ja byłem na cały dzień i bez rewelacji : jeden karpik 7,2 kg i amur 6,2 kg , wszystko na kulki waniliowe , na śmierdzące mialem drugą wędkę i ani piknięcia , nęciłem " spombem " na mocno dosłodzona kukurydza i konopie
U mnie spontaniczna zasiadka na nowej ponad 100ha wodzie zakończyła się bez brania, choć nie było źle :), u kolegi branie w dzień i na macie wylądował średniaczek 10,50kg.
a i bym był zapomniał :) kolega łoś podszedł na około 20 metrów od namiotów :)
Fajnych masz " kolegów " - jeden nieopatrzny gest i " kolega łoś " zrównałby z ziemią wasze namioty. Krystian wklej fotki :-) JK Też o tym pomyślałem, słyszałem go już w noc wcześniej, kolega się uparł że mi się wydaje i ze to z drugiej strony a nie za naszymi plecami, następna noc ta sama sytuacja, wsłuchałem się dobrze i juz byłem pewny na 100% że miałem rację, mineło może z godzinę jak sobie parsknął przy samym namiocie, wyleciałem z namiotu jak strzała, włączyłem czołówkę to usłyszałem tylko łamanie gałęzi jakieś 20 metrów dalej.Strażnicy powiedzieli że łosie podchodzą pod wodę bardzo częsta, są też w tej okolicy żubry :)
Te żubry to już całkiem dodają uroku tej wodzie ...I ja miałbym tam przyjechać ? A widziałeś fotki z zasiadki na karpie z Afryki ? Wśród namiotów czy gdzieś przed nimi są tropy lwa ;-) Nie mogę znaleźć.JK
Te żubry to już całkiem dodają uroku tej wodzie ...I ja miałbym tam przyjechać ? A widziałeś fotki z zasiadki na karpie z Afryki ? Wśród namiotów czy gdzieś przed nimi są tropy lwa ;-) Nie mogę znaleźć.JK Janusz okolica fajna ale w większości miejsc jest niestety zakaz biwakowania itd. tak jak pisałem wcześniej byłem tam pierwszy raz, dopiero poznaje wodę , miejsca itd., zostałem zaproszony w miejsce kolegi ale jak będzie czas na znalezienie czegos "swojego" to możemy się ugadać na żubra ;) odkładałem ten wyjazd ale się w koncu zmobilizowałem i trochę juz poznałem tą okolice. Fotek z afryki nie widziałem :(
Tak w ogóle to Panowie przydało by się zrobić jakąś wspólna zasiadkę na drugi rok, nawet na jakiejś neutralnej wodzie :) może być prywatnej, tak żeby przyjechało jak najwięcej osób z wedkuje, piszecie się ?
Ja się piszę. Natomiast z tym biwakowaniem to taka lipa, że aż śmiać się chce.Zgodnie z definicją biwakowania nawet w dzień nie możesz się zatrzymać, żeby zjeść kanapkę i napić się wody. Poza tym skoro jesteś wędkarzem to podstawową Twoją czynnością nad wodą jest łowienie ryb bo to gwarantuje Ci RAPR i Ustawa. " Piotr Janusz - 2010-01-23, 16:14Sprawa jaką tu opisano i na którą staracie się udzielić odpowiedzi jest złożona i wyjaśnienie jej wymaga skorzystania z różnych zapisów prawa , które wzajemnie się uzupełniają , przenikają i współdziałają . Po pierwsze sama definicja biwakowania jest jedynie ogólnikowa , lecz jej wykładnia jest w miarę czytelna i sprowadza się do stwierdzenia , że biwakowaniem jest krótkotrwały postój w celu odpoczynku lub wypoczynku pod gołym niebem . Biwakowanie zgodnie z innymi przepisami powinno odbywać się w miejscach do tego wyznaczonych ( biwaki , pola campingowe lub namiotowe itp ) . Zatem my przebywając nad brzegiem zbiornika wodnego NIE BIWAKUJEMY ! Dlaczego ? Dlatego że w myśl innych przepisów my przebywamy nad wodą w celach wędkarskich , korzystamy ze zbiornika wodnego i jego gospodarczego przeznaczenia i dokonaliśmy za umożliwienie tej czynności stosownej opłaty . Zarządca zbiornika wodnego ponosząc koszty cywilno-prawne ma prawo na takim zbiorniku prowadzić działalność wędkarsko - rybacką ( gospodarczą ) a my wnosząć opłaty mamy prawo do odopłatnego korzystania z tego prawa . Aby wykonywać skutecznie prawo do korzystania , mamy prawo do przebywania nad brzegiem zbiornika wodnego w miejscach ogólniedostępnych . Czyli w każdym miejscu do jakiego dostęp nie zostanie nam ograniczony ( płoty , zasieki , mury ) . Jeżeli teren nie jest ogrodzony lub w inny sposób zabezpieczony lub nie ma widocznej tablicy zakazu wstępu , możemy wejść na ten teren w celu korzystania z naszego prawa do wędkowania . W celu zabezpieczenia się przed niekorzystnym wpływem warunków atmosferycznych , możemy korzystać z tymczasowych form ochrony przed deszczem czym są wszelkiego rodzaju zadaszenia . Kwestia podłogi jest tu drugorzędna , lecz namiot typu Brolly łatwiej podciągnąć pod parasol niż namiot typu Cassien2 . Miłego wędkowania ." JK
Bierzemy wszystkich :), trzech chętnych już jest. Janusz tam jest rezerwat więc jestem w stanie ten zakaz zrozumieć, w innych miejscach mozna biwakować a strażnicy są na tyle w porządku że kolegi nie ukarali jak kiedys się rozbił w rezerwacie. Co do łosia to szkoda że mi zbynio wcześniej nie powiedziałeś :) ale moze i dobrze z drugiej strony że nie wiedziałem :)))))
Bierzemy wszystkich :), trzech chętnych już jest. Janusz tam jest rezerwat więc jestem w stanie ten zakaz zrozumieć, w innych miejscach mozna biwakować a strażnicy są na tyle w porządku że kolegi nie ukarali jak kiedys się rozbił w rezerwacie. Co do łosia to szkoda że mi zbynio wcześniej nie powiedziałeś :) ale moze i dobrze z drugiej strony że nie wiedziałem :)))))
Poprawka :) jak napisał Janusz, wszystkich NO KILL !!!
"no Piotrek masakra na takiego z błędnymi oczami trafić;))) najlepiej podobnież stać nieruchomo i dać mu skończyć;)))" Weź stój nieruchomo jak taki łoś skacze ci po plecach :-)))))))))))))JK
Łosia to ja raz widziałem jak z nęcenia wracałem... Brakowało nam 5m żeby go walnąć na szczęście przebiegł sobie spokojnie i wszystko obyło się bez ofiar w ludziach i zwierzętach :P Co do zasiadki to ja też o czymś takim myślałem ale ja jestem zależny od mojego "szofera" czyli od mojego taty. Ale jakby to była woda położona gdzieś niedaleko to może na jakiś weekend byśmy się zebrali :)
Tak w ogóle to Panowie przydało by się zrobić jakąś wspólna zasiadkę na drugi rok, nawet na jakiejś neutralnej wodzie :) może być prywatnej, tak żeby przyjechało jak najwięcej osób z wedkuje, piszecie się ?
:) wszystko zależy od miejsca, jak by nie było aż tak daleko to jestem zainteresowany :)
"no Piotrek masakra na takiego z błędnymi oczami trafić;))) najlepiej podobnież stać nieruchomo i dać mu skończyć;)))" Weź stój nieruchomo jak taki łoś skacze ci po plecach :-)))))))))))))JK
Tak w ogóle to Panowie przydało by się zrobić jakąś wspólna zasiadkę na drugi rok, nawet na jakiejś neutralnej wodzie :) może być prywatnej, tak żeby przyjechało jak najwięcej osób z wedkuje, piszecie się ?
:) wszystko zależy od miejsca, jak by nie było aż tak daleko to jestem zainteresowany :)
Mazowsze ;-)JK koło Warszawy jest dużo łowisk komercyjnych gdzie pewnie zmieściło by sie kilkanaście osób no i jest po środku :) co Janusz proponujesz, Ty znasz dobrze te wody ?
zbynio ty się zastanów bo jak Ci udowodnia grupę :) to nie będzie ciekawie :)))
:))). jeśli chodzi o no kill to prawie od zawsze. przychodzi mi to z łatwością, ponieważ za bardzo przejmujący jestem;). jeśli chodzi o C&R to od ponad 10 lat, choć przyznam szczerze, że dopuki nie zająłem się karpiami i nie zacząłem grzebać w internecie i czytać waszych postów (głownie Janusza), to nie wiedziałem nic o matach i metodzie włosowej. byłem mniej świadomy jeśli chodzi o C&R. jeśli mamy wypuszczać to róbmy to tak, żeby miało to sens. w ostatnich latach łowię tylko i wyłącznie dla przyjemności i żeby spędzić wspólnie czas z moimi synami. nie spinam się żeby nałowić, ale głównie odpocząć. choć wiadomo fajnie jak ci sie ugną kolana i adrenalina podskoczy. Piotrek odpuść sobie ten rezerwat. przynajmniej do czasu, aż tym łosiom nie minie;)))
zbynio ty się zastanów bo jak Ci udowodnia grupę :) to nie będzie ciekawie :)))
:))). jeśli chodzi o no kill to prawie od zawsze. przychodzi mi to z łatwością, ponieważ za bardzo przejmujący jestem;). jeśli chodzi o C&R to od ponad 10 lat, choć przyznam szczerze, że dopuki nie zająłem się karpiami i nie zacząłem grzebać w internecie i czytać waszych postów (głownie Janusza), to nie wiedziałem nic o matach i metodzie włosowej. byłem mniej świadomy jeśli chodzi o C&R. jeśli mamy wypuszczać to róbmy to tak, żeby miało to sens. w ostatnich latach łowię tylko i wyłącznie dla przyjemności i żeby spędzić wspólnie czas z moimi synami. nie spinam się żeby nałowić, ale głównie odpocząć. choć wiadomo fajnie jak ci sie ugną kolana i adrenalina podskoczy. Piotrek odpuść sobie ten rezerwat. przynajmniej do czasu, aż tym łosiom nie minie;)))
o trochę inną grupę mi chodziło :) (żart) ale nie ważne, co do łosia to już się w tamte strony w tym roku nie wybieram..... :)
zbynio ty się zastanów bo jak Ci udowodnia grupę :) to nie będzie ciekawie :)))
:))). jeśli chodzi o no kill to prawie od zawsze. przychodzi mi to z łatwością, ponieważ za bardzo przejmujący jestem;). jeśli chodzi o C&R to od ponad 10 lat, choć przyznam szczerze, że dopuki nie zająłem się karpiami i nie zacząłem grzebać w internecie i czytać waszych postów (głownie Janusza), to nie wiedziałem nic o matach i metodzie włosowej. byłem mniej świadomy jeśli chodzi o C&R. jeśli mamy wypuszczać to róbmy to tak, żeby miało to sens. w ostatnich latach łowię tylko i wyłącznie dla przyjemności i żeby spędzić wspólnie czas z moimi synami. nie spinam się żeby nałowić, ale głównie odpocząć. choć wiadomo fajnie jak ci sie ugną kolana i adrenalina podskoczy. Piotrek odpuść sobie ten rezerwat. przynajmniej do czasu, aż tym łosiom nie minie;)))
o trochę inną grupę mi chodziło :) (żart) ale nie ważne, co do łosia to już się w tamte strony w tym roku nie wybieram..... :)
Piotrek zrozumiałem. dlatego wstawiłem uśmiechy. wcześniej pisałeś o no kill więc się określiłem, tylko niepotrzebnie wstawiłem to "jeśli chodzi". co do łosia to jak się spodobałeś to przez rok będzie czekał. pamiętliwe i wierne bydlę.;))))))
zbynio ty się zastanów bo jak Ci udowodnia grupę :) to nie będzie ciekawie :)))
:))). jeśli chodzi o no kill to prawie od zawsze. przychodzi mi to z łatwością, ponieważ za bardzo przejmujący jestem;). jeśli chodzi o C&R to od ponad 10 lat, choć przyznam szczerze, że dopuki nie zająłem się karpiami i nie zacząłem grzebać w internecie i czytać waszych postów (głownie Janusza), to nie wiedziałem nic o matach i metodzie włosowej. byłem mniej świadomy jeśli chodzi o C&R. jeśli mamy wypuszczać to róbmy to tak, żeby miało to sens. w ostatnich latach łowię tylko i wyłącznie dla przyjemności i żeby spędzić wspólnie czas z moimi synami. nie spinam się żeby nałowić, ale głównie odpocząć. choć wiadomo fajnie jak ci sie ugną kolana i adrenalina podskoczy. Piotrek odpuść sobie ten rezerwat. przynajmniej do czasu, aż tym łosiom nie minie;)))
o trochę inną grupę mi chodziło :) (żart) ale nie ważne, co do łosia to już się w tamte strony w tym roku nie wybieram..... :)
Piotrek zrozumiałem. dlatego wstawiłem uśmiechy. wcześniej pisałeś o no kill więc się określiłem, tylko niepotrzebnie wstawiłem to "jeśli chodzi". co do łosia to jak się spodobałeś to przez rok będzie czekał. pamiętliwe i wierne bydlę.;))))))
Panowie, jeśli chodzi o łowisko to ja ze swojej strony proponuję Łowisko Wzory (lowisko-wzory.pl). Ładne ryby tam pływają, można wcześniej zarezerwować stanowiska, mili właściciele(pewnie jakiś rabat na tyle osób byśmy dostali :P) i łatwy dojazd. Niech wam jeszcze coś Janusz powie bo on tam bywał.:)
Witam ja właśnie wróciłem z cztero dniowej libacji że tak powiem :) niestety ja bez rybek na macie ale przynajmniej pocholowałem karpia kolegi 19,60 fajna sprawa :) a co do wypadu integracyjnego to też jestem za :)
Witam ja właśnie wróciłem z cztero dniowej libacji że tak powiem :) niestety ja bez rybek na macie ale przynajmniej pocholowałem karpia kolegi 19,60 fajna sprawa :) a co do wypadu integracyjnego to też jestem za :)
Wspólne łowienie, fajna sprawa jak tylko czas pozwoli jestem chętny, jeszcze na wodzie PZW to zrobilibyśmy obozowisko, że hoho :)Ogólnie wyprawa weekendowa udana na macie wylądowało 5 karpików i jedna spinka 3.3kg 4,8kg 6,7kg i jak odpływa - http://www.youtube.com/watch?v=zBJK_g36Nrs 6,3kg 11,6kg A tu jak odpływa - http://www.youtube.com/watch?v=6p8uDNNOPyE
Właśnie oglądałem pogodę i decyzja zapadła podtrzymuję miejscówkę do końca miesiąca i siadam kiedy tylko będzie czas.
Piotrek co ja bym dał za taką wodę i klimat, święty spokój a nie ciągle ktoś łazi za plecami i tylko patrzy, dzisiaj przyszedł do mnie jeden upierdliwy dziadek i marudził zaglądał gdzie tylko się dało dobrze, że namiot miałem zamknięty bo też by chyba wlazł taki upierdliwy.
Właśnie oglądałem pogodę i decyzja zapadła podtrzymuję miejscówkę do końca miesiąca i siadam kiedy tylko będzie czas.
Piotrek co ja bym dał za taką wodę i klimat, święty spokój a nie ciągle ktoś łazi za plecami i tylko patrzy, dzisiaj przyszedł do mnie jeden upierdliwy dziadek i marudził zaglądał gdzie tylko się dało dobrze, że namiot miałem zamknięty bo też by chyba wlazł taki upierdliwy.
dziadki są dobrzy :), mnie ostatnie lata nauczyły żeby przed takimi intruzami wszystko ukrywać, jeden mnie przyciął w tym roku na pewnej wodzie jak ważyłem szesnastkę (prawie), ale juz nic nie dopytywał, minę miał fajną i poszedł bez słowa :) a potem już kilka osób wiedziało o tej rybie :( Gratuluję rybek ;)
Ja już odpuszczam , za zimno . Oto moja ostatnia ryba sezonu 2013 , 12stka ze żwirowni . http://gkkhotrod.blogspot.com/ Gratki Damian, ładna, zdrowa ryba.
U nas na zasiadce karpie zaczęły się pokazywać dopiero jak zaczęliśmy się pakować do domu czyli w niedzielę około południa.A tak od piątku cały czas wschodni wiatr i rosnące ciśnienie zniechęciły ryby do żerowania. A w nocy mieliśmy tyle brań... a to bobry nosiły gałęzie do żeremi. Chyba po było po osiem brań ;-)Damian nie poddawaj się !JK
No ja już też nie bardzo mam z kim jeździć bo kompan wybył na wyspy ale się nie zrażam i śmigam sam czasami nie jest łatwo ale jeździć przecież też nie przestane.
Panowie, jeśli chodzi o łowisko to ja ze swojej strony proponuję Łowisko Wzory (lowisko-wzory.pl). Ładne ryby tam pływają, można wcześniej zarezerwować stanowiska, mili właściciele(pewnie jakiś rabat na tyle osób byśmy dostali :P) i łatwy dojazd. Niech wam jeszcze coś Janusz powie bo on tam bywał.:)
pomysł zlotu powoli upada???
co prawda z karpiami zamierzam dopiero od przyszłego sezonu na poważnie zaczać ale też z checia bym sie dołączył piwka popic :)
Panowie, jeśli chodzi o łowisko to ja ze swojej strony proponuję Łowisko Wzory (lowisko-wzory.pl). Ładne ryby tam pływają, można wcześniej zarezerwować stanowiska, mili właściciele(pewnie jakiś rabat na tyle osób byśmy dostali :P) i łatwy dojazd. Niech wam jeszcze coś Janusz powie bo on tam bywał.:)
pomysł zlotu powoli upada???
co prawda z karpiami zamierzam dopiero od przyszłego sezonu na poważnie zaczać ale też z checia bym sie dołączył piwka popic :)
i miejscówka (wzory) też mi pasuje :)
czemu, zlot będzie na drugi rok, przynajmniej mam taka nadzieję, jesli masz ochotę a wypuszczasz karpie to zapraszamy ;)
Tak, owszem miniony tydzień był super jeśli chodzi o pogodę , ale teraz już będzie mega zimno. Przez ostatnie dwie zasiadki zauważyłem że ryba już kiepsko żeruje . Zarówno ostatni jak i przedostatnim razem siedzieliśmy we trzech , 6 kijków w wodzie i niestety tylko jedno branie , traf chciał że akurat ja miałem to szczęście i wytargałem sobie po rybce na zasiadkę ,ale to nie jest to co być powinno . W nocy temperatura spada poniżej zera , myślę że na dziko będzie ciężko coś wytarmosić . Pozostają jeszcze łowiska komercyjne ale na to jakoś nie mam ochoty.
A do zlotu też bym się chętnie podpiął ale niestety nie mój rejon kraju . Całą Polskę musiał bym zjechać na te wzory :p . Pokombinujcie coś w centrum bo jak na razie to wygląda na zlot bloku wschodniego ;P
A do zlotu też bym się chętnie podpiął ale niestety nie mój rejon kraju . Całą Polskę musiał bym zjechać na te wzory :p . Pokombinujcie coś w centrum bo jak na razie to wygląda na zlot bloku wschodniego ;P
Moim zdaniem najsprawiedliwiej by było zrobic ten zlot gdzieś w okolicy Warszawy, na wodzie dzikiej a nawet na jednej z pobliskich komercji, pal licho :) aby się spotkać, pogadać "na żywo" i żeby się wszyscy zmieścili i łowili nie daleko siebie, na dzikiej wodzie czy PZW nie zawsze jest łatwo o miejsce dla tylu osób ......
A Ty Janusz na jakie jezioro ruszasz ?
ja byłem na cały dzień i bez rewelacji : jeden karpik 7,2 kg i amur 6,2 kg , wszystko na kulki waniliowe , na śmierdzące mialem drugą wędkę i ani piknięcia , nęciłem " spombem " na mocno dosłodzona kukurydza i konopie
U mnie spontaniczna zasiadka na nowej ponad 100ha wodzie zakończyła się bez brania, choć nie było źle :), u kolegi branie w dzień i na macie wylądował średniaczek 10,50kg.
a i bym był zapomniał :) kolega łoś podszedł na około 20 metrów od namiotów :)
Fajnych masz " kolegów " - jeden nieopatrzny gest i " kolega łoś " zrównałby z ziemią wasze namioty.
Krystian wklej fotki :-)
JK
Fajnych masz " kolegów " - jeden nieopatrzny gest i " kolega łoś " zrównałby z ziemią wasze namioty.
Krystian wklej fotki :-)
JK
Też o tym pomyślałem, słyszałem go już w noc wcześniej, kolega się uparł że mi się wydaje i ze to z drugiej strony a nie za naszymi plecami, następna noc ta sama sytuacja, wsłuchałem się dobrze i juz byłem pewny na 100% że miałem rację, mineło może z godzinę jak sobie parsknął przy samym namiocie, wyleciałem z namiotu jak strzała, włączyłem czołówkę to usłyszałem tylko łamanie gałęzi jakieś 20 metrów dalej.Strażnicy powiedzieli że łosie podchodzą pod wodę bardzo częsta, są też w tej okolicy żubry :)
Te żubry to już całkiem dodają uroku tej wodzie ...I ja miałbym tam przyjechać ? A widziałeś fotki z zasiadki na karpie z Afryki ? Wśród namiotów czy gdzieś przed nimi są tropy lwa ;-) Nie mogę znaleźć.JK
Te żubry to już całkiem dodają uroku tej wodzie ...I ja miałbym tam przyjechać ? A widziałeś fotki z zasiadki na karpie z Afryki ? Wśród namiotów czy gdzieś przed nimi są tropy lwa ;-) Nie mogę znaleźć.JK
Janusz okolica fajna ale w większości miejsc jest niestety zakaz biwakowania itd. tak jak pisałem wcześniej byłem tam pierwszy raz, dopiero poznaje wodę , miejsca itd., zostałem zaproszony w miejsce kolegi ale jak będzie czas na znalezienie czegos "swojego" to możemy się ugadać na żubra ;) odkładałem ten wyjazd ale się w koncu zmobilizowałem i trochę juz poznałem tą okolice. Fotek z afryki nie widziałem :(
Tak w ogóle to Panowie przydało by się zrobić jakąś wspólna zasiadkę na drugi rok, nawet na jakiejś neutralnej wodzie :) może być prywatnej, tak żeby przyjechało jak najwięcej osób z wedkuje, piszecie się ?
jak bierzecie początkujących karpiarzy to się piszę. Piotrek uważaj bo łosie mają teraz ruję i "atakują" wszystko co się rusza;)))
Ja się piszę.
Natomiast z tym biwakowaniem to taka lipa, że aż śmiać się chce.Zgodnie z definicją biwakowania nawet w dzień nie możesz się zatrzymać, żeby zjeść kanapkę i napić się wody.
Poza tym skoro jesteś wędkarzem to podstawową Twoją czynnością nad wodą jest łowienie ryb bo to gwarantuje Ci RAPR i Ustawa.
" Piotr Janusz - 2010-01-23, 16:14Sprawa jaką tu opisano i na którą staracie się udzielić odpowiedzi jest złożona i wyjaśnienie jej wymaga skorzystania z różnych zapisów prawa , które wzajemnie się uzupełniają , przenikają i współdziałają . Po pierwsze sama definicja biwakowania jest jedynie ogólnikowa , lecz jej wykładnia jest w miarę czytelna i sprowadza się do stwierdzenia , że biwakowaniem jest krótkotrwały postój w celu odpoczynku lub wypoczynku pod gołym niebem . Biwakowanie zgodnie z innymi przepisami powinno odbywać się w miejscach do tego wyznaczonych ( biwaki , pola campingowe lub namiotowe itp ) . Zatem my przebywając nad brzegiem zbiornika wodnego NIE BIWAKUJEMY ! Dlaczego ? Dlatego że w myśl innych przepisów my przebywamy nad wodą w celach wędkarskich , korzystamy ze zbiornika wodnego i jego gospodarczego przeznaczenia i dokonaliśmy za umożliwienie tej czynności stosownej opłaty . Zarządca zbiornika wodnego ponosząc koszty cywilno-prawne ma prawo na takim zbiorniku prowadzić działalność wędkarsko - rybacką ( gospodarczą ) a my wnosząć opłaty mamy prawo do odopłatnego korzystania z tego prawa . Aby wykonywać skutecznie prawo do korzystania , mamy prawo do przebywania nad brzegiem zbiornika wodnego w miejscach ogólniedostępnych . Czyli w każdym miejscu do jakiego dostęp nie zostanie nam ograniczony ( płoty , zasieki , mury ) . Jeżeli teren nie jest ogrodzony lub w inny sposób zabezpieczony lub nie ma widocznej tablicy zakazu wstępu , możemy wejść na ten teren w celu korzystania z naszego prawa do wędkowania . W celu zabezpieczenia się przed niekorzystnym wpływem warunków atmosferycznych , możemy korzystać z tymczasowych form ochrony przed deszczem czym są wszelkiego rodzaju zadaszenia . Kwestia podłogi jest tu drugorzędna , lecz namiot typu Brolly łatwiej podciągnąć pod parasol niż namiot typu Cassien2 . Miłego wędkowania ."
JK
Zbyszek akceptujemy wszystkich co propagują Złów i Wypuść.JK
Bierzemy wszystkich :), trzech chętnych już jest. Janusz tam jest rezerwat więc jestem w stanie ten zakaz zrozumieć, w innych miejscach mozna biwakować a strażnicy są na tyle w porządku że kolegi nie ukarali jak kiedys się rozbił w rezerwacie. Co do łosia to szkoda że mi zbynio wcześniej nie powiedziałeś :) ale moze i dobrze z drugiej strony że nie wiedziałem :)))))
Rezerwat zmienia postać rzeczy.Czekamy na innych.JK
Bierzemy wszystkich :), trzech chętnych już jest. Janusz tam jest rezerwat więc jestem w stanie ten zakaz zrozumieć, w innych miejscach mozna biwakować a strażnicy są na tyle w porządku że kolegi nie ukarali jak kiedys się rozbił w rezerwacie. Co do łosia to szkoda że mi zbynio wcześniej nie powiedziałeś :) ale moze i dobrze z drugiej strony że nie wiedziałem :)))))
Poprawka :) jak napisał Janusz, wszystkich NO KILL !!!
no Piotrek masakra na takiego z błędnymi oczami trafić;))) najlepiej podobnież stać nieruchomo i dać mu skończyć;)))
a dzięki za przyjęcie do grupy
"no Piotrek masakra na takiego z błędnymi oczami trafić;))) najlepiej podobnież stać nieruchomo i dać mu skończyć;)))"
Weź stój nieruchomo jak taki łoś skacze ci po plecach :-)))))))))))))JK
Łosia to ja raz widziałem jak z nęcenia wracałem... Brakowało nam 5m żeby go walnąć na szczęście przebiegł sobie spokojnie i wszystko obyło się bez ofiar w ludziach i zwierzętach :P
Co do zasiadki to ja też o czymś takim myślałem ale ja jestem zależny od mojego "szofera" czyli od mojego taty. Ale jakby to była woda położona gdzieś niedaleko to może na jakiś weekend byśmy się zebrali :)
Tak w ogóle to Panowie przydało by się zrobić jakąś wspólna zasiadkę na drugi rok, nawet na jakiejś neutralnej wodzie :) może być prywatnej, tak żeby przyjechało jak najwięcej osób z wedkuje, piszecie się ?
:) wszystko zależy od miejsca, jak by nie było aż tak daleko to jestem zainteresowany :)
"no Piotrek masakra na takiego z błędnymi oczami trafić;))) najlepiej podobnież stać nieruchomo i dać mu skończyć;)))"
Weź stój nieruchomo jak taki łoś skacze ci po plecach :-)))))))))))))JK
:)))))
Tak w ogóle to Panowie przydało by się zrobić jakąś wspólna zasiadkę na drugi rok, nawet na jakiejś neutralnej wodzie :) może być prywatnej, tak żeby przyjechało jak najwięcej osób z wedkuje, piszecie się ?
:) wszystko zależy od miejsca, jak by nie było aż tak daleko to jestem zainteresowany :)
Trzeba znaleźć jakieś miejsce "po środku " :)
Mazowsze ;-)JK
Mazowsze ;-)JK
koło Warszawy jest dużo łowisk komercyjnych gdzie pewnie zmieściło by sie kilkanaście osób no i jest po środku :) co Janusz proponujesz, Ty znasz dobrze te wody ?
A ja jeszcze nie myślałem.A może nie komercja ?JK
A ja jeszcze nie myślałem.A może nie komercja ?JK
jeszcze by było fajniej ale czy znajdzie sie cos takiego żeby pomieściło kilkanascie osób :) ?
Znajdzie ;-)JK
a dzięki za przyjęcie do grupy
zbynio ty się zastanów bo jak Ci udowodnia grupę :) to nie będzie ciekawie :)))
zarsz ruszam na prywatna zwirownie na caly dzien zobaczymy czy cos strzeli
a dzięki za przyjęcie do grupy
zbynio ty się zastanów bo jak Ci udowodnia grupę :) to nie będzie ciekawie :)))
:))). jeśli chodzi o no kill to prawie od zawsze. przychodzi mi to z łatwością, ponieważ za bardzo przejmujący jestem;). jeśli chodzi o C&R to od ponad 10 lat, choć przyznam szczerze, że dopuki nie zająłem się karpiami i nie zacząłem grzebać w internecie i czytać waszych postów (głownie Janusza), to nie wiedziałem nic o matach i metodzie włosowej. byłem mniej świadomy jeśli chodzi o C&R. jeśli mamy wypuszczać to róbmy to tak, żeby miało to sens.
w ostatnich latach łowię tylko i wyłącznie dla przyjemności i żeby spędzić wspólnie czas z moimi synami. nie spinam się żeby nałowić, ale głównie odpocząć. choć wiadomo fajnie jak ci sie ugną kolana i adrenalina podskoczy. Piotrek odpuść sobie ten rezerwat. przynajmniej do czasu, aż tym łosiom nie minie;)))
a dzięki za przyjęcie do grupy
zbynio ty się zastanów bo jak Ci udowodnia grupę :) to nie będzie ciekawie :)))
:))). jeśli chodzi o no kill to prawie od zawsze. przychodzi mi to z łatwością, ponieważ za bardzo przejmujący jestem;). jeśli chodzi o C&R to od ponad 10 lat, choć przyznam szczerze, że dopuki nie zająłem się karpiami i nie zacząłem grzebać w internecie i czytać waszych postów (głownie Janusza), to nie wiedziałem nic o matach i metodzie włosowej. byłem mniej świadomy jeśli chodzi o C&R. jeśli mamy wypuszczać to róbmy to tak, żeby miało to sens.
w ostatnich latach łowię tylko i wyłącznie dla przyjemności i żeby spędzić wspólnie czas z moimi synami. nie spinam się żeby nałowić, ale głównie odpocząć. choć wiadomo fajnie jak ci sie ugną kolana i adrenalina podskoczy. Piotrek odpuść sobie ten rezerwat. przynajmniej do czasu, aż tym łosiom nie minie;)))
o trochę inną grupę mi chodziło :) (żart) ale nie ważne, co do łosia to już się w tamte strony w tym roku nie wybieram..... :)
a dzięki za przyjęcie do grupy
zbynio ty się zastanów bo jak Ci udowodnia grupę :) to nie będzie ciekawie :)))
:))). jeśli chodzi o no kill to prawie od zawsze. przychodzi mi to z łatwością, ponieważ za bardzo przejmujący jestem;). jeśli chodzi o C&R to od ponad 10 lat, choć przyznam szczerze, że dopuki nie zająłem się karpiami i nie zacząłem grzebać w internecie i czytać waszych postów (głownie Janusza), to nie wiedziałem nic o matach i metodzie włosowej. byłem mniej świadomy jeśli chodzi o C&R. jeśli mamy wypuszczać to róbmy to tak, żeby miało to sens.
w ostatnich latach łowię tylko i wyłącznie dla przyjemności i żeby spędzić wspólnie czas z moimi synami. nie spinam się żeby nałowić, ale głównie odpocząć. choć wiadomo fajnie jak ci sie ugną kolana i adrenalina podskoczy. Piotrek odpuść sobie ten rezerwat. przynajmniej do czasu, aż tym łosiom nie minie;)))
o trochę inną grupę mi chodziło :) (żart) ale nie ważne, co do łosia to już się w tamte strony w tym roku nie wybieram..... :)
Piotrek zrozumiałem. dlatego wstawiłem uśmiechy. wcześniej pisałeś o no kill więc się określiłem, tylko niepotrzebnie wstawiłem to "jeśli chodzi". co do łosia to jak się spodobałeś to przez rok będzie czekał. pamiętliwe i wierne bydlę.;))))))
a dzięki za przyjęcie do grupy
zbynio ty się zastanów bo jak Ci udowodnia grupę :) to nie będzie ciekawie :)))
:))). jeśli chodzi o no kill to prawie od zawsze. przychodzi mi to z łatwością, ponieważ za bardzo przejmujący jestem;). jeśli chodzi o C&R to od ponad 10 lat, choć przyznam szczerze, że dopuki nie zająłem się karpiami i nie zacząłem grzebać w internecie i czytać waszych postów (głownie Janusza), to nie wiedziałem nic o matach i metodzie włosowej. byłem mniej świadomy jeśli chodzi o C&R. jeśli mamy wypuszczać to róbmy to tak, żeby miało to sens.
w ostatnich latach łowię tylko i wyłącznie dla przyjemności i żeby spędzić wspólnie czas z moimi synami. nie spinam się żeby nałowić, ale głównie odpocząć. choć wiadomo fajnie jak ci sie ugną kolana i adrenalina podskoczy. Piotrek odpuść sobie ten rezerwat. przynajmniej do czasu, aż tym łosiom nie minie;)))
o trochę inną grupę mi chodziło :) (żart) ale nie ważne, co do łosia to już się w tamte strony w tym roku nie wybieram..... :)
Piotrek zrozumiałem. dlatego wstawiłem uśmiechy. wcześniej pisałeś o no kill więc się określiłem, tylko niepotrzebnie wstawiłem to "jeśli chodzi". co do łosia to jak się spodobałeś to przez rok będzie czekał. pamiętliwe i wierne bydlę.;))))))
:)))
Panowie, jeśli chodzi o łowisko to ja ze swojej strony proponuję Łowisko Wzory (lowisko-wzory.pl). Ładne ryby tam pływają, można wcześniej zarezerwować stanowiska, mili właściciele(pewnie jakiś rabat na tyle osób byśmy dostali :P) i łatwy dojazd. Niech wam jeszcze coś Janusz powie bo on tam bywał.:)
Witam ja właśnie wróciłem z cztero dniowej libacji że tak powiem :) niestety ja bez rybek na macie ale przynajmniej pocholowałem karpia kolegi 19,60 fajna sprawa :) a co do wypadu integracyjnego to też jestem za :)
Witam ja właśnie wróciłem z cztero dniowej libacji że tak powiem :) niestety ja bez rybek na macie ale przynajmniej pocholowałem karpia kolegi 19,60 fajna sprawa :) a co do wypadu integracyjnego to też jestem za :)
O widzę że mamy coraz więcej chętnych :)
Wspólne łowienie, fajna sprawa jak tylko czas pozwoli jestem chętny, jeszcze na wodzie PZW to zrobilibyśmy obozowisko, że hoho :)Ogólnie wyprawa weekendowa udana na macie wylądowało 5 karpików i jedna spinka 3.3kg 4,8kg 6,7kg i jak odpływa - http://www.youtube.com/watch?v=zBJK_g36Nrs 6,3kg 11,6kg A tu jak odpływa - http://www.youtube.com/watch?v=6p8uDNNOPyE
Prezes gratulacje ładnie połowiłeś.
Właśnie oglądałem pogodę i decyzja zapadła podtrzymuję miejscówkę do końca miesiąca i siadam kiedy tylko będzie czas. Piotrek co ja bym dał za taką wodę i klimat, święty spokój a nie ciągle ktoś łazi za plecami i tylko patrzy, dzisiaj przyszedł do mnie jeden upierdliwy dziadek i marudził zaglądał gdzie tylko się dało dobrze, że namiot miałem zamknięty bo też by chyba wlazł taki upierdliwy.
Właśnie oglądałem pogodę i decyzja zapadła podtrzymuję miejscówkę do końca miesiąca i siadam kiedy tylko będzie czas. Piotrek co ja bym dał za taką wodę i klimat, święty spokój a nie ciągle ktoś łazi za plecami i tylko patrzy, dzisiaj przyszedł do mnie jeden upierdliwy dziadek i marudził zaglądał gdzie tylko się dało dobrze, że namiot miałem zamknięty bo też by chyba wlazł taki upierdliwy.
dziadki są dobrzy :), mnie ostatnie lata nauczyły żeby przed takimi intruzami wszystko ukrywać, jeden mnie przyciął w tym roku na pewnej wodzie jak ważyłem szesnastkę (prawie), ale juz nic nie dopytywał, minę miał fajną i poszedł bez słowa :) a potem już kilka osób wiedziało o tej rybie :(
Gratuluję rybek ;)
Ja już odpuszczam , za zimno . Oto moja ostatnia ryba sezonu 2013 , 12stka ze żwirowni . http://gkkhotrod.blogspot.com/
Ja już odpuszczam , za zimno . Oto moja ostatnia ryba sezonu 2013 , 12stka ze żwirowni . http://gkkhotrod.blogspot.com/
Gratki Damian, ładna, zdrowa ryba.
U nas na zasiadce karpie zaczęły się pokazywać dopiero jak zaczęliśmy się pakować do domu czyli w niedzielę około południa.A tak od piątku cały czas wschodni wiatr i rosnące ciśnienie zniechęciły ryby do żerowania.
A w nocy mieliśmy tyle brań... a to bobry nosiły gałęzie do żeremi. Chyba po było po osiem brań ;-)Damian nie poddawaj się !JK
Ładna rybka nie ma co się poddawać przez ten weekend były takie cieplutkie noce jak w lato a jak widać brania jeszcze są to trzeba jeździć.
Ładna rybka nie ma co się poddawać przez ten weekend były takie cieplutkie noce jak w lato a jak widać brania jeszcze są to trzeba jeździć.
No teraz bedzie coraz mniej brań ale beda brały te najwieksze, ja żebym miał z kim ....... :(
No ja już też nie bardzo mam z kim jeździć bo kompan wybył na wyspy ale się nie zrażam i śmigam sam czasami nie jest łatwo ale jeździć przecież też nie przestane.
Panowie, jeśli chodzi o łowisko to ja ze swojej strony proponuję Łowisko Wzory (lowisko-wzory.pl). Ładne ryby tam pływają, można wcześniej zarezerwować stanowiska, mili właściciele(pewnie jakiś rabat na tyle osób byśmy dostali :P) i łatwy dojazd. Niech wam jeszcze coś Janusz powie bo on tam bywał.:)
pomysł zlotu powoli upada???
co prawda z karpiami zamierzam dopiero od przyszłego sezonu na poważnie zaczać ale też z checia bym sie dołączył piwka popic :)
i miejscówka (wzory) też mi pasuje :)
Panowie, jeśli chodzi o łowisko to ja ze swojej strony proponuję Łowisko Wzory (lowisko-wzory.pl). Ładne ryby tam pływają, można wcześniej zarezerwować stanowiska, mili właściciele(pewnie jakiś rabat na tyle osób byśmy dostali :P) i łatwy dojazd. Niech wam jeszcze coś Janusz powie bo on tam bywał.:)
pomysł zlotu powoli upada???
co prawda z karpiami zamierzam dopiero od przyszłego sezonu na poważnie zaczać ale też z checia bym sie dołączył piwka popic :)
i miejscówka (wzory) też mi pasuje :)
czemu, zlot będzie na drugi rok, przynajmniej mam taka nadzieję, jesli masz ochotę a wypuszczasz karpie to zapraszamy ;)
Tak, owszem miniony tydzień był super jeśli chodzi o pogodę , ale teraz już będzie mega zimno. Przez ostatnie dwie zasiadki zauważyłem że ryba już kiepsko żeruje . Zarówno ostatni jak i przedostatnim razem siedzieliśmy we trzech , 6 kijków w wodzie i niestety tylko jedno branie , traf chciał że akurat ja miałem to szczęście i wytargałem sobie po rybce na zasiadkę ,ale to nie jest to co być powinno . W nocy temperatura spada poniżej zera , myślę że na dziko będzie ciężko coś wytarmosić . Pozostają jeszcze łowiska komercyjne ale na to jakoś nie mam ochoty.
A do zlotu też bym się chętnie podpiął ale niestety nie mój rejon kraju . Całą Polskę musiał bym zjechać na te wzory :p . Pokombinujcie coś w centrum bo jak na razie to wygląda na zlot bloku wschodniego ;P
A do zlotu też bym się chętnie podpiął ale niestety nie mój rejon kraju . Całą Polskę musiał bym zjechać na te wzory :p . Pokombinujcie coś w centrum bo jak na razie to wygląda na zlot bloku wschodniego ;P
Moim zdaniem najsprawiedliwiej by było zrobic ten zlot gdzieś w okolicy Warszawy, na wodzie dzikiej a nawet na jednej z pobliskich komercji, pal licho :) aby się spotkać, pogadać "na żywo" i żeby się wszyscy zmieścili i łowili nie daleko siebie, na dzikiej wodzie czy PZW nie zawsze jest łatwo o miejsce dla tylu osób ......