Podobnego miałem kiedyś z gruntu na ukleję. Coś wyrwało żyłkę ale nie odjeżdżało myślałem że to nurt a tu nagle bestia 25-30 cm zaczyna skakać na płyciźnie z moim hakiem w pysku. :)
Gratuluję koledze sandacza...też czekam na nie aż się rozruszają...u mnie jak na razie kiszka...biorą szczupaczki długie jak dzień pracy...a chude jak wypłata...:) i mam nadzieję że Szanowna Komisija wezmie to pod uwagę...:)
Wczoraj z opadu jedno branie i po zacięciu na haku została tylko łuska:)
Według mnie to nie było branie tylko zwykły strzał w szmaty lub zapięcie za kapotę jak kto woli. Zdarza się choć większość ryb szybko spada ale jak się dobrze zapnie to kilogramowa daje ognia jak dziesiątka. :) Przykład z życia wzięty.
Wczoraj z opadu jedno branie i po zacięciu na haku została tylko łuska:)
Według mnie to nie było branie tylko zwykły strzał w szmaty lub zapięcie za kapotę jak kto woli. Zdarza się choć większość ryb szybko spada ale jak się dobrze zapnie to kilogramowa daje ognia jak dziesiątka. :) Przykład z życia wzięty.
Kilka razy zdarzyło mi się złowić sandacza zahaczonego pod pyskiem lub nawet za brzuch i był to typowy "pstryk" czyli musiał przycisnąć gumę jak leżała na dnie. Mam nadzieję, że był to sandaczyk i ta łuska taka sandaczowa:)
Niestety u mnie to wszystko to przyducha, ryby zaczęły zdychać w mniejszych zbiornikach bez przepływu. Zdziwić się można jak duże ryby żyły w wodach za które nikt by nie dał złamanego grosza.
Dzięki :) jeszcze za widnego ganiał ładnie boleń, ale kilku ludzi za nim chodziło i nic, to pomyślałem nie będę kombinował.. no ale za ciemnego, presji wędkarskiej 0, to pomyślałem spróbuję :)
Podziwiam "wędkarzy" którzy siedzą w dwudziestu na zbiorniku o powierzchni 3 ha i wyzywają się nawzajem przerzucając sobie w międzyczasie zestawy i chlapiąc się wodą w czasie wrzucania zanęty do wody .:))
Trafisz nad wodą na człowieka- wędkarza to nie potrzeba nic tylko trochę zrozumienia i uprzejmości.
Jednak wiem z doświadczenia że gdybym był tak uparty i zaślepiony jak niektórzy w dążeniu do pozyskania mięcha to Policja i Lotnicze Pogotowie Ratunkowe by musieli "sprzątać" po naszej rozmowie. :)
Te już Tomku żadnej rybie nie zaszkodzą. Poskakałem po nich niczym młody źrebak. :)
Smuci tylko że wykonał je członek PZW. Świadczyły o tym siatki i plecionki jakich użyto do naciągów "wejść". Stary kłusownik ze "wsi" nawet by nie wiedział że takie istnieją i gdzie ja kupić.
Te już Tomku żadnej rybie nie zaszkodzą. Poskakałem po nich niczym młody źrebak. :)
Smuci tylko że wykonał je członek PZW. Świadczyły o tym siatki i plecionki jakich użyto do naciągów "wejść". Stary kłusownik ze "wsi" nawet by nie wiedział że takie istnieją i gdzie ja kupić.
Najgorsze w tym wszystkim jest to,że prawdopodobnie ten typ nie poprzestanie na tych bębnach! I tak jest w całym kraju! Można polemizować co ja takiemu bym zrobił jakbym go złapał.A w zasadzie wielkie ,,G,, można mu zrobić.Ani sąd,ani wp...l już go nie oduczy tego procederu!
Oczywiście że nie przestanie a gdyby nie to że zaczepiłem o jeden z sznurów gumą a poziom wody jest tak niesamowicie mały to nigdy bym ich nie zobaczył. Urwałbym tam jeszcze ze dwie gumy myśląc że to jakiś korzeń i poszedł dalej. Na pocieszenie znalazłem potem na mieliźnie nówkę Mepps Black Fury Made in France.:)
Oczywiście że nie przestanie a gdyby nie to że zaczepiłem o jeden z sznurów gumą a poziom wody jest tak niesamowicie mały to nigdy bym ich nie zobaczył. Urwałbym tam jeszcze ze dwie gumy myśląc że to jakiś korzeń i poszedł dalej. Na pocieszenie znalazłem potem na mieliźnie nówkę Mepps Black Fury Made in France.:) Tego meppsa to zostawił ci po to żebyś go nie zakapował.Krzychu wziąłeś łapówkę! cha cha cha
Witam Wszystkich wczoraj pykłem nie co ponad 90 cm i jakieś 7kg wagi sandała na wobler własnej produkcji Chodziłem za nim dwa miechy było co robić ...Spodnia kotwicę rozprastował , nie wiem czy w pysku czy w kamieniach.Hol był ostry tym czasem Panowie i Panie zmykam dalej koczować w pracy a wolną chwilką wymieszać wodę w rzece ;-)
Ogólnie agresywne pojedyncze brania. 2x wzdręga , 5x okon z czego największy po przyłożeniu do rękojeści wyglądał na pod 40cm , i 2 maluchy w porównaniu z tym zębolem z góry.;)
pięknie Tomek!!!!!! oj nie mogę się doczekać wizyty w pl za miesiąc może mi się uda zjechać na tydzień to odwiedze naszą piękną Wartę!!!! jeszcze raz gratulacje kawał ryby!!!
Witam Wszystkich wczoraj pykłem nie co ponad 90 cm i jakieś 7kg wagi sandała na wobler własnej produkcji Chodziłem za nim dwa miechy było co robić ...Spodnia kotwicę rozprastował , nie wiem czy w pysku czy w kamieniach.Hol był ostry tym czasem Panowie i Panie zmykam dalej koczować w pracy a wolną chwilką wymieszać wodę w rzece ;-)
Gratki Tomku. Fajny sandacz!!!! Ja jeszcze na urlopie , wiec i od rybek odpoczywam. Ale niebawem , znow zamocze kija. Pzdr.
Ogólnie agresywne pojedyncze brania. 2x wzdręga , 5x okon z czego największy po przyłożeniu do rękojeści wyglądał na pod 40cm , i 2 maluchy w porównaniu z tym zębolem z góry.;)
Twoje rybki Albert tez niczego sobie. Fajnie polapales , aby tak dalej. Pzdr.
Widzę Tomku że szczupaki i okonie to takie same "byki" jak i u mnie ostatnio biorą.
Były dziś jeszcze większe !
Podobnego miałem kiedyś z gruntu na ukleję. Coś wyrwało żyłkę ale nie odjeżdżało myślałem że to nurt a tu nagle bestia 25-30 cm zaczyna skakać na płyciźnie z moim hakiem w pysku. :)
16-08-2013 Nad wodą zawsze jest fajnie.
I wszystkie hole kończyłem sukcesem ? :)
Wczorajszy sandacz pierwszy wymiarowy w tym sezonie.
Gratuluję koledze sandacza...też czekam na nie aż się rozruszają...u mnie jak na razie kiszka...biorą szczupaczki długie jak dzień pracy...a chude jak wypłata...:) i mam nadzieję że Szanowna Komisija wezmie to pod uwagę...:)
P:)
Ładny sandacz Kuba.
Andrzeju komisja weźmie wszystko pod uwagę ale jutro dlatego że dziś ledwo żyje po "spacerach" ze spinningiem brzegiem rzeki.
Którędy !!!????
Wczoraj z opadu jedno branie i po zacięciu na haku została tylko łuska:)
Na kolejnej główce przy obławianiu napływu piękne branie na glooga i siedzi szczupak 75cm,chyba zbliża się jesień bo zaczynają żreć.
U mnie jakoś tej jesieni nie czuć. Jest upał wody, metr przegrzanej wody w rzece... :(
Mimo to i tak zaraz jadę na ryby. :)
W Toruniu też wody w Wiśle coraz mniej ale za to łatwiej dojść w ciekawe miejsca bez przedzierania się przez krzaki. Powodzenia!
Wczoraj z opadu jedno branie i po zacięciu na haku została tylko łuska:)
Według mnie to nie było branie tylko zwykły strzał w szmaty lub zapięcie za kapotę jak kto woli. Zdarza się choć większość ryb szybko spada ale jak się dobrze zapnie to kilogramowa daje ognia jak dziesiątka. :)
Przykład z życia wzięty.
U mnie też gryzą, co prawda bez spektakularnych efektów, ale rzadko schodzę o kiju.
Dziś 11szt takich "patelniaczków" i jeden krótki esox spięty.
To ju tylko u mnie nie biorą, ale zbieram siły i Wam jeszcze pokażę ( jak w tej ruskiej bajce:)).
To ju tylko u mnie nie biorą, ale zbieram siły i Wam jeszcze pokażę ( jak w tej ruskiej bajce:)).
U mnie za to zajebiaszczo brały! Nie licząc jakichś Leszczy rankiem to,przez całą noc jeden okaz.Chyba mój naj?
Wczoraj z opadu jedno branie i po zacięciu na haku została tylko łuska:)
Według mnie to nie było branie tylko zwykły strzał w szmaty lub zapięcie za kapotę jak kto woli. Zdarza się choć większość ryb szybko spada ale jak się dobrze zapnie to kilogramowa daje ognia jak dziesiątka. :)
Przykład z życia wzięty.
Kilka razy zdarzyło mi się złowić sandacza zahaczonego pod pyskiem lub nawet za brzuch i był to typowy "pstryk" czyli musiał przycisnąć gumę jak leżała na dnie. Mam nadzieję, że był to sandaczyk i ta łuska taka sandaczowa:)
Kolego Kubo wszystko jest możliwe.
Niestety u mnie to wszystko to przyducha, ryby zaczęły zdychać w mniejszych zbiornikach bez przepływu. Zdziwić się można jak duże ryby żyły w wodach za które nikt by nie dał złamanego grosza.
Odra, niezwykle żarłoczna ukleja - połakomiła się na wobler niemal własnej wielkości;)
Na feeder"y nic.. zero brań, szybka zmiana metody połowu na spin. feedery spakowane i... trafił się jeden :)
Na feeder"y nic.. zero brań, szybka zmiana metody połowu na spin. feedery spakowane i... trafił się jeden :)
Właśnie tak czasem trzeba.
Nie siedzieć i jęczeć że nic nie bierze tylko działać.
Gratuluję podejścia i ryby.
Dzięki :) jeszcze za widnego ganiał ładnie boleń, ale kilku ludzi za nim chodziło i nic, to pomyślałem nie będę kombinował.. no ale za ciemnego, presji wędkarskiej 0, to pomyślałem spróbuję :)
Presja wędkarska to jest to co lubię.
Podziwiam "wędkarzy" którzy siedzą w dwudziestu na zbiorniku o powierzchni 3 ha i wyzywają się nawzajem przerzucając sobie w międzyczasie zestawy i chlapiąc się wodą w czasie wrzucania zanęty do wody .:))
dokładnie :) a wczoraj jeden " ślepy " mistrz spiningu rzucił centralnie w zestaw kolegi... nóż w kieszeni się otwiera..
Zawsze trzeba mieć przy sobie w rezerwie kij na suma żyłka lub plecionka 0,50 mm daje duże możliwości.:)
Silniejszy ma zawsze rację.:))
niby tak :) ale " gdyby siła miała znaczenie to słoń a nie lew byłby królem dżungli " -Anderson Silva.
:)
Trafisz nad wodą na człowieka- wędkarza to nie potrzeba nic tylko trochę zrozumienia i uprzejmości.
Jednak wiem z doświadczenia że gdybym był tak uparty i zaślepiony jak niektórzy w dążeniu do pozyskania mięcha to Policja i Lotnicze Pogotowie Ratunkowe by musieli "sprzątać" po naszej rozmowie. :)
niestety nic na to nie poradzimy.. są ludzie i taborety..
Mi tam dziś nic nie stanęło na drodze do udanego połowu. Pod ręką była amunicja każdego kalibru. ::)
U mnie tylko takie.
:) ja może dziś wyskoczę na nockę...
Ja dziś miałem piękne branie.
Ładna sztuka ?
Gdy po utylizacji sprzętu zszedłem dalej łowić kolejna ,trafiłem na stado. :)
Gdy po utylizacji sprzętu zszedłem dalej łowić kolejna ,trafiłem na stado. :)
Gratulacje za złowienie pięęęknego skrzydlaka Krzysiu.Ale oby jak najmniej takich!
Te już Tomku żadnej rybie nie zaszkodzą. Poskakałem po nich niczym młody źrebak. :)
Smuci tylko że wykonał je członek PZW. Świadczyły o tym siatki i plecionki jakich użyto do naciągów "wejść". Stary kłusownik ze "wsi" nawet by nie wiedział że takie istnieją i gdzie ja kupić.
Te już Tomku żadnej rybie nie zaszkodzą. Poskakałem po nich niczym młody źrebak. :)
Smuci tylko że wykonał je członek PZW. Świadczyły o tym siatki i plecionki jakich użyto do naciągów "wejść". Stary kłusownik ze "wsi" nawet by nie wiedział że takie istnieją i gdzie ja kupić.
Najgorsze w tym wszystkim jest to,że prawdopodobnie ten typ nie poprzestanie na tych bębnach! I tak jest w całym kraju! Można polemizować co ja takiemu bym zrobił jakbym go złapał.A w zasadzie wielkie ,,G,, można mu zrobić.Ani sąd,ani wp...l już go nie oduczy tego procederu!
Oczywiście że nie przestanie a gdyby nie to że zaczepiłem o jeden z sznurów gumą a poziom wody jest tak niesamowicie mały to nigdy bym ich nie zobaczył. Urwałbym tam jeszcze ze dwie gumy myśląc że to jakiś korzeń i poszedł dalej. Na pocieszenie znalazłem potem na mieliźnie nówkę Mepps Black Fury Made in France.:)
Oczywiście że nie przestanie a gdyby nie to że zaczepiłem o jeden z sznurów gumą a poziom wody jest tak niesamowicie mały to nigdy bym ich nie zobaczył. Urwałbym tam jeszcze ze dwie gumy myśląc że to jakiś korzeń i poszedł dalej. Na pocieszenie znalazłem potem na mieliźnie nówkę Mepps Black Fury Made in France.:)
Tego meppsa to zostawił ci po to żebyś go nie zakapował.Krzychu wziąłeś łapówkę! cha cha cha
Witam Wszystkich wczoraj pykłem nie co ponad 90 cm i jakieś 7kg wagi sandała na wobler własnej produkcji Chodziłem za nim dwa miechy było co robić ...Spodnia kotwicę rozprastował , nie wiem czy w pysku czy w kamieniach.Hol był ostry tym czasem Panowie i Panie zmykam dalej koczować w pracy a wolną chwilką wymieszać wodę w rzece ;-)
Ogólnie agresywne pojedyncze brania. 2x wzdręga , 5x okon z czego największy po przyłożeniu do rękojeści wyglądał na pod 40cm , i 2 maluchy w porównaniu z tym zębolem z góry.;)
Piękny sandacz Tomku u mnie pada aż miło dziś więc nad wodę nie pojadę. Więc...
pięknie Tomek!!!!!!
oj nie mogę się doczekać wizyty w pl za miesiąc może mi się uda zjechać na tydzień to odwiedze naszą piękną Wartę!!!!
jeszcze raz gratulacje kawał ryby!!!
Może mi ktoś powiedzieć dlaczego słuchając tej piosenki cały czas myślę o PZW ? :)
Witam Wszystkich wczoraj pykłem nie co ponad 90 cm i jakieś 7kg wagi sandała na wobler własnej produkcji Chodziłem za nim dwa miechy było co robić ...Spodnia kotwicę rozprastował , nie wiem czy w pysku czy w kamieniach.Hol był ostry tym czasem Panowie i Panie zmykam dalej koczować w pracy a wolną chwilką wymieszać wodę w rzece ;-)
Gratki Tomku. Fajny sandacz!!!! Ja jeszcze na urlopie , wiec i od rybek odpoczywam. Ale niebawem , znow zamocze kija. Pzdr.
Ogólnie agresywne pojedyncze brania. 2x wzdręga , 5x okon z czego największy po przyłożeniu do rękojeści wyglądał na pod 40cm , i 2 maluchy w porównaniu z tym zębolem z góry.;)
Twoje rybki Albert tez niczego sobie. Fajnie polapales , aby tak dalej. Pzdr.
Ja dziś tu łowiłem do zmroku ale wyniki pozostaną tajemnicą. :)
Może tak niewiele ujawnię.:)