..."Tak się zastanawiam, kurcze co to jest,te trzy W8 ?"
Wyjaśniła się sprawa długości"wędki", przymusowej kąpieli, więc i ja wyjaśnię: CZesio miał kłopoty z kompem i do tego nawiązałem - zainstalowałem na trzech komputerach system Windows 8
..."Tak się zastanawiam, kurcze co to jest,te trzy W8 ?"
Wyjaśniła się sprawa długości"wędki", przymusowej kąpieli, więc i ja wyjaśnię: CZesio miał kłopoty z kompem i do tego nawiązałem - zainstalowałem na trzech komputerach system Windows 8
Dziękuję Zbyszku za wyjaśnienie,bo tak główkowałem i główkowałem i wygłówkować w żaden sposób nie mogłem. Własnie uratowałeś resztę moich włosów od całkowitego osiwienia.
Ja również dokładam się do gratulacji, dla Marcina mistrza, jak i dla mamy mistrzyni syna mistrza. Pal licho tyczkę, są większe nieszczęścia na świecie. Można złamać np. Paznokieć, obcas, a tyczka przy tym to pikuś;)
Ba.... to trzecie miejsce, nie bierze się znikąd. Polak potrafi, a że mamy u nas bardzo rybne łowiska, to co tam parę rybek na zawodach złowić;) Poważniej mówiąc, miejsce na podium, to zawsze coś. Moje gratulacje!
Jesteście superowi ! Wiecie jak pocieszyć :-D Niucio dobrze piszesz o tych pazurkach i obcasach :)Sponsor :) Zbyszku powiadasz... a może masz jeszcze drugiego takiego kumpla, jak sponsor Marcina ?
Ja sobie chyba już tylko rekreacyjnie będę wędkowała ...nie żeby depresja jakaś, albo wypalenie :)Tak sobie tylko...
Hi hi,,teraz se tu tak patrze:))) Powitać wszystkich:)) już powróciłem:)),O!..Zbynio też?,jak tam połowy na Pławkach?,ja po górach se chodził,rybek w potoku nie widział,same kamienie co m w szkołę rzucał:)))) ...hehe tak serio to ja tam jeszcze pojadę:)))))
Puk puk, Olu?:)),,cóż ja mogę teraz powiedzieć ,,a se tam,, musimy teraz znowu kupić nowy sprzęt !?,,,taki łowny..,jak dotychczas???,Ooo,, na dużą rybę:)) Ujjjj,jak ja bym chciał i marze mam o takich wynikach jak osiąga tego Twój syn:))),raz jeszcze gratulacje:) Duś późno już i będę spać umykał:),dobranoc wszystkim życzę..:)
Hi hi,,teraz se tu tak patrze:))) Powitać wszystkich:)) już powróciłem:)),O!..Zbynio też?,jak tam połowy na Pławkach?,ja po górach se chodził,rybek w potoku nie widział,same kamienie co m w szkołę rzucał:)))) ...hehe tak serio to ja tam jeszcze pojadę:)))))
Gratuluje świetnych wyników na zawodach :) Fajna wycieczka Zbyszku, Zakopane,extra.
U mnie weekend wędkarsko-grzybiarski, połowiłem sobie nawet zadawalająco. Takie płocie i wzdręgi pod 30 centów na delikatnym zestawie pozwalają na wiele emocji :)
Piękny połów Zbynio, to tak troszkę "dwa w jednym".Wiem dlaczego takie piękne grzyby zebrałeś, bo dla zmyłki chodziłeś z wędką po lesie i się nie bały ;)gdybyś chodził z koszyczkiem i nożykiem, to by się schowały.
Cześć Ola. Mam przeczucie że grzyby nie długo sie zaczną. A tak to cóż w taki weekend, wszystko w pigułce i na imprezke czas musi sie znależć :))) Z takiego wypoczynku wracam bardziej zmęczony, niż przed przyjazdem hehe!
Zbynio gdybyś wiedział jak ja zmarzłam, bo łowiłam na Wisełce w sobotę i niedzielę...Teraz cały czas leje i jakoś odchodzą mi chęci na łowienie, szkoda by było, żebyśmy zmoklii przypłacili to zdrowiem. Świat się nie kończy, więc proponuję przesunąć spotkanie na początek lata przyszłego roku, wtedy naprawdę będzie udane. Ja mam blisko, Ty i Czesio również, ale Zbychu już nie ma tak fajnie...
Hi hi,,teraz se tu tak patrze:))) Powitać wszystkich:)) już powróciłem:)),O!..Zbynio też?,jak tam połowy na Pławkach?,ja po górach se chodził,rybek w potoku nie widział,same kamienie co m w szkołę rzucał:)))) ...hehe tak serio to ja tam jeszcze pojadę:)))))
Jesteś góralem z Zakopanego ?
Witajcie:),w sumie to już pewno spicie:),ja dopiero z fuchy wróciłem.
Hi hi,Olu ja nie z gór,i gdzie mnie tam do górala:),zbytnio ja szkoły nie lubił,to kamykami po ścianach się rzuciło,a tam własnie takie podobne były,to się ośmiałem:)
Rodzina ino w Gliwicach:),Jestem za odroczeniem jeśli chodzi o zlocik,pogoda jednak nie rozpieszcza.
Witajcie !Czesio zamilkł chwilowo :) ...pewnie uciekające rybki z oczka goni, bo leje i leje.Cieszę się, że masz Zbychu podobny zdanie i jesteś za odroczeniem Wisełki.Co się odwlecze, to... będzie jeszcze lepsze ;)
Na poprawę humoru... :) w ten deszczowy, zimny dzień. Ksiądz oferuje zakonnicy podwiezienie. Zakonnica wsiadła i założyła nogę na nogę, przez co kawałek kolana stał się widoczny. Ksiądz mało nie spowodował wypadku. Po odzyskaniu kontroli nad samochodem, mimochodem położył jej rękę na nodze. Na to zakonnica: "Ojcze, a pamiętasz Psalm 129 ?" Ksiądz zabrał rękę, ale przy zmi anie biegów, znów ręka mu się ześlizgnęła na nogę zakonnicy. Ta ponownie zapytała: "Ojcze, pamiętasz Psalm 129 ?". Ksiądz przeprosił: "Wybacz siostro, ale ciało jest słabe" Po dojechaniu do klasztoru zakonnica westchnęła ciężko i wysiadła. Kiedy ksiądz dojechał do swojego kościoła, czym prędzej zaczął szukać Psalmu 129. Brzmiał on: "Idź śmiało i szukaj, im wyżej zajdziesz, tym większa radość"
Witam wszystkich,No i udało Ci się Ola trochę podciągnąć mój dzisiejszy wisielczy humor:) Cały czas liczę na to, że po pracy uda mi się szurnać do lasu - bo póki co to nieźle leje.
Dzień dobry :) D.G. +12 i leje................błotko nad Wisłą coraz większe ...wody przybywa ... Szkoda ,że wymiękacie ;) to byłyby naprawdę extremalne warunki ... a może nawet ktoś by wpadł do wody ;P ...........a jakie foty by były ... hehehe.
A tak ,to cóż w przyszłym roku ........będzie ciepło, sucho, niebo gwieździste i pewnie jeszcze ryby będą brały ........bllllllllllllllllllllllleeeeeeeeee.
A teraz w temacie Oli :
Rozmawia dwóch mnichów, młody ze starszym: -
Mistrzu, wybacz, że pytam, ale co by się stało, gdyby mnich
przepisujący księgi się pomylił i jakieś zdanie przepisał błędnie?
- Nie, to niemożliwe, nikt się nie myli. - No, ale jakby się ktoś pomylił, to co by się stało?
- Mówię ci, że nikt się nie myli. Znasz tekst Biblii na pamięć. Przyniosę
ci jedną z pierwszych kopii i zobaczysz, że nic a nic nie odbiega od
tej, z której i ty się uczyłeś... Stary mnich poszedł po ów tekst i nie
ma go godzinę, dwie, trzy... W końcu młody mnich poszedł szukać mistrza.
Znalazł go w bibliotece, płaczącego nad dwoma tekstami Biblii - nowszym
i starszym, najbliższym oryginałowi - Mistrzu, co się stało!?
- W pierwszym tekście jest napisane: będziesz żył w celi, bracie; a w kolejnych kopiach: będziesz żył w celibacie...
Mnie, to by sie chciało na przyszłe lato, pojechać gdzieś nad rybne jeziorko w Polske. Takie tygodniowe wczasy z rodzinkami na domkach kemp. Może do Niutków na Kaseby ? :)))
Witam:)Ja pomimo deszczu z obchodu rzeczki nie zrezygnowałem,udało mnie się złowić dwa okonie i szczupaczka :),jednak rzeka to rzeka:)))) Zbynio,propozycja nie do odrzucenia,a cz by ino Niutkowie chcą nas u siebie widzieć?:)...no wiesz,,Ola wędziska na biało-ryb,ja spining-a tam szczupaki i okonie,Twój zestaw na Karpie,Czesia z gruntu na węgorze:) ...to co za rybka tam im zostanie ?:)))))))))))
Hi hi, wesoło tu mi:)))) Dwóch pijoków zamiast po chodniku to szło torem kolejowym. Ten jeden coś zmiarkował i rzecze; - Pierona, Francek - patrz jakie te schody są długie!- Te schody, jak te schody?, ale patrz jakie te gelendry (poręcze) są niskie- To pódź poczekomy bo chyba winda jedzie.
Powitać Zbyniu:),,,ha,dobre,,,,,ciekawe jak to działa?:))))))))))..ale myślę że u nas to jeszcze nie tak prędko z takim radarem:),w Częstochowie się by też nie sprawdzał,jadąc do Zakopanego koreczek u Ciebie na pół godz....a w Dąbrowie Górniczej drugie tyle hi hi :))) A se tak myślałem,,może Czsesio ze Zbyszkiem ruchem kierują,cobym do nich nad wodą już został?:)
Cześć :) to i tak nieźle pojechaliście ...tylko po pół godzinki ;) Nam jak na Wisłę jeździliśmy to nie raz przed Oświęcimiem już piwa zabrakło a na papierosa to wychodziliśmy z samochodu .....
...ale ciepło było .........pić się chciało......... a odwodnić się to bardzo niebezpieczne dla organizmu ;) Dobrze ,że po drodze na łowiska mamy zlokalizowane i zaprzyjaźnione sklepiki ;))
Witam wszystkich,No i udało Ci się Ola trochę podciągnąć mój dzisiejszy wisielczy humor:) Cały czas liczę na to, że po pracy uda mi się szurnać do lasu - bo póki co to nieźle leje. Jacku ja ino dwa takie,,i to jeszcze gdzie?????,w Zakopanem:)))
Powitać z wieczora:),,no proszę jaka super piosnka,a w tym jaka dobra metoda na znalezienie grzyba,dobrze że se sami je zbieramy:)) Kobieta mówi znajomej, że wychodzi po raz czwarty za mąż.:)- Jak wspaniale! Mam nadzieję, że nie będziesz miała mi za złe, jeśli spytam, co się stało z twoim pierwszym mężem?- Zjadł trujące grzyby i zmarł.- Ależ tragedia! A drugi mąż?- On też zjadł trujące grzyby i umarł.- Ale nieszczęście! Boję się spytać, co się stało trzeciemu mężowi ?.- Zmarł z powodu skręcenia karku. - Skręcenia karku?- Nie chciał jeść grzybów.:)))))
Aco Wy już śpita!? ......... No to ja se tu tak jeszcze posiedzę?........
..."Tak się zastanawiam, kurcze co to jest,te trzy W8 ?"
Wyjaśniła się sprawa długości"wędki", przymusowej kąpieli, więc i ja wyjaśnię:
CZesio miał kłopoty z kompem i do tego nawiązałem - zainstalowałem na trzech komputerach system Windows 8
...bry - nasi się nie dają na Żeraniu !!!
http://www.wcn2013.pzw.pl/wiadomosci/84525/60/polska_druzyna_po_pierwszym_dniu_mistrzostw_zajmuje_2_miejsce_za
Nasi zakończyli na trzecim miejscu.
http://www.pzw.org.pl/pliki/prezentacje/3/wiadomosci/84552/pliki/final_team.pdf
Marcin wygrał na I Lidze Okręgu dwa dni z rzędu, a ja wczoraj złamałam tyczkęi byłam kotwicą w drużynie. Mogłam iść na grzyby, zamiast na ryby.
Nasi zakończyli na trzecim miejscu.
http://www.pzw.org.pl/pliki/prezentacje/3/wiadomosci/84552/pliki/final_team.pdf
Marcin wygrał na I Lidze Okręgu dwa dni z rzędu, a ja wczoraj złamałam tyczkęi byłam kotwicą w drużynie. Mogłam iść na grzyby, zamiast na ryby.
Dobry wieczór :) Samokrytyka przyjęta.
A serio to WIELKIE GRATKI dla Mistrza :)
A JESZCZE WIĘKSZE GRATULACJE dla Mamy Mistrza , że ma syna Mistrza :))))
..."Tak się zastanawiam, kurcze co to jest,te trzy W8 ?"
Wyjaśniła się sprawa długości"wędki", przymusowej kąpieli, więc i ja wyjaśnię:
CZesio miał kłopoty z kompem i do tego nawiązałem - zainstalowałem na trzech komputerach system Windows 8
Dziękuję Zbyszku za wyjaśnienie,bo tak główkowałem i główkowałem i wygłówkować w żaden sposób nie mogłem. Własnie uratowałeś resztę moich włosów od całkowitego osiwienia.
Aco Wy już śpita!? ......... No to ja se tu tak jeszcze posiedzę?........
Ja gdybym był w takim pięknym miejscu, też bym się z stamtąd nie ruszał. Uważaj tylko na białego misia, podobno grasuje tam w okolicach Zakopanego:)
Graty dla Marcina i głaskanki dla Oli - może jakiś sponsor Ci sprezentuje tyczkę ?
Ja również dokładam się do gratulacji, dla Marcina mistrza, jak i dla mamy mistrzyni syna mistrza. Pal licho tyczkę, są większe nieszczęścia na świecie. Można złamać np. Paznokieć, obcas, a tyczka przy tym to pikuś;)
Nooo - gratulancje , a polska reprezentacja zajęła III miejsce w Mistrzostwach Świata .
http://www.wcn2013.pzw.pl/wiadomosci/84552/60/polska_druzyna_zajela_3_miejsce_w_klasyfikacji_koncowej_mistrzos
Nooo - gratulancje , a polska reprezentacja zajęła III miejsce w Mistrzostwach Świata .
http://www.wcn2013.pzw.pl/wiadomosci/84552/60/polska_druzyna_zajela_3_miejsce_w_klasyfikacji_koncowej_mistrzos
Cześć Grześku:)
Ba.... to trzecie miejsce, nie bierze się znikąd. Polak potrafi, a że mamy u nas bardzo rybne łowiska, to co tam parę rybek na zawodach złowić;) Poważniej mówiąc, miejsce na podium, to zawsze coś. Moje gratulacje!
Jesteście superowi ! Wiecie jak pocieszyć :-D Niucio dobrze piszesz o tych pazurkach i obcasach :)Sponsor :) Zbyszku powiadasz... a może masz jeszcze drugiego takiego kumpla, jak sponsor Marcina ?
Ja sobie chyba już tylko rekreacyjnie będę wędkowała ...nie żeby depresja jakaś, albo wypalenie :)Tak sobie tylko...
Hi hi,,teraz se tu tak patrze:)))
Powitać wszystkich:)) już powróciłem:)),O!..Zbynio też?,jak tam połowy na Pławkach?,ja po górach se chodził,rybek w potoku nie widział,same kamienie co m w szkołę rzucał:)))) ...hehe tak serio to ja tam jeszcze pojadę:)))))
Aco Wy już śpita!? ......... No to ja se tu tak jeszcze posiedzę?........
Ja gdybym był w takim pięknym miejscu, też bym się z stamtąd nie ruszał. Uważaj tylko na białego misia, podobno grasuje tam w okolicach Zakopanego:)
He he ,,Niucio,,mnie już nogi bolą:),ja chce do domu,,,,nad rzekę,,tu choć nie jest tak stromo:)))
Puk puk, Olu?:)),,cóż ja mogę teraz powiedzieć ,,a se tam,, musimy teraz znowu kupić nowy sprzęt !?,,,taki łowny..,jak dotychczas???,Ooo,, na dużą rybę:)) Ujjjj,jak ja bym chciał i marze mam o takich wynikach jak osiąga tego Twój syn:))),raz jeszcze gratulacje:)
Duś późno już i będę spać umykał:),dobranoc wszystkim życzę..:)
Hi hi,,teraz se tu tak patrze:)))
Powitać wszystkich:)) już powróciłem:)),O!..Zbynio też?,jak tam połowy na Pławkach?,ja po górach se chodził,rybek w potoku nie widział,same kamienie co m w szkołę rzucał:)))) ...hehe tak serio to ja tam jeszcze pojadę:)))))
Jesteś góralem z Zakopanego ?
Gratuluje świetnych wyników na zawodach :) Fajna wycieczka Zbyszku, Zakopane,extra.
U mnie weekend wędkarsko-grzybiarski, połowiłem sobie nawet zadawalająco. Takie płocie i wzdręgi pod 30 centów na delikatnym zestawie pozwalają na wiele emocji :)
Piękny połów Zbynio, to tak troszkę "dwa w jednym".Wiem dlaczego takie piękne grzyby zebrałeś, bo dla zmyłki chodziłeś z wędką po lesie i się nie bały ;)gdybyś chodził z koszyczkiem i nożykiem, to by się schowały.
Cześć Ola. Mam przeczucie że grzyby nie długo sie zaczną. A tak to cóż w taki weekend, wszystko w pigułce i na imprezke czas musi sie znależć :))) Z takiego wypoczynku wracam bardziej zmęczony, niż przed przyjazdem hehe!
Zbynio gdybyś wiedział jak ja zmarzłam, bo łowiłam na Wisełce w sobotę i niedzielę...Teraz cały czas leje i jakoś odchodzą mi chęci na łowienie, szkoda by było, żebyśmy zmoklii przypłacili to zdrowiem. Świat się nie kończy, więc proponuję przesunąć spotkanie na początek lata przyszłego roku, wtedy naprawdę będzie udane. Ja mam blisko, Ty i Czesio również, ale Zbychu już nie ma tak fajnie...
Zgadzam sie z Tobą. Czesio też wie w czym rzecz. Impreza ma wypaść perfekcyjnie a pogoda może to popsuć. Tak zrobimy jak mówisz :))
Czesio też pewnie będzie miał podobne zdanie... zobaczmy, co napisze w temacie.Miłego dzionka, będę później ;)
Hi hi,,teraz se tu tak patrze:)))
Powitać wszystkich:)) już powróciłem:)),O!..Zbynio też?,jak tam połowy na Pławkach?,ja po górach se chodził,rybek w potoku nie widział,same kamienie co m w szkołę rzucał:)))) ...hehe tak serio to ja tam jeszcze pojadę:)))))
Jesteś góralem z Zakopanego ?
Witajcie:),w sumie to już pewno spicie:),ja dopiero z fuchy wróciłem. Hi hi,Olu ja nie z gór,i gdzie mnie tam do górala:),zbytnio ja szkoły nie lubił,to kamykami po ścianach się rzuciło,a tam własnie takie podobne były,to się ośmiałem:) Rodzina ino w Gliwicach:),Jestem za odroczeniem jeśli chodzi o zlocik,pogoda jednak nie rozpieszcza.
Witajcie !Czesio zamilkł chwilowo :) ...pewnie uciekające rybki z oczka goni, bo leje i leje.Cieszę się, że masz Zbychu podobny zdanie i jesteś za odroczeniem Wisełki.Co się odwlecze, to... będzie jeszcze lepsze ;)
Na poprawę humoru... :) w ten deszczowy, zimny dzień.
Ksiądz oferuje zakonnicy podwiezienie. Zakonnica wsiadła i założyła nogę na nogę, przez co kawałek kolana stał się widoczny. Ksiądz mało nie spowodował wypadku.
Po odzyskaniu kontroli nad samochodem, mimochodem położył jej rękę na nodze. Na to zakonnica: "Ojcze, a pamiętasz Psalm 129 ?" Ksiądz zabrał rękę, ale przy zmi anie biegów, znów ręka mu się ześlizgnęła na nogę zakonnicy. Ta ponownie zapytała: "Ojcze, pamiętasz Psalm 129 ?". Ksiądz przeprosił: "Wybacz siostro, ale ciało jest słabe" Po dojechaniu do klasztoru zakonnica westchnęła ciężko i wysiadła. Kiedy ksiądz dojechał do swojego kościoła, czym prędzej zaczął szukać Psalmu 129. Brzmiał on: "Idź śmiało i szukaj, im wyżej zajdziesz, tym większa radość"
Witam wszystkich,No i udało Ci się Ola trochę podciągnąć mój dzisiejszy wisielczy humor:) Cały czas liczę na to, że po pracy uda mi się szurnać do lasu - bo póki co to nieźle leje.
Dzień dobry :) D.G. +12 i leje................błotko nad Wisłą coraz większe ...wody przybywa ...
Szkoda ,że wymiękacie ;) to byłyby naprawdę extremalne warunki ... a może nawet ktoś by wpadł do wody ;P ...........a jakie foty by były ... hehehe.
A tak ,to cóż w przyszłym roku ........będzie ciepło, sucho, niebo gwieździste i pewnie jeszcze ryby będą brały ........bllllllllllllllllllllllleeeeeeeeee.
A teraz w temacie Oli :
Rozmawia dwóch mnichów, młody ze starszym:
- Mistrzu, wybacz, że pytam, ale co by się stało, gdyby mnich przepisujący księgi się pomylił i jakieś zdanie przepisał błędnie?
- Nie, to niemożliwe, nikt się nie myli.
- No, ale jakby się ktoś pomylił, to co by się stało?
- Mówię ci, że nikt się nie myli. Znasz tekst Biblii na pamięć.
Przyniosę ci jedną z pierwszych kopii i zobaczysz, że nic a nic nie odbiega od tej, z której i ty się uczyłeś... Stary mnich poszedł po ów tekst i nie ma go godzinę, dwie, trzy... W końcu młody mnich poszedł szukać mistrza. Znalazł go w bibliotece, płaczącego nad dwoma tekstami Biblii - nowszym i starszym, najbliższym oryginałowi
- Mistrzu, co się stało!?
- W pierwszym tekście jest napisane: będziesz żył w celi, bracie; a w kolejnych kopiach: będziesz żył w celibacie...
Mnie, to by sie chciało na przyszłe lato, pojechać gdzieś nad rybne jeziorko w Polske. Takie tygodniowe wczasy z rodzinkami na domkach kemp. Może do Niutków na Kaseby ? :)))
Niutki nasze będą tłumaczami :) ja już ćwiczę, żeby przy ognisku śpiewać.
Witam:)Ja pomimo deszczu z obchodu rzeczki nie zrezygnowałem,udało mnie się złowić dwa okonie i szczupaczka :),jednak rzeka to rzeka:))))
Zbynio,propozycja nie do odrzucenia,a cz by ino Niutkowie chcą nas u siebie widzieć?:)...no wiesz,,Ola wędziska na biało-ryb,ja spining-a tam szczupaki i okonie,Twój zestaw na Karpie,Czesia z gruntu na węgorze:) ...to co za rybka tam im zostanie ?:)))))))))))
Witam w samo popołudnie ;)
No właśnie jeziora rybne ,woda czysta .... ;) jestem za ...tylko z tym bogaci to będzie gorzej ;) no ale od czego jest Wonga.com
Warszawiak, Ślązak i Kaszub pojechali na wczasy do Egiptu. Gdy płynęli łódką, wyłowili z wody gliniany dzban z dziwną pieczęcią. Po chwili złamali tę pieczęć i z dzbana wyleciał Dżinn.
- Uwolniliście mnie, spełnię wasze trzy życzenia. Po jednym na każdego.
Kaszub:
- Ja tak kocham Kaszuby... Niech zawsze woda w jeziorach będzie czysta, ryb będzie pod dostatkiem, a turyści niech będą porządni i bogaci.
Dżinn:
- Nudnawe życzenie, ale jak chcesz. Zrobione.
Warszawiak:
- Wybuduj dookoła Warszawy ogromny mur, żeby odgrodzić moje miasto od reszty tego zacofanego kraju i żeby żadni wsiowi mi tu nie przyjeżdżali.
Dżinn:
- OK. Zrobione. Teraz ty - Dżinn zwraca się do Ślązaka.
Slązak:
- Powiedz mi coś więcej o tym murze wokół Warszawy.
- No, otacza całe miasto, jest betonowy, wysoki na kilometr i szeroki na trzy kilometry u podstawy. Mysz się nie prześlizgnie.
Slązak:
- Dobra. Nalej wody do pełna.
Hi hi, wesoło tu mi:))))
Dwóch pijoków zamiast po chodniku to szło torem kolejowym. Ten jeden coś zmiarkował i rzecze;
- Pierona, Francek - patrz jakie te schody są długie!- Te schody, jak te schody?, ale patrz jakie te gelendry (poręcze) są niskie- To pódź poczekomy bo chyba winda jedzie.
O,proszę ,a to ten okonek:)Przez chwile był taki wielki że się tu nie mieścił hihi:)
Witam.
Widzę, że nastrój na forum odwrotnie proporcjonalny do pogody, przyłączę się:
Witam :) U nas takie "radary" chyba by zubożyły wpływy do budżetu o znaczny%....
i jeszcze jeden dowcipek ...
Ksiądz i siostra zakonna wracają z konwencji kiedy nagle nawala im samochód.
Ponieważ awaria jest poważna, zdani oni są na nocowanie w przydrożnym hotelu.
Jedyny hotel w okolicy ma wolny tylko jeden pokój, wiec powstaje mały problem.
KSIĄDZ: Siostro, wydaje mi się ze w obecnym przypadku Pan
nie będzie miał nam za złe jeśli spędzimy noc w tym samym
pokoju. Ja prześpię się na podłodze, siostra weźmie łóżko...
SIOSTRA: myślę że to będzie w porządku...
Wiec jak ustalili tak i zrobili. Po 10 minutach....
SIOSTRA: Ojcze jest mi strasznie zimno....
KSIĄDZ: Dobrze, podam Siostrze koc z szafy...
10 minut później...
SIOSTRA: Ojcze, nadal mi strasznie zimno....
KSIĄDZ: No dobrze, podam Siostrze następny koc...
po kolejnych 10 minutach...
SIOSTRA: Ojcze, nadal mi strasznie zimno. Nie sądzę aby w tym wypadku Pan miał nam za złe abyśmy zachowali się jak mąż i żona w tą jedyną noc...
KSIĄDZ: masz rację..... wstawaj i sama weź sobie ten cholerny koc.
i jeszcze jeden ....
Wsiada metalowiec do tramwaju, patrzy z daleka i widzi zakonnicę.
Podchodzi do niej i pyta czy się z nim zabawi.
Na to zakonnica:
- Nie!!
Speszona wychodzi z tramwaju a do metala podchodzi motorniczy i mówi:
- Dobrze znam tą zakonnicę i wiem, że zawsze w nocy stoi na cmentarzu. Chcesz ją obrócić to przebierz się za Jezusa i idź o 12 w nocy na cmentarz.
Zainteresowany metalowiec zrobił tak jak mu powiedział mężczyzna.
Przyszedł na cmentarz, patrzy a zakonnica stoi.
Podszedł do niej a ona zdziwiona, że Jezus do niej przyszedł.
Na to przebrany metalowiec mówi:
- Chodź się pokochamy
- Nie mogę, sprawdza nas siostra.
Zawiedziony mężczyzna nalega.
Na to zakonnica:
- Dobrze, ale tylko od tyłu.
Zadowoleni oboje zaczynają działać.
W pewnym momencie metalowiec zdejmuje przebranie i krzyczy:
- To ja ten metalowiec!!
Na to zakonnica zdejmuje maskę i krzyczy:
- To ja ten motorniczy!
i jeszcze jeden ...
Idą cztery zakonnice do nieba.
Spotykają na drodze św Piotra.
- Masz coś na sumieniu? - pyta pierwszą
- A no znajdzie się coś.
- No np co, dotykałaś męskiego członka?
- A no tak jednym palcem - odpowiada
- To zanurz palec w tej misie z wodą i idź bez grzechu.
Podchodzi druga.
- Masz coś na sumieniu?
- A no coś by się znalazło.
- Dotykałaś męskiego członka?
- No ta... Tak całą łapą.
- To zanurz dłoń w tej misie i idź bez grzechu.
Podchodzi trzecia.
- Masz coś na sumieniu? - pyta
W tym momencie odzywa się czwarta.
- Jak Ona tam wsadzi d*pę to ja tego nie wypiję!
Powitać Zbyniu:),,,ha,dobre,,,,,ciekawe jak to działa?:))))))))))..ale myślę że u nas to jeszcze nie tak prędko z takim radarem:),w Częstochowie się by też nie sprawdzał,jadąc do Zakopanego koreczek u Ciebie na pół godz....a w Dąbrowie Górniczej drugie tyle hi hi :))) A se tak myślałem,,może Czsesio ze Zbyszkiem ruchem kierują,cobym do nich nad wodą już został?:)
Cześć :) to i tak nieźle pojechaliście ...tylko po pół godzinki ;) Nam jak na Wisłę jeździliśmy to nie raz przed Oświęcimiem już piwa zabrakło a na papierosa to wychodziliśmy z samochodu .....
CZesio, trzeba ze sobą wozić kartonowy zestaw podróżny -
Jeśli by ktoś miał ochotę przy wtorku, to mam techniczne możliwości -
Mieliśmy Zbyszku bardzo bogaty zestaw podróżny
...ale ciepło było .........pić się chciało.........
a odwodnić się to bardzo niebezpieczne dla organizmu ;) Dobrze ,że po drodze na łowiska mamy zlokalizowane i zaprzyjaźnione sklepiki ;))
No proszę,a ja tu ino z ogórkiem se siedziałem przed kompem hi hi:)))) ..częstować się proszę:)
Jeśli by ktoś miał ochotę przy wtorku, to mam techniczne możliwości -
Jeśli można to ja poproszę ;)
To w takim razie po maluchu,dla każdego ,,,,coś innego:)
Nauczyciel pyta Jasia:
- Jakie znasz żywioły?
- Ogień, woda i piwo.
- Piwo? Jasiu co ty wygadujesz?!
- No tak. Zawsze, gdy tata wraca do domu pijany to mama mówi: "Ojciec znowu w swoim żywiole".
- Tyle się złego naczytałem na temat alkoholu - mówi Antek do kolegi - że wreszcie sobie powiedziałem, czas raz na zawsze z tym skończyć!
- Z piciem?
- Nie, z czytaniem.
Przychodzi pijany małżonek do domu.
Żonę to bardzo "ucieszyło", więc wściekła jak cholera pyta:
- Będziesz jeszcze pił?
Mąż siedzi cicho, więc żona powtarza:
- Będziesz jeszcze pił?
Mąż dalej nic.
- Odpowiedziałbyś w końcu, czy będziesz jeszcze pił?
Na co mąż z wysiłkiem:
- ooooossssssssszzzzzzzzzzz, kurna, doobraaaaaaa, naleej...
Mąż zdradza żonę z kochanką.
Po nie lada wyczynach ubiera się i polewa alkoholem, aby żona nie poczuła zapachu perfum kochanki.
Gdy wchodzi do domu żona od razu go bije mówiąc myślisz, że jak się spryskałeś perfumami to wódki nie wyczuje.
Życzę wszystkim miłego i spokojnego dnia,tym pracującym i tym co nie są w pracy:)) W Sieradzu, w słoneczku + 25*C
Oooo,sosik cichutko w pokoju !?,cichutko jak w górach,no nic -,,,wieczorkiem zajrzę:)
Witam wszystkich,No i udało Ci się Ola trochę podciągnąć mój dzisiejszy wisielczy humor:) Cały czas liczę na to, że po pracy uda mi się szurnać do lasu - bo póki co to nieźle leje.
Jacku ja ino dwa takie,,i to jeszcze gdzie?????,w Zakopanem:)))
Dobry wieczór :)
Ja na grzybkach to zawsze sobie nucę pod nosem ;))) i zawsze coś znajdę na smażonkę dla teściowej ;)))
Powitać z wieczora:),,no proszę jaka super piosnka,a w tym jaka dobra metoda na znalezienie grzyba,dobrze że se sami je zbieramy:))
Kobieta mówi znajomej, że wychodzi po raz czwarty za mąż.:)- Jak wspaniale! Mam nadzieję, że nie będziesz miała mi za złe, jeśli spytam, co się stało z twoim pierwszym mężem?- Zjadł trujące grzyby i zmarł.- Ależ tragedia! A drugi mąż?- On też zjadł trujące grzyby i umarł.- Ale nieszczęście! Boję się spytać, co się stało trzeciemu mężowi ?.- Zmarł z powodu skręcenia karku. - Skręcenia karku?- Nie chciał jeść grzybów.:)))))