Dolicz jeszcze drugie 700 z pierwszej części :))) Dzięki ale to nie moja zasługa, ja Wam dziękuje za odwiedzanie i że coś się cały czas dzieja, mam nadzieję że zimą tez tak będzie mimo tego że nie będziemy łowić :)
U mnie niestety doba bez brania mimo że z racji tego że to dzika woda nie należąca do pzw i łowiliśmy na 6 wędek, stało na różnych głębokościach, na 2, 4 i 5 metrach, mimo delikatnego nęcenia głównie pelletem i pokruszonymi kulkami karpie nic nie ruszyły :((
U mnie tez ostatnie dni bez brań, po mimo paru spławów praktycznie centralnie w miejscu położenia zestawów. We wtorek jadę na kilka godzin, na razie nie odpuszczam, muszę dostać jakiegoś ładnego skubańca do końca sezonu.
Witam ja byłem od czwartku do niedzieli ekipą 6 osób pogoda piękna w dzień chodziło się w koszulce noce ciepłe a tu tylko jedna bierka i karpik 7 kg u kolegi bez rewelacji wyprawa sezon najwyraźniej się już kończy wielkimi krokami Pozdrawiam
W taką pogodę to grzech w domu siedzieć hehe, nie odpuszczam do samych lodów.
Próbuj, próbuj woda jest jeszcze dosyć ciepła jak na koniec października, miałem kilka telefonów od znajomych i kolegów to karpie jeszcze żerują nie tak źle :), na FB tez widzę że gryzą u niektórych, wiesz jak jest - brań jest dużo mniej ale warto być cierpliwym bo teraz jest czas na nowy PB :)))))
Plany się zmieniły siadam od czwartku do soboty dzisiaj byłem sypnąć troszkę i woda się trochę podgrzała do 12,9"C.
Czyli cieplutka jak na koniec października, powodzonka ;) U mnie sezon zakończony niestety gdyż nie będę miał kołowrotków :), bo też bym nie odpuścił do lodu.
No no sztuka jak nic ja miałem 3 brania ale dostałem tylko jedną rybkę reszta okazała się sprytniejsza. 10,3kg Chciał bym zwrócić uwagę na płetwy miśka jak go ktoś okaleczył :( wszystkie poobcinane nie możliwe żeby ryba sama się tak okaleczyła, przynajmniej dobrze bo karpik był w dobrej kondycji. A tego kto to zrobił to sam bym mu palce poobcinał a jak by się spytał dlaczego to bym odpowiedział, żebym mógł łatwiej cię poznać.
No no sztuka jak nic ja miałem 3 brania ale dostałem tylko jedną rybkę reszta okazała się sprytniejsza. 10,3kg Chciał bym zwrócić uwagę na płetwy miśka jak go ktoś okaleczył :( wszystkie poobcinane nie możliwe żeby ryba sama się tak okaleczyła, przynajmniej dobrze bo karpik był w dobrej kondycji. A tego kto to zrobił to sam bym mu palce poobcinał a jak by się spytał dlaczego to bym odpowiedział, żebym mógł łatwiej cię poznać. Kur.. co za ludzie poj..., i mówią o sobie że są karpiarzami, okaleczać ryby tylko po to żeby je poznać, złowiłem do tej pory 4 ryby na pzw po dwa razy i nie miałem żadnego problemu z poznaniem ale co tam lepiej okaleczyć wtedy bedzie jeszcze łatwiej, ja pier..... masakra, co za kur.y :((((( Najlepsze jest to że płetwa ogonowa potrafi odrosnąć i idiocie często nic to nie da :)
Piotrek możesz gadać, tłumaczyć, jak w łeb nie strzelisz to nie zrozumie.:) ja w tym roku najpierw tłumaczyłem później opieprzyłem wędkarza. przy mnie zerwał 5 karpi na łowisku prywatnym. łowił na żyłkę 0,000nic, bo on na sportowo. mówił, jak za gruba żyłka to niema emocji. no masakra z tymi ludźmi. albo nie łowi na włos, ale on wypuszcza, patrze a on grzebie biedakowi w żołądku. tak jak prezes napisał odciąć mu palce, żeby można było go poznać.
Piotrek możesz gadać, tłumaczyć, jak w łeb nie strzelisz to nie zrozumie.:) ja w tym roku najpierw tłumaczyłem później opieprzyłem wędkarza. przy mnie zerwał 5 karpi na łowisku prywatnym. łowił na żyłkę 0,000nic, bo on na sportowo. mówił, jak za gruba żyłka to niema emocji. no masakra z tymi ludźmi. albo nie łowi na włos, ale on wypuszcza, patrze a on grzebie biedakowi w żołądku. tak jak prezes napisał odciąć mu palce, żeby można było go poznać.
zbyno musisz kiedyś wstawic jakies zdjęcie z karpiem, waga ryby bez znaczenia :) to będzie mi łatwiej Cie rozpoznać w naszych stronach :))))) ;) może kiedys się gdzieś spotkamy a nawet nie będe wiedział :)
Przypuszczam, że mogło się to stać w tym roku bo jedna płetwa nie była jeszcze do końca zarośnięta tylko czerwona. Wystarczą przecież zdjęcia z jednej i drugiej jak leży na macie i już się bez problemu pozna a jak złapie się w nie długim odstępie czasu to i zdjęć nawet nie potrzeba.
Fajnie bo rybka jeszcze daje o sobie znać a następny weekend potrwa trochę dłużej i nie będzie żadnych wyjazdów ;-)
Przypuszczam, że mogło się to stać w tym roku bo jedna płetwa nie była jeszcze do końca zarośnięta tylko czerwona. Wystarczą przecież zdjęcia z jednej i drugiej jak leży na macie i już się bez problemu pozna a jak złapie się w nie długim odstępie czasu to i zdjęć nawet nie potrzeba.
Fajnie bo rybka jeszcze daje o sobie znać a następny weekend potrwa trochę dłużej i nie będzie żadnych wyjazdów ;-)
Ja kiedyś dopiero po sezonie się zorientowałem te miałem 2 razy ta sama rybe ale tylko dla tego ze sie nie spodziewałem i sie nie przyjrzałem, dopiero na kompie zauważyłem :)
Panowie a dlaczego mówicie, żeby używać kulek bez olejów? Ja zawsze myślałem, że teraz na jesieni ryby zbierają tłuszcze na zimę i trzeba im to podać. Jeszcze oleje mocno pachną więc szybko wabią ryby. Taka jest moja teoria. A wasza?
Panowie a dlaczego mówicie, żeby używać kulek bez olejów? Ja zawsze myślałem, że teraz na jesieni ryby zbierają tłuszcze na zimę i trzeba im to podać. Jeszcze oleje mocno pachną więc szybko wabią ryby. Taka jest moja teoria. A wasza?
Gdyż olej nie pracuje w zimnej wodzie i przynęta np. na bazie tłustych maczek rybnych nie pracuje lub pracuje bardzo słabo w wodzie po niżej pewnej temperatury. Ja z racji tego że kulki kupuje gotowe to raczej wczesną wiosną lub późną jesienią nie używam śmierdziuchów choć bardzo lubie na nie lowić, zwłaszcza w dzikich wodach. Gdy woda ma juz około 14-15 stopni juz sobie tym nie zawracam głowy :)
Byłem od wczoraj do dzisiaj na prywatnej wodzie i wpadł mój pierwszy pełnołuski, mały bo mały ale w taką pogodę nawet i taki cieszy :) Na oko z 4 kg. Wziął w nocy na kulkę TB śliwka. Po raz kolejny okazuje się, że przekonanie, które mówi, że jesienią tylko śmierdziele, tak na prawdę nic nie znaczy.
To prawda! Dla mnie największym mitem jest ten mówiący o dużej kulce i dużym karpiu... :))) W spinningu również... bardzo dużo wielkich ryb miałem na malutkie woblerki, a szczupaki-potwory, z których niestety żadnego nie wyholowałem, wręcz uwielbiają mój boczny trok! :))) Na szczególną uwagę zasługuje też temat nęcenia i podejścia typu: nęcę gorszymi kulkami, łowię na najlepsze... Nic bardziej błędnego...
Może teraz trochę z innej beczki. Jak wasi bliscy, rodzina reagują na to, że chodzicie na ryby, łowicie, a nie przynosicie do domu, tylko wszystko trafia z powrotem do wody? ;) Ja zwykłem już wypuszczać wszystkie karpie no i nie spotyka to się ze zbytnim uznaniem ze strony właśnie bliskich. Za każdym razem, co ja się nasłucham, to babcia, to ciotka, to dziadek, to wujek, to tata... coś w stylu: "po co chodzisz na te ryby, tyle przesiedzieć żeby nic nie przynieść do domu", "strata czasu, pieniędzy", "głupi jesteś" itd. itp. Nie wiem, ja jakoś nie mam serca, żeby uśmiercić takiego karpia. A jak to jest u was? Ciekaw jestem :)
Śliwa 700 post w tym wątku! Gratuluję wyniku!
Śliwa 700 post w tym wątku! Gratuluję wyniku!
Dolicz jeszcze drugie 700 z pierwszej części :))) Dzięki ale to nie moja zasługa, ja Wam dziękuje za odwiedzanie i że coś się cały czas dzieja, mam nadzieję że zimą tez tak będzie mimo tego że nie będziemy łowić :)
jade jutro na dnióweczke:) dam znać po...pozdro chłopaki
No to ruszam.JK
Ja też zwijam "troki" pogoda sprzyja, może na dłuższą zasiadkę pojedziemy,
na miejscu się okaże?
piekny ciepły weekend, w nocy +16 :). niestety z przyczyn niezależnych ode mnie
spedziłem go w domu wiec dawajcie relacje z wypraw :)
pooglądał bym chociaż jakichs misków :)
U mnie niestety doba bez brania mimo że z racji tego że to dzika woda nie należąca do pzw i łowiliśmy na 6 wędek, stało na różnych głębokościach, na 2, 4 i 5 metrach, mimo delikatnego nęcenia głównie pelletem i pokruszonymi kulkami karpie nic nie ruszyły :((
Mi się nie udało wrócić na czas i tylko dzisiaj lekko podsypałem a siądę może od środy do piątku albo soboty.
Mi się nie udało wrócić na czas i tylko dzisiaj lekko podsypałem a siądę może od środy do piątku albo soboty.
Artek pogoda nie powala przestać co :) ?
U mnie tez ostatnie dni bez brań, po mimo paru spławów praktycznie centralnie w miejscu położenia zestawów. We wtorek jadę na kilka godzin, na razie nie odpuszczam, muszę dostać jakiegoś ładnego skubańca do końca sezonu.
Mi się nie udało wrócić na czas i tylko dzisiaj lekko podsypałem a siądę może od środy do piątku albo soboty.
Artek pogoda nie powala przestać co :) ?
*pozwala :)
W taką pogodę to grzech w domu siedzieć hehe, nie odpuszczam do samych lodów.
Witam ja byłem od czwartku do niedzieli ekipą 6 osób pogoda piękna w dzień chodziło się w koszulce noce ciepłe a tu tylko jedna bierka i karpik 7 kg u kolegi bez rewelacji wyprawa sezon najwyraźniej się już kończy wielkimi krokami Pozdrawiam
W taką pogodę to grzech w domu siedzieć hehe, nie odpuszczam do samych lodów.
Próbuj, próbuj woda jest jeszcze dosyć ciepła jak na koniec października, miałem kilka telefonów od znajomych i kolegów to karpie jeszcze żerują nie tak źle :), na FB tez widzę że gryzą u niektórych, wiesz jak jest - brań jest dużo mniej ale warto być cierpliwym bo teraz jest czas na nowy PB :)))))
Plany się zmieniły siadam od czwartku do soboty dzisiaj byłem sypnąć troszkę i woda się trochę podgrzała do 12,9"C.
Plany się zmieniły siadam od czwartku do soboty dzisiaj byłem sypnąć troszkę i woda się trochę podgrzała do 12,9"C.
Czyli cieplutka jak na koniec października, powodzonka ;) U mnie sezon zakończony niestety gdyż nie będę miał kołowrotków :), bo też bym nie odpuścił do lodu.
U mnie przyłów na bałwanka 2 razy 24mm :), trochę zabrakło do metra :)))))))
Ha ha ale okaz :-)Jesteś Mistrzem JK
Kilka lat łowię ale nadal się uczę a ten okaz to fart, jeszcze aż tak dobry nie jestem :)
Piotrek gratki.:)
ile ważył?:)
sam podebrałeś?:)
Nie ważyłem, podbierał kolega ale ryba robiła wrażenie :))))
No no sztuka jak nic ja miałem 3 brania ale dostałem tylko jedną rybkę reszta okazała się sprytniejsza. 10,3kg Chciał bym zwrócić uwagę na płetwy miśka jak go ktoś okaleczył :( wszystkie poobcinane nie możliwe żeby ryba sama się tak okaleczyła, przynajmniej dobrze bo karpik był w dobrej kondycji. A tego kto to zrobił to sam bym mu palce poobcinał a jak by się spytał dlaczego to bym odpowiedział, żebym mógł łatwiej cię poznać.
No no sztuka jak nic ja miałem 3 brania ale dostałem tylko jedną rybkę reszta okazała się sprytniejsza. 10,3kg Chciał bym zwrócić uwagę na płetwy miśka jak go ktoś okaleczył :( wszystkie poobcinane nie możliwe żeby ryba sama się tak okaleczyła, przynajmniej dobrze bo karpik był w dobrej kondycji. A tego kto to zrobił to sam bym mu palce poobcinał a jak by się spytał dlaczego to bym odpowiedział, żebym mógł łatwiej cię poznać.
Kur.. co za ludzie poj..., i mówią o sobie że są karpiarzami, okaleczać ryby tylko po to żeby je poznać, złowiłem do tej pory 4 ryby na pzw po dwa razy i nie miałem żadnego problemu z poznaniem ale co tam lepiej okaleczyć wtedy bedzie jeszcze łatwiej, ja pier..... masakra, co za kur.y :((((( Najlepsze jest to że płetwa ogonowa potrafi odrosnąć i idiocie często nic to nie da :)
A i gratuluję, bym był zapomniał bo się wkur..... :) Widzę że jeszcze gryzą i u Ciebie.
gratki Prezes. na południu pewnie cieplej.:) naprawdę idiota zaznaczył biedaka.:(
gratki Prezes. na południu pewnie cieplej.:) naprawdę idiota zaznaczył biedaka.:(
trzeba byc slepym zeby tej ryby nie poznac drugi raz :)
Piotrek możesz gadać, tłumaczyć, jak w łeb nie strzelisz to nie zrozumie.:) ja w tym roku najpierw tłumaczyłem później opieprzyłem wędkarza. przy mnie zerwał 5 karpi na łowisku prywatnym. łowił na żyłkę 0,000nic, bo on na sportowo. mówił, jak za gruba żyłka to niema emocji. no masakra z tymi ludźmi. albo nie łowi na włos, ale on wypuszcza, patrze a on grzebie biedakowi w żołądku. tak jak prezes napisał odciąć mu palce, żeby można było go poznać.
Piotrek możesz gadać, tłumaczyć, jak w łeb nie strzelisz to nie zrozumie.:) ja w tym roku najpierw tłumaczyłem później opieprzyłem wędkarza. przy mnie zerwał 5 karpi na łowisku prywatnym. łowił na żyłkę 0,000nic, bo on na sportowo. mówił, jak za gruba żyłka to niema emocji. no masakra z tymi ludźmi. albo nie łowi na włos, ale on wypuszcza, patrze a on grzebie biedakowi w żołądku. tak jak prezes napisał odciąć mu palce, żeby można było go poznać.
szkoda gadać :)
zbyno musisz kiedyś wstawic jakies zdjęcie z karpiem, waga ryby bez znaczenia :) to będzie mi łatwiej Cie rozpoznać w naszych stronach :))))) ;) może kiedys się gdzieś spotkamy a nawet nie będe wiedział :)
mój synuś z karpikiem:)
a to moja gorąca fotka bez karpika. wstawię z rybą jak coś złowię.;)))
1,88 m wzrost:)
100+ kg wagi ;)))
Dzięki, teraz na pewno Cie poznam :)), fajny karpik, pozdro ;)
Przypuszczam, że mogło się to stać w tym roku bo jedna płetwa nie była jeszcze do końca zarośnięta tylko czerwona. Wystarczą przecież zdjęcia z jednej i drugiej jak leży na macie i już się bez problemu pozna a jak złapie się w nie długim odstępie czasu to i zdjęć nawet nie potrzeba. Fajnie bo rybka jeszcze daje o sobie znać a następny weekend potrwa trochę dłużej i nie będzie żadnych wyjazdów ;-)
Przypuszczam, że mogło się to stać w tym roku bo jedna płetwa nie była jeszcze do końca zarośnięta tylko czerwona. Wystarczą przecież zdjęcia z jednej i drugiej jak leży na macie i już się bez problemu pozna a jak złapie się w nie długim odstępie czasu to i zdjęć nawet nie potrzeba. Fajnie bo rybka jeszcze daje o sobie znać a następny weekend potrwa trochę dłużej i nie będzie żadnych wyjazdów ;-)
Ja kiedyś dopiero po sezonie się zorientowałem te miałem 2 razy ta sama rybe ale tylko dla tego ze sie nie spodziewałem i sie nie przyjrzałem, dopiero na kompie zauważyłem :)
Robert jeszcze raz gratuluję szesnastki, najlepsze jest to ze sie na karpie nie nastawiasz, przynajmniej jak na razie :)))
dzieki piotrek masz jeszcze jednego wstawie co przypadkiem zlapalem
11,5 i 16 na dzikiej wodzie nie nastawiając sie na karpie, powinieneś w totka zagrać :) Pamietasz minę spławikowca :)) ?
jak nie jak tak chlp cala noc nie spal i rano o 5.00 byl juz nad woda he he
jak nie jak tak chlp cala noc nie spal i rano o 5.00 byl juz nad woda he he
No ja na tym jeziorze jeszcze niestety :((( nic nie złowiłem, miałem jedna spinkę, ale w przyszłym roku na pewno tam spędzę kilka nocek po 1 lipca :)
Panowie a dlaczego mówicie, żeby używać kulek bez olejów? Ja zawsze myślałem, że teraz na jesieni ryby zbierają tłuszcze na zimę i trzeba im to podać. Jeszcze oleje mocno pachną więc szybko wabią ryby. Taka jest moja teoria. A wasza?
Panowie a dlaczego mówicie, żeby używać kulek bez olejów? Ja zawsze myślałem, że teraz na jesieni ryby zbierają tłuszcze na zimę i trzeba im to podać. Jeszcze oleje mocno pachną więc szybko wabią ryby. Taka jest moja teoria. A wasza?
Gdyż olej nie pracuje w zimnej wodzie i przynęta np. na bazie tłustych maczek rybnych nie pracuje lub pracuje bardzo słabo w wodzie po niżej pewnej temperatury. Ja z racji tego że kulki kupuje gotowe to raczej wczesną wiosną lub późną jesienią nie używam śmierdziuchów choć bardzo lubie na nie lowić, zwłaszcza w dzikich wodach. Gdy woda ma juz około 14-15 stopni juz sobie tym nie zawracam głowy :)
Byłem od wczoraj do dzisiaj na prywatnej wodzie i wpadł mój pierwszy pełnołuski, mały bo mały ale w taką pogodę nawet i taki cieszy :) Na oko z 4 kg. Wziął w nocy na kulkę TB śliwka. Po raz kolejny okazuje się, że przekonanie, które mówi, że jesienią tylko śmierdziele, tak na prawdę nic nie znaczy.
Vayshan mitów jest wiele :)) -
latem najlepsze są kulki owocowe a wiosna i jesienią "śmierdziele"
żółta kukurydza lub kulka jest bardzo dobrze widoczna na dnie
pojedyńcza pływająca kukurydza np. plastikowa potrafi wyważyć kulkę proteinową
kulka przynętowa jest ważniejsza o kulek zanętowych
duża kulka duży karp, mała kulka mały karp
karpie muszą poznać kulki żeby je pobierać
itd. przykładów jest więcej
niestety to nie prawda, choć dużo ludzi o tym nie wie :)
To prawda! Dla mnie największym mitem jest ten mówiący o dużej kulce i dużym karpiu... :))) W spinningu również... bardzo dużo wielkich ryb miałem na malutkie woblerki, a szczupaki-potwory, z których niestety żadnego nie wyholowałem, wręcz uwielbiają mój boczny trok! :))) Na szczególną uwagę zasługuje też temat nęcenia i podejścia typu: nęcę gorszymi kulkami, łowię na najlepsze... Nic bardziej błędnego...
Może teraz trochę z innej beczki. Jak wasi bliscy, rodzina reagują na to, że chodzicie na ryby, łowicie, a nie przynosicie do domu, tylko wszystko trafia z powrotem do wody? ;)
Ja zwykłem już wypuszczać wszystkie karpie no i nie spotyka to się ze zbytnim uznaniem ze strony właśnie bliskich. Za każdym razem, co ja się nasłucham, to babcia, to ciotka, to dziadek, to wujek, to tata... coś w stylu: "po co chodzisz na te ryby, tyle przesiedzieć żeby nic nie przynieść do domu", "strata czasu, pieniędzy", "głupi jesteś" itd. itp. Nie wiem, ja jakoś nie mam serca, żeby uśmiercić takiego karpia. A jak to jest u was? Ciekaw jestem :)