Dzień został otwarty. Szczupak mały ale wymiarowy, wziął wreszcie jak należy. Gumę 10 cm zassał tak że już miałem po "erkę" dzwonić aby mi ją w całości wyjęli a hak to mu wyszedł pechowo.
Krzyśku ważne że coś się wyjmie od czasu do czasu a 70+ przyjdą jeszcze. Właśnie zbieram sie na zaporowy,aby być jeszcze przed świtem, może coś się trafi,oziębiło sie.
Wróciłem dwie kawy wypiłem i pojadłem żuru z wędzonką, drapieżnika zero, ok południa chciałem pobawić się płocią głębinową i po zanęceniu (MVDE-Płoć)+pinka i biały wszedł mi bolek taki-40 i mniejszy nie mogłem sobie dać radę, co rzut (grunt 4 m) jeszcze spławik nie stanąl i już jazda.Zrobiłem godz.przerwy i po zarzuceniu mile zaskoczony, płoć i tęczak znów dwie płocie i następny niebieski. Fotkę wstawię jak syn mi obrobi.
Ja wybieram się jutro na odrę z kolegom .Zobaczymy , jak będzie,a ten to pierwszy sandacz w życiu.3,40 kg 70 cm wiec jak jak na pierwszą rybę tego gatunku to chyba nie żle?
Pierwszy w życiu i 70-tka to pięknie , i powodzenia w dalszych połowach kolego. Ale ta miarka z taką piękną rybką niezbyt dodaje uroku?
Wiem, nie jest to szczyt fotografii .Miał to być przedmiot porównawczy żeby nie męczyć ryby a tylko to było pod ręką. Postaram się poprawić w przyszłości :)a dzisiejszy wypad się nie odbył. Kolega zrobił sobie długi sen, wiec nie było sensu lecieć na rybki.A szkoda bo pomimo chłodu jest piękna jesienna słoneczna aura.Chyba jutro pojadę sam, bo potem znów będę cały tydzień żałował w pracy że mogłem jechać, i czekał na następny weekend.
No ilościowo jestem bardzo zadowolony w tym sezonie, ale rozmiarówka w ostatnich tygodniach słaba.. większość ryb trochę ponad 4 dyszki. Dopiero kilka dni temu dziabnąłem trzy fajniejsze garbuski tak ~45-47 Jak zmniejszę fotki, to wkleję
Żrą jak głupie. :) w tym roku miałem dwa przypadki holowania okonia ok 25+, które przy podbieraniu wymiotowały ŻYWYMI płotkami dobre 10cm. Ciekawostką jest, że okoń pochłania większość ofiar od tyłu.. otwiera paszczę i przełyk podobnie jak sandacz.
Mi się też nieraz trafiało że w okresie dobrego żerowania szczupaki zwracały ryby w różnym stadium trawienia choć zwrotu żywej rybki nigdy nie widziałem ale wiadomo szczupak to co innego. Niestety teraz żrą słabo biorą tylko na wolno wleczoną przy dnie lub nawet po samym dnie gumę a i tak większość pogryzie tylko ogonek a ciężko coś skutecznie zaciąć. Mam jednak już trzy namierzone na krótkim odcinku rzeki, już każdy był na kiju i każdy zszedł. :)
To koniecznie kup cannibal savage gear, nie widziałem skuteczniejszej gumy na esoxa. Kilka dni do tyłu staliśmy we trzech na jednej miejscówie(zaufani ludzie..;)..). Kumpel z prawej keitechy i najlepsze okoniowe cuda hand made, kumpel z lewej cannibal, a ja w środku swoje wynalazki.
Kolega z cannibalem złowił dwa esoxy do ok 70cm, kolega z prawej zero kontaktu z rybą, u mnie 4 okonki do 40+..
Czasem dobra przynęta działa cuda.. ten z cannibalem to amator przez duże "A". Lepsza od tego może być chyba tylko dobra wahadłówka.
Wybieram się właśnie w najbliższym czasie do sklepu bo mi się gumy kończą to się rozglądnę co mają i trzeba będzie kombinować. Jutro mam w planie właśnie spróbować na blachy i woblery może będą skuteczniejsze.
Fajne okonie Irku. Wielkie gratki. Widze ze przynete na szczupaki juz macie !!! A macie cos ,na sandacze??? Ja na 6 godzin wedkowania ,zaliczylem jednego szczuplego ok. 25 cm. Wielki byl , az zal bylo go. I jedno walniecie z ryba na wedce , ale bylo to cos niesamowitego tak przymurowal i trzymal ze nie moglem ,zaczac pompowac. A ,po chwili byla spina :((( I ,to na tyle. Ale martwi mnie to ze sandacze nie gryza!!!! W miejscowkach zeszlorocznych , nic nawet jednego pykniecia. Zastanawiam sie , gdzie sie podzaialy ??? Dawno takiej padaki nie bylo !!! Albo, ja niepotrafie lowic !!!!:(((( Jakies pomysly, panowie ???? Jak macie jakiegos czarnego konia to poprosze, bo z rana ruszam ponownie. Dzisiaj , woda Miala 8 stopni. Wedkowalem od 13 do 19. Dodam ze na koguty ,tez nic. Ostatnio chociaz na koguta ,szczupak sie powiesil. Pozdrawiam Was koledzy. Jutro ma byc -2 do 9 rano.
Fajne okonie Irku. Wielkie gratki. Widze ze przynete na szczupaki juz macie !!! A macie cos ,na sandacze??? Ja na 6 godzin wedkowania ,zaliczylem jednego szczuplego ok. 25 cm. Wielki byl , az zal bylo go. I jedno walniecie z ryba na wedce , ale bylo to cos niesamowitego tak przymurowal i trzymal ze nie moglem ,zaczac pompowac. A ,po chwili byla spina :((( I ,to na tyle. Ale martwi mnie to ze sandacze nie gryza!!!! W miejscowkach zeszlorocznych , nic nawet jednego pykniecia. Zastanawiam sie , gdzie sie podzaialy ??? Dawno takiej padaki nie bylo !!! Albo, ja niepotrafie lowic !!!!:(((( Jakies pomysly, panowie ???? Jak macie jakiegos czarnego konia to poprosze, bo z rana ruszam ponownie. Dzisiaj , woda Miala 8 stopni. Wedkowalem od 13 do 19. Dodam ze na koguty ,tez nic. Ostatnio chociaz na koguta ,szczupak sie powiesil. Pozdrawiam Was koledzy. Jutro ma byc -2 do 9 rano.
Tak już jest w wędkarstwie są dołki i górki. :)
Jeśli chodzi o łowienie sandaczy to są tu dużo lepsi więc ja nie śmiem głosu zabierać.
Mi oczywiście z ryb nic nie wyszło. Cały wieczór koledzy dzwonili żebym wyskoczył z nimi na imprezę. Wyciszyłem telefon i budzik nie zadzwonił... :) Dopiero wstałem, ogarnę się trochę, zjem coś i jadę chociaż porzucać trochę za okoniem. Na jeziorowego sandacza z brzegu już za późno, niestety. Dwie godziny temu byłaby szansa.
Co do sandaczy jeszcze i pytania kolegi robban: Zdecydowanie wszystko zależy od wody. Łowię sandacze praktycznie w jednym zbiorniku tylko i skuteczna dla mnie jest guma w kolorze pomarańczowym z brokatem, o długości 9cm, moi znajomi łowią na seledynowe kopyta głównie. Pojechałem na inną zaporówkę i jedynie na srebrne kopyta z niebieskim grzbietem były brania. Co wędkarz to inna teoria, co woda to inna przynęta na sandacza...
Na weekend ustawiam się z żywcem.Ryba drętwa to trzeba jej podać pod nos i powkórzać ją dłużej.
Drętwa i brania delikatne. Ten wczorajszy też skubał gumę przez 5 m nim wziął, myślałem że to okoń.
Dzień został otwarty. Szczupak mały ale wymiarowy, wziął wreszcie jak należy. Gumę 10 cm zassał tak że już miałem po "erkę" dzwonić aby mi ją w całości wyjęli a hak to mu wyszedł pechowo.
Szału nie ma ale dziś drugi gdzie te 70 +. :)
Krzyśku ważne że coś się wyjmie od czasu do czasu a 70+ przyjdą jeszcze.
Właśnie zbieram sie na zaporowy,aby być jeszcze przed świtem, może coś się trafi,oziębiło sie.
Bernardzie ja też nie usiedzę a w sumie to nawet nie chcę siedzieć - jaaaaaaaaadęęęęę. !!!!
Poranne łowy bez ryb ale nic to będzie poobiednia powtórka.
Poranne łowy bez ryb ale nic to będzie poobiednia powtórka.
Krzysiu one nie biorą bo się liści najadły! A tak swoją drogą to twoja fotka jest zajebista.
Wróciłem dwie kawy wypiłem i pojadłem żuru z wędzonką, drapieżnika zero, ok południa chciałem pobawić się płocią głębinową i po zanęceniu (MVDE-Płoć)+pinka i biały wszedł mi bolek taki-40 i mniejszy nie mogłem sobie dać radę, co rzut (grunt 4 m) jeszcze spławik nie stanąl i już jazda.Zrobiłem godz.przerwy i po zarzuceniu mile zaskoczony, płoć i tęczak znów dwie płocie i następny niebieski. Fotkę wstawię jak syn mi obrobi.
Ja też dziś bez ryby choć jeden szczupak odprowadził gumę pod nogi.
Jeśli zaś chodzi o liście to jest z nimi u mnie "grubo" Tomku. Żółtych gum nawet nie zakładam bo szczupak by ją za kolejnego liścia wziął. :)
Już mogę włożyć, 39 i 36 cm
Fajne rybki Bernardzie u mnie takich nie ma.
Jeszcze dzisiejsza jesienna rzeka, siła spokoju.
Już mogę włożyć, 39 i 36 cm
Fajne rybki kolego. Ja jutro po pracy ruszam i posiedze az sie sciemni.
Jeszcze ciekawostka. :)
Taką rzekę dziś znalazłem. Jakie ryby można w niej złowić ?
Taką rzekę dziś znalazłem. Jakie ryby można w niej złowić ?
Sam musisz się przekonać jeżeli są jakieś większe zagłębienia to możesz być mile zaskoczony?
Ja w rzeczce złapałem to:)
Fajny sandacz. Ja dziś bez ryb ale rano było ładnie, teraz zimno wiatr i deszcz.
Ja w rzeczce złapałem to:)
Taki i mnie by zadowolił, rano byłm na grzybach a o 15 wyskoczyłem sprawdzić do 18 i kicha
Ja wybieram się jutro na odrę z kolegom .Zobaczymy , jak będzie,a ten to pierwszy sandacz w życiu.3,40 kg 70 cm wiec jak jak na pierwszą rybę tego gatunku to chyba nie żle?
Pierwszy w życiu i 70-tka to pięknie , i powodzenia w dalszych połowach kolego.
Ale ta miarka z taką piękną rybką niezbyt dodaje uroku?
Dokładnie jak pisze bernard jak na pierwszego to naprawdę fajny.
Po obiadku i ja pojadę szukać swojej ryby na dziś.:)
Pierwszy w życiu i 70-tka to pięknie , i powodzenia w dalszych połowach kolego.
Ale ta miarka z taką piękną rybką niezbyt dodaje uroku?
Wiem, nie jest to szczyt fotografii .Miał to być przedmiot porównawczy żeby nie męczyć ryby a tylko to było pod ręką. Postaram się poprawić w przyszłości :)a dzisiejszy wypad się nie odbył. Kolega zrobił sobie długi sen, wiec nie było sensu lecieć na rybki.A szkoda bo pomimo chłodu jest piękna jesienna słoneczna aura.Chyba jutro pojadę sam, bo potem znów będę cały tydzień żałował w pracy że mogłem jechać, i czekał na następny weekend.
Koledzy, gratki za ładne rybki, jednak wole rybki w takim wydaniu:)
Co kto lubi...
Takie to sobie Irku zrobię jak wrócę. :)
Moc jest dziś ze mną to na pewno coś złowię. :)
Irku, Twoje okonie powalają z nóg, jeszcze bardziej liczba złowionych:) A i smaczny posiłek :D
No ilościowo jestem bardzo zadowolony w tym sezonie, ale rozmiarówka w ostatnich tygodniach słaba.. większość ryb trochę ponad 4 dyszki. Dopiero kilka dni temu dziabnąłem trzy fajniejsze garbuski tak ~45-47
Jak zmniejszę fotki, to wkleję
Dzień nad woda zaliczony smażenia nie będzie. :)
Miałem jednego szczupaka ale się spiął niech go pijawki w płetwy gryzą, do jutra bo jutro będzie mój.
U mnie z rana dwa siadły na wobka.. ten był większy
To ten sam-fota na kolanie
Duży bo lubi zjeść aż mu cofkę zrobiło. :)
Takie tam 40+
Kolejny..
Ten najładniejszy z ostatnich dni - ok 46-47 mierzony dłonią
Ten większy z wobkiem..
Zestaw okoni jak się patrzy Irku.
Duży bo lubi zjeść aż mu cofkę zrobiło. :)
Żrą jak głupie. :) w tym roku miałem dwa przypadki holowania okonia ok 25+, które przy podbieraniu wymiotowały ŻYWYMI płotkami dobre 10cm. Ciekawostką jest, że okoń pochłania większość ofiar od tyłu.. otwiera paszczę i przełyk podobnie jak sandacz.
Mi się też nieraz trafiało że w okresie dobrego żerowania szczupaki zwracały ryby w różnym stadium trawienia choć zwrotu żywej rybki nigdy nie widziałem ale wiadomo szczupak to co innego. Niestety teraz żrą słabo biorą tylko na wolno wleczoną przy dnie lub nawet po samym dnie gumę a i tak większość pogryzie tylko ogonek a ciężko coś skutecznie zaciąć. Mam jednak już trzy namierzone na krótkim odcinku rzeki, już każdy był na kiju i każdy zszedł. :)
To koniecznie kup cannibal savage gear, nie widziałem skuteczniejszej gumy na esoxa. Kilka dni do tyłu staliśmy we trzech na jednej miejscówie(zaufani ludzie..;)..). Kumpel z prawej keitechy i najlepsze okoniowe cuda hand made, kumpel z lewej cannibal, a ja w środku swoje wynalazki.
Kolega z cannibalem złowił dwa esoxy do ok 70cm, kolega z prawej zero kontaktu z rybą, u mnie 4 okonki do 40+..
Czasem dobra przynęta działa cuda.. ten z cannibalem to amator przez duże "A". Lepsza od tego może być chyba tylko dobra wahadłówka.
Wybieram się właśnie w najbliższym czasie do sklepu bo mi się gumy kończą to się rozglądnę co mają i trzeba będzie kombinować. Jutro mam w planie właśnie spróbować na blachy i woblery może będą skuteczniejsze.
Fajne okonie Irku. Wielkie gratki. Widze ze przynete na szczupaki juz macie !!! A macie cos ,na sandacze??? Ja na 6 godzin wedkowania ,zaliczylem jednego szczuplego ok. 25 cm. Wielki byl , az zal bylo go. I jedno walniecie z ryba na wedce , ale bylo to cos niesamowitego tak przymurowal i trzymal ze nie moglem ,zaczac pompowac. A ,po chwili byla spina :((( I ,to na tyle. Ale martwi mnie to ze sandacze nie gryza!!!! W miejscowkach zeszlorocznych , nic nawet jednego pykniecia. Zastanawiam sie , gdzie sie podzaialy ??? Dawno takiej padaki nie bylo !!! Albo, ja niepotrafie lowic !!!!:(((( Jakies pomysly, panowie ???? Jak macie jakiegos czarnego konia to poprosze, bo z rana ruszam ponownie. Dzisiaj , woda Miala 8 stopni. Wedkowalem od 13 do 19. Dodam ze na koguty ,tez nic. Ostatnio chociaz na koguta ,szczupak sie powiesil. Pozdrawiam Was koledzy. Jutro ma byc -2 do 9 rano.
Zapoznaję się z przynętami.:)
Fajne okonie Irku. Wielkie gratki. Widze ze przynete na szczupaki juz macie !!! A macie cos ,na sandacze??? Ja na 6 godzin wedkowania ,zaliczylem jednego szczuplego ok. 25 cm. Wielki byl , az zal bylo go. I jedno walniecie z ryba na wedce , ale bylo to cos niesamowitego tak przymurowal i trzymal ze nie moglem ,zaczac pompowac. A ,po chwili byla spina :((( I ,to na tyle. Ale martwi mnie to ze sandacze nie gryza!!!! W miejscowkach zeszlorocznych , nic nawet jednego pykniecia. Zastanawiam sie , gdzie sie podzaialy ??? Dawno takiej padaki nie bylo !!! Albo, ja niepotrafie lowic !!!!:(((( Jakies pomysly, panowie ???? Jak macie jakiegos czarnego konia to poprosze, bo z rana ruszam ponownie. Dzisiaj , woda Miala 8 stopni. Wedkowalem od 13 do 19. Dodam ze na koguty ,tez nic. Ostatnio chociaz na koguta ,szczupak sie powiesil. Pozdrawiam Was koledzy. Jutro ma byc -2 do 9 rano.
Tak już jest w wędkarstwie są dołki i górki. :)
Jeśli chodzi o łowienie sandaczy to są tu dużo lepsi więc ja nie śmiem głosu zabierać.
Dzisiejszy latek.
Dzisiejszy latek.
Dzisiejszy
dzisiejszy
Mi oczywiście z ryb nic nie wyszło. Cały wieczór koledzy dzwonili żebym wyskoczył z nimi na imprezę. Wyciszyłem telefon i budzik nie zadzwonił... :) Dopiero wstałem, ogarnę się trochę, zjem coś i jadę chociaż porzucać trochę za okoniem. Na jeziorowego sandacza z brzegu już za późno, niestety. Dwie godziny temu byłaby szansa.
Co do sandaczy jeszcze i pytania kolegi robban: Zdecydowanie wszystko zależy od wody. Łowię sandacze praktycznie w jednym zbiorniku tylko i skuteczna dla mnie jest guma w kolorze pomarańczowym z brokatem, o długości 9cm, moi znajomi łowią na seledynowe kopyta głównie.
Pojechałem na inną zaporówkę i jedynie na srebrne kopyta z niebieskim grzbietem były brania.
Co wędkarz to inna teoria, co woda to inna przynęta na sandacza...