Oj nie jest, i wiedziałem że jak zamieszczę zdjęcie ryby którą- tak -świadomie i z premedytacją zabrałem i zjadłem, znajdą się tacy którzy będą wielce oburzeni. Oj nie jest lekko być szczerym:)( wpis na forum w wątku odrzańskie spiningowanie)
chcesz to zabierasz( o ile wymiary itp sie zgadzają ), Ty złowiłeś, Ty decydujesz co z nią zrobisz ;) ja osobiście wypuszczam wszystko i robię to sam z siebie a nie na pokaz, i nie zależy mi na tym by ktoś na forum mi w to wierzył :) ale nic nie zmienia faktu że zdj ryb na tle kuchni itp są przykre niż te nad wodą Pozdrawiam
Podjąłem dziś pierwszą dość krótką miętusową próbę, bez efektu.
Zima idzie wszystko na południe spier....hmhm odlatuje :)
U mnie nawet nie skubnęło.Dwie zasiadki do ok. 23-ej i nic.Woda po mimo ochłodzenia jeszcze troszkę za ciepła.Tak sobie to tłumaczę widząc jak drobnica oczkuje.
Krzyśku u ciebie mgiełka a u mnie "mleko", wybrałem się do lasu a doszedłem do sąsiada do sadu dobrze że był w garażu i miał na poprawienie wzroku bo bym do domu nie wrócił. U mnie też biało ale sie przeciera słoneczko trzeba sie za drzewo zabrać, aby na zimę na lodzie sie ogrzać. Czyli siekiera i siekiero młot i z grabami trzeba się rozprawić a rybki musza poczekać.
Bernardzie "mgiełka" to tak żartem napisałem. Na 20 m nie widać było rano nic. Chodziłem jak w amoku po brzegach, widziałem ludzi i rzeczy których nie było i normalnie horror. :)
Lada dzień Tomku trza jutro kiełbiów nałapać .:))) Ja już stawiam od dwóch tygodni i D! Ani Miętuska,ani Sandaczyka.Jeszcze "trupożercy" u mnie leżą na dnie i piją wodę.
Ja też próbowałem ale kicha jest totalna, nad rzeką wędkarzy nie ma od wielu tygodni a to najlepiej świadczy o tym co się dzieje. Chyba ryby się skończyły. :(
Ja też próbowałem ale kicha jest totalna, nad rzeką wędkarzy nie ma od wielu tygodni a to najlepiej świadczy o tym co się dzieje. Chyba ryby się skończyły. :( Jeżeli tak to przerzucę się na żaby albo coś co jeszcze w naszych wodach przeżyło.Niestety z wodą,najlepiej z rzeką już chyba nic nie jest mnie w stanie rozdzielić do końca ż....To jest nałóg!
Tomku wczoraj znów krótka miętsowa próba, bez efektu. Ciepło.
Dziś się zachmurzyło i pada widzę światełko w tunelu. :)
5:00 11 (4,1) 995 hPa 6 m/s Zachmurzenie całkowite
8:00 11 (6,6) 995 hPa 4 m/s Zachmurzenie całkowite
11:00 16 (12,6) 995 hPa 4 m/s Pogodnie14:00 20 (16,6) 994 hPa 5 m/s Pogodnie, okresami wzrost zachmurzenia do umiarkowanego17:00 18 (15) 994 hPa 4 m/s Zachmurzenie całkowite20:00 15 (12,8) 994 hPa 3 m/s Zachmurzenie całkowite Ja Krzysiu dzisiejszą zasiadkę też miałem do bani.Nawet branka,nie licząc żywców.Dziś było tak ciepło że nad wodą gdzie się nie spojrzałem skakały żaby,a i komary też bzyczały nad głową.Puki to się nie zmieni to i te nasze zasiadki będą słabe.No może jakaś ciekawska sztuka szarpnie?
Przed zmrokiem rzeka wynagrodziła mi walkę z kłusownictwem. :)
Fajny Szczupaczek.Zaczynają już mieć tą jesienną barwę.A co do samołówek to i ja je często spotykam.Jeden hak zostawiłem sobie na pamiątkę.Coś jakiś taki jak w masarni kiedyś były!
Ja dziś Tomku oprócz tych samołówek spotkałem i kłusowników.
Godzinę po tym jak je "zdemontowałem" i po złowieniu szczupaka widziałem jak zatrzymali samochód w tym miejscu gdzie były, byłem jakieś 200 m od nich. Żeby wrócić na ulicę musieli przejechać obok mnie. Myślałem że będą kozaczyć bo pewnie się domyślili że to ja ale podwinęli ogonki i pojechali prościutko a już miałem nadzieje na boks. :)
Ja dziś Tomku oprócz tych samołówek spotkałem i kłusowników.
Godzinę po tym jak je "zdemontowałem" i po złowieniu szczupaka widziałem jak zatrzymali samochód w tym miejscu gdzie były, byłem jakieś 200 m od nich. Żeby wrócić na ulicę musieli przejechać obok mnie. Myślałem że będą kozaczyć bo pewnie się domyślili że to ja ale podwinęli ogonki i pojechali prościutko a już miałem nadzieje na boks. :)
Widać bali się o swoje tryby!Albo nie byli pewni czy masz już mięsko na Mię tuska ha ha ha.
Mnie tez podszedł zębaty w południe, ale miło było posiedzieć z kolegami przy ognisku z którymi nie łowiłem przez parę lat jakoś nie spotykaliśmy się nad wodą
U mnie Tomku też szału nie było ale jedno spudłowane uderzenie piękne.
Szczupak wyskoczył za gumą na płytki około 70 cm blat, stuknął w nią zrobił piękny zwrot o 180 * i zatrzymał się nieruchomo przy samej powierzchni. Ja stałem jak osioł z sflaczałym kijem i patrzyłem na niego do czasu aż odpłynął.
Dodam że na oko miał tak jak wczorajszy około 60 cm.
trochę zmęczony życiem :P
Zmęczeni to byliśmy oboje :)
Wszystko dlatego że życie nie jest lekkie. :)
Oj nie jest, i wiedziałem że jak zamieszczę zdjęcie ryby którą- tak -świadomie i z premedytacją zabrałem i zjadłem, znajdą się tacy którzy będą wielce oburzeni. Oj nie jest lekko być szczerym:)( wpis na forum w wątku odrzańskie spiningowanie)
Niestety ale wątków i ludzi którzy nijak mają się do faktów i życia jest dużo.
Na szczęście nad wodą to ja decyduję co zrobię i jak to zrobię.
Tu raczej nikomu nie piszę co ma zrobić z rybą którą sobie złowił., jego wola.
Dzięki za słowa otuchy, i tak jak mówisz kolego -decyzja nad wodą należy do nas.
chcesz to zabierasz( o ile wymiary itp sie zgadzają ), Ty złowiłeś, Ty decydujesz co z nią zrobisz ;) ja osobiście wypuszczam wszystko i robię to sam z siebie a nie na pokaz, i nie zależy mi na tym by ktoś na forum mi w to wierzył :) ale nic nie zmienia faktu że zdj ryb na tle kuchni itp są przykre niż te nad wodą
Pozdrawiam
Tak, takie w kuchni , na kafelkach w łazience itp są nie smaczne, to fakt.Dobrze że w tym wątku są Panowie którzy wiedzą co mówią. :)
Jeśli chodzi o rybę w kuchni to rzecz gustu oraz smaku, ja tam czasem lubię.:)
Jeśli chodzi o rybę w kuchni to rzecz gustu oraz smaku, ja tam czasem lubię.:)
Krzychu pan Bóg kazał się dzielić!!!
Ale żeby się dzielić Tomku najpierw muszę zostać "mięsiarzem". :)
Trzeba cierpieć i narażać się na krytykę aby potem móc być dobrym dl innych.
Ale żeby się dzielić Tomku najpierw muszę zostać "mięsiarzem". :)
Trzeba cierpieć i narażać się na krytykę aby potem móc być dobrym dl innych.
Jakim mięsiarzem? Przecież my wiemy że ta ryba jest z soi !
Słusznie Tomku, my zjemy my wiemy.
Reszta morda w kubeł, podejrzany do czasu udowodnienia mu winy jest niewinny. :)
(Ktoś chce znaleźć dowody winy w mojej kuchni ? :))
To prawda! Winny nawet gdy złapie się go za rękę na gorącym uczynku mówi że to nie jego ręka.To musi być udowodnione w sądzie!
Chyba już czas pomyśleć poważnie o najbardziej kozackich rybkach - miętusach. Powinny już zacząć się budzić do życia.
Póki co walczę jeszcze z garbuskami i brakują mi 2 szt do zamknięcia licznika na 50tce medalowych z tego sezonu.
Mniejszych(takich do 40) nie wklejam, bo nie chcę śmiecić.
Też myślałem Irku o miętusach. Pogoda u mnie taka beznadziejna że pewnie coś już można by złowić. Jutro ? :)
Podjąłem dziś pierwszą dość krótką miętusową próbę, bez efektu.
Zima idzie wszystko na południe spier....hmhm odlatuje :)
Podjąłem dziś pierwszą dość krótką miętusową próbę, bez efektu.
Zima idzie wszystko na południe spier....hmhm odlatuje :)
U mnie nawet nie skubnęło.Dwie zasiadki do ok. 23-ej i nic.Woda po mimo ochłodzenia jeszcze troszkę za ciepła.Tak sobie to tłumaczę widząc jak drobnica oczkuje.
To prawda Tomku mimo ze jest dość chłodno to u mnie też drobnica "biegała" po powierzchni intensywniej jak latem.
Poranna mgiełka.
Krzyśku u ciebie mgiełka a u mnie "mleko", wybrałem się do lasu a doszedłem do sąsiada do sadu
dobrze że był w garażu i miał na poprawienie wzroku bo bym do domu nie wrócił.
U mnie też biało ale sie przeciera słoneczko trzeba sie za drzewo zabrać, aby na zimę na lodzie sie ogrzać. Czyli siekiera i siekiero młot i z grabami trzeba się rozprawić a rybki musza poczekać.
Bernardzie "mgiełka" to tak żartem napisałem. Na 20 m nie widać było rano nic. Chodziłem jak w amoku po brzegach, widziałem ludzi i rzeczy których nie było i normalnie horror. :)
Pusto robi się nad rzeką. :(
Jesienny zachód słońca. :)
I to co lubię się zbliża!
Lada dzień Tomku trza jutro kiełbiów nałapać .:)))
Lada dzień Tomku trza jutro kiełbiów nałapać .:)))
Ja już stawiam od dwóch tygodni i D! Ani Miętuska,ani Sandaczyka.Jeszcze "trupożercy" u mnie leżą na dnie i piją wodę.
Ja też próbowałem ale kicha jest totalna, nad rzeką wędkarzy nie ma od wielu tygodni a to najlepiej świadczy o tym co się dzieje. Chyba ryby się skończyły. :(
Ja też próbowałem ale kicha jest totalna, nad rzeką wędkarzy nie ma od wielu tygodni a to najlepiej świadczy o tym co się dzieje. Chyba ryby się skończyły. :(
Jeżeli tak to przerzucę się na żaby albo coś co jeszcze w naszych wodach przeżyło.Niestety z wodą,najlepiej z rzeką już chyba nic nie jest mnie w stanie rozdzielić do końca ż....To jest nałóg!
Dokładnie nałóg. bierze nie bierze jechać nad rzekę trzeba. :)
(zdjęcie będzie duuuże :))
Tomku wczoraj znów krótka miętsowa próba, bez efektu. Ciepło.
Dziś się zachmurzyło i pada widzę światełko w tunelu. :)
5:00 11 (4,1) 995 hPa 6 m/s Zachmurzenie całkowite 8:00 11 (6,6) 995 hPa 4 m/s Zachmurzenie całkowite 11:00 16 (12,6) 995 hPa 4 m/s Pogodnie14:00 20 (16,6) 994 hPa 5 m/s Pogodnie, okresami wzrost zachmurzenia do umiarkowanego17:00 18 (15) 994 hPa 4 m/s Zachmurzenie całkowite20:00 15 (12,8) 994 hPa 3 m/s Zachmurzenie całkowiteTomku wczoraj znów krótka miętsowa próba, bez efektu. Ciepło.
Dziś się zachmurzyło i pada widzę światełko w tunelu. :)
5:00 11 (4,1) 995 hPa 6 m/s Zachmurzenie całkowite 8:00 11 (6,6) 995 hPa 4 m/s Zachmurzenie całkowite 11:00 16 (12,6) 995 hPa 4 m/s Pogodnie14:00 20 (16,6) 994 hPa 5 m/s Pogodnie, okresami wzrost zachmurzenia do umiarkowanego17:00 18 (15) 994 hPa 4 m/s Zachmurzenie całkowite20:00 15 (12,8) 994 hPa 3 m/s Zachmurzenie całkowite Ja Krzysiu dzisiejszą zasiadkę też miałem do bani.Nawet branka,nie licząc żywców.Dziś było tak ciepło że nad wodą gdzie się nie spojrzałem skakały żaby,a i komary też bzyczały nad głową.Puki to się nie zmieni to i te nasze zasiadki będą słabe.No może jakaś ciekawska sztuka szarpnie?Dzisiejsze poobiednie łowy. Najpierw znalazłem a dokładnie zaczepiłem kopytem 4 samołówki zastawione na szczupaka.
Przed zmrokiem rzeka wynagrodziła mi walkę z kłusownictwem. :)
Przed zmrokiem rzeka wynagrodziła mi walkę z kłusownictwem. :)
Fajny Szczupaczek.Zaczynają już mieć tą jesienną barwę.A co do samołówek to i ja je często spotykam.Jeden hak zostawiłem sobie na pamiątkę.Coś jakiś taki jak w masarni kiedyś były!
Ja dziś Tomku oprócz tych samołówek spotkałem i kłusowników.
Godzinę po tym jak je "zdemontowałem" i po złowieniu szczupaka widziałem jak zatrzymali samochód w tym miejscu gdzie były, byłem jakieś 200 m od nich. Żeby wrócić na ulicę musieli przejechać obok mnie. Myślałem że będą kozaczyć bo pewnie się domyślili że to ja ale podwinęli ogonki i pojechali prościutko a już miałem nadzieje na boks. :)
Ja dziś Tomku oprócz tych samołówek spotkałem i kłusowników.
Godzinę po tym jak je "zdemontowałem" i po złowieniu szczupaka widziałem jak zatrzymali samochód w tym miejscu gdzie były, byłem jakieś 200 m od nich. Żeby wrócić na ulicę musieli przejechać obok mnie. Myślałem że będą kozaczyć bo pewnie się domyślili że to ja ale podwinęli ogonki i pojechali prościutko a już miałem nadzieje na boks. :)
Widać bali się o swoje tryby!Albo nie byli pewni czy masz już mięsko na Mię tuska ha ha ha.
Mnie tez podszedł zębaty w południe, ale miło było posiedzieć z kolegami przy ognisku z którymi nie łowiłem przez parę lat jakoś nie spotykaliśmy się nad wodą
Z szczupaczkiem nie poszło trzeba zmniejszyć.
Ja się zaraz wybieram po następnego tylko niech się widniej zrobi. :)
Pfu tfu nic Ci nie życzę bo zapeszę.
Teraz chyba wejdzie
Też bym miał dziś takiego Bernardzie tylko nie trafił w gumę, ale wiem gdzie siedzi dostanę go jutro. :)
Też bym miał dziś takiego Bernardzie tylko nie trafił w gumę, ale wiem gdzie siedzi dostanę go jutro. :)
Mój za to pożarł kawałek gumy.Tylko nie wiem czy to akurat był Szczupaczek? Może nie dostanie sraczki i jutro poprawi?Ogólnie dalej LIPA!
U mnie Tomku też szału nie było ale jedno spudłowane uderzenie piękne.
Szczupak wyskoczył za gumą na płytki około 70 cm blat, stuknął w nią zrobił piękny zwrot o 180 * i zatrzymał się nieruchomo przy samej powierzchni. Ja stałem jak osioł z sflaczałym kijem i patrzyłem na niego do czasu aż odpłynął.
Dodam że na oko miał tak jak wczorajszy około 60 cm.