A ja mam wyniki??szorujac po dnie czepiaja sie malze jak berety czy to jest normalne??wam sie to tez przytrafia,( poslucham) wytrawnych. O dziwo nie na wszystkich jeziorach. Nie jest to "wspanialy "rok na sandala
Nie wiem jak to robisz, bo ja w tym sezonie u mnie na jeziorze na gumy ZERO SANDACZA. W całym roku zaliczyłem tyle pstryków, że można policzyć na palcach u jednej ręki. Po prostu załamka jakaś... i cuduj człowieku z techniką, z przynętą, z cholera wie czym - i tak g*wno złapiesz ;/
Witam cala brac wedkarska. Ja wczoraj bylem u siebie na rybkach. Wyplynelismy o 6:30 na wode. Pogoda wcale nie dopisala, bylo cieplo i w nocy z piatku na sobote padal deszcz. Znowu przymrozki poszly w odstawke. A, w nowym tygodniu ma caly czas padac i byc cieplo, az do niedzieli. Woda umnie miala 5 stopni , a powietrza byla 2 stopnie z rana i wciagu dnia dobijalo do 8 stopni. Caly czas pochmurno ale nie padalo. Niestety zadnego sandaczyka nie wychaczylismy. Mialem dwa pobicia i raz siedzial juz na kiju, ale sie spiol. A na otarcie lez zaliczylismy po malej fajce. I to by bylo na tyle, i znow do nastepnego wypadu. A ten szczuply , to parodja wekarstwa, ale uderzyl na 13 metrach.
Witam cala brac wedkarska. Ja po sobotnim wypadzie ,juz. Wyplynelismy o 6:30 na wode. temperatura wody jeszcze 5 stopni, a powietrza wachala sie pomiedzy 2 a 8 stopni w ciagu dnia. Z piatku na sobote padalo w nocy , a i ta pogoda i ociepenie ,maja trwac do nastepnej niedzieli.Wiec przymrozki poszly znow w zapmnienie. Caly dzien bylo pochmurno, mialem dwa pobicia i jeden byl juz na kiju ale sie spiol. W nagrode na otarcie lez dostalismy po malej fajce. A ten szczupaczek to parodja wedkarstwa, a wziol z 13 metrow.
W roku 80 dawni producenci klejonych "bolonek"z PIEKAR (pozdrowko ojciec syn)zaczeli wypuszczac kokotki wlasnych pomyslow z ktorych ija skorzystalem ,pozniej robilem sam ,nie zawsze byly udane ale ryby bylo wiecej to i wyniki byly lepsze Irek ma wyniki na kurczaka i brawo moze jezioro jest mniej przeblyskane tymi przynetami dlatego sa atrakcyjne dla ryby lub robisz je b.dobre co tylko pozazdroscic ladnych ryb i kokotkow efektywnych .Ale nie jest to rok ktory moge zaliczyc za udany.Ale ryby beda czy nie beda zawsze trzeba chodzic z weda !!Nie mozna sie zniechecac bo to by juz byl koniec moich przyjemnosci nad woda. POZDROWIENIA
Ale nie koniecznie w tym kraju :P Oczywiście że wędkarstwo to nie samo wyciąganie okazów, liczy się czas spędzony nad wodą, ale w pewnym momencie, po roku bez większych efektów, przychodzi jakaś tam frustracja. Szczególnie wtedy, gdy okazuje się, że to już któryś z kolei słaby sezon. Niestety u mnie z roku na rok jest co raz gorzej. Teraz przyjdzie zima, znów spędzę ten czas z nosem w literaturze wędkarskiej i marząc o kolejnej wiosennej wyprawie - może będzie lepsza niż w tym roku? A może nie... dlatego też powoli odkładam kasę na jakąś fajną wyprawę wędkarską na łowne wody poza granice naszego bezrybia :)
Wyskoczyłem rano przed pracą popykać trochę kurą po dnie na Niepruszewskie ale żałuje bo to co zobaczyłem może wpędzić największego nawet optymistę w doła:(
W rejonie który obławiałem podczas urlopu (zeszły tydzień) ten złodziej rybak pozastawiał mi siatki!
Czułem, że tak będzie bo mnie widział codziennie na wodzie a wystarczyło tylko jedno popołudnie które odpuściłem (wypad z Tomkiem na Wartę)i już nie mam gdzie łowić...
mam fotkę i filmik z okularów jak wyjmuje siatkę blisko mojej łodzi ale na razie tego nie będę nigdzie wstawiał... dziś po raz kolejny głęboko się zastanawiałem nad sensem wypuszczania ryb...
Wyskoczyłem rano przed pracą popykać trochę kurą po dnie na Niepruszewskie ale żałuje bo to co zobaczyłem może wpędzić największego nawet optymistę w doła:(...
Nie dziwię się Twojego doła...
Ale lipa!Ja to bym mu je wyciągnął lub potopił znając moją zajadłość...tyle że pewnie za to łódki byś się pozbył;/
I widać jakie mamy pięknie zorganizowane zarządy PZW które zezwalają łowić siatkami umownie rybakom a nikt nic z tym nie chce zrobić!
Smutne masz Irku wieści. Ta cała góra PZW, to tylko do jednego wora. Działacze, tak o sobie mówią i rozdają sobie odznaki. Łowię 29 lat, i nigdy nie widziałem żadnego, nad żadną wodą, żeby zapytał, żeby pogadał, czy się czymś zainteresował.
Ja miałem pare kontroli z straży rybackiej nad wartą no i pare kontroli z działaczy pzw od nas z koła...ale to już na gliniance gdzie martwili się o wpuszczone karpie pss
Witam ponownie. Ja dzis znowu bylem na swoim jeziorku. Temperatura wody 4 stopnie. A powietrza 5 stopni. Wial strasznie silny wiatr, ze ledwo lodka mozna bylo plynac. Strasznie duza fala , ze prawie za kazdym razem zrywalo nas z kotwicy. Jezeli chodzi o rybki to tylko zlapalem okonka malego na lunatica, ale koledzy na obrotowki wyciagneli 3 szczupaki, pomiedzy 3,5 a 4 kilo. Jezeli nie bierze to na obrotoweczke zawsze cos. Ja pozostaje wierny gumka i metnookiemu. Szczupakow juz sie nalapalem , na tym jeziorze. Czas zwiekszac ilosc lowionych sandaczy. Mam po dzisiejszym dniu niedosyt i aby do soboty. Pozdrowienia dla Wszystkich wedkujacych. Napiszcie jak bylo dzis u was.
Taka sobie Niepruszewska piękność:)... + jeden okoń ok25cm
Witaj Irku! nie taka sobie tylko piękna bestia!!! Gratulacje! Ja miałem dzisiaj piękny strzał z około 70m i po krótkim holu spad mętnookiego,był to kawał rybska gdyż hamulec w kołowrotku mam tak ustawiony że na rybkach powiedzmy do 3kg nie gra a tu była piękna melodia przez chwilę,chyba za duża odległość była podczas zacięcia i słabo dostał po zębach po za tym 3 kaczorki i jeden pasiaczek jutro powtórka z rozrywki.
No to ładnie Panowie wymiatacie:)zazdrość mnie zjada gratuluje Wam rybek!ja niestety byłem tylko tak zobaczyć bez wędy na wodzie bo taki huragan jest że mała głowa,podejrzewam że machnął bym przynętą a ona spadła by mi z powrotem pod nogi hehe:)Jeszcze raz gratulacje połowu:)Pozdrawiam
Witam. Mam panowie pytanie względem jeziorowych sandaczy? Zimy niema w grudniu i może nie będzie. Ale jeśli uda się jej zamrozić jeziora przy końcu miesiąca. Jeśli przyjdzie , i doczekamy się jej w tym roku. Że lud byłby mocny na bezpieczne wejście. A moja rzeka na tyle zamarznięta że po łapaniu, co byście radzili? Jakieś sposoby?, może przynęty?,metody?, dla mnie nawet każdy drobiazg opisany przez was jest ważny.Całkiem zielony nie jestem, lecz przy tym przeciwniku, nigdy za dużo wiedzy. Pozdrowienia dla Wszystkich.
...Jakieś sposoby?, może przynęty?,metody?, dla mnie nawet każdy drobiazg
opisany przez was jest ważny.Całkiem zielony nie jestem, lecz przy tym
przeciwniku, nigdy za dużo wiedzy. Pozdrowienia dla Wszystkich.
Witaj Darku! A więc tak,jak zamarznie jezioro w miesiącu Grudniu (a były lata że już w Listopadzie pokrywa lodowa była 10-20cm u mnie na jeziorze) ganiałem za okoniami powiem szczerze a sandacz był przyłowem czyli przynęta typowo okoniowa tzw.blaszka w kształcie łezki z kotwicą 2 ramienną żyłeczka 0,16mm dobrej marki cieniej nie łowię bo wiem jakie ryby mogę przyciąć,mój największy sandacz spod lodu miał 62cm ale cieszył co niemiara,w tym roku jak by zamarzło jezioro na co się raczej nie zanosi spróbował bym łowić jednak tak jak na metodę drop-shot tylko w pionie myślę że efekty by były.
Powiem jeszcze że kolega w styczniu w tym roku spod lodu wyciągnął mętnookiego prawie 5kg który szybciutko wrócił z powrotem po sesji zdj.(dobrze że przerębel był od siekiery a nie od świdra bo był by problem z wyjęciem) a najgorzej mnie wkurzają Ci którzy tłuką te sandaczyki o wymiarze 35-45cm i wszystko jest wynoszone do samochodów paskudy je...e także trzeba próbować rożnych sposobów,generalnie sandacz u mnie na jeziorze przebywa tam gdzie okoń i tam trzeba go szukać a wiadomo jakie nieprzewidywalne są te nasze podwodne smoki i jak lubią nas zaskakiwać.
Witam wszystkich. Cos ostatnio ucichlo tutaj? Czyzby wszyscy przeniesli sie na rzeki ? :) Mm nadzieje ze ktos z was wybiera sie w sobote albo w niedziele na jeziorko? Albo moze ktos byl teraz w tygodniu? Piszcie czy cos sie u Was na jeziorac zmienilo i czy sa jakies wyniki ?!
Witajcie u mnie na jeziorze podczas chodzenia za sandaczem który chyba się "utopił" kaczory biorą i to
dobrze ot takie do 60cm max (niestety poniżej wymiaru też się zdarzają)
oczywiście zaraz wracają z powrotem do wody są już grubiutkie od ikry,chyba z jeziora zrezygnuję dam im spokój i nie będę ich męczył niech się
bezstresowo przygotują do tarła poczekam za lodem wtedy zajmę się
pasiakami.
Na chwilę obecną miesiąc Listopad i Grudzień które powinny być najlepsze do połowu mętnookiego wychodzą na najgorsze a najlepszymi miesiącami dla mnie były Sierpień,Wrzesień nawet Lipiec był lepszy ilościowo,w tym miesiącu wyjąłem 2x tyle sandaczy ile w Listopadzie i Grudniu także wszystko na opak ale nie traćmy nadziei koledzy! jeszcze 3 tygodnie przed nami i obyśmy się pozytywnie zdziwili a w Niedzielę chyba zahaczę o rzekę Wartę.
Z moich doświadczeń wynika, że czym później, tym gorzej. Wiedza teoretyczna (książkowa) mówi co innego i Andrzej z Irkiem to potwierdzają, lecz ja zwinąłem wędki na początku listopada. Słyszę, że coś tam skubie, przeważnie duże pasiaki. Większą rybą zajęli się kłusole stawiając sieci, może dlatego warto teraz pokazać się nad wodą, aby ich spłoszyć. http://www.youtube.com/watch?v=60lS-g-liFQ
Właśnie wróciłem z jeziora i miałem identyczną sytuację z sandaczem jak wczoraj...
podbijam koguta z dna a tam już wisi ale oczywiście nie zacięty, ze trzy obroty korbką i ryba spada:( w listopadzie to chyba wszystkie sandacze złowiłem w taki sposób, zero pstryków przy opadaniu... już nawet podbicia robię krótkie ale dość szybkie żeby takie brania przyciąć ale i to nie zawsze pomaga:(
Większą rybą zajęli się kłusole stawiając sieci, może dlatego warto teraz pokazać się nad wodą, aby ich spłoszyć. http://www.youtube.com/watch?v=60lS-g-liFQ
Tak właśnie tak trzeba bywać nad wodą aby gonić tych bandziorów.nie wiem jak sytuacja na webra dole ale przestałem tam jeździć ponieważ widziałem palone ogniska w nocy zapewne kłusują na bogato sobie w Chojnie na Warcie!A wiem jakie są wypadki i co potrafią kłusole więc oddałem tą sprawe do PSR. Pozdrawiam
Z moich doświadczeń wynika, że czym później, tym gorzej. Wiedza teoretyczna (książkowa) mówi co innego i Andrzej z Irkiem to potwierdzają...
Zgadzam się Zbyszku w 100% co do sandaczy niestety już 3 tygodnie bez mętnookiego,dzisiaj brały fajne pasiaki od 25cm największy 33cm (dużo 30staków) pierwszy można powiedzieć dzień w tym roku gdzie wyszło ich sporo ale brania trwały godzinkę z hakiem i zapadły się pod "ziemię".
Poniżej pasiak 30cm zamiast sandacza zażarł gumę po same "cochones".
Gratuluję Andrzeju Garbolino miodzio normalnie:)Ja nie mam szczęścia do okoni w ogóle może dla tego że nie łowię tyle co Wy koledzy na jeziorkach? Pozdrawiam!
No to Panowie na mnie też przyszłą pora;) Zdrowych, pogodnych Świąt Bożego Narodzenia, rodzinnej atmosfery przy stole wigilijnym, pod choinką wymarzonego kijka z pracowni, a na przyszły rok minimum dziesięciu metrówek:0 Na łba oczywiście!!!
Tak po cichu marzyłem sobie dwie setki ale na to jestem za cienki:( ...
A ja mam wyniki??szorujac po dnie czepiaja sie malze jak berety czy to jest normalne??wam sie to tez przytrafia,( poslucham) wytrawnych. O dziwo nie na wszystkich jeziorach. Nie jest to "wspanialy "rok na sandala
Znajomy który łowi na tym jeziorze od kilkunastu lat skarżył się, że od dwóch sezonów nie złowił sandacza!!!
W latach poprzednich zaliczał 100-150 szt na gumy...
dałem mu koguciora i wyjął pierwszego:)
Nie wiem jak to robisz, bo ja w tym sezonie u mnie na jeziorze na gumy ZERO SANDACZA. W całym roku zaliczyłem tyle pstryków, że można policzyć na palcach u jednej ręki. Po prostu załamka jakaś... i cuduj człowieku z techniką, z przynętą, z cholera wie czym - i tak g*wno złapiesz ;/
Witam cala brac wedkarska. Ja wczoraj bylem u siebie na rybkach. Wyplynelismy o 6:30 na wode. Pogoda wcale nie dopisala, bylo cieplo i w nocy z piatku na sobote padal deszcz. Znowu przymrozki poszly w odstawke. A, w nowym tygodniu ma caly czas padac i byc cieplo, az do niedzieli. Woda umnie miala 5 stopni , a powietrza byla 2 stopnie z rana i wciagu dnia dobijalo do 8 stopni. Caly czas pochmurno ale nie padalo. Niestety zadnego sandaczyka nie wychaczylismy. Mialem dwa pobicia i raz siedzial juz na kiju, ale sie spiol. A na otarcie lez zaliczylismy po malej fajce. I to by bylo na tyle, i znow do nastepnego wypadu. A ten szczuply , to parodja wekarstwa, ale uderzyl na 13 metrach.
Witam cala brac wedkarska. Ja po sobotnim wypadzie ,juz. Wyplynelismy o 6:30 na wode. temperatura wody jeszcze 5 stopni, a powietrza wachala sie pomiedzy 2 a 8 stopni w ciagu dnia. Z piatku na sobote padalo w nocy , a i ta pogoda i ociepenie ,maja trwac do nastepnej niedzieli.Wiec przymrozki poszly znow w zapmnienie. Caly dzien bylo pochmurno, mialem dwa pobicia i jeden byl juz na kiju ale sie spiol. W nagrode na otarcie lez dostalismy po malej fajce. A ten szczupaczek to parodja wedkarstwa, a wziol z 13 metrow.
Witam. i na Bugu nic po prostu studnia.
W roku 80 dawni producenci klejonych "bolonek"z PIEKAR (pozdrowko ojciec syn)zaczeli wypuszczac kokotki wlasnych pomyslow z ktorych ija skorzystalem ,pozniej robilem sam ,nie zawsze byly udane ale ryby bylo wiecej to i wyniki byly lepsze Irek ma wyniki na kurczaka i brawo moze jezioro jest mniej przeblyskane tymi przynetami dlatego sa atrakcyjne dla ryby
lub robisz je b.dobre co tylko pozazdroscic ladnych ryb i kokotkow efektywnych .Ale nie jest to rok ktory moge zaliczyc za udany.Ale ryby beda czy nie beda zawsze trzeba chodzic z weda !!Nie mozna sie zniechecac bo to by juz byl koniec moich przyjemnosci nad woda. POZDROWIENIA
Ale ryby beda czy nie beda zawsze trzeba chodzic z weda !!Nie mozna sie zniechecac bo to by juz byl koniec moich przyjemnosci nad woda.
No i takiego motta trzeba się trzymać... wyniki przyjdą same prędzej czy później.
Pozdrawiam
Ale nie koniecznie w tym kraju :P Oczywiście że wędkarstwo to nie samo wyciąganie okazów, liczy się czas spędzony nad wodą, ale w pewnym momencie, po roku bez większych efektów, przychodzi jakaś tam frustracja. Szczególnie wtedy, gdy okazuje się, że to już któryś z kolei słaby sezon. Niestety u mnie z roku na rok jest co raz gorzej. Teraz przyjdzie zima, znów spędzę ten czas z nosem w literaturze wędkarskiej i marząc o kolejnej wiosennej wyprawie - może będzie lepsza niż w tym roku? A może nie... dlatego też powoli odkładam kasę na jakąś fajną wyprawę wędkarską na łowne wody poza granice naszego bezrybia :)
Witam
Wyskoczyłem rano przed pracą popykać trochę kurą po dnie na Niepruszewskie ale żałuje bo to co zobaczyłem może wpędzić największego nawet optymistę w doła:(
W rejonie który obławiałem podczas urlopu (zeszły tydzień) ten złodziej rybak pozastawiał mi siatki!
Czułem, że tak będzie bo mnie widział codziennie na wodzie a wystarczyło tylko jedno popołudnie które odpuściłem (wypad z Tomkiem na Wartę)i już nie mam gdzie łowić...
mam fotkę i filmik z okularów jak wyjmuje siatkę blisko mojej łodzi ale na razie tego nie będę nigdzie wstawiał... dziś po raz kolejny głęboko się zastanawiałem nad sensem wypuszczania ryb...
Witam
Wyskoczyłem rano przed pracą popykać trochę kurą po dnie na Niepruszewskie ale żałuje bo to co zobaczyłem może wpędzić największego nawet optymistę w doła:(...
Nie dziwię się Twojego doła...
Ale lipa!Ja to bym mu je wyciągnął lub potopił znając moją zajadłość...tyle że pewnie za to łódki byś się pozbył;/
I widać jakie mamy pięknie zorganizowane zarządy PZW które zezwalają łowić siatkami umownie rybakom a nikt nic z tym nie chce zrobić!
Smutne masz Irku wieści. Ta cała góra PZW, to tylko do jednego wora. Działacze, tak o sobie mówią i rozdają sobie odznaki. Łowię 29 lat, i nigdy nie widziałem żadnego, nad żadną wodą, żeby zapytał, żeby pogadał, czy się czymś zainteresował.
Troszkę mnie poniosło.
Ale taka jest prawda... PZW -Płać Zamiast Wędkować...
Ja miałem pare kontroli z straży rybackiej nad wartą no i pare kontroli z działaczy pzw od nas z koła...ale to już na gliniance gdzie martwili się o wpuszczone karpie pss
ale uderzyl na 13 metrach.
ja wyjąłem na 16 metrach
Witam ponownie. Ja dzis znowu bylem na swoim jeziorku. Temperatura wody 4 stopnie. A powietrza 5 stopni. Wial strasznie silny wiatr, ze ledwo lodka mozna bylo plynac. Strasznie duza fala , ze prawie za kazdym razem zrywalo nas z kotwicy. Jezeli chodzi o rybki to tylko zlapalem okonka malego na lunatica, ale koledzy na obrotowki wyciagneli 3 szczupaki, pomiedzy 3,5 a 4 kilo. Jezeli nie bierze to na obrotoweczke zawsze cos. Ja pozostaje wierny gumka i metnookiemu. Szczupakow juz sie nalapalem , na tym jeziorze. Czas zwiekszac ilosc lowionych sandaczy. Mam po dzisiejszym dniu niedosyt i aby do soboty. Pozdrowienia dla Wszystkich wedkujacych. Napiszcie jak bylo dzis u was.
Taka sobie Niepruszewska piękność:)... + jeden okoń ok25cm
Taka sobie Niepruszewska piękność:)... + jeden okoń ok25cm
Witaj Irku! nie taka sobie tylko piękna bestia!!! Gratulacje! Ja miałem dzisiaj piękny strzał z około 70m i po krótkim holu spad mętnookiego,był to kawał rybska gdyż hamulec w kołowrotku mam tak ustawiony że na rybkach powiedzmy do 3kg nie gra a tu była piękna melodia przez chwilę,chyba za duża odległość była podczas zacięcia i słabo dostał po zębach po za tym 3 kaczorki i jeden pasiaczek jutro powtórka z rozrywki.
Pozdrawiam Andrzej.
A tu okoń podstępnie złowiony
A tu okoń podstępnie złowiony
Widzę że na dozbrojkę przy kurze się zapiął a mętnooki Irku też gustował w "drobiu" hehehe.
Piórka oczywiście! Bez nich nad wodę nie wychodzę:)
No to ładnie Panowie wymiatacie:)zazdrość mnie zjada gratuluje Wam rybek!ja niestety byłem tylko tak zobaczyć bez wędy na wodzie bo taki huragan jest że mała głowa,podejrzewam że machnął bym przynętą a ona spadła by mi z powrotem pod nogi hehe:)Jeszcze raz gratulacje połowu:)Pozdrawiam
Ja się też do gratulacji przyłączam.
Piękne rybki.
Pozdrawiam:)
Witam.
Mam panowie pytanie względem jeziorowych sandaczy?
Zimy niema w grudniu i może nie będzie. Ale jeśli uda się jej zamrozić jeziora przy końcu miesiąca.
Jeśli przyjdzie , i doczekamy się jej w tym roku. Że lud byłby mocny na bezpieczne wejście.
A moja rzeka na tyle zamarznięta że po łapaniu, co byście radzili?
Jakieś sposoby?, może przynęty?,metody?, dla mnie nawet każdy drobiazg opisany przez was jest ważny.Całkiem zielony nie jestem, lecz przy tym przeciwniku, nigdy za dużo wiedzy.
Pozdrowienia dla Wszystkich.
...Jakieś sposoby?, może przynęty?,metody?, dla mnie nawet każdy drobiazg opisany przez was jest ważny.Całkiem zielony nie jestem, lecz przy tym przeciwniku, nigdy za dużo wiedzy.
Pozdrowienia dla Wszystkich.
Witaj Darku! A więc tak,jak zamarznie jezioro w miesiącu Grudniu (a były lata że już w Listopadzie pokrywa lodowa była 10-20cm u mnie na jeziorze) ganiałem za okoniami powiem szczerze a sandacz był przyłowem czyli przynęta typowo okoniowa tzw.blaszka w kształcie łezki z kotwicą 2 ramienną żyłeczka 0,16mm dobrej marki cieniej nie łowię bo wiem jakie ryby mogę przyciąć,mój największy sandacz spod lodu miał 62cm ale cieszył co niemiara,w tym roku jak by zamarzło jezioro na co się raczej nie zanosi spróbował bym łowić jednak tak jak na metodę drop-shot tylko w pionie myślę że efekty by były.
Powiem jeszcze że kolega w styczniu w tym roku spod lodu wyciągnął mętnookiego prawie 5kg który szybciutko wrócił z powrotem po sesji zdj.(dobrze że przerębel był od siekiery a nie od świdra bo był by problem z wyjęciem) a najgorzej mnie wkurzają Ci którzy tłuką te sandaczyki o wymiarze 35-45cm i wszystko jest wynoszone do samochodów paskudy je...e także trzeba próbować rożnych sposobów,generalnie sandacz u mnie na jeziorze przebywa tam gdzie okoń i tam trzeba go szukać a wiadomo jakie nieprzewidywalne są te nasze podwodne smoki i jak lubią nas zaskakiwać.
Pozdrawiam Andrzej
Dziękuje bardzo Anrzeju że odpisałeś na mojego posta. Twoje rady na pewno mi się staną pomocnymi.
Witam wszystkich. Cos ostatnio ucichlo tutaj? Czyzby wszyscy przeniesli sie na rzeki ? :) Mm nadzieje ze ktos z was wybiera sie w sobote albo w niedziele na jeziorko? Albo moze ktos byl teraz w tygodniu? Piszcie czy cos sie u Was na jeziorac zmienilo i czy sa jakies wyniki ?!
Byłem nad jeziorkiem i powiem Ci że straszna lipka miałem delikatne podbicia i naprawdę 2 mocne uderzenia.
Witajcie u mnie na jeziorze podczas chodzenia za sandaczem który chyba się "utopił" kaczory biorą i to dobrze ot takie do 60cm max (niestety poniżej wymiaru też się zdarzają) oczywiście zaraz wracają z powrotem do wody są już grubiutkie od ikry,chyba z jeziora zrezygnuję dam im spokój i nie będę ich męczył niech się bezstresowo przygotują do tarła poczekam za lodem wtedy zajmę się pasiakami.
Na chwilę obecną miesiąc Listopad i Grudzień które powinny
być najlepsze do połowu mętnookiego wychodzą na najgorsze a najlepszymi miesiącami dla mnie były Sierpień,Wrzesień nawet Lipiec był lepszy ilościowo,w tym miesiącu wyjąłem 2x tyle sandaczy ile w Listopadzie i Grudniu także wszystko na opak ale nie traćmy nadziei koledzy! jeszcze 3 tygodnie przed nami i obyśmy się pozytywnie zdziwili a w Niedzielę chyba zahaczę o rzekę Wartę.
Pozdrawiam Andrzej .
Ja dzisiaj po kilkunastu rzutach miałem na kiju dość ciężką sztukę ale po ok dwóch metrach spadła i to z koguta z dozbrojką...
po napłynięciu na inne miejsce jedno lekkie trącenie i na tym koniec:(
z bekiem do domu:) no ale mogło być gorzej
Pozdrawiam
no tak zawsze może być gorzej:)Jak na przykład w moim wypadku jest:P
No tak to już jest koledzy, z sandaczami to jak z kobietami do końca nigdy nic nie wiadomo... he,he,he.
Pozdrawiam.
Święta racja:))ale myślę że trafie te magiczne 3 dni będąc nad wodą i może znów mnie czymś zaskoczą mętne:)
dzis znow polowalem na sandacze u mnie na warcie w obornikach i nic nie upolowalem a znajomy byl rano i jednego 35cm.
Pozdrawiam
Z moich doświadczeń wynika, że czym później, tym gorzej. Wiedza teoretyczna (książkowa) mówi co innego i Andrzej z Irkiem to potwierdzają, lecz ja zwinąłem wędki na początku listopada. Słyszę, że coś tam skubie, przeważnie duże pasiaki. Większą rybą zajęli się kłusole stawiając sieci, może dlatego warto teraz pokazać się nad wodą, aby ich spłoszyć.
http://www.youtube.com/watch?v=60lS-g-liFQ
Właśnie wróciłem z jeziora i miałem identyczną sytuację z sandaczem jak wczoraj...
podbijam koguta z dna a tam już wisi ale oczywiście nie zacięty, ze trzy obroty korbką i ryba spada:( w listopadzie to chyba wszystkie sandacze złowiłem w taki sposób, zero pstryków przy opadaniu... już nawet podbicia robię krótkie ale dość szybkie żeby takie brania przyciąć ale i to nie zawsze pomaga:(
Pozdrawiam
takie K**** zabic za rostawienie sieci i nic wiecej
Większą rybą zajęli się kłusole stawiając sieci, może dlatego warto teraz pokazać się nad wodą, aby ich spłoszyć.
http://www.youtube.com/watch?v=60lS-g-liFQ
Tak właśnie tak trzeba bywać nad wodą aby gonić tych bandziorów.nie wiem jak sytuacja na webra dole ale przestałem tam jeździć ponieważ widziałem palone ogniska w nocy zapewne kłusują na bogato sobie w Chojnie na Warcie!A wiem jakie są wypadki i co potrafią kłusole więc oddałem tą sprawe do PSR.
Pozdrawiam
popatrzcie co robią w Rosji,nie wiem gdzie to ale oni złowią w kilka godzin więcej ryb niż ja przez całe życie...serce się kroi:(
http://www.youtube.com/watch?v=CdkN8bqADz0&feature=related
popatrzcie co robią w Rosji,nie wiem gdzie to ale oni złowią w kilka godzin więcej ryb niż ja przez całe życie...serce się kroi:(
http://www.youtube.com/watch?v=CdkN8bqADz0&feature=related
No przykry widok ale przynajmniej zabijają te ryby od razu a nie jak u nas na lodzie pozwalają wędkarze żeby ryba powoli zamarzała...
A w sumie jak się tak zastanowić to chyba dobrze robią bo te ryby by się podusiły i po zejściu lodu tylko smród by był...
W sumie racja Irku...
Z moich doświadczeń wynika, że czym później, tym gorzej. Wiedza teoretyczna (książkowa) mówi co innego i Andrzej z Irkiem to potwierdzają...
Zgadzam się Zbyszku w 100% co do sandaczy niestety już 3 tygodnie bez mętnookiego,dzisiaj brały fajne pasiaki od 25cm największy 33cm (dużo 30staków) pierwszy można powiedzieć dzień w tym roku gdzie wyszło ich sporo ale brania trwały godzinkę z hakiem i zapadły się pod "ziemię".
Poniżej pasiak 30cm zamiast sandacza zażarł gumę po same "cochones".
Pozdrawiam.
Piękny okoń! Ja czekam do zejścia lodu (najpierw musi zamarznąć) i jak co roku zapoluję na garbusy:)
Pozdrawiam
Gratuluję Andrzeju Garbolino miodzio normalnie:)Ja nie mam szczęścia do okoni w ogóle może dla tego że nie łowię tyle co Wy koledzy na jeziorkach?
Pozdrawiam!
Zycze wesolych Swiat dla wszystkich Forumowiczow .
Wzajemnie Robercie! Wesołych Świąt!!!
No to Panowie na mnie też przyszłą pora;)
Zdrowych, pogodnych Świąt Bożego Narodzenia, rodzinnej atmosfery przy stole wigilijnym, pod choinką wymarzonego kijka z pracowni, a na przyszły rok minimum dziesięciu metrówek:0 Na łba oczywiście!!!