Plećki pany szukacie? dobrej i niedrogiej? only Dragon....:) A tak na poważnie--ja łowię często i gęsto,pośród zielska,badyli i wszystkiego co tam sobie można wymarzyć,na dodatek łowię ciężko-slidery,wielkie gumy,woblery... Sprawdziła mi się w tym sezonie Guide 8X V Power,używam 0,15 na 12,9kg. Moc bez zarzutu,nie szeleści,dobrze lata i co najważniejsze-nie pieprzy się,nie wiem co to broda.Pod okonia i potokowca jadę od x czasu na zwykłej Fishmaker 008-na jednej szpuli od stycznia do grudnia ,zostało mi jej ze 50m bo po każdy nowy wypad to ścinam ze 2 metry.
Jestem z nich zadowolony ,na nastepny sezon też je wziąłem.
Skąd mają być brody na stałoszpulowcu?
Luxxxis macałeś ten kijek czy chodzi o cw ze jednak to za dużo, bo dylemat mam bo do tych przynęt najlepsze są krótkie kije a będę łowił z brzegu, wiec czy np kij 240 tez sobie nieźle poradzi czy trzymać się tego 2,13 do 50g ?
Trzymaj się tego kija kolego. Masz pewność, że podczas holowania większej ryby, to Ty będziesz miał nad nią kontrolę, a nie odwrotnie. Do tego komfort łowienia ciężkimi przynętami. Slesz je tam, gdzie chcesz i z jaką siłą chcesz, a nie wyrzucasz spod kija ciężkiego jerka, który poleci 5 metrów i tak przeładowując wędkę i robiąć wrażenie "slow motion".
Plećki pany szukacie? dobrej i niedrogiej? only Dragon....:) A tak na poważnie--ja łowię często i gęsto,pośród zielska,badyli i wszystkiego co tam sobie można wymarzyć,na dodatek łowię ciężko-slidery,wielkie gumy,woblery... Sprawdziła mi się w tym sezonie Guide 8X V Power,używam 0,15 na 12,9kg. Moc bez zarzutu,nie szeleści,dobrze lata i co najważniejsze-nie pieprzy się,nie wiem co to broda.Pod okonia i potokowca jadę od x czasu na zwykłej Fishmaker 008-na jednej szpuli od stycznia do grudnia ,zostało mi jej ze 50m bo po każdy nowy wypad to ścinam ze 2 metry.
Jestem z nich zadowolony ,na nastepny sezon też je wziąłem.
Skąd mają być brody na stałoszpulowcu?
A trafiają się brody na stałoszpulcu :-)
chwila nie uwagi i luźne zwoje robią swoje :-D
To jesteś szczęściarzem,niemożliwym wręcz,ktoś kto dwa razy z rzędu skreśli w totolotku szóstkę to przy tobie pikuś i nie godzien ci sandałów wiązać. Fenomen jakiś-poważnie mówię.
Brody trafiają się w kręćkach wszystkich typów,na stałoszpulowcach też-wierz mi na słowo i to nawet takie że z kija ino kikuty zostają albo zerwie przelotkę.
O takich banałach jak "odstrzał" przynęty to nawet nie wspominam,tanie,liche plećki tak mają,do każdej szpuli nerwosan powinni dodawać.
Kiedyś takowych używałem i jak sobie przypomnę te wszystkie nerwice na wodzie,przewijania, to skóra mi cierpnie-trauma dosłownie.
luxxxis, taka lepsza plećka na jaki czas Ci starcza?
Niecały sezon,tyle że ja łowię 2-3 razy w tygodniu.Pisząc "lepsza" mam na myśli przedział cenowy powyżej 60zł,wcześniej zazwyczaj używałem Shiro za ok 35-40zł bądż podobnych w tej kwocie.
Bywają też i trupy za tę cenę tak jak sławna Octa niewarta funta kłaków,jednak tak czy siak te zakichane 20 zł róznicy w cenie czyni przepaść użytkową.
Poniżej prezent od kolegi,do "przetestowania" na moich rybach-jerkowe muszki,podobno odjeżdżają na boki jak slidery-zobaczę jutro.
Dla moich zdechlonów to nowość,zaskoczę je,oby pozytywnie.
ja przy początkach na castingu to same brody kręciłem :). Zanim poustawiałem sobie wszystko, nauczyłem się prawidłowo rzucać to z plecionki 150m zostało z 80m .... może :D.
1 rzut wymach, puścilem wszystko, kumpel obok tylko cmoknął bo wiedział co się stanie. Rozplątac nie było łatwo, kolejny rzut lepszy ale broda do odcięcia, potem już spoko.
Od dzisiaj w końcu już nie na pożyczonym castingu tylko na swoim dragonie po taniości.
Dragon Viper Pro Jerk 20-60 i SHS200iL wiem są lepsze, nawet tej cenie ale na miejscu mieli wybór albo to albo mega drogo, z multi chyba za 3k daiwy i pewnie tańsze shimano. W rece przypasowało, koło sklepu rzucałem :D no i jest efekt.
3 maluchy po 45, 70, 52cm wszystko na Salmo Slider 10cm WRP real aż miło. Wkręciłem się w Jerki bardzo mocno... mociej niż brody, które tworzyłem :P.
Plecionka dragon toray 0.20 całkiem przyjemna, zmierzona wytrzymałość na 19kg na drugiej próbie węzeł spinning 22kg. Spoko chyba.
Kupione lepsze agrafki, wszystko cięższe generalnie :). Zastanawiałem się czy rybki nie spłoszy a to gruba plecionka, przyponik, agrawki ale jest ok. Jutro może podjadę znowu w końcu tego 140cm wyciągnąć :D
luxxxis, taka lepsza plećka na jaki czas Ci starcza?
Niecały sezon,tyle że ja łowię 2-3 razy w tygodniu.Pisząc "lepsza" mam na myśli przedział cenowy powyżej 60zł,wcześniej zazwyczaj używałem Shiro za ok 35-40zł bądż podobnych w tej kwocie.
Bywają też i trupy za tę cenę tak jak sławna Octa niewarta funta kłaków,jednak tak czy siak te zakichane 20 zł róznicy w cenie czyni przepaść użytkową.
Poniżej prezent od kolegi,do "przetestowania" na moich rybach-jerkowe muszki,podobno odjeżdżają na boki jak slidery-zobaczę jutro.
Dla moich zdechlonów to nowość,zaskoczę je,oby pozytywnie.
No ja nakupiłem tych Shiro jak debil, wydałem w sumie kupę kasy, założyłem na wszystkie kręćki, a po miesiący wędkowania rzuciłem w cholerę i wróciłem do żyłek.
Zraziłem się do pleciek ale pewnie przez to, że chciałem przyoszczędzić.
Na zestawach na białą rybę też masz plećki?
Zraziłem się do pleciek ale pewnie przez to, że chciałem przyoszczędzić.
Na zestawach na białą rybę też masz plećki?
Nie,ja w zasadzie nie mam "zestawów" na białą rybę,od przypadku i tylko w lecie kilka razy pogapię się w spławik. Raz się tak złożyło że nie miałem żyłki to łowiłem liny na pleckę 008 fishmaker ale z reguły jadę na popstrągowej HM 0,22mm.
Kup sobie na próbe jakąś lepszą plećkę-magnum 4x,fishmaker,guide 8x,-ich ceny to 60-80zł,różnicę odczujesz od razu,od pierwszej wyprawy.
Te shiry i takie tam mocne są,tyle że pod spina w zasadzie się nie nadają-ew trolling,bo z "ręki"-dramat.
To jesteś szczęściarzem,niemożliwym wręcz,ktoś kto dwa razy z rzędu skreśli w totolotku szóstkę to przy tobie pikuś i nie godzien ci sandałów wiązać. Fenomen jakiś-poważnie mówię.
Brody trafiają się w kręćkach wszystkich typów,na stałoszpulowcach też-wierz mi na słowo i to nawet takie że z kija ino kikuty zostają albo zerwie przelotkę.
O takich banałach jak "odstrzał" przynęty to nawet nie wspominam,tanie,liche plećki tak mają,do każdej szpuli nerwosan powinni dodawać.
Kiedyś takowych używałem i jak sobie przypomnę te wszystkie nerwice na wodzie,przewijania, to skóra mi cierpnie-trauma dosłownie.
Nie jestem szczęściarzem, poprostu nie jestem mazgajem. Wiem jak nawinąć plecionkę na kołowrotek.
Zraziłem się do pleciek ale pewnie przez to, że chciałem przyoszczędzić.
Jeśli twój świat nie kończy się na Dragonie, to sprawdź Shimano Kairiki, Dawia Tournament lub J-Braid, czy też sprawdzone Power Pro. Ja używam PP na trzech kijach i dla mnie jest super. Łowię często i nie mam powodów do narzekania.
@atomboy, dziwne z tymi brodami u Ciebie przy multiplikatorze. Przecież tam splątania robią się nie na zewnątrz, a we wnętrzu kołowrotka i nie potrzeba niczego odcinać. Co prawda bawię się castingiem dopiero od trzech miesięcy, ale nie straciłem ani 1 metra plecionki, a brody rozplątuję w kilka, co najwyżej kilkanaście sekund. Tego nie da się powiedzieć o brodach przy stałoszpulowcach, tutaj straty są nieuniknione.
@Krzysztof B, Shiro to najgorszy bubel na naszym rynku, też naciąłem się na niego dwa lata temu. Powinieneś urwać głowę temu kto Cię namówił na to świństwo.
@luxxxis, jeśli chodzi o "odstrzały" hcyba mam szczęście, jak dotąd miałem jeden "odstrzał" i to na samym początku mojego wdrażania się w casting, a i tak jestem pewien, że było to wynikiem niestarannie zawiązanego węzła.
Nie jestem szczęściarzem, poprostu nie jestem mazgajem. Wiem jak nawinąć plecionkę na kołowrotek.
To nie kwestia mazgajstwa kolego a tylko zasobności portfela.
Zrób sobie test-kup najtańszą pleckę Shiro-nawiń po mistrzowsku-na rybach porzucaj trochę obrotówką ,ze 20 rzutów,a potem przejdż na jerki.I tu mała rada-dobrze trzymaj kij :)
Zobaczysz wtedy co to znaczy tani szajs i jak brzmi termin "nie jestem mazgajem" bo chyba sądzisz że tę tajemną sztukę poznałeś tylko ty.
Tani szmelc-nierówny w płaskim przekroju,skręcająca się wstążka,pojedyńcze włókna sterczą jakby ktoś w gówno zapałek nawtykał,odcinkowa rozciagliwość i chlanie wody-to tylko garść zarzutów.
Rozpędzony wabik ściagnie jeden ,dwa zwoje za wcześnie niz powinien i już jest chryja...
@atomboy, dziwne z tymi brodami u Ciebie przy multiplikatorze. Przecież tam splątania robią się nie na zewnątrz, a we wnętrzu kołowrotka i nie potrzeba niczego odcinać. Co prawda bawię się castingiem dopiero od trzech miesięcy, ale nie straciłem ani 1 metra plecionki, a brody rozplątuję w kilka, co najwyżej kilkanaście sekund. Tego nie da się powiedzieć o brodach przy stałoszpulowcach, tutaj straty są nieuniknione.
Jeszcze czasem jak się zapomnę to przykręci mi się taki brodacz nie do rozplątania praktycznie. Chyba, że chcesz spędzić połowę czasu wędkowania na gmeraniu. Ciężko mi to opisać ale postaram się zrobić foto jak poplątam. To nie jest jakiś odosobniony przypadek bo tym trzeba się nauczyć rzucać. Dzisiaj taki dzieciak próbował jerekować i robił to co ja na początku przyzwyczajony do stałoszpulowca. Rzut i puszcza palec a hamulce poustawiana ne lekko efekt taki, że jerk zwalnia w powietrzu i jeszcze bardzij przy klepnięciu o wodę a szpula nakur...wia salta dalej :D. i nie nie wystarczyło po prostu rozwijać tą brodę, zrobił się taki burdel jak w sejmie tylko, że na szpuli :).
Kilka chwil instruktażu i po paru minutach mała larwa (znaczy się ten dziecior) rzucała bez problemów. Sprzęt miał do ciężkiego Jerka a rzucał taką malizną i nie najlepiej to szło, dałem mu swojego jerka i on złowił małego szczupaka a ja ddzisiaj nic :D. W sumie to tak jakby część ryby była moja hehe. Woda za ciepła jeszcze, ma z 14c po ostatnich cieplejszych dniach, najlepsze brania na tamtym łowisku to są jak woda ma z 8-10c przy powierzchni. Przynajmniej z tego co zapisywałem z poprzednich lat. Czekam na ochłodzenie :)
Splątania w multiplikatorze są praktycznie nieuniknione, łapią je nawet mistrzowie castingu, więc nie ma co się rozczulać nad sobą. Jeśli nie będziesz kontrolował szpuli kciukiem i nie przyhamujesz linki najpóźniej tuż przed upadkiem przynęty do wody, to splątanie 100-procentowe. Podobnie gdy użyjesz zbyt lekkich i mało lotnych przynęt, do tego na grubej plecionce. Na początku tworzyły mi się splątania tragicznie często, nawet co drugi- trzeci rzut. Teraz przytrafia się średnio jedna- dwie na godzinę, ale jeszcze nie miałem takiej brody, której nie udałoby się rozplątać i jak pisałem trwa to od kilku do kilkunastu sekund.
Musisz też zwracać uwagę jak wygląda nawój na szpuli, bo często można nie dostrzec, że zwoje podwinęły się, dwa- trzy nawinęły w drugą stronę nie tworząc jednak brody, a wówczas w kolejnym rzucie gniazdo murowane. Lekarstwem jest ręczne wysnucie linki aż do usunięcia pętli i nawinięcie jej napiętej z powrotem na szpulę. To też trwa kilkanaście sekund.
Tyle z mojego krótkiego doświadczenia.
Splątania w multiplikatorze są praktycznie nieuniknione, łapią je nawet mistrzowie castingu, więc nie ma co się rozczulać nad sobą. Jeśli nie będziesz kontrolował szpuli kciukiem i nie przyhamujesz linki najpóźniej tuż przed upadkiem przynęty do wody, to splątanie 100-procentowe. Podobnie gdy użyjesz zbyt lekkich i mało lotnych przynęt, do tego na grubej plecionce.
Nie do końca Aleks jest tak jak piszesz. Da się rzucać multikiem bez kontrolowania szpuli kciukiem, a w ostatniej fazie lotu kręcisz korbą po prostu :-) Kwestia wyregulowania multika i rzecz jasna dotyczy to przynęt o tej samej wadze bo jak chcesz się bawić dalej z przynętami o inej wadze to kolejne regulacje są nie uniknione. Co do grubości plećki to od "zawsze" piszę, że tę dobieram raczej do wędziska, a co za tym idzie i do masy przynęt.
Jeśli ktoś łowi na jerki, to być może będę szukał testera. Kwestia do omówienia na priv. Kilka jerków 40 gr, tonących na fotce.
A jeśli Tobie nie przeszkadza, że łowię tylko w sobotę i niedzielę, a czasami nawet tylko co dwa tygodnie to chętnie porzucam Twoimi przynętami.
Jeśli ktoś łowi na jerki, to być może będę szukał testera. Kwestia do omówienia na priv. Kilka jerków 40 gr, tonących na fotce.
A jeśli Tobie nie przeszkadza, że łowię tylko w sobotę i niedzielę, a czasami nawet tylko co dwa tygodnie to chętnie porzucam Twoimi przynętami.
Mimo złych warunków, udało mi się wyskoczyć nad wodę w poszukiwaniu szczupaków. Silny wiatr utrudniał moje rzuty nawet dużymi wabikami. I w końcu rzut 15to centymetrowym ripperem pod trzcziny, pierwszy opad iiiii siedzi. Po chwili czuję, że ryba nie jest za duża. Po nagraniu paru ujęć, ryba wróciła do wody, a ja do domu.
Zapraszam do oglądania. https://www.youtube.com/watch?v=Re5S_ixX7Xo&t=158s
Mój śledź Aleks miał ponad 60 cm. a ile dokładnie to musiałbym zmierzyć :-) Nie za bardzo mnie to interesuje bo wrócił do wody stąd i dokładnego wymiaru nie znam, a śledzikom też zdjęć nie robiłem.
Dziś 17 pistoletów do 45 cm zamiast spodziewanych okoni których było ledwo kilkanascie...Jeden niezły spadł i tyle.Zarłoczne zebate kurduple nie dały okoniom podejśc do stołówki bo spłynęły tu chyba wszystkie.To jest CHORE. Pod skupiskiem drobnicy cętkowane przedszkole.Dobrze że miałem cienki wolfram bo spodziewałem się że tak może być.Nie powiem - na delikatnej okoniówce hole były fajne a "żadne zwierze nie ucierpiało" podczas tej zabawy ale to nie to...Miały być okonie i w sumie były ale krótko i nie sposób się do nich było dobić.W końcu odpuściłem bo to szkoda kaleczyć.
Masz bardzo dobre łowisko skoro 17 sztuk wytarmosiłeś, że o okoniach nie wspomnę ... A żem człek bardzo ciekawy to ile czasu machałeś w tym pieknym dniu ? I czy, a raczej czym woda była niedawno zarybiana ?
11 pętaków z jednego miejsca.Tylko rzucałem pod różnym kątem.Reszta w innych miejscach.Widać szczupakowy narybek to stworzenie stadne...Ze dwie godziny może łowiłem.Te rybki prawdopodobnie były dopiero wpuszczane.Trudno mi powiedzieć kiedy ale myślę że bardzo niedawno.One mi się zlazły w okoniową dotychczas stołówkę i zepsuły łowienie.Taka koncentracja drobnicy musiała je zwabić...Czy to dobre łowisko?Myślę że beznadziejne albo przynajmniej jedno z gorszych.Te maluchy się "anihilują" jakoś bo dużych nie widać więc to chwilowy boom.Nie wiem czemu ale większych brak.Pewnie są ale tylko "pewnie" bo nie słyszałem żeby ktoś tu ładną rybę ostatnio złowił ( od kilku ładnych lat ) bo dawno temu to jak wszedzie - legendy o tym krążą.Jak tyle wpuszczają to powinny być a tymczasem "gdzieś znikają"...Chyba na patelni chociaż widzę że ludzie wypuszczają. Okoni jak na lekarstwo.Dziś może z 12 i to małych.Coś tam większego spadło ale co zostało w wodzie to nie o czym mówić.Kiedyś tu się łowiło fajne okonie i dużo a teraz kicha...Wolę już starorzecza ale Wisła kaprysi i woda za duża.Albo wiślane klatki.Tu i tu nie jest problemem wyłuskać 50 - 80 ryb ( okoni) z czego takich około 30 będzie przynajmniej kilkanaście a i szczupaki potrafią być ładne a nie takie "pizdryki" oczywiście pod warunkiem że biorą.To "popsioczyłem":-)Popsuły się te jeziora moje strasznie.Niech tylko Wisła opadnie to może się jeszcze połowi.Ta rzeka ma trudny okres ale mimo to jest wraz ze starorzeczami najpewniejszym łowiskiem na jesień.
Ostatnio z przyczyn niezależnych odmnie , rzadko bywam na rybach. Dzisiejszy wypad z rodzinką nad jeziorko potraktowałem całkiem poważnie w celu przetestowania nowego kręcioła. Maszynka chodzi super i rybka też cieszy. Szczupak uderzył w s4p okoń z czeburaszką i systemikiem SG.
u mnie coś się zmieniło, temp. wody zaczęła schodzić i uderzenia na gumki praktycznie zerowe. Teraz tylko widze, że jerki i to duże 40-50g są w kręgu zainteresowania ale biją bardzo ostrożnie. Nie ma już dwukrotnych uderzeń.
Dzisiaj na rzece w trudnych warunkach terenowych w 3h 3 sztuki , dwa bez wymiaru jeden na oko z wymiarem. Bardzo słabo wyczuwalne uderzenia. Guma z dozbrojką dała jakiś tam wynik, ryby są aktywne sadzę po ilosci trąceń , ale już jest inaczej, prowadzenie też wolniejsze , jedno podbicie i na wpuszczanego.....
Plećki pany szukacie? dobrej i niedrogiej? only Dragon....:) A tak na poważnie--ja łowię często i gęsto,pośród zielska,badyli i wszystkiego co tam sobie można wymarzyć,na dodatek łowię ciężko-slidery,wielkie gumy,woblery... Sprawdziła mi się w tym sezonie Guide 8X V Power,używam 0,15 na 12,9kg. Moc bez zarzutu,nie szeleści,dobrze lata i co najważniejsze-nie pieprzy się,nie wiem co to broda.Pod okonia i potokowca jadę od x czasu na zwykłej Fishmaker 008-na jednej szpuli od stycznia do grudnia ,zostało mi jej ze 50m bo po każdy nowy wypad to ścinam ze 2 metry.
Jestem z nich zadowolony ,na nastepny sezon też je wziąłem.
Skąd mają być brody na stałoszpulowcu?
Luxxxis macałeś ten kijek czy chodzi o cw ze jednak to za dużo, bo dylemat mam bo do tych przynęt najlepsze są krótkie kije a będę łowił z brzegu, wiec czy np kij 240 tez sobie nieźle poradzi czy trzymać się tego 2,13 do 50g ?
Trzymaj się tego kija kolego. Masz pewność, że podczas holowania większej ryby, to Ty będziesz miał nad nią kontrolę, a nie odwrotnie. Do tego komfort łowienia ciężkimi przynętami. Slesz je tam, gdzie chcesz i z jaką siłą chcesz, a nie wyrzucasz spod kija ciężkiego jerka, który poleci 5 metrów i tak przeładowując wędkę i robiąć wrażenie "slow motion".
Jeśli ktoś łowi na jerki, to być może będę szukał testera. Kwestia do omówienia na priv. Kilka jerków 40 gr, tonących na fotce.
Plećki pany szukacie? dobrej i niedrogiej? only Dragon....:) A tak na poważnie--ja łowię często i gęsto,pośród zielska,badyli i wszystkiego co tam sobie można wymarzyć,na dodatek łowię ciężko-slidery,wielkie gumy,woblery... Sprawdziła mi się w tym sezonie Guide 8X V Power,używam 0,15 na 12,9kg. Moc bez zarzutu,nie szeleści,dobrze lata i co najważniejsze-nie pieprzy się,nie wiem co to broda.Pod okonia i potokowca jadę od x czasu na zwykłej Fishmaker 008-na jednej szpuli od stycznia do grudnia ,zostało mi jej ze 50m bo po każdy nowy wypad to ścinam ze 2 metry.
Jestem z nich zadowolony ,na nastepny sezon też je wziąłem.
Skąd mają być brody na stałoszpulowcu?
A trafiają się brody na stałoszpulcu :-)
chwila nie uwagi i luźne zwoje robią swoje :-D
Następna zdechlina,sliderowy,taki "w kit" ale dziś największy,łupnął w 2 rzucie a potem już pistolety,pistolety,pistolety.....
Skąd mają być brody na stałoszpulowcu?
Mam nadzieję że żartujesz...bez jaj :) Stałoszpulowce są wolne od bród??? :) To domena multików ? :)
Nie żartuję. Nawijam tyle na kołowrotek tyle, ile trzeba, byle nie za dużo i nigdy broody nie miałem.
To jesteś szczęściarzem,niemożliwym wręcz,ktoś kto dwa razy z rzędu skreśli w totolotku szóstkę to przy tobie pikuś i nie godzien ci sandałów wiązać. Fenomen jakiś-poważnie mówię.
Brody trafiają się w kręćkach wszystkich typów,na stałoszpulowcach też-wierz mi na słowo i to nawet takie że z kija ino kikuty zostają albo zerwie przelotkę.
O takich banałach jak "odstrzał" przynęty to nawet nie wspominam,tanie,liche plećki tak mają,do każdej szpuli nerwosan powinni dodawać.
Kiedyś takowych używałem i jak sobie przypomnę te wszystkie nerwice na wodzie,przewijania, to skóra mi cierpnie-trauma dosłownie.
luxxxis, taka lepsza plećka na jaki czas Ci starcza?
luxxxis, taka lepsza plećka na jaki czas Ci starcza?
Niecały sezon,tyle że ja łowię 2-3 razy w tygodniu.Pisząc "lepsza" mam na myśli przedział cenowy powyżej 60zł,wcześniej zazwyczaj używałem Shiro za ok 35-40zł bądż podobnych w tej kwocie.
Bywają też i trupy za tę cenę tak jak sławna Octa niewarta funta kłaków,jednak tak czy siak te zakichane 20 zł róznicy w cenie czyni przepaść użytkową.
Poniżej prezent od kolegi,do "przetestowania" na moich rybach-jerkowe muszki,podobno odjeżdżają na boki jak slidery-zobaczę jutro.
Dla moich zdechlonów to nowość,zaskoczę je,oby pozytywnie.
ja przy początkach na castingu to same brody kręciłem :). Zanim poustawiałem sobie wszystko, nauczyłem się prawidłowo rzucać to z plecionki 150m zostało z 80m .... może :D.
1 rzut wymach, puścilem wszystko, kumpel obok tylko cmoknął bo wiedział co się stanie. Rozplątac nie było łatwo, kolejny rzut lepszy ale broda do odcięcia, potem już spoko.
Od dzisiaj w końcu już nie na pożyczonym castingu tylko na swoim dragonie po taniości.
Dragon Viper Pro Jerk 20-60 i SHS200iL wiem są lepsze, nawet tej cenie ale na miejscu mieli wybór albo to albo mega drogo, z multi chyba za 3k daiwy i pewnie tańsze shimano. W rece przypasowało, koło sklepu rzucałem :D no i jest efekt.
3 maluchy po 45, 70, 52cm wszystko na Salmo Slider 10cm WRP real aż miło. Wkręciłem się w Jerki bardzo mocno... mociej niż brody, które tworzyłem :P.
Plecionka dragon toray 0.20 całkiem przyjemna, zmierzona wytrzymałość na 19kg na drugiej próbie węzeł spinning 22kg. Spoko chyba.
Kupione lepsze agrafki, wszystko cięższe generalnie :). Zastanawiałem się czy rybki nie spłoszy a to gruba plecionka, przyponik, agrawki ale jest ok. Jutro może podjadę znowu w końcu tego 140cm wyciągnąć :D
luxxxis, taka lepsza plećka na jaki czas Ci starcza?
Niecały sezon,tyle że ja łowię 2-3 razy w tygodniu.Pisząc "lepsza" mam na myśli przedział cenowy powyżej 60zł,wcześniej zazwyczaj używałem Shiro za ok 35-40zł bądż podobnych w tej kwocie.
Bywają też i trupy za tę cenę tak jak sławna Octa niewarta funta kłaków,jednak tak czy siak te zakichane 20 zł róznicy w cenie czyni przepaść użytkową.
Poniżej prezent od kolegi,do "przetestowania" na moich rybach-jerkowe muszki,podobno odjeżdżają na boki jak slidery-zobaczę jutro.
Dla moich zdechlonów to nowość,zaskoczę je,oby pozytywnie. No ja nakupiłem tych Shiro jak debil, wydałem w sumie kupę kasy, założyłem na wszystkie kręćki, a po miesiący wędkowania rzuciłem w cholerę i wróciłem do żyłek.
Zraziłem się do pleciek ale pewnie przez to, że chciałem przyoszczędzić.
Na zestawach na białą rybę też masz plećki?
Zraziłem się do pleciek ale pewnie przez to, że chciałem przyoszczędzić.
Na zestawach na białą rybę też masz plećki?
Nie,ja w zasadzie nie mam "zestawów" na białą rybę,od przypadku i tylko w lecie kilka razy pogapię się w spławik. Raz się tak złożyło że nie miałem żyłki to łowiłem liny na pleckę 008 fishmaker ale z reguły jadę na popstrągowej HM 0,22mm.
Kup sobie na próbe jakąś lepszą plećkę-magnum 4x,fishmaker,guide 8x,-ich ceny to 60-80zł,różnicę odczujesz od razu,od pierwszej wyprawy.
Te shiry i takie tam mocne są,tyle że pod spina w zasadzie się nie nadają-ew trolling,bo z "ręki"-dramat.
To jesteś szczęściarzem,niemożliwym wręcz,ktoś kto dwa razy z rzędu skreśli w totolotku szóstkę to przy tobie pikuś i nie godzien ci sandałów wiązać. Fenomen jakiś-poważnie mówię.
Brody trafiają się w kręćkach wszystkich typów,na stałoszpulowcach też-wierz mi na słowo i to nawet takie że z kija ino kikuty zostają albo zerwie przelotkę.
O takich banałach jak "odstrzał" przynęty to nawet nie wspominam,tanie,liche plećki tak mają,do każdej szpuli nerwosan powinni dodawać.
Kiedyś takowych używałem i jak sobie przypomnę te wszystkie nerwice na wodzie,przewijania, to skóra mi cierpnie-trauma dosłownie.
Nie jestem szczęściarzem, poprostu nie jestem mazgajem. Wiem jak nawinąć plecionkę na kołowrotek.
Zraziłem się do pleciek ale pewnie przez to, że chciałem przyoszczędzić.
Jeśli twój świat nie kończy się na Dragonie, to sprawdź Shimano Kairiki, Dawia Tournament lub J-Braid, czy też sprawdzone Power Pro. Ja używam PP na trzech kijach i dla mnie jest super. Łowię często i nie mam powodów do narzekania.
@atomboy, dziwne z tymi brodami u Ciebie przy multiplikatorze. Przecież tam splątania robią się nie na zewnątrz, a we wnętrzu kołowrotka i nie potrzeba niczego odcinać. Co prawda bawię się castingiem dopiero od trzech miesięcy, ale nie straciłem ani 1 metra plecionki, a brody rozplątuję w kilka, co najwyżej kilkanaście sekund. Tego nie da się powiedzieć o brodach przy stałoszpulowcach, tutaj straty są nieuniknione.
@Krzysztof B, Shiro to najgorszy bubel na naszym rynku, też naciąłem się na niego dwa lata temu. Powinieneś urwać głowę temu kto Cię namówił na to świństwo.
@luxxxis, jeśli chodzi o "odstrzały" hcyba mam szczęście, jak dotąd miałem jeden "odstrzał" i to na samym początku mojego wdrażania się w casting, a i tak jestem pewien, że było to wynikiem niestarannie zawiązanego węzła.
Nie jestem szczęściarzem, poprostu nie jestem mazgajem. Wiem jak nawinąć plecionkę na kołowrotek.
To nie kwestia mazgajstwa kolego a tylko zasobności portfela.
Zrób sobie test-kup najtańszą pleckę Shiro-nawiń po mistrzowsku-na rybach porzucaj trochę obrotówką ,ze 20 rzutów,a potem przejdż na jerki.I tu mała rada-dobrze trzymaj kij :)
Zobaczysz wtedy co to znaczy tani szajs i jak brzmi termin "nie jestem mazgajem" bo chyba sądzisz że tę tajemną sztukę poznałeś tylko ty.
Tani szmelc-nierówny w płaskim przekroju,skręcająca się wstążka,pojedyńcze włókna sterczą jakby ktoś w gówno zapałek nawtykał,odcinkowa rozciagliwość i chlanie wody-to tylko garść zarzutów.
Rozpędzony wabik ściagnie jeden ,dwa zwoje za wcześnie niz powinien i już jest chryja...
Dokładnie, moja Shiro po kilku godzinach nad wodą spuchła co najmniej o 50% i postrzępiła się tak, że wyglądała jak dżdżownica w futerku.
@atomboy, dziwne z tymi brodami u Ciebie przy multiplikatorze. Przecież tam splątania robią się nie na zewnątrz, a we wnętrzu kołowrotka i nie potrzeba niczego odcinać. Co prawda bawię się castingiem dopiero od trzech miesięcy, ale nie straciłem ani 1 metra plecionki, a brody rozplątuję w kilka, co najwyżej kilkanaście sekund. Tego nie da się powiedzieć o brodach przy stałoszpulowcach, tutaj straty są nieuniknione.
Jeszcze czasem jak się zapomnę to przykręci mi się taki brodacz nie do rozplątania praktycznie. Chyba, że chcesz spędzić połowę czasu wędkowania na gmeraniu. Ciężko mi to opisać ale postaram się zrobić foto jak poplątam. To nie jest jakiś odosobniony przypadek bo tym trzeba się nauczyć rzucać. Dzisiaj taki dzieciak próbował jerekować i robił to co ja na początku przyzwyczajony do stałoszpulowca. Rzut i puszcza palec a hamulce poustawiana ne lekko efekt taki, że jerk zwalnia w powietrzu i jeszcze bardzij przy klepnięciu o wodę a szpula nakur...wia salta dalej :D. i nie nie wystarczyło po prostu rozwijać tą brodę, zrobił się taki burdel jak w sejmie tylko, że na szpuli :).
Kilka chwil instruktażu i po paru minutach mała larwa (znaczy się ten dziecior) rzucała bez problemów. Sprzęt miał do ciężkiego Jerka a rzucał taką malizną i nie najlepiej to szło, dałem mu swojego jerka i on złowił małego szczupaka a ja ddzisiaj nic :D. W sumie to tak jakby część ryby była moja hehe. Woda za ciepła jeszcze, ma z 14c po ostatnich cieplejszych dniach, najlepsze brania na tamtym łowisku to są jak woda ma z 8-10c przy powierzchni. Przynajmniej z tego co zapisywałem z poprzednich lat. Czekam na ochłodzenie :)
Splątania w multiplikatorze są praktycznie nieuniknione, łapią je nawet mistrzowie castingu, więc nie ma co się rozczulać nad sobą. Jeśli nie będziesz kontrolował szpuli kciukiem i nie przyhamujesz linki najpóźniej tuż przed upadkiem przynęty do wody, to splątanie 100-procentowe. Podobnie gdy użyjesz zbyt lekkich i mało lotnych przynęt, do tego na grubej plecionce. Na początku tworzyły mi się splątania tragicznie często, nawet co drugi- trzeci rzut. Teraz przytrafia się średnio jedna- dwie na godzinę, ale jeszcze nie miałem takiej brody, której nie udałoby się rozplątać i jak pisałem trwa to od kilku do kilkunastu sekund.
Musisz też zwracać uwagę jak wygląda nawój na szpuli, bo często można nie dostrzec, że zwoje podwinęły się, dwa- trzy nawinęły w drugą stronę nie tworząc jednak brody, a wówczas w kolejnym rzucie gniazdo murowane. Lekarstwem jest ręczne wysnucie linki aż do usunięcia pętli i nawinięcie jej napiętej z powrotem na szpulę. To też trwa kilkanaście sekund.
Tyle z mojego krótkiego doświadczenia.
75
Splątania w multiplikatorze są praktycznie nieuniknione, łapią je nawet mistrzowie castingu, więc nie ma co się rozczulać nad sobą. Jeśli nie będziesz kontrolował szpuli kciukiem i nie przyhamujesz linki najpóźniej tuż przed upadkiem przynęty do wody, to splątanie 100-procentowe. Podobnie gdy użyjesz zbyt lekkich i mało lotnych przynęt, do tego na grubej plecionce. Nie do końca Aleks jest tak jak piszesz. Da się rzucać multikiem bez kontrolowania szpuli kciukiem, a w ostatniej fazie lotu kręcisz korbą po prostu :-) Kwestia wyregulowania multika i rzecz jasna dotyczy to przynęt o tej samej wadze bo jak chcesz się bawić dalej z przynętami o inej wadze to kolejne regulacje są nie uniknione. Co do grubości plećki to od "zawsze" piszę, że tę dobieram raczej do wędziska, a co za tym idzie i do masy przynęt.
Jeśli ktoś łowi na jerki, to być może będę szukał testera. Kwestia do omówienia na priv. Kilka jerków 40 gr, tonących na fotce. A jeśli Tobie nie przeszkadza, że łowię tylko w sobotę i niedzielę, a czasami nawet tylko co dwa tygodnie to chętnie porzucam Twoimi przynętami.
81 cm na phantoma. wrĂłciĹ do wody
Jeśli ktoś łowi na jerki, to być może będę szukał testera. Kwestia do omówienia na priv. Kilka jerków 40 gr, tonących na fotce. A jeśli Tobie nie przeszkadza, że łowię tylko w sobotę i niedzielę, a czasami nawet tylko co dwa tygodnie to chętnie porzucam Twoimi przynętami.
Dzięki Sławek. Odezwę się.
75
75
nie wiem dlaczego ale fotki nie wchodzÄ . mam jednego z 14.10.2017. 81 cm. wrocil oczywiscie do wody.
chuj wie o co kaman z tymi zdjeciami. mialem sie pochwalic a wyszlo jak zawsze.
chuj wie o co kaman z tymi zdjeciami. mialem sie pochwalic a wyszlo jak zawsze. Jaka pisownia takie i zdjęć wstawianie.
85
11ocm 9kg
gdzie moge wyrobic karte wedkarska pomoze ktos
Mimo złych warunków, udało mi się wyskoczyć nad wodę w poszukiwaniu szczupaków. Silny wiatr utrudniał moje rzuty nawet dużymi wabikami. I w końcu rzut 15to centymetrowym ripperem pod trzcziny, pierwszy opad iiiii siedzi. Po chwili czuję, że ryba nie jest za duża. Po nagraniu paru ujęć, ryba wróciła do wody, a ja do domu. Zapraszam do oglądania. https://www.youtube.com/watch?v=Re5S_ixX7Xo&t=158s
Tłuścioch 75
Miałem nie pisać, alle ... maluchy były, są i będą. Gdzie te medalowe szuki ... ?
Ostatnio łapią się tylko "śledziki", w sobotę też złowiłem takiego, ale nawet nie robiłem mu fotki. Na medalowe widocznie jeszcze nie czas... ;(
Mój śledź Aleks miał ponad 60 cm. a ile dokładnie to musiałbym zmierzyć :-) Nie za bardzo mnie to interesuje bo wrócił do wody stąd i dokładnego wymiaru nie znam, a śledzikom też zdjęć nie robiłem.
Dziś 17 pistoletów do 45 cm zamiast spodziewanych okoni których było ledwo kilkanascie...Jeden niezły spadł i tyle.Zarłoczne zebate kurduple nie dały okoniom podejśc do stołówki bo spłynęły tu chyba wszystkie.To jest CHORE. Pod skupiskiem drobnicy cętkowane przedszkole.Dobrze że miałem cienki wolfram bo spodziewałem się że tak może być.Nie powiem - na delikatnej okoniówce hole były fajne a "żadne zwierze nie ucierpiało" podczas tej zabawy ale to nie to...Miały być okonie i w sumie były ale krótko i nie sposób się do nich było dobić.W końcu odpuściłem bo to szkoda kaleczyć.
Masz bardzo dobre łowisko skoro 17 sztuk wytarmosiłeś, że o okoniach nie wspomnę ... A żem człek bardzo ciekawy to ile czasu machałeś w tym pieknym dniu ? I czy, a raczej czym woda była niedawno zarybiana ?
11 pętaków z jednego miejsca.Tylko rzucałem pod różnym kątem.Reszta w innych miejscach.Widać szczupakowy narybek to stworzenie stadne...Ze dwie godziny może łowiłem.Te rybki prawdopodobnie były dopiero wpuszczane.Trudno mi powiedzieć kiedy ale myślę że bardzo niedawno.One mi się zlazły w okoniową dotychczas stołówkę i zepsuły łowienie.Taka koncentracja drobnicy musiała je zwabić...Czy to dobre łowisko?Myślę że beznadziejne albo przynajmniej jedno z gorszych.Te maluchy się "anihilują" jakoś bo dużych nie widać więc to chwilowy boom.Nie wiem czemu ale większych brak.Pewnie są ale tylko "pewnie" bo nie słyszałem żeby ktoś tu ładną rybę ostatnio złowił ( od kilku ładnych lat ) bo dawno temu to jak wszedzie - legendy o tym krążą.Jak tyle wpuszczają to powinny być a tymczasem "gdzieś znikają"...Chyba na patelni chociaż widzę że ludzie wypuszczają. Okoni jak na lekarstwo.Dziś może z 12 i to małych.Coś tam większego spadło ale co zostało w wodzie to nie o czym mówić.Kiedyś tu się łowiło fajne okonie i dużo a teraz kicha...Wolę już starorzecza ale Wisła kaprysi i woda za duża.Albo wiślane klatki.Tu i tu nie jest problemem wyłuskać 50 - 80 ryb ( okoni) z czego takich około 30 będzie przynajmniej kilkanaście a i szczupaki potrafią być ładne a nie takie "pizdryki" oczywiście pod warunkiem że biorą.To "popsioczyłem":-)Popsuły się te jeziora moje strasznie.Niech tylko Wisła opadnie to może się jeszcze połowi.Ta rzeka ma trudny okres ale mimo to jest wraz ze starorzeczami najpewniejszym łowiskiem na jesień.
82 cm :)
Ostatnio z przyczyn niezależnych odmnie , rzadko bywam na rybach. Dzisiejszy wypad z rodzinką nad jeziorko potraktowałem całkiem poważnie w celu przetestowania nowego kręcioła. Maszynka chodzi super i rybka też cieszy. Szczupak uderzył w s4p okoń z czeburaszką i systemikiem SG.
u mnie coś się zmieniło, temp. wody zaczęła schodzić i uderzenia na gumki praktycznie zerowe. Teraz tylko widze, że jerki i to duże 40-50g są w kręgu zainteresowania ale biją bardzo ostrożnie. Nie ma już dwukrotnych uderzeń.
Dzisiaj na rzece w trudnych warunkach terenowych w 3h 3 sztuki , dwa bez wymiaru jeden na oko z wymiarem. Bardzo słabo wyczuwalne uderzenia. Guma z dozbrojką dała jakiś tam wynik, ryby są aktywne sadzę po ilosci trąceń , ale już jest inaczej, prowadzenie też wolniejsze , jedno podbicie i na wpuszczanego.....
Tluste 64cm na nowy spinning DRAGON STREET FISHING 21 Dzieki kolego Luxxis za polecenie tego kijka swietny sprzet :)
Tłuste 64 ;-) . Gratuluję.