Noo,też takiego szukam...Póki co mam pecha,jedyna ryba pod obiektyw jaką złowiłem miała to szczęście że bez aparatu byłem,reszta to odrzut.
Aż mi się jeżdzić odechciało bo nie widzę w tym sensu,dzisiaj jest 11 maja a za zębatym byłem już 9 razy na wodzie-tej samej i w tych samych miejscach,łowiąc te same ryby na te same przynęty.
Póki się nie ociepli można sobie pomarzyć,bynajmniej u mnie,rozległe podwodne płycizny są bez życia,teraz powinny buszować tam liny i wzdręgi a za nimi jak ubooty podążyć miały esoxy,tak jak zawsze...A tu lipa,zima come back,śnieżyce,mróz...
A wieczorem poprawka z przytupem, pięknie walczył nie to co te jesienne, wypuszczanie i filmowanie samemu ( ciężko) ale krokodyl w świetnej kondycji wrócił do swojego domu :-D
Ps Napisz coś o sprzęcie i przynęcie.
Sprzętowo to bez fajerwerków ,kij to kamisori zander do 28 g. ( sandaczowymi dobrze mi się łowi,, z robinsona corteza to i owszem szczupłe spadały a z inazumy i kamisori nie ) rzucałem wcześniej w tym miejscu gumami oraz blachami to nie chciał a założyłem rapale weedless shad 3 rzut i siadł ,fajerwerk jest może jeden taki że jakieś dwa lata nie używam stalki tylko fluorocarbon 0,czterdzieści cośtam , mam wrażenie że w przełowionych wodach to na plus działa ( jeszcze żaden mi nie przegryzł )
Gdzie to takie ryby są cholera...:-)?! Piękny szczupak.Jeden i drugi zresztą.Gratulacje.Może i ja się na swojego w tym roku doczekam choćby był ostatnim z tej kałuży:-)
Nie wstyd wam metry mnie pod nosem łowić??? to ja tu na deszczu stoję,wilki kurwa jakieś...
Ja się poddałem...robię sobie właśnie detoks od esoxów i już 3 dni na rybach nie byłem.Mój region jeszcze śpi,wszystko opóżnione o conajmniej 3-4 tgodnie. Zeszłoroczne zawody na Zdunach dały chyba 5 metrówek i masę miarowych 60-80cm,tegoroczne wygrał 1 szczupły na 56 cm a reszta chłopa bez kontaktu była--to tak dla odzwierciedlenia jak bardzo u mnie "śpią" ryby...
Dzisiejszy wypad na szczupaki przy tak pięknej pogodzie zaliczyłem pierwszy raz w tym roku. Jeszcze jeden taki wypadzik i będe zjarany na machoń ;]. Jak się okazuje szczupłym słoneczko nie przeszkadza i nastapiły brania. Z wynikiem dwie ryby po 5h pływania pontonem zakończyłem wędkowanie, miałem kilka brań na większe gumy trnenując ale tylko pogryzione.....
Prawie drogi Danielu ;]. Na zalew Wiary atakuję w Sobote, chyba że plan się zmieni to tak czy siak dam znać. Póki co ryby dalej jakieś niemrawe, było kilka uderzeń w większe gumy ale ostatecznie skinnerek okazał się ostatnią deską ratunku. Na kolory freetigerowskie i inne agresywne totalne zero brań!
Fajny kijek!
Pewnie Dragon-a... :)
Przemas a co ty robisz w domu????? toć zębate chciałeś gonić...
I byłem od 14 do 20 ;] na krzyżackiej wodzie, chciałem sprawdzić czy w godzinach popołódniowych do wieczorka może większa sztuka się uwiesi ale nic z tego. Padły 3 ryby w wielkości butelki od piwa na oko.
To i tak wyczyn...Ja wczoraj po 8 dniowej abstynencji od ryb,załadowałem mandżur,na przystani poskładałem 3 kije,nawinąłem nowe plećki,w kręćku -nożem-wyczyściłem rolkę kabłąka plus nowy smar,przegrupowałem pudła zbiorcze,napompowałem ponton,zorganizowałem kotwicę bo ktoś mi moją je...ł,wypłynąłem z tym całym majdanem na wodę i ...po 25 minutach stwierdziłem że mi się nie chce łowić...I dawaj do bagażnika wsio w odwrotnej kolejności...
Czyzbym się WYPALIŁ? może wirus jakiś? Normalnie mam ZEROWE chęci na łowienie,nie ciągnie mnie nawet,żadnych diabełków nie widzę,na kijach pajęczyna wisi...
Znam to uczucie. Przyjeżdżasz nad wodę, rozwijasz sprzęt, wykonujesz kilkanaście rzutów, jednocześnie rozglądająć się po okolicy. I zastanawiasz się po co przyjechałeś, przecierz tak naprawdę ci się nie chciało. I zwijasz majdan i z powrotem do domu. Na siłe się nie da, może za krótko pauzowałeś? Albo dla odmiany zmień gatunek i poligon, he he.
Zmieniłem dzisiaj...Od 9 do 12 pakowałem się na pstrągi,podjechałem pod rzekę,zlazłem wąwozem na dół,wszedłem do wody i po 100m odpuściłem...Dwa puste trzepnięcia zostawiłem bez poprawki,poprostu zszedłem niżej olewając uderzenia--to chore...
Muszę iść do lekarza.
To mi przypomina mój ostatni wyjazd na bolenie.Nie trwał nawet godziny...Dwie ulubione bankówki, zero aktywności ryb, parę rzutów na wymuszonego, rozczarowanie, zniechęcenie i bez żalu do domu.Coś jest w powietrzu...Znowu rozpylili jakąs chemię;-)
Fajny kijek!
HTO Lure Game 2,70 m , 10-40 gram. Kij rzeczywiście w porządku, ale już zamieniłem na cięższy, ku uciesza Daniela, jest to Dragon. Tyle, że castingowy, 20-60 gram. Ten mi pasuje pod względem mocy na te szalone pajki.
Luxxx problem chyba leży w psychice.Kiedyś za łepka tylko ryby i ryby-miałem wyje... na szkołe bo wolałem iść na ryby niż sie uczyć.I tak było przez długie lata aż nagle poszedłem nad wodę kilka rzutów i...glupie myśli że nie ma sensu łowić i pojechałem do domu.I jeśli dobrze pamiętam to w ciągu następnych 3-4 lat byłem na rybach może z 2-3 razy.Koszmar ! Ogólnie to już od dawna chodzę normalnie na rybki ale zauważyłem że większą chęć mam łowić rybki jak pogoda kiepska.
Fajny kijek!
... ku uciesza Daniela, jest to Dragon.
Niech Moc będzie z Tobą...:) W końcu przeszedłeś na jej Jasną Stronę,błądziłeś niczym ślepiec,a teraz widzisz wszystko jak rasowy sokół...Od tego dnia wszystko będzie ci lżejsze,trawa zieleńsza,dupy ładniejsze,a piwo zawsze chłodne i świeżutkie...Rzekłem.
Przemas83-obiecałem ci że jak wykopię zdjęcie pajka z zalewu to podrzucę abyś uwierzył że tam są.Mam tylko takie jak poniżej,jedyny uwieczniony,i to jeszcze z telefonu Kalafiora,jest ich tam więcej.
Lux ale bekowo wyszedłeś na tym zdjęciu ;] widać z czajki jeszcze wtedy łowiłeś. Widać też że to jesienna mamuśka, oby dalej pływały na zalewie takie , to się do nich dobierzemy.....chociaż jedną taką trafić.
Grisza, gdzie Ty łowisz te esoxy? Też tak chciałbym ;-(
W zbiorniku zaporowym ;-)
Żeby takie pływały w Sulejowie albo Jeziorsku - marzenie ściętej głowy... ;-(
Lux ale bekowo wyszedłeś na tym zdjęciu ;] widać z czajki jeszcze wtedy łowiłeś. Widać też że to jesienna mamuśka, oby dalej pływały na zalewie takie , to się do nich dobierzemy.....chociaż jedną taką trafić.
Ta ,czajka,jesień 2015,a że "bekowo"....Wtedy zdjęcia miałem w d...e,teraz nie.
Fota zrobiona w miejscu gdzie tego leszcza capnąłem w krzyż,wtedy chyba jeszcze ze trzy miałem po 80+,trafiłem na "ostatnim" fajku w 20minutowy szał żerowy.
Fajny kijek!
... ku uciesza Daniela, jest to Dragon.
Niech Moc będzie z Tobą...:) W końcu przeszedłeś na jej Jasną Stronę,błądziłeś niczym ślepiec,a teraz widzisz wszystko jak rasowy sokół...Od tego dnia wszystko będzie ci lżejsze,trawa zieleńsza,dupy ładniejsze,a piwo zawsze chłodne i świeżutkie...Rzekłem.
Niech to piwo będzie chłodne, byle tylko było Tyskie ;-) Co do castingowego kija od Dragona - trochę trzonek od miotły, ale na razie służy, więc jeszcze ten sezon dam mu szansę na kilka, może kilkanaście metrówek. Potem przyjdzie czas na jakiś Fenwick, Lamiglas, St. Croix albo coś z pracowni...
Z pracowni? to dobrze trafiłeś-Smocza pracownia okiełzna ci Witkę Mocy.
Dostaniesz kij z dedykacją,wierszem,zapisem ekg serca,co tam zamarzysz...i niedrogo,jak w biedronce.
Co w tym złego, że chcę mieć coś, czego nie ma nikt inny? Czy zrobię błąd, że pojadę do Gdańska, do BBcustomrods i zażyczę sobie, żeby wszelkie napisy na kiju wykonała moja córka?
Noo,też takiego szukam...Póki co mam pecha,jedyna ryba pod obiektyw jaką złowiłem miała to szczęście że bez aparatu byłem,reszta to odrzut.
Aż mi się jeżdzić odechciało bo nie widzę w tym sensu,dzisiaj jest 11 maja a za zębatym byłem już 9 razy na wodzie-tej samej i w tych samych miejscach,łowiąc te same ryby na te same przynęty.
Póki się nie ociepli można sobie pomarzyć,bynajmniej u mnie,rozległe podwodne płycizny są bez życia,teraz powinny buszować tam liny i wzdręgi a za nimi jak ubooty podążyć miały esoxy,tak jak zawsze...A tu lipa,zima come back,śnieżyce,mróz...
Lux przyjacielu w ogromnej niedoli, nie jesteś sam. :(
Mi to już nad wodę się nie chce zaglądać bo z góry wiem po pogodzie że nie ma po co.:)
A wieczorem poprawka z przytupem, pięknie walczył nie to co te jesienne, wypuszczanie i filmowanie samemu ( ciężko) ale krokodyl w świetnej kondycji wrócił do swojego domu :-D
Piękna ryba i co najważniejsze wróciła do domu :-)
40 - 50 cm - póki co takie potwory siadają...A dziś to w ogóle nędza bo tylkio jedna taka "bida" się zaczepiła. Chcę do Szwecji...:-)
Polobmw jaka długosć?:) 95 ?:)
104
104 Gratulacje.Piekny akcent na poczatek sezonu.Wreszcie mamy godna rybę w wątku!
Wojciechu, gratulacje!!!
Gdzie Wy kurna takie potwory łowicie... ;-((( Ps Napisz coś o sprzęcie i przynęcie.
Piękne rybsko, fotka dodaje motywacji do tropienia dalej.... jak kapsel od Żubra ;] Gratulacje!
Gratki @polombw - piękna rybka :) i co najwazniejsze że pływa dalej !!!
Ps Napisz coś o sprzęcie i przynęcie.
Sprzętowo to bez fajerwerków ,kij to kamisori zander do 28 g. ( sandaczowymi dobrze mi się łowi,, z robinsona corteza to i owszem szczupłe spadały a z inazumy i kamisori nie ) rzucałem wcześniej w tym miejscu gumami oraz blachami to nie chciał a założyłem rapale weedless shad 3 rzut i siadł ,fajerwerk jest może jeden taki że jakieś dwa lata nie używam stalki tylko fluorocarbon 0,czterdzieści cośtam , mam wrażenie że w przełowionych wodach to na plus działa ( jeszcze żaden mi nie przegryzł )
Dziś,, tylko,, taki
Dziś,, tylko,, taki
Dziś,, tylko,, taki
Ten co robi :) faktycznie " tylko.... " . Najlepszego :)
Wczorajszy. Znów do metra ciut zabrakło.
Gdzie to takie ryby są cholera...:-)?! Piękny szczupak.Jeden i drugi zresztą.Gratulacje.Może i ja się na swojego w tym roku doczekam choćby był ostatnim z tej kałuży:-)
https://youtu.be/zigWl7b0jwE
104 cm mamuśka wraca do domu, kiedyś komuś innemu da dużo radości ( nie objeżdżajcie mnie za bardzo byłem sam)
Polobmw oby więcej takich osób jak Ty było
Nie wstyd wam metry mnie pod nosem łowić??? to ja tu na deszczu stoję,wilki kurwa jakieś...
Ja się poddałem...robię sobie właśnie detoks od esoxów i już 3 dni na rybach nie byłem.Mój region jeszcze śpi,wszystko opóżnione o conajmniej 3-4 tgodnie. Zeszłoroczne zawody na Zdunach dały chyba 5 metrówek i masę miarowych 60-80cm,tegoroczne wygrał 1 szczupły na 56 cm a reszta chłopa bez kontaktu była--to tak dla odzwierciedlenia jak bardzo u mnie "śpią" ryby...
Popek SG jest super w płytkich zatokach.
Z zazdrości szlag człowieka może trafić ;>
Grisza, gratulacje!
Dzisiejszy wypad na szczupaki przy tak pięknej pogodzie zaliczyłem pierwszy raz w tym roku. Jeszcze jeden taki wypadzik i będe zjarany na machoń ;]. Jak się okazuje szczupłym słoneczko nie przeszkadza i nastapiły brania. Z wynikiem dwie ryby po 5h pływania pontonem zakończyłem wędkowanie, miałem kilka brań na większe gumy trnenując ale tylko pogryzione.....
Brawo Ty!!!
Czyżbym zalew widział od strony Żabna?
Prawie drogi Danielu ;]. Na zalew Wiary atakuję w Sobote, chyba że plan się zmieni to tak czy siak dam znać. Póki co ryby dalej jakieś niemrawe, było kilka uderzeń w większe gumy ale ostatecznie skinnerek okazał się ostatnią deską ratunku. Na kolory freetigerowskie i inne agresywne totalne zero brań!
Piękny moment kiedy widać gada jak robi "eskę" pod powierzchnią...i ten kijek wygięty.Super!
Fajny kijek!
Fajny kijek!
Pewnie Dragon-a... :)
Przemas a co ty robisz w domu????? toć zębate chciałeś gonić...
@grisza-78 a gdzie całe nagranie :) ?
Fajny kijek!
Pewnie Dragon-a... :)
Przemas a co ty robisz w domu????? toć zębate chciałeś gonić...
I byłem od 14 do 20 ;] na krzyżackiej wodzie, chciałem sprawdzić czy w godzinach popołódniowych do wieczorka może większa sztuka się uwiesi ale nic z tego. Padły 3 ryby w wielkości butelki od piwa na oko.
To i tak wyczyn...Ja wczoraj po 8 dniowej abstynencji od ryb,załadowałem mandżur,na przystani poskładałem 3 kije,nawinąłem nowe plećki,w kręćku -nożem-wyczyściłem rolkę kabłąka plus nowy smar,przegrupowałem pudła zbiorcze,napompowałem ponton,zorganizowałem kotwicę bo ktoś mi moją je...ł,wypłynąłem z tym całym majdanem na wodę i ...po 25 minutach stwierdziłem że mi się nie chce łowić...I dawaj do bagażnika wsio w odwrotnej kolejności...
Czyzbym się WYPALIŁ? może wirus jakiś? Normalnie mam ZEROWE chęci na łowienie,nie ciągnie mnie nawet,żadnych diabełków nie widzę,na kijach pajęczyna wisi...
Znam to uczucie. Przyjeżdżasz nad wodę, rozwijasz sprzęt, wykonujesz kilkanaście rzutów, jednocześnie rozglądająć się po okolicy. I zastanawiasz się po co przyjechałeś, przecierz tak naprawdę ci się nie chciało. I zwijasz majdan i z powrotem do domu. Na siłe się nie da, może za krótko pauzowałeś? Albo dla odmiany zmień gatunek i poligon, he he.
Zmieniłem dzisiaj...Od 9 do 12 pakowałem się na pstrągi,podjechałem pod rzekę,zlazłem wąwozem na dół,wszedłem do wody i po 100m odpuściłem...Dwa puste trzepnięcia zostawiłem bez poprawki,poprostu zszedłem niżej olewając uderzenia--to chore...
Muszę iść do lekarza.
To mi przypomina mój ostatni wyjazd na bolenie.Nie trwał nawet godziny...Dwie ulubione bankówki, zero aktywności ryb, parę rzutów na wymuszonego, rozczarowanie, zniechęcenie i bez żalu do domu.Coś jest w powietrzu...Znowu rozpylili jakąs chemię;-)
@grisza-78 a gdzie całe nagranie :) ?
Tu. ;-)
Fajny kijek!
HTO Lure Game 2,70 m , 10-40 gram. Kij rzeczywiście w porządku, ale już zamieniłem na cięższy, ku uciesza Daniela, jest to Dragon. Tyle, że castingowy, 20-60 gram. Ten mi pasuje pod względem mocy na te szalone pajki.
Luxxx problem chyba leży w psychice.Kiedyś za łepka tylko ryby i ryby-miałem wyje... na szkołe bo wolałem iść na ryby niż sie uczyć.I tak było przez długie lata aż nagle poszedłem nad wodę kilka rzutów i...glupie myśli że nie ma sensu łowić i pojechałem do domu.I jeśli dobrze pamiętam to w ciągu następnych 3-4 lat byłem na rybach może z 2-3 razy.Koszmar ! Ogólnie to już od dawna chodzę normalnie na rybki ale zauważyłem że większą chęć mam łowić rybki jak pogoda kiepska.
Grisza, gdzie Ty łowisz te esoxy? Też tak chciałbym ;-(
Pięknie walczył, gratuluję!
Grisza, gdzie Ty łowisz te esoxy? Też tak chciałbym ;-(
W zbiorniku zaporowym ;-)
Fajny kijek!
... ku uciesza Daniela, jest to Dragon.
Niech Moc będzie z Tobą...:) W końcu przeszedłeś na jej Jasną Stronę,błądziłeś niczym ślepiec,a teraz widzisz wszystko jak rasowy sokół...Od tego dnia wszystko będzie ci lżejsze,trawa zieleńsza,dupy ładniejsze,a piwo zawsze chłodne i świeżutkie...Rzekłem.
Przemas83-obiecałem ci że jak wykopię zdjęcie pajka z zalewu to podrzucę abyś uwierzył że tam są.Mam tylko takie jak poniżej,jedyny uwieczniony,i to jeszcze z telefonu Kalafiora,jest ich tam więcej.
Lux ale bekowo wyszedłeś na tym zdjęciu ;] widać z czajki jeszcze wtedy łowiłeś. Widać też że to jesienna mamuśka, oby dalej pływały na zalewie takie , to się do nich dobierzemy.....chociaż jedną taką trafić.
Grisza, gdzie Ty łowisz te esoxy? Też tak chciałbym ;-( W zbiorniku zaporowym ;-) Żeby takie pływały w Sulejowie albo Jeziorsku - marzenie ściętej głowy... ;-(
Lux ale bekowo wyszedłeś na tym zdjęciu ;] widać z czajki jeszcze wtedy łowiłeś. Widać też że to jesienna mamuśka, oby dalej pływały na zalewie takie , to się do nich dobierzemy.....chociaż jedną taką trafić.
Ta ,czajka,jesień 2015,a że "bekowo"....Wtedy zdjęcia miałem w d...e,teraz nie.
Fota zrobiona w miejscu gdzie tego leszcza capnąłem w krzyż,wtedy chyba jeszcze ze trzy miałem po 80+,trafiłem na "ostatnim" fajku w 20minutowy szał żerowy.
Fajny kijek!
... ku uciesza Daniela, jest to Dragon.
Niech Moc będzie z Tobą...:) W końcu przeszedłeś na jej Jasną Stronę,błądziłeś niczym ślepiec,a teraz widzisz wszystko jak rasowy sokół...Od tego dnia wszystko będzie ci lżejsze,trawa zieleńsza,dupy ładniejsze,a piwo zawsze chłodne i świeżutkie...Rzekłem.
Niech to piwo będzie chłodne, byle tylko było Tyskie ;-) Co do castingowego kija od Dragona - trochę trzonek od miotły, ale na razie służy, więc jeszcze ten sezon dam mu szansę na kilka, może kilkanaście metrówek. Potem przyjdzie czas na jakiś Fenwick, Lamiglas, St. Croix albo coś z pracowni...
Z pracowni? to dobrze trafiłeś-Smocza pracownia okiełzna ci Witkę Mocy.
Dostaniesz kij z dedykacją,wierszem,zapisem ekg serca,co tam zamarzysz...i niedrogo,jak w biedronce.
Co w tym złego, że chcę mieć coś, czego nie ma nikt inny? Czy zrobię błąd, że pojadę do Gdańska, do BBcustomrods i zażyczę sobie, żeby wszelkie napisy na kiju wykonała moja córka?