli są one obce, to nie mają prawa istnieć w Polsce - pod żadną postacią... Istnieją jednak a jedyną ich funkcją jest wyrządzanie mniejszych lub większych szkód w ekosystemie.
    Tytuł wątku zawiera odpowiedź na wszystkie pytania dotyczące rybiego lumpiostwa.
    Ryby nierodzime: to ryby obce a więc niepotrzebne i szkodliwe.Wiele dzieci zaczyna już pojmować skalę zagrożenia, natomiast  prawda na  ten temat - spotyka permanentny opór pośród ludzi dorosłych zajmujących się wędkarstwem.
    W żadnym wypadku nie powinno być tak ,że Polak  jedzie nad wodę -wyłącznie bawić się, nie myśleć a  dopominanie się , (bagatela): tolerowanie obecnego stanu rzeczy , gdzie karp wiedzie prym - to już powolna zapaść myślenia. Niestety rozrywka jaką jest wędkarstwo - zaburza zdrowy rozsądek, naprawdę sporej rzeszy ludzi. Skorzy byliby zniszczyć , przebudować wody - byleby tylko natargać się na te swoje wędki , ile wlezie.

  • Zander51 2013-01-07 21:39:37

    Szkoda Darek, że taka odległość nas dzieli. Pewien jestem, że nie nudzilibyśmy się przez cały dzień na lodzie.. Nawet, gdyby nie brały...

  • adler 2013-01-07 21:54:22

    Ważne ,że przestrzegam regulaminu. Reszta nie powinna obchodzić nikogo. Nie wiem dlaczego "moderator" usunął mój wpis - nie wiem też za kogo się w tym momencie uważa.
    Napisałem rzecz na temat ryb nierodzimych: jeśli są one obce, to nie mają prawa istnieć w Polsce - pod żadną postacią... Istnieją jednak a jedyną ich funkcją jest wyrządzanie mniejszych lub większych szkód w ekosystemie.
    Tytuł wątku zawiera odpowiedź na wszystkie pytania dotyczące rybiego lumpiostwa.
    Ryby nierodzime: to ryby obce a więc niepotrzebne i szkodliwe.Wiele dzieci zaczyna już pojmować skalę zagrożenia, natomiast  prawda na  ten temat - spotyka permanentny opór pośród ludzi dorosłych zajmujących się wędkarstwem.
    W żadnym wypadku nie powinno być tak ,że Polak  jedzie nad wodę -wyłącznie bawić się, nie myśleć a  dopominanie się , (bagatela): tolerowanie obecnego stanu rzeczy , gdzie karp wiedzie prym - to już powolna zapaść myślenia. Niestety rozrywka jaką jest wędkarstwo - zaburza zdrowy rozsądek, naprawdę sporej rzeszy ludzi. Skorzy byliby zniszczyć , przebudować wody - byleby tylko natargać się na te swoje wędki , ile wlezie.

    ***********************************************************

    Wiesz dobrze kto usunął Twój wpis.

    Jak i dobrze wiesz co Ci napisałem, lecz Ty jak zwykle w transie. Oto poczta do Ciebie:

    ----            Tytuł: Ryby nierodzime.         -----

    Wysłano: 2013-01-07 21:32


    Owszem, pisz. 
     Tylko nie z taką wrogością, zawziętością i takim namaszczeniem i posłannictwem, jakby tu wszyscy winni. 
     Nie traktuj forum i kolegów z portalu jako zwierzynę w Twej krucjacie. Proszę, się znów nie zapomnij. 
    Pozdrawiam Krzysztof.


  • JKarp 2013-01-07 22:16:12

    Ważne ,że przestrzegam regulaminu. Reszta nie powinna obchodzić nikogo. Nie wiem dlaczego "moderator" usunął mój wpis - nie wiem też za kogo się w tym momencie uważa.
    Napisałem rzecz na temat ryb nierodzimych: jeśli są one obce, to nie mają prawa istnieć w Polsce - pod żadną postacią... Istnieją jednak a jedyną ich funkcją jest wyrządzanie mniejszych lub większych szkód w ekosystemie.
    Tytuł wątku zawiera odpowiedź na wszystkie pytania dotyczące rybiego lumpiostwa.
    Ryby nierodzime: to ryby obce a więc niepotrzebne i szkodliwe.Wiele dzieci zaczyna już pojmować skalę zagrożenia, natomiast  prawda na  ten temat - spotyka permanentny opór pośród ludzi dorosłych zajmujących się wędkarstwem.
    W żadnym wypadku nie powinno być tak ,że Polak  jedzie nad wodę -wyłącznie bawić się, nie myśleć a  dopominanie się , (bagatela): tolerowanie obecnego stanu rzeczy , gdzie karp wiedzie prym - to już powolna zapaść myślenia. Niestety rozrywka jaką jest wędkarstwo - zaburza zdrowy rozsądek, naprawdę sporej rzeszy ludzi. Skorzy byliby zniszczyć , przebudować wody - byleby tylko natargać się na te swoje wędki , ile wlezie.

    Ryby nie rodzime są tylko nie rodzime;-)Czy Europejczyków z USA też każesz wyeksmitować bo są nierodzimi?Może czas zejść już na ziemię?Tia... dzieci w przedszkolu to już nawet wiedzą.Chyba przesadzasz z tą mądrością dorosłych i dzieci  i z pojmowaniem tego co się dzieje. Kiedy ostatni raz będąc na zebraniu swojego koła wstałeś i powiedziałeś - dość zarybiania karpiem!  
    To pytanie pozostawiam jako retoryczne do wszystkich : KIEDY OSTATNI RAZ BĘDĄC NA ZEBRANIU ZŁOŻYLIŚCIE FORMALNY WNIOSEK O ZAPRZESTANIE ZARYBIANIA KARPIEM?I z ciekawości - co się z nim stało?JK

  • pikemeister 2013-01-08 06:40:43

    Temat tak samo dotyczy tego nieszczęsnego karpia jak i babki, głowacicy, pstrąga tęczowego, amura, tołpygi, suma, czebaczka, sumika...itp. Pozostałe gatunki nie są wpuszczane na tak wielką skalę jak karp lub w ogóle nikt ich nie wpuszcza dlatego tyle się o nich nie mówi. Tu nie chodzi o eksmisję tu chodzi o nadmiar, przerybienie, tworzy się pewnego rodzaju monokultura     w wielu zbiornikach PZW. Karp był jest i będzie, nikt nie chce Ci go zabrać Panie JK.

  • JKarp 2013-01-08 08:52:03

    CześćDlatego skoro jest na tak dużą skalę zarybiane karpiem to zadałem dwa pytania:" To pytanie pozostawiam jako retoryczne do wszystkich : KIEDY OSTATNI RAZ BĘDĄC NA ZEBRANIU ZŁOŻYLIŚCIE FORMALNY WNIOSEK O ZAPRZESTANIE ZARYBIANIA KARPIEM?I z ciekawości - co się z nim stało?" 
    Skoro wszyscy bez wyjątku twierdzą, że nie powinno go być w wodach PZW to czy kiedykolwiek podjęli jakiekolwiek działanie mające za zadanie nie dopuścić do zarybień.A że nie tylko karp jest rybą nierodzimą to wiedzą ponoć nawet dzieci tylko dlaczego zdawkowo traktuje się temat innych gatunków przechodząc do tematu na zasadzie - no są, ale są mniejsze, jest ich mniej i nie są tak groźne jak karp.Kto słyszał o sapie która na dokładkę ma wymiar jak pamiętam 25 cm ?
    Jestem Janusz - panować na forum chyba sobie nie będziemy ?;-)JK

  • Artur z Ketrzyna 2013-01-08 09:03:46

    Nie raz koledzy po kiju i ja zgłaszaliśmy do redakcji chęć założenia grupy dyskusyjnej "Nasze rodzime"
    Wtedy byś się przekonał ilu jest tu zwolenników naszych rodzimych ryb.
    Tyle że jest to rasistoskie podejście ze strony redakcji, bo karpiarze mają a my nie...

    Są ludzie co na tym zarabiają gruba kasę, i będą tak działać by karpik dalej się rozwijał. Bo od tego zależy jego biznes.



    Artur nie myl mięsiarstwa opartego na karpikach zarybieniowych z karpiarzami polującymi na duże okazy tych ryb.No jak Redakcja przeczyta o tym podejściu rasistowskim ...
    Ryby nierodzime to tylko ryby nierodzime.Fajnie się czyta o tym, że osoby nie będące wędkarzami wiedzą, ze karp to taki zbój. No super ;-) Pisanie o jakiejś ubecji jest zupełnie nie na miejscu.JK
    Nie mylę "Karpiarzy polujących na duże okazy tych ryb" z "mięsiarstwem opartym na karpikach zarybieniowych"
    Bo tym bardziej "Karpiarzom polującym na duże okazy tych ryb", powinno zależeć na utwożeni specjalnych łowisk z tymi rybkami. A nie wpuszczaniu ich wszędzie gdzie popadnie. Co wpływa negatywnie na ekosystem wód naturalnych "faunę i florę". Jak też wywołuje kontrowersje...

    Ryby nierodzime to nie tylko ryby nierodzime. Ale też problem ekologiczny. Zabierają Rybom Rodzimym przestrzeń życiową, będąc konkurentami żywieniowym, będąc źródłem patogenów i chorób, dewastującym środowisko (w mniejszym lub większym stopniu), wprowadzającym w nim nie odwracalne zmiany. często też zwalczającymi nasze rodzime gatunki bezpośrednio (żerując na nich i ich ikrze). Nie mówię tu tylko o Karpiu, ale o wszystkich rybach z obcych środowisk, które naturalnie nie występują w danym akwenie wodnym.

    Drugi aspekt sprawy jest taki.
    Rybacy (ci rzadziej (praktycznie sporadycznie)łowią karpie w naturalnych zbiornikach, a raczej w tym celu mają stawy hodowlane), wędkarze i kłusownicy, jak i rybacy wyławiają nasze rodzime gatunki. poprostu dziesiątkują populacje rodzime....
    A zarybienia? Zamiast uzupełniać według uzyskanego pożytku z wody, w 50-70% są to np karpie i amury, w 10% sumy. A w pozostałych 30-10% to nasze gatunki. Tak więc wynieniają gatunki ryb, zamiast uzupełniać braki jakie spowodowali odłowami.
    To nie jest racjonalna gospodarka rybna, a wymiana gatunków występujących w przyrodzie!


    Nie wiem do kogo pijesz mówiąc o wypowiadaniu się osób nie będących wedkarzami. Bo tu można mówić o etyce wędkarstwa i dobru naturalnej przyrody.

    Ps. wystarczy że na Wigilię wymieniono śledzia na karpia. Wmówiono że tak będzie bardzie odświętnie. (Bo po wojnie był problem z pozyskaniem śledzia, a karpia mieli w naddatku...)

  • pikemeister 2013-01-08 09:22:01

    Tu nie chodzi o zaprzestanie zarybiania, chodzi o pewne ograniczenia w odniesieniu do niektórych wód (NIE DO WSZYSTKICH). Gdybym osobiście decydował o rybostanie w danym akwenie to zamiast 350 kg samego karpia, wpuściłbym np 100kg karpia, 100 karasia posp., 100 lina, 50 kg drapieżnika (szczupaka, sandacza). W kołach niestety od kilku lat jest tak, że wpuszczaja głównie karpia. Materiał zarybieniowy poszczególnych gatunków generalnie jest łatwo dostępny. Także powtarzam jeszcze raz nie chodzi o całkowite usunięcie karpia z polskich ekosysystemów wodnych, chodzi o pewne modernizacje związane z zarybianiem. Nie oszukujmy się karpik do 3kg jest rybą łatwą do złowienia, w związku z tym jest dla wędkarzy atrakcyjną zdobyczą. Dlatego jest tylu zwolenników tego karpia. Co innego stanowią duże egzemplarze po kilkanaście kilogramów, bądź większe...których złowienie nie jest już takie proste. W Polsce wykształciło się wiele dziedzin/dyscyplin wędkarstwa i należy uszanować je wszystkie.

  • Artur z Ketrzyna 2013-01-08 09:35:12

    .

    Ryby nie rodzime są tylko nie rodzime;-)Czy Europejczyków z USA też każesz wyeksmitować bo są nierodzimi?Może czas zejść już na ziemię?Tia... dzieci w przedszkolu to już nawet wiedzą.Chyba przesadzasz z tą mądrością dorosłych i dzieci  i z pojmowaniem tego co się dzieje. Kiedy ostatni raz będąc na zebraniu swojego koła wstałeś i powiedziałeś - dość zarybiania karpiem!  
    To pytanie pozostawiam jako retoryczne do wszystkich : KIEDY OSTATNI RAZ BĘDĄC NA ZEBRANIU ZŁOŻYLIŚCIE FORMALNY WNIOSEK O ZAPRZESTANIE ZARYBIANIA KARPIEM?I z ciekawości - co się z nim stało?JK

    Czy Europejczyków z USA też każesz wyeksmitować bo są nierodzimi?

    Europejczycy do USA sami migrowali, jak też założyli ten kraj. Karp jak resta nie rodzimych ryb został przywieziony, nie migrował. Można powiedzieć że zostali tu przemyceni (jak ludzie, ludzi przemycają). A przecież nie legalnych emigrantów się deportuje...
    Jak wspomniałem, nie nawołuję do eliminacji Karpia itp. Tylko do stworzenia dla nich specjalnych łowisk. I do ograniczenia ich występowania tylko w tych specjalnych łowiskach.

    Ja na zebraniu powiedziałem dość wpuszczania karpia itp., bezmyślnie do każdej wody. Zapytałem się obecnych ilu poławia tą rybkę. Żaden z obecnych nie powiedział że uwielbia łowić karpie. Tylko że to zarząd okręgu decyduje czym zarybiają!
    Oni nie mają na to wpływu...
    Nawet złożyłem wniosek o operat rybacki obowiązujący na naszym okręgu rybackim "nr 68". Jak też by przy zarybieniach były brane pod uwagę dane z rejestrów połowów!

    Poprostu zarybiać tym co było pozyskane. A nie tym co tanie, a co pożądane.

    Pożądane bo łowione i brane jako pożytek.
    Nie wyłowiono karpia to znaczy że tam jest dalej pływa, wyłowiono szczupaka i lina, to znaczy że ubyło tych ryb. Tak więc racjonalna gospodarka to utrzymanie populacji ryb, a nie wymiana gatunków...


  • Woa-VooDoo 2013-01-08 09:46:02

    Tu nie chodzi o zaprzestanie zarybiania, chodzi o pewne ograniczenia w odniesieniu do niektórych wód (NIE DO WSZYSTKICH). Gdybym osobiście decydował o rybostanie w danym akwenie to zamiast 350 kg samego karpia, wpuściłbym np 100kg karpia, 100 karasia posp., 100 lina, 50 kg drapieżnika (szczupaka, sandacza). W kołach niestety od kilku lat jest tak, że wpuszczaja głównie karpia. Materiał zarybieniowy poszczególnych gatunków generalnie jest łatwo dostępny. Także powtarzam jeszcze raz nie chodzi o całkowite usunięcie karpia z polskich ekosysystemów wodnych, chodzi o pewne modernizacje związane z zarybianiem. Nie oszukujmy się karpik do 3kg jest rybą łatwą do złowienia, w związku z tym jest dla wędkarzy atrakcyjną zdobyczą. Dlatego jest tylu zwolenników tego karpia. Co innego stanowią duże egzemplarze po kilkanaście kilogramów, bądź większe...których złowienie nie jest już takie proste. W Polsce wykształciło się wiele dziedzin/dyscyplin wędkarstwa i należy uszanować je wszystkie.

    Zgadzam się z tym postem całkowicie.Nic dodać nic odjąć.
    Myślę, że większość wędkarzy chciałaby aby do zbiornika został wpuszczany taki "mix" z ryb ( przykład http://www.zamet.pzw.org.pl/wiadomosci/68946/60/zarybienie_stawow_kola_nr_72_zamet) niż same karpie.


  • JKarp 2013-01-08 09:55:25

    CześćMarcin jestem cały za tym, żeby nie zarybiać karpiem każdej wody. Pisałem o tym. Jestem też za tym, żeby zarybianie nie polegało tylko na tym, że wpuszczane 450 kg karpia i już. Rozgraniczyć to, dodać drapieżników, linów, karasi ( znaczy złotych ). A już absurdem jest zarybianie karpiami i ogólnie wszystkimi rybami wymiarowymi - sam wiesz dlaczego.
    Artur nie można mówić, że ryby przywieziono czy przemycono bo zrobiono to całkiem oficjalnie  a ludzie sami migrowali. Naprawdę wielu zostało wysłanych do USA za karę i nie mieli na to wpływu ( do Australii też ). W pewnym sensie masz rację  - to emigranci założyli ten kraj ale to, że założyli nie znaczy, że są rdzennymi jego mieszkańcami. Artur wiesz dlaczego rybacy nie łowią karpi w sieci a w zasadzie tylko sporadycznie - bynajmniej nie dlatego, że łowią tylko karpie ze swoich stawów. Pogadaj z jakimś i zapytaj, czy na wodach PZW da się łowić karpie w sieci ;-) Gdyby było łatwo to nie bój się - taka darmocha jak karpie byłyby im bardzo na rękę ;-)Kilka postów zostało usuniętych i dlatego moja wypowiedź w tym momencie o nie wędkarzach jest zupełnie oderwana od wątku ale nawiązywała do jednej z wypowiedzi.JK


  • lynx 2013-01-08 10:20:16

    Porównujecie zarybianie do osadnictwa ludzkiego.
    Ludzie zdobywali tereny i były ich bo je zdobyli. Potem mijało parę pokolen  i uważali się za tubylców i jak przychodzili inni to stawali w obronie tych terenów, z rozmaitym skutkiem.
    Uważam, że za bardzo rozwinęliście słowo rodzimy. Karp jest w Polsce od wieków więc jest rodzimy i niech nikt nie pi...y, że to nie rodzimy. To co może wywalimy wszystkich z ziem zachodnich z powrotem na wschód a tych ze wschodu / tez nie rodzimy element/ to gdzie?
    To są normalne zmiany cywilizacyjne i czy ktoś będzie biadolił czy nie to i tak się nie zmieni.
     U nas masowo napływają jenoty. Częśc z hodowli a część ze wschodu. Za ileś lat wyprą naszego rudego lisa, albo i nie. To czas pokaże. Czy dlatego myśliwi maja zwolac krucjatę i tępić go bezlitośnie? Może się okazać, że pomimo tego przeżyje myśliwych.

    Artur i JKarp wy właściwie mówicie o tym samym więc nie wiem o co się kłocicie.
    Pax vobiscum.
    Pozdrawiam.

  • Diablo 2013-01-08 11:15:21

    Porównujecie zarybianie do osadnictwa ludzkiego.
    Ludzie zdobywali tereny i były ich bo je zdobyli. Potem mijało parę pokolen  i uważali się za tubylców i jak przychodzili inni to stawali w obronie tych terenów, z rozmaitym skutkiem.
    Uważam, że za bardzo rozwinęliście słowo rodzimy. Karp jest w Polsce od wieków więc jest rodzimy i niech nikt nie pi...y, że to nie rodzimy. To co może wywalimy wszystkich z ziem zachodnich z powrotem na wschód a tych ze wschodu / tez nie rodzimy element/ to gdzie?
    To są normalne zmiany cywilizacyjne i czy ktoś będzie biadolił czy nie to i tak się nie zmieni.
     U nas masowo napływają jenoty. Częśc z hodowli a część ze wschodu. Za ileś lat wyprą naszego rudego lisa, albo i nie. To czas pokaże. Czy dlatego myśliwi maja zwolac krucjatę i tępić go bezlitośnie? Może się okazać, że pomimo tego przeżyje myśliwych.

    Artur i JKarp wy właściwie mówicie o tym samym więc nie wiem o co się kłocicie.
    Pax vobiscum.
    Pozdrawiam.

    Co za bzdety. Bo jest ileś lat to jest rodzimy? Gdyby miał być rodzimy Matka Natura by o to zadbała. Jednak sami ludzie  musieli go wpuścić bo Jej to nie pasowało. Odnośnie jenotów. Pewnie ze myśliwi powinni wytępić co do nogi. Żeby za kilka lat nie obudzić się z ręką w nocniku i nie uznać lisa  za gatunek zagrożony wymarciem. Wtedy tak jak bobry w wałach tak lisy w domostwach będą robić bezkarnie co chcieć a nikt nie bedzie mógł ich nawet przepędzić ze względu na stres.

  • Forum wedkuje.pl 2013-01-08 11:44:27

    Jakby to powiedział Pawlak, toż to szok.



Reklama
Reklama