Witam Koledzy! A więc tak udało mi się dzisiaj wyrwać nad jezioro na 4 godzinki z hakiem (tak brały) i dzień dzisiejszy że tak powiem rewelacyjny pod względem brań mętnookich,pogoda to wiatr północno zachodni (zimny) chwilami porywisty (fala na jeziorze duża) smoki pięknie współpracowały w końcu się doczekałem tych magicznych pstryknięć z odległości ok. 50m (a nie jak do tej pory brały prawie przy nogach) także 2 szt. zabrałem nie było okazów ot takie "lorbasy" jak Ja to mówię największy 58cm ale nie było przynajmniej żadnego poniżej 50cm,na te wielkie jeszcze jest czas a woda w jeziorze nadal zbyt ciepła czekamy na przymrozki.Obydwa zandery były napchane krąpikami i okonkami a z racji tego w jakim stopniu były przetrawione można wywnioskować że mętnookie żerowały w dniu wczorajszym lub dziś w nocy. Także reasumując na chwilę obecną był to Mój najlepszy dzień w roku podczas polowania na smoki po prostu miałem tyle magicznych pstryknięć że akumulatory mam naładowane na Maxa czego i Wam koledzy życzę!
Na zdjęciu poniżej mętnooki:takiej wielkości dzisiaj brały zabawa była przednia!.
Pięknie połowiłeś!Teraz to normalnie i ja się wybiorę chyba na wode!Aż mnie zachęciłeś :)))!!Nie byłem już kilka dni na rybkach więc troszkę mnie nosi ,jutro jadę więc nad wartę.Mam nadzieje że choć jedno pstryknięcie się mi należy za tak długi odpoczynek który im dałem:)
Pięknie połowiłeś!Teraz to normalnie i ja się wybiorę chyba na wode!Aż mnie zachęciłeś :)))!!Nie byłem już kilka dni na rybkach więc troszkę mnie nosi ,jutro jadę więc nad wartę.Mam nadzieje że choć jedno pstryknięcie się mi należy za tak długi odpoczynek który im dałem:)
Dokładnie Tomku! u mnie w moim miejscu od 2 tygodni gum nie widziały także może były wyposzczone... he,he.
Ja wlasnie po sobotnich lowach. Dzien zaczol sie obiecujaco, lekko chlodnawo, woda 11 stopni , lekka mgla. Splawiajaca sie ryba , wygladalo tak jak na stawie hodowlanym. Ale nic niestety nie ganialo zywca! Pierwsze pare rzutow woblerem nie przynosi wynikow. Wiec czas na gumy i cwiczymy podwojne podbicie. Zaczolem od bialej gumy KOPYTO , nic kompletnie. Zmiana gumy na Lunatica,pierwszy rzut i podniesienie przynety z dna i siedzi. Strasznie wali cos lbem pod woda. Po chwili wiem ze to okon. Wiec walka trwa, wkoncu pojawia sie przy lodzi, ale kolos wydarlem ,pierwszy raz widze tak wielkiego okonia. Pomyslalem, moj okon zycia. A on sobie nic z tego nie robiac machnol lbem i sie wypiol. Ruszyl pletewkami na pozegnanie i odplynol sobie. Strzezonego pan Bog strzeze. Przez nastepne godziny straszna cisza i nic ,nawet pobicia. Po jakims niedlugim czasie mam pobicie , ale tylko na tym sie konczy. A mottem wyprawy pozostaje ,nie stawaj na sliskich kamieniach, wychodazacy z lodzi kolega na brzeg ,poslizgnal sie i niedosyc ze wpadl do wody to i wedke mi zalatwil. I wyprawa zakonczyla sie zjazdem do domu. Wiec dzien bez ryb i wedki oczywiscie . A taka fajna byla :) WYPRAWA.
Pech nie z tej ziemi!a jak mnie denerwuje cięcie pikowanie i nagle luz...i zastanawianie się co zrobiłem źle tym razem?... Witaj Tomku! co tam na Warcie byłeś?
Tak byłem dwa szczupłe złapałem 55 i 50 cm,jak się okazało nie te miejsce wybrałem co trzeba.Jeszcze wpadłem po pas w błoto i ledwo z tego wyszedlem masakra.Odkryłem fajne miejsca ale na szczupaczki,koledze po kiju podbierałem ręcznie 70cm całkiem ładniutki już był.Ogólnie lipa,jutro wcześnie rano jadę na moje miejsca już sprawdzone.Muszą być efekty jak nie to zwariuje chyba:)
Myślę teraz nad wykupieniem na moją gliniankę zezwoleniaczasami mogą tam smoki zażerać nie źle,tylko nie chce mi się przepłacać bo nie wiadomo czy w ogóle jakiegoś złowię:)
Tomek,wykup to zezwolenie. Chociaz wrzucisz jakies fotki. Bo u mnie ostatnio krucho w kazdym slowa tego znaczeniu. Mam nadzieje ze teraz w sobote sobie cos odbije.
Gratuluję Andrzeju @Edi1011 pięknej przygody, oby częściej, bo ten rok nas nie rozpieszczał. Robert @robban też kiedyś trafi na swój dzień. Swoją drogą w Szwecji woda ma 11 stopni, a u mnie wczoraj 14 - jeszcze trochę za ciepła.
Dzisiaj wyskoczyłem Zbyszku @Zibi60 na 3godz na moją sandaczową bankówkę i ani pstryknięcia 1 okonek 25cm a mętnookie się chyba potopiły... he,he za ciepło się znowu zrobiło jutro może spróbuję na Warcie.
Na zaporówce też bez rewelacji, coś tam się uwiesi, ale przeważnie maluchy. Te na które poluję jeszcze ostrzą zęby. W najbliższych dniach będzie konkretne ochłodzenie, więc może... Poczekam na "ludzką" aurę i spróbuję.
Witajcie! W Wlkp. wystąpiły pierwsze przymrozki od piątkowego poranka w granicach -1 stopień C a dzisiaj do -2 stopni C miejscami rankiem parę minut po godz.7 na polach było bialutko także sandały zaczęły dobrze współpracować największy dziś 59cm na zdjęciu poniżej.
Piękne:)Nad wartą też się życie zaczyna:) No to jutro Tomku w końcu może razem poustawiamy im zębiska na Warcie czas zobaczyć co się dzieje na naszej rzece,do zobaczenia nad wodą!.
Ale następnym razem Tomku na pewno będzie lepiej, te doły na Warcie to mi się widziały fajne rybki pewnie tam są i wkrótce się pewnie z nimi zmierzymy ale na razie zaczekajmy na ustabilizowanie pogody bo znowu zapowiadają temperaturę do plus 18C.
Wczoraj bylem na rybach u siebie na jeziorze. Pogoda 10 stponi a woda 8 stopni. Zapowiadalo sie nieciekawie. Wyplynelismy o 11.00 aby posiedziec do zmroku. Do godziny 14:00 stasznie, kompletnie nic. Wiec splynelismy na wyspe i zrobilismy ognisko. Po jakims czasie zaczelo kropic i zrobil sie wiaterek. Wszyscy juz sie zniesmaczyli dzisiejszym wypadem . Zapowiedzialem ze przy zmnianie pogody jaka jest teraz, powinno zaczac brac. I zadeklarowalem ze o 15:30 zacznie . Szkoda ze sie nie zalozylem! Poplynelismy spowrotem na miejscowke i sie zaczelo , ale ze szczesciem tylko dla jednego. Dla naszego etatowego fotografa @WOWKA74, po rzucie guma z opadu, nastepuje branie ale zamiast sandacza melduje sie szczuply ok.50cm. Po chwili kolejny rzut w to samo miejsce i melduje sie kolejny 80 cm, jakies 4-4.5 kg. Po nastepnej chwili kolejne branie, potezne wynika z relacji Piotra. Ale spina sie podczas holu. Ja zaliczylem jedno pobicie tylko i kolega tez . Piotr wiec zostal naszym lowca w dniu dzisiejszym. Najsmieszniejsze jest to ze zlapal je na gumy Jaxona biale , pomalowane w kropki pisakiem wodoodpornym. Zaczerpnolem ten pomysl z opisu jednego wedkarzy na ogolnym forum i podsunolem go Piotrowi, a on skutecznie to wykorzystal. Aby wiecej takie szalone pomysly sie sprawdzaly. Pozdrawiam wszystkich wedkujacych. Dorzuce na otarcie lez (swoich) zdjecia z ogniska jak fotograf je nadesle.
Wczoraj bylem na rybach u siebie na jeziorze. Pogoda 10 stponi a woda 8 stopni. Zapowiadalo sie nieciekawie. Wyplynelismy o 11.00 aby posiedziec do zmroku. Do godziny 14:00 stasznie, kompletnie nic. Wiec splynelismy na wyspe i zrobilismy ognisko. Po jakims czasie zaczelo kropic i zrobil sie wiaterek. Wszyscy juz sie zniesmaczyli dzisiejszym wypadem . Zapowiedzialem ze przy zmnianie pogody jaka jest teraz, powinno zaczac brac. I zadeklarowalem ze o 15:30 zacznie . Szkoda ze sie nie zalozylem! Poplynelismy spowrotem na miejscowke i sie zaczelo , ale ze szczesciem tylko dla jednego. Dla naszego etatowego fotografa @WOWKA74, po rzucie guma z opadu, nastepuje branie ale zamiast sandacza melduje sie szczuply ok.50cm. Po chwili kolejny rzut w to samo miejsce i melduje sie kolejny 80 cm, jakies 4-4.5 kg. Po nastepnej chwili kolejne branie, potezne wynika z relacji Piotra. Ale spina sie podczas holu. Ja zaliczylem jedno pobicie tylko i kolega tez . Piotr wiec zostal naszym lowca w dniu dzisiejszym. Najsmieszniejsze jest to ze zlapal je na gumy Jaxona biale , pomalowane w kropki pisakiem wodoodpornym. Zaczerpnolem ten pomysl z opisu jednego wedkarzy na ogolnym forum i podsunolem go Piotrowi, a on skutecznie to wykorzystal. Aby wiecej takie szalone pomysly sie sprawdzaly. Pozdrawiam wszystkich wedkujacych. Dorzuce na otarcie lez (swoich) zdjecia z ogniska jak fotograf je nadesle.
Witaj! U mnie Robercie w dniu dzisiejszym na jeziorze lipa w braniach,z powodowała to
pewnie diametralna zmiana pogody względem wczorajszego dzionka czyli wczoraj piękne
słoneczko a w dniu dzisiejszym bardzo zimny wiatr ze wschodu,mój wynik
to kaczorek 52cm (który zaraz wraca do wody) w drugim rzucie,kolega zapiął takiego 65cm a mój szwagier na tarczy po
za tym na 6 godz. orania dna nikt z nas nie zliczył a ni jednego tzw.pstryknięcia sandaczowego czekam na ustabilizowanie pogody.
U Was w polsce jest owiele zimniej juz ,niz u mnie. Dzisiaj bylo sloneczko i 14 stopni. Mam nadzieje ze juz zaraz temperatura zacznie spadac, i woda sie oziebi troszke. W ciagu miesiaca 3 stopnie do tylu to troche malo,ale czas pokaze. Mam nadzieje ze przy kolejnym wypadzie bedzie jakies pstryk. Czas najwyzszy zaczac taniec z sandalem. Nic piekniejszego jak zadowolony wedkarz.
Przegladajac wpisy lowcow sandala ???musze wstrzasnac troche tymi optymistami ktorzy wystawiaja na zdjeciach narybek!!! lub o tych ktorzy jutro wyskocze na rybki kogo to interesuje,piszcie o fachowych spostrzezeniach nie napalajcie sie jak niezdrowe D>Przeciez sandaly wystawione maja od 40 do 55 cm (wizualnie oceniam)to niema sie czym pochwalic!!!!Chetnie poczytalbym bo mamy b, cieply pazdziernik na jakiej glebokosci bierze na jeziorze ktorego glebokosc nie jest wieksza niz 10m i na plytszych lepiej na rybke czy na gumke kogutka?? Bo jak do tej pory przynajmniej w moim przypadku wyciagniete w czerwcu i na poczatku lipca wieksze sztuki jest kompletne zero(narybek)moze te wieksze nie zeruja jeszcze bo jest ciepla woda wachanie temp spadki gwaltowne cisnienia.CO ma wplyw na slabe zerowanie tej wspanialej rybki??a przeciez o tej porze roku byly wyniki juz dobre.Mamy specyficzna aure w tym sezonie i tu tkwi chyba przyczyna marnych wynikow?? Moze ma ktos inne spostrzezenia chetnie "poslucham"??Pozdrawiam!!
Sandacze łowię głównie na jez. Niepruszewskim którego dno jest wielkim blatem pokrytym przeważnie mułem, szukając sandaczy trzeba mieć "nosa" bo tutaj nie pomoże nawet echosonda.
Miejsca w których łowię nie mają w sobie nic charakerystycznego, wypływam w okolice środka jeziora na ok 4m i bardzo dokładnie obławiam dno dookoła łodzi, łowię głównie kogutami (gramatury to ok 6 i 9g) które prowadzę dość spokojnie.
To tak na początek:) więcej może dopiszę wieczorem a teraz niestety muszę lecieć do pracy:(
Do kolegi @Bernard51 u mnie na jeziorze w tej chwili łowię na głębokości 7-9m a w miesiącach letnich to 2-4m przynęta gumy Lunatic 10cm lub Fatty w tym samym rozmiarze,technika połowu jaką stosuję to tzw.opad co do lokalizacji sandacza ciężka sprawa po pierwsze to brak możliwości połowu z łódki (zakaz) a po drugie jezioro ma prawie 7km długości.
Ps.Poniżej takie mętnookie też biorą na zdj.7kg 86cm,a nie tak jak Ty uważasz że tylko narybek na fotkach koledzy wstawiają nikt tu nie napisał że są to czyjeś rekordy tylko po prostu ładne zdjęcia i proszę o nie podważanie wielkości wystawianych na tej grupie rybek przez innych kolegów z pozdrowieniami.
Przepraszam jezeli ktos poczul sie urazony piszac" NARYBEK"na zlowione sandaly Poprostu stwierdzam otrzywiste fakty to nie jest ryba ktora mozna zachwycic innych Dzieki edi za wskazowki co do opadu ale czy masz na dzis dzien efekty tj 70 80 bo ja nie moge nic wiekszego jak 55 i mniejsze Moze dlatego ze w porze nocnej lub wczesno z rana moze przestawic sie na polowy w dzien beda lepsze efekty POZDRAWIAM..
Przepraszam jezeli ktos poczul sie urazony piszac" NARYBEK"na zlowione sandaly Poprostu stwierdzam otrzywiste fakty to nie jest ryba ktora mozna zachwycic innych Dzieki edi za wskazowki co do opadu ale czy masz na dzis dzien efekty tj 70 80 bo ja nie moge nic wiekszego jak 55 i mniejsze Moze dlatego ze w porze nocnej lub wczesno z rana moze przestawic sie na polowy w dzien beda lepsze efekty POZDRAWIAM..
Kolego! Rozmiar ryby nie jest miarą wielkości wędkarza! Jeśli łowisz powtarzalnie i skutecznie to znaczy, że jesteś dobry! Okazy to nagrody za wytrwałość... trafiają się rzadko bo jest ich mniej, tak samo jak mądrych ludzi ;)
Przepraszam jezeli ktos poczul sie urazony piszac" NARYBEK"na zlowione sandaly Poprostu stwierdzam otrzywiste fakty to nie jest ryba ktora mozna zachwycic innych Dzieki edi za wskazowki co do opadu ale czy masz na dzis dzien efekty tj 70 80 bo ja nie moge nic wiekszego jak 55 i mniejsze Moze dlatego ze w porze nocnej lub wczesno z rana moze przestawic sie na polowy w dzien beda lepsze efekty POZDRAWIAM..
Kolego! Rozmiar ryby nie jest miarą wielkości wędkarza! Jeśli łowisz powtarzalnie i skutecznie to znaczy, że jesteś dobry! Okazy to nagrody za wytrwałość... trafiają się rzadko bo jest ich mniej, tak samo jak mądrych ludzi ;)
W rzeczy samej Irku zgadzam się z Tobą w 100% a do kolegi Bernard51 na razie powyżej 60cm ciężko coś złapać na jeziorze w nocy nie łapię bo nie wolno także tylko dzień zostaje a z braniami różnie raz rano a raz w południe natomiast ładne sztuki za to wychodzą na rzece,a próbować trzeba bo jak to się mówi machaj wędą a ryby będą.
"Co do duzych ryb i madrych ludzi zgadzam sie apsolutnie naprawde wystepuja rzadko"Ale to ze jestem dobry to nie zgadzam sie wrecz odwrotnie bo kaleczenie tak wspanialej rybki to zal sie robi tym bardziej malej(kokot 10 wobler kopytka twistery duzych rozmiarow)i efekty mierne .Moze mnie trodno zadowolic jestem nad woda prawie co dzien i jakies doswiadczenie posiadam chocby minimalne ale widze ze ten sezon jesienny jest b. kiepski.Glebokosci rozne rynny objezdzam i widze ze brak dobrego zerowania przez (metnookiego)jak to Edi zwie.Dla mnie jest pikny rubinooki "potworek"zalezy o jakiej porze spogladamy na niego POZDRAWIAM!!
Witam. Byl ktos z szanownych kolegow nad jeziorkiem dzis , i probowal upolowac metnookiego? Jaka pogoda panuje u Was w polsce nad waszymi jeziorami ? Wiecie cos moze na temat temperatury wody i przymrozkach w nocy? U mnie cieplo w dzien i w nocy. Nie ma przymrozkow i woda ma 8 stopni. Straszna kiszka, ale czekam na sobotni wyskok na rybki. Piszcie jak wam sie powodzi nad woda i wogole. Pozdrawiam wszystkich zapalencow.
Witam. Byl ktos z szanownych kolegow nad jeziorkiem dzis , i probowal upolowac metnookiego? Jaka pogoda panuje u Was w polsce nad waszymi jeziorami ? Wiecie cos moze na temat temperatury wody i przymrozkach w nocy? U mnie cieplo w dzien i w nocy. Nie ma przymrozkow i woda ma 8 stopni. Straszna kiszka, ale czekam na sobotni wyskok na rybki. Piszcie jak wam sie powodzi nad woda i wogole. Pozdrawiam wszystkich zapalencow.
Witaj Robercie! byłem u siebie na jeziorku w sobotę gdzie padły 2szt. esoxów i w poniedziałek, wyobraż sobie że zrobił się zakwit wody o tej porze roku a co jest z tym związane u mnie na wodzie zero jakichkolwiek brań dosłownie,temp.powietrza 16C w cieniu także mamy lato o tej porze a to nic dobrego nie wróży ale miejmy nadzieję że sprawdzą się prognozy pogody bo zapowiadają znaczne ochłodzenie około 10 Listopada także idzie ku dobremu.Dla mnie dopiero będzie idealna pogoda jak przyjdą zachodnie wiatry śnieg z deszczem itp.itd. aby tylko jezioro nie zamarło od razu no i w końcu miesiąc Listopad możemy śmiało nazwać miesiącem niespodzianek.
Witam. Byl ktos z szanownych kolegow nad jeziorkiem dzis , i probowal upolowac metnookiego? Jaka pogoda panuje u Was w polsce nad waszymi jeziorami ? Wiecie cos moze na temat temperatury wody i przymrozkach w nocy? U mnie cieplo w dzien i w nocy. Nie ma przymrozkow i woda ma 8 stopni. Straszna kiszka, ale czekam na sobotni wyskok na rybki. Piszcie jak wam sie powodzi nad woda i wogole. Pozdrawiam wszystkich zapalencow.
Witaj Robercie! byłem u siebie na jeziorku w sobotę gdzie padły 2szt. esoxów i w poniedziałek, wyobraż sobie że zrobił się zakwit wody o tej porze roku a co jest z tym związane u mnie na wodzie zero jakichkolwiek brań dosłownie,temp.powietrza 16C w cieniu także mamy lato o tej porze a to nic dobrego nie wróży ale miejmy nadzieję że sprawdzą się prognozy pogody bo zapowiadają znaczne ochłodzenie około 10 Listopada także idzie ku dobremu.Dla mnie dopiero będzie idealna pogoda jak przyjdą zachodnie wiatry śnieg z deszczem itp.itd. aby tylko jezioro nie zamarło od razu.
Pozdrawiam serdecznie.
Zamarzajacego jeziora to wszyscy sie obawiaja :) U nas jest to praktycznie standart, jak przegapisz to nie polowisz. Ja w zeszlym roku lowilem jeszcze ,jak robila sie folia na wodzie od mrozu ! Wyciagalem szczupaki ale o sandaczu nie bylo mowy. Kilka dni wczesniej przed siarczystymi przymrozkami nie bylo problemu z sandaczem. A czym zimniej sie zaczelo robic i przymrozki coraz bardziej dokuczly, to i brania metnookich zanikaly. Ale kaczorom to wcale nie przeszkadzalo. Mam nadzieje ze w tym roku ten okres przejsciowy potrwa ,troche dluzej.
Czesc koledzy,ja swoja przygode z sandaczem zaczolem od gruntowki i martwych ryb,ostatnio zaczolem duzo lowic z kolega ktory łowi tylko na spining,wiec odkurzylem stare shimano olivio + kupilem red spro nawinolem plecionke fluo berkleya i probuje lowic smoki na spining,wczoraj poszlismy nad wode od rana,ale od kilku dni nic sie nie dzieje jakby wszystko umarlo,raz na jakis czas pogoni szczuply i to wszystko,postanowilismy ze przyjdziemy pod wieczor i polapiemy do 20,i wlasnie kolo 20 po kilkunastu juz oddanych rzutach lowiac z opadu podbijajac tylko kolowrotkiem ale bardzo wolno czuje potezny opor wiekszy niz ten po ktorym wyciagnelem szczuplego 83cm:)skrecam do brzegu i 3 metry przed przygiem luz cos spada z haka,wyciagam ogladam i lanatic rozdarty przy glowce z jednej i drugiej strony + klowka ze swiezymi sladami kla,zakladam nowego lunatica i po 3 rzutach ta sama sytuacja ciagne cos duzego ale nie czuje drgan + uciekania ryby na boki tylko go sciagami i znowu pod brzegiem robi sie luz i papa,teraz dodam ze druga guma tak samo przeciata,nie mialem okazji ciac bo chwycil juz po opadnieciu jak zaczynalem dalej skrecac plecionke,to byl moj pierwszy polow sandaczy na spining ale mam bardzo duzy problem bo niewiem co zrobillem nie tak ze zadnej rybki nie wyholowalem,nie czuje wogole tych pstrykniec o ktorych tu piszecie,podpowiedzcie co robic zeby wyholowac tego przebieglogo skurczybyka:)ALE SIE TEGO ZROBILO:)Pozdrawiam.PSdodaje zdjecie tego lunatica
Witam Koledzy! A więc tak udało mi się dzisiaj wyrwać nad jezioro na 4 godzinki z hakiem (tak brały) i dzień dzisiejszy że tak powiem rewelacyjny pod względem brań mętnookich,pogoda to wiatr północno zachodni (zimny) chwilami porywisty (fala na jeziorze duża) smoki pięknie współpracowały w końcu się doczekałem tych magicznych pstryknięć z odległości ok. 50m (a nie jak do tej pory brały prawie przy nogach) także 2 szt. zabrałem nie było okazów ot takie "lorbasy" jak Ja to mówię największy 58cm ale nie było przynajmniej żadnego poniżej 50cm,na te wielkie jeszcze jest czas a woda w jeziorze nadal zbyt ciepła czekamy na przymrozki.Obydwa zandery były napchane krąpikami i okonkami a z racji tego w jakim stopniu były przetrawione można wywnioskować że mętnookie żerowały w dniu wczorajszym lub dziś w nocy. Także reasumując na chwilę obecną był to Mój najlepszy dzień w roku podczas polowania na smoki po prostu miałem tyle magicznych pstryknięć że akumulatory mam naładowane na Maxa czego i Wam koledzy życzę!
Na zdjęciu poniżej mętnooki:takiej wielkości dzisiaj brały zabawa była przednia!.
Pozdrawiam.
Pięknie połowiłeś!Teraz to normalnie i ja się wybiorę chyba na wode!Aż mnie zachęciłeś :)))!!Nie byłem już kilka dni na rybkach więc troszkę mnie nosi ,jutro jadę więc nad wartę.Mam nadzieje że choć jedno pstryknięcie się mi należy za tak długi odpoczynek który im dałem:)
Pięknie połowiłeś!Teraz to normalnie i ja się wybiorę chyba na wode!Aż mnie zachęciłeś :)))!!Nie byłem już kilka dni na rybkach więc troszkę mnie nosi ,jutro jadę więc nad wartę.Mam nadzieje że choć jedno pstryknięcie się mi należy za tak długi odpoczynek który im dałem:)
Dokładnie Tomku! u mnie w moim miejscu od 2 tygodni gum nie widziały także może były wyposzczone... he,he.
Ja wlasnie po sobotnich lowach. Dzien zaczol sie obiecujaco, lekko chlodnawo, woda 11 stopni , lekka mgla. Splawiajaca sie ryba , wygladalo tak jak na stawie hodowlanym. Ale nic niestety nie ganialo zywca! Pierwsze pare rzutow woblerem nie przynosi wynikow. Wiec czas na gumy i cwiczymy podwojne podbicie. Zaczolem od bialej gumy KOPYTO , nic kompletnie. Zmiana gumy na Lunatica,pierwszy rzut i podniesienie przynety z dna i siedzi. Strasznie wali cos lbem pod woda. Po chwili wiem ze to okon. Wiec walka trwa, wkoncu pojawia sie przy lodzi, ale kolos wydarlem ,pierwszy raz widze tak wielkiego okonia. Pomyslalem, moj okon zycia. A on sobie nic z tego nie robiac machnol lbem i sie wypiol. Ruszyl pletewkami na pozegnanie i odplynol sobie. Strzezonego pan Bog strzeze. Przez nastepne godziny straszna cisza i nic ,nawet pobicia. Po jakims niedlugim czasie mam pobicie , ale tylko na tym sie konczy. A mottem wyprawy pozostaje ,nie stawaj na sliskich kamieniach, wychodazacy z lodzi kolega na brzeg ,poslizgnal sie i niedosyc ze wpadl do wody to i wedke mi zalatwil. I wyprawa zakonczyla sie zjazdem do domu. Wiec dzien bez ryb i wedki oczywiscie . A taka fajna byla :) WYPRAWA.
Dobrze,że chociaż widziałeś tego okonia bo chyba nie ma nic gorszego niż ryba spięta w głębinie i ta niepewność co i jakie duże :)
Pozdrawiam
Pech nie z tej ziemi!a jak mnie denerwuje cięcie pikowanie i nagle luz...i zastanawianie się co zrobiłem źle tym razem?...
Pech nie z tej ziemi!a jak mnie denerwuje cięcie pikowanie i nagle luz...i zastanawianie się co zrobiłem źle tym razem?...
Witaj Tomku! co tam na Warcie byłeś?
Pech nie z tej ziemi!a jak mnie denerwuje cięcie pikowanie i nagle luz...i zastanawianie się co zrobiłem źle tym razem?...
Tomku ja w tym roku też miałem dwa razy to samo z ładnymi rybami. Raz wiem co było przyczyną zejścia sandała a drugi... Zagadka:(
Witaj Tomku! co tam na Warcie byłeś?
Tak byłem dwa szczupłe złapałem 55 i 50 cm,jak się okazało nie te miejsce wybrałem co trzeba.Jeszcze wpadłem po pas w błoto i ledwo z tego wyszedlem masakra.Odkryłem fajne miejsca ale na szczupaczki,koledze po kiju podbierałem ręcznie 70cm całkiem ładniutki już był.Ogólnie lipa,jutro wcześnie rano jadę na moje miejsca już sprawdzone.Muszą być efekty jak nie to zwariuje chyba:)
Myślę teraz nad wykupieniem na moją gliniankę zezwoleniaczasami mogą tam smoki zażerać nie źle,tylko nie chce mi się przepłacać bo nie wiadomo czy w ogóle jakiegoś złowię:)
Tomek,wykup to zezwolenie. Chociaz wrzucisz jakies fotki. Bo u mnie ostatnio krucho w kazdym slowa tego znaczeniu. Mam nadzieje ze teraz w sobote sobie cos odbije.
Gratuluję Andrzeju @Edi1011 pięknej przygody, oby częściej, bo ten rok nas nie rozpieszczał. Robert @robban też kiedyś trafi na swój dzień. Swoją drogą w Szwecji woda ma 11 stopni, a u mnie wczoraj 14 - jeszcze trochę za ciepła.
Dzisiaj wyskoczyłem Zbyszku @Zibi60 na 3godz na moją sandaczową bankówkę i ani pstryknięcia 1 okonek 25cm a mętnookie się chyba potopiły... he,he za ciepło się znowu zrobiło jutro może spróbuję na Warcie.
Pozdrawiam.
Na zaporówce też bez rewelacji, coś tam się uwiesi, ale przeważnie maluchy. Te na które poluję jeszcze ostrzą zęby. W najbliższych dniach będzie konkretne ochłodzenie, więc może... Poczekam na "ludzką" aurę i spróbuję.
Witajcie! W Wlkp. wystąpiły pierwsze przymrozki od piątkowego poranka w granicach -1 stopień C a dzisiaj do -2 stopni C miejscami rankiem parę minut po godz.7 na polach było bialutko także sandały zaczęły dobrze współpracować największy dziś 59cm na zdjęciu poniżej.
Następny wziął bardzo agresywnie a miał 54cm.
Piękne:)Nad wartą też się życie zaczyna:)
Piękne:)Nad wartą też się życie zaczyna:)
No to jutro Tomku w końcu może razem poustawiamy im zębiska na Warcie czas zobaczyć co się dzieje na naszej rzece,do zobaczenia nad wodą!.
Te fotki w wodzie są super! Jutro jadę na Białokosz i może też nad Wartę się dokulam:)
Pozdrawiam
Te fotki w wodzie są super! Jutro jadę na Białokosz i może też nad Wartę się dokulam:)
Pozdrawiam
Witaj! Zdaj relację Irku co na Białokoszu,jestem bardzo ciekawy daaaaaaaaawno tam nie byłem a Ja jutro wstawię relację z Warty.Pozdrawiam.
byłem wczoraj na przeczycach toalna klęska ryby nie współpracowały wogóle z kumplem nie mieliśmy nawet dyga i tak bywa
no dziś na Warcie też nie chciały jeść...
no dziś na Warcie też nie chciały jeść...
Ale następnym razem Tomku na pewno będzie lepiej, te doły na Warcie to mi się widziały fajne rybki pewnie tam są i wkrótce się pewnie z nimi zmierzymy ale na razie zaczekajmy na ustabilizowanie pogody bo znowu zapowiadają temperaturę do plus 18C.
Pozdrawiam.
Wczoraj bylem na rybach u siebie na jeziorze. Pogoda 10 stponi a woda 8 stopni. Zapowiadalo sie nieciekawie. Wyplynelismy o 11.00 aby posiedziec do zmroku. Do godziny 14:00 stasznie, kompletnie nic. Wiec splynelismy na wyspe i zrobilismy ognisko. Po jakims czasie zaczelo kropic i zrobil sie wiaterek. Wszyscy juz sie zniesmaczyli dzisiejszym wypadem . Zapowiedzialem ze przy zmnianie pogody jaka jest teraz, powinno zaczac brac. I zadeklarowalem ze o 15:30 zacznie . Szkoda ze sie nie zalozylem! Poplynelismy spowrotem na miejscowke i sie zaczelo , ale ze szczesciem tylko dla jednego. Dla naszego etatowego fotografa @WOWKA74, po rzucie guma z opadu, nastepuje branie ale zamiast sandacza melduje sie szczuply ok.50cm. Po chwili kolejny rzut w to samo miejsce i melduje sie kolejny 80 cm, jakies 4-4.5 kg. Po nastepnej chwili kolejne branie, potezne wynika z relacji Piotra. Ale spina sie podczas holu. Ja zaliczylem jedno pobicie tylko i kolega tez . Piotr wiec zostal naszym lowca w dniu dzisiejszym. Najsmieszniejsze jest to ze zlapal je na gumy Jaxona biale , pomalowane w kropki pisakiem wodoodpornym. Zaczerpnolem ten pomysl z opisu jednego wedkarzy na ogolnym forum i podsunolem go Piotrowi, a on skutecznie to wykorzystal. Aby wiecej takie szalone pomysly sie sprawdzaly. Pozdrawiam wszystkich wedkujacych. Dorzuce na otarcie lez (swoich) zdjecia z ogniska jak fotograf je nadesle.
Wczoraj bylem na rybach u siebie na jeziorze. Pogoda 10 stponi a woda 8 stopni. Zapowiadalo sie nieciekawie. Wyplynelismy o 11.00 aby posiedziec do zmroku. Do godziny 14:00 stasznie, kompletnie nic. Wiec splynelismy na wyspe i zrobilismy ognisko. Po jakims czasie zaczelo kropic i zrobil sie wiaterek. Wszyscy juz sie zniesmaczyli dzisiejszym wypadem . Zapowiedzialem ze przy zmnianie pogody jaka jest teraz, powinno zaczac brac. I zadeklarowalem ze o 15:30 zacznie . Szkoda ze sie nie zalozylem! Poplynelismy spowrotem na miejscowke i sie zaczelo , ale ze szczesciem tylko dla jednego. Dla naszego etatowego fotografa @WOWKA74, po rzucie guma z opadu, nastepuje branie ale zamiast sandacza melduje sie szczuply ok.50cm. Po chwili kolejny rzut w to samo miejsce i melduje sie kolejny 80 cm, jakies 4-4.5 kg. Po nastepnej chwili kolejne branie, potezne wynika z relacji Piotra. Ale spina sie podczas holu. Ja zaliczylem jedno pobicie tylko i kolega tez . Piotr wiec zostal naszym lowca w dniu dzisiejszym. Najsmieszniejsze jest to ze zlapal je na gumy Jaxona biale , pomalowane w kropki pisakiem wodoodpornym. Zaczerpnolem ten pomysl z opisu jednego wedkarzy na ogolnym forum i podsunolem go Piotrowi, a on skutecznie to wykorzystal. Aby wiecej takie szalone pomysly sie sprawdzaly. Pozdrawiam wszystkich wedkujacych. Dorzuce na otarcie lez (swoich) zdjecia z ogniska jak fotograf je nadesle.
Witaj! U mnie Robercie w dniu dzisiejszym na jeziorze lipa w braniach,z powodowała to pewnie diametralna zmiana pogody względem wczorajszego dzionka czyli wczoraj piękne słoneczko a w dniu dzisiejszym bardzo zimny wiatr ze wschodu,mój wynik to kaczorek 52cm (który zaraz wraca do wody) w drugim rzucie,kolega zapiął takiego 65cm a mój szwagier na tarczy po za tym na 6 godz. orania dna nikt z nas nie zliczył a ni jednego tzw.pstryknięcia sandaczowego czekam na ustabilizowanie pogody.
Pozdrawiam Andrzej.
Ja katowałem dzisiaj z łódki rano i popołudniu ale sandacza na oczy nie widziałem :) jedno fajne uderzenie popołudniu ale nie udało się zaciąć...
U Was w polsce jest owiele zimniej juz ,niz u mnie. Dzisiaj bylo sloneczko i 14 stopni. Mam nadzieje ze juz zaraz temperatura zacznie spadac, i woda sie oziebi troszke. W ciagu miesiaca 3 stopnie do tylu to troche malo,ale czas pokaze. Mam nadzieje ze przy kolejnym wypadzie bedzie jakies pstryk. Czas najwyzszy zaczac taniec z sandalem. Nic piekniejszego jak zadowolony wedkarz.
Zdjecie z sobotniego ogniska. Jedyne mile wspomnienie z wypadu. Bo bezrybie mi sie trafilo.
ja dziś też pustynie miałem,kurde lipa a wiało że hej...
Dzisiejszy sandałek zapięty za sam dziubek dzięki dozbrojce w kogucie:)
Przepiękny pstryk kilka metrów od łódki i po chwili ryba pozuje do zdjęcia:)
Nigdy nie stosowałem tz ; dozbrojki ale właśnie pokazałeś że warto , następnym razem na pewno spróbuje na lunaticu gratulacje.
Gratuluję rybek Irku!Przepiękny zanderek i na pewno nie wyszło mu na dobre podgryzanie!:)
Twój dzisiejszy to by tego zjadł:)
co najwyżej by go przydusił tą wypchaną kabzą :P
Twój dzisiejszy to by tego zjadł:)
Bzdura! Przeleciał by mu między zębami:))) Bez urazy Irku;) bo Twój sandaczyk również fajniusi.
Ja "plankton" odławiam;) chyba Agacie (moja kobieta) podwędzę pończochy i sitko sobie zrobię bo po co mi wędka :):)
Jutro i Ja spróbuję Koledzy u siebie na jeziorku przed pracą,może i u mnie coś się ciekawego wydarzy.
Pozdrawiam.
Przegladajac wpisy lowcow sandala ???musze wstrzasnac troche tymi optymistami ktorzy wystawiaja na zdjeciach narybek!!! lub o tych ktorzy jutro wyskocze na rybki kogo to interesuje,piszcie o fachowych spostrzezeniach nie napalajcie sie jak niezdrowe D>Przeciez sandaly wystawione maja od 40 do 55 cm (wizualnie oceniam)to niema sie czym pochwalic!!!!Chetnie poczytalbym bo mamy b, cieply pazdziernik na jakiej glebokosci bierze na jeziorze ktorego glebokosc nie jest wieksza niz 10m i na plytszych lepiej na rybke czy na gumke kogutka?? Bo jak do tej pory przynajmniej w moim przypadku wyciagniete w czerwcu i na poczatku lipca wieksze sztuki jest kompletne zero(narybek)moze te wieksze nie zeruja jeszcze bo jest ciepla woda wachanie temp spadki gwaltowne cisnienia.CO ma wplyw na slabe zerowanie tej wspanialej rybki??a przeciez o tej porze roku byly wyniki juz dobre.Mamy specyficzna aure w tym sezonie i tu tkwi chyba przyczyna marnych wynikow?? Moze ma ktos inne spostrzezenia chetnie "poslucham"??Pozdrawiam!!
Witam.
Sandacze łowię głównie na jez. Niepruszewskim którego dno jest wielkim blatem pokrytym przeważnie mułem, szukając sandaczy trzeba mieć "nosa" bo tutaj nie pomoże nawet echosonda.
Miejsca w których łowię nie mają w sobie nic charakerystycznego, wypływam w okolice środka jeziora na ok 4m i bardzo dokładnie obławiam dno dookoła łodzi, łowię głównie kogutami (gramatury to ok 6 i 9g) które prowadzę dość spokojnie.
To tak na początek:) więcej może dopiszę wieczorem a teraz niestety muszę lecieć do pracy:(
Pozdrawiam
Do kolegi @Bernard51 u mnie na jeziorze w tej chwili łowię na głębokości 7-9m a w miesiącach letnich to 2-4m przynęta gumy Lunatic 10cm lub Fatty w tym samym rozmiarze,technika połowu jaką stosuję to tzw.opad co do lokalizacji sandacza ciężka sprawa po pierwsze to brak możliwości połowu z łódki (zakaz) a po drugie jezioro ma prawie 7km długości.
Ps.Poniżej takie mętnookie też biorą na zdj.7kg 86cm,a nie tak jak Ty uważasz że tylko narybek na fotkach koledzy wstawiają nikt tu nie napisał że są to czyjeś rekordy tylko po prostu ładne zdjęcia i proszę o nie podważanie wielkości wystawianych na tej grupie rybek przez innych kolegów z pozdrowieniami.
Przepraszam jezeli ktos poczul sie urazony piszac" NARYBEK"na zlowione sandaly Poprostu stwierdzam otrzywiste fakty to nie jest ryba ktora mozna zachwycic innych Dzieki edi za wskazowki co do opadu ale czy masz na dzis dzien efekty tj 70 80 bo ja nie moge nic wiekszego jak 55 i mniejsze Moze dlatego ze w porze nocnej lub wczesno z rana moze przestawic sie na polowy w dzien beda lepsze efekty POZDRAWIAM..
oby takich duetów więcej Andrzeju,no i żeby były z Warty!:))
Przepraszam jezeli ktos poczul sie urazony piszac" NARYBEK"na zlowione sandaly Poprostu stwierdzam otrzywiste fakty to nie jest ryba ktora mozna zachwycic innych Dzieki edi za wskazowki co do opadu ale czy masz na dzis dzien efekty tj 70 80 bo ja nie moge nic wiekszego jak 55 i mniejsze Moze dlatego ze w porze nocnej lub wczesno z rana moze przestawic sie na polowy w dzien beda lepsze efekty POZDRAWIAM..
Kolego! Rozmiar ryby nie jest miarą wielkości wędkarza! Jeśli łowisz powtarzalnie i skutecznie to znaczy, że jesteś dobry! Okazy to nagrody za wytrwałość... trafiają się rzadko bo jest ich mniej, tak samo jak mądrych ludzi ;)
Przepraszam jezeli ktos poczul sie urazony piszac" NARYBEK"na zlowione sandaly Poprostu stwierdzam otrzywiste fakty to nie jest ryba ktora mozna zachwycic innych Dzieki edi za wskazowki co do opadu ale czy masz na dzis dzien efekty tj 70 80 bo ja nie moge nic wiekszego jak 55 i mniejsze Moze dlatego ze w porze nocnej lub wczesno z rana moze przestawic sie na polowy w dzien beda lepsze efekty POZDRAWIAM..
Kolego! Rozmiar ryby nie jest miarą wielkości wędkarza! Jeśli łowisz powtarzalnie i skutecznie to znaczy, że jesteś dobry! Okazy to nagrody za wytrwałość... trafiają się rzadko bo jest ich mniej, tak samo jak mądrych ludzi ;)
W rzeczy samej Irku zgadzam się z Tobą w 100% a do kolegi Bernard51 na razie powyżej 60cm ciężko coś złapać na jeziorze w nocy nie łapię bo nie wolno także tylko dzień zostaje a z braniami różnie raz rano a raz w południe natomiast ładne sztuki za to wychodzą na rzece,a próbować trzeba bo jak to się mówi machaj wędą a ryby będą.
Pozdrawiam.
"Co do duzych ryb i madrych ludzi zgadzam sie apsolutnie naprawde wystepuja rzadko"Ale to ze jestem dobry to nie zgadzam sie wrecz odwrotnie bo kaleczenie tak wspanialej rybki to zal sie robi tym bardziej malej(kokot 10 wobler kopytka twistery duzych rozmiarow)i efekty mierne .Moze mnie trodno zadowolic jestem nad woda prawie co dzien i jakies doswiadczenie posiadam chocby minimalne ale widze ze ten sezon jesienny jest b. kiepski.Glebokosci rozne rynny objezdzam i widze ze brak dobrego zerowania przez (metnookiego)jak to Edi zwie.Dla mnie jest pikny rubinooki "potworek"zalezy o jakiej porze spogladamy na niego
POZDRAWIAM!!
Witam. Byl ktos z szanownych kolegow nad jeziorkiem dzis , i probowal upolowac metnookiego? Jaka pogoda panuje u Was w polsce nad waszymi jeziorami ? Wiecie cos moze na temat temperatury wody i przymrozkach w nocy? U mnie cieplo w dzien i w nocy. Nie ma przymrozkow i woda ma 8 stopni. Straszna kiszka, ale czekam na sobotni wyskok na rybki. Piszcie jak wam sie powodzi nad woda i wogole. Pozdrawiam wszystkich zapalencow.
Witam. Byl ktos z szanownych kolegow nad jeziorkiem dzis , i probowal upolowac metnookiego? Jaka pogoda panuje u Was w polsce nad waszymi jeziorami ? Wiecie cos moze na temat temperatury wody i przymrozkach w nocy? U mnie cieplo w dzien i w nocy. Nie ma przymrozkow i woda ma 8 stopni. Straszna kiszka, ale czekam na sobotni wyskok na rybki. Piszcie jak wam sie powodzi nad woda i wogole. Pozdrawiam wszystkich zapalencow.
Witaj Robercie! byłem u siebie na jeziorku w sobotę gdzie padły 2szt. esoxów i w poniedziałek, wyobraż sobie że zrobił się zakwit wody o tej porze roku a co jest z tym związane u mnie na wodzie zero jakichkolwiek brań dosłownie,temp.powietrza 16C w cieniu także mamy lato o tej porze a to nic dobrego nie wróży ale miejmy nadzieję że sprawdzą się prognozy pogody bo zapowiadają znaczne ochłodzenie około 10 Listopada także idzie ku dobremu.Dla mnie dopiero będzie idealna pogoda jak przyjdą zachodnie wiatry śnieg z deszczem itp.itd. aby tylko jezioro nie zamarło od razu no i w końcu miesiąc Listopad możemy śmiało nazwać miesiącem niespodzianek.
Życzę mętnookich okazów i pozdrawiam serdecznie.
Witam. Byl ktos z szanownych kolegow nad jeziorkiem dzis , i probowal upolowac metnookiego? Jaka pogoda panuje u Was w polsce nad waszymi jeziorami ? Wiecie cos moze na temat temperatury wody i przymrozkach w nocy? U mnie cieplo w dzien i w nocy. Nie ma przymrozkow i woda ma 8 stopni. Straszna kiszka, ale czekam na sobotni wyskok na rybki. Piszcie jak wam sie powodzi nad woda i wogole. Pozdrawiam wszystkich zapalencow.
Witaj Robercie! byłem u siebie na jeziorku w sobotę gdzie padły 2szt. esoxów i w poniedziałek, wyobraż sobie że zrobił się zakwit wody o tej porze roku a co jest z tym związane u mnie na wodzie zero jakichkolwiek brań dosłownie,temp.powietrza 16C w cieniu także mamy lato o tej porze a to nic dobrego nie wróży ale miejmy nadzieję że sprawdzą się prognozy pogody bo zapowiadają znaczne ochłodzenie około 10 Listopada także idzie ku dobremu.Dla mnie dopiero będzie idealna pogoda jak przyjdą zachodnie wiatry śnieg z deszczem itp.itd. aby tylko jezioro nie zamarło od razu.
Pozdrawiam serdecznie.
Zamarzajacego jeziora to wszyscy sie obawiaja :) U nas jest to praktycznie standart, jak przegapisz to nie polowisz. Ja w zeszlym roku lowilem jeszcze ,jak robila sie folia na wodzie od mrozu ! Wyciagalem szczupaki ale o sandaczu nie bylo mowy. Kilka dni wczesniej przed siarczystymi przymrozkami nie bylo problemu z sandaczem. A czym zimniej sie zaczelo robic i przymrozki coraz bardziej dokuczly, to i brania metnookich zanikaly. Ale kaczorom to wcale nie przeszkadzalo. Mam nadzieje ze w tym roku ten okres przejsciowy potrwa ,troche dluzej.
Czesc koledzy,ja swoja przygode z sandaczem zaczolem od gruntowki i martwych ryb,ostatnio zaczolem duzo lowic z kolega ktory łowi tylko na spining,wiec odkurzylem stare shimano olivio + kupilem red spro nawinolem plecionke fluo berkleya i probuje lowic smoki na spining,wczoraj poszlismy nad wode od rana,ale od kilku dni nic sie nie dzieje jakby wszystko umarlo,raz na jakis czas pogoni szczuply i to wszystko,postanowilismy ze przyjdziemy pod wieczor i polapiemy do 20,i wlasnie kolo 20 po kilkunastu juz oddanych rzutach lowiac z opadu podbijajac tylko kolowrotkiem ale bardzo wolno czuje potezny opor wiekszy niz ten po ktorym wyciagnelem szczuplego 83cm:)skrecam do brzegu i 3 metry przed przygiem luz cos spada z haka,wyciagam ogladam i lanatic rozdarty przy glowce z jednej i drugiej strony + klowka ze swiezymi sladami kla,zakladam nowego lunatica i po 3 rzutach ta sama sytuacja ciagne cos duzego ale nie czuje drgan + uciekania ryby na boki tylko go sciagami i znowu pod brzegiem robi sie luz i papa,teraz dodam ze druga guma tak samo przeciata,nie mialem okazji ciac bo chwycil juz po opadnieciu jak zaczynalem dalej skrecac plecionke,to byl moj pierwszy polow sandaczy na spining ale mam bardzo duzy problem bo niewiem co zrobillem nie tak ze zadnej rybki nie wyholowalem,nie czuje wogole tych pstrykniec o ktorych tu piszecie,podpowiedzcie co robic zeby wyholowac tego przebieglogo skurczybyka:)ALE SIE TEGO ZROBILO:)Pozdrawiam.PSdodaje zdjecie tego lunatica