ja tam wiecej z lustrzanka biegałem jak z wedka :)
raczej chodziło nam o zobaczenie rzeki.
wypad tylko ze spinami i bez kontaktu z ryba. nawet jednego dziubniecia ale majac po jednym woblerku i blaszce to nic dziwnego :D
za to spacerek miły :) rzeka tez płynie chodz samochodem nie radziłbym tam sie wbijac. pod niegiem jest mnóstwo zamarźnietych dolków z woda w które wielokrotnie wpadliśmy.
Witam brać wędkarską - postanowiłem się zarejestrować bo chciałbym się włączyć do dyskusji o tej pięknej rzece. Na Wieprzu wędkuję w zasadzie od "małego" i z roku na rok wydaje mi się że poznałem Ją doskonale i co roku przekonuję się że jednak tak nie jest. Za czasów szkolnych najczęściej pojawiałem się nad tą rzeką w miejscowościach Korzeniów, Sarny oraz w Osmolice. Teraz mieszkam w Puławach i bardziej mi "po drodze" na lewobrzeżną stronę Wieprza. Teraz najczęściej można mnie spotkać w okolicach Strzyżowic, Baranowa i Składowa. Dodam także że nie obcy jest mi Wieprz w okolicach Sobieszyna (zwłaszcza piękne starorzecza za stawami hodowlanymi). Gdyby ktoś miał jakieś pytania do mnie z chęcią odpowiem.
ps. odnośnie tzw. "Dzikiego Stawu" w Brzozowej - od jakiś mniej więcej 30 lat (może i więcej) nie był on spuszczany ponieważ został on uznany za Rezerwat Żółwia Błotnego z tego co wiem i wszelkie prace na tym stawie są mocno utrudnione (rozmawiałem w tym roku podczas wypadu "na lód" z kierownikiem tego gospodarstwa i wiem że pomysłów ma sporo na ten obiekt ale jak to bywa rozchodzi się o pieniążki) - niemniej uważam że Staw ten poza naprawą i budową pomostów powinien zostać w takim stanie w jakim jest - to właśnie cały jego urok, że jest trudnym i dzikim łowiskiem. Dodam także że opłata na ten rok wynosi 110 zł.
Każdą rybkę tam spotkasz dosłownie - jakieś 15 lat temu złapałem tam nawet leszcza takiego ok 1,5 kg. Natomiast teraz to np. ostatnio spod lodu krąpiki się trafiały i ładne płocie oraz okonie i miałem przyłów szczupaka takiego ok 1 kg.
A tak w sezonie to można połapać ładnego karpia, karasia, lina oraz jak ktoś wcześniej pisał dużo szczupaka, okonia, i z tego co mnie słuchy doszły to w zeszłym roku padł ładny sum i sandacz więc jak widać rybka jest.
Ogólnie łowisko bardzo trudne - jak na coś większego się zasadzasz (karp na wywózkę) to plecionka wg. mnie jest wskazana.
O rezerwacie żółwia na stawie słyszę po raz pierwszy. Wiem, że gmina chroni (czy też stara się chronić...) teren w sąsiedztwie stawu (miejsce składania jaj przez żółwia), ale co do stawu to chyba nie. W każdym razie nie taki jest powód niespuszczania stawu bo sama ochrona żółwia na tym terenie jest od kilku lat, a staw jak sam kolega pisał jest napełniony od kilkudziesięciu lat. Co do rybostanu to dodałbym jeszcze piękne jazie, których nikt tu nie łowi a wystarczy połazić wiosną na rozlewiskach stawu (które znajdują się w lesie) i można obserwować te piekielnie ryby.
miało być "piękne" ryby... nie wiem skąd mi się wzięło "piekielnie" :) :) Dodam jeszcze, że napisałem o gminie, że stara się chronić żółwia, a powinno być "stara" bo tak naprawdę to robią wszystko aby ten obszar zrobić terenem rekreacyjnym (quady i różne takie). Mam nadzieję, że jednak do tego nie dojdzie, choć słyszałem, że quady już tam śmigają (pewności nie mam, takie info ktoś mi przekazał) i to paradoksalnie po lęgowiskach żółwi...
Jazie to tak przy okazji - ja lubię podziwiać wiosną tarło ryb nad Wieprzem (starorzecza i rozlewiska) a przy okazji płoszyć miejscowych z grabiami i tym podobnymi wynalazkami do "wędkowania" podczas tarła. W zeszłym roku 4 dni z rzędu jeździłem nad jedno takie starorzecze i rozkładałem bolonkę chociaż wiedziałem że nic nie połapie (okazało się że połapałem pięknych płoci jednego dnia) tylko po to żeby odstraszać miejscowych - nie będę opisywał ich zażenowania - ale widać było że im tam mocno przeszkadzałem - za to udało mi się zapewne uchronić kilka przepięknych łopat które spokojnie powróciły do koryta rzeki.
hehehe, o tak!! tarło leszczy w starorzeczach Wieprza obserwowałem również wiele razy, coś pięknego. Raz pamiętam leżałem na brzegu z twarzą przy wodzie i leszcze miałem 0,5 metra od oczu :) kilka razy ochlapały mnie nawet wodą, niezapomniane przeżycie :))) Brawo kolego za starania ochrony tarła, to się chwali!! :)
To jest przepiękny festiwal - dosłownie zupa rybna - łopaty od 0,5 kg do 4-5 kg na wodzie o głębokości 30 - 60 cm, warto też czasem poobserwować szczupaka bo też można zaobserwować ciekawe zjawiska - jak choćby metrową samicę i obok niej 3 takie gwizdki po ok 40 cm :). Ogólnie jak widzę takie tarło to uświadamiam sobie że ryb w naszych wodach nie brakuje tylko trzeba z rozwagą wędkować (mam na myśli zabieranie ryb z łowiska). A co do walki z kłusownikami to oni pilnują także wędkarzy i niewiele w tej materii można zrobić - bo przyjdą nocą i swoje zrobią. Ale zawsze się cieszę jak chodź odrobinę im przeszkodzę.
:)) Zgada się, jak się widzi takie tarło człowiek uświadamia sobie, że ryb jest naprawdę ogrom (przynajmniej na razie). Na rozlewiskach Wieprza obserwowałem też raz w życiu tarło gatunku, którego bym się nie spodziewaj tutaj. Podczas przyboru na początku lata kiedy woda zalała totalnie wszystkie łąki w okolicy Sobieszyna byłem świadkiem tarła...karpi. Przyznaje, że nikt mi w to nie wierzy za bardzo, ale co mogę poradzić:) Obserwowałem co najmniej 100-200 (!!!!!) karpi kilkukilogramowych (wszystkie pełnołuskie) jak pływały w grupach po kilka na zalanej gruntowej drodze i gwałtowanie wpadały w zalaną, nieskoszoną wiosną łąkę. Tam chwila kotłowaniny i cisza, i tak przez co najmniej 3 godziny mojej obserwacji. Na łące gdzie się tarły było dość głęboko, ale wlazłem tam po zdjęciu gaci i na roślinach było masę ikry (tak więc nie miałem omamów:) Dziwne to o tyle, że kilkukilogramowy karp w okolicy Sobieszyna trafia się na wędkę baaaaaardzo rzadko (sam do tej pory miałem raptem kilka kontaktów z tą rybą w Wieprzu). Pamiętam, że po tym zdarzeniu jak woda opadła, przez blisko 2 tygodnie nęciłem 2 pobliskie starorzecza (przy których się tarły) kukurydzą i ziemniakami z myślą o tych karpiach. Nie złowiłem wtedy ani jednego (tylko liny, karasie i leszcze), tak jakby zniknęły :) Miałem gdzieś nawet fotkę jak stoję w wodzie i pływają obok moich woderów. Całe zdarzenie miało miejsce już z 12-15 lat temu...
Wbrew pozorom karpia sporo w Wieprzu pływa bo często ucieka ze stawów hodowlanych i warunki w starorzeczach ma dogodne do bytowania - a jeżeli o tarło karpia chodzi to ogólnie bardzo rzadko się zdarza zaobserwować takie tarło no i ogólnie z tego co wiem to ryba ta potrzebuje dość specyficznych warunków do tarła (duża temp. wody) - natomiast jak nie wierzą że coś takiego mogło mieć miejsce to i lepiej dla ryb :P
Tak, warunki musi mieś odpowiednie do tarła. Wtedy pamiętam był początek lata, rozlewiska na łąkach były ciepłe jak zupa :) Jedna rzecz jaka nie daje mi spokoju to to, że wszystkie obserwowane osobniki były pełnołuskie, a w okolicznych stawach od dawna głównie hoduje się lustrzenie. Od lat się dziwię czemu właśnie nie było ani jednego lustrzenia?? Dziwaczne to trochę...:)
W zeszłym roku wędkowałem po raz pierwszy na Wieprzu w okolicach Kośmina. Muszę przyznać, że sama rzeka jak i okolica zrobiły na mnie duże wrażenie. W tym roku mimo, że jestem wędkarzem spoza woj.Lubelskiego planuje minimum dwa dłuższe wypady. Bardzo fajna woda. Śledzę wątek na bieżąco. Prośba o w miarę aktualne wpisy na temat sytuacji na Wieprzu (stan wody, wypady na ryby itd.) oraz inne ciekawostki związane z tą rzeką. SpinerZbok z tym Karpiami mnie również zainteresowałeś. Wiem, że z doskoku i bez dłuższego rozpoznania nie ma co nawet planować zasiadki ale mimo to fajna historia. Jakby ktoś porządnie podszedł do tematu to kto wie jakie sztuki tam pływają.
panowie :) legendy o karpiach z wieprza słyszałem wielokrotnie, chodz sam nigdy żadnego nie złpałem. znajomy opowiadał mi historie sprzed 5-6 lat gdy grupka wedkarzy poswieciła troche czasu i upatrzyła sobie ładny zakrecik ze spokojniejsza woda (rejon jeziorzan), dość szeroki. pare tygodni necenia, i pewnie tyleż zasiadek. w każdym razie czesto ich tam widywał. faktem jest to, że po dość długim czasie zaczeli wkoncu w tym miejscu wyciagac niezłe sztuki wagą przekraczajace 10kg. i druga ciekawostka, same pełnołuskie...
po jakims czasie sie zwineli gdyz ich miejscówka była czesto oblegana jak sie wieść rozniosła, ale wyniki mieli tylko oni. widziałem to miejsce ale mi czasu i samozaparcia na długie wielotygodniowe necenie brakuje. druga sprawa to sprzet do takich zabaw którego (jeszcze) też nie mam :/
ale historia ciekawa podobnie jak twoja SpinerZbok i ja osobiście ci wierze, bo rzeka jest boska, rybostan też nie mały, ale wedkarsko trudna...
Tak, warunki musi mieś odpowiednie do tarła. Wtedy pamiętam był początek lata, rozlewiska na łąkach były ciepłe jak zupa :) Jedna rzecz jaka nie daje mi spokoju to to, że wszystkie obserwowane osobniki były pełnołuskie, a w okolicznych stawach od dawna głównie hoduje się lustrzenie. Od lat się dziwię czemu właśnie nie było ani jednego lustrzenia?? Dziwaczne to trochę...:)
jak walczy ryba na stwaie hodowlanym??? łapałem w takich stawach karpie 2-3 kg na lekkie zestawy, 5 min walki i siatka. brały na cokolwiek. teraz pomyśl, ze taki karp ze stawu, praktycznie nie majacy wrogów w swoim poprzednim środowisku, wpada do takiego wieprza gdzie pływaja sumy po 5-50kg, szczupłe 5-10kg. hmmm jak sadzisz jak długo pociagna...
Co do karpi - to może te pełnołuskie lepiej sobie radzą w naturalnym środowisku, nie wiem - nigdy na karpia się nie nastawiałem na Wieprzu, kiedyś (ze 3-4 lata temu) w Składowie rozmawiałem z miejscowym i mówił mi że dość regularnie poławia te ryby (taki starszy mały gość).
lukaszb80 - wprawdzie to niby ta sama rzeka w Kośminie co i w innym miejscu ale ja osobiście w okolicach mostu nie wędkuje, nie wiem czemu ale tam ten wieprz jakiś taki mało ciekawy dla mnie no i ten hałas samochodów też mnie odstrasza. Niemniej często przejeżdżam przez most i widzę sporo łowiących (zapewne dlatego że jest w miarę dobry dojazd). Jeżeli chodzi o sytuację na samej rzece to niewiele teraz pomogę bo w tym roku nie byłem jeszcze - dopiero po Świętach zawitam zapewne z wędką.
ps. cinek123 - co tam łapałeś na Rogóźnie w tym sezonie podlodowym?? Pytam bo ja tam od 2 lat po 5-6 razy w sezonie za szczupłym jestem z łódką i nigdy w zimie się tam wybrać nie mogę jakoś.
Na Rogoznie wiecej szczupaka z lodu niz okonia wyciagnalem. Takie do 50 cm. Okon najwekszy 36 cm i jakies 60 dag wazył. Przyjezdzaja wedkarze z Bialej i polowili ladnego okonia na pierwsyzm lodzie, a byly i takie ze pzez dziure nie przelazly i dalej plywaja. Sieja sie tez trafiala. zdjecia na pzw.org.pl-rogozno
Widziałem tą sieję :) właśnie na stronce - jak się na lód szykowałem tej zimy i jak zadzwoniłem do OSW na recepcje to mi gość powiedział że jeszcze jezioro nie zamarzło na środku a u nas już wędkowaliśmy i jakoś tak wyszło że się nie wybrałem - trochę żałuje ale cóż. Ten rok na Rogóźnie odpuszczę bo będę okupował zapewne Dziki Staw w Brzozowej (wprawdzie to nie to samo ale rybka jest i może się jakiś okaz wydłubie).
Co do karpi to rozmawiałem z facetem z koła w Baranowie i mówił ż on i wielu znajomych nastawiają się głównie na karpie, podstawa to nęcenie i koniecznie dobra miejscówka. Za kilka dni wybiorę się porobić trochę fotek, może uda mi się upolować jazia i zaobserwować tarło szczupaka.pozdro
nie mam fotek. na stronie znajdziesz. pzw.org.pl/rogozno. Jazia teraz to na Mininie trzeba probowac. Rok temu bral jak szalony. Na Wieprz to jeszcze ze 20 dni..
Co do karpi to rozmawiałem z facetem z koła w Baranowie i mówił ż on i wielu znajomych nastawiają się głównie na karpie, podstawa to nęcenie i koniecznie dobra miejscówka. Za kilka dni wybiorę się porobić trochę fotek, może uda mi się upolować jazia i zaobserwować tarło szczupaka.pozdro
a jakie efekty tego nastawiania??? jakies okazy???
Postanowione - dziś po pracy przygotuje spining a jutro ok południa śmigam nad Wieprz, zabiorę aparat i postaram się kilka fotek zrobić - zapewne będą to okolice Strzyżowic lub Baranowa (może tu i tu zdążę) i zapewne będę sporo "szorował z buta" bo autem na bank nie dojadę. Pogoda wprawdzie ma być fatalna ale już wytrzymać nie mogę :) a sukcesów się nie spodziewam :P
Dzięki Tak ją prześledziłem na zdj. satelitarnych od Samoklęsk aż do ujścia do Wieprza i ładnie to wygląda - zwłaszcza odcinek przujściowy - gdyby ktoś mógł więcej powiedzieć (głębokość, miejscówki, dojazd) o odcinku od drogi Michów - Jeziorzany aż do rz. Wieprz będę wdzięczny.
ps. nie wiem czemu ale nigdy w tamtych okolicach na rybkach nie byłem :(
to trzeba jechac powyzej Szczekarkowa. np. Rokitno. tam sryz nie plynie.
W tą sobotę też pewnie ruszę nad rzekę jeśli nie będzie padać deszcz :) napiszę po powrocie jaka sytuacja
wycieczka na wieprz zaliczona, warunki super tylko troche cieplej mogłoby byc
troche sie bobrom zeszło
fotki z jeziorzan i blizocina. spacer od strony łak.
Super fotki! Woda idealna na jazika :)
W przyszłym tygodniu zrobię wypadzik w poszukiwaniu klenio-jaziów:)
Witam.
MadmaxM4 i jak wyniki? U mnie śniegu napadało więc na razie lipa.Już nie wytrzymuje kiedy k***a ja się w końcu na ryby wybiorę?Pozdrawiam.
ja tam wiecej z lustrzanka biegałem jak z wedka :)
raczej chodziło nam o zobaczenie rzeki.
wypad tylko ze spinami i bez kontaktu z ryba. nawet jednego dziubniecia ale majac po jednym woblerku i blaszce to nic dziwnego :D
za to spacerek miły :) rzeka tez płynie chodz samochodem nie radziłbym tam sie wbijac. pod niegiem jest mnóstwo zamarźnietych dolków z woda w które wielokrotnie wpadliśmy.
a i widziałem dwa bociany!!!
tylko gdzie ta wiosna???
droga ok, tylko pod koncem, jakies 30 metrów przed mostem, zaspa nie do pokonania dla osobówki :)
Super fotki! Woda idealna na jazika :)
to pakuj walizy i dawaj na wieprz :)
ja to jutro na lod startuje z rana ale jak w niedziele mrozu nie bedzie to Wieprz albo Tysmienica musi byc
ja to jutro na lod startuje z rana ale jak w niedziele mrozu nie bedzie to Wieprz albo Tysmienica musi byc
dzis u mnie z rana -12 :)
to jak tam na rybkach :)
powoli zaczynam miec tego dość, nosz ku..wa jest koniec marca a czuje sie jak w styczniu.
zaraz startuje na Rogozno. Lod gruby. Ze spinem to trzeba poczekac.
cinek123 - jeśli prognoza sie sprawdzi to za smigaj na lud póki jest :)
Witam brać wędkarską - postanowiłem się zarejestrować bo chciałbym się włączyć do dyskusji o tej pięknej rzece.
Na Wieprzu wędkuję w zasadzie od "małego" i z roku na rok wydaje mi się że poznałem Ją doskonale i co roku przekonuję się że jednak tak nie jest.
Za czasów szkolnych najczęściej pojawiałem się nad tą rzeką w miejscowościach Korzeniów, Sarny oraz w Osmolice. Teraz mieszkam w Puławach i bardziej mi "po drodze" na lewobrzeżną stronę Wieprza. Teraz najczęściej można mnie spotkać w okolicach Strzyżowic, Baranowa i Składowa. Dodam także że nie obcy jest mi Wieprz w okolicach Sobieszyna (zwłaszcza piękne starorzecza za stawami hodowlanymi).
Gdyby ktoś miał jakieś pytania do mnie z chęcią odpowiem.
ps. odnośnie tzw. "Dzikiego Stawu" w Brzozowej - od jakiś mniej więcej 30 lat (może i więcej) nie był on spuszczany ponieważ został on uznany za Rezerwat Żółwia Błotnego z tego co wiem i wszelkie prace na tym stawie są mocno utrudnione (rozmawiałem w tym roku podczas wypadu "na lód" z kierownikiem tego gospodarstwa i wiem że pomysłów ma sporo na ten obiekt ale jak to bywa rozchodzi się o pieniążki) - niemniej uważam że Staw ten poza naprawą i budową pomostów powinien zostać w takim stanie w jakim jest - to właśnie cały jego urok, że jest trudnym i dzikim łowiskiem. Dodam także że opłata na ten rok wynosi 110 zł.
Jakie rybki mozna polowic na tym Dzikim Stawie w Brzozowej?
Każdą rybkę tam spotkasz dosłownie - jakieś 15 lat temu złapałem tam nawet leszcza takiego ok 1,5 kg.
Natomiast teraz to np. ostatnio spod lodu krąpiki się trafiały i ładne płocie oraz okonie i miałem przyłów szczupaka takiego ok 1 kg.
A tak w sezonie to można połapać ładnego karpia, karasia, lina oraz jak ktoś wcześniej pisał dużo szczupaka, okonia, i z tego co mnie słuchy doszły to w zeszłym roku padł ładny sum i sandacz więc jak widać rybka jest.
Ogólnie łowisko bardzo trudne - jak na coś większego się zasadzasz (karp na wywózkę) to plecionka wg. mnie jest wskazana.
O rezerwacie żółwia na stawie słyszę po raz pierwszy. Wiem, że gmina chroni (czy też stara się chronić...) teren w sąsiedztwie stawu (miejsce składania jaj przez żółwia), ale co do stawu to chyba nie. W każdym razie nie taki jest powód niespuszczania stawu bo sama ochrona żółwia na tym terenie jest od kilku lat, a staw jak sam kolega pisał jest napełniony od kilkudziesięciu lat. Co do rybostanu to dodałbym jeszcze piękne jazie, których nikt tu nie łowi a wystarczy połazić wiosną na rozlewiskach stawu (które znajdują się w lesie) i można obserwować te piekielnie ryby.
miało być "piękne" ryby... nie wiem skąd mi się wzięło "piekielnie" :) :)
Dodam jeszcze, że napisałem o gminie, że stara się chronić żółwia, a powinno być "stara" bo tak naprawdę to robią wszystko aby ten obszar zrobić terenem rekreacyjnym (quady i różne takie). Mam nadzieję, że jednak do tego nie dojdzie, choć słyszałem, że quady już tam śmigają (pewności nie mam, takie info ktoś mi przekazał) i to paradoksalnie po lęgowiskach żółwi...
Może i tak - nie znam dokładnie powodów dla których staw spuszczany nie jest - niemniej bardzo piękny staw i z dużymi okazami ryb.
Niemniej Staw - Stawem a tu nam pogoda płata niezłego figla - kiedy się ta zima w końcu skończy i będzie można popodziwiać piękno rz. Wieprz ?? :(
miejmy nadzieję, że szybko przyjdzie ta upragniona wiosna :) Jazie z Wieprza czekają ;)
Jazie to tak przy okazji - ja lubię podziwiać wiosną tarło ryb nad Wieprzem (starorzecza i rozlewiska) a przy okazji płoszyć miejscowych z grabiami i tym podobnymi wynalazkami do "wędkowania" podczas tarła.
W zeszłym roku 4 dni z rzędu jeździłem nad jedno takie starorzecze i rozkładałem bolonkę chociaż wiedziałem że nic nie połapie (okazało się że połapałem pięknych płoci jednego dnia) tylko po to żeby odstraszać miejscowych - nie będę opisywał ich zażenowania - ale widać było że im tam mocno przeszkadzałem - za to udało mi się zapewne uchronić kilka przepięknych łopat które spokojnie powróciły do koryta rzeki.
hehehe, o tak!! tarło leszczy w starorzeczach Wieprza obserwowałem również wiele razy, coś pięknego. Raz pamiętam leżałem na brzegu z twarzą przy wodzie i leszcze miałem 0,5 metra od oczu :) kilka razy ochlapały mnie nawet wodą, niezapomniane przeżycie :))) Brawo kolego za starania ochrony tarła, to się chwali!! :)
To jest przepiękny festiwal - dosłownie zupa rybna - łopaty od 0,5 kg do 4-5 kg na wodzie o głębokości 30 - 60 cm, warto też czasem poobserwować szczupaka bo też można zaobserwować ciekawe zjawiska - jak choćby metrową samicę i obok niej 3 takie gwizdki po ok 40 cm :). Ogólnie jak widzę takie tarło to uświadamiam sobie że ryb w naszych wodach nie brakuje tylko trzeba z rozwagą wędkować (mam na myśli zabieranie ryb z łowiska).
A co do walki z kłusownikami to oni pilnują także wędkarzy i niewiele w tej materii można zrobić - bo przyjdą nocą i swoje zrobią. Ale zawsze się cieszę jak chodź odrobinę im przeszkodzę.
:)) Zgada się, jak się widzi takie tarło człowiek uświadamia sobie, że ryb jest naprawdę ogrom (przynajmniej na razie). Na rozlewiskach Wieprza obserwowałem też raz w życiu tarło gatunku, którego bym się nie spodziewaj tutaj. Podczas przyboru na początku lata kiedy woda zalała totalnie wszystkie łąki w okolicy Sobieszyna byłem świadkiem tarła...karpi. Przyznaje, że nikt mi w to nie wierzy za bardzo, ale co mogę poradzić:) Obserwowałem co najmniej 100-200 (!!!!!) karpi kilkukilogramowych (wszystkie pełnołuskie) jak pływały w grupach po kilka na zalanej gruntowej drodze i gwałtowanie wpadały w zalaną, nieskoszoną wiosną łąkę. Tam chwila kotłowaniny i cisza, i tak przez co najmniej 3 godziny mojej obserwacji. Na łące gdzie się tarły było dość głęboko, ale wlazłem tam po zdjęciu gaci i na roślinach było masę ikry (tak więc nie miałem omamów:) Dziwne to o tyle, że kilkukilogramowy karp w okolicy Sobieszyna trafia się na wędkę baaaaaardzo rzadko (sam do tej pory miałem raptem kilka kontaktów z tą rybą w Wieprzu). Pamiętam, że po tym zdarzeniu jak woda opadła, przez blisko 2 tygodnie nęciłem 2 pobliskie starorzecza (przy których się tarły) kukurydzą i ziemniakami z myślą o tych karpiach. Nie złowiłem wtedy ani jednego (tylko liny, karasie i leszcze), tak jakby zniknęły :) Miałem gdzieś nawet fotkę jak stoję w wodzie i pływają obok moich woderów. Całe zdarzenie miało miejsce już z 12-15 lat temu...
Wbrew pozorom karpia sporo w Wieprzu pływa bo często ucieka ze stawów hodowlanych i warunki w starorzeczach ma dogodne do bytowania - a jeżeli o tarło karpia chodzi to ogólnie bardzo rzadko się zdarza zaobserwować takie tarło no i ogólnie z tego co wiem to ryba ta potrzebuje dość specyficznych warunków do tarła (duża temp. wody) - natomiast jak nie wierzą że coś takiego mogło mieć miejsce to i lepiej dla ryb :P
Tak, warunki musi mieś odpowiednie do tarła. Wtedy pamiętam był początek lata, rozlewiska na łąkach były ciepłe jak zupa :) Jedna rzecz jaka nie daje mi spokoju to to, że wszystkie obserwowane osobniki były pełnołuskie, a w okolicznych stawach od dawna głównie hoduje się lustrzenie. Od lat się dziwię czemu właśnie nie było ani jednego lustrzenia?? Dziwaczne to trochę...:)
W zeszłym roku wędkowałem po raz pierwszy na Wieprzu w okolicach Kośmina. Muszę przyznać, że sama rzeka jak i okolica zrobiły na mnie duże wrażenie. W tym roku mimo, że jestem wędkarzem spoza woj.Lubelskiego planuje minimum dwa dłuższe wypady. Bardzo fajna woda. Śledzę wątek na bieżąco. Prośba o w miarę aktualne wpisy na temat sytuacji na Wieprzu (stan wody, wypady na ryby itd.) oraz inne ciekawostki związane z tą rzeką.
SpinerZbok z tym Karpiami mnie również zainteresowałeś. Wiem, że z doskoku i bez dłuższego rozpoznania nie ma co nawet planować zasiadki ale mimo to fajna historia. Jakby ktoś porządnie podszedł do tematu to kto wie jakie sztuki tam pływają.
panowie :) legendy o karpiach z wieprza słyszałem wielokrotnie, chodz sam nigdy żadnego nie złpałem. znajomy opowiadał mi historie sprzed 5-6 lat gdy grupka wedkarzy poswieciła troche czasu i upatrzyła sobie ładny zakrecik ze spokojniejsza woda (rejon jeziorzan), dość szeroki. pare tygodni necenia, i pewnie tyleż zasiadek. w każdym razie czesto ich tam widywał. faktem jest to, że po dość długim czasie zaczeli wkoncu w tym miejscu wyciagac niezłe sztuki wagą przekraczajace 10kg. i druga ciekawostka, same pełnołuskie...
po jakims czasie sie zwineli gdyz ich miejscówka była czesto oblegana jak sie wieść rozniosła, ale wyniki mieli tylko oni. widziałem to miejsce ale mi czasu i samozaparcia na długie wielotygodniowe necenie brakuje. druga sprawa to sprzet do takich zabaw którego (jeszcze) też nie mam :/
ale historia ciekawa podobnie jak twoja SpinerZbok i ja osobiście ci wierze, bo rzeka jest boska, rybostan też nie mały, ale wedkarsko trudna...
Tak, warunki musi mieś odpowiednie do tarła. Wtedy pamiętam był początek lata, rozlewiska na łąkach były ciepłe jak zupa :) Jedna rzecz jaka nie daje mi spokoju to to, że wszystkie obserwowane osobniki były pełnołuskie, a w okolicznych stawach od dawna głównie hoduje się lustrzenie. Od lat się dziwię czemu właśnie nie było ani jednego lustrzenia?? Dziwaczne to trochę...:)
jak walczy ryba na stwaie hodowlanym??? łapałem w takich stawach karpie 2-3 kg na lekkie zestawy, 5 min walki i siatka. brały na cokolwiek. teraz pomyśl, ze taki karp ze stawu, praktycznie nie majacy wrogów w swoim poprzednim środowisku, wpada do takiego wieprza gdzie pływaja sumy po 5-50kg, szczupłe 5-10kg. hmmm jak sadzisz jak długo pociagna...
jak dla mnie to wiele tłumaczy :)
Co do karpi - to może te pełnołuskie lepiej sobie radzą w naturalnym środowisku, nie wiem - nigdy na karpia się nie nastawiałem na Wieprzu, kiedyś (ze 3-4 lata temu) w Składowie rozmawiałem z miejscowym i mówił mi że dość regularnie poławia te ryby (taki starszy mały gość).
lukaszb80 - wprawdzie to niby ta sama rzeka w Kośminie co i w innym miejscu ale ja osobiście w okolicach mostu nie wędkuje, nie wiem czemu ale tam ten wieprz jakiś taki mało ciekawy dla mnie no i ten hałas samochodów też mnie odstrasza. Niemniej często przejeżdżam przez most i widzę sporo łowiących (zapewne dlatego że jest w miarę dobry dojazd). Jeżeli chodzi o sytuację na samej rzece to niewiele teraz pomogę bo w tym roku nie byłem jeszcze - dopiero po Świętach zawitam zapewne z wędką.
ps. cinek123 - co tam łapałeś na Rogóźnie w tym sezonie podlodowym?? Pytam bo ja tam od 2 lat po 5-6 razy w sezonie za szczupłym jestem z łódką i nigdy w zimie się tam wybrać nie mogę jakoś.
Na Rogoznie wiecej szczupaka z lodu niz okonia wyciagnalem. Takie do 50 cm. Okon najwekszy 36 cm i jakies 60 dag wazył. Przyjezdzaja wedkarze z Bialej i polowili ladnego okonia na pierwsyzm lodzie, a byly i takie ze pzez dziure nie przelazly i dalej plywaja. Sieja sie tez trafiala. zdjecia na pzw.org.pl-rogozno
Widziałem tą sieję :) właśnie na stronce - jak się na lód szykowałem tej zimy i jak zadzwoniłem do OSW na recepcje to mi gość powiedział że jeszcze jezioro nie zamarzło na środku a u nas już wędkowaliśmy i jakoś tak wyszło że się nie wybrałem - trochę żałuje ale cóż. Ten rok na Rogóźnie odpuszczę bo będę okupował zapewne Dziki Staw w Brzozowej (wprawdzie to nie to samo ale rybka jest i może się jakiś okaz wydłubie).
Co do karpi to rozmawiałem z facetem z koła w Baranowie i mówił ż on i wielu znajomych nastawiają się głównie na karpie, podstawa to nęcenie i koniecznie dobra miejscówka.
Za kilka dni wybiorę się porobić trochę fotek, może uda mi się upolować jazia i zaobserwować tarło szczupaka.pozdro
Koniecznie wrzuć fotki rzeki po wyprawie, a jeszcze lepiej foty upolowanego jazia ;)
Cinek 1234 nie mogę dogrzebać się do Twoich zdjęć z nad Rogóźna.Wyślesz mi jakiegoś linka???Pzdr.
nie mam fotek. na stronie znajdziesz. pzw.org.pl/rogozno. Jazia teraz to na Mininie trzeba probowac. Rok temu bral jak szalony. Na Wieprz to jeszcze ze 20 dni..
Co do karpi to rozmawiałem z facetem z koła w Baranowie i mówił ż on i wielu znajomych nastawiają się głównie na karpie, podstawa to nęcenie i koniecznie dobra miejscówka.
Za kilka dni wybiorę się porobić trochę fotek, może uda mi się upolować jazia i zaobserwować tarło szczupaka.pozdro
a jakie efekty tego nastawiania??? jakies okazy???
Postanowione - dziś po pracy przygotuje spining a jutro ok południa śmigam nad Wieprz, zabiorę aparat i postaram się kilka fotek zrobić - zapewne będą to okolice Strzyżowic lub Baranowa (może tu i tu zdążę) i zapewne będę sporo "szorował z buta" bo autem na bank nie dojadę. Pogoda wprawdzie ma być fatalna ale już wytrzymać nie mogę :) a sukcesów się nie spodziewam :P
ps. cinek123 co to ten Minin?
Minina to dopływ Wieprza. Przed stawami w Samokleskach łowilismy na groch i moze rekordow nie było ale 1.4 kg to juz ładna sztuka jak na taka wode.
Dzięki
Tak ją prześledziłem na zdj. satelitarnych od Samoklęsk aż do ujścia do Wieprza i ładnie to wygląda - zwłaszcza odcinek przujściowy - gdyby ktoś mógł więcej powiedzieć (głębokość, miejscówki, dojazd) o odcinku od drogi Michów - Jeziorzany aż do rz. Wieprz będę wdzięczny.
ps. nie wiem czemu ale nigdy w tamtych okolicach na rybkach nie byłem :(
A skad jestes to mozemy razem do Jeziorzan pojechac. Mam tam pare miejscowek na kazda rybe. Na Mininie to przed stawami tylko łowiłem wiec nie pomoge.
A jak jest na Mininie ze spinningiem?Można jakiegoś jaźka czy klenia wyrwać?