Reklama
  • luxxxis 2017-07-12 19:16:39

    "Metr"? szybko rośnie...Od maja do lipca zyskał 3-4 cm,jeśli utrzyma tempo wzrostu to w grudniu będzie jak kajak :)
    Nie ta fota miała być. Dzięki za spostrzegawczość. Piwo masz Daniel. Spoko,mnie też się pier....li ze zdjęciami,nieraz i nie dwa musiałem coś tam edytować czy produkować się z wyjaśnieniami.
    Gwoli ścisłości--nie miałem nic "BE" na myśli,ot moje zwykłe,standardowe,wisielcze poczucie humoru...
    Sherlockiem nie jestem ale zajarzyłem że pomyłkę trzasnąłeś--no i dawaj bekę stroić...
     

  • luxxxis 2017-07-12 19:21:45

    Wszystkie pływają dalej i będą cieszyć w przyszłości. To foto miałem wstawić, a nie to, które już było wcześniej.
    I znowu poperzysko.
    Moje cholery za diabła nie chcą brać ich do pyska,mówię o tych z minimum "8" na przedzie,te małe czasem i siekną ale duży jest antypoperowy...
    Ciekawy typ tego twojego łowiska-zero chaszczy,same kamloty,tak skrajnie inne od tego co ja mam za płotem.

  • grisza-78 2017-07-12 22:13:40

    Daniel ja trochę nie mam wyjscia, muszę  łowić płytko, bo na dnie tysiące ostrych kamieni. Z tradycyjnym woblerem nie mam szans, chyba, że uda mi się kotwiczkę rozgiąć. Brakuje mi tu trzcin, grążeli, ale to właśnie jezioro mam najbliżej domu, więc tu łowię. A poppery dają świetne wrażenia.

  • Reklama
  • grisza-78 2017-07-12 22:16:43

    @Grisza - piękne pajki,  to wody angielskie czy irlandzkie?
    To angielska zaporówka. Kilkunastohektarowy zbiornik, z aktualnie bardzo niską wodą. Nie ma chyba teraz w jeziorze miejsca głębszego, niż dwa - trzy metry.  Dla mnie bomba, bo łatwiej "je" namierzyć.

  • mazur123 2017-07-12 23:00:12

    Taki mały zbiornik a ryby jak ta lala, tylko że tam mentalność ludzi inna i nawet w kałuży ładny okaz się złowi:)

  • darkonis 2017-07-18 23:41:51

    U mnie z drapieznikiem niesamowita pi..da w tym roku ...W zasadzie łowię tylko na spining i mam sporo sprzętu dobrej jakości i nie ma gdzie na to połowić..na kazdym jeziorze jest praktycznie to samo..Są jeziora że jest szczupak ale nie rajcuja mnie jakoś połowy ilościowe , a jakosciowe . Coraz bardziej zaczynam się zastanawiać nad zmianą metody..Drapieżników nie wiele lub same małe a białorybu jest sporo i niekoniecznie małe...
    Nie stresuj się,lato ma to do siebie że drapieżce świrują.
    Spinem param się ok 20 lat,prowadzę swoje własne zapiski z każdej wyprawy,czasem siadam i podsumowuję naście lat pod kątem metodyodmiany ,przynęt czy ryb,dobitnie i czarno na białym wychodzi mi że okres od lipca do pierwszej połowy września to bryndza jak ch...j.
    To czas sieczki,drobnych zdobyczy,gra niewarta świeczki,na palcach jednej ręki mogę zliczyć te "grube" ryby z tego 20-letniego okresu.
    Upały,zakwity wód,termika-to wszystko działa na twoją niekorzyść...

    Ja postanowiłem na ten okres brać sobie spinningowy "urlop"-kilkanaście wypadów za linami,karasiami,jakaś leszczowa nocka...tak aby przetrwać.
    Spina całkiem nie odstawiam,a to na kleniki w laczkach wyskoczę,a to pomacham bocznym trokiem spływając z zasiadki,a to machnę parę razy gumą gdy esox mi za plecami rozrabia...
    "Nie chcem ale muszem"-jak mawiał pewien jegomość od styropianu,natura mnie pod ścianą postawiła,od trzech lat z różnych powodów dochodzi na moich wodach do eksplozji zielicha,wody mętnieją i są ciepłe jak zupa..Patrz foto poniżej,sześć dni wcześniej tego nie było,parę chwil słońca i jest co jest...
    Czas na linczaki.


    Sęk wtym że z 3 lata temu w takie najgorsze upały własnie najlepiej połowiłem na spina na pewnym jeziorze, ale to przez to że nie było wiatrów woda kwitła, metna .. przydusiło go i te wszystkie kolosy poszły pod brzegi ..A  przez ostanie 3 lata nawet jesienia jest lipa nie totalna ale jest słabiej..Ale w sumie to masz racje są jeziora gdzie zawsze była lipa w okresie letnim nawet w dawnych latach ..Widocznie woda wodzie nie równa ..Też zamierzam jak dawniej zrobić sobie urlop od spina w okresie letnim i skupić się na ciekawszych rybach...Co najciekawsze często zdarzało mi sie jak zneciłem rybę że pojawiały sie zaraz w ślad za nia nie wiadomo skąd całkiem przyzwoite zebacze i cieły żyłki..
     

  • luxxxis 2017-07-27 15:05:55

    Zimne lato ruszyło gadziny...Po godzince spinningowania licznik stanął na 6 szt podebranych i jednym spadzie,wymiarowo od 60 do na oko 80cm.
    Jutro atak docelowy robię.

  • Reklama
  • luxxxis 2017-07-27 15:07:11

  • Artur z Ketrzyna 2017-07-27 16:24:53

    Luxxxis, co to za kijaszek, bo nazwy rozczytać nie mogę, widzę że podobny do tchytana, ale to nie on. Czym się różni?

  • luxxxis 2017-07-27 20:47:10

    Luxxxis, co to za kijaszek, bo nazwy rozczytać nie mogę, widzę że podobny do tchytana, ale to nie on. Czym się różni?
    To jakiś Magnum Ti Light Spin-cokolwiek to znaczy...Czym się różni? w sumie to nie wiem,może to kontynuacja tamtej serii? ... Wiem że jest to "budżetowa" linia choć niczego mu nie brakuje,poza kolorem...ten niebieski mnie leczy.
    Z tych Ti mam też na podorędziu matchówkę,taki tam teleskopik-360cm i 5-25cw,poręczny choć "cienko" wygląda.
    Bałem się że mi go karasie rozłupią ale okiełznał je należycie,mówię o japońcach ,takich dość wyrośniętych...:)

  • luxxxis 2017-07-28 14:39:54

    Sezon na esoxiki trwa,chimerycznie dosyć biorą ale coś tam się dzieje.
    Dużo odprowadzeń,pustych "trzepnięć",dzisiejszy wypad dał mi 5 szt-3 na jakieś 80 plus minus ,jednego 60-taka i śmierdziela na 40cm...
    Ten ostatni tak zapieprzył w Slidera 10-tkę że zapiął się za mordę na dolnej kotwicy a tylną wbił sobie w nasadę ogona,sam się "związał"...
    Towarzyszył mi Przemas83 i pykał fotki,sam też coś natarmosił.

  • Reklama
  • luxxxis 2017-07-28 14:41:39

  • luxxxis 2017-07-28 14:43:14

  • Przemas83 2017-07-28 18:35:50

    Piękny to był dzionek;] Trafił się piątek bez deszczu do 15 i zaraz po spakowaniu gratów do lambo po wędkowaniu znowu zaczeło padać...fuks.  Do pełni szczęścia zabrakło tego jednego godnego uwagi szczupaka na kiju , takiego jakimi Lux zasypuje te forum! Łącznie było 8szt , gdy Daniel spływał pontonem miałem 6 na koncie i pewien nie dosyt.... Może następnym razem się uda.

  • Krawcu7 2017-08-13 21:34:05

    Dzisiaj chciałem wygrzebac zza przelewu jakiegoś okonka ,lecz zamiast niego w trzecim rzucie wziął szczupak 63 cm na delikatny kleniowy zestaw.. docelowo zajmę się nimi za miesiąc ;)

  • luxxxis 2017-08-14 10:16:22

    Dzisiaj chciałem wygrzebac zza przelewu jakiegoś okonka ,lecz zamiast niego w trzecim rzucie wziął szczupak 63 cm na delikatny kleniowy zestaw.. docelowo zajmę się nimi za miesiąc ;)
    Dobrze gada,polać mu. Jeszcze miesiąc został i się zacznie czas normalnych ryb,czas pizgania,upały i słońce odejdą,odżyję ponownie...
    Brrr,nie cierpię lata,najchętniej to dałbym się zahibernować na ten czas,ale jesień i zima? toć to samo piękno,czysta poezja...
    Niedzielnych wykurzy aura,zielsko obumrze,latające gadziny co mnie pożreć chcą zdechną sobie,słońce już mi czapy nie przypali...ech rozmarzyłem się:)
    Czekają na mnie tabuny zębatych gamoniów,lipieniowych cwaniaczków,pasiastych rozbójników no i ON-król nad króle,mości Potok,eksplozja na kiju.
    A teraz? a teraz to kopanie się z koniem,krew mnie zalewa...
    Poniżej dla ochłody...Ok minus 20,śniegu po pas,a ja w żyto....

  • Reklama
  • Kasienka-Wroc 2017-08-14 12:52:48

    jak tam dziś brania szczupakowe? Ktoś coś? Ostatnio tak leniwe, że pod pysk im rzucić i nie brały 😞

  • erykom 2017-08-14 13:26:46

    Kasienka nie pisz po chińsku...:)

  • luxxxis 2017-08-14 14:42:14

    Kasienka nie pisz po chińsku...:)
    Nooo,tejas biurom na trhę ryszu i japonki :) Ciazto z banbusa tesz mosze bYĆ.

  • barrakuda81 2017-08-14 21:15:18

    Jeden wariat lekko ponad siedemdziesiąt się dziś uwiesił i tak skutecznie udawał bolenia że przez pierwsze 20 sekund byłem pewny że to kolejna rapa siadła.Dobrze że mi woblera nie skasował.Dziabnął na Salmo Thrilla prowadzonego w tempie TGV metr od skraju opaski...Prędzej bym się tam spodziewał arapaimy...ale widać ochłodzenie mu apetyt pobudziło.

  • Kasienka-Wroc 2017-08-15 00:49:35

    heh Panowie, tak mi apka dziala ;) faktycznie hieroglify... Nie bede pisac polskich znakow, trudno ;) Mielismy sie wybrac na szczupaki, poszlismy ma sumy. Bilans wyszedl 3 wasate. pozdrowionka

  • Spinjust 2017-08-29 21:10:57

    A tu mój zębaty z przed tygodnia, 92,5 cm, a przed nim był jeszcze piędziesiątak. Przed wczoraj dwa szczupłe - 68,5 i 71cm oraz dwa spady podobnych. Dzisiaj kompletne dno... Zero kontaktu. 

  • Krawcu7 2017-08-31 18:37:22

    Kleniowy przyłów , wobler 2.5cm , żyłka 0.12mm.. na szczęście za ware i nie mógł obciąć , 63 cm.

  • Reklama
  • luxxxis 2017-09-02 17:31:44

    Dwa dni zimna i wichru z lekka ruszyły moje śmierdziuchy,coprawda tak na 20procent może ale nieśmiało stuknie tu i tam...W ulewnym deszczu przyszło mi do łba aby za pasiakami się wybrać-po 30 minutach byłem na wodzie i dłubałem okonie.Ostatnią godzinkę dla "zwiadu" przeznaczyłem na opłynięcie szczupakowych rewirów z nadzieją że "a może już..." .
    Już w 1 rzucie jak nie przydzwonił śledzior:) aż wywalił do góry ze sliderem w mordzie,zgłupiałem bo tak wysokiego skoku to jeszcze nie widziałem.Parę chwil i już następny kijem tarmosił,i następny,i następny...Podjarany straciłem z lekka czujność i sruuu...Byczon bił na długości kija obok pływadła,nie cięty zszedł zostawiając wir jak koło od kolażówki.
    Zaliczyłem 7 konusów,1 mi spadł i ten byczek co dylnął,plus okonie wcześniej.
    Może to "JUŻ"??? oby...

  • Krawcu7 2017-09-02 19:09:10

    Faktycznie ruszyły i u mnie.. 2x takie 50 cm źle trafiały w gumę , ok. 55 cm spadł , ok. 60 cm odprowadził przynętę , a wyjąłem 2 sztuki na 56 i 67 cm..

  • Krawcu7 2017-09-02 19:10:56

    Ten całkiem mocny był jak na swój rozmiar..

  • Spinjust 2017-09-02 22:05:21

    Ja dziś z żywcówką, bo spinning złamałem. Trzeba będzie coś zakupić. Na zdjęciu szczupak 74cm, a na sam koniec 70cm, przy szarówce. Trzeba było spływać.

  • pstrag222 2017-09-08 15:24:29

  • Krawcu7 2017-09-14 20:18:45

    61 , 62 i 70 cm po pracy.. jak na godzinę dobry wynik , a na zdjęciu największy..

  • okoniowy_bartus 2017-09-14 22:29:43

    Fajne rybki ciągniesz z tego ciurka ;)
    przypuszczam, że masz tam ciszę i spokój.

  • Artur z Ketrzyna 2017-09-15 17:19:55

    Oj znów słabiutko u mnie. Nie ma czym się chwalić, prę wymiarowych i kilka podrostków.
    Tak więc nie ma co fotek takim pod 60 robić :-(

  • Krawcu7 2017-09-15 19:28:28

    Powiem tak ,że nie narzekam Bartek :) dzisiaj godzinka i 62 cm..

  • Pawelski13 2017-09-17 16:55:27

    @Krawcu7 - ta Twoja rzeczka ma potencjał, fajne te pajki:)

  • Przemas83 2017-09-17 17:58:24

    @Krawcu7 - ta Twoja rzeczka ma potencjał, fajne te pajki:)
    Są jeszcze wody z potencjałem , na sukces wędkarski składa się tak wiele czynników że dopiero po kilku latach poświęcenia danej metodzie czasu, dochodzi się do własciwych wniosków. Nie oznacza to że zawsze i wszędzie się łowi. Ja dzisiaj po dłuższej przerwie , postanowiłem popływac za szupakami. Bez echa , bez napędu, tak aby napawać się piękną wrzesniową pogodą bez deszczu i mocnego wiatru w końcu. Wynik 3 sztuki w 4h na wiosłach , wypoczołem w końcu!

  • luxxxis 2017-09-17 19:24:01

    Przemas-a gdzieś orał? bo esoxina nie mój jak widzę,chyba że zalew deczyłeś.

  • Krawcu7 2017-09-17 20:52:34

    Kol. Pawelski13 dzięki :) masz rację , mała rzeka ale trafiają się fajne ryby.. a była całkowicie wytruta niecałe 15 lat temu..

  • Artur z Ketrzyna 2017-09-18 09:17:09

    A u mnie wczoraj była kontrola PSR. I jak sie ich zapytałem to na 8 łódek mieli tylko jednego wymiarka.
    Co sie kur... robi z tym całym PZW?

    Muszę szukać innych łowisk, bez takich (co na haku to w plecaku) wędkarzy

  • Przemas83 2017-09-18 15:29:38

    Przemas-a gdzieś orał? bo esoxina nie mój jak widzę,chyba że zalew deczyłeś.
    Lux nad Zalew bez echa się nie wybiore nigdy! Ilość zaczepów jakie serwuje dno odstraszyłoby chyba nawet najlepszego amatora połowu ryb drapieżnych. Ale nie o tym chciałem...... Pogoda mnie powoli doprowadza do stanu nerwicy, co jest kurwa w tym roku że ciągle pada i wieje. Tak mało czasu na wędkowanie i żadko kiedy można się zrelaksować. Mam pytanie, czy wam w wędkowaniu tez tak przeszkadza zjebana pogoda jak mi? 

  • Przemas83 2017-09-18 15:35:12

    A i jeszcze, ktoś pomysli że w tych zaczepach należy szukać i to jest zgodne ze sztuką wytrawnych mistrzów. To prawda , ale takie łowienie jest tylko dla bogatych i mających duzo czasu na oddanie się swojej pasji. 

  • barrakuda81 2017-09-18 16:38:31

    Przemas-a gdzieś orał? bo esoxina nie mój jak widzę,chyba że zalew deczyłeś.
    Lux nad Zalew bez echa się nie wybiore nigdy! Ilość zaczepów jakie serwuje dno odstraszyłoby chyba nawet najlepszego amatora połowu ryb drapieżnych. Ale nie o tym chciałem...... Pogoda mnie powoli doprowadza do stanu nerwicy, co jest kurwa w tym roku że ciągle pada i wieje. Tak mało czasu na wędkowanie i żadko kiedy można się zrelaksować. Mam pytanie, czy wam w wędkowaniu tez tak przeszkadza zjebana pogoda jak mi?  Wiatru nienawidzę bardziej niz deszczu.Masz rację że tak chu..ego września nie było dawno.Ja ze swojej strony do listy nieszczęść dołożę ciągłe skoki ciśnienia i poziomu wody na Wiśle.Niby wiatr bywa sprzymierzeńcem ( sam się przekonałem jakiego szału szczupaki moga dostać ale mam w dupie takiego "sprzymierzeńca") tylko jak łowić w taki huragan jak balon kilometrowy na plecionce i nawet szczytówka wsadzona pod wodę nie pomaga.Gdzie poranne mgły do południa gęste jak mleko kiedy dopiero słońce wrześniowe robi z nimi porządek, gdzie babie lato i temperatury w dzień powyżej 25 stopni? Teraz już tylko plucha , błoto, zgnilizna i 8 miesięcy zimy...:-)
     

  • erykom 2017-09-18 21:11:12

    Przemas-a gdzieś orał? bo esoxina nie mój jak widzę,chyba że zalew deczyłeś.
    Lux nad Zalew bez echa się nie wybiore nigdy! Ilość zaczepów jakie serwuje dno odstraszyłoby chyba nawet najlepszego amatora połowu ryb drapieżnych. Ale nie o tym chciałem...... Pogoda mnie powoli doprowadza do stanu nerwicy, co jest kurwa w tym roku że ciągle pada i wieje. Tak mało czasu na wędkowanie i żadko kiedy można się zrelaksować. Mam pytanie, czy wam w wędkowaniu tez tak przeszkadza zjebana pogoda jak mi?  Wiatru nienawidzę bardziej niz deszczu.Masz rację że tak chu..ego września nie było dawno.Ja ze swojej strony do listy nieszczęść dołożę ciągłe skoki ciśnienia i poziomu wody na Wiśle.Niby wiatr bywa sprzymierzeńcem ( sam się przekonałem jakiego szału szczupaki moga dostać ale mam w dupie takiego "sprzymierzeńca") tylko jak łowić w taki huragan jak balon kilometrowy na plecionce i nawet szczytówka wsadzona pod wodę nie pomaga.Gdzie poranne mgły do południa gęste jak mleko kiedy dopiero słońce wrześniowe robi z nimi porządek, gdzie babie lato i temperatury w dzień powyżej 25 stopni? Teraz już tylko plucha , błoto, zgnilizna i 8 miesięcy zimy...:-)
     

    U mnie nie ma litości.Czy pogoda dobra czy kiepska to i tak na ryby idę.Odra pod nosem,zrobioną miejscówkę mam na spinning gdzie nikt nie zagląda i tak godzinami biczuję wodę :) Jest mnóstwo miejscówek ale jak za dużo wędkarzy to uciekam w swoją miejscówke bo nad wodą muszę mieć istny spokój :) Wiadomo że wiatr przeszkadza ale nieraz w wiatr i deszcz połowiłem ładne bolenie i szczupaki.Dziś prosty przykład : od 17.00 do 19.00 pogoda zmienna-zero wiaterku,zero jakiejkolwiek fali i nagle ulewa.Mocny wiatr i fala jak na morzu a ja w taką pogodę łowię bo szkoda dnia i nagle bummm...siedzi duży boleń.Po jakichś 3 minutach  podprowadzam go pod brzeg i nagle luz.Agrafka odgięta i popłynął z przynętą a bolka oceniam na jakieś 85 cm :( Poprawa pogody i znów deszcz i powtórka i w kiepskich warunkach jeszcze siadają 2 ładne szczupaki ale jak na złość się spinają :(
    Koledzy nie taki diabeł straszny jak go malują :) :d

  • Pawelski13 2017-09-19 23:19:49

    Zgadzam się z kolegą, mi osobiście wiatr nie przeszkadza, chyba że już naprawdę tak daje że woda przez łódkę się przelewa (choć i przy takiej pogodzie również wędkowałem ) z deszczem trochę gorzej, ale też da się przeżyć - jak mój kolega nazywa " gumówka" na plecy,nogi i dobre nieprzemakalne obuwie i dalej wędkować :)

  • luxxxis 2017-09-25 16:35:14

    Zaczęły u mnie bić...Dzisiaj zaliczyłem z 15 wyścigówek od 40 do 65+ i straciłem bysiorka...Wypiął się sukinkot z pojedyńczego haka,bezzadziora,na skórce wisiał i jedynkę z przodu raczej miał.
    Śmignął 3 m od pontonu,zagiął się,rzucił łbem i sruuuu...Wkur....ł mnie.Poniżej poglądowa gadzina.

  • Przemas83 2017-09-30 15:07:36

    U mnie ostatnio sama drobnica się czepia. Kiedy nażekałem na kiepską pogodę na początku września , łowione ryby były większe. Teraz piękna pogoda pozwala się zrelaksować nad wodą,ale.....i weż tu takiemu dogodź....Na pażdziernik zamawiam , pochmurną pogodę, bo moje sandacze nie lubią opalać się poza sezonem;] Dodaję kilka fotek drobnicy , dla odnowienia posta, juz niedługo mam nadzieję i życzę każdemu spotkania z dużymi pajkami i fajnymi fotkami do forum!

  • Przemas83 2017-09-30 15:09:27

  • Przemas83 2017-09-30 15:13:56

  • Przemas83 2017-09-30 15:15:57

  • luxxxis 2017-09-30 18:57:26

    Dzisiejszy wicherek troszku ruszył skubańce,biczowanko od 12 do 17 dało z 15 miarusów,zejście osiemdziesiątki i toto poniżej.Wszystkie zgryzły slidera 10 ciąganego pomalutku,powolutku...Oby niebawem pogoda się zmieniła bo mam już po dziurki w nosie tej "złotej polskiej jesieni" .

  • Krawcu7 2017-10-01 18:54:41

    No ten to już fajny Luxx :) ja jednego na moim ' bezrybiu ' trafiłem dzisiaj na 63cm..

  • barrakuda81 2017-10-01 19:52:14

    O, grubo sie dzieje! Dokładnie to samo pomyślałem o tzw. złotej, polskiej jesieni...Jakie to ładne było? Lampa okropna, paskudny zimny huragan ze wschodu - nawet na grzybach przyjemnie nie było.Do tego ciśnienie z 1020. U mnie wody ogarnęła dosłownie martwica.Biedne "rybiny" wisiały łebkami do dołu i nic nie reagowały.W końcu odpuściłem.Grzyby za to dopisały:-) To nie była złota jesień tylko jakas patologia...Ciśnienie teraz ma spaśc, ida niże i chrzanić to że ma padać bo wreszcie powieje z zachodu.Jak nie zaczną żreć to znaczy że ich nie ma.



Reklama
Reklama