Reklama
  • pawelz 2013-01-08 11:55:57

    .

    Ryby nie rodzime są tylko nie rodzime;-)Czy Europejczyków z USA też każesz wyeksmitować bo są nierodzimi?Może czas zejść już na ziemię?Tia... dzieci w przedszkolu to już nawet wiedzą.Chyba przesadzasz z tą mądrością dorosłych i dzieci  i z pojmowaniem tego co się dzieje. Kiedy ostatni raz będąc na zebraniu swojego koła wstałeś i powiedziałeś - dość zarybiania karpiem!  
    To pytanie pozostawiam jako retoryczne do wszystkich : KIEDY OSTATNI RAZ BĘDĄC NA ZEBRANIU ZŁOŻYLIŚCIE FORMALNY WNIOSEK O ZAPRZESTANIE ZARYBIANIA KARPIEM?I z ciekawości - co się z nim stało?JK

    Czy Europejczyków z USA też każesz wyeksmitować bo są nierodzimi?

    Europejczycy do USA sami migrowali, jak też założyli ten kraj. Karp jak resta nie rodzimych ryb został przywieziony, nie migrował. Można powiedzieć że zostali tu przemyceni (jak ludzie, ludzi przemycają). A przecież nie legalnych emigrantów się deportuje...
    Jak wspomniałem, nie nawołuję do eliminacji Karpia itp. Tylko do stworzenia dla nich specjalnych łowisk. I do ograniczenia ich występowania tylko w tych specjalnych łowiskach.

    Ja na zebraniu powiedziałem dość wpuszczania karpia itp., bezmyślnie do każdej wody. Zapytałem się obecnych ilu poławia tą rybkę. Żaden z obecnych nie powiedział że uwielbia łowić karpie. Tylko że to zarząd okręgu decyduje czym zarybiają!
    Oni nie mają na to wpływu...
    Nawet złożyłem wniosek o operat rybacki obowiązujący na naszym okręgu rybackim "nr 68". Jak też by przy zarybieniach były brane pod uwagę dane z rejestrów połowów!

    Poprostu zarybiać tym co było pozyskane. A nie tym co tanie, a co pożądane.

    Pożądane bo łowione i brane jako pożytek.
    Nie wyłowiono karpia to znaczy że tam jest dalej pływa, wyłowiono szczupaka i lina, to znaczy że ubyło tych ryb. Tak więc racjonalna gospodarka to utrzymanie populacji ryb, a nie wymiana gatunków...


    Troche OT ale nie moglem sie powstrzymac.
    A kto mial deportowac pierwszych bialych ktorzy zawitali na amerykanskim kontynencie.
    Europejczycy nie zalozyli tego kraju. Oni sila wyparli Indian (czy to poludniowo czy polnocno amerykanskich) z ich ziem. Tak wiec sa jak najbardziej nierodzimym "gatunkiem" na tamtych ziemiach. To ze zawlaszczyli sila cudza wlasnosc nie czyni ich rdzennymi amerykananami

  • Iras1975 2013-01-08 12:01:17

    Jakby to powiedział Pawlak, toż to szok.
    Delikatnie powiedziane.;)

  • Bernard51 2013-01-08 12:58:48

    Ja na zebraniu powiedziałem dość wpuszczania karpia itp., bezmyślnie do każdej wody. Zapytałem się obecnych ilu poławia tą rybkę. Żaden z obecnych nie powiedział że uwielbia łowić karpie. Tylko że to zarząd okręgu decyduje czym zarybiają!

    D..pa Jasiu a Jasiu  jest tez d...pa. Frajerskie gadki na portalu ( gdybyś tak proponowal -jestes wrogiem 80% wedkarzy w kole) a klawiatura zrobi z nas pseldo prawie bohaterów !!To nie tylko do Ciebie sie odnosi lecz do wszystkich siedzących w temacie??
    Zaczyna byc to nudne (delikatnie rzecz ujmując),,Tyle jest tematów w których można by sie wypowiedzieć na temat połowu ryb z korzyścia dla mlodszych i mniej doświadczonych wedkarzy, oraz też starszych bo co region inne są metody i na inne przynety ryba żeruje?/
    I jak wcześniej pisalem gdyby nie ten karp z zarybień 50% wedkarzy bylo by mniej w związku!!
    A jak to nie dociera do innych(ponoc wiedzących wszystko) to ich problem!

  • Reklama
  • Diablo 2013-01-08 13:19:25

    Ja na zebraniu powiedziałem dość wpuszczania karpia itp., bezmyślnie do każdej wody. Zapytałem się obecnych ilu poławia tą rybkę. Żaden z obecnych nie powiedział że uwielbia łowić karpie. Tylko że to zarząd okręgu decyduje czym zarybiają!

    D..pa Jasiu a Jasiu  jest tez d...pa. Frajerskie gadki na portalu ( gdybyś tak proponowal -jestes wrogiem 80% wedkarzy w kole) a klawiatura zrobi z nas pseldo prawie bohaterów !!To nie tylko do Ciebie sie odnosi lecz do wszystkich siedzących w temacie??
    Zaczyna byc to nudne (delikatnie rzecz ujmując),,Tyle jest tematów w których można by sie wypowiedzieć na temat połowu ryb z korzyścia dla mlodszych i mniej doświadczonych wedkarzy, oraz też starszych bo co region inne są metody i na inne przynety ryba żeruje?/
    I jak wcześniej pisalem gdyby nie ten karp z zarybień 50% wedkarzy bylo by mniej w związku!!
    A jak to nie dociera do innych(ponoc wiedzących wszystko) to ich problem!


    Powiedzmy tak, nie zgodzę sie że w Związku było by 50% mniej wędkarzy. Gdybyś napisał że byłoby 50 % mniej członków wtedy bym się zgodził. Wędkarz jak wynika ze statusu dba o przyrodę. A tych 50% ma w dupie przyrodę oni dbają tylko o miecho. To dla mnie nie są wędkarze. I marzy mi się zakaz zarybienia naturalnych zbiorników karpiem. Wtedy 50 % członków przerzuca się na zbieractwo czy co innego, upada PZW....

  • Forum wedkuje.pl 2013-01-08 13:19:27

    Ichtioeutrofizacja ( starzenie się wód wywołane obecnością i wpływem ryb inwazyjnych) to temat  wielu prac naukowych , jak choćby Opuszański 1987 r. Problem jednak w tym ,że mało kto interesuje się ekologią jako nauką i nauką w ogóle. Jedyne co hajcuje Polaków  - to ciągać na te swoje wędki - ile się da i jak największe potwory. Przez jednych ryby takie jak karp - są mile widziane , natomiast ja stoję w opozycji do takiego poglądu. Staram się manifestować swój sprzeciw - ponieważ są to odczucia szczere i niewymuszone.

  • Artur z Ketrzyna 2013-01-08 13:30:10

    CześćMarcin jestem cały za tym, żeby nie zarybiać karpiem każdej wody. Pisałem o tym. Jestem też za tym, żeby zarybianie nie polegało tylko na tym, że wpuszczane 450 kg karpia i już. Rozgraniczyć to, dodać drapieżników, linów, karasi ( znaczy złotych ). A już absurdem jest zarybianie karpiami i ogólnie wszystkimi rybami wymiarowymi - sam wiesz dlaczego.
    Artur nie można mówić, że ryby przywieziono czy przemycono bo zrobiono to całkiem oficjalnie  a ludzie sami migrowali. Naprawdę wielu zostało wysłanych do USA za karę i nie mieli na to wpływu ( do Australii też ). W pewnym sensie masz rację  - to emigranci założyli ten kraj ale to, że założyli nie znaczy, że są rdzennymi jego mieszkańcami. Artur wiesz dlaczego rybacy nie łowią karpi w sieci a w zasadzie tylko sporadycznie - bynajmniej nie dlatego, że łowią tylko karpie ze swoich stawów. Pogadaj z jakimś i zapytaj, czy na wodach PZW da się łowić karpie w sieci ;-) Gdyby było łatwo to nie bój się - taka darmocha jak karpie byłyby im bardzo na rękę ;-)Kilka postów zostało usuniętych i dlatego moja wypowiedź w tym momencie o nie wędkarzach jest zupełnie oderwana od wątku ale nawiązywała do jednej z wypowiedzi.JK



    Nie można mówić że ryby przywieziono czy przemycono? Zrobiono to oficjalnie?
    A co same tu migrowały? Przez ocean, albo bocian je przyniósł?
    Nie to zrobili mnisi i możni tego kraju. A zwykli ludzi nic nie mieli do gadania. Z tym że nawet oni nie wpuszczali ich do zbiorników naturalnych, a trzymali w odosobnieniu, w hodowlach.

    Rybacy nie łapią karpi (a raczej nie nastawiają się na karpie) w wodach PZW. Ponieważ jest to zbyt tania ryba i nie ma na nią takiego popytu jak na; szczupaka, sandacza, okonia i lina i inne rodzime gatunki. A na wielkie karpie powyżej 3-5 kg to już praktycznie wogóle nie ma chętnych (nawet na święta nie kupią karpia powyżej 3 kg, a takie po 1-1,5 kg).
    Na karpia rośnie popyt tylko na święta (bo ludziom wmówiono że karp będzie odpowiedniejszy na taką okazję), Wmówiono bo nie mieli na niego popytu, a siedź o którego ludzie się domagali był trudno dostępny.
    Taka jest prawda.

    Jeśli masz jakiś problem to zrozumieć zobacz, co mówią w filmach wędkarskich, i w mediach jak i w prasie piszą.
    Czy tak ciężko Ci zrozumieć że jednak wpływa negatywnie na naturalne środowisko i wypiera rodzime gatunki?
    I zastanów się w końcu. Bo raz mówisz żeby nie wpuszczać go wszędzie a za chwilę krzyczysz że trzeba bo to darmowe mięso dla mięsiarzy.
    Mięsiarze też dobrze sobie radzili jak karpia nie było w wodzie. Mięsiarze nie tylko jedzą karpie, niektórzy wogóle go nie ruszą.
    Jest wielu tu takich co mimo że nie lubią karpia czy inny obcy gatunek. Nie mówią won z nim, a ograniczyć jego występowanie. Nie dlatego że są do niego uprzedzeni, a troszczą się o dobra naturalne, o dziedzictwo naturalne. Pradną mieć też łowiska czyste, z tylko i wyłącznie rodzimą florą i fauną. Czy aż tak trudno Ci to zrozumieć?
    Czy misi dojść do tego że nasze rodzime gatunki (szczególnie te szlachetne, mniej odporne na takie zmiany) będą pod ścisłą ochroną? Ciekawe co wtedy powiesz prawnukom. Że byłeś ślepy, i że przepraszasz?
    Przykładów na świecie masz wiele, gdzie obce gatunki wyparły rodzime. I nie ma odwrotu...

    Czy na tyle jesteś egoistyczny że nie umiesz podzielić się łowiskami z tymi co też chcą mieć łowiska z tylko rodzimymi gatunkami?
    Nie twój idol musi pływać wszędzie....
    Aż tak pazerny jesteś?

  • Artur z Ketrzyna 2013-01-08 13:38:35

    .

    Ryby nie rodzime są tylko nie rodzime;-)Czy Europejczyków z USA też każesz wyeksmitować bo są nierodzimi?Może czas zejść już na ziemię?Tia... dzieci w przedszkolu to już nawet wiedzą.Chyba przesadzasz z tą mądrością dorosłych i dzieci  i z pojmowaniem tego co się dzieje. Kiedy ostatni raz będąc na zebraniu swojego koła wstałeś i powiedziałeś - dość zarybiania karpiem!  
    To pytanie pozostawiam jako retoryczne do wszystkich : KIEDY OSTATNI RAZ BĘDĄC NA ZEBRANIU ZŁOŻYLIŚCIE FORMALNY WNIOSEK O ZAPRZESTANIE ZARYBIANIA KARPIEM?I z ciekawości - co się z nim stało?JK

    Czy Europejczyków z USA też każesz wyeksmitować bo są nierodzimi?

    Europejczycy do USA sami migrowali, jak też założyli ten kraj. Karp jak resta nie rodzimych ryb został przywieziony, nie migrował. Można powiedzieć że zostali tu przemyceni (jak ludzie, ludzi przemycają). A przecież nie legalnych emigrantów się deportuje...
    Jak wspomniałem, nie nawołuję do eliminacji Karpia itp. Tylko do stworzenia dla nich specjalnych łowisk. I do ograniczenia ich występowania tylko w tych specjalnych łowiskach.

    Ja na zebraniu powiedziałem dość wpuszczania karpia itp., bezmyślnie do każdej wody. Zapytałem się obecnych ilu poławia tą rybkę. Żaden z obecnych nie powiedział że uwielbia łowić karpie. Tylko że to zarząd okręgu decyduje czym zarybiają!
    Oni nie mają na to wpływu...
    Nawet złożyłem wniosek o operat rybacki obowiązujący na naszym okręgu rybackim "nr 68". Jak też by przy zarybieniach były brane pod uwagę dane z rejestrów połowów!

    Poprostu zarybiać tym co było pozyskane. A nie tym co tanie, a co pożądane.

    Pożądane bo łowione i brane jako pożytek.
    Nie wyłowiono karpia to znaczy że tam jest dalej pływa, wyłowiono szczupaka i lina, to znaczy że ubyło tych ryb. Tak więc racjonalna gospodarka to utrzymanie populacji ryb, a nie wymiana gatunków...


    Troche OT ale nie moglem sie powstrzymac.
    A kto mial deportowac pierwszych bialych ktorzy zawitali na amerykanskim kontynencie.
    Europejczycy nie zalozyli tego kraju. Oni sila wyparli Indian (czy to poludniowo czy polnocno amerykanskich) z ich ziem. Tak wiec sa jak najbardziej nierodzimym "gatunkiem" na tamtych ziemiach. To ze zawlaszczyli sila cudza wlasnosc nie czyni ich rdzennymi amerykananami


    Czy wogóle rozumiesz słowo migracja?
    To znaczy że dany gatunek sam się przemieszcza zdobywa nowe tereny. To że migrujący gatunek zajmuje siedliska innego, to rzecz naturalna. Jak też to że niektóre gatunki wymierają z powodu zmiany klimatu, zanieczyszczenia środowiska.
    Ale karpia, amura i tołpygę, przyniósł człowiek. Te gatunki jak i pozostałe nie trafiły tu drogą naturalną, migrując rzekami i morzami.
    I nikt tu nie chce wybić w pień wszystkich twoich idoli, a jedynie ograniczyć ich występowanie w środowisku naturalnym.
    Po przez strwożenie łowisk specjalnych jak i z tylko i wyłącznie rodzimą fauna i florą.

  • Reklama
  • Artur z Ketrzyna 2013-01-08 13:58:50

    Ja na zebraniu powiedziałem dość wpuszczania karpia itp., bezmyślnie do każdej wody. Zapytałem się obecnych ilu poławia tą rybkę. Żaden z obecnych nie powiedział że uwielbia łowić karpie. Tylko że to zarząd okręgu decyduje czym zarybiają!

    D..pa Jasiu a Jasiu  jest tez d...pa. Frajerskie gadki na portalu ( gdybyś tak proponowal -jestes wrogiem 80% wedkarzy w kole) a klawiatura zrobi z nas pseldo prawie bohaterów !!To nie tylko do Ciebie sie odnosi lecz do wszystkich siedzących w temacie??
    Zaczyna byc to nudne (delikatnie rzecz ujmując),,Tyle jest tematów w których można by sie wypowiedzieć na temat połowu ryb z korzyścia dla mlodszych i mniej doświadczonych wedkarzy, oraz też starszych bo co region inne są metody i na inne przynety ryba żeruje?/
    I jak wcześniej pisalem gdyby nie ten karp z zarybień 50% wedkarzy bylo by mniej w związku!!
    A jak to nie dociera do innych(ponoc wiedzących wszystko) to ich problem!


    Gdyby były utworzone łowiska specjale. Gdzie karp, tołpyga i amur, oraz co jeszcze sobie za życzysz pływało. Gdzie wędkarze lubiacy te ryby dbali by o te łowiska. Miał byś piekę łowiska dla zwolenników tej ryby i nie degradował byś rodzimej flory i fauny.
    Jak i Ci co wolą mieć tylko rodzime gatunki mieli by swoje łowiska. Z pięknie zachowanią i zdrową rodzimą fauna i florą. To nikt by nie musiał się wypisywać z PZW.

    A co ważniejsze, każdy był by zadowolony. Bo miał by swoje eldorada o które mógł by dbać.
    No i dobra naturalna były by zachowane dla potomnych.
    A tak masz kogel mogel, nic po za tym. Pełno niczego i wszystkiego.
    Tak jak byś dał dziecku łopatkę i kazał się bawić we żwirze zamiast piasku...

    Problem to masz sam bo nie umiesz odróżnić ograniczenia występowania, od wyeliminowania.
    I nie widzisz ilu jest wokół ciebie wędkarzy, spinningistów, muszkarzy i zwolenników rodzimych gatunków. Nie ważne że ty nic po zanim nie widzisz, i chcesz by z czasem praktycznie nic po za nim pływało w wodzie.
    Naucz się dzielić, i być tolerancyjny...

  • Forum wedkuje.pl 2013-01-08 14:08:04

    Karp jest bardziej rodzimym gatunkiem niż my wędkarze, on już pływał w polskich wodach gdy nas jeszcze na świecie nie było.

  • Artur z Ketrzyna 2013-01-08 14:36:39

    Karp jest bardziej rodzimym gatunkiem niż my wędkarze, on już pływał w polskich wodach gdy nas jeszcze na świecie nie było.
    Wędkarz to człowiek. Człowiek ryby jadł od zalania dziejów i polował na nie od zalania dziejów.
    Człowiek był pierwszy na ziemiach na których obecnie znajduje się Polska.
     Człowiek ewoluował i wymyślił wiele narzędzi do połowu ryb, między innymi wędkę. Karp nie migrował do Polski. Przyniósł go człowiek do hodowli. A egoista choć też człowiek zaczną nim zmieniać środowisko naturalne.

  • adler 2013-01-08 14:47:48

    Koledzy, nawet w parlamencie Uni tak nie wrze jak tutaj. 

    Więc ochłońcie.

    Myślę że wiele, bardzo wiele zostało powiedziane, napisane pora więc by teraz wszyscy z Was szpece od ryb inwazyjnych piszcie tylko, ale tylko o tym co żeście dokonali na Swoim lokalnym podwórku, swoich kołach, stowarzyszeniach na dobro ryb rodzimych.

    Po co te pyskówki, każdy filozof, naukowiec, ichtiolog bóg jeden wie kto co kim jest.

    Powiem pierwszy : Tak na sprawozdawczym w 2012 r. padł wniosek poparty poprzez połowę członków uprawnionych by następne zarybienia przeprowadzić karasiem, linem, szczupakiem, leszczem. Nie było że nie będzie , przeszło. Zarybiliśmy tymi gatunkami, lecz zgodnie z operatem i co, by ryby było więcej zmuszeni byliśmy wziąć kroczka

    Ceny ryb,to: 
    szczupak wylęg; 18,00 zł brutto za 1.000 szt
    szczupak wylęg żerujący; 30,00 zł brutto za 1.000 szt
    szczupak palczak ; 24,00 zł brutto za 1 kg (narybek jesienny 50-200 g)
    sandacz - narybek letni; 0,12 -0,30 zł/szt brutto (w zależności od wielkości)
    sandacz - narybek jesienny; 0,40 - 0,80 zł/szt brutto (w zależności od wielkości) lub
    sandacz - narybek jesienny; 44,00 zł/kg brutto

    lin narybek jesienny; 16,50 zł/kg brutto
    lin kroczek jesienny; 15,00 zł/kg brutto
    lin dwulatek; 13,50 zł/kg brutto
    lin trzylatek; 12,50 zł/kg brutto

    karaś pospolity - narybek jesienny; 7,50 zł/kg brutto
    karaś pospolity - kroczek; 8,20 zł/kg brutto
    karaś pospolity - dwulatek; 9,00 zł/kg brutto
    karaś pospolity - trzylatek; 9,50 zł/kg brutto

    karp narybek jesienny 20-30 g/szt; 15,00 zł/kg brutto
    karp narybek jesienny 30-50 g/szt; 18,00 zł/kg brutto
    karp narybek wiosenny 20-50 g/szt; 18,00 zł/kg brutto
    karp kroczek 0,20-0,45 kg/szt; 14,00 zł/ kg brutto
    karp handlowy 1,1-1,8 kg/szt; 12,50 zł/kg brutto


    Teraz czas , ba lata miną zanim to nabierze regulaminowego wymiaru, o ile już nie będzie to wyłowione dla "kota", bo już przedtem mieliśmy przypadki podczas kontroli SSR , wędkarze z siatki pokazują kroczka karpia z obciętymi wąsikami ( fakt stwierdzony po interwencji innych wędkarzy) twierdząc że mają karasie ( ojciec z synem, obaj ukarani ).

    U nas w kole zrobiono choć tyle i nikt z naszych tu nie wymądrza się , nie umoralnia tylko robimy , działamy, choć tych naszych rybek wcale nie brakuje w naszych łowiskach, łowią,leszcze, leszczyki, liny i liniska, karp zawsze pływał i pływa między nimi .  
    Teraz wg. operatu masz 100kg na ha. wody . Policzcie ekonomiści profesorki , pogospodarujcie trochę kasą koła , na ile, na co jeszcze Wam jej wystarczy. 

    Proszę teraz o tego typu wpisy ,

    CO zrobiliśmy by w naszych łowiskach królowały ryby rodzime? 

  • Reklama
  • perwer 2013-01-08 15:16:27

    Karp jest bardziej rodzimym gatunkiem niż my wędkarze, on już pływał w polskich wodach gdy nas jeszcze na świecie nie było.
    Wędkarz to człowiek. Człowiek ryby jadł od zalania dziejów i polował na nie od zalania dziejów.
    Człowiek był pierwszy na ziemiach na których obecnie znajduje się Polska.
     Człowiek ewoluował i wymyślił wiele narzędzi do połowu ryb, między innymi wędkę. Karp nie migrował do Polski. Przyniósł go człowiek do hodowli. A egoista choć też człowiek zaczną nim zmieniać środowisko naturalne.



    Artur absolutnie nie masz racji .
    Karp w europie i to WSCHODNIEJ I POŁUDNIOWEJ  pływał juz roku 350 l PRZED NASZĄ ERĄ .Rozumiesz to ,a tereny KRAJU zwanym POLSKA człowieku ,to nie te same tereny które sa dziś .Tak że na terenach polskich i POLSKICH WÓD Mógł pływać zanim powstawały pierwsze osady Państwa POLSKIEGO .
    Do tego kolego ,udomowienie karpia wprowadzili pierwsi Chińczycy ,ale w EUROPIE już w V wieku zaczeto go w klasztorach udomawiać i  hodować .
    To JAK WY CHCECIE GO NAZWAĆ OBCYM GATUNKIEM .. Artur .pomyśl troche..

  • Bernard51 2013-01-08 16:10:52

    owiedzmy tak, nie zgodzę sie że w Związku było by 50% mniej wędkarzy. Gdybyś napisał że byłoby 50 % mniej członków wtedy bym się zgodził. Wędkarz jak wynika ze statusu dba o przyrodę. A tych 50% ma w dupie przyrodę oni dbają tylko o miecho. To dla mnie nie są wędkarze. I marzy mi się zakaz zarybienia naturalnych zbiorników karpiem. Wtedy 50 % członków przerzuca się na zbieractwo czy co innego, upada PZW....

    Tak jest masz racje żle to ująlem : powinno byc 50% mniej czlonków, Ale oni też wnosza taka samą oplate jak i wszyscy dbajacy o rodzime gatunki -przedewszystkim!

    Problem to masz sam bo nie umiesz odróżnić ograniczenia występowania, od wyeliminowania.
    I nie widzisz ilu jest wokół ciebie wędkarzy, spinningistów, muszkarzy i zwolenników rodzimych gatunków. Nie ważne że ty nic po zanim nie widzisz, i chcesz by z czasem praktycznie nic po za nim pływało w wodzie.
    Naucz się dzielić, i być tolerancyjny...

    Artur czytam twoje wypowiedzi których jest w tym temacie nie mało??
    Trochę sie mylisz ja widze oprucz karpia jeszcze inne ryby podobnie jak wiekszość i nie jestem zauroczony karpiem (nawet dla samego łowienia), też chetnie spininguję,już od 14 lat mucha poszla w odstawke,  ALE jak mnie pouczasz że mam sie nauczyć dzielic a zarazem być tolerancyjny to uważam że nie wiesz o czym piszesz: staram sie być realnie tolerancyjny dla tych co lowią rodzime tych co łowią drapieżniki ,jak i tych co łowia karpie , bo to jest ich hobby i trudno wymagac zeby byli sami wedkarze co lubia poławiac tylko same rodzime ryby bo ja tak to robię, i innych nie toleruję.Jest zasadne twierdzenie że w nadmiarze jest zarybiane nasze lowiska karpiem ,ale przy tej ilości wedkarzy okregi musza zadowolić wszystkich i ten karp nadrabia braki rodzimych gatunków i cześć czlonków (jak Wieslaw pisze nie wędkarzy)też chce nad wodą spedzić czas przy okazji wyjąć karpika ,bo gdy tego nie bedzie to oleje czlonkostwo i oplaty a na zebraniu bedzie twierdzil ze przy zarybieniu go oszukali bo za malo jest ryby i nie może nic zlapać.
    Ten temat uwazam już jest wyczerpany i nastepne posty nic nie wnoszą oprucz prywatnych animozji kto ma tą prawdziwą  racje?? Robi sie powoli nudne!

  • adler 2013-01-08 16:33:30

    Zgadzam się . 

    Widać od dłuższego czasu że nic nowego nie wniesiemy do tematu, poza mieszaniem w dziurawym garnku, z którego woda i tak nam wycieka.
    I naprawdę jest to nudne, dlaczego, bo czytając jeszcze raz wątek z góry na dół, niestety to wszystko to samo, tylko odwracanie kota ogonem. Co rusz jeden drugiemu przeczy i na nowo wciska Swe teorie. Pozostawiam temat aktywny, reszta zależy od Was .  

  • pikemeister 2013-01-08 16:50:08

    Uwaga na słowa - wielki brat patrzy, bez obraźliwych wpisów :P hehe      Połamania!

  • Artur z Ketrzyna 2013-01-08 17:29:18

    Karp jest bardziej rodzimym gatunkiem niż my wędkarze, on już pływał w polskich wodach gdy nas jeszcze na świecie nie było.
    Wędkarz to człowiek. Człowiek ryby jadł od zalania dziejów i polował na nie od zalania dziejów.
    Człowiek był pierwszy na ziemiach na których obecnie znajduje się Polska.
     Człowiek ewoluował i wymyślił wiele narzędzi do połowu ryb, między innymi wędkę. Karp nie migrował do Polski. Przyniósł go człowiek do hodowli. A egoista choć też człowiek zaczną nim zmieniać środowisko naturalne.



    Artur absolutnie nie masz racji .
    Karp w europie i to WSCHODNIEJ I POŁUDNIOWEJ  pływał juz roku 350 l PRZED NASZĄ ERĄ .Rozumiesz to ,a tereny KRAJU zwanym POLSKA człowieku ,to nie te same tereny które sa dziś .Tak że na terenach polskich i POLSKICH WÓD Mógł pływać zanim powstawały pierwsze osady Państwa POLSKIEGO .
    Do tego kolego ,udomowienie karpia wprowadzili pierwsi Chińczycy ,ale w EUROPIE już w V wieku zaczeto go w klasztorach udomawiać i  hodować .
    To JAK WY CHCECIE GO NAZWAĆ OBCYM GATUNKIEM .. Artur .pomyśl troche..

    Jak by co mógł, to nie znaczy że pływał. Nie było go tak stwierdzono i tyle.
    Nie my chcemy go nazwać, on jest tak zakwalifikowany przez ichtiologów i historię naszych regionów.
    Nie ma co tu gdybać.
    Jest stwierdzone jak wół gdzie występował naturalnie, i jest to spory kawałek do terenów obecnej Polski.
    Jest stwierdzone że on i jemu podobne zostały sprowadzone w celach hodowlanych. Nie w celach odbudowy wyginętego karpia.
    I nie naginaj faktów że polska kiedyś zajmowała też inne tereny. Bo rodzimy gatunek jest ten który naturalnie występował w danym akwenie wodnym. Dlatego napisałem obecnych terenach Polski.
    Tak więc mi nie wpajaj że on pływał w naszych wodach. Sam fakt że praktycznie u nas się nie wyciera, mówi sam za siebie.

  • Reklama
  • Artur z Ketrzyna 2013-01-08 17:49:20

    Zgadzam się . 

    Widać od dłuższego czasu że nic nowego nie wniesiemy do tematu, poza mieszaniem w dziurawym garnku, z którego woda i tak nam wycieka.
    I naprawdę jest to nudne, dlaczego, bo czytając jeszcze raz wątek z góry na dół, niestety to wszystko to samo, tylko odwracanie kota ogonem. Co rusz jeden drugiemu przeczy i na nowo wciska Swe teorie. Pozostawiam temat aktywny, reszta zależy od Was .  


    adler. Nikt nie odwraca kota ogonem. Są ludzie którzy próbują nagiąć fakty. Wmówić że jest inaczej niż zostało zapisanie i udowodnione.

    Czy wątek powinien dalej istnieć?
    Tak, choć by po to by jednej stronie wyczerpały się argumenty, a może dojdziemy do porozumienia.
    Nie wolno zamykać wątku, tylko dlatego że są zwolennicy nie rodzimych gatunków. Niech to czytają młodzi i niech sami poszukają innych materiałów. Wtedy będą wiedzieć jaka jest prawdą, co szkodzi naturalnym dobrom.
    Bo inaczej dalej będzie im się oczy mydlić i wpajać że czarne jest białe, że tylko z wielkiej ryby może być dumny. Że nasz lin to nie ryba, że płoć to byle co...
    Już raz historia nam pokazała jak łatwo zagrozić gatunkowi. Mówię tu o okoniu, którego jakiś łowca uklejek napietnował że to hwast. 
    Dziś zdejmują limit leszczowi jutro zdejmą linowi....
    A jak ktoś po rozum pójdzie, to okaże się że po leszcza trzeba będzie za granicę jeździć...

    Dziś łowiska same nas alarmują że coś dzieje się nie tak. I tylko ślepy tego nie widzi...

  • perwer 2013-01-08 17:57:32

    Artur juz rozmawiałem z kilkoma osobami ,z którymi sie kłócis,z że piszesz bzdury .
    Krzysiek ma racje że trzeba skończyć ten kabaret i nie przecz jemu,bo fakty Ty naginasz.
    Jak dla ciebie obcym gatunkiem jest ryba która łowił pradziadek ,Twojego pradziada -to niech ci juz będzie . jednak więcej bzdur ,typu że sie u nas nie wyciera -nie pisz,bo robisz z igły widły i siejesz panike.
    Dla świętego spokoju ,przyznajmy Ci racje we wszystkim i koniec .

  • Forum wedkuje.pl 2013-01-08 18:34:05

    Karp jest bardziej rodzimym gatunkiem niż my wędkarze, on już pływał w polskich wodach gdy nas jeszcze na świecie nie było.
    Wędkarz to człowiek. Człowiek ryby jadł od zalania dziejów i polował na nie od zalania dziejów.
    Człowiek był pierwszy na ziemiach na których obecnie znajduje się Polska.
     Człowiek ewoluował i wymyślił wiele narzędzi do połowu ryb, między innymi wędkę. Karp nie migrował do Polski. Przyniósł go człowiek do hodowli. A egoista choć też człowiek zaczną nim zmieniać środowisko naturalne.



    Artur absolutnie nie masz racji .
    Karp w europie i to WSCHODNIEJ I POŁUDNIOWEJ  pływał juz roku 350 l PRZED NASZĄ ERĄ .Rozumiesz to ,a tereny KRAJU zwanym POLSKA człowieku ,to nie te same tereny które sa dziś .Tak że na terenach polskich i POLSKICH WÓD Mógł pływać zanim powstawały pierwsze osady Państwa POLSKIEGO .
    Do tego kolego ,udomowienie karpia wprowadzili pierwsi Chińczycy ,ale w EUROPIE już w V wieku zaczeto go w klasztorach udomawiać i  hodować .
    To JAK WY CHCECIE GO NAZWAĆ OBCYM GATUNKIEM .. Artur .pomyśl troche..

    Karp jest gatunkiem obcym w 100%, tak jak i zresztą w 100% mylisz Kolego pojęcia.
    Niż europejski (paleolit późny) to czas, kiedy w jeziorach ustalała się ichtiofauna. Szczegółowe badania wykazują , brak karpia , aż do czasów kiedy przywlekł go człowiek - na tereny już nazwane konkretnym krajem. Karp pochodzi z Azji Zachodniej oraz  rogatków Europy Południowo- Wschodniej. Karpia nie było tutaj do czasu , gdy zaczęto go hodować dla mięsa.
    Jedynym karpiem,który zasługuje na uwagę ( z racji groźby ciążącej nad jego losem)  - jest azjatycki sazan. To ta ryba , dała początek karpiom hodowlanym ( mutacjom genetycznym ) i to ta  ryba, której ojczyzną jest Azja, nie Polska , nie Niemcy ,ale właśnie Azja ( Zlewiska Morza Czarnego, Kaspijskiego , Aralskiego, rzeki Dunaj ,aż po Herlen wraz z ich deltą, starorzeczami, odnogami itp.Karp nie jest rybą rodzimą - na tej zasadzie za rybę krajową , będzie można  za 1000 lat uznać np: karasia srebrzystego   - tylko dlatego ,że już tak długo w Polsce gości.... A czy "japończyk za 1000 lat , będzie rybą rodzimą ? NIE ! Identycznie jest w przypadku karpia. Kiedyś go nie było ( w najważniejszym momencie czyli podczas ustalania się rybostanu w jeziorach ),ale teraz jest - bo rozniósł go człowiek - czyli jest rybą obcą , inwazyjną , szkodliwą , zbyteczną.... Chęć posiadania tych ryb w sensie wędkarskim a ochrona środowiska i  troska o jego dobro - to dwie zupełnie odrębne od siebie rzeczy. Daj sobie człowieku coś w końcu powiedzieć!

    Zapewne jadasz orzechy włoskie a , kto wie - może io nawet rośnie u ciebie w ogródku,ale zy pomyślałeś skąd pochodzi to drzewo?
    Rodowód orzecha włoskiego , sięga m.in. terenów byłej Jugosławii ( kraju, którego już nie ma, który rozpłynął się w dezintegracji). Czy orzech włoski - nazwiesz gatunkiem rodzimym?
    Albo rośliny pochodzenia obcego tzw efemerofity - które rosną dziczejąc -  w pobliżu upraw, ośrodków przeładunkowych , jak choćby miechunka peruwiańska, która rośnie całkiem dobrze nawet i bez opieki - czy taki gatunek jest rodzimy? Nie będę wspominał o ziemniakach itp - bo nie chcę ziać banałem. Gatunek obcy - to obcy a gatunek rodzimy to rodzimy czyli taki , którego rozwój i wzrost idealnie zawiera się w cyklu rocznych przemian. To taki , który jest w stanie przeżyć i rozmnażać się bez udziału człowieka! Karp bez hodowcy, jest bezbronny jak osesek, bez hodowli stawowej karpia też nie ma , gdyż się nie rozmnaża w Polsce a pojedyncze wypadki ( nie do końca sprawdzone) to anomalia.

  • lynx 2013-01-08 18:46:48

    Wytłumacz mi diablo co według Ciebie jest rodzimy.  Czyżby przeszkadzała ci różnorodność form?
     A moze najlepiej by było aby zostało tylko to co Noe przemycił w arce? Wrobel jest przybyszem z Azji Mniejszej i to dopiero około 200 lat a moze mniej. Nalezy go wytępić? W Chinach za Mao chcieli wytepic wróble to potem malo ich robactwo nie zezarło.  Jeżeli wytrzebiono lisy to w ich miejsce wchodza jenoty. To też lisy tylko trafiły na czas, że już sie tak ostro nie poluje na nie.
    Wystarczylo kilka lat aby kaczki zapełniły zbiorniki a juz bylo ich tak mało. Przyroda nie rozróżnia czy to jest rodzimy czy nie tylko czy dany gatunek przetrwa czy nie i tu ludzie nie powinni ingerowac a przynajmniej nie tak bardzo.Polecam książkę K.Darwina ,,  O zachowaniu gatunków".
    Zdaje mi się, że za bardzo sie zacietrzewiłeś i to ty piszesz bzdety.

  • lynx 2013-01-08 19:00:04

    Karp jest bardziej rodzimym gatunkiem niż my wędkarze, on już pływał w polskich wodach gdy nas jeszcze na świecie nie było.
    Wędkarz to człowiek. Człowiek ryby jadł od zalania dziejów i polował na nie od zalania dziejów.
    Człowiek był pierwszy na ziemiach na których obecnie znajduje się Polska.
     Człowiek ewoluował i wymyślił wiele narzędzi do połowu ryb, między innymi wędkę. Karp nie migrował do Polski. Przyniósł go człowiek do hodowli. A egoista choć też człowiek zaczną nim zmieniać środowisko naturalne.



    Artur absolutnie nie masz racji .
    Karp w europie i to WSCHODNIEJ I POŁUDNIOWEJ  pływał juz roku 350 l PRZED NASZĄ ERĄ .Rozumiesz to ,a tereny KRAJU zwanym POLSKA człowieku ,to nie te same tereny które sa dziś .Tak że na terenach polskich i POLSKICH WÓD Mógł pływać zanim powstawały pierwsze osady Państwa POLSKIEGO .
    Do tego kolego ,udomowienie karpia wprowadzili pierwsi Chińczycy ,ale w EUROPIE już w V wieku zaczeto go w klasztorach udomawiać i  hodować .
    To JAK WY CHCECIE GO NAZWAĆ OBCYM GATUNKIEM .. Artur .pomyśl troche..

    Jak by co mógł, to nie znaczy że pływał. Nie było go tak stwierdzono i tyle.
    Nie my chcemy go nazwać, on jest tak zakwalifikowany przez ichtiologów i historię naszych regionów.
    Nie ma co tu gdybać.
    Jest stwierdzone jak wół gdzie występował naturalnie, i jest to spory kawałek do terenów obecnej Polski.
    Jest stwierdzone że on i jemu podobne zostały sprowadzone w celach hodowlanych. Nie w celach odbudowy wyginętego karpia.
    I nie naginaj faktów że polska kiedyś zajmowała też inne tereny. Bo rodzimy gatunek jest ten który naturalnie występował w danym akwenie wodnym. Dlatego napisałem obecnych terenach Polski.
    Tak więc mi nie wpajaj że on pływał w naszych wodach. Sam fakt że praktycznie u nas się nie wyciera, mówi sam za siebie.

    Jak to się nie wyciera? Co może płynie do Azji, wyciera sie i wraca? Na własne oczy widziałem zbiorniki do wycierania karpia.Tylko nie wszedzie mu to odpowiada.

  • Artur z Ketrzyna 2013-01-08 19:03:28

    Perwer.
    Zastanów się co piszesz.
    Weź do reki atlas zaznacz sobie gdzie sazan miał swoje rodzinne wody "Zlewiska Morza Czarnego, Kaspijskiego , Aralskiego". I zaznacz gdzie jest Polska. A zobaczysz że są to odległe tereny.
    Mówię tereny obecnej Polski, a ty dalej że kiedyś Polska zajmowała inne tereny.
    Mówimy rodzimy gatunek. Czyli taki który naturalnie występuje w danym akwenie wodnym. Sorry ale np jezioro Niegocin nigdy nie znajdowało się w zlewni Mórz Czarnego, Kaspijskiego, Aralskiego. Dzielą ich tysiące kilometrów lądu i mórz, tak wiec sam tam nie przywędrował.
    Jak pisałem do Polski (obecne jej tereny) nie trafił w celu odbudowy wymarłego gatunku ryby, a do hodowli. A to są 2 różne sprawy.
    Nie podałeś choć jednego wiarygodnego dowodu na to by kiedy kol wiek karp występował w sposób naturalny na terenach obecnej Polski.
    Jedynie zwymyślasz i wymyślasz niestworzone teorie. Ja zaś przedstawiłem tu materiały kóre sa poparte przez ichtiologów i historię (wigilijny karp, tradycja jeszcze nie ma nawet 100 lat).
    To że tobie wmówiono że karp nie wpływa negatywnie na środowisko ryb rodzimych i ich nie wypiera, nie rywalizuje o teren i pokarm. To nie znaczy że my tak mamy robić z młodymi wędkarzami.
    Bo to czy jesteś dobrym wędkarzem, nie świadczy że łowisz wielkie genetycznie modyfikowanie ryby, obcego pochodzenia. A to czy swoim postępowaniem nie szkodzisz rodzimej faunie i florze.

  • lynx 2013-01-08 19:09:53

    Karp jest bardziej rodzimym gatunkiem niż my wędkarze, on już pływał w polskich wodach gdy nas jeszcze na świecie nie było.
    Wędkarz to człowiek. Człowiek ryby jadł od zalania dziejów i polował na nie od zalania dziejów.
    Człowiek był pierwszy na ziemiach na których obecnie znajduje się Polska.
     Człowiek ewoluował i wymyślił wiele narzędzi do połowu ryb, między innymi wędkę. Karp nie migrował do Polski. Przyniósł go człowiek do hodowli. A egoista choć też człowiek zaczną nim zmieniać środowisko naturalne.



    Artur absolutnie nie masz racji .
    Karp w europie i to WSCHODNIEJ I POŁUDNIOWEJ  pływał juz roku 350 l PRZED NASZĄ ERĄ .Rozumiesz to ,a tereny KRAJU zwanym POLSKA człowieku ,to nie te same tereny które sa dziś .Tak że na terenach polskich i POLSKICH WÓD Mógł pływać zanim powstawały pierwsze osady Państwa POLSKIEGO .
    Do tego kolego ,udomowienie karpia wprowadzili pierwsi Chińczycy ,ale w EUROPIE już w V wieku zaczeto go w klasztorach udomawiać i  hodować .
    To JAK WY CHCECIE GO NAZWAĆ OBCYM GATUNKIEM .. Artur .pomyśl troche..

    Karp jest gatunkiem obcym w 100%, tak jak i zresztą w 100% mylisz Kolego pojęcia.
    Niż europejski (paleolit późny) to czas, kiedy w jeziorach ustalała się ichtiofauna. Szczegółowe badania wykazują , brak karpia , aż do czasów kiedy przywlekł go człowiek - na tereny już nazwane konkretnym krajem. Karp pochodzi z Azji Zachodniej oraz  rogatków Europy Południowo- Wschodniej. Karpia nie było tutaj do czasu , gdy zaczęto go hodować dla mięsa.
    Jedynym karpiem,który zasługuje na uwagę ( z racji groźby ciążącej nad jego losem)  - jest azjatycki sazan. To ta ryba , dała początek karpiom hodowlanym ( mutacjom genetycznym ) i to ta  ryba, której ojczyzną jest Azja, nie Polska , nie Niemcy ,ale właśnie Azja ( Zlewiska Morza Czarnego, Kaspijskiego , Aralskiego, rzeki Dunaj ,aż po Herlen wraz z ich deltą, starorzeczami, odnogami itp.Karp nie jest rybą rodzimą - na tej zasadzie za rybę krajową , będzie można  za 1000 lat uznać np: karasia srebrzystego   - tylko dlatego ,że już tak długo w Polsce gości.... A czy "japończyk za 1000 lat , będzie rybą rodzimą ? NIE ! Identycznie jest w przypadku karpia. Kiedyś go nie było ( w najważniejszym momencie czyli podczas ustalania się rybostanu w jeziorach ),ale teraz jest - bo rozniósł go człowiek - czyli jest rybą obcą , inwazyjną , szkodliwą , zbyteczną.... Chęć posiadania tych ryb w sensie wędkarskim a ochrona środowiska i  troska o jego dobro - to dwie zupełnie odrębne od siebie rzeczy. Daj sobie człowieku coś w końcu powiedzieć!

    Zapewne jadasz orzechy włoskie a , kto wie - może io nawet rośnie u ciebie w ogródku,ale zy pomyślałeś skąd pochodzi to drzewo?
    Rodowód orzecha włoskiego , sięga m.in. terenów byłej Jugosławii ( kraju, którego już nie ma, który rozpłynął się w dezintegracji). Czy orzech włoski - nazwiesz gatunkiem rodzimym?
    Albo rośliny pochodzenia obcego tzw efemerofity - które rosną dziczejąc -  w pobliżu upraw, ośrodków przeładunkowych , jak choćby miechunka peruwiańska, która rośnie całkiem dobrze nawet i bez opieki - czy taki gatunek jest rodzimy? Nie będę wspominał o ziemniakach itp - bo nie chcę ziać banałem. Gatunek obcy - to obcy a gatunek rodzimy to rodzimy czyli taki , którego rozwój i wzrost idealnie zawiera się w cyklu rocznych przemian. To taki , który jest w stanie przeżyć i rozmnażać się bez udziału człowieka! Karp bez hodowcy, jest bezbronny jak osesek, bez hodowli stawowej karpia też nie ma , gdyż się nie rozmnaża w Polsce a pojedyncze wypadki ( nie do końca sprawdzone) to anomalia.

    Ziemniak i japoniec bardzo dobrze wkomponowali się w cykl naszych przemian a Ty dalej piszesz, że to gatunek obcy, rybą inwazyjną. Jaka inwazyjną jak japońca wypiera leszcz czyli to leszcz jest inwazyjną rybą.
    Japoniec jest w stanie przeżyć i rozmnażać się bez udziału człowieka . Nie zaprzeczaj sam sobie.

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2013-01-08 19:11:41

    Karp jest bardziej rodzimym gatunkiem niż my wędkarze, on już pływał w polskich wodach gdy nas jeszcze na świecie nie było.
    Wędkarz to człowiek. Człowiek ryby jadł od zalania dziejów i polował na nie od zalania dziejów.
    Człowiek był pierwszy na ziemiach na których obecnie znajduje się Polska.
     Człowiek ewoluował i wymyślił wiele narzędzi do połowu ryb, między innymi wędkę. Karp nie migrował do Polski. Przyniósł go człowiek do hodowli. A egoista choć też człowiek zaczną nim zmieniać środowisko naturalne.



    Artur absolutnie nie masz racji .
    Karp w europie i to WSCHODNIEJ I POŁUDNIOWEJ  pływał juz roku 350 l PRZED NASZĄ ERĄ .Rozumiesz to ,a tereny KRAJU zwanym POLSKA człowieku ,to nie te same tereny które sa dziś .Tak że na terenach polskich i POLSKICH WÓD Mógł pływać zanim powstawały pierwsze osady Państwa POLSKIEGO .
    Do tego kolego ,udomowienie karpia wprowadzili pierwsi Chińczycy ,ale w EUROPIE już w V wieku zaczeto go w klasztorach udomawiać i  hodować .
    To JAK WY CHCECIE GO NAZWAĆ OBCYM GATUNKIEM .. Artur .pomyśl troche..

    Jak by co mógł, to nie znaczy że pływał. Nie było go tak stwierdzono i tyle.
    Nie my chcemy go nazwać, on jest tak zakwalifikowany przez ichtiologów i historię naszych regionów.
    Nie ma co tu gdybać.
    Jest stwierdzone jak wół gdzie występował naturalnie, i jest to spory kawałek do terenów obecnej Polski.
    Jest stwierdzone że on i jemu podobne zostały sprowadzone w celach hodowlanych. Nie w celach odbudowy wyginętego karpia.
    I nie naginaj faktów że polska kiedyś zajmowała też inne tereny. Bo rodzimy gatunek jest ten który naturalnie występował w danym akwenie wodnym. Dlatego napisałem obecnych terenach Polski.
    Tak więc mi nie wpajaj że on pływał w naszych wodach. Sam fakt że praktycznie u nas się nie wyciera, mówi sam za siebie.

    Jak to się nie wyciera? Co może płynie do Azji, wyciera sie i wraca? Na własne oczy widziałem zbiorniki do wycierania karpia.Tylko nie wszedzie mu to odpowiada.

    Karpie są rozmnażane w warunkach specjalnie do tego przygotowanych ( płytkie stawy wyściełane trawą co imituje w sposób prymitywny - rozlewiska rzeczne).
    Karp jest rybą z rzędu promieniopłetwych - te z kolei mają hormony owulacyjne( odpowiednik oksytocyny u ssaków) : wazotocynę i izotocynę. Coraz częściej pobudza się do sztucznego tarła nie tylko amury  i tołpygi ,ale i również karpie. Odbywa się to przy zastosowaniu wyciągu z przysadki mózgowej  odwodnionej w acetonie oraz ww hormonów. Większość kwestii związanych z inkubacją larw ( wylęgu)  załatwia specjalistyczna aparatura m.in słoje Weissa w hodowlach i instytutach.
    Karp jest rybą z rodziny karpiowatych , proszę zatem o przedstawienie licznych zdjęć samców karpi z wysypką tarłową, tak charakterystyczną dla większości jeśli nie dla wszystkich karpiowatych. Nawet ukleja czy słonecznica - nasze krajowe maleństwa , mają tę cechę w czasie tarła. Leszcze, które chce się w Polsce zastąpić obcym karpiem - bardzo często są łowione w szacie godowej i z osutką , a karp?
    Interesujące jak diabli.

  • perwer 2013-01-08 19:19:35

    Ryszard nie wiedziałem że ten wyżej ,to nasz magister ekonomi ..hmm ,ale jaja sa na tym portalu.


    Do wszystko wiedzącego - w Polsce -pomijam sazana (forma dzika karpia) ,który już był i pływał w naszych wodach ( mając na myśli europe) - ale karp hodowlany w naszym kraju został sprowadzony do hodowli i tu podaja różne źródła miedzy XI a XIII wiekiem .U sąsiadów Czeskich ,Francuskich ,Niemieckich jeszcze wcześniej. Czyli jeszcze przed bitwą pod Grunwaldem,tak dla wyobrażenia.
    A tego czego nie doczytałes na Wiki ,to jest fakt ,że pochodzi z Azji ,został przez chinioli udomowiony ,ale chłopie były to wieki przed nasza erą .
    Nie piszemy tutaj ludzie o XIX wieku ,czy czasach drugiej wojny światowej ,ale prawie o Czasach piastów i Jagiellonów. To jak chcesz nazwać gatunek który ma w danym kraju dajmy na to 800 lat obcym...
    obcy ,to może byc sumik karłowaty ,sprowadzony kilkanaście lat temu ,obcy może być amur ,tołpyga itd.... Nie jest to formie zwanej rodzimy ,ale tym tropem ,to połowa róznych nacji w Polsce nie jest rodzimymi Polakami.
    Nie mozna nazwac karpia ,jako obca ryba,bo jest od zawsze ,od początku powstawania obecnych zbiorników .Bo żaden zbiornik w Polsce 800 lat nie ma i przy powstawaniu każdego w tym czasie zbiornika w Polsce ten karp był od początku i żył i sie rozmnażał.

  • Forum wedkuje.pl 2013-01-08 19:23:22

    Ja rozumie że kolega naczytał się dużo książek i jakąś tam wiedzę posiada, ale panów niedowiarków zapraszam latem do mnie , pokaże wam jak karp co roku wyciera się naturalnie, co roku jest narybek małych karpi których nikt nie wpuszcza do tej wody i nie są to żadne stawy hodowlane.Dlatego też nie zawsze w książkach piszą prawdę.

  • Forum wedkuje.pl 2013-01-08 19:23:38

    Karp jest bardziej rodzimym gatunkiem niż my wędkarze, on już pływał w polskich wodach gdy nas jeszcze na świecie nie było.
    Wędkarz to człowiek. Człowiek ryby jadł od zalania dziejów i polował na nie od zalania dziejów.
    Człowiek był pierwszy na ziemiach na których obecnie znajduje się Polska.
     Człowiek ewoluował i wymyślił wiele narzędzi do połowu ryb, między innymi wędkę. Karp nie migrował do Polski. Przyniósł go człowiek do hodowli. A egoista choć też człowiek zaczną nim zmieniać środowisko naturalne.



    Artur absolutnie nie masz racji .
    Karp w europie i to WSCHODNIEJ I POŁUDNIOWEJ  pływał juz roku 350 l PRZED NASZĄ ERĄ .Rozumiesz to ,a tereny KRAJU zwanym POLSKA człowieku ,to nie te same tereny które sa dziś .Tak że na terenach polskich i POLSKICH WÓD Mógł pływać zanim powstawały pierwsze osady Państwa POLSKIEGO .
    Do tego kolego ,udomowienie karpia wprowadzili pierwsi Chińczycy ,ale w EUROPIE już w V wieku zaczeto go w klasztorach udomawiać i  hodować .
    To JAK WY CHCECIE GO NAZWAĆ OBCYM GATUNKIEM .. Artur .pomyśl troche..

    Karp jest gatunkiem obcym w 100%, tak jak i zresztą w 100% mylisz Kolego pojęcia.
    Niż europejski (paleolit późny) to czas, kiedy w jeziorach ustalała się ichtiofauna. Szczegółowe badania wykazują , brak karpia , aż do czasów kiedy przywlekł go człowiek - na tereny już nazwane konkretnym krajem. Karp pochodzi z Azji Zachodniej oraz  rogatków Europy Południowo- Wschodniej. Karpia nie było tutaj do czasu , gdy zaczęto go hodować dla mięsa.
    Jedynym karpiem,który zasługuje na uwagę ( z racji groźby ciążącej nad jego losem)  - jest azjatycki sazan. To ta ryba , dała początek karpiom hodowlanym ( mutacjom genetycznym ) i to ta  ryba, której ojczyzną jest Azja, nie Polska , nie Niemcy ,ale właśnie Azja ( Zlewiska Morza Czarnego, Kaspijskiego , Aralskiego, rzeki Dunaj ,aż po Herlen wraz z ich deltą, starorzeczami, odnogami itp.Karp nie jest rybą rodzimą - na tej zasadzie za rybę krajową , będzie można  za 1000 lat uznać np: karasia srebrzystego   - tylko dlatego ,że już tak długo w Polsce gości.... A czy "japończyk za 1000 lat , będzie rybą rodzimą ? NIE ! Identycznie jest w przypadku karpia. Kiedyś go nie było ( w najważniejszym momencie czyli podczas ustalania się rybostanu w jeziorach ),ale teraz jest - bo rozniósł go człowiek - czyli jest rybą obcą , inwazyjną , szkodliwą , zbyteczną.... Chęć posiadania tych ryb w sensie wędkarskim a ochrona środowiska i  troska o jego dobro - to dwie zupełnie odrębne od siebie rzeczy. Daj sobie człowieku coś w końcu powiedzieć!

    Zapewne jadasz orzechy włoskie a , kto wie - może io nawet rośnie u ciebie w ogródku,ale zy pomyślałeś skąd pochodzi to drzewo?
    Rodowód orzecha włoskiego , sięga m.in. terenów byłej Jugosławii ( kraju, którego już nie ma, który rozpłynął się w dezintegracji). Czy orzech włoski - nazwiesz gatunkiem rodzimym?
    Albo rośliny pochodzenia obcego tzw efemerofity - które rosną dziczejąc -  w pobliżu upraw, ośrodków przeładunkowych , jak choćby miechunka peruwiańska, która rośnie całkiem dobrze nawet i bez opieki - czy taki gatunek jest rodzimy? Nie będę wspominał o ziemniakach itp - bo nie chcę ziać banałem. Gatunek obcy - to obcy a gatunek rodzimy to rodzimy czyli taki , którego rozwój i wzrost idealnie zawiera się w cyklu rocznych przemian. To taki , który jest w stanie przeżyć i rozmnażać się bez udziału człowieka! Karp bez hodowcy, jest bezbronny jak osesek, bez hodowli stawowej karpia też nie ma , gdyż się nie rozmnaża w Polsce a pojedyncze wypadki ( nie do końca sprawdzone) to anomalia.

    Ziemniak i japoniec bardzo dobrze wkomponowali się w cykl naszych przemian a Ty dalej piszesz, że to gatunek obcy, rybą inwazyjną. Jaka inwazyjną jak japońca wypiera leszcz czyli to leszcz jest inwazyjną rybą.
    Japoniec jest w stanie przeżyć i rozmnażać się bez udziału człowieka . Nie zaprzeczaj sam sobie.

    GYNOGYNEZA - NIE JEST ZWYCZAJOWYM TARŁEM. Jest to specyficzna forma partenogenezy. Samica karasia srebrzystego wykorzystuje plemniki do pobudzenia (, ale nie do zapłodnienia) , powtarzam raz jeszcze aby dotarło : do pobudzenia ikry. Skutkiem takiego dzieworództwa w oparciu o gynogynezę- jest zawsze czyste genetyczne potomstwo karasia srebrzystego. Nie dochodzi do zlania się jąder komórek rozrodczych - jak przy normalnym tarle.Rozmnaża się , ALE JAK , W JAKI SPOSÓB? Kosztem ryb rodzimych, oczywiście.Ryba ta ponadto wyżera w dużych ilościach zooplankton , który żywi się fitoplanktonem. Nadmiar fitoplanktonu i sinic - sprawia ,że warunki bytowe w takiej wodzie - psieją, stają się coraz mniej korzystne dla ryb bardziej wymagających. Nie pisz rzeczy, które odrzuca nauka.Ziemniak z kolei wymaga zabiegów agrotechnicznych: nawożenia, orki, sadzenia... Ma także swoją plagę w postaci stonki - obcego pochodzenia owada, który niegdyś - do pewnego momentu - żył sobie spokojnie -żerując na roślinach z rodziny psiankowatych i nie wywołując przy tym żadnych widocznych szkód! Jak można pisać takie rzeczy... Czuję się mocno zażenowany - brakiem wyobraźni ( i niewątpliwie wiedzy) u innych.

  • Forum wedkuje.pl 2013-01-08 19:25:37

    Ryszard nie wiedziałem że ten wyżej ,to nasz magister ekonomi ..hmm ,ale jaja sa na tym portalu.


    Do wszystko wiedzącego - w Polsce -pomijam sazana (forma dzika karpia) ,który już był i pływał w naszych wodach ( mając na myśli europe) - ale karp hodowlany w naszym kraju został sprowadzony do hodowli i tu podaja różne źródła miedzy XI a XIII wiekiem .U sąsiadów Czeskich ,Francuskich ,Niemieckich jeszcze wcześniej. Czyli jeszcze przed bitwą pod Grunwaldem,tak dla wyobrażenia.
    A tego czego nie doczytałes na Wiki ,to jest fakt ,że pochodzi z Azji ,został przez chinioli udomowiony ,ale chłopie były to wieki przed nasza erą .
    Nie piszemy tutaj ludzie o XIX wieku ,czy czasach drugiej wojny światowej ,ale prawie o Czasach piastów i Jagiellonów. To jak chcesz nazwać gatunek który ma w danym kraju dajmy na to 800 lat obcym...
    obcy ,to może byc sumik karłowaty ,sprowadzony kilkanaście lat temu ,obcy może być amur ,tołpyga itd.... Nie jest to formie zwanej rodzimy ,ale tym tropem ,to połowa róznych nacji w Polsce nie jest rodzimymi Polakami.
    Nie mozna nazwac karpia ,jako obca ryba,bo jest od zawsze ,od początku powstawania obecnych zbiorników .Bo żaden zbiornik w Polsce 800 lat nie ma i przy powstawaniu każdego w tym czasie zbiornika w Polsce ten karp był od początku i żył i sie rozmnażał.

    Sazana próbowało wpuścić do polskich wód PZW. Nie odniosło to na szczęście żadnego sukcesu.Sazana nie było w Polsce nigdy. Spójrz na mapę! Z geografii - miałeś pałę na pewno.

  • Artur z Ketrzyna 2013-01-08 19:26:15



    Jak to się nie wyciera? Co może płynie do Azji, wyciera sie i wraca? Na własne oczy widziałem zbiorniki do wycierania karpia.Tylko nie wszedzie mu to odpowiada.

    A co ma zbiornik do wycierania (sztucznie wytworzony baniak z wodą, gdzie sztucznie utrzymuje się odpowiednią temperaturę wody i PH), wspólnego z naturalnym akwenem wodnym, np.; jeziorem rynnowym?

  • perwer 2013-01-08 19:33:59

    Ryszard nie wiedziałem że ten wyżej ,to nasz magister ekonomi ..hmm ,ale jaja sa na tym portalu.


    Do wszystko wiedzącego - w Polsce -pomijam sazana (forma dzika karpia) ,który już był i pływał w naszych wodach ( mając na myśli europe) - ale karp hodowlany w naszym kraju został sprowadzony do hodowli i tu podaja różne źródła miedzy XI a XIII wiekiem .U sąsiadów Czeskich ,Francuskich ,Niemieckich jeszcze wcześniej. Czyli jeszcze przed bitwą pod Grunwaldem,tak dla wyobrażenia.
    A tego czego nie doczytałes na Wiki ,to jest fakt ,że pochodzi z Azji ,został przez chinioli udomowiony ,ale chłopie były to wieki przed nasza erą .
    Nie piszemy tutaj ludzie o XIX wieku ,czy czasach drugiej wojny światowej ,ale prawie o Czasach piastów i Jagiellonów. To jak chcesz nazwać gatunek który ma w danym kraju dajmy na to 800 lat obcym...
    obcy ,to może byc sumik karłowaty ,sprowadzony kilkanaście lat temu ,obcy może być amur ,tołpyga itd.... Nie jest to formie zwanej rodzimy ,ale tym tropem ,to połowa róznych nacji w Polsce nie jest rodzimymi Polakami.
    Nie mozna nazwac karpia ,jako obca ryba,bo jest od zawsze ,od początku powstawania obecnych zbiorników .Bo żaden zbiornik w Polsce 800 lat nie ma i przy powstawaniu każdego w tym czasie zbiornika w Polsce ten karp był od początku i żył i sie rozmnażał.


    Do mojego wpisu wyżej i dla Artura . Artur powiedz jak wygląda populacja karpia w twoich wodach?

    Z tego co wiem ,aż tak dużej populacji karpia  u was nie ma.
    W naszych jeziorach śląskich ,wyciera się dośc często ,a najwiekszą naturalna polulacje ma na zbiornku Rzeczyce -dzierżno - wbij sobie na wiki .

  • Forum wedkuje.pl 2013-01-08 19:34:11

    Ja rozumie że kolega naczytał się dużo książek i jakąś tam wiedzę posiada, ale panów niedowiarków zapraszam latem do mnie , pokaże wam jak karp co roku wyciera się naturalnie, co roku jest narybek małych karpi których nikt nie wpuszcza do tej wody i nie są to żadne stawy hodowlane.Dlatego też nie zawsze w książkach piszą prawdę.

    Piszą w 100% prawdę w książkach , ponieważ autorami są ludzie posiadający wiedzę praktyczną i wyuczoną. Twoje obserwacje są błędne i oparte na bajkowych wręcz wyobrażeniach - ponieważ właśnie tej wiedzy - niezbędnej do tego, by coś zrozumieć - nie masz. Przeczytaj książkę , pracę naukową - posłuchaj ludzi, zajmujących się tym na co dzień a następnie idź nad wodę i obserwuj.Chciałbyś zakrakać ludzi uczonych pod kątem ichtiologii, profesorów, docentów ... Każdy z nich powie ,że rację mają , ci którzy twierdzą ,że karp to ryba obca i się w wodach Polski nie wyciera. Sporadyczne przypadki ( nigdy niepotwierdzone w 100%) to anomalia.Tak samo staw u hodowcy - to nie miejsce do naturalnego rozrodu takiego jaki obserwuje się u płoci , leszcza , lina itd.Tarło karpia wywołuje liczne kontrowersje , płotki , lina , szczupaka itd - żadnych wątpliwości nie budzą . Dlaczego ? Dlatego ,że tarła karpi po prostu nie ma !
    W dalszym ciągu , proszę o zdjęcia samców karpia z osutką tarłową. Leszcze , które są traktowane po macoszemu i coraz częściej zastępowane karpiem - to bardzo częsta zdobycz - w tym czasie  samce karpiowatych noszą wysypkę tarłową. Ma ją nawet słonecznica i ukleja. Prosimy zaprezentować karpia z wysypką tarłową - złowionego w jeziorze w maju lub w czerwcu czyli wtedy , gdy zaczyna już dobrze brać...


    KAŻDA RYBA MA PIERŚCIENIE SKLERYTOWE NA ŁUSKACH, KTÓRYCH PRZYBYWA WRAZ  Z WIEKIEM. Licząc te pierścienie - można oszacować wiek ryby i oczywiście zdolność do rozrodu. POLICZ PIERŚCIENIE SKLERYTOWE U DUŻEGO KARPIA , NA TYCH KILKU JEGO ŁUSKACH ( ALBO LEPIEJ U PEŁNOŁUSKIEGO) I NAPISZ , CO Z TEGO WYSZŁO. CZY KARP, KTÓREGO ZŁOWIŁEŚ I ZBADAŁEŚ W WYŻEJ PODANY SPOSÓB -  POMIMO DOJRZAŁOŚCI, ODBYŁ CHOĆ RAZ TARŁO? NIE? TO OCZYWISTE - PRZECIEŻ TO PZW  CO ROKU DBA O TO, BY TA NIEROZMNAŻAJĄCA SIĘ W POLSCE  RYBA - ROSŁA W STADO.

  • adler 2013-01-08 19:56:16

    Witam. 

    Zakańczam tę wysoce naukową kłótnię, nigdzie nie prowadzącą. 

    Po pierwsze zapytałem o efekty Wasze w wdrażaniu waszych teorii, spożytkowania praktycznego Waszej wiedzy naukowej, na Waszym małym podwórku , kole, okręgu. I co? Nic, zero , echo!

    I co po Waszej wiedzy, jak siedzisz na tyłku. To ja mam podpalić , a Ty przyjdziesz się grzać, a w razie draki to każdy ogon podwija i czmycha. 

    Lepiej się już nie odzywajcie, bo mieliśmy już kilka lat temu tutaj pospolite ruszenie w sprawie dostępu do wód w całym kraju jedną składką , jak było przed wiekami. Zresztą starsi stażem pamiętają o co chodzi, zainteresowanym do wglądu pisma, korespondencję z NIK, prokuraturą krajową, ministerstwami. Tak do konkretnej walki została nas garstka, a podpisy, akces, chęci wyjazdu do sądów, ministerstw, ZG. było multum. 

    Więc skończcie Wasze "nauką podparte wywody i doświadczenia" i zabierajcie się do roboty.

    Będą efekty , wątek otworzymy ! Teraz poczytajcie go sobie od deski do deski i przemyślcie. 

    Koniec filozofowania !

    Pozdrawiam.

  • Artur z Ketrzyna 2013-01-09 12:02:39

    "Za gatunek obcy uznajemy gatunek występujący poza swoim naturalnym zasięgiem w postaci osobników lub zdolnych do przeżycia: gamet, zarodników, nasion, jaj lub części osobników, dzięki którym mogą one rozmnażać się (art. 5 ust. 1 c ustawy o ochronie przyrody)."


    Jest to cytat ze strony "Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska"


    A naturalnym zasięgiem karpia jest; Zlewiska mórz Czarnego, Kaspijskiego i Aralskiego.

    Zaś na zdjęciu zamieściłem dziką formę karpia. Czyli sazana, który w sposób naturalny występuje w przyrodzie jak wyżej...

    Co nie oznacza że jest to rybka nie pożądana. Ale powinno się ograniczyć jej występowanie do łowisk specjalnych. A łowisk takich może być bardzo dużo, tyle że trzeba nad tym popracować...
    No i przestać bezmyślnie im zarybiać w ilościach dużo większych niż został pozyskany...

  • Woa-VooDoo 2013-01-09 12:20:34

    14 stron jedno i to samo.

    Moderator adler zadał pytanie , więc opdowiedzcie.


    Koledzy, nawet w parlamencie Uni tak nie wrze jak tutaj. 

    Więc ochłońcie.

    Myślę że wiele, bardzo wiele zostało powiedziane, napisane pora więc by teraz wszyscy z Was szpece od ryb inwazyjnych piszcie tylko, ale tylko o tym co żeście dokonali na Swoim lokalnym podwórku, swoich kołach, stowarzyszeniach na dobro ryb rodzimych.

    Po co te pyskówki, każdy filozof, naukowiec, ichtiolog bóg jeden wie kto co kim jest.

    Powiem pierwszy : Tak na sprawozdawczym w 2012 r. padł wniosek poparty poprzez połowę członków uprawnionych by następne zarybienia przeprowadzić karasiem, linem, szczupakiem, leszczem. Nie było że nie będzie , przeszło. Zarybiliśmy tymi gatunkami, lecz zgodnie z operatem i co, by ryby było więcej zmuszeni byliśmy wziąć kroczka

    Ceny ryb,to: 
    szczupak wylęg; 18,00 zł brutto za 1.000 szt
    szczupak wylęg żerujący; 30,00 zł brutto za 1.000 szt
    szczupak palczak ; 24,00 zł brutto za 1 kg (narybek jesienny 50-200 g)
    sandacz - narybek letni; 0,12 -0,30 zł/szt brutto (w zależności od wielkości)
    sandacz - narybek jesienny; 0,40 - 0,80 zł/szt brutto (w zależności od wielkości) lub
    sandacz - narybek jesienny; 44,00 zł/kg brutto

    lin narybek jesienny; 16,50 zł/kg brutto
    lin kroczek jesienny; 15,00 zł/kg brutto
    lin dwulatek; 13,50 zł/kg brutto
    lin trzylatek; 12,50 zł/kg brutto

    karaś pospolity - narybek jesienny; 7,50 zł/kg brutto
    karaś pospolity - kroczek; 8,20 zł/kg brutto
    karaś pospolity - dwulatek; 9,00 zł/kg brutto
    karaś pospolity - trzylatek; 9,50 zł/kg brutto

    karp narybek jesienny 20-30 g/szt; 15,00 zł/kg brutto
    karp narybek jesienny 30-50 g/szt; 18,00 zł/kg brutto
    karp narybek wiosenny 20-50 g/szt; 18,00 zł/kg brutto
    karp kroczek 0,20-0,45 kg/szt; 14,00 zł/ kg brutto
    karp handlowy 1,1-1,8 kg/szt; 12,50 zł/kg brutto


    Teraz czas , ba lata miną zanim to nabierze regulaminowego wymiaru, o ile już nie będzie to wyłowione dla "kota", bo już przedtem mieliśmy przypadki podczas kontroli SSR , wędkarze z siatki pokazują kroczka karpia z obciętymi wąsikami ( fakt stwierdzony po interwencji innych wędkarzy) twierdząc że mają karasie ( ojciec z synem, obaj ukarani ).

    U nas w kole zrobiono choć tyle i nikt z naszych tu nie wymądrza się , nie umoralnia tylko robimy , działamy, choć tych naszych rybek wcale nie brakuje w naszych łowiskach, łowią,leszcze, leszczyki, liny i liniska, karp zawsze pływał i pływa między nimi .  
    Teraz wg. operatu masz 100kg na ha. wody . Policzcie ekonomiści profesorki , pogospodarujcie trochę kasą koła , na ile, na co jeszcze Wam jej wystarczy. 

    Proszę teraz o tego typu wpisy ,

    CO zrobiliśmy by w naszych łowiskach królowały ryby rodzime?






  • Diablo 2013-01-09 12:51:10

    co ja robię?
    Każdy karp,trawianka, sumik, karaś srebrzysty złowiony przeze mnie ginie natychmiast :)

  • damiano89 2013-01-09 12:58:45

    Mnie martwi tylko jedno w tej dyskusji, to że ludzie w swoim postępowaniu nie widzą nic złego, a cała wina za zły rybostan naszych wód zrzucana jest na karpie... Często słyszy się o zabieraniu przez mięsiarzy dużej ilości ryb, przykład kolega w zeszłym sezonie ze szwagrem był na rybach, jego szwagier złapał ok 60 leszczy i co? I wszystkie zabrał... i takich przypadków jest tysiące, a czy nie mógł by zabrać 6, czy nawet 10?? reszcie zwrócić wolność?? Lub jak nie raz nie dwa słyszę od kogoś, że jakiś dziadek robił rybce małe rozciąganko... Po drugie coraz więcej chemii gospodarczej i przemysłowej itd itp, a prawda jest taka że spora ilość ścieków trafia do naszych wód i degraduje środowisko... Nie mówię że karp nie wpływa źle na to środowisko, ale na pewno mniej je niszczy niż człowiek i przejrzyjcie w końcu ludzie na oczy, jak jeszcze chcecie kiedyś połowić fajne rybki...

  • Arcymisiek 2013-01-09 12:58:54

    co ja robię?
    Każdy karp,trawianka, sumik, karaś srebrzysty złowiony przeze mnie ginie natychmiast :)


    Uważaj! Karp ma wymiar ochronny 30cm,a także górny wymiar 70cm(w moim okręgu)
    To taka szlachetna ryba,że aż jej górny wymiar dali haha:)


  • HERON 2013-01-09 14:36:41

    Mnie martwi tylko jedno w tej dyskusji, to że ludzie w swoim postępowaniu nie widzą nic złego, a cała wina za zły rybostan naszych wód zrzucana jest na karpie... Często słyszy się o zabieraniu przez mięsiarzy dużej ilości ryb, przykład kolega w zeszłym sezonie ze szwagrem był na rybach, jego szwagier złapał ok 60 leszczy i co? I wszystkie zabrał... i takich przypadków jest tysiące, a czy nie mógł by zabrać 6, czy nawet 10?? reszcie zwrócić wolność?? Lub jak nie raz nie dwa słyszę od kogoś, że jakiś dziadek robił rybce małe rozciąganko... Po drugie coraz więcej chemii gospodarczej i przemysłowej itd itp, a prawda jest taka że spora ilość ścieków trafia do naszych wód i degraduje środowisko... Nie mówię że karp nie wpływa źle na to środowisko, ale na pewno mniej je niszczy niż człowiek i przejrzyjcie w końcu ludzie na oczy, jak jeszcze chcecie kiedyś połowić fajne rybki...


    Toż to człowiek wpuścił karpia i wszyscy jawnie piszą że to wina człowieka. Twój wpis jest tak jakby nie w temacie bo nie poruszamy tu spraw kłusownictwa ani zanieczyszczeń.

  • Iras1975 2013-01-09 15:10:05


    "Toż to człowiek wpuścił karpia i wszyscy jawnie piszą że to wina człowieka. Twój wpis jest tak jakby nie w temacie bo nie poruszamy tu spraw kłusownictwa ani zanieczyszczeń."

    Osobiście nie mam do nikogo żalu o wpuszczanie karpia do naszych wód, a jeśli ktoś ma, to ma wielki problem i tutaj go nie rozwiąże. Można sobie najwyżej popłakać przed monitorem.
    Dziwię się moderatorowi, że wątek odblokował.
    ?

  • Artur z Ketrzyna 2013-01-09 15:25:09

    My tu rozmawiamy jaki wpływ na środowisko wodne mają ryby nie rodzime.
    Choć byśmy nie chcieli mówić o karpiu. To tylko poruszamy temat; ryby nie rodzime, obce gatunki. To zaraz zwolennik krzyczy żeby zostawić jego karpia w pokoju.
    Co fakt, że jest to ryba którą masowo się zarybia nie bacząc na to ile i jakich zostało wyłowione. Zawsze guruje w zarybieniach.

    Jak wpływają ryby nie rodzime na zbiornik wodny?

    Ryby nierodzime to nie tylko ryby nierodzime . Ale też problem ekologiczny. Zabierają Rybom Rodzimym przestrzeń życiową, będąc konkurentami żywieniowym, będąc źródłem patogenów i chorób, dewastującym środowisko (w mniejszym lub większym stopniu), wprowadzają w nim nie odwracalne zmiany. Często też zwalczającymi nasze rodzime gatunki bezpośrednio (żerując na nich i ich ikrze). Nie mówię tu tylko o Karpiu, ale o wszystkich rybach z obcych środowisk, które naturalnie nie występują w danym akwenie wodnym.

    Drugi aspekt sprawy jest taki.
    Rybacy (ci rzadziej (praktycznie sporadycznie)łowią karpie w naturalnych zbiornikach, a raczej w tym celu mają stawy hodowlane), wędkarze i kłusownicy, jak i rybacy wyławiają nasze rodzime gatunki. poprostu dziesiątkują populacje rodzime....
    A zarybienia?
    Zamiast uzupełniać według uzyskanego pożytku z wody, w 50-70% są to np karpie i amury, w 10% sumy. A w pozostałych 30-10% to nasze gatunki. Tak więc wymieniają gatunki ryb, zamiast uzupełniać braki jakie spowodowali odłowami.
    To nie jest racjonalna gospodarka rybna, a wymiana gatunków występujących w przyrodzie!

    Pamiętajmy o tym że każdy zbiornik wodny ma określoną wydolność. Może pomieścić i wyżywić jak i utrzymać określoną ilość (masę) ryby.
    Tak więc każdy dodatkowy gatunek w zbiorniku zabiera miejsce tym już obecnym. Co musi skutkować tym że tych rodzimych zaczyna być mniej bo zbiornik wodny się nie powiększył. A im większa ryba tym większy obszar zajmuje. To znaczy zużywa więcej tlenu i pokarmu. Ta wiec by mogła w łowisku pływać ryba o wadze 20 kg, trzeba wybrać 20 kg ryby innego gatunku. Bo przerybienie grozi powstaniem przyduchy i ognisk chorobotwórczych.

    Każdy akwarysta wie że w akwarium o wiele miej może trzymać dużych ryb, niż małych. I tu nawet zabiegi dotleniające wodę nie pomogą, bo woda ma ograniczoną wydolność tlenową. Jak też wie że niekture ryby negatywnie wpływają na drugie. I całą obsadę musi dobrze przemyśleć...
    Jak też wie że jeśli w akwarium nie stworzy odpowiednich warunków (czystość i PH wody, czystość podłoża, odpowiednie natlenienie), to ryba się nie wytrze, a nawet jak się wytrze to ikra skwaśnieje i nici z wylęgu.

  • Iras1975 2013-01-09 15:42:45

    O fuck....

  • Forum wedkuje.pl 2013-01-09 15:53:25

    He he i znowu się zaczyna:)

  • adler 2013-01-09 17:21:14

    Osobiście nie mam do nikogo żalu o wpuszczanie karpia do naszych wód, a jeśli ktoś ma, to ma wielki problem i tutaj go nie rozwiąże. Można sobie najwyżej popłakać przed monitorem. 
    Dziwię się moderatorowi, że wątek odblokował.



    Zgadza się, możemy sobie pogdybać. I Ty Artur i wszyscy inni dobrze o tym wiemy. Tylko jeden przed drugim struga naukowca, eksperta, choć temat dobrze jest znany nawet małolatom, nie tylko posłuchaj tylko ludzi na murku przed sklepem, też eksperci w każdej dziedzinie. Lecz czy któryś zrobił coś w dobrym kierunku by jakąkolwiek sprawę odwrócić, nie chodzi o wysługiwanie się innymi? Znów tylko czcze gadanie! Właśnie takich ludzi nie znoszę. 

    Kolejna sprawa : przerób ten temat u siebie w kole, jeden z drugim mędrcu. Powiedz to wędkarzom, Nowakowi, Kowalskiemu (wszystkie co piszesz wywody naukowe o karpiu) u Ciebie nad wodą . Artur gwarantuję Ci po dziesięciu minutach tak Ci strzeli wiązankę i dowiesz się rzeczy o których nie pomyślałbyś w najgorszych snach. Kolejna sprawa degradacji łowiska przez karpie; normalnie spisujecie suche wypracowania, nie mające pokrycia. Już niektórzy koledzy pisali, udowadniali Wam że jest to niestety inaczej. My w kole także mamy Łowisko Specjalne - Złów i wypuść. Na zawody, maratony karpiowe przyjeżdżają koledzy, drużyny prawie z całej polski, co roku gościmy niemców, czesi, ukraińcy z miast partnerskich i wszyscy cmokają z zachwytu jak nam udało się tego dokonać, przekabacić wędkarzy. Mamy przewagę karpi od kroczka do ponad 20kg., są amury, także różnorodna waga, leszcze, sumy, szczupak, sandacz, liny, jazie, płocie wzdręgi, ach o drobnicy nawet nie wspomnę. Akwen ma ponad 7ha. Wyciera się u nas każda ryba ! Drugie dużo mniejsze łowisko jest także obficie zarybiane, tutaj można rybki brać , niestety tu rybki powyżej 3kg. nie uświadczysz. I wiesz co mówią Ci przeciwnicy dużych karpi, amurów i innych olbrzymów? Chłopaki idziemy powędkować na Spałek by zobaczyć jak piękny jest np. duży karp. Tak i przychodzą rodzinami. Nieraz na zebraniu chcieliśmy to łowisko udostępnić ( czyli bierzcie co złowicie) . To nas zakrzyczeli, na stołkach wynieśli na dwór byśmy ochłoneli . Nie chcą i basta. 

    Popytaj przed rewolucją ludzi u siebie, wygłoś im prelekcje o nierodzimym karpiu, o karpiu zatruwającym środowisko wodne, wtedy wiele dowiesz się od nich o sobie. Ach szkoda gadać!  


    PS. Wątek odblokowała redakcja, ale czuwam .

  • Arcymisiek 2013-01-09 18:59:30


    "Toż to człowiek wpuścił karpia i wszyscy jawnie piszą że to wina człowieka. Twój wpis jest tak jakby nie w temacie bo nie poruszamy tu spraw kłusownictwa ani zanieczyszczeń."

    Osobiście nie mam do nikogo żalu o wpuszczanie karpia do naszych wód, a jeśli ktoś ma, to ma wielki problem i tutaj go nie rozwiąże. Można sobie najwyżej popłakać przed monitorem.
    Dziwię się moderatorowi, że wątek odblokował.
    ?



    Halo!A dlaczego blokować wątek?Przecież to (wędkarskie)forum dyskusyjne,tu sie dyskutuje,wymienia poglądy.
    Osobiście nie mam zamiaru pisać petycji do ZG,czy też w kole robić haji, żeby ograniczyli zarybienia karpiem,amurem czy karasiem srebrzystym,bo to i to nic nie da,jedynie wyjdę na awanturnika i pierdołę.Ale na forum zawsze warto dyskutować,piętnować różne bolące tematy,a nóż jakaś mądra głowa to przeczyta i się troszkę zastanowi,po co ,np.karpiowi górny wymiar?A nie lipieniowi czy pstrągowi,także młodym adeptom  sztuki wędkarskiej się troszkę rozjaśni po przeczytaniu postów.

  • Iras1975 2013-01-09 19:10:49

    Kolego, mądra głowa nie potrzebuje czytać takiej beblaniny, to pisanie dla samego pisania. To zwykłe przekrzykiwanie jeden drugiego i chyba próba wkurzenia kilku karpiarzy z tego portalu. Mnie to tylko śmieszy i żal mi co niektórych. Ten wątek coraz bardziej pasuje do jakiegoś forum filozoficznego, a nie do wędkarskiego.

  • perwer 2013-01-09 19:17:19

    Witam wszystkich .
    Krzysiu watek na razie jest merytoryczny,z emocjami oczywiście ,ale bez groźnych wyzwisk ,czy kłótni.
    Kazdy chce pokazac swoje zdanie i wykazać róznymi sposobami, że ma racje.
    Widac że cieszy sie dużym zainteresowaniem ,a to że jeden mądrzejszy od drugiego ,to trzeba wziąć z przymrużeniem oka.
    jest to nawet fajna forma zabawy ,bo i ciekawe wątki z wiki sie tu przewijają i można poczytać różny tok rozumowania ludzi.
    na pewno każdy z biorących w tej dyskusji ma racje po troszke.
    Ja mam inne zdanie od Artura -absolutnie inne ,ale własnie na tym polega dyskusja .

    Wracając do tematu , w kołach wędkarskich karp cieszy sie bardzo dużym uznaniem i zainteresowaniem. Na zarybienia przyjeżdża masa wedkarzy i bez tej ryby juz nie  było by PZW.
    Czy sie to komus podoba ,czy nie ,trzeba sie z tym pogodzić.
    Sa oczywiście okregi ,gdzie może cieszy sie mniejszym zainteresowaniem ,ale ogólnie wszędzie jest priorytetem.
    Oczywiście też króluje w grudniu na świątecznym ,wigilijnym stole ,tak że jest formą tradycji Polskiej.... a czy jest z Chin ,czy dajmy zasługe Czechom że go nam podrzucili wieki temu ,to już historia.

  • Forum wedkuje.pl 2013-01-09 19:17:22

    Dokładnie ubaw jest po pachy.

  • pikemeister 2013-01-09 19:22:09

    To jest jedyny tak aktywny wątek ostatniego czasu i nie ma potrzeby go blokować, świat mi się zawalił jak zobaczyłem, że moderator go zblokował ;) :P hehe   ....a więc dyskusji cdn!!! 
    Proponowałbym zejść na temat pozostałych gatunków nierodzimych w naszych wodach i ewentualnych pomysłów jak zaradzić ich ekspansji. Pozdrawiam! :)
    PS. WIELKIE BRAWA DLA REDAKCJI!! 

  • Forum wedkuje.pl 2013-01-09 19:52:33

      :)

  • Forum wedkuje.pl 2013-01-09 19:53:58

      :)

    żeby się gadka  kleiła ;)



Reklama
Reklama